III SA/Lu 1108/15

WyrokWSA w Lublinie2016-02-11

Skład orzekający: Jerzy Marcinowski, Jerzy Drwal, Jadwiga Pastusiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji może zostać pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej za wywieszenie baneru wyborczego na swojej posesji, która jest współwłasnością jego żony, oraz czy pojedyncze, drobne naruszenia przepisów proceduralnych lub regulaminowych uzasadniają wszczęcie postępowania dyscyplinarnego?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne, uznając, że przypisanie funkcjonariuszowi odpowiedzialności za wywieszenie baneru wyborczego na posesji współwłasnej z żoną narusza zasadę domniemania niewinności i rozciąga ograniczenia praw politycznych policjanta na członków jego rodziny. Ponadto, sąd stwierdził, że pojedyncze, drobne naruszenia przepisów proceduralnych lub regulaminowych, takie jak wejście do pomieszczenia bez zgody przełożonego czy nieprawidłowe noszenie munduru, nie stanowią wystarczającej podstawy do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, a powinny być rozwiązywane w drodze rozmowy dyscyplinującej.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji R. P. został obwiniony o popełnienie ośmiu przewinień dyscyplinarnych, w tym m.in. prezentowania banneru wyborczego na posesji, nieprawidłowego dokumentowania czynności, niewykonania polecenia, braku wiedzy o użyciu broni, wejścia do pomieszczenia przełożonego bez zgody, nieprawidłowego noszenia munduru, lekceważącego stosunku do przełożonego, nieprawidłowego wykonania kontroli osobistej, niewłaściwego użycia kryptonimu, niewykonania obowiązków w ustaleniu sprawcy wykroczenia, wykorzystania czasu służby do celów prywatnych oraz prowadzenia agitacji wyborczej. Organy dyscyplinarne uznały go winnym siedmiu przewinień i wymierzyły karę wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. Sąd administracyjny uchylił zaskarżone orzeczenie, uznając część zarzutów za nieudowodnioną lub nieuzasadniającą wszczęcia postępowania dyscyplinarnego.
Rozstrzygnięcie
Uchylenie zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego i zasądzenie od Komendanta Wojewódzkiego Policji na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jerzy Marcinowski, Sędziowie Sędzia WSA Jerzy Drwal,, Sędzia WSA Jadwiga Pastusiak (sprawozdawca), Protokolant Referent stażysta Paweł Kobylarz, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 11 lutego 2016 r. sprawy ze skargi R. P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] 2015 r. nr [...] w przedmiocie przewinienia dyscyplinarnego I. uchyla zaskarżone orzeczenie; II. zasądza od Komendanta Wojewódzkiego Policji na rzecz skarżącego R. P. kwotę 240 (dwieście czterdzieści) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżonym do sądu orzeczeniem nr [...] z dnia [...] lipca 2015 r., L. Komendant Wojewódzki Policji w L., utrzymał w mocy orzeczenie nr [...] Komendanta Powiatowego Policji w H. z dnia [...] czerwca 2015 r. uznającego R. P. winnym popełnienia określonym w orzeczeniu przewinień dyscyplinarnych i wymierzającego karę wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. Orzeczenie dyscyplinarne zostało wydane w następującym stanie sprawy: W postępowaniu dyscyplinarnym, wszczętym postanowieniem Komendanta Powiatowego Policji w H. z dnia [...] kwietnia 2015 r., uzupełnionym postanowieniami tego organu z dnia [...] maja 2015 r. i z [...] maja 2015 r. obwinionemu R. P. postawiono osiem zarzutów: prezentowania w okresie od 3 do 24 kwietnia 2015 r. banneru wyborczego kandydata na Prezydenta RP na widok publiczny na terenie własnej posesji, przez co, jako funkcjonariusz Policji uzewnętrznił swoje preferencje polityczne, czym dopuścił się naruszenia obowiązku dbania o społeczny wizerunek Policji, jako instytucji apolitycznej; nieczytelnego dokumentowania w notatniku służbowym wykonywanych czynności służbowych podczas kliku wyszczególnionych dni pełnienia służby patrolowej; niewykonania bez uzasadnionej przyczyny polecenia dotyczącego realizacji służby patrolowej z wykorzystaniem środka transportu, braku wymaganej wiedzy dotyczącej użycia broni służbowej, wejścia do pomieszczenia przełożonego bez uzyskania jego zgody, nieprzestrzegania zasad estetycznego noszeniu umundurowania, lekceważący stosunek do przełożonego poprzez bezprawne komentowanie wydawanych poleceń, podważanie wiedzy i kompetencji przełożonego; nieprawidłowego wykonania czynności służbowej przeprowadzenia kontroli osobistej, poprzez niesprawdzenie zawartości odzieży osoby kontrolowanej oraz wykonania tej czynności w obecności osób postronnych, a ponadto niewłaściwego udokumentowania przebiegu tej czynności w notatniku służbowym; niewykonania polecenia przełożonego poprzez używanie w trakcie patrolu niewłaściwego kryptonimu indywidualnego; niewykonanie obowiązków polegających na podjęciu czynności zmierzających do ustalenia sprawcy wykroczenia i zastosowania wobec niego przewidzianych prawem środków, pomimo ujawnienia wykroczenia; wykorzystaniu czasu służby do celów prywatnych, bez wiedzy i zgody przełożonego, poprzez sporządzanie pisma dotyczące postępowania dyscyplinarnego nie mającego związku z realizacją przydzielonych zadań do służby; braku przykładu praworządności poprzez popełnienie wykroczenia stypizowanego w Kodeksie wyborczym, poprzez prowadzenie agitacji wyborczej i zbieranie podpisów popierających zgłoszenie jednego z kandydatów na Prezydenta RP bez pisemnej zgody pełnomocnika wyborczego w budynku Posterunku Policji w T. W ocenie organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne wymienione czyny wyczerpywały znamiona przewinień dyscyplinarnych, polegających na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej oraz naruszeniu dyscypliny służbowej (art. 132 ust. 1-3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r., poz. 355, ze zm.). Po przeprowadzeniu postępowania, orzeczeniem z dnia [...] czerwca 2015 r. Komendant Powiatowy Policji w H. uznał R. P. winnym popełnienia siedmiu z powyższych przewinień dyscyplinarnych i wymierzył mu karę wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. Ponadto Komendant uniewinnił obwinionego od czynu nieczytelnego dokumentowania w notatniku służbowym wykonywanych czynności służbowych. W odwołaniu od powyższego orzeczenia pełnomocnik obwinionego zarzucił naruszenie przepisów ustawy o Policji poprzez jednostronną i ukierunkowaną na nałożenie nadmiernej dolegliwości wobec obwinionego ocenę zebranego materiału dowodowego, przejawiającą się w uwypukleniu okoliczności świadczących o winie obwinionego, przy jednoczesnym pominięciu faktów świadczących na jego korzyść. Zarzucił również rażącą niewspółmierność kary w sytuacji gdy materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wskazuje, że stopień szkodliwości zarzucanych mu czynów nie był znaczny, zaś wieloletni okres służby, a także fakt posiadania ogólnej pozytywnej opinii służbowej przemawiają za orzeczeniem kary łagodniejszego rodzaju. Po rozpatrzeniu odwołania, orzeczeniem z dnia [...] lipca 2015 r., L. Komendant Wojewódzki Policji w L., utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji. Odnosząc się do poszczególnych zarzutów organ odwoławczy stwierdził: W zakresie zarzutów wadliwego przeprowadzenia kontroli osobistej i braku właściwej reakcji na wykroczenie organ odrzucił argumentację obwinionego, że nieprawidłowości te były wynikiem zatrucia oparami benzyny, bowiem twierdzenia te nie znajdują poparcia w materiale dowodowym, w szczególności w opinii sądowo-lekarskiej. Organ nie uwzględnił również argumentów obwinionego powołującego się na obawy o możliwość zarażenia się chorobą zakaźną od przeszukiwanego, skoro policjanci w trakcie kontroli posiadali rękawice lateksowe. W odniesieniu do zarzutów braku wymaganej wiedzy dotyczącej użycia broni służbowej organ odwoławczy stwierdził, że obwiniony w trakcie rozmowy z przełożonym służbowym, który zadawał mu pytania w tym zakresie wykazał się całkowitą ignorancją w tym przedmiocie, podważającą możliwość pełnienia przez niego służby w Policji. Odnośnie zarzutów naruszenia obowiązku dbania o społeczny wizerunek Policji, jako instytucji apolitycznej, organ odwoławczy stwierdził, że umieszczenie banneru wyborczego na swojej posesji jest jednoznacznie odbierany w społeczności lokalnej jako prezentowanie przez policjanta w czynnej służbie swoich preferencji politycznych. Policjant powinien bezwzględnie unikać takich zachowań, które mogą pozbawiać jego formację wiarygodności w opinii publicznej. Komendant Wojewódzki zgodził się również z przyjętą w orzeczeniu dyscyplinarnym I instancji oceną stopnia winy funkcjonariusza. Odnośnie pierwszego i ostatniego zarzutu organ wskazał, że obwiniony mając świadomość naganności swojego postępowania i niezgodności z zasadami etyki zawodowej policjanta godził się na to. Czyn ujęty w trzecim zarzucie został popełniony umyślnie, bowiem obwiniony świadomie dążył do jego popełnienia. Czyny czwarty, piąty i szósty obwiniony popełnił na skutek niezachowania należytej ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał. Z kolei czyn wskazany w siódmym zarzucie obwiniony popełnił w sposób zawiniony, oparty na lekkomyślności. W ocenie organu okolicznością obostrzającą odpowiedzialność dyscyplinarną obwinionego stanowią w badanym wypadku poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji i naruszenie dobrego imienia Policji. Zachowanie obwinionego niewątpliwie narusza dobre imię Policji i prowadzi do utraty zaufania ze strony obywateli. Z kolei za złagodzeniem wymiaru kary przemawia nieumyślność popełnienia niektórych przewinień dyscyplinarnych. Konkludując Komendant Wojewódzki stwierdził, że obwiniony w sposób zawiniony, umyślnie w obu zamiarach i nieumyślnie pod postacią niedbalstwa i lekkomyślności dopuścił się naruszeń dyscypliny służbowej, nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej oraz czynów stanowiących przewinienia dyscyplinarne wypełniających jednocześnie znamiona wykroczeń i jego działania należy potraktować z najwyższą surowością, gdyż jako funkcjonariusz Policji z 16-letnim stażem powinien być przykładem dla młodszych funkcjonariuszy. W ocenie organu wymierzona kara dyscyplinarna wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe jest adekwatna do charakteru zarzucanych przewinień i uwzględnia wszystkie okoliczności sprawy. W skardze do sądu administracyjnego pełnomocnik R. P. zarzucił naruszenie art. 135g ust. 1 ustawy o Policji poprzez jednostronną i ukierunkowaną na nałożenie nadmiernej dolegliwości wobec obwinionego ocenę zebranego materiału dowodowego, przejawiającą się w uwypukleniu okoliczności świadczących o winie obwinionego, przy jednoczesnym pominięciu faktów świadczących na jego korzyść. Uchybienie to przejawiało się w: całkowitym zbagatelizowaniu okoliczności, iż niewykonanie przez skarżącego wydanego względem niego polecenia realizacji służby z wykorzystaniem środka transportu uzasadnione było zaleceniami lekarskimi, a także przekazanymi mu wówczas informacjami wskazującymi zatrucie oparami benzyny jako potencjalną i bezpośrednią przyczynę nagłego pogorszenia się jego stanu zdrowia; niezasadnym stwierdzeniu, iż zachowanie skarżącego stanowić mogło przejaw świadomego, a także bezprawnego podważania wiedzy i kompetencji przełożonego służbowego, w sytuacji gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie niniejszego wniosku, w szczególności zaś z uwagi na występujące w tym zakresie sprzeczności pomiędzy relacją przekazaną przez skarżącego oraz jego przełożonego; przyjęciu błędnego wniosku, iż skarżący w sposób świadomy zaniechał działań zmierzających do usunięcie banneru wyborczego rozwieszonego na stanowiącej jego współwłasność nieruchomości, w sytuacji gdy brak jest obiektywnych oraz przekonywujących dowodów mogących potwierdzać przyjętą przez organ wersję zdarzenia, a nadto niezasadnym twierdzeniu, iż postawa ta wpłynęła w sposób negatywny na kształtowanie się wśród miejscowej opinii publicznej wizerunku Policji; niezasadnym stwierdzeniu, jakoby istniały dostateczne podstawy do przypisania skarżącemu odpowiedzialności za zarzucany mu czyn w postaci nieuprawnionej agitacji wyborczej, w sytuacji gdy w toku postępowania nie został zgromadzony materiał dowodowy w wystarczającym stopniu potwierdzający przyjętą przez organ tezę; przyjęciu błędnego wniosku, iż skarżący wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi nie podjął działań zmierzających do wykrycia sprawcy wykroczenia określonego w treści art. 76 Kodeksu wykroczeń, podczas gdy okoliczności zdarzenia, w tym także oględziny pojazdu dokonane na miejscu zdarzenia nie wykazały potrzeby podejmowania dalszych czynności, zaś świadkowie zgodnie zeznali iż słyszany przez funkcjonariuszy Policji odgłos uderzenia spowodowany był najechaniem radiowozu na znajdującą się na drodze gałąź; Ponadto pełnomocnik zarzucił naruszenie art. 134 ust. 4 w zw. z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji przejawiającą się w niedostatecznym rozważeniu możliwości orzeczenia w stosunku do skarżącego kary łagodniejszego rodzaju, w sytuacji gdy okoliczności ujawnione w toku przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego nie wskazują na konieczność tak surowego ukarania, a nadto wieloletni okres służby w Policji udokumentowany załączoną do rzeczonej skargi opinią służbową wskazuje, iż w okresie objętym stawianymi mu zarzutami realizowane przez niego obowiązki nie zostały w żaden sposób zakwestionowane, a nadto pozytywnie oceniono posiadane przez niego umiejętności współpracy i dyspozycyjności. Z uwagi na powyższe naruszenia pełnomocnik skarżącego wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez L. Komendanta Wojewódzkiego Policji. W odpowiedzi na skargę L. Komendant Wojewódzki Policji w L. wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje. Skarga zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne zostało wydane z naruszeniem prawa materialnego mającym wpływ na wynik sprawy. Istota sporu w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny, czy wymierzenie skarżącemu kary dyscyplinarnej odbyło się w sposób zgodny z prawem. Wymaga to dokonania przez sąd oceny sprawy w kilku aspektach: po pierwsze: prawidłowości ustaleń faktycznych i oceny prawnej faktów, stanowiących podstawę formułowania zarzutów wobec obwinionego. Po drugie: zachowania wymogów proceduralnych w toku postępowania dyscyplinarnego. Po trzecie: wymiaru kary dyscyplinarnej – czy organ uwzględnił wszystkie okoliczności determinujące wymiar kary, czy wyczerpująco wyjaśnił swój wybór konkretnej kary z katalogu przewidzianego w ustawie. Przed przejściem do oceny zgodności z prawem zaskarżonego rozstrzygnięcia należy poczynić kilka uwag ogólnych na temat istoty służby w Policji i odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariuszy. Uwagi te są konieczne z tego względu, że determinują ocenę orzeczenia dyscyplinarnego w poszczególnych jego elementach. Stosunki służbowe w służbach mundurowych istotnie różnią się od relacji zawodowych występujących w przypadku innych podmiotów wykonujących zadania publiczne. Specyficzny charakter służby, szerokie i daleko idące uprawnienia policjantów do władczego wkraczania w sferę prawnie chronioną obywateli, wymagają specyficznej, restrykcyjnie pojmowanej relacji hierarchicznego podporządkowania. Charakterystyczną cechą służby mundurowej jest relacja ścisłego podporządkowania, posłuszeństwa podwładnych wobec przełożonych. Granicą tego posłuszeństwa są przepisy prawa i nienaruszalna godność podwładnego, tym niemniej jeśli polecenia mieszczą się w tych granicach, podwładny nie może ich kwestionować, podważyłoby to bowiem sens funkcjonowania służby. Podwładny, który nie zgadza się z otrzymywanymi poleceniami musi działać w sposób ściśle sformalizowany, korzystając wyłącznie z drogi służbowej. Służba mundurowa wiąże się też z innymi, ostrzejszymi kryteriami oceny zachowań funkcjonariusza i to nie tylko na służbie, ale – co najmniej w pewnych aspektach również poza służbą. Istotę tej specyficznej relacji dobrze oddał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 15 września 1999 r. (K 11/99, OTK 1999, z. 6, poz. 116), stwierdzając, że "pojęcie funkcjonariusza pozostaje zawsze w nierozerwalnym związku z instytucją, bądź strukturą w ramach której i na rzecz której funkcjonariusz działa. Z jednostki organizacyjnej czy też organu, z którym jest związany, funkcjonariusz czerpie upoważnienie i umocowanie do podejmowanych przez siebie działań. Można w związku z tym mówić o swoistej identyfikacji tychże działań z celami organizacji na rzecz której działa. Poszczególne działania funkcjonariusza pozostają w związku z wykonywaną przez niego funkcją i wywierają skutki dla jednostki organizacyjnej z którą jest związany. Działalność samej jednostki organizacyjnej jest w praktyce uzewnętrzniana przez jej organy i funkcjonariuszy. Funkcjonariusz zatem zapewnia organizacji (organowi) możliwość działania poprzez realizację właściwych dla niej zadań merytorycznych. Status funkcjonariusza jest ściśle związany z realizowaniem merytorycznych zadań jednostki organizacyjnej (organu), a przez to podstawowych ich celów". Konsekwencją takiego modelu relacji służbowej między funkcjonariuszem a jego przełożonymi jest specyficzna odpowiedzialność dyscyplinarna. Jak wskazuje w swoim orzecznictwie Trybunał Konstytucyjny, nawiązanie szczególnego stosunku pracy właściwego tylko dla niektórych grup zawodowych spełniających ważne z punktu widzenia interesu publicznego role w państwie, powoduje konieczność określenia szczególnego trybu dyscyplinowania członków korporacji, w ramach której działają, gdy ich zachowanie uchybia obowiązkom lub godności wykonywanego zawodu (wyrok z 8 grudnia 1998 r., K 41/97, OTK 1998, nr 7, poz. 117). Niewątpliwie odpowiedzialność dyscyplinarna stanowi dodatkową dolegliwość, ponieważ jest niezależna od odpowiedzialności karnej. W ramach postępowania dyscyplinarnego mieści się także odpowiedzialność za czyny nie mające znamion przestępstw, a które uchybiają godności lub regułom wykonywania danego zawodu. Niezależność postępowania dyscyplinarnego od odpowiedzialności karnej jest powszechnie stosowana w regułach odnoszących się do postępowania dyscyplinarnego dotyczącego pracowników mianowanych. Policja jako uzbrojona formacja służąca społeczeństwu i przeznaczona do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (art. 1 ust. 1 ustawy o Policji) jest jedną z instytucji, która dysponuje bardzo dolegliwymi dla obywatela środkami realizacji władztwa państwowego. Szczególna rola społeczna tej grupy zawodowej i jej zhierarchizowana struktura wymaga dla jej skutecznego i prawidłowego działania przestrzegania innych poza normami prawa karnego i prawa o wykroczeniach, przepisów i zasad. Objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia społeczna rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością policji publiczne zaufanie. Służyć ma również przeciwdziałaniu takim zachowaniom, które mogłyby pozbawić ją wiarygodności w oczach opinii publicznej zwłaszcza, że wiele uprawnień przyznanych policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw (wyrok TK z 8 października 2002 r., K 36/00, OTK-A 2002, nr 5, poz. 63). Przypominając dla porządku podstawowe zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów, stanowiące ramy prawne sporu w badanej sprawie, należy wskazać, że zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2). Wśród czynów tego rodzaju ustawa wymienia m.in.: odmowę wykonania albo niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego, względnie organu uprawnionego na podstawie ustawy do wydawania poleceń policjantom, z wyłączeniem rozkazów i poleceń, o których mowa w art. 58 ust. 2; zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy; niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa (art. 132 ust. 3 pkt 1-3 ustawy o Policji). Pierwszy z zarzutów wskazanych w zaskarżonym orzeczeniu dyscyplinarnym dotyczy naruszenia przez skarżącego obowiązku dbania o społeczny wizerunek Policji, jako instytucji apolitycznej. Naruszenie to miało się wyrażać w prezentowaniu w okresie od 3 do 24 kwietnia 2015 r. banneru wyborczego kandydata na Prezydenta RP na widok publiczny na terenie własnej posesji, przez co skarżący jako funkcjonariusz Policji uzewnętrznił swoje preferencje polityczne. W ocenie organów dyscyplinarnych działanie skarżącego stanowi naruszenie obowiązku wyrażonego w § 23 Zasad etyki zawodowej policjanta (Zarządzenie nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta"; Dz. Urz. KGP z 2004 r., Nr 1, poz. 3). Zgodnie z tym przepisem policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej. Oceniając zgodność z prawem zaskarżonego orzeczenia w zakresie tego zarzutu należy zwrócić uwagę, że ustawa o Policji ogranicza, lecz nie wyłącza całkowicie praw politycznych osób będących funkcjonariuszami Policji. Ograniczenie praw politycznych wyraża się w zakazie członkostwa w partii politycznej (art. 63 ust. 1 i 2 ustawy o Policji), a także obowiązku informowania przełożonego o przynależności do stowarzyszeń krajowych działających poza służbą (art. 63 ust. 3) oraz uzyskania zezwolenia Komendanta Głównego Policji (upoważnionego przez niego przełożonego) w kwestii przynależności do organizacji lub stowarzyszeń zagranicznych albo międzynarodowych (art. 63 ust. 4). Istotę i ratio legis zakazu członkostwa policjantów (oraz funkcjonariuszy innych służb mundurowych) w partiach politycznych wyjaśnił Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 10 kwietnia 2002 r. (K 26/00, OTK 2002, nr 2, poz. 18), stwierdzając, że "Celem regulacji ograniczających wolności zrzeszania się w partie polityczne była konieczność zachowania bezstronności i neutralności politycznej określonych osób i instytucji. Ustawodawca uczynił adresatami ograniczeń te kategorie osób, które odpowiadają za bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne państwa bądź są zatrudnione na wysokich stanowiskach, pełnią funkcje kierownicze albo wykonują obowiązki o poufnym charakterze. Ograniczenie wolności zrzeszania się tych osób uzasadnia, w ocenie Trybunału Konstytucyjnego, nie tylko szczególna pozycja podmiotów, w stosunku do których zastosowano ograniczenia, ale także wyjątkowa społeczno-ustrojowa rola partii politycznych. (...) Zakaz członkostwa w partiach politycznych osób sprawujących określone funkcje w aparacie państwowym nie wynika z dążenia do ograniczenia praw obywatelskich tych kategorii osób, ale zapobiega konfliktom interesów i ról wynikających z wykonywania służby publicznej i prowadzenia działalności na rzecz określonej partii. Istotą członkostwa w partii politycznej wyraźnie formułowaną w statutach większości partii politycznych, jest obowiązek stosowania się do uchwał statutowych organów partyjnych i czynnego uczestnictwa w kształtowaniu i realizacji programu partii. Przyjęcie tego rodzaju zobowiązań nie jest obojętne z punktu widzenia obowiązków ciążących na funkcjonariuszach służb publicznych oraz pozostawaniu tych służb pod politycznym kierownictwem rządu tworzonego w oparciu o aktualną większość parlamentarną". Prawa polityczne obywateli pełniących służbę w Policji ogranicza także zakaz łączenia czynnej służby w Policji z mandatem posła lub senatora (art. 103 ust. 2 Konstytucji). Nie ma jednak prawnych ograniczeń w zakresie korzystania przez funkcjonariusza z biernego prawa wyborczego w wyborach samorządowych, oczywiście z zastrzeżeniem, że musi w takiej sytuacji być tzw. kandydatem bezpartyjnym, z uwagi na zakaz wyrażony w art. 63 ust. 1 ustawy o Policji. Powyższe uwagi prowadzą do konkluzji, że funkcjonariusz pozostający w czynnej służbie nie zostaje pozbawiony wszelkich praw politycznych. Takie rozwiązanie przyjęte przez prawodawcę byłoby nieproporcjonalnym ograniczeniem podstawowych wolności obywatelskich. Specyfika służby w Policji wymaga ograniczeń w tym zakresie, nie powoduje jednak, że funkcjonariusz przestaje być obywatelem. Zakazy pewnych przejawów korzystania z praw mogą być uzasadnione deontologią zawodową funkcjonariuszy, w tym powoływanym przez organy obowiązkiem dbania o społeczny wizerunek Policji. Trafne jest stwierdzenie, że Policja musi być postrzegana jako służba apolityczna. Pewne zachowania funkcjonariusza mogą być postrzegane jako naruszenia tego obowiązku. Niewątpliwie zalecana jest ostrożność w publicznym manifestowaniu przez funkcjonariusza swoich przekonań politycznych, wszelkie formy otwartej, publicznej agitacji politycznej muszą być poczytane za naruszenie obowiązku dbania o społeczny wizerunek Policji. Odnosząc te uwagi do badanej sprawy należy zauważyć, że zarzucane obwinionemu zachowanie polegało na tym, że na jego domu wisiał przez pewien okres banner wyborczy jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich. W niewielkiej miejscowości, gdzie istnieją silniejsze więzi między poszczególnymi członkami społeczności lokalnej takie zachowanie mogłoby być odebrane jako publiczne manifestowanie przekonań politycznych policjanta, co nie odpowiadałoby wymogom dbałości o wizerunek Policji jako służby apolitycznej. Funkcjonariusz powinien unikać takich zachowań, aczkolwiek tego rodzaju kwestia powinna być załatwiona w zwykłych relacjach służbowych poprzez zwrócenie uwagi przez przełożonego i rozmowę dyscyplinującą. Dopiero brak reakcji funkcjonariusza na działania przełożonego mógłby skutkować postawieniem zarzutów naruszenia zasad etyki służbowej. Organy nie wykazały, aby takie czynności dyscyplinujące były podejmowane wobec skarżącego przed postawieniem mu zarzutów w postępowaniu dyscyplinarnym. Nie to jest jednak kluczowe w sprawie. Ograniczenia praw politycznych odnoszą się wyłącznie do funkcjonariusza i żadną miarą nie mogą być rozciągane na członków jego rodziny. Członkowie rodziny policjanta korzystają w nieograniczonym zakresie z praw politycznych, a funkcjonariusz nie może być pociągany do odpowiedzialności za to co robią jego pełnoletni, w pełni samodzielni członkowie rodziny. Fakt, że mąż jest funkcjonariuszem nie pozbawia żony możliwości publicznego prezentowania swoich poglądów. Co więcej, banner był wywieszony na domu prywatnym skarżącego, który pozostaje współwłasnością jego żony. Żona ma wszak pełne prawo do korzystania z przedmiotu własności – domu jednorodzinnego. W badanej sprawie zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na jednoznaczne przyjęcie, że to obwiniony dopuścił się tego czynu, w szczególności nie podważono skutecznie jego argumentacji, że to żona wywiesiła banner. Przypisanie odpowiedzialności skarżącemu za opisany czyn narusza fundamentalną zasadę domniemania niewinności i rozstrzygania niedających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego (art. 135g ust. 2 ustawy o Policji), wobec braku skutecznego podważenia argumentów obrony. Przyjęta przez organy interpretacja obowiązku dbania o dobre imię Policji prowadzi do niedopuszczalnego rozciągnięcia ograniczeń praw politycznych funkcjonariusza również na członków jego rodziny; ponadto prowadzi do sytuacji, w której policjant odpowiada za działania swoich członków rodziny. Z powyższych przyczyn pierwszy z postawionych skarżącemu zarzutów nie może się ostać, a co za ty idzie wadliwe było przypisanie mu odpowiedzialności dyscyplinarnej za czyn opisany w tym zarzucie. Prowadzenie rozważań w zakresie pierwotnie postawionego zarzutu nieczytelnego dokumentowania czynności służbowych jest bezprzedmiotowe wobec faktu, że w zakresie tego zarzutu skarżący został uniewinniony. Trzeci zarzut jest złożony, składa się nań kilka różnych zachowań, które w ocenie organów wyczerpują znamiona naruszenia dyscypliny służbowej i nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej. Złożoność zarzutu wymaga odniesienia się do poszczególnych jego elementów. Pierwszy element obejmuje odmowę wykonania polecenia służbowego w dniu 24 kwietnia 2015 r. na Posterunku Policji w T. Polecenie dotyczyło realizacji służby z wykorzystaniem radiowozu. Podstawowym materiałem dowodowym w tej sprawie, z którego organy dyscyplinarne wywodzą swoje ustalenia, jest notatka służbowa przełożonego służbowego skarżącego w tym dniu – asp. J. M., kierownika ww. posterunku (k. 38-41 akt adm.). Z notatki służbowej wynika, że skarżący zameldował, iż nie może pełnić służby w radiowozie. Przyczyną podaną przez skarżącego był utrzymujący się w radiowozie silny zapach benzyny, wywołany rozlaniem się tego płynu wewnątrz kabiny, który powoduje u niego dolegliwości. Z dalszej części notatki wynika, że w tej sytuacji przełożony polecił skarżącemu pełnienie patrolu pieszego. Skarżący podjął polemikę z poleceniami przełożonego, dopatrując się w tym działań naruszających jego godność osobistą. Dalsza rozmowa doprowadziła przełożonego do wniosku, że skarżący jest niezdolny w tym dniu do służby, w związku z czyn nie dopuścił funkcjonariusza do służby i odebrał mu broń służbową. W swoich wyjaśnieniach składanych kilkukrotnie w toku postępowania dyscyplinarnego, skarżący wyjaśniał, że radiowóz nie nadawał się do pełnienia w nim służby, z uwagi na fakt utrzymującego się zapachu benzyny, co wywołało wcześniej u skarżącego poważne dolegliwości, w związku z którymi był hospitalizowany (k. 60-63). Dokonując oceny tego zarzutu należy jeszcze raz podkreślić, że charakterystyczną cechą służby mundurowej jest relacja ścisłego podporządkowania, posłuszeństwa podwładnych wobec przełożonych. Funkcjonariusz nie może dowolnie kwestionować poleceń przełożonych, prowadziłoby to bowiem do zupełnego zakłócenia funkcjonowania służby. Z drugiej strony, jak wspomniano granicą posłuszeństwa podwładnego są przepisy prawa i jego nienaruszalna godność. Podane przez skarżącego okoliczności mogłyby stanowić usprawiedliwioną przyczynę odmowy pełnienia służby w radiowozie, jednak zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza jego argumentacji. Zeznania innych funkcjonariuszy wskazują, że pełnili oni służbę z wykorzystaniem radiowozu już po zdarzeniu w postaci wycieku benzyny z pojemnika znajdującego się w kabinie, jednak żaden z nich nie zgłaszał, aby radiowóz nie nadawał się do służby (k. 74-80). Również opinia w sprawie stanu zdrowia skarżącego z dnia 25 maja 2015 r., sporządzona przez pracowników Katedry i Zakładu Medyny Sądowej Uniwersytetu [...] w L. (k. 421-423) nie potwierdziła, aby przyczyną zgłaszanych przez skarżącego dolegliwości mogło być zatrucie oparami benzyny. Podane przez skarżącego subiektywne objawy nie są charakterystyczne dla zatrucia, natomiast niektóre wyniki badań przeprowadzonych podczas pobytu w szpitalu wskazują na możliwość nasilenia objawów nadciśnienia tętniczego. W tej sytuacji podane przez skarżącego argumenty nie stanowiły usprawiedliwienia odmowy wykonania czynności służbowych. Należy jednak zauważyć, że istnieje istotna wątpliwość, jakiego polecenia służbowego miał nie wykonać skarżący. Jak wynika z przedstawionego opisu zdarzeń, opartego na notatce przełożonego służbowego, wydał on skarżącemu pierwsze polecenie pełnienia służby z wykorzystaniem radiowozu, następnie jednak, w związku z zastrzeżeniami skarżącego, zmienił je na polecenie patrolu pieszego, które jednakże zostało ostatecznie anulowane poprzez odmowę dopuszczenia funkcjonariusza do służby, ze względu na uzasadnione wątpliwości, czy jego stan psychofizyczny na to pozwala. W tej sytuacji nie można stwierdzić jednoznacznie, aby skarżący odmówił wykonania polecenia służbowego, skoro pierwsze polecenie zostało zmienione na inne, to zaś ostatecznie anulowane przez niedopuszczenie do służby. W tej sytuacji nie można uznać, aby organy dyscyplinarne wykazały zasadność omawianego zarzutu. Nie można wobec tego było przypisać skarżącemu odpowiedzialności w zakresie zarzutu, którego zasadność została podważona. Następnym elementem w ramach tego samego, trzeciego zarzutu, był brak wymaganej wiedzy dotyczącej użycia broni służbowej. Zarzut ten wiąże się z opisanymi wyżej okolicznościami podjęcia służby przez skarżącego w dniu 24 kwietnia 2015 r. Skarżący nie kwestionuje faktu, że nie udzielił odpowiedzi na pytania zadawane mu w tej kwestii przez przełożonego, jako przyczyny podaje stres wywołany sposobem prowadzenia rozmowy przez przełożonego, który doprowadził do niedyspozycji i wezwania lekarza. W ocenie Sądu argumentacja skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie. Bezsprzecznie funkcjonariusz powinien znać zasady użycia broni, tak w teorii, jak i praktyce, zaś jego przełożony miał prawo sprawdzić wiedzę funkcjonariusza. Kwestia dyskusyjną jest, czy był to odpowiedni moment do weryfikacji wiedzy funkcjonariusza, nie zmienia to jednak podstawowego faktu, że skarżący powinien te wiadomości posiadać. Jeżeli skarżący uznał, że działania przełożonego w tym zakresie mają charakter dyskryminacji czy mobbingu, powinien wykorzystać drogę służbową, a nie prowadzić dyskusję na temat zasadności poleceń przełożonego. Z uwagi na charakter służby taka dyskusja nie jest możliwa, a kwestionowanie poleceń przełożonych może odbywać się tylko drogą sformalizowaną. Skarżący nie kwestionuje także innego faktu stanowiącego element tego samego zarzutu i tych samych okoliczności sprawy – wejścia do pomieszczenia przełożonego bez jego zgody. Zachowanie takie narusza punkt 14 rozdziału 1 Regulaminu musztry w Policji (zarządzenie Nr 7 Komendanta Głównego Policji z dnia 1 marca 2013 r. w sprawie regulaminu musztry w Policji; Dz. Urz. KGP z 2013 r., poz. 18). Należy jednak zauważyć, że w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zachowanie to miało charakter jednostkowy, w żaden sposób nie wykazano, aby skarżący dopuścił się tego rodzaju czynów również w innych przypadkach. W związku z tym należy zauważyć, względy racjonalnego stosowania przepisów o odpowiedzialności dyscyplinarnej wskazują, że nie każdy jednostkowy przypadek uchybienia regułom określonym w pragmatyce służbowej muszą skutkować wszczęciem postępowania dyscyplinarnego i ukaraniem policjanta. Taka interpretacja prowadziłaby do wypaczenia sensu tego postępowania i do konieczności zajmowania się wszelkimi, nawet najbłahszymi przypadkami uchybień. W ocenie sadu tego rodzaju jednostkowe uchybienia mniejszej wagi powinny być rozwiązywane poprzez zastosowanie formy rozmowy dyscyplinującej i wyraźne zwrócenie uwagi przez przełożonego, z zagrożeniem sankcjami dyscyplinarnymi w razie powtarzania się. W warunkach badanej sprawy jednorazowe naruszenie pragmatyki przez skarżącego poprzez wejście do pomieszczenia bez zgody przełożonego nie uzasadniało postawienia mu zarzutów w postępowaniu dyscyplinarnym. Tak samo należy ocenić uchybienie pragmatyce służbowej poprzez naruszenie zasad estetycznego noszenia munduru. Specyficzny charakter służby wymaga przestrzegania specyficznych, ścisłych reguł noszenia umundurowania. Przestrzeganie tych reguł jest wyrazem szacunku policjanta do pełnionej służby, jest także ważnym elementem budowania dobrego obrazu służby w społeczeństwie. Nierozsądne i nielogiczne jest jednak przyjmowanie, że każde uchybienie zasadom noszenia munduru stanowi uchybienie dające podstawy do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i wymierzenia kary dyscyplinarnej. W tym zakresie trzeba podnieść takie same argumenty jak wyżej – jednostkowe uchybienia w tym zakresie powinny spotkać się z reakcją bezpośredniego przełożonego w formie rozmowy dyscyplinującej, a dopiero powtarzalność uchybień lub ich szczególnie rażący charakter daje podstawę do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. W badanej sprawie uchybienie przez skarżącego zasadom właściwego noszenia umundurowania miało charakter jednostkowy, nie było rażące, w związku z tym nie stanowiło dostatecznej podstawy do stawiania zarzutów w postępowaniu dyscyplinarnym. W zakresie elementu lekceważącego stosunku skarżącego do jego przełożonego służbowego należy stwierdzić, że jest to kwestia ocenna, trudna do uchwycenia w sposób obiektywny. To samo zachowanie w oczach różnych odbiorców może być odbierane zupełnie inaczej. Niewątpliwie jednak charakter służby wskazuje, że w służbach mundurowych nie ma miejsca na bezpośrednie polemiki podwładnego z przełożonym. Wszelkie zastrzeżenia dotyczące wydawanych poleceń muszą być zgłaszane w sposób sformalizowany, z wykorzystaniem drogi służbowej. Skarżący decydując się na służbę w Policji musiał mieć świadomość specyficznej dyscypliny, jaka obowiązuje w służbach mundurowych. Nic nie wskazywało na to, aby polecenia wydawane skarżącemu przez przełożonego stanowiły naruszenie prawa, w tym dóbr osobistych skarżącego, których wszak nie wyzbył się przez fakt pełnienia czynnej służby. W związku z tym skarżący, jeśli miał zastrzeżenia do sposobu prowadzenia rozmowy przez przełożonego powinien je zgłosić w sposób sformalizowany, drogą służbową, a nie wdawać się w niepotrzebną polemikę z przełożonym. Podsumowując powyższe rozważania w kontekście całego trzeciego zarzutu należy stwierdzić, że nie budzą zastrzeżeń Sądu ustalenia organu dotyczące braku wymaganej wiedzy dotyczącej użycia broni służbowej oraz niewłaściwego stosunku skarżącego do przełożonego służbowego. Naruszenia pragmatyk służbowych w postaci wejścia do pomieszczenia bez zgody przełożonego oraz wymogów dotyczących umundurowania miały charakter jednostkowy i w takiej postaci nie są wystarczające do postawienia zarzutów w postępowaniu dyscyplinarnym. Z kolei czyn w postaci niewykonania polecenia służbowego nie został skarżącemu udowodniony w związku ze zmianami polecenia przez przełożonego, a co za tym idzie, nie może stanowić podstawy wymierzenia kary dyscyplinarnej. Ocena czwartego zarzutu, dotyczącego nieprawidłowego wykonania czynności przeszukania również nie może być jednoznaczna. Nieprawidłowości, jakie w tym zakresie organy dyscyplinarne zarzucają skarżącemu dotyczą kilku kwestii. Po pierwsze – nie sprawdzenie zawartości odzieży osoby kontrolowanej. Regulujący poszczególne czynności, jakie ma wykonać policjant przy przeprowadzeniu kontroli osobistej § 16 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 lipca 2005 r. w sprawie sposobu postępowania przy wykonywaniu niektórych uprawnień policjantów (Dz. U. z 2005 r., Nr 141, poz. 1186; obowiązujące w dacie zarzucanego skarżącemu czynu) wskazuje ogólnie, że policjant sprawdza zawartość odzieży osoby kontrolowanej i przedmioty, które znajdują się na jej ciele, nie odsłaniając przykrytej odzieżą powierzchni ciała (ust. 1 pkt 2). Sposób zastosowania tej normy musi być dostosowany do uwarunkowań konkretnej sytuacji i uwzględniać ogólniejszą dyrektywę, odnoszącą się do wszystkich czynności służbowych policjantów – respektowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka (art. 14 ust. 3 ustawy o Policji). Funkcjonariusz w takich przypadkach musi wyważyć między unikaniem naruszenia godności osoby przeszukiwanej, a koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa własnego i skuteczności wykonania czynności. Skarżący argumentuje, że w okolicznościach dokonania czynności uznał za wystarczające nakazanie przeszukiwanemu opróżnienie i wywleczenie kieszeni, ponadto obawiał się, że wykonując czynność w inny sposób może narazić się na niebezpieczeństwo zarażenia chorobą zakaźną, mając na uwadze znany mu fakt, że przeszukiwany jest osobą zażywającą narkotyki. Należy mieć na uwadze, że to policjant co do zasady dysponuje najlepszym obrazem sytuacji, w której dokonuje czynności służbowej, organy dyscyplinarne czy tym bardziej sąd administracyjny bazują już tylko na materiale wtórnie oddającym te okoliczności. Pomimo to, w ocenie sądu argumentacja skarżącego nie jest przekonująca. Samo okazanie zawartości kieszeni przez przeszukiwanego jest niewystarczające, wszak przeszukiwany może mieć niebezpieczne przedmioty ukryte w innych miejscach odzieży. W tej sytuacji należy uznać, że skarżący nie wykonał w pełni prawidłowo czynności przeszukania. Z kolei nie zasługują na uwzględnienie zarzuty organów dyscyplinarnych dokonania czynności przeszukania w obecności osób postronnych. Organy nie podważyły twierdzeń skarżącego, że wykonał czynność przeszukania przy radiowozie, zasłaniając siebie i przeszukiwanego drzwiami. W tych warunkach trzeba zgodzić się z argumentacja skarżącego. Nie było racjonalnej możliwości dokonania tej czynności w inny sposób, alternatywą byłoby przewiezienie podejrzanego na komisariat, zaś uczynienie tego bez przeszukania w oczywisty sposób stwarza niebezpieczeństwo. W związku z tym dokonanie czynności przeszukania przy radiowozie, za drzwiami, było działaniem rozsądnym, dostosowanym do warunków i nie naruszającym reguł wykonywania czynności. Stosując reguły wykonywania czynności służbowych nie można abstrahować od logiki i zasad doświadczenia życiowego. Nie można więc skutecznie zarzucić skarżącemu naruszenia § 16 ust. 3 ww. rozporządzenia w sprawie sposobu postępowania przy wykonywaniu niektórych uprawnień policjantów. Trzecia z zarzucanych nieprawidłowości dotyczących przeszukania odnosi się do nieprawidłowego dokumentowania przebiegu czynności. Rzeczywiście, § 18 wspomnianego rozporządzenia w sprawie sposobu postępowania przy wykonywaniu niektórych uprawnień policjantów, nakazuje dokumentowanie czynności przeszukania w notatniku służbowym poprzez określenie daty, czasu, miejsca i przyczyny ich przeprowadzenia oraz danych dotyczących osób objętych czynnościami i w nich uczestniczących, a także rodzaju i wyniku czynności. Skarżący w odwołaniu od orzeczenia I instancji (k. 493) nie kwestionuje, że zdarzenie nie było prawidłowo dokumentowane, wyjaśniając to niezbyt logicznym argumentem, że wynikało to z okoliczności, w jakich była podejmowana interwencja oraz z lekceważącego stosunku, jaki okazał przeszukiwany wobec funkcjonariuszy. Argumenty te nie stanowią usprawiedliwienia niewłaściwego dokumentowania czynności przeszukania. Należy jednak zauważyć, że w świetle zgromadzonej w sprawie dokumentacji przypadek ten ma charakter jednostkowy, organy nie wykazały, aby skarżący dopuścił się podobnych uchybień przy wykonywaniu innych czynności. Z powyższych rozważań wynika, że zarzut nieprawidłowego wykonania czynności służbowej przeszukania jest tylko w części uzasadniony. Musi to wpłynąć na ocenę zasadności wymierzenia skarżącemu kary dyscyplinarnej. Piąty z postawionych skarżącemu zarzutów dotyczył niewykonania polecenia przełożonego poprzez posługiwanie się niewłaściwym kryptonimem indywidualnym podczas patrolu realizowanego w dniu 26 marca 2015 r. Skarżący nie zaprzecza, że dopuścił się tego czynu. Oceniając zasadność potraktowania tego uchybienia jako czynu podlegającego karze dyscyplinarnej należy wziąć pod uwagę wagę uchybienia. Ponownie trzeba podnieść argument, że w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie stwierdzono tylko jeden taki przypadek. Znowu należy zatem wskazać, że tego rodzaju pojedyncze uchybienia nie powinny zasadniczo stanowić podstawy wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, lecz powinny być eliminowane drogą bieżących środków – w postaci rozmów dyscyplinujących, chyba że w okolicznościach danej sprawy miały konsekwencje w postaci np. zagrożenia bezpieczeństwa funkcjonariuszy biorących udział w zorganizowanej i zaplanowanej wcześniej akcji. W badanej sprawie organy dyscyplinarne nie wykazały, aby uchybienie skarżącego miało charakter rażący, zagrażający bezpieczeństwu funkcjonariuszy lub powodzeniu prowadzonej akcji, ani że uchybienia tego rodzaju zdarzały się skarżącemu częściej. W tej sytuacji, uchybienie skarżącego nie miało wystarczającej wagi, aby dawać podstawy do stawiania zarzutów w postępowaniu dyscyplinarnym. Szósty z zarzutów postawiony skarżącemu ma związek z patrolem odbytym w dniu 26 marca 2015 r. Organy dyscyplinarne zarzucają, że po ujawnieniu wykroczenia stypizowanego w art. 76 Kodeksu wykroczeń nie podjął czynności zmierzających do ustalenia sprawcy i zastosowania wobec niego odpowiednich środków. Art. 76 Kodeksu wykroczeń sankcjonuje wykroczenie opisane jako rzucanie kamieniami lub innymi przedmiotami w pojazd mechaniczny będący w ruchu. Organy dyscyplinarne nie podważyły skutecznie wyjaśnień skarżącego, z których wynika, że podjął czynności zmierzające do ustalenia charakteru zdarzenia, ale czynności te nie doprowadziły do potwierdzenia, że doszło do popełnienia czynu zabronionego. Kluczowe w tej sprawie są zeznania funkcjonariusza M. Z., który pełnił w tym dniu służbę ze skarżącym. Zeznania te potwierdzają treść wyjaśnień skarżącego – na radiowozie nie odnaleziono żadnych śladów uderzenia, nie udało się jednoznacznie wyjaśnić przyczyny hałasu, mógł być spowodowany uderzeniem kamienia spod kół (k. 281). W tej sytuacji nie można zasadnie zarzucać, że skarżący nie podjął działań w celu ustalenia sprawcy, skoro nie udało się potwierdzić, że czyn zabroniony miał miejsce. Wobec powyższego błędne było przypisanie skarżącemu odpowiedzialności dyscyplinarnej za czyn, którego popełnienia organy dyscyplinarne nie udowodniły. Jeżeli chodzi o zarzut siódmy, dotyczący wykorzystania czasu służby do celów prywatnych, skarżący nie kwestionuje tego czynu, przyznaje się do jego popełnienia, potwierdza, że będąc na służbie sporządzał pismo dotyczące jego prywatnej sprawy – postepowania dyscyplinarnego. Zasadnie organy dyscyplinarne dopatrzyły się w tym działaniu skarżącego naruszenia dyscypliny służbowej. Ósmy zarzut postawiony skarżącemu popełnienie wykroczenia stypizowanego w Kodeksie wyborczym, poprzez prowadzenie agitacji wyborczej i zbieranie podpisów popierających zgłoszenie jednego z kandydatów na Prezydenta RP bez pisemnej zgody pełnomocnika wyborczego w budynku Posterunku Policji w T., co w ocenie organów stanowi brak przykładu praworządności po stronie skarżącego. Skarżący kwestionuje ustalenia organów, podnosząc, że żadne takie działania nie miały miejsca. Wyjaśnił, że działalnością polityczną zajmuje się w pewnym zakresie jego żona, w związku z tym w jego prywatnym samochodzie znajdowały się dokumenty dotyczące poparcia projektu ustawy w sprawie zmian w prawie wyborczym. Koledzy, którzy jeździli z nim do pracy całkowicie dobrowolnie, bez żadnej agitacji ze strony skarżącego, złożyli podpisy na listach poparcia dla projektu ustawy. Argumentom skarżącego przeczą zeznania świadków – funkcjonariuszy J. W. (k. 332) i K. J. (k. 304), którzy zgodnie zeznali, że na posterunku Policji w T., na prośbę skarżącego, podpisali listę poparcia dla jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich. Działania skarżącego muszą być potraktowane jako agitacja wyborcza, prowadzona na terenie urzędu, jakim jest posterunek, bez pisemnej zgody pełnomocnika wyborczego. Wyczerpuje to znamiona wykroczeń stypizowanych w art. 494 § 1 pkt 1 i art. 499 ustawy z dnia z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2011 r., Nr 11, poz. 121, ze zm.). Policjant, który popełnia wykroczenie działa w sposób naruszający obowiązek postępowania w taki sposób, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji (§ 2 Zasad etyki zawodowej policjanta). W tej sytuacji, organy dyscyplinarne potraktowały działanie skarżącego jako wyraz nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej, stanowiący podstawę do wymierzenia kary dyscyplinarnej. Powyższe rozważania doprowadziły do podważenia znacznej części zarzutów postawionych skarżącego. Spośród ośmiu postawionych zarzutów, w zakresie jednego skarżący został prawidłowo uniewinniony, dwa zarzuty okazały się uzasadnione w pełni, trzy zarzuty są tylko częściowo uzasadnione, przy czym w części budzą uzasadnione wątpliwości co do tego, czy popełnione czyny wystarczają do ukarania dyscyplinarnego, wreszcie dwa zarzuty okazały się nie mieć odpowiednich podstaw w materiale dowodowym zebranym w sprawie, po dokonaniu jego wszechstronnej oceny. W efekcie konieczne jest uchylenie zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego, bowiem w związku z podważeniem istotnej części zarzutów, konieczne jest ponowne dokonanie oceny sprawy, w tym pod względem ustalenia wymiaru kary. Wobec tego sąd uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne z uwagi na stwierdzone naruszenia przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej jako p.p.s.a.). Uchylenie zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego skutkuje obowiązkiem L. Komendanta Wojewódzkiego Policji ponownego rozpatrzenia sprawy, z uwzględnieniem powyższych uwag Sądu. W szczególności Komendant powinien jeszcze raz przeanalizować zarzuty postawione skarżącemu, a następnie dokonać ponownego rozstrzygnięcia sprawy, biorąc pod uwagę katalog możliwych orzeczeń określony w art. 135j ust. 1 ustawy o Policji. Obowiązkiem organu będzie także poprawne sformułowanie uzasadnienia orzeczenia, które w myśl art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji powinno zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne. Prawidłowe uzasadnienie powinno w odniesieniu do każdego z zarzutów wskazywać konkretne elementy materiału dowodowego, które potwierdzają ustalenia faktyczne organu. Z kolei uzasadnienie prawne musi zawierać wskazanie i wyjaśnienie podstawy prawnej w sposób konkretny i jednoznaczny w odniesieniu do każdego z zarzutów, a także do wymiaru ewentualnej kary dyscyplinarnej, jeśli taka zostanie zastosowana. Z przytoczonych wyżej przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 P.p.s.a. w związku z art. 205 § 2 P.p.s.a. oraz w związku z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 461).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło