II SA/Lu 860/05
WyrokWSA w Lublinie2005-11-18
Skład orzekający: Ewa Ibrom, Jerzy Stelmasiak, Wojciech Kręcisz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba skarżącej, która rozpoczęła się w trakcie biegu terminu do wniesienia odwołania i trwała przez jego część, stanowi wystarczające uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, uzasadniające przywrócenie tego terminu?Ratio decidendi
Choroba skarżącej, która rozpoczęła się w trakcie biegu terminu do wniesienia odwołania i trwała przez jego część, nie stanowi wystarczającego uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, jeśli nie była na tyle poważna, aby uniemożliwić skorzystanie z pomocy innych osób lub środków komunikacji, a skarżąca nie podjęła działań umożliwiających organowi ocenę jej sytuacji. Instytucja przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy i wymaga od strony działania z najwyższą starannością, a sama choroba, nawet jeśli uniemożliwia osobiste działanie, nie wyklucza możliwości skorzystania z pomocy innych osób lub środków komunikacji.Stan faktyczny
Skarżąca M. K. wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę. Organ II instancji odmówił przywrócenia terminu, uznając, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, mimo przedstawienia zwolnienia lekarskiego. Skarżąca zarzuciła organowi dowolność ustaleń i pominięcie istotnych okoliczności, takich jak jej samotność i zalecenie lekarskie "chory musi leżeć". Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że skarżąca nie sprostała wymogom uprawdopodobnienia braku winy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Ibrom, Sędziowie Sędzia NSA Jerzy Stelmasiak, Asesor WSA Wojciech Kręcisz (sprawozdawca), Protokolant Referent – stażysta Agata Jakimiuk, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 listopada 2005 r. sprawy ze skargi M. K. na postanowienie Wojewody z dnia [...]. Nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i pozwolenia na budowę oddala skargę.
Postanowieniem z dnia [...] nr [...] wydanym z upoważnienia Wojewody na podstawie przepisu art. 59 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1980 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. Nr 98 poz.. 1071 z późniejszymi zmianami) po rozpatrzeniu wniosku M.K. odmówiono przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty z dnia [...] znak: [...] zatwierdzającej projekty budowlane i udzielającej [...] Klubowi Sportowemu [...] pozwolenia na budowę treningowego boiska piłkarskiego [...], wraz z odwodnieniem boiska, przebudowę linii napowietrznej nn na linię kablową nn i oświetleniem boiska w Ł. przy ul. J. P.
W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia wskazano, iż w toku prowadzonego postępowania administracyjnego decyzja Starosty z dnia [...] znak: [...], zatwierdzająca projekt budowlany i udzielająca pozwolenia na budowę została doręczona M. K. w dniu 31 maja 2005 r. Jak wskazano zgodnie z przepisem art. 129 kpa od decyzji można odwołać się w terminie 14 dni od daty jej doręczenia. W tym kontekście podniesiono, iż termin wniesienia odwołania upłynął skarżącej w dniu 14 czerwca 2005 r., a odwołanie do organu II instancji wniosła ona w dniu 22 czerwca 2005 r., a więc po upływie terminu określonego przepisami prawa. Podniesiono również, iż M. K. wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu złożyła również odwołanie od decyzji organu I instancji, a w uzasadnieniu swojego wniosku podnosiła, iż zachorowała w dniu 6 czerwca 2005 r. i do 20 czerwca przebywała na zwolnieniu lekarskim, a zażywane leki w znacznym stopniu ograniczały jej możliwości percepcyjne. Jako dowód, na te okoliczność skarżąca przedłożyła zaświadczenia lekarskie o chorobie, wystawione na okres od dnia 6 czerwca do dnia 20 czerwca 2005 r.
W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, odwołując się do argumentów podnoszonych przez M. K. organ II instancji wskazał, iż w jego przekonaniu argumentacja wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania nie uprawdopodobnia, w myśl przepisu art. 58 kpa, że w okresie od 1 czerwca do 14 czerwca 2005 r. skarżąca nie mogła bez własnej winy podejmować czynności prawnych, tj. w tym przypadku złożyć odwołania. W tym kontekście, organ II instancji podniósł, iż zaświadczenie lekarskie nie może stanowić potwierdzenia braku winy zainteresowanej w uchybieniu terminu. Nie wyklucza ono bowiem możliwości dokonywania czynności procesowej, tj. sporządzenia odwołania i nadania pisma przez pocztę, osobiście lub przez domownika. Niezależnie od powyższego, organ II instancji podniósł również, iż skarżąca przedmiotową decyzję otrzymała w dniu 31 maja 2005 r., a zwolnienie lekarskie obejmowało okres od 6 czerwca 2005 r.
Wobec tego organ II instancji uznał, iż skarżąca nie uprawdopodobniła braku swojej winy i faktu, że przeszkoda w przesłaniu odwołania istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu.
Postanowienie wydane z upoważnienia Wojewody M. K. zaskarżyła skargą wniesioną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Wnosiła ona o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji Starosty z dnia [...] i rozpoznanie odwołania od tej decyzji wydanej z naruszeniem prawa, w tym w oparciu o fałszywe dowody i oświadczenia organu zobowiązanego do przestrzegania prawa.
W uzasadnieniu skargi, skarżąca M. K. podnosiła, iż wbrew wywodom zawartym w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia organ II instancji nie wykazał i nie udowodnił, iż nie uprawdopodobniła ona braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Według skarżącej zupełnie pominięte zostało to, iż jest ona osobą samotną, jak również zwłaszcza to, iż przedłożone przez nią zaświadczenie lekarskie zawiera zalecenie "chory musi leżeć", a ponadto i to, że w tym kontekście, zdaniem skarżącej oczywiste było, iż nie mogła ona nadać odwołania na poczcie. Niezależnie od tego skarżąca podnosiła, iż zasadność jej stanowiska w tym względzie potwierdza rozpoznanie lekarskie, z którego wynika, iż cierpiała na zapalenie korzeni nerwowych kręgosłupa lędźwiowo – krzyżowego. Uzasadniając swoje stanowisko, M. K. odwoływała się również do poglądów prezentowanych w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach III SA 7185/98, I SA/Ka 1609/97 oraz IV SA 1153/96, w świetle których jej zdaniem, w dostateczny sposób uprawdopodobniła brak winy w zachowaniu terminu do wniesienia odwołania. Ponadto z uzasadnienia skargi skarżąca podnosiła, iż skoro pismem z dnia 14 lipca 2005 r. powiadomiona została o przedłużeniu postępowania w sprawie jej odwołania w związku z potrzebą przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, to była uprawniona do tego, aby przedłożyć określone dowody, istotne w jej przekonaniu dla wyniku sprawy, co też uczyniła przedkładając stosowną ekspertyzę. W przekonaniu skarżącej jej treść potwierdza wadliwość decyzji o pozwoleniu na budowę i zatwierdzeniu projektu budowlanego. Skarżąca podnosiła ponadto, iż leki zaaplikowane jej w związku z dolegliwością, na którą cierpiała ograniczały możliwość realizacji praw przysługujących jej w toku postępowania, co w konsekwencji wobec wydania, w jej przekonaniu, wadliwej decyzji skutkowało również naruszeniem jej prawa własności. Podnosiła ponadto, iż zamieszkuje sama, a ponadto, iż co do tej okoliczności nie oczekiwano od niej stosownego jej udokumentowania.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia i ponownie ją przywołując, jak również kwestionując zasadność zarzutów skarżącej wnosił o oddalenie skargi. W odpowiedzi na skargę wskazano również, iż mimo wystąpienia skarżącej z dnia 13 lipca 2005 r. o przedłużenie terminu rozpatrzenia jej odwołania w celu dostarczenia dodatkowych dokumentów dotyczących sprawy i uwzględniania tego wniosku, nie przedstawiła ona takich dokumentów, mimo tego, że w dniu 19 lipca 2005 r. była przyjęta przez pracowników organu. Wskazano również, iż przedłożone przez skarżącą dowody, zwłaszcza zaś ekspertyza geodezyjna, nie mogły mieć wpływu na rozstrzygnięcie w przedmiocie wniosku o przywrócenie terminu. W związku z tym też, w dniu [...] organ II instancji wydał postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
W przekonaniu Sądu, kontrola zaskarżonego postanowienia zgodnie z zasadami wyrażonymi na gruncie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie daje podstaw ku temu, aby zasadnie można było uczynić zadość żądaniu skarżącej i uchylić zaskarżone postanowienie.
Kontrola zaskarżonego postanowienie, ocena formułowanych w stosunku do niego zarzutów, musi uwzględniać przepis art. 134 § 1 ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w świetle, którego Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przywołany przepis ma podstawowe znaczenie dla określenia zakresu kognicji Sądu. W jego świetle, prawem a także obowiązkiem Sądu jest dokonanie oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu niezależnie od tego, czy dany konkretny zarzut został w skardze sformułowany. Oznacza to, iż Sąd nie jest związany i skrępowany sposobem sformułowania skargi, przywołanymi w niej argumentami, podnoszonymi wnioskami, zarzutami i żądaniami. Jest natomiast związany granicami sprawy, w której skarga została wniesiona. Tym samym nie sposób dokonywać kontroli zaskarżonego postanowienia z równoczesnym objęciem zakresem tejże kontroli poprzedzającej decyzji Starosty – sądząc ze sposobu redakcji uzasadnienia skargi, skarżąca zdaje się zmierzać do inicjowania kontroli sądowej również w tym przedmiocie, co jednak, jak wyżej wskazano, nie jest możliwe i dopuszczalne.
Orzekając w granicach sprawy i odnosząc się do wszystkich zarzutów i okoliczności podnoszonych przez skarżącą, Sąd doszedł do przekonania, iż zaskarżone postanowienie wydane z upoważnienia Wojewody nie narusza przepisów obowiązującego prawa.
Według Sądu, zaskarżone postanowienie nie narusza dyspozycji przepisu art. 58 kpa. W analizowanym zakresie, zwłaszcza, gdy zważyć na sekwencję następujących kolejno po sobie i procesowo logicznie uzasadnionych oraz korespondujących ze stanem faktycznym rozstrzygnięć zapadających w sprawie w toku toczącego się postępowania administracyjnego – 1) wydanie w dniu [...]. przez Starostę decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i wydającej pozwolenie na budowę; 2) doręczenie tej decyzji skarżącej M. K. w dniu 31 maja 2005 r., skutkującej jednocześnie rozpoczęciem biegu czternastodniowego terminu do wniesienia odwołania od tej decyzji; 3) wystąpienie przez skarżącą w dniu 21 czerwca 2005 r. z prośbą o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania z równoczesnym jego złożeniem; 4) wystąpienie skarżącej pismem z dnia 13 lipca 2005 r. o przedłużenie terminu rozpatrzenia jej odwołania w związku z potrzebą dostarczenia dodatkowych materiałów; 5) uwzględnienie wniosku skarżącej w trybie przepisu art. 36 kpa w związku z koniecznością przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego; 6) złożenie przez skarżącą w dniu 19 sierpnia 2005 r. dodatkowych materiałów odnoszących się bezpośrednio do istoty sprawy zakończonej decyzją Starosty ; 7) wydanie w dniu [...] z upoważnienia Wojewody postanowienia o odmowie przywrócenia terminu - podkreślić należy, iż dokonywane przez organ administracji publicznej, w stosunku do skarżącej, na podstawie przepisu art. 58 kpa ustalanie konsekwencji prawnych faktów, istotnych z punktu widzenia stwierdzenia istnienia przesłanek stanowiących warunek sine qua non uwzględnienia prośby zainteresowanej, a wyrażające się w odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, nie nosi żadnych cech dowolności.
Z przepisu art. 58 § 1 i 2 kpa wynika, iż warunkiem przywrócenia terminu do dokonania czynności, która w ustawowym terminie nie została jednak dokonana jest: 1) wystąpienie (prośba) samego zainteresowanego; 2) uprawdopodobnienie przez zainteresowanego, iż do uchybienia terminu doszło bez jego winy; 3) wystąpienie z prośbą o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu; 4) równoczesne dopełnienie czynności, dla której określony był termin, który upłynął. W kontekście wskazanych normatywnych warunków, od kumulatywnego spełnienia, których uzależnione przywrócenie terminu, gdy skonfrontować je z zarzutami skargi, stwierdzić należy, iż skarżąca w istocie rzeczy formułuje zarzut dowolności ustaleń organu odwoławczego, co do braku podstaw uwzględnienia jej prośby, wywodząc, iż uczyniła zadość wszystkim warunkom uzasadniającym wydanie w tym przedmiocie pozytywnego rozstrzygnięcia. W tym względzie, M. K., eksponowała zwłaszcza to, iż wbrew stanowisku zaprezentowanemu w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, uprawdopodobniła w należyty sposób, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jej winy.
W przekonaniu Sądu, zarzut dowolności i arbitralności ustaleń faktycznych, które zdeterminowały treść rozstrzygnięcia sprawy, jest chybiony i nie zasługuje na uwzględnienie.
Ustosunkowując się do tego zarzutu podnieść należy, iż w sprawie nie jest sporne, że decyzja Starosty z dnia [...] została skutecznie doręczona adresatowi – M. K. - w dniu 31 maja 2005 r. Zgodnie z przepisem art. 57 § 1 kpa, od dnia następnego po dniu skutecznie dokonanego doręczenia decyzji rozpoczął swój bieg czternastodniowy termin do wniesienia odwołania (art. 129 § 2 kpa), który to termin upływał w dniu 14 maja 2005 r. Jak wynika z akt sprawy odwołanie od decyzji doręczonej w dniu [...] zostało wniesione przez odwołującą się M. K. za pośrednictwem poczty w dniu 21 czerwca 2005 r. (data nadania), a więc z siedmiodniowym uchybieniem terminu ustawowego, a odwołaniu temu towarzyszył równocześnie wniosek odwołującej się o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
We wskazanych okolicznościach kwestia procesowa wywołana wniesionym odwołaniem sprowadzała się więc do stwierdzenia istnienia przesłanek, uzasadniających w rozumieniu przepisu art. 58 kpa przywrócenie terminu do wniesienia odwołania i w razie pozytywnego rozstrzygnięcia w tym względzie, następującego po nim merytorycznego rozpoznania odwołania. Zakres kognicji organu II instancji, w analizowanym zakresie determinowany był przepisem art. 58 § 1 i 2 kpa. Na jego gruncie warunkami sine qua non przywrócenia terminu do dokonania czynności, która w ustawowym terminie nie została jednak dokonana jest wystąpienie z prośbą przez samego zainteresowanego; uprawdopodobnienie przez niego, iż do uchybienia terminu doszło bez jego winy; wystąpienie z prośbą o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu; równoczesne dopełnienie czynności, dla której określony był termin, który upłynął. Redakcja tego przepisu, nie pozostawia żadnych wątpliwości, co do tego, iż kumulatywne ziszczenie się wszystkich wskazanych w nim warunków nakazuje przywrócić termin na wniosek zainteresowanego. Nie jest też sporne, iż to na zainteresowanym spoczywa obowiązek nie dość, że zainicjowania postępowania w tym przedmiocie w stosownym terminie od ustania przeszkody z równoczesnym dopełnieniem czynności, dla której termin ustawowy upłynął, to zwłaszcza obowiązek wykazania w toku toczącego się postępowania o przywrócenie terminu, iż jego uchybienie nastąpiło bez winy zainteresowanego. W zakresie odnoszącym się do tego właśnie obowiązku, ustawodawca wobec zainteresowanego ubiegającego się o przywrócenie terminu, formułuje nakaz nie tyle wykazania, co musiałoby prowadzić do wniosku o istnieniu nakazu dowodzenia konkretnych okoliczności w sposób i w formie, czyniących zadość warunkom postępowania dowodowego sensu stricto, co nakaz uprawdopodobnienia, iż uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Jakkolwiek jest to zdecydowanie słabszą formą prezentowania określonych i konkretnych racji – mają one być uprawdopodobnione, a nie udowodnione – to jednak, z całą pewnością, nie zwalnia ona zainteresowanego z obowiązku takiego argumentowania, który nie nosiłby cech dowolności. Gdyby tak miało być, to dyspozycja przepisu art. 58 kpa byłaby zdecydowanie inna, pozbawiona adresowanego do zainteresowanego nakazu uprawdopodobnienia – uwiarygodnienia - braku winy. Racjonalnie zachowujący się ustawodawca ustanawia w tym względzie określony i konkretny wzorzec nakazanego zachowania się, któremu uczynić musi zadość zainteresowany ubiegający się o przywrócenie terminu, któremu uchybił. Racji, dla których został on ustanowiony jest aż nadto wiele, a wśród nich, z całą pewnością wymienić należy zasadę stabilności i pewności zapadających w toku postępowania administracyjnego rozstrzygnięć – świadczą one równocześnie o nadaniu instytucji przywrócenia terminu, charakteru instytucji wyjątkowej. Musiałaby być ona poddana w wątpliwość, w razie przyjęcia odmiennych, wręcz dowolnych – w konfrontacji z tymi obowiązującymi, mającymi i tak liberalny przecież charakter, a to chociażby w kontekście uprawdopodobnienia, a nie dowodzenia przesłanki braku winy - zasad orzekania w sprawach o przywrócenie terminu. W tym kontekście należy podkreślić też, iż skoro ustawodawca realizując w ten właśnie sposób wyżej wskazaną zasadę, nakazuje uprawdopodobnić przesłanki uzasadniające przywrócenie terminu – brak winy – to tym samym zupełnie oczywistą rzeczą jest, iż wskazane uprawdopodobnienie musi podlegać weryfikacji przez organ administracji, a to w kontekście ustalenia czy uchybienie nastąpiło bez winy zainteresowanego, czy też przeciwnie, że było ono zawinione. Jeżeli tak, to zasadnie należy założyć, iż postępowanie w tym względzie nie może opierać się tylko na bezkrytycznym przyjmowaniu twierdzeń zainteresowanego bez dokonywania jakiejkolwiek ich oceny, do której zobowiązuje przecież przepis art. 58 § 1 i 2 kpa. Przyjęcie tezy przeciwnej skutkowałoby wprowadzeniem zasady domniemywania prawdziwości – wiarygodności - twierdzeń zawartych w prośbie zainteresowanego. Stąd też twierdzenia też muszą być uprawdopodobnione, w tym sensie, iżby możliwa była ich weryfikacja skutkująca konkretną oceną. Jej podstawą powinny być, niezależnie od twierdzeń samego zainteresowanego konkretne dowody (okoliczności) zgłaszane na ich poparcie, uprawdopodabniające jednak tylko, twierdzenia wnoszącego prośbę o przywrócenie terminu.
Kwestią podstawową w sprawie niniejszej jest, więc ocena tego, czy w toku toczącego się postępowania w sprawie o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, organ II instancji w należyty sposób dokonał procesowej refleksji w przedmiocie istnienia przesłanek uzasadniających, w rozumieniu przepisu art. 58 § 1 i 2 kpa, przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, tym samym również, czy skarżąca inicjując postępowanie w tym przedmiocie uczyniła zadość obowiązującemu w tym względzie nakazanemu normatywnemu wzorcowi zachowania, zwłaszcza, czy w rozumieniu przepisu art. 58 § 1 kpa uprawdopodobniony został brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania.
Istota zagadnienia sprowadza się, więc do problemu, czy w toku toczącego się postępowania o przywrócenie terminu zainteresowana uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania – jednoznacznie ta właśnie kwestia jest przez nią eksponowana zwłaszcza z uzasadnienia skargi, w której podnosi, iż uczyniła zadość temu nakazowi – a ponadto, czy organ II instancji w należyty obiektywny sposób poddał ocenie przesłankę uprawdopodobnienia braku winy przez zainteresowaną, co nastąpiło w piśmie procesowym z dnia 21 czerwca 2005 r. (odwołanie od decyzji zawierające również prośbę o przywrócenie terminu). Według Sądu, Wojewoda rozpatrując prośbę o przywrócenie terminu w prawidłowy sposób poddał ocenie zawarte w niej twierdzenia.
Odwołując się do wyżej wskazanych argumentów odnoszących się do normatywnego znaczenia pojęcia "uprawdopodobnienia", nie sposób zasadnie podzielić zarzutu, iż organ administracji orzekając w sprawie nie rozważył wszelkich jej okoliczności. O zakresie wiedzy organu w tym przedmiocie decyduje przecież tylko i wyłącznie to, co przedstawi w tym względzie sam zainteresowany. To na nim spoczywa obowiązek uprawdopodobnienia konkretnych okoliczności – brak winy – z których wywodzi określone korzystne dla siebie skutki. Organ, któremu są one zaprezentowane zobowiązany jest do ich oceny i weryfikacji. W tym kontekście, zastanawiać musi na przykład zaniechanie dołączenia do pisma procesowego z 21 czerwca 2005 r. zawierającego prośbę o przywrócenie terminu zaświadczenia lekarskiego, o treści takiej, jak chociażby to z 26 sierpnia 2005 r., które M. K. złożyła do akt sądowoadministracyjnych.
Wobec powyższego, wbrew wywodom skarżącej, nie sposób było oczekiwać, aby organ II instancji posiadł konkretną wiedzę w wyżej wskazanym zakresie, skoro wiedzy tej sama skarżąca organowi administracji publicznej nie przekazała, mało tego, skoro okoliczności tych nie uprawdopodobniła w dostateczny sposób. Nie sposób, więc zarzucać, że organ administracji sprawy nie rozpatrzył i nie uwzględnił, w należyty sposób, słusznych zdaniem skarżącej racji, skoro zainteresowana nie podjęła w tym względzie działań umożliwiających organowi odniesienie się do nich. W tym kontekście podkreślić należy, iż zważywszy na przedmiot postępowania w sprawie o przywrócenie terminu, jego istota wyraża się w tym, iż stwierdzenie istnienia okoliczności uzasadniających przywrócenie terminu musi nastąpić w toku postępowania prowadzonego przez organ właściwy do przywrócenia terminu. Z akt sprawy wynika tymczasem, że wiedza organu II instancji rozpatrującego prośbę skarżącej o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania ograniczała się tylko do tego, że: 1) w okresie biegu terminu do wniesienia odwołania, zainteresowana pozostawała na zwolnieniu lekarskim, tylko w dniach od 6 do 14 czerwca 2005 r.; 2) zwolnienie to zostało następnie przedłużone na dalszy okres od 14 do 20 czerwca 2005 r. i wystawione zostało w tej samej placówce leczniczej, co uzasadnia twierdzenie, że M. K. w celu jego uzyskania musiała się do tej placówki zgłosić; 3) skarżąca, jak podnosiła w prośbie o przywrócenie terminu, miała ograniczone możliwości percepcyjne i możliwości poruszania się, co uniemożliwiało sporządzenie i nadanie odwołania, czy to osobiście, czy to za pośrednictwem pełnomocnika. W tym kontekście, w przekonaniu Sądu podkreślić należy również, iż organ administracji publicznej II instancji działając w trybie przepisu art. 36 kpa, zmierzając do wszechstronnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, w dniu 14 lipca 2005 r., uczynił zadość wystąpieniu skarżącej z 13 lipca 2005 r. o przedłużenie rozpatrzenia jej sprawy w celu dostarczenia przez nią dodatkowych dokumentów i z uwagi na konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, jako przewidywany termin zakończenia postępowania wskazał 29 sierpnia 2005 r. Skoro warunkiem koniecznym merytorycznego rozpatrzenia odwołania, jest uprzednie rozstrzygnięcie w przedmiocie prośby o przywrócenie terminu, zasadnie należy wnosić, iż uwzględniając wystąpienie M. K. z dnia 13 lipca 2005 r. organ administracji publicznej II instancji zmierzał do stworzenia zainteresowanej optymalnych warunków działania do "uprawdopodobnienia braku winy" w niezachowaniu terminu do wniesienia odwołania. Nie skorzystała ona z tej dodatkowej możliwości, ani w dniu 19 lipca 2005 r. w czasie swojej obecności w siedzibie organu, kiedy w terminach przewidzianych na przyjmowanie interesantów była przyjęta przez pracownika organu, ani kiedy to w dniu 18 sierpnia 2005 r. wystąpiła z pismem procesowym podtrzymującym argumentację pierwotnie złożonego przez nią w dniu 21 czerwca 2005 r. odwołania, do którego to pisma dołączyła również załączniki w postaci opinii technicznej, map zasadniczych, informacji o terenie (również wcześniejsze pismo procesowe skarżącej z dnia 29 czerwca 2005 r. nie odnosiło się do okoliczności "uprawdopodobniających brak winy"). Aktywność procesowa zainteresowanej, we wskazanym okresie, w żaden sposób nie przełożyła się więc na wiedzę organu administracji publicznej, w zakresie istotnym i podstawowym z punktu widzenia rozstrzygnięcia w przedmiocie oceny zasadności prośby o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
Abstrahując od wyżej formułowanych ocen i wniosków z nich wypływających, w świetle których przyjąć należy, iż skarżąca na etapie toczącego się postępowania nie sprostała warunkowi uprawdopodobnienia braku winy, w wyżej wskazanym rozumieniu przepisu art. 58 § 1 kpa, odnieść się należy do kolejnej kwestii będącej przedmiotem oceny Sądu, tj. czy wydając zaskarżone postanowienie organ odwoławczy, niezależnie od wyżej wskazanych zaniechań skarżącej w zakresie realizacji nakazu "uprawdopodobnienia", prawidłowo zakwalifikował, jako zawinione, eksponowane przez nią przyczyny skutkujące tym, iż nie zachowała ona terminu ustawowego do wniesienia odwołania. W przekonaniu Sądu brak jest podstaw, aby Wojewodzie zarzucić w tym względzie jakąkolwiek dowolność. Poczynione w tym względzie ustalenia, zwłaszcza zaś, ich prawna kwalifikacja wyrażająca się w uznaniu, iż choroba M. K. trwająca tylko we fragmencie okresu biegu terminu do wniesienia odwołania, jak również ograniczone możliwości sporządzenia i nadania odwołania, należą do okoliczności zawinionych, są prawidłowe i zgodne z normatywnym wzorcem wskazanym w przepisie art. 58 § 1 kpa.
W świetle dotychczas przeprowadzonego wywodu, jak również w świetle jednolitego orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, eksponowanie przez skarżącą, jako w jej przekonaniu od niej niezależnej i niezawinionej przyczyny niezachowania terminu, okoliczności w postaci choroby datującej się od 6 do 20 czerwca 2005 r. i w związku z tym okoliczności w postaci ograniczonych możliwości sporządzenia i wniesienia odwołania, czy to osobiście, czy to przez pełnomocnika, nie mogły być uznane za takie przez organ II instancji. W pełni zasadnie uznać bowiem należy, odwołując się do bogatego orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż o braku winy zainteresowanego w zachowaniu terminu można mówić tylko i wyłącznie wówczas, gdy zainteresowany działał z najwyższą starannością, jednakże dopełnienie czynności w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody, niezależnej od osoby zainteresowanej (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 8 lipca 1998 r., sygn. akt I SA/Lu 727/97; 2 lutego 2000 r., sygn. akt SA/Sz 2125/98; 28 grudnia 2000 r., sygn. akt I SA/Ka 1781/99; a także postanowienie NSA z 4 października 2000 r., sygn. akt I SA/Gd 560/00). Z tego rodzaju jednoznacznym stanowiskiem, koresponduje zasada, w świetle, której dopuszczenie się przez osobę zainteresowaną nawet najmniejszego niedbalstwa wyklucza możliwość przywrócenia terminu (por. wyrok NSA z 30 grudnia 1998 r., sygn. akt III SA 1259/98, wyrok NSA z 13 października 1999 r., sygn. akt III SA 1436/99). W przekonaniu Sądu, poza sporem jest, iż okoliczności eksponowane przez skarżącą w skardze, nie czynią zadość wykształconemu i wypracowanemu w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego standardowi działania z najwyższą starannością. Nie sposób, bowiem zasadnie uznać, iżby choroba skarżącej stanowiła przeszkodę trudną do przezwyciężenia, niweczącą możliwość działania z najwyższą starannością. Za okoliczność wskazującą na brak winy osoby zainteresowanej może być uznana, bowiem tylko i wyłącznie taka choroba, która nie dość, że ma charakter nagły, to ponadto uniemożliwia posłużenie się, czy też skorzystanie z pomocy innej osoby do dokonania czynności (por. np. wyrok NSA z 22 kwietnia 1998 r., sygn. akt SA/Sz 1435/97; wyrok NSA z 9 września 1998 r., sygn. akt SA/Bk 1081/97). Musi być to, więc choroba o tego rodzaju przebiegu, który czyni niemożliwym nawet i to, aby dokonując aktów najwyższej staranności odwołać się do pomocy innych osób.
Tymczasem w realiach niniejszej sprawy mamy do czynienia z chorobą, która rozpoczęła się w dniu 6 czerwca 2005 r., tj. w okresie biegu terminu do wniesienia odwołania liczonego od dnia doręczenia skarżącej 31 maja 2005 r. decyzji Starosty. Ponadto okres zwolnienia od pracy przypadał na dzień od 6 do 14 czerwca 2005 r., a dzień 14 czerwca był nie dość, że dniem z upływem którego upływał termin do wniesienia odwołania od decyzji organu i instancji, to również był to dzień, w którym doszło do przedłużenia zwolnienia lekarskiego na okres od 14 do 20 czerwca 2005 r. Odwołując się do doświadczenia życiowego, nie sposób zasadnie wywodzić, iżby choroba skarżącej rzeczywiście uniemożliwiła jej sporządzenie i wniesienie odwołania z zachowaniem ustawowego terminu. O zasadności tego stanowiska przekonuje szereg okoliczności. Po pierwsze, gdy zważyć na fakt, że ustawodawca nie ustanawia żadnych warunków w zakresie odnoszącym się do formy odwołania, wskazując jedynie, iż wystarczy, że z odwołania wynika, że strona nie jest zadowolona z wydanej decyzji (art. 128 kpa), za chybiony uznać należy argument, iż skarżąca w związku z chorobą i przyjmowanymi w jej czasie lekami miała ograniczone zdolności percepcyjne uniemożliwiające jej sporządzenie i wniesienie odwołania. W tym kontekście, zasadnie należy stwierdzić, że odwołanie nie nosi szczególnych cech, nie towarzyszą mu szczególne warunki formalne, czyniące zeń czynność czasochłonną i pracochłonną, czy też skomplikowaną do tego stopnia, iżby jak sugeruje to skarżąca, wymagała zaangażowania profesjonalnego pełnomocnika. Po drugie, podnieść również należy, iż skarżąca zachorowała w czasie biegu terminu do wniesienia odwołania. Ponadto skoro ta sama placówka medyczna wystawiła w dacie 14 czerwca 2005 r., tj. w dacie, w której upływał termin do wniesienia odwołania, kolejne zwolnienie lekarskie na okres od 14 do 20 czerwca 2005 r., to gdy zważyć na wyżej wskazane normatywne cechy odwołania, poddać należy w wątpliwość, podnoszony przez M. K., brak możliwości poruszania się i wniesienia przez nią odwołania. Wydaje się bowiem, iż skoro mogła ona udać się do lekarza i uzyskać kolejne zwolnienie lekarskie, to mogła również złożyć za pośrednictwem poczty odwołanie od decyzji. Po trzecie, przeszkoda uniemożliwiająca dokonanie w terminie czynności procesowej musi trwać przez cały czas biegu terminu przewidzianego do dokonania czynności procesowej (por. postanowienie NSA z 13 października 1999 r. w sprawie sygn. akt IV SA 1656/97). W tym kontekście, gdy odnieść się do wyżej już przywołanych okoliczności, ich oceny i wniosków z niej wypływających, nie sposób podzielić zasadności stanowiska skarżącej o braku zawinienia z jej strony, tym samym zarzutu o dowolności ustaleń organu II instancji. Po czwarte, w przekonaniu Sądu, nie sposób uznać, że dolegliwość, na którą cierpiała skarżąca była tego rodzaju chorobą, której towarzyszyła nagłość uniemożliwiająca posłużenie się inną osobą. Jakkolwiek, bowiem skarżąca podnosi, iż zamieszkuje sama, to jednak nie sposób zasadnie uznać, iżby we współczesnej dobie, powszechnej dostępności najprostszych środków komunikowania się na odległość (telefon) pozbawiona była możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym, w tym z innymi osobami, z pomocy których mogłaby skorzystać. Już z tych względów argumentacja i zarzuty skarżącej nie zasługują na uwzględnienie. O zasadności tego stanowiska i tym samym braku podstaw do uwzględnienia argumentów skarżącej, co najmniej pośrednio, wnioskować można z treści pism procesowych składanych przez nią w toku postępowania administracyjnego przed organem II instancji. Nie dość, że wskazują one na wysoki poziom zaangażowania w sprawie samej skarżącej, to ponadto potwierdzają również, że musiała ona w związku ze sprawą pozostawać w kontakcie również z innymi osobami zainteresowanymi, znanymi jej, z pomocy których mogła przecież skorzystać w czasie choroby (por. np. pismo skarżącej z dnia 29 czerwca 2005 r. z załącznikiem w postaci oświadczeń innych osób zainteresowanych).
Według Sądu, nie sposób również podzielić argumentacji skarżącej, w zakresie w jakim podnosi ona, iż w jej przekonaniu zaskarżone postanowienie, nosi znamiona rozstrzygnięcia przedwczesnego. Odwoływanie się w tym względzie do okoliczności w postaci uwzględnienia w dniu 14 lipca 2005 r., w trybie przepisu art. 36 kpa, jej żądania z dnia 13 lipca 2005 r. o przedłużenie terminu do rozpatrzenia jej odwołania w celu dostarczenia przez skarżącą dodatkowych materiałów dotyczących sprawy, nie jest trafne. Wbrew sugestiom skarżącej, zawartym w uzasadnieniu żądania skargi, organ administracji publicznej II instancji, wskazując jako przewidywany termin rozpatrzenia sprawy, dzień 29 sierpnia 2005 r., z całą pewnością, gdy wskazywał równocześnie na konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, zmierzał do stworzenia skarżącej optymalnych warunków do "uprawdopodobnienia braku winy" w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, nie zaś przedłożenia przez nią dokumentów i dowodów, istotnych z punktu widzenia merytorycznego rozpatrzenia sprawy. W tym kontekście nie sposób bowiem zasadnie wywodzić, iżby miał on orzekać, co do istoty sprawy, w sytuacji, gdy zważywszy na okoliczność w postaci wniesienia odwołania z uchybieniem ustawowego terminu i prośby o przywrócenie terminu do jego wniesienia, kwestią podstawową w sprawie było zweryfikowanie przesłanek, o których mowa w przepisie art. 58 § 1 kpa. Stąd też, w przekonaniu Sądu, zarzut skarżącej nie jest trafny. Z akt sprawy administracyjnej organu II instancji, jednoznacznie wynika, iż swoją zapowiedź, co do złożenia dodatkowych dokumentów, skarżąca zrealizowała w piśmie procesowym z dnia 18 sierpnia 2005 r. dołączając do niego wyżej wskazane już załączniki. Jak się okazuje, ani treść tegoż pisma, ani też dołączonych do niego załączników nie dotyczyła jednak kwestii istotnej w sprawie, z punktu widzenia przepisu art. 58 § 1 kpa. W przekonaniu Sądu, nie może budzić wątpliwości, iż skarżąca miała absolutną świadomość wagi tego zagadnienia, dla merytorycznego rozpatrzenia jej odwołania. Wobec powyższego, skoro skarżąca zrealizowała swoją zapowiedź z dnia 13 lipca 2005 r. o złożeniu dodatkowych dokumentów, organ administracji publicznej, miał prawo poddać je ocenie z punktu widzenia treści przepisu art. 58 kpa i wskazanych nim przesłanek determinujących ocenę zasadności prośby o przywrócenie terminu i wydać w tym przedmiocie rozstrzygnięcie, które w swej treści wyrażało się w odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Intencje skarżącej, jak należy sądzić z treści złożonego pisma i dołączonych do niego załączników, ograniczały się bowiem tylko i wyłącznie do kontestowania merytorycznego rozstrzygnięcia wydanego przez organ I instancji. Stąd też, w przekonaniu Sądu, brak jest racjonalnych i przekonujących podstaw ku temu, iżby uznać, że zaskarżone postanowienie było przedwczesne.
W kontekście wyżej wskazanych ustaleń zaakceptować należy stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym postanowieniu. W przekonaniu Sądu, Wojewoda L. trafnie wywiódł, dokonując prawnej kwalifikacji podnoszonych przez skarżącą okoliczności, w jej przekonaniu od niej niezależnych, iż nie mogą one być uznane za okoliczności, które wyłączałyby jej winę, w rozumieniu przepisu art. 58 § 1 kpa, abstrahując oczywiście od tego, iż jak wyraźnie podkreślono w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia oraz w odpowiedzi na skargę, zainteresowana nie uprawdopodobniła tychże okoliczności w sposób nakazany wskazanym przepisem. Jak wynika z przepisu art. 58 kpa, brak ziszczenia się jednej spośród wskazanych nim przesłanek, uniemożliwia uwzględnienie prośby o przywrócenie terminu. Działanie skarżącej nie czyniło zadość działaniu z najwyższą starannością, a wykazane zaniedbania i zaniechania w tym względzie, nie mogły uzasadniać uczynienia zadość jej żądaniu.
W związku z tym, w świetle wyżej przywołanych ocen, nie sposób zasadnie kwestionować zaskarżonego postanowienia Wojewody. W przekonaniu Sądu, nie narusza ono prawa i w zakresie odnoszącym się do podstaw i przesłanek dokonanej przez organ odwoławczy oceny, nie nosi żadnych cech dowolności. Stąd też, uznać należy, iż skarga nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
Wobec powyższego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło