II SA/Lu 655/08
WyrokWSA w Lublinie2008-12-11
Skład orzekający: Grażyna Pawlos-Janusz, Witold Falczyński, Ewa Ibrom
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wspólnota mieszkaniowa jako władający nieruchomością wspólną ponosi odpowiedzialność za usunięcie drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia, nawet jeśli faktyczne usunięcie zleciła podmiotowi trzeciemu lub dokonał tego jeden z członków zarządu?Ratio decidendi
Wspólnota mieszkaniowa, jako władający nieruchomością wspólną, jest zobowiązana do uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów. Ponosi ona odpowiedzialność administracyjną za usunięcie drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia, nawet jeśli czynność tę zleciła innemu podmiotowi lub dokonał jej jeden z członków zarządu. Odpowiedzialność ta wynika z faktu, że wspólnota jest podmiotem zobowiązanym do ubiegania się o zezwolenie, a nie z bezpośredniego wykonania wycinki.Stan faktyczny
Wspólnota Mieszkaniowa została obciążona karą pieniężną za usunięcie drzewa i krzewów bez wymaganego zezwolenia. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta wymierzającą karę. Wspólnota zarzuciła organom błędy w ustaleniu sprawcy, naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym brak zapewnienia czynnego udziału w postępowaniu. Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając decyzję organów za zgodną z prawem.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Grażyna Pawlos-Janusz, Sędziowie Sędzia NSA Witold Falczyński, Sędzia WSA Ewa Ibrom (sprawozdawca), Protokolant Referent stażysta Marzena Okoń, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 1 grudnia 2008 r. sprawy ze skargi Wspólnoty Mieszkaniowej [...] w L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...]. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzew i krzewów oddala skargę.
Decyzją z dnia 18 lipca 2008 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta z dnia 2 czerwca 2008 r., o wymierzeniu Wspólnocie Mieszkaniowej przy ul. H. [...] w L. kary pieniężnej w wysokości 21.503,16 zł za usunięcie bez wymaganego zezwolenia drzewa jesion i krzewów z terenu nieruchomości przy ul. H. [...] w L.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy wskazał, że z terenu działki należącej do Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. H. [...] w L. usunięto bez wymaganego zezwolenia drzewo jesion i krzewy na powierzchni 9 m2. Kolegium podkreśliło, że usunięcie drzew i krzewów z terenu nieruchomości mogło nastąpić jedynie za zezwoleniem Prezydenta Miasta wydanym na wniosek władającej Wspólnoty. W tej sprawie część wspólna nieruchomości (również w sytuacji, gdy rosną na niej drzewa i krzewy) nie służy wyłącznie do użytku właścicieli poszczególnych lokali, ale do współkorzystania przez wszystkich członków Wspólnoty Mieszkaniowej, a zatem obowiązek utrzymania we właściwym stanie drzew i krzewów rosnących na tej części wspólnej nieruchomości obciążał Wspólnotę. W związku z tym Wspólnota Mieszkaniowa, która zaniechała uprzedniego uzyskania zezwolenia właściwego organu na wycięcie drzewa z części wspólnej nieruchomości, ma zdaniem Kolegium, przymiot strony w niniejszym postępowaniu.
Kolegium wskazało również, że wbrew twierdzeniom odwołującej się Wspólnoty, kara za usunięcie drzew i krzewów bez zezwolenia nie może być nałożona na wskazanego przez nią sprawcę nielegalnego usunięcia roślin. Z materiału dowodowego zgromadzonego w tej sprawie wynika, że wycinka drzew bez zezwolenia została dokonana za zgodą Zarządu Wspólnoty, reprezentowanego przez dwóch członków. Kolegium nie dało przy tym wiary zmienionemu oświadczeniu jednego z członków Zarządu Wspólnoty, iż wyłącznie on ponosi odpowiedzialność za wycięcie drzewa i krzewów. Zdaniem organu dla rozstrzygnięcia tej sprawy nie jest istotne ustalenie, czy faktycznie jeden z członków Zarządu dokonał nielegalnej wycinki, gdyż fakt wycięcia jest bezsporny, a ewentualne rozliczenia regresowe pomiędzy Wspólnotą a jej Zarządem nie mogą być rozstrzygane w postępowaniu administracyjnym.
W ocenie organu odwoławczego stronie została zapewniona możliwość czynnego udziału w każdym stadium postępowania, a kwestionowanie przez Wspólnotę dopiero na obecnym etapie postępowania faktu nielegalnego usunięcia drzewa i krzewów z terenu należącej do niej nieruchomości nie może odnieść zamierzonego skutku. Ponadto, skoro strona nie zaskarżała wydanego wcześniej postanowienia organu pierwszej instancji o zawieszeniu postępowania w sprawie, to podnoszone przez nią obecnie w tym zakresie zarzuty są bez znaczenia dla wyniku sprawy.
Niezasadny jest również zdaniem Kolegium zarzut strony, co do niewłaściwego obliczenia stawki podstawowej przy wyliczeniu kary, w związku z tym, że Wspólnota Mieszkaniowa jest zbiorem osób fizycznych. Zakwalifikowanie tego podmiotu jako tzw. ułomnej osoby prawnej wyłączało możliwość zastosowania stawek wymierzania kar przewidzianych dal osób fizycznych.
Od decyzji Kolegium skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie wniosła Wspólnota Mieszkaniowa przy ul. H. [...] w L. Zaskarżonej decyzji Wspólnota zarzuciła: 1) sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego, polegającą na błędnym przyjęciu, iż ponosi ona odpowiedzialność za nielegalna wycinkę, 2) rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 47k i 47l ustawy z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody, poprzez ich błędną wykładnię, prowadzącą do bezzasadnego nałożenia kary pieniężnej na władającego nieruchomością, a nie na podmiot odpowiedzialny za niedozwolone usunięcie drzewa i krzewów, 3) rażące naruszenie prawa procesowego, w stopniu mającym wpływ na treść decyzji, tj. art. 7, 10, 77, 79 i 80 k.p.a., poprzez niedokładne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i nieprawidłowe ustalenie wszystkich stron postępowania skutkujące niezapewnieniem stronom czynnego udziału w każdym stadium postępowania, w szczególności poprzez niewezwanie do wzięcia udziału w sprawie J. J. i P. T. oraz niezapewnienie skarżącej możliwości wzięcia czynnego udziału w każdym stadium postępowania, tj. niezawiadomienie jej o terminie przeprowadzenia oględzin, w trakcie których nie była ona reprezentowana właściwie, a także art. 61 § 4 k.p.a., poprzez niezawiadomienie stron o wszczęciu postępowania. W związku z tym wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji.
Wspólnota Mieszkaniowa podkreśliła, iż nie kwestionuje, że byłaby podmiotem uprawnionym do wystąpienia o zezwolenie na wycinkę drzewa, w przeciwieństwie jednak do art. 47e ustawy z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody, art. 47k tej ustawy nie zawęża grupy podmiotów, na które może być nałożona kara, do "władających" terenem, na którym doszło do nieuprawnionego działania. Organy nie ustaliły prawidłowo, który podmiot faktycznie "władał" nieruchomością w chwili wycięcia drzewa i krzewów. Zdaniem strony, podmiotem tym był wykonawca robót budowlanych prowadzonych na terenie nieruchomości przy ul. H. [...] w L., na podstawie umowy, której kopię dołączono do skargi. Organy nie wyjaśniły również wskazywanej przez J. J. okoliczności, iż to on ponosi osobistą odpowiedzialność za nielegalne usunięcie drzewa i krzewów. Wbrew stanowisku Kolegium, wątpliwości z tym związanych nie rozstrzyga pismo Wspólnoty z dnia 28 lipca 2003 r. skierowane do Dyrektora Miejskiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Skarżąca podkreśliła również, iż czynności polegające na usunięciu drzew i krzewów, skoro są zagrożone tak wysoką karą pieniężną, przekraczają zakres czynności zwykłego zarządu. W tym wypadku zastosowanie winien mieć zatem art. 39 w zw. z art. 331 k.c., zgodnie z którym umowa zawarta z przekroczeniem zasad reprezentacji jest umową nieważną i nie może być sanowana przez późniejsze potwierdzenie tej czynności. Jeżeli zatem do usunięcia drzewa doszło w wyniku działania jednego tylko członka Zarządu Wspólnoty, bez powzięcia uprzedniej decyzji w tym zakresie przez Zarząd działający kolegialnie, to należy uznać, że osoba ta działała we własnym imieniu i na własną rzecz.
W ocenie skarżącej Wspólnoty, jako strony powinny być wezwane do udziału w sprawie wszystkie osoby, które mogły być uznane za sprawcę samowolnego usunięcia drzewa i krzewów.
Skarżąca zarzuciła również, iż nie została zawiadomiona o wszczęciu postępowania, a pierwszą czynnością procesową organu pierwszej instancji było przeprowadzenie oględzin nieruchomości w dniu 25 lipca 2003 r., o czym skarżąca nie została poinformowana i dlatego nie można uznać, że czynność ta została dokonana z jej udziałem. Udział w tej czynności wziął jedynie J. J., któremu nie zostało udzielone pełnomocnictwo przez Zarząd Wspólnoty do reprezentowania jej w tym postępowaniu, a działając samodzielnie nie mógł on Wspólnoty reprezentować, wobec obowiązującej dwuosobowej zasady reprezentacji. Organy administracji nie mogły zatem oprzeć swych rozstrzygnięć na ustaleniach uzyskanych w wyniku wadliwie przeprowadzonych oględzin, zwłaszcza, iż ustalenia te są bardzo nieprecyzyjne (nie wynika z nich, na jakiej wysokości drzewo zostało ścięte).
Błędne są także ustalenia wynikające z opinii biegłego dopuszczonej jako dowód przez organ pierwszej instancji. Sprzeczne z zasadami logiki jest bowiem oszacowanie przez biegłego wielkości obwodu na wysokości 130 cm większej niż na wysokości ścięcia drzewa.
Zdaniem skarżącej, organy administracji mimo wynikającego z przepisów postępowania obowiązku, nie przeprowadziły w sprawie rozprawy administracyjnej z udziałem wszystkich stron postępowania, naruszając tym samym art. 89 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę organ drugiej instancji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje:
Skarga jest niezasadna, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
W niniejszej sprawie, na mocy art. 158 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. Nr 92, poz. 880 ze zm.), mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody (tekst jednolity Dz.U. z 2001 r. Nr 99, poz. 1079 ze zm.), powoływanej w dalszej części uzasadnienia jako: "ustawa".
Zgodnie z art. 47e ust. 1 i 2 ustawy władający nieruchomością obowiązani są do utrzymywania we właściwym stanie drzew oraz krzewów rosnących na nieruchomościach będących w ich władaniu. Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić za zezwoleniem wójta, burmistrza albo prezydenta miasta wydanym na wniosek władającego.
W myśl art. 47k ustawy za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia, wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną.
W doktrynie i orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że administracyjna kara pieniężna, przewidziana w art. 47 k ustawy może być wymierzona tylko temu podmiotowi, który zobowiązany byłby do ubiegania się o zezwolenie na wycięcie drzew lub krzewów. Podkreśla się, że podmiotem, który uprawniony jest do ubiegania się o wydanie decyzji zezwalającej na usunięcie drzew lub krzewów jest jednostka, którą przepisy ustawy określają mianem "władającego". Za władającego uznaje się przede wszystkim właściciela nieruchomości, własność jest bowiem podstawową formą władania nieruchomością. Obowiązkiem organu jest zatem ustalenie, czy podmiot, który usunął drzewa i krzewy, jest władającym nieruchomością w rozumieniu przepisów ustawy, a zatem czy mógłby uzyskać zezwolenie na ich usunięcie. W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że nieruchomość, z której drzewo i krzewy zostały usunięte stanowi współwłasność właścicieli poszczególnych lokali w budynku przy ul. H. [...], tworzących z mocy art. 6 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (tekst jednolity Dz.U. z 2000 r., Nr 80, poz. 903 ze zm.) wspólnotę mieszkaniową. Wspólnota jest zatem władającym nieruchomością w rozumieniu ustawy. W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że wspólnota mieszkaniowa jest stroną w sprawie o zezwolenie na usunięcie drzew i krzewów z nieruchomości wspólnej (por. przykładowo: uchwałę NSA z dnia 26 listopada 2001 r., OPK 19/01,ONSA 2002, nr 2, poz. 68). Obciąża ją obowiązek utrzymywania we właściwym stanie drzew i krzewów rosnących na nieruchomości wspólnej i w razie potrzeby usunięcia drzew czy krzewów, to ona zobowiązana jest do wystąpienia o stosowne zezwolenie. Oznacza to, że także w przypadku decyzji w sprawie wymierzenia kary pieniężnej za zniszczenie drzew lub krzewów na nieruchomości wspólnej, stroną postępowania jest wspólnota mieszkaniowa.
W orzecznictwie wskazuje się również, że nieistotne jest, czy władający nieruchomością dokonał osobiście wycięcia drzew, czy też zlecił tę czynność innemu podmiotowi. Władający nieruchomością ponosi odpowiedzialność za czyny osób trzecich, działających na jego zlecenie.
W niniejszej sprawie skarżąca Wspólnota podnosiła, że nie dokonano jednoznacznych ustaleń, co do określenia faktycznego sprawcy wycięcia drzewa i krzewów i wskazywano w tym zakresie na samowolne działania, a także nieuprawnione oświadczenia J. J., pełniącego funkcję członka Zarządu Wspólnoty. W ocenie Sądu jest to zarzut bezzasadny. Treść oświadczenia złożonego podczas wizji lokalnej w dniu 25 lipca 2003 r., a więc w niedługim czasie po usunięciu drzew, wskazuje, że jedynym powodem, dla którego Wspólnota nie wystąpiła o zezwolenie była nieznajomość przepisów prawnych. Niezwłocznie po wizji lokalnej Zarząd skarżącej Wspólnoty Mieszkaniowej, reprezentowany przez J. J. i M. K., w piśmie z dnia 28 lipca 2003 r. wyjaśnił, że działania te wynikały z nieświadomości i miały na celu poprawę bezpieczeństwa mieszkańców. Podobne argumenty przedstawił Zarząd Wspólnoty w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji z dnia 27 sierpnia 2003 r.
Zaniechanie przez skarżącą Wspólnotę Mieszkaniową obowiązku uzyskania zezwolenia właściwego organu na usunięcia drzewa i krzewów, skutkuje wymierzeniem kary pieniężnej temu podmiotowi. Należy podkreślić, że organ administracji był w tym przypadku zobowiązany do wydania orzeczenia w przedmiocie kary, gdyż przepisy prawne nie pozostawiały tej kwestii uznaniu administracyjnemu. Brak też było podstaw do umorzenia takiej kary, bez względu na fakt podjęcia następnie przez podmiot obciążony jakiekolwiek działań poprawiających stan środowiska (np. nowe nasadzenia roślin).
Zdaniem Sądu prawidłowa była również wysokość orzeczonej kary pieniężnej.
W myśl art. 47l ust. 1-7 ustawy jednostkowe stawki kary nie mogą przekroczyć za jeden centymetr obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm, trzykrotnej stawki jednostkowej opłaty przewidzianej dla danego rodzaju lub gatunku (odmiany) drzewa. Tryb nakładania tych kar pieniężnych miał ostać określony przez ministra właściwego do spraw środowiska w drodze rozporządzenia, ustalającego przypadki zawieszania obowiązku uiszczania kary oraz współczynniki różnicujące wysokość kar nakładanych na osoby fizyczne. Natomiast jednostkowe stawki kar za usuwanie drzew miały zostać określone przez Radę Ministrów, w drodze rozporządzenia, ustalającego rodzaje i gatunki (odmiany) drzew, za których usunięcie pobiera się kary, oraz jednostkowe stawki tych kar oraz współczynniki różnicujące wysokość kar. Stawki kar za zniszczenie jednego metra kwadratowego wynoszą krzewów określono w wysokości 26% podstawy jednostkowych stawek opłat, o jakiej mowa w art. 47h ust.1 ustawy.
Obliczając wysokość tej kary organy administracji prawidłowo zastosowały przepisy rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 26 czerwca 2003 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni albo drzew lub krzewów (Dz. U. Nr 113, poz. 1074), wydanego na podstawie delegacji zawartej w art. 47l ust. 2 ustawy.
Zgodnie z § 4 ust. 1 powołanego rozporządzenia osobom fizycznym za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia albo zniszczenie drzewa lub krzewu karę pieniężna nakłada się, stosując jednostkowe stawki kar, przemnożone przez współczynnik 0,1. Przepis ten nie może mieć zastosowania wobec wspólnoty mieszkaniowej, gdyż podmiot ten, choć jego członkami mogą być wyłącznie osoby fizyczne, stanowi jednostkę organizacyjną, nie będącą osobą prawną, której ustawa przyznaje zdolność prawną (por. uchwałę SN z dnia 21 grudnia 2007 r., III CZP 65/07, OSNCP 2008, nr 7-8, poz. 69). W myśl bowiem art. 6 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości, tworzy wspólnotę mieszkaniową, która może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana. W tej sytuacji do wspólnoty mieszkaniowej znajduje zastosowanie art. 331 kodeksu cywilnego (w brzmieniu obowiązującym od dnia 25 września 2003 r.), stanowiący, iż do jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną, stosuje się odpowiednio przepisy o osobach prawnych.
Zarzut skarżącej dotyczący konieczności stosowania wskaźnika 0,1 w naliczaniu kary pieniężnej, w przypadku, gdy taka kara zostaje nałożona na wspólnotę mieszkaniową, jest zatem nietrafny.
Organy administracji przeprowadziły również prawidłowo postępowanie wyjaśniające w zakresie określenia wysokości kary w przypadku usuniętego drzewa.
W świetle powołanego wyżej art. 47l ust. 1 ustawy jednostkowe stawki administracyjnej kary pieniężnej za wycięcie drzewa nie mogą przekroczyć za 1 cm obwodu pnia drzewa - mierzonego na wysokości 130 cm - trzykrotnej stawki jednostkowej opłaty dla danego rodzaju lub gatunku (odmiany) drzewa. Oznacza to, że obwód pnia drzewa musi być mierzony na wysokości 130 cm danego rodzaju lub gatunku drzewa, czyli nie może być mierzony na wysokości ścięcia drzewa. W tym zakresie jest to obowiązek ustawowy, od którego nie może odstąpić właściwy organ. Ponadto, gdy jest to konieczne, organ prowadzący postępowanie może powołać biegłego w celu oszacowania obwodu ściętego pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm (por. wyrok WSA w Lublinie z dnia 25 marca 2004 r., II SA/Lu 267/03, LEX nr 152599).
Organ pierwszej instancji w celu oszacowania obwodu ściętego pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm dopuścił dowód z opinii biegłego rzeczoznawcy w zakresie dendrologii. W opinii sporządzonej w dniu 6 października 2006 r. rzeczoznawca w zakresie dendrologii W. M. wyliczył, iż obwód ściętego jesiona na wysokości 130 cm wynosił około 87 cm.
W oparciu o te ustalenia, organ pierwszej instancji prawidłowo wymierzył karę za usunięcie bez wymaganego zezwolenia drzewa jesion oraz 9 m2 krzewów rosnących na terenie nieruchomości przy ul. H. [...] w L. (działka nr ewid. [...]) w wysokości łącznej 21.503,16 zł. Organ wyjaśnił, że wysokość tej kary została obliczona poprzez zsumowanie kwoty 19.575,00 zł, będącej iloczynem obwodu ściętego jesiona mierzonego na wysokości 130 cm, tj. 87 cm i stawki 225,00 zł oraz kwoty 1.928,16 zł, będącej iloczynem powierzchni usuniętych krzewów, to jest 9 m2 oraz stawek 26 % i 824 zł.
Zarzuty skarżącej Wspólnoty, co do wadliwości wskazanej wyżej opinii biegłego dendrologa nie zasługują na uwzględnienie.
Opinia ta została w ocenie Sądu została sporządzona zgodnie z obowiązującymi przepisami, jest spójna, nie zawiera żadnych niejasności, ani też nie budzi wątpliwości co do prawidłowości ustaleń poczynionych przez biegłego z zakresu dendrologii. Wbrew twierdzeniom strony nie można przyjąć, że wynikający z tej opinii wniosek, co do wielkości obwodu ściętego drzewa na wysokości 130 cm jest sprzeczny z zasadami logiki. Należy mieć na względzie, iż ani Sąd, ani też strona nie dysponuje wiadomościami specjalnymi z zakresu dendrologii, pozwalającymi na merytoryczną ocenę ustaleń biegłego. Jeżeli strona kwestionuje prawidłowość sporządzonej opinii, powinna była w toku postępowania przed organami administracji wnioskować o powołanie opinii innego biegłego rzeczoznawcy o wymaganej w tej sprawie specjalności, bądź też złożyć opinię sporządzoną na własne zlecenie, z której wynikałyby inne wnioski niż z opinii sporządzonej na zlecenie organu. Takich czynności procesowych skarżąca nie podjęła. Z akt sprawy wynika, że pismem z dnia 27 grudnia 2006 r. organ pierwszej instancji, po otrzymaniu wnioskowanej opinii biegłego, poinformował stronę o możliwości zapoznania się z aktami sprawy i wyrażenia stanowiska co do całości dowodów i żądań zawartych w tych aktach, w tym co do omawianej opinii biegłego. W dniu 9 stycznia 2007 r. członek Zarządu skarżącej Wspólnoty zapoznał się z całością materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, nie zgłaszając przy tym żadnych zarzutów wobec opinii biegłego ani wniosków dowodowych.
Orzeczenie sądu administracyjnego powołane przez skarżącą zostało wydane w innych okolicznościach faktycznych i prawnych i nie wiąże składu orzekającego w niniejszej sprawie.
Nie został naruszony w niniejszym postępowaniu art. 89 § 1 k.p.a., zgodnie z którym, organ administracji przeprowadza w toku postępowania rozprawę w każdym przypadku, gdy zapewni to przyspieszenie lub uproszczenie postępowania bądź osiągnięcie celu wychowawczego albo gdy wymaga tego przepis prawa. Przepisy ustawy ani żadne inne przepisy szczególne nie wymagały przeprowadzenia rozprawy administracyjnej w niniejszej sprawie z udziałem wszystkich stron postępowania. Ocena organów obu instancji, iż nie było podstaw do przeprowadzenia rozprawy w celu przyspieszenia lub uproszczenia postępowania lub też osiągnięcia celu wychowawczego, zdaniem Sądu prawa nie narusza.
Prawidłowo został również ustalony przez organy krąg stron postępowania administracyjnego w tej sprawie. Stroną w postępowaniu w przedmiocie wymierzenia kary za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia jest podmiot, który obowiązany był ubiegać się o zezwolenie na wycięcie drzew lub krzewów, a nie są nią inne podmioty, takie jak w szczególności osoba, która faktycznie dokonała usunięcia drzewa lub krzewów, czy wykonawca robót budowlanych na nieruchomości, na terenie której rosło wycięte drzewo lub krzewy. Wbrew zatem stanowisku skarżącej Wspólnoty stronami postępowania administracyjnego w rozpoznawanej sprawie nie mogli być członek Zarządu tej Wspólnoty J. J. i P. T., reprezentujący wykonawcę robót budowlanych, to jest firmę "P. B." B. P. U.-H. P. T.
Ponownie należy podkreślić, że nieistotne jest, czy władający nieruchomością dokonał osobiście wycięcia drzew, czy też zlecił tę czynność innemu podmiotowi. Władający nieruchomością ponosi odpowiedzialność za czyny osób trzecich, działających na jego zlecenie.
Postępowanie administracyjne było prowadzone w niniejszej sprawie z zachowaniem reguł wynikających z art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. Organy administracji obu instancji prawidłowo prowadziły postępowanie, wydając rozstrzygnięcie w oparciu o wyczerpująco zebrany materiał dowodowy. Należy podkreślić, iż w obszernym uzasadnieniu decyzji organu drugiej instancji zostały prawidłowo wyjaśnione wszystkie wątpliwości dotyczące stanu sprawy.
Sąd nie dopatrzył się również naruszeń innych przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W szczególności niezasadny jest zarzut naruszenia art. 10 k.p.a., poprzez niezapewnienie skarżącej możliwości wzięcia czynnego udziału w każdym stadium postępowania, to jest niezawiadomienie jej o terminie przeprowadzenia oględzin, w trakcie których nie była ona reprezentowana właściwie, a także art. 61 § 4 k.p.a., poprzez niezawiadomienie stron o wszczęciu postępowania.
Podnieść należy, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalony jest pogląd, że zarzut naruszenia przepisu art. 10 § 1 k.p.a. przez niezawiadomienie strony o zebraniu materiału dowodowego i możliwości składania wniosków może odnieść skutek wówczas, gdy strona wykaże, iż zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych (por. przykładowo wyrok NSA z dnia 18 maja 2006 r., II OSK 831/05, ONSAiWSA 2006, nr 6, poz. 157). Podkreśla się, że dopiero wykazanie, że naruszenie przez organ administracji publicznej zasady czynnego udziału strony w postępowaniu administracyjnym poprzez niepowiadomienie jej o zgromadzeniu materiału dowodowego i możliwości zapoznania się z tym materiałem oraz o możliwości składania wniosków dowodowych, uniemożliwiło stronie podjęcie konkretnie wskazanej czynności procesowej (najczęściej w sferze postępowania dowodowego), a także wykazanie, że uchybienie to miało istotny wpływ na wynik sprawy, daje podstawy do przyjęcia, że doszło do naruszenia art. 10 k.p.a. (wyrok NSA z dnia 24 maja 2007 r., II GSK 4/07, niepubl.).
Stawiając zarzut naruszenia art. 10 k.p.a. nie wskazała skarżąca jakichkolwiek dowodów, których nie mogła zgłosić w postępowaniu z powodu niezawiadomienia jej o możliwości zgłaszania dowodów. Nie wskazała również, jakiej czynności procesowej nie mogła dokonać na skutek naruszenia art. 10 § 1 k.p.a.
Co do naruszenia art. 61 § 4 k.p.a., nakazującego zawiadomić o wszczęciu postępowania z urzędu lub na żądanie jednej ze stron, wszystkie osoby będące stronami w sprawie, stwierdzić należy, że wprawdzie w aktach sprawy brak zawiadomienia skarżącej o wszczęciu postępowania, jednak skarżąca o toczącym się postępowaniu w sprawie była poinformowana od samego jego początku. Należy bowiem podkreślić, iż w postępowaniu tym, toczącym się już od lipca 2003 r., wydawane były już kilkakrotnie przez organy administracji obu instancji decyzje, które były skarżącej doręczane i które miała możliwość kwestionowania w administracyjnym toku instancji, z którego to prawa skarżąca korzystała. W pierwszej czynności procesowej, jaką było w tej sprawie przeprowadzenie "wizji lokalnej" w dniu 25 lipca 2003 r., skarżąca Wspólnota Mieszkaniowa była reprezentowana przez jednego członka jej Zarządu. Nie można więc uznać obecnie, iż o czynności tej nie posiadała wiedzy, skoro uczestniczył w niej jeden z członków Zarządu skarżącej Wspólnoty.
Z tych wszystkich względów, wobec braku podstaw do uwzględnienia skargi, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło