II SA/Ol 1330/15

WyrokWSA w Olsztynie2015-12-29

Skład orzekający: Janina Kosowska, Alicja Jaszczak-Sikora, Piotr Chybicki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy i rejestracji danych przez tachograf, jeśli kierowca przyznał się do ingerencji w urządzenie, a przedsiębiorca twierdzi, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy i rejestracji danych przez tachograf, nawet jeśli kierowca przyznał się do ingerencji w urządzenie. Odpowiedzialność ta jest niezależna od odpowiedzialności kierowcy za wykroczenie. Ciężar dowodu, że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia i zapewnił właściwą organizację pracy, spoczywa na przedsiębiorcy. W sytuacji, gdy organizacja pracy była nieprawidłowa, a naruszenie było możliwe do przewidzenia, przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność.
Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącego, przedsiębiorcę transportowego, karę pieniężną w wysokości 5.000 zł za naruszenie przepisów dotyczących rejestrowania przez tachograf prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Naruszenie polegało na ingerencji magnesem w pracę tachografu, co skutkowało fałszywymi zapisami. Skarżący twierdził, że wyłączną odpowiedzialność ponosi kierowca, a on sam dołożył należytej staranności. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy, uznając zeznania kierowcy złożone podczas kontroli za wiarygodne. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając naruszenia proceduralne i materialne, w tym naruszenie prawa do obrony kierowcy oraz błędną ocenę dowodów.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Janina Kosowska (spr.) Sędziowie sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora sędzia WSA Piotr Chybicki Protokolant referent Marta Kudła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 grudnia 2015 r. sprawy ze skargi S. B. na decyzję Inspektora Transportu Drogowego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę. Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że decyzją z dnia "[...]" Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, powołując art. 92a ust. 1, art. 93 ust. 1 oraz lp. 6.2.1 załącznika nr 3 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm. – dalej jako u.t.d.), nałożył na S. B., prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "[...]" (dalej zwanego skarżącym) karę pieniężną w wysokości 5.000 zł. za wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem przepisów, to jest nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia organ I instancji powołał się na wyniki kontroli, przeprowadzonej w dniu "[...]" na drodze krajowej nr "[...]" w okolicach miejscowości K., zespołu pojazdów składającego się z ciągnika samochodowego marki DAF o nr rej. "[...]", do którego sprzężona była naczepa marki KOEGEL o nr rej. "[...]". W oparciu o okazane do kontroli drogowej dokumenty organ I instancji stwierdził, że kierowcą oznaczonego powyżej pojazdu członowego był S. S. (dalej zwany kierowcą), który w chwili zatrzymania wykonywał, w imieniu skarżącego, międzynarodowy transport drogowy rzeczy na trasie "[...]". Podkreślił, że na okazanej podczas kontroli wykresówce z dnia 24/25 listopada 2014 r. stwierdzono nieprawidłowości dotyczące wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi od godziny 16:50 do 19:20. Ustalił, że załadunku towaru na kontrolowany pojazd dokonano w dniu 24 listopada 2014 r. w godz. 18:29 do 18:38 w firmie "[...]" (dalej zwanej firmą), załadunek ten poprzedzony był wjazdem i wyjazdem tego pojazdu z firmy, natomiast w tym czasie na wykresówce rejestrował się odpoczynek. Zauważył, że kierowca pojazdu, przesłuchany w trakcie kontroli w charakterze świadka, potwierdził fakt ingerencji w pracę urządzenia za pomocą magnesu przyłożonego do impulsatora skrzyni biegów. W tych okolicznościach organ I instancji ocenił, że doszło do naruszenia normy określonej w art. 15 ust. 2 i 8 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. U. L 370 z 31.12.1985, str. 21), konsekwencją czego jest zastosowanie sankcji przewidzianej w art. 92a ust. 1 u.t.d. w związku z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do tej ustawy. Organ I instancji nie dopatrzył się przy tym podstaw do odstąpienia od ukarania skarżącego w trybie art. 92c ust. 1 u.t.d., mimo że skarżący w swoich wyjaśnieniach podnosił, że wyłączną odpowiedzialność za powstałe naruszenie ponosi kierowca. Stwierdził bowiem, że wykresówka z dnia 24/25 listopada 2014 r., poddana szczegółowej analizie wraz z dokumentem przewozowym, nie pozostawia wątpliwości, że zlecenie transportowe zostało przez skarżącego nieprawidłowo zorganizowane, co wpłynęło na powstanie naruszenia. Zauważył, że zapis na wykresówce po użyciu magnesu wskazuje, że kierowca zakończył załadunek i wyjazd z terenu firmy o godz. 19:20, natomiast w dokumencie przewozowym (wydanym przez firmę) podano datę i godzinę dokonania załadunku: 24.11.14 godz. 18:37:19 oraz planowaną datę dostawy na 25.11.14. Wskazał, że kierowca rozpoczął pracę w dniu 24 listopada 2014 r. o godz. 3:00, co oznacza, że przy zachowaniu przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, przy odebraniu co najmniej 9-godzinnego odpoczynku dobowego, kierowca ten powinien zakończyć pracę w tym samym dniu o godz. 18:00. Zważył, że tak zorganizowany przewóz oraz zaplanowany rozładunek w dniu 25.11.14 wymusił na kierowcy użycie magnesu w celu zrealizowania powierzonego mu zadania transportowego. Dodał, że z zeznań kierowcy złożonych podczas kontroli drogowej jednoznacznie wynika, że skarżący wiedział o używaniu magnesu przez kierowcę. Skonstatował, że treść zeznań kierowcy i analiza zadania przewozowego z dnia kontroli wskazują na zaplanowanie przewozu z pominięciem norm czasu pracy kierowcy. W odwołaniu od powyższej decyzji skarżący podtrzymał swoje stanowisko, że za powstałe naruszenie wyłączną odpowiedzialność ponosi kierowca. Ocenił, że jako przedsiębiorca dołożył należytej staranności przy organizacji przewozu, a naruszenie prawa przez kierowcę nastąpiło wskutek nieprzewidzianych okoliczności, na które skarżący nie miał wpływu. Podał, że kierowca zatrudniony jest w u niego od wielu lat i nigdy wcześniej nie sprawiał problemów, a swoje obowiązki pracownicze wykonywał starannie i prawidłowo. Oświadczył, że nie był świadomy, że w dniu kontroli kierowca nieprawidłowo posługuje się urządzeniem rejestrującym na wykresówce i nieprawidłowo rejestruje prędkość pojazdu, aktywność kierowcy i przebytą drogę. Wyraził zdziwienie dla takiego postępowania kierowcy wskazując, że kara za brak odpoczynku w dobie wyniosłaby maksymalnie 100-300 zł., a na takie ryzyko finansowe, związane z prowadzeniem firmy transportowej, skarżący jest przygotowany. Podał, że kierowca złożył mu pisemne oświadczenie, w którym przyznaje się do popełnienia stwierdzonego przez organ I instancji naruszenia. Oświadczenie to (opatrzone datą 10 luty 2015 r.) skarżący załączył do odwołania wraz z informacją, podpisaną przez kierowcę i skarżącego w dniu 6 marca 2011 r., o zakazie ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego (tachografu). Decyzją z dnia "[...]" Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia organ odwoławczy za udowodnione uznał, że kierowca w dniu kontroli nie rejestrował za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Zauważył, że w niniejszej sprawie zastosowanie znajduje art. 34 rozporządzenia nr 165/2014, a wszelkie odesłania do rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 należy traktować jako odesłania do rozporządzenia nr 165/2014. Ocenił, że wszystkie okoliczności związane ze stwierdzonym w niniejszej sprawie naruszeniem były okolicznościami, na które skarżący miał wpływ i mógł je przewidzieć. Wskazał, że kierowca podczas kontroli zeznał, że skarżący był świadomy i wiedział o niedozwolonych działaniach, a także, że wbrew kierowcy nakazano mu stosowanie niedozwolonego urządzenia pod groźbą utraty pracy. Podał, że następnie, w oświadczeniu z dnia 10 lutego 2015 r., załączonym przez skarżącego do odwołania od decyzji organu I instancji, kierowca podjął próbę zaprzeczenia swoim wcześniejszym zeznaniom wyjaśniając, że skłamał zeznając pod odpowiedzialnością karną, a skarżący nie wiedział o jego bezprawnych działaniach, a także nie groził mu i nie nakazywał stosowania niedozwolonego urządzenia w celu fałszowania zapisów. Zdaniem organu odwoławczego, moc dowodową należy przyznać wyłącznie zeznaniom kierowcy złożonym w toku kontroli, gdyż te składane były po uprzednim pouczeniu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, a pod taką groźbą nie było składane oświadczenie kierowcy z dnia 10 lutego 2015 r. Wywiódł przy tym, że fakt ukarania kierowcy mandatem karnym za wykroczenie nie świadczy o tym, że tylko kierowca jest podmiotem odpowiedzialnym za powstałe naruszenie. Podkreślił, że okoliczność ukarania kierowcy mandatem karnym dowodzi jedynie, że kierowca przyjął odpowiedzialność za wykroczenie, które popełnił, a nie, że zwolnił on w ten sposób przedsiębiorcę transportowego z odpowiedzialności przewidzianej w przepisach prawa. Zauważył bowiem, że przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność administracyjną, która jest niezależna od odpowiedzialności na podstawie przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie skarżący zarzucił organowi odwoławczemu naruszenie: 1) art. 83 § 1 i 3 k.p.a. w kontekście art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, poprzez nieuprawnione pouczenie kierowcy, podczas kontroli, o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, w sytuacji gdy kierowca ten występował w niniejszej sprawie w podwójnej roli – sprawcy wykroczenie i świadka w postępowaniu administracyjnym; ocenił, że wobec konstytucyjnego prawa do obrony osoby w każdym postępowaniu o charakterze represyjnym, w tym również w postępowaniu o wykroczenia, kierowca nie miał obowiązku składania zeznań (wyjaśnień) i mógł bez żadnych konsekwencji odmówić ich składania, co miało istotny wpływ na wynik postępowania, jako że zeznania kierowcy, złożone pod wpływem presji nieprawidłowego pouczenia, stanowiły niemalże wyłączną podstawę do uznania odpowiedzialności skarżącego w niniejszej sprawie; 2) art. 6, art. 7, art. 75 § 1 oraz art. 77 § 1 k.p.a., poprzez zaniechanie wszechstronnego zebrania i zbadania materiału dowodowego w sprawie oraz nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań: kierowcy (po złożeniu przez niego oświadczenia z dnia 10 lutego 2015 r., jako że wcześniejsze zeznanie odebrane zostało z naruszeniem konstytucyjnego prawa do obrony), podmiotów uprawnionych do reprezentacji nadawcy ładunku oraz osób odpowiedzialnych za załadunek na okoliczność planowanych terminów załadunku, opóźnień w rozładunkach i załadunkach w dniu 24 listopada 2014 r., w tym tych dotyczących pojazdu skarżącego, na które skarżący nie miał wpływu i których, przy zachowaniu należytej staranności, nie mógł przewidzieć; wskazał także na pominięcie twierdzeń skarżącego złożonych w toku postępowania oraz dowodów przedłożonych na ich poparcie; 3) art. 86 § 1 w zw. z art. 75 § 1 k.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z wyjaśnień skarżącego w celu weryfikacji zeznań kierowcy; 4) art. 80 k.p.a., poprzez przekroczenie ram zasady swobodnej oceny dowodów, to jest przyznanie mocy dowodowej i wiarygodności zeznaniom kierowcy, złożonym podczas kontroli, w sytuacji gdy zeznania te nie mogą zostać uznane za element materiału dowodowego sprawy, wobec ich odebrania z naruszeniem konstytucyjnego prawa do obrony pouczenia o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, a odmowę przyznania wiarygodności i mocy dowodowej oświadczeniu kierowcy, stanowiącemu załącznik do odwołania od decyzji organu I instancji, w sytuacji gdy oświadczenie to – wobec niezgodności z prawem wcześniejszych zeznań kierowcy – stanowi jedyne dostępne dla organu źródło informacji od kierowcy; 5) art. 11 k.p.a. w zw. z art. 107 § 1 i 3 k.p.a., poprzez brak odniesienia się przez organ odwoławczy w uzasadnieniu decyzji do argumentów skarżącego dotyczących: prawidłowej organizacji pracy w jego przedsiębiorstwie (czego potwierdzeniem jest niska kara nałożona wskutek kontroli w przedsiębiorstwie), braku incydentów ze strony kierowcy związanych z ingerowaniem w tachograf, przyczyn opóźnień w rozładunku i załadunku towaru, na których powstanie skarżący nie miał wpływu; 6) art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 15 k.p.a., poprzez utrzymanie w mocy decyzji obarczonej uchybieniami proceduralnymi i merytorycznymi wskazanymi w skardze; 7) art. 92b ust. 1 pkt 1 i 2 u.t.d. oraz art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., poprzez ich niezastosowanie w stanie faktycznym niniejszej sprawy; 8) art. 92a ust. 1, 2 i 6 u.t.d. w zw. z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d., poprzez jego zastosowanie w stanie faktycznym niniejszej sprawy i wymierzenie skarżącemu kary za naruszenie, na którego powstanie nie miał jakiegokolwiek wpływu. Z tych też powodów skarżący wniósł o stwierdzenie nieważności decyzji organów obu instancji, względnie ich uchylenie oraz zasądzenie kosztów postępowania. Ponadto skarżący wniósł o przedstawienie Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego o następującej treści: "Czy przepis art. 83 § 1-3 k.p.a., w zakresie w jakim upoważnia organ administracji publicznej do pouczenia przesłuchiwanego sprawcy wykroczenia – kierowcy, podejrzewanego o popełnienie wykroczenia z art. 92 ust. 1 u.t.d., o obowiązku składania zeznań oraz odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań na podstawie art. 233 § 1 kk, jest zgodny z art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, ustanawiając de facto obowiązek składania zeznań pod rygorem odpowiedzialności karnej przez osobę, której odpowiedzialność z tytułu wykroczenia jest w danym postępowaniu rozstrzygana?" W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył co następuje: Skarga nie jest zasadna. Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U z 2014 r., poz. 1647) oraz art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U z 2012 r., poz. 270 ze zm.), sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia następuje w razie, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie przepisów prawa materialnego lub postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu, tego rodzaju naruszeń prawa nie można przypisać wydanej w sprawie ostatecznej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia "[...]" w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. W pierwszej kolejności, wobec złożenia przez skarżącego wniosku o przedstawienie pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego, wyjaśnić należy, że ocena, czy w danej sprawie występuje kwestia wymagająca przedstawienia takiego pytania należy wyłącznie do sądu rozpatrującego sprawę, nie zaś do stron i uczestników postępowania sądowego. W świetle natomiast art. 193 Konstytucji RP, warunkiem przedstawienia pytania prawnego jest nie tylko powzięcie przez sąd wątpliwości co do konstytucyjności aktu (przepisu), ale także i to, żeby od odpowiedzi Trybunału Konstytucyjnego zależało rozstrzygnięcie konkretnej sprawy rozpatrywanej przez ten sąd. Pytanie o zgodność aktu normatywnego z Konstytucją musi mieć bowiem bezpośredni związek ze sprawą. Z taką zaś sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Jak słusznie bowiem zauważył organ odwoławczy, odpowiedzialność za delikt administracyjny, o którym mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d., jest niezależna od odpowiedzialności za wykroczenie, o którym mowa w art. 92 ust. 1 u.t.d. Za konstatacją taką przemawia przede wszystkim fakt, że za delikt administracyjny odpowiada podmiot wykonujący przewóz drogowy, zaś za wykroczenie kierujący wykonujący ten przewóz. Wbrew zaś sformułowaniom zawartym w proponowanym przez skarżącego pytaniu prawnym, w kontrolowanym przez Sąd postępowaniu nie była rozstrzygana kwestia odpowiedzialności kierowcy z tytułu wykroczenia, lecz kwestia odpowiedzialności przedsiębiorcy transportowego za stwierdzone w toku kontroli naruszenie. Dostrzec należy i to, że kierowca nie kwestionował faktu popełnienia wykroczenia w niniejszej sprawie, czego potwierdzeniem jest przyjęcie przez niego mandatu karnego. Tym samym, nie sposób uznać, aby poprzez odebranie od kierowcy w dniu kontroli zeznań w charakterze świadka, w postępowaniu dotyczącym deliktu administracyjnego, doszło do naruszenia jego konstytucyjnego prawa do obrony. Podkreślić bowiem należy, że kierowca przyjmując mandat karny dobrowolnie zrezygnował z drogi sądowej w sprawie dotyczącej wykroczenia. Chybiony jest zatem w niniejszej sprawie zarzut naruszenia przez organy art. art. 83 § 1 i 3 k.p.a. w kontekście art. 42 ust. 2 Konstytucji RP. Pozbawione podstaw są zatem także pozostałe zarzuty skargi, w których skarżący wskazywał na nieuprawnione ustalenie okoliczności niniejszej sprawy w oparciu o zeznania kierowcy złożone w toku kontroli. Za prawidłową uznać należy natomiast ocenę organu odwoławczego w zakresie mocy dowodowej oraz wiarygodności powyższego zeznania i oświadczenia kierowcy załączonego przez skarżącego do odwołania od decyzji organu I instancji. Jak słusznie bowiem zauważył organ odwoławczy, zeznania kierowcy, złożone w toku kontroli, składane były po uprzednim pouczeniu go o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, a pod taką groźbą nie było składane późniejsze oświadczenie kierowcy załączone przez skarżącego do odwołania od decyzji organu I instancji. Okoliczność ta pozwoliła organowi na konstatację, że moc dowodową należy przyznać wyłącznie zeznaniom kierowcy złożonym w toku kontroli. Za trafnością tej oceny przemawia także fakt, że kwestionowane przez skarżącego zeznania zostały złożone w toku kontroli, co minimalizuje zagrożenie podawania faktów tworzących pewną taktykę zmierzającą do uwolnienia przedsiębiorcy transportowego od odpowiedzialności za popełnione przez kierowcę naruszenie. Istnienie takiego zagrożenia wydaje się zaś wysoce prawdopodobne w przypadku oświadczeń składanych w znacznym odstępie czasu od tej kontroli. Zauważyć należy, że w niniejszej sprawie oświadczenie kierowcy, w którym zaprzeczył on wcześniejszym swoim zeznaniom i podjął próbę uwolnienia skarżącego od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie, opatrzone jest datą 10 lutego 2015 r., a więc złożone zostało dopiero po doręczeniu skarżącemu decyzji organu I instancji o nałożeniu kary za to naruszenie. W tych okolicznościach stwierdzić należy, że organ odwoławczy, uwzględniając całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, prawidłowo odmówił przyznania temu oświadczeniu wiarygodności i mocy dowodowej. Nieuprawnione jest zatem stawianie temu organowi zarzutu naruszenia art. 80 k.p.a. Zauważyć ponadto należy, że skarżący zdaje się nie kwestionować faktu powstania naruszenia stwierdzonego podczas kontroli drogowej, wywodząc jedynie, że wyłączną odpowiedzialność za jego powstanie ponosi kierowca. Podkreślić jednak należy, że zgodnie z art. 10 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. U. UE. L. 2006.102.1), to przedsiębiorstwo transportowe zobowiązane jest do takiej organizacji pracy kierowców (w tym wydawania odpowiednich poleceń i przeprowadzania stosownych kontroli), aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.U.UE.L.1985.370.8). Wskazać przy tym należy, że w okolicznościach niniejszej sprawy, na co zresztą zwrócił uwagę także organ odwoławczy, na mocy art. 47 i art. 48 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz.U.UE.L.2014.60.1) - zawarte w art. 10 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 odesłanie do rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 należy traktować jako odesłanie do niektórych przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014. Ze wskazanym powyżej obowiązkiem przedsiębiorstwa transportowego koresponduje treść art. 92b ust. 1 pkt 1 u.t.d., umożliwiającego uwolnienie się przedsiębiorcy od naruszenia tych przepisów jedynie wówczas, gdy zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców tych przepisów. W okolicznościach niniejszej sprawy organy zasadnie rozważały także zastosowanie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., w świetle którego, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Zdaniem Sądu, organy dokonały prawidłowej oceny co do braku w niniejszej sprawie przesłanek do wyłączenia odpowiedzialności skarżącego za stwierdzone naruszenie w trybie powołanych przepisów. Wbrew twierdzeniom skarżącego, organy nie naruszyły przy tym przepisów dotyczących gromadzenia i oceny materiału dowodowego. Podkreślić bowiem należy, że przepisy zawarte w art. 92b ust. 1 pkt 1 i art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., co prawda przewidują możliwość zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie, to jednak ciężar dowodu, że w sprawie wystąpiły przesłanki przewidziane w tych przepisach spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z tych przepisów skutki prawne (pod. wyrok NSA z 2 czerwca 2009 r., sygn. akt II GSK 989/08, dostępny pod adresem www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Zauważyć przy tym należy, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo, na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z tą osobą (wyrok NSA z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, dostępny pod adresem www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Przenosząc powyższe rozważania na grunt kontrolowanej sprawy ocenić należy, że skarżący nie podał żadnych okoliczności, które obiektywnie pozwalałyby na wyłączenie jego odpowiedzialności za powstałe naruszenie. Skarżący nie przedstawił bowiem organom takich dokumentów, na podstawie których można by stwierdzić, że zapewnił on właściwą organizację i dyscyplinę pracy w swoim przedsiębiorstwie. Składane zaś przez niego wyjaśnienia wskazują, że organizacja i dyscyplina pracy w jego przedsiębiorstwie nie była właściwa. W odwołaniu od decyzji organu I instancji skarżący, wyrażając zdziwienie dla postępowania kierowcy, podał, że "kara za brak odpoczynku w dobie wyniosłaby maksymalnie 100-300 zł., a na takie ryzyko finansowe, związane z prowadzeniem firmy transportowej, skarżący jest przygotowany". Natomiast w skardze wniesionej do tutejszego Sądu, uzasadniając zarzut naruszenia przez organ odwoławczy art. 11 k.p.a. w zw. z art. 107 § 1 i 3 k.p.a., poprzez brak odniesienia się w uzasadnieniu decyzji do argumentu skarżącego dotyczącego prawidłowej organizacji pracy w jego przedsiębiorstwie, skarżący powołał się na wyniki kontroli w tym przedsiębiorstwie, na skutek której został on ukarany karą pieniężną. Nie sposób także uznać, aby w okolicznościach niniejszej sprawy skarżący nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Jak słusznie bowiem wywiódł organ I instancji, wykresówka z dnia 24/25 listopada 2014 r., poddana szczegółowej analizie wraz z dokumentem przewozowym, nie pozostawia wątpliwości, że zlecenie transportowe zostało przez skarżącego nieprawidłowo zorganizowane, co wpłynęło na powstanie naruszenia. Zapis na wykresówce po użyciu magnesu wskazuje, że kierowca zakończył załadunek i wyjazd z terenu firmy o godz. 19:20, natomiast w dokumencie przewozowym (wydanym przez firmę) podano datę i godzinę dokonania załadunku: 24.11.14 godz. 18:37:19 oraz planowaną datę dostawy na 25.11.14. Skoro kierowca rozpoczął pracę w dniu 24 listopada 2014 r. o godz. 3:00, to przy zachowaniu przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, przy odebraniu co najmniej 9-godzinnego odpoczynku dobowego, kierowca ten powinien zakończyć pracę w tym samym dniu o godz. 18:00. W tych okolicznościach za prawidłową uznać należy ocenę tego organu, że tak zorganizowany przewóz oraz zaplanowany rozładunek w dniu 25.11.14 wymusił na kierowcy użycie magnesu w celu zrealizowania powierzonego mu zadania transportowego. Stwierdzić ponadto należy, że opóźnienia w rozładunku i załadunku towaru nie są okolicznościami, których przedsiębiorca transportowy nie jest w stanie przewidzieć. Tym samym, niezasadne byłoby przeprowadzanie w niniejszej sprawie dowodów z zeznań podmiotów uprawnionych do reprezentacji nadawcy ładunku oraz osób odpowiedzialnych za załadunek na okoliczność planowanych terminów załadunku, opóźnień w rozładunkach i załadunkach w dniu 24 listopada 2014 r., w tym tych dotyczących pojazdu skarżącego. Chybiony jest zatem zarzut skargi dotyczący naruszenia przez organ odwoławczy art. 6, art. 7, art. 75 § 1 oraz art. 77 § 1 k.p.a. Nie sposób także przypisać organowi odwoławczemu naruszenia art. 11 w zw. z art. 107 § 1 i 3 k.p.a. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ ten w dostateczny sposób wyjaśnił bowiem przyczyny z powodu których nie można zwolnić skarżącego z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie. W świetle powyższych rozważań stwierdzić wreszcie należy, że w niniejszej sprawie nie doszło także do naruszenia przez organy, wskazywanych w skardze, przepisów prawa materialnego, to jest: art. 92b ust. 1 pkt 1 i 2 u.t.d., art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. oraz art. 92a ust. 1, 2 i 6 u.t.d. w zw. z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d. Organ odwoławczy nie naruszył także art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 15 k.p.a. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło