II SA/Ol 321/21
WyrokWSA w Olsztynie2021-06-10
Skład orzekający: Piotr Chybicki, Beata Jezielska, Bogusław Jażdżyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy projektowany budynek mieszkalny wielorodzinny z usługami, posiadający trzy kondygnacje nadziemne z antresolami i komórkami lokatorskimi, jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dopuszczającym zabudowę o wysokości trzech kondygnacji nadziemnych, jeśli antresole i komórki lokatorskie znajdują się na poziomie stanowiącym czwartą kondygnację według definicji zawartej w rozporządzeniu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że projektowany budynek, posiadający na poziomie +11,22 antresole i komórki lokatorskie, stanowi czwartą kondygnację nadziemną, co jest niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dopuszczającym maksymalnie trzy kondygnacje nadziemne. Sąd podzielił stanowisko organów, że definicje 'kondygnacji' i 'antresoli' zawarte w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 2002 r. powinny być stosowane przy wykładni planu miejscowego, nawet jeśli plan nie zawiera własnych definicji, ponieważ akty prawa miejscowego mają charakter uzupełniający wobec przepisów ustawowych i wykonawczych. W związku z tym, projekt budowlany nie spełniał wymogów planu miejscowego, co uzasadniało odmowę wydania pozwolenia na budowę.Stan faktyczny
Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Prezydenta O. odmawiającą zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami oraz rozbiórkę obiektów. Organ I instancji uznał, że projekt jest niezgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego w zakresie wysokości budynku, który zakładał cztery kondygnacje nadziemne, podczas gdy plan dopuszczał trzy. Inwestor odwołał się, argumentując, że antresole i komórki lokatorskie nie stanowią odrębnej kondygnacji. Wojewoda podtrzymał decyzję, wskazując na konieczność stosowania definicji kondygnacji z rozporządzenia wykonawczego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Chybicki Sędziowie Sędzia WSA Beata Jezielska (spr.) Sędzia WSA Bogusław Jażdżyk po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 10 czerwca 2021 r. sprawy ze skargi Z. P. na decyzję Wojewody z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie pozwolenia na budowę wraz z rozbiórką obiektów oddala skargę.
Decyzją z "[...]" Prezydent O. (dalej jako: organ I instancji), na podstawie art. 35 ust. 1, ust. 3, art. 80 ust. 1 pkt 1 ustawy z 7 lipca 1994r. Prawo budowlane (tekst jednolity Dz.U. z 2020 r. poz.1333 ze zm., dalej jako: P.b.), odmówił zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami bez przyłączy wraz z rozbiórką budynku gospodarczego i garażowego, przy ul. K. w O., na działce nr "[...]" i "[...]" obręb "[...]" na rzecz Z. P. (dalej jako: inwestor lub skarżący). W uzasadnieniu podano, że po analizie wniosku i sprawdzeniu projektu budowlanego stwierdzono, że projekt zawiera nieprawidłowości i w związku z tym - postanowieniem z "[...]" - nałożono na inwestora obowiązek ich usunięcia. Po złożeniu poprawionej dokumentacji organ I instancji dokonał ponownej analizy złożonego projektu budowlanego i stwierdził, że wypełniono większość uwag zawartych w postanowieniu, ale nie wszystkie. Wskazano, że w dalszym ciągu przedstawione rozwiązanie jest niezgodne z uchwałą Nr "[...]" Rady Miasta O. z "[...]" w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta O. dla terenu śródmieścia między ulicami F.S., N. i rzeką Ł. (Dz. Urz. "[...]", dalej jako: plan miejscowy) w zakresie wysokości budynku. Plan miejscowy dopuszcza bowiem realizację obiektu o trzech kondygnacjach nadziemnych, a projekt budowlany zakłada budowę budynku o trzech kondygnacjach nadziemnych z antresolami i komórkami lokatorskimi. Z analizy projektu wynika jednak, że poziom z zaprojektowanymi antresolami oraz komórkami lokatorskimi stanowi 4. kondygnację. Przywołano definicję kondygnacji określoną w § 3 pkt 16 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. Nr 75, poz. 690 ze zm., dalej jako: rozporządzenie z 2002 r.) wskazując, że poziom + 11,22 należy uznać za czwartą kondygnację. Ponadto podniesiono, że wątpliwości budzi przedstawione rozwiązanie styku projektowanego budynku z budynkami istniejącymi o numerach identyfikacyjnych "[...]" i "[...]". Według bowiem złożonego projektu budynek nie ingeruje w istniejące dwa budynki zlokalizowane na działkach "[...]" i "[...]", gdyż oba są niższe niż projektowany prześwit (podcień) pod budynkiem. Jednak z dokumentacji fotograficznej wynika, iż budynek o nr "[...]" jest wyższy od budynku o nr "[...]" co stoi w sprzeczności z przedstawionym rysunkiem i może powodować jednak kolizję z projektowanym budynkiem i nie będzie możliwości wybudowania nowego budynku bezpośrednio przy granicy działki bez konieczności wykonania robót na tych budynkach np. likwidacji okapu lub rozwiązania nowego systemu odprowadzania wód opadowych. W związku z tym stwierdzono, że nie wypełniono warunków określonych w postanowieniu w zakresie doprowadzenia do zgodności z zapisami planu pod względem wysokości budynku, a wątpliwości budzi także przedstawiony zakres powiązań z przyległymi obiektami budowlanymi.
Od powyższej decyzji odwołał się inwestor podnosząc, że jest ona wadliwa i narusza przepisy prawa materialnego, jak i postępowania administracyjnego. Jednocześnie strona zaskarżyła postanowienie z "[...]", którym nałożono na inwestora obowiązek usunięcia określonych w tym postanowieniu nieprawidłowości projektu budowlanego. Zdaniem inwestora niezasadny jest zarzut niezgodności projektowanego budynku z wymaganiami planu miejscowego co do maksymalnej wysokości zabudowy. W planie miejscowym zapisano w ustaleniach szczegółowych dla terenu "UHM-11": "wysokość zabudowy - 3 kondygnacje nadziemne. Ustala się nakaz stosowania dachów stromych z pokryciem ceramicznym". W części ogólnej planu miejscowego zamieszczone zostało zaś wyjaśnienie pojęć w nim używanych, w tym definicję pojęcia "wysokość zabudowy"- podana ilość kondygnacji oznacza kondygnacje mieszkalne lub usługowe wyniesione w całości ponad poziom terenu. W wypadku ustalenia nakazu stosowania dachów stromych w podanej ilości kondygnacji mieści się również poddasze użytkowe". W ocenie inwestora, czytając oba te przepisy planu miejscowego łącznie należy więc przyjąć, że na terenie oznaczonym na rysunku planu symbolem "UHM-11" zabudowa ma mieć 3 kondygnacje nadziemne, przy czym jako kondygnacje nadziemne traktuje się kondygnacje w całości wyniesione ponad teren, zaś do ilości kondygnacji nadziemnych wlicza się wyłącznie kondygnacje mieszkalne lub usługowe. W projektowanym budynku na poziomie +11,22 (poddasze) znajdują się wyłącznie górne części pomieszczeń mieszkalnych położonych na drugim piętrze budynku (poziom +8,33) spełniające warunki definicji pojęcia "antresola" z § 3 pkt 19 rozporządzenia z 2002 r. oraz komórki lokatorskie przynależne do mieszkań tego budynku, dostępne z klatki schodowej (tak jak w innych budynkach z klatki schodowej dostępne są zazwyczaj komórki lokatorskie zlokalizowane w podziemiu budynku). Umieszczone na tym poziomie projektowanego budynku pomieszczenia nie są więc odrębnymi pomieszczeniami mieszkalnymi, lecz są to jedynie górne części pomieszczeń mieszkalnych lokali drugiego piętra, niewydzielone od nich przegrodami i dostępne wyłącznie z nich - antresole i nie stanowią odrębnej kondygnacji mieszkalnej. Na poziomie +11,22 nie ma też pomieszczeń (lokali) usługowych. Skoro tak, to w odniesieniu do ustaleń planu miejscowego należy uznać, że projektowany budynek ma jedną nadziemną kondygnację użytkową (parter) oraz dwie nadziemne kondygnacje mieszkalne (I piętro oraz II piętro z antresolami mieszkań tego piętra umieszczonymi w poddaszu) - łącznie są to trzy kondygnacje spełniające łącznie wszystkie warunki definiujące planie miejscowym sposób obliczania wysokości zabudowy.
W piśmie z 27 stycznia 2021 r., stanowiącym uzupełnienie odwołania, inwestor wniósł o dołączenie do akt sprawy operatu geodezyjnego z pomiaru wysokości wybranych punktów budynków, na okoliczność ustalenia wysokości budynku, która prawomocną decyzją administracyjną została przez organ administracji architektoniczno-budowlanej uznana za zgodną z regulacjami prawa miejscowego. W związku z tym zarzucił:
- naruszenie § 3 pkt 16 oraz § 1, § 6 i § 8 rozporządzenia z 2002 r. poprzez błędną ich wykładnię, co polegało na niezasadnym zastosowaniu zawartej w § 3 pkt 16 rozporządzenia z 2002 r. definicji pojęcia "kondygnacja" przy wykładni przepisów planu miejscowego pomimo, że w § 1 rozporządzenia z 2002 r. zakreślono przedmiot spraw nim regulowanych wyłącznie do kwestii warunków technicznych zapewniających, iż budynek (a także urządzenia z nim związane oraz usytuowanie budynku na działce budowlanej) będzie spełniać wymagania art. 5 i 6 P.b. oraz pomimo, że w aktualnie obowiązujących przepisach dotyczących planowania i zagospodarowania przestrzennego brak jest podstawy prawnej do tego, by organ mógł zastosować definicję z rozporządzenia z 2002 r. przy wykładni ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego;
- naruszenie § 4 pkt 8 planu miejscowego poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na uznaniu, że słowo kondygnacja użyte w zawartej w tym przepisie definicji pojęcia "wysokość zabudowy", mającego zastosowanie przy wykładni ustaleń planu miejscowego jest tożsame z użytym w § 3 pkt 16 rozporządzenia z 2002 r. pojęciem "kondygnacja" zdefiniowanym jedynie na potrzeby odkodowania przepisów rozporządzenia;
- błędną wykładnię § 10 ust. 7 pkt. 1 lit. b), w związku z § 4 pkt 8 planu miejscowego polegającą na niezasadnym uznaniu, że poziom ,,+11,22" projektowanego budynku, na którym znajdują się antresole pokojów mieszkań znajdujących się poniżej na poziomie +8,33 (II piętro), dostępne wyłącznie z tego poziomu mieszkalnego, a także dostępne z klatki schodowej komórki lokatorskie (nie są one ani lokalami mieszkalnymi ani lokalami usługowymi), jest w myśl ustaleń planu miejscowego czwartą kondygnacją tego budynku wyniesioną w całości ponad poziom terenu - co skutkowało błędnym stwierdzeniem, że projektowany budynek jest niezgodny z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego co do wysokości zabudowy i prowadziło do wydania decyzji odmownej;
- naruszenie art. 31 ust. 3 oraz art. 64 ust. 1 i 3 Konstytucji RP poprzez ich niezastosowanie przy wykładni przepisów planu miejscowego, co spowodowało niedopuszczalne ograniczenie własności odwołującego chronionej przepisami Konstytucji; art. 35 ust. 4 P.b. poprzez jego niezastosowanie i wydanie decyzji o odmowie udzielenia pozwolenia na budowę pomimo spełnienia przez odwołującego wymagań określonych w art. 35 ust. 1;
- naruszenie art. 32 ust. 4 P.b. oraz art. 4 P.b. poprzez jego niezastosowanie i nieudzielenie inwestorowi odwołującemu pozwolenia na budowę pomimo wykazania przez niego prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane oraz mimo zgodności z przepisami zamierzenia budowlanego;
- naruszenie art. 7, art. 8 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez wydanie decyzji w oparciu o błędnie ustalony stan faktyczny, gdyż jak wynika z uzasadnienia decyzji organ ustalił, że projektowany budynek ma cztery kondygnacje nadziemne, choć w rzeczywistości budynek ten, w myśl zawartej w § 4 pkt 8 planu miejscowego definicji określającej "wysokość zabudowy", ma trzy;
- wydanie decyzji mimo braku dokładnego wyjaśnienia przez organ wszystkich faktów niezbędnych do podjęcia rozstrzygnięcia i mimo niewystarczającego materiału dowodowego na twierdzenia organu, gdyż w świetle definicji pojęcia "wysokość zabudowy" zawartej w § 4 pkt 8 treści tekstowej planu miejscowego samo ustalenie ile kondygnacji nadziemnych ma budynek nie jest wystarczające, by móc prawidłowo dokonać oceny zgodności projektowanego budynku z planem w zakresie parametru urbanistycznego "wysokość zabudowy"; potrzebne jest jeszcze w tym celu jednoznaczne ustalenie, czy są to kondygnacje mieszkalne ewentualnie usługowe;
- naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak w decyzji jej uzasadnienia faktycznego i prawnego o cechach wskazanych w tym przepisie, gdyż uzasadnienie skarżonej decyzji jest bardzo lakoniczne zarówno w kwestii wskazania faktów jak i wskazania dowodów na ich potwierdzenie;
- naruszenie art. 7 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie słusznego interesu inwestora, będące skutkiem dokonania przez organ rozszerzającej, na niekorzyść inwestora, wykładni ustaleń planu miejscowego w zakresie obowiązującego na terenie wnioskowanej inwestycji parametru urbanistycznego "wysokość zabudowy";
- naruszenie art. 79a § 1 k.p.a. poprzez niewskazanie inwestorowi w zawiadomieniu o którym mowa w art. 10 § 1 k.p.a., zależnych od inwestora przesłanek, które w ocenie organu nie zostały przez inwestora spełnione, mimo złożenia do organu nowego projektu budowlanego w reakcji na obowiązki nałożone postanowieniem z "[...]", a które mogły skutkować wydaniem decyzji odmownej; art. 35 ust. 3, w związku ust. 1 P.b. poprzez jego niezastosowanie, tj. niewydanie, mimo takiego obowiązku, postanowienia, o którym mowa w ust. 3 tego artykułu, w sytuacji, gdy organ uznał, że złożony przez inwestora nowy skorygowany projekt budowlany narusza przepisy w zakresie określonym w ust. 1 tego artykułu.
Decyzją z "[...]" Wojewoda (dalej jako: organ odwoławczy) utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu podano, że zakres nałożonych obowiązków w postanowieniu z "[...]", znajduje uzasadnienie w treści projektu budowlanego sporządzonego w kwietniu 2020 r. i związany jest z wadami materialnymi tego projektu. Projekt budowlany musi być bowiem jednoznaczny, zgodny z przepisami, planem miejscowym i w sposób jednoznaczny obejmować swym zakresem nieruchomości, którymi dysponuje inwestor. Wskazano, że definicja kondygnacji znajduje się w § 3 pkt 16 rozporządzenia z 2002 r., a rozporządzenie to stanowi akt wykonawczy do P.b. i jego unormowania zasadniczo nawiązują do kwestii technicznych związanych z warunkami budowy obiektu budowlanego. Skoro w planie miejscowym organ planistyczny nie unormował kwestii wysokości obiektów w inny sposób niż poprzez wskazanie kondygnacji, których definicja znajduje się w rozporządzeniu z 2002 r., to organ wydający pozwolenie na budowę winien zastosować tę definicję kondygnacji. Z kolei § 3 ust.19 rozporządzenia z 2002 r. definiuje pojęcie antresoli. Z definicji tej wynika, ze opisuje ona dwa różne przypadki, w których występuje antresola; pierwszy to taki, gdy antresola jest wydzielona z jednoprzestrzennego pomieszczenia o znacznej wysokość, a drugi - gdy antresola jest wydzielona z jednoprzestrzennej kondygnacji. W projekcie budowlanym zaprojektowane zostały antresole pomieszczeń, ale z analizy tego projektu wynika, że antresole w całości znajdują się nad odpowiednimi pomieszczeniami trzeciej kondygnacji opisanymi jako: pokój, salon, salon + aneks kuchenny i nie są od nich mniejsze. Na całej powierzchni oddzielone są od siebie stropem, z niewielkim otworem na usytuowanie schodów. W związku z tym w ocenie organu odwoławczego pomieszczenia te nie zostały wydzielone z odpowiednich pomieszczeń trzeciej kondygnacji, nie tworzą z nimi jednej bryły przestrzennej i nie są otwarte na przestrzeń tych pomieszczeń. Sam fakt otwartej komunikacji pomiędzy dwoma pomieszczeniami na dwóch poziomach nie wypełnia przesłanki do uznania pomieszczenia górnego za antresolę. Mieszkania z takimi pomieszczeniami mogą być uznane za mieszkania dwupoziomowe, z drugim poziomem w czwartej kondygnacji budynku. Zaprojektowanie na tej kondygnacji pomieszczeń z przeznaczeniem na komórki lokatorskie nie niweczy zasadności uznania tej kondygnacji za kondygnację mieszkalną, na której również mogą znajdować się pomieszczenia gospodarcze, przynależne do lokali mieszkalnych. Dlatego organ odwoławczy podzielił stanowisko organu I instancji, że zaprojektowany budynek posiada cztery kondygnacje nadziemne, co jest niezgodne z ustaleniami planu miejscowego. Wskazano, że negatywny wynik ustaleń organu co do zgodności projektowanej inwestycji z planem miejscowym przekreśla możliwość wydania pozytywnej decyzji o pozwoleniu na budowę. Podniesiono, że postanowieniem z "[...]" inwestor wzywany był do usunięcia niezgodności projektu budowlanego z obowiązującym planem miejscowym w zakresie ilości kondygnacji zaprojektowanego budynku, a z wniesionego odwołania wynika, że zaprojektowanie budynku niezgodnie z wytycznymi planu nie wynika z braku zrozumienia obowiązku nałożonego w tym zakresie obowiązku, lecz z odmiennej interpretacji zapisów planu miejscowego. Wyjaśniono przy tym, że art. 35 ust. 3 P.b. może być stosowany przez organ w jednej sprawie ponownie, w sytuacji gdy inwestor wykonał w terminie nałożone przez organ zobowiązanie odnośnie do usunięcia nieprawidłowości projektu budowlanego przez złożenie stosownej dokumentacji, a dokumentacja ta posiada nadal nieprawidłowości. Dlatego też wątpliwości organu I instancji w zakresie rozwiązania styku projektowanego budynku z budynkami istniejącymi o numerach identyfikacyjnych "[...]" i "[...]" nie mogły mieć wpływu na treść rozstrzygnięcia, gdyż winny być usunięte poprzez wydanie przez ten organ kolejnego postanowienia, nakładającego obowiązek wykonania chociażby charakterystycznych przekrojów. Jednakże usunięcie tej wady postępowania organu I instancji należało uznać za niecelowe wobec faktu prawidłowego ustalenia, że kontrolowany projekt jest niezgodny z ustaleniami planu miejscowego. Odnosząc się do zarzutów odwołania wskazano, że także zastosowanie przytoczonej w odwołaniu wykładni językowej pojęcia "kondygnacja" doprowadziłoby w niniejszej sprawie do takich samych wniosków, że zaprojektowany budynek posiada cztery kondygnacje nadziemne. Wyjaśniono ponadto, że wprawdzie zgodnie z art. 4 P.b. każdy ma prawo zabudowy nieruchomości gruntowej, jeżeli wykaże prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, pod warunkiem zgodności zamierzenia budowlanego z przepisami, ale przepis ten nie daje uprawnienia do przesądzenia przez właściciela o przeznaczeniu zabudowy nieruchomości gruntowej na cel wyznaczony według własnej woli. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego ogranicza tę swobodę, co znajduje swoje umocowanie w przepisach Konstytucji. Wobec tego sam fakt władania nieruchomością gruntową i złożenie oświadczenia o posiadanym prawie do nieruchomości nie uzasadnia jeszcze konieczności udzielenia pozwolenia na budowę, szczególnie w sytuacji braku spełnienia wszystkich wymagań określonych w art. 35 ust. 1 P.b. Organ odwoławczy nie stwierdził również naruszenia przepisów postępowania w stopniu uzasadniającym konieczność uchylenia decyzji organu I instancji. Wskazano, że wadą postępowania organu I instancji jest wydanie decyzji przed upływem terminu, zakreślonego w zawiadomieniu z 15 września 2020 r., wydanym na podstawie art. 10 § 1 k.p.a. i niewskazanie inwestorowi, zgodnie z art. 79 a § 1 k.p.a., zależnych od inwestora przesłanek, które w ocenie organu nie zostały przez inwestora spełnione, ale uchybienia te nie miały istotnego wpływu na sposób rozstrzygnięcia. Jeżeli bowiem decyzje zostały wydane jedynie w oparciu o materiały i dowody, które pochodzą od strony, a zatem były jej znane, a w skardze nie zostały wskazane żadne czynności procesowe, które chciałaby dokonać strona przed wydaniem decyzji, ani nie przytoczono żadnych twierdzeń, które mogłyby wpływać na treść rozstrzygnięcia sprawy, a których strona nie mogła przedstawić organowi, to samo stwierdzenie naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. w związku z art. 79 § 1 i § 2 oraz art. 81 k.p.a. nie może prowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji, ponieważ konieczne jest powiązanie tego naruszenia z wykazaniem możliwości wpływu na wynik sprawy, a w niniejszej sprawie inwestor nie wskazał takiej zależności. Podkreślono, że decyzja o pozwoleniu na budowę nie jest decyzją uznaniową, co oznacza, że organ nie może udzielić pozwolenia na budowę inwestorowi, który nie spełni wszystkich prawem przewidzianych wymagań. Organ administracji architektoniczno-budowlanej nie może zatem zignorować ustaleń obowiązującej planu i ustalić parametr wysokości zabudowy poprzez porównanie lub analogię do istniejącej zabudowy, w oparciu o przedstawiony przez inwestora operat geodezyjny sporządzony przez uprawnionego geodetę.
W skardze na powyższą decyzję skarżący zarzucił naruszenie:
- § 3 pkt 16 oraz § 1, § 6 i § 8 rozporządzenia z 2002 r. poprzez niezasadne zastosowanie przy wykładni przepisów § 4 pkt 8 oraz § 10 ust. 7 pkt. 1 lit. b planu miejscowego definicji pojęcia "kondygnacja" zawartej w § 3 pkt 16 rozporządzenia z 2002 r., pomimo, że w § 1 rozporządzenia z 2002 r. zakreślono przedmiot spraw nim regulowanych (np. sposób określania wysokości budynku mieszkalnego za pomocą przyjętej w rozporządzeniu - dla jego celów - definicji pojęcia "kondygnacja") wyłącznie do kwestii warunków technicznych zapewniających, że budynek (a także urządzenia z nim związane oraz usytuowanie budynku na działce budowlanej) będzie spełniać wymagania art. 5 i 6 P.b., oraz pomimo, że w aktualnie obowiązujących przepisach dotyczących planowania i zagospodarowania przestrzennego brak jest podstawy prawnej do tego, by organ mógł zastosować definicję z rozporządzenia z 2002 r. przy wykładni ustaleń planu miejscowego, co skutkowało wydaniem decyzji o odmowie zatwierdzenia projektu budowlanego i odmowie udzielenia skarżącemu pozwolenia na budowę;
- § 4 pkt 8 planu miejscowego poprzez błędną wykładnię, polegającą na uznaniu, że słowo "kondygnacja" użyte w zawartej w tym przepisie definicji pojęcia "wysokość zabudowy", mającego zastosowanie przy wykładni ustaleń planu miejscowego obowiązującego na terenie wnioskowanej inwestycji, jest tożsame z użytym w § 3 pkt 16 rozporządzenia z 2002 r. pojęciem "kondygnacja" zdefiniowanym jedynie na potrzeby odkodowania przepisów rozporządzenia z 2002 r., tj. do określenia warunków technicznych, którym powinien odpowiadać projektowany budynek i związane z nim urządzenia, jego usytuowanie na działce budowlanej i zagospodarowanie działki, nie zaś na potrzeby regulacji planowania przestrzennego;
- § 10 ust. 7 pkt. 1 lit. b) w związku z § 4 pkt 8 planu miejscowego poprzez błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że poziom ,,+11,22" projektowanego budynku, na którym znajdują się antresole pokojów mieszkań znajdujących się poniżej na poziomie +8,33 (II piętro), dostępne wyłącznie z tego poziomu mieszkalnego, a także dostępne z klatki schodowej komórki lokatorskie (nie będące ani lokalami mieszkalnymi, ani lokalami usługowymi), jest w myśl ustaleń planu miejscowego czwartą wyniesioną w całości ponad poziom terenu kondygnacją mieszkalną, bądź usługową tego budynku, co skutkowało błędnym stwierdzeniem, że projektowany budynek jest niezgodny z ustaleniami planu miejscowego co do wysokości zabudowy i prowadziło do wydania decyzji utrzymującej w mocy decyzję odmowną wydaną w I instancji;
- art. 31 ust. 3 oraz art. 64 ust. 1 i 3 Konstytucji RP poprzez ich niezastosowanie przy wykładni przepisów planu miejscowego, w szczególności przy wykładni § 10 ust. 7 pkt. 1 lit. b), w związku z § 4 pkt 8 planu miejscowego, co spowodowało niedopuszczalne ograniczenie własności skarżącego chronionej przepisami Konstytucji;
- art. 2 Konstytucji RP poprzez jego niezastosowanie przy wykładni planu miejscowego z uwagi na niepominięcie przy wykładni planu miejscowego zdania pierwszego w § 10 ust. 7 pkt 1 lit. b) planu, co powinno mieć miejsce, gdyż przyjęty w planie miejscowym sposób określenia parametru "wysokość zabudowy" nie poprzez obiektywną miarę liniową a ilość kondygnacji (które mogą mieć różną wysokość), narusza zasadę dostatecznej określoności przepisów prawa - a ta jest nieodzownym elementem demokratycznego państwa prawnego, które powinno zapewnić jednostce bezpieczeństwo prawne związane z pewnością prawa);
- art. 32 ust. 1 Konstytucji RP poprzez jego niezastosowanie w przedmiotowej sprawie przy wykładni planu miejscowego z uwagi na odmowę udzielenia pozwolenia na budowę mimo, że innemu podmiotowi będącemu w tej samej co skarżący sytuacji prawnej i faktycznej (względem przyjętej w planie miejscowym regulacji parametru "wysokość zabudowy") organ administracji architektoniczno-budowlanej wcześniej takowego pozwolenia udzielił;
- art. 35 ust. 4 P.b. poprzez jego niezastosowanie i wydanie decyzji o odmowie udzielenia pozwolenia na budowę pomimo spełnienia przez odwołującego wymagań określonych w art. 35 ust. 1 oraz art. 32 ust. 4 P.b.;
- art. 4 P.b. poprzez jego niezastosowanie i nieudzielenie skarżącemu pozwolenia na budowę, pomimo wykazania jego prawa do dysponowania nieruchomościami na cele budowlane oraz mimo zgodności z przepisami zamierzenia budowlanego odwołującego;
- art. 7, art. 8 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez wydanie decyzji w oparciu o błędnie ustalony stan faktyczny;
- art. 7, art. 8 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez wydanie decyzji mimo braku dokładnego wyjaśnienia przez organ wszystkich faktów niezbędnych do podjęcia rozstrzygnięcia i mimo niewystarczającego materiału dowodowego na twierdzenia organu;
- art. 7 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie słusznego interesu inwestora, będące skutkiem dokonania przez organ rozszerzającej, na niekorzyść inwestora, wykładni ustaleń planu miejscowego w zakresie obowiązującego na terenie wnioskowanej inwestycji parametru urbanistycznego "wysokość zabudowy".
Z uwagi na powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia przez skarżącego jego praw. W obszernym uzasadnieniu skarżący ponowił argumentację zawartą w odwołaniu od decyzji organu I instancji. Skarżący wskazał, że w definicji użytego w planie miejscowym pojęcia "wysokość zabudowy" (§ 4 pkt 8), nie wyjaśniono co się kryje pod użytym w tym przepisie słowem "kondygnacja". Jego zdaniem, przy jego interpretacji na potrzeby planu miejscowego należy się posłużyć podstawową wykładnią prawa, tj. wykładnią językową. W polskim języku potocznym słowo "kondygnacja" w kontekście architektoniczno-budowlanym jest synonimem słów piętro, poziom, warstwa, i oznacza część budowli oddzieloną stropem lub sklepieniem od części położonej nad nią lub pod nią. W kontekście tej definicji należy jako istotną prawnie brać pod uwagę każdą kondygnację budynku (w znaczeniu języka potocznego), której poziom posadzki w całości znajduje się ponad poziomem terenu i która równocześnie jest bądź kondygnacją mieszkalną, bądź kondygnacją usługową. Ponadto podniesiono, że przywołany przez organ I instancji przepis rozporządzenie z 2002 r. ma obecnie treść inną od tej, która obowiązywała w dacie uchwalenia planu miejscowego. Gdyby zatem nawet przyjąć, że możliwe byłoby zastosowanie definicji z rozporządzenia z 2002 r., to przy wykładni planu miejscowego ewentualnie można rozważać zasadność zastosowania tego przepisu, ale wyłącznie w jego treści obowiązującej w dacie podjęcia aktu prawa miejscowego. Zarzucono, że zastosowanie przy wykładni planu miejscowego przepisu rangi podustawowej w taki sposób, który poprzez wyłącznie rozszerzającą wykładnię tego przepisu doprowadził w efekcie, do niezasadnego ograniczenia właścicielowi nieruchomości sposobu korzystania z jego własności, narusza podstawowe zasady ochrony własności oraz zasady wolności budowlanej wyrażonej w P.b. Ponadto wskazano, że wykładnia przepisów planu miejscowego musi podlegać przede wszystkim wykładni prokonstytucyjnej, a organ zastosował rozszerzającą wykładnię zapisów planu miejscowego w zakresie określania na obszarze tego planu ograniczeń co do wysokości zabudowy. Podniesiono także, że planie miejscowym organ planistyczny określił wysokość zabudowy jako 3 kondygnacje nadziemne, a taki sposób określenia pionowego gabarytu zabudowy nie spełnia wymogów normy w standardzie właściwym w demokratycznym państwie prawnym, gdyż nie jest to norma jednoznaczna i stabilna. Zatem przyjęty w planie miejscowym sposób określenia parametru wysokości zabudowy nie poprzez obiektywną miarę liniową, a poprzez ilość kondygnacji, narusza zasadę dostatecznej określoności przepisów prawa. Tym samym, aby nie naruszyć Konstytucji RP, zapis § 10 ust. 7 pkt. 1 lit. b) planu miejscowego powinien zostać pominięty przy wykładni ustaleń planu miejscowego, gdyż nie da się go pogodzić z konstytucyjną normą demokratycznego państwa prawnego. Ponadto wskazano, że na tym samym terenie, co budynek skarżącego, znajduje się budynek na działce ewidencyjnej nr "[...]" i "[...]" - na terenie oznaczonym na rysunku planu miejscowego symbolem "UHM-15", dla którego zapisy planu miejscowego w odniesieniu do wysokości zabudowy dla nowej zabudowy są identyczne jak dla terenu oznaczonego w planie symbolem "UHM 11". Wg informacji pochodzącej od inwestora tego budynku, jest to budynek trzykondygnacyjny (z antresolami lokali na trzeciej kondygnacji). Budynek ten uzyskał ostateczną decyzję o pozwoleniu na budowę, a zatem tym samym organ uznał, że wysokość budynku jest zgodna z ustaleniami planu miejscowego. Nie było zatem żadnego uzasadnionego prawnego powodu, by ten sam organ różnicował swoje rozstrzygnięcie w sytuacji istnienia dla obu obiektów identycznej normy prawnej co do wysokości zabudowy. W ocenie skarżącego projekt budowlany spełnia wszystkie wymagania określone w art. 35 ust. 1 P.b. Ponadto inwestor złożył wymagane art. 32 ust. 4 P.b. oświadczenie o posiadanym przez siebie prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Zatem art. 45 ust. 4 P.b. nakazywał organom zatwierdzić złożony projekt budowlany i udzielić odwołującemu pozwolenia na wnioskowane zamierzenie budowlane.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz.U. z 2021 r., poz. 137) i art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej jako: p.p.s.a.), sąd administracyjny kontroluje legalność zaskarżonego rozstrzygnięcia administracyjnego, czyli jego zgodność z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, obowiązującymi w dacie jego wydania, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. sąd ma obowiązek uwzględnienia skargi i wyeliminowania z obrotu prawnego aktu administracyjnego, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarga wniesiona w niniejszej sprawie nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że przedmiotowa skarga została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów w trybie art. 15 zzs⁴ ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jednolity Dz.U. z 2020 r. poz. 1842 ze zm.), wobec uznania rozpoznania sprawy za konieczne z uwagi na obowiązek terminowego załatwienia sprawy i w związku z uznaniem, że istnieje duże zagrożenie dla życia i zdrowia stron związane z przeprowadzeniem rozprawy oraz przy braku możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z 30 listopada 2020 r. (sygn. akt II OPS 6/19) "prawo do publicznej rozprawy nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniu, w tym także ze względu na treść art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, w którym jest mowa o ograniczeniach w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, gdy jest to unormowane w ustawie oraz tylko wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie m. in. dla ochrony zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że celem stosowania konstrukcji przewidzianych przepisami COVID-19 jest m. in. ochrona życia i zdrowia ludzkiego w związku z zapobieganiem i zwalczaniem zakażenia wirusem COVID-19, a w obecnym stanie faktycznym istnieją takie okoliczności, które w zarządzonym stanie pandemii, w pełni nakazują uwzględnianie rozwiązań powyższej ustawy w praktyce działania organów wymiaru sprawiedliwości. Z perspektywy zachowania prawa do rzetelnego procesu sądowego najistotniejsze jest zachowanie uprawnienia przedstawienia przez stronę swojego stanowiska w sprawie (gwarancja prawa do obrony). (...) Dopuszczalne przepisami szczególnymi odstępstwo od posiedzenia jawnego sądu administracyjnego na rzecz formy niejawnej winno następować z zachowaniem wymogów rzetelnego procesu sądowego". W rozpoznawanej sprawie ten standard ochrony praw stron został zachowany, ponieważ zarządzeniem Przewodniczącej Wydziału strony zostały zawiadomione z odpowiednim wyprzedzeniem o terminie posiedzenia niejawnego i poinformowano je o możliwości dodatkowego wypowiedzenia się na piśmie. W tej sytuacji Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia zawartego w skardze wniosku o przeprowadzenie rozprawy.
Przechodząc do meritum sprawy stwierdzić należy, że wprawdzie zarówno decyzja organu odwoławczego, jak i decyzja organu I instancji zostały wydane po 19 września 2020 r., a zatem po dniu wejścia w życie ustawy z 13 lutego 2020 r. o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r., poz. 471 ze zm.), ale postępowanie w przedmiotowej sprawie zostało wszczęte w dniu 21 kwietnia 2020 r. (data wpływu wniosku o wydanie pozwolenia na budowę do organu I instancji), a zatem przed wejściem w życie ustawy zmieniającej P.b. Zgodnie zaś z art. 25 powołanej ustawy zmieniającej P.b. do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy, przepisy P.b. stosuje się w brzmieniu dotychczasowym. Zatem powołane w dalszej części przepisy P.b. odnoszą się do ich brzmienia sprzed tej zmiany.
Zgodnie z art. 35 ust. 1 pkt 1 P.b. przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i innymi aktami prawa miejscowego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko W myśl art. 35 ust. 3 P.b. w razie stwierdzenia naruszeń, w zakresie określonym w ust. 1, organ administracji architektoniczno-budowlanej nakłada postanowieniem obowiązek usunięcia wskazanych nieprawidłowości, określając termin ich usunięcia, a po jego bezskutecznym upływie wydaje decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę.
W niniejszej sprawie organ odmówił zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę wskazując przede wszystkim ze względu na sprzeczność planowanej inwestycji z zapisami planu miejscowego odnośnie do wysokości zabudowy. Ponadto organ I instancji zakwestionował rozwiązania styku projektowanego budynku z istniejącymi budynkami o określonych numerach indentyfikacyjnych.
Należy zatem zauważyć, że postanowieniem z "[...]", wydanym na podstawie art. 35 ust. 3 P.b., organ I instancji wezwał skarżącego do doprowadzenia do zgodności z planem miejscowym rozwiązań projektowych m.in. w zakresie wysokości zabudowy. W postanowieniu tym jednak organ nie nałożył żadnych obowiązków w odniesieniu do rozwiązania styku projektowanego budynku z istniejącymi budynkami o określonych numerach, a zatem odmowa wydania pozwolenia budowę z tego powodu – niezależnie od zasadności stanowiska organu I instancji – byłaby co najmniej przedwczesna. Jednakże okoliczność ta nie miała jednak wpływu na prawidłowość podjętego rozstrzygnięcia, gdyż przedłożony projekt nie odpowiada zapisom planu miejscowego i - pomimo nałożonego obowiązku - inwestor nie dostosował rozwiązań projektowych do zapisów planu miejscowego.
Nie ulega wątpliwości (i nie kwestionuje tego skarżący), że przedmiotowa nieruchomość położona jest na terenie określonym w planie miejscowym jako UHM-11, dla którego dopuszczona jest wysokość zabudowy – 3 kondygnacje nadziemne (§ 10 ust. 7 pkt 1 lit. b planu miejscowego). Przy czym skarżący twierdzi, że wymóg ten w odniesieniu do projektowanej inwestycji został spełniony, gdyż projektowany budynek ma 3 kondygnacje naziemne z antresolami i komórkami lokatorskimi dostępnymi z klatki schodowej. Natomiast w ocenie organów w przedmiotowym budynku zaprojektowano 4 kondygnacje nadziemne, co w sposób oczywisty narusza zapisy planu miejscowego.
Podnieść należy, że brak definicji pojęcia kondygnacji, czy też antresoli w planie miejscowym jest jak najbardziej prawidłowy. Zgodnie bowiem z ugruntowanym orzecznictwem sądów administracyjnych konstytucyjna zasada praworządności wyrażona w art. 7 w zw. z art. 94 Konstytucji RP wymaga, by materia regulowana wydanym aktem normatywnym wynikała z upoważnienia ustawowego i nie przekraczała jego zakresu. Każde unormowanie wykraczające poza udzielone upoważnienie jest naruszeniem normy upoważniającej i zarazem naruszeniem konstytucyjnych warunków legalności aktu prawa miejscowego wydanego na podstawie upoważnienia ustawowego. W świetle art. 94 Konstytucji RP regulacje zawarte w akcie prawa miejscowego mają na celu jedynie "uzupełnienie" przepisów powszechnie obowiązujących rangi ustawowej, kształtujących prawa i obowiązki ich adresatów. Zatem brak jest upoważnienia ustawowego uprawniającego radę gminy do tworzenia lub modyfikacji definicji zawartych w innych ustawach (por. wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 21 listopada 2012r., sygn. akt II SA/Go 778/12; wyrok WSA w Łodzi z 28 września 2010r., sygn. akt II SA/Łd 710/10, dostępne w Internecie). Także Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 7 kwietnia 2010 r. (sygn. akt II OSK 170/10, dostępny w Internecie) wskazał, że, powszechnie obowiązujący porządek prawny narusza w stopniu istotnym nie tylko regulowanie przez radę gminy raz jeszcze tego, co zostało już uregulowane w źródle prawa powszechnie obowiązującego, lecz również modyfikowanie przepisu ustawowego przez akt wykonawczy niższego rzędu, co możliwe jest tylko w graniach wyraźnie przewidzianego upoważnienia ustawowego. W związku z tym całkowicie bezzasadne jest twierdzenie skarżącego, że wobec braku definicji pojęcia kondygnacja w planie miejscowym, należało zastosować potoczne rozumienie tego pojęcia. Przeciwnie, organy nie tylko mogły, ale powinny zastosować definicje pojęcia "kondygnacja" i "antresola" zawarte w rozporządzeniu z 2002 r. Stanowiska tego nie zmienia przywoływany przez skarżącego zapis § 4 pkt 8 planu miejscowego, gdyż określa on jedynie, że jeśli chodzi o wysokość zabudowy, to podana ilość kondygnacji oznacza kondygnacje mieszkalne i usługowe wyniesione ponad poziom terenu, a w wypadku ustalenia nakazu stosowania dachów stromych w podanej ilości kondygnacji mieści się również poddasze użytkowe. Przy czym całkowicie nieskuteczne jest kwestionowanie prawidłowości zapisów planu miejscowego w przedmiotowym postępowaniu, dotyczącym pozwolenia na budowę. Sąd administracyjny nie może bowiem jednocześnie dokonywać kontroli decyzji administracyjnej i planu miejscowego, a w związku z tym pomijać kwestionowane przez skarżącego zapisy planu miejscowego. Akty prawa miejscowego podlegają bowiem odrębnemu trybowi zaskarżenia do sądu administracyjnego i tylko w takim postępowaniu Sąd może dokonywać ich oceny.
Biorąc zatem pod uwagę definicję kondygnacji i antresoli zawartą w rozporządzeniu z 2002 r. Sąd całkowicie podziela pogląd organów, że projektowane pomieszczenia mieszkalne nie mają charakteru antresoli, lecz kolejnej – czwartej – kondygnacji. Należy bowiem przede wszystkim zauważyć, że w myśl § 3 pkt 16 rozporządzenia z 2002 r. przez kondygnację należy rozumieć poziomą część budynku, zawartą pomiędzy powierzchnią posadzki na stropie lub najwyżej położonej warstwy podłogowej na gruncie a powierzchnią posadzki na stropie lub warstwy osłaniającej izolację cieplną stropu, znajdującego się nad tą częścią budynku, przy czym za kondygnację uważa się także poddasze z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi oraz poziomą część budynku stanowiącą przestrzeń na urządzenia techniczne, mającą średnią wysokość w świetle większą niż 2 m; za kondygnację nie uznaje się nadbudówek ponad dachem, takich jak maszynownia dźwigu, centrala wentylacyjna, centrala klimatyzacyjna, obudowa wyjścia. Zgodnie zaś z § 3 pkt 19 rozporządzenia z 2002 r. antresolą jest górna część kondygnacji lub pomieszczenia znajdującą się nad przedzielającym je stropem pośrednim o powierzchni mniejszej od powierzchni tej kondygnacji lub pomieszczenia, niezamkniętą przegrodami budowlanymi od strony wnętrza, z którego jest wydzielona. W wyroku WSA we Wrocławiu z 19 lutego 2019 r. (sygn. akt II SA/Wr 705/18, dostępny w Internecie) wskazano, że przywołana definicja opisuje dwa różne przypadki, w których występuje antresola. Pierwszy to taki, gdy antresola jest wydzielona z jednoprzestrzennego pomieszczenia o znacznej wysokości oraz drugi, gdy antresola jest wydzielona z jednoprzestrzennej kondygnacji o znacznej wysokości. Zatem, jeżeli mamy do czynienia z antresolą pomieszczenia, to antresola taka musi być "wydzielona" właśnie z przestrzeni tego pomieszczenia i otwarta na to pomieszczenie. Podobnie jest z antresolą kondygnacji, gdzie antresola musi mieścić się w przestrzeni otwartej kondygnacji, a nie znajdować się nad podzieloną przegrodami budowlanymi kondygnacją lub jej częścią. Antresola stanowi bowiem pewną znacznie mniejszą przestrzeń wydzieloną z większej, górnej przestrzeni i jest otwarta na tą przestrzeń, z której została wydzielona. Mówienie zatem o antresoli jako o osobnym pomieszczeniu jest nieporozumieniem, gdyż antresola sama w sobie nie jest pomieszczeniem, lecz jest częścią przestrzeni konkretnego wysokiego pomieszczenia lub określonej i wysokiej kondygnacji, zwymiarowaną powierzchnią stropu pośredniego, który jednakże nie jest stropem wyższej kondygnacji lub jej części. W przedłożonym projekcie budowlanym, na co słusznie wskazują organy, nad lokalami mieszkalnymi zlokalizowanymi na trzeciej kondygnacji, zaprojektowane są pomieszczenia znajdujące się w całości nad tymi lokalami. Przy czym strop zaplanowany nad poziomem lokali mieszkalnych na drugim piętrze jest analogiczny jak nad poziomem lokali na pierwszym piętrze, za wyjątkiem niewielkiego otworu przeznaczonego na usytuowanie schodów. Zatem projekt nie przewiduje de facto antresoli, lecz zupełnie odrębne pomieszczenie mieszkalne, zlokalizowane na kolejnej – czwartej - kondygnacji budynku. Nie ma przy tym znaczenia okoliczność, że pomieszczenie to dostępne jest jedynie z lokalu zlokalizowanego na 2 piętrze, gdyż definicja kondygnacji nie wymaga, aby kolejna kondygnacja była dostępna z klatki schodowej. Przy czym nie zmienia tej oceny, zdaniem Sądu, nawet uwzględnienie definicji kondygnacji w brzmieniu na dzień przyjęcia uchwały w sprawie planu miejscowego. Zatem słusznie twierdzi organ odwoławczy, że mieszkania zaprojektowane na 2 piętrze budynku są dwupoziomowe, z drugim poziomem zlokalizowanym na kolejnej, czwartej kondygnacji budynku. Zresztą tak właśnie zostało to opisane w pierwotnym projekcie przedłożonym przez inwestora (z kwietnia 2020 r.), w którym projektant podał, że w poddaszu umiejscowione są antresole mieszkań 2 poziomowych (str. 146 - odwrót). W tej sytuacji Sąd całkowicie podziela stanowisko organów co do braku zgodności projektowanego budynku z zapisami planu miejscowego, co uniemożliwia wydanie pozwolenia na budowę.
Należy bowiem podkreślić, że warunkiem uzyskania pozytywnej decyzji w przedmiocie pozwolenia na budowę jest spełnienie wszystkich przesłanek, określonych przepisami P.b. Zatem okoliczność, że skarżący dysponuje prawem do dysponowania nieruchomością na cele budowlane nie oznacza jeszcze, że jest uprawniony do realizowania na takiej nieruchomości dowolnej inwestycji, lecz tylko takiej która jest zgodna z przepisami prawa. Wprawdzie może to stanowić ograniczenie w wykonywaniu konstytucyjnie chronionego prawa własności, ale prawo to nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom. W myśl bowiem art. 64 ust. 3 Konstytucji RP własność może być ograniczona w drodze ustawy. Skoro zatem przepisy P.b. stanowią, że projekt budowlany musi być zgodny m.in. z zapisami planu miejscowego, to spełnienie tego wymogu warunkuje możliwość uzyskania pozwolenia na budowę. W związku z tym odmowa wydania pozwolenia na budowę w przedmiotowej sprawie jest uzasadniona. Przy czym skarżącemu wyjaśnić należy, że Sąd może dokonywać kontroli jedynie zaskarżonego aktu administracyjnego. Nie może zatem odnosić się do innych decyzji wydanych przez organ, na co powołuje się skarżący, twierdząc że zostały wydane w takim samym stanie faktycznym.
Wobec powyższego, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło