III SA/Lu 67/25

WyrokWSA w Lublinie2025-06-05

Skład orzekający: Robert Hałabis, Agnieszka Kosowska, Anna Strzelec

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, będąc poza służbą, może zostać ukarany dyscyplinarnie za naruszenie zasad etyki zawodowej poprzez fizyczne odepchnięcie innego funkcjonariusza Policji wykonującego czynności służbowe na miejscu interwencji, nawet jeśli kwestionuje on jego potencjalną stronniczość?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że funkcjonariusz Policji, nawet będąc poza służbą, ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za naruszenie zasad etyki zawodowej, w tym za fizyczne odepchnięcie innego funkcjonariusza wykonującego czynności służbowe. Okoliczność potencjalnej stronniczości funkcjonariusza interweniującego nie usprawiedliwia agresywnego zachowania i utrudniania czynności służbowych. Kara nagany jest współmierna do popełnionego przewinienia.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji T. S., będąc poza służbą, wziął udział w interwencji domowej dotyczącej jego małoletniej córki. Na miejscu interwencji odepchnął funkcjonariusza st. sierż. M. J., kwestionując jego obecność z uwagi na pokrewieństwo z jego byłą żoną. Zarzucono mu naruszenie zasad etyki zawodowej i nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Po postępowaniu dyscyplinarnym, organy utrzymały w mocy orzeczenie o ukaraniu go karą nagany. T. S. zaskarżył orzeczenie do WSA, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i błędną ocenę dowodów. WSA oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Robert Hałabis (sprawozdawca) Sędziowie: Asesor sądowy Agnieszka Kosowska Sędzia WSA Anna Strzelec po rozpoznaniu w Wydziale III w dniu 5 czerwca 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym sprawy ze skargi T. S. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie z dnia 20 listopada 2024 r. nr [...] w kary dyscyplinarnej oddala skargę. Zaskarżonym orzeczeniem nr [...] z dnia 20 listopada 2024 r. Komendant Wojewódzki Policji w Lublinie utrzymał w mocy orzeczenie [...] Komendanta Powiatowego Policji w R. z dnia 26 września 2024 r. o uznaniu skarżącego mł. asp. T. S. winnym popełnienia zarzuconego mu czynu i ukaraniu karą nagany. Zaskarżone orzeczenie zostało wydane w następującym stanie sprawy: Postanowieniem z dnia 22 lipca 2024 r. (nr [...]) Komendant Powiatowy Policji w R. wszczął przeciwko podległemu mu funkcjonariuszowi Policji mł. asp. T. S. postępowanie dyscyplinarne. Po jego przeprowadzeniu orzeczeniem nr [...] z dnia 26 września 2024 r. stwierdził winę obwinionego i wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany. Po rozpatrzeniu odwołania skarżącego, Komendant Wojewódzki Policji w Lublinie zaskarżonym orzeczeniem nr [...] z dnia 20 listopada 2024 r. utrzymał w całości w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu tego orzeczenia Komendant Wojewódzki Policji wyjaśnił, że skarżący został obwiniony o to, iż w dniu 29 kwietnia 2024 r. w miejscowości P., gm. K., woj. l. , w czasie wolnym od służby naruszył zasady etyki zawodowej w ten sposób, że będąc uczestnikiem zgłoszonej przez siebie interwencji domowej nie przestrzegał zasad poprawnego zachowania, ponieważ wyganiał interweniującego funkcjonariusza Policji na służbie (st. sierż. M. J.) z miejsca interwencji, kierując do niego słowa "wypad stąd" oraz naruszył jego nietykalność cielesną uderzając go w lewe ramię i zmuszając przemocą do zaniechania prawnej czynności służbowej, przy czym obecne na miejscu interwencji osoby wiedziały, że jest funkcjonariuszem policji, czym nie przestrzegał zasad poprawnego zachowania i poszanowania godności, a jego zachowanie nie było wyrazem dbałości o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy, tj. o czyn określony w art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w zw. z § 14 i § 23 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta (Dz. Urz. KGP z 2004 r. Nr 1 poz. 3). Jednocześnie organ odwoławczy wyjaśnił, że w dniu 29 kwietnia 2024 r. o godz. 6:00 asp. szt. R. M. i st. sierż. M. J. z Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w R. rozpoczęli służbę patrolowo-interwencyjną w dyspozycji dyżurnego asp. szt. T. L.. Do służby wskazanych funkcjonariuszy policji odprawił ich nadkom. J. C. – Naczelnik Wydziału Prewencji KPP w R., przekazując policjantom uprzednio zaplanowane zadania, dyslokację służby, oznakowany radiowóz oraz wyznaczając na dowódcę patrolu asp. szt. R. M.. Tego samego dnia o godz. 7:30 rozpoczął również służbę mł. asp. R. P. – dzielnicowy Zespołu Dzielnicowych Wydział Prewencji KPP w R.. Wymienionego policjanta do służby odprawił ten sam przełożony, przekazując uprzednio zaplanowane zadania i dyslokację służby. Od godz. 12:10 asp. szt. R. M. i st. sierż. M. J. patrolowali rejon gm. U.. Około godz. 13:00 w rozmowie telefonicznej z nadkom. J. C., skarżący T. S., który był w czasie wolnym od służby, przekazał mu, że otrzymał SMS-a od swojej małoletniej córki J. S. w wieku 13 lat z prośbą, aby pilnie po nią przyjechał. Dodał, że rozmawiał też telefonicznie z zapłakaną córką. Dlatego zadzwonił z pytaniem, co powinien zrobić. O godz. 13:01:28 nadkom. J. C. skontaktował się telefonicznie z dyżurnym KPP w R. asp. szt. T. L. i przekazał mu, aby wysłał patrol do miejscowości P. do M. S. – byłej żony skarżącego. Nie przekazał dyżurnemu dokładnego adresu miejsca interwencji, sugerując kontakt ze skarżącym, który był już na miejscu. O godz. 13:10:57 dyżurny skontaktował się telefonicznie ze skarżącym, który przekazał mu szczątkowe informacje dotyczące zgłoszenia oraz adres interwencji, a następnie drogą radiową przekazał patrolowi (w składzie asp. szt. R. M. i st. sierż. M. J.) polecenie służbowe udania się na interwencję. Na podstawie współrzędnych GPS Mobilnego Terminala Noszonego (MTN) patrolu Policji ustalono, że w chwili potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia do realizacji o godz. 13:12:31, patrol ten znajdował się w odległości ok. 21 km od miejsca interwencji. O godz. 13:19:25 skarżący skontaktował się telefonicznie ze Stanowiskiem Kierowania KPP w R. prosząc o pilny przyjazd patrolu na miejsce. W związku z tym dyżurny jednostki skontaktował się drogą radiową ze skierowanym na interwencję patrolem, przekazując polecenie pilnego udania się na interwencję i użycia na czas dojazdu sygnałów uprzywilejowania. O godz. 13:21:12 patrol potwierdził przyjęcie polecenia. Na podstawie współrzędnych GPS MTN patrolu Policji ustalono, że w chwili potwierdzenia przyjęcia polecenia użycia sygnałów uprzywilejowania patrol znajdował się w odległości niespełna 10 km od miejsca interwencji. O godz. 13:28:18 asp. szt. R. M. za pośrednictwem MTN zgłosił rozpoczęcie interwencji zmieniając status obsługi ze statusu "W drodze", na status "Interwencja". Już na miejscu, widząc biorącego udział w interwencji st. sierż. M. J. skarżący skontaktował się telefonicznie z dyżurnym i zgłosił swoje zastrzeżenia co do jego obecności stwierdzając, że funkcjonariusz M. J. jest siostrzeńcem jego byłej żony. O godzinie 13:32:37 nadkom. J. C. ponownie skontaktował się z dyżurnym KPP w R. i polecił mu "zabranie z interwencji" mł. asp. M. J.. Dyżurny stwierdził zaś, że nie ma możliwości "zabrania" z już wysłanego patrolu jednego policjanta, natomiast podjął próbę kontaktu z dzielnicowym – mł. asp. R. P., który o godz. 13:34:53 potwierdził przyjęcie do realizacji polecenia udania się na wskazaną interwencję. Na podstawie współrzędnych GPS MTN dzielnicowego ustalono, że w chwili potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia do realizacji znajdował się on w odległości 5,3 km od miejsca interwencji. O godz. 13:35:15 skarżący ponownie skontaktował się telefonicznie z dyżurnym (Stanowiskiem Kierowania KPP w R.), informując go o ujawnieniu na odzieży wierzchniej swojej małoletniej córki plam koloru brunatnego wskazujących na krew oraz zgłosił swoje zastrzeżenia w sprawie przysłania na interwencję siostrzeńca swojej byłej żony (st. sierż. M. J.). O godz. 13:40:44 mł. asp. R. P. powiadomił drogą radiową dyżurnego o przybyciu na miejsce interwencji. W związku z przekazaniem dyżurnemu przez skarżącego podejrzeń co do tego, że jego małoletnia córka J. S. ma na całym ubraniu (na bluzie i spodniach) krwiste ślady oraz w związku z jego podejrzeniami o pobiciu córki, na miejsce interwencji została wezwana załoga ratownictwa medycznego. O godz. 14:56:56 biorący udział w interwencji asp. szt. R. M. poinformował telefonicznie dyżurnego o poczynionych ustaleniach. W prowadzonej przez dyżurnego równocześnie drugiej rozmowie telefonicznej, na jego pytanie do małoletniej J. S. z kim chce zostać i czy chce zostać z mamą w domu, czy pójść z tatą, małoletnia stwierdziła, że chce zostać z mamą. W związku z tymi ustaleniami mł. asp. R. P. zgłosił dyżurnemu jednostki zakończenie interwencji. Po dokonaniu analizy materiału dowodowego Komendant Wojewódzki Policji uznał, że odwołanie wniesione przez skarżącego nie zasługiwało na uwzględnienie. W ocenie Komendanta okoliczności faktyczne sprawy ustalone w oparciu o analizę materiału dowodowego potwierdzają dopuszczenie się przez skarżącego zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego. Wina skarżącego była umyślna, w zamiarze ewentualnym, gdyż naruszając nietykalność cielesną st. sierż. M. J. jako funkcjonariusz Policji co najmniej miał świadomość, że tym działa niezgodnie z obowiązującymi przepisami w zakresie obowiązku przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta oraz wbrew złożonej rocie ślubowania. Organ odwoławczy podkreślił, że zachowania obwinionego w żadnej mierze nie usprawiedliwia i nie tłumaczy fakt, że w składzie patrolu Policji wysłanego przez dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w R. znajdował się siostrzeniec jego byłej żony M. S. zwłaszcza, że st. sierż. M. J. nie zdążył jeszcze podjąć jakiejkolwiek czynności. Ani obwiniony w toku postępowania dyscyplinarnego, ani też jego obrońca w złożonym odwołaniu nie wskazali żadnego przykładu stronniczości biorącego udział w interwencji st. sierż. M. J.. Sam obwiniony od razu, gdy zobaczył M. J. z góry założył, że jest on stronniczy. Fakt, że wysłany przez dyżurnego KPP w R. na interwencję st. sierż. M. J. jest siostrzeńcem byłej żony skarżącego nie upoważniał go do odpychania tego funkcjonariusza Policji i wszelkie teoretyczne rozważania strony czy funkcjonariusz ten wykonywał jeszcze czynności służbowe, czy nie, a także czy decyzją nadkom. J. C. został "wycofany" z interwencji i o której dokładnie godzinie – są w sprawie nieistotne. Bez znaczenia dla odpowiedzialności dyscyplinarnej obwinionego pozostawało również to, czy st. sierż. M. J. wiedział o decyzji nadkom. J. C., że na miejsce interwencji dodatkowo został skierowany dzielnicowy mł. asp. R. P.. Zdaniem organu odwoławczego przełożony dyscyplinarny w zaskarżonym orzeczeniu uwzględnił wszystkie dyrektywy wymiaru kary. Uwzględnił stopień zawinienia (przyjął umyślność w zamiarze ewentualnym, o czym jednoznacznie przesądzało zachowanie obwinionego), okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego (w czasie wolnym od służby), jego skutki, w tym negatywne następstwa dla służby (negatywny odbiór społeczeństwa), rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków (zachowanie obwinionego było nieprofesjonalne, nie było przykładem praworządności, nie prowadziło do pogłębienia społecznego zaufania do Policji, jak również nie było zgodne z zasadami poprawnego zachowania i współżycia społecznego), pobudki działania (emocjonalne zachowania obwinionego spowodowane podejrzeniem stosowania przemocy fizycznej wobec jego małoletniej córki oraz podejrzeniem stronniczości funkcjonariusza Policji przejawiające się zdenerwowaniem obwinionego i jego agresywnym zachowaniem wobec biorącego udział w interwencji funkcjonariusza Policji), zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego (po otrzymaniu od małoletniej córki SMS-ów udał się do jej miejsca zamieszkania będąc zdenerwowanym z uwagi na niepokój o stan zdrowia córki) i po jego popełnieniu (w Komendzie Powiatowej Policji w R. złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 207 § 1 k.k., a następnego dnia w Prokuraturze Rejonowej w R. złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 k.k.), dotychczasowy przebieg jego służby (nagradzany, nie karany), opinię służbową (pozytywna opinia przełożonego), okres pozostawania w służbie (od dnia 29 września 2008 r. pełni służbę w Policji, od dnia 1 czerwca 2010 roku w Zespole Dyżurnych Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w R., w dniu popełnienia deliktu dyscyplinarnego na stanowisku służbowym pomocnika dyżurnego), a także istotne w sprawie okoliczności, zarówno łagodzące, jak i obciążające. Przełożony dyscyplinarny dokonał stosownych rozważań w zakresie zaistnienia wszystkich okoliczności, zarówno zaostrzających wymiar kary, jak również okoliczności łagodzących, o których mowa w art. 134h ust. 2 i ust. 3 ustawy o Policji. W konsekwencji organ odwoławczy podkreślił, że poczynione ustalenia w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego, jak również stwierdzone przewinienie dyscyplinarne i stopień jego zawinienia, nie budziły wątpliwości. W toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego ustalono bowiem ponad wszelką wątpliwość winę obwinionego w przedmiocie postawionego mu zarzutu dyscyplinarnego. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie skarżący T. S. zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie naruszenie: 1) art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i uznanie, że skarżący swoim zachowaniem naruszył zasady etyki zawodowej określone w art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji w zw. z art. 14 § i 23 załącznika do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 roku w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta (Dz. Urz. KGP z 2004 r., Nr 1, poz. 3) i w związku z tym powinien zostać ukarany karą dyscyplinarną w postaci nagany, w sytuacji, gdy z dowodów ujawnionych w toku postępowania nie sposób wysnuć stanowczej tezy o winie skarżącego, nadto mając na uwadze okoliczności sprawy niezasadnym pozostaje również karanie obwinionego; 2) art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego wbrew ciążącemu na organie II instancji obowiązkowi w tym zakresie oraz niepodjęcie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, co przejawiło się w: a) zaniechaniu przesłuchania małoletniej J. S. w sytuacji, gdy organ rozpoznający sprawę winien dążyć do kompleksowego zbadania sprawy, przeprowadzenia wszelkich dowodów mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, zwłaszcza gdy dotychczas zebrane w postępowaniu dowody pozostają wątpliwe, nieobiektywne i powinny zostać zweryfikowane w toku sprawy; zeznania J. S. jako jednego z głównych uczestników zdarzenia z dnia 29 kwietnia 2023 r. mogłyby skutecznie rozwiać istniejące wątpliwości istotnie przyczyniając się do sprawiedliwego rozwiązania sprawy; b) nieuwzględnieniu okoliczności towarzyszących wydarzeniom z dnia 29 kwietnia 2023 r. – powiązań rodzinnych pomiędzy osobą, co do której podjęta została interwencja, tj. M. S. a funkcjonariuszem Policji M. J. oraz braku odstąpienia od czynności tego policjanta pomimo wyraźnej decyzji o odsunięciu go od udziału w interwencji, co z kolei powinno powodować bardziej krytyczną ocenę jego zeznań, uzasadniając jednocześnie brak podstaw do ukarania skarżącego; 3) art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 144 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy wadliwego postanowienia organu I instancji. Powołując się na powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje: Skarga nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, dlatego podlegała oddaleniu. Przypomnienia wymaga, że uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych określone m.in. przepisami art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1267) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935, z późn. zm. – dalej jako "p.p.s.a.") polegają na kontroli legalności zaskarżonego aktu, to jest kontroli jego zgodności z przepisami postępowania, a także prawidłowości wykładni i zastosowania właściwych norm prawa materialnego. Zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów uregulowane zostały w rozdziale 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2025 r. poz. 636 – dalej jako: "ustawa o Policji" lub "ustawa"). Zgodnie z art. 132 ust. 1 tej ustawy, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszeniem dyscypliny służbowej, stosownie do art. 132 ust. 2 ustawy, jest czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. W pojęciu naruszenia dyscypliny służbowej mieści się wiele różnych czynów, których przykładowe wyliczenie zawiera art. 132 ust. 3 ustawy. Przewinienie dyscyplinarne może mieć charakter umyślny albo nieumyślny. Według art. 132a ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Oznacza to, że wina umyślna może przejawiać się zamiarem bezpośrednim, gdy obwiniony chce popełnić przewinienie albo zamiarem ewentualnym, gdy obwiniony, przewidując możliwość popełnienia przewinienia, godzi się na to. Nieumyślność natomiast polega zaś na tym, że obwiniony nie chce popełnić przewinienia i nie godzi się na jego popełnienie, lecz mimo to popełnia je na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach. Wina nieumyślna może mieć postać lekkomyślności, gdy obwiniony przewidywał możliwość popełnienia przewinienia albo postać niedbalstwa, gdy mógł i powinien przewidzieć możliwość popełnienia przewinienia. Ustalenie umyślności bądź nieumyślności przewinienia dyscyplinarnego związane jest zawsze z wystąpieniem winy przy jego popełnieniu. Stopień winy nie przesądza jednak o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, ale może mieć wpływ na wymiar kary. Stosownie do art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, obwinionemu wymierza się karę dyscyplinarną współmierną do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego oraz stopnia zawinienia. Przy wymierzaniu kary dyscyplinarnej uwzględnia się okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa negatywne dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu, dotychczasowy przebieg służby, opinię służbową, okres pozostawania w służbie, a także istotne w sprawie okoliczności, zarówno łagodzące, jak i obciążające (art. 134h ust. 1a ustawy o Policji). Natomiast zgodnie z art. 134h ust. 2 ustawy, na zaostrzenie wymiaru kary mają wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego: 1) działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, w stanie nietrzeźwości albo w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka; 2) popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej; 3) poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji; 4) działanie w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę. Według zaś art. 134 ustawy o Policji, karami dyscyplinarnymi są: 1) upomnienie; 2) nagana; 3) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku; 4) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe; 5) obniżenie stopnia; 6) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby; 7) wydalenie ze służby. Stosownie natomiast do art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, obwinionemu wymierza się karę dyscyplinarną współmierną do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego oraz stopnia zawinienia. Przy wymierzaniu kary dyscyplinarnej uwzględnia się okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa negatywne dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu, dotychczasowy przebieg służby, opinię służbową, okres pozostawania w służbie, a także istotne w sprawie okoliczności, zarówno łagodzące, jak i obciążające (art. 134h ust. 1a ustawy). Według art. 134h ust. 2 ustawy, na zaostrzenie wymiaru kary mają wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego: 1) działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, w stanie nietrzeźwości albo w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka; 2) popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej; 3) poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji; 4) działanie w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę. Natomiast według art. 134h ust. 3 ustawy o Policji, na złagodzenie wymiaru kary mają wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego: 1) nieumyślność jego popełnienia; 2) podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków; 3) brak należytego doświadczenia zawodowego lub dostatecznych umiejętności zawodowych; 4) dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego. Należy również mieć na uwadze, że stosownie do regulacji wewnętrznych, zgodnie z § 14 zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r., nr 1, poz. 3), stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego. Z § 23 tego zarządzenia wynika zaś, że policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej. Przypomnieć wypada, że w rozpoznawanej sprawie skarżącemu zarzucono, że w dniu 29 kwietnia 2024 r. w miejscowości P. w czasie wolnym od służby naruszył zasady etyki zawodowej w ten sposób, iż będąc uczestnikiem zgłoszonej przez siebie interwencji domowej nie przestrzegał zasad poprawnego zachowania w ten sposób, że wyganiał innego funkcjonariusza (st. sierż. M. J.) z miejsca interwencji kierując do niego słowa "wypad stąd" oraz naruszył jego nietykalność cielesną uderzając go w lewe ramię i zmuszając przemocą do zaniechania prawnej czynności służbowej, przy czym obecne na miejscu interwencji osoby wiedziały, że jest funkcjonariuszem Policji, czym nie przestrzegał zasad poprawnego zachowania i poszanowania godności, a jego zachowanie nie było wyrazem dbałości o społeczny wizerunek Policji, jako formacji w której służy. W kontekście opisanych wyżej zasad odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariuszy Policji wyjaśnić należy, że orzeczenia wydawane w tym przedmiocie oparte są na uznaniu administracyjnym. Kontrola zaś decyzji uznaniowych przez sąd administracyjny jest ograniczona. Jak słusznie wskazał Naczelny Sąd Administracyjny, polega ona na zbadaniu, czy przed podjęciem decyzji organ dysponował niezbędnym materiałem dowodowym uzasadniającym rozstrzygnięcie sprawy i czy dokonał wszechstronnej oceny okoliczności faktycznych istotnych dla takiego rozstrzygnięcia (por. przykł. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 października 2020 r., sygn. akt I OSK 1011/20). Dlatego kontrolując legalność takiego aktu sąd ocenia, czy w sprawie zachodziły warunki materialnoprawne uzasadniające skorzystanie przez organ administracji z przysługujących mu uprawnień oraz czy wydanie decyzji zostało poprzedzone prawidłowo przeprowadzonym postępowaniem, z zachowaniem przepisów procedury administracyjnej (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 czerwca 2016 r., sygn. akt I OSK 2429/14). Z akt sprawy wynika, że w zakresie prowadzonego postępowania dowodowego przesłuchano świadków: st. sierż. M. J., asp. szt. R. M., byłą zonę skarżącego M. S., mł. asp. R. P., asp. szt. T. L. i nadkom. J. C., sporządzono również szczegółowy zapis korespondencji radiowej i telefonicznej zarejestrowanej w dniu 29 kwietnia 2024 r. przez rejestrator TRX na stanowisku kierowania KPP w R. w związku z interwencją podjętą przez patrol Policji (asp. szt. R. M. i st. sierż. M. J.) oraz późniejszym skierowaniem na miejsce interwencji dzielnicowego mł. asp. R. P.. Z zeznań świadków wynika zaś, że po dotarciu na miejsce interwencji z pojazdu służbowego jako pierwszy wysiadł asp. szt. R. M. – dowódca patrolu, a za nim st. sierż. M. J.. Gdy skarżący zobaczył st. sierż. M. J. zażądał opuszczenia przez niego miejsca interwencji z uwagi na podejrzenie jego stronniczości wynikającej z tego, że jest siostrzeńcem jego byłej żony. Następnie skarżący skontaktował się z dyżurnym asp. szt. T. L. z prośbą o dokonanie zmiany w składzie patrolu tego funkcjonariusza (st. sierż. M. J.). W czasie trwania interwencji skarżący rozmawiał wyłącznie z asp. szt. R. M., zaś st. sierż. M. J. stał obok i nie podejmował żadnych czynności. Jedynie raz zapytał on małoletnią córkę strony J. S., co się stało, jednocześnie podchodząc w jej stronę. Widząc to skarżący zareagował agresywnie wyciągając prawą rękę w kierunku st. sierż. M. J., co spowodowało jego zatrzymanie się, po czym go odepchnął. Na tego rodzaju agresję st. sierż. M. J. odpowiedział słownie, że jest na interwencji z polecenia dyżurnego i wykonuje swoje obowiązki służbowe. Od tego też momentu do końca interwencji funkcjonariusz ten w celu uniknięcia eskalacji napięcia nie odzywał się i nie wykonywał żadnych czynności służbowych. W związku z ujawnionymi plamami krwi na ubraniu J. S., na polecenie dyżurnego jednostki na miejsce interwencji dodatkowo skierowany został dzielnicowy (mł. asp. R. P.) oraz zespół ratownictwa medycznego. Ostatecznie okazało się, że ujawnione ślady krwi pochodziły od skaleczenia skórek od paznokci, które J. S. wcześniej obcinała. Z odsłuchu na stanowisku kierowania KPP w R. przebiegu rozmów z miejsca interwencji wynika, że dowódca patrolu asp. szt. R. M. o przebiegu interwencji i jej zakończeniu na bieżąco informował dyżurnego. Przybyły później dzielnicowy zrelacjonował dyżurnemu jednostki przebieg całego zdarzenia, a po przybyciu na miejsce zespołu ratownictwa medycznego i po uzyskaniu zgody dyżurnego odjechał z miejsca interwencji. Analiza tak zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wskazuje, że skarżący w czasie opisanego zdarzenia dopuścił się naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego – st. sierż. M. J. (funkcjonariusza Policji Komendy Powiatowej Policji w R.), poprzez jego popchnięcie podczas na miejscu interwencji i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych, w celu zmuszenia tego funkcjonariusza do zaniechania prawnej czynności służbowej w związku z podjętą interwencją, zmierzającej do ustalenia okoliczności zdarzenia dotyczącego bezpieczeństwa małoletniej córki skarżącego. Bezsprzecznie skarżący w czasie interwencji jako ojciec małoletniej mógł być zdenerwowany, skoro interwencja dotyczyła jego małoletniej córki i jej bezpieczeństwa. Jednakże nie działo się tam nic szczególnego, co uzasadniałoby zakłócanie obowiązkowych czynności przez dyżurny patrol funkcjonariuszy Policji skierowanych do interwencji przez przełożonych. Dlatego należało mieć w takiej sytuacji w szczególności na uwadze sposób zachowania i reakcji skarżącego jako funkcjonariusza Policji poza służbą oraz okoliczności popełnienia przez niego zarzuconego mu czynu. Otóż, skarżący jest funkcjonariuszem Policji, który wiedział, że st. sierż. M. J. również jest funkcjonariuszem Policji. Wiedział również, że w dniu zdarzenia wykonywał on czynności służbowe na polecenie przełożonych, był w mundurze, a nadto poinformował skarżącego, że na interwencję przyjechał wykonując polecenie Dyżurnego KPP, a nie jako członek rodziny byłej żony skarżącego. Na miejscu interwencji skarżący popchnął M. J. w chwili, kiedy ten chciał porozmawiać z małoletnią J. S. i ustalić co się stało. Zatem interwencja nie miała charakteru nieprzewidywalnego i dynamicznego. W takiej sytuacji – w ocenie Sądu – organ prawidłowo uznał, że skarżący posiadający 16-letni staż służby w Policji, pełniąc służbę w pionie prewencji (w zespole patrolowo-interwencyjnym, jako pomocnik dyżurnego w zespole dyżurnych) oraz jako doświadczony funkcjonariusz Policji powinien wiedzieć, jak należało postępować przy zgłoszeniu o niepokojącej go sytuacji rodzinnej dotyczącej jego 13-letniej córki, nawet mając wątpliwości co do potencjalnej stronniczości jednego z funkcjonariuszy patrolu Policji. Bezspornie zaś skarżący nie miał żadnych uzasadnionych podstaw do jakiegokolwiek zakłócania czynności interweniującego na polecenie przełożonych patrolu. Tym samym w sposób oczywisty doszło do popełnienia przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W konsekwencji, całkowicie prawidłowo organ uznał, że w odniesieniu do zarzuconego stronie deliktu dyscyplinarnego wina obwinionego była umyślna, z zamiarem ewentualnym. Utrudnianie zaś przez funkcjonariusza Policji w chwili, kiedy znajduje się poza służbą innym funkcjonariuszom Policji podejmowanych przez nich czynności służbowych, w toku przeprowadzanej na plecenie przełożonych interwencji, jest zawsze przewinieniem służbowym. Dlatego wymierzona skarżącemu kara dyscyplinarna nagany jest karą proporcjonalną do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego. Jest ona jedną z najłagodniejszych kar dyscyplinarnych przewidzianych w ustawie o Policji i zarazem w okolicznościach sprawy pozostaje w pełni współmierna do stopnia zawinienia strony jako funkcjonariusza Policji popełniającego opisane przewinienie dyscyplinarne. Wbrew zawartym w skardze zarzutom, w realiach rozpoznawanej sprawy organy całkowicie prawidłowo i skrupulatnie przeprowadziły przewidziane ustawą postępowanie. W szczególności w sposób rzetelny i wnikliwy przeprowadzone zostało postępowanie wyjaśniające w zakresie ustalenia przebiegu interwencji domowej z dnia 29 kwietnia 2024 r., w tym przede wszystkim wyciągnęły zgodne z prawidłowymi ustaleniami wnioski, czy skarżący swoim zachowaniem naruszył zasady etyki zawodowej. W tym zakresie organ przeprowadził dowód z przesłuchania w charakterze świadków wszystkich pełnoletnich osób uczestniczące w zdarzeniu. Nie stanowiła zaś naruszenia przepisów postępowania odmowa przeprowadzenia dowodu z przesłuchania małoletniej córki skarżącego, skoro ustalone zostało, że ślady krwi na jej ubraniu nie były efektem przemocy domowej ze strony matki lub innych osób, lecz wykonywania przez samą małoletnią zabiegów estetycznych. Na marginesie zauważyć również trzeba, że zarówno orzeczenie organu I instancji, jak i orzeczenie organu II instancji zostały wprawdzie doręczone wyłącznie skarżącemu, a nie ustanowionemu przez niego w sprawie pełnomocnikowi, to jednak okoliczność ta nie miała wpływu na wynik sprawy. Zgodnie z art. 40 § 2 k.p.a., jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi. Choć zatem w rozpoznawanej sprawie sam fakt niedoręczenia decyzji pełnomocnikowi skarżącego stanowił uchybienie procesowe, to nie spowodował jednak dla skarżącego żadnych ujemnych skutków, bowiem skarżący w terminie złożył odwołanie, a następnie skargę skierowaną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Dlatego doręczenie dokonane nawet z naruszeniem art. 40 § 2 k.p.a., może być uznane za skutecznie dokonane, jeżeli nie wywołuje dla strony ujemnych następstw procesowych (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 26 września 2018 r., sygn. akt II OSK 125/18 oraz z dnia 13 grudnia 2017 r., sygn. akt I GSK 2145/15). Z przytoczonych względów należało uznać, że zaskarżona decyzja prawa nie narusza, dlatego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie – na podstawie art. 151 p.p.s.a. – zobowiązany był skargę jako bezzasadną oddalić, o czym orzekł w sentencji wyroku. Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, na podstawie art. 119 pkt 2 p.p.s.a. Według tego przepisu, sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli strona zgłosi wniosek o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, a żadna z pozostałych stron w terminie czternastu dni od zawiadomienia o złożeniu wniosku nie zażąda przeprowadzenia rozprawy. Stosowny wniosek został złożony zarówno przez skarżącego w skardze, jak również przez organ w odpowiedzi na skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło