III SA/Kr 1138/11

WyrokWSA w Krakowie2012-05-30

Skład orzekający: Janusz Kasprzycki, Bożenna Blitek, Barbara Pasternak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego osób z naruszeniem warunków zezwolenia dotyczących wyznaczonych przystanków jest zasadne, gdy przedsiębiorca twierdzi, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których nie mógł przewidzieć (art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym)?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracyjne prawidłowo nałożyły karę pieniężną, ponieważ wersja zdarzeń przedstawiona przez przedsiębiorcę, która mogłaby uzasadniać zastosowanie art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, nie znalazła potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Kluczowe znaczenie miał podpisany przez kierowcę protokół kontroli bez zastrzeżeń, który stanowił dowód urzędowy potwierdzający naruszenie. Wersja przedsiębiorcy, przedstawiona z opóźnieniem i oparta na nieprzekonujących dowodach, została uznana za niewiarygodną.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę B. P. za to, że jego kierowca R. B. zatrzymał pojazd poza wyznaczonym przystankiem i zabrał dwóch pasażerów. Przedsiębiorca twierdził, że naruszenie nastąpiło wskutek zatrzymania w korku i wtargnięcia pasażerów wbrew woli kierowcy, co powinno skutkować umorzeniem postępowania na podstawie art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym. Organy administracji obu instancji uznały naruszenie za udowodnione i odmówiły zastosowania wskazanego przepisu, podtrzymując karę pieniężną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę przedsiębiorcy.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargę B. P.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Janusz Kasprzycki Sędziowie WSA Bożenna Blitek (spr.) WSA Barbara Pasternak Protokolant Honorata Kuźmicka-Wełna po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 maja 2012 r. sprawy ze skargi B. P. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia 27 lipca 2011 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej skargę oddala Decyzją z dnia 27 maja 2011 r. Nr [...] Komendant Powiatowy Policji nałożył na B. P., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Usługi Transportowe – Przewóz Osób, karę pieniężną w kwocie 3.000 zł. W uzasadnieniu organ I instancji podał, że w dniu 13 marca 2010 r. w miejscowości S, na drodze krajowej nr [...], został zatrzymany do kontroli samochód Mercedes o numerze rejestracyjnym [...] prowadzony przez kierowcę R. B. Kontrolowany kierowca realizował regularny transport drogowy osób w ramach posiadanego zezwolenia nr [...] na linię komunikacyjną T – R przez S. Organ I instancji podał, że w dniu kontroli o godz. 11:23 w miejscowości S, na ul. M, zabrano do tego pojazdu dwóch pasażerów (A. P. oraz A. K.) pomimo tego, że w tym miejscu nie było wyznaczonego przystanku. Organ I instancji uznał zatem, że transport drogowy osób był wykonywany z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu dotyczących ustalonej trasy przejazdu lub wyznaczonych przystanków. Komendant Powiatowy Policji podał, że w toczącym się w tej sprawie postępowaniu wyjaśniającym, w piśmie z dnia 6 marca 2010 r. B. P. stwierdził, że nie doszło do naruszenia warunków określonych w zezwoleniu, o czym jej zdaniem świadczą dowody, które załączyła w sprawie, tj. oświadczenie kierowcy oraz wyjaśnienia pasażerki busa – M. B. Strona wniosła o umorzenie postępowania administracyjnego prowadzonego w tej sprawie. W piśmie z dnia 21 czerwca 2010 r. B. P. po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zwrócił się o przeprowadzenie konfrontacji pomiędzy uczestnikami zdarzenia. W piśmie z dnia 19 stycznia 2011 r. ponownie zawnioskował o konfrontację świadka M. B. w związku z jej niestawiennictwem się we wcześniejszych wyznaczonych terminach. Organ I instancji podał, że pismem z dnia 23 maja 2010 r. strona wniosła o umorzenie postępowania bowiem - jej zdaniem - zebrany w sprawie materiał dowodowy nie wskazuje, aby kierowca busa naruszył przepisy zawarte w protokole kontroli nr [...]. B. P. podniósł, że zeznania świadków: A. P. i A. K. oraz M. B. potwierdziły miejsce i okoliczności zatrzymania busa na wysokości sklepu "A" i są takie same jak zeznania kierowcy, a jedynie zeznania funkcjonariuszy Policji są odmienne. Strona podkreśliła, że przy konfrontacji wątpliwości co do miejsca i okoliczności zatrzymania busa powinny być rozstrzygane na korzyść pracownika firmy. Zdaniem strony, z zebranych dowodów jednoznacznie wynika, że nie doszło do naruszenia warunków określonych w zezwoleniu, na które powołuje się osoba przeprowadzająca kontrolę i dlatego wnosi o umorzenie postępowania administracyjnego, które jest bezzasadne. Po analizie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie Komendant Powiatowy Policji stwierdził, że nie budzi wątpliwości fakt, że w dniu kontroli ok. godz. 11:23 w miejscowości S, na ul. M, zabrano dwóch pasażerów pomimo, że w danym miejscu nie ma wyznaczonego przystanku, albowiem zostało to potwierdzone we wszystkich dowodach zgromadzonych w sprawie, w tym dowodach, na które powołuje się strona argumentując, wbrew tym dowodom. Organ I instancji podał, że funkcjonariusze Policji przeprowadzający kontrolę zawarli w protokole kontroli fakty, które zaobserwowali i co do zaistnienia których nie ma żadnych wątpliwości. W ocenie organu kontrolnego stwierdzone w niniejszej sprawie naruszenie miało charakter rażący bowiem w sposób oczywisty przekładało się na brak bezpieczeństwa przewożonych pasażerów oraz innych użytkowników drogi. Organ I instancji podkreślił, że w toku prowadzonego w sprawie postępowania administracyjnego ujawniły się okoliczności pozwalające na uznanie, że stwierdzone naruszenia były wynikiem zdarzeń lub okoliczności, których wykonujący przewóz mógł przewidzieć, a co nie pozwala na zastosowanie art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym. W szczególności kierowca nie skorzystał z obecności funkcjonariuszy Policji, którzy dokonali kontroli pojazdu i nie zgłosił okoliczności, na którą później powoływał się, że zabrani pasażerowie wsiedli do jego pojazdu wbrew jego woli. Zdaniem organu I instancji, nic nie stało na przeszkodzie aby podjąć odpowiednie działania dyscyplinujące wobec pasażerów, szczególnie w obecności patrolu Policji. Komendant Powiatowy Policji podał również, że dowody w postaci zeznania świadków, na które powołuje się strona, nie są zbieżne, a wręcz przeciwnie, albowiem kluczowi w sprawie świadkowie A. P. oraz A. K. zeznali, że wsiedli do pojazdu, który się zatrzymał na ich prośbę i kontynuowali podróż tym pojazdem bez żadnych przeszkód. Powoduje to tolerowanie zjawiska, na które ustawodawca nie dał zgody, co jednoznacznie określono w przywołanej ustawie o transporcie drogowym, w szczególności w Ip. 2.2. ust. 3 załącznika do tej ustawy. Zdaniem organu, w chwili kontroli doszło do naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, co wynika z materiału dowodowego, a w szczególności z protokołu kontroli, protokołu przesłuchania świadków, dokumentów okazanych podczas kontroli drogowej, jak również wyjaśnień strony złożonych w toczącym się postępowaniu wyjaśniającym. W odwołaniu od powyższej decyzji Komendanta Powiatowego Policji B. P. podniósł, że podane w niej zarzuty są niezgodne z prawdą i wniósł o umorzenie postępowania administracyjnego oraz zastosowanie art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym. Odwołujący się podał, iż w dniu 13 marca 2010 r. kierowca busa zatrzymał się na ulicy M w S, na wysokości sklepu "A", z powodu korka, który utworzył się w związku z samochodem skręcającym na parking tego sklepu. Chwilę zatrzymania pojazdu wykorzystali dwaj przechodnie, którzy wskoczyli (wtargnęli) do samochodu wbrew woli kierowcy, co potwierdzają w swych zeznaniach kierowcy oraz świadek M. B.). B. P. stwierdził, że z relacji kierowcy wynikało, iż niewiele mógł zrobić w tej sytuacji, gdyż mimo zwracanej uwagi pasażerowie ci nie zareagowali na jego prośbą opuszczenia pojazdu. Odwołujący się stwierdził, że w uzasadnieniu decyzji nie nadmieniono, że od pasażerów tych kierowca wyczuł woń alkoholu i aby nie doszło do szarpaniny nic więcej nie mógł poradzić z uwagi na bezpieczeństwo pozostałych pasażerów. Stojąc w korku ulicznym, gdzie ruch był nasilony kierowca szczególną uwagę musiał bowiem skupić na tym co dzieje się na drodze w celu kontynuowania bezpiecznej jazdy, a nie zajmować się dwoma przypadkowymi pasażerami, blokując ruch innym użytkownikom i tym samym stwarzając niebezpieczną sytuację na drodze. Odnosząc się do twierdzenia organu, iż kierowca nie poprosił w tych okolicznościach o pomoc Policji, odwołujący się wskazał, że nie mógł on tego zrobić, bo w pobliżu nie było żadnego patrolu, a kiedy nadjechał i zobaczył zajście to nie posłużył pomocą, tylko wręcz przeciwnie, natychmiast poddał kontroli drogowej kierowcę i nie chciał nawet wysłuchać wyjaśnień jego i świadków zdarzenia. Zdaniem odwołującego się, przeprowadzone przez niego "czynności wyjaśniające", które przedstawił w KPP, tj. oświadczenie kierowcy oraz wyjaśnienia pasażerki busa – M. B. oraz konfrontacja świadków zdarzenia i funkcjonariuszy Policji potwierdzają, że nie doszło do naruszenia warunków określonych w zezwoleniu. B. P. uważa, że w tym przypadku znajduje zastosowanie art. 93 ust 7 ustawy o transporcie drogowym, tj. przepisów ust. 1-3 nie stosuje się jeżeli stwierdzone zostanie, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. Podał, że kierowca zatrzymując się w związku z sytuacją na drodze nie może przewidzieć, że pasażer poruszający się chodnikiem może wskoczyć do pojazdu. Zaznaczył również, że bus nie posiadał blokady drzwi. Zdaniem odwołującego się, najważniejsze w tej sprawie są okoliczności zaistniałego zdarzenia, które powinny być wzięte pod uwagę, a które zostały pominięte, aby nie można było zastosować art. 93 ust 7 ustawy o transporcie drogowym. B. P. podał, że policjant przeprowadzający kontrolę stwierdził fakt zabrania pasażerów nie znając okoliczności zdarzenia i przy konfrontacji podał całkiem odmienne miejsce zabrania pasażerów. Wątpliwości odwołującego się wzbudziła również wiarygodność pasażerów, którzy byli w chwili zdarzenia pod wpływem alkoholu, a na których zeznaniach oparta została cała decyzja organu I instancji. Odwołujący się podniósł, że przy konfrontacji okazało się, iż świadkowie ci szli z rynku w kierunku targowicy, a przy przesłuchaniu zeznali odwrotnie, czyli ich zeznania są mało wiarygodne. Zdziwienie odwołującego się wzbudził również fakt, że zeznania kluczowego, wiarygodnego i bezstronnego, jego zdaniem, świadka, tj. M. B., która w pierwszej fazie składania zeznań i w późniejszych konfrontacjach potwierdziła prawdziwe okoliczności zdarzenia, nie posłużyły do podjęcia właściwej decyzji w tej sprawie. B. P. nadmienił przy tym, że przy konfrontacji tylko zeznania kierowcy i M. B. co do miejsca i okoliczności zdarzenia były spójne. Odnośnie natomiast kwestii, że kierowca nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń do protokołu, odwołujący się wyjaśnił, że było to związane z nieznajomością przez niego praw jakie przysługują osobie kontrolowanej i nie posiadał on doświadczenia w tych sprawach. Decyzją z dnia 27 lipca 2011r. Nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, Komendant Wojewódzki Policji utrzymał w mocy decyzję Komendanta Powiatowego Policji z dnia [...] 2011 r. Nr [...]. Odnosząc się do stwierdzonego podczas kontroli drogowej naruszenia, tj. wykonywania transportu drogowego osób z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu dotyczących wyznaczonych przystanków, organ II instancji nie przychylił się do stanowiska strony w przedmiocie wspomnianego naruszenia. Organ odwoławczy wyjaśnił, że wynika to z faktu, iż relacja strony opisująca całe zdarzenie stoi w sprzeczności z wersją przedstawioną przez policjantów, którzy dokonali przedmiotowej kontroli. Co więcej, zeznania pasażerów, którzy mieli "wtargnąć" do pojazdu wyraźnie wskazują, że nie można mówić o żadnym pośpiechu czy gwałtowności odnosząc się do sposobu, w jaki wyżej wymienieni pasażerowie wsiedli do autobusu. Zdaniem organu II instancji, mało wiarygodna wydaje się również relacja kierowcy w części dotyczącej rzekomej niemożności zgłoszenia kontrolującym policjantom faktu wtargnięcia pasażerów do autobusu, gdyż zeznania policjanta, który dokonywał przedmiotowej kontroli wskazują jednoznacznie, że taka sytuacja nie miała miejsca. Odnosząc się z kolei do kwestii braku blokady drzwi w kontrolowanym pojeździe, Komendant Wojewódzki Policji stwierdził, że w gestii podmiotu realizującego przewóz pozostaje takie dostosowanie pojazdu (w tym drzwi), aby kierowca mógł uniemożliwić pasażerom ewentualne samowolne wchodzenie czy opuszczanie pojazdu poza wyznaczonymi w rozkładzie jazdy przystankami. Tym samym, zdaniem organu odwoławczego, treść art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym nie znajduje tutaj zastosowania. Analizując zeznania policjantów, którzy dokonali przedmiotowej kontroli, jak i pasażerów, którzy wsiedli do autobusu poza wyznaczonym przystankiem, organ odwoławczy postanowił nie dać wiary zeznaniom pasażerki M. B., gdyż - jego zdaniem - pozostają one w ewidentnej sprzeczności z wyżej wymienionymi zeznaniami zarówno policjantów, jak i pasażerów. Komendant Wojewódzki Policji uznał, że nałożona przez organ I instancji kara pieniężna w wysokości 3.000 zł była zgodna z obowiązującymi przepisami a ustalony stan faktyczny w przedstawionej sprawie oraz argumenty zawarte w odwołaniu nie dają podstaw do ich uwzględnienia. Z powyższą decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji nie zgodził się B. P. i pismem z dnia 23 sierpnia 2011 r. wniósł na nią skargę domagając się jej uchylenia wraz z decyzją organu I instancji. Zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił naruszenie art. 7 Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez nie uwzględnienie przy wydawaniu decyzji słusznego interesu strony w rozpatrywanej sprawie, w sytuacji, gdy w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy nie można jednoznacznie stwierdzić, czy istotnie w dniu 13 marca 2010 r. w miejscowości S doszło do zamierzonego naruszenia przez kierowcę busa R. B. przepisu ustawy o transporcie drogowym, tj. art. 18b ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874). B. P. zarzucił również naruszenie art. 77 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez błędną ocenę dowodów zgromadzonych w przedmiotowej sprawie, a w szczególności wydanie decyzji w oparciu o niektóre tylko zgromadzone dowody świadczące przeciwko skarżącemu, zaś całkowite pominiecie dowodów świadczących na okoliczność, że podczas przedmiotowego zdarzenia w dniu 13 marca 2010 r. w miejscowości S nie doszło w sposób zamierzony do naruszenia przez kierowcę busa przepisu art. 18b ust. 2 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym. Ostatni podniesiony przez skarżącego zarzut dotyczył naruszenia art. 10 § 1 i art. 81 Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez nie zapewnienie stronie czynnego udziału w postępowaniu, a w szczególności nie zawiadomienie strony o możliwości zapoznania się z aktami postępowania oraz wypowiedzeniem się co do zgromadzonych dowodów po zamknięciu postępowania dowodowego, a przed wydaniem decyzji. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 7 Kodeksu postępowania administracyjnego skarżący wskazał, że z treści tego przepisu wynika skierowany do organów administracji nakaz aby podejmowały one wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Zasada ta nakazuje m.in. zebranie i rozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego. Skarżący stwierdził, że w przedmiotowej sprawie organ I instancji wprawdzie dopuścił szereg dowodów, ale w sytuacji zachodzących rozbieżności pomiędzy zeznaniami poszczególnych świadków, a zeznaniami policjantów uczestniczących w zdarzeniu, powinien był dopuścić dowód z oględzin miejsca zdarzenia wraz z uczestnictwem świadków zdarzenia. Zdaniem skarżącego, wynika to w szczególności z faktu, że policjant uczestniczący w zdarzeniu twierdził przeciwnie niż pozostali świadkowie na temat tego m.in. gdzie oraz w którym kierunku poruszał się radiowóz w chwili gdy funkcjonariusze spostrzegli, że prowadzący pojazd R. B. zabrał pasażerów z miejsca nie przeznaczonego do tego typu czynności. Skarżący uważa, że ustalenie tej okoliczności ma istotne znaczenie w niniejszej sprawie, albowiem jeśliby twierdzenia policjantów zostały obalone, to wiarygodności nabrałyby zeznania świadków R. B. i M. B. Ponadto skarżący uważa, że w sytuacji gdy istnieje poważna wątpliwość co do tego czy kierowca samochodu R. B. w sposób zamierzony zabrał dwoje pasażerów z miejsca, które nie jest do tego przeznaczone, organ administracji winien był kierować się m.in. tzw. słusznym interesem strony, który powinien być uwzględniany aż do granic kolizji z interesem społecznym. Zdaniem skarżącego, w niniejszej sprawie interesem społecznym było to, ażeby nie narażać uczestników drogi publicznej na ewentualne negatywne skutki zachowania się kierowcy busa. Skarżący stwierdził, że biorąc pod uwagę fakt, że zachowanie kierowcy nie było zamierzone, zaś w zaistniałej sytuacji interes społeczny nie został zagrożony, organ winien był umorzyć przedmiotowe postępowanie z uwagi na brak jednoznacznie stwierdzonego zamierzonego naruszenia przez kierowcę przepisu skutkującego nałożeniem kary w wysokości 3.000 zł. Uzasadniając kolejny zarzut dotyczący naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego skarżący stwierdził, że w sytuacji gdy zachodziły poważne sprzeczności odnośnie relacji poszczególnych świadków na temat przebiegu zdarzenia, organ prowadzący postępowanie winien był dopuścić dowód w postaci oględzin miejsca zdarzenia połączony z przesłuchaniem świadków na miejscu zdarzenia. Skarżący uważa, że tego typu dowód z całą pewnością rozwiałby wiele wątpliwości w sprawie i być może potwierdziłby wersję kierowcy busa jako tą, która cechuje się wiarygodnością. Ponadto, zdaniem skarżącego, organy obu instancji błędnie oceniły zgromadzone w sprawie dowody i pominęły wszelkie dowody świadczące o tym, że zabranie dwóch pasażerów nie było zamierzone przez kierowcę, zaś ich faktyczne wejście do samochodu było efektem zwyczajnego "wtargnięcia" spowodowanego chwilowym zatrzymaniem się samochodu z uwagi na zaistniały korek uliczny. Skarżący uważa, że ze zgromadzonych dowodów w sprawie wynika taka wersja zdarzeń, a nie wersja podawana przez policjantów. Skarżący podniósł również, że obowiązkiem organu było ustosunkowanie się w uzasadnieniu decyzji do wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie. W szczególności organ powinien wskazać dlaczego jednym dowodom dał wiarę a innym odmówił wiarygodności, czego nie uczynił. Nie wskazał również dlaczego obdarzył walorem wiarygodności zeznania policjantów oraz świadków, których zeznania obciążają skarżącego. Skarżący podniósł, że organ zobowiązany był zapewnić mu czynny udział w toczącym się postępowaniu i przyznał, że korzystał z przysługującego mu prawa, nie mniej jednak organ administracji winien był umożliwić mu czynny udział, w szczególności z odpowiednim wyprzedzeniem winien był powiadomić go przed zamknięciem postępowania, czego w tym przypadku nie uczynił. Ponadto winien był zawiadomić go, że po zapoznaniu się z materiałem dowodowym przysługuje prawo wypowiedzenia się co do zgromadzonego materiału. Wobec powyższego skarżący uważa, że nie zawiadomienie go o możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym oraz skorzystania z uprawnienia jakim jest złożenie ewentualnych wniosków dowodowych, czy także możliwość wypowiedzenia się co do zebranych dowodów, skutkuje tym, że skarżący na pewnym etapie postępowania został pominięty jako strona postępowania. W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o oddalenie skargi jako bezzasadnej. Organ podał, że w sprawie ustalono, że w dniu 13 marca 2010 r. na ul. M w S R. B., kierujący autobusem marki Mercedes nr rej. [...], własności skarżącego, zatrzymał pojazd poza miejscem wyznaczonym jako przystanek i zabrał dwóch pasażerów A. P. i A. K. Widzieli to pełniący służbę w patrolu zmotoryzowanym funkcjonariusze Policji – A. B. i M. K., którzy w związku z tym zatrzymali pojazd do kontroli. Organ II instancji stwierdził, że R. B. nie wyjaśnił w żaden sposób powodów zatrzymania autobusu poza przystankiem i podpisał protokół kontroli nie wnosząc żadnych uwag. Dopiero w piśmie (datowanym na dzień 6 marca 2010 r. błędnie), z datą wpływu do Komendy Powiatowej Policji w dniu 8 kwietnia 2010 r., B. P. oświadczył, że nie doszło do naruszenia, na które powołuje się osoba przeprowadzająca kontrolę i na dowód tego załączył oświadczenie kierowcy, (również błędnie datowane na dzień 2 marca 2010 r.), z którego wynika, że zatrzymał pojazd z powodu zatoru na drodze, a wówczas dwaj mężczyźni wtargnęli do środka i wbrew żądaniu kierowcy pojazdu nie opuścili. Przedsiębiorca wskazał także świadka – M. B., która miała jechać busem i widzieć przebieg zdarzenia. Komendant Wojewódzki Policji podał, że przesłuchany w toku postępowania A. P. zeznał, iż szedł chodnikiem z A. K. i gdy zobaczył nadjeżdżający autobus pomachał ręką, aby go zatrzymać. Kierowca zatrzymał autobus obok nich, a wtedy wsiedli do środka i zajęli miejsca. Po chwili autobus został zatrzymany do kontroli przez policjantów. A. K. potwierdził taki przebieg zdarzenia. Obaj świadkowie zeznali zgodnie, że autobus nie stał w żadnym korku, poruszał się przez cały czas i zatrzymał dopiero na znak dany przez A. P. Zaprzeczyli, aby mieli wsiadać do autobusu wbrew woli kierowcy i szarpać za klamkę w czasie jazdy. Wsiedli do autobusu, ponieważ kierowca chciał ich zabrać. Dopiero po zatrzymaniu przez policję kierowca powiedział, że będzie miał przez nich kłopoty. Zdaniem organu II instancji, zeznania funkcjonariuszy Policji są zbieżne z relacjami A. P. i A. K. Widzieli oni, jak autobus zatrzymuje się przy dwóch osobach stojących na chodniku, a następnie osoby te wsiadają do środka. A. B. i M. K. stwierdzili też stanowczo, że zatrzymanie autobusu w tym konkretnym miejscu nie było spowodowane sytuacją drogową, ponieważ przed autobusem nie było innych pojazdów. Podczas kontroli kierowca nie złożył żadnych wyjaśnień, a pytał tylko M. K. jak wysoka jest kara za takie naruszenie i mówił, że wie, że źle zrobił zabierając pasażerów z miejsca, na które nie posiada zezwolenia. Organ II instancji stwierdził, że wersja o zatrzymaniu autobusu z powodu warunków na drodze oraz o wtargnięciu pasażerów wbrew woli kierowcy została przedstawiona przez przedsiębiorcę po upływie niemal miesiąca od dnia kontroli i dopiero wtedy został wskazany świadek M. B., która miała być pasażerką autobusu podczas kontroli i potwierdzić przebieg zdarzenia przedstawiony przez przedsiębiorcę. Organ II instancji uważa, iż zasadnie nie dano wiary tym zeznaniom, ponieważ nie istniały jakiekolwiek racjonalne powody, dla których kierowca R. B. nie mógłby ujawnić tego rodzaju faktów w czasie kontroli i od razu powołać się na ewentualnych świadków, skoro byli na miejscu. Zdaniem organu, skoro kierowca nie zakwestionował ustaleń zawartych w protokole kontroli i nie złożył żadnego oświadczenia do protokołu, nasuwającego choćby cień wątpliwości co do ustaleń funkcjonariuszy Policji, to zaprzeczanie im w toku dalszego postępowania może być tłumaczone tylko jako zmierzające do uniknięcia odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie. Komendant Wojewódzki Policji zaprzeczył twierdzeniom skarżącego, że nie zapewniono mu czynnego udziału w postępowaniu i oraz nie pouczono o prawie zapoznania się oraz wypowiedzenia co do zabranych dowodów, albowiem skarżący był wielokrotnie pouczany o swoich uprawnieniach i z nich korzystał. Przed wydaniem decyzji został zawiadomiony pismem z dnia 4 maja 2011 r. przez organ I instancji o prawie zapoznania się z materiałami postępowania i wypowiedzenia co do zebranych dowodów i w odpowiedzi na to złożył wniosek o umorzenie postępowania stwierdzając, że jego zdaniem do naruszenia warunków zezwolenia nie doszło. Zdaniem organu odwoławczego wydane decyzje organów I i II instancji są zgodne z prawem, a skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: Wojewódzki Sąd Administracyjny zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. (Dz. U. z 2012 r., poz. 270) – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.) sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej i bada legalność zaskarżonego aktu administracyjnego stosownie do przepisu art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) nie będąc w sprawowaniu tej kontroli związany granicami skargi – zarzutami, wnioskami oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). W ramach tej kognicji Sąd bada, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu administracyjnego nie naruszono przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, skarga B. P. nie jest uzasadniona. Na wstępie rozważań należy zauważyć, że podstawę prawną decyzji o nałożeniu kary pieniężnej za wykonywanie przewozu drogowego z naruszeniem obowiązków wynikających z obowiązujących przepisów stanowi ustawa z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874 z późn. zm.), która w art. 92 ust. 1 oraz ust. 4 (w wersji na dzień kontroli – 13 marca 2010 r.) stanowi: "Art. 92. 1. Kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów (...) - podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych. 4. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy." Z przytoczonych wyżej przepisów, a w szczególności z kategorycznego ich brzmienia: "kto wykonuje ....naruszając .... podlega karze" wynika, że decyzje wydane na podstawie powyższych przepisów mają charakter związany, co oznacza, że w przypadku stwierdzenia naruszenia określonego w wyżej wymienionej ustawie - organ administracyjny ma obowiązek wymierzyć karę ustaloną w załączniku stanowiącym wykaz kar i naruszeń. Załącznik ten jest integralną częścią ustawy i m.in. stanowi: |Lp. | Wyszczególnienie naruszeń | Wysokość kary w zł | |I | II | III | |2. | WYKONYWANIE TRANSPORTU DROGOWEGO LUB PRZEWOZU NA POTRZEBY WŁASNE Z NARUSZENIEM PRZEPISÓW DOTYCZĄCYCH ZEZWOLEŃ NA PRZEWÓZ| | |OSÓB LUB RZECZY LUB INNYCH WARUNKÓW DOTYCZĄCYCH PRZEWOZU OSÓB LUB RZECZY | |2.2. | Wykonywanie transportu drogowego osób z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu dotyczących: | | | | | | | | 3. ustalonej trasy przejazdu lub wyznaczonych przystanków | 3.000 | Niespornym w niniejszej sprawie jest to, że w dniu 13 marca 2010 r. kierowca pojazdu Mercedes o numerze rejestracyjnym [...] – R. B. zatrzymał pojazd w miejscu nie wyznaczonym jako przystanek i wówczas do autobusu tego wsiadło dwóch mężczyzn – świadkowie A. P. i A. K. Tym samym – zdaniem Sądu - niespornym jest fakt naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, a w szczególności art. 18b ust. 1 pkt 3 ustawy, który stanowi: "Art. 18b. 1. Przewozy regularne w krajowym transporcie drogowym wykonywane są według następujących zasad: (...) 3) wsiadanie i wysiadanie pasażerów odbywa się tylko na przystankach określonych w rozkładzie jazdy;" Należy podkreślić, że konsekwencją naruszenia powyższego przepisu jest obowiązek organów administracyjnych nałożenia na przedsiębiorcę kary pieniężnej w wysokości 3.000 zł – zgodnie z przytoczonym wyżej załącznikiem – w poz. lp. 2.2. pkt 3 wykazu. Spornym w niniejszej sprawie jest natomiast okoliczność, w jakiej doszło do zabrania do pojazdu Mercedes o numerze rejestracyjnym [...] kierowanego przez R. B. pasażerów A. P. i A. K., albowiem według organów doszło do tego w związku z zatrzymaniem się pojazdu na sygnał pasażerów wyrażający chęć podróżowania nim, co stwierdzono w protokole kontroli, a według skarżącego przedsiębiorcy doszło do tego w wyniku zatrzymania się pojazdu w związku z korkiem na drodze i wtargnięcia do pojazdu pasażerów będących pod wpływem alkoholu, którzy pomimo upomnienia przez kierowcę nie opuścili go, co mogłoby uzasadniać zastosowanie art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym: "Art. 93. (...) 7. Przepisów ust. 1-3 nie stosuje się, jeżeli stwierdzone zostanie, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. W takiej sytuacji, właściwy ze względu na miejsce przeprowadzanej kontroli organ wydaje decyzję o umorzeniu postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej." Zdaniem Sądu, mają rację organy obu instancji uznając, że brak jest jakichkolwiek podstaw do zastosowania art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, albowiem wersja zdarzeń podana przez skarżącego przedsiębiorcę nie znajduje oparcia w zebranym materiale dowodowym. Należy podkreślić, że skarżący wskazuje na nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy pojazdu, polegające na podpisaniu bez żadnych uwag i wyjaśnień protokołu kontroli stwierdzającego dokonane naruszenie pomimo tego, że zatrzymanie pojazdu w miejscu do tego nie przeznaczonym nie nastąpiło w celu zabrania pasażerów, a w związku z "korkiem" na drodze, co umożliwiło tym osobom samowolne wejście do pojazdu i tłumaczy to zachowanie niedoświadczeniem kierowcy. Jednakże, co Sąd zauważa, to przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za zachowania kierowcy mające charakter naruszeń ustawy o transporcie drogowym i z tego względu – zdaniem Sądu - to rzeczą przedsiębiorcy jest dobór kadry znającej przepisy tej ustawy lub przeprowadzenie odpowiednich szkoleń zatrudnianej kadry w tym zakresie. Sąd zwraca uwagę na treść art. 74 i art. 75 ustawy o transporcie drogowym dotyczących protokołu kontroli drogowej: "Art. 74. 1. Z przeprowadzonych czynności kontrolnych inspektor sporządza protokół kontroli. 2. Protokół podpisują inspektor i kontrolowany. Odmowę podpisania protokołu przez kontrolowanego kontrolujący odnotowuje w protokole kontroli i podaje jej przyczynę. 3. Oryginał protokołu kontroli zatrzymuje kontrolujący, a kopię doręcza się kontrolowanemu kierowcy, przedsiębiorcy lub podmiotowi wykonującemu przewóz drogowy. 4. Do protokołu kontroli kontrolowany może wnieść zastrzeżenia. Art. 75. Wyniki kontroli wykorzystywane są do formułowania wniosków o wszczęcie postępowania: (...)" Z treści przytoczonych wyżej przepisów wynika, że podstawowym dokumentem zdarzenia mającego miejsce na drodze i wskazującego na naruszenie ustawy o transporcie drogowym jest protokół kontroli. Zdaniem Sądu, protokół ten ma cechy dokumentu urzędowego, a więc stanowi dowód tego, co zostało w nim stwierdzone. W zakresie tym Sąd podziela w pełni stanowisko sądownictwa administracyjnego, jak np. zawarte w wyrokach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 maja 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 121/10 (opubl. LEX nr 675755): "Protokół kontroli jest obrazem stanu faktycznego ustalonego podczas czynności kontrolnych. Dokumentuje on zaistniały podczas dokonywania czynności kontrolnych stan faktyczny a nie stan prawny. Stan faktyczny udokumentowany w protokole kontroli jest w zasadzie niepowtarzalny." oraz z dnia 14 listopada 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 1482/07 (opubl. LEX nr 495245): "Protokół z kontroli drogowej ma cechy dokumentu urzędowego, w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a." Należy zauważyć, że protokół kontroli z dnia 13 marca 2010 r. w niniejszej sprawie stwierdzający opisane w nim naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym został podpisany przez kontrolowanego kierowcę R. B. bez żadnych zastrzeżeń. W szczególności nie wskazano w nim na jakiekolwiek okoliczności, które usprawiedliwiałyby stwierdzone naruszenie. Wersja skarżącego przedsiębiorcy wraz z "oświadczeniem" kierowcy R. B. potwierdzającym tę wersję, wpłynęła do Komendy Powiatowej Policji dopiero w dniu 8 kwietnia 2010 r. Wówczas też wskazano świadka M. B., 33 letnią rencistkę, która miała jechać kontrolowanym pojazdem, której to osoby kierowca nie wskazał jako świadka w dniu kontroli do protokołu kontroli. Sąd zwraca uwagę także na to, że kontrolowany kierowca podpisał bez zastrzeżeń załącznik do protokołu, w którym wskazano dane osobowe wraz z adresami osób, które zabrano do pojazdu poza przystankiem. Należy zauważyć, że w sytuacji nie kwestionowania przez kontrolowanego ustaleń kontroli i podpisania protokołu kontroli bez zastrzeżeń, odbieranie danych osobowych od wszystkich pasażerów pojazdu nie było celowe. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, rację mają organy administracyjne uznając wersję skarżącego za całkowicie niewiarygodną i mającą na celu jedynie unikniecie odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia. Sąd podkreśla, że organy administracyjne obu instancji prawidłowo zastosowały i zinterpretowały obowiązujące przepisy prawa, przeprowadziły prawidłowo postępowanie w niniejszej sprawie i zapewniły stronie czynny udział w postępowaniu, z którego skarżący korzystał. Nie należy uznać za istotne uchybienie przepisom w tym zakresie faktu pojawienia się po zawiadomieniu o zebranym materiale dowodowym pisma samego skarżącego, którego treść była mu znana. Zdaniem Sądu, decyzje administracyjne obu instancji zostały wydane zgodnie z przepisami prawa materialnego i przepisami postępowania i zawierają pełne uzasadnienie podjętych rozstrzygnięć oraz uzasadnienie odmowy podzielenia zarzutów i argumentów skarżącego, które to uzasadnienie Sąd orzekający w pełni podziela. Nie dostrzegając uchybień w przeprowadzonym postępowaniu, które miałyby jakikolwiek wpływ na wydane rozstrzygnięcie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stwierdził, że skarga B. P. nie zawiera żadnego zarzutu mogącego być uwzględnionym, a w związku z tym, na podstawie powołanych wyżej przepisów i art. 151 p.p.s.a., Sąd skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło