I SA/Łd 1199/04
PostanowienieWSA w Łodzi2008-09-17
Skład orzekający: Arkadiusz Cudak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia powinien zostać uwzględniony, jeśli strona uprawdopodobniała brak winy w uchybieniu terminu z powodu błędnego pouczenia sądu, problemów zdrowotnych, nagromadzenia spraw sądowych i trudności w uzyskaniu pomocy prawnej?Ratio decidendi
Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ strona skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Błędne pouczenie sądu o konieczności uiszczenia opłaty od zażalenia nie tamowało możliwości terminowego wniesienia zażalenia, gdyż zażalenie to było wolne od opłat. Nagromadzenie spraw sądowych i problemy zdrowotne również nie stanowiły wystarczającej podstawy do przywrócenia terminu, zwłaszcza gdy problemy zdrowotne zakończyły się przed upływem terminu, a strona nie podała konkretnych okoliczności uniemożliwiających działanie.Stan faktyczny
Strona skarżąca złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi o odrzuceniu zażalenia. Jako przyczyny uchybienia terminu podała błędne pouczenie sądu o konieczności uiszczenia opłaty od zażalenia, problemy zdrowotne, nagromadzenie spraw sądowych oraz trudności w uzyskaniu pomocy prawnej. Sąd uznał, że strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu.Rozstrzygnięcie
Postanawia: odmówić stronie skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 17 września 2008 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział I w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Arkadiusz Cudak (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 17 września 2008 roku wniosku D. A. o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 5 czerwca 2008 roku o odrzuceniu zażalenia w sprawie ze skargi D. A. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia zażalenia postanawia: odmówić stronie skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia.
Postanowieniem z dnia 10 lipca 2007 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi odrzucił zażalenie D. A. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 12 września 2006 roku o odrzuceniu zażalenia skarżącej na zarządzenie Przewodniczącego Wydziału I Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 14 kwietnia 2005 roku w przedmiocie ściągnięcia od skarżącej na rzecz Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi kwoty 100 złotych tytułem nieuiszczonej opłaty kancelaryjnej w sprawie ze skargi D. A. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. nr [...] z dnia [...].
W dniu 14 sierpnia 2007 roku D. A. wniosła zażalenie na powyższe postanowienie.
Postanowieniem z dnia 20 lutego 2008 roku, sygn. akt II FZ 647/07 Naczelny Sąd Administracyjny uchylił postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi o odrzuceniu zażalenia skarżącej.
Postanowieniem z dnia 5 czerwca 2008 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi ponownie odrzucił zażalenie D. A. na zarządzenie Przewodniczącego o ściągnięciu nieuiszczonej opłaty kancelaryjnej. Odpis postanowienia wraz z pouczeniem o sposobie i terminie wniesienia zażalenia doręczono stronie w dniu 4 lipca 2008 roku.
W dniu 25 sierpnia 2008 roku D. A. wniosła zażalenie na powyższe postanowienie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia. W uzasadnieniu wniosku strona podała, że przyczyną uchybienia terminu było błędne pouczenie Sądu o doręczeniu odpisu postanowienia w pkt 4, gdzie Sąd wskazał, że od zażalenia na powyższe postanowienie pobiera się wpis sądowy w kwocie 100 złotych. Sąd stworzył barierę dla rozpoznania sprawy, ponieważ w tym czasie skarżąca nie dysponowała nawet taką kwotą. Skarżąca była w owym czasie przeciążona sprawami w sądach powszechnych w obronie swoich praw i nie była w stanie zajrzeć do przepisów prawa administracyjnego, zwłaszcza że w ostatnim czasie zmuszona została przez sąd do analizowania przepisów prawa cywilnego. Stąd skarżąca miała prawo nie pamiętać wszystkich przepisów prawa administracyjnego. Dodatkowo pogorszył jej się stan zdrowia, który już i tak był zły. Ponadto strona podała, że w zaskarżonym postanowieniu nie podano podstawy prawnej, co obciążyło ją koniecznością sporządzenia zażalenia. Nie jest to pierwszy błąd sądu, który wymusza na skarżącej redagowanie zbędnych zażaleń. Skarżąca zmuszona jest złożyć wniosek o przywrócenie terminu, ponieważ to pomoże jej uwiarygodnić swą osobę. Uchybienie terminu spowodowane było w głównej mierze niezrozumiałym dla skarżącej stanowiskiem sądu mimo prawomocnego wyroku. Postępowanie strony spowodowane jest tym, iż nie była ona obowiązana do uiszczenia opłaty kancelaryjnej na skutek niewykonania czynności do której obowiązany był sąd, tj. sporządzenia uzasadnienia wyroku i jego doręczenia skarżącej, jak również faktem permanentnego odmawiania stronie prawa do sądu na skutek niezwolnienia jej z kosztów sądowych.
W owym czasie skarżąca zmuszona została do sporządzenia apelacji od wyroku sądu pierwszej instancji oddalającego jej powództwo o naruszenie dóbr osobistych przez biegłego sądowego. Naruszenie dóbr osobistych stwierdził Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, jak również departament Ministra Finansów do którego skarżąca zwróciła się o pomoc w umożliwieniu jej prowadzenia działalności gospodarczej. Było również prowadzone postępowanie prokuratorskie, zarówno przeciwko sędziemu orzekającemu i w tej sprawie jak i biegłemu sądowemu. Wszystkie te sprawy nałożyły się po długiej chorobie trwającej z niewielką przerwą do dnia 30 czerwca 2008 roku.
Skarżąca nie ma wykształcenia prawniczego, ma trudności z uzyskaniem profesjonalnej pomocy prawnej. Przez całe dwa tygodnie strona przygotowywała apelację od wyroku oddalającego jej powództwo o naruszenie jej dóbr osobistych przez biegłego sądowego. Termin ten zbiegł się z terminem zażalenia od postanowienia z dnia 5 czerwca 2008 roku. Dlatego skarżąca nie była w stanie sprawdzić, czy Sąd pierwszej instancji miał rację pouczając ją o konieczności uiszczenia wpisu sadowego od zażalenia. Obecnie skarżąca zaangażowana jest w sprawy przed sądami powszechnymi, gdzie w grę chodzą nie tylko ogromne odszkodowania dla skarżącej, ale przede wszystkim moralna satysfakcja, gdyż skarżąca udowodni przed sądami że eksmisja jej z dzierżawionego terenu była bezprawna. Wszystko to spowodowało, że strona nie była w stanie sprawdzić, iż od zażalenia na postanowienie o odrzuceniu zażalenia, od którego pomimo wezwania nie został uiszczony wpis, jest wolne od wpisu sądowego. Nadto zaznaczyła, że uchybienie terminu do złożenia zażalenia wywołałoby negatywne skutki procesowe po stronie skarżącej, która została błędnie pouczona.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje:
Wniosek nie zasługuje na uwzględnienie.
W myśl art. 87 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – zwanej dalej p. p. s. a. stronie postępowania sądowoadministracyjnego przysługuje prawo do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej. Dla uwzględnienia wniosku niezbędne jest ustalenie przez Sąd, że strona uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu.
W ocenie Sądu D. A. nie podała okoliczności przemawiających za uznaniem, iż nie ponosi winy w przekroczeniu terminu do wniesienia zażalenia. Uzasadnienie wniosku skarżącej opiera się w zasadzie na czterech okolicznościach: błędnym, w mniemaniu strony, pouczeniu o konieczności uiszczenia wpisu sądowego od zażalenia wystosowanym przez Sąd wraz z doręczeniem odpisu postanowienia, problemach zdrowotnych skarżącej, nagromadzeniem sporów w sądach powszechnych w tym samym okresie, który wyznaczony był na sporządzenie zażalenia w niniejszej sprawie oraz trudnościami w uzyskaniu profesjonalnej pomocy prawnej.
Tak sformułowane uzasadnienie wniosku nie może prowadzić do jego uwzględnienia. Przechodząc po kolei do podanych przez stronę argumentów zauważyć po pierwsze należy, iż fakt nieprawidłowego, zdaniem skarżącej, pouczenia o obowiązku poniesienia kosztów sądowych w postaci opłaty od zażalenia nie może prowadzić do przywrócenia terminu w niniejszej sprawie.
Podnieść należy, że po myśli art. 194 § 2 p. p. s. a. termin zakreślony do wniesienia zażalenia jest terminem do dokonania czynności procesowej. W pouczeniu skierowanym do strony wraz z doręczeniem odpisu postanowienia, w punkcie 1 wyraźnie napisano, że termin do złożenia zażalenia wynosi 7 dni od dnia doręczenia postanowienia. W żadnym z punktów pouczenia nie stwierdzono, że w terminie tym musi nastąpić opłacenie pisma w jakiejkolwiek kwocie. W punkcie 4 pouczenia poinformowano jedynie, że od zażaleń w postępowaniu sądowoadministracyjnym pobiera się wpis w kwocie 100 złotych. Pismo sądowe nie zawierało jednak ani stwierdzenia, że w terminie siedmiodniowym należy także opłacić zażalenie, ani też wezwania do opłacenia pisma. Rację ma skarżąca, że jej zażalenie, po myśli art. 220 § 4 p. p. s. a. wolne było od opłat. Dlatego też Sąd nie wystosował do podatniczki wezwania do uiszczenia wpisu. Warto podkreślić, że D. A. nie jest reprezentowana w postępowaniu przez profesjonalnego pełnomocnika, a więc zgodnie z art. 220 § 1 p. p. s. a. jest wzywana przez Przewodniczącego do opłacania wszelkich, podlegających opłatom, pism kierowanych do Sądu. Nie sposób więc przyjąć, że spoczywający na skarżącej obowiązek uiszczenia wpisu od zażalenia tamował możliwość terminowego wniesienia zażalenia.
Fakt, że skarżącej trudno jest znaleźć odpowiednią pomoc prawną w postaci pełnomocnika z wyboru nie zmienia oceny zaistniałej sytuacji. Polska procedura sądowoadministracyjna zapewnia rzeczywistą gwarancję ochrony praw skarżącego także niereprezentowanego przez profesjonalistę. Świadczy o tym choćby fakt, że strona otrzymuje systematycznie niezbędne i obszerne pouczenia, a do wykonania czynności procesowych żądanych przez Sąd nawet z mocy ustawy jest wzywana z zakreśleniem stosownych terminów.
Po drugie – jeżeli chodzi o problemy procesowe skarżącej, związane z licznymi postępowaniami przed sądem powszechnym, to także ta część uzasadnienia wniosku nie uprawdopodabnia braku winy podatniczki w uchybieniu terminu. Fakt, iż D. A. jest stroną wielu postępowań przed innymi sądami nie może rzutować na obowiązki wynikające ze statusu skarżącego. W ocenie Sądu brak jest podstaw do tego, by umniejszać tym powinnościom, by uczynić koncesję na rzecz spełnienia innych. Wszczynający każde postępowanie przed sądem musi liczyć się z koniecznością wypełnienia nakazów organów procesowych. Nie sposób hierarchizować poszczególnych procesów, wedle jakichkolwiek kryteriów. Przypomnieć wypada, że w świetle art. 175 ust. 1 Konstytucji RP wymiar sprawiedliwości powierzono sądom powszechnym, wojskowym i administracyjnym przyznając wszystkim pionom sądownictwa jednakową pozycję. Zaangażowanie skarżącej w postępowanie toczące się przed sądem powszechnym nie może uszczuplać obowiązkom spoczywającym na stronie niniejszego postępowania. Również w postępowaniu przed sądem administracyjnym strona zobligowana jest do prowadzenia swych spraw z należytą starannością.
Po trzecie – odnosząc się do kłopotów ze zdrowiem wnioskodawczyni, Sąd zauważa, że skarżąca nie podała żadnych konkretnych okoliczności związanych z jej stanem zdrowia, a rzutujących na niemożliwość osobistego działania. W szczególności nie zawarła w swym wniosku takich faktów, które świadczyłyby o tym, że choroba uniemożliwiła jej swobodne działanie w ustawowym terminie do wniesienia zażalenia. Prócz tego, jak sama podała (k. 4 wniosku), problemy zdrowotne zakończyły się z dniem 30 czerwca 2008 roku, a więc przed doręczeniem zaskarżonego z opóźnieniem postanowienia. Z tych przyczyn także i ta podstawa, mająca na celu uprawdopodobnienie wniosku, okazała się nieskuteczna.
Dodatkowo Sąd zauważa, że wysiłek włożony przez stronę w redagowanie pisma podczas urlopu (na plaży w Kołobrzegu) nie może przyczynić się do uwzględnienia wniosku. Termin ustawowy do wniesienia środka odwoławczego rozpoczął swój bieg w dniu 5 lipca 2008 roku, natomiast skarżąca wniosek swój nadała po przeszło miesiącu od otrzymania postanowienia. Jeżeli strona zastosowałaby się do należycie do przesłanego pouczenia i złożyła zażalenie z zachowaniem terminu, być może opisywane trudności nie nastąpiłyby.
Z powyższych przyczyn, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi na podstawie art. 87 § 1 i 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi postanowił oddalić wniosek.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło