III SA/Kr 967/16
PostanowienieWSA w Krakowie2017-04-03
Skład orzekający: Kazimierz Bandarzewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba psychiczna (zaburzenie depresyjne nawracające) może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, jeśli strona nie wykazała należytej staranności w zabezpieczeniu swoich interesów i nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu?Ratio decidendi
Sąd odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. Analiza dowodów wykazała, że skarżący podejmował czynności procesowe i gospodarcze w okresie, w którym twierdził, że był całkowicie niezdolny do kontaktu, co zaprzeczało jego twierdzeniom o braku winy i konieczności obniżenia miernika staranności. Sąd podkreślił, że przy przewlekłej chorobie psychicznej przedsiębiorca powinien zabezpieczyć swoje interesy poprzez ustanowienie pełnomocnika lub upoważnienie pracowników do działania w jego imieniu.Stan faktyczny
Skarżący R. A. złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, który oddalił jego skargę na decyzję Dyrektora Izby Celnej. Jako przyczynę uchybienia terminu wskazał nagły nawrót zaburzenia depresyjnego (F33), który uniemożliwił mu kontakt z innymi osobami i sporządzenie wniosku. Sąd odmówił przywrócenia terminu, uznając, że skarżący nie wykazał braku winy, a jego twierdzenia o stanie zdrowia są sprzeczne z zebranymi dowodami, takimi jak samodzielne wizyty u lekarzy, odbiór korespondencji przez upoważnioną osobę oraz złożenie deklaracji VAT.Rozstrzygnięcie
Odmówiono przywrócenia terminu do wniesienia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Kazimierz Bandarzewski po rozpoznaniu w dniu 3 kwietnia 2017 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku R. A. o przywrócenie terminu do wniesienia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w sprawie ze skargi R. A. na decyzję Dyrektora Izby Celnej z dnia 29 kwietnia 2016 r. znak: [...] w przedmiocie uchybienia terminowi do wniesienia odwołania postanawia: odmówić przywrócenia terminu.
Wyrokiem z dnia 6 grudnia 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę R. A. na decyzję Dyrektora Izby Celnej z dnia 29 kwietnia 2016 r. znak: [...] w przedmiocie uchybienia terminowi do wniesienia odwołania. Wyrok doręczono pełnomocnikowi skarżącemu w dniu 26 stycznia 2017 r. (pracownikowi skarżącego działającego z upoważnienia).
W dniu 13 lutego 2017 r. R. A. złożył wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku oraz wniosek o przywrócenie terminu do dokonania tej czynności. W uzasadnieniu wniosku podano, że skarżący uchybił terminowi do wniesienia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku bez swojej winy. Od dnia 23 stycznia 2017 r. skarżący przebywa na zwolnieniu lekarskim w związku z chorobą oznaczoną zgodnie z Międzynarodową Statystyczną Klasyfikacją Chorób i Problemów Zdrowotnych jako F33 (zaburzenie depresyjne nawracające). Potwierdzenie powyższego stanowi zaświadczenie lekarza sądowego A. Z. – D. nr [...] wydane w sprawie prowadzonej przed Sądem Rejonowym do sygn. akt [...]. Przez cały okres od dnia doręczenia odpisu sentencji wyroku do końca ostatniego dnia terminu do wniesienia wniosku o uzasadnienie skarżący nie był w stanie sporządzić i podpisać stosownego wniosku.
Z samej istoty jednostki chorobowej oznaczonej zgodnie z Klasyfikacją Chorób jako F33 wynika, że jej przebieg jest gwałtowny, co objawia się nagłymi i niespodziewanymi nawrotami choroby. Właśnie w czasie biegu terminu do wniesienia wniosku o uzasadnienie wyroku u skarżącego nastąpił nagły nawrót zaburzeń, czego skutkiem był całkowity brak kontaktu ze skarżącym. Stan skarżącego nie pozwalał nie tylko na osobiste sporządzenie i podpisanie wniosku o uzasadnienie, lecz również wykluczał posłużenie się inną osobą w zakresie sporządzenia i ekspediowania wniosku. Jedynymi osobami, którymi skarżący mógł się posłużyć w złożeniu wniosku o uzasadnienie w Sądzie, byli jego pracownicy. Wobec nagłego przebiegu choroby, osoby te nie miały nawet możliwości powzięcia wiadomości w przedmiocie tego, czy skarżący w ogóle planuje wnieść przedmiotowy wniosek. Mimo tego, że opisana wyżej choroba nie wymaga hospitalizacji ani leżenia w łóżku, nie można uznać, że nie stanowi ona przeszkody nie do przezwyciężenia do dokonania czynności procesowej, a to ze względu na wskazaną wyżej specyfikę jej objawów. Co więcej, stanowi ona przyczynę bezpośrednio związaną w faktem przekroczenia przez skarżącego terminu do wniesienia wniosku o uzasadnienie wyroku. Skarżący podkreślił, że w niniejszej sprawie zachowany został miernik staranności w przezwyciężeniu przeszkody. Z uwagi na to, że skarżący działa we własnym imieniu, bez profesjonalnego pełnomocnika, oraz na to, że choroba skarżącego miała niezwykle gwałtowny i nagły charakter, miernik ten powinien być odpowiednio obniżony i uwzględniać wymienione wyżej okoliczności. W przedmiotowej sprawie nie jest uzasadnione przyjęcie, że skarżący wykazał się jakimkolwiek, nawet lekkim niedbalstwem w dbaniu o swoje szeroko pojęte interesy. Skarżący obiektywnie nie miał możliwości przewidzieć, że akurat w okresie, na który przypadał 7-dniowy termin do wniesienia wniosku, wystąpi u niego nawrót choroby, nie miał też możliwości uprzedniego zabezpieczenia swoich interesów, przykładowo upoważniając któregoś ze swoich pracowników do sporządzenia i wniesienia w jego imieniu przedmiotowego wniosku. Skarżący, nawet przy podjęciu szczególnego wysiłku, nie był w stanie usunąć przeszkody w zachowaniu terminu wymaganego przez ustawę.
Dopiero w dniu 6 lutego 2017 r. możliwe stało się sporządzenie i podpisanie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Znajduje to odzwierciedlenie w załączonym zaświadczeniu lekarza sądowego według którego przewiduje się, że dopiero po 5 lutego 2017 r. skarżący będzie stawić się na wezwanie Sądu. Wobec ustania przyczyny uchybienia terminu dopiero w dniu 6 lutego 2016 r., niniejszy wniosek złożony jest z zachowaniem 7-dniowego terminu wymaganego na zasadzie art. 87 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Negatywne rozstrzygnięcie niniejszego wniosku wyrządzi skarżącemu znaczną niepowetowaną szkodę oraz wywoła skutki niemożliwe do odwrócenia w przyszłości.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Zgodnie z treścią art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718, z późn. zm.), zwanej dalej w skrócie "P.p.s.a.", jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Postanowienie o przywróceniu terminu albo odmowie jego przywrócenia może być wydane na posiedzeniu niejawnym. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. (art. 87 § 1 P.p.s.a.). W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 P.p.s.a.). Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (art. 87 § 4 P.p.s.a.).
W sprawie bezsporne jest, że wniosek został wniesiony po terminie. Rozważenia wymaga czy niedochowanie terminu do wniesienia skargi nastąpiło bez winy skarżącej.
W orzecznictwie sądów administracyjnych i w piśmiennictwie rozpowszechniony jest pogląd, że o braku winy strony w dochowaniu terminu do dokonania czynności można mówić jedynie wtedy, gdy jego dochowanie stało się niemożliwe wskutek niedających się usunąć trudności, takich jak: nagła choroba, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, pożar, powódź, czyli zdarzeń, które wykluczają osobiste działanie strony bądź osoby trzeciej. Brak winy w dokonaniu czynności procesowej ma miejsce wtedy, gdy istnieje przeszkoda uniemożliwiająca zachowanie terminu i gdy strona nie może usunąć tej przeszkody przy użyciu największego w danych okolicznościach wysiłku. Kryterium braku winy, jako przesłanka przywrócenia terminu, wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania szczególnej staranności przy prowadzeniu własnych spraw, w tym przy dokonywaniu czynności procesowych. Przywrócenie terminu nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się chociażby lekkiego niedbalstwa, przy przyjęciu obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od osoby należycie dbającej o swoje interesy.
W ocenie Sądu skarżący nie wykazał, by uchybienie terminu do wniesienia skargi nie było przez nią zawinione. Przebywanie przez skarżącego na zwolnieniu lekarskim samo w sobie nie jest jeszcze potwierdzeniem braku winy strony w uchybieniu terminu, ponieważ nie zawsze wyklucza możliwość dokonania czynności procesowej przez stronę, bądź zlecenia tego innej osobie (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 czerwca 2008 r. sygn. akt I OZ 428/08).
Sąd z urzędu zwrócił się do oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, lekarza sądowego A. Z. – D. oraz Urzędu Skarbowego o podanie informacji co do wiedzy tych organów i osób o czynnościach skarżącego w okresie od 23 stycznia 2017 r. do 7 lutego 2017 r., a w szczególności, czy w tym czasie skarżący korespondował lub dokonywał jakieś czynności urzędowe.
Z informacji przesłanej od lekarza sądowego wynika, że pacjent R. A. korzystał z porady lekarskiej tylko raz w dniu 23 stycznia 2017 r. i na to poradę udał się osobiście. To już przeczy stanowisku skarżącego który podaje, że w okresie od dnia 23 stycznia 2017 r. nastąpił taki nagły nawrót choroby, że uniemożliwiał kontakt innych osób ze skarżącym i sam skarżący nie był w stanie skontaktować się z innymi osobami. Skarżący, który sam zgłasza się do lekarza, a jak wynika ze zgromadzonych dokumentów lekarskich skarżący w tym samym dniu, tj. 23 stycznia 2017 r. sam zgłosił się do dwóch lekarzy w P i N celem uzyskania zaświadczeń lekarskich dotyczących stanu zdrowia skarżącego, to tym samym nie jest zasadne twierdzenie samego skarżącego o tym, że stan zdrowia skarżącego był aż tak poważny, że skarżący nie był w stanie z nikim skontaktować się. Zapewne wówczas nawet poruszanie się po drogach (np. prowadzenie samochodu) byłoby niemożliwe, ponieważ wymaga to i dużej koncentracji i prawidłowego rozumienia sytuacji na drodze oraz zachowań innych uczestników ruchu drogowego. Ponadto jak wynika z wyjaśnień lekarza sądowego A. Z. – D., zaświadczenie nr [...] zostało wydane przede wszystkim na podstawie zaświadczenia lekarskiego z dnia 23 stycznia 2017 r. wystawionego przez lekarza psychiatrę M. G., a z tego zaświadczenia wynika, że pogorszenie stanu zdrowia psychicznego datuje się nie od daty 23 stycznia 2017 r. – jak podaje to sam skarżący, ale od dnia 22 grudnia 2016 r. i przewidywany okres poprawy to najwcześniej koniec marca 2017 r. To także pozostaje w sprzeczności z twierdzeniem skarżącego, jakoby nagłe załamanie stanu zdrowia psychicznego skarżącego miało miejsce od dnia 23 stycznia 2017 r. mimo, że tego faktu (tzn. zaostrzenie objawów choroby od dnia 23 stycznia 32017 r.) nie potwierdza żadne zaświadczenie lekarskie. W istocie z zaświadczenia lekarskiego z dnia 23 stycznia 2017 r. wystawionego przez lekarza A. Z. – D. wynika tylko to, że skarżący nie może stawić się w dniu 24 stycznia 2017 r. w sądzie rejonowym w sprawie karnej i że przewidywany termin uzyskania zdolności do stawienia się na wezwanie lub zawiadomienie to okres po 5 lutego 2017 r. Te informacje nie potwierdzają, że skarżący nie mógł odbierać pism sądowych lub składać wniosków, a jedynie to, że na wezwanie lub zawiadomienie sądu rejonowego w sprawie karnej skarżący może stawić się po 5 lutego 2017 r. Tak również wyjaśniła to lekarz sądowy, jej rola sprowadzała się do oceny, czy skarżący R. A. może stawić się w sądzie. Tym samym żadne dokumenty medyczne nie potwierdzają, że skarżący nie był w stanie rozumieć treści pism kierowanych do niego lub nie był w stanie odpowiedzieć na pisma lub złożyć wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku, który to wniosek nie wymaga żadnego uzasadnienia poza ujawnieniem woli otrzymania takiego uzasadnienia.
Skarżący w swoim wniosku podał, że z uwagi na nagłość objawów choroby i jej nieprzewidywalny przebieg nie był w stanie udzielić żadnego upoważnienia pracownikom swojej firmy. Także takie twierdzenie nie tylko że nie znajduje żadnego potwierdzenia, ale też jest sprzeczne z materiałami znajdującymi się w aktach sprawy. Jak wynika z akt sprawy, w dniu 26 stycznia 2017 r. (a więc w okresie, jak to podaje sam skarżący, nasilenia się objawów choroby), osoba upoważniona przez skarżącego odebrała wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 6 grudnia 2016 r. sygn. akt III SA/Kr 967/16 wraz z pouczeniem o trybie złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia. Tym samym to sam skarżący nie podaje okoliczności zgodnych z dokumentami jakoby nikt nie był upoważniony do żadnych czynności w imieniu skarżącego, skoro jednak takie upoważnienie było udzielone. Co znamienne, Sąd zwrócił się do skarżącego także o wyjaśnienie, czy w okresie swojej choroby lub wcześniej upoważniał kogokolwiek doprowadzenia firmy skarżącego, czyli działania w imieniu skarżącego. Skarżący żadnych wyjaśnień nie złożył, mimo że to w interesie skarżącego powinno być rozwianie wszelkich wątpliwości dotyczących okoliczności braku złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia w terminie.
Następnie Sąd uzyskał informacje, że w dniu 25 stycznia 2017 r. wpłynęła od skarżącego do Urzędu Skarbowego deklaracja VAT za grudzień 2016 r. oraz deklaracja VAT za listopada 2016 r. z wykazaną kwotą nadwyżki. Oznacza to, że w okresie całkowitego braku kontaktu skarżącego z innymi osobami – jak podaje to skarżący w swoim wniosku o przywrócenie terminu, skarżący sporządził i wysłał deklaracje podatku VAT. Sporządzenie tych deklaracji wymagało niewątpliwie nie tylko możliwości kontaktowania się, ale także precyzyjnego obliczania. Być może skarżący upoważniał inne osoby do sporządzania takich deklaracji, ale sam skarżący nie wyjaśnił, czy kogokolwiek upoważniał w związku z prowadzeniem swojej działalności gospodarczej (firmy) do podejmowania czynności w imieniu skarżącego.
Te wszystkie okoliczności wskazują, że poza twierdzeniem samego skarżącego oczywiście zainteresowanego w przywróceniem terminu, żadne inne dowody nie tylko że nie potwierdzają takiego stanu zdrowia skarżącego, który uniemożliwiałby złożenie prostej treści wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, ale wręcz zaprzeczają twierdzeniom samego skarżącego, za którego w czasie powoływanej choroby działał przynajmniej jeden pełnomocnik (osoba, która odebrała przesyłkę pocztową), w tym czasie sam skarżący udał się do dwóch lekarzy w miejscowościach oddalonych w co najmniej kilkanaście kilometrów, przesłał do Urzędu Skarbowego deklaracje VAT i mimo informacji zawartych w zaświadczeniu lekarskim o kilkumiesięcznym trwaniu stanu nasilenia objawów choroby psychicznej skarżącego, nasilenie tej choroby według skarżącego trwało od 23 stycznia 2017 r. do 6 lutego 2017 r.
Te okoliczności uzasadniają przyjęcie, że nie można stwierdzić, aby skarżący dochował należytej staranności w prowadzeniu swojej sprawy. Brak jest również podstaw do uznania, że skarżący nie dochował terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku bez własnej winy. Skarżący nie wykazał bowiem, że przy zachowaniu należytej staranności i dbałości o własne sprawy nie dopuścił się chociażby lekkiego niedbalstwa. Skarżący nie wykazał, że nie miał żadnej możliwości sporządzenia i nadania wniosku w ustawowym terminie jak np. posłużenia się inną osobą.
Skoro skarżący cierpi na przewlekłą chorobę depresyjno-lękową, to zgodnie z obiektywnym miernikiem staranności wymaganej dla przedsiębiorcy dbającego należycie o swoje interesy powinien się zabezpieczyć przed takimi sytuacjami. W przypadku skarżącego samo istnienie choroby nie jest stanem nagłym, a w prowadzeniu działalności gospodarczej wymagane jest szybkie reagowanie na np. oferty przedsiębiorców lub inne okoliczności. Tym samym sam skarżący powinien zawczasu upoważnić pracowników lub wyznaczyć pełnomocnika do prowadzenia spraw firmy pozostawiając w tej mierze odpowiednie wytyczne. Jak zaś wynika z akt sprawy, skarżący pełnomocnika ustanowił, ale nie wyjaśnił Sądowi żadnych okoliczności związanych z upoważnianiem innych osób do prowadzenia firmy skarżącego.
Wniesienie wniosku o uzasadnienie wyroku jest działaniem na korzyść firmy zatem upoważniony pracownik mógłby dokonywać takich czynności i to nawet bez potrzeby konsultacji z chorym przełożonym (skarżącym). To właściciel firmy odpowiada za jej organizację i podział czynności i to on ponosi odpowiedzialność za jej złe działanie. Nieodpowiednia organizacja firmy jest powodem dla przypisania prowadzącemu działalność gospodarczą niedbalstwa.
W ocenie Sądu ww. okoliczności wskazują, że skarżący nie dochował należytej staranności w dbałości o własne interesy.
Biorąc powyższe pod uwagę należy stwierdzić, że skarżący, przy zachowaniu należytej staranności, mógł wnieść wniosek w terminie – osobiście lub działając poprzez pełnomocnika np. pracowników firmy, co oznacza, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia wniosku.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, na podstawie art. 86 § 1 P.p.s.a, orzekł jak w sentencji postanowienia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło