II SA/Łd 335/16
WyrokWSA w Łodzi2016-09-13
Skład orzekający: Jolanta Rosińska, Renata Kubot-Szustowska, Barbara Rymaszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka z o.o. ponosi odpowiedzialność za usunięcie drzewa bez zezwolenia, jeśli zlecenie prac porządkowych wydał jednoosobowo prezes zarządu, a spółka posiadała tytuł prawny do nieruchomości?Ratio decidendi
Spółka z o.o. ponosi odpowiedzialność za usunięcie drzewa bez zezwolenia, nawet jeśli zlecenie wydał jednoosobowo prezes zarządu, ponieważ takie działanie mieści się w ramach bieżących spraw spółki związanych z gospodarowaniem terenem, do którego spółka posiada tytuł prawny. Zlecenie prac pracownikom spółki przez prezesa jest czynnością wewnętrzną, nie wymagającą zachowania formalnych zasad reprezentacji spółki w stosunkach zewnętrznych. Podmiotem zobowiązanym do uiszczenia kary jest spółka jako posiadacz nieruchomości.Stan faktyczny
Spółka A Sp. z o.o. została obciążona karą pieniężną za usunięcie drzewa (brzozy brodawkowatej o obwodzie pnia 117 cm) z terenu działki będącej w jej użytkowaniu wieczystym, bez wymaganego zezwolenia. Spółka twierdziła, że wycinka nastąpiła w ramach prac porządkowych zleconych przez prezesa zarządu, a drzewo mogło być obumarłe. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję organu pierwszej instancji, wymierzając spółce karę w wysokości 46.467,48 zł, korygując błędy w ustaleniu wysokości kary i daty usunięcia drzewa. Spółka zaskarżyła decyzję SKO, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym kwestionując sposób reprezentacji spółki i ustalenie stanu faktycznego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 13 września 2016 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Jolanta Rosińska, Sędziowie Sędzia WSA Renata Kubot-Szustowska (spr.), Sędzia WSA Barbara Rymaszewska, , Protokolant St. sekretarz sądowy Anna Łyżwa, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 września 2016 roku sprawy ze skargi A Spółki z o.o. z siedzibą w Z. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia - oddala skargę. a.bł.
Decyzją z dnia [...],[...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S., działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz.U. z 2016r., poz. 23), powoływanej dalej jako "k.p.a." – oraz art. 88 i art. 89 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody (tekst jednolity Dz.U. z 2015, poz. 1651 ze zm.) – powoływanej dalej jako: "u.o.p." – po rozpatrzeniu odwołania A Sp. z o.o. z siedzibą w Z. od decyzji Prezydenta Miasta Z. z dnia [...], nr [...], w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia, uchyliło zaskarżoną decyzję w całości, oraz wymierzyło A Sp. z o.o. z siedzibą w Z. administracyjną karę pieniężną za usunięcie bez wymaganego zezwolenia drzewa - brzozy brodawkowatej o obwodzie pnia 117 cm z terenu działki ozn. nr ewid. 25/3, obręb [...], położonej w Z. przy ulicy A nr 72, w wysokości 46.467,48 zł.
W motywach rozstrzygnięcia podkreślono, że wyrokiem z dnia 1 lipca 2014r., sygn. akt SK 6/12 (Dz.U. poz. 926) Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p., przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Natomiast w dniu 28 lipca 2015r. opublikowana została ustawa z dnia 25 czerwca 2015r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015r., poz. 1045) zmieniająca m.in. ustawę o ochronie przyrody również w zakresie art. 88 i 89 u.o.p. Nowe przepisy w tym zakresie weszły w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, tj. w dniu 28 sierpnia 2015r. (art. 59 pkt 2 ustawy zmieniającej). Zgodnie z art. 53 ust. 3 ustawy zmieniającej do postępowań w sprawach, o których mowa w art. 88 i art. 89 ustawy, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie nowych regulacji w tym zakresie, stosuje się przepisy dotychczasowe, chyba że kara pieniężna wymierzona na podstawie przepisów w nowym brzmieniu, byłaby względniejsza.
Następnie Kolegium, powołując się na treść art. 83 ust. 1, art. 88 ust. 1 i ust. 2, art. 89 ust. 1, ust. 3, ust. 4 i ust. 6 u.o.p. stwierdziło, że organ pierwszej instancji słusznie zastosował przepisy ustawy o ochronie przyrody w brzmieniu obecnie obowiązującym, co do których istnieje domniemanie zgodności z konstytucją i co do zasady decyzja tego organu jest prawidłowa. Podkreślił, że z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika bezsprzecznie, że A Sp. z o.o. nie złożyła wniosku o uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzew. Zatem po powzięciu wiadomości o wycięciu drzew organ pierwszej instancji zobligowany był do wszczęcia i przeprowadzenia postępowania w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez wymaganego prawem zezwolenia. W przedmiotowej sprawie ustalono, że na nieruchomości oznaczonej geodezyjnie jako działka nr 25/3, położonej w Z. przy ulicy A nr 72, dokonano wycięcia drzewa gatunku brzoza brodawkowata o obwodzie pnia 117 cm. Działka, na której rosło przedmiotowe drzewo, w chwili zdarzenia, znajdowała się w użytkowaniu wieczystym A Sp. z o.o. w Z. Jak wynika z protokołu oględzin terenu z dnia 29 kwietnia 2014r., w których wzięli udział, oprócz przedstawicieli organu, zastępca prezesa Spółki oraz prokurent, wycinka drzew nastąpiła w trakcie prac, mających na celu uporządkowanie terenu. W dniu oględzin nie można było stwierdzić jakie gatunki drzew zostały usunięte, ani też jaki był ich ewentualny wiek i obwód pnia. Jak wynika z wyjaśnień złożonych przez Spółkę, w piśmie z dnia 22 maja 2014r., prace porządkowe zostały zlecone ustnie przez Prezesa Spółki. W ich ramach uporządkowano teren poprzez wycięcie uschniętych, połamanych krzewów i drzew. Jak wywodzono dalej, wycięte samosiejki nie miały 10 lat, natomiast starsze drzewa zostały zachowane. Prowadzone dalej postępowanie nie potwierdziło jednak powyższych twierdzeń strony, co znalazło odzwierciedlenie m.in. w ekspertyzie dendrologicznej. Czynności związane z uporządkowaniem terenu wykonane zostały przez pracowników Spółki. Dyspozycje wykonania prac wydane zostały przez Prezesa Spółki.
W ocenie Kolegium, organ I instancji dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego przyjmując, że odpowiedzialność za usunięcie drzew należy przypisać Spółce. Organ administracji publicznej, orzekając wobec właściciela (posiadacza) nieruchomości, karę za usunięcie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia powinien wykazać i udowodnić, że właściciel nieruchomości co najmniej wiedział o usuwaniu drzew lub krzewów z jego nieruchomości i na takie działanie się godził. Wycinka drzew w trakcie porządkowania terenu dokonana została przez osoby znajdujące się w podległości służbowej z poleceniodawcą, wobec czego należy przyjąć, że usunięcie drzew nastąpiło za zgodą i wiedzą zarządzających Spółką.
W ślad za organem I instancji organ odwoławczy uznał, że analiza materiału dowodowego sprawy wykazała, iż jedynie brzoza brodawkowata o obwodzie pnia 117 cm była drzewem, na usunięcie którego należało uzyskać stosowne zezwolenie. Wynikało to przede wszystkim z ekspertyzy dendrologicznej wykonanej w listopadzie 2014r. przez biegłego w zakresie ochrony przyrody. Powyższa ekspertyza na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego nie była kwestionowana przez stronę postępowania. Skarżąca nie przedstawiła również żadnego kontrdowodu.
Jednakże, zdaniem Kolegium, z sentencji rozstrzygnięcia organu I instancji nie wynikało komu została wymierzona administracyjna kara pieniężna za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia, natomiast niezbędnym elementem rozstrzygnięcia jest wskazanie podmiotu zobowiązanego do uiszczenia kary. Niewystarczającym jest, w ocenie Kolegium, umieszczenie powyższej informacji w uzasadnieniu decyzji. Należało zatem skorygować zaskarżoną decyzję w tym zakresie.
Organ odwoławczy wskazał również, że rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji obarczone było ponadto błędem w części ustalającej wysokość administracyjnej kary pieniężnej. W uzasadnieniu ww. decyzji brak było również określenia dokładnej daty (roku) usunięcia drzewa. Organ pierwszej instancji nie dokonał analizy zgromadzonego materiału dowodowego pod tym kątem, czym naruszył przepisy postępowania administracyjnego. Prezydent Miasta Z. wskazał, że wycinka drzew miała miejsce w terminie pomiędzy 4 listopada 2013r. a 26 lutego 2014r. To pozwoliło, zdaniem organu pierwszej instancji, na wyliczenie administracyjnej kary pieniężnej w oparciu o stawki opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni określonych na rok 2014. Zaskarżona decyzja została wydana, jak wynika z komparycji i uzasadnienia, m.in. w oparciu o rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz.U. nr 228, poz. 2306 ze zm.), obwieszczenie Ministra Środowiska z dnia 24 października 2013r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2014 (M.P. z 2013r., poz. 835) oraz uchylone z dniem 1 stycznia 2016r. rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz.U. nr 219, poz. 2229). W świetle powyższego, niezrozumiałym jest z jakiego powodu organ wyliczył przedmiotową karę administracyjną w oparciu o stawki ustalone na rok 2015, wynikające z obwieszczenia Ministra Środowiska z dnia 24 października 2014r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz stawek kar za zniszczenie zieleni na rok 2015 (M.P. z 2014r., poz. 958).
W ocenie organu II instancji obliczenie wysokości kary powinno nastąpić na podstawie przepisów określających stawki obowiązujące nie w dniu wydania decyzji określającej tę karę, lecz według stanu prawnego obowiązującego w dniu usunięcia drzewa. Powyższe wynika z faktu, że administracyjna kara pieniężna za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia, jak stanowi art. 89 ust. 1 ustawy, jest wielokrotnością opłaty, którą należałoby uiścić w sytuacji uzyskania zgody na wycięcie drzewa. Istotne jest zatem w oparciu o jakie stawki organ właściwy zobligowany byłby taką opłatę ustalić.
Kolegium podkreśliło, że dokonując analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego jako datę usunięcia bez wymaganego zezwolenia brzozy brodawkowatej o obwodzie pnia 117 cm przyjąć należy rok 2013. Przede wszystkim datę tę wskazuje znajdująca się w aktach sprawy ekspertyza dendrologiczna. W piśmie z dnia 14 lutego 2016r., przesłanym na wezwanie Kolegium, biegły wyjaśnił, że swoje twierdzenie oparł na dostarczonych materiałach, które wskazują, że wycinka drzewa nastąpiła po dniu 13 czerwca 2013r. po zakończeniu okresu wegetacyjnego, ale w okresie jesiennym, o czym świadczą widoczne na zdjęciu załączonym do pisma nieliczne liście będące w stanie zielonym. Materiały porównawcze pochodzą natomiast z początku 2014r. Analiza udostępnionych materiałów pozwoliła biegłemu na ustalenie jako pewnego terminu usunięcia drzew na drugą połowę 2013r., okres jesienny. Powyższe potwierdzają zeznania przesłuchanych na tę okoliczność świadków, którym pomimo ich kwestionowania przez skarżącą, nie można odmówić wiarygodności.
W świetle powyższego organ odwoławczy uznał, że do wyliczenia przedmiotowej kary należało zastosować stawki opłat za usunięcie drzew obowiązujące w 2013r. Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 25 września 2012r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz stawek kar za zniszczenie zieleni na rok 2013 (M.P. z 2012r., poz. 747) stawka za usunięcie brzozy brodawkowatej wynosiła 35,78 zł za 1 cm obwodu pnia. Zgodnie z cyt. wyżej rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew, współczynnik różnicujący stawki w zależności od obwodu drzewa pnia, w przypadku brzozy brodawkowatej o obwodzie pnia 117 cm wynosi 3,70. Zasadnicza kara wyniosła zatem 30.978,32 zł. Jednakże Kolegium dodało, że w przedmiotowej sprawie, z uwagi na wystąpienie przesłanek z art. 89 ust. 3 u.o.p., administracyjna kara pieniężna ulega zwiększeniu o 50 % i w związku z tym wyniosła 46.467,48 zł. Zdaniem organu II instancji, w analizowanym przypadku nie miał zastosowania art. 83f u.o.p., w którym ustawodawca wskazał przypadki zwolnienia z obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie określonych kategorii drzew lub krzewów.
Odnosząc się natomiast do zarzutów odwołania Kolegium stwierdziło, że z materiału dowodowego sprawy nie wynika, aby usunięte drzewo obumarło, w szczególności, wbrew twierdzeniom skarżącej, nie wynika to z wyjaśnień prezesa Spółki złożonych w dniu 14 kwietnia 2015r., w których podaje on m.in. przyczyny porządkowania terenu będącego w posiadaniu Spółki. Brak było tym samym możliwości zastosowania art. 89 ust. 6 u.o.p. Podkreślono także, iż organ I instancji swoje ustalenia oparł m.in. na znajdującej się w materiale dowodowym opinii biegłego w zakresie ochrony przyrody, wykonanej w listopadzie 2014r. Strona skarżąca w postępowaniu pierwszoinstancyjnym nie podniosła żadnych względem niej zarzutów, ani nie skorzystała z możliwości przedstawienia dowodu przeciwnego. Skarżąca w uwagach zgłoszonych po zapoznaniu z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, w piśmie z dnia 24 lutego 2016r., zakwestionowała uzupełnienie ekspertyzy z dnia 14 lutego 2016r. Zdaniem organu II instancji zastrzeżenia te stanowią w istocie polemikę z ustaleniami dokonanymi przez osobę sporządzającą ekspertyzę. Zarzut, że obraz utrwalony na fotografiach nie odzwierciedlał dokładnie stanu faktycznego i dokonywanie jakichkolwiek pomiarów, wyliczeń na podstawie takiego obrazu obarczone jest dużym błędem, Kolegium uznało za niezasadny. Podniesiono bowiem, że źródłem ustalenia wielkości pnia drzewa, usuniętego bez zezwolenia są m.in. informacje zebrane w trakcie prowadzonego postępowania administracyjnego. W ten sposób wielkość drzewa może być ustalona przez podjęcie próby ustalenia wieku drzewa (np. na podstawie relacji świadków). Następnie na tej podstawie w przybliżeniu (lub dokładnie) ustalonego wieku drzewa powinny być podjęte działania mające na celu ustalenie obwodu pnia drzewa. W takiej sytuacji niewątpliwie istnieje potrzeba powołania biegłego, albowiem ustalenia w omawianym zakresie nie mogą być czynione w sposób dowolny, wymagają zatem szerokiego zakresu wiedzy z dziedziny dendrologii. Powyższy sposób znalazł zastosowanie w przedmiotowej sprawie. Organ pierwszej instancji uznając, że niezbędna jest specjalistyczna wiedza, zlecił wykonanie ekspertyzy dendrologicznej biegłemu w zakresie ochrony przyrody, który wykorzystując metodę określenia wieku drzewa przeciętnego, stosowaną w dendrometrii leśnej ustalił pierśnicę ściętej brzozy równą 37 cm, co odpowiada jej obwodowi - 117 cm. Natomiast na podstawie odczytu z tabeli wieku drzew, opracowanej przez prof. dr Longina Majdeckiego, przyjęto wiek drzewa na ok. 55 lat. Pozwoliło to na wysnucie wniosku, że jedynie brzoza brodawkowata była drzewem w wieku powyżej 10 lat, na którego usunięcie wymagane było zezwolenie.
Organ odwoławczy wskazał również, że skarżąca w piśmie z dnia 24 lutego 2016r. zakwestionowała ponadto datę wykonania "obrazu", który stanowił jedno ze źródeł informacji wykorzystanych przez biegłego, podnosząc, że "brak jest jakiegokolwiek potwierdzenia, że obraz przedstawia stan z czerwca 2013r. Data wskazana na obrazie, niekoniecznie jest datą wykonania zdjęcia. Jednakże zdaniem organu II instancji, zdjęcie bez względu na datę jego zrobienia, bez wątpienia przedstawia stan sprzed wycinki przedmiotowego drzewa.
Odnosząc się natomiast do zarzutu odmawiającego charakteru dowodowego informacjom uzyskanym przez organ pierwszej instancji z portalu Geoportal 2 oraz Google-Street View, Kolegium wskazało, że w przypadku gdy ustalenie obwodu lub gatunku usuniętego lub zniszczonego drzewa jest niemożliwe z powodu wykarczowania pnia i braku kłody, tak jak w przedmiotowej sprawie, dane do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się na podstawie informacji zebranych w toku postępowania administracyjnego (art. 89 ust. 3 u.o.p.). Oznacza to, że organ prowadzący postępowanie swoje rozstrzygnięcie może oprzeć na informacjach uzyskanych wszelkimi dostępnymi metodami, w tym również takimi, które mają charakter poglądowy. Fakt wykarczowania kłody i pnia niewątpliwie w znacznym stopniu utrudnia postępowanie administracyjne, lecz nie stanowi okoliczności zwalniającej od odpowiedzialności za działanie bezprawne. Wręcz przeciwnie stanowi podstawę do podwyższenia kary (art. 89 ust. 3 u.o.p.).
Zdaniem Kolegium, w przedmiotowej sprawie brak było również podstaw do zastosowania art. 89 ust. 7 u.o.p., zgodnie z którym w przypadku usunięcia albo zniszczenia drzewa lub krzewu, albo uszkodzenia drzewa w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności, nie wymierza się administracyjnej kary pieniężnej. Ustawodawca posłużył się w cyt. przepisie pojęciem stanu wyższej konieczności jednocześnie nie wyjaśniając co należy pod tym pojęciem rozumieć. Odwołując się zatem do przepisów Kodeksu karnego i piśmiennictwa Kolegium uznało, że w stanie wyższej konieczności mamy do czynienia z klasyczną kolizją dóbr. Stan wyżej konieczności jest kontratypem, jeżeli polega na ratowaniu dobra chronionego prawem przez zniszczenie innego dobra chronionego prawem, pod warunkiem, że dobro zniszczone przedstawia wartość niewątpliwie niższą od dobra ratowanego. Natomiast, jeżeli dobro poświęcane ma wartość równą lub nie przedstawia wartości oczywiście wyższej jest okolicznością wyłączającą winę, nie bezprawność (jak jest w przypadku kontratypu). Kolegium wyjaśniło także przesłanki wystąpienia stanu wyższej konieczności podnosząc, że przez niebezpieczeństwo rozumiemy taki układ zjawisk, w którym występuje realne zagrożenie dobra chronionego prawem, tj. prawdopodobieństwo unicestwienia lub umniejszenia tego dobra (życia, zdrowia, mienia itp.). Niebezpieczeństwo musi mieć charakter bezpośredni. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że niebezpieczeństwo bezpośrednie zachodzi wówczas, gdy istnieje wysoki stopień prawdopodobieństwa naruszenia lub unicestwienia dobra, przy czym zwłoka w podjęciu decyzji o jego ratowaniu może jedynie powiększać zakres niebezpieczeństwa albo prowadzić do natychmiastowego powstania szkody. Nie uzasadnia korzystania z instytucji stanu wyższej konieczności ogólny czy potencjalny charakter zagrożenia określonych dóbr. Rządząca stanem wyższej konieczności zasada subsydiarności polega na tym, że ratować zagrożone dobro przez poświęcenie innego dobra można tylko wtedy, gdy nie istnieje inny sposób odwrócenia zagrożenia. Dla ratującej osoby nie może być alternatywnego rozwiązania. Korzystający ze stanu wyższej konieczności musi działać w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa. Warunkiem wyłączenia bezprawności czynu jest, aby dobro poświęcone przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego (zasada proporcjonalności).
Organ odwoławczy wskazał również, że stan wyższej konieczności, jako okoliczność wyłączająca odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę, znany jest również prawu cywilnemu (art. 142 § 1 i art. 424 k.c.). Określony jest tam jednak w sposób nieco odmienny i węższy niż w prawie karnym. Uwzględniając powyższe w stanie niniejszej sprawy Kolegium uznało, że usunięcie drzew w trakcie prac porządkowych na przełomie 2013/2014, jako następstwo pożaru na terenie nieruchomości, który miał miejsce w lipcu 2013r., nie było działaniem w stanie wyższej konieczności.
Na ostateczną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S., w części dotyczącej pkt II, skargę do sądu administracyjnego złożyła A Sp. z o.o. z siedzibą w Z., zarzucając zaskarżonej decyzji naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
– art. 77 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego w taki sposób, aby dostatecznie i obiektywnie stwierdzić czy skarżąca jest adresatem decyzji administracyjnej, a to przez ustalenie na czyje polecenie zostało wycięte drzewo, czy składający dyspozycję M. R. działał wówczas w imieniu skarżącej, czy też w imieniu własnym; poprzez zaniechanie obiektywnego ustalenia obwodu pnia i wieku drzewa, a także jego stanu - w szczególności czy drzewo to nie było obumarłe;
– art. 7 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszystkich czynności zmierzających do wyjaśnienia sprawy, a w szczególności nieprzeprowadzenie z urzędu, będąc do tego uprawnionym dowodu na okoliczność, czy M. R. był uprawniony do działania w imieniu skarżącej, pomimo tego iż działał, co zostało ustalone, samodzielnie, a zgodnie z zasadą reprezentacji, określoną w umowie spółki wymagane jest współdziałania co najmniej dwóch członków zarządu, lub członka zarządu łącznie z dwoma prokurentami - co było już zarzucane organowi pierwszego stopnia w postępowaniu odwoławczym i stanowiło przedmiot rozważań w decyzji Prezydenta Miasta Z. z dnia [...], nr [...].
Ponadto skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy:
– art. 88 ust. 1 i 2 u.o.p. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że niezgodnego z prawem usunięcia drzewa dokonano na wniosek skarżącej lub za zgodą skarżącej;
– art. 205 K.s.h. - poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że M. R. był uprawniony do działania w imieniu spółki;
– 208 K.s.h - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że M. R. był umocowany do prowadzenia spraw spółki jednoosobowo.
W związku z powyższymi zarzutami skarżąca wniosło o przeprowadzenie dowodu z załączonych do skargi dowodów na okoliczności nimi dowodzone.
Na tej podstawie skarżąca wniosła o uchylenie w zaskarżonej części decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. nr [...].
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. podtrzymało stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i w związku z tym wniosło o oddalenie skargi.
Odnosząc się do zarzutów skargi, poniesiono, iż kwestia sposobu reprezentacji Spółki pozostaje bez znaczenia dla oceny skuteczności czynności zlecanych pracownikom Spółki. Okoliczność zatem, że wycinkę zlecił prezes Spółki jednoosobowo zatrudnianym przez Spółkę osobom nie oznacza, iż uczynił to nie jako przedstawiciel Spółki a jako osoba fizyczna na własny rachunek. Wydanie polecenia służbowego pracownikom Spółki stanowiło bowiem niewątpliwie uprawnienie prezesa, wynikające z wykonywanej funkcji i nie wymagało zachowania sposobu reprezentacji, określonego w umowie spółki. Zgodnie bowiem z treścią art. 208 § 2 k.s.h., każdy członek zarządu ma prawo i obowiązek prowadzenia spraw spółki, każdy też może prowadzić bez uprzedniej uchwały zarządu sprawy nie przekraczające zakresu zwykłych czynności spółki (art.208 § 3 k.s.h.)
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co sąd następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2014r., poz. 1647 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola wspomniana sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (§ 2).
Sąd administracyjny, uwzględniając skargę, uchyla zaskarżony akt w całości albo części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa, dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub też inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Jeżeli natomiast zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub innych przepisach - stwierdza nieważność orzeczenia w całości lub części. Stwierdzenie wydania aktu z naruszeniem prawa wchodzi zaś w grę, o ile zachodzą przyczyny, określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub innych przepisach (art. 145 ustawy z dnia 30.sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz.U. z 2016r., poz. 718 ze zm., powoływanej dalej jako p. p. s. a.). Po myśli art. 134 § 1 p. p. s. a., rozstrzygając daną sprawę, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, może zastosować przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach, prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p. p. s. a.).
Biorąc pod uwagę tak zakreśloną kognicję oraz przyczyny wzruszenia aktów organów administracji, Sąd nie stwierdził, by zaskarżona decyzja, naruszała przepisy prawa w stopniu opisanym w powołanych wyżej przepisach.
Podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowi art. 88 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, zgodnie z którym wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za: 1) usunięcie drzewa lub krzewu bez wymaganego zezwolenia; 2)usunięcie drzewa lub krzewu bez zgody posiadacza nieruchomości; 3) zniszczenie drzewa lub krzewu; 4) uszkodzenie drzewa spowodowane wykonywaniem prac w obrębie korony drzewa.
Postępowanie w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie lub zniszczenie drzew i krzewów prowadzone jest natomiast zgodnie z zasadami zawartymi w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego.
W rozpoznawanej sprawie prawidłowość nałożonej kary nie budzi wątpliwości tak co do podmiotu, obowiązanego do jej uiszczenia, jak i co do jej wysokości, określonej w rozstrzygnięciu reformatoryjnym przez Kolegium.
Wbrew zarzutom skargi, kwestia sposobu reprezentacji Spółki, określonego w umowie, pozostaje bez znaczenia dla oceny skuteczności poleceń służbowych, wydawanych pracownikom spółki przez osoby wchodzące w skład jej organów. Podzielić bowiem należy stanowisko organu odwoławczego, że reprezentacja skarżącej Spółki, wynikająca z zapisów w Krajowym Rejestrze Sądowym odnosi się do skuteczności czynności prawnych, podejmowanych przez Spółkę w stosunkach zewnętrznych, z którymi co do zasady reprezentacja jest związana. Zarząd natomiast nie tylko reprezentuje spółkę ale również prowadzi sprawy spółki (art.201 § 1 k.s.h.). Prawo członka zarządu do prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowana dotyczy natomiast wszystkich czynności sądowych i pozasądowych spółki (art. 204 § 1 k.s.h.) Przytaczany zaś w skardze przepis art. 208 k.s.h. reguluje, co wynika wprost z jego treści, wzajemne stosunki pomiędzy członkami zarządu (art.208 § 1 k.s.h.).
Nie mogą być przeto skuteczne, podnoszone aktualnie argumenty skarżącej, że ówczesny (i aktualny wciąż) prezes Spółki, zlecając "we własnym zakresie" pracownikom wycinkę drzew działał bez zachowania umownych postanowień, co do zasad jej reprezentacji. Działania te były bowiem czynnościami, mieszczącymi się w ramach bieżących spraw Spółki, związanych z gospodarowaniem terenem, do którego Spółka posiadała tytuł prawny. Wymaganie "asygnaty" drugiego członka zarządu lub prokurenta przy wydawaniu poleceń służbowych pracownikom i wywodzenie tejże powinności z zasad reprezentacji Spółki wydaje się pozbawione logiki, nadto zaś oderwane od realiów funkcjonowania osób prawnych. Ewentualne natomiast roszczenia za szkody poniesione przez działanie prezesa skarżąca może realizować w odrębnym postępowaniu. Na gruncie prawa administracyjnego bowiem, podmiotem zobowiązanym do uiszczenia kary jest Spółka, jako że jest ona nakładana, co do zasady, na posiadacza nieruchomości (art.88 ust.2 u.o.p.), na inne zaś podmioty jedynie wówczas, gdy działały bez jego zgody. Owa zgoda nie musi być przy tym sformalizowana. Wystarczające jest bowiem przyzwolenie czy brak sprzeciwu. (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 grudnia 2014r., sygn.akt II OSK 2712/14, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl)
Nie są również zasadne zarzuty skargi, związane ze sposobem gromadzenia i oceny materiału dowodowego. Kwestie związane z wiekiem usuniętych drzew jak również obwodem pnia brzozy brodawkowatej, na której usunięcie wymagane było zezwolenie, zostały bowiem w sposób wyczerpujący wyjaśnione w ekspertyzie dendrologicznej, sporządzonej przez osobę legitymującą się wiadomościami specjalnymi, koniecznymi dla jej sporządzenia. Wnioski opinii, oparte na wszechstronnej analizie posiadanej dokumentacji, nie budzą zaś wątpliwości co do ich prawidłowości. Nie sposób również nie zauważyć, że wszelkie ewentualne przeszkody, utrudniające precyzyjne ustalenie wieku wyciętych drzew, potraktowane zostały przez biegłego w sposób korzystny dla skarżącej (wnioski 8 i 9 opinii)
Nietrafne są również zastrzeżenia związane ze źródłami pozyskiwanych dowodów. Zgodnie bowiem z treścią art. 75 § 1 k.p.a. dowodem w postępowaniu administracyjnym może być wszystko, co może się przyczynić do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Dotyczy to zatem zarówno zdjęć, pozyskanych przez organ w toku postępowania jak i mapy z Google Street View. Pozostaje to tym istotniejsze, że na skutek usunięcia przez skarżącą kłód, nie było możliwe dokonanie obmiaru pni ściętych drzew. Okoliczność zaś, że nie jest, zdaniem skarżącej Spółki, pewne, kiedy (precyzyjnie) fotografie rosnących drzew zostały wykonane, pozostaje, co podkreślono w motywach zaskarżonej decyzji, o tyle nieistotna, że w dacie ich wykonania z całą pewnością drzewa rosły jeszcze na terenie posesji, należącej do Spółki. Przyjęcie zaś, że fotografie wykonane zostały wcześniej niż w 2013r. (rok wycinki), mogłoby skutkować co najwyżej podwyższeniem nałożonej kary, przy założeniu, że wycięte drzewa, z uwagi na upływ czasu były starsze a obwód ich pni większy. Wskazać też należy, że skarżąca prócz kwestionowania dowodów zebranych przez organ nie przedstawiła żadnego kontrdowodu, który przeczyłby dokonanym przez organy ustaleniom, poprzestając na prostej ich negacji. Kwestia zaś rzekomego "skonfliktowania" świadków B. K. i A. D. ze Spółką, sama w sobie dość wątpliwa z racji charakteru podmiotowego skarżącej, wydaje się być okolicznością gołosłowną, skoro dla jej uzasadnienia ponoszona jest wyłącznie chęć "nałożenia kary na sąsiada, ponieważ w tym celu dokonali /świadkowi/ zgłoszenia".
Nie sposób też łączyć pożaru zakrzewień, który miał miejsce w lipcu 2013r. z podnoszonym przez skarżącą obumarciem drzewa. Dokumentacja fotograficzna, obrazująca pnie ściętych drzew, znajdująca się w załączonych aktach administracyjnych, wskazuje bowiem, że były one żywe. Z pisma Spółki z dnia 22 maja 2015r. wynika natomiast, że "w wyniku uderzenia pioruna doszło do zapalenia się krzewów oraz suchych gałęzi (...)", nie zaś jakichkolwiek drzew, co potwierdzają fotografie przedłożone w toku postępowania przez samą skarżącą. W tym kontekście zeznania prezesa Spółki – M. R. o rzekomym zapaleniu się nieokreślonego co do gatunku drzewa, uznać należy za niewiarygodne.
Prawidłowo zatem organ odwoławczy wyliczył wysokość nałożonej kary, stosując regulację określoną w art. 89 ust. 1 w zw. z art. 89 ust. 3 u.o.p. oraz przepisy obwieszczenia Ministra Środowiska z dnia 25 września 2012r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz stawek kar za zniszczenie zieleni na rok 2013 (M.P. z 2012r., poz. 747), niewadliwie konstatując, iż w sprawie zastosowanie znajdują stawki obowiązujące w dacie wycinki. Prawidłowo też, jak wyżej wskazano, kara wspomniana, nałożona została na skarżącą Spółkę, będącą posiadaczem nieruchomości, z terenu której drzewo zostało usunięte bez wymaganego zezwolenia.
Biorąc pod uwagę powyższe, wobec tego, ze zaskarżona decyzja odpowiada prawu, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzeczono o oddaleniu skargi, wobec braku podstaw do jej uwzględniania.
ał
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło