II SA/Ol 183/25
WyrokWSA w Olsztynie2025-05-08
Skład orzekający: Beata Jezielska, Marzenna Glabas, Tadeusz Lipiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy żądanie udostępnienia informacji publicznej dotyczącej dochodów z dzierżawy działki, powierzchni przeznaczonej pod dzierżawę, firm korzystających z dzierżawy bezprzetargowej i bezumownej oraz dochodów z tego tytułu, stanowi informację przetworzoną, a jeśli tak, czy wnioskodawca wykazał szczególnie istotny interes publiczny w jej uzyskaniu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że żądane informacje mają charakter informacji przetworzonej ze względu na znaczny nakład pracy, czasochłonność i koszty związane z ich pozyskaniem i opracowaniem. Ponieważ wnioskodawca nie wykazał szczególnie istotnego interesu publicznego w uzyskaniu tych informacji, organy zasadnie odmówiły ich udostępnienia.Stan faktyczny
Stowarzyszenie zwróciło się do Burmistrza o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej dochodów z dzierżawy działki, powierzchni przeznaczonej pod dzierżawę, firm korzystających z dzierżawy bezprzetargowej i bezumownej oraz dochodów z tego tytułu. Burmistrz odmówił udostępnienia informacji, uznając je za przetworzone i wymagające znacznych nakładów pracy oraz kosztów, a także stwierdzając brak wykazania przez stowarzyszenie szczególnie istotnego interesu publicznego. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy. Stowarzyszenie wniosło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając bezpodstawną odmowę udostępnienia informacji o wydatkach i dochodach publicznych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Jezielska Sędziowie Sędzia WSA Marzenna Glabas Sędzia WSA Tadeusz Lipiński (spr.) Protokolant specjalista Karolina Hrymowicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 maja 2025 r. sprawy ze skargi Stowarzyszenia K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie z dnia [...] nr [...] w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę.
Decyzją z 12 grudnia 2024 r. Burmistrz [...] (dalej: "burmistrz", "organ pierwszej instancji") odmówił Stowarzyszeniu [...] (dalej: "stowarzyszenie", "skarżący") udostępnienia informacji publicznej w części dotyczącej punktu nr 6 wniosku z 30 stycznia 2023 r., w zakresie pytań: "Jaki całkowity dochód roczny uzyskuje Miasto z działki nr [...]proszę podać dane z ostatnich 10 lat)? Jaką łącznie powierzchnię tej działki przeznacza się rocznie pod dzierżawę (dane z 10 lat)? Które firmy korzystały z dzierżawy bezprzetargowej, jaką powierzchnię dzierżawiły i ile zapłaciły miastu (prosimy o dane z ostatnich 5 lat oraz kopie zawartych umów)? Które firmy korzystały z ww. działki bez umowy i czy pobrano od nich obligatoryjne wynagrodzenie za ten okres (prosimy o dane z ostatnich 10 lat)?".
W uzasadnieniu burmistrz podał, że w tej sprawie wydał decyzje o odmowie udostępnienia ww. informacji publicznych z: 30 marca 2023 r. (uchylona przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Olsztynie [dalej: "SKO"] decyzją z 29 czerwca 2023 r.), 31 sierpnia 2023 r. (utrzymana w mocy przez SKO decyzją z 18 października 2024 r., którą Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie wyrokiem z 15 lutego 2024 r. sygn. II SA/Ol 1041/23 uchylił wraz z utrzymaną nią w mocy decyzją organu pierwszej instancji) i 22 lipca 2024 r., którą decyzją z 11 października 2024 r. SKO uchyliło w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Burmistrz zaznaczył, że ponownie przeanalizował bieżącą i archiwalną dokumentację, aby oszacować, jakie czynności i w jakim zakresie i rozmiarze należy podjąć, aby udostępnić żądane informacje. Wyjaśnił, że w tym celu konieczne jest zebranie danych z referatów do spraw: planowania przestrzennego i gospodarki nieruchomościami, utrzymania infrastruktury publicznej i ochrony środowiska, organizacyjnych i finansowych. Burmistrz szczegółowo wyliczył ilość segregatorów, zawartych w nich teczek i kart, a także ilość czasu konieczną na przejrzenie tych dokumentów w odniesieniu do każdego z ww. pytań stowarzyszenia. Wyliczył, że analiza dokumentacji dotyczącej dzierżaw wymagałaby około 42,5 godziny pracy. Zebranie danych o udostępnianiu terenów miasta pod ustawienie reklam i potykaczy zajęłoby 7,5 godziny. Na zgromadzenie danych z zakresu podatków za okres od 2012 r. do 2022 r. należałoby przeznaczyć 89,5 godziny, zaś zebranie danych odnośnie do wynajmowania nieruchomości zajęłoby 50 minut.
Zaznaczył, że dopiero po weryfikacji poszczególnych spraw, każdy z pracowników z poszczególnych referatów mógłby sporządzić zestawienia wnioskowanych danych, ich zsumowania, itp. W odniesieniu do określenia całkowitego dochodu rocznego, którego nie można wskazać przez odczytanie z umowy, decyzji itd., pracownicy muszą ustalić faktycznie wpłaty dokonane na rachunek urzędu. Burmistrz wyjaśnił, że pytanie o bezumowne korzystanie z nieruchomości gminy wymagałoby ponadto przejrzenia 10 segregatorów, obejmujących tzw. "sprawy różne dzierżaw" z wnioskowanych 10 lat, na co pracownik musiałby poświęcić około 10 godzin. Wyjaśnił również, że sporządzenie kserokopii żądanych dokumentów, z uwagi na ich objętość, nie wyniosłoby mniej niż 3 godziny. Dodał, że urząd dysponuje dwiema kopiarkami, z których korzysta 41 pracowników.
Burmistrz stwierdził, że bez weryfikacji dokumentacji (segregatorów, kartonów), co zajmie ponad 170 godzin, nie jest możliwe określenie kosztów, jakie organ będzie musiał ponieś na skopiowanie żądanych dokumentów. Oszacował, że przyjmując szacunkowy czas pracy około 170 godzin na weryfikację dokumentów z zasobu akt urzędu, przy 40 godzinnym systemie czasu pracy, na zebranie materiałów, ich przejrzenie, należy poświęcić ponad 4 tygodnie pracy. Zauważył, że nie jest możliwe, aby pracownik wykonywał pracę w godzinach nadliczbowych przez 8 godzin. Wskazał, że szacując maksymalnie 4 godziny dziennie, to ww. prace byłyby realizowane przez ok. 9 tygodni. Aby nie zakłócać normalnego trybu pracy urzędu i realizować jego bieżące zadania, niezbędne byłoby wykonanie tych działań w godzinach nadliczbowych. Burmistrz wskazał, że łączny koszt wypłaty pracownikom wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, wyniósłby szacunkowo 13.096,80 zł brutto (średni koszt jednej godziny nadliczbowej pracownika ok. 77,04 zł brutto x 170 godzin nadliczbowych).
Organ pierwszej instancji stwierdził, że biorąc pod uwagę ilość dokumentów, które składają się na wnioskowaną informację, czasochłonność zadań związanych z udostępnieniem żądanych informacji i charakter tych zadań obejmujących analizę i anonimizację danych zawartych w 26 segregatorach, 56 kartonach i 10 teczkach, wytworzona informacja zyskuje walor informacji przetworzonej.
Burmistrz ocenił, że udzielenie odpowiedzi na wniosek uniemożliwiłoby podejmowanie przez pracownika zwykłych czynności służbowych, zakłócając tym samym prawidłowe działanie urzędu. Wskazał też na nadużywanie przez skarżącego prawa do informacji. Podał, że przez około 3 lata skarżący niemal każdego tygodnia składa po kilka pism, które wymagają podjęcia działań i uniemożliwiają sprawną realizację zadań własnych gminy. Aktualnie skarżący złożył do organu ok. 180 takich pism wniosków, skarg, petycji. Burmistrz wywiódł ponadto, że przedstawiciel stowarzyszenia działa z niskich pobudek, realizując swoje indywidualne interesy.
Organ pierwszej instancji zaznaczył, że stowarzyszenie na wezwanie do wykazania szczególnej istotności dla interesu publicznego w pismach z 2 marca 2023 r. i 22 sierpnia 2023 r. wskazało, że wezwanie jest bezprzedmiotowe, gdyż żądane informacje nie wymagają przetworzenia informacji. Skarżący nie wykazał, że wnioskowane informacje są ważne dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców ani że jej uzyskanie stwarza faktyczną możliwość wykorzystania uzyskanych danych dla poprawy działania organów administracji i lepszej ochrony interesu publicznego.
Ponadto burmistrz stwierdził, że nie polegają na prawdzie twierdzenia skarżącego przedstawione na rozprawie 15 lutego 2024 r., jakoby żądane dane znajdowały się w jednej teczce i nie wymagały przetworzenia. Zauważył, że nie miał możliwości przedstawiania rzeczywistych okoliczności na etapie postępowania sądowego. Przyznał, że była radna gminy, od której przedstawiciel stowarzyszenia uzyskał dane, aktywnie korzystała z uprawnienia przeglądania dokumentów i uzyskiwania informacji na mocy art. 24 ust. 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym również w zakresie informacji i danych dotyczących przedmiotowej nieruchomości. Zauważył, że skoro radna gminy przekazywała informacje, z którymi zapoznała się korzystając z przysługującego jej mandatu, to skarżący posiada już informację publiczną w żądanym zakresie.
W złożonym od powyższej decyzji odwołaniu stowarzyszenie wyraziło niezadowolenie z podjętego rozstrzygnięcia. Zarzuciło, że organ pierwszej instancji uchyla się od obowiązku udostępniania informacji dotyczących wydatkowania środków publicznych i wpływów do budżetu gminy, stosując argumenty ad personam i powołując się na kwestie niezwiązane z meritum sprawy.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Olsztynie (dalej: "SKO") decyzją z 13 lutego 2025 r. utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję w całości.
SKO wywiodło, że za informację przetworzoną uznaje się wyselekcjonowanie, po analizie posiadanych zbiorów informacji prostych i przygotowanie ich do udostępnienia, jeżeli wymagają podjęcia działań twórczych i analitycznych, opracowania zestawień, list lub wykazów czy odpowiedniego zredagowania, których efektem końcowym jest jakościowo nowa informacja (dotychczas samoistnie nieistniejąca), a nawet sporządzenie wielu kserokopii dokumentów wymagających podjęcia określonych działań organizacyjnych, zaangażowania finansowych i technicznych środków oraz pracowników organu, do którego został złożony wniosek o udostępnienie informacji publicznej.
Zauważyło, że z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2022 r. poz. 902, dalej: "u.d.i.p.") wynika, że warunkiem udostępnienia przetworzonej informacji publicznej jest wykazanie nie tylko interesu publicznego, lecz także interesu publicznego o charakterze szczególnym. Wnioskodawca musi więc wykazać, że uzyskanie przez niego informacji przetworzonej przyczyni się do ważnych dla państwa czy społeczeństwa działań i jest bardzo istotne dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców. Niezbędne jest zatem wykazanie, że jej otrzymanie stwarza realną możliwość wykorzystania uzyskanych danych dla poprawy funkcjonowania organów administracji publicznej i lepszej ochrony interesu publicznego.
SKO stwierdziło, że organ pierwszej instancji wykazał, że żądana informacja ma charakter informacji przetworzonej. Burmistrz przedstawił bowiem wyliczenia szacunkowe, wskazujące na szeroki zakres nakładów organizacyjnych, finansowych i ludzkich, jakie musiałby ponieść, aby sprostać żądaniom zawartym we wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Udostępnienie żądanych informacji wymagałoby zaangażowania pracowników 4 referatów, co znacznie utrudniłoby normalne funkcjonowanie Urzędu Miasta [...]. Potrzebne byłoby poświęcenie 170 godzin pracy, zaś aby nie zakłócać normalnego toku pracy urzędu, pracownicy musieliby przeglądać dokumenty i wydobywać poszczególne informacje cząstkowe z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów po godzinach pracy, co wiązałoby się kosztami za godziny nadliczbowe, oszacowanymi na około 13.000 zł.
SKO oceniło, że złożoność czynności organizacyjnych, jakie organ musi podjąć w celu udostępnienia żądanych informacji (analiza wielu segregatorów, kartonów i teczek, wyszukanie żądanych danych, anonimizacja udostępnianej dokumentacji, kserowanie żądanych dokumentów), koszty finansowe, które organ musiałby ponieść (w tym koszty godzin nadliczbowych) oraz zaangażowanie zasobów osobowych (4-5 pracowników) przy uzyskiwaniu żądanych informacji świadczy o tym, że żądane informacje mają charakter informacji przetworzonych.
Zdaniem SKO, organ pierwszej instancji wysoce uprawdopodobnił wielkość nakładów, jakie musiałby ponieść, aby przetworzyć określoną grupę informacji prostych przez wydobycie poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych zbiorów dokumentów i odpowiednie ich przygotowanie na potrzeby wnioskodawcy.
Zaznaczył, że z urzędu znana jest mu okoliczność sygnalizowana w skarżonej decyzji, że w ostatnim czasie skarżący złożył wiele wniosków o udostępnienie informacji publicznej, zawierających wiele wątków. Gdyby uznać je za żądanie udostępnienia informacji prostej, urząd nie mógłby normalnie funkcjonować, musiałby zajmować się wyszukiwaniem żądanych informacji. Pozyskanie tych informacji w związku z tym będzie wiązało się z ponadstandardowymi nakładami finansowymi, organizacyjnymi i osobowymi.
SKO stwierdziło, że wzywane do wykazania interesu publicznego o charakterze szczególnym, stowarzyszenie w odpowiedzi z 2 marca 2023 r. wskazało, że wezwanie to jest bezprzedmiotowe, gdyż żądane pytania nie wymagają przetworzenia informacji, a na wezwanie do wykazania szczególnej istotności dla interesu publicznego, w odpowiedzi z 22 sierpnia 2023 r. wnioskodawca stwierdził zaś, że wezwanie jest, nieuprawnione.
SKO wyjaśniło, że interes publiczny odnosi się do spraw związanych z funkcjonowaniem państwa i innych podmiotów publicznych, zwłaszcza jeżeli jest ono związane z gospodarowaniem mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Wnioskodawca żądający informacji publicznej przetworzonej dla jej uzyskania powinien zatem wykazać nie tylko, że jest ona ważna dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców, ale również, że jej uzyskanie stwarza realną możliwość wykorzystania uzyskanych danych dla poprawy funkcjonowania na przykład organu administracji publicznej, a przez to poprawy ochrony interesu publicznego.
Stowarzyszenie nie wykazało szczegółowo motywów, którymi się kierowało, występując o udostępnienie żądanych informacji. Nie wyjaśniło, w jaki sposób zamierza realnie wykorzystać uzyskane informacje dla ochrony interesu publicznego lub poprawy funkcjonowaniu organu. Nie wykazało też, w jaki sposób udzielenie żądanej informacji mogłoby wpłynąć na poprawę gospodarności w [...]. Argumenty stowarzyszenia odnoszące się do zasadności wystąpienia o dostęp do żądanej informacji publicznej są bardzo ogólnikowe, nie wskazują na indywidualne, realne i konkretne możliwości wykorzystania dla dobra ogółu informacji publicznej, której przygotowania się domaga, tj. uczynienia z niej użytku dla dobra ogółu w taki sposób, który nie jest dostępny dla każdego posiadacza informacji publicznej. SKO uznało że wnioskodawca nie wykazał przesłanki szczególnie istotnego interesu publicznego.
W złożonej skardze na ww. decyzję organu odwoławczego stowarzyszenie zarzuciło, że bezpodstawnie odmówiono mu udostępnienia informacji publicznej.
Stwierdziło, że informacje o wydatkach i dochodach publicznych są informacjami publicznymi i powinny być udostępniane obywatelom, zatem odmowa ich udostępnienia jest działaniem bezprawnym. Zauważyło, że w podobnej sprawie SKO uchyliło decyzję burmistrza, argumentując, że przygotowanie tak obszernej decyzji trwało dłużej niż zebranie żądanych danych. To pokazuje, że odmowa w niniejszej sprawie także była nieuzasadniona. Podało też, że była pracownica urzędu, będąca równocześnie radną rady miejskiej oświadczyła, że żądane informacje są łatwe do uzyskania, a ich zebranie może potrwać zaledwie kilka minut. Sama uzyskiwała informacje w urzędzie miasta w podobnej sprawie i trwało to kilka minut.
Skarżący wywiódł też, że uzyskanie dostępu do tych informacji wzmacnia społeczną kontrolę nad gospodarowaniem mieniem publicznym, co jest kluczowe dla zaufania obywateli do organów administracyjnych. Dodał, że sprawę odmów udostępniania stowarzyszeniu informacji publicznych w zakresie przejrzystości finansów publicznych miasta podjął Rzecznik Praw Obywatelskich. Zauważył, że w podobnych przypadkach TSUE podkreślał znaczenie transparentności administracyjnej w demokratycznym społeczeństwie (np. sprawa C- 204/09 Flachglas Torgau). Do skargi stowarzyszenie załączyło decyzję SKO z 5 lutego 2025 r. i pismo z Biura RPO z 6 marca 2025 r.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji i argumentację tam przedstawioną.
Na rozprawie 8 maja 2025 r. przedstawiciel stowarzyszenia podtrzymał skargę. Dodał, że w ciągu 3 lat stowarzyszenie napisało 2.200 pism. Nadto, złożył do akt pismo burmistrza z 4 kwietnia 2025 r., stanowiące odpowiedź na wniosek stowarzyszenia z 20 lutego 2023 r. o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej dzierżawy innej działki stanowiącej własność gminy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935, z późn. zm., dalej: "p.p.s.a.") sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, natomiast art. 135 p.p.s.a. obliguje sąd do wzięcia pod uwagę z urzędu wszelkich naruszeń prawa.
Przeprowadzona przez Sąd kontrola legalności zaskarżonej decyzji i decyzji organu pierwszej instancji według wskazanych wyżej kryteriów wykazała, że nie naruszają one przepisów prawa. Tym samym, skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zaznaczyć należy, że rozpoznawana sprawa była przedmiotem oceny tutejszego Sądu, który wyrokiem z 15 lutego 2024 r. II SA/Ol 1041/23 uchylił zaskarżoną decyzję SKO z 18 października 2023 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Sąd ocenił w tym wyroku, że przedstawiona w decyzji burmistrza z 31 sierpnia 2023 r. argumentacja nie była dostatecznie szczegółowa i wyczerpująca, a przez to nie przekonywała, że w sprawie mamy do czynienia z informacją publiczną przetworzoną. Zauważył, że organ pierwszej instancji wprawdzie podał, ile czasu zajmie wykonanie określonych czynności składających się na przygotowanie wnioskowanych informacji, jednakże wskazane dane miały jedynie charakter szacunkowy, natomiast nie wykazał ani nie uprawdopodobnił, że zaprezentowane szacunki są wiarygodne i uzasadnione. Sąd stwierdził też, że wyodrębnienie informacji dotyczących jednej działki z jednego źródła (teczki) przemawiałoby za tym, że wnioskowane informacje mają charakter informacji prostych, a w takiej sytuacji przedstawione szacunki odnoszące się do czasu ich przygotowania dla skarżącego należałoby uznać za nieuzasadnione.
W konsekwencji burmistrz został zobowiązany do wykazania, że żądana przez stowarzyszenie informacja jest informacją przetworzoną, nie zaś sumą informacji prostych oraz do odniesienia się do argumentacji skarżącego przedstawionej na rozprawie 15 lutego 2024 r., że m.in. wszystkie dane znajdują się w jednej teczce, nie wymagają przetworzenia i dotyczą 3 podmiotów.
Stosownie do art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie.
Okoliczności takie nie zaistniały w niniejszej sprawie, więc organ pierwszej instancji miał obowiązek zastosowania się do oceny prawnej i wskazań Sądu. Obowiązek ten został wykonany prawidłowo.
W niniejszej sprawie nadal pozostaje sporna, gdyż nie została przesądzona w ww. wyroku, ocena, czy wniosek skarżącego dotyczy informacji publicznej prostej, czy przetworzonej.
Stosownie do art. 1 ust. 1 i art. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2022 r. poz. 902; dalej jako: "u.d.i.p.") informacją publiczną jest każda informacja o sprawach publicznych, w szczególności o sprawach wymienionych w art. 6 u.d.i.p., który zawiera przykładowy katalog informacji publicznych. Udostępnieniu podlega więc m.in. informacja o majątku jednostek samorządu terytorialnego oraz samorządów zawodowych i gospodarczych oraz majątku osób prawnych samorządu terytorialnego (art. 6 ust. 1 pkt 5 lit. c).
Zgodnie zaś z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienie do uzyskania informacji publicznej, w tym informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego.
Z uwagi na brak ustawowej definicji pojęcia "informacji przetworzonej" należy odwołać się do ugruntowanych poglądów sądów administracyjnych. Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela obszerną argumentację przedstawioną w ww. wyroku tutejszego Sądu, który odwołał się do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2 września 2022 r. sygn. III OSK 1534/21 (wszystkie powołane w niniejszym uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne pod adresem dostępny pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl) i przytoczonego tam orzecznictwa NSA, że informacja przetworzona w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. powstaje nie tylko w wyniku poddania posiadanych informacji analizie albo syntezie i wytworzenia w taki właśnie sposób nowej jakościowo informacji, lecz przetworzenie informacji może polegać również na np. wydobyciu poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów, które nie zawsze muszą być prowadzone w sposób umożliwiający proste udostępnienie zgromadzonych w nich danych, czy też na odpowiednim ich przygotowaniu na potrzeby wnioskodawcy, np. przez opracowanie prostego zestawienia. Za informację przetworzoną można więc uznać sumę informacji prostych, lecz zależy to od wiążącej się z ich pozyskaniem: wysokości nakładów, jakie musi ponieść organ, czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników, szerokiego zakresu wniosku powodującego konieczność przekształcenia (zanonimizowania) wielu dokumentów, co może zakłócić normalny tok działania podmiotu zobowiązanego i utrudnić wykonywanie przypisanych mu zadań.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należy podzielić ocenę SKO, że argumenty przywołane przez burmistrza w decyzji z 12 grudnia 2024 r. przekonują, że udostępnienie informacji publicznych przez udzielenie odpowiedzi na pytania zacytowane w rozstrzygnięciu ww. decyzji należy uznać za udostępnienie informacji przetworzonej.
W uzasadnieniu tej decyzji burmistrz bardzo szczegółowo wymienił czynności niezbędne do wyszukania dokumentów, z których musi wyodrębnić dane w celu udostepnienia żądanych przez stowarzyszenie informacji publicznych. Opisał, gdzie i w jaki sposób gromadzone są konieczne dokumenty, a także wiarygodnie wyliczył czas niezbędny do wyszukania poszczególnych danych, a następnie opracowania na ich podstawie wnioskowanych informacji. Przekonująco oszacował też koszt wykonania ww. czynności.
Burmistrz podał bowiem, że aby udzielić odpowiedzi na ww. cytowane pytania, zawarte w punkcie 6 wniosku, niezbędne jest zebranie danych z czterech referatów: do spraw Planowania Przestrzennego i Gospodarki Nieruchomościami, do spraw Utrzymania Infrastruktury Publicznej i Ochrony Środowiska, do spraw Organizacyjnych oraz do spraw Finansowych.
Stwierdził, że w zakresie dzierżaw dla obrębu [...] w urzędzie miasta prowadzone jest 21 segregatorów, każdy po średnio 15 teczek dla odrębnego podmiotu, zaś w każdej teczce znajduje się po około 20 kart (łącznie 6.300 kart). Według przeprowadzonej symulacji przejrzenie jednej teczki trwa około 5 minut, czyli weryfikacja ww. dokumentacji wymagałaby ok. 26 godzin. Zaznaczył, że konieczna jest ponadto weryfikacja 17 kartonów archiwizacyjnych, zawierających średnio 30 teczki, w których jest po około 20 stron (łącznie ok. 10.200 stron). Według przeprowadzonej przez organ pierwszej instancji symulacji na przejrzenie dokumentacji archiwalnej należy poświęcić około 42,5 godziny (30 teczek x 17 kartonów x 5 minut). Wyjaśnił, że segregatory prowadzone są alfabetycznie, nie zaś chronologicznie, co dodatkowo utrudnia zebranie potrzebnych danych. Burmistrz wyjaśnił, że zebranie danych przez pracownika zajmującego się w referacie do spraw Utrzymania Infrastruktury Publicznej i Ochrony Środowiska udostępnianiem terenów miasta pod ustawienie reklam i potykaczy wymagałoby przejrzenia 5 segregatorów, prowadzonych w chronologicznie według wpływu wniosku. W każdym segregatorze znajduje się po 30 teczek (odrębnych spraw) po około 4 strony każda (łącznie 600 stron). Według przeprowadzonej symulacji na przejrzenie jednej teczki należy poświęcić około 3 minuty, czyli na weryfikację ww. dokumentów należałoby przeznaczyć 7,5 godziny. Wyjaśnił, że zebranie w referacie do spraw Finansowych danych z zakresu podatków za okres od 2012 r. do 2022 r. wymagałoby przejrzenia 39 kartonów, prowadzonych chronologicznie, w których łącznie znajduje się 2.686 teczek (odrębnych spraw) obejmujących około 9.668 stron. Według przeprowadzonej symulacji na przejrzenie teczki należy poświęcić około 2 minut, czyli na weryfikację tych teczek należałoby przeznaczyć 89,5 godziny. Zebranie danych przez pracownika zajmującego się w referacie do spraw organizacyjnych wynajmowaniem nieruchomości wymagałoby przejrzenia 10 teczek (odrębnych spraw) po około 10 stron, a według przeprowadzonej symulacji na przejrzenie przedmiotowej dokumentacji należy poświęcić około 50 minut. Burmistrz dodał, że niezbędne będzie również przejrzenie 10 segregatorów obejmujących tzw. "sprawy różne dzierżaw" z wnioskowanych 10 lat, zawierających dokumenty postępowań, które nie kończyły się zawarciem umowy dzierżawy, albo które dotyczą m.in. korzystania z nieruchomości bez stosownego tytułu prawnego. W tym celu należałoby zweryfikować 10 segregatorów, w każdym znajduje się około 50 odrębnych spraw (wniosków, pism, wezwań), co szacunkowo zajęłoby 1 godzinę, a łącznie około 10 godzin.
Zasadnie też organ pierwszej instancji zauważył, że dopiero po weryfikacji poszczególnych spraw mógłby udzielić odpowiedzi na pytania o całkowity dochód, łączne powierzchnie dzierżawionych części działki nr [...], a także określenie całkowitego dochodu rocznego, co wymaga m.in. ustalenia faktycznych wpłat na rachunek urzędu. Słusznie też stwierdził, że dopiero sprawdzenie dokumentacji pozwoli odnieść się do pytania o przedsiębiorców korzystających w okresie ostatnich 10 lat z ww. działki bez umowy i ewentualnego pobrania od nich wynagrodzenia. Burmistrz wskazał ponadto, że wykonanie kserokopii dokumentów, o które zwróciło się stowarzyszenie, wynosiłby co najmniej 3 godziny.
Organ pierwszej instancji przekonująco również uzasadnił, że aby wyselekcjonować, zgromadzić i opracować dane niezbędne do odpowiedzi na przedmiotowe pytania, nie zakłócając przy tym normalnego trybu pracy urzędu i realizując bieżące zadania, pracownicy musieliby pracować w godzinach nadliczbowych niemal 9 tygodni, a koszt ich wynagrodzenia za tę pracę wynosiłby szacunkowo 13.096,80 zł brutto.
Uwzględniając wyjaśnienia organu pierwszej instancji oraz przedstawioną wyżej wykładnię pojęcia "informacji publicznej przetworzonej" należy stwierdzić, że ilość i czasochłonność czynności niezbędnych do odpowiedzi na wszystkie pytania, jakie stowarzyszenie zawarło w punkcie 6 wniosku, pozwala uznać żądane informacje publiczne za "przetworzone" w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.
Wobec tego zasadnie w niniejszej sprawie pismami z 13 lutego 2023 r. i 2 sierpnia 2023 r. burmistrz wezwał stowarzyszenie do wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego przemawiającego za udostępnieniem wnioskowanych danych, wskazując, że wnioskowane informacje stanowią informację publiczną przetworzoną.
W odpowiedzi stowarzyszenie w piśmie z 2 marca 2023 r. stwierdziło, że wezwanie jest bezprzedmiotowe, gdyż udostępnienie żądanych informacji nie wymaga ich przetworzenia, a w piśmie z 22 sierpnia 2023 r. powtórzyło, że wezwanie jest nieuprawnione i zmierza do utrudnienia stowarzyszeniu uzyskania informacji publicznej.
Prawidłowo organy obu instancji oceniły udzielone przez stowarzyszenie odpowiedzi jako brak wykazania ww. przesłanki. W tej sytuacji zasadnie burmistrz odmówił udostępnienia żądanych informacji z uwagi na niewykazanie przesłanki wskazanej w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.
Zgodnie z wytycznymi Sądu zawartymi w wyroku z 15 lutego 2024 r. II SA/Ol 1041/23, burmistrz odniósł się do twierdzeń skarżącego przedstawionych na rozprawie. Przyznał, że była radna gminy, od której przedstawiciel stowarzyszenia uzyskał jakieś dane, korzystała z prawa do przeglądania dokumentów i uzyskiwania informacji na mocy art. 24 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym również w zakresie informacji i danych dotyczących przedmiotowej nieruchomości. Zaprzeczył jednocześnie, jakoby żądane przez stowarzyszenie dane znajdowały się w jednej teczce i nie wymagały przetworzenia. Zauważyć należy, że okoliczność, że niektóre dane dotyczące przedmiotowej nieruchomości znajdują się w jednej z teczek gromadzonych przez organ pierwszej instancji, nie przeczy twierdzeniu, że aby odpowiedzieć na pytania dotyczące całkowitego dochodu rocznego z tej działki z ostatnich 10 lat, łącznej powierzchni tej działki przeznaczonej rocznie pod dzierżawę na przestrzeni 10 lat, informacji o dzierżawach bezprzetargowych i bezumownych z ostatnich 10 lat oraz dochodów z tego tytułu, niezbędne jest wykonanie opisanych w decyzji burmistrza czynności przez wyliczony tam szacunkowo czas.
Oceny tej nie zmienia przedłożone na rozprawie przez stowarzyszenie pismo z 4 kwietnia 2025 r. Dotyczy ono bowiem działki o raczej niewielkiej powierzchni (z pisma wynika, że jest ona zabudowana wyłącznie "budką" z lodami), a stowarzyszenie domagało się jedynie informacji o wysokości przychodu z tytułu jej dzierżawy i dzierżawcach. Działka, której dotyczy wniosek stowarzyszenia z 30 stycznia 2023 r., ma dużą powierzchnię (0,2660 ha) i możliwe jest jej wydzierżawienie kilku podmiotom (jak podało stowarzyszenie w piśmie z 22 sierpnia 2023 r. działka ta ma ponad 200 m długości, w tym 100 m z możliwością lokalizacji stanowisk handlowych). Już tylko z uwagi na te okoliczności nie można uznać, że zakres czynności niezbędnych do załatwienia obu żądań byłby taki sam.
Bez znaczenia w rozpoznawanej sprawie jest fakt, że SKO decyzją z 5 lutego 2025 r. uchyliło decyzję burmistrza z 17 września 2024 r. Jak wynika z jej uzasadnienia, SKO oceniło, że burmistrz nie zrealizował wytycznych zawartych w prawomocnym wyroku tutejszego Sądu z 9 kwietnia 2024 r. w sprawie II SA/Ol 1131/23, który przesądził, że "żądana przez skarżącego informacja publiczna nie jest informacją przetworzoną, lecz jest to informacja prosta, dlatego też skarżący nie miał obowiązku wykazywania szczególnie istotnego interesu w jej pozyskaniu". W wyroku II SA/Ol 1041/23 Sąd nie stwierdził, że żądana przez skarżącego informacja publiczna nie jest informacją przetworzoną, lecz zobligował organ pierwszej instancji, aby wykazał, że "żądana informacja jest informacją przetworzoną, nie zaś sumą informacji prostych".
Kwestia działań podjętych przez RPO w sprawie decyzji burmistrza z 17 września 2024 r. nie jest okolicznością mającą znaczenie prawne dla oceny zaskarżonej decyzji.
W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło