III SA/Kr 255/23
WyrokWSA w Krakowie2023-07-04
Skład orzekający: Maria Zawadzka, Ewa Michna, Jakub Makuch
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy strony postępowania rozgraniczeniowego nie kwestionują przebiegu granic, a znaki graniczne zostały wznowione w oparciu o istniejącą dokumentację przy akceptacji stron, możliwe jest obciążenie obu stron równymi kosztami postępowania rozgraniczeniowego, czy też należy rozważyć obciążenie kosztami wyłącznie inicjatora postępowania?Ratio decidendi
Organy administracji publicznej, rozstrzygając o kosztach postępowania rozgraniczeniowego, nie mogą opierać się wyłącznie na ogólnej zasadzie, że koszty te obciążają obie strony, jeśli postępowanie zostało wszczęte w ich interesie. Muszą one dokonać wszechstronnej oceny okoliczności faktycznych sprawy, w tym braku sporu granicznego, akceptacji stron co do przebiegu granic i wcześniejszego wznowienia znaków granicznych, aby ustalić, czy równy podział kosztów jest uzasadniony, czy też celowe jest obciążenie kosztami wyłącznie inicjatora postępowania.Stan faktyczny
Skarżący wniósł skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które utrzymało w mocy postanowienie organu I instancji o ustaleniu i rozłożeniu kosztów postępowania rozgraniczeniowego między skarżącego a właścicielkę sąsiedniej działki. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów k.p.a. poprzez nieprawidłowe obciążenie go połową kosztów, argumentując, że postępowanie zostało wszczęte bez potrzeby, gdyż przebieg granicy był bezsporny i zaakceptowany przez obie strony w poprzednich czynnościach geodezyjnych.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie oraz poprzedzające je postanowienie organu I instancji i zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie na rzecz skarżącego D. Ł. kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Maria Zawadzka Sędzia WSA Ewa Michna Sędzia WSA Jakub Makuch (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 4 lipca 2023 r. sprawy ze skargi D. Ł. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z dnia 2 grudnia 2022 r., znak SKO.GiK/4161/78/2022 w przedmiocie ustalenia kosztów postępowania rozgraniczeniowego 1. uchyla zaskarżone postanowienie oraz poprzedzające je postanowienie organu I instancji; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie na rzecz skarżącego D. Ł. kwotę 100 zł (sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
D. Ł. (dalej: "skarżący") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z 2.09.2022 r. (znak SKO.GiK/4161/78/2022) utrzymujące w mocy postanowienie Burmistrza Miasta i Gminy O. z 24.10.2022 r. (znak: [...]) orzekające o ustaleniu kosztów postępowania w sprawie rozgraniczenia, rozkładzie tych kosztów i zobowiązaniu do ich uiszczenia.
Postanowienie to zapadło w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Organ I instancji wskazanym wyżej postanowieniem, w punkcie 1. orzekł o ustaleniu - na kwotę 1 540 zł - kosztów postępowania w sprawie rozgraniczenia działki nr 1 z działką 2, położonych w O., obręb P.
W punkcie 2. postanowienia organ zobowiązał do uiszczenia ustalonych kosztów:
• M. K. (właściciela działki nr 1) - w wysokości: 770 zł;
• skarżącego (użytkownika wieczystego działki nr 2) - w wysokości: 770 zł;
Z kolei w punkcie 3 postanowienia określono termin zapłaty ustalonych kosztów postępowania.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia podano, że Burmistrz Miasta i Gminy O. decyzją z 24.10.2022 r. (znak [...]) orzekł o rozgraniczeniu wskazanych wyżej nieruchomości. Koszty wykonania czynności rozgraniczeniowych w kwocie 1 540 zł wynikają z przedłożonej przez wykonawcę (geodetę) faktury z 22.07.2022 r. Ustalona w umowie kwota wynagrodzenia geodety (2 200 zł), została pomniejszona o 660 zł, tj. karę umowną za brak wykonania pracy w terminie. Finalnie więc wysokość kosztów postępowania rozgraniczeniowego wyniosła 1 540 zł. Organ I instancji, powołując art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz pogląd NSA wyrażony w uchwale z 11.12.2006 r. (sygn. akt I OPS 5/06) wskazał, że orzekając o kosztach postępowania rozgraniczeniowego może on obciążyć powstałymi kosztami strony będące właścicielami sąsiadujących nieruchomości, bowiem koszty te poniesione są w interesie obu stron tegoż postępowania. Burmistrz Miasta i Gminy O. na poparcie zajętego stanowiska przywołał art. 152 k.c.
W zażaleniu na to postanowienie skarżący akcentował, że kosztami postępowania rozgraniczeniowego powinna w całości zostać obciążona właścicielka działki 1, jako inicjator tej sprawy. Wskazał, że przebieg granicy między działką nr 1, a działką nr 2, nie budził żadnych wątpliwości i był bezsporny, a taki stan rzeczy potwierdziła także właścicielka wskazanej wyżej nieruchomości w dniu 10.12.2018 r., akceptując wówczas wznowione przez geodetę punkty graniczne. Z tego też względu, brak było podstaw prawnych i faktycznych do złożenia przez wskazaną osobę wniosku o wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego między tymi działkami.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krakowie wskazanym wyżej postanowieniem z 2.09.2022 r. utrzymało w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie organu I instancji. Kolegium Odwoławcze przywołało art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a., zgodnie z którym stronę obciążają te koszty postępowania, które wynikły z jej winy lub też zostały poniesione w interesie strony, a nie wynikają z ustawowego obowiązku organów prowadzących postępowanie. Zaakcentowało, że obowiązek pokrycia kosztów powstałych w toku postępowania rozgraniczeniowego, a związanych m.in. z wynagrodzeniem geodety uprawnionego, nie obciąża organu prowadzącego to postępowanie, zaś organ administracji publicznej orzekając o kosztach postępowania rozgraniczeniowego na podstawie art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a. może nimi obciążyć strony będące właścicielami sąsiadujących nieruchomości (art. 152 k.c.), a nie tylko stronę, która zażądała wszczęcia postępowania (uchwała 7 sędziów NSA z 11.12.2006 r.; sygn. akt I OPS 5/06). Podkreśliło Kolegium Odwoławcze, że mająca zastosowanie w postępowaniu administracyjnym norma materialnoprawna wynikająca z art. 152 K.c. jest efektem zasady, że właściciele gruntów sąsiadujących mają obowiązek współdziałania przy rozgraniczaniu gruntów oraz przy utrzymywaniu stałych znaków granicznych. Dodało SKO, że pojęcie interesu, o którym mowa w art. 262 par. 1 pkt 2 k.p.a., nie może być rozumiane wyłącznie w kategoriach subiektywnych. Interes ten, to obiektywna korzyść prawna w postaci prawnej, stabilnej, należycie udokumentowanej granicy, której beneficjentem są w równym stopniu właściciele nieruchomości po obu stronach tak ustalonej granicy. Akcentował organ II instancji, że ustalenie interesu poszczególnych właścicieli nieruchomości objętych procedurą rozgraniczeniową odbywa się zatem nie na podstawie ich indywidualnego, subiektywnego podejścia do konieczności rozgraniczenia, ale jest oparte na okolicznościach obiektywnych towarzyszących rozgraniczeniu (wyrok WSA w Białymstoku z dnia 29.01.2019 r., sygn. akt II SA/Bk 728/18). W ocenie Kolegium Odwoławczego, w postępowaniu rozgraniczeniowym wszczętym na wniosek właściciela jednej nieruchomości, właściciel sąsiedniej nieruchomości nie może skutecznie wywodzić, że przeprowadzenie postępowania rozgraniczeniowego nie leży w jego interesie, gdyż nie kwestionuje on przebiegu granic. Ustalenie granic sąsiadujących nieruchomości leży bowiem w interesie prawnym wszystkich właścicieli. Bez znaczenia dla kwestii obciążenia stron postępowania kosztami postępowania rozgraniczeniowego pozostaje natomiast okoliczność, która ze stron to postępowanie zainicjowała, a nawet, czy podmiot inicjujący to postępowanie jest nadal jego stroną w chwili rozstrzygania. Z uwagi na to, że właściciele rozgraniczanych nieruchomości są stronami tego postępowania, to toczy się ono w ich interesie, a zagadnienie sporności granic jest tu bez znaczenia, bo dochodzi do ich ustalenia na wszystkich nieruchomościach.
Kolegium uznało, że skoro stronami postępowania rozgraniczeniowego działki nr 1 z działką 2 byli: właścicielka pierwszej ze wskazanych nieruchomości i skarżący (użytkownik wieczysty działki 2), to osoby te winny ponieść koszty tego postępowania. W rezultacie koszty rozgraniczenia zostały rozłożone pomiędzy te dwie osoby. W kwestii wysokość ustalonych kosztów organ odwoławczy wskazał, że wynikają one z faktury złożonej przez geodetę, a ich wysokość uwzględnia naliczoną wykonawcy pracy karę umowną za nieterminowe zrealizowanie umowy.
Końcowo podkreśliło Kolegium Odwoławcze, że przedmiotem postępowania są jedynie koszty postępowania rozgraniczeniowego, a nie sama zasadność, celowość, czy tez prawidłowość przeprowadzenia rozgraniczenia. Oznacza to, że dla powstania kosztów postępowania rozgraniczeniowego decydującym jest to, czy rozgraniczenie zostało w ogóle przeprowadzone.
We wniesionej do Sądu skardze na opisane wyżej postanowienie skarżący zarzucił naruszenie:
- art. 7 i 77 k.p.a., poprzez wydanie rozstrzygnięcia pozostającego w sprzeczności z zebranym materiałem dowodowym, a w szczególności pominięcie okoliczności, iż rozgraniczenie zostało wszczęte na wniosek właścicielki działki 1, która dokładnie znała przebieg granicy, a który to przebieg był bezsporny między stronami i nie było potrzeby dokonywania rozgraniczenia nieruchomości;
- art. 262 § 1 par. 2 k.p.a. poprzez nieprawidłowe obciążenie obu stron, po połowie, kosztami postępowania rozgraniczeniowego.
W uzasadnieniu skargi podano, że przebieg granicy między wskazanymi wyżej działkami nie budził kontrowersji. Taki stan rzeczy potwierdziła też uczestniczka postępowania (właścicielka działki 1) w dniu 10.12.2018 r., akceptując wznowione punkty graniczne, ustalone wówczas przez uprawnianego geodetę. W ocenie skargi, brak więc było podstaw prawnych i faktycznych do złożenia wniosku o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego. Wskutek przeprowadzonego postępowania rozgraniczeniowego geodeta wytyczył granice między nieruchomościami w sposób pokrywający się z operatem sporządzonym 10.12.2018 r., a przebieg tej granicy w terenie, został wówczas (tj. w 2018 r.) zaakceptowany i podpisany także przez właścicielkę działki 1. W ocenie skarżącego, w przedstawionej sytuacji nie było żadnych podstaw do wszczynania postępowania rozgraniczeniowego bowiem przebieg granicy nie był sporny. Te okoliczności uzasadniają obciążenie wyłącznie inicjatora postępowania rozgraniczeniowego powstałymi kosztami tej sprawy.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy domagał się jej oddalenia, podtrzymując dotychczas wyrażone w sprawie stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Przeprowadzona przez Sąd kontrola zaskarżonych postanowień wykazała, że akty te naruszają przepisy postępowania w stopniu nakazującym pozbawienie ich mocy wiążącej.
Jak stanowi art. 31 ust. 1 ustawy z 17.05.1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U 2021 r., poz. 1900; dalej p.g.k.) upoważniony przez organ administracji geodeta wykonuje czynności ustalenia przebiegu granic rozgraniczanych nieruchomości. Z przepisu tego wynika więc obowiązek organu zaangażowania geodety do każdego postępowania rozgraniczeniowego. Z uwagi na powyższe uznać trzeba, że wydatki związane z wynagrodzeniem geodety są bezpośrednio związane z tego typu postępowaniem. Wobec faktu, że przywołana wyżej ustawa Prawo geodezyjne i kartograficzne nie zawiera przepisów dotyczących kosztów postępowania rozgraniczeniowego i sposobu ich rozliczenia uznać należy, że w sprawie znajdują zastosowanie uregulowania Kodeksu postępowania administracyjnego Działu IX "Opłaty i koszty postępowania".
Stosownie do art. 262 par. 1 k.p.a., stronę obciążają te koszty postępowania, które:
1) wynikły z winy strony;
2) zostały poniesione w interesie lub na żądanie strony, a nie wynikają z ustawowego obowiązku organów prowadzących postępowanie.
Podstawą prawną rozstrzygnięć organów obu instancji stanowił przywołany wyżej art. 262 par. 1 pkt 2 k.p.a.
W kontrolowanej sprawie, nie budziła kontrowersji między stronami, sama wysokość ustalonych (przyjętych) przez organ administracji kosztów postępowania rozgraniczeniowego. Wysokość ta - z uwagi na naliczenie wykonawcy pracy geodezyjnej kary umownej za nieterminowe wywiązanie się z zawartej umowy – została niewątpliwie określona w sposób korzystniejszy dla stron postępowania względem wynikającej z zawartej z geodetą umowy (k. 90). Spór w sprawie dotyczył wyłącznie rozkładu powstałych kosztów. Jak wyżej już wskazano, orzekające organy administracji przyjęły, opierając się na zasadzie wyrażonej w art. 152 k.c., że powstałe koszty rozgraniczenia powinny ponieść, po połowie, obie strony postępowania rozgraniczeniowego. Skarżący natomiast prezentował stanowisko, że koszty powinna uiścić jedynie właścicielka działki 1, gdyż zainicjowała postępowanie rozgraniczeniowe w sytuacji, gdy nie było w ogóle żadnego sporu o przebieg granicy jej działki, z działką nr 2.
Orzekające organy administracji na poparcie przyjętego rozstrzygnięcia przywołały uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11.12.2006 r. (sygn. akt I OPS 5/06). W uchwale tej wyjaśniono, że "organ administracji publicznej, orzekając o kosztach postępowania rozgraniczeniowego na podstawie art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a., może obciążyć kosztami rozgraniczenia nieruchomości strony będące właścicielami sąsiadujących nieruchomości (art. 153 k.c.), a nie tylko stronę, która żądała wszczęcia postępowania." Mając na uwadze tezę tej uchwały, jednocześnie dostrzec trzeba te poglądy wyrażane w orzecznictwie sądowoadministracyjnym, które celnie akcentują to, że z przywołanej uchwały nie wynika, aby w każdym przypadku organ administracji, prowadząc postępowanie rozgraniczeniowe, winien jego kosztami obciążyć wszystkie osoby, biorące w nim udział (por. wyrok NSA z 30.01.2015 r.; sygn. akt I OSK 2211/14). Jak wskazywał NSA we wskazanym wyroku, we wspomnianej uchwale dopuszczono bowiem jedynie możliwość obciążenia właścicieli sąsiadujących nieruchomości takimi kosztami, nie stwierdzając jednak kategorycznie, że tego rodzaju rozstrzygnięcie musi zawsze zapaść w takim postępowaniu. Przeciwne stanowisko ograniczałoby bowiem organowi swobodę stosowania w postępowaniu rozgraniczeniowym art. 262 § 1 k.p.a., a wiec swobodę w ocenie, które z wygenerowanych w toku postępowania kosztów, strona powinna ponieść w związku z tym, że albo wynikły one z jej winy albo zostały poniesione w jej interesie lub na jej żądanie. W powoływanym wyroku NSA zwracał też uwagę, że orzeczenie o kosztach postępowania następuje zawsze na podstawie oceny stanu faktycznego sprawy i zgromadzonego w jej toku materiału dowodowego. W rezultacie, wydając orzeczenie w przedmiocie kosztów postępowania, organ musi każdocześnie brać pod uwagę to, czy zachowanie strony (stron) uzasadnia obciążenie kosztami postępowania tylko jedną z nich czy wszystkie, a w tym ostatnim przypadku - w jakim stosunku (tak też NSA w wyroku z 16.05.2019 r., sygn. akt I OSK 1813/17). Inaczej mówiąc, określenie proporcji rozkładu kosztów postępowania rozgraniczeniowego, jest każdorazowo uzależnione od specyfiki ocenianego przypadku. Analiza treści uzasadnienia kontrolowanego postanowienia SKO w Krakowie wskazuje, iż organ ten także dostrzegał potrzebę oparcia rozstrzygnięcia o kosztach na obiektywnych okolicznościach towarzyszących rozgraniczeniu (k. 5 uzasadnienia postanowienia). Rzecz jednak w tym, że orzekając o kosztach postępowania rozgraniczeniowego, a precyzyjnie rzecz ujmując - o rozkładzie tychże kosztów między stronami - organy administracji publicznej nie wzięły pod uwagę i nie rozważyły, wynikającej z akt specyfiki ocenianego przypadku. Organy administracji zaniechały wypowiedzi, czy charakterystyczne elementy stanu faktycznego tej sprawy pozwalały przyjąć odmienny (niż po połowie) rozkład kosztów między stronami postępowania.
Poprzedzając dalsze wywody należy w tym miejscu wyjaśnić, że rozgraniczenie nieruchomości (z którym związane jest powstanie kosztów) - stosownie do art. 29 ust. 1 p.g.k. - ma na celu ustalenie przebiegu granic działek przez określenie położenia punktów i linii granicznych, utrwalenie tych punktów znakami granicznymi na gruncie oraz sporządzenie odpowiednich dokumentów. Wydawana przez organ administracji decyzja o rozgraniczeniu nieruchomości poprzedzona jest więc ustaleniem przebiegu granicy w terenie. Według art. 31 ust. 2 ustawy, przy ustalaniu przebiegu granic bierze się pod uwagę znaki i ślady graniczne, mapy i inne dokumenty oraz punkty osnowy geodezyjnej. W przypadku natomiast, gdy brak jest tych – wyżej wskazanych – danych, lub są one niewystarczające albo sprzeczne, przepis art. 31 ust. 3 ustawy nakazuje ustalać przebieg granicy na podstawie zgodnego oświadczenia stron lub jednej strony, gdy druga strona w toku postępowania oświadczenia nie składa i nie kwestionuje przebiegu granicy.
Mając na uwadze przedstawioną regulację, określającą cel postępowania rozgraniczeniowego, przyjąć trzeba, że zasadniczo trafne jest twierdzenie, że ustalenie granic sąsiednich nieruchomości leży w interesie wszystkich właścicieli sąsiadujących działek, i to oni powinni ponosić koszty wykonanej pracy geodezyjnej (art. 262 par. 1 pkt 2 K.p.a.). Uznać jednak trzeba, że trafność zaprezentowanego wyżej stwierdzenia, o istnieniu interesu wszystkich właścicieli rozgraniczanych działek odnosić należy - co do zasady - do sytuacji, gdy granice sąsiadujących gruntów stały się sporne, gdyż to taka właśnie sytuacja aktualizuje w ogóle potrzebę ustalenia w terenie przebiegu granic nieruchomości. Inaczej jednak przedstawiać się będzie przypadek, gdy sporu granicznego w istocie nie można stwierdzić, gdyż np. strony nie kwestionują przebiegu granic, tudzież granice nieruchomości zostały już ustalone w stosownym trybie. Taka sytuacja nakazuje wówczas rozważyć, czy w istocie rozkład kosztów "po połowie" między stronami, znajduje oparcie w przepisie art. 262 par. 1 pkt 2 k.p.a., tj. że zostały koszty te poniesione w interesie wszystkich stron takiego postępowania, czy też celowym jest np. odwołanie się do reguły z art. 262 par. 1 pkt 1 k.p.a. (tj. zawinienia strony w powstaniu kosztów) - por. wyrok WSA w Białymstoku z 20.06.2023 r., sygn. akt II SA/Bk 301/23, wyrok WSA w Lublinie z 9.12.2021 r., sygn. akt III SA/Lu 531/21. Wydanie decyzji o rozgraniczeniu, przy ewidentnie jednoznacznym prawnie ustalonym przebiegu granicy, znajdującym oparcie w dokumentach zasobu geodezyjnego i kartograficznego, przy zgodnych oświadczeniach właścicieli nieruchomości złożonych w obecności geodety, że nie kwestionują przebiegu granic, a jednocześnie bezproblemowym odnalezieniu w terenie znaków granicznych, stanowi potwierdzenie braku wystąpienia sporu granicznego w takiej sprawie (por. wskazany wyżej wyrok WSA w Białymstoku).
W realiach kontrolowanego przypadku należy więc zauważyć, że inicjujący postępowanie rozgraniczeniowe wniosek właścicielki działki nr 1 nie naprowadzał nawet na sugerowany przez wnioskodawczynię, inny przebieg granicy niż wynikający z ewidencji gruntów lub stanu faktycznego w terenie. W reakcji na ten wniosek, skarżący w piśmie z 8.12.2021 r. (k. 67) akcentował, że granica między mającymi zostać rozgraniczonymi nieruchomościami – jest bezsporna. W tym zakresie przywołał argumenty wynikające z dokumentacji przyjętej do zasobu pod znakiem [...]. Skarżący wskazywał bowiem, że granica między przedmiotowymi działkami została już ustalona w dniu 31.10.2018 r., w wyniku wyznaczenia i wznowienia znaków granicznych, a powyższe było zgodne z istniejącą w tym zakresie dokumentacją źródłową. Akcentował skarżący też, iż przeprowadzone w 2018 r. wznowienie znaków granicznych nastąpiło za pełną akceptacją (tj. bez uwag i zastrzeżeń) wszystkich osób biorących wówczas udział w czynnościach, w tym za akceptacją właścicielki działki nr 1 – inicjatorki aktualnego postępowania rozgraniczeniowego.
Następnie w piśmie z 3.01.2022 r. skarżący podtrzymał wcześniej wyrażone stanowisko o bezsporności granicy działek, sygnalizując przy tym brak podstaw do obciążania go mającymi powstać w przyszłości kosztami prac geodety w tej sprawie.
Symptomatyczna jest treść dokumentacji geodezyjnej sporządzonej przez geodetę wyznaczonego do sprawy rozgraniczeniowej (k. 158 i wcześniejsze). Ze sprawozdania technicznego sporządzonego przez tę osobę wynika bowiem, że podstawą ustalenia przebiegu granicy w tej sprawie był właśnie opis przebiegu granicy ujawniony w zgłoszonym już do zasobu operacie technicznym o numerze [...] – tj. dokumencie sygnalizowanym przez skarżącego od samego początku tego postępowania. Dokument ten zawiera m.in. protokół wznowienia znaków granicznych z 31.10.2018 r. Ten zaś protokół – jak przyjął geodeta w sprawie rozgraniczeniowej – obejmował także odcinki granic będące przedmiotem niniejszej sprawy (o rozgraniczenie). Z dokumentacji powstałej w 2018 r. wynika, że odtworzony wówczas przebieg granic, został przyjęty bez zastrzeżeń przez zainteresowane osoby obecne wówczas przy czynności geodety. Ze znajdujących się w aktach dokumentów pochodzących z operatu technicznego wznowienia/wyznaczenia punktów granicznych (nr [...]), w tym z protokołu wznowienia znaków granicznych – wynika jednoznacznie, że obecna podczas tej czynności właścicielka działki 1, bez zastrzeżeń przyjęła efekt pracy geodety (k. 134).
Nadto, znamienne dla niniejszej sprawy jest też to, że sporządzony w sprawie o rozgraniczenie protokół graniczny (k. 139-143) wskazuje, iż w toku prezentacji granic przedmiotowych działek (zgodnie ze stanem wynikającym z operatu z 2018 r. i na podstawie wyznaczonych punktów granicznych) obecne przy podejmowanej czynności strony postępowania, w tym skarżący oraz właścicielka działki 1, również bez jakichkolwiek zastrzeżeń (zgodnie) przyjmowały przebieg tej granicy. Protokół graniczny podpisany został bez żadnych uwag. Co prawda, już po dokonaniu tej czynności, właścicielka działki 1 zanegowała ustalony przebieg granicy – wskazując na zasiedzenie działki i bliżej niesprecyzowaną niezgodność granic ze starymi mapami – jednakże do zastrzeżeń tych odniósł się geodeta, uznając je za bezzasadne (k. 210). Dalej w piśmie z 10.10.2022 r. (k. 221) właścicielka działki 1 podała, że podpisała protokół, bo prosił o to geodeta, który nie poinformował jej o skutkach tej czynności.
Z powyższego wynika, że przyjęty w postępowaniu rozgraniczeniowym przebieg granicy między działkami 1 i 2 ustalony został zarówno w oparciu o materiały znajdujące się w zasobie, w tym w oparciu o operat techniczny nr [...] sporządzony w ramach wznowienia/wyznaczenia punktów granicznych, jak i przy pełnej akceptacji stron obecnych w trakcie dokonywania czynności geodezyjnej. Podkreślić przy tym trzeba, że wznowienie znaków granicznych w drodze postępowania przed uprawnionym geodetą oznacza brak sporu co do położenia tych znaków, a tym bardziej brak sporu co do położenia punków granicznych, w których znaki te się znajdowały (por. wyrok WSA w Krakowie z 16.04.2008 r., sygn. akt III SA/Kr 109/08). Jak stanowi bowiem art. 39 ust. 1 p.g.k. przesunięte, uszkodzone lub zniszczone znaki graniczne, ustalone uprzednio, mogą być wznowione bez przeprowadzenia postępowania rozgraniczeniowego, jeżeli istnieją dokumenty pozwalające na określenie ich pierwotnego położenia. Jeżeli jednak wyniknie spór co do położenia znaków, strony mogą wystąpić do sądu o rozstrzygnięcie sprawy. Z akt sprawy wynika, że strony inicjując w 2018 r. sprawę wznowienia znaków granicznych, nie pozostawały w sporze, co do położenia tych znaków, a te zostały wznowione w oparciu o istniejącą już dokumentację, przy pełnej akceptacji zainteresowanych właścicieli nieruchomości (użytkowników wieczystych). O braku jakiegokolwiek sporu w tym zakresie (przebiegu granicy) świadczy więc tak treść protokołu wznowienia znaków granicznych (2018 r.), jak też i treść protokołu granicznego sporządzonego w sprawie, w której powstały oceniane koszty podlegające aktualnie rozkładowi. Z dokumentacji sporządzonej w sprawie o rozgraniczenie (wszczętej w 2022 r.) wynika przy tym, że nie doszło do jakiejkolwiek modyfikacji współrzędnych punktów granicznych względem tych, które zostały wcześniej już ustalone (w 2018 r.). Wyrażone zaś następczo (po czynnościach zdziałanych przez geodetę) stanowisko właścicielki działki 1, kwestionujące, bez wskazania konkretnych, rzeczowych zarzutów - przebieg ustalonej wcześniej bezspornie granicy (protokół graniczny podpisany został bez zastrzeżeń), nie podważyło sposobu ustalenia granicy, skoro organ I instancji wydał w dniu 14.10.2022 r. decyzję o rozgraniczeniu, opierając się na sporządzonej przez geodetę dokumentacji.
Przedstawione wyżej okoliczności towarzyszące rozgraniczeniu przedmiotowych działek nie zostały w ogóle wzięte pod uwagę przez orzekające organy administracji publicznej przy ustalaniu rozkładu powstałych kosztów postępowania. Oznacza to, że organy te nie dokonały wszechstronnej oceny całokształtu okoliczności sprawy, czym niewątpliwie naruszyły art. 7 i art. 77 par. 1 k.p.a., jak też art. 80 k.p.a. Nie zajęły one stanowiska co do tego, czy wskazywane wyżej, charakterystyczne dla sprawy okoliczności, mogły uzasadniać celowość innego rozkładu powstałych kosztów postępowania rozgraniczeniowego, niż w równej wysokości między skarżącym, a właścicielką działki nr 1. Wszak podkreślić kolejny raz należy, że potrzeba rozgraniczenia nieruchomości aktualizuje się dopiero w sytuacji, gdy granice gruntów nie zostały ustalone, albo stały się sporne, a wznowienie znaków granicznych nie może nastąpić, czyli gdy występuje spór co do przebiegu granic.
Zajęcie w sygnalizowanym wyżej aspekcie stanowiska było przy tym nieodzowne, w szczególności w kontekście przedstawionego już, trafnego poglądu NSA, akcentującego potrzebę każdorazowej, zindywidualizowanej oceny, tak samego ustalenia, jak i następczego rozkładu kosztów postępowania rozgraniczeniowego. Organy administracji nie wyraziły ocen co do tego, czy występujące w sprawie okoliczności wynikające z postawy skarżącego w toku postępowania, treści protokołu granicznego, treści protokołu wznowienia znaków granicznych, przyjętego sposobu ustalenia granicy (finalnego wyniku rozgraniczenia) – uzasadniać mogły przyjęcie, że zasadne jest obciążenie także skarżącego połową powstałych kosztów postępowania. Organy zaniechały także ocen, czy treść pisma skarżącego z 14.10.2022 r. (k. 224), w którym wniósł on o wydanie decyzji w sprawie rozgraniczenia nieruchomości mogło przekreślać prezentowaną dotychczas w sprawie postawę wskazującą na bezsporność granic i brak potrzeby rozgraniczenia, czy też przeciwnie, w kontekście kompleksowej oceny stanowiska skarżącego, w tym treści zażalenia, należało jednak przyjmować, że oświadczenie to było wyrazem jedynie dążenia do zakończenia sprawy rozgraniczenia nieruchomości.
Stwierdzając naruszenie art. 7, art. 77, art. 80 k.p.a. w zw. z art. 262 par. 1 k.p.a., w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, Sąd w pkt. 1 sentencji uchylił zarówno zaskarżone postanowienie SKO w Krakowie, jak i poprzedzające je postanowienie organu I instancji. Podstawą prawną rozstrzygnięcia był art. 145 par. 1 pkt 1 lit. c) ustawy z 30.08.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2023 r., poz. 259; dalej p.p.s.a.).
Wskazania, co do dalszego postępowania wynikają z przedstawionych wyżej rozważań.
O zwrocie skarżącemu kosztów postępowania (pkt 2 sentencji) sąd orzekł na zasadzie art. 200 p.p.s.a. w zw. z art. 210 par. 2 p.p.s.a. Stosownie do pierwszego ze wskazanych przepisów, w razie uwzględnienia skargi przez sąd pierwszej instancji przysługuje skarżącemu od organu, który wydał zaskarżony akt, zwrot kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw. Wg zaś art. 210 par. 2 p.p.s.a., w przypadku orzekania na posiedzeniu niejawnym, gdy strona nie jest reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika, o kosztach należnych stronie, sąd orzeka z urzędu. Niniejsza sprawa rozpatrzona została na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym (art. 119 pkt 3 p.p.s.a.), co aktualizowało obowiązek orzeczenia z urzędu o kosztach postępowania. Na koszty te złożyła się kwota 100 zł, uiszczona tytułem wpisu od skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło