III SA/Łd 593/04
WyrokWSA w Łodzi2005-01-28
Skład orzekający: Janusz Furmanek, Teresa Rutkowska, Małgorzata Łuczyńska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy utrata broni służbowej przez policjanta, jeśli nastąpiła w wyniku kradzieży w środkach komunikacji miejskiej, stanowi przewinienie dyscyplinarne uzasadniające wydalenie ze służby, zwłaszcza gdy policjant nieumyślnie naraził się na ryzyko utraty broni i posiadał nienaganną przeszłość służbową?Ratio decidendi
Organy administracji nie wykazały w sposób przekonujący, że utrata broni służbowej przez policjanta była zawiniona w stopniu uzasadniającym wydalenie ze służby. Nie zebrano i nie rozpatrzono w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, naruszając przepisy postępowania, w szczególności art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. Wymierzając najsurowszą karę, organy nie uwzględniły w wystarczającym stopniu okoliczności popełnienia przewinienia, jego skutków, pobudek działania, zachowania policjanta oraz dotychczasowego przebiegu służby, a także błędnie potraktowały nieumyślność jako okoliczność obciążającą.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi policjanta A. M. na orzeczenie o wydaleniu go ze służby. Policjantowi zarzucono utratę broni służbowej w środkach komunikacji miejskiej. Organy dyscyplinarne uznały czyn za zawiniony i naruszający dyscyplinę służbową, wymierzając najsurowszą karę. Policjant twierdził, że broń została skradziona, a jego zachowanie było nieumyślne. Podkreślał nienaganny przebieg służby i trudną sytuację życiową.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Ł. oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w Ł. Zasądzono od Komendanta Wojewódzkiego Policji w Ł. na rzecz A. M. kwotę 300 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 28 stycznia 2005 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi Wydział III w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Furmanek (spr.), Sędziowie Sędzia NSA Teresa Rutkowska, Asesor WSA Małgorzata Łuczyńska, Protokolant asystent sędziego Paweł Pijewski, po rozpoznaniu w dniu 14 stycznia 2005 roku na rozprawie sprawy ze skargi A. M. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Ł. z dnia [...] Nr [...] w przedmiocie wydalenia ze służby 1. uchyla zaskarżone orzeczenie oraz orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w Ł. z dnia [...] nr [...] 2. zasądza od Komendanta Wojewódzkiego Policji w Ł. na rzecz A. M. kwotę 300,- (trzysta) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
W dniu 21 czerwca 2004 r. Komenda Wojewódzka Policji w Ł. przekazała do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi skargę A. M. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Ł. z dnia [...] nr [...] utrzymujące w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w Ł. z dnia [...] nr [...]
Jak wynika z akt administracyjnych ww. decyzją Komendant Miejski Policji w Ł., działając w oparciu o art. 135j ust. 1 pkt. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58, ze zm.), uznał skarżącego za winnego popełnienia czynu "polegającego na tym, że w dniu 15.03.2004 r. w Ł. będąc poza służbą i posiadając przy sobie broń służbową nie zachował szczególnych środków ostrożności dopuszczając się tym samym do utraty broni służbowej m-ki "ASTRA 4" wraz z sześcioma sztukami amunicji kalibru 9 mm znajdującej się w magazynku tj. o czyn z art. 132 ust. 1 i 2 oraz ust 3 pkt. 7 ustawy o Policji w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 1 zarządzenia Nr 6 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 maja 2000 r. w sprawie szczegółowych zasad przyznawania i użytkowania broni palnej przez policjantów (Dz. Urz. KGP Nr 4 poz. 38)" i wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby.
Organ I instancji ustalił, iż "w sobotę tj. 13.03.2004 r. policjant po służbie udał się swoim samochodem m-ki Skoda Felicja do domu swojej mamy na ul. A gdzie przebywał przez całą noc oraz następny dzień do godziny 17.00. Następnie swoim samochodem wraz z bronią udał się na ul. B 63 m gdzie zamieszkuje jego dziewczyna I. K. - policjant Sekcji Dochodzeniowo Śledczej I Komisariatu KMP w Ł.. Noc z 14.03/15.03.2004 r. spędził w mieszkaniu ww. Posiadał wówczas przy sobie broń służbową, którą w czasie pobytu w mieszkaniu dziewczyny przechowywał na segmencie w miejscu ogólnie dostępnym umożliwiającym stały kontakt wzrokowy z bronią. W mieszkaniu tym oprócz I. zamieszkuje również jej babcia. Od czasu przyjazdu do w/w nie opuszczał mieszkania I. i nigdzie również się nie przemieszczał samochodem. W dniach 14./15.03.2004 r. w mieszkaniu I. nie było żadnych innych osób poza obwinionym, I. i jej babcią. Na pewno I. w tych dniach nie wyprawiała uroczystości związanej ze swoimi imieninami, które obchodziła w dniu 16.03.2004 r. Obwiniony jak twierdzi nie spożywał w tych dniach żadnego alkoholu.
W dniu 15.03.2004 r. około godz. 12.00 swoim samochodem udał się z I. do miejsca jej pracy tj. do I Komisariatu Policji KMP w Ł. gdyż I. rozpoczynała tego dnia prace od godz. 13.00. Po pozostawieniu Izy przed gmachem I KP KMP w L. przy ul. C udał się dalej swoim samochodem do miejsca zamieszkania swojej mamy tj. na ul. A 71a. Samochód zaparkował przed posesja w której zamieszkuje jego mama po czym udał się do jej mieszkania. Z mieszkania mamy wyszedł około godz. 15.00 z zamiarem udania ponownie do mieszkania I. gdzie kontynuować miał zamiar prace remontowe jednego pokoju. Z uwagi na fakt, iż jego samochód od dłuższego czasu się psuł i nie miał w nim zbyt wiele benzyny oraz z uwagi na fakt, iż od mieszkania I. ma dobre połączenie środkami komunikacji miejskiej do miejsca pracy tj. KMP w Ł. postanowił pojechać do niej tramwajem. Z przystanku usytuowanego przy zbiegu ulic A - D wsiadł do tramwaju, którym dojechał do DH A przy zbiegu ul. E – F.
Z tego co pamięta to tramwaj, którym dojechałem do DH A był linii 14. Obwiniony nie potrafi sprecyzować dokładnie co do minuty o której godzinie wsiadł do tramwaju linii 14 i o której z niego wysiadł przy DH A było to na pewno około godz. 15.00. Do tego czasu jest pewien, że broń miał przy sobie gdyż sprawdzał to odruchowo dociskając dłonią do prawego boku gdzie na pasku spodni była przyczepiona kabura.
Po wyjściu z tramwaju linii 14 przeszedł następnie do przystanku z którego odjeżdża tramwaj linii 2 aby nim udać się w stronę ul. G- H. Nie jest w stanę określić ile czasu mogło mu zająć przejście z jednego do drugiego przystanku, szedł wówczas spacerkiem, a odległość jaką dzielą te dwa przystanki ocenił na około 200-300 metrów. Nie potrafi powiedzieć ile czasu spędził na tym przystanku zanim przyjechał tramwaj linii nr 2, pamięta, że w między czasie przyjechały na ten przystanek dwa inne tramwaje w tym linii 11.
Wydaje mu się, że gdzieś około godz. 15.30 nadjechał tramwaj linii 2 do którego wsiadł. Nie jest w stanie podać dokładnej godziny kiedy wszedł do tramwaju gdyż nie patrzył wówczas na zegarek. Jak podał przed wejściem do tegoż tramwaju nie sprawdzał już czy ma broń przy sobie, takie sprawdzenie dokonał jedynie po wyjściu z tramwaju linii 14 i wówczas na pewno broń miał na swoim miejscu.
W tramwaju linii 2 panował duży tłok, obwiniony jechał wówczas w drugim wagonie. Podczas jazdy wielu pasażerów ocierało się o niego przemieszczając się po wagonie tramwaju nic jednak podejrzanego w zachowaniu kogokolwiek wówczas nie zauważył. Kiedy wysiadł z tramwaju linii 2 na przystanku G –H stwierdził, że skradziono mu broń.
Od razu ze swojego telefonu komórkowego numer [...] wykonał następujące połączenia: do Naczelnika Sekcji Wywiadowczej KMP w Ł. pod numer służbowy tj. [...] Ponieważ nikt nie odebrał tego połączenia zadzwonił do swojego kolegi T. S., który pracuje w SWD KMP w Ł. dzwoniąc pod numer [...] była to godzina 16.01. On polecił zadzwonić mu pod numer 112 i zgłosić ten fakt oficerowi dyżurnemu. Wykonał zatem połączenie pod numer 112 gdzie kobieta odbierająca to zgłoszenie połączyła go z oficerem dyżurnym, któremu zgłosiłem fakt kradzieży broni, była to godzina 16.05. Następnie zadzwonił do dowódcy plutonu K. S. pod jego numer domowy tj. [...] była to godzina 16.17 nikt jednak nie odebrał tego połączenia.
O fakcie ujawnionej kradzieży broni powiadomił także I. K. telefonicznie. Nie potrafi jednak powiedzieć czy to on pierwszy do niej zadzwonił, a jeśli tak to o której godzinie, czy też wiadomość tą przekazał jej w momencie gdy to ona do niego zadzwoniła na jego telefon komórkowy. Na pewno jednak o fakcie kradzieży broni I. miała dowiedzieć się w dniu 15.03.2004 r. gdzieś około godz. 17.00.
Jeśli chodzi o kaburę w której przechowywał broń służbową to nabył ją kilka lat wcześniej. Kupił ja ponieważ kabura służbowa była za luźna do posiadanego przez mnie typu broni i noszenie jej w tej służbowej kaburze groziło utratą broni. Była ona tak skonstruowana, że noszona w jej wnętrzu broń nie była nawet zabezpieczona poprzez pasek zapinający i można ją było wyjąć bez konieczności odpinania zatrzasku z tego paska. Natomiast jeśli chodzi o kurtkę w którą był ubrany w dniu zdarzenia to nie posiada ona wewnętrznych kieszeni stąd też przechowywał w czasie przemieszczania się środkami komunikacji miejskiej legitymację służbową i portfel w kieszeni wewnętrznej kurtki. Fakt kradzieży broni zgłosił w II Komisariacie KMP w Ł.
Wersję przedstawioną przez obwinionego zdaje się potwierdzać także pozostały materiał dowodowy zebrany w ramach niniejszego postępowania dyscyplinarnego jak chociażby dowód z zeznań świadka I. K. czy też stenogram korespondencji telefonicznej z którego jasno wynika, iż obwiniony fakt kradzieży broni zgłosił w dniu 15.03.2004 r. o godz. 16.06".
Organ I instancji uznał, iż "przewinienie dyscyplinarne, którego dopuścił się skarżący charakteryzuje się wysokim stopniem szkodliwości czynu i narusza fundamentalne obowiązki funkcjonariusza. Doprowadzając do utraty broni służbowej sierż. szt. A. M. naraził Policję na utratę "dobrego imienia" i spowodował zagrożenie bezpieczeństwa i porządku publicznego. Skutki jakie mogą powstać gdy przedmiotowa broń dostanie się w ręce osób trzecich, "stojących po drugiej strome prawa" lub dzieci, mogą być wręcz niewyobrażalne. Fakt, że do utraty broni doszło w środkach komunikacji miejskiej w sposób nie zamierzony przez obwinionego nie może stanowić okoliczności łagodzącej. Sierż. szt. A. M. jako policjant z wieloletnim stażem powinien zdawać sobie bowiem sprawę, że w środkach komunikacji zbiorowej w trakcie godzin popołudniowego szczytu szczególnie narażony jest na ryzyko kradzieży. Z zasad logiki i doświadczenia życiowego wynika, iż przewożąc broń służbową w trakcie podróży środkami komunikacji zbiorowej funkcjonariusz powinien zachować szczególne środki ostrożności by zapobiec dostaniu się jej w ręce osób do tego niepowołanych".
Z tych względów Komendant Miejski Policji w Ł. orzekł o wydaleniu skarżącego ze służby.
W dniu 5 kwietnia 2004 r. A. M. wniósł odwołanie od powyższego orzeczenia, w którym podniósł, że nie działał w sposób lekkomyślny lub celowy – broń została mu skradziona. Po opuszczeniu tramwaju stwierdził kradzież i od razu powiadomił o tym fakcie oficera dyżurnego, oraz próbował poinformować swojego przełożonego służbowego. Następnie, po przybyciu na miejsce radiowozu, uczestniczył w poszukiwaniach broni. Nadmienił, że jest zatrudniony w Policji od 1985 r. i w tym czasie dał się poznać z najlepszej strony, obowiązki wykonywał najlepiej jak umiał; był wyróżniany nagrodami pieniężnymi. W październiku 2003 r., w czasie wykonywania obowiązków służbowych, uległ wypadkowi, w którego wyniku doznał 2% uszczerbku na zdrowiu. Do czasu utraty broni nie było żadnych uwag odnośnie jego osoby i pełnionej służby. W konkluzji A. M. wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i pozostawienie go w służbie.
Po rozpoznaniu powyższego odwołania orzeczeniem nr [..] z dnia [...] Komendant Wojewódzki Policji w Ł. utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w Ł.
Organ II instancji uznał, że "doprowadzając do utraty broni służbowej sierż. szt. A. M. naraził Policję na utratę "dobrego imienia" i spowodował zagrożenie bezpieczeństwa i porządku publicznego. Skutki jakie mogą powstać gdy przedmiotowa broń dostanie się w ręce osób trzecich, "stojących po drugiej strome prawa" lub dzieci, mogą być wręcz niewyobrażalne. Fakt, że do utraty broni doszło w środkach komunikacji miejskiej w sposób nie zamierzony przez obwinionego nie może stanowić okoliczności łagodzącej (...).
Okoliczności zdarzenia, w następstwie którego doszło do utraty broni służbowej jednoznacznie wskazują na winę nieumyślną policjanta. Sierż. szt. A. M. jako policjant powinien zdawać sobie bowiem sprawę, że w środkach komunikacji zbiorowej w trakcie godzin popołudniowego szczytu szczególnie narażony jest na ryzyko kradzieży. Z zasad logiki i doświadczenia życiowego wynika, iż przewożąc broń służbową w trakcie podróży środkami komunikacji zbiorowej funkcjonariusz powinien zachować szczególne środki ostrożności by zapobiec dostaniu się jej w ręce osób do tego niepowołanych. Jedyną okolicznością łagodząca w tej sprawie jest trudna sytuacja rodzinna obwinionego. Jednakże wysoki stopień szkodliwości czynu i naruszenie fundamentalnych obowiązków funkcjonariusza przemawia za wymierzeniem najwyższej kary dyscyplinarnej. Czyn jakiego dopuścił się obwiniony stanowi bowiem rażące naruszenie dyscypliny służbowej".
W skardze na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Ł.- A. M. wniósł o "uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia z powodu rażącego naruszenia prawa, na skutek zastosowania najsurowszej kary mimo nienagannej służby i nieumyślnego zachowania". W uzasadnieniu skarżący wskazał, iż zastosowano wobec niego najsurowszą karę dyscyplinarną pomimo nienagannej 19letniej pracy zawodowej w Policji oraz pomimo nieumyślności jego zachowania i bardzo trudnej sytuacji życiowej i rodzinnej. Te okoliczności, zdaniem skarżącego, uzasadniają zastosowanie kary dyscyplinarnej łagodniejszego rodzaju.
W odpowiedzi na skargę Komendant Miejski Policji w Ł. wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym orzeczeniu.
W piśmie z 4 stycznia 2005 r. pełnomocnik skarżącego poparł skargę oraz zarzuty i wnioski w niej zawarte. Podniósł ponadto zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów przez organ orzekający Policji który "przyjął, że skarżący (...) popełnił przewinienie z zamiarem ewentualnym" natomiast w ocenie pełnomocnika "policjant popełnił przewinienie nieumyślnie".
Pełnomocnik skarżącego wniósł również o zasądzenie od Komendanta Wojewódzkiego Policji w Ł. na rzecz skarżącego kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153 poz. 1269) – sądy administracyjne sprawują w zakresie swojej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji, czy jest ona zgodna z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej.
Decyzja lub postanowienie stosownie do art. 145 § 1 ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153 poz. 1270) – dalej p.p.s.a. – podlega uchyleniu, jeżeli sąd stwierdzi:
1) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy,
2) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania,
3) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Mając powyższe na uwadze Sąd stwierdził, iż skarga zasługuje na uwzględnienie, gdyż zarówno zaskarżonej decyzji jak i decyzji ją poprzedzającej można postawić zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Organy administracji nie wyjaśniły w dostateczny sposób stanu faktycznego sprawy. Nie zebrały i nie rozpatrzyły w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, czym naruszyły przepisy postępowania określone w art. 7, 77 § 1 i 80 kpa.
Podstawą prawna rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58, ze zm.).
Stosownie do treści art. 132 ust. 1 ww. ustawy policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności utrata służbowej broni palnej, amunicji lub legitymacji służbowej (art. 132 ust. 2 i 3 pkt 7 ustawy o Policji).
Z powyższych unormowań wynika, że utrata broni służbowej może stanowić przewinienie dyscyplinarne, jeśli była wynikiem zawinionego niedopełnienia obowiązków ciążących na funkcjonariuszu Policji.
Organy obu instancji przyjęły, iż A. M. działał w sposób zawiniony, nie wykazały jednak przekonująco, że zaistniały przesłanki wymienione w art. 132a ww. ustawy. Zgodnie z tym przepisem przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi lub nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.
Aby zatem przyjąć – tak jak to uczynił organ II instancji – nieumyślność działania skarżącego należało wykazać przede wszystkim jakie zabiegi powinien podjąć, by zachować wymaganą ostrożność. Organy administracji wskazały na § 10 pkt 1 zarządzenia Nr 6 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 maja 2000 r. w sprawie szczegółowych zasad przyznawania i użytkowania broni palnej przez policjantów (Dz. Urz. KGP Nr 4 poz. 38), zgodnie z którym policjanci zobowiązani są zachować szczególne środki ostrożności, aby broń palna nie dostała się w ręce osób nieuprawnionych. Pojęcie "szczególne środki ostrożności" nie jest jednak pojęciem abstrakcyjnym, ale niesie ze sobą określoną treść. Organ administracji jest zobowiązany ustalić tą treść i wskazać ją obwinionemu. W niniejszej sprawie organ zobowiązany był wskazać skarżącemu jakie środki ostrożności zobowiązany był dopełnić by zapobiec utracie broni. Stwierdzenia, na którym poprzestały organy obu instancji, że "w komunikacji miejskiej trzeba liczyć się z możliwością kradzieży kieszonkowej", nie można uznać za wystarczające. Od policjantów przechowujących broń w miejscu zamieszkania nie można bowiem wymagać by nie przewozili jej środkami komunikacji zbiorowej w drodze do pracy lub z pracy. Ponadto stosownie do § 9 ust 2 ww. zarządzenia policjanci pełniący służbę w ubiorze cywilnym są zobowiązani nosić broń palną krótką w futerale w miejscu niewidocznym dla otoczenia, w sposób zapewniający sprawne i szybkie jej wydobycie oraz bezpieczne przenoszenie (...). Organy obu instancji ustaliły, że skarżący przewoził broń w kaburze pod kurtką, lecz pominęły to ustalenie przy ocenie zachowania skarżącego.
Organy administracji wymierzając karę naruszyły również zasady jej wymiaru ujęte w art. 134h ustawy o Policji. Stosownie do treści tego przepisu wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Na zaostrzenie wymiaru kary ma wpływ m.in. zaistnienie poważnych skutków przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza w postaci istotnego zakłócenia realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji. Na złagodzenie wymiaru kary ma wpływ natomiast nieumyślność popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków oraz dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego.
Wymierzenie najsurowszej kary porządkowej, przewidzianej w ustawie o Policji, wymaga szczególnie wnikliwej oceny wszystkich ww. okoliczności. Analiza dokonana przez organy administracji w niniejszej sprawie jest niewystarczająca. Pominięte zostały pobudki działania obwinionego oraz jego zachowanie przed popełnieniem przewinienia i po jego popełnieniu, a także dotychczasowy przebieg służby. W tym zakresie niepełny jest również materiał dowodowy - brak jest w aktach administracyjnych opinii służbowej o obwinionym oraz ustaleń przebiegu jego dotychczasowej służby.
Z uzasadnień orzeczeń obu instancji wynika nadto, iż nieumyślność popełnienia przewinienia, traktują wbrew oczywistej treści art. 134h ust 3 pkt 1 ustawy o Policji, jako okoliczność obciążającą, wpływającą na zaostrzenie odpowiedzialności a nie na jej złagodzenie. Natomiast na uzasadnienie wymiaru kary przytaczane jest bardzo ogólnikowe i niczego nie wyjaśniające stwierdzenie, iż przewinienie skarżącego narusza "dobre imię" Policji. Samo przytoczenie treści przepisu nie może zastąpić określenia, w jaki konkretnie sposób "dobro" to zostało naruszone.
Reasumując Sąd uznał, iż organy administracji nie wyjaśniły w dostateczny sposób stanu faktycznego. Nie zebrały również w sposób wyczerpujący i nie rozpatrzyły całego materiału dowodowego, czym naruszyły przepisy postępowania określone w art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. Uchybienia jakich dopuściły się organy administracji są istotne i miały one wpływ na wynik sprawy. Mając to na uwadze Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., uchylił orzeczenia organów obu instancji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło