II SA/Ol 1020/17

WyrokWSA w Olsztynie2018-01-30

Skład orzekający: Beata Jezielska, Marzenna Glabas, Piotr Chybicki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy usunięcie drzew, które uległy uszkodzeniu w wyniku niezamierzonego działania wykonawcy podczas legalnej wycinki innych drzew, może być kwalifikowane jako złom lub wywrot, a tym samym być zwolnione z obowiązku uzyskania zezwolenia i kary pieniężnej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że uszkodzenie drzew spowodowane niezamierzonym działaniem wykonawcy podczas legalnej wycinki innych drzew nie może być kwalifikowane jako złom lub wywrot w rozumieniu przepisów ustawy o ochronie przyrody. W związku z tym, usunięcie tych drzew bez zezwolenia podlega karze pieniężnej. Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji z powodu nieprawidłowego obliczenia wysokości kary pieniężnej, polegającego na niezastosowaniu obowiązującego rozporządzenia określającego stawki opłat za usunięcie drzew i krzewów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kary pieniężnej nałożonej na przedsiębiorcę za usunięcie dwóch drzew (lip drobnolistnych) bez zgody posiadacza nieruchomości. Przedsiębiorca argumentował, że drzewa te zostały uszkodzone podczas legalnej wycinki innych drzew zleconej przez powiat, a następnie usunięte z powodu zagrożenia, jakie stwarzały. Organy administracji uznały jednak, że uszkodzenie nie wynikało z czynników naturalnych, a samo usunięcie było samowolne. Sąd administracyjny uchylił decyzje organów obu instancji, uznając, że choć przedsiębiorca podlega karze, to została ona obliczona nieprawidłowo.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Jezielska Sędziowie Sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) Sędzia WSA Piotr Chybicki Protokolant specjalista Anna Piontczak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 stycznia 2018 r. sprawy ze skargi B. D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie kary za usunięcie drzew bez zgody posiadacza nieruchomości uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji. Decyzją z dnia "[...]" r., nr "[...]", Burmistrz Miasta, na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 2134 ze zm., dalej jako: "u.o.p."), wymierzył B. D., prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą "[...]" (dalej jako: "skarżący"), karę pieniężną w łącznej kwocie 124.500 zł za usunięcie dwóch drzew rodzaju lipa drobnolistna, na działce nr "[...]" obręb 7 w B., bez zgody właściciela nieruchomości – Powiatu. W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, że w dniu 3 marca 2017 r. Powiat poinformował organ o usunięciu drzew. Ustalono, że skarżący uzyskał zlecenie na usunięcie 12 sztuk drzew z terenu parku (działka nr "[...]" obręb 7 w B.), na które uzyskano decyzję zezwalającą Burmistrza znak: "[...]" z dnia "[...]" r. Podczas kontroli prac w dniu 28 lutego 2017 r. stwierdzono, że skarżący wbrew zleceniu, samowolnie, bez zgody posiadacza nieruchomości, usunął dodatkowo 2 sztuki drzew. Skarżący wyjaśniał, że usunięcie 2 sztuk drzew bez zgody posiadacza nieruchomości wynikało z bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia osób przebywających w pobliżu drzew. Ścinka drzew przeznaczonych do usunięcia zgodnie z decyzją spowodowała uszkodzenie dwóch drzew rosnących obok, nieprzeznaczonych do usunięcia. Korony usuwanych drzew powiązane gałęziami z innymi drzewami podczas obalania uszkodziły dwie lipy. Uszkodzenie polegało na rozszczepieniu się w górnej części koron drzew. O zaistniałej sytuacji skarżący nie miał możliwości poinformowania pracowników starostwa Powiatowego z uwagi na fakt, że ścinka wykonywana była w sobotę (25 lutego 2017 r.). W związku ze stwarzaniem zagrożenia życia i zdrowia przebywających w pobliżu ludzi, skarżący podjął decyzję o usunięciu drzew. Pełnomocnik skarżącego dodatkowo wyjaśnił, że podczas ścinki właściwych drzew z uwagi na fakt, iż w rdzeniu pnia drzewa były duże ubytki, czyli zgnilizna miękka pnia, obalane drzewa nie poleciały w wytyczonym kierunku, uszkadzając gałęziami dwa drzewa nieprzeznaczone do wycinki, stojące obok. Po oględzinach miejsca wycinki okazało się, że drzewa nieprzeznaczone do usunięcia zostały w znaczny sposób uszkodzone, czyli uległy złamaniu górne części czubowe jak i gałęzie boczne. Część z nich upadła na ziemię, a część została w powietrzu wisząc na niedołamanych częściach drzew, stwarzając duże zagrożenie osobom mogącym przebywać w pobliżu tych drzew. Zostały one uszkodzone w taki sposób, że usunięcie uszkodzonych konarów tych drzew nie pozwalałoby na dalszy rozwój drzewa. Mając na względzie, iż jest to park, do którego okoliczna społeczność uczęszcza oraz bawią się tam dzieci podjęto decyzję o całkowitym usunięciu zagrożenia dla ludzi i zwierząt, wycinając pozostałości uszkodzonych drzew. Pełnomocnik skarżącego zapewnił, że prace wykonywały osoby posiadające wszelakie uprawnienia na ścinkę drzew. Podkreślił, że drzewa z uwagi na zagrożenie i ich uszkodzenie nadawały się tylko do wycinki. Podczas oględzin miejsca wycinki i pozostawionych kłód drzew, przeprowadzonych w dniu 6 czerwca 2017 r. z udziałem pełnomocnika skarżącego, ustalono, iż usunięte 2 sztuki drzew rodzaju lipa drobnolistna, na wysokości 130 cm posiadały odpowiednio 230 cm oraz 134 cm. Stwierdzono wówczas, że w lipie o obwodzie pnia 230 cm pień w środku jest pusty, natomiast lipa o obwodzie pnia 134 cm posiada przebarwienia zgnilizny. Powołany biegły z zakresu dendrologii w opinii z dnia 6 lipca 2017 r. wskazał, że pniak i kłoda lipy drobnolistnej o obwodzie pnia 230 cm posiadają duże dziuple (około 1/3 powierzchni przekroju poprzecznego) powstałe najprawdopodobniej jako wewnętrzny rozkład drewna wywołanego działaniem patogenów grzybowych. Na obwodzie zewnętrznym dziupli (od czoła pniaka i kłody) widać wyraźnie zgniliznę miękką drewna, destrukcyjno- korozyjną. Biegły stwierdził, że zgnilizna taka powoduje, iż drewno staje się miękkie i gąbczaste, powodując tym samym daleko idące zmiany właściwości fizycznych i technicznych, co z kolei wpływa na jego wytrzymałość. Należy uznać, że omawiana lipa drobnolistna nie była tak zwanym drzewem bezpiecznym i szczególnie podczas silnych wiatrów istniało duże prawdopodobieństwo jej wiatrołomu, przez co drzewo stwarzało realne zagrożenie bezpieczeństwa dla ludzi i mienia. W świetle powyższego drzewo kwalifikowało się ze względu na swój stan fitosanitarny jak i usytuowanie do pilnego usunięcia. W oparciu o pozostały po usunięciu lipy drobnolistnej o obwodzie pnia 134 cm pniak i kłodę, biegły uznał, że drzewo to nie posiadało widocznych istotnych cech destrukcji i wad drewna, które wpływałoby znacząco na jego wytrzymałość techniczną. Zdaniem biegłego przedmiotowe drzewo zostało usunięte całkowicie bezzasadnie. Mając powyższe na uwadze, organ I instancji przyjął, że skarżący usuwając 2 sztuki drzew bez zgody posiadacza nieruchomości w pierwszej kolejności doprowadził drzewa do zniszczenia, powodując rozszczepienie koron, w konsekwencji czego usunął całkowicie drzewa. Organ I instancji ocenił, że wykonawca powinien przewidzieć skutki swoich prac i do usuwania drzew zastosować metodę alpinistyczną, polegającą na wycinaniu drzew po kawałku od góry (wycinanie sekcyjne) i każdy z odciętych fragmentów powoli transportować na dół. Wszystko powinno odbywać się powoli i bezpiecznie do momentu, aż będzie można bezpiecznie powalić pień. Zastosowanie umiejętności prac na wysokości (technik alpinistycznych) do przycinania i wycinania drzew powoduje bezpieczne ich usuwanie bez uszkadzania sąsiednich drzew. Pracownicy usuwający drzewa powinni przewidzieć, jakie mogą być skutki usuwania drzew o znacznej wysokości oraz poskręcanych ze sobą koronach. Wysokość kary obliczono w następujący sposób: 1) w przypadku lipy drobnolistnej o obwodzie 230 cm - zgodnie z art. 89 ust. 1 u.o.p., drzewo to byłoby w razie usunięcia zgodnie z decyzją zwolnione z obowiązku uiszczenia opłaty, w związku z powyższym administracyjną karę pieniężną ustala się w wysokości takiej opłaty, która byłaby ponoszona, gdyby takiego zwolnienia nie było. Ponadto kwota ta została zmniejszona o połowę z uwagi na fakt, iż zgodnie z art. 89 ust. 6 u.o.p. w przypadku usunięcia drzewa lub krzewu obumarłego albo nierokującego szansy na przeżycie, złomu lub wywrotu, wysokość administracyjnej kary pieniężnej obniża się o 50%. Czyli 230 cm (obwód pnia na wys. 130 cm) x 500,00 zł (stawka za usunięcie drzewa) = 115.000,00 zł : 2 (50 % wysokości administracyjnej kary pieniężnej) = 57.500,00 zł; 2) w przypadku lipy drobnolistnej o obwodzie 134 cm - drzewo to byłoby w razie usunięcia zgodnie z decyzją zwolnione z obowiązku uiszczenia opłaty, w związku z powyższym administracyjną karę pieniężną ustala się w wysokości takiej opłaty, która byłaby ponoszona, gdyby takiego zwolnienia nie było. Administracyjną karę pieniężną obliczono w następujący sposób: 134 cm (obwód pnia na wys. 130 cm) x 500,00 zł (stawka za usunięcie drzewa) = 67.000,00 zł. Łącznie 124.500,00 zł. W odwołaniu od tej decyzji skarżący wniósł o umorzenie postępowania. Zarzucił organowi I instancji: 1. naruszenie prawa materialnego, to jest art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p., poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegającą na zastosowaniu przedmiotowego przepisu w sytuacji konieczności usunięcia drzew zagrażających bezpośrednio życiu i zdrowiu ludzi oraz ich bezpieczeństwu przy jednoczesnym braku możliwości skontaktowania się z właścicielem i posiadaczem nieruchomości oraz braku możliwości skontaktowania się z organem właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu, w celu niezwłocznego przeprowadzenia oględzin potwierdzających, że drzewa lub krzewy stanowią złom lub wywrot; 2. naruszeniu prawa materialnego, to jest art. 89 ust. 4 u.o.p. poprzez jego niezastosowanie oraz obliczenie kary pieniężnej w oparciu o dokonanie pomiarów losowo wybranej kłody drzewa spośród 30 kłód drzew wyciętych na nieruchomości, bez dokonania jednoznacznej i niebudzącej wątpliwości identyfikacji, czy przyjęta do pomiarów w celu wyliczenia kary kłoda na pewno jest kłodą drzewa, które wycięto bez zezwolenia i zgody właściciela i posiadacza nieruchomości; 3. naruszenie przepisów postępowanie, a to w szczególności art. 7, 7a, 8, 77 § 1, 80 Kodeksu postępowania administracyjnego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez pominięcie istotnych dla wyjaśnienia sprawy dowodów w postaci zeznań M. S., wskazujących na konieczność wycinki drzew, rozstrzygnięcia wątpliwości co do treści normy prawnej w zakresie uprawnienia skarżącego do podjęcia działań polegających na wycięciu wywrotu i złomu w usunięcia powstałego nagle zagrożenia dla życia i zdrowia, nieprzeprowadzenie czynności zmierzających do jednoznacznego zidentyfikowania-pni (kłód) oraz wymiarów wyciętych drzew służących do dokonywania obliczeń kary administracyjnej. W uzasadnieniu pełnomocnik skarżącego dodatkowo wskazał na treść art. 83f ust. 1 pkt 14 lit.a u.o.p., zgodnie z którym nie jest wymagane uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzew stanowiących złomy lub wywroty usuwanych przez gminne lub powiatowe jednostki oczyszczania lub inne podmioty działające w tym zakresie na zlecenie gminy lub powiatu. Wywiódł, że skarżący działał na zlecenie powiatu, dokonując wycinki niebezpiecznych drzew. Należy wiec uznać, iż miał on umocowanie i zgodę posiadacza nieruchomości do podjęcia działań bezpośrednio zmierzających do usunięcia niebezpieczeństwa, a więc do wycięcia drzew. W toku prac w efekcie niezawinionego przez wykonawcę przewrócenia się wycinanych drzew na inne drzewa, powstały wywrot i złom należało niezwłocznie usunąć z uwagi na niebezpieczeństwo jakie stwarzały. Natomiast w świetle art. 83f ust. 1 pkt 14 lit. b nie jest wymagane uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzew stanowiących złomy lub wywroty usuwanych przez inne podmioty lub osoby, po przeprowadzeniu oględzin przez organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu, potwierdzających, że drzewa lub krzewy stanowią złom lub wywrot. Pełnomocnik podniósł, że pozostawienie drzew w takim stanie przez blisko dwa dni skutkowałoby popełnieniem czynu karalnego i odpowiedzialnością karną skarżącego. Pełnomocnik zwrócił również uwagę, że Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12 uznał za niezgodny z Konstytucją przepis o nałożeniu kary pieniężnej za usunięcie drzewa w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności czynu. W wyniku rozpatrzenia odwołania, Samorządowe Kolegium Odwoławcze , decyzją z dnia "[...]"r., nr "[...]", utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy wskazał, że w celu uzupełnienia materiału dowodowego wystąpił do Starosty o wyjaśnienie, czy drzewa przeznaczone do wycinki (12 sztuk) były w jakikolwiek widoczny sposób oznakowane oraz w jaki sposób dokonano identyfikacji pni oraz kłód drzew wyciętych bez zezwolenia. Żądane informacje Starosta przedstawił w piśmie z dnia 22 września 2017 r. Ustalono, że zlecenie obejmowało 11 szt. drzew rodzaju lipa drobnolistna o obwodach pni: 133 cm, 142 cm, 150 cm, 173 cm, 176 cm, 186 cm, 193 cm, 199 cm, 224 cm, 230 cm i 274 cm i 1 szt. rodzaju jesion wyniosły o obwodzie pnia 221 cm. Prace miały być wykonane do dnia 28 lutego 2017 r. W dniu 28 lutego 2017 r. pracownicy Starostwa Powiatowego przeprowadzili kontrolę prac objętych zleceniem z dnia 24 lutego 2017 r., w której uczestniczył skarżący. Z protokołu wynika, że w trakcie kontroli stwierdzono na gruncie 14 szt. pniaków drzew (tj. części drzew pozostałych w ziemi po ścięciu pnia) mających znamiona świeżych cięć (pozostałości trocin wokół pniaka). Podczas oględzin sfotografowano 2 pniaki drzew usuniętych bez zgody posiadacza nieruchomości oraz oznaczono je w trakcie kontroli znakiem X1 i X2. Ustalono również, że wykonawca ułożył dwie sterty drewna; w tym osobno na pierwszej stercie kłody drzew w ilości 20 sztuk, w większości kłody przecięte na około połowę (w trakcie oględzin kłody oznaczono od nr 1 do 20). Na drugiej stercie ułożono gałęzie zmieszane z grubszym sortymentem drewna lipowego. W trakcie oględzin skarżący oświadczył (podpisując protokół załączony do akt sprawy), że drzewo wskazane i oznaczone znakiem X2 zostało najpierw znacznie uszkodzone przy ścinaniu drzewa określonego w decyzji Burmistrza, natomiast drugie drzewo (którego pień oznaczono X1) było w złej kondycji. Starosta wyjaśnił ponadto, że drzewa przeznaczone do wycięcia były oznakowane w widoczny sposób tj. każde drzewo spośród 12 sztuk drzew zakwalifikowanych do wycięcia na wysokości około 1,5 m miało namalowany czytelny widoczny z daleka numer (od 1 do 12) - numer miał wysokość około 30 cm, był w kolorze białym i został naniesiony olejną farbą wodoodporną. Stan ten odzwierciedla dokumentacja fotograficzna załączona do protokołu z dnia 23 lutego 2017 r. Z kolei w dniu 28 lutego 2017 r. nie dokonano identyfikacji pni oraz kłód wyciętych bez zezwolenia. Natomiast policzono i oznakowano numerycznie kłody drzew leżące na stercie celem opisu stanu faktycznego jaki istniał w dniu oględzin. Starosta wskazał, że w trakcie oględzin stwierdzono usunięcie 2 szt. drzew bez zgody posiadacza nieruchomości na podstawie przeliczenia pniaków (dolnych części pni pozostałych przy karpie - tuż nad powierzchnią ziemi po ścięciu drzewa). Zaś identyfikacji pniaków po drzewach ściętych bez zgody dokonano w następujący sposób: na gruncie w dniu oględzin zidentyfikowano pniaki po drzewach zleconych do usunięcia - 12 sztuk. Czynność tę wykonano poprzez odnalezienie w terenie pniaków drzew i odniesienie ich położenia do mapy sytuacyjnej, na której zostały zaznaczone drzewa do usunięcia - 12 szt. Dwa kolejne pniaki widoczne na działce nie miały jakiegokolwiek odzwierciedlenia "do mapy sytuacyjnej", na tej podstawie stwierdzono, że dwa drzewa zostały wycięte bez zezwolenia. Kolegium uznało za bezsporne w sprawie, że kontroli prac objętych zleceniem w dniu 28 lutego 2017r. dokonano w obecności skarżącego, który podpisał stosowny protokół bez zastrzeżeń. W świetle tego dokumentu 2 pniaki pozostałe po usunięciu drzewa bez wymaganego zezwolenia zostały oznaczone znakiem X1 i X2. Z kolei z protokołu oględzin z dnia 6 czerwca 2017 r. (dokonanych z udziałem pełnomocnika strony) wynika, że obwód pni tych drzew wynosił 134 cm i 230 cm. Oceniając zgromadzony materiał dowodowy, Kolegium uznało, że w sprawie dokonano wyczerpującego wyjaśnienia stanu faktycznego, nie doszło do naruszenia przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie. Ponadto w sprawie nie doszło do naruszenia przepisu art. 89 ust. 4 u.o.p., bowiem brak jest podstaw do przyjęcia, iż było niemożliwym ustalenie obwodu usuniętych drzew. Przyjęto, że skarżący dopuścił się naruszenia art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p. Organ II instancji nie zgodził się z zarzutem dokonania błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania przepisu art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p. Z ustalonego stanu faktycznego wynika bowiem, że w toku wykonywania prac przez pracowników firmy skarżącego, dwa spośród wycinanych drzew przewróciły się na inne dwa drzewa, które nie były przeznaczone do wycinki, powodując ich uszkodzenia i to w taki sposób, że mogły stwarzać zagrożenie. Jednakże w ocenie Kolegium brak jest podstaw do uznania przewróconych drzew za "wywrot" i "złom" w świetle ustawowej definicji tych pojęć, a tym samym, zastosowania art. 83f ust. 1 pkt 14 lit. a u.o.p. Kolegium wyjaśniło, że godnie z ustawową definicją (art. 5 pkt 26c i pkt 26d cytowanej ustawy) "złomy" oraz "wywroty" powstają w ściśle określonych przypadkach. Pierwszym z nich jest wystąpienie czynników naturalnych, które co prawda przez ustawodawcę nigdzie nie są definiowane, ale już z samej ich istoty wynika, że są one efektem działalności sił przyrody, bez udziału czynnika ludzkiego. Jeżeli zatem przewrócenie się lub złamanie drzewa będzie skutkiem działań człowieka, takich jak np. niszczenie bryły korzeniowej, to przewrócone drzewo nie będzie miało statusu wywrotu lub wykrotu. Będzie natomiast kwalifikowane jako drzewo zniszczone, co będzie uzasadniało wymierzenie kary pieniężnej na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 3 u.o.p. za zniszczenie drzewa, którego ewentualne usunięcie będzie mogło nastąpić dopiero po uzyskaniu zezwolenia. Kolegium wskazało, że aktualnie art. 88 cyt. ustawy został znowelizowany ustawą z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1045). Ustawa ta w części nowelizującej art. 88, weszła w życie z dniem 28 sierpnia 2015 r. Tym samym, w obecnym stanie prawnym sprawy rozstrzygane są w oparcia o przepisy, co do których działa domniemanie, że są zgodne z Konstytucją RP. Dodatkowo Kolegium zauważyło, że w przedmiotowej sprawie w żaden sposób nie mają znaczenia twierdzenia organu I instancji co do zastosowania (bądź nie) przez pracowników firmy odpowiednich technik alpinistycznych stosowanych przy wycince drzew. Dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy nie ma bowiem znaczenia stopień zawinienia (bądź nie) osób dokonujących wycinki. Skarżący, reprezentowany przez adwokata, wniósł skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, w której powtórzył zarzuty i argumenty podniesione w odwołaniu. Dodatkowo zarzucił naruszenie art. 5 pkt 26c i 26d u.o.p., poprzez przyjęcie, ze wywroty lub złom stanowią wyłącznie drzewa wywrócone lub złamane w wyniku działania czynników naturalnych, wypadku w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym lub katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, lub katastrofy budowlanej, podczas gdy użycie w tych przepisach spójnika alternatywy łącznej "lub" wskazuje, ze chodzi o każdy rodzaj wypadku, a nie tylko wypadek komunikacyjny, ponieważ zdarzenie noszące cechy wypadku nie musi powstać wyłącznie w wyniku wypadku komunikacyjnego. Skarżący wniósł o uchylenie decyzji wydanych w obu instancjach i umorzenie postępowania w sprawie, ewentualnie przekazanie sprawy organowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o wstrzymanie wykonania decyzji. W odpowiedzi na skargę, Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Podniosło, że na gruncie przepisów prawa bezpośrednio związanych z ochroną przyrody ustawodawca nie doprecyzował pojęć "wypadek", "katastrofa", tym niemniej dla prawidłowego odczytania normy prawnej zawartej w art. 88f ust. 1 pkt 14a w zw. z art. 5 pkt 26c i pkt 26d u.o.p., pomocnicze zastosowanie powinny znaleźć przepisy Kodeksu karnego. W świetle art. 173 k.k. "katastrofę" należy rozumieć jako zdarzenie w ruchu lądowym, wodnym i powietrznym powodujące znaczne szkody w mieniu, które w efekcie spowodowało ofiary lub zagroziło życiu i zdrowiu wielu osób. Z kolei art. 177 k.k. odnosi się do naruszenia zasad bezpieczeństwa spowodowanych wypadkiem w ruchu: lądowym, wodnym, powietrznym. Przy założeniu, że obowiązujące przepisy prawa stanowią spójną całość, nieuzasadnione jest twierdzenie skarżącego, że wolą ustawodawcy było objęcie terminem "wypadek" jak najszerszej liczby zdarzeń, nie tylko jako wypadku komunikacyjnego. W dniu 18 stycznia 2018r. pełnomocnik skarżącego zawiadomiony został o wyznaczeniu rozprawy na dzień 30 stycznia 2018r. W dniu 29 stycznia 2018r. do Sądu wpłynął wniosek pełnomocnika skarżącego o odroczenie rozprawy z powodu wyznaczenia rozpraw i czynności w innych sprawach, w których jest pełnomocnikiem i obrońcą. Wyjaśnił, że nie udało mu się znaleźć substytuta, a jego mocodawcy nie wyrazili zgody, aby powołane czynności odbyły się bez jego udziału. Na rozprawie w dniu 30 stycznia 2018 r. Sąd postanowił oddalić wniosek o odroczenie rozprawy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 107 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm. zwanej dalej: "p.p.s.a."), nieobecność stron lub ich pełnomocników na rozprawie nie wstrzymuje rozpoznania sprawy. Stosownie do art. 7 p.p.s.a. sąd administracyjny powinien podejmować czynności zmierzające do szybkiego załatwienia sprawy i dążyć do jej rozstrzygnięcia na pierwszym posiedzeniu. Odroczenie rozprawy w świetle tych przepisów jest sytuacją wyjątkową i nadzwyczajną i ocena tego, czy zachodzą uzasadnione podstawy do odroczenia rozprawy, należy każdorazowo do sądu (tak: NSA w wyroku z dnia 7 grudnia 2016 r., sygn. akt II GSK 840/15, publ. na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl). W myśl art. 109 p.p.s.a. rozprawa ulega odroczeniu, jeżeli nieobecność strony lub jej pełnomocnika jest wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć. Mając powyższe na uwadze, Sąd uwzględnił, że pełnomocnik skarżącego sprecyzował zarzuty i wnioski przeciwko zaskarżonej decyzji w skardze i je obszernie uzasadnił. Znane Sądowi było więc stanowisko skarżącego. W związku z tym nie było potrzeby odwlekania rozpoznania sprawy. Stosownie do art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U z 2017 r. poz. 2188 ze zm.) kontrola działalności administracji publicznej przeprowadzana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd administracyjny może wzruszyć zaskarżoną decyzję jedynie wówczas, gdy narusza ona przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy (art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 p.p.s.a.). Ponadto sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowanej wykładni tych przepisów, ustalonych na dzień wydania zaskarżonej decyzji. Zadaniem sądu administracyjnego jest sprawdzenie wyłącznie, czy zaskarżony akt prawny został wydany zgodnie z przepisami prawa materialnego, oraz czy przy podejmowaniu zaskarżonego aktu nie zostały naruszone przepisy prawa procesowego. Tym samym sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego, ale w zakresie dokonywanej kontroli zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji orzekając w sprawie nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. W myśl art. 133 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy. Rozpatrując stan faktyczny i prawny niniejszej sprawy Sąd stwierdził, że skarga zasługuje na uwzględnienie, jednak z innych przyczyn niż podniesione w skardze. Przede wszystkim nie budzą wątpliwości Sądu ustalenia faktyczne, które legły u podstaw zaskarżonej decyzji. W sprawie bezspornym jest, że Starostwo Powiatowe zleciło firmie skarżącego wycinkę 12 drzew z obszaru miejscowego parku, położonego na działce nr "[...]", obręb 7 w B., objętych zezwoleniem wyrażonym w decyzji z dnia "[...]"r. W zleceniu wyszczególniono rodzaj i obwód pni drzew przeznaczonych do wycinki. Starosta wykazał, że przed uzyskaniem zgody na wycinkę 12 drzew, dokonano w dniu 23 lutego 2017 r. oględzin drzewostanu, oznaczono numerycznie drzewa konieczne do wycięcia i sporządzono mapę sytuacyjną. Skarżący posiadał wiedzę, które drzewa objęte były zleceniem, a które usunięto bez zgody właściciela nieruchomości. Skarżący od początku nie zaprzeczał temu faktowi. Potwierdza to w szczególności znajdujący się w aktach sprawy protokół z kontroli wykonania wycinki, sporządzony w dniu 28 lutego 2017 r. z udziałem skarżącego. Z treści tego protokołu, który skarżący podpisał bez żadnych uwag, wynika, że podczas oględzin sfotografowano 2 pniaki po drzewach usuniętych bez zgody posiadacza nieruchomości i oznaczono je znakiem X1 i X2. Z protokołu tego wynika też, że tylko kłody drzew usuniętych bez zgody pozostawiono na działce nr "[...]". Kolejne oględziny przeprowadzone w dniu 6 czerwca 2017 r. z udziałem pełnomocnika skarżącego dotyczyły właśnie tych dwóch pozostawionych kłód i odpowiadających im pni. Pełnomocnik skarżącego, który jak sam podkreślał prowadzi działalność związaną z szacowaniem oraz określaniem zdrowotności i jakości drzew i był naocznym świadkiem usuwania drzew, nie zgłaszał żadnych wątpliwości co do kłód pozostawionych na działce, potwierdzając własnoręcznym podpisem ustalone obwody pni usuniętych bez zgody. Także biegły z zakresu dendrologii nie dopatrzył się żadnych rozbieżności między dwoma pniami i znajdującymi się na działce nr "[...]" kłodami, poddanych szczegółowym oględzinom. Tym samym za udowodnione należy uznać ustalenie organów, że drzewa usunięte bez zgody posiadacza nieruchomości posiadały obwody na wysokości 1,30 m odpowiednio 230 cm i 134 cm. Przy czym opinia biegłego potwierdziła, że lipa drobnolistna o obwodzie 230 cm ze względu na stan fitosanitarny jak i usytuowanie kwalifikowała się do pilnego usunięcia. Natomiast w przypadku lipy drobnolistnej o obwodzie 134 cm biegły nie stwierdził istotnych cech destrukcji i wad drewna, uznając usunięcie tego drzewa za bezzasadne. Okoliczności te mają znaczenie przy ustaleniu wysokości kary, którą naliczono nieprawidłowo, co zostanie omówione w następnej kolejności. Najpierw bowiem rozstrzygnąć należy wątpliwości skarżącego co do podlegania w ogóle karze pieniężnej za usunięcie skonkretyzowanych dwóch drzew rodzaju lipa drobnolistna, które nie były objęte zezwoleniem i zleceniem właściciela nieruchomości, a które skarżący, jak sam przyznaje, postanowił wyciąć z powodu ich uszkodzenia podczas powalania sąsiednich drzew objętych zleceniem i powstałego w wyniku tego zagrożenia dla życia i zdrowia osób ewentualnie przebywających w parku. Argumentacja skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż nie wyczerpuje dyspozycji żadnego z przepisów uchylających odpowiedzialność lub karalność za usunięcie drzewa bez zezwolenia. Zgodzić należy się z Kolegium, że drzew, których uszkodzenie spowodowane zostało niezamierzonym działaniem skarżącego lub jego pracowników, za których ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, nie można uznać za złomy lub wywroty w rozumieniu art. 83 f ust. 1 pkt 14 w zw. z art. 5 pkt 26c i pkt 26d u.o.p., gdyż zgodnie z tymi ostatnimi przepisami wywrot do drzewo wywrócone, taka sytuacja nie miała miejsca w niniejszej sprawie, złom zaś to drzewo, którego pień uległ złamaniu. Okoliczności takiej nie potwierdzają również akta sprawy. Z wyjaśnień pełnomocnika skarżącego M. S., który był naocznym świadkiem uszkodzeń tych drzew przed ich ścięciem, wynika, że drzewa nieprzeznaczone do wycinki uległy uszkodzeniu, tj. uległy złamaniu górne części czubowe jak i gałęzie boczne, stwarzając duże zagrożenie osobom przebywającym w pobliżu tych drzew. Według świadka to konary drzew zostały uszkodzone, a nie pnie tych drzew. Zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego wydawnictwa PWN konar to gruba gałąź wyrastająca z pnia. Także zdjęcia obrazujące pnie i kłody wyciętych drzew przeczą uznaniu spornych drzew za wywrot lub złom. Poza tym, z treści art. 5 pkt 26 c i pkt 26 d u.o.p. in fine wynika jednoznacznie, że w rozumieniu wskazanych przepisów chodzi tylko o wywrot lub złom powstałe w wyniku wypadku lub katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym lub katastrofy budowlanej. Spójnik "lub" zawarty pomiędzy słowami "wypadku" i "katastrofy" nie można odczytywać w sposób przedstawiony przez skarżącego. Brak jest logicznego i prawnego uzasadnienia dla szerokiego rozumienia pojęcia "wypadku" jako jakiegokolwiek skutku nieumyślnego działania, czy zaniedbania, a pojęcie "katastrofy" ograniczać tylko do zdarzenia komunikacyjnego. Oba te pojęcia nie są zbieżne dlatego użyto spójnika "lub" i oba te zwroty mają odnosić się do ruchu lądowego, wodnego lub powietrznego. Ponadto, aby skarżący mógł zostać objęty dyspozycją art. 83 f ust. 1 pkt 14 lit. a u.o.p. musiałby działać na zlecenie gminy lub powiatu, a zakres tego zlecenia musiałby obejmować wyraźnie upoważnienie do usuwania złomów i wywrotów, co wynika z brzmienia tego przepisu in fine. Skarżący zaś posiadał zgodę powiatu, będącego jednocześnie właścicielem działki, na usunięcie konkretnych 12 drzew objętych zezwoleniem. Akcentowany przez skarżącego stan zagrożenia został spowodowany przez skarżącego, który z racji wykonywanej działalności i posiadanych uprawnień powinien dysponować wiedzą na temat bezpiecznych technik cięcia drzew. Oczywistym w sprawie był zły stan zleconych do usunięcia drzew, z tego powodu powiat wystąpił o zezwolenie na ich usunięcie. To nierozważne działanie skarżącego spowodowało uszkodzenie dwóch innych drzew. Samo zniszczenie, czy uszkodzenie drzewa podlega także administracyjnej karze pieniężnej z mocy art. 88 ust. 1 pkt 3 i pkt 4 u.o.p. Okoliczności te nie mogą zatem usprawiedliwiać usunięcia drzewa. W stanie faktycznym sprawy nie sposób też uznać, że usunięcie drzew usprawiedliwione było stanem wyższej konieczności. Do uszkodzenia, a następnie usunięcia drzew nie doszło bowiem w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem. Dlatego w sprawie nie ma też zastosowania art. 89 ust. 7 u.o.p., który stanowi, że nie wymierza się administracyjnej kary pieniężnej, w przypadku usunięcia albo zniszczenia drzewa lub krzewu, albo uszkodzenia drzewa w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności. Mając powyższe na uwadze, zgodzić należy się z organami administracji publicznej orzekającymi w sprawie, że na podstawie art. 88 ust. 1 i ust. 2 u.o.p. skarżący podlega karze administracyjnej za usunięcie dwóch drzew bez zgody posiadacza nieruchomości. Zgodnie z art. 89 ust. 1 administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzewa ustala się w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzewa, o której mowa w art. 84 ust. 1, a w przypadku, w którym usunięcie drzewa lub krzewu jest zwolnione z obowiązku uiszczenia opłaty, administracyjną karę pieniężną ustala się w wysokości takiej opłaty, która byłaby ponoszona, gdyby takiego zwolnienia nie było. Zatem zasadą jest, że kara administracyjna wynosi dwukrotność opłaty jaką posiadacz nieruchomości poniósłby przy zezwoleniu na usunięcie drzewa, a gdy usunięcie drzewa zwolnione byłoby z uiszczenia opłaty, kara administracyjna równa ma być jednokrotności opłaty naliczonej z pominięciem zwolnienia. W rozpoznawanej sprawie organ I instancji prawidłowo uznał, że lipa drobnolistna o obwodzie 230 cm z uwagi na wykazany stan fitosanitarny zwolniona byłaby z opłaty (art. 86 ust. 1 pkt 10 u.o.p.). Prawidłowo organ I instancji uwzględnił także art. 89 ust. 6 u.o.p., który nakazuje obniżenie kary o 50% w przypadku usunięcia drzewa obumarłego. Niezrozumiałym jest natomiast, na jakiej podstawie przyjęto, że druga lipa o obwodzie 134 cm, także zwolniona byłaby z opłaty przy uzyskaniu zezwolenia. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ I instancji wyjaśni tę okoliczność, gdyż musi na nowo wyliczyć karę, stosując obowiązujące stawki opłat, które pominął. Organ I instancji zastosował stawkę maksymalną 500 zł stosownie do art. 85 ust. 5 u.o.p. W myśl art. 85 ust. 7 u.o.p. stawka w kwocie 500 zł mogła mieć zastosowanie tylko do czasu wydania rozporządzenia przez ministra właściwego do spraw środowiska, określającego wysokość stawek opłat i różnicującego je ze względu na rodzaj lub gatunek drzewa i obwód pnia (art. 85 ust. 4b u.o.p.). Rozporządzenie w tym przedmiocie wydał Minister Środowiska w dniu 3 lipca 2017 r. w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów (Dz. U. z 2017 r. poz. 1330), które weszło w życie z dniem 17 lipca 2017r., a więc jeszcze przed rozstrzygnięciem organu I instancji, który wydał decyzję w dniu "[...]" r. Zgodnie z tym rozporządzenie stawka opłaty za usunięcie lipy o obwodzie powyżej 101cm wynosi 30 zł za 1 cm obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm. Pominięcie obowiązującego rozporządzenia stanowi naruszenie art. 85 ust. 7 u.o.p., co skutkowało istotnym zawyżeniem naliczonej kary. Niedostrzeżenie przez organ II instancji braku zastosowania przepisów obowiązującego rozporządzenia świadczy o naruszeniu zasady dwuinstancyjności postępowania (art. 15 k.p.a.), poddaje w wątpliwość rozpoznanie sprawy na nowo w jej całokształcie. Kolegium w ogóle nie odnosiło się do wysokości kary. Wobec stwierdzonego naruszenia nie było podstaw do utrzymania decyzji organu I instancji w mocy, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 p.p.s.a. Z przedstawionych powodów decyzje wydane w obu instancjach podlegały uchyleniu, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ administracji uwzględni treść art. 153 p.p.s.a., będąc związanym dokonaną przez Sąd wykładnią powołanych przepisów. Sąd nie orzekł o kosztach postępowania, wobec braku wniosku skarżącego w tym przedmiocie.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło