III SA/Kr 303/20
WyrokWSA w Krakowie2020-07-30
Skład orzekający: Bożenna Blitek, Janusz Bociąga, Janusz Kasprzycki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego, spowodowany hałasem, może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli objawy wystąpiły po upływie dwóch lat od zakończenia pracy w narażeniu na hałas, a badania audiometryczne wykazały ubytek słuchu typu mieszanego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że aby rozpoznać chorobę zawodową narządu słuchu, muszą być jednocześnie spełnione trzy kryteria: wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych w okresie do dwóch lat od zakończenia pracy w narażeniu na hałas, obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego oraz ubytek słuchu wynoszący co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym. W analizowanej sprawie, mimo stwierdzenia niedosłuchu, nie zostały spełnione wszystkie te kryteria, w szczególności kryterium czasowe i jakościowe, co uniemożliwia uznanie schorzenia za chorobę zawodową.Stan faktyczny
Skarżący A. M. domagał się uznania obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu spowodowanego hałasem za chorobę zawodową. Organy administracji dwukrotnie wydały decyzje o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, wskazując na niespełnienie kryteriów diagnostycznych, w szczególności czasowych i jakościowych. Po uchyleniu pierwszej decyzji przez WSA, organy ponownie przeprowadziły postępowanie, opierając się na opiniach jednostek orzeczniczych, które podtrzymały stanowisko o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Skarżący kwestionował te ustalenia, twierdząc, że pracował w hałasie przez 28 lat i jego schorzenie ma zawodowe podłoże.Rozstrzygnięcie
Skargę oddala.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie: Przewodniczący: Sędzia WSA Bożenna Blitek Sędziowie: WSA Janusz Bociąga WSA Janusz Kasprzycki (spr.) po rozpoznaniu w dniu 30 lipca 2020 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi A. M. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 10 stycznia 2020 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej skargę oddala.
Zaskarżoną przez A. M. (dalej skarżący) decyzją z dnia 10 stycznia 2020 r. nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. jedn., Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm., zwanej dalej w skrócie – k.p.a.), w związku z art. 5 pkt. 4a i art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2019 r., poz. 59) oraz § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t. jedn., Dz. U. z 2013 r. poz. 1367, zwanego dalej rozporządzeniem w sprawie chorób zawodowych), Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzję Powiatowego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] 2018 r. nr [...], znak: [...], o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo – nerwowego spowodowanego hałasem wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz, wymienionej w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych, określonego w przepisach w sprawie chorób zawodowych, wydanych na podstawie art. 237 § 1 pkt 3 – 6 i § 1¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t. jedn., Dz. U. z 2016 r., poz. 1666 ze zm., zwanej dalej Kodeksem pracy).
Powyższa decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zgłoszenia podejrzenia u skarżącego choroby zawodowej, w wyniku którego doszło do uruchomienia niniejszego postępowania administracyjnego, dokonał lekarz – specjalista medycyny pracy – w dniu 20 stycznia 2014 r. W formularzu tego zgłoszenia wskazano, że dotyczy ono choroby zawodowej - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo – nerwowego spowodowanego hałasem, wymienionej pod poz. 21 w wykazie chorób zawodowych. Jako czynnik, który był przyczyną tej choroby, wskazano hałas, a okres narażenia zawodowego na ten czynnik określono od 1971 r do 2000 r.
Powiatowy Inspektor Sanitarny, po przeprowadzeniu przedmiotowego postępowania, wydał w dniu 13 maja 2016 r. decyzję nr [...], znak: [...], o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo – nerwowego spowodowanego hałasem wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz, wymienionej w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych.
Po rozpatrzeniu wniesionego od powyższej decyzji odwołania skarżącego Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z dnia z dnia [...] 2017 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
Na skutek wniesionej skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 12 czerwca 2017 r., sygn. akt III SA/Kr 460/17, uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji.
W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że uzasadnienia stanowisk jednostek orzeczniczych nie są do końca jasne i niebudzące wątpliwości. Skoro o uznaniu za chorobę zawodową w tym przypadku decyduje istnienie w środowisku pracy czynnika narażenia i powstanie udokumentowanych objawów także w okresie nie dłuższym niż do 2 lat po ustaniu pracy w narażeniu, jak to wynika ze wskazanego rozporządzenia, to niejasne jest nie tylko stanowisko orzekających organów, ale w szczególności uzasadnienie jednostki orzeczniczej drugiego stopnia, że nie można stwierdzić z wysokim prawdopodobieństwem zawodowej etiologii stwierdzonego u skarżącego schorzenia. Podniósł, że sama wskazana jednostka orzecznicza wskazała przecież, że w audiogramie z dnia 11 października 2000 r. średnie ubytki słuchu wynosiły: UP – 57 dB, UL – 58 dB., a więc spełniające kryterium orzecznicze (średni ubytek słuchu dla częstotliwości 1,2 i 3 kHz wynoszący powyżej 45 dB w uchu lepiej słyszącym; w tym wypadku w uchu prawym - UP). Sąd zwrócił uwagę, że badanie to zostało wykonane w okresie do 2 lat po ustaniu pracy w narażeniu. Wobec tego Sąd podniósł, że niezrozumiałe jest stwierdzenie Instytutu, że "...tak szybka progresja niedosłuchu pomimo braku aktywności zawodowej od stycznia 2000 r., wskazuje na działanie innych niż hałas zawodowy czynników uszkadzających narząd słuchu." Takie stwierdzenie w podtrzymanej przez Instytut opinii z dnia 21 grudnia 2015 r., że: "Kolejne badania audiologiczne wykazują większe ubytki słuchu, a nawet znaczną progresję niedosłuchu, jednak wobec braku narażenia zawodowego na hałas od stycznia 2000 r. nie można przyjąć jego zawodowej etiologii" zdaje się wskazywać, jakoby w przewidzianym rozporządzeniem w sprawie chorób zawodowych okresie po ustaniu pracy w narażeniu, do stwierdzenia choroby zawodowej oprócz stwierdzenia jej symptomów w dalszym ciągu koniecznym warunkiem jest istnienie czynnika narażenia, co jest absurdalne. Nie wymaga zbytniego tłumaczenia, że po to ustawodawca określił okresy w których stwierdzenie symptomów choroby ujętej w katalogu chorób zawodowych przy ustaleniu pracy w narażeniu, może prowadzić do uznania tej choroby za zawodową, bo właśnie z medycznego punktu widzenia istnieje przewidywalność pewnych jednostek chorobowych, że jeżeli symptomy jej nie pojawią się we wskazanym okresie, to z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić można jej inną niż zawodową etiologię.
Oprócz tego Sąd podniósł, że w orzeczeniach lekarskich jednostki orzecznicze uwypukliły pozazawodowe czynniki, takie jak: zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne kręgosłupa szyjnego (potwierdzone badaniem RTG), sprzyjające zaburzeniom krążenia krwi m.in. w naczyniach zaopatrujących narząd słuchu, przebyte urazy głowy i/lub kręgosłupa szyjnego (upadki skarżącego z wysokości, w tym ze słupa elektrycznego wskutek porażenia prądem), choć przyznają same, że brak jest dokumentacji medycznej, a nadto inne czynniki, jak otyłość, samoistne zmiany miażdżycowe w naczyniach krwionośnych, związane z wiekiem i sprzyjające im zaburzenia gospodarki lipidowej, w tym hipercholesterolemia, której istnienie u skarżącego potwierdzono w badaniach laboratoryjnych, wpływające na pogorszenie się u skarżącego słuchu.
Wobec powyższego Sąd stwierdził, że niezrozumiałe są uzasadnienia stanowisk jednostek orzeczniczych, jak i organów w sytuacji, gdy nie zaprzeczają one, że skarżący pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas i stwierdzono u niego, biorąc pod uwagę badania audiogramem, symptomy niedosłuchu spełniające kryteria orzecznicze w świetle treści wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych jednostki chorobowej.
Sąd uznał, że brak wyjaśnienia zaistniałych wątpliwości, dotyczących tak istotnej kwestii jak związek schorzenia skarżącego z wykonywaną pracą, a także przedstawienie niezrozumiałych uzasadnień w tym zakresie, stanowią naruszenie prawa procesowego, a w szczególności art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W uzasadnieniu wskazanego wyroku Sąd zalecił, by przy ponownym rozpoznawaniu sprawy organy administracyjne zwróciły szczególną uwagę na wyjaśnienie wskazanych wyżej wątpliwości, w szczególności poprzez uzupełnienie materiału dowodowego i uzyskanie opinii lekarskich przedstawiających w sposób jasny i pełny zawarte w nich stanowiska jednostek orzeczniczych, a nie tylko poza wskazaniem badań audiogramów sprowadzające się do konstatacji, że brak jest podstaw do stwierdzenia zawodowej etiologii niedosłuchu skarżącego nie tłumacząc z medycznego punktu widzenia z czego takie stanowisko wynika. Sąd zwrócił uwagę, że przy takiej argumentacji, to w każdym bowiem przypadku osoby w podeszłym wieku, która pracowała w narażeniu na hałas, u której wyniki audiogramu przeprowadzone w okresie do 2 lat od ustania pracy w narażeniu spełniają kryteria orzecznicze, można stwierdzić, iż z uwagi na wiek i postępujące wraz z jego upływem zmiany organizmu badanej osoby, etiologia stwierdzonego u niej niedosłuchu nie jest zawodowa lecz pozazawodowa.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy organ pierwszej instancji - Powiatowy Inspektor Sanitarny - decyzją z dnia [...] 2018 r. nr [...], znak: [...], orzekł o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego przedmiotowej choroby zawodowej.
W jej uzasadnieniu organ pierwszej instancji w szczególności podkreślił, że wystąpił po raz kolejny do jednostek orzeczniczych – Ośrodka Medycyny Pracy i Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego o weryfikację orzeczeń, a także o dokonanie analizy dokumentacji medycznej przesłanej wraz z pismem skarżącego. Jednostki orzecznicze obydwu stopni orzeczniczych wydały opinie o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej. W kwestii natomiast podnoszonych rozbieżności w ocenie badania słuchu skarżącego, dokonanych przez jednostkę orzeczniczą drugiego stopnia, jak również Ośrodek Medycyny Pracy, Instytut wydał jednoznaczną opinię dotyczącą merytorycznej zgodności w sprawie braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej zaznaczając, że w zakresie oceny wielkości ubytku słuchu opinie obu ośrodków są spójne. W wyjaśnieniu Instytut poinformował, że dokonano oceny całości dokumentacji laryngologicznej przedłożonej przez stronę. Przedstawiono, że badanie audiometryczne z dnia 22 marca 2000 r., na podstawie którego dokonano oceny niedosłuchu, uznano za badania końcowe, ponieważ skarżący zakończył pracę w narażeniu na hałas ponadnormatywny w dniu 10 stycznia 2000 r. Ubytki słuchu w badaniu nie spełniały kryteriów rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu ze względu na wielkość niedosłuchu (obustronnie poniżej 45 dB), ponadto znaczna progresja niedosłuchu wystąpiła już po zakończeniu zatrudnienia w narażeniu na hałas co nie jest typowe dla przewlekłego, zawodowego urazu akustycznego.
W związku z tym organ pierwszej instancji orzekł, jak sentencji decyzji.
W wyniku rozpatrzenia odwołania skarżącego od tej decyzji opisaną na wstępie decyzją Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
W uzasadnieniu tak podjętego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wyjaśnił, że aby doszło do stwierdzenia u danej osoby choroby zawodowej, schorzenie tej osoby powinno być wykazane w wykazie chorób zawodowych załączonym do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych oraz powinno być spowodowane narażeniem zawodowym, przy czym związek przyczynowy miedzy schorzeniem i narażeniem zawodowym powinien być stwierdzony bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem. Wydane na podstawie art 2371 pkt-3-6 i § 1 Kodeksu pracy rozporządzenie w sprawie chorób zawodowych określa sposób i tryb postępowania dotyczący rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych. Organ wskazał, że osoba zainteresowana, której dotyczy podejrzenie winna być skierowana na badanie w celu rozpoznania choroby zawodowej do właściwej jednostki orzeczniczej. Następstwem wykonanego tam badania jest orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej bądź o braku podstaw do jej rozpoznania wydane na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Organ odwoławczy podkreślił, że bez wskazanych wyżej opinii lekarskich bądź sprzecznie z tymi opiniami organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych, co nie oznacza zwolnienia organu orzekającego od obowiązku dokonania oceny orzeczenia lekarskiego w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. Organ nie może bowiem oprzeć swego rozstrzygnięcia w sprawie na opinii lekarskiej lakonicznej treści, nie zawierającej przekonującego i należytego uzasadnienia, bądź sprzecznej z przepisami prawa.
Organ wskazał, że zgodnie z § 8 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny wydaje decyzje o stwierdzeniu albo o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika.
Organ odwoławczy podniósł, że w sprawie orzekały dwie jednostki pierwszego i drugiego szczebla diagnostycznego właściwe do rozpoznawania chorób zawodowych - Ośrodek Medycyny Pracy oraz Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego - placówka naukowo -badawcza resortu zdrowia i opieki społecznej rozstrzygająca w sprawach spornych i wątpliwych, której orzeczenie jest merytorycznie ostateczne. Ponadto wskazał, że opinię w sprawie wydal także Instytut Medycyny Pracy - placówka naukowo-badawcza zajmująca się problematyką zdrowia publicznego, zdrowia środowiskowego oraz wszelkimi dziedzinami powiązanymi i szeroko rozumiana, medycyna, pracy.
Zgodnie z obowiązującym wykazem chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia, chorobę zawodowa narządu słuchu można rozpoznać pod warunkiem wystąpienia w okresie do 2 lat od zakończenia narażenia zawodowego na hałas (kryterium czasowej udokumentowanych objawów chorobowych spełniających warunki określone w punkcie 21 wykazu, tj. : obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowa -nerwowego (kryterium jakościowe) oraz ubytek wynoszący co najmniej 45 dB w genu lepiej słyszącym (kryterium ilościowe). Spełnienie tych trzech kryteriów jednocześnie jest warunkiem koniecznym do rozpoznania choroby zawodowej.
Organ podniósł, że obie jednostki orzekające w przedmiotowej sprawie nie rozpoznały u skarżącego ubytku słuchu jako choroby zawodowe] narządu słuchu, pomimo stwierdzanych w aktualnych badaniach (z dnia 5 sierpnia 2014 r. Ośrodek Medycyny Pracy, z dnia 21 grudnia 2015 r. - Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego) czuciowo-nerwowego typu niedosłuchu oraz wielkości ubytku słuchu powyżej 45 dB dla obu uszu. Podkreślił, że IMP, jako jednostka opiniująca w sprawie, również nie rozpoznał u skarżącego ubytku słuchu jako choroby zawodowej narządu słuchu, pomimo stwierdzanych w dniu 8 listopada 2018 r. r wielkości ubytku słuchu powyżej 45 dB dla obu uszu. Ww. badania obrazują stan narządu słuchu po upływie 11, 15 i 18 lat od zakończenia pracy w narażeniu na hałas, czyli po upływie 2 lat od zakończenia narażenia zawodowego na hałas (kryterium czasowe). Skarżący zakończył prace w narażeniu na hałas w dniu 10 stycznia 2000 r. W dostępnej dokumentacji medycznej brak jest badań audiometrycznych wykonanych w okresie zatrudnienia, a w badaniu z dnia 11 marca 2000 r zobrazowano uszkodzenie słuchu o wielkości poniżej 45 dB, a więc nic spełniające kryterium diagnostyczno-orzeczniczego niedosłuchu, upoważniającego do rozpoznania choroby zawodowej. Po zakończeniu pracy nastąpiła znaczna progresja niedosłuchu, zatem w związku z brakiem narażenia zawodowego na hałas od stycznia 2000 r. nie można przyjąć jego etiologii zawodowej. Badania audiometryczne wykonane w dniach: 10 lipca 2000 r., 12 czerwca 2000 r. i 11 października 2000 r, obrazują, rozwój uszkodzenia słuchu typu mieszanego przewodzeniowo - odbiorczego, czyli niezwiązanego ze skutkami działania hałasu na narząd słuchu z zachowana dużą rezerwą ślimakową.
Odpowiadają na zarzuty podnoszone w odwołaniu organ odwoławczy wyjaśnił, że z uwagi na brak dostępnej dokumentacji medycznej badań audiometrycznych wykonanych w okresie zatrudnienia jednostki orzecznicze dokonały oceny niedosłuchu w oparciu o audiogram z dnia 21 marca 2000 r. Badanie to zostało uznane za badanie końcowe, ponieważ skarżący zakończył pracę w narażeniu na hałas ponadnormatywny dnia 10 stycznia 2000 r. Zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych w odniesieniu da choroby zawodowej z poz. 21 czasokres, w którym wystąpienie udokumentowanymi objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym, wynosi 2 lata. Jest to okres, w którym nie mając oceny stanu narządu słuchu na koniec pracy zawodowej, można uwzględnić ocenę słuchu wykonaną w czasie do dwóch lat od ustania narażenia. W przypadku skarżącego oceną stanu narządu słuchu na koniec pracy zawodowej był audiogram z dnia 22 marca 2000 r. Późniejsze badania były również analizowane przez jednostki orzecznicze, w tym analizowany był wskazany przez skarżącego - audiogram z dnia 11 października 2000 r. Badanie to wykazało wystąpienie średnich ubytków słuchu powyżej 45 dB i typ uszkodzenia typu mieszanego przewodzeniowo – odbiorczego. Organ podkreślił, że warunkiem koniecznym do rozpoznania przedmiotowego schorzenia jest wystąpienie jednocześnie kryterium czasowego, jakościowego i ilościowego. Czyli wystąpienie w kresie do 2 lat od zakończenia pracy w narażeniu zawodowym na hałas (kryterium czasowe) udokumentowanych objawów chorobowych, obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego (kryterium jakościowe) oraz ubytku wynoszącego co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym (kryterium ilościowe). Zatem w audiogramie z dnia 11 października 2000 r. nie zostały spełnione jednocześnie wszystkie ww. kryteria. Brak spełnienia kryterium jakościowego. W związku z powyższym uszkodzenie słuchu nie mogło być uznane za chorobę zawodową. W kwestii innych czynników uszkadzających słuch, wymienia się m. in. urazy, choroby rnetaboliczne nadciśnienie tętnicze, zwyrodnienia kręgosłupa i mnę. Przeprowadzone badania labolatoryjne i radiologiczne wykazały u skarżącego zmiany zwyrodnieniowo – dyskopatyczne odcinka szyjnego kręgosłupa i hipercholesterolemię. Ponadto z dokumentacji medycznej wynika, że w styczniu 2000 r. skarżący miał upadek z wysokości, po którym nie wrócił do pracy. Za wpływem pozazawodowych czynników na stan narządu słuchu skarżącego przemawia fakt wystąpienia znacznej progresji niedosłuchu w krótkim czasie, po zakończeniu pracy w narażeniu na hałas - obserwowany rozwój niedosłuchu u skarżącego nie odpowiada dynamice rozwoju przewlekłego zawodowego urazu akustycznego i przemawia przeciwko zawodowej etiologii. Organ nadmienił, że jak podkreślają jednostki orzecznicze do ich kompetencji należy ustalenie ewentualnego związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy pracą zawodową a wykazaną chorobą, a nie szczegółowa diagnostyka możliwych pozazawodowych przyczyn tej choroby.
Organ wyjaśnił, że organy administracyjne orzekające ponownie dostosowały się do wyroku Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Krakowie.
Organy kilkukrotnie zwracały się do jednostek orzekających w sprawie o wyjaśnienie rozbieżności w kwestii rozpoznanego w dniu 22 marca 2000 r. rodzaju niedosłuchu u skarżącego, Uzyskano wyjaśnienie, że w trakcie postępowań diagnostycznych w jednostkach orzeczniczych uzyskano merytoryczną zgodność w sprawie braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. W kwestii podnoszonych "rozbieżności" w ocenie ww. badania słuchu dokonanych przez Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego i Ośrodek Medycyny Pracy wskazano, że w zakresie oceny wielkości ubytku słuchu opinie obu ośrodków są spójne, natomiast określenie typu niedosłuchu różni się, co może wynikać z interpretacji wielkości rezerwy ślimakowej. Z orzeczniczego punku widzenia nie została spełniona jedna z podstawowych przesłanek, obie jednostki orzecznicze zgodnie stwierdziły wielkości ubytków słuchu poniżę 45 dB.
Organ odwoławczy nadmienił, że zgodnie z opinią niezależnej jednostki - Instytutu Medycyny Pracy - badanie z dnia 22 marca 2000 r. obrazowało uszkodzenie słuchu w zakresie tonów wysokich, ze średnią, wielkością ubytku słuchu nie spełniającą wymaganego kryterium diagnostyczno-orzeczniczego, określonego na co najmniej 45 dB w odniesieniu do ucha lepiej słyszącego, a kolejne badania audiometryczne wykonane w dniach 10 lipca 2000 r., 12 czerwca 2000 r. i 11 października 2000 r. obrazują rozwój uszkodzenia słuchu typu mieszanego przewodzeniowo - odbiorczego, czyli niezwiązanego ze skutkami działania hałasu na narząd słuchu z zachowaną dużą rezerwy ślimakową.
Wojewódzki Inspektor Sanitarny podkreślił, że zgodnie z § 6 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych specjalistyczne badania zostały przeprowadzone przez uprawnione jednostki orzecznicze - Ośrodek Medycyny Pracy oraz Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego. Ww. jednostki orzecznicze wydały orzeczenia lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu u odwołującego. Zaznaczył, że orzeczenie lekarskie wydawane w sprawach chorób zawodowych przez jednostki orzecznicze ma charakter dowodu z opinii biegłego (art 84 k.p.a.) w postępowaniu administracyjnym prowadzonym przez organy Inspekcji Sanitarnej. Podlega zatem, zgodnie żart. 80 k.p.a. ocenie organu, który wydaje na jego podstawie decyzje administracyjną. Podkreślił, że organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie mają jednak prawa samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia, nie ma prawa również podważać zasadności przeprowadzonych badań lekarskich, które zostały przeprowadzone we właściwych do tego jednostkach orzeczniczych oraz przez uprawnionych do orzekania lekarzy orzeczników. Orzeczenie lekarskie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Wskazał organ odwoławczy, że sprawa choroby zawodowej skarżącego była również opiniowana przez jednostkę drugiego szczebla diagnostyczno-orzeczniczego, która nie uczestniczyła w dotychczasowym procesie, t], przez Instytut Medycyny Pracy, który jest placówką naukowo-badawczą zajmującą się problematyką zdrowia publicznego, zdrowia środowiskowego oraz wszelkimi dziedzinami powiązanymi z szeroko rozumianą medycyną pracy.
W omawianym przypadku zarówno organa Inspekcji Sanitarnej jak i jednostki orzecznicze uznały, że skarżący w całym okresie zatrudnienia w latach 1972 do 2000 pracował w narażeniu na hałas. Aktualnie wykonane badania słuchu (w 2014 r., 2015 r. i 2018 r.) wykazały niedosłuch obustronny czuciowo-nerwowego o ubytkach obustronnie powyżej 45 dB., jednakże badania te oceniają stan narządu słuchu skarżącego po upływie dwóch lat od zakończenia pracy w narażeniu na hałas, czyli po upływie czasu uprawniającego do rozpoznania schorzenia jako choroby zawodowej wymienionej w poz. 21 załącznika do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. W dostępnej dokumentacji medycznej brak jest badań audiometrycznych wykonanych w okresie zatrudnienia skarżącego. Zauważyć należy również, że jak podano w karcie wypisowej z Instytutu Medycyny Pracy z dnia 21 grudnia 2015 r. w trakcie profilaktycznych badań okresowych u skarżącego nie były orzekane przeciwwskazania do dalszego zatrudnienia, Badanie z dnia 22 marca 2000 r. (dwa miesiące po zakończeniu pracy zawodowej w narażeniu na hałas) nie spełniało wymaganego kryterium diagnostyczno -orzeczniczego określonego na co najmniej 45 dB w odniesieniu do ucha lepiej słyszącego, ubytki poniżej 45 dB (brak kryterium ilościowego). Natomiast kolejne badania audiometryczne wykonane w dniach 10 lipca 2000 r., 12 czerwca 2000 r. i 11 października 2000 r. obrazują, rozwój uszkodzenia słuchu typu mieszanego przewodzeniowo-odbiorczego, czyli niezwiązanego ze skutkami działania hałasu na narząd słuchu z zachowana, dużą rezerwą ślimakową (brak spełnienia kryterium jakościowego).
Organ odwoławczy podniósł zatem, że rozstrzygającą kwestią o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu u skarżącego jest fakt, że w żadnym z przeprowadzonych przez jednostki orzecznicze badań jak również w badaniach z dostępnej dokumentacji medycznej, nie zostały jednocześnie spełnione wszystkie kryteria diagnostyczno-orzecznicze konieczne do rozpoznania
i w konsekwencji stwierdzenia choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowa- nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkość co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2, i 3 kHz, której wystąpienie zostało udokumentowane w okresie do dwóch lat od zakończenia pracy w narażeniu na hałas.
Zgodnie z art. 10 K.p.a., Wojewódzki Inspektor Sanitarny wystosował zawiadomienie do stron o możliwości zapoznania się z zebranym w sprawie materiałem dowodowym i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów. Dodatkowo, realizując obowiązek wynikający z przepisu art, 79a § 1 k.p.a., organ poinformował o możliwości dostarczenia przez stronę we wskazanym wyżej terminie, dokumentów wskazujących na zasadność podnoszonego w odwołaniu roszczenia, a które na dzień wysiania przedmiotowe] informacji, nie są. znane organowi.
Skarżący w związku otrzymaniem ww. zawiadomienia pismem z dnia 28 listopada 2019 r. (data wpływu do organu 2 grudnia 2019 r.) przesiał wyjaśnienia.
Podniósł, że od pierwszej wizyty u laryngologa w 2000 r. rozpoznano u niego obustronne uszkodzenie słuchu odbiorcze czuciowo-nerwowe, czyli spełniające kryterium choroby zawodowej. W piśmie podtrzymał zarzuty z odwołania, podkreślił iż 28 lat pracował w hałasie i nie zgadza się z opinią o pozazawodowej etiologii jego schorzenia.
Przedmiotowe pismo nie wniosło, zdaniem organu odwoławczego, nowych faktów, a przedstawione uwagi i zarzuty już zostały wyjaśnione w uzasadnieniu tej decyzji.
Mając na uwadze powyższe Wojewódzki Inspektor Sanitarny nie znalazł podstaw do zmiany decyzji organu pierwszej instancji.
W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skarżący wyraził niezadowolenie z podjętego rozstrzygnięcia. Wskazał, że musiał czekać dwa lata po to, by organ napisał to samo, że nie ma podstaw do zmiany decyzji. Nie zgadza się więc z wydaną decyzją ponieważ informacje i analiza dokumentów nie jest prawdziwa. Podstawa jego choroby jest hałas w którym pracował 28 lat. Jest to potwierdzone przez lekarza medycyny. Podniósł, że stwierdzono u niego chorobę w postaci niedosłuchu czuciowo-nerwowego. Nie rozumie dlaczego nie uznano jego choroby jako zawodowej. W audiogramie z dnia 11 października 2000 r. stwierdzono, że ubytek słuchu wynosi up 57 dB, ul 58 dB. Jego zdaniem spełniało to wszystkie kryteria do uznania choroby za zawodową. Wniósł o uznania jego choroby jako zawodowej.
W odpowiedzi na skargę Wojewódzki Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie, wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn., Dz. U. z 2019 r., poz. 2167) w zw. z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn., Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej w skrócie P.p.s.a.), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej, stosując środki określone w ustawie. Kontrola sądu polega na zbadaniu, czy przy wydawaniu zaskarżonego aktu nie doszło do rażącego naruszenia prawa dającego podstawę do stwierdzenia nieważności, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, naruszenia prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy oraz naruszenia przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z dyspozycją art. 134 § 1 P.p.s.a. Sąd administracyjny nie rozstrzyga więc merytorycznie, lecz ocenia zgodność decyzji z przepisami prawa.
Przeprowadzona w niniejszej sprawie kontrola zaskarżonej decyzji według wyżej wskazanych kryteriów doprowadziła Sąd do uznania, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t. jedn., Dz. U. z 2020 r., poz. 1320 ze zm., zwanej dalej Kodeksem pracy), za chorobę zawodową uważa się schorzenie ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy zwanych "narażeniem zawodowym".
Na podstawie delegacji ustawowej, zawartej w art. 237 § 1 Kodeksu pracy, Rada Ministrów wydała rozporządzenie w sprawie chorób zawodowych, które weszło w życie w dniu 3 lipca 2009 r. (rozporządzenie z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t. jedn., Dz. U. z 2013 r., poz. 1367 ze zm., zwanym dalej rozporządzeniem w sprawie chorób zawodowych).
Stosownie do treści tego rozporządzenia, na pojęcie choroby zawodowej składają się dwa elementy: wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych schorzenia wymienionego w wykazie chorób zawodowych oraz istnienie związku przyczynowego objętej wykazem choroby z warunkami wykonywanej pracy.
We wskazanym rozporządzeniu, co do niektórych schorzeń sprecyzowano dodatkowo, że ów związek przyczynowy upoważniający do rozpoznania choroby zawodowej istnieje jedynie wówczas, gdy udokumentowane objawy chorobowe wystąpiły w czasie istnienia narażenia zawodowego albo w okresie nie dłuższym niż wskazany w tym rozporządzeniu. Aby zatem doszło do stwierdzenia u danej osoby choroby zawodowej, schorzenie tej osoby powinno być wykazane w wykazie chorób zawodowych załączonych do rozporządzenia oraz powinno być spowodowane narażeniem zawodowym, przy czym związek przyczynowy między schorzeniem i narażeniem zawodowym powinien być stwierdzony bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem.
W przypadku ustalenia, że rozpoznana u pracownika choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych, ocena warunków jego pracy musi, zatem wykazać bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że pracę wykonywał w warunkach narażających na powstanie tej choroby zawodowej albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem, co najistotniejsze, wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Choroba zawodowa jest, więc pojęciem prawnym, oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z pracą. Przyczyną ją wywołującą jest tylko i wyłącznie sama praca, jej rodzaj, charakter i warunki jej wykonywania. Z tego powodu choroby zawodowe są przewidywalne, a owe przewidywalne uszkodzenia zdrowia zostały ujęte w tzw. wykazie chorób zawodowych (por. wyrok WSA w Gliwicach z 11 maja 2010 r., sygn. akt IV SA/GL 876/09, LEX nr 577707).
W rozpatrywanej sprawie postępowanie prowadzone przed organami inspekcji sanitarnej dotyczyło choroby zawodowej, wymienionej w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo – nerwowego spowodowanego hałasem wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz.
Zgodnie § 8 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, podstawę do wydania przez właściwego państwowego inspektora sanitarnego decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej lub braku podstaw do jej stwierdzenia stanowi materiał dowodowy, a w szczególności dane zawarte w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Jeżeli zaś właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w ust.1 jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia lub wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację oraz podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału.
Istotnie, jak trafnie podniosły orzekające ponownie organy, orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej jest opinią w rozumieniu art. 84 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postepowania administracyjnego (t. jedn., Dz. U. z 2020 r., poz. 256 ze zm., zwanej dalej w skrócie – k.p.a.). Bez tej opinii lub sprzecznie z tą opinią organ administracji nie może dokonywać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalić, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. Nie oznacza to jednak zwolnienia organu orzekającego od obowiązku dokonania oceny opinii biegłego w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a.
"Sąd administracyjny kontrolując pod względem zgodności z prawem decyzję państwowego inspektora sanitarnego, może zakwestionować ustalenia stanu faktycznego dokonane przez organ, co może prowadzić do zakwestionowania pod względem formalnym również orzeczenia lekarskiego, np. że zostało wydane w niewłaściwej formie, bez uzasadnienia lub przez nieuprawnionego lekarza, bądź uprawnionego lekarza lecz niezatrudnionego we wskazanej w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych jednostce organizacyjnej, jednak nie może to dotyczyć merytorycznej treści orzeczenia lekarskiego" (por. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 11 stycznia 2012 r., sygn.. akt IV SA/Wr 688/11, LEX nr 1146150). Podstawą decyzji inspekcji sanitarnej nie może być zatem opinia lekarska o lakonicznej treści, nie zawierająca przekonującego uzasadnienia, czy też wywołującego wątpliwości.
Zgodnie z § 6 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych lekarz (uprawniony i zatrudniony w określonej jednostce - § 5 ust. 1) wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Doręczane pacjentowi (badanemu pracownikowi) orzeczenie lekarskie jest więc diagnozą opartą na wynikach poszczególnych badań, dokumentach i ocenie narażenia zawodowego, co oznacza, że jednostka orzecznicza nie ma obowiązku doręczania pacjentowi wyników poszczególnych badań.
Zdaniem Sądu orzekające w ponownym rozpatrzeniu sprawy organy obydwu instancji inspekcji sanitarnej zasadnie uznały, że brak jest podstaw do stwierdzenia u skarżącego przedmiotowej choroby zawodowej. Podkreślić szczególnie należy, że zwróciły się ponownie do jednostek orzeczniczych lekarskich o weryfikację uprzednio wydanych w sprawie opinii lekarskich.
Skarżący musi zatem przyjąć do wiadomości, że orzeczenie lekarskie wydawane w sprawach chorób zawodowych przez jednostki orzecznicze ma charakter dowodu z opinii biegłego (art 84 k.p.a.) w postępowaniu administracyjnym prowadzonym przez organy inspekcji sanitarnej. Organy inspekcji sanitarnej nie mogą zatem samodzielnie stwierdzić istnienia, bądź nie, choroby zawodowej. Sąd kontrolując zaś zgodność z przepisami prawa decyzji w sprawie chorób zawodowych może jedynie zakwestionować opinie lekarskie ale tylko wówczas, jak to podkreślił na wstępie, gdy nie zawierają one np. przekonywującego uzasadnienia lekarzy specjalistów.
W odniesieniu zatem do zarzutów skarżącego podnieść należy, że w niniejszym przypadku zarówno orzekające organy, jak i jednostki orzecznicze lekarskie nie zaprzeczyły, iż skarżący pracował w narażeniu na hałas w całym okresie zatrudnienia w latach 1972 do 2000, co podkreślał w skardze. Co prawda, jednostka orzecznicza drugiego stopnia - Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego ze względu na brak zaplecza merytorycznego nie wypowiedział się po raz kolejny (zob. pismo z dnia 10 października 2019 r., k. 243 akt administracyjnych), nie mniej Instytut wyraził jednak swoją opinię uprzednio w piśmie z dnia 21 maja 2018 r. (k. 172 akt administracyjnych), tak jak i jednostka orzecznicza pierwszego stopnia – Ośrodek Medycyny Pracy (k. 168 akt administracyjnych) - w związku z wyrokiem Sądu z dnia 12 czerwca 2017 r., sygn. akt III SA/Kr 460/17, wydanym w niniejszej sprawie. Obydwie jednostki orzecznicze podtrzymały swoje stanowiska. Nie rozpoznały u skarżącego ubytku słuchu, który miałby związek z pracą skarżącego w narażeniu na hałas, mimo stwierdzonych w aktualnych badaniach (z dnia 5 sierpnia 2014 r. Ośrodek Medycyny Pracy, z dnia 21 grudnia 2015 r. Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego) czuciowo-nerwowego typu niedosłuchu u skarżącego. Opinię, co również warte podkreślenia w związku z wyrokiem, wydał także Instytut Medycyny Pracy.
Trafnie podkreślił więc organ odwoławczy, że aktualnie wykonane badania słuchu (w: 2014 r., 2015 r. i 2018 r.) wprawdzie wykazały u skarżącego niedosłuch obustronny typu czuciowo-nerwowego o ubytkach obustronnie powyżej 45 dB, lecz obrazują one jednak stan narządu słuchu skarżącego, co kluczowe dla prawidłowości rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie - po upływie dwóch lat - od zakończenia pracy w narażeniu na hałas, czyli po upływie czasu uprawniającego do rozpoznania schorzenia jako choroby zawodowej wymienionej w poz. 21 załącznika do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Ponadto, w dostępnej dokumentacji medycznej brak jest badań audiometrycznych wykonanych w okresie zatrudnienia skarżącego. Jednostki orzecznicze lekarskie wskazały natomiast, że badanie z dnia 22 marca 2000 r., wykonane dwa miesiące po zakończeniu pracy zawodowej w narażeniu na hałas, nie spełniało wymaganego kryterium diagnostyczno-orzeczniczego określonego na co najmniej 45 dB w odniesieniu do ucha lepiej słyszącego. Wykazało ubytki poniżej 45 dB. Brak zatem spełnionego kryterium ilościowego. Natomiast kolejne badania audiometryczne wykonane w dniach: 10 lipca 2000 r., 12 czerwca 2000 r. i 11 października 2000 r. obrazują, rozwój uszkodzenia słuchu typu mieszanego przewodzeniowo-odbiorczego, czyli niezwiązanego ze skutkami działania hałasu (tj. nie typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego) na narząd słuchu z zachowaną, dużą rezerwą ślimakową (brak spełnienia kryterium jakościowego).
Nie są zatem uzasadnione, w ocenie Sądu, twierdzenia skarżącego, że nie brano pod uwagę audiogramów "...z okresu 2000 – 2002." Oraz, że także dla Sądu stanowisko jednostek orzeczniczych było niezrozumiałe. Zwrócić należy uwagę skarżącemu, że nie tylko ważny jest warunek, by ubytek słuchu wynosił powyżej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, ale ważne jest również aby ten ubytek wystąpił w czasie pracy w narażeniu lub do 2 lat od zakończenia pracy w narażeniu na hałas oraz by był on, co również ważne, obustronny, trwały odbiorczy typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego. Trafnie więc podniósł organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji, że te trzy kryteria musza wystąpić łącznie. Sąd zalecił zatem po to wyjaśnienie nurtujących go kwestii, w wyrażonych w wyroku, by mieć jednoznaczne potwierdzenie biegłych lekarzy co do stwierdzonego u skarżącego niedosłuchu, że rzeczywiście nie ma on podłoża zawodowego.
W związku z powyższym stanowiska jednostek orzeczniczych lekarskich, zajęte w niniejszej sprawie należało oceniać całościowo, we wzajemnej łączności.
Sąd nie znalazł podstaw do zakwestionowania tych stanowisk. W konsekwencji nie znalazł podstaw, do zakwestionowania dokonanej oceny tych stanowisk przez orzekające organy i zgodności z prawem kontrolowanych decyzji, skoro w przekonywujący sposób wyjaśniono w nich, w ponownym rozpoznaniu sprawy, wbrew argumentom skarżącego, dla czego nie można przyjąć zawodowej etiologii niedosłuchu powstałego u skarżącego.
Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego wyjaśnił bowiem dobitnie, że zgodnie z aktualną wiedzą medyczną mechanizm powstania przewlekłego urazu akustycznego, spowodowany działaniem hałasu, jest patologią występującą na skutek wieloletniej pracy w narażeniu na hałas o przekroczonych normach higienicznych. Proces progresji niedosłuchu ma charakter stopniowy (nie nagły), ubytek słuchu dla głównych częstotliwości wynosi przeciętnie 1 dB na rok w pracy w hałasie ( w pierwszych 10 latach pracy 0,7 dB, powyżej 30 roku życia – 1,5 dB). Uszkodzenie narządu słuchu na skutek działania hałasu występuje jedynie w okresie działania czynnika sprawczego, tj. w okresie narażenia zawodowego. Hałas, w tym zawodowy, nie jest jedyną przyczyną powstania niedosłuchu odbiorczego. Niedosłuch odbiorczy występuje również w populacji osób nienarażonych i może być spowodowany wieloma czynnikami, wśród których wymienia się m. in urazy, choroby metaboliczne, nadciśnienie tętnicze, zwyrodnienia kręgosłupa i inne (opinia z dnia 21 maja 2018 r., k. 174 akt administracyjnych).
Powyższe stwierdzenia tłumaczą więc wątpliwości skarżącego, czy też jego niezrozumienie procesu powstania uszkodzeń słuchu, że ubytki słuchu mogą także powstać na skutek innych niż zawodowe czynników po ustaniu pracy w narażeniu, a więc w sytuacji, gdy istniejący w środowisku pracy czynnik narażenia – hałas – nie oddziałuje już na pracownika w miejscu pracy.
Również i Instytut Medycyny Pracy w opinii z dnia 14 stycznia 2019 r. stwierdził, że w badaniu z dnia 22 marca 2000 r. zobrazowano uszkodzenie słuchu w zakresie tonów wysokich, jednak średnia wielkość ubytku słuchu nie spełnia wymaganego kryterium diagnostyczno-orzeczniczego. Kolejne badania audiometryczne wykonane w dniach 10 lipca 2000 r., 12 czerwca 2000 r. i 11 października 2000 r. obrazują, rozwój uszkodzenia słuchu typu mieszanego przewodzeniowo-odbiorczego, czyli niezwiązanego ze skutkami działania hałasu na narząd słuchu z zachowaną, dużą rezerwą ślimakową, co nie daje podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej (k. 223 akt administracyjnych).
Po raz kolejny powtórzyć więc należy, że nie każdy ubytek słuchu powstały podczas pracy, lub w okresie wskazanym w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych, może być uznany za zawodowy, lecz tylko taki, który powstał podczas pracy, do dwóch lat od zakończenia pracy w narażeniu na hałas i wynosił on powyżej 45 dB w uchu lepiej słyszącym oraz był obustronny, trwały odbiorczy typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego.
W takim stanie rzeczy Sąd nie miał podstaw do podważenia opinii lekarskich z powodu niespełnienia przez nie formalnych wymogów – braku przekonywującego uzasadnienia stanowisk jednostek orzeczniczych lekarskich, skoro biegli lekarze stwierdzili, że w okresie do dwóch lat od zakończenia pracy skarżącego w narażeniu badania nie potwierdziły ubytku słuchu spełniającego kryteria diagnostyczno-orzecznicze pozwalające zakwalifikować go do uszkodzeń słuchu typu zawodowego, wyjaśniając w dalszych stanowiskach, co jest konieczne do uznania zawodowej etiologii przedmiotowego niedosłuchu i co przemawia przeciwko rozpoznaniu zawodowego uszkodzenia słuchu. Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w opinii z dnia 21 maja 2018 r. (k. 172 akt administracyjnych) wyjaśnił przecież, że taka progresja niedosłuchu może szybko postępować w związku z nakładaniem się zmian w narządzie słuchu związanych z wiekiem. Wskazał także, że przeciwko zawodowemu uszkodzeniu przemawiają:: urazy, choroby metaboliczne, nadciśnienie tętnicze, zwyrodnienia kręgosłupa, ale także i egzystencja w warunkach dzisiejszego rozwoju cywilizacyjnego, własny styl życia i nienależyta dbałość o własne zdrowie.
Zdaniem Sądu dokonana przez orzekające w sprawie organy ocena uzasadnień opinii jednostek orzeczniczych i podjęte w związku z tym działania organów inspekcji sanitarnej ocenić należało tym razem jako wystarczające, kompletne i przekonywujące. Wbrew twierdzeniom skarżącego wyjaśnione też zostały uprzednio powstałe wątpliwości Sądu w kwestii uzasadnienia stanowisk jednostek orzeczniczych lekarskich co do powstałego u skarżącego niedosłuchu z wyjaśnieniem znaczenia i genezy zawodowego uszkodzenia słuchu.
Wobec powyższego, zdaniem Sądu, nie można było skutecznie postawić orzekającym organom zarzutów naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nie doszło też do naruszenia przepisów prawa materialnego. Organy w sposób właściwy ustaliły przepisy Kodeksu pracy i rozporządzenia wykonawczego – rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych – które miały zastosowanie w sprawie, prawidłowo je zinterpretowały i zastosowały.
Skarga nie mogła zatem wywrzeć zamierzonego skutku.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, uznając kontrolowane decyzje za niezgodne z prawem, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn., Dz. U. 2019 r., poz. 2325 ze zm.), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło