II SA/Lu 184/22

WyrokWSA w Lublinie2022-04-26

Skład orzekający: Jerzy Parchomiuk, Joanna Cylc – Malec, Brygida Myszyńska – Guziur

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej, spowodowane pobytem strony za granicą w celach zarobkowych i nieprzekazaniem korespondencji przez domownika, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że pobyt strony za granicą w celach zarobkowych oraz fakt, że korespondencję odebrał domownik, który jej nie przekazał, nie stanowią wystarczających podstaw do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Strona powinna wykazać się większą starannością, np. poprzez ustanowienie pełnomocnika lub wskazanie innego adresu do doręczeń, aby zapewnić sobie terminowe doręczenie decyzji i możliwość wniesienia odwołania.
Stan faktyczny
Skarżąca J. D. wniosła odwołanie od decyzji Starosty, ale złożyła je po terminie, jednocześnie wnosząc o przywrócenie terminu. Jako przyczynę uchybienia terminu podała pobyt za granicą w celach zarobkowych oraz fakt, że decyzję odebrała jej matka, która nie przekazała jej korespondencji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy. Skarżąca zaskarżyła postanowienie SKO do WSA, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jerzy Parchomiuk Sędziowie Sędzia WSA Joanna Cylc – Malec (sprawozdawca) Asesor sądowy Brygida Myszyńska – Guziur po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 26 kwietnia 2022 r. sprawy ze skargi J. D. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...]., znak: [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę. Postanowieniem z dnia [...] r. [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze po rozpatrzeniu wniosku J. D. na podstawie art. 59 § 2 w związku z art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty [...] z dnia [...] r., znak: [...] odmawiającej dokonania zmiany decyzji Wójta Gminy D. z dnia [...] r., znak: [...], w sprawie uzyskania przez H. K. prawa własności zabudowanej działki [...], położonej we wsi M., oznaczonej poprzednio w ewidencji gruntów numerem [...] o pow. 0,27 ha. W uzasadnieniu wyjaśniono, że w związku z nieobecnością J. D. w miejscu zamieszkania, decyzja organu I instancji została doręczona za pokwitowaniem w dniu [...]. B. D. jako dorosłemu domownikowi. W dniu [...] r. J. D. wniosła odwołanie od tej decyzji wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu, wskazując na epidemię i pobyt za granicą. W wykonaniu wezwania do dokładnego określenia przyczyny uchybienia terminu, pełnomocnik skarżącej podniosła, że skarżąca często wyjeżdża za granicę do pracy, również w dniu doręczenia jej decyzji organu I instancji przebywała za granicą i wróciła do kraju w dniu [...] r. Kolegium nie uwzględniło wniosku o przywrócenie terminu: Wskazało, że w świetle art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. przywrócenie terminu na prośbę zainteresowanego jest możliwe, jeżeli osoba zainteresowana uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, wniosek o przywrócenie terminu złożony zostanie w terminie siedmiu dni od dnia ustania przeszkody, która uniemożliwiła dochowanie terminu, jednocześnie ze złożeniem prośby zainteresowany dokona czynności, dla której zakreślony był termin. Kolegium stwierdziło, że skarżąca nie uprawdopodobniła, że nie mogła wnieść odwołania w terminie. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Może więc mieć miejsce jedynie wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (tak: wyrok NSA z dnia 14 stycznia 2000 r., sygn. akt I SA/Gd 794/99). Od strony postępowania należy oczekiwać i wymagać szczególnej staranności w zakresie prowadzenia swoich spraw. Pobyt skarżącej za granicą w celach zarobkowych nie stanowi natomiast takiej okoliczności. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie J. D., reprezentowana przez pełnomocnika B. G., domagała się uchylenia zaskarżonego postanowienia, zarzucając jego wydanie z naruszeniem art. 58 § 1 k.p.a. Podniosła, że nie doręczono ani jej, ani pełnomocnikowi żadnej korespondencji ze Starostwa [...]; o tym, że była jakaś korespondencja do niej, pełnomocnik dowiedział się dopiero po kilku dniach, w rozmowie telefonicznej z B. D.. Następnie, ok. [...]. pełnomocnik odebrał pismo od B. D. i zorientował się, że jest to decyzja Starosty [...], od której J. D. może złożyć odwołanie. Z uwagi na to, że pełnomocnik nie posiadał w tym dniu pełnomocnictwa do działania w jej imieniu, nie mógł wnieść odwołania, które wniosła sama skarżąca już po powrocie do Polski w dniu [...]. w piątek wieczorem. W tym dniu sporządziła i podpisała odwołanie, które wysłała do Kolegium w dniu [...] r. Uzasadniając wniosek o przywrócenie terminu skarżąca podniosła, że nie mogła wcześniej przyjechać zza granicy, ponieważ pracuje tam zarobkowo. Nie miała też wpływu na to, że korespondencję odebrała jej 70-letnia matka, która korespondencji jej nie przekazała. W związku z tym, gdy tylko dowiedziała się o doręczonej decyzji, natychmiast podjęła kroki, aby jak najszybciej wrócić do kraju i złożyć odwołanie. Nie miała też możliwości udzielenia pełnomocnictwa na odległość, ponieważ najszybszy list priorytetowy, biorąc dodatkowo pod uwagę COVID-19 nie dotarłby do Polski wcześniej, niż jej przyjazd do Polski. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje: W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że sprawa została rozpoznana w trybie uproszonym na posiedzeniu niejawnym podstawie art. 119 pkt 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022r., poz.329), dalej jako "p.p.s.a". Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2021 r., poz. 137) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Orzeczenie organu (m.in. postanowienie) może zostać uchylone w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności mogących być podstawą wznowienia postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie Sąd nie dopatrzył się takich naruszeń. Podstawą wydania zaskarżonego postanowienia był przepis art. 58 § 1 i 2 k.p.a., który stanowi, że w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin, na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyn uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Zgodnie z orzecznictwem sądowoadministracyjnym - na co słusznie zwracał uwagę organ - przywrócenie terminu może nastąpić jedynie z ważnych przyczyn. Będzie to miało miejsce tylko wówczas, gdy wystąpi obiektywna uniemożliwiająca dokonanie czynności przeszkoda, niezależna od woli zainteresowanego, której nie mógł usunąć za pomocą sił i środków normalnie dostępnych, przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, a przy tym przeszkoda powstała w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej. Przeszkoda ta ma być od strony niezależna, trudna do przezwyciężenia (zob. wyrok NSA z dnia 13 grudnia 2017 r., sygn. akt II GSK 2857/17). Należy podkreślić, że przepis art. 58 k.p.a. nie uzależnia uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia, co oznacza, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji; przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (zob. wyrok NSA z dnia 22 marca 2019 r., sygn. akt: I OSK 1850/17). Brak winy w powyższym rozumieniu wymaga uprawdopodobnienia przez stronę ubiegającą się o przywrócenie terminu. Strona powinna więc wskazać okoliczności świadczące o tym, że mimo zachowania należytej staranności nie mogła dokonać czynności w terminie z powodu istnienia przeszkody od niej niezależnej, trudnej w danych warunkach do przezwyciężenia. W ocenie Sądu, zasadnie organ odwoławczy stwierdził, że przedstawione przez skarżącą okoliczności nie są wystarczające do uznania, że spóźniła się ona z wniesieniem odwołania bez swojej winy. Skarżąca podnosi, że w dacie doręczenia jej kwestionowanej decyzji organu I instancji przebywała w celach zarobkowych za granicą, przesyłkę odebrała (bez jej wiedzy i upoważnienia) jej starsza matka (dorosły domownik) w dniu 9 listopada 2021r., która jej o tym fakcie nie poinformowała; dopiero na skutek zainteresowania sprawą jej zięcia - B. G., któremu następnie udzieliła pełnomocnictwa, dowiedziała się o doręczonej decyzji; natychmiast po powrocie do Polski, tj. [...]. sporządziła odwołanie, które wysłała w dniu [...]. na adres organu. Jej zdaniem, powyższe okoliczności świadczą o braku winy i uzasadniają przywrócenie terminu. Sąd nie podziela stanowiska skarżącej. Przede wszystkim nie można pominąć, że sprawa została wszczęta na wniosek samej skarżącej z [...]., która domagała się od organu zmiany wskazanej decyzji Wójta Gminy D.. Skoro skarżąca sama wszczęła postępowanie, powinna była wykazać się szczególną dbałością o to, by sprawa zakończyła się zgodnie z jej żądaniem, obejmowało to także dbanie o zachowanie terminów procesowych. Każda osoba, która jest zainteresowana wynikiem sprawy, powinna wykazać się czujnością i zapobiegliwością. Przejawem troski o własne sprawy, w sytuacji koniecznego wyjazdu z miejsca zamieszkania w toku toczącego się postępowania, jest wskazanie odpowiedniego adresu do doręczeń albo ustanowienie w tym celu pełnomocnika, który odbierze korespondencję, czy dopilnuje terminów do dokonania czynności procesowych niezbędnych dla ochrony praw strony. Niewątpliwie skarżąca miała taką możliwość, ustanowiła przecież jako pełnomocnika w sprawie swojego zięcia B. G., z tym, że nastąpiło to już po upływie terminu do wniesienia odwołania. W związku z tym, stanowisko organu odwoławczego, że uchybieniu terminu do wniesienia odwołania było przez skarżącą zawinione (wynikało z niedołożenia przez nią dostatecznej dbałości o własne sprawy) jest trafne, tym bardziej, że skarżąca sama wskazała, że spodziewała się decyzji organu do [...]. (k.25). Skarżąca podnosi, że przesyłkę odebrała jej starsza (70 lat) mama, o czym jej nie poinformowała. Doręczenie takie było zgodne z obowiązującymi przepisami, tj. z art. 43 k.p.a. Ustawodawca przyjął, że osoby, które ze sobą zamieszkują, przekażą niezwłocznie odebraną przesyłkę jej adresatowi. Osoba należycie dbająca o własne sprawy, powinna uprzedzić domownika, że może nadejść korespondencja urzędowa, którą należy jej niezwłocznie przekazać. Jeśli natomiast strona ma jakiekolwiek wątpliwości co do tego, czy przesyłka zostanie jej przez domownika przekazana (np. ze względu na podeszły wiek, czy stan zdrowia domownika), powinna wskazać inny adres do doręczeń. W niniejszej sprawie skarżąca nie wykazała, by w związku z wyjazdem za granicę podjęła wszelkie możliwe czynności, by w razie wydania niekorzystnej dla niej decyzji przez organ I instancji, wnieść odwołanie z zachowaniem terminu. Nie zachodziły więc tego typu przeszkody, które uniemożliwiły jej wniesienie odwołania w terminie (osobiście bądź przez pełnomocnika). Z tych względów skarga została oddalona na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło