II SA/Lu 237/12
WyrokWSA w Lublinie2012-04-17
Skład orzekający: Witold Falczyński, Joanna Cylc-Malec, Krystyna Sidor
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy można przywrócić termin do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej, jeśli strona powołuje się na brak świadomości i działanie pod wpływem błędu, nie zapoznając się z treścią doręczonej decyzji?Ratio decidendi
Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Brak zapoznania się z treścią doręczonej decyzji z powodu pilnych spraw osobistych lub błędnego przekonania o braku konieczności składania odwołania, nie stanowi wystarczającej przesłanki do przywrócenia terminu, gdyż nie uprawdopodabnia braku winy w uchybieniu terminowi. Strona powinna wykazać się należytą starannością w dbaniu o swoje interesy.Stan faktyczny
E. G. złożyła odwołanie od decyzji Wójta Gminy odmawiającej przyznania zasiłku celowego w dniu 2 lutego 2012 r., mimo że decyzja została jej doręczona 20 czerwca 2011 r. Wraz z odwołaniem wniosła o przywrócenie terminu, tłumacząc to brakiem świadomości i działaniem pod wpływem błędu, gdyż myślała, że nie musi składać odwołania, skoro sprawa dotycząca tego samego zasiłku była już rozpatrywana. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu i stwierdziło uchybienie terminu. E. G. zaskarżyła postanowienie SKO do WSA, domagając się przywrócenia terminu i zmiany decyzji Wójta.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę E. G. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Witold Falczyński, Sędziowie Sędzia WSA Joanna Cylc-Malec (sprawozdawca), Sędzia NSA Krystyna Sidor, Protokolant Referent Marzena Okoń, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 17 kwietnia 2012 r. sprawy ze skargi E. G. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie uchybienia i odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji odmawiającej przyznania bezzwrotnego zasiłku celowego oddala skargę.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze zaskarżonym postanowieniem z dnia [...] r., wskazując na treść art. 59 § 2 w zw. z art. 58 § 1 i art. 134 w zw. z art. 129 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego, dalej: k.p.a.: odmówiło E. G. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wójta Gminy z dnia [...] r. Nr [...] (pkt 1) i jednocześnie stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania (pkt 2).
Orzeczenie to zapadło w następującym stanie faktycznym:
Decyzją z dnia [...] r. Wójt Gminy odmówił E. G. przyznania pomocy w formie bezzwrotnego zasiłku celowego na pokrycie kosztów związanych z usuwaniem skutków powodzi (remont budynku mieszkalnego położonego w K., gm. W.). Decyzja ta została doręczona E. G. w dniu 20 czerwca 2011 r., co potwierdza zwrotne poświadczenie odbioru.
W dniu 2 lutego 2012 r. od tej decyzji E. G. wniosła odwołanie. Strona wraz z odwołaniem złożyła prośbę o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania uzasadniając ją brakiem świadomości i działaniem pod wpływem błędu. Zaznaczyła, iż w tym okresie złożyła w SKO skargę na decyzję Wójta Gminy dotyczącą zasiłku celowego na pokrycie kosztów remontu wywołanych powodzią w maju i czerwcu 2010 r. Powyższe spowodowało, iż błędnie myślała, że jeżeli sprawa dotyczy tego samego zasiłku to nie trzeba składać drugi raz odwołania.
Uzasadniając zaskarżone postanowienie Kolegium przywołało treść art. 127 § 2 k.p.a. i wyjaśniło, że z godnie z art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy.
Kolegium wskazało, iż decyzja Wójta Gminy z dnia [...] r. została doręczona stronie w dniu 20 czerwca 2011 r., wobec czego 14-dniowy termin do złożenia odwołania upłynął w dniu 4 lipca 2011 r. Wobec powyższego bezspornym jest, iż składając w dniu 2 lutego 2012r. odwołanie strona uchybiła powyższemu terminowi.
Dalej organ podniósł, iż powołanie się na błąd nie jest samo przez się okolicznością uprawdopodobniającą, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Oceniając brak winy w uchybieniu terminu należy wziąć pod uwagę "obiektywny miernik staranności", jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy". Oznacza to, że dla przywrócenia terminu strona powinna uprawdopodobnić, że dopełnienie czynności było niemożliwe z powodu przeszkody nagłej i nie do przezwyciężenia, tj. takiej, której strona nie mogła przezwyciężyć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
W ocenie Kolegium powołując się na błędne mniemanie, że nie było konieczne składanie odwołania strona faktycznie powołała się na nieznajomość prawa i postępowania przed organami publicznymi. Jednakże tego rodzaju okoliczność nie może być warunkiem przywrócenia terminu. Nadto organ dodał, że strona była pouczona w decyzji z dnia 17 czerwca 2011 r. o przysługującym jej prawie wniesienia odwołania.
W tych okolicznościach - zdaniem Kolegium - brak było podstaw do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, a w konsekwencji należało stwierdzić uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie E.G. wniosła o zmianę rozstrzygnięcia Kolegium i przywrócenie uchybionego terminu oraz zmianę decyzji Wójta Gminy i przyznanie zasiłku na odbudowę domu zniszczonego przez powódź.
W uzasadnieniu skarżąca podniosła, iż nie wiedziała, że otrzymała decyzję z dnia [...] r. . W tym dniu (20 czerwca 2011 r.) odwoziła bowiem córkę do szpitala na operację kolana i to było dla niej najważniejsze. Ponadto koperta w której doręczono jej tą decyzję nie nosiła znamion listu urzędowego, brak na niej jakichkolwiek pieczątek i w ogóle nie zarejestrowała jej wpływu w swojej pamięci. Dodała również, że sprawa dotycząca zasiłku celowego była w tym czasie rozpatrywana przez SKO oraz Sąd Administracyjny w Lublinie, a ona nie wiedziała, że sprawa może iść "dwutorowo" i że w tym samym czasie być w dwóch miejscach. Dodała, iż osobiście nie występowała do Wójta Gminy lecz czekała na rozstrzygnięcie sprawy w Sądzie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację wyrażoną w zaskarżonym postanowieniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje.
Skarga jest niezasadna, gdyż zaskarżone postanowienie jest zgodne z prawem.
Przystępując do rozpoznania skargi E. G. rozpocząć należy od przywołania treści art. 129 § 2 k.p.a., stanowiącego, iż odwołanie od decyzji administracyjnej organu pierwszej instancji wnosi się w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie.
Odwołanie wniesione przez stronę z uchybieniem powyższego terminu oznacza, że czynność ta jest bezskuteczna, zaś organ odwoławczy obowiązany jest - stosownie do art. 134 k.p.a. - stwierdzić w drodze postanowienia uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Uchybienie terminu nie pozbawia jednakże strony możliwości obrony jej interesów. Zgodnie bowiem z art. 58 § 1 k,p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeśli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. O przywróceniu terminu do wniesienia odwołania postanawia ostatecznie, stosownie do przepisu art. 59 § 2 k.p.a., organ właściwy do rozpatrzenia odwołania.
Zastrzec jednak należy, że ustanowiona w powołanych przepisach instytucja procesowa przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy. Jej celem jest ochrona jednostki przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu dla podjęcia czynności procesowej przez stronę lub uczestników postępowania. Uchybiony termin do dokonania czynności należy bowiem przywrócić, jeśli łącznie zostaną spełnione określone przesłanki, a mianowicie: strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu; wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi; jednocześnie z wnioskiem zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin; we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu oraz powstaną ujemne dla strony skutki w zakresie postępowania.
W okolicznościach niniejszej sprawy podstawowe znaczenie dla rozpoznania i rozstrzygnięcia złożonego przez skarżącą wniosku o przywrócenie terminu ma przesłanka braku winy. Zasadnie wskazało Kolegium, iż przy ocenie tej przesłanki należy brać pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przywrócenie terminu może mieć miejsce jedynie wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez stronę zalicza się m. in. przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar, nieprawidłowe doręczenie pisma. Tylko w takich warunkach można przyjąć brak winy strony w uchybieniu terminu. Przywrócenie terminu nie jest natomiast możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (por. postanowienie NSA z 25 września 1998 r., SA/Łd 575/98, Lex nr 36221, wyrok NSA z dnia 13 października 1999r., III SA 1436/99, Lex nr 40057, wyrok NSA z dnia 25 maja 1998 r., IV SA 2162/96, Lex nr 43285, wyrok NSA z dnia 20 maja 1998 r., I SA/Ka 1718/96, Lex nr 33415).
Co więcej przepis art. 58 § 1 k.p.a. nie uzależnia uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. To zaś oznacza, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej (przy rozumieniu umyślności jako zamierzonego działania sprzecznego z regułą lub regułami postępowania bądź na powstrzymaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania - por. W. Czachórski: Zobowiązania - zarys wykładu, Warszawa 1983, str. 171), ale także lżejszej jej postaci - niedbalstwa (rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy - por. W. Czachórski, op. cit, str. 171-172 czy Z. Banaszczyk (w:) Kodeks cywilny. Komentarz pod red. K. Pietrzykowskiego, Warszawa 1999, t. I, str. 930). Wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga zatem wykazania, iż mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody, uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, iż w ocenie Sądu organ orzekający w sprawie prawidłowo przyjął, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu przedmiotowego terminu.
Nie zapoznanie się z doręczoną skarżącej decyzją z uwagi na konieczność odwiezienia córki do szpitala oraz brak przypuszczeń o możliwości wydania decyzji przez organ nie może bowiem w okolicznościach niniejszej sprawy stanowić wystarczającej przesłanki przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, na które to okoliczności skarżąca powołała się we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
Bezspornym jest, że decyzję organu pierwszej instancji z dnia [...] r. doręczono skarżącej osobiście w dniu 20 czerwca 2011 r., co potwierdza zwrotne potwierdzenie odbioru tej decyzji. Ustawowy termin do wniesienia odwołania upłynął zatem w dniu 4 lipca 2011 r. Natomiast skarżąca dopiero w dniu 2 lutego 2012 r. (zatem przeszło po pół roku) złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od powyższej decyzji. Nadto z jej twierdzeń wynika, iż o decyzji tej dowiedziała się od Kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej. Okoliczność ta wskazuje natomiast, że skarżąca przez pół roku nawet nie zapoznała się z treścią doręczonej jej decyzji z dnia 17 czerwca 2011 r. Działanie takie nie może natomiast być akceptowane. Nie tylko powinnością strony postępowania administracyjnego lecz każdego obywatela jest zapoznawanie się z doręczaną mu korespondencją. Obowiązek ten ulega wzmocnieniu odnośnie osób w stosunku do których prowadzone jest jakiekolwiek postępowanie administracyjne, gdzie obowiązuje zasada pisemności, co oznacza, że strona o wszelkich czynnościach organu zawiadamiana jest za pomocą poczty. Zważyć również należy, że strona nie jest zobowiązana do zapoznania się z decyzją w dniu jej doręczenia i złożenia w tym dniu odwołania. Jeśli nawet przyjąć, że skarżąca w dacie doręczenia jej decyzji, tj. w dniu 20 czerwca 2011 r. nie mogła zapoznać się z jej treścią z uwagi na obowiązek odwiezienia córki do szpitala na operację kolana, mogła to uczynić w kolejnych dniach, w których nie występowała już żadna przeszkoda. Strona ma bowiem zgodnie art. 129 § 2 k.p.a. czternaście dni na złożenie odwołania, które nie wymaga szczegółowego uzasadnienia lecz wystarcza, że strona złoży do organu pismo z którego wynika, iż jest niezadowolona z wydanej decyzji. Tym samym fakt, że po otrzymaniu decyzji strona nie zapoznała się z jej treścią, nie może być traktowany jako niezawinione niedochowanie terminu. Strona nie wykazała się bowiem wymaganą należytą starannością w dbaniu o własne interesy chroniącą przed negatywnymi konsekwencjami, co w pełni uzasadnia zarzut niedbalstwa w prowadzeniu swoich spraw, a to - jak już wyżej wskazano - wyklucza wyłączenie winy w uchybieniu terminu, którego również nie usprawiedliwia brak oznaczenia na kopercie, w której doręczono skarżącej decyzję jej nadawcy.
O możliwości przywrócenia uchybionego terminu nie świadczy również brak wiedzy skarżącej, co do możliwości wydania przez Wójta Gminy decyzji przed dniem rozpatrzenia skargi E. G. na decyzję Kolegium z dnia [...]r. Decyzją tą Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję Wójta Gminy z dnia [...] r. i umorzyło postępowanie pierwszej instancji. Jak podał organ powodem wydania takiego rozstrzygnięcia była ustalona okoliczność rozpatrzenia wniosku skarżącej przez niewłaściwy, ustalany zgodnie z miejscem zamieszkania skarżącej organ. W uzasadnieniu tej decyzji Kolegium wprost natomiast wskazało, że wniosek skarżącej o przyznanie zasiłku celowego na usunięcie skutków powodzi powinien zostać przekazany do organu miejsca zamieszkania skarżącej (tu Wójta Gminy ), co też w sprawie nastąpiło. Wniesienie zaś skargi na przywołaną decyzję Kolegium nie wstrzymywało dalszego postępowania organów. Zgodnie bowiem z przepisem art. 61 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r,, Poz. 270) wniesienie skargi nie wstrzymuje wykonania aktu lub czynności. W sprawie oznaczonej sygn. akt II SA/Lu 489/11, również skarżąca nie zgłosiła wniosku o wstrzymanie wykonania tej decyzji. Tym samym zaskarżona decyzja Kolegium z dnia 11 maja 2011 r. od czasu jej wydania była wykonalna, co rodziło obowiązek bezzwłocznego rozpatrzenia wniosku przez organ, zgodnie z wytycznymi Kolegium, bez konieczności czekania na rozstrzygnięcie Sądu.
Reasumując, brak jest podstaw tak faktycznych, jak również prawnych do uznania zaskarżonego postanowienia za wydane z naruszeniem prawa. W ocenie Sądu słusznie organ przyjął, iż uchybienie terminu w sprawie nastąpiło w wyniku niezachowania przez stronę należytej staranności, której można było od niej wymagać. Odmowa przywrócenia terminu była zatem zasadna, a tym samym wydane w jego następstwie postanowienie o stwierdzeniu wniesienia odwołania z uchybieniem terminu było zgodne z obowiązującym prawem.
W tym stanie rzeczy, Sąd działając na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę jako niezasadną oddalił.
Należy jednocześnie wyjaśnić, że sąd administracyjny nie jest uprawniony do przywrócenia terminu do złożenia środka odwoławczego w postępowaniu przed organami administracji publicznej, a zatem zawarty w skardze wniosek w tym przedmiocie nie mógł zostać uwzględniony.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło