II SA/Ol 468/15
WyrokWSA w Olsztynie2015-07-21
Skład orzekający: Bogusław Jażdżyk, Ewa Osipuk, Adam Matuszak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel gruntu, który dokonał zmian w stanie wody na swoim gruncie, może zostać zobowiązany do przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, jeśli zmiany te szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, a przyczyny szkodliwego wpływu są złożone i nie wynikają wyłącznie z działań tego właściciela?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, uznając, że organy administracji nie wyjaśniły w sposób wyczerpujący stanu faktycznego sprawy, w szczególności nie oceniły prawidłowo zgromadzonego materiału dowodowego, w tym opinii biegłych. Stwierdzono naruszenie przepisów postępowania (art. 7, 77 § 1, 80 K.p.a.) w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co uniemożliwiło jednoznaczne ustalenie, czy skarżący spowodował zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływające na grunty sąsiednie, uzasadniające nałożenie na niego obowiązku przywrócenia stanu poprzedniego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji nakazującej H.S. przywrócenie poprzedniego stanu wód na swojej działce poprzez przywrócenie stanu i funkcji zbiornika wodnego. Organ pierwszej instancji i Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznały, że skarżący spowodował zalewanie sąsiedniej działki poprzez zasypanie stawu i podniesienie poziomu terenu. Skarżący kwestionował te ustalenia, wskazując na inne przyczyny problemów z wodą, w tym budowę oczyszczalni ścieków i zasypanie rowów przez inne podmioty. WSA uchylił obie decyzje administracyjne.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji, orzekł, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu, i zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogusław Jażdżyk Sędziowie Sędzia WSA Ewa Osipuk (spr.) Sędzia WSA Adam Matuszak Protokolant St. sekretarz sądowy Grażyna Wojtyszek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 lipca 2015 r. sprawy ze skargi H.S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie przywrócenia poprzedniego stanu wód na gruncie 1) uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji; 2) orzeka, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; 3) zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącego H.S. kwotę 300 zł (trzysta złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Decyzją z dnia 27 sierpnia 2013 r., działając na wniosek "[...]"z dnia 18 listopada 2010 r. w sprawie zalewania wodami odpadowymi jego nieruchomości o nr "[...]", Burmistrz "[...]" nakazał "[...]" przywrócenie stanu poprzedniego wód na działce nr "[...]", przez przywrócenie stanu i funkcji zbiornika wodnego na tej nieruchomości oraz udrożnienie przepustu znajdującego się pod drogą powiatową na działce nr "[...]", w tym przywrócenie stanu gruntu do poziomu przepustu.
Po rozpoznaniu odwołania zobowiązanego, Samorządowe Kolegiom Odwoławcze
w "[...]", decyzją z dnia 27 grudnia 2013 r., uchyliło zaskarżoną decyzję w całości
i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji.
Organ odwoławczy zarzucił, że Burmistrz zobowiązał "[...]" do udrożnienia przepustu pod drogą powiatową, podczas gdy ze znajdującego się w aktach sprawy wypisu z rejestru gruntów z 2003 r. wynika, że zobowiązany nie jest właścicielem tej działki. Kolegium poddało ponadto w wątpliwość aktualność tego wypisu. Wskazało również, że nie ustalono, czy rów biegnący wzdłuż drogi powiatowej jest rowem melioracyjnym, czy przydrożnym i czy jest to urządzenie wodne w rozumieniu art. 9 pkt 19 lit. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2012 r., poz. 145, z późn. zm.). Kolegium podkreśliło, że rów melioracyjny jest inwestycją liniową, wobec czego utrzymanie jego drożności na całej długości wymaga skoordynowanych działań. W ocenie organu odwoławczego, Burmistrz nie wykazał jednoznacznie, czy w stosunku do zobowiązanego zaistniały przesłanki określone w art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. Kolegium zaznaczyło, że w sprawie niezbędne jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Oceniło, że sporządzone w sprawie opinie biegłych: opinia hydrogeologiczna, dotycząca określenia przyczyn zalewania budynku na działce nr "[...]" i opinia techniczna w sprawie braku odpływu wody z drogi powiatowej i terenów przyległych wraz z koncepcją odprowadzenia tej wody, nie potwierdziły, że wyłączną przyczyną zalewania działki nr "[...]" było zasypanie przez "[...]" stawu znajdującego się na jego działce. Organ pierwszej instancji wskazał zaś jako okoliczności powstania stanu faktycznego - zasypanie rowu przydrożnego oraz przepustu, wadliwe wykonanie przez "[...]" przydomowej oczyszczalni ścieków i zasypanie stawu przez zobowiązanego. Natomiast z żadnego dowodu zgromadzonego w przedmiotowej sprawie nie można wysnuć wniosku, w jakim stopniu i czy faktycznie - zasypanie stawu przez zobowiązanego spowodowało zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływające na grunty sąsiednie, gdyż biegły wskazał, że bezpośrednią przyczyną gromadzenia się wody w rowie przebiegającym wzdłuż posesji nr "[...]" jest brak drożności przepustu i nieodprowadzanie wód.
Decyzją z dnia 30 kwietnia 2014 r., organ pierwszej instancji, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, nakazał "[...]" przywrócenie poprzedniego stanu wód na działce nr "[...]", przez przywrócenie stanu i funkcji zbiornika wodnego na tej nieruchomości wraz z doprowadzalnikiem wody do tego zbiornika od granicy działek "[...]".
W uzasadnieniu decyzji wskazał, że art. 29 ust. 3 Prawa wodnego zobowiązuje organ do zbadania, czy z działaniem konkretnego właściciela nieruchomości należy powiązać negatywny spływ wód na teren nieruchomości sąsiedniej. Ze sporządzonej w sprawie opinii hydrogeologicznej, dotyczącej określenia przyczyn zalewania budynku na działce nr "[...]"i zeznań jej autora, złożonych dnia 15 kwietnia 2014 r., wynikało, że bezpośrednią przyczyną gromadzenia się wody w rowie przebiegającym wzdłuż działki nr "[...]" jest brak drożności przepustu i nieodprowadzanie wód, co spowodowane zostało zasypaniem zbiornika znajdującego się na działce nr "[...]". Zatrzymano w ten sposób naturalny odpływ wód opadowych i ich gromadzenie w rowie wzdłuż posesji nr "[...]" Organ dodał, że powyższe potwierdziły oględziny przeprowadzone w dniu 15 kwietnia 2014 r., w toku których stwierdzono, że część działki nr "[...]", granicząca z pasem drogowym, jest podtopiona i zauważono stagnację wody w przydrożnym rowie. Organ podniósł, że z opinii technicznej, sporządzonej w lipcu 2013 r. również wynika, iż przyczyną szkód jest likwidacja stawu (nieużytku), zlokalizowanego na działce nr "[...]" oraz niewykonanie urządzeń zastępczych, które mogłyby odprowadzać wodę.
Organ pierwszej instancji ustalił na podstawie mapy sytuacyjno – wysokościowej z 1985 r., że ówcześnie na przedmiotowym terenie znajdowały się cztery zbiorniki wodne (stawy): jeden na działce nr "[...]", dwa zbiorniki na działce nr "[...]" i jeden na działkach nr "[...]"
i nr "[...]". Zbiorniki na działkach nr "[...]" połączone były biegnącym wzdłuż drogi rowem, który przez przepust pod drogą odprowadzał wody do stawu znajdującego się na działkach nr "[...]" Nadmiar wód z tego zbiornika spływał zaś do dużego stawu znajdującego się na tyłach działki nr "[...]". Stan wód na przedmiotowym terenie ulegał stopniowo zmianom, spowodowanym przekształceniami terenu. Pierwszą istotną zmianą ukształtowania terenu było wybudowanie w latach 70-80 XX w. chodnika wzdłuż drogi na działce nr "[...]" Następnie, właściciele działek nr "[...]" zasypali zbiorniki wodne znajdujące się na tych działkach, a w 2010 r. właściciel działki nr "[...]" wybudował przydomową, rozsączalną oczyszczalnię ścieków. Ostatnią ingerencją w stan wód na przedmiotowym terenie było zasypanie stawu znajdującego się na działce nr "[...]". Obecnie woda w rowie wzdłuż posesji nr "[...]" utrzymuje się powyżej góry przepustu i częściowo podmywa teren na tej posesji.
Uwzględniając powyższe, Burmistrz stwierdził, że bezpośrednią przyczyną zalewania posesji i piwnicy budynku na działce nr "[...]" jest zasypanie zbiornika wodnego na działce nr "[...]", przez co zatrzymano naturalny odpływ wód opadowych, które obecnie gromadzą się w rowie przydrożnym przy działce nr "[...]". Podkreślił przy tym, że przyczyną zalewania posesji i piwnicy budynku na działce nr "[...]" jest również wadliwe wykonanie przydomowej rozsączalnej oczyszczalni ścieków. Z uwagi na fakt, iż ścieki z rozsączalnej oczyszczalni ścieków muszą być rozprowadzane po gruncie (rozsączane), naturalnym ich odbiornikiem jest przydrożny rów, a występujące na badanym terenie grunty są słabo przepuszczalne lub praktycznie nieprzepuszczalne.
Burmistrz wyjaśnił ponadto, że nieużytek zlokalizowany na działce nr "[...]" został również zagospodarowany, jednakże został on zmeliorowany przez ułożenie rurociągu na głębokości 30-40 cm, odprowadzającym wodę do stawu usytuowanego na działkach
nr "[...]". Zastosowanie tego rozwiązania technicznego zapobiegło wystąpieniu zmiany stosunków wodnych ze szkodą dla gruntów sąsiednich.
Ponadto organ podał, że rów biegnący wzdłuż drogi powiatowej nr "[...]" przy działce
nr "[...]" jest rowem odpływowym, tj. rowem odprowadzającym wodę poza pas drogowy.
Wyjaśnił też, że rów przydrożny na wysokości działki nr "[...]" został odtworzony przez Zarząd Dróg Powiatowych w "[...]" i nie jest zasilany wodą z tej działki, a ponadto zapobiega odprowadzaniu wód opadowych z drogi na grunty sąsiednie. Z tego względu, organ nie uznał właściciela tej nieruchomości za stronę postępowania.
Uwzględniając powyższe, organ pierwszej instancji stwierdził, że nastąpiła zmiana stosunków wodnych wywołania działaniami właściciela działki nr "[...]". Deniwelacja obszaru, na którym zlokalizowany był zbiornik wodny z doprowadzalnikiem wody do tego zbiornika umożliwi odpływ wody z rowu zlokalizowanego wzdłuż działki nr "[...]", co zapobiegnie zalewaniu i podtapianiu terenu tej działki.
W odwołaniu, złożonym do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w "[...]","[...]" zarzucił, że organ pierwszej instancji pominął, że jako pierwszy, w trakcie prac drogowych, został zasypany rów, w którym pierwotnie gromadziły się odpływające wody. Następnie powstała rozsączalna oczyszczalnia ścieków, po wybudowaniu której zaczęły się problemy związane z zalewaniem działek "[...]", a także odwołującego się. Wyjaśnił, że niwelacji terenu dokonał w 2013 r., zaś podtapianie zaczęło się już w 2010 r., po wybudowaniu rozsączalnej oczyszczalni ścieków, co zgłaszał m.in. Zarządowi Dróg Powiatowych
w "[...]" w piśmie z dnia 7 kwietnia 2011 r. Odwołujący się zakwestionował ponadto prawidłowość ustaleń faktycznych. Stwierdził, że woda opadowa nigdy nie przepływała przez jego działkę rowem, ponieważ rowu nie było, co wynika z wypisu z rejestru gruntów. Ponadto, dokonując w 2013 r. niwelacji terenu, nie zasypał żadnego zbiornika wodnego, gdyż nie było tam rowu, ani zbiornika wodnego. Podniósł również, że z notatki służbowej
z dnia 18 maja 2011 r. ze spotkania w sprawie odprowadzenia wody z rowu przy drodze powiatowej w "[...]" i pisma Urzędu Miejskiego w "[...]" z dnia 8 grudnia 2010 r., znak "[...]", kierowanego do "[...]", wynika, że część wody z rowu należy odprowadzić rurociągiem do przepustu pod jezdnią. Zaznaczył, że prace takie, mimo złożonych deklaracji, nie zostały jednak wykonane. W ocenie odwołującego się, niezrozumiałe jest w tej sytuacji nakazanie jemu wykonywania jakichkolwiek prac na własny koszt, skoro niwelacja gruntu była bez wpływu na gromadzenie się wód i zalewanie gruntów. Zauważył, że w pierwszej kolejności należy zobowiązać właściciela oczyszczalni do przystosowania jej do warunków glebowych. Nakazane odwołującemu się obowiązki prowadzą bowiem tylko do tego, że część własnej działki zamieni w nieużytek, który będzie tworzył bagno.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w "[...]", decyzją z dnia 16 marca 2015 r. utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
W uzasadnieniu Kolegium wyjaśniło, że spowodowane przez właściciela zmiany stanu wody na gruncie, o których mowa w art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne, to takie działania, które ingerują w naturalny stan wody na danym terenie związany z jego ukształtowaniem, warunkami przyrodniczymi czy hydrologicznymi. Są to np.: zmiana naturalnego ukształtowania terenu (nawiezienie lub usunięcie ziemi, wykopanie rowu), wykonanie robót budowlanych (wybetonowanie działki, wzniesienie murowanego ogrodzenia), a także wykonanie innego rodzaju prac, powodujących określone zmiany na gruncie właściciela nieruchomości. Działaniem takim jest też wykonanie przeszkody w odpływie wody opadowej z terenów sąsiednich zgodnie
z naturalnym kierunkiem odpływu, np. zasypanie zagłębienia, którym dotychczas spływała z terenów wyżej położonych lub podwyższenie terenu uniemożliwiające spływ
wody. Kolegium zaznaczyło, że bez znaczenia jest kwestia legalności wykonanych robót,
gdyż zastosowanie powołanego przepisu ma na celu tylko doraźną ochronę
stanu wód na gruncie. Stwierdziło, że wydanie decyzji o nałożeniu lub o odmowie nałożenia sankcji określonej w art. 29 ust. 3 ustawy wymaga ustalenia, czy właściciel nieruchomości dokonał zmiany stosunków wodnych na swoim gruncie i czy zmiany te spowodowały szkodę dla sąsiadujących gruntów.
Kolegium wskazało, że w sporządzonej w sprawie opinii, biegły stwierdził, że bezpośrednią przyczyną zalewania posesji i piwnicy budynku znajdującego się na działce nr "[...]" jest zasypanie stawu i rowu znajdującego się po drugiej stronie drogi (na działce nr "[...]"), ponieważ zatrzymano w ten sposób naturalny odpływ wód opadowych i spowodowało to ich gromadzenie w rowie wzdłuż działki nr "[...]". Biegły zwrócił ponadto uwagę, że istniejąca na działce nr "[...]" przydomowa rozsączalna oczyszczalnia ścieków została wybudowana w wyjątkowo niekorzystnych warunkach gruntowo-wodnych dla tego typu inwestycji, a zatem rów jest zasilany również wodą pochodząca z tej oczyszczalni. Przesłuchany w charakterze świadka autor opinii stwierdził, że wody znajdujące się w rowie są wodami opadowymi i częściowo wodami pochodzącymi z oczyszczalni ścieków.
W ocenie Kolegium bezsporne jest, że odwołujący się podniósł rzędne terenu własnej posesji przez naniesienie ziemi oraz że na jego działce znajdowała się niecka, a gromadzące się w niej wody tworzyły staw. Wskazuje na to mapa sytuacyjno-wysokościowa z 1985 r. oraz oświadczenie odwołującego się, że w sprawie zasypania niecki na działce kontaktował się z Zarządem Dróg Powiatowych i uzyskał zgodę na takie działanie. Zasypanie tej niecki i podniesienie rzędnych terenu powyżej przepustu drogowego z jednoczesnym brakiem wykonania urządzeń drenarskich, spowodowało brak drożności przepustu, stagnowanie wody w przepuście, a tym samym, także w rowie po przeciwnej stronie drogi, co jest bezpośrednią przyczyną zalewania działki nr "[...]". Kolegium przyznało, że oprócz zmiany stosunków wodnych spowodowanych podniesieniem przez odwołującego się rzędnych terenu i zasypania stawu, przyczyną zalewania działki nr "[...]" jest również posadowienie oczyszczalni ścieków w niekorzystnych warunkach gruntowo-wodnych dla tego typu inwestycji. Zdaniem Kolegium, przeprowadzone postępowanie potwierdziło jednak, że bezpośrednią przyczyną zalewania tej posesji jest działanie właściciela działki nr "[...]". Kolegium dodało, że wykonanie przez odwołującego się obowiązku wynikającego z decyzji Burmistrza "[...]" spowoduje, iż w przypadku dalszego podtapiania posesji nr "[...]", odwołujący się nie będzie odpowiedzialny za taki stan rzeczy.
W skardze, złożonej do tut. Sądu, "[...]" stwierdził, że na jego działce nigdy nie było zbiornika wodnego, rowów i nieużytków, co znajduje odzwierciedlenie na mapach. Działka nr "[...]" była gruntem rolnym, a w nieużytek jest zmieniana w wyniku przesączania się ścieków z przydomowej oczyszczalni. Skarżący zaznaczył, że biegły choć przyznał, że część wód w rowie to ścieki, to nie określił, jaką część tych wód one stanowią. Podał, że w latach 80. na wysokości jego działki wybudowano chodnik, a rów odprowadzający ścieki drogowe na tym odcinku został zasypany. Woda z drogi spływała więc na jego działkę. Wyjaśnił, że przepust drogowy był połączony z przydrożnym rowem, zniszczonym w czasie budowy chodnika. Zdaniem skarżącego, w sprawie istotne znaczenie dla zalewania działek ma zasypanie w latach 2004- 2006 stawów na działkach nr "[...]", będących naturalnymi zbiornikami retencyjnymi, co jednak zostało pominięte przez organy. Skarżący zakwestionował zasadność nałożenia na niego spornego obowiązku, w sytuacji gdy to nie on zasypał rów biegnący wzdłuż jego działki i stawy na działkach nr "[...]", ani nie wybudował oczyszczalni ścieków, zaś zniwelowana przez niego działka nigdy nie była na wysokości przepustu. Skarżący zarzucił też, że przyjęte przez organy administracji rozwiązanie spowoduje degradację środowiska.
W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie w dniu 7 lipca 2015 r. skarżący podał m.in., że napełniony wodą rów jest na pewnej długości przed zabudowaniami "[...]", a dalsza część tego rowu została zasypana, gdy Gmina budowała nielegalnie wodociąg. Ze strony działki skarżącego pod drogą jest przepust, po tej stronie był też rów, lecz obecnie jest chodnik, wybudowany około 1986 r. Skarżący dodał, że inwestor, budując oczyszczalnię, pogłębił także znacznie rów. Stawy zostały zasypane przez właścicieli nieruchomości nr "[...]" około 2004 r. Skarżący podał, że ścieki z rozsączalnej oczyszczalni wsączają się w jego nieruchomość, powodując usychanie drzew.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270, z późn. zm.), wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli, Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego w sposób, który miał wpływ na wynik sprawy oraz przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym
w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, Sąd doszedł
do przekonania, że skarga zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżone orzeczenie narusza przepisy postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowi art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne. Zgodnie z tym przepisem - jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom.
Przesłanką wydania nakazu jest zatem stwierdzenie, że doszło do zmiany stosunków wodnych na gruncie wskutek działań właściciela tych gruntów, a zmiana tych stosunków wodnych szkodliwie wpływa na grunty sąsiednie. Zmiana stosunków wodnych musi wiązać się z konkretnym działaniem właściciela gruntów, ingerującym
w ukształtowany w terenie system zasobów wodnych. Ponadto, między zmianą stosunków wodnych na gruncie, a szkodliwym jej wpływem na grunty sąsiednie winien zachodzić adekwatny (typowy, przeciętny) związek przyczynowy (por. wyrok WSA w Białymstoku
z dnia 3 lutego 2009 r., sygn. akt II SA/Bk 609/08, dostępny w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej jako: "CBOSA").
Wobec powyższego, aby można było zobowiązać właściciela nieruchomości do przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, niezbędne jest ustalenie stanu faktycznego sprawy, w szczególności tego, jaki był ostatnio stan wody na gruncie, czy doszło do jego zmiany, czy nastąpiła zmiana kierunku odpływu wody opadowej, a jeśli tak - z jakiej przyczyny, w szczególności, czy spowodowane to było dokonanymi zmianami, które szkodliwie wpłynęły na sąsiednie grunty (zob. wyrok NSA
z dnia 14 maja 2008 r., sygn. akt II OSK 613/07, wyrok WSA w Lublinie z dnia 26 stycznia 2010 r., sygn. akt II SA/Lu 638/2009, wyrok WSA w Kielcach z dnia 13 stycznia 2010 r., sygn. akt II SA/Ke 642/2009, CBOSA).
Ocena zmiany stosunków wodnych wymaga - co do zasady - wiadomości specjalnych i odpowiedniej wiedzy z zakresu hydrologii, gospodarki wodnej, melioracji wodnych i postępowań wodnoprawnych oraz ewentualnie przeprowadzenia odpowiednich analiz, badań, pomiarów lub obliczeń. Oględziny nieruchomości, czy zeznania świadków nieposiadających fachowej wiedzy w tym zakresie, nie zawsze mogą być wystarczające dla obiektywnej oceny okoliczności danej sprawy, to jest tego, czy doszło do zmiany stanu wody na gruncie ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Z tego względu, zasadne jest przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego.
Zauważyć również należy, z art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne wynika, że po ustaleniu, że naruszenie stanu wód dla gruntów sąsiednich nastąpiło w wyniku konkretnych działań właściciela danego gruntu, organ administracji ma dwie możliwości reagowania: nakazanie naruszającemu stosunki wodne wykonania urządzeń zapobiegających szkodom lub nakazanie mu przywrócenia stanu poprzedniego. Wobec tego, dla oceny potrzeby dopuszczenia dowodu z opinii biegłego, znaczenie ma również to, jakie obowiązki organ mógłby nałożyć na właściciela gruntu w wyniku stwierdzenia naruszenia przez niego stosunków wodnych.
Należy przy tym pamiętać, że do oceny opinii biegłego tak, jak każdego innego dowodu, zastosowanie ma art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm.), dalej powoływanej jako K.p.a., nakazujący podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego ustalenia stanu faktycznego, art. 77 § 1 K.p.a., który nakłada na organ administracji obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego oraz art. 80 K.p.a., który nakazuje organowi administracji oceniać, czy dana okoliczność została udowodniona na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Z tych przepisów wynika, że organ administracji musi wyczerpująco ocenić ten dowód po jego przedłożeniu i w razie powzięcia jakichkolwiek wątpliwości co do jego prawidłowości, podjąć działania zmierzające do usunięcia tych wątpliwości. Obowiązkiem organu prowadzącego postępowanie jest więc dokonanie oceny wartości dowodowej opinii biegłego, jej wiarygodności i przydatności dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż to organ administracji ostatecznie rozstrzyga sprawę.
W niniejszej sprawie zostały sporządzone dwie opinie: Opinia techniczna z dnia
2 lipca 2013 r. i Opinia hydrogeologiczna z sierpnia 2013 r.
W Opinii technicznej, dotyczącej braku odpływu wody z drogi powiatowej (działka
nr "[...]") i terenów przyległych działek (nr "[...]"), biegły ustalił, na podstawie zeznań świadków, oświadczeń właścicieli działek nr "[...]" i fragmentu mapy sytuacyjno –wysokościowej z urządzeniami z 1985 r., że woda z przydrożnych rowów, drogi i sąsiedniego terenu odpływała przepustem Ø 500 pod drogą, z kierunku wschodniego na zachód, do niecki terenowej na działkach nr "[...]", tworząc tam staw. Droga powiatowa była brukowana i przez bruk woda wsiąkała w korpus drogi. Droga częściowo była odwadniana rowami przydrożnymi, z których woda odpływała do wskazanego wyżej stawu. Droga powiatowa została przebudowana przez wylanie jezdni asfaltem, a wzdłuż działek nr nr "[...]" w pasie drogowym, został wykonany chodnik z płyt betonowych. Rów przydrożny został przy tym zasypany bez wykonania żadnych urządzeń odwadniających. Biegły podał też, że do wsi doprowadzona została woda wodociągowa, a rurociąg wodny wykonano w rowie, który został zasypany. Budowa i przebudowa tych urządzeń spowodowała zwiększony dopływ wody do stawu, a przy wyższym poziomie, woda odpływała strumykiem przez działkę nr "[...]", pomiędzy zabudowaniami w kierunku zachodnim, do obniżenia terenowego (obecnie staw). Właściciel działki nr "[...]" wykonał rurociąg drenarski od granicy działki nr 89 przez te działki, w kierunku południowo-zachodnim, za budynek gospodarczy, do naturalnego skłonu terenu, bez odpływu. Woda z tego rurociągu drenarskiego wsiąka w grunt, a rurociąg jest za płytko wykonany. Biegły ustalił, że nieużytek (staw) na działce nr "[...]" został zasypany, a teren wokół budynków – podwyższony. Właściciel działki nr "[...]" zasypał resztę tego stawu i podwyższył ten teren powyżej przepustu drogowego, nie wykonując żadnego urządzenia odprowadzającego wody dopływającej przepustem. Biegły stwierdził, że właściciel drogi powiatowej bezprawnie odprowadza wody opadowe ze swojej działki na działki sąsiednie, a właściciele działek nr "[...]" zlikwidowali (bez pozwolenia wodnoprawnego) staw-nieużytek, nie wykonując jednocześnie urządzeń odprowadzających wodę przez swoje działki.
Biegły przedstawił koncepcję odprowadzania wody, zakładającą odprowadzanie wody
z działek nr "[...]" od przepustu rurociągiem drenarskim z budowlami wzdłuż drogi do granicy działek nr "[...]", dalej wzdłuż tej granicy w kierunku zachodnim do stawu na działkach nr "[...]" . Wskazał ponadto alternatywny przebieg rurociągu drenarskiego.
Natomiast w Opinii hydrogeologicznej, biegli opisali stan stosunków wodnych wynikający z mapy sytuacyjno – wysokościowej z 1985 r. Podali, że na przedmiotowym terenie znajdowały się cztery zbiorniki wodne (stawy) i wskazali położenie trzech zbiorników: na działce nr "[...]" , na działce nr "[...]" i jeden na działkach nr "[...]" . Zaznaczyli, że zbiorniki na działkach nr "[...]" były połączone rowami z rowem znajdującym się wzdłuż drogi. Rów ten, przez przepust pod drogą, odprowadzał wody do zbiornika (stawu) znajdującego się na działkach nr "[...]". Nadmiar wód z tego zbiornika spływał zaś do dużego stawu znajdującego się na tyłach działki nr "[...]" . Następnie wybudowano chodnik wzdłuż posesji nr "[...]". Jednocześnie, właściciele działek nr "[...]" zasypali zbiorniki wodne znajdujące się na ich terenach. W 2010 r. właściciel działki nr "[...]" wybudował przydomową rozłączalną oczyszczalnię ścieków. Reakcją na to było zasypanie stawu znajdującego się na terenie posesji nr "[...]" . Obecnie woda w rowie wzdłuż posesji nr "[...]" utrzymuje się powyżej góry przepustu i częściowo podmywa teren na tej posesji. Uwzględniając te ustalenia biegli stwierdzili, że bezpośrednią przyczyną zalewania posesji i piwnicy budynku jest zasypanie stawu i rowu znajdującego się po drugiej strony drogi, przez co zatrzymano naturalny odpływ wód opadowych i spowodowało to ich gromadzenie w rowie wzdłuż działki nr "[...]" . Jednocześnie biegli ocenili, że bezpośrednią przyczyną gromadzenia się wody w rowie przebiegającym wzdłuż działki nr "[...]" jest brak drożności przepustu i nieodprowadzanie wód, co spowodowane zostało zasypaniem zbiornika wodnego na terenie działki nr "[...]" . Zwrócili ponadto uwagę na skutki wykonania przydomowej rozsączalnej oczyszczalni ścieków, usytuowanej bezpośrednio przy budynku, na nieprzepuszczalnych gruntach, co powoduje, że gromadzące się ścieki są odprowadzane do przydrożnego rowu. Wyjaśnili, że zasypanie rowu doprowadzającego wodę ze zbiornika wodnego do rowu wzdłuż drogi oraz wykonanie wodociągu przebiegającego wzdłuż drogi mogło stworzyć warstwę gruntu o większej przepuszczalności, którędy woda z oczyszczalni przenika do rowu. Również podobne działanie mogło spowodować wykonanie wodociągu, przebiegającego wzdłuż drogi.
We wnioskach opinii, biegli zaproponowali, dla potrzeb uregulowania stosunków wodnych, rozważenie odprowadzenia wód z rowu kanałem zamkniętym po jednej lub drugiej stronie drogi i następnie skierowanie tych wód rowem (otwartym lub zamkniętym) do zbiornika wodnego. Biegli zasugerowali jednocześnie rozważenie celowości istnienia przydomowej rozsączalnej oczyszczalni ścieków na działce nr "[...]" , podnosząc, że nadmiar oczyszczonych ścieków jest skierowany do przydrożnego rowu. Stwierdzili, że
w występujących na badanym terenie warunkach gruntowo - wodnych jedynym racjonalnym rozwiązaniem (poza kanalizacja sanitarną) jest budowa zamkniętych odbiorników ścieków.
Z opisanej wyżej opinii technicznej wynika, że wpływ na obecny stan wód miało: wyasfaltowanie brukowanej jezdni, zasypanie: rowu, w którym ułożono wodociąg i rowu, na którym ułożono chodnik - bez wykonania urządzeń odwadniających, zasypanie nieużytku (stawu) położonego na działkach nr "[...]" (pierwotnie działka nr "[...]" ) przez ich właścicieli (skarżącego i "[...]" ) oraz podniesienie terenu tych działek, również bez wykonania urządzeń odwadniających. Autor tej opinii zaproponował odprowadzanie wody
z działek nr "[...]" od przepustu rurociągiem drenarskim z budowlami wzdłuż drogi do granicy działek nr "[...]" i dalej wzdłuż tej granicy w kierunku zachodnim do stawu na działkach nr "[...]" .
W zaskarżonej decyzji, Kolegium - z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. - pominęło całkowicie dowód z tej opinii technicznej i nie odniosło się do niego
w jakikolwiek sposób. Nie podało jednocześnie przyczyn, z powodu których odmówiło temu dowodowi wiarygodności i mocy dowodowej.
Ponadto, nieprawidłowo w kwestionowanej decyzji organ odwoławczy ocenił dowód z opinii hydrogeologicznej i przedwcześnie uznał ją za dowód, który może stanowić podstawę do wydania decyzji z dnia 30 kwietnia 2014 r., nakazującej "[...]" przywrócenie stanu i funkcji zbiornika wodnego znajdującego się na nieruchomości o nr "[...]" wraz z odprowadzalnikiem wody do tego zbiornika od granicy działek nr "[...]" , w trybie art. 29 ust. 3 Prawa wodnego.
Przede wszystkim, Kolegium nie zwróciło uwagi, że opis zmian stosunków wodnych w tej opinii (pkt. IV Opinii hydrologicznej) jest nieprecyzyjny. Biegli stwierdzają tam, że na przedmiotowym terenie znajdowały się cztery zbiorniki - stawy, lecz podają lokalizację tylko trzech – jeden na działkach "[...]" drugi nr "[...]" i trzeci – na działkach nr "[...]" .
W dalszej części podają, że na tyłach działki nr "[...]" znajdował się duży staw, nie wiadomo więc, czy jest to czwarty, czy piąty, istotny w sprawie zbiornik wodny na omawianym terenie. Zaznaczyć należy, że z opinii technicznej z 2 lipca 2013 r., wynika, że staw taki jest na działkach nr "[...]" . Rozbieżność ta umknęła organom obu instancji i nie została wyjaśniona.
Kolegium pominęło ponadto niezgodność w opinii hydrogeologicznej, dotyczącą zlikwidowania niecki, zwanej też stawem, na działkach nr "[...]" W opinii z 2 lipca 2013 r., biegły wyjaśnił, w jakiej kolejności to zagłębienie wypełniane wodą zostało usunięte przez właścicieli obu działek. W opinii hydrogeologicznej stwierdzono zaś jedynie, że to właściciel działki nr "[...]" "zasypał staw". Zaznaczyć należy, że w pkt. IV opinii hydrologicznej - "Opis zmian stosunków wodnych", biegli podali, że "staw" ten znajdował się na dwóch działkach, będących własnością różnych osób. Nie można więc wykluczyć, że opisana wyżej niedokładność miała wpływ na ocenę, wyrażoną w opinii hydrogeologicznej, że to zasypanie "zbiornika wodnego" tylko na działce nr "[...]" , w ocenie biegłych, skutkowało gromadzeniem się wody w rowie przy działce nr "[...]" . Skoro bowiem w opisie zmian biegli stwierdzili, że zbiornik wodny znajdował się na dwóch działkach, to przy braku wyjaśnienia, co stało się ze zbiornikiem – stawem na działce nr "[...]" nie można uznać wniosków z opinii hydrogeologicznej, uznanej przez Kolegium za prawidłowe i wiążące w tej sprawie, za trafne.
Nieuprawnione było ponadto podanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że
w sporządzonej w sprawie opinii hydrogeologicznej biegły stwierdził, iż bezpośrednią przyczyną zalewania działki nr "[...]" jest "zasypanie stawu i rowu znajdującego się po drugiej stronie drogi (na działce nr "[...]" )". Takiego stwierdzenia nie ma bowiem w tej opinii. Z opinii tej wynika jedynie, że w ocenie biegłych (pkt. VII opinii), taką bezpośrednią przyczyną jest zasypanie stawu i zasypanie rowu znajdującego się po drugiej stronie drogi. Z opisu zmian stosunków wodnych (pkt VI opinii) wynika bowiem, że rów ten nie znajdował się na działce skarżącego, lecz biegł m.in. wzdłuż tej działki. Zaznaczyć jednocześnie należy, że we wnioskach (pkt. VI) wskazano jako bezpośrednią przyczynę gromadzenia się wód w rowie wzdłuż działki nr "[...]" – tylko brak drożności przepustu i nieodprowadzanie wód.
Brak precyzji dostrzec można również w propozycji uregulowania stosunków wodnych oraz w opisie stanu istniejącego. Wskazując sposób uregulowania stosunków wodnych, biegli zaproponowali rozważenie rozwiązania polegającego na "odprowadzeniu wód z rowu kanałem zamkniętym po jednej lub drugiej stronie drogi i następnie skierowanie tych wód rowem otwartym lub zamkniętym do zbiornika wodnego". Dodać należy, że biegli nie przedstawili zaproponowanego rozwiązania w formie graficznej, co usunęłoby powstałe wątpliwości.
Ponadto, opisując stan istniejący, biegli odwołali się do załączników do opinii nr 2.1
i 2.2. Natomiast do opinii załączone są załączniki: nr 1 (fragment mapy sytuacyjno – wysokościowej z 1985 r.), nr 2 (mapa dokumentacyjna, na której zaznaczono m.in. przypuszczalny kierunek spływu wód opadowych i miejsca wykonanych odwiertów), nr 2.1 (mapa dokumentacyjna, na której zaznaczono kierunek spływu wód opadowych do zbiornika wodnego na działce nr "[...]" ), nr 3 (profile badań geotechnicznych) oraz karty otworów geotechnicznych- załączniki nr 4.1, nr 4.2 i nr 4.3. Dodać należy, że z materiału załączonego do tej opinii nie wynika również, na podstawie jakich dowodów biegli ustalili chronologię zmian stosunków wodnych. Ze znajdującego się w aktach sprawy protokołu
z dokonania oględzin w dniu 14 sierpnia 2013 r. wynika jedynie, że w tym dniu poddano oględzinom działki nr nr "[...]" , a biegły wykonał otwory wiertnicze.
Kolegium nie oceniło też właściwie wniosków biegłych, dotyczących zasilania rowu przy działce nr "[...]" ściekami z oczyszczalni zlokalizowanej na tej działce.
Z opinii tej wynika, że przyczyną zalewania działki nr "[...]" jest nie tylko zasypanie zbiornika (położonego na działkach nr "[...]") i zasypanie rowu biegnącego wzdłuż działki nr "[...]", ale także wykonanie rozsączalnej oczyszczalni ścieków na działce nr "[...]". Biegli wskazując sposób uregulowania stosunków wodnych, zasugerowali jednocześnie likwidację przydomowej rozsączalnej oczyszczalni ścieków na działce nr "[...]" i zastąpienie jej zamkniętym odbiornikiem ścieków lub kanalizacją sanitarną.
W konsekwencji niewyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz wybiórczej i błędnej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów, organ odwoławczy bezpodstawnie
i przedwcześnie przyjął w zaskarżonej decyzji, że skarżący spowodował zmianę stanu wody na gruncie, szkodliwie wpływającą na grunty sąsiednie (działkę nr "[...]" ), co dało podstawę do nieprawidłowego wniosku, że winien on przywrócić stan poprzedni na gruncie (działce nr "[...]" ), przez przywrócenie stanu i funkcji zbiornika wodnego na tej nieruchomości wraz z doprowadzalnikiem wody do tego zbiornika od granicy działek nr "[...]" .
Podkreślić przy tym należy, że niezależnie od opisanych wyżej nieprawidłowości, nie znajduje żadnego oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym, nałożony na skarżącego obowiązek, określony przez organ pierwszej instancji jako: przywrócenie stanu i funkcji zbiornika wodnego znajdującego się na działce nr "[...]" wraz z doprowadzalnikiem wody do tego zbiornika od granicy działek "[...]" .
Jak już wyżej wskazano, z art. 29 ust. 3 wynika, że po bezspornym ustaleniu, że właściciel gruntu spowodował zmiany stanu wody na gruncie, które szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, organ administracji może, w drodze decyzji, albo nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego, albo nakazać mu wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Treść rozstrzygnięcia winna znajdować oparcie w stanie faktycznym sprawy,
w tym – przez wszystkim - wynikać z wniosków, zawartych w opinii biegłego.
Tymczasem zaś, w obu sporządzonych w sprawie opiniach, biegli nie stwierdzili konieczności przywrócenia stanu poprzedniego – odtworzenia jakiegokolwiek zagłębienia - zbiornika wodnego na działce skarżącego, lecz zaproponowali wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Z opinii tych wynika bowiem konieczność wykonania odprowadzenia wód z rowu przy działce nr "[...]" rurociągiem (lub kanałem zamkniętym) biegnącym po jednej lub drugiej stronie drogi (a więc nie na działce skarżącego, lecz ewentualnie wzdłuż tej działki), a następnie skierowanie wód do zbiornika wodnego rowem (lub rurociągiem i rowem) do zbiornika wodnego znajdującego się na działkach nr "[...]" (zaznaczonego na mapie - dokumentacji powykonawczej z pomiaru kontrolnego przepustów, załączonej do opinii technicznej z 2 lipca 2013 r.). Opisana sytuacja może wymagać działań stosownych organów, gdyż niewątpliwie skarżący nie jest uprawniony do budowy rowu w pasie drogowym, stanowiącym własność organu samorządu terytorialnego. Zaakceptowane w zaskarżonej decyzji nałożenie na skarżącego obowiązku przywrócenia stanu poprzedniego jest więc sprzeczne z treścią wniosków biegłych, wyrażonych w obu sporządzonych w sprawie opiniach i z pozostałym materiałem dowodowym, zgromadzonym w sprawie. Ponadto, nie znajduje oparcia w pozostałym materiale dowodowym, gdyż nie wynika z niego, aby na działce skarżącego był rów (biegł on wzdłuż m.in. działki skarżącego) lub inny "doprowadzalnik wody".
Niezależnie od opisanych wątpliwości co do prawidłowości nałożonego na skarżącego obowiązku, zauważyć należy, że z wyjaśnień skarżącego i właściciela działki sąsiedniej – "[...]" (zob. protokoły z wizji lokalnych z dnia 20 czerwca 2013 r.) wynika, że "zbiornik wodny", o którym mowa w sentencji decyzji organu pierwszej instancji, to było
w rzeczywistości obniżenie terenu na części działek "[...]" , w którym stagnowała woda opadowa. W tej sytuacji, nawet jeżeli zasadne byłoby odtworzenie tego obniżenia terenu, to niezrozumiałe było zobowiązanie wyłącznie skarżącego do "przywrócenia stanu i funkcji zbiornika", skoro znajdował się on na działkach należących do dwóch właścicieli. Niewystarczające jest bowiem wyjaśnienie organu pierwszej instancji, że właściciel działki Nr "[...]" zmeliorował teren swojej nieruchomości przez ułożenie rurociągu na głębokości 30-40 cm, skoro w opinii technicznej biegły ocenił, że woda z rurociągu drenarskiego wsiąka w grunt, a rurociąg ten jest za płytko wykonany i ocenił, że właściciele obu działek, to jest działki nr "[...]" , nie wykonali urządzeń odprowadzających wodę przez ich działki. Bezpodstawny jest więc wniosek, że rozwiązanie to zapobiega wystąpieniu zmiany stosunków wodnych ze szkodą dla gruntów sąsiednich.
Zauważyć również należy, że w opinii hydrogeologicznej zasugerowano konieczność likwidacji przydomowej oczyszczalni ścieków jako jednej z przyczyn zalewania tej nieruchomości.
Wobec powyższego, stwierdzić należy, że materiał zgromadzony w sprawie nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że to skarżący spowodował zmiany stanu wody na gruncie, które szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie – działkę nr "[...]" uzasadniające nałożenie na niego obowiązków, określonych w sentencji decyzji Burmistrza "[...]" z dnia 30 kwietnia 2014 r.
Z wniosków zawartych w powyższych opiniach biegłych wynika, że przyczyny tego stanu są złożone i wprawdzie jedną z nich jest działanie skarżącego, polegające na niwelacji części jego działki i podniesienie jej poziomu, to jednak nie jest to wyłączna przyczyna,
a tym samym, nie można stwierdzić, że w sprawie wypełniona została dyspozycja z art. 29 ust. 2 ustawy Prawo wodne, do wydania przedmiotowej decyzji, nakładającej obowiązki na skarżącego. Jako "bezpośrednią" przyczynę gromadzenia się wody w rowie przebiegającym wzdłuż posesji nr "[...]" wskazano również zasypanie rowu w pasie drogowym.
Z tego względu należało uznać, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie stanowi wystarczającej podstawy do nałożenia na skarżącego – jako na właściciela gruntu, który miał spowodować zmiany stanu wody na tym gruncie szkodliwie wpływające na grunty sąsiednie - obowiązku określonego w sentencji decyzji organu pierwszej instancji. Okoliczność, że wnioskodawca upatruje przyczyn zalewania własnej nieruchomości wyłącznie w niwelacji terenu przez skarżącego, nie wiąże organów orzekających w sprawie i nie przesądza o treści rozstrzygnięcia tej sprawy.
Uwzględniając powyższe, należy stwierdzić, że w sprawie nie oceniono prawidłowo zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności opinii biegłych i nie podjęto wszystkich możliwych do wykonania czynności dowodowych niezbędnych dla prawidłowego i dokładnego wyjaśnienia sprawy i usunięcia istniejących wątpliwości. Organ odwoławczy na uchybienia te nie zwrócił uwagi, w efekcie czego rozstrzygnięto sprawę na podstawie stanu faktycznego, który nie został wszechstronnie i należycie wyjaśniony, co narusza art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co spowodowało konieczność wyeliminowania z obrotu prawnego obu podjętych
w tej sprawie decyzji. Poczynionych przez organy administracji ustaleń nie można bowiem uznać za kompletne i wystarczające dla rozstrzygnięcia sprawy, a wyciągniętych wniosków za prawidłowe.
Przy ponownym rozpoznaniu organ uwzględni powyższe wskazania Sądu, oceni możliwość zastosowania art. 136 K.p.a., a następnie podejmie stosowną decyzję.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi., Sąd uchylił zaskarżoną decyzję.
W oparciu o art. 152 p.p.s.a. stwierdzono, że zaskarżona decyzją nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło