I SA/Lu 177/24
WyrokWSA w Lublinie2024-06-21
Skład orzekający: Monika Kazubińska - Kręcisz, Andrzej Niezgoda, Marcin Małek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Dyrektor Izby Administracji Skarbowej prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, uznając, że strona ponosi winę za uchybienie terminowi pomimo choroby i wcześniejszych zapewnień organu o kontakcie telefonicznym lub mailowym?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Dyrektor Izby Administracji Skarbowej naruszył przepisy postępowania, odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Skarżący uprawdopodobnił brak winy w uchybieniu terminu, biorąc pod uwagę jego problemy zdrowotne, wcześniejsze zapewnienia organu o kontakcie telefonicznym/mailowym oraz brak odpowiedzi na złożoną korektę deklaracji. Zachowanie organu mogło zdezorientować stronę i wprowadzić ją w błąd, co wyklucza winę strony w niedochowaniu terminu.Stan faktyczny
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej odmówił A. M. przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Lublinie określającej zobowiązanie podatkowe w PIT. Strona argumentowała, że nie wiedziała o postępowaniu i decyzji z powodu choroby i przebywania poza miejscem zamieszkania, a organ kontaktował się z nią wcześniej telefonicznie i mailowo, zapewniając o takim sposobie komunikacji. Organ uznał, że strona ponosi winę w stopniu niedbalstwa, gdyż nie zgłosiła zmiany adresu i nie odbierała korespondencji wysyłanej na adres z rejestrów, co stanowiło skuteczne doręczenie zastępcze. WSA uchylił postanowienie organu, uznając, że strona uprawdopodobniła brak winy.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej z dnia 9 stycznia 2024 r. oraz zasądził od Dyrektora Izby Administracji Skarbowej na rzecz A. M. kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Monika Kazubińska - Kręcisz Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Niezgoda Asesor sądowy Marcin Małek (sprawozdawca) po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 21 czerwca 2024 r. sprawy ze skargi A. M. na postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej z dnia 9 stycznia 2024 r. nr 0601-IOD-1.4102.25.2023.3 w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania I. uchyla zaskarżone postanowienie; II. zasądza od Dyrektora Izby Administracji Skarbowej na rzecz A. M. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Lublinie (organ), po zapoznaniu się z wnioskiem o przywrócenie terminu do złożenia odwołania, postanowieniem z 9 stycznia 2024 r. odmówił A. M. (podatnik, strona lub skarżący) przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Lublinie z 14 września 2023 r., znak: 0610-SPV-2.4102.283.2023, w sprawie określenia zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych od dochodu uzyskanego z tytułu odpłatnego zbycia nieruchomości, dokonanego w 2017 r.
W jej uzasadnieniu organ wskazał, że Naczelnik Pierwszego Urzędu Skarbowego w Lublinie przywołaną decyzją określił stronie wysokość zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych od dochodu uzyskanego z tytułu odpłatnego zbycia nieruchomości dokonanego w 2017 r., w kwocie 47 357,00 zł.
W dniu 17 listopada 2023 r. do organu wpłynęło odwołanie strony od ww. decyzji wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia. W jego uzasadnieniu strona argumentował, że nie wiedziała o toczącym się postępowaniu podatkowym oraz wydanej decyzji. O powyższym dowiedziała się dopiero w momencie blokady rachunków bankowych, na wskutek podjętych przez urząd czynności egzekucyjnych. Wówczas to udała się do urzędu skarbowego i uzyskał wiedzę o wydanej decyzji.
Nadto podkreśliła, że wszystkie pisma urząd skarbowy wysyłał na adres miejsca zamieszkania, tj. [...], a tam od połowy czerwca (z przerwami na szpital) nie przebywał. Pisma nie były odbierane (lekarz zalecił rehabilitację, zmianę środowiska, ograniczenia jakiejkolwiek aktywności zawodowej, społecznej). Wskazała, że była przekonany, że sprawa została zakończona, bowiem składała wyjaśnienia, złożyła stosowne korekty i wpłaciła należności. Ponadto pracownik urzędu skarbowego, wiedział, że jest chora i może przebywać w szpitalu albo na rehabilitacji. Z tego względu organ kontaktował się z nią e-mailem bądź telefonicznie. Stąd była przekonana, że w przyszłości też w tej sprawie ta forma kontaktu będzie zachowana. Tymczasem nie została poinformowana, że została wydana decyzja.
Odnosząc się do wniosku organ wskazał, że podatnik nie uprawdopodobnił, że uchybienie nastąpiło bez jego winy.
Jak argumentował, brak winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych i można mówić o nim tylko wówczas, gdy dopełnienie czynności w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody niezależnej od strony. Powszechnie przyjmuje się - jako kryterium przy ocenie istnienia winy lub jej braku w uchybieniu terminu procesowego - obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie.
Przepis art. 162 § 1 O.p. nie uzależnia uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia, co oznacza, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu, wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej, ale także lżejszej jej postaci - niedbalstwa.
W ocenie organu, korespondencja z Pierwszego Urzędu Skarbowego w Lublinie (m. in. postanowienie o wszczęciu postępowania, czy też decyzja Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Lublinie z 14 września 2023 r.) zostały doręczona prawidłowo, na adres strony figurujący w rejestrach i ewidencjach urzędu, a także konsekwentnie wskazywany przez stronę w trybie art. 150 § 4 O.p. (doręczenie zastępcze). Taki doręczenie stanowi fikcję prawną polegającą na uznaniu doręczenia za skuteczne mimo, że strona postępowania faktycznie nie zapoznała się z treścią kierowanej do niej korespondencji. Doręczenie w tym trybie znajduje zastosowanie wówczas, gdy nie ma możliwości dokonania doręczenia osobie fizycznej w trybie art. 148 § 1 i art. 149 O.p., a więc niemożliwe jest doręczenie korespondencji w taki sposób, by strona postępowania mogła się z nią rzeczywiście zapoznać. Doręczenie zastępcze w trybie art. 150 O.p. ma na celu umożliwienie prowadzenia postępowania w sytuacji, gdy strona uchyla się od podejmowania korespondencji i stanowi przejaw dążenia do zapewnienia skuteczności podejmowanych czynności procesowych.
Oczywistym jest, że dla dokonania doręczenia stronie postępowania, czy to w trybie art. 148 O.p., czy w trybie tzw. fikcji prawnej doręczenia, organ musi dysponować adresem podatnika (miejsca zamieszkania albo adresem do doręczeń w kraju). Organy administracji publicznej, czy też podatkowej mają obowiązek uwzględniania danych zawartych w różnego rodzaju rejestrach publicznych. Ponadto w toku prowadzonych postępowań strony tych postępowań mogą wskazywać inne, niż wynikające z ewidencji, adresy dla doręczeń. W konsekwencji organy administracji zasadniczo mają obowiązek dokonywania doręczeń pism urzędowych na adresy podane w ewidencjach - chyba, że strona postępowania wskaże inny adres. Oznacza to, że organy te nie mają obowiązku prowadzenia postępowań zmierzających do weryfikacji danych wynikających z tych rejestrów.
Trudno oczekiwać, że organ każdorazowo przed wysłaniem korespondencji będzie prowadził szeroko zakrojone czynności w celu ustalenia adresu strony. Taki obowiązek powstałby dopiero wówczas, gdyby w toku postępowania organ powziął wątpliwości co do prawidłowości podanego przez stronę adresu (np. korespondencja wróciłaby z adnotacją, że adresat wyprowadził się). Tymczasem z analizy akt sprawy, korespondencja przekazywana na adres wynikający z urzędowych rejestrów nie wracała z adnotacjami, które mogłyby nasunąć wątpliwości co do jego prawidłowości.
Ponadto zdaniem organu, strona mając wiedzę o czasowym opuszczeniu miejsca zamieszkania chociażby z powodu choroby powinna fakt ten zgłosić do urzędu skarbowego, wskazując adres do korespondencji, zwłaszcza, że posiadała wiedze o toczących się czynnościach sprawdzających oraz uczestniczyła w nich składając stosowne wyjaśnienia. Już choćby w tej sytuacji nie sposób przyjąć, że strona nie wiedziała o tym, że może w przyszłości spodziewać się dalszej korespondencji w tej mierze. Brak podjęcia takich czynności skutkuje koniecznością przypisania stronie winy, w stopniu co najmniej niedbalstwa.
Ponadto - zdaniem organu - w świetle zasad doświadczenia życiowego wydaje się mało prawdopodobne, aby przez wiele miesięcy podatnik nie przebywał w miejscu zamieszkania, nawet jeśli miało to charakter chwilowy (odbiór korespondencji, faktur za tzw. media, korzystanie rzeczy osobistych, sprawdzenie stanu technicznego i zabezpieczeń mieszkania, itp.).
W ocenie organu, powołane powyżej okoliczności nie pozwalają na stwierdzenie, że niedotrzymanie terminu nastąpiło bez winy stron. Nie sposób także uznać, że uchybienie terminu spowodowała wyjątkowa okoliczność, której zaistnienie było nagłe i nieprzewidziane.
Na powyższe postanowienie, podatnik wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie wnosząc o jego uchylenie.
W jej uzasadnieniu wyjaśnił, że sprawa dotyczy przychodu osiągniętego ze sprzedaży nieruchomości jako przychodu korzystający ze zwolnienia podatkowego. W toku czynności sprawdzających dotyczących tej sprawy był wielokrotnie wzywany do złożenia wyjaśnień, przedłożenia różnych dokumentów oraz złożenia korekty deklaracji, co też zostało zrobione.
Dodał, że w toku czynności sprawdzających pracownik urzędu kontaktował się z nim telefonicznie oraz za pomocą poczty mailowej. Na każde wezwanie się stawiał bądź w zakreślonym terminie udzielał stosownych wyjaśnień. Pracownik Urzędu zapewnił go na piśmie, że w tej sprawie będzie kontaktował się telefonicznie bądź mailowo. Po złożeniu korekty sądził że sprawa jest zamknięta. Nie otrzymałem również żadnej informacji zwrotnej.
Z uwagi na pogłębiająca się chorobę w trakcie trwania czynności przebywał i przebywa poza miejscem zamieszkania. Ma zwolnienia lekarskie o niezdolności do pracy z powodu choroby, zaświadczenie o hospitalizacji. Dawał temu wyraz w wyjaśnieniach składanych w toku czynności sprawdzających. Organ jednak inaczej niż w toku czynności sprawdzających postanowił mu wysłać korespondencję na adres jego zamieszkania o czym nie miał żadnej świadomości. O sprawie dowiedział się dopiero w momencie zajęcia mu rachunku bankowego.
Dodał, że jego sprawy podatkowe dotyczące działalności gospodarczej prowadzi biuro rachunkowe, które w jego imieniu podpisuje i składa deklaracje, pliki JPK oraz rozliczne wyjaśnienia dotyczące bieżącej działalności. Organ nie próbował wyjaśnić również w biurze rachunkowym dlaczego adresowana do niego korespondencja nie jest odbierana w miejscu zamieszkania.
Jego zdaniem miał natomiast usprawiedliwione podstawy do konstatacji, że kwestie podatkowe są już zakończone. Urząd nie odpowiedział na złożoną przeze niego korektę rozliczenia PIT-39 więc przyjął, że sprawa się zakończyła, tym bardziej, że pracownik prowadzący sprawę wielokrotnie telefonicznie zapewniał go, że w sprawie kontaktować się będzie telefonicznie (na dowód licznych rozmów telefonicznych z tym pracownikiem posiada wydruki z połączeń tzw. bilingi).
Jego zdanie organ, w świetle zasad ogólnych postępowania oraz art. 160 O.p. powinien chociaż raz podjąć próbę powiadomienia telefonicznego, czy mailowego o prowadzonym postępowaniu, mając na uwadze, że sposób ten był skuteczny w toku czynności sprawdzających, a cała korespondencja w postępowaniu nie jest przez niego odbierana. Nie ponosi zatem winy w niedoręczeniu mu pism. Faktem jest, że wiedział o czynnościach, czynnie w nich uczestniczył, wielokrotnie wskazywał że jest chory i przebywa poza miejscem zamieszkania. W związku z tym liczył, że ewentualny kontakt będzie odbywał się na zasadach dotychczasowych. Lecz nagle kontakt elektroniczny ze strony urzędu się urywa. Brak odpowiedzi na korektę deklaracji i nagle organ wysyła korespondencję pocztą na prawidłowo zgłoszony adres zamieszkania. Korespondencja ta nie jest odbierana. Żadne pismo od wszczęcia do decyzji nie zostało odebrane. Urząd rezygnuje z jakiejkolwiek próby kontaktu telefonicznego czy mailowego, pomimo, że procedura daje taką możliwość oraz, że zapewniał podatnika pisemnie, że będzie taką formę w tej sprawie stosował. Nie szuka kontaktu z podatnikiem za pośrednictwem księgowej, która została upoważniona do składania deklaracji. Nie stara się wyjaśnić faktu braku kontaktu z wcześniej żywo zainteresowanym sprawą podatnikiem. Błyskawicznie przeprowadza postępowanie bez jakiekolwiek udziału strony i wydaje skrajnie niekorzystną dla niej decyzję.
Zdaniem skarżącego takie działanie rażąco narusza prawo. Jest sprzeczne z podstawowymi zasadami ogólnymi postępowania podatkowego, w tym z zasadą zapewnienie stronie czynnego udziału w postępowaniu podatkowym i zasadą pogłębiania zaufania do organów oraz z konstytucyjnymi zasadami postępowania dwuinstancyjnego oraz zasadą prawa do sądu. To działanie spowodowało, że organ przyczynił się w znacznym stopniu do uchybienia terminu do wniesienia odwołania.
Z całokształtu sprawy wynika, ze Urząd celowo wprowadził go jako osobę ciężko chorą w błąd deklarując kontakt telefoniczny i "udając" że korekta zakończyła sprawę, żeby "zaocznie" przeprowadzić postępowanie i wydać naruszającą prawo decyzję od której nie będzie możliwości odwołania.
Ponadto podniósł, że organ w zaskarżonym postanowieniu daje przykład opłaty za media itp. wskazując, że musiał chwilowo przebywać w mieszkaniu. Jak zaznaczył opłaty za media dostaje za pośrednictwem eBoka z powiadomieniem mailowym.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując swe dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zajął w tej sprawie następujące stanowisko.
Skarga jest uzasadniona.
Badając legalność zaskarżonego postanowienia sąd stwierdził, że organ je wydający naruszył przepisy postępowania, a mianowicie art. 162 § 1, art. 121 § 1 i 2 oraz art. 187 § 1 O.p. i naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Przedmiotem kontroli sądu w niniejszej sprawie jest postanowienie organu odmawiające skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu podatkowego pierwszej instancji z 14 września 2023 r. określającej zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych. Kwestią zatem, która podlegała ocenie było zastosowanie przepisów dotyczących przywrócenia terminu i zasadności jego odmowy.
Zgodnie z dyspozycją art. 162 § 1 O.p w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin (art. 162 § 2 O.p.).
Zaskarżonym postanowieniem organ stwierdził, iż skarżący nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. W związku z powyższym odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i stwierdził brak podstaw formalnoprawnych do wszczęcia postępowania odwoławczego.
Z przedstawionym powyżej stanowiskiem organu na tle stanu faktycznego, jaki zaistniał w niniejszej sprawie nie sposób się zgodzić.
Po pierwsze podkreślić należy, że instytucja przywrócenia terminu ma chronić przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu dla podjęcia czynności procesowej przez stronę lub innych uczestników postępowania. Gdy zatem zostaną łącznie spełnione przesłanki, wskazane w art. 162 § 1 O.p., organ ma obowiązek przywrócić termin. Organ nie działa tutaj w granicach uznania administracyjnego.
Po drugie należy zauważyć, że wnioskodawca ma jedynie uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Zarówno orzecznictwo, jak i piśmiennictwo są zgodne, że uprawdopodobnienie istnienia tej przesłanki (braku winy) jest środkiem zastępczym dowodu w ścisłym tego słowa znaczeniu i nie daje pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie (por. wyrok NSA z 4 czerwca 2002 r. sygn. akt II SA/Kr 1977/00). W piśmiennictwie uprawdopodobnienie określa się jako ułatwione postępowanie dowodowe, postępowanie zmierzające do uwiarygodnienia twierdzeń, surogat, namiastkę dowodu bądź środek zastępczy dowodu niedający pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie (M. Iżykowski, Charakterystyka prawna uprawdopodobnienia w postępowaniu cywilnym, Nowe Prawo 1980, nr 3, s. 75). Uprawdopodobnienie nie oznacza więc udowodnienia braku winy. Istota uprawdopodobnienia sprowadza się do przekonania organu o przynajmniej prawdopodobieństwie zaistnienia okoliczności mających wpływ na brak winy w uchybieniu terminu. Uprawdopodobnić (którym to pojęciem posługuje się art. 162 § 1 O.p.) to "sprawić, że coś staje się prawdopodobne". Z kolei przez prawdopodobną należy rozumieć sytuację, która wydaje się być prawdziwa; jest duża szansa, że się wydarzyła. Różnica pomiędzy udowodnieniem a uprawdopodobnieniem nie polega na obniżeniu wiarygodności stwierdzonych faktów, lecz jedynie na pewnym odformalizowaniu czynności zmierzających do ich ustalenia. Uprawdopodobnienie należy zatem rozumieć jako obiektywny stan wiedzy, w świetle której istnienie danego faktu jest wysoce prawdopodobne. Z kolei brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy.
Przyjmując powyższe uwagi ogólne wskazać należy, że decyzja organu pierwszej instancji została skarżącemu doręczona w trybie art. 150 § 4 O.p. Doręczenie w trybie doręczenia zastępczego, uznaje się za równoznaczne z doręczeniem korespondencji samemu adresatowi. Nie jest przy tym sporne, że jeżeli w dacie doręczenia strona nie mieszka lub przez dłuższy czas nie przebywa pod adresem, na który dokonano doręczenia, to wobec niepowiadomienia o tym organów przez dokonanie odpowiedniej aktualizacji rejestrów urzędowych, które adres ten zawierały, nie może skutecznie zarzucać naruszenia art. 150 § 4 O.p. (por. wyrok NSA z 31 maja 2022 r., II FSK 740/21). W takiej jednak sytuacji może wnosić o przywrócenie terminu, któremu uchybiła w związku z doręczaniem korespondencji w trybie art. 150 § 4 O.p.
W tym kontekście wyjaśnić należy, że spór w sprawie nie dotyczy skuteczności doręczenia, a w związku z tym poprawności adresu zamieszkania strony na który wysłana została decyzji organu pierwszej instancji. Zbędnym zatem było wskazywanie przez organ, że organy podatkowe mają obowiązek dokonywania doręczeń pism urzędowych na adresy podane w odpowiednich rejestrach. Kwestia ta jest oczywista i w sprawie bezsporna. Skarżący nigdy nie wskazywał, że adres na który organ dokonał doręczenia decyzji, był adresem wadliwym lub nieaktualnych.
Istota sporu sprowadza się natomiast do tego, czy skarżący w istniejących w sprawie okolicznościach w istocie mógł przypuszczać, że w okresie przebywania przez niego na zwolnieniu lekarskim zostanie do niego skierowana przedmiotowa decyzja administracyjna.
Zdaniem sądu skarżący mógł przypuszczać, że taka okoliczność nie będzie miała miejsca, co w istocie wyklucza jego winę w niedochowaniu terminu, a tym samym uzasadnia wniosek o jego przywrócenie.
Za akt sprawy bezspornie wynika, że w okresie od 5 września 2023 r. do 4 października 2023 r. skarżący przebywał na zwolnieniu lekarskim, a zatem w czasie przypadającym na wydanie przez organ pierwszej instancji decyzji i jej doręczenie. O ile sam fakt choroby - sam w sobie - nie jest równoznaczny z brakiem winy w uchybieniu terminu, to przy rozważaniu tej kwestii nie można abstrahować od istniejących w sprawie okoliczności. Te natomiast wskazują, że skarżący od dłuższego czasu posiadał problemy zdrowotne o których również informował organ w toku prowadzonych czynności sprawdzających. W toku tych czynności kontaktował się z organem za pomocą poczty elektronicznej. W jednym z pism pracownica organu poinformowała go, że w prowadzonych przez organ sprawach będzie się z nim kontaktowała telefonicznie na numer przez niego podany. Bezspornym zatem jest, że organ dysponowała zarówno adresem poczty elektronicznej skarżącego jak i jego numerem telefony oraz, że wiedział o jego problemach zdrowotnych. Bezspornym również jest, że skarżący czynnie uczestniczył w czynnościach organu korzystając ze wskazanych instrumentów komunikacji.
Ponadto z niezakwestionowanych przez organ twierdzeń skarżącego wynika, że w zakresie przedmiotowego zobowiązania podatkowego skarżący złożył korektę zeznania podatkowego (PIT-39) i uiścił zgodny z nią zaległy podatek. Organ natomiast w żaden sposób nie odpowiedział na złożoną korektę.
W ocenie sądu przywołane okoliczności uprawdopodabniają twierdzenia strony o braku posiadania przypuszczeń co do otrzymania decyzji w okresie przebywania przez niego na zwolnieniu lekarskim, które jak wynika z jego twierdzeń wiązało się z koniecznością opuszczenia miejsca zamieszkania.
Jednocześnie skarżący mając na uwadze dotychczasowy przebieg kontaktów z organem mógł oczekiwać, że w sytuacji pojawienia się nowych okoliczności organ zawiadomi go o nich w dotychczasowy sposób, a tym samym, że nie ma obowiązku zgłaszania do organu faktu opuszczenia miejsca zamieszkania i wskazania nowego adresu do korespondencji.
Jak wskazano wyżej zawarta w art. 162 § 1 O.p. przesłanka braku zawinienia jest warunkiem koniecznym przywrócenia terminu do dokonania przez stronę spóźnionej czynności w postępowaniu podatkowym. Przy ocenie tej przesłanki nie można jednak pominąć tego, czy przyczyną uchybienia terminu jest wyłącznie zachowanie samej strony czy również zachowanie organu mogące stronę zdezorientować lub wprowadzić ją w błąd. W okolicznościach niniejszej sprawy, takie okoliczności miały miejsce, co należy, w ocenie sądu, zakwalifikować jako okoliczność wyłączającą winę strony w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania.
W tym zakresie, w ocenie sądu, nie można stawiać skarżącemu zarzutu nienależytego dbania o swoje interesy. Wręcz przeciwnie skarżący mając na uwadze swoje przewlekłe problemy zdrowotne, wiążące się z pobytami w szpitalu oraz rehabilitacją poza miejscem zamieszkania udostępnił organowi podatkowemu swój numer telefonu oraz adres poczty elektronicznej celem stałego kontaktu z organem, który przecież wielokrotnie w ten sposób kontaktował się ze skarżącym.
Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że zaskarżone postanowienie zostało wydane z naruszeniem art. 162 § 1, art. 121 § 1 i 2 oraz art. 187 § 1 O.p. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dokonując analizy spełnienia wszystkich przesłanek przywrócenia terminu, organ odwoławczy powinien bowiem uznać - z uwagi za wskazane wyżej okoliczności - brak winy po stronie podatnika będącej przesłanką uzasadniającą złożenie wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania.
W tym stanie rzeczy sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. orzekł o uchyleniu zaskarżonego postanowienia jako wydanego z istotnym naruszeniem przepisów postępowania mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
Konsekwencją uwzględnienia skargi było orzeczenie o obowiązku zwrotu przez organ na rzecz skarżącego, na podstawie art. 200, art. 205 § 1 oraz art. 210 § 2 p.p.s.a., poniesionych przez niego kosztów postępowania sądowego, które obejmują wpis sądowy w wysokości 100 zł.
Rozpatrzenie sprawy w trybie uproszczonym nastąpiło na podstawie art. 119 pkt 3 w związku z art. 120 p.p.s.a. powołanej ustawy, który to przepis dopuszcza stosowanie powyższego trybu, jeśli przedmiotem skargi jest m.in. postanowienie kończące postępowanie.
Ponownie rozpoznając wniosek strony o przywrócenie terminu organ przeanalizuje faktyczne i prawne okoliczności sprawy, a następnie wyda stosowne rozstrzygnięcie, z uwzględnieniem oceny prawnej zawartej w niniejszym uzasadnieniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło