III SA/Kr 169/22
WyrokWSA w Krakowie2022-04-22
Skład orzekający: Ewa Michna, Elżbieta Czarny - Drożdżejko, Tadeusz Kiełkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy u skarżącego występuje choroba zawodowa w postaci trwałego odbiorczego ubytku słuchu spowodowanego hałasem, jeśli stwierdzony ubytek słuchu w uchu lepiej słyszącym jest niższy niż wymagane 45 dB, a badania lekarskie wskazują na mieszany charakter niedosłuchu lub proces starzenia się?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracyjne prawidłowo stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było to, że wykonane badania nie potwierdziły wymaganego przez przepisy ubytku słuchu wynoszącego co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, a także wystąpił wymóg czasowy stwierdzenia schorzenia w ciągu 2 lat od zakończenia narażenia zawodowego. Sąd podkreślił, że organy administracyjne i sądy nie są uprawnione do samodzielnej merytorycznej kontroli orzeczeń lekarskich wydanych przez uprawnione jednostki.Stan faktyczny
Skarżący S. G. domagał się stwierdzenia u niego choroby zawodowej w postaci trwałego odbiorczego ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Organy administracji obu instancji odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, wskazując na brak spełnienia kryterium ilościowego (ubytek słuchu poniżej 45 dB w uchu lepiej słyszącym) oraz kryterium czasowego (stwierdzenie schorzenia w ciągu 2 lat od zakończenia narażenia). Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, błąd w ustaleniach faktycznych oraz niezastosowanie przepisów Kodeksu pracy, kwestionując wyniki badań lekarskich i domagając się ponownego badania przez niezależny instytut.Rozstrzygnięcie
Skargę oddala.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący S. WSA Ewa Michna (spr.) Sędziowie S. WSA Elżbieta Czarny - Drożdżejko S. WSA Tadeusz Kiełkowski po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 22 kwietnia 2022 r. sprawy ze skargi S. G. na decyzję [...]Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego nr [...] z dnia [...] 2021 r. w przedmiocie choroby zawodowej skargę oddala.
Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z 30 listopada 2021 r. utrzymał w mocy decyzję Powiatowego Inspektora Sanitarnego z [...] 2021 r. o braku podstaw do stwierdzenia u S. G. (skarżący) choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego łub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2, i 3 kHz. Choroba ta została wymieniona w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych zawartych w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1367 z późn. zm.).
Następnie organ odwoławczy zacytował wydane w sprawie:
- orzeczenie lekarskie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy nr [...] z [...] 2021 r.;
- orzeczenie lekarskie Instytutu Medycyny Pracy nr [...] z [...] 2020 r.
W obu przypadkach jednostki orzecznicze stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej przede wszystkim z uwagi na poziom niedosłuchu skarżącego w uchu lepiej słyszącym. Zgodnie bowiem z wykonanymi badaniami podwyższenie progu słuchu wynosiło u skarżącego dla UP-28 dB, dla UL-42 dB (badania w K wykonane we wrześniu 2018 r. i w lutym 2019 r.) oraz dla UP-38,3 dB i dla UL 53,3 dB (badania w Ł wykonane w styczniu 2020 r.).
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wymienił zakłady pracy skarżącego (ostatnie zatrudnienie trwało do 31 grudnia 2016 r.) i stwierdził, że z uwagi na pracę operatora wózka widłowego w narażeniu na natężenie dźwięku dla 8-godzinnego dnia pracy o poziomie odpowiednio 84,6dB; 78,8dB i 82,6 dB (w latach 2014-2016), a także z powodu braku przeprowadzania pomiarów natężenia hałasu na pozostałych stanowiskach pracy – z uwagi na charakter wykonywanej pracy, nie można było wykluczyć narażenia pracownika na ponadnormatywny hałas. Niemniej jednak organ odwoławczy podkreślił, że chorobę zawodową można rozpoznać, jeżeli zgodnie z opisem schorzenia znajdującym się w ww. wykazie chorób zawodowych, w okresie do 2 lat od zakończenia narażenia zawodowego (kryterium czasowe), wystąpił pracownika obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego (kryterium jakościowe) spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, (kryterium ilościowe) obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz.
Zdaniem organu odwoławczego, skoro u skarżącego stwierdzono ubytek słuchu poniżej 45dB dla ucha lepiej słyszącego w okresie 2 lat od zakończenia narażenia na hałas i było to kliniczne rozpoznanie niedosłuchu typu mieszanego to brak było podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej.
W wniesionej skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skarżący zarzucił
1. naruszenie przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 kpa, art. 77 kpa i art. 80 kpa poprzez niewyjaśnienie rozbieżności zawartych w opiniach Instytutu Medycyny Pracy i Instytutu Medycyny Pracy oraz bezkrytyczne przyjęcie, że postępujący niedosłuch skarżącego jest wynikiem procesu starzenia się,
2. błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że u skarżącego nie występuje obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym,
3. naruszenie art. 237 § 1 pkt w zw. 3-6 i § w zw. z art. 2361 i art. 2352 kodeksu pracy poprzez ich niezastosowanie i uznanie, że u skarżącego nie występuje choroba zawodowa będąca skutkiem narażenia na ponadnormatywny hałas.
Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o: - uchylenie decyzji w całości i stwierdzenie u niego choroby zawodowej pod postacią trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45dB w uchu lepiej słyszącym, wymienionego w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych
względnie - uchylenie w całości zaskarżonej decyzji organu II instancji i poprzedzającej jej decyzji organu I instancji.
- rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym, - dopuszczenie dowodu z dokumentacji medycznej skarżącego na okoliczność wystąpienia u skarżącego trwałego odbiorczego ubytku słuchu spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, - przeprowadzenia badania przez niezależny Instytut na okoliczność ustalenia typu uszkodzenia słuchu skarżącego.
W ocenie skarżącego nieprzydatne były badania wykonane przez jednostkę orzeczniczą w K ponieważ sprzeczne były z posiadaną przez niego dokumentacją medyczną i nie uwzględniały problemów z narządem słuchu. Z kolei ośrodek w Ł błędnie rozpoznał schorzenie jako typ mieszany. Skarżący podkreślił, że od 20 lat skarży się na szumy uszne i okresowe zawroty głowy. Wydane w sprawie orzeczenia miały odmienna treść i wobec tego konieczne było przeprowadzenie kolejnego badania przez niezależny instytut.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoje stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył co następuje.
Skarga nie była zasadna ponieważ wykonane badania nie potwierdziły istnienia choroby zawodowej według kryteriów opisanych w poz. 21 wykazu chorób zawodowych znajdującym się w załączniku do ww. Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r.
Skarżący w toku postępowania ani też w złożonej skardze nie kwestionował ustalenia przebiegu pracy zawodowej czy wykonywanych czynności na stanowiskach pracy. Trzeba też podkreślić, że organy przyjęły, że skarżący pracował na narażeniu na hałas (praca zawodowa skarżącego bezspornie została zakończona 31 grudnia 2016 r.). Okres 2 lat, w którym należało stwierdzić opisany powyżej ubytek słuchu upływał z dniem 31 grudnia 2018 r.
Należy zauważyć, że wbrew twierdzeniom skargi o niewyjaśnieniu rozbieżności w orzeczeniach lekarskich – organ odwoławczy badał te kwestie.
Instytut Medycyny Pracy w opinii z dnia 4 sierpnia 2021 r. wyjaśnił, że badania audiologiczne wykonane u skarżącego były powtarzalne i nie budziły wątpliwości (trzykrotnie wykonana powtarzalna audiometria tonalna wykonana w 3 różnych dniach była dodatkowo weryfikowana badaniem potencjałów słuchowych ABR). Mieszany charakter niedosłuchu stwierdzony w badaniach odpowiadał również ocenie klinicznej. Mieszany charakter niedosłuchu to niedosłuch przewodzeniowo-odbiorczy (2 komponenty przewodzeniowa i odbiorcza), w tej kwestii nie było więc rozbieżności w ocenie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy i Instytutu Medycyny Pracy. Z nadesłanych dodatkowych wyjaśnień Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy wynikało, że różnice ilościowe wynikały z rocznego odstępu czasu miedzy diagnostyką w obu jednostkach; progresja ubytku słuchu świadczyć miała o postępującym niedosłuchu związanym z procesem starzenia się przyspieszonym przez choroby współistniejące.
W ocenie Sądu skarżący w istocie na żadnym z etapów postępowania nie wykazał, że Zgodnie bowiem z opisem w poz. 21 załącznika do ww. zarządzenia Rady Ministrów z dnia 30 września 2009 r. ubytek słuchu w uchu lepiej słyszącym powinien wynosić co najmniej 45dB.
Sąd podkreśla, że wprawdzie chorobę zawodową wywołuje praca w konkretnych warunkach, ale aby stwierdzić istnienie takiej choroby – niezbędne jest istnienie orzeczenia uprawnionej jednostki leczniczej – stwierdzającej typ schorzenia określony w przepisach. Ponadto zgodnie z ww. rozporządzeniem z dnia 30 czerwca 2009 r. aby stwierdzić chorobę zawodową – musi wystąpić udokumentowanie objawów chorobowych w okresie 2 lat od zakończenia pracy w narażeniu zawodowym.
Kluczowe dla sprawy, co już Sąd zaznaczył powyżej, jest, że wykonane u skarżącego badania nie potwierdziły wymaganego przez te przepisy ubytku słuchu. W sprawie zgromadzono "orzeczenia lekarskie", o których mowa w powołanych przepisach. Trzeba bowiem pamiętać, że zgodnie z §5 ust. 1 ww. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 września 2009 r. właściwym do orzekania w zakresie chorób zawodowych jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 437) zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, o których mowa w ust. 2 i 3. W postępowaniu dotyczącym chorób zawodowych występuje więc istotna specyfika postępowania dowodowego (wyrok NSA z 4 listopada 2002 r., II OSK 2047/18 - wszystkie cytowane orzeczenia dostępne na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl) – orzeczenia lekarskie muszą pochodzić od uprawnionych jednostek. Zarówno organy inspekcji sanitarnej, jak i sądy administracyjne, nie mogą dokonywać samodzielnie ustaleń w zakresie istnienia choroby zawodowej – nie posiadają bowiem wysoko specjalistycznej wiedzy pozwalającej na samodzielną ocenę konkretnych przypadków lub jednostek chorobowych pod kątem ich zaliczenia do określonej choroby zawodowej. Organ wydający decyzję w sprawie choroby zawodowej nie jest zatem uprawniony do merytorycznej kontroli orzeczeń lekarskich, ani też dokonywania w tym zakresie własnych ustaleń prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej. Orzeczenie lekarskie jest zatem wiarygodnym środkiem dowodowym służącym stwierdzeniu lub odmowie stwierdzenia choroby zawodowej (zob. np. wyrok NSA z 19 lipca 2012 r., II OSK 246/12).
W konsekwencji powyższych zasad ani organy administracyjne, ani kontrolujący te decyzje sąd administracyjny – nie mogły prowadzić samodzielnie ustaleń podważających opinie lekarskie podmiotów uprawnionych przez obowiązujące w sprawie przepisy.
Sąd oddalił więc skargę zgodnie z art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 329 z późn. zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło