I SA/Łd 701/12

WyrokWSA w Łodzi2012-07-19

Skład orzekający: Paweł Kowalski, Cezary Koziński, Tomasz Adamczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy choroba osoby bliskiej wspólnika spółki cywilnej, która doprowadziła do błędnego odnotowania daty doręczenia decyzji podatkowej i w konsekwencji do uchybienia terminu do wniesienia odwołania, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu na podstawie art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że choroba osoby bliskiej wspólnika spółki cywilnej, nawet jeśli spowodowała błędne odnotowanie daty doręczenia decyzji podatkowej i uchybienie terminu do wniesienia odwołania, nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu na podstawie art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej. Sąd podkreślił, że nawet najmniejsze niedbalstwo wyklucza możliwość przywrócenia terminu, a strona powinna dochować należytej staranności, w tym posłużyć się kalendarzem do weryfikacji dat.
Stan faktyczny
Firma Usługowo-Handlowa A spółka cywilna złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Ł. określającej zobowiązanie podatkowe w VAT za 2008 r. Uchybienie terminu wynikało z błędnej adnotacji wspólnika W. K. na otrzymanej korespondencji, spowodowanej stresem związanym z chorobą jego brata. Dyrektor Izby Skarbowej odmówił przywrócenia terminu, uznając, że strona ponosi winę w uchybieniu terminu. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej oraz art. 145 § 1 i 151 O.p. w zakresie prawidłowości doręczenia decyzji.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział I w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Paweł Kowalski (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Cezary Koziński Sędzia WSA Tomasz Adamczyk Protokolant: Szymon Chrostek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 lipca 2012 r. sprawy ze skargi Firmy Usługowo - Handlowej A spółki cywilnej M. K., W. K. z siedzibą w P. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji określającej zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące 2008 r. oddala skargę. Zaskarżonym postanowieniem z [...] r. Dyrektor Izby Skarbowej w Ł. odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Ł. z [...] r. określającej A zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za miesiące od stycznia do marca i od maja do grudnia 2008 r. oraz nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym do przeniesienia na kwiecień 2008 r. Organ wskazał, że wymieniona wyżej decyzja w sprawie VAT została doręczona spółce 11 października 2011 r., zaś odwołanie od niej strona złożyła 26 października 2011 r., czyli jeden dzień po terminie. W związku z powyższym Dyrektor Izby Skarbowej w Ł. w dniu [...[ r. stwierdził uchybienie terminowi do wniesienia odwołania. W dniu 22 grudnia 2012 r. pełnomocnik spółki wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Ł. z [...] r. Wyjaśniła, że wspólnik W. K. z powodu stresu spowodowanego tragedią rodzinną (chorobą brata) uczynił błędną adnotację na otrzymanej korespondencji, czego skutkiem było nieprawidłowe obliczenie ostatniego dnia terminu do wniesienia odwołania. Pełnomocnik wskazała, że W. K. i M. K. prowadzą wspólnie działalność gospodarczą w ramach spółki cywilnej. W sprawach biurowych pomagał im mąż M. K. i brat W. K. – P. K. W dniu 1 września 2011 r. P. K. ciężko i nagle zachorował. W. K. 11 października 2011 r., tj. w dniu odebrania decyzji, po powrocie ze szpitala od brata, uczynił adnotację na odebranych dokumentach "odebrano 12.10.2011 r.". Nie miał świadomości, że popełnił błąd. Był wyczerpany psychicznie z powodu choroby brata. Zlecając sporządzenie odwołania i udzielając pełnomocnictwa radcy prawnemu przekazał pełnomocnikowi dokumenty z zapisem o ich otrzymaniu 12 października 2011 r. O swoim błędzie W. K. dowiedział się dopiero z potwierdzenia odbioru przesłanego faksem przez organ w dniu 16 grudnia 2011 r. Na okoliczność braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania wspólnicy złożyli oświadczenia i załączyli dokumentację leczenia szpitalnego P. K. Pełnomocnik zaznaczyła, że konsekwencje błędnej adnotacji wspólnika są bardzo poważne dla spółki, gdyż w jednej przesyłce znajdowały się dwie decyzje i wynik kontroli, wysłane tylko do jednego wspólnika. Odmawiając przywrócenia terminu Dyrektor Izby Skarbowej ocenił, że strona nie uprawdopodobniła, by uchybienie terminowi nastąpiło bez jej winy. Podkreślił przy tym, że nawet najlżejszy rodzaj winy, wyklucza możliwość restytucji terminu. Zdaniem organu zachowanie wspólnika, który błędnie zapisał datę doręczenia decyzji, nosiło znamiona niedbalstwa. W ocenie Dyrektora Izby Skarbowej hospitalizacja P. K., jakkolwiek mogła mieć wpływ na funkcjonowanie firmy, nie była okolicznością wyłączającą winę w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania. Organ argumentował, że przy dołożeniu minimalnej staranności i posłużeniu się kalendarzem, można było uniknąć omyłki przy zapisaniu i wyliczeniu terminu. W skardze pełnomocnik spółki zarzuciła naruszenie następujących przepisów: 1. art. 162 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm., dalej w skrócie "O.p.") poprzez błędne przyjęcie, że spółka ponosi winę w przekroczeniu terminu do wniesienia odwołania oraz poprzez przyjęcie, że podatnik ponosi odpowiedzialność na zasadzie winy za działanie niezależne od jego woli i wiedzy, 2. art. 145 § 1 i art. 151 O.p. poprzez przyjęcie, że nastąpiło doręczenie decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Ł. z [...] r. w sytuacji, gdy decyzję wysłano do jednego wspólnika, a nie do prawidłowo oznaczonej jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej. Wskazując na powyższe pełnomocnik wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia. W uzasadnieniu skargi podniesiono te same okoliczności i argumenty, które zostały powołane we wniosku o przywrócenie terminu. Dodatkowo wskazano, że brak rozeznania i świadomości jest okolicznością wyłączającą winę, również nieumyślną, a zatem organ wadliwie przyjął, że złożenie przez spółkę odwołania po terminie było zawinione. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zajęte w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga nie jest zasadna. Sąd nie podzielił zarzutu strony skarżącej, iż nie doszło do doręczenia decyzji w sprawie VAT za 2008 r. W ocenie autora skargi korespondencja zawierająca przedmiotową decyzję została skierowana do jednego ze wspólników, a nie do spółki, co stanowi naruszenie art. 145 § 1 i art. 151 O.p. Ze zwrotnego potwierdzenia doręczenia przesyłki wynika, że decyzja została przesłana na adres spółki i skierowana do A. Na dowodzie doręczenia faktycznie nie został wymieniony drugi wspólnik – M. K., ale podany wyżej sposób oznaczenia adresata oraz wskazany adres dowodzi, że przesyłka została skierowana do właściwego podmiotu jakim była spółka, a nie do jej wspólnika. Decyzję odebrał w siedzibie spółki wspólnik W. K., czyli zgodnie z art. 151 O.p. - osoba upoważniona do odbioru korespondencji. Na marginesie należy podnieść, że kwestia prawidłowości doręczenia spółce decyzji była przedmiotem postępowania w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, wyrokiem z dnia 4 kwietnia 2012 roku, w sprawie I SA/Łd 200/12 skargę oddalił, a ów wyrok stał się prawomocny. Zgodnie z art. 162 § 1 O. p. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. W orzecznictwie i w literaturze prawniczej przyjmuje się, że brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i jak słusznie podnosił organ, nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Z uwagi na powyższe przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. W orzecznictwie do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (por. postanowienie NSA z 22 kwietnia 2010 r. sygn. akt II OZ 352/10 oraz z 7 sierpnia 2008 r. sygn. akt I OZ 581/08 – dostępne na stronie www.nsa.gov.pl). Uznanie braku winy jednostki organizacyjnej do wniesienia środka odwoławczego w ustawowym terminie wymaga wykazania braku winy osoby legitymowanej do podejmowania czynności prawnej w jej imieniu. W żadnym razie o braku winy w dopełnieniu wymogów procesowych nie mogą stanowić nieprawidłowości organizacyjne tej jednostki oraz zaniedbania jej pracowników (por. wyrok NSA z 20 września 2001 r. sygn. akt IV SA 1340/99, LEX nr 54141). W judykaturze akcentuje się też, że choroba nie jest samoistną okolicznością wystarczającą do uznania, że uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego. W szczególności należy wskazać, że okoliczność wykonywania przez skarżącą pracy zawodowej w czasie choroby wyklucza możliwość uznania, iż wobec dolegliwości chorobowych nie mogła ona wówczas dokonać czynności procesowej - wniesienia odwołania od decyzji (wyrok NSA z dnia 14 maja 1999 r., I SA/Gd 74/99, LEX nr 38121). Przywrócenie uchybionego terminu następuje wówczas, gdy strona poprzez zaprezentowaną argumentację uprawdopodobni brak swojej winy, a przy tym wskaże, że niezależna od niej przyczyna niezachowania terminu istniała przez cały czas biegu terminu do dokonania czynności procesowej. W świetle powyższych uwag Sąd podzielił stanowisko organu, że strona skarżąca nie uprawdopodobniła, że niedochowanie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jej winy. Usprawiedliwieniem dla niedokonania czynności w terminie nie może być błędne przekonanie skarżącej i jej pełnomocnika co do faktycznej daty doręczenia decyzji. Osoba należycie dbająca o swoje interesy powinna bowiem dokładnie sprawdzić terminy, których dochowanie warunkuje skuteczność podejmowanych czynności procesowych. Strona została prawidłowo pouczona w tym zakresie przez organ, który wydał decyzję w pierwszej instancji. Odnotowanie niewłaściwej daty doręczenia decyzji (o jeden dzień późniejszej niż w rzeczywistości) i błędne poinformowanie o tej dacie pełnomocnika, strona tłumaczy trudną sytuacją wywołaną chorobą P. K. - brata i męża wspólników. Jak już wyżej Sąd wskazywał, choroba strony (jej pełnomocnika), czy też choroba innej osoby, powierzonej opiece wnioskodawcy co do zasady nie wyłącza winy w uchybieniu terminowi chyba, że z okoliczności sprawy wynika, iż choroba była nagła i trwała przez cały okres otwarty do dokonania czynności, a nadto strona obiektywnie nie miała możliwości posłużenia się innymi osobami (członkami rodziny, pełnomocnikiem), aby dochować terminu. Z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy wynika, że wspólnicy w czasie choroby P. K. i zarazem biegu terminu do wniesienia odwołania, zwrócili się do pełnomocnika o sporządzenie odwołania, co dowodzi, że choroba nie stanowiła przeszkody w podejmowaniu przez wspólników działań procesowych i gdyby nie omyłka W. K. przy określeniu daty doręczenia decyzji, istniała realna możliwość złożenia odwołania w terminie. Organ słusznie argumentował, że błąd w odnotowaniu dnia doręczenia decyzji nie był okolicznością niezależną od woli i wiedzy wspólnika, ani też taką, której nie można było uniknąć nawet przy dołożeniu największych starań, wręcz przeciwnie, posłużenie się kalendarzem umożliwiłoby zapisanie właściwej daty, a w konsekwencji wniesienie odwołania w terminie. Ani organ, ani Sąd nie negują, że z uwagi na chorobę osoby bliskiej i związane z tym przeżycia mogło dojść do popełnienia omyłki przy zapisaniu daty, niemniej błędu tego można było uniknąć, a użycie kalendarza stanowiło akt staranności, jakiego można wymagać od każdej osoby znajdującej się w sytuacji takiej jak skarżący. Dyrektor Izby Skarbowej zasadnie podnosił, że art. 162 O. p. nie uzależnia przywrócenia terminu od stopnia zawinienia, co oznacza, że każdy, nawet najlżejszy rodzaj zawinienia wyklucza możliwość zastosowania tej instytucji. Wyłączenie winy w uchybieniu terminowi wymaga zatem uprawdopodobnienia, że mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym. Strona skarżąca takich okoliczności nie przedstawiła. Dodatkowo warto też zaznaczyć, że nie było przeszkód by pełnomocnik spółki, wiedząc o sytuacji losowej wspólników, sam zweryfikował podaną mu przez mocodawców informację o dacie doręczenia decyzji. Mając powyższe na uwadze organ zasadnie odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania uznając, że strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminowi do jego wniesienia, co w konsekwencji oznacza konieczność oddalenie skargi na podstawie art. 151 ustawy 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270). J.Z.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło