II SA/Lu 721/10
WyrokWSA w Lublinie2011-02-08
Skład orzekający: Bogusław Wiśniewski, Krystyna Sidor, Maria Wieczorek-Zalewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja nakazująca przywrócenie stosunków wodnych na gruncie, zmienionych przez właściciela działki, może zostać wydana bez wykazania rzeczywistej szkody na gruntach sąsiednich?Ratio decidendi
Dla zastosowania art. 29 ust. 1 ustawy Prawo wodne konieczne jest nie tylko ustalenie zmiany stanu wody na gruncie, ale także wykazanie, że zmiana ta wywiera szkodliwy wpływ na grunty sąsiednie. Brak wykazania takiej szkody powoduje, że decyzja nakazująca przywrócenie stanu poprzedniego jest niewłaściwa i powinna zostać uchylona.Stan faktyczny
Wójt Gminy nakazał E. K. usunięcie grobli ziemnej usypanej na jego działce, która zmieniła kierunek spływu wód powierzchniowych na działkę sąsiednią M. A. Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało decyzję. E. K. zaskarżył decyzję, zarzucając brak wykazania szkody na działce sąsiedniej oraz naruszenie prawa do zapoznania się z aktami sprawy. Grobla została usypana w celu zabezpieczenia działki E. K. przed wodami opadowymi i nieczystościami z sąsiedniej stodoły.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w przedmiocie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogusław Wiśniewski (sprawozdawca), Sędziowie Sędzia NSA Krystyna Sidor, Sędzia NSA Maria Wieczorek-Zalewska, Protokolant Starszy referent Beata Basak, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 8 lutego 2011 r. sprawy ze skargi E. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie uchyla zaskarżoną decyzję, która nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku.
Decyzją z dnia [...] Wójt Gminy T. D. nakazał E. K. przywrócenie w terminie do 15 sierpnia 2010 r. do stanu poprzedniego zmiany stanu wody na nieruchomości zabudowanej, oznaczonej w ewidencji gruntów numerem 710, położonej w L. M., poprzez usunięcie grobli ziemnej o długości 15,00 m i wysokości 75-80 cm, usytuowanej przy granicy z działką M. A.. W uzasadnieniu decyzji podano, że usunięcia grobli domagała się M. A. twierdząc, że jej wybudowanie zmieniło zmianę kierunku spływu wód powierzchniowych z pól na jej działkę. Ustalono, że za budynkiem stodoły od strony pól, przy granicy z działką wnioskodawczyni E. K. w miesiącu wrześniu 2009r. na swojej działce nr 710 usypał groblę ziemną o długości 15,00 m i wysokości 0,70 m. Powołany w sprawie biegły stwierdził, że na skutek budowy grobli zmianie uległ kierunek spływu wody z okolicznych pól. Dotychczas spływ ten na działkach 384/1, 710 i działkach sąsiednich odbywał się w kierunku północnym z niewielkim odchyleniem na zachód. Taki kierunek zachowany był do momentu napotkania na drodze spływu przeszkody w postaci budynków gospodarczych (stodoły na działce nr 384/1 i 384/2, której właścicielem jest R. T.). Ze względu na utrudniony przepływ w kierunku naturalnego odpływu woda na wysokości stodoły na działkach 384/2 i 384/1 płynęła w kierunku zachodnim, wzdłuż stodoły na działkę 710. Część wód przepływała natomiast przez stodołę na działce 384/1 i 384/2. Obecnie wykonanie grobli uniemożliwiło spływ wody z działki 384/1 na działkę 710. Teraz woda spiętrza się na działce 384/1 i 384/2 i przepływa tylko przez stodołę. Grobla uniemożliwia odpływ wody gromadzącej się na wysokości budynku gospodarczego (stodoły) na działkę 710, który był przed jej powstaniem. Wobec powyższego organ uznał, że działanie E. K. jest niezgodne z art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo wodne, które stanowi, że właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej, ani kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich.
Po rozpoznaniu odwołania E. K. Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało stanowisko organu I instancji. Także ten organ powołując się na sporządzoną w sprawie opinię biegłego posiadającego kwalifikacje do wykonywania dokumentacji hydrologicznych Nr 25/2004, stwierdził, że budowa grobli doprowadziła do zmiany kierunku spływu wody na gruncie M. A., co uzasadniało zastosowanie nakazu jej usunięcia. Organ zaznaczył, że wprawdzie obecnie nie stwierdzono szkód na działce M. A., wywołanych usypaniem grobli, ale w wyniku zmiany stosunków wodnych przez odwołującego istnieje możliwość, przy większych opadach lub nagłych roztopach, ich powstania, to zasadne jest zapobieżenie takim szkodom poprzez rozebranie usypanej grobli. Według Kolegium błędem organu I instancji było natomiast pozostawienie bez rozpoznania wniosku E. K. w sprawie zalewania jego działki przez wody opadowe i roztopowe skierowane przez M. A. Zarzut ten nie dotyczył jednak bezpośrednio zaskarżonej decyzji.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego E. K. zarzucił decyzji Kolegium brak wyjaśnienia, czy w związku ze zmianą stosunków wodnych na nieruchomości sąsiedniej nastąpiła szkoda, co jest warunkiem niezbędnym do zastosowania art. 29 ust. 1 i 3 prawa wodnego. W jego ocenie żadna szkoda nie nastąpiła, nie przeprowadzono także żadnej ekspertyzy pozwalającej na ocenę, czy określone zagrożenia w związku ze zmianą stosunków wodnych mogą nastąpić w przyszłości. Zdaniem skarżącego naruszono także art.10 kpa, gdyż przed wydaniem decyzji nie umożliwiono mu zapoznania się z aktami sprawy. Skarżący zwrócił uwagę na fakt, że zmienił stosunki wodne w celu uchronienia się przed poważnymi reperkusjami zdrowotnymi i przed wystąpieniem szkodliwego skutku na jego działce. Nasyp został bowiem usypany jako zabezpieczenie przed wodami opadowymi spływającymi z połaci dachu stodoły, znajdującej się na działce 384/1 i 384/2, a także przed nieczystościami pochodzącymi z nieskanalizowanego ustępu usytuowanego pod okapem tej stodoły. Podkreślił ponadto, że mimo uznaniowości decyzji co do zakresu podejmowanych działań, a więc przywrócenia do stanu poprzedniego lub wykonania określonych urządzeń zapobiegających szkodom, organ winien dokładnie uzasadnić motywy jakimi kierował się, narzucając określone rozwiązanie. Ma to znaczenie w sprawie, skoro dla zabezpieczenia przed spływem wód może być wykonany przepust w stodole należącej do M. A.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 29 ust.1 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne (tekst jednolity: Dz. U. z 2005 r. Nr 239, poz. 2019 ze zm.) właściciel gruntu nie może zmieniać stanu wody na gruncie ze szkodą dla gruntów sąsiednich, ma obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie także wskutek przypadku lub działania osób trzecich, a jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom (art.29 ust.2). Bezspornym w sprawie jest, że skarżący we wrześniu 2009r. na swojej działce oznaczonej nr 710 za budynkiem stodoły od strony pól, przy granicy z działką M. A. usypał wał ziemny o wysokości 75 – 80 cm i długości 15m. Nie ulega także wątpliwości, że skutkiem tego była zmiana kierunku spływu wód z pól przez działkę 384/1. Wbrew przekonaniu skarżącego wniosek ten został wyprowadzony w oparciu o materiał dowody zgromadzony i oceniony zgodnie z regułami określonymi kpa. Powołany w sprawie biegły z zakresu hydrologii w sposób czytelny i przejrzysty przedstawił stan wody na spornych nieruchomościach przed wybudowaniem nasypu oraz wyjaśnił w jaki sposób zmienił się kierunek spływu po jego usypaniu. Według opinii z marca 2010r., uzupełnionej 27 kwietnia 2010r., przed usypaniem nasypu spływ wody na działkach nr 384/1, nr 710 i działkach sąsiednich odbywał się w kierunku północnym z niewielkim odchyleniem na zachód. Przy stodole posadowionej w poprzek działek 384/1 i nr 384/2 woda płynęła w kierunku zachodnim wzdłuż stodoły na działkę nr 710, przy czym część wód przepływała przez stodołę na dz. nr 384/1 i nr 384/2. Natomiast po wykonaniu nasypu woda przestała spływać z działki nr 384/1 na działkę nr 710, natomiast zaczęła się spiętrzać i przepływać tylko przez stodołę. Również skarżący przyznał w skardze, że dokonał zmiany stosunków wodnych na gruncie, uzasadniając wykonanie nasypu koniecznością zabezpieczenia własnej nieruchomości przed wodami opadowymi spływającymi z połaci dachu stodoły, znajdującej się na działce 384/1 i 384/2, a także przed nieczystościami pochodzącymi z nieskanalizowanego ustępu usytuowanego pod okapem tej stodoły. W tej sytuacji zupełnie niezrozumiałe jest podnoszony zarzut jakoby zmiana stanu wody na gruncie nastąpiła wskutek wybudowania stodoły na działkach 384/1 i 384/2. Jej posadowienie w poprzek działek miało uniemożliwiać, w mniemaniu skarżącego, spływ wody. Warto jednak zauważyć, że jak wyjaśnił skarżący na rozprawie przed sądem, stodoła została wybudowana w latach 80 – tych, natomiast bezsprzecznie zmiana kierunku spływu wody nastąpiła po usypaniu przez niego nasypu w 2009r. W aktach sprawy brak jest jakichkolwiek informacji pozwalających stwierdzić, że już w dacie budowy stodoły skarżący dowodził zmiany kierunku spływu wody. Co więcej, z załączonego do akt sprawy szkicu sytuacyjnego (str.10 akt I instancji) wynika ponadto, że także skarżący wybudował stodołę w poprzek swojej działki, przy czym przylega ona wraz z innym budynkiem gospodarczym do stodoły znajdującej się na działce 384/1. Wyjaśnił także, że kolejny budynek gospodarczy w granicy nieruchomości M. A. wybudowała za jego zgodą. Stan ten został ujawniony także na mapkach załączonych do opinii sporządzonej przez biegłego. Prawdą jest, że budynki te nie zajmują całej nieruchomości, ale, jak przyznał skarżący, pozostawiony jest niezabudowany pas ziemi, to jednak w granicy z nieruchomością 384/1 budynki stanowią zwartą zabudowę. Bez wątpienia taki sposób zabudowy działek utrudniał spływ wody z pól, o czym świadczy choćby fakt, że część wody spływała przez stodołę na działce 384/1, nie ma to jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Decydujący jest bowiem sam fakt dokonania zmiany stanu wody na gruncie. Zauważyć przy tym należy, jak słusznie wywiódł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z dnia 31 marca 2009r. ( II SA/Lu 533/2008 Legalis), iż przepis art. 29 prawa wodnego nie uzależnia jego zastosowania od zachowania właściciela gruntu, którego dotyczą skutki zmiany stanu wody na gruncie. Bez znaczenia dla rozpoznania sprawy pozostaje także sugestia skarżącego, zawarta w odwołaniu od decyzji organu I instancji, według którego dla usunięcia problemu przepływu wody A. A. powinna wykonać kanał przepływowy przez budynki gospodarcze. Nakazy określone w art. 29 ust. 2 ustawy są bowiem kierowane do właścicieli nieruchomości, którzy dokonali zmiany stanu wody na gruncie, a nie do właścicieli, których skutki tej zmiany dotyczą. W tym trybie nie dokonuje się także żadnych regulacji stosunków wodnych na gruncie, na co trafnie zwrócił uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w wyroku z dnia 9 lipca 2009r. ( II SA/Ke 234/09 Legalis ).
Rację ma natomiast skarżący, podnosząc brak wyjaśnienia szkodliwego wpływu dokonanej zmiany kierunku spływu wody na nieruchomość M. A. W świetle powołanego przepisu art. 29 ust.1 prawa wodnego jest bowiem oczywiste, że dla zastosowania nakazów w tym trybie koniecznym jest nie tylko ustalenie spowodowania zmiany stanu wody na gruncie, ale także wykazanie, że zmiany te wywierają szkodliwy wpływ na grunty sąsiednie. Bez znaczenia pozostaje przy tym okoliczność z jakich przyczyn dochodzi do wyrządzenia szkody wodami na działce sąsiedniej, jeśli one są skutkiem zmiany stosunków wodnych na gruncie. Właściciel gruntu jest zawsze zobowiązany do usunięcia zmian w odpływie wody. Z akt sprawy istotnie nie sposób wywieść, że zmiana kierunku spływu wody rzeczywiście wywiera szkodliwy wpływ na działkę M. A. Ona sama nigdy na taką okoliczność nie wskazywała. Zarówno w piśmie z dnia 29 września 2009r. jak i podczas oględzin nieruchomości, które miały miejsce 4 listopada 2009r. zwracała uwagę jedynie na budowę grobli i związaną z tym zmianę kierunku spływu wody.
Wbrew przekonaniu organu odwoławczego wniosku o szkodliwym wpływie zmiany stanu wody nie sposób oprzeć także na treści opinii biegłego. Jest przecież oczywiste, że dowodząc szkód na działce 384/1 i 384/2 biegły odniósł się do szkód, jakie w mniemaniu skarżącego spływająca woda czyni w jego budynkach znajdujących się na działce 710. Powołując się na podobną wielkość odpływu oraz identyczny skład chemiczny spływającej wody biegły doszedł do wniosku, że i szkody są takie same na obydwu nieruchomościach. Zauważyć jednak należy, że szkodliwe oddziaływanie na grunty sąsiednie o jakim stanowi art. 29 ust.1 prawa wodnego związane jest z dokonaniem zmiany stanu wody. Z akt sprawy w żaden sposób nie wynika, aby zmiany stanu wody dokonała M. A., a tylko takie ustalenie uzasadniałoby ocenę zawartą w ekspertyzie. Jeśli jakiekolwiek szkody wywołuje naturalny spływ wód, powołany przepis w ogóle nie ma zastosowania. Z tego powodu ekspertyza w tej części jest nie do zaakceptowania. Zupełnie także nie wiadomo, na czym opierał się biegły twierdząc, że w ogóle w budynkach skarżącego dochodzi do powstania jakichkolwiek szkód, a tym bardziej, że ma to związek ze składem chemicznym spływającej wody. Tezy te są bezkrytycznym powtórzeniem całkowicie gołosłownych wywodów skarżącego zawartych w piśmie z dnia 28 października 2009r. zgodnie z którymi stosowane przez rolników opryski i nawozy spływają na jego podwórko przez co hodowane przez niego kury, kaczki i gęsi częściej chorują i padają. Mimo, że skarżący nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających jego wersję, dla biegłego stanowiła ona podstawę do stwierdzenia powstania szkód. W ogóle nie rozważono natomiast faktu, że do czasu powstania nasypu woda i tak częściowo spływała przez stodołę na działce 384/1, a częściowo wzdłuż budynku na nieruchomość skarżącego. Jest też oczywistym, że zwarta zabudowa w granicach nieruchomości, co już wspomniano, uniemożliwia swobodny przepływ wody. Należało zatem zbadać, czy dotychczas przy budynkach nie tworzyły się spiętrzenia wody i zastoiny, czy nie powodowało to szkód, w jakim stanie są budynki obecnie, czy ewentualne szkody nie powstały na skutek naturalnego spływu wody oraz czy istnieje związek pomiędzy usypaniem nasypu, a ewentualnym szkodliwym oddziaływaniem na grunt sąsiedni, jeśli zważyć, że powstał on dopiero w 2009r. Należy mieć przy tym na uwadze, na co zwrócił uwagę także organ odwoławczy, że pojęcie szkody jakim posługuje się art. 29 ust. 3 prawa wodnego obejmuje także możliwość jej powstania, na skutek większych opadów lub roztopów. Takie też stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 września 2008r. (II OSK 1026/07) wywodząc, że określone w art. 29 ust. 1 pkt 1 szkodliwe oddziaływanie na grunty sąsiednie nie musi łączyć się z uszczerbkiem majątkowym lub utratą spodziewanych korzyści i może również polegać na tym, że pojawia się zagrożenie dla nieruchomości sąsiedniej m.in. w postaci niebezpieczeństwa zalania lub zatopienia. Nie wyjaśnienie tych kwestii pozwala sądzić, że organ rozpatrujący sprawę naruszył przepisy postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy.
Z tych względów na podstawie art. 145 § 1 pkt.1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U Nr 153, poz. 1270 ze zmianami ) należało uchylić zaskarżoną decyzję. Wobec braku wniosku, stosownie do art. 210 § 1 wspomnianej ustawy nie orzeczono o kosztach postępowania.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło