II SA/Łd 468/12

WyrokWSA w Łodzi2012-08-14

Skład orzekający: Barbara Rymaszewska, Sławomir Wojciechowski, Joanna Sekunda-Lenczewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przymusowe wysiedlenie ludności w związku z tworzeniem poligonu wojskowego, a następnie skierowanie do pracy u gospodarzy niemieckich lub polskich współpracujących z okupantem, stanowi deportację do pracy przymusowej w rozumieniu ustawy o świadczeniu pieniężnym?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że przymusowe wysiedlenie połączone z brakiem wpływu na miejsce i rodzaj wykonywanej pracy, a także ogólnym pogorszeniem warunków egzystencji, spełnia przesłanki deportacji do pracy przymusowej, nawet jeśli pierwotną przyczyną wysiedlenia było tworzenie poligonu wojskowego. Organ administracji naruszył przepisy prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym oraz przepisy postępowania administracyjnego, nie dokonując wnikliwej oceny zebranego materiału dowodowego i nie stosując się do oceny prawnej wyrażonej w poprzednim wyroku sądu.
Stan faktyczny
Skarżąca Z. O. domagała się przyznania świadczenia pieniężnego na podstawie ustawy o świadczeniu pieniężnym, twierdząc, że została deportowana do pracy przymusowej. Organ administracji odmówił przyznania świadczenia, uznając, że wysiedlenie rodziny skarżącej było związane z tworzeniem poligonu wojskowego, a nie bezpośrednio z deportacją do pracy przymusowej. Skarżąca podniosła, że praca była przymusowa, a wysiedlenie miało charakter represji, co zostało potwierdzone zeznaniami świadków i dokumentami.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję i zasądził od organu na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 14 sierpnia 2012 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Barbara Rymaszewska (spr.), Sędzia WSA Sławomir Wojciechowski, Sędzia WSA Joanna Sekunda-Lenczewska, Protokolant asystent sędziego Jarosław Moraczewski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 sierpnia 2012 roku sprawy ze skargi Z. O. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie uprawnienia do świadczenia pieniężnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasadza od Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych na rzecz skarżącej Z. O. kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. UZASADNENIE Decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił przyznania Z. O. uprawnienia do świadczenia pieniężnego określonego w ustawie z dnia 31 maja 1996r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. nr 87, poz. 395 ze zm.), zwanej dalej ustawą o świadczeniu pieniężnym. W uzasadnieniu organ administracji wskazał na fakt, iż sprawa ta była już przedmiotem postępowania administracyjnego, zaś decyzje organu odmawiające przyznania uprawnienia do świadczenia za pracę przymusową zostały poddane kontroli Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, który wyrokiem z dnia 8 lipca 2011r., sygn. akt II SA/Łd 570/11 je uchylił. Sąd wskazał, że organ naruszył prawo poprzez zaniechanie przeprowadzenia postępowania dowodowego w zakresie ustalenia, czy praca wykonywana przez stronę w czasie okupacji niemieckiej przybrała szczególnie dotkliwą formę, o która mowa w ustawie o świadczeniu pieniężnym. Następnie organ administracji stwierdził, że brak jest podstaw do uznania, iż strona została deportowana (wywieziona) do pracy przymusowej w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym. Niezbędnym warunkiem uzyskania prawa do świadczenia pieniężnego określonego w ustawie jest udowodnienie wykonywania pracy przymusowej połączonej z deportacją (wywiezieniem). Nie każda praca wykonywana w okresie okupacji uprawnia do przyznania świadczenia pieniężnego, o którym mowa w ustawie. Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego organ ustalił, że Z. O. została wraz z rodziną wysiedlona z miejscowości I., gmina W. Po wysiedleniu rodzina strony zamieszkiwała w okolicznych wsiach (D., W.), gdzie pracowała w gospodarstwie Niemca o nazwisku K. i Niemki o nazwisku M. Fakt wykonywania pracy przymusowej potwierdzili świadkowie: siostra strony – T. K. oraz B. C. Przepisy ustawy nie przewidują świadczeń dla wszystkich poszkodowanych, lecz zawężają krąg podmiotów do osób, wobec których okupant stosował represje pracy niewolniczej w zaostrzonej formie (deportacja) w stosunku do obowiązującego powszechnie obowiązku pracy. W wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009r., sygn. akt K 49/07 zakwestionowane zostało jedynie rozgraniczenie między osobami deportowanymi poza terytorium II RP a osobami deportowanymi w granicach państwa polskiego sprzed wojny. Trybunał wskazał jednak wyraźnie, że pozostałe kryteria dotyczące deportacji pozostają bez zmian. Ustawa nie daje przesłanek do uwzględniania innych okoliczności, w jakich praca była wykonywana, takich jak: młodociany wiek, warunki pracy, złe/dobre traktowanie przez pracodawcę itp. Świadczenie pieniężne nie ma także charakteru odszkodowania za utracone mienie osób wysiedlonych przez okupanta. Jedyną potwierdzoną przyczyną wysiedlenia rodziny strony było powstanie poligonu wojskowego na terytorium gminy W. Podjęcie w późniejszym okresie pracy przez rodziców strony i przez stronę należy zatem uznać za pracę wynikającą z powszechnego obowiązku, któremu w czasie okupacji podlegali wszyscy Polacy. Władze okupacyjne z terenów zajętych pod poligon wysiedlały także zamieszkujących je Niemców i nowoprzybyłych niemieckich osadników, co zdaniem organu jednoznacznie określa charakter tych działań. Równoczesne wysiedlenia z gminy W. osadników niemieckich potwierdza także załączone do akt sprawy pismo Archiwum Państwowego w Ł. (Oddział w S.) z dnia 2 listopada 2010r. Nie jest celem organu kwestionowanie ani deprecjonowanie ciężkiej sytuacji strony, która została wysiedlona z miejsca stałego zamieszkania. Represja ta (wysiedlenie, pozbawienie dorobku materialnego rodziny, tułaczka po okolicznych miejscowościach) nie miała jednak charakteru deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej, co jest warunkiem przyznania świadczenia na podstawie przepisów ustawy o świadczeniu pieniężnym. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy Z. O. stwierdziła, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wskazuje jednoznacznie, iż przesłanka wykonywania pracy przymusowej połączonej z deportacją – wymagana dla otrzymania świadczenia pieniężnego została wykazana. Przede wszystkim jednak w zaskarżonej decyzji organ administracji nie uzasadnił, dlaczego przyjął, iż praca wykonywana przez nią oraz jej rodzinę nie była przymusowa, a represja, jakiej doznali od okupanta nie miała charakteru deportacji do pracy przymusowej. Podjęcie pracy przez nią i jej rodziców nie było dobrowolne, ale właśnie przymusowe. Nie można było okupantowi odmówić ani wybrać innego rodzaju pracy, czy miejsca jej wykonywania. Powszechny obowiązek pracy narzucony Polakom przez okupujących kraj Niemców był przymusowy. Trudno nawet uważać inaczej skoro samo słowo "obowiązek" na to wskazuje. Organ administracji nie stawia jednak oczywistego znaku równości pomiędzy "powszechnym obowiązkiem pracy" a "pracą przymusową" z niewiadomych względów. Represja, jakiej doświadczyła cała jej rodzina przybrała jedną z najbardziej dotkliwych form – wysiedlenia z rodzinnego domu, pozbawienia całego życiowego dorobku, rozdzielenia rodziny, wieloletniej tułaczki, a przede wszystkim przymusu pracy na rzecz gospodarzy niemieckich ponad siły dorosłych oraz małoletnich dzieci. Wszystkie te okoliczności faktyczne, potwierdzone w zeznaniach świadków, stron oraz dokumentach, które ocenione prawidłowo prowadzą do jednoznacznego wniosku, iż przesłanka uzyskania świadczenia z ustawy o świadczeniu pieniężnym została spełniona. Decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...]. W uzasadnieniu organ administracji podniósł, że wysiedlenie rodziny skarżącej wynikało bezpośrednio z działań, związanych z tworzeniem przez okupacyjne władze niemieckie poligonu do szkolenia jednostek Wehrmachtu – T. Potwierdza to wielokrotnie strona, m.in. w protokole przesłuchania z dnia 3 lutego 2012r. co koresponduje ze stanem badań naukowych: Michał Szerer "Poligon niemiecki pod S." Kwartalnik [...] nr [...]. Po wysiedleniu cała ludność była kierowana do innych powiatów województwa [...], bądź wywieziona na prace przymusowe do Niemiec. Rodzina strony należała do grupy przesiedlonej ludności, bowiem została skierowana do wsi leżącej w obrębie tej samej co miejsce zamieszkania gminy W. Wnioskodawczyni wraz z rodziną trafiła początkowo do sąsiedniej miejscowości D. Tam zakwaterowano ich w opuszczonym domu. Rodzice i starsza siostra rozpoczęli pracę u tamtejszego gospodarza narodowości niemieckiej. W tym samym piśmie wnioskodawczyni wskazała, że po paru miesiącach przeniesiono ich do miejscowości Z., gdzie ojciec i starsze rodzeństwo pracowali u gospodarza polskiego. Także tu rodzina mieszkała w opuszczonym domu, a po jego pożarze uzyskali schronienie u rodziny K. Zdaniem organu powyższe okoliczności wskazują, iż w przypadku strony nie został spełniony zawarty w ustawie warunek deportacji do pracy przymusowej. Wysiedlenie z miejsca zamieszkania nie miało bowiem na celu skierowania do pracy, a było związane z tworzeniem poligonu. Rodzina została pozbawiona domu i środków do życia, a tym samym zmuszona do pracy (zarówno u Niemców, jaki i Polaków). Każda osoba (rodzina), która została wysiedlona w czasie okupacji, aby utrzymać się przy życiu najczęściej była zobowiązana do podjęcia pracy. Natomiast ustawą o świadczeniu pieniężnym zostały objęte jedynie te osoby, które zostały deportowane (wywiezione) w celu wykonywania pracy przymusowej. Kolejnym miejscem pobytu (od marca 1942r.) była miejscowość W. znajdująca się niedaleko miejsca zamieszkania sprzed wojny, tj. I. Rodzina otrzymała nakaz pracy w gospodarstwie Niemca o nazwisku K. Także strona pracowała, m.in. wypasając zwierzęta i wykonując prace w obejściu. Warunki były ciężkie, a gospodarz źle traktował Polaków. Rodzina zamieszkała w jednoizbowym mieszkaniu należącym do pracodawcy. W czerwcu 1944r. rodzina ponownie trafia do D., gdzie z nakazu władz niemieckich skierowano ich do pracy w gospodarstwie Pani M. Pobyt w W. potwierdzają zapisy w ankiecie kierowanej w dniu 4 maja 1952r. do Powiatowego Biura Dowodów Osobistych, a w D. - w karcie osobowej z dnia 12 stycznia 1953r. Identyczne zapisy figurują w analogicznych dokumentach matki wnioskodawczyni – W. K.. W powołanej publikacji Michała Szerera p.t. "Poligon niemiecki pod S." autor wyróżnił trzy etapy wysiedleń kilkudziesięciu tysięcy osób zamieszkujących obszar około 370 km2 przeznaczony docelowo pod poligon wojskowy: - przełom 1939/1940 r. wysiedlenia objęły przede wszystkim ludność narodowości żydowskiej oraz Polaków uznanych przez okupanta jako "element niebezpieczny (inteligencja, księża, wojskowi, działacze polityczni, nauczyciele); - kwiecień 1940r./styczeń 1941r. wysiedlenie właścicieli zamożniejszych gospodarstw rolnych, zakładów rzemieślniczych itp. i nasiedlenie w ich majątkach i warsztatach osadników niemieckich. W ramach tej akcji wysiedlono najzamożniejszych gospodarzy m.in. ze wsi M., W., B., W., D.; - 1941r./styczeń 1942r. największa fala wysiedleń związana bezpośrednio z tworzeniem poligonu, wysiedlono całą pozostałą ludność polską oraz nowoprzybyłych osadników niemieckich (gminy B., B., M., część gminy M., Z. i W.). Na obszarze poligonu okupant pozostawił część mieszkańców gminy B. (C., W. i W.), do których dosiedlono przesiedleńców, m.in. ludność z gminy M. Według publikacji Andrzeja Felchnera "Wysiedlenia i przesiedlenia w S. podczas II wojny światowej" (Biuletyn [...]) wysiedlenia pod poligon sieradzki (w odróżnieniu od wysiedleń w celu eliminacji ludności polskiej i tworzenia niemieckich "pasów osiedleńczych") nie odbywały się w atmosferze pośpiechu i terroru. Wysiedleńców nie rabowano i pozwalano im zabrać część dobytku i inwentarza. Podnoszona przez stronę okoliczność, jaką była utrata domu i gospodarstwa w miejscowości I. stanowiła niewątpliwie formę represji. Jednakże uprawnienie do świadczenia pieniężnego nie przysługuje z tytułu wysiedlenia (a co się z tym wiąże utratą domu czy gospodarstwa i brakiem możliwości korzystania z rzeczy codziennego użytku, sprzętu, mebli, ubrań zgromadzonych w domu), lecz z tytułu deportacji do pracy przymusowej. W skardze na powyższą decyzję Z. O. wniosła o jej uchylenie, podnosząc przy tym, że wysiedlenie jej rodziny odbyło się pod przymusem i przemocą ze strony okupanta. Mieli pół godziny, by opuścić dom rodzinny. Okupant nie czekał cierpliwie aż się spakują. Nie zastanawiając się, brali rzeczy, które akurat były pod ręką. Rodzice nie mieli możliwości spakować pięciorga małoletnich dzieci i wszystkich potrzebnych rzeczy. W rezultacie działań okupanta musieli zostawić praktycznie cały dorobek życia rodziców, w tym także inwentarz żywy. Cały majątek, rzeczy codziennego użytku oraz ubrania pozostały w domu rodzinnym (rozkradzionym i spalonym w czasie wojny). Pozostawionego przez nich majątku nigdy nie odzyskali. Nie mieli prawa odmówić żądaniom okupanta, który przecież nie uprzedzał nikogo o zamiarze wysiedlenia. Bezpośrednio z rodzinnego domu zostali przewiezieni do gospodarstw należących do gospodarzy niemieckich i zmuszeni do podjęcia pracy. Pracy, o której rodzaju i miejscu wykonywania decydował wyłącznie gospodarz, a nie osoby ją wykonujące. W takim celu zostali wywiezieni z miejsca zamieszkania, które znajdowało się w obrębie planowanego przez Niemców poligonu. Nie było tak, że jej rodzina zmuszona była do podjęcia pracy tylko i wyłącznie z tego względu, iż była pozbawiona dachu nad głową oraz środków do życia, a więc w celu utrzymania się przy życiu. Organ administracji stwierdzając, iż jej ojciec i starsze rodzeństwo pracowali u polskiego gospodarza, pominął istotny i znany powszechnie fakt, że w tamtym okresie funkcjonowały tzw. volkslisty, które podpisywali Polacy współpracujący z okupantem niemieckim. Polacy ci przydzielane mieli gospodarstwa, z których wysiedlano innych Polaków (niewspółpracujących z Niemcami). W gospodarstwach te prowadzili zachowując jak gospodarze niemieccy, nie było więc dla deportowanych osób różnicy czy zmuszani byli do pracy przez Niemca czy Polaka. Zdaniem skarżącej, wbrew twierdzeniom organu administracji, z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszym postępowaniu wynika jednoznacznie, iż wraz z rodziną została deportowana do pracy przymusowej, która była wykonywana przez okres ponad 4 lat. Organ dokonał błędnej, powierzchownej oceny przeprowadzonych dowodów. Nie uwzględnił wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności i jedynie lakonicznie ustosunkował się do dowodów zgromadzonych w toku postępowania, nie wyczerpując tym samym obowiązku indywidualnego potraktowania sprawy. Przede wszystkim organ nie wyjaśnił, na podstawie których okoliczności przyjął, że nie został spełniony zawarty w ustawie warunek deportacji do pracy przymusowej, zwłaszcza iż przytoczone przez organ w uzasadnieniu decyzji fakty prowadzą do przeciwnego wniosku. W październiku 1940r. jako niespełna 4 – letnie dziecko została dosłownie wyrwana wraz z rodzicami i rodzeństwem z rodzinnego domu. Przez prawie 5 lat byli kilkakrotnie zmuszani przez Niemców do zmiany miejsca pobytu i pracy, w tym czasie cała rodzina (także najmłodsze dzieci) zmuszana była do pracy ponad ich siły na rzecz gospodarzy niemieckich bądź polskich, którzy współpracowali z Niemcami. W tym okresie nie mogli się kontaktować z najbliższą rodziną, oprócz udania się do pracy nie mogliśmy opuszczać domów, w których kazano nam mieszkać (w domach tych panowały okropne warunki życia). Nie mieli co jeść, co wyjątkowo niekorzystnie odbiło się na zdrowiu jej i rodzeństwa. Nie raz zostali dotkliwie pobici przez Niemców, skutki czego odczuwa również obecnie. W czasie pracy przymusowej w ciągu dnia nie pracowała z rodzeństwem obok rodziców (pasąc bydło przebywała na polu sama). Starszy brat oraz ojciec od pewnego momentu pracowali w innym gospodarstwie. Przy czym z uwagi na to, iż przeniesiono jej rodzinę z powrotem do W. bez ojca, nie mieli z nim kontaktu przez dwa lata. W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest uzasadniona. W sprawie niniejszej spór dotyczy przede wszystkim interpretacji przesłanki deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej, o której stanowi art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 31 maja 1996r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. nr 87, poz. 395 ze zm.). W myśl powołanego przepisu represją, uprawniającą do świadczenia jest sama deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy. Dla stwierdzenia, że osoba ubiegająca się o przyznanie świadczenia jest osobą represjonowaną w rozumieniu ustawy o świadczeniu pieniężnym jest więc wystarczające samo ustalenie, iż miała miejsce deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres wynoszący co najmniej 6 miesięcy. Niniejsza sprawa była już rozpatrywana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, który prawomocnym wyrokiem z dnia 8 lipca 2011r., sygn. akt II SA/Łd 570/11 uchylił poprzednio wydane przez organ decyzje z dnia 18 lutego i 21 marca 2011r. W tym miejscu przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 170 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. – Dz.U. z 2012r. poz. 270), zwanej dalej p.p.s.a., orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. W myśl art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ. Ocena prawna jest wyrażonym w uzasadnieniu wyroku poglądem o prawnej wartości sprawy i polega zarówno na wyjaśnieniu istotnej treści przepisów prawnych, jak i zbadaniu poprawności sposobu ich zastosowania w konkretnej sprawie administracyjnej. Ocena prawna może także dotyczyć stanu faktycznego, a w szczególności poprawności lub wadliwości określonych, poczynionych w sprawie przez organy administracji ustaleń faktycznych. Związanie oceną prawną oznacza z kolei, że ani organ administracji, ani sąd administracyjny, nie mogą w przyszłości formułować innych, nowych ocen prawnych, które pozostawałyby w sprzeczności z poglądem wcześniej wyrażonym w uzasadnieniu wyroku i mają obowiązek podporządkowania się mu w pełnym zakresie. Ocena prawna traci moc wiążącą tylko w przypadku zmiany prawa, zmiany istotnych okoliczności faktycznych sprawy (ale tylko zaistniałych po wydaniu wyroku, a nie w wyniku odmiennej oceny znanych i już ocenionych faktów i dowodów) oraz w wypadku wzruszenia we właściwym trybie orzeczenia zawierającego ocenę prawną (vide: wyrok NSA z dnia 10 stycznia 2012r., sygn. akt II FSK 1328/10 – Lex nr 1104099). W ocenie sądu organ administracji, rozpatrując sprawę ponownie, uchybił jednak tym powinnościom i nie zastosował się w pełni ani do wskazań, ani do oceny prawnej przedstawionej w wyroku z dnia 8 lipca 2011r. W stanie faktycznym sprawy warunkiem przyznania świadczenia pieniężnego na gruncie ustawy z dnia 31 maja 1996r. jest stwierdzenie faktu deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej, zaś organ administracji nienależycie poczynił ustalenia tej właśnie kwestii. Organ ustalił, że w sprawie nie miała miejsce deportacja w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym, bowiem rodzina skarżącej została wysiedlona w związku z budową poligonu. Ta przyczyna wysiedlenia w ocenie organu czyni niezasadnym wniosek o przyznanie uprawnienia do świadczenia pieniężnego, choć z uzasadnienia zdaje się wynikać, ze i charakter pracy skarżącej jako pracy przymusowej rodzi poważne wątpliwości. Zauważyć trzeba, że nie jest sporny sam fakt przymusowego wysiedlenia skarżącej i jej rodziców w październiku 1940r. z dotychczasowego miejsca zamieszkania w miejscowości I. najpierw do D., następnie do Z., od marca 1942r. do W., a następnie w czerwcu 1944r. do D. Organ nie kwestionuje dowodów strony o otrzymaniu nakazu pracy w gospodarstwie Niemca o nazwisku K. Z nakazu władz niemieckich skierowano rodzinę skarżącej ich także do pracy w gospodarstwie kobiety o nazwisku M. (zeznania świadków T.K. i B.C.) W ocenie sądu już same te niesporne okoliczności świadczą o tym, że przymusowe wysiedlenie skarżącej i jej rodziny z dotychczasowego miejsca zamieszkania było związane nie tylko z tworzeniem poligonu, lecz również ze skierowaniem do pracy przymusowej. Skarżąca podczas okupacji kilkakrotnie była przymusowo przesiedlana. Rodzina skarżącej przy tym nie miała wpływu ani na to, do jakiego miejsca przesiedlenia została skierowana, ani gdzie i jaką zmuszona była podjąć pracę. Mnogość elementów przymusowości, pozbawienie rodziny skarżącej i jej samej jakiegokolwiek wpływu czy możliwości decydowania o warunkach egzystencji wskazuje na zaistnienie przesłanek deportacji takich jak przymusowe wywiezienie, wyrwanie i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska, ogólne pogorszenie warunków egzystencji w stosunku do życia w dotychczasowym miejscu zamieszkania, niemożność korzystania z rzeczy codziennego użytku, sprzętu, mebli, ubrań zgromadzonych w domu, zaburzenie relacji sąsiedzkich, warunki zamieszkania w nowym miejscu. Na takie właśnie przesłanki deportacji zwracał uwagę sąd w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 lipca 2011 roku. Fakt, że przymusowe deportowanie związane było z budową przez okupanta poligonu w miejscu zamieszkania skarżącej nie przesądza o niemożności ustalenia faktu deportacji. W konsekwencji tego za błędne należy uznać stanowisko organu, że wysiedlenie rodziny skarżącej, związane w pierwszym okresie okupacji z budową poligonu nie nosiło cech deportacji. Organ w ogóle zresztą nie wziął pod uwagę kolejnych przymusowych wysiedleń rodziny skarżącej w następnych latach okupacji. Stanowi to naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwą wykładnię przesłanek określonych w art. 2 ust.2 ustawy z dnia 31 maja 1996r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. nr 87, poz. 395 ze zm.). W uzasadnieniach decyzji poddanych kontroli sądu w niniejszym postępowaniu organ powołał się na opracowania Andrzeja Felchnera "Wysiedlenia i przesiedlenia w S. podczas II wojny światowej" oraz Michała Szerera "Poligon niemiecki pod S.". Wskazać wypada, że opracowania, poszerzające niewątpliwie wiedzę historyczną czytelników zawierają ogólną wiedzę, natomiast nie zawierają udokumentowanych danych bezpośrednio o rodzinie skarżącej. Nie przesądzają o dokonaniu ustaleń na podstawie innych dowodów, w tym wyjaśnień samej skarżącej i zeznań jej świadków. Organ wprawdzie przeprowadził dowód z zeznań świadka T. K. i B. C. oraz wyjaśnień skarżącej, lecz nie dokonał wnikliwej ich oceny. Sam fakt, że świadek czy skarżąca podają inne fakty, czy też interpretują je inaczej niż autorzy opracowań historycznych nie przesądza o ich niewiarygodności. Powoływanie się przez organ na publikacje o charakterze historycznym czy publicystycznym przy dokonywaniu ustaleń konkretnej sprawy jest nieuprawnione Organ miał obowiązek ustalić te wszystkie okoliczności, na które wskazują dowody przedłożone przez skarżącą albo, nie przyjmując tych faktów za udowodnione wskazać, z jakich przyczyn odmawia im wiarygodności. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie odpowiada wymogom art. 107 § 3 k.p.a. W istocie nie wiadomo, czy organ kwestionuje jedynie fakt deportacji, powołując się na przyczyny wysiedlenia (budowa poligonu) nie związane ze skierowaniem do pracy przymusowej, czy też kwestionuje pracę przymusową i skarżącej i jej rodziców. W uzasadnieniach wprawdzie przytoczono zeznania świadków i wyjaśnienia samej skarżącej o rodzaju wykonywanej pracy. Organ zdaje się nie przyznawać tym okolicznościom przymiotu pracy przymusowej z uwagi właśnie na fakt, że jej podjęcie związane było z przesiedleniem spowodowanym budową poligonu. Zakwestionowano nie tylko przymusowość pracy rodziców skarżącej, wbrew przedstawianym przez nią dowodom. Nie poddano również ocenie zeznań świadczących o przymusowej pracy samej skarżącej. W uzasadnieniu decyzji brak odniesienia się do faktu skierowania kilkuletniego dziecka do pracy polegającej na wypasaniu krów, zbiorze warzyw, ziemniaków noszeniu kamieni w celu utwardzenia drogi. Skarżąca podkreślała, że była bita i poniżana przez Niemców. Tych wyjaśnień organ nie zakwestionował. W takiej sytuacji nieuprawnione było stwierdzenie organu, że praca skarżącej nie miała charakteru pracy przymusowej w rozumieniu ustawy o świadczeniu pieniężnym. Organ miał obowiązek ustalić te wszystkie okoliczności, na które wskazują dowody przedłożone przez skarżącą albo, nie przyjmując tych faktów za udowodnione wskazać, z jakich przyczyn odmawia im wiarygodności. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie odpowiada wymogom art. 107 § 3 k.p.a. W istocie nie wiadomo, czy organ kwestionuje fakt deportacji, powołując się na przyczyny wysiedlenia (budowa poligonu) nie związane ze skierowaniem do pracy przymusowej, czy też kwestionuje pracę przymusową i skarżącej i jej rodziców. Wskazane uchybienia stanowią naruszenie art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 153 i art. 170 p.p.s.a. oraz art. 1 ust. 1 i art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Wobec powyższego sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c orzekł, jak w pkt 1 sentencji wyroku. O kosztach postępowania sądowego orzeczono na mocy art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a. Z uwagi na brak przymiotu wykonalności zaskarżonej decyzji, sąd stwierdził brak podstaw do wstrzymania jej wykonania na podstawie art. 152 p.p.s.a. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ administracji winien uwzględnić rozważania zawarte w niniejszym uzasadnieniu i uzasadnieniu prawomocnego wyroku z dnia 8 lipca 2011r., sygn. akt II SA/Łd 570/11 oraz dokonać ponownej oceny całości zebranego materiału dowodowego. Następnie zaś powinien wydać rozstrzygnięcie w sprawie uwzględniające powyższe wskazania oraz ocenę prawną, w tym zawarte w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 lipca 2011r. A.D.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło