II SA/Lu 858/07

WyrokWSA w Lublinie2008-01-30

Skład orzekający: Joanna Cylc-Malec, Witold Falczyński, Krystyna Sidor

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej ma obowiązek dołączenia operatu szacunkowego do decyzji ustalającej opłatę adiacencką, a jeśli nie, czy strona ma prawo do jego otrzymania po wydaniu decyzji?
Ratio decidendi
Organ administracji nie ma obowiązku dołączania operatu szacunkowego do decyzji ustalającej opłatę adiacencką, jednakże strona ma prawo zapoznać się z tym dokumentem w toku postępowania. Przedłożenie przez stronę innego operatu szacunkowego na etapie postępowania sądowego nie może stanowić podstawy do podważenia prawidłowości pierwotnego operatu, gdyż sąd administracyjny nie prowadzi własnego postępowania dowodowego.
Stan faktyczny
Skarżący S. W. kwestionował decyzję ustalającą opłatę adiacencką, zarzucając m.in. nierzetelne sporządzenie operatu szacunkowego i brak jego dołączenia do decyzji. Organ pierwszej instancji zatwierdził projekt podziału nieruchomości i ustalił opłatę adiacencką, opierając się na operacie szacunkowym. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy, wyjaśniając, że operat nie musiał być dołączony do decyzji, a strona miała możliwość zapoznania się z nim. Skarżący wniósł skargę do WSA, powtarzając zarzuty i przedkładając nowy operat szacunkowy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Cylc-Malec, Sędziowie Sędzia NSA Witold Falczyński (sprawozdawca),, Sędzia NSA Krystyna Sidor, Protokolant Asystent sędziego Marcin Małek, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 30 stycznia 2008 r. sprawy ze skargi S. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] . nr [...] w przedmiocie opłaty adiacenckiej oddala skargę. Decyzją Burmistrza z dnia [...] 2006 r. zatwierdzony został projekt podziału nieruchomości stanowiącej własność S. W. położonej w R. przy ul. A., oznaczonej jako działka nr [...]/5, o pow. 1,0772 ha na cztery nowe działki nr nr: [...]/6, [...]/7 i [...]/8 i [...]/9. Stosownie do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta zatwierdzonego przez Radę Miasta uchwałą Nr [...] z dnia [...] 2004 r. wydzielone działki o nr [...]/6 i [...]/7 są przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną, działka nr [...]/8 pod teren zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej, zaś działka o nr [...]/9 pod ulicę dojazdową. W związku z tym Burmistrz decyzją z [...] 2007 r. wydaną na podstawie art. 98a ust. 1 i art. 148 ust. 1 - 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (tj. Dz. U. z 2004 r., nr 261, poz. 2603 ze zm.) oraz uchwały Rady Miasta z dnia [...] 2003 r., nr [...], w sprawie ustalenia stawki procentowej opłaty adiacenckiej od wzrostu wartości nieruchomości w wyniku podziału, ustalił dla S. W. opłatę adiacencką w kwocie 12.691,00 zł z tytułu wzrostu wartości wyżej opisanej nieruchomości objętej podziałem. Organ wskazał, iż według operatu szacunkowego sporządzonego na zlecenie gminy przez rzeczoznawcę majątkowego, wartość nieruchomości przed dokonaniem podziału wynosiła 175.865,00 złotych, natomiast po dokonaniu podziału wartość nieruchomości, na którą składają się działki o nr [...]/6, [...]/7 i [...]/8, wynosi 201.247,00 zł. Zaznaczył przy tym, iż przy ustalaniu wzrostu wartości nieruchomości nie uwzględniono działki nr [...]/9 - przeznaczonej w planie zagospodarowania przestrzennego pod drogę dojazdową. Mając powyższe na uwadze organ uznał, iż podział przedmiotowej nieruchomości spowodował wzrost wartości nieruchomości o 25.382,00 złotych, a zatem - zgodnie z przywołaną powyżej uchwałą - wysokość opłaty adiacenckiej wyniosła 12.691,00 złotych. W odwołaniu od powyższej decyzji S. W. zarzucił organowi złamanie prawa poprzez niedołączenie do decyzji sporządzonego operatu szacunkowego, wobec czego musiał się z nim zapoznać w Urzędzie Miasta. Wskazał również, że operat szacunkowy został sporządzony tendencyjnie z uwzględnieniem tylko interesów gminy, tj. niska cena wyjściowa, wysoka końcowa nieruchomości. Dodatkowo podniósł, iż w operacie rzeczoznawca nie uwzględnił braku dojazdu do nowopowstałych działek, gdyż z obu stron sąsiedzi nie dokonali podziału oraz braku możliwości wykonania w należyty sposób jakichkolwiek przyłączy, gdyż działki są oddzielone od ulicy A. rzędem działek prywatnych i wykonanie przyłączy wiąże się z wyrażeniem zgody przez właścicieli tych działek na przekopanie ich terenu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia [...] 2007 r. wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 98a ust. 1 i 3, art. 147 i art. 148 ust. 1-3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Ustosunkowując się do zarzutów odwołania Kolegium wyjaśniło, że organ I instancji nie miał obowiązku dołączenia do decyzji sporządzonego operatu szacunkowego. Organ zapewnił odwołującemu możliwość zapoznania się z operatem wyznaczając stosowny termin. Ponadto z treścią operatu strona mogła się zapoznać w siedzibie organu po doręczeniu decyzji. O możliwości zapoznania się z operatem informowało stronę także Samorządowe Kolegium Odwoławcze przed wydaniem decyzji. Ponadto nie zasługują na uwzględnienie zarzuty odnośnie zapisów operatu. Zdaniem Kolegium dojazd do nowo powstałych działek jest zapewniony po wydzielonej w tym celu działce nr [...]/9 przeznaczonej pod ulicę dojazdową. Wydzielenie w decyzji działek nie byłoby możliwe bez zapewnienia tym działkom dostępu do drogi publicznej. Odnośnie braku przyłączy organ odwoławczy wskazał, że przyłącza te z ul. A. można poprowadzić do wydzielonych działek po działce nr [...]/9. Odnośnie możliwości przeprowadzenia przyłączy krótszą trasą przez działki nr [...]/3 i [...]/4, które były własnością odwołującego i zostały przez niego zbyte, organ wskazał, iż miał on możliwość zapewnienia sobie przejścia przez te działki poprzez ustanowienie odpowiedniej służebności w momencie ich sprzedaży. Teraz możliwość taka także istnieje, ale wymaga to zgody obecnych właścicieli. Na tę decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie wniósł S. W. W skardze powtórzył zarzuty odwołania odnośnie nierzetelnego sporządzenia operatu, braku oględzin działki przez rzeczoznawcę oraz nieuwzględnienia w operacie położenia nieruchomości w terenie. Ponadto dodał, iż z uwagi na krótki termin odwołania w późniejszym czasie dołączy do skargi wycenę nieruchomości sporządzoną przez innego rzeczoznawcę. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Organ dodatkowo stwierdził, iż sporządzenie przez innego rzeczoznawcę wyceny tej samej nieruchomości w formie operatu szacunkowego nie może stanowić podstawy oceny prawidłowości sporządzenia operatu wykonanego na zlecenie organu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje: Skarga jest bezzasadna. Kontrola Sądu administracyjnego, zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) i art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. dalej jako: ppsa) polega na badaniu zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych. Kontrola ta ogranicza się więc do zbadania, czy w toku rozpoznania sprawy organy administracji publicznej nie naruszyły prawa materialnego i procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd nie może oprzeć kontroli o kryterium słuszności czy poczucia sprawiedliwości społecznej. Wyjaśnić również należy, iż sąd administracyjny dokonuje tej kontroli według stanu prawnego i na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydawania zaskarżonego aktu. Rozstrzygając skargę w powyższym zakresie, Sąd uznał, że organy administracji, orzekając w niniejszej sprawie, prawidłowo ustaliły stan faktyczny i prawidłowo zastosowały do niego przepisy prawa materialnego. Zdaniem Sądu organy nie naruszyły nadto prawa procesowego. Przedmiotem sprawy jest ustalenie opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości na skutek dokonania podziału nieruchomości na wniosek właściciela (tzw. opłaty adiacenckiej). Zgodnie z art. 98a ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami - w brzmieniu obowiązującym w dniu wydania decyzji - (tj.: Dz. U. z 2004 r., nr 261, poz. 2603 ze zm.) jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może ustalić w drodze decyzji opłatę adiacencką z tego tytułu. Stawkę procentową opłaty adiacenckiej ustala rada gminy, w drodze uchwały, w wysokości nie większej niż 50% różnicy wartości nieruchomości. Przepisy art. 144 ust. 2, art. 147 oraz art. 148 ust. 1-3 stosuje się odpowiednio. Rozpoczynając rozważania w pierwszej kolejności należy wskazać, iż w wyniku podziału nieruchomości może nastąpić wzrost jej wartości w ujęciu gospodarczym, prawnym i technicznym. Wynikiem podziału może bowiem być wydzielenie działek budowlanych lub zmiana przeznaczenia nieruchomości dająca możliwość lepszego jej wykorzystania. Każdy wzrost wartości nieruchomości powoduje wzrost jej ceny na rynku obrotu nieruchomościami. Udział podmiotów publicznych w ukształtowaniu nowej wartości działki poprzez podjęcie decyzji o podziale stwarzającym korzystniejszą ich konfigurację na rynku stanowi podstawę do rozłożenia korzyści płynących ze zwiększenia atrakcyjności rynkowej działek zarówno na właściciela, jak i na organy administracji publicznej. Sprowadza się to do obciążenia właściciela opłatą adiacencką. Opłata adiacencka to świadczenie z tytułu korzyści, jakie odnosi właściciel z faktu przeprowadzenia w terenie, na którym położona jest działka, takich działań, które zwiększą jej wartość. Tym działaniem w przedmiotowej sprawie było wydanie przez Burmistrza decyzji zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości z dnia [...] 2006 r. Oczywistym jest, co nie wymaga posiadania wiedzy specjalistycznej, że większa nieruchomość jest trudniejsza do zbycia ze względu na cenę i możliwość jej racjonalnego wykorzystania zgodnie z potrzebami, niż nieruchomość o mniejszej powierzchni wydzielonej geodezyjnie. Sąd nie ma więc żadnych wątpliwości co do okoliczności, iż wartość nieruchomości wzrosła w wyniku jej podziału. Skarżący może uzyskać wyższą cenę ze sprzedaży kilku działek mniejszych, niż ze sprzedaży jednej dużej niepodzielonej nieruchomości. Powstałe w wyniku podziału nieruchomości łatwiej jest zbyć, szczególnie mając na względzie ich przeznaczenie w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Ponadto strona, która występuje z wnioskiem o podział swej nieruchomości, mając na uwadze uregulowania prawne odnoszące się do opłaty adiacenckiej, powinna przeprowadzić analizę finansową odnoszącą się z jednej strony do zysków jakich można się spodziewać w następstwie podziału nieruchomości, ale również i do kosztów takiej operacji, w tym również i do wysokości stosownej opłaty adiacenckiej, stanowiącej, jak już wskazano, odpowiednik konieczności podzielenia się z gminą zyskami płynącymi ze wzrostu wartości własnego majątku jako konsekwencji określonych czynności administracyjnych związanych z dokonaniem podziału i wydzieleniem działki przeznaczonej pod drogę, która staje się za odszkodowaniem własnością gminy. W niniejszej sprawie pozostawało poza sporem, iż ostateczną decyzją z dnia [...] 2006 r., wydaną na wniosek skarżącego S. W., Burmistrz zatwierdził projekt podziału, stanowiącej własność skarżącego, nieruchomości gruntowej położonej w R. przy ul. A., oznaczonej ewidencyjnie jako działka nr [...]/5 o pow. 1,0772 m2 na działki od nr [...]/6 do nr [...]/9, przy czym działka nr [...]/9 została w wyniku tego podziału przeznaczona na drogę dojazdową. Nie ulegało także wątpliwości, iż Rada Miejska dnia [...] 2003 r. podjęła uchwałę nr [...], w której ustalono, iż z tytułu wzrostu wartości nieruchomości wywołanego podziałem nieruchomości Burmistrz jest uprawniony do ustalenia opłaty adiacenckiej w wysokości 50 % wzrostu wartości nieruchomości. W związku z powyższym zaistniały wszystkie prawnomaterialne przesłanki do wszczęcia postępowania celem ustalenia wysokości opłaty adiacenckiej. Zgodnie z art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność w sprawie została udowodniona. W przedmiotowej sprawie okolicznością która podlegała wyjaśnieniu było określenie różnicy wartości rynkowej nieruchomości po i przed podziałem. W związku z tym, organ I instancji przeprowadził dowód z operatu szacunkowego rzeczoznawcy majątkowego, który został sporządzony na powyższą okoliczność. Z treścią operatu skarżący w toku postępowania mógł się zapoznać i ewentualnie zgłosić w stosunku do niego zarzuty. Jak wynika bowiem z akt administracyjnych niniejszej sprawy organ I instancji pismem z dnia [...] 2006 r., doręczonym skarżącemu [...] 2006 r., powiadomił go o wszczęciu postępowania w sprawie naliczenia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości, w wyniku podziału, nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...]/5. Ponadto organ wskazał, iż wysokość opłaty zostanie ustalona na podstawie sporządzonego operatu szacunkowego, do czasu sporządzenia którego postępowanie podlega zawieszeniu. W kolejnym piśmie z dnia [...] 2007 r. organ I instancji poinformował skarżącego o podjęciu postępowania z uwagi na fakt sporządzenia operatu i pouczył go, iż może zapoznać się z tym operatem i z całą dokumentacją dotyczącą sprawy w Urzędzie Miejskim w terminie 14 dni od dnia otrzymania pisma. Jak wynika z akt sprawy skarżący, przed wydaniem decyzji przez organ I instancji, żadnych zastrzeżeń do sporządzonego operatu nie zgłosił. W aktach sprawy (k. [...]) figuruje jedynie notatka służbowa z dnia [...] 2007 r. wskazująca, iż skarżący zapoznał się z operatem i wnosi o rozłożenie opłaty na 10 rocznych rat. Decyzja organu I instancji uwzględniająca żądanie rozłożenia opłaty na raty została skarżącemu doręczona w dniu [...] 2007 r. Następnie w dniu [...], a więc po otrzymaniu decyzji, skarżący zwrócił się zarówno do organu I instancji, jak i SKO o przesłanie mu sporządzonego operatu szacunkowego. W odpowiedzi na wniosek organ I instancji przesłał stronie kserokopię wyciągu z operatu wraz z zestawieniem wartości działki przed i po podziale. Również w odwołaniu skarżący nie wskazał na żadne istotne błędy operatu, ograniczając się do zarzutów, że operat został sporządzony tendencyjnie, bo na zlecenie organu, dlatego jego zapisy są korzystne tylko dla interesów gminy. Dodatkowo wskazał, że nie ma możliwości należytego wykonania przyłączy do działek, gdyż są one oddalone od ulicy w której się znajdują o 65 m, a nie jak wskazuje operat - 45 m. Powyższe argumenty skarżący powtórzył w skardze. Odnosząc się do podniesionych zarzutów, jak również biorąc z urzędu pod uwagę cały przebieg postępowania, Sąd uznał, iż są one bezpodstawne, a decyzje organów obu instancji zgodne z prawem. W pierwszej kolejności należy wskazać, iż operat szacunkowy, który jest podstawowym dowodem w sprawie, odpowiada przepisom art. 149-159 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zgodnie z treścią art. 154 tejże ustawy wyboru właściwego podejścia oraz metody i techniki szacowania nieruchomości dokonuje rzeczoznawca majątkowy, uwzględniając w szczególności cel wyceny, rodzaj i położenie nieruchomości, jej przeznaczenie, stopień wyposażenia w urządzenia infrastruktury technicznej, stan jej zagospodarowania oraz dostępne dane o cenach nieruchomości podobnych. Z analizy przedmiotowego operatu wynika, że wszystkie elementy, o których mowa w wyżej wymienionym przepisie, zostały w operacie uwzględnione. Jak wskazał bowiem w operacie szacunkowym sporządzający go rzeczoznawca, podstawowym czynnikiem wpływającym na cenę działek położonych w R. jest ich wielkość. Działka skarżącego przed podziałem stanowiła tzw. "pole inwestycyjne". Obrót takimi działkami praktycznie nie istnieje. W związku z tym są one dzielone przez właścicieli na mniejsze, a ich cena po podziale trzykrotnie wzrasta (k. [...] i [...] operatu). Tym samym podział działek znacznie wpływa na ich wartość, podwyższając ją, albowiem duże działki, nawet przeznaczone w planie zagospodarowania przestrzennego pod budownictwo mieszkaniowe są atrakcyjne jedynie dla dużych inwestorów, a więc popyt na nie jest ograniczony. Mniejsze działki, po podziale, mogą znaleźć również nabywców wśród osób prywatnych, a więc możliwość ich sprzedaży i znalezienia na nie nabywców jest o wiele większa. W tym miejscu również należy wskazać, iż bezpodstawne są zarzuty dotyczące błędnego ustalenia przez rzeczoznawcę uzbrojenia działek, które to ustalenia miały wpływ na wartość szacowanej nieruchomości. Jak wynika z operatu (k. [...]) działki powstałe w wyniku podziału nie są położone bezpośrednio przy ul. A., do której odległość wynosi ok. 50m. Linie infrastruktury technicznej w postaci energii elektrycznej, gazu i wody znajdują się w tej ulicy. Jednakże, co istotne i co skarżący pominął, rzeczoznawca w sporządzonym operacie celem ustalenia wartości działki przed podziałem dokonał wyceny wartości tej działki w oparciu o zanotowane ceny sprzedaży działek o podobnych parametrach również w zakresie wyposażenia w infrastrukturę techniczną oraz uwzględniając dojazd do działek. W związku z tym nie można mówić o tendencyjnym zaniżeniu wartości działki przed podziałem, gdyż jej cena została ustalona w oparciu o ceny transakcji dokonane na lokalnym rynku odnoszące się do działek podobnych w tym w zakresie: dojazdu i uzbrojenia. W związku z powyższym bez znaczenia są rozbieżności w zakresie odległości działek od ulicy A. Nawet gdyby przyjąć twierdzenia strony za prawdziwe, to i tak pomyłka rzeczoznawcy w tym zakresie nie może podważać prawidłowości ustaleń całego operatu. Zdaniem Sądu ten błąd nie miał wpływu na ustalenie wartości działki, gdyż zarówno przed jak i po podziale rzeczoznawca przyjął taki sam stopień uzbrojenia działki. Błąd zachodziłby, gdyby przed podziałem przyjęto, że działka jest nieuzbrojona, a po podziale, że uzbrojenie posiada. W ocenie Sądu rzeczoznawca należycie ustalił cenę 1m2 nieruchomości przed podziałem i po podziale porównując ceny działek o zbliżonej charakterystyce z działkami skarżącego. Należy również wskazać, że zgodnie z sporządzonym operatem po podziale zmieniła się jedynie wartość 1 m2 działki nr [...]/6 i [...]/7 (przeznaczonych pod budownictwo jednorodzinne). Natomiast wartość 1 m2 działki nr [...]/8 (wielokrotnie większej od pozostałych i przeznaczonej pod budownictwo wielorodzinne) pozostała taka sama jak przed podziałem. Powyższe potwierdza racjonalność tezy wskazującej, że największym popytem cieszą się działki mniejsze, nadające się przy tym pod zabudowę jednorodzinną. Skoro popyt na takie działki jest większy to uzasadnione jest twierdzenie, że również cena ich wzrasta. Zdaniem Sądu znajdujący się w aktach sprawy operat szacunkowy został sporządzony w oparciu o wnikliwą analizą rynku nieruchomości, w tym wszechstronną, opartą na wszelkich dostępnych danych, analizą cen występujących na tym rynku, w związku z czym nie można zarzucić mu stronniczości. Jeśli natomiast strona skarżąca uważała, że sporządzony na zlecenie organu operat szacunkowy budzi jej wątpliwości, powinna przedłożyć organowi przeciwdowód z opinii organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych (art. 157 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami) w celu obalenia kwestionowanego operatu szacunkowego. W przedmiotowej sprawie strona skarżąca nie przedłożyła opinii organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych, ani się nie domagała jej sporządzenia. Natomiast zgodnie z art. 157 § 2 tejże ustawy, sporządzenie przez innego rzeczoznawcę majątkowego wyceny tej samej nieruchomości w formie operatu szacunkowego nie może stanowić podstawy oceny prawidłowości sporządzenia pierwotnego operatu szacunkowego. Skarżący zarówno nie zwracał się o zweryfikowanie prawidłowości ustaleń operatu, jak również nie wskazywał na uzasadnione błędy operatu podważające jego prawidłowość. Natomiast zarzutów podnoszonych przez skarżącego nie sposób uznać za doniosłe. W związku z czym zasadnie należało je uznać jedynie za polemikę z ustaleniami organów oraz za zarzuty pod adresem przepisów prawa. Odnosząc się do pozostałych twierdzeń skarżącego dotyczących tego, iż organ nie przesłał mu operatu, Sąd uznał, że zarzuty te są bezpodstawne i pozostają bez wpływu na wynik sprawy. Z akt sprawy bezspornie wynika (na co Sąd wskazał powyżej), że strona miała zapewnione prawo zapoznania się z całą dokumentacją sprawy, o czym została należycie pouczona i z którego to prawa korzystała. Wyjaśnienia również wymaga, dlaczego Sąd nie uwzględnił przedłożonego przez stronę na rozprawie sądowej operatu szacunkowego wartości przedmiotowych nieruchomości sporządzonego na jej wniosek przez rzeczoznawcę majątkowego – M. J. W pierwszej kolejności należy wskazać, iż sąd administracyjny nie rozstrzyga sprawy, co do istoty, to znaczy nie wydaje wyroków kształtujących sytuację prawną podmiotów. Uprawnienia Sądu sprowadzają się wyłącznie do sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem aktów administracyjnych. Ocena ta co do zasady dokonywana jest na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. W związku z tym Sąd nie prowadzi własnego postępowania dowodowego, nie gromadzi dokumentów, nie przesłuchuje świadków i nie przeprowadza wizji lokalnych w terenie. Z tych też względów wniosek skarżącego o przeprowadzenie dowodu z operatu szacunkowego sporządzonego w dniu [...] 2007 r. przez rzeczoznawcę majątkowego, na zlecenie skarżącego, nie mógł zostać uwzględniony. Ponadto wskazać należy, że jakkolwiek Sąd nie przeprowadza postępowania dowodowego, poza wyjątkiem wynikającym z art. 106 § 3 ppsa, to jednak wyciąga wnioski z postępowania dowodowego przeprowadzonego w postępowaniu administracyjnym. Zgodnie natomiast z art. 106 § 3 ppsa, Sąd może na wniosek strony przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Przed sądem administracyjnym możliwe jest zatem jedynie uzupełniające postępowanie dowodowe, ograniczone do możliwości przeprowadzenia dowodu z dokumentu, zarówno urzędowego, jak i prywatnego. Przeprowadzenie dowodu z innych środków dowodowych jest niedopuszczalne. Przedłożony przez skarżącego operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego M. J. ma z formalnego punktu widzenia charakter dokumentu prywatnego, ale z punktu widzenia art. 278 kpc (które to przepisy sąd administracyjny stosuje odpowiednio zgodnie z art. 106 § 5 ppsa) ma charakter opinii biegłego, bowiem zawiera wiadomości specjalne z dziedziny wyceny nieruchomości. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem przepis art. 106 § 3 ppsa nie daje jednak podstaw do dopuszczenia w postępowaniu sądowoadministracyjnym dowodu z dokumentu, który w istocie ma charakter opinii biegłego (por. wyrok składu 7 sędziów NSA z 25.09.2000 r., FSA 1/00, ONSA 2001/1/1, wyrok NSA z 24.05.2006 r., I OSK 727/05, Lex nr 236553, wyrok NSA z 25.04.2006 r., I OSK 360/05, Lex nr 209137), zatem działanie skarżącego zmierzające do podważenia rzetelności operatu przez przedłożenie na rozprawie innego operatu sporządzonego na jego wniosek, nie mogło odnieść zamierzonego skutku, ponieważ w istocie rzeczy skarżący żądał przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, a nie z dokumentu. Wobec powyższego, zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja Burmistrza odpowiadają prawu, zatem na mocy art. 151 ppsa, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło