III SA/Łd 44/16

PostanowienieWSA w Łodzi2016-09-14

Skład orzekający: Janusz Furmanek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy cofnięcie prawa pomocy przyznanego stronie w postępowaniu sądowoadministracyjnym jest uzasadnione, jeśli strona zataiła informacje o swojej sytuacji majątkowej, w szczególności o budowie domu i posiadanych dochodach?
Ratio decidendi
Cofnięcie prawa pomocy jest uzasadnione, gdy strona zataiła informacje o swojej sytuacji majątkowej lub przedstawiła je w sposób niezgodny ze stanem rzeczywistym, co stanowi podstawę do uznania, że okoliczności, na podstawie których przyznano pomoc, nie istniały. Prawo pomocy jest formą dofinansowania z budżetu państwa i powinno być udzielane w sytuacjach wyjątkowych, gdy zdobycie środków na koszty postępowania jest rzeczywiście niemożliwe.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej. W toku postępowania referendarz sądowy cofnął jej prawo pomocy, wskazując na zatajenie informacji o budowie domu na działce o znacznej wartości oraz podważając wiarygodność oświadczeń majątkowych. Pełnomocnik skarżącej złożył sprzeciw, argumentując m.in. niemożnością samodzielnej oceny wartości nieruchomości bez rzeczoznawcy i kwestionując znaczenie dowodów wpłat za lokal mieszkalny. Sąd rozpoznał sprzeciw.
Rozstrzygnięcie
Utrzymano w mocy zaskarżone postanowienie Starszego Referendarza Sądowego o cofnięciu prawa pomocy.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 14 września 2016 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział III w osobie: Sędziego NSA - Janusza Furmanka po rozpoznaniu 14 września 2016 roku na posiedzeniu niejawnym sprzeciwu T. W. od postanowienia Starszego Referendarza Sądowego z 9 sierpnia 2016 r. o cofnięciu prawa pomocy przyznanego T. W. w zakresie całkowitym na mocy postanowień z 5 lutego 2016 roku i z 28 kwietnia 2016 roku w sprawie ze skargi T. W. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. z [...] znak [...] w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności zażalenia na postanowienie odmawiające umorzenia postępowania egzekucyjnego p o s t a n a w i a: utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie R.A. III SA/Łd 44/16 UZASADNIENIE T. W. (dalej skarżąca) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. z [...] w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności zażalenia na odmowę umorzenia postępowania egzekucyjnego. Postanowieniem z 5 lutego 2016 r. przyznano skarżącej prawo pomocy w zakresie częściowym poprzez zwolnienie od kosztów sądowych, a następnie postanowieniem z 28 kwietnia 2016 r. przyznano jej prawo pomocy poprzez ustanowienie adwokata. Wyrokiem z 10 czerwca 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi oddalił skargę. Następnie, w dniu 9 sierpnia 2016 r., zapadło postanowienie o cofnięciu skarżącej przyznanego prawa pomocy w zakresie całkowitym. W uzasadnieniu postanowienia referendarz wskazał, że składając oświadczenie o stanie majątkowym i dochodach skarżąca zataiła fakt budowy domu na działce o pow. 0,28 ha określonej przez skarżącą we wniosku o prawo pomocy jako działka rolna, a wartość której to działki skarżąca określiła następnie na kwotę ok. 600.000 zł. Referendarz podważył też wiarygodność oświadczenia skarżącej i jej męża, iż lokal w Tomaszowie Mazowieckim, w którym mieszkają należy do bratanka i jest im użyczany bezpłatnie (za opłaty). Jak bowiem ustalono, na blankietach opłat figuruje jako właściciel lokalu J. W., a nie osoba, do której miałby należeć ów lokal. Ponadto, mimo wezwania do udokumentowania okoliczności, że to nie skarżąca czy jej mąż są właścicielami nieruchomości w T. oraz wskazanej jako adres do korespondencji nieruchomości w R., skarżąca dokumentów takich nie nadesłała, tym samym nie wykazała, że nie jest właścicielem mieszkania w T., w odniesieniu do którego na blankietach opłat figuruje jako właściciel jej mąż. Referendarz zakwestionował również oświadczenie w zakresie w jakim dotyczyło budowy domu, wobec przekazania przez pełnomocnika jedynie okładki Dziennika Budowy D1 dla budynków mieszkalnych jednorodzinnych i gospodarczych z uwagi na brak wpisów dotyczących tej budowy. Zdaniem referendarza, oświadczenie jest nieprawdziwe, bowiem z załączonej na płycie CD dokumentacji wynika, że skarżący wznieśli dom w stanie surowym otwartym, a więc dziennik budowy musiał zawierać wpisy dotyczące prowadzonych robót oraz dat ich wykonania. Ponadto, dziennik budowy pozwoliłby na weryfikację twierdzeń o zaprzestaniu budowy i o złym stanie technicznym obiektu. Argumentem za cofnięciem prawa pomocy było także ustalenie, iż z akt administracyjnych sprawy o sygn. akt I SA/Łd 1371/15j wynika, że J. W. w latach 2008-2011 zajmował się sprzedażą nieruchomości, z której uzyskał dochód w wysokości ok. 700.000 zł. Według oświadczenia złożonego na rozprawie (w innej sprawie prowadzonej przed tutejszym Sądem) kwoty te zostały przeznaczone na budowę domów dla synów, jednakże fakt ten w żaden sposób nie został udokumentowany, stąd – zdaniem referendarza - nie można było przyjąć, że definitywnie w chwili składania wniosku środkami tymi małżonkowie już nie dysponowali. W ocenie referendarza, nie sposób było też uznać skarżącej za osobę ubogą, skoro wykazana przez jej męża na rozprawie roku wartość należącej do małżonków nieruchomości wynosi ponad 600.000 zł. Od powyższego postanowienia pełnomocnik skarżącej złożył sprzeciw. W uzasadnieniu wskazał w pierwszej kolejności na fakt złożenia przez skarżącą oświadczenia co do jej stanu majątkowego i dochodów, które – jak zaznaczył - było złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej. Zdaniem pełnomocnika, już z samego tego faktu wynika, ze nie musi ona przedstawiać żadnych dowodów na poparcie zawartych w oświadczeniu twierdzeń. Dalej pełnomocnik kwestionował podaną przez samych skarżących informację o wartości ich nieruchomości (600.000 zł) wskazując, iż ani skarżący, ani sąd, czy referendarz nie są w stanie – bez oceny rzeczoznawcy majątkowego – rzetelnie ocenić faktycznej wartości spornych nieruchomości skarżących. Skarżącej natomiast nie stać na opłacenie rzeczoznawcy. Pełnomocnik zauważył też, iż referendarz dysponował zdjęciami z budowy domu, z których jednoznacznie wynika, iż budowa ta została wstrzymana z uwagi na brak środków finansowych, a ponadto nieruchomość ta objęta jest zabezpieczeniem hipotecznym i jako taka "niesprzedawalna". Pełnomocnik zakwestionował również tę część uzasadnienia zaskarżonego postanowienia, w którym referendarz poddawał w wątpliwość oświadczenie skarżących, iż lokal, w którym mieszkają nie jest ich własnością. Jak wskazał, dowód wpłaty, czy jakikolwiek inny formularz, blankiet wpłaty nie stanowi bowiem tytułu prawnego do lokalu mieszkalnego, ani potwierdzenia takiego prawa. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje: Sprzeciw nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 260 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.) [dalej: ustawa p.p.s.a.], rozpoznając sprzeciw od zarządzenia i postanowień, o których mowa w art. 258 § 2 pkt 6-8, sąd wydaje postanowienie, w którym zaskarżone zarządzenie lub postanowienie referendarza sądowego zmienia albo utrzymuje w mocy. Jak stanowi zaś § 2 tego przepisu w sprawach, o których mowa w § 1, wniesienie sprzeciwu od zarządzenia lub postanowienia referendarza sądowego wstrzymuje jego wykonalność. Sąd orzeka jako sąd drugiej instancji, stosując odpowiednio przepisy o zażaleniu. Przechodząc do analizy argumentów sprzeciwu i oceny zasadności rozstrzygnięcia referendarza sądowego zauważyć należy na wstępie, iż celem wprowadzenia instytucji prawa pomocy było zapewnienie stronom postępowania znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej faktycznej realizacji konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). Przyznanie prawa pomocy oznacza, że ciężar kosztów postępowania w zakresie objętym prawem pomocy poniesie zamiast strony budżet państwa, czyli faktycznie inni obywatele. Udzielenie prawa pomocy w postępowaniu przed sądem administracyjnym jest formą dofinansowania z budżetu Państwa i powinno sprowadzać się do przypadków, w których zdobycie przez stronę środków na sfinansowanie udziału w postępowaniu sądowym jest rzeczywiście niemożliwe. Zwolnienie od ponoszenia tego rodzaju danin stanowi odstępstwo od konstytucyjnego obowiązku ich powszechnego i równego ponoszenia, wynikającego z art. 84 Konstytucji RP. Dlatego też może być ono stosowane w sytuacjach wyjątkowych, gdy istnieją uzasadnione powody do przerzucenia ciężaru dotyczącego danej osoby na współobywateli (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 31 lipca 2008 r., sygn. akt II FZ 297/08). Za zasadnością przyznania prawa pomocy muszą przemawiać wyjątkowe okoliczności faktyczne wskazujące, że obiektywna sytuacja finansowa strony nie daje jej możliwości zgromadzenia odpowiednich środków na poniesienie kosztów sądowych. Z konstrukcji przepisu art. 246 § 1 ustawy p.p.s.a. wynika, że to na wnioskodawcy spoczywa obowiązek wykazania, iż znajduje się w sytuacji materialnej uprawniającej do przyznania prawa pomocy we wnioskowanym zakresie. Oświadczenia strony, które stanowiły podstawę przyznania jej prawa pomocy mogą być weryfikowane w toku prowadzonego postępowania. Jeśli bowiem okaże się, że sytuacja faktyczna, która stanowiła podstawę przyznania stronie prawa pomocy uległa zmianie lub została ona przez stronę przedstawiona w sposób niezgodny ze stanem rzeczywistym, możliwe jest cofnięcia przyznanego zwolnienia, gdyż zgodnie z art. 249 ustawy p.p.s.a. "Przyznanie prawa pomocy może być cofnięte w całości lub w części, jeżeli się okaże, że okoliczności, na podstawie których je przyznano, nie istniały lub przestały istnieć". Jak wskazuje się w orzecznictwie oraz doktrynie, prawo pomocy winno być każdorazowo cofnięte, jeżeli strona podała nieprawdziwe informacje lub dowody albo zataiła prawdę o swojej sytuacji majątkowej, rodzinnej, czy zdolnościach płatniczych (por. postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 marca 2010 r., sygn. akt II FZ 104/10 oraz z 28 lipca 2011 r., sygn. akt I OZ 556/11; zob. też S. Babiarz, B. Dauter, M. Niezgódka-Medek, Koszty postępowania w sprawach administracyjnych i sądowoadministracyjnych, Warszawa 2007, str. 271). W okolicznościach niniejszej sprawy, skarżąca składając formularz PPF do pierwszego swojego wniosku w niniejszej sprawie o przyznanie prawa pomocy zataiła fakt budowy domu na działce o pow. 0,28 ha. Wpisała jedynie, iż jest właścicielką działki określonej jako rolna. Co istotne, jak wynika z akt innej sprawy prowadzonej przed tutejszym Sądem, sami skarżący sprecyzowali, że wartość wspomnianej nieruchomości wynosi ok. 600.000 zł. Niewątpliwym zatem faktem jest, iż skarżący zataili, iż na wspomnianej nieruchomości rozpoczęto budowę domu. Zgodzić się w tym względzie należy z twierdzeniami referendarza, iż za deklaratywne, nieznajdujące pokrycia w rzeczywistości i przedstawionych dokumentach uznać należało oświadczenia dotyczące zaprzestania budowy domu i konieczności dokonania rozbiórki już wzniesionego obiektu z uwagi na jego zniszczenie. W związku z wezwaniem do udokumentowania podnoszonych faktów, mających potwierdzać stanowisko stron, nie przedłożyli oni żądanych dokumentów. Pełnomocnik skarżącej przesłał jedynie okładkę Dziennika Budowy D1 dla budynków mieszkalnych jednorodzinnych i gospodarczych z uwagi na brak wpisów dotyczących tej budowy. Powyższe oświadczenie uznać należało za nieprawdziwe, bowiem z załączonej na płycie CD dokumentacji wynika, że skarżący wznieśli dom w stanie surowym otwartym, a więc dziennik budowy musiał zawiać wpisy dotyczące prowadzonych robót oraz dat ich wykonania. Trafnie w tym względzie podniósł referendarz, iż dziennik budowy pozwoliłby na weryfikację twierdzeń o zaprzestaniu budowy i o złym stanie technicznym obiektu. Zasadnym było także uznanie, że oczywistym jest, iż budowa domu wymaga posiadania środków finansowych, podejmując się zatem tej inwestycji małżonkowie musieli dysponować środkami na jej realizację. Argument pełnomocnika skarżącej wskazujący na konieczność powołania rzeczoznawcy, na którego – jak twierdzi - nie stać skarżącej nie może mieć w sprawie znaczenia. Zgodzić się co prawda należy, iż faktyczną, realną wartość nieruchomości ocenić może jedynie rzeczoznawca, ale nie zmienia to faktu, że sporny budynek mieszkaniowy został przez skarżących wybudowany, a fakt ten został pominięty w oświadczeniu o stanie majątku. Wątpliwości w kwestii rzeczywistej sytuacji majątkowej małżonków nie tłumaczą także oświadczenia zawarte w piśmie pełnomocnika z 24 czerwca 2016 r. (w sprawie o sygn. akt I SA/Łd 1371/15). Uwagę zwraca zwłaszcza oświadczenie dotyczące lokalu, w którym mieszkają małżonkowie. Według oświadczenia należy on do ich bratanka i jest im użyczany bezpłatnie (za opłaty). Tymczasem na blankietach opłat figuruje właśnie skarżący, a nie osoba, do której miałby należeć ów lokal. I w tym zakresie nie ma racji pełnomocnik wskazując w sprzeciwie, że skarżąca wskazała osobę właściciela tej nieruchomości. Niewątpliwie jednak oczekiwaniem referendarza było uzyskanie dokumentu potwierdzającego fakt, iż właścicielem nieruchomości nie są skarżący. W tym celu, wobec wątpliwości przedstawionych przez referendarza, opartych na przepisie art. 255 ustawy p.p.s.a., rolą strony, czy jej pełnomocnika było przekazać stosowne dokumenty fakt ten ewentualnie potwierdzające. Ponadto z oświadczeń męża skarżącej, złożonych na rozprawie 14 czerwca 2016 r. (w sprawie o sygn. akt I SA/Łd 1371/15) wynika, że w latach 2008-2011 uzyskał ze sprzedaży nieruchomości dochód w wysokości 700.000 zł, w całości przeznaczony na budowę domów dla synów. Jednakże okoliczność ta w żaden sposób nie została udokumentowana, stąd nie można było przyjąć, że małżonkowie definitywnie w chwili obecnej środkami tymi już nie dysponują. Powyższe okoliczności rodziły uzasadnione wątpliwości co do rzetelności całokształtu oświadczeń skarżącej i jej męża złożonych w sprawie. Zauważyć przy tym należy, iż pomimo kierowanych do skarżącej i jej pełnomocnika wezwań do złożenia dokumentów źródłowych, zostały one wykonane jedynie częściowo, w sposób wybiórczy. Dawało to referendarzowi asumpt do poddania w wątpliwość prawdziwość złożonego na urzędowym formularzu oświadczenia. Skarżąca miała przy tym świadomość konsekwencji nie wykonywania zarządzeń, skoro w wezwaniu została pouczona o rygorze cofnięcia przyznanego prawa pomocy. Odnosząc się w tym względzie do argumentacji pełnomocnika strony skarżącej, iż składała ona oświadczenia co do swojego stanu majątkowego i dochodów pod rygorem odpowiedzialności karnej, nie sposób uznać tego argumentu za wystarczający. Zdaniem pełnomocnika, już z samego tego faktu wynika, że skoro strona złożyła w formularzu "PPF" oświadczenie co do stanu majątku, to nie jest konieczne odpowiadanie na wezwania do przekazania dalszych informacji o stanie majątkowym, czy – jak w tym przypadku – do przedłożenia dodatkowych dokumentów określony stan faktyczny potwierdzających. Takie rozumowanie w praktyce wykluczałoby sens istnienia art. 255 ustawy p.p.s.a. Przepis ten jednoznacznie stanowi, iż w sytuacji, gdy oświadczenie strony "budzi wątpliwości, strona jest obowiązana złożyć na wezwanie, w zakreślonym terminie, dodatkowe oświadczenie lub przedłożyć dokumenty źródłowe dotyczące jej stanu majątkowego, dochodów lub stanu rodzinnego". Wystarczające jest zatem powzięcie wątpliwości przez referendarza co do wiarygodności złożonego oświadczenia, aby oczekiwać dodatkowych informacji w tym względzie. Rolą wnioskodawcy prawa pomocy jest natomiast wykonanie zobowiązania do przekazania dodatkowych, żądanych dokumentów. Nie ma przy tym nic do rzeczy fakt składania uprzedniego oświadczenia o stanie majątku i dochodach pod rygorem odpowiedzialności karnej. W realiach niniejszej sprawy natomiast referendarz mógł słusznie powziąć wątpliwość co do rzeczywistego stanu majątkowego strony skarżącej. W szczególności w świetle niepodanej uprzednio informacji o budowie domu, o uzyskaniu wysokich dochodów z wcześniejszej sprzedaży działek i oświadczenia na rozprawie (w innej sprawie), że wartość majątku strony skarżącej to ok. 600.000 zł. wszystkie te okoliczności słusznie prowadziły do konstatacji o konieczności uzyskania, potwierdzenia i zweryfikowania tych twierdzeń, w szczególności iż były one rozbieżne z dotychczas przedstawianymi w niniejszej sprawie. Reasumując całokształt poczynionych rozważań, w ocenie Sądu słusznie stwierdził referendarz, że w stanie faktycznym istniejącym w rozpatrywanej sprawie zaistniały przesłanki do cofnięcia przyznanego skarżącej prawa pomocy. Skarżąca bowiem nie przedstawiła we wniosku o przyznanie prawa pomocy swojej sytuacji materialnej w sposób wyczerpujący i zgodny ze stanem faktycznym, a jej działanie stanowiło próbę ukrycia informacji o rzeczywistej sytuacji majątkowej i posiadanych zdolnościach płatniczych. Powyższe oznacza, że okoliczności na podstawie których przyznano skarżącej prawo pomocy nie istniały, a prawo pomocy zostało udzielone w oparciu o dane nieodzwierciedlające rzeczywisty stan majątkowy wnioskodawczyni. Tym samym zaistniały podstawy do cofnięcie prawa pomocy zarówno przyznanego na mocy postanowienia z dnia 5 lutego 2016 r., jak i z dnia 28 kwietnia 2016 r. Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 260 § 1 oraz § 3 w zw. z art. 249 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzeczono jak w sentencji. R.A.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło