I SA/Łd 241/16
PostanowienieWSA w Łodzi2016-09-14
Skład orzekający: Cezary Koziński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy cofnięcie prawa pomocy przyznanego stronie w postępowaniu sądowoadministracyjnym jest uzasadnione, jeśli strona zataiła istotne informacje dotyczące swojej sytuacji majątkowej, takie jak posiadanie nieruchomości lub rozpoczęcie budowy domu, mimo wezwań do uzupełnienia dokumentacji?Ratio decidendi
Cofnięcie prawa pomocy jest uzasadnione, gdy strona zataiła istotne informacje dotyczące swojej sytuacji majątkowej, takie jak posiadanie nieruchomości lub rozpoczęcie budowy domu, co prowadzi do wniosku, że okoliczności, na podstawie których prawo pomocy zostało przyznane, nie istniały lub zostały przedstawione w sposób niezgodny ze stanem faktycznym. Sąd ma prawo weryfikować oświadczenia strony i oczekiwać dodatkowych wyjaśnień lub dokumentów, jeśli budzą one wątpliwości.Stan faktyczny
Strona T. W. uzyskała prawo pomocy w zakresie całkowitym, obejmujące zwolnienie od kosztów sądowych i ustanowienie radcy prawnego. W trakcie postępowania wyjaśniającego okazało się, że strona zataiła fakt posiadania nieruchomości rolnej, na której rozpoczęto budowę domu, oraz nie przedstawiła pełnej dokumentacji dotyczącej swojej sytuacji majątkowej i dochodów. Referendarz sądowy cofnął prawo pomocy, uznając, że strona podała niepełne i nierzetelne informacje. Strona wniosła sprzeciw, który został oddalony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.Rozstrzygnięcie
Utrzymano w mocy zaskarżone postanowienie referendarza sądowego o cofnięciu prawa pomocy.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi Wydział I w składzie następującym: Sędzia WSA Cezary Koziński po rozpoznaniu w dniu 14 września 2016 r. na posiedzeniu niejawnym sprzeciwu od postanowienia starszego referendarza sądowego z 5 sierpnia 2016 r., I SA/Łd 241/16 wydanego w przedmiocie cofnięcia prawa pomocy w sprawie ze skargi T. W. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie określenia zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2011 r. postanawia: utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie.
Postanowieniem z 29 grudnia 2015 r., w sprawie o sygn. akt I SO/Łd 16/15, referendarz sądowy przyznał T. W. prawo pomocy w zakresie całkowitym poprzez zwolnienie od kosztów sądowych i ustanowienie radcy prawnego. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o okoliczności wskazane w oświadczeniu strony o stanie rodzinnym, majątku i dochodach. Wnioskodawczyni podała zatem, że wspólnie z mężem prowadzi gospodarstwo domowe, oboje utrzymują się emerytur obciążonych zajęciami komorniczymi, przy czym do wypłaty przypada im łącznie 2.297 zł miesięcznie. Wskazała następnie, że jest po zawale i leczy się na nadciśnienie tętnicze, natomiast jej mąż jest inwalidą II grupy. W związku ze swoimi chorobami ponoszą wysokie wydatki na leki i leczenie, a dodatkowo są obciążeni obowiązkiem spłaty kredytów zaciągniętych na ten cel w łącznej wysokości 1.100 zł. Ponoszone co miesiąc koszty utrzymania określono na ok. 570 zł (czynsz 408 zł, prąd 114 zł, gaz 48 zł). Dodatkowo oboje opłacali składkę ubezpieczeniową w wysokości 160 zł. Jedyny majątek małżonków stanowiła nieruchomość rolna o pow. 0,28 ha.
Z akt administracyjnych sprawy wynika, że z tytułu sprzedaży nieruchomości w latach 2008-2011 skarżąca wraz mężem uzyskali przychód w wysokości 703.000 zł. Ponadto 14 czerwca 2016 r., w czasie rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Łodzi w sprawie o sygn. akt I SA/Łd 1371/15, mąż skarżącej oświadczył, że uzyskane ze sprzedaży środki zostały przeznaczone na budowę domów dla synów. W czasie tej rozprawy pełnomocnik strony oświadczył ponadto, że według męża skarżącej posiadana przez nich nieruchomość rolna jest warta ponad 600.000 zł, ponieważ została na niej rozpoczęta budowa domu.
Po uzyskaniu powyższych informacji referendarz sądowy zarządzeniem z 20 czerwca 2016 r. wezwał wnioskodawczynię do złożenia dodatkowych dokumentów i oświadczeń dotyczących jej sytuacji majątkowej, to jest do: a) wskazania tytułu prawnego do nieruchomości stanowiącej miejsce zamieszkania małżonków oraz wskazanej jako adres do korespondencji; b) udokumentowania wysokości miesięcznych kosztów utrzymania gospodarstwa domowego oraz innych stałych wydatków rodziny; c) udokumentowania wysokości dochodu małżonków; d) nadesłania kopi umów kredytowych oraz udokumentowania wysokości spłacanych rat kredytowych wskazanych w formularzu PPF; e) udokumentowania wartości posiadanej nieruchomości oraz nadesłania odpisu z księgi wieczystej oraz wypisu z ewidencji gruntów potwierdzających charakter posiadanej nieruchomości; f) nadesłania wyciągów z posiadanych przez małżonków rachunków bankowych za ostatnie 3 miesiące; g) nadesłania odpisów ich zeznań podatkowych za lata 2014–2015, w terminie 7 dni, pod rygorem cofnięcia prawa pomocy. W odpowiedzi pełnomocnik skarżącej pismem z 24 czerwca 2016 r. poinformował, że lokal, w którym zamieszkują T. i J. W., należy do ich bratanka, podobnie jak nieruchomość wskazana jako adres do doręczeń. Wskazał, że skarżący nie są w stanie udokumentować wartości nieruchomości, z uwagi na wysokie koszty wyceny. Potwierdził, że kwota uzyskana ze sprzedaży działek została w całości darowana synom na cele mieszkaniowe. Podniósł dalej, że T. i J. W. nie posiadają żadnych rachunków bankowych poza kredytowym, który załączyli wraz z umową o pożyczkę i zeznaniami podatkowymi. Ponadto skarżąca nadesłała kserokopie przekazów potwierdzających wysokość otrzymywanych świadczeń emerytalnych (skarżącej 1.398 zł oraz jej męża – 804 zł), a także deklaracje PIT za lata 2014–2015. Wnioskodawczyni udokumentowała dalej wysokość ponoszonych miesięcznie kosztów utrzymania mieszkania położonego w T. M. na kwotę ok. 670 zł (czynsz, gaz, prąd), a także wysokość raty dobrowolnego ubezpieczenia małżonków (53 zł miesięcznie) oraz wielkość spłacanych rat kredytowych (ok. 1.150 zł miesięcznie). Dodatkowo pełnomocnik skarżącej w piśmie z 6 lipca 2016 r. oświadczył, że do skarżącej należą działki (grunty orne) o nr: 37/7 o pow. 631 m2; 38/7 o pow. 467 m2 oraz 1618 o pow. 1702 m2. Na jednej z działek, rozpoczęto budowę domu, ale jej nie zakończono. Obecnie budynek jest w złym stanie i nadaje się do rozbiórki, na dowód czego załączył zdjęcia na płycie CD przedstawiające dom w budowie w stanie surowym. Działka ma status działki rolnej.
Zarządzeniem z 14 lipca 2016 r. referendarz zobowiązał pełnomocnika skarżącej do uzupełnienia podanych informacji przez nadesłanie kopii pozwolenia na budowę i dziennika budowy, dotyczącego prowadzonej przez małżonków W. inwestycji i udokumentowania, że nieruchomość będąca miejscem ich zamieszkania oraz nieruchomość wskazana jako adres do korespondencji stanowią własność ich bratanka. W odpowiedzi pełnomocnik skarżącej pismem z 21 lipca 2016 r. wskazał, że jego mocodawca, nie będąc właścicielem wspomnianych nieruchomości, nie może przedstawić żądanych dowodów. Do pisma załączył kopię decyzji o pozwoleniu na budowę z 8 listopada 2011 r. oraz okładkę dziennika budowy wskazując, że dziennik nie zawiera żadnych wpisów.
Postanowieniem z 5 sierpnia 2016 r. referendarz sądowy, na podstawie art. 249 w zw. z art. 258 § 1 i § 2 pkt 7 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.; dalej: p.p.s.a.), cofnął prawo pomocy przyznane T. W. wspomnianym na wstępie postanowieniem z 29 grudnia 2015 r.
W uzasadnieniu wskazał, że skarżąca składając wniosek o przyznanie prawa pomocy zataiła fakt budowy domu. Referendarz ponadto nie dał wiary, że lokal w T. M., w którym mieszkają J. i T. W. należy do ich bratanka i jest im użyczany bezpłatnie (za opłaty), zwracając uwagę na treść blankietów opłat oraz brak dokumentów dotyczących własności tego lokalu, jak i lokalu wskazanego jako adres do doręczeń. Referendarz zwrócił następnie uwagę, że skarżąca nie przedstawiła dziennika budowy, mimo że wzniesiono budynek w stanie surowym, a zatem dziennik powinien zawierać wpisy dotyczące prowadzonych robót oraz dat ich wykonania. Dziennik budowy pozwoliłby równocześnie na weryfikację twierdzeń strony o zaprzestaniu budowy i o złym stanie technicznym obiektu. Podobnie jako gołosłowne referendarz uznał twierdzenia o przekazaniu synom sumy ponad 700 tys. zł, na budowę ich domów. Ostatecznie referendarz uznał, że skarżąca nie przedstawiła we wniosku o przyznanie prawa pomocy swojej sytuacji materialnej w sposób wyczerpujący i zgodny ze stanem faktycznym, a jego działanie stanowiło próbę ukrycia rzeczywistej sytuacji majątkowej i posiadanych zdolnościach płatniczych. Powyższe oznacza, że okoliczności na podstawie których przyznano skarżącej prawo pomocy nie istniały, a prawo pomocy zostało udzielone w oparciu o dane nieodzwierciedlające rzeczywistego stanu majątkowego wnioskodawcy. Tym samym zaistniały podstawy do cofnięcia przyznanego prawa pomocy.
W sprzeciwie od postanowienia referendarza pełnomocnik skarżącej, podnosząc zarzuty naruszenia art. 249, art. 252 § 1a oraz art. 258 § 1 i § 2 pkt 7 p.p.s.a., wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia i przyznanie stronie prawa pomocy w zakresie całkowitym oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa radcowskiego.
W uzasadnieniu pełnomocnik zauważył, że art. 252 § 1–1a p.p.s.a. zobowiązuje wnioskodawcę do złożenia oświadczenia obejmującego dokładne dane o majątku, dochodach oraz stanie rodzinnym, pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Przepis ten nie wymaga aby wnioskodawca przedstawiał jakiekolwiek dowody na poparcie zawartych w oświadczeniu twierdzeń. W tej sytuacji, zdaniem pełnomocnika, nie można się było zgodzić z referendarzem co do tego, że skarżąca nie wykazała, iż środki uzyskane ze sprzedaży działek przekazała na budowę domów dla synów. Ponadto fakt uzyskania ponad 700 tys. zł w latach 2008–2011 był znany sądowi w chwili przyznawania prawa pomocy. Trudno też zdaniem pełnomocnika zgodzić się z tezą, że mąż skarżącej składając w trakcie rozprawy 14 czerwca 2016 r. oświadczenie, że posiadane przez małżonków W. nieruchomości przedstawiają wartość 600 tys. zł, wykazał, że są ludźmi zamożnymi. W innej sprawie, której przedmiotem była skarga na postanowienie o nadaniu rygoru natychmiastowej wykonalności WSA nie dał wiary takim twierdzeniom. Ponadto ani skarżąca, ani sąd, nie są w stanie wycenić rzeczywistej wartości tych nieruchomości. Pełnomocnik wskazał dalej, że referendarz dysponował zawartymi w aktach zdjęciami, z których jednoznacznie wynikało, że budowa została wstrzymana z uwagi na brak środków finansowych. Ponadto nieruchomość ta jest przedmiotem zabezpieczenia hipotecznego co uniemożliwia jej spieniężenie. Na koniec pełnomocnik wskazał, że figurowanie męża skarżącej na blankietach opłat nie może podważać jej twierdzeń co do tego, że nie jest właścicielem lokalu mieszkalnego, w którym przebywa.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Sprzeciw nie zasługuje na uwzględnienie.
W punkcie wyjścia przypomnieć należy, że zasadniczym celem instytucji prawa pomocy jest zapewnienie prawa do sądu tym podmiotom, które ze względu na swoją trudną sytuację ekonomiczną nie są w stanie uiścić kosztów sądowych, bądź z racji niedostatecznej wiedzy lub charakteru sprawy nie są w stanie prowadzić swych spraw samodzielnie, bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Tak rozumiane prawo pomocy stanowi wyjątek od zasady ponoszenia przez strony pełnych kosztów postępowania wyrażonej w art. 199 p.p.s.a. Skoro zaś przyznanie prawa pomocy ma charakter wyjątkowy, okoliczności przytoczone przez stronę ubiegającą się o to prawo powinny uzasadniać takie (wyjątkowe) traktowanie (por. postanowienie NSA z 19 listopada 2004 r., FZ 463/04, niepubl.). Obowiązek zagwarantowania skutecznego dostępu do sądu nie oznacza konieczności udzielania stronom bezwarunkowego prawa pomocy. Przyznanie tego prawa uzależnione jest od spełnienia ściśle określonych przesłanek. Z treści art. 243 § 1, art. 245 § 1 i art. 246 § 1 pkt 2 p.p.s.a. wynika, że przyznanie prawa pomocy w zakresie częściowym osobie fizycznej następuje, gdy wykaże, że nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.
Podkreślić należy, że udzielenie przez sąd prawa pomocy nie oznacza, że oświadczenia strony, które stanowiły podstawę jej wniosku o przyznanie tego prawa, nie mogą być weryfikowane w toku dalszego postępowania. Jeśli zatem okaże się, że sytuacja faktyczna, która stanowiła podstawę przyznania stronie prawa pomocy, uległa zmianie lub została przez stronę przedstawiona w sposób niezgodny ze stanem rzeczywistym, już przyznane prawo pomocy może zostać stronie odebrane. Zgodnie z art. 249 p.p.s.a. przyznanie prawa pomocy może być cofnięte w całości lub w części, jeżeli się okaże, że okoliczności, na podstawie których je przyznano, nie istniały lub przestały istnieć.
Jak słusznie zauważył referendarz, w orzecznictwie sądowym oraz doktrynie wskazuje się, że cofnięcie prawa pomocy powinno nastąpić każdorazowo, jeżeli strona podała nieprawdziwe informacje lub dowody albo zataiła prawdę o swojej sytuacji majątkowej, rodzinnej, czy zdolnościach płatniczych (postanowienia NSA z 30 marca 2010 r., sygn. akt II FZ 104/10 oraz z 28 lipca 2011 r., sygn. akt I OZ 556/11; S. Babiarz, B. Dauter, M. Niezgódka-Medek, Koszty postępowania w sprawach administracyjnych i sądowoadministracyjnych, Warszawa 2007, str. 271).
Z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Ubiegając się o prawo pomocy skarżąca zataiła bowiem, istotny dla rozstrzygnięcia jej wniosku, fakt posiadania budynku mieszkalnego. Budynek ten został wzniesiony w oparciu o decyzję o pozwoleniu na budowę z [...] r., to jest jeszcze przed złożeniem wniosku o przyznanie prawa pomocy, jednak okoliczność ta została ujawniona dopiero w dalszym postępowaniu przed sądem. Wspomniany budynek nie został wprawdzie ukończony (co wynika z oświadczeń strony i ujawnionych przez nią danych), ale już sam fakt jego pominięcia we wniosku o przyznanie prawa pomocy pozwala przyjąć, że strona nie podała wówczas swojej rzeczywistej sytuacji majątkowej. Przeprowadzone przez referendarza postępowanie wyjaśniające potwierdziło tylko nierzetelność wniosku, na podstawie którego zwolniono podatniczkę z kosztów sądowych i przyznano pełnomocnika z urzędu.
Z treści wniosku o przyznanie prawa pomocy wynika, że małżonkowie W. dysponują miesięcznie łączną kwotą ok. 2,3 tys. zł, są schorowani, a ich jedynym majątkiem jest niewielka (0,28 ha) nieruchomość rolna. Tymczasem jak się okazuje wspomniana nieruchomość jest zabudowana i posiada znaczną wartość majątkową. Nawet jeżeli przyjąć, że pełnomocnik podatniczki przeszacował jej wartość (którą określił na 600 tys. zł), to jednak nieruchomość ta jest stosunkowo wartościowa skoro w 2011 r. sprzedając dwie podobnej wielkości niezabudowane działki nr 1622 i 1623 oraz udział w działce 38/16, małżonkowie W. otrzymali 178 tys. zł.
Referendarz słusznie dalej wskazał, że skarżąca uchyliła się od wyjaśnień co do prawa jakie jej przysługuje do lokalu przy ul. A. 4 m. 35 w T. M.. Zauważyć należy, że przedstawione przez stronę dowody ponoszenia opłat czynszowych oraz za energię elektryczną i gaz wskazują, że to właśnie małżonkowie W. są właścicielem lokalu. Teza ta znajduje dodatkowe umocowanie w kontekście posługiwania się przez nich tym adresem jako miejscem zamieszkania już od co najmniej 1997 r. (to jest od chwili nabycia działki nr 36). Co istotne referendarz wzywał skarżącą do wyraźnego wskazania kto jest właścicielem wspomnianego lokalu, jednak skarżąca, poza gołosłownym wskazaniem swojego bratanka, nie wyjaśniła jasno tej kwestii.
Zauważyć należy, że skarżąca nie potrafiła również przekonująco wyjaśnić w jaki sposób spożytkowała stosunkowo znaczne środki (ponad 700 tys. zł) uzyskane ze sprzedaży nieruchomości w latach 2008–2011. W szczególności nie przedstawiła żadnego dowodu potwierdzającego przekazanie tych środków synom, z przeznaczeniem na budowę ich domów. Ponadto ujawnione już okoliczności przeczą tym gołosłownym zapewnieniom. Zasady logiki i doświadczenia życiowego podpowiadają bowiem (co słusznie wyłuszczył referendarz), że do budowy, którą małżonkowie W. prowadzili po 2011 r. (to jest po sprzedaży ostatniej z działek), musieli się przygotować gromadząc określone środki, które to następnie – przynajmniej w części – wydali na wzniesienie budynku w stanie surowym. W zestawieniu z tym faktem twierdzenie podatniczki o przekazaniu synom całej sumy uzyskanej ze sprzedaży działek, staje się zupełnie niewiarygodne.
Zgodzić się wreszcie należy z twierdzeniami referendarza, że za deklaratywne, nieznajdujące pokrycia w rzeczywistości i przedstawionych dokumentach uznać należało oświadczenia dotyczące zaprzestania budowy domu i konieczności dokonania rozbiórki już wzniesionego obiektu z uwagi na jego zniszczenie. Strona skarżąca wezwana do udokumentowania tych twierdzeń, nie przedłożyła żądanych dokumentów. Pełnomocnik skarżącej przesłał jedynie okładkę dziennika budowy D1 dla budynków mieszkalnych jednorodzinnych i gospodarczych, wyjaśniając, że dziennik nie zawiera żadnych wpisów dotyczących budowy. Tymczasem z załączonej na płycie CD dokumentacji wynika, że skarżący wznieśli dom w stanie surowym otwartym, a więc dziennik budowy musiał zawiać wpisy dotyczące prowadzonych robót oraz dat ich wykonania. Trafnie w tym względzie podniósł referendarz, że dziennik budowy pozwoliłby na weryfikację twierdzeń o zaprzestaniu budowy i o złym stanie technicznym obiektu.
Powyższe okoliczności rodziły uzasadnione wątpliwości co do rzetelności całokształtu oświadczeń strony skarżącej złożonych w sprawie. Zauważyć należy, że pomimo kierowanych do skarżącej i jej pełnomocnika wezwań do złożenia dokumentów źródłowych, zostały one wykonane jedynie częściowo, w sposób wybiórczy. Dawało to referendarzowi asumpt do poddania w wątpliwość prawdziwość złożonego na urzędowym formularzu oświadczenia. Strona skarżąca miała przy tym świadomość konsekwencji nie wykonania zarządzeń, skoro w wezwaniu została pouczona o rygorze cofnięcia przyznanego prawa pomocy.
Odnosząc się na koniec do zawartej w sprzeciwie argumentacji pełnomocnika strony, podważającej uprawnienie sądu do weryfikacji oświadczeń zawartych w formularzu PPF, zauważyć należy, że takie rozumowanie nie tylko nie znajduje żadnego umocowania, ale pozostaje w sprzeczności z przepisami prawa, w szczególności z art. 255 p.p.s.a. Przepis ten jednoznacznie stanowi, że w sytuacji, gdy oświadczenie strony budzi wątpliwości, strona jest obowiązana złożyć na wezwanie, w zakreślonym terminie, dodatkowe oświadczenie lub przedłożyć dokumenty źródłowe dotyczące jej stanu majątkowego, dochodów lub stanu rodzinnego. Wystarczające jest zatem powzięcie wątpliwości co do wiarygodności złożonego oświadczenia, aby oczekiwać dodatkowych informacji w tym względzie. Przepisy regulujące postępowanie przed sądami administracyjnymi nie zobowiązują sądu do bezkrytycznego przyjmowania wszystkich twierdzeń i wyjaśnień strony postępowania. Sąd zatem może je oceniać przez pryzmat logiki i doświadczenia życiowego, odrzucając te, które uzna za niewiarygodne.
Reasumując, zgodzić się należy z referendarzem, że skarżąca nie przedstawiła we wniosku o przyznanie prawa pomocy swojej sytuacji materialnej w sposób wyczerpujący i zgodny ze stanem faktycznym, a jej działanie stanowiło próbę ukrycia informacji o rzeczywistej sytuacji majątkowej i posiadanych zdolnościach płatniczych. Powyższe oznacza, że okoliczności, na podstawie których przyznano skarżącej prawo pomocy, nie istniały, a prawo pomocy zostało udzielone w oparciu o dane nieodzwierciedlające rzeczywistego stanu majątkowego wnioskodawczyni. Tym samym zaistniały podstawy do cofnięcia prawa pomocy.
Z uwagi na wskazane powyżej okoliczności Sąd, na podstawie art. 260 § 1 i § 3 w zw. z art. 249 p.p.s.a., utrzymał w mocy postanowienie referendarza sądowego.
AKE.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło