III SA/Kr 460/17
WyrokWSA w Krakowie2017-06-12
Skład orzekający: Janusz Kasprzycki, Barbara Pasternak, Ewa Michna
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku stwierdzenia progresji niedosłuchu po ustaniu narażenia zawodowego na hałas, można uznać schorzenie za chorobę zawodową, jeśli w okresie do 2 lat od zaprzestania pracy objawy spełniały kryteria orzecznicze?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji nie wyjaśniły w sposób niebudzący wątpliwości, dlaczego rozpoznane u skarżącego schorzenie nie ma podłoża zawodowego. Stwierdzono, że uzasadnienia jednostek orzeczniczych i organów były niejasne i nie odnosiły się precyzyjnie do poszczególnych stwierdzeń w opiniach biegłych, co stanowi naruszenie przepisów postępowania administracyjnego.Stan faktyczny
Skarżący A. M. dochodził stwierdzenia choroby zawodowej w postaci obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Organy obu instancji odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, wskazując na niespełnienie kryteriów czasowych i ilościowych, mimo że badania wykazały progresję niedosłuchu po ustaniu narażenia. Skarżący kwestionował ustalenia organów, twierdząc, że od roku 2000 ubytek słuchu wynosił ponad 45 dB.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił zaskarżoną decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego oraz poprzedzającą ją decyzję Powiatowego Inspektora Sanitarnego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Janusz Kasprzycki (spr.) Sędziowie WSA Barbara Pasternak WSA Ewa Michna Protokolant specjalista Monika Wójcik po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 czerwca 2017 r. przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej D. J. sprawy ze skargi A. M. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 10 lutego 2017 r. znak: [...] w przedmiocie choroby zawodowej uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji.
Zaskarżoną przez A. M. (dalej skarżący) decyzją z dnia 10 lutego 2017 r. nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. jedn., Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm., zwanej dalej w skrócie – k.p.a.), w związku z art. 5 pkt. 4a i art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2015 r. poz. 1412) oraz § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t. jedn., Dz. U. z 2013 r. poz. 1367, zwanego dalej rozporządzeniem w sprawie chorób zawodowych), Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzję Powiatowego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] 2016 r. nr [...] o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo – nerwowego spowodowanego hałasem wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz, wymienionej w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych, określonego w przepisach w sprawie chorób zawodowych, wydanych na podstawie art. 237 § 1 pkt 3 – 6 i § 1¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t. jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 1666 ze zm., zwanej dalej Kodeksem pracy).
Powyższa decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej, w wyniku którego doszło do uruchomienia niniejszego postępowania administracyjnego, dokonał lekarz – specjalista medycyny pracy – w dniu 20 stycznia 2014 r. W formularzu tego zgłoszenia wskazano, że dotyczy ono choroby zawodowej - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo – nerwowego spowodowanego hałasem, wymienionej pod poz. 21 w wykazie chorób zawodowych. Czynnikiem, który był przyczyną tej choroby wskazano hałas, a okres narażenia zawodowego na ten czynnik określono od 1971 r do 2000 r.
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, po przeprowadzeniu przedmiotowego postępowania, wydał w dniu [...] 2016 r. decyzję nr [...] o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo – nerwowego spowodowanego hałasem wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz, wymienionej w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych.
Jak wskazano w uzasadnieniu tej decyzji organ I instancji ustalił w toku postępowania, że skarżący był zatrudniony od dnia 17 lutego 1972 r. do dnia 28 lutego 1990 r. w Wytwórni [...] "Z" ul. K, (obecny adres: ul. P, K) na stanowisku tokarz, od 1990 r. do 2000 r. oraz w Wytwórni [...] T. S., B ul. M, C, na stanowisku: tokarz (zakład zlikwidowany).
Organ stwierdził, że nie jest w stanie w przypadku skarżącego wyjaśnić kwestii narażenia na hałas w środowisku pracy z powodu likwidacji zakładów oraz braku dokumentacji, w tym dokumentacji archiwalnej. Nie wykluczył jednak, że skarżący pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas w ww. okresie.
Organ wskazał, że skarżący został poddany badaniom w Ośrodku Medycyny Pracy, który w dniu [...] 2014 r. wydał orzeczenie lekarskie nr [....] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz, wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych będącego załącznikiem do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. W uzasadnieniu orzeczenia podano, że wykonana aktualnie diagnostyka audiologiczna (badanie audiometrii impedancyjnej, badanie otoemisji akustycznej, badanie potencjałów słuchowych wywołanych z pnia mózgu ABR - latencje) oraz badanie videonystagmograficzne wykazały czuciowo-nerwowy typ niedosłuchu. Stwierdzone u skarżącego podwyższenie progu słuchu w trzech badaniach audiometrii tonalnej, obliczone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości 1,2 i 3 kHz wynosiło dla UP=75, 63, 66 dB, UL=70, 63, 61 dB.
Zawodowe uszkodzenie narządu słuchu musi być związane z trwałym obustronnym odbiorczym ubytkiem słuchu typu ślimakowego lub czuciowo - nerwowego wyrażonym podwyższeniem progu słuchu w uchu lepiej słyszącym o co najmniej 45 dB. Ponadto zawodowe uszkodzenie narządu słuchu można rozpoznać do 2 lat od zaprzestania pracy w narażeniu na ponadnormatywny hałas. Skarżący natomiast zakończył pracę w roku 2000.
Podwyższenie progu słuchu, jak i typ niedosłuchu stwierdzany w audiogramach wykonanych po zakończeniu narażenia zawodowego nie spełniał wyżej wymaganych warunków do uznania go za chorobę zawodową. Audiogram z dnia 22 marca 2000 r. niedosłuch o typie mieszanym z ubytkiem słuchu dla UP - 36dB i dla UL - 40dB (liczony dla częstotliwości 1,2, 4 kHz). Wielkość ubytku dla obu uszu i typ niedosłuchu stwierdzany w audiogramie po zakończeniu pracy w narażeniu nie spełnia zatem wymagań określonych rozporządzeniem i brak jest podstaw do rozpoznania choroby zawodowej.
Skarżący odwołał się do jednostki orzeczniczej II stopnia - Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego - która w dniu [...] 2015 r. po przeprowadzeniu badania, wydała orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej pod postacią: obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowy spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz, (poz. 21 wykazu chorób zawodowych). W uzasadnieniu tego orzeczenia podano, że w trakcie hospitalizacji badaniem otoskopowym stwierdzono obustronnie błony bębenkowe bladoszare, bez refleksu. Przeprowadzona diagnostyka audiologiczna wykazała istnienie u skarżącego niedosłuchu obustronnego czuciowo-nerwowego. Podwyższenie progu słuchu obliczone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz wynosi w kolejnych badaniach dla ucha prawego - 61dB, 60 dB, dla ucha lewego – 55 dB, 56 dB. Wykonana dwukrotnie audiometria tonalna wykazuje ubytki słuchu obustronnie o typie zaburzeń odbioru, z elementami krzywej basowej (od wartości 1 kHz ubytki słuchu o podobnej wartości). Wielkość rezerwy ślimakowej wyklucza obecność komponenty przewodzeniowej niedosłuchu. Przeprowadzone próby lokalizacyjne: próba SISI (80-90% obustronnie) oraz test zanikania odruchu strzemiączkowego (amplituda niezmieniona dla bodźca 0,5 i 1 kHz obustronnie) wskazują na przeważające ślimakowe uszkodzenie narządu słuchu. W audiometrii impedancyjnej uzyskano tympanogramy typu A oraz zarejestrowano odruchy z mięśni strzemiączkowych obustronnie, co przemawia za brakiem patologii ucha środkowego obustronnie i wskazuje na czuciowo-nerwową lokalizację uszkodzenia narządu słuchu obustronnie (cechy uszkodzenia narządu ślimakowego i wyższych struktur drogi słuchowej). Poszerzono diagnostykę audiologiczną o badanie odpowiedzi elektrycznych ABR, w którym uzyskane progi słuchowe dla trzasku (2 - 4 kHz) są zgodne z otrzymanymi w audiometrii progowej tonalnej. Próby stroikowe: próba Webera - nie słyszy, próba Rinnego – obustronnie mały dodatni - potwierdzają odbiorczy charakter uszkodzenia narządu słuchu. Poddano ocenie dostępną dokumentację medyczną zawierającą badania słuchu przeprowadzone w 2000 r. Pacjent zakończył pracę w dniu 10 stycznia 2000 r. (po urazie barku prawego). Badanie słuchu przeprowadzone w dniu 22 marca 2000 r. wykazało średnie ubytki słuchu obustronnie typu odbiorczego o wielkości poniżej 45 dB, a więc nie spełniające kryterium niedosłuchu, upoważniającego do rozpoznania choroby zawodowej. Kolejne badania audiologiczne wykazały większe ubytki słuchu, a nawet znaczną progresję niedosłuchu, jednak wobec braku narażenia zawodowego na hałas od stycznia 2000 r. Instytut nie przyjął jego etiologii zawodowej.
Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego wobec złożonych przez skarżącego zastrzeżeń, wypowiedział się w piśmie, które wpłynęło do organu w dniu 20 kwietnia 2016 r., że podtrzymuje stanowisko wyrażone w orzeczeniu lekarskim nr [...] z dnia [...] 2015 r. o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. Dane odnośnie przebiegu zatrudnienia i nazwy zakładów pracy zostały zaczerpnięte z karty oceny narażenia zawodowego, z której jednoznacznie wynika, że brak jest danych na temat wielkości natężenia hałasu w całym okresie aktywności zawodowej skarżącego. Z pisma z dnia 18 grudnia 2013 r. Spółdzielni Pracy Wytwórni [...] "Z" w K (zakład produkcyjny B k. C) wynika, że zakład nie posiada wyników badań środowiskowych, kart pomiarów ani rejestru czynników szkodliwych za ten okres. Zakład ten został zlikwidowany i przejęty przez prywatnego przedsiębiorcę T. S. W piśmie z dnia 28 marca 2014 r. kierowanym do Ośrodka Medycyny Pracy, Powiatowy Inspektor Sanitarny poinformował, że nie ma możliwości oceny narażenia na hałas w Wytwórni [...] T. S. - C - B (gdzie pracował skarżący w latach 1999-2000) z uwagi na likwidację zakładu. Jedynymi wynikami pomiarów środowiskowych, którymi dysponowano były wyniki pomiarów zapylenia i mikroklimatu z września 1990 r. W trakcie prowadzonego w Instytucie postępowania diagnostyczno-orzeczniczego poddano wnikliwej analizie całość dostępnej dokumentacji z badań audiologicznych wykonanych u skarżącego, w tym także wyniki audiogramów z 2000 r. i 2002 r. Instytut zwrócił uwagę, że od dnia 10 stycznia 2000 r. w związku z wypadkiem (upadek z wysokości) skarżący przebywał na zwolnieniu lekarskim i do pracy zawodowej już nie wrócił. W badaniu audiometrycznym z dnia 22 marca 2000 r., (wykonanym po ponad 2 miesiącach od ustania narażenia zawodowego), ubytki słuchu obliczone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości 1, 2 i 3 kHz wynosiły: dla ucha prawego - 30dB a dla ucha lewego 36dB. Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie spełniały kryteriów upoważniających do rozpoznania choroby zawodowej. W czerwcu 2000 r., a więc po 5 miesiącach od zakończenia pracy zawodowej średnie ubytki słuchu wynosiły: UP - 41 dB, UL – 53 dB (audiogram z dnia 12 czerwca 2000 r.), zatem również - pomimo obserwowanej szybkiej progresji nie dawały podstaw do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu (średni ubytek słuchu dla ucha lepiej słyszącego-prawego poniżej 45 dB).
Skarżący odwołał się od ww. decyzji, kwestionując ustalenia organu I instancji, w szczególności wyniki pomiarów słuchu. Twierdził, że od roku 2000 ubytek słuchu wynosił ponad 45 dB.
Opisaną na wstępie decyzją Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzję organu I instancji o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo – nerwowego spowodowanego hałasem, wymienioną w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych.
W uzasadnieniu tak podjętego rozstrzygnięcia organ odwoławczy podniósł, że dopatrzył się rozbieżnych stanowisk jednostek orzeczniczych w kwestii rozpoznanego na koniec pracy zawodowej u skarżącego rodzaju niedosłuchu, który polegał na tym, że na podstawie analizy tego samego audiogramu z dnia 22 marca 2000 r. Ośrodek Medycyny Pracy (jednostka orzecznicza I stopnia) rozpoznał niedosłuch o typie mieszanym, natomiast Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego (jednostka orzecznicza II stopnia) rozpoznał ubytki słuchu obustronnie typu odbiorczego.
W związku z tym organ pismem z dnia 13 lipca 2016 r. zwrócił się do Ośrodka Medycyny Pracy z wnioskiem o wyjaśnienie rozbieżności oraz ewentualnej weryfikacji wydanego w sprawie orzeczenia lekarskiego. Skierowano ponadto wniosek (też do Instytutu) o wskazanie ewentualnych czynników pozazawodowych, które w przypadku skarżącego przyczyniły się do znacznej progresji niedosłuchu, pomimo ustania narażenia.
Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego pismem z dnia 16 sierpnia 2016 r., znak: [...] podtrzymał dotychczas prezentowane stanowisko i wyjaśnił, że hałas w środowisku pracy nie jest jedynym czynnikiem mogącym uszkadzać narząd słuchu. W przypadku skarżącego można wskazać szereg innych, pozazawodowych czynników odpowiedzialnych za pogorszenie stanu narządu słuchu. Należą do nich:
- zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne kręgosłupa szyjnego (potwierdzone badaniem RTG), sprzyjające zaburzeniom krążenia krwi m.in. w naczyniach zaopatrujących narząd słuchu;
- przebyte urazy głowy i/lub kręgosłupa szyjnego. Skarżący w styczniu 2000 r., uległ wypadkowi w skutek upadku z wysokości. Twierdził, że doszło wówczas jedynie do urazu barku prawego, którego leczenie przebiegało z powikłaniami - brak obiektywnej dokumentacji medycznej ilustrującej rozmiary obrażeń; również upadek z wysokości miał miejsce w 1993 r. - skarżący spadł ze słupa elektrycznego wskutek porażenia prądem elektrycznym, wówczas przebył odmę opłucnową lewostronną - także brak dokumentacji medycznej na ten temat;
- związane z wiekiem samoistne zmiany miażdżycowe w naczyniach krwionośnych i sprzyjające im zaburzenia gospodarki lipidowej, w tym hipercholesterolemia, której istnienie u skarżącego potwierdzono w badaniach laboratoryjnych.
Ośrodek Medycyny Pracy pismem z dnia 19 sierpnia 2016 r., poinformował, że dokonał ponownej oceny audiogramu z dnia 22 marca 2000 r. i podtrzymał swoje stanowisko, iż wykresy krzywej audiometrycznej wskazują na mieszany typ niedosłuchu (niedosłuch odbiorczy z komponentem przewodzeniom).
O mieszanym typie niedosłuchu świadczy obecność rezerwy słuchowej (ślimakowej) ocenianej jako różnica w decybelach pomiędzy krzywą przewodnictwa powietrznego, a krzywą przewodnictwa kostnego przekraczającą 10 dB. W omawianym audiogramie z dnia 22 marca 2000 r. wielkość rezerwy słuchowej (ślimakowej) dla niskich częstotliwości (250, 500, 1000 Hz) była większa niż 10 dB, stąd na podstawie krzywej zapisu badania audiometrycznego stwierdzono mieszany typ niedosłuchu. W dokumentacji medycznej skarżącego, nie ma dostępnych innych badań dodatkowych z tego okresu, które oceniałyby stan ucha środkowego i wyjaśniały przyczynę istnienia komponentu przewodzeniowego.
Organ zwrócił się ponownie pismem z dnia 5 września 2016 r., do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego o wyjaśnienie rozbieżności w kwestii rozpoznanego rodzaju niedosłuchu przez ww. jednostkę. Instytut rozpoznał u skarżącego ubytki słuchu obustronne typu odbiorczego natomiast Ośrodek Medycyny Pracy rozpoznał niedosłuch o typie mieszanym.
Ponadto pismem z dnia 5 września 2016 r. zwrócił się do Ośrodka Medycyny Pracy z prośbą o wskazanie ewentualnych czynników pozazawodowych, które w przypadku skarżącego przyczyniły się do znacznej progresji niedosłuchu, pomimo ustania narażenia.
Ośrodek Medycyny Pracy pismem z dnia 29 sierpnia 2016 r., poinformował, że do powstania i progresji niedosłuchu - oprócz zawodowego narażenia na hałas może dojść między innymi, w skutek: ekspozycji pozazawodowej, naturalnego procesu starzenia się organizmu, schorzeń ogólnoustrojowych (m.in. nadciśnienie, cukrzyca, zaburzenia gospodarki lipidowej prowadzących do zaburzenia ukrwienia struktur ucha wewnętrznego), stosowania leków ototoksycznych i oddziaływania substancji ototoksycznych. Z przepisów regulujących chorobę zawodową wynika warunek wskazania związku przyczynowo skutkowego pomiędzy rozpoznaną chorobą, a warunkami pracy, natomiast przepisy te nie nakładają na jednostki orzekające obowiązku wskazywania czynników pozazawodowych. Skarżący zakończył pracę w narażeniu w roku 2000, w dostępnej dokumentacji medycznej nie było dowodów na to, by w okresie pracy w narażeniu oraz do 2 lat od jej zaprzestania stwierdzany niedosłuch spełniał kryteria do rozpoznania choroby zawodowej.
Odnosząc się do kwestii rozpoznanego rodzaju niedosłuchu w jednostce orzeczniczej II stopnia, Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego pismem z dnia 19 grudnia 2016 r., poinformował, po ponownej analizie, iż skarżący był hospitalizowany w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w dniach 30 listopada 2015 r. – 4 grudnia 2015 r. Na podstawie przeprowadzonych badań specjalistycznych wykazano u skarżącego istnienie obustronnego niedosłuchu odbiorczego czuciowo-nerwowego o wielkości ubytków słuchu wynoszących w kolejnych badaniach UP=61dB, 60dB, UL=55dB, 56dB. Analiza dokumentacji medycznej, a zwłaszcza audiogramów wykonanych w ramach badań profilaktycznych, pozwoliła na ocenę stanu narządu słuchu na zakończenie pracy skarżącego w narażeniu na hałas. Poddano ocenie między innymi audiogram z dnia 22 marca 2000 r. (badanie końcowe). W badaniu tym przebieg krzywych progowych powietrznej i kostnej wskazuje, że w częstotliwościach od 0,25 kHz do 1 kHz progi słuchu mieszczą się w granicach normy, tzn. nie przekraczają wartości 20 dB HL, powyżej 1 kHz następuje gwałtowne podwyższenie progów maks. Do wartości 60 dB na częstotliwość 4 kHz, co daje obraz typowego, tzw. "skoku narciarskiego", odpowiadającego niedosłuchowi odbiorczemu. Rezerwa ślimakowa (o której mówi się, jeśli odstęp między krzywymi progowymi powietrzną i kostną wynosi więcej niż 15dB) nie występuje w zakresie 1-8 kHz w niskich zakresach częstotliwości nie stwierdzono niedosłuchu, a więc interpretacja krzywej kostnej nie ma znaczenia. Ponadto w kolejnych latach istnieją wpisy specjalisty laryngologa o istnieniu u pacjenta niedosłuchu obustronnego odbiorczego (23 maja 2002 r., 24 października 2002 r.), a załączone badania audiometryczne wykonywane wówczas u skarżącego przedstawiają zbliżony przebieg krzywych progowych.
Powyższe zadecydowało o rozpoznaniu u skarżącego, na podstawie badania końcowego z dnia 22 marca 2000 r. ubytku słuchu typu odbiorczego. Instytut podkreślił, że przyczyną nierozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu u skarżącego było stwierdzenie niedosłuchu o ubytkach nie spełniających wymaganego kryterium wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym na zakończenie pracy zawodowej w narażeniu na nadmierny hałas, a także wskazanie znacznej progresji niedosłuchu już po zakończeniu zatrudnienia, co wskazuje na działanie innych niż hałas czynników uszkadzających narząd słuchu. Instytutu nie znalazł zatem podstaw do zmiany stanowiska w przedmiotowej sprawie.
Przedstawiając stan prawny, organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z przepisem art. 235¹ Kodeksu pracy za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
By doszło do stwierdzenia u danej osoby choroby zawodowej, schorzenie tej osoby powinno być wykazane w wykazie chorób zawodowych załączonym do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych oraz powinno być spowodowane narażeniem zawodowym, przy czym związek przyczynowy między schorzeniem i narażeniem zawodowym powinien być stwierdzony bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem. Wydane na podstawie art. 237 § 1 pkt 3-6 i § 1¹ Kodeksu pracy - rozporządzenie w sprawie chorób zawodowych określa sposób i tryb postępowania dotyczący rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych. Osoba zainteresowana, której dotyczy podejrzenie winna być skierowana na badanie w celu rozpoznania choroby zawodowej do właściwej jednostki orzeczniczej. Następstwem wykonanego tam badania jest orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej bądź o braku podstaw do jej rozpoznania wydane na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Bez wskazanych wyżej opinii lekarskich bądź sprzecznie z tymi opiniami, organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych, co nie oznacza zwolnienia organu orzekającego od obowiązku dokonania oceny orzeczenia lekarskiego w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. Organ nie może bowiem oprzeć swego rozstrzygnięcia w sprawie na opinii lekarskiej lakonicznej treści, nie zawierającej przekonującego i należytego uzasadnienia, bądź sprzecznej z przepisami prawa.
Organ odwoławczy wziął pod uwagę uzasadnienia orzeczeń lekarskich oraz opinii uzupełniających wydanych przez Ośrodek Medycyny Pracy oraz Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego, jednostek właściwych w tej sprawie, które w sposób szczegółowy i jednoznaczny wyjaśniły treść dokonanego rozpoznania. Wydane w przedmiotowej sprawie orzeczenia lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej są jasno i wyczerpująco uzasadnione.
Zgodnie z § 8 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny wydaje decyzję o stwierdzeniu albo o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika.
Zgodnie z obowiązującym wykazem chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, chorobę zawodową narządu słuchu można rozpoznać pod warunkiem wystąpienia w okresie do 2 lat od zakończenia narażenia zawodowego na hałas (kryterium czasowe) udokumentowanych objawów chorobowych spełniających warunki określone w punkcie 21 wykazu, tj.: obustronny trwały ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego (kryterium jakościowe) oraz ubytek wynoszący co najmniej 45dB w uchu lepiej słyszącym (kryterium ilościowe) Spełnienie tych trzech kryteriów jednocześnie jest warunkiem koniecznym do rozpoznania choroby zawodowej.
W niniejszej sprawie nie zostały spełnione wszystkie warunki konieczne do rozpoznania choroby zawodowej. W przypadku skarżącego dostępna dokumentacja medyczna pacjenta nie dostarczyła dowodu na to, aby w okresie pracy w narażeniu na hałas, bądź do 2 lat od jego zaprzestania wielkość ubytku słuchu spełniała kryteria do rozpoznania choroby zawodowej (nie zostało spełnione kryterium czasowe). Podwyższenie progu słuchu w audiogramie z dnia 22 marca 2000 r. (UP=36dB, UL=40dB) nie spełniało wymaganych warunków do uznania go za chorobę zawodową. W związku z powyższym u skarżącego nie zostało spełnione również kryterium ilościowe, koniecznie do rozpoznania choroby zawodowej.
Odwołanie nie wniosło nowych, istotnych faktów, które mogłyby mieć wpływ na sposób rozstrzygnięcia sprawy. Analiza zgromadzonego w przedmiotowej sprawie materiału dowodowego nie pozwala na ilościową interpretację wielkości narażenia na hałas w całym okresie zatrudnienia tj. od 1972 r. do 2000 r., z uwagi na brak z tego okresu zatrudnienia badań środowiskowych. Ponieważ jednak niewykonanie przez pracodawcę ciążącego na nim obowiązku przeprowadzania badań środowiskowych nie może negatywnie oddziaływać na sytuację prawną pracownika, organ przyjął, iż warunki pracy skarżącego mogły stwarzać ryzyko powstania choroby zawodowej.
Sam jednak fakt pracy w narażeniu na czynnik szkodliwy jakim jest hałas, nie daje podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. W przedmiotowej sprawie badanie audiologiczne na zakończenie pracy (audiogram z dnia 22 marca 2000 r.) wykazało, że stwierdzone ubytki słuchu nie spełniały określonego w obowiązującym wykazie chorób zawodowych kryterium ilościowego wynoszącego co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym. Stwierdzany obecnie czuciowo-nerwowy typ niedosłuchu wraz z podwyższeniem progu słuchu w badaniach audiometrii tonalnej, nie jest podstawą do rozpoznania choroby zawodowej z uwagi na fakt, iż, skarżący zakończył pracę w narażeniu na hałas w styczniu 2000 r. natomiast zawodowe uszkodzenie narządu słuchu można rozpoznać do 2 lat od zaprzestania pracy w narażeniu na ponadnormatywny hałas.
Powyższa decyzja stała się przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, w której treści skarżący powtórzył zarzuty odwołania.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn., Dz. U. z 2014 r., poz. 1647.) w zw. z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. 2016 r., poz. 718 dalej w skrócie P.p.s.a.), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej, stosując środki określone w ustawie. Kontrola sądu polega na zbadaniu, czy przy wydawaniu zaskarżonego aktu nie doszło do rażącego naruszenia prawa dającego podstawę do stwierdzenia nieważności, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, naruszenia prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy oraz naruszenia przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z dyspozycją art. 134 § 1 P.p.s.a. Sąd administracyjny nie rozstrzyga więc merytorycznie, lecz ocenia zgodność decyzji z przepisami prawa.
Przeprowadzona w niniejszej sprawie kontrola zaskarżonej decyzji według wyżej wskazanych kryteriów doprowadziła Sąd do uznania, że skarga zasługiwała na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t. jedn., Dz. U. z 2016 r., poz. 1666 ze zm., zwanej dalej Kodeksem pracy), za chorobę zawodową uważa się schorzenie ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy zwanych "narażeniem zawodowym".
Na podstawie delegacji ustawowej, zawartej w art. 237 § 1 Kodeksu pracy, Rada Ministrów wydała rozporządzenie w sprawie chorób zawodowych, które weszło w życie w dniu 3 lipca 2009 r. (rozporządzenie z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t. jedn., Dz. U. z 2013 r., poz. 1367 ze zm., zwanym dalej rozporządzeniem w sprawie chorób zawodowych).
Stosownie do treści tego rozporządzenia, na pojęcie choroby zawodowej składają się dwa elementy: wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych schorzenia wymienionego w wykazie chorób zawodowych oraz istnienie związku przyczynowego objętej wykazem choroby z warunkami wykonywanej pracy.
We wskazanym rozporządzeniu, co do niektórych schorzeń sprecyzowano dodatkowo, że ów związek przyczynowy upoważniający do rozpoznania choroby zawodowej istnieje jedynie wówczas, gdy udokumentowane objawy chorobowe wystąpiły w czasie istnienia narażenia zawodowego albo w okresie nie dłuższym niż wskazany w tym rozporządzeniu. Aby zatem doszło do stwierdzenia u danej osoby choroby zawodowej, schorzenie tej osoby powinno być wykazane w wykazie chorób zawodowych załączonych do rozporządzenia oraz powinno być spowodowane narażeniem zawodowym, przy czym związek przyczynowy między schorzeniem i narażeniem zawodowym powinien być stwierdzony bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem.
W przypadku ustalenia, że rozpoznana u pracownika choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych, ocena warunków jego pracy musi, zatem wykazać bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że pracę wykonywał w warunkach narażających na powstanie tej choroby zawodowej albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem, co najistotniejsze, wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Choroba zawodowa jest, więc pojęciem prawnym, oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z pracą. Przyczyną ją wywołującą jest tylko i wyłącznie sama praca, jej rodzaj, charakter i warunki jej wykonywania. Z tego powodu choroby zawodowe są przewidywalne, a owe przewidywalne uszkodzenia zdrowia zostały ujęte w tzw. wykazie chorób zawodowych (por. wyrok WSA w Gliwicach z 11 maja 2010 r., sygn. akt IV SA/GL 876/09, LEX nr 577707).
W rozpatrywanej sprawie postępowanie dotyczyło choroby zawodowej, wymienionej w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo – nerwowego spowodowanego hałasem wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz.
Zgodnie § 8 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, podstawę do wydania przez właściwego państwowego inspektora sanitarnego decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej lub braku podstaw do jej stwierdzenia stanowi materiał dowodowy, a w szczególności dane zawarte w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Jeżeli zaś właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w ust.1 jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia lub wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację oraz podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału.
Istotnie, orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej jest opinią w rozumieniu art. 84 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postepowania administracyjnego (t. jedn., Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm., zwanej dalej w skrócie – k.p.a.). Bez tej opinii lub sprzecznie z tą opinią organ administracji nie może dokonywać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalić,
czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych.
Nie oznacza to jednak zwolnienia organu orzekającego od obowiązku dokonania oceny opinii biegłego w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a.
"Sąd administracyjny kontrolując pod względem zgodności z prawem decyzję państwowego inspektora sanitarnego, może zakwestionować ustalenia stanu faktycznego dokonane przez organ, co może prowadzić do zakwestionowania
pod względem formalnym również orzeczenia lekarskiego, np. że zostało wydane
w niewłaściwej formie, bez uzasadnienia lub przez nieuprawnionego lekarza, bądź uprawnionego lekarza lecz niezatrudnionego we wskazanej w rozporządzeniu
w sprawie chorób zawodowych jednostce organizacyjnej, jednak nie może
to dotyczyć merytorycznej treści orzeczenia lekarskiego" (por. wyrok WSA
we Wrocławiu z dnia 11 stycznia 2012 r., sygn.. akt IV SA/Wr 688/11, LEX
nr 1146150). Podstawą decyzji inspekcji sanitarnej nie może być zatem opinia lekarska o lakonicznej treści, nie zawierająca przekonującego uzasadnienia, czy też wywołującego wątpliwości.
Zgodnie z § 6 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych lekarz (uprawniony i zatrudniony w określonej jednostce - § 5 ust. 1) wydaje orzeczenie
o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania,
na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Doręczane pacjentowi (badanemu pracownikowi) orzeczenie lekarskie jest więc diagnozą opartą na wynikach poszczególnych badań, dokumentach i ocenie narażenia zawodowego, co oznacza, że jednostka orzecznicza nie ma obowiązku doręczania pacjentowi wyników poszczególnych badań.
W niniejszej sprawie orzekające organy obydwu instancji inspekcji sanitarnej uznały, że brak jest podstaw do stwierdzenia u skarżącego przedmiotowej choroby zawodowej, gdyż dokonana przez nie ocena wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich jednostek orzeczniczych I i II stopnia, w tym uzupełniających je stanowisk, a zwłaszcza ich uzasadnień, doprowadziła organy do stwierdzenia, iż w sposób jasny i wyczerpujący uzasadniono brak spełnienia u skarżącego kryterium czasowego i ilościowego koniecznych do rozpoznania przedmiotowej choroby zawodowej.
Zdaniem Sądu dokonana przez orzekające w sprawie organy ocena uzasadnień opinii jednostek orzeczniczych i podjęte w związku z tym działania organów inspekcji sanitarnej są nieprawidłowe.
Podnieść należy, że już stwierdzenie przez organ odwoławczy rozbieżnych stanowisk jednostek orzeczniczych w kwestii rozpoznanego na koniec pracy zawodowej u skarżącego rodzaju niedosłuchu, który polegał na tym, iż na podstawie analizy tego samego audiogramu z dnia 22 marca 2000 r. jednostka orzecznicza I stopnia rozpoznała niedosłuch typu mieszanego, zaś jednostka orzecznicza II stopnia obustronnego typu odbiorczego, wymagało podjęcia bardziej zdecydowanych działań w kwestii ich wyjaśnienia. W sytuacji więc, gdy obie jednostki orzecznicze I i II stopnia pozostały przy swoich stanowiskach rozważenia wymagało albo powtórnego zwrócenia się do nich, albo zwrócenie się do innej uprawnionej do tego jednostki orzeczniczej.
Najistotniejsze jednak w tej sprawie jest to, że w ocenie Sądu organy nie wyjaśniły w sposób niebudzący wątpliwości, dlaczego rozpoznane u skarżącego schorzenie nie ma podłoża zawodowego. W treści uzasadnień decyzji organów obydwu instancji nie odniesiono się też w precyzyjny, drobiazgowy sposób do poszczególnych stwierdzeń w opiniach jednostek orzeczniczych. Zastrzec przy tym należy, że nie chodzi tutaj o kwestie medyczne, lecz o jasność, niesprzeczność i logiczność stwierdzeń biegłych lekarzy, których wynikiem jest uznanie pozazawodowej etiologii stwierdzonego u skarżącego niedosłuchu.
Zarówno organ I instancji, jak i organ II instancji podnoszą, za jednostkami orzeczniczymi, że w dostępnej dokumentacji medycznej nie było dowodów na to, by w okresie pracy w narażeniu oraz do 2 lat od jej zaprzestania stwierdzony niedosłuch u skarżącego spełniał kryteria do rozpoznania choroby zawodowej.
Dokładna analiza treści uzasadnień wszystkich orzeczeń lekarskich wydanych w niniejszej sprawie prowadzi jednak do wniosku zgoła odmiennego.
W orzeczeniu z dnia 21 grudnia 2015 r. nr [...] jednostka orzecznicza II stopnia wskazała, iż kolejne badania audiologiczne wykazały większe ubytki słuchu, a nawet znaczną progresję niedosłuchu u skarżącego, jednak wobec braku narażenia zawodowego na hałas od stycznia 2000 r. Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego nie przyjął jego etiologii zawodowej.
Instytut, wobec złożonych przez skarżącego zastrzeżeń, w piśmie z dnia 11 kwietnia 2016 r., które wpłynęło do organu w dniu 20 kwietnia 2016 r., podtrzymał co prawda uprzednio wyrażone stanowisko w orzeczeniu lekarskim nr [...] z dnia [...] 2015 r., ale jednocześnie wprost w nim stwierdził, że: " W audiogramie z dnia 11.10.2000 r. średnie ubytki słuchu były jeszcze większe i wynosiły: UP – 57 dB, UL – 58 dB. Tak szybka progresja niedosłuchu pomimo braku aktywności zawodowej od stycznia 2000 r., wskazuje na działanie innych niż hałas zawodowy czynników uszkadzających narząd słuchu. W badaniu audiometrycznym z dnia 27.05.2002 r., a więc wykonanym po ponad 2 latach od ustania narażenia zawodowego średnie ubytki słuchu wynosiły: UP – 48 dB, UL – 52 dB...".
Wobec powyższego nie dostrzegły orzekające organy, że wbrew temu co podniosły w motywach kontrolowanych decyzji, uzasadnienia stanowisk jednostek orzeczniczych nie są do końca jasne i niebudzące wątpliwości. Skoro o uznaniu za chorobę zawodową w tym przypadku decyduje istnienie w środowisku pracy czynnika narażenia i powstanie udokumentowanych objawów także w okresie nie dłuższym niż do 2 lat po ustaniu pracy w narażeniu, jak to wynika ze wskazanego rozporządzenia, to niejasne jest nie tylko stanowisko orzekających organów, ale w szczególności uzasadnienie jednostki orzeczniczej II stopnia, że nie można stwierdzić z wysokim prawdopodobieństwem zawodowej etiologii stwierdzonego u skarżącego schorzenia. Sama wskazana jednostka orzecznicza wskazuje przecież, że w audiogramie z dnia 11.10.2000 r. średnie ubytki słuchu wynosiły: UP – 57 dB, UL – 58 dB., a więc spełniające kryterium orzecznicze ( średni ubytek słuchu dla częstotliwości 1,2 i 3 kHz wynoszący powyżej 45 dB w uchu lepiej słyszącym; w tym wypadku w uchu prawym - UP). Zwrócić należy uwagę, że badanie to zostało wykonane w okresie do 2 lat po ustaniu pracy w narażeniu. Wobec tego niezrozumiałe jest stwierdzenie Instytutu, że "...tak szybka progresja niedosłuchu pomimo braku aktywności zawodowej od stycznia 2000 r., wskazuje na działanie innych niż hałas zawodowy czynników uszkadzających narząd słuchu." Takie stwierdzenie w podtrzymanej przez Instytut opinii z dnia 21 grudnia 2015 r., że: "Kolejne badania audiologiczne wykazują większe ubytki słuchu, a nawet znaczną progresję niedosłuchu, jednak wobec braku narażenia zawodowego na hałas od stycznia 2000 r. nie można przyjąć jego zawodowej etiologii" zdaje się wskazywać, jakoby w przewidzianym rozporządzeniem w sprawie chorób zawodowych okresie po ustaniu pracy w narażeniu, do stwierdzenia choroby zawodowej oprócz stwierdzenia jej symptomów w dalszym ciągu koniecznym warunkiem jest istnienie czynnika narażenia, co jest absurdalne. Nie wymaga zbytniego tłumaczenia, że po to ustawodawca określił okresy w których stwierdzenie symptomów choroby ujętej w katalogu chorób zawodowych przy ustaleniu pracy w narażeniu, może prowadzić do uznania tej choroby za zawodową, bo właśnie z medycznego punktu widzenia istnieje przewidywalność pewnych jednostek chorobowych, że jeżeli symptomy jej nie pojawią się we wskazanym okresie, to z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić można jej inną niż zawodową etiologię.
Oprócz tego w orzeczeniach lekarskich jednostki orzecznicze uwypuklają pozazawodowe czynniki, takie jak: zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne kręgosłupa szyjnego (potwierdzone badaniem RTG), sprzyjające zaburzeniom krążenia krwi m.in. w naczyniach zaopatrujących narząd słuchu, przebyte urazy głowy i/lub kręgosłupa szyjnego (upadki skarżącego z wysokości, w tym ze słupa elektrycznego wskutek porażenia prądem), choć przyznają same, że brak jest dokumentacji medycznej, a nadto inne czynniki, jak otyłość, samoistne zmiany miażdżycowe w naczyniach krwionośnych, związane z wiekiem i sprzyjające im zaburzenia gospodarki lipidowej, w tym hipercholesterolemia, której istnienie u skarżącego potwierdzono w badaniach laboratoryjnych, wpływające na pogorszenie się u skarżącego słuchu.
Niezrozumiałe wobec tego są uzasadnienia stanowisk jednostek orzeczniczych, jak i organów w sytuacji, gdy nie zaprzeczają one, że skarżący pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas i stwierdzono u niego, biorąc pod uwagę badania audiogramem, symptomy niedosłuchu spełniające kryteria orzecznicze w świetle treści wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych jednostki chorobowej.
Brak wyjaśnienia zaistniałych wątpliwości, dotyczących tak istotnej kwestii jak związek schorzenia skarżącego z wykonywaną pracą, a także przedstawienie niezrozumiałych uzasadnień w tym zakresie, stanowią naruszenie prawa procesowego, a w szczególności art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Dlatego też przy ponownym rozpoznawaniu sprawy organy administracyjne winny zwrócić szczególną uwagę na wyjaśnienie wskazanych wyżej wątpliwości, w szczególności poprzez uzupełnienie materiału dowodowego i uzyskanie opinii lekarskich przedstawiających w sposób jasny i pełny zawarte w nich stanowiska jednostek orzeczniczych, a nie tylko poza wskazaniem badań audiogramów sprowadzające się do konstatacji, że brak jest podstaw do stwierdzenia zawodowej etiologii niedosłuchu skarżącego nie tłumacząc z medycznego punktu widzenia z czego takie stanowisko wynika. Zwrócić należy uwagę, że przy takiej argumentacji, to w każdym bowiem przypadku osoby w podeszłym wieku, która pracowała w narażeniu na hałas, u której wyniki audiogramu przeprowadzone w okresie do 2 lat od ustania pracy w narażeniu spełniają kryteria orzecznicze, można stwierdzić, iż z uwagi na wiek i postępujące wraz z jego upływem zmiany organizmu badanej osoby, etiologia stwierdzonego u niej niedosłuchu nie jest zawodowa lecz pozazawodowa.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, uznając kontrolowane decyzje za niezgodne z prawem, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn., Dz. U. 2016 r., poz. 718 ze zm.), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło