II SA/Ol 409/14
WyrokWSA w Olsztynie2014-07-08
Skład orzekający: Beata Jezielska, Ewa Osipuk, Hanna Raszkowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel lokalu mieszkalnego, który nie jest członkiem spółdzielni mieszkaniowej, a którego lokal znajduje się w budynku stanowiącym współwłasność spółdzielni i właścicieli wyodrębnionych lokali, posiada interes prawny do żądania stwierdzenia nieważności decyzji o ustaleniu warunków zabudowy dla sąsiedniej działki, jeśli podnosi zarzuty dotyczące zacienienia i obniżenia wartości nieruchomości?Ratio decidendi
Właściciel lokalu mieszkalnego, który nie jest członkiem spółdzielni mieszkaniowej, a którego lokal znajduje się w budynku stanowiącym współwłasność spółdzielni i właścicieli wyodrębnionych lokali, nie posiada interesu prawnego do żądania stwierdzenia nieważności decyzji o ustaleniu warunków zabudowy dla sąsiedniej działki, jeśli podnosi zarzuty dotyczące zacienienia i obniżenia wartości nieruchomości. Zarzuty te nie mogą być badane na etapie ustalania warunków zabudowy, a spółdzielnia mieszkaniowa, jako zarządca nieruchomości wspólnej, reprezentuje interesy wszystkich współwłaścicieli, w tym właścicieli wyodrębnionych lokali.Stan faktyczny
Wnioskodawczyni A.P. wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji Prezydenta O. o ustaleniu warunków zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynków mieszkalnych wielorodzinnych. Podniosła, że pominięto właścicieli lokali mieszkalnych w budynku przy ul. "[...]", których interes prawny został naruszony przez zacienienie i potencjalne obniżenie wartości nieruchomości. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło wszczęcia postępowania, uznając, że wnioskodawczyni nie posiada indywidualnego interesu prawnego, a jej interes jest reprezentowany przez spółdzielnię mieszkaniową.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Jezielska Sędziowie Sędzia WSA Ewa Osipuk (spr.) Sędzia WSA Hanna Raszkowska Protokolant St. sekretarz sądowy Grażyna Wojtyszek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 lipca 2014 r. sprawy ze skargi A.P. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie warunków zabudowy oddala skargę. WSA/wyr.1 – sentencja wyroku
Decyzją dnia 30 czerwca 2011 r., Prezydent O. ustalił na wniosek "[...]" Spółka z o.o. Spółka Komandytowo – Akcyjna w G. warunki zabudowy dla inwestycji, polegającej na budowie budynków mieszkalnych wielorodzinnych z garażem podziemnym i infrastrukturą techniczną w "[...]", na działce nr "[...]".
Następnie, na podstawie art. 63 ust. 5 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2012 r., poz. 647, z późn. zm.), zwanej dalej u.p.z.p., decyzją z dnia 19 czerwca 2012 r., organ pierwszej instancji przeniósł powyższą decyzję na rzecz inwestora - "[...]" Spółka jawna w O.
Wnioskiem z dnia 9 maja 2013 r., A.P. zwróciła się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w O. o stwierdzenie nieważności decyzji Prezydenta O. o ustaleniu warunków zabudowy. Wnioskodawczyni podniosła, że decyzja ta została wydana z naruszeniem art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267), dalej powoływanej jako K.p.a., gdyż pominięto w tym postępowaniu właścicieli lokali mieszkalnych, położonych w budynku przy "[...]". Zaznaczyła, że mimo posiadania wiedzy o legitymowaniu się przez te podmioty prawem własności, organ prowadził postępowanie tylko z udziałem Spółdzielni Mieszkaniowej ""[...]". Wywiodła ponadto, że decyzja została wydana z naruszeniem art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p., gdyż naruszono interesy osób trzecich.
Postanowieniem z dnia 31 grudnia 2013 r., Samorządowe Kolegium Odwoławcze
w O., działając na podstawie art. 61a § 1 K.p.a., odmówiło wszczęcia na wniosek A.P. postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności powyższej decyzji.
W uzasadnieniu organ podniósł, że pojęcie strony, jakim posługuje się art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego, a następnie pozostałe przepisy tego kodeksu, może być wyprowadzane tylko z prawa materialnego, tj. z konkretnej normy prawnej, która może stanowić podstawę do sformułowania interesu lub obowiązku podmiotów. Mieć interes prawny w postępowaniu administracyjnym znaczy to samo, co ustalić przepis prawa powszechnie obowiązującego, na podstawie którego można żądać czynności organu. Od interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, to jest stan, w którym podmiot wprawdzie jest bezpośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, lecz nie może tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa powszechnie obowiązującego, mającego stanowić podstawę skutecznego żądania stosownych czynności organu administracji. Kolegium zauważyło, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ukształtowany został pogląd, zgodnie z którym stronami postępowania administracyjnego w sprawie o ustalenie warunków zabudowy mogą być właściciele i użytkownicy wieczyści sąsiednich działek, a z zasady stroną postępowania o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu jest właściciel lub wieczysty użytkownik nieruchomości, której dotyczy postępowanie. Natomiast właściciele lub wieczyści użytkownicy działek sąsiadujących z nieruchomością, której dotyczy postępowanie, mogą być jego stroną po wykazaniu w konkretnej sprawie i w konkretnych okolicznościach tej sprawy przesłanek z art. 28 K.p.a., a więc wpływu tego postępowania na własny interes prawny lub obowiązek.
Kolegium podało, że decyzja, będąca przedmiotem żądania dotyczyła (wg stanu na dzień wydania decyzji) działki nr "[...]". Wobec powyższego, stronami postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności tej decyzji, poza inwestorem, winni być właściciele działek objętych rozstrzygnięciem, tj. nieruchomości oznaczonej nr "[...]". Organ wydający decyzję przyjął, że stronami tego postępowania są również właściciele lub użytkownicy wieczyści nieruchomości sąsiednich. Za stronę uznano bowiem "[...]" oraz współwłaścicieli działek o numerach "[...]", w których imieniu działała Spółdzielnia Mieszkaniowa ""[...]". Na dzień orzekania przez Kolegium "[...]" jest właścicielem działki nr "[...]", zaś działka "[...]" (powstała z podziału działki nr "[...]") stanowi własność "[...]" Spółki z o.o. Wnioskodawczyni jest natomiast współwłaścicielką nieruchomości gruntowej oznaczonej nr "[...]" - udział "[...]" związany z wyodrębnioną własnością lokalu mieszkalnego nr "[...]". W ocenie Kolegium nie można było przyjąć, że w sprawie zaistniała wyjątkowa sytuacja, pozwalająca na uznanie, że wnioskodawczyni legitymuje się indywidualnym, odrębnym od Spółdzielni Mieszkaniowej, interesem prawnym do występowania w sprawie w charakterze strony. Organ podkreślił, że stroną postępowania w sprawie ustalenia warunków zabudowy co do zasady jest wspólnota mieszkaniowa, nie zaś jej poszczególni członkowie, a zasada ta doznaje wyjątku jedynie w sytuacji, w której członek wspólnoty wykaże swój własny zindywidualizowany interes prawny, wypływający z przepisów prawa materialnego. Kolegium zaznaczyło, że w rozpoznawanej sprawie wprawdzie nie występowała wspólnota mieszkaniowa, o której mowa w ustawie o własności lokali, jednak uznało sytuację prawną wnioskodawczyni za analogiczną do sytuacji członków wspólnoty mieszkaniowej. Stronie przysługuje bowiem prawo odrębnej własności lokalu, a własność tego lokalu została wyodrębniona przez Spółdzielnię Mieszkaniową ""[...]". W związku z tym, iż w budynku przy ul. "[...]" są lokale, które posiadają ustanowione prawo odrębnej własności, jak również lokale, będące przedmiotem spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, to zgodnie z art. 27 ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1222), zarząd nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi współwłasność spółdzielni był wykonywany przez spółdzielnię jak zarząd powierzony, o którym mowa w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, choćby właściciele lokali nie byli członkami spółdzielni. Działka nr "[...]" jest przedmiotem współwłasności spółdzielni i innych osób, będących właścicielami wyodrębnionych lokali, zatem zarząd tą nieruchomością z mocy ustawy był wykonywany przez Spółdzielnię. Z uwagi na powyższe, Spółdzielnia była uprawniona do reprezentowania ogółu współwłaścicieli w stosunkach zewnętrznych w zakresie nieruchomości wspólnej, w tym także do podejmowania tzw. czynności zachowawczych. W ocenie Kolegium, w tej sprawie nie zaistniały czynności przekraczające zwykły zarząd, do których zaliczyć należałoby np. rozporządzenie nieruchomością wspólną, czy wyrażenie zgody na rozbudowę budynku mieszkalnego przy ul. "[...]". Uwzględniając powyższe, organ stwierdził, że do przyjęcia, iż wnioskodawczyni jest - obok Spółdzielni - stroną postępowania, należałoby ustalić, że przysługuje jej odrębny, indywidualny interes prawny w tym postępowaniu.
Kolegium uznało za chybione twierdzenie wnioskodawczyni, że ona i inni właściciele wyodrębnionych prawnie lokali winni być uznani za strony postępowania i brać w nim udział obok Spółdzielni Mieszkaniowej. Wskazało, że strona podnosiła, iż wydana decyzja jest niekorzystna w skutkach dla niej, jej rodziny i wielu mieszkańców bloku, gdyż inwestycja negatywne oddziałuje na ich budynek, w tym dużej mierze na jej nieruchomość, przez zacienienie i pozbawienie nasłonecznienia. Kolegium zauważyło, że narożna część budynku przy ul. "[...]", w której zamieszkuje zainteresowana, położona na działce
nr "[...]", będzie oddalona od elewacji planowanej zabudowy (w najbliższym miejscu)
o ok. 30 m, a budynki te oddziela droga. Kolegium wyjaśniło, że kwestie zacienienia
i pozbawienie nasłonecznienia są ściśle powiązane z postępowaniem w przedmiocie udzielenia pozwolenia na budowę i nie mogły być przedmiotem analizy w toku postępowania w sprawie ustalenia warunków zabudowy. Mogłyby ewentualnie stanowić jedynie podstawę do rozważenia uznania A.P. za stronę postępowania, mającego za przedmiot wydanie pozwolenia na budowę. Dodało, że skoro kwestia przesłaniania światła odnosi się nie tylko do lokalu stanowiącego własność wnioskodawczyni, ale również do innych lokali w tym budynku, to nie można przyjąć, że istnieje indywidualny, odrębny od wspólnoty mieszkańców reprezentowanej przez Spółdzielnię, interes prawny, uzasadniający uznanie wnioskodawczyni za stronę w tym postępowaniu. Zdaniem Kolegium, w analizowanej sprawie można było co najwyżej mówić o interesie faktycznym, gdyż na skutek zrealizowania planowanej zabudowy dojdzie do zagęszczenia zabudowy i np. ograniczenia ewentualnych walorów "widokowych". Okoliczności te nie stanowią jednak przedmiotu ochrony w prawie materialnym. Ponadto organ dodał, że sytuacja taka nie jest nadzwyczajna w warunkach zamieszkiwania w mieście, także w nowobudowanych osiedlach, gdyż zawsze należy liczyć się z tym, że na terenach sąsiednich dojdzie do powstania nowej zabudowy.
We wniosku, złożonym do Kolegium o ponowne rozpoznanie sprawy, A.P. podniosła, że inwestycja skutkuje ograniczeniem nasłonecznienia budynku, w którym zamieszkuje, a zatem negatywnie oddziałuje na ten obiekt i ogranicza mieszkańców w swobodnym korzystaniu z niego. Zaznaczyła, że działka, dla której ustalono warunki zabudowy, jest zlokalizowana w stosunku do okien jej mieszkania od strony południowo-wschodniej, w odległości ok. 20 m. Zdaniem wnioskodawczyni, nie jest to działka na tyle duża, aby usytuowanie wielorodzinnych bloków możliwe było w kilku wariantach. Stwierdziła, że już w dacie ustalenia warunków zabudowy należało rozważyć kwestię zacienienia elewacji, na której zlokalizowane są okna trzech pokoi w jej mieszkaniu. Znane były bowiem kąty nachylenia promieni słonecznych w dniach równonocy, odległość linii zabudowy budynków istniejącego i planowanego, możliwe było więc wyliczenie długości cienia rzucanego przez planowany budynek. Stwierdziła, że jej nieruchomość zostanie zacieniona w taki sposób, że przestanie spełniać warunki określone w § 60 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Tym samym, zostanie naruszony jej interes prawny. Jako właścicielka nieruchomości narażonej na długotrwałe zacienienie pokoi lokalu mieszkalnego miała więc prawo być uznana za stronę w postępowaniu i móc wypowiedzieć się w zakresie planowanej inwestycji. Odwołująca się zarzuciła, że ta inwestycja naruszy art. 140 i art. 144 Kodeksu cywilnego, art. 1 ust. 1 pkt 7 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz art. 21 ust 1 i art. 64 ust. 2 Konstytucji RP. Stwierdziła, że jej mieszkanie nie stanowi części wspólnych nieruchomości i nie jest w zarządzie Spółdzielni Mieszkaniowej "[...]". Tym samym, jej interes prawny nie jest jednolity z interesem prawnym tej Spółdzielni.
Postanowieniem z dnia 18 lutego 2014 r., Samorządowe Kolegium Odwoławcze
w O. utrzymało w mocy postanowienie z dnia 31 grudnia 2013 r., będące przedmiotem wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Kolegium podało, że stosownie do art. 157 § K.p.a., postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu. Zgodnie zaś z art. 61a § 1 K.p.a., gdy żądanie, o którym mowa w art. 61, zostało wniesione przez osobę niebędącą stroną lub z innych uzasadnionych przyczyn postępowanie nie może być wszczęte, organ administracji publicznej wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania. W obecnym stanie prawnym, w sytuacji gdy wniosek o wszczęcie postępowania nieważnościowego złoży podmiot niebędący stroną, organ wyższego stopnia zobowiązany jest wydać rozstrzygnięcie o odmowie wszczęcia postępowania, które następuje w drodze postanowienia. Wskazało, że stroną postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności jest jedynie ten podmiot, który posiada interes prawny
w kwestionowaniu danego rozstrzygnięcia. Podniosło, że stronami postępowania
w sprawach o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu są z zasady właściciele i użytkownicy wieczyści nieruchomości, których dotyczy postępowanie, natomiast właściciele i wieczyści użytkownicy działek sąsiadujących z tą nieruchomością, w tym nawet położonych w pewnej od niej odległości, mogą być stroną wówczas, gdy wykażą istnienie swego interesu prawnego opartego na konkretnej normie prawa materialnego. Ponadto, co do zasady, stroną w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy jest spółdzielnia mieszkaniowa, natomiast członek tej spółdzielni może być uznany za stronę, jeżeli wykaże swój indywidualny interes prawny w danej sprawie. Wnioskodawczyni nie wykazała istnienia jej indywidualnego interesu prawnego, mającego źródło w normach prawa materialnego. Zarzuty podniesione we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy również nie wskazują, że przysługuje jej indywidualny, odrębny interes prawny w tym postępowaniu. Kolegium podtrzymało stanowisko, że kwestie dotyczące pozbawienia nasłonecznienia lokalu są rozpoznawane nie na etapie ustalania warunków zabudowy, lecz na kolejnym etapie procesu inwestycyjnego i nie świadczą o posiadaniu odrębnego od Spółdzielni interesu prawnego. Powyższe dowodzi, że skarżąca legitymuje się co najwyżej interesem faktycznym, który jednak nie mógł stanowić podstawy do uznania jej za stronę. Skoro zaś wnioskodawczyni nie posiadała interesu prawnego w kwestionowaniu opisanej wyżej decyzji, należało odmówić wszczęcia postępowania.
W skardze, złożonej do tut. Sądu, A.P podała, że działka, na której posadowiona jest część budynku, w której zlokalizowane jest jej mieszkanie, położona jest w bardzo bliskim sąsiedztwie działki, objętej decyzją Prezydenta O. z dnia 30 czerwca 2011 r. o ustaleniu warunków zabudowy. W ocenie skarżącej, wykazała ona w postępowaniu prowadzonym przed Kolegium, że wydając tę decyzję, organ naruszył art. 28 K.p.a., gdyż pominął właścicieli nieruchomości, położonych w budynku przy ul. "[...]", na działkach oznaczonych nr "[...]" i nie uwzględnił ich interesu prawnego. Za stronę postępowania uznano bowiem jedynie Spółdzielnię Mieszkaniową "[...]", mająca tylko udział w wymienionych wyżej działkach i zarządzającą jedynie częściami wspólnymi nieruchomości. Podniosła, że wskutek naruszenia § 60 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, jej mieszkanie zostanie w znaczący sposób pozbawione nasłonecznienia, w wyniku czego przestanie odpowiadać minimalnym wymaganiom technicznym. W dalszej zaś konsekwencji, spowoduje to znaczne obniżenie wartości jej nieruchomości. Stwierdziła, że jej interes prawny znajduje oparcie w art. 140 i art. 144 Kodeksu cywilnego, art. 21 ust. 1 i art. 64 ust. 2 Konstytucji RP, art. 1 ust. 1 pkt 7 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz powołanym wyżej § 60 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury. Skarżąca zarzuciła, że w postępowaniu, zakończonym wydaniem decyzji ustalającej warunki zabudowy, naruszone zostały art. 7, art. 8 i art. 10 § 1 K.p.a. Uwzględniając powyższe, wniosła o uchylenie obu postanowień, wydanych przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w O. i stwierdzenie nieważności opisanej wyżej decyzji Prezydenta O.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w O. wniosło o oddalenie skargi i podtrzymało swoje stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w O., utrzymujące w mocy postanowienie tego organu, wydane na podstawie art. 61a § 1 K.p.a. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało, że skarżąca - z uwagi na brak interesu prawnego - nie mogła skutecznie wnioskować o stwierdzenie nieważności opisanej wyżej decyzji Prezydenta O. z dnia 30 czerwca 2011 r. o ustaleniu warunków zabudowy.
Prawidłowo w zaskarżonym postanowieniu zauważono, że w postępowaniu tym należało przed wszystkim zbadać istnienie interesu prawnego skarżącej. Stosownie do art. 157 § 2 K.p.a., postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu. Podnieść przy tym należy, że sama okoliczność, że skarżąca nie była stroną postępowania zakończonego wydaniem decyzji, objętej wnioskiem o stwierdzenie nieważności, nie przesądza o tym, że nie może ona być uznana za stronę postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności tej decyzji. Krąg stron obu rodzajów postępowań (zwykłego i nadzwyczajnego, w tym nieważnościowego) nie musi być bowiem tożsamy. Stroną postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji jest zarówno strona postępowania zwykłego, zakończonego wydaniem kwestionowanej decyzji, ale także każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczyć mogą skutki stwierdzenia nieważności decyzji (zob. np. wyrok NSA z 7.02.2012 r., sygn. akt II OSK 2241/10, [w:] Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa. gov.pl, dalej: "CBOSA"). Istnienie takiego interesu prawnego (względnie obowiązku)
w odniesieniu do każdego podmiotu, biorącego udział w postępowaniu, powinno być zatem każdorazowo zbadane i stwierdzone przez organ w sposób jasny, wyraźny i niewątpliwy.
Zgodnie z definicją zawartą w art. 28 K.p.a., stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Interes prawny, o którym mowa w tym przepisie, to wartość ochrony praw jednostki, określona przepisami prawa materialnego, jak i w ograniczonym zakresie, przepisami prawa procesowego. O tym, czy dany podmiot jest stroną postępowania administracyjnego, wynikiem którego może być zainteresowany, nie decyduje sama wola lub subiektywne przekonanie tej osoby albo też dopuszczenie jej przez organ do udziału w tym postępowaniu, lecz okoliczność, czy istnieje przepis prawa materialnego, pozwalający zakwalifikować interes danej osoby jako "interes prawny".
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest pogląd, że legitymację procesową strony stwarza dla określonego podmiotu tylko przepis prawa materialnego, stanowiący podstawę interesu prawnego. Przy czym, od interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, niedający przymiotu strony. Interes prawny, którego istnienie warunkuje przyznanie osobie przymiotu strony w określonej sprawie, musi bezpośrednio dotyczyć sfery prawnej podmiotu. Brak bezpośredniości wpływu sprawy na sferę prawną osoby, nie pozwala na uznanie jej za stronę. W praktyce, interes prawny strony jest ustalany każdorazowo na podstawie norm prawa materialnego, które mogą znaleźć swoje zastosowanie w indywidualnej sprawie administracyjnej.
W postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu stronami są, co do zasady, właściciele albo użytkownicy wieczyści nieruchomości, których dotyczy postępowanie. Natomiast właściciele i użytkownicy wieczyści działek, sąsiadujących z tą nieruchomością, w tym nawet położonych w pewnej od niej odległości, mogą być stroną wówczas, gdy wykażą istnienie swego interesu prawnego, opartego na konkretnej normie prawa materialnego (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 1331/10.
Jednocześnie podkreślić należy, że nie ma miejsca tu na automatyzm. Nawet jeżeli działka danej osoby znajduje się w bliskim sąsiedztwie działki inwestora, nie oznacza to, że każdorazowo osobie tej przysługuje status strony postępowania administracyjnego
w sprawie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu dla inwestycji przewidzianej na działce sąsiadującej. W każdym takim przypadku należy bowiem przeprowadzić stosowną analizę, czy dana osoba ma interes prawny, aby uczestniczyć w takim postępowaniu (zob. wyrok NSA z dnia 6 lipca 2007 r., sygn. akt II OSK 1016/06, [w:] CBOSA). O interesie prawnym tych osób przesądza bowiem zasięg oddziaływania danej inwestycji na nieruchomości sąsiednie oraz stopień jej uciążliwości dla tych nieruchomości.
Jako podstawę dopuszczenia jej do udziału w postępowaniu w sprawie warunków zabudowy, skarżąca wskazywała na fakt, że jest właścicielką lokalu, stanowiącego odrębny przedmiot własności. Okoliczność ta nie może być jednak podstawą uznania wnoszącej skargę za stronę tego postępowania.
W niniejszej sprawie istotne jest to, że w budynku posadowionym na działkach nr "[...]", w którym skarżąca ma swój lokal, są również lokale, będące przedmiotem spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. W takiej sytuacji, poza samodzielnym prawem własności lokalu mieszkalnego, pojawia się związane z tym prawem, prawo współwłasności nieruchomości wspólnej, na którą składa się grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali. Nieruchomość wspólna stanowi wówczas współwłasność spółdzielni i właścicieli wyodrębnionych lokali. W takim przypadku, ustawodawca przesądził w art. 27 ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1222), o wykonywaniu zarządu nieruchomością wspólną przez spółdzielnię jak zarządu powierzonego. Przepis ten bowiem expressis verbis stanowi, że zarząd nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi współwłasność spółdzielni jest wykonywany przez spółdzielnię jak zarząd powierzony, o którym mowa w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, choćby właściciele lokali nie byli członkami spółdzielni, z zastrzeżeniem art. 241 i art. 26. Przepisów ustawy o własności lokali o zarządzie nieruchomością wspólną nie stosuje się, z zastrzeżeniem art. 18 ust. 1 oraz art. 29 ust. 1 i 1a, które stosuje się odpowiednio. Sprawując zarząd powierzony, spółdzielnia jest uprawniona do reprezentowania wszystkich swoich członków, w tym również właścicieli lokali, stanowiących odrębny przedmiot własności, niezależnie od tego, czy są członkami spółdzielni (tak NSA m.in. w wyroku z dnia 23 lipca 2010 r., sygn. akt II OSK 1255/09). Wykonywanie przez spółdzielnię zarządu powierzonego obejmuje też czynności, przekraczające zakres zwykłego zarządu. (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2014 r. sygn. akt III CZP 123/13).
W świetle utrwalonego orzecznictwa sądów administracyjnych, członkowie spółdzielni nie mają przymiotu strony i nie mając interesu prawnego, nie mogą występować o wydanie decyzji administracyjnych, ani podważać decyzji nieadresowanych do nich jako stron w znaczeniu materialnoprawnym. W postępowaniu administracyjnym, podmioty te reprezentowane są przez statutowo właściwe organy spółdzielni. Dopuszcza się jednakże członka spółdzielni mieszkaniowej jako stronę postępowania administracyjnego wyjątkowo, gdy wykaże on, że określona decyzja administracyjna rozstrzyga o kwestiach mających istotny wpływ na prawa tego członka spółdzielni do korzystania z lokalu mieszkalnego, które są chronione przepisami prawa materialnego (por. np. wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 marca 2005 r., IV SA 5032/03, LEX nr 189194, z dnia 25 marca 2004 r., IV SA 3623/02, LEX nr 158949, z dnia 14 kwietnia 2005 r., VII SA/Wa 473/04, LEX nr 169406 i wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 stycznia 2003 r., I SA 1440/01, LEX nr 126758). Powyższe, z uwagi na art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, należy odnieść również do sytuacji skarżącej.
Żądając wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji ustalającej warunki zabudowy dla działki nr "[...]", skarżąca musiała więc wskazać, że realizacja planowanej inwestycji naruszy konkretny przepis prawa materialnego, który stanowi podstawę jej uprawnienia lub obowiązku. W przedmiotowej sprawie skarżąca tego indywidualnego interesu prawnego nie wykazała, co zostało trafnie ustalone przez organy.
W toku postępowania administracyjnego i w skardze skarżąca wskazała, poza posiadanym prawem własności lokalu, na fakt ograniczenia nasłonecznienia jej mieszkania. Odnosząc się do tej kwestii, należy stwierdzić, że prawidłowo Kolegium wyjaśniło, iż wpływ inwestycji na nasłonecznienie nie może być badany w postępowaniu
w sprawie ustalenia warunków zabudowy, gdyż jest to elementem postępowania
w sprawie wydania pozwolenia na budowę. Przypomnieć należy, że w sytuacji braku planu miejscowego realizacja inwestycji budowlanej wymaga przeprowadzenia dwóch postępowań: postępowania w przedmiocie ustalanie warunków zabudowy (regulowanego przepisami ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym) oraz postępowania w przedmiocie wydania pozwolenia na budowę, prowadzonego na podstawie ustawy
z dnia 7 czerwca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2013 r., poz. 1409, z późn. zm.). Postępowania te mają różny zakres przedmiotowy. W postępowaniu w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy, na mocy art. 61 u.p.z.p. badane jest, czy planowana inwestycja jest dopuszczalna z punktu widzenia ładu przestrzennego, to znaczy czy swoimi cechami nawiązuje do zabudowy istniejącej w jej sąsiedztwie. Przedmiotem oceny organów orzekających w tym postępowaniu są zatem takie parametry planowanej inwestycji i zabudowy sąsiedniej, jak: funkcja terenu inwestycji, linia zabudowy, wielkość powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni działki lub terenu, szerokość elewacji frontowej, wysokość górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki, geometria dachu (kąta nachylenia, wysokości kalenicy i układu połaci dachowych). Co do zasady natomiast nie są w tym postępowaniu rozstrzygane kwestie o charakterze techniczno - budowlanym, które badane są dopiero na etapie pozwolenia budowlanego, w którym to postępowaniu inwestor ma obowiązek przedłożenia m.in. szczegółowego projektu budowlanego. Dopiero na tym etapie procesu inwestycyjnego organy administracji architektoniczno – budowlanej mają obowiązek zbadać m.in. kwestie oddziaływania planowanej inwestycji na nasłonecznienie sąsiednich budynków ze względu na konkretne projektowane rozwiązania techniczne, określone m.in. w § 57- § 60 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690 z późn. zm.).
Wobec powyższego, zasadnie Kolegium stwierdziło, że kwestia wpływu realizacji planowanej inwestycji na nasłonecznienie lokalu skarżącej, nie mogła być podstawą do wywiedzenia jej interesu prawnego w postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji o ustaleniu warunków zabudowy.
Ponadto, podnoszona przez skarżącą możliwość znacznego obniżenia wartości rynkowej jej lokalu jest na obecnym etapie postępowania czysto hipotetyczna, a ponadto nie może być przedmiotem postępowania w sprawie. Jeżeli faktycznie doszłoby do obniżenia wartości lokalu wskutek realizacji planowanej inwestycji, właściwą w takiej sprawie byłaby droga powództwa cywilnego przed sądem powszechnym. Zatem zarzuty w tym zakresie nie mogą mieć znaczenia dla oceny prawidłowości rozstrzygnięcia podjętego przez organ w niniejszej sprawie.
W tym stanie rzeczy, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło