III SA/Kr 388/21
WyrokWSA w Krakowie2021-04-12
Skład orzekający: Hanna Knysiak-Sudyka, Ewa Michna, Marta Kisielowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy ubytek słuchu stwierdzony u pracownika po upływie ponad dwóch lat od zakończenia pracy w narażeniu na hałas, a także o wartości mniejszej niż wymagana przepisami, może zostać uznany za chorobę zawodową?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że skarżący nie wykazał, aby w okresie 2 lat od zakończenia narażenia zawodowego stwierdzono u niego uszkodzenie słuchu spełniające kryteria choroby zawodowej określone w przepisach. Najwcześniejsze badanie audiometryczne pochodziło z 1996 r., czyli ponad dwa lata po zakończeniu pracy, a stwierdzony ubytek słuchu (26,7 dB w uchu lewym i 20 dB w uchu prawym) nie spełniał wymogu co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym.Stan faktyczny
Skarżący S. O. domagał się stwierdzenia choroby zawodowej w postaci trwałego ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Organy administracji dwukrotnie wydały decyzje odmawiające stwierdzenia choroby zawodowej, wskazując na brak udokumentowania schorzenia w wymaganym terminie (do 2 lat od ustania narażenia) oraz na niedostateczny stopień ubytku słuchu w najwcześniejszym dostępnym badaniu z 1996 r. Postępowanie było prowadzone po uchyleniu wcześniejszych decyzji przez NSA. Skarżący wniósł skargę do WSA w Krakowie, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
|Sygn. akt III SA/Kr 388/21 | [pic] W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 kwietnia 2021 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, w składzie następującym:, Przewodniczący Sędzia: WSA Hanna Knysiak-Sudyka, Sędziowie: WSA Ewa Michna (spr.), ASR Marta Kisielowska, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym, w dniu 12 kwietnia 2021 r. skargi, S. O., na decyzję [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, z dnia 19 sierpnia 2020 r., nr [...], w przedmiocie choroby zawodowej, , , skargę oddala.,
Decyzją Nr [...] z [...] 2020 r., znak: [...] Powiatowy Inspektor Sanitarny orzekł o braku podstaw do stwierdzenia u S. O. – zwanego dalej skarżącym - choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonym podwyższeniem progu ubytku słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2, i 3 kHz tj. choroby wymienionej w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych stanowiących załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1367).
Postępowanie, zakończone ww. decyzją Powiatowego Inspektora Sanitarnego, prowadzone było po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 października 2018 r., II OSK 289/18, który uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 29 sierpnia 2017 r., III SA/Kr 1811/16 oraz obie decyzje organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej, wydane w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu. Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku wyjaśnił, że wskazane było, aby pracownik (były pracownik) został poddany stosownym badaniom dwukrotnie (a więc również przez jednostkę orzeczniczą II stopnia), zwłaszcza w sytuacji, gdy pracownik przez cały czas zatrudnienia pracował w narażeniu na hałas ponadnormatywny. Sąd wskazał, że z zachowanych i znanych organowi dokumentów lekarskich nie wynikało, że w ciągu 2 lat od ustania narażenia zawodowego nie stwierdzono u skarżącego kasacyjnie objawów choroby zawodowej. Nie wykluczało to jednak, że w tym okresie objawy te już występowały i mogły być udokumentowane, jednak kwestia ta mogła być wyjaśniona jedynie przez właściwą jednostkę orzeczniczą taką jak Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego. Sąd podniósł, że stan zdrowia skarżącego mógł utrudniać przeprowadzenie stosownych badań przez Instytut, ale ich nie uniemożliwiał i istniały możliwości np. przetransportowania skarżącego na konieczne badania, również połączone z ewentualną obserwacją badanego w warunkach pobytu w szpitalu. W ocenie Sądu trudności takie nie mogły stanowić przeszkody w jego należytym zbadaniu przez uprawnioną jednostkę. Sąd podkreślił również, że biorąc pod uwagę specyfikę postępowania dowodowego w postępowaniu administracyjnym prowadzonym w przedmiocie choroby zawodowej, jak również fakt, że skarżący jest starszym, schorowanym człowiekiem, nie dysponującym wiedzą medyczną i prawniczą w zakresie rozpoznawania chorób zawodowych, obowiązkiem organu administracyjnego było podjęcie niezbędnych działań mających na celu poddanie skarżącego badaniom przez jednostkę orzeczniczą II stopnia.
W decyzji podjętej przez organ I instancji po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego organ przedstawił stan sprawy. Wskazał miejsca zatrudnienia skarżącego: od 10 stycznia 1968 r. do 31 marca 1972 r. w Wojewódzkim Zarządzie [...] w N (aktualnie: Państwowe [...] Zarząd [...] w N) - jako pracownik fizyczny, od 1 września 1972 r. do 31 marca 1976 r. w [...] Przedsiębiorstwie Robot Komunalnych w K (zakład zlikwidowany), na stanowisku kopacz robót ziemnych, od 1 kwietnia 1976 r. do 16 września 1978 r. w Zakładzie [...] w T (zakład zlikwidowany) - na stanowisku kopacz robót ziemnych, od 25 września 1978 r. do 30 czerwca 1982 r. w Spółdzielni [...] w G (aktualnie: [...] Zakład Produkcyjno - Usługowy w G z/s w B) - na stanowisku kierowca – traktorzysta, od 17 sierpnia 1982 r. do 16 lipca 1993 r. w Przedsiębiorstwie Budownictwa [...] E Z, które zostało przekształcone w H S.A. Zakład Usług [...] w K (aktualnie: S S.A. w W) - na stanowisku betoniarz - kierowca. Organ wskazał również, że na podstawie oceny narażenia zawodowego, oświadczenia skarżącego dotyczącego rodzaju wykonywanych czynności i używanego sprzętu (maszyny budowlane, sprężarki spalinowe, młoty kompresowi, koparki, ciągniki, cyklopy, samochody ciężarowe marki Tatra, Kockums) w zakładach pracy przyjęto, że skarżący przez cały okres zatrudnienia na ww. stanowiskach pracował w narażeniu na hałas ponadnormatywny. Skarżący był badany w Ośrodku Medycyny Pracy, który wydał orzeczenie lekarskie nr [...] z 29 lipca 2014 r. o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej wymienionej w pozycji 21 obowiązującego wykazu chorób zawodowych. W uzasadnieniu orzeczenia podano, że przeprowadzona diagnostyka audiologiczna (badanie audiometrii impedancyjnej, badanie otoemisji akustycznej, badanie potencjałów słuchowych wywołanych z pnia mózgu ABR - latencje) oraz badania videonystagmograficzne wykazały ślimakową lokalizację niedosłuchu. U badanego podwyższenie progu słuchu w trzech badaniach audiometrii tonalnej, obliczone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości 1,2 i 3 kHz wynosiło kolejno dla UP = 46 dB, 45 dB, 48 db, dla UL=40 dB, 45 dB, 68 dB. Natomiast zgodnie z aktualnym wykazem chorób zawodowych, aby rozpoznać zawodowe uszkodzenie narządu słuchu należało stwierdzić trwały obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego wyrażony podwyższeniem progu słuchu w uchu lepiej słyszącym o co najmniej 45 dB, a ponadto zawodowe uszkodzenie narządu słuchu można rozpoznać do 2 lat od zaprzestania pracy w narażeniu na ponadnormatywny hałas. Brak było jednak dokumentacji medycznej, która potwierdziłaby istnienie niedosłuchu spełniającego kryteria choroby zawodowej w okresie pracy w narażeniu, bądź do 2 lat od jej zaprzestania. W związku z tym w orzeczeniu przyjęto, że brak było podstaw do rozpoznania choroby zawodowej z uwagi na brak spełnienia wskazanych kryteriów.
Organ I instancji podniósł, że w piśmie z 10 lutego 2015 r. Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego wskazał, że po zapoznaniu się z pismem strony z 6 lutego 2015 r. i załączoną dokumentacją medyczną oraz dokumentacją nadesłaną przez Ośrodek Medycyny Pracy, nie było możliwe wydanie orzeczenia lekarskiego w trybie zaocznym, wyjaśnił, że wydanie orzeczenia lekarskiego wymagało przeprowadzenia diagnostyki audiologicznej, co wiązało się z koniecznością zgłoszenia się do Instytutu na kilkudniową obserwację. Ponadto jednostka orzecznicza II stopnia wyjaśniła, że nie ma możliwości "zakwalifikowania" chorób przewlekłych skarżącego (choroby zwyrodnieniowe kręgosłupa z przewlekłym zespołem bólowym, zmiany zwyrodnieniowe stawów obwodowych, nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca, otyłość, przepuklina mosznowa) jako choroby zawodowej, skoro są to choroby samoistne, nie związane przyczynowo z warunkami pracy zawodowej zakończonej w 1993 r. i nie są wymienione w obowiązującym wykazie chorób zawodowych. Na podstawie powołanego orzeczenia lekarskiego oraz oceny narażenia zawodowego Powiatowy Inspektor Sanitarny wydał w dniu [...] 2016 r. decyzję Nr [...] o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wymienionej w pozycji 21 obowiązującego wykazu chorób zawodowych. Z kolei Wojewódzki Inspektor Sanitarny prowadząc po raz pierwszy postępowanie odwoławcze w sprawie zwrócił się o przesłanie dokumentacji medycznej świadczącej o stanie narządu słuchu skarżącego do 1995 r., i w odpowiedzi skarżący przesłał kserokopię dowodu osobistego, dokumentacji medycznej z 1996 r. (w tym audiogram) oraz kserokopię legitymacji ubezpieczeniowej, która według jego oceny potwierdzał fakt, że w 1995 r. leczył się w skutek pojawiających się problemów ze słuchem. Inspektor przesłał kserokopię dokumentacji medycznej, tj. audiogramu z 2 lutego 1996 r., dokumentację z Poradni Laryngologicznej z 1996 r., zaświadczenie lekarskie NZ ZOZ "Lekarz Rodzinny" K, legitymację ubezpieczeniową do Ośrodka Medycyny Pracy z prośbą o analizę i wydanie opinii, czy przedmiotowa dokumentacja może mieć wpływ na treść wydanego w sprawie orzeczenia lekarskiego nr [...]. W odpowiedzi jednostka orzecznicza poinformowała, że nie znaleziono podstaw do zmiany treści orzeczenia lekarskiego, gdyż zgodnie z wykazem chorób zawodowych, aby rozpoznać zawodowe uszkodzenie narządu słuchu należy stwierdzić, w okresie do dwóch lat od zakończenia pracy w narażeniu na hałas, trwały obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego wyrażony podwyższeniem progu słuchu w uchu lepiej słyszącym o co najmniej 45 dB, a w dosłanym audiogramie z lutego 1996 roku (trzy lata po zakończeniu pracy skarżącego) wielkość odbiorczego ubytku słuchu wynosiła dla UP - 26 dB, dla UL-20 dB (obliczona jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości 1,2,3 kHZ), a więc nie spełniała kryteriów do rozpoznania choroby zawodowej. Stanowisko to jednostka orzecznicza podtrzymała również w kolejnym piśmie, informując że nie znajduje podstaw do zmiany treści orzeczenia lekarskiego nr [...] w oparciu o przesłane mu przez Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego pismo od skarżącego z informacją, o zaginięciu dokumentacji medycznej wraz z poświadczeniem tego faktu przez lekarza (zaświadczenie lekarskie z 21 marca 2016 r.).
W postępowaniu prowadzonym po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego, działając na wniosek Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, wyznaczył termin obserwacji szpitalnej na 8 kwietnia 2019 r., jednak skarżący poinformował o braku możliwości zgłoszenia się na obserwację szpitalną z uwagi na stan zdrowia, w kolejnym piśmie – w odpowiedzi na zapytanie Inspektora - poinformował, że nie chce rezygnować z prowadzonego postępowania w sprawie choroby zawodowej i zamierza kontynuować badania, jednakże ze względu na stan zdrowia nie zgadza się na przeprowadzenie badań poza miejscem zamieszkania. Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w piśmie poinformował skarżącego o braku możliwości prowadzenia postępowania diagnostyczno - orzeczniczego na takich zasadach, a w kolejnym piśmie: o zawieszeniu działalności medycznej i wskazaniu Instytutu Medycyny Pracy jako jednostki II stopnia orzeczniczego w sprawach chorób zawodowych, do którego następnie zwrócił się o przeprowadzenie badań Inspektor.
W dniu 24 stycznia 2020 r. Instytut Medycyny Pracy wydał orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej narządu słuchu, podając w uzasadnieniu, że opinię przygotowano na podstawie analizy przesłanej przez Ośrodek Medycyny Pracy dokumentacji w związku z wniesieniem prośby przez skarżącego o zaoczne wydane orzeczenia, dokumentacji lekarskiej, narażenia zawodowego oraz wyników aktualnie wykonanych badań. W ww. orzeczeniu lekarskim wskazano, że pierwsze badanie audiometryczne pochodzi z 1996 r. i dokumentuje średni ubytek słuchu wyliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości 1,2,3 kHz wielkości 26,7 dB w uchu lewym i 20 dB w uchu prawym, a więc średnia głębokość uszkodzenia słuchu udokumentowana w badaniu wykonanym po upływie ponad 2 lat po ustaniu zatrudnienia nie spełniała kryterium diagnostyczno - orzeczniczego wymaganego do rozpoznania zawodowej choroby narządu słuchu, określonej w wykazie chorób zawodowych na co najmniej 45 dB odniesieniu do ucha lepiej słyszącego. Jednostka orzecznicza wskazała, że progresja choroby w okresie późniejszym przemawia za etiologią pozazawodową, a poza tym w dokumentacji brak jest potwierdzenia narażenia zawodowego na hałas ponadnormatywny. Na tym orzeczeniu bazował również organ i instancji, wydając w sprawie decyzję.
W odwołaniu od decyzji organu I instancji skarżący podniósł, że w jego ocenie bezspornym był fakt, że zachodził związek przyczynowy pomiędzy jego chorobą narządu słuchu, a warunkami pracy, podkreślił także, że podczas wykonywania pracy był narażony na ponadnormatywny hałas, co spowodowało powstanie choroby zawodowej.
Decyzję Powiatowego Inspektora Sanitarnego z [...] 2020 r. o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej, podjętą w postępowaniu po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, utrzymał w mocy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, wydając decyzję z 19 sierpnia 2020 r. nr [...].
Organ II instancji prowadząc postępowanie odwoławcze wystąpił do Instytutu Medycyny Pracy z prośbą o uzupełniającą opinię medyczną do orzeczenia lekarskiego z 24 stycznia 2020 r., wskazując że w uzasadnieniu tego orzeczenia podano, że w dostępnej dokumentacji postępowania diagnostyczno - orzeczniczego brak jest potwierdzenia narażenia skarżącego na ponadnormatywny hałas, natomiast analiza danych o narażeniu zawodowym w zgromadzonym przez organ odwoławczy materiale dowodowym poddała w wątpliwość przyjęte ustalenia w kwestii braku narażenia zawodowego na hałas odwołującego w latach 1968 - 1993. Organ odwoławczy wskazał, że na podstawie oceny narażenia zawodowego przeprowadzonej przez organ I instancji, w tym ustalenia rodzaju wykonywanych czynności i używanego sprzętu przyjęto, że skarżący przez cały okres zatrudnienia pracował w narażeniu na hałas ponadnormatywny. Pomimo występowania w środowisku pracy źródeł emisji hałasu nie zostały przez pracodawcę przeprowadzone pomiary natężenia dźwięku, mimo że obowiązek przeprowadzania badań i pomiarów czynników szkodliwych występujących w środowisku pracy wynikał z art. 227 § 1 pkt 2 ustawy Kodeks pracy. Organ wskazał, że brak takich pomiarów nie mógł jednak negatywnie oddziaływać na sytuację prawną pracownika.
Instytut Medycyny Pracy w opinii medycznej z 5 czerwca 2020 r. wyjaśnił, że na podstawie oceny narażenia zawodowego przeprowadzonego przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego, w tym ustalenia rodzaju wykonywanych czynności i używanego sprzętu, pomimo braku pomiarów natężenia dźwięku przyjęto, że skarżący przez cały okres zatrudnienia pracował w narażeniu na hałas ponadnormatywny. Wskazał, że zgodnie z obowiązującym wykazem chorób zawodowych, zawodowe uszkodzenie słuchu definiowane jest jako obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowe - nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 KHz, a okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej, pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym wynosi 2 lata. Skarżący nie spełnił tego kryterium, gdyż pierwsze dostępne w dokumentacji badanie audiometryczne pochodziło z 1996 r., tj. po upływie 3 lat od zakończenia pracy w narażeniu na hałas, a skoro badanie dokumentowało ubytek słuchu, wyliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości 1, 2, 3 kHz, o wielkości 26.7 dB dla ucha lewego oraz 20 dB dla ucha prawego, nie spełniał też wymaganego kryterium określonego na 45 dB w odniesieniu do ucha lepiej słyszącego. W związku z powyższym, pomimo potwierdzenia przez organ odwoławczy narażenia zawodowego w latach 1968-1993, w ocenie Instytutu Medycyny brak było podstaw do wnioskowania o zawodowej etiologii ubytku słuchu rozpoznanego u skarżącego i w pełni uzasadnione było stanowisko określone w orzeczeniu lekarskim z 24 stycznia 2020r. o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego określonej pod poz. 21 wykazu choroby zawodowej.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że aby doszło do stwierdzenia u danej osoby choroby zawodowej, schorzenie tej osoby powinno znajdować się w wykazie chorób zawodowych załączonym do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych oraz powinno być spowodowane narażeniem zawodowym, przy czym związek przyczynowy między schorzeniem i narażeniem zawodowym powinien być stwierdzony bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem. Podniósł, że organ podejmuje decyzję w sprawie na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika, które ma obowiązek ocenić, nie może jednak oprzeć swego rozstrzygnięcia w sprawie na opinii lekarskiej lakonicznej treści, nie zawierającej przekonującego i należytego uzasadnienia, bądź sprzecznej z przepisami prawa. Organ odwoławczy podkreślił, że w sprawie wziął pod uwagę orzeczenia lekarskie wydane przez jednostki orzecznicze, tj. Ośrodek Medycyny Pracy oraz Instytut Medycyny Pracy, oraz dodatkowe opinie, które w sposób jasny i jednoznaczny uzasadniały treść rozstrzygnięcia.
Wyjaśnił, że pomimo braku wyników pomiarów natężenia dźwięku z okresu zatrudnienia w latach 1968 - 1993, narażenie na ponadnormatywny hałas u skarżącego w tym okresie zostało uznane. Wskazał jednak, że w zgromadzonym materiale dowodowym brak było dokumentacji medycznej, potwierdzającej istnienie u skarżącego w okresie narażenia zawodowego lub do 2 lat od jego ustania, ubytków słuchu o odpowiedniej wielkości uzasadniającej rozpoznanie zawodowego uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu w środowisku pracy. Dołączona przez skarżącego dokumentacja medyczna, w tym audiogram z 1996 r., był przedmiotem analizy specjalistów Ośrodka Medycyny Pracy oraz Instytutu Medycyny Pracy i obie jednostki orzecznicze zgodnie wskazały, że audiogram z 1996 roku, był wykonany po ponad dwóch latach od zakończenia pracy w narażeniu na hałas, a ponadto wielkość odbiorczego ubytku słuchu w tym badaniu wynosiła dla UP - 26 dB, dla UL-20 dB (obliczona jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości 1,2,3 kHZ), a zatem nie spełniała kryteriów do rozpoznania choroby zawodowej. Organ podkreślił, że w przypadku skarżącego zostało spełnione tylko kryterium jakościowe wymagane przez ustawę (obustronny trwały ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo nerwowego), nie zostało natomiast spełnionego kryterium czasowe, gdyż podwyższenie progu słuchu do wielkości spełniającej kryterium ilościowe tzn. co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym zostało stwierdzone przez jednostki orzecznicze dopiero w 2014 r. czyli po 21 latach od ustania narażenia zawodowego.
Organ wskazał również, że skarżący nie skorzystał z możliwości zapoznania się z zebranym w sprawie materiałem dowodowym i wypowiedzenia się co do niego.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie na ww. decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, skarżący, wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji organu II instancji i poprzedzającej jej wydanie decyzji organu I instancji, zarzucił:
- naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię § 8 ust. 2 ww. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. przez jego niezastosowanie, polegające na nieuwzględnieniu braku pełnej dokumentacji sprawy, a tym samym błędne uznanie i wydanie orzeczenia lekarskiego skutkującego stwierdzeniem braku podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej narządu słuchu,
- naruszenie prawa materialnego w postaci art. 235(1) ustawy Kodeks pracy w zw. z punktem 21 wykazu chorób zawodowych, uznając, że występujący u skarżącego niedosłuch nie stanowi podstawy przyjęcia występowania u niego choroby zawodowej,
-obrazę przepisów postępowania tj. art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2020 r., poz. 256 – zwanej dalej: "k.p.a."), 77 k.p.a., 80 k.p.a. oraz 107 § 3 k.p.a., co miało istotny wpływ na wynik sprawy, polegającą na bezrefleksyjnym przyjęciu stanowiska zawartego w decyzji organu I instancji.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył co następuje:
Skarga nie mogła zostać uwzględniona ponieważ skarżący na żadnym z etapów postępowania nie wykazał, że w okresie 2 lat od zakończenia narażenia zawodowego, stwierdzono u niego uszkodzenia słuchu opisane w poz. 21 załącznika do ww. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 września 2009 r.
Kluczowe dla sprawy było ustalenie, że najwcześniejsze badanie dotyczące uszkodzenia słuchu pochodziło z 1996 r. Był to audiogram z 1996 roku, wykonany po ponad dwóch latach od zakończenia pracy w narażeniu na hałas (skarżący zakończył pracę zawodową 16 lipca 1993 r.). Ponadto wielkość odbiorczego ubytku słuchu w tym badaniu wynosiła dla UP - 26 dB, dla UL-20 dB (obliczona jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości 1,2,3 kHZ), a zatem nie spełniała kryteriów do rozpoznania choroby zawodowej.
Zgodnie bowiem z opisem w poz. 21 załącznika do ww. zarządzenia Rady Ministrów z dnia 30 września 2009 r. ubytek słuchu w uchu lepiej słyszącym powinien wynosić co najmniej 45dB.
Skarżący wprawdzie, na późniejszych etapach, wykazywał pogorszenie słuchu, ale było to, jak dowodziły organy, pogorszenie słuchu nie związane z wcześniej wykonywaną pracą zawodową.
Sąd podkreśla, że wprawdzie chorobę zawodową wywołuje praca w konkretnych warunkach, ale aby stwierdzić istnienie takiej choroby – niezbędne jest istnienie orzeczenia uprawnionej jednostki leczniczej – stwierdzającej typ schorzenia określony w przepisach. Ponadto zgodnie z ww. rozporządzeniem z dnia 30 czerwca 2009 r. aby stwierdzić chorobę zawodową – musi wystąpić udokumentowanie objawów chorobowych w okresie 2 lat od zakończenia pracy w narażeniu zawodowym.
Kluczowe dla sprawy, co już Sąd zaznaczył powyżej, jest, że badania wskazujące na uszkodzenie słuchu zostały wykonane po okresie przewidzianym przez obowiązujące przepisy, a i te badania nie potwierdziły wymaganego przez te przepisy ubytku słuchu (różnica wynosiła 25 dB w uchu lepiej słyszącym).
Skarżący zarzucił m.in. naruszenie § 8 ww. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 września 2009 r. Powołany przepis stanowi, że decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. W sprawie zgromadzono "orzeczenia lekarskie", o których mowa w powołanych przepisach. Trzeba bowiem pamiętać, że zgodnie z §5 ust. 1 ww. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 września 2009 r. właściwym do orzekania w zakresie chorób zawodowych jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (Dz. U. z 2004 r. Nr 125, poz. 1317, z późn. zm.) zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, o których mowa w ust. 2 i 3. W postępowaniu dotyczącym chorób zawodowych występuje więc istotna specyfika postępowania dowodowego (wyrok NSA z 4 listopada 2002 r., II OSK 2047/18 - wszystkie cytowane orzeczenia dostępne na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl) – orzeczenia lekarskie muszą pochodzić od uprawnionych jednostek. Zarówno organy inspekcji sanitarnej, jak i sądy administracyjne, nie mogą dokonywać samodzielnie ustaleń w zakresie istnienia choroby zawodowej – nie posiadają bowiem wysoko specjalistycznej wiedzy pozwalającej na samodzielną ocenę konkretnych przypadków lub jednostek chorobowych pod kątem ich zaliczenia do określonej choroby zawodowej. Organ wydający decyzję w sprawie choroby zawodowej nie jest zatem uprawniony do merytorycznej kontroli orzeczeń lekarskich, ani też dokonywania w tym zakresie własnych ustaleń prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej. Orzeczenie lekarskie jest zatem wiarygodnym środkiem dowodowym służącym stwierdzeniu lub odmowie stwierdzenia choroby zawodowej (zob. np. wyrok NSA z 19 lipca 2012 r., II OSK 246/12).
W konsekwencji powyższych zasad ani organy administracyjne, ani kontrolujący te decyzje sąd administracyjny – nie mogły prowadzić samodzielnie ustaleń podważających opinie lekarskie podmiotów uprawnionych przez obowiązujące w sprawie przepisy.
Sąd ma świadomość, że skarżący jest osobą starszą, schorowaną, ale też znaczna problemów zdrowotnych w ogóle nie ma związku z ubytkiem słuchu, a i stwierdzony ubytek słuchu – w okresie 2 lat – od zakończenia pracy w narażeniu zawodowym – nie przekroczył wartości przewidzianych w ww. obowiązujących przepisach.
Skarżący przede wszystkim podkreślał wykonywanie pracy przy obsłudze sprzętu powodującego narażenie na ponadnormatywny hałas, ale okoliczność ta nie była kwestionowana w sprawie. Istotne jest bowiem nie tylko narażenie na hałas, ale powstanie konkretnego skutku – tj. uszkodzenia słuchu w stopniu opisanym w ww. obowiązujących przepisach, a tego elementu skarżący nie spełniał.
Z tych to powodów Sąd uznał za niezasadne zarzuty naruszenia §8 ww. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 września 2009 r. oraz art. 7, 77 i 80 k.p.a.
Sąd oddalił więc skargę zgodnie z art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło