II SA/Ol 477/17

WyrokWSA w Olsztynie2017-09-14

Skład orzekający: Marzenna Glabas, Alicja Jaszczak - Sikora, Adam Matuszak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli twierdzi, że nie miał na nie bezpośredniego wpływu i dołożył należytej staranności?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli twierdzi, że nie miał na nie bezpośredniego wpływu. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny i obejmuje zarówno niewłaściwą organizację przedsiębiorstwa, jak i brak należytego nadzoru nad kierowcami. Ciężar dowodu wykazania braku wpływu na powstanie naruszenia lub dołożenia należytej staranności spoczywa na przedsiębiorcy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę transportowego za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, w tym obowiązków wczytania danych z karty kierowcy i tachografu, skrócenia czasu odpoczynku oraz nieudzielenia przerwy. Przedsiębiorca kwestionował swoją odpowiedzialność, twierdząc, że naruszenia popełnił kierowca, a on sam dołożył należytej staranności. Organy administracji obu instancji utrzymały decyzję o nałożeniu kary, uznając odpowiedzialność przedsiębiorcy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Glabas Sędziowie Sędzia WSA Alicja Jaszczak - Sikora Sędzia WSA Adam Matuszak (spr.) Protokolant specjalista Anna Piontczak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 września 2017 r. sprawy ze skargi A. M. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę. Decyzją z dnia 14 grudnia 2016 r. "[...]" Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako: "organ pierwszej instancji") nałożył na "[...]" (dalej jako: "skarżący" lub "przedsiębiorca"), karę pieniężną w kwocie 4.400 zł za naruszenie przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2016 r., poz. 1907, z późn. zm.), powoływanej dalej jako "u.t.d.". Organ pierwszej instancji podał w uzasadnieniu decyzji, że zakres kontroli obejmował okres od 28 października 2015 r. do 28 października 2016 r. i dotyczył przestrzegania warunków i obowiązków przewozu drogowego określonych w art. 4 pkt 22 u.t.d. W wyniku przeprowadzonej kontroli organ stwierdził naruszenie polegające niedopełnieniu przez przedsiębiorcę obowiązku wczytania danych z karty kierowcy "[...]" (dalej jako "kierowca"), gdyż pierwsze wczytanie danych nastąpiło w dniu 17 lutego 2016 r. - tj. po 35 dniach kalendarzowych, w trakcie których na karcie kierowcy zostały zarejestrowane 34 dni działalności kierowcy. Naruszono tym termin, o którym mowa w § 4, ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych (Dz. U. Nr 159, poz. 1128, z późn. zm.). Ponadto, na podstawie analizy danych z plików cyfrowych urządzenia rejestrującego pojazdu o nr rejestracyjnym "[...]"stwierdzono, że wczytywanie danych nastąpiło w dniu 16 marca 2016 r., a następnie w dniu 29 lipca 2016 r., to jest po upływie 135 dni kalendarzowych, w trakcie których na tachografie cyfrowym zostało zarejestrowanych 99 dni działalności. Przedsiębiorca naruszył więc termin, o którym mowa w § 3, ust. 1 i 2 powołanego rozporządzenia. Stwierdzono również naruszenie art. 8 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85. Ustalono bowiem, że kierowca w dniu 15 lutego 2016 r. skrócił dzienny czas odpoczynku o 4 godziny i 31 minut, zaś w dniu 16 lutego 2016 r. - skrócił dzienny czas odpoczynku o 49 minut. Podczas kontroli nie okazano dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Ustalono ponadto, że w okresie rozliczeniowym 25 - 31 styczeń 2016 r. kierowca skrócił tygodniowy czas odpoczynku o 1 godzinę 10 minut, zaś w okresie 1 - 7 luty 2016 r. kierowca skrócił tygodniowy czas odpoczynku o 2 godziny 2 minuty. Ustalono, że również przedsiębiorca skrócił tygodniowy czas odpoczynku: w okresie 8- 14 luty 2016 r. – o 2 godziny 22 minuty i w okresie 7- 13 marzec 2016 r. – o 5 godzin i 53 minuty. Ponadto, z naruszeniem art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2012 r., poz. 1155 z późn. zm.) nie udzielono kierowcy przerwy przewidzianej w tym przepisie. W dniu 15 stycznia 2016 r. od godziny 08:02 do godziny 15:41 kierowca przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 19 minut; dnia 18 stycznia 2016 r. od godziny 06:35 do godziny 13:11 kierowca przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy o 17 minut; dnia 8 lutego 2016 r. od godziny 14: 14 do godziny 22:11 kierowca przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 52 minuty, zaś dnia 15 lutego 2016 r. od godziny 07:26 dnia 15.02.2016 do godziny 18:17 kierowca przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy o 4 godziny i 46 minut. Zdaniem organu pierwszej instancji, w rozpoznawanej sprawie brak było podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., gdyż do wskazanych naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. W konsekwencji powyższego, stosownie do art. 92a ust. 1 i 6 u.t.d., nałożył karę pieniężną w łącznej wysokości 4.400 zł. W złożonym odwołaniu przedsiębiorca wyjaśnił, że stwierdzone naruszenia zostały popełnione przez kierowcę, który zainicjował przedmiotową kontrolę. Kierowca wykonywał umowę zlecenia, która nie została przedłużona z powodu naruszenia jej postanowień przez zleceniobiorcę. Przedsiębiorca wyjaśnił, że kierowca uszkodził powierzony mu do realizacji zlecenia pojazd oraz domagał się pozaumownego wynagrodzenia. Przedsiębiorca podniósł ponadto, że zatrudnia lub zleca zadania w zakresie przewozu osobom odpowiedzialnym, legitymującym się wieloletnim stażem w wykonywaniu takich obowiązków i stosowną wiedzą, potwierdzoną odbytymi szkoleniami z zakresu czasu pracy kierowcy. Zauważył, że przekroczenie norm czasu pracy jest możliwe do ustalenia dopiero po jego zaistnieniu. Podniósł, że po telefonicznym upomnieniu, kierowca stwierdził, że opisze przyczyny przekroczenia norm czasu pracy, czego jednak nie wykonał. Przedsiębiorca wniósł o przesłuchanie kierowcy w charakterze świadka na okoliczności powodów przekraczania norm czasu pracy. Podkreślił, że wynagrodzenie tego kierowcy nie było uzależnione od ilości zrealizowanych zleceń, a tym samym od ilości przejechanych kilometrów i czasu, jaki poświęcał na realizację zlecenia. Wyjaśnił ponadto, że pracujący dla niego kierowcy, otrzymując zlecenie, mają obowiązek odpowiedzieć spedycji, czy zadanie przyjmą i czy możliwe jest jego zrealizowanie w ramach czasu pracy kierowcy. Odnosząc się zaś do stwierdzonego naruszenia niewczytania danych z karty kierowcy wskazał, że umowa zlecenia została zawarta na czas umożliwiający dokonanie odczytu w czasie określonym przepisami prawa, a stwierdzone naruszenie było konsekwencją awarii samochodu (skrzyni biegów), która unieruchomiła pojazd i tym samym nie było aktywności kierowcy. Nieprzestrzeganie zasad organizacji pracy przez kierowcę doprowadziło do rejestracji aktywności, której faktycznie nie było. Decyzją z dnia 30 marca 2017 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej także jako: "organ drugiej instancji" lub "organ odwoławczy") utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję w całości. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ odwoławczy podzielił w całości ustalenia organu pierwszej instancji. Odnosząc się do naruszenia obowiązku wczytywania danych z urządzenia rejestrującego stwierdził, że ostatni odczyt danych z karty kierowcy miał miejsce w dniu 17 lutego 2016 r. W okresie pomiędzy poprzednim wczytaniem danych cyfrowych w dniu 3 listopada 2015 r. a ostatnim odczytem danych cyfrowych na karcie kierowcy zostało zapisanych ponad 28 dni zarejestrowanej aktywności, a 29 dzień zarejestrowanej aktywności przypadał na dzień 20 stycznia 2016 r. i w tym okresie zawierało się 29 dni, w których karta kierowcy była zalogowana w tachografie cyfrowym. Uwzględniając powyższe ocenił, że kara pieniężna w wysokości 500,00 zł z tytułu naruszenia sankcjonowanego przez lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do u.t.d. została nałożona na strony zasadnie. Organ odwoławczy podzielił również stanowisko organu pierwszej instancji odnośnie do nałożenia na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 500,00 zł z tytułu naruszenia sankcjonowanego przez lp. 6.3.12 załącznika nr 3 do u.t.d., to jest naruszenia obowiązku wczytywania danych cyfrowych z pojazdu o nr rej. "[...]". Wskazał, że odczyt ten miał miejsce w dniu 29 lipca 2016 r., zaś w okresie od ostatniego odczytu danych cyfrowych na karcie kierowcy zostało zapisanych ponad 90 dni zarejestrowanej aktywności. Od dnia ostatniego wczytania danych cyfrowych do dnia poprzedniego wczytania danych cyfrowych wskazanego pojazdu tj. 16 marca 2016 r. minęło 135 dni kalendarzowych, w trakcie których na tachografie cyfrowym zostało zarejestrowanych łącznie 99 dni zarejestrowanej działalności. Odnośnie naruszenia polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny, sankcjonowanego zgodnie z lp. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d., karą pieniężną w łącznej wysokości 1.000,00 zł, organ odwoławczy podniósł, że w dniu 14 lutego 2016 r. kierowca odebrał jedynie 4 godziny i 29 minut nieprzerwanego odpoczynku, podczas gdy w 24-godzinnym okresie rozliczeniowym kierowca powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek, tym samym kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 4 godziny i 31 minut. Natomiast w dniu 16 lutego 2016 r. kierowca odebrał drugą część odpoczynku trwającą 8 godzin i 11 minut, tj. od godziny 21.50 dnia 16 lutego 2016 r. do godziny 6:01 dnia 17 lutego 2016 r., skracając dzienny czas odpoczynku o 49 minut. Organ zaznaczył, że w toku kontroli nie okazano dokumentu uzasadniającego odstąpienia od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu oraz wymaganych przerw i odpoczynków. Za zasadną Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał też karę pieniężną w łącznej wysokości 1.200,00 zł z tytułu naruszenia sankcjonowanego przez lp. 5.4. załącznika nr 3 do u.t.d., to jest skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku o czas do jednej godziny. Wskazał, że kierowca po przyjętym okresie rozliczeniowym zawierającym się od godziny 00:00 dnia 25 stycznia 2016 r. do godziny 23:59 dnia 31 stycznia 2016 r. skrócił odpoczynek tygodniowy, gdyż w tym okresie odebrał jedynie 43 godziny i 50 minut nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 9:40 dnia 30 stycznia 2016 r. do godziny 5:30 dnia 1 lutego 2016 r., podczas gdy powinien odebrać co najmniej 45 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Tym samym skrócił tygodniowy czas odpoczynku o 1 godzinę i 10 minut. Podobnie, po przyjętym okresie rozliczeniowym zawierającym się od godziny 00:00 dnia 1 lutego 2016 r. do godziny 23:59 dnia 7 lutego 2016 r., kierowca skrócił odpoczynek tygodniowy, gdyż odebrał jedynie 42 godziny i 58 minut nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 19:16 dnia 6 lutego 2016 r. do godziny 14:14 dnia 8 lutego 2016 r., a powinien odebrać co najmniej 45 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Oznacza to, że kierowca skrócił tygodniowy czas odpoczynku o 2 godziny i 2 minuty. Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że również przedsiębiorca skrócił odpoczynek tygodniowy: po przyjętym okresie rozliczeniowym zawierającym się od godziny 00:00 dnia 8 lutego 2016 r. do godziny 23:59 dnia 14 lutego 2016 r. odebrał on bowiem jedynie 42 godziny i 38 minut nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 16:32 dnia 13 lutego 2016 r. do godziny 11:10 dnia 15 lutego 2016 r., podczas gdy niniejszym przypadku kierowca powinien odebrać co najmniej 45 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Oznacza to, iż kierowca skrócił tygodniowy czas odpoczynku o 2 godziny i 22 minuty. Po przyjętym okresie rozliczeniowym zawierającym się od godziny 00:00 dnia 7 marca 2016 r. do godziny 23:59 dnia 13 marca 2016 r. przedsiębiorca również skrócił odpoczynek tygodniowy. W tym okresie odebrał jedynie 39 godzin i 7 minut nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 16:40 dnia 5 marca 2016 r. do godziny 7:47 dnia 7 marca 2016 r., a powinien odebrać co najmniej 45 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Skrócił więc tygodniowy czas odpoczynku o 5 godzin i 53 minuty. Odnośnie naruszenia polegającego na nieudzieleniu przerwy, o której mowa w art. 13 ust. 1 ustawy o czasie pracy kierowców, sankcjonowanego w lp. 8.4 załącznika nr 3 do u.t.d., karą pieniężną w łącznej wysokości 1.200 zł, organ odwoławczy podał, że kierowca w okresie od godziny 8:02 dnia 15 stycznia 2016 r. do godziny 15:41 tego samego dnia przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 19 minut. W tym okresie kierowca wykonywał pracę przez 7 godzin i 19 minut, nie odbierając wymaganej przerwy. W okresie od godziny 6:35 dnia 18 stycznia 2016 r. do godziny 13:11 tego samego dnia kierowca przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy o 17 minut. W okresie tym kierowca wykonywał pracę przez 6 godzin i 17 minut, nie odbierając wymaganej przerwy. Ponadto w okresie od godziny 14:14 dnia 8 lutego 2016 r. do godziny 22:11 tego samego dnia przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 52 minuty, wykonując pracę przez 7 godzin i 52 minut, nie odbierając wymaganej przerwy i w okresie od godziny 7:26 dnia 15 lutego 2016 r. do godziny 18:17 tego samego dnia przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy o 4 godziny i 46 minut, wykonując pracę przez 10 godzin i 46 minut i nie odbierając wymaganej przerwy. Odnosząc się do argumentacji zawartej w odwołaniu, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że przedmiotem postępowania odwoławczego nie jest rozpoznawanie sporów pomiędzy przedsiębiorcą a jego byłym pracownikiem, lecz kontrola instancyjna decyzji organu pierwszej instancji. Skarżący wywodząc, że wykonuje obowiązki przedsiębiorcy prowadzącego działalność w zakresie transportu drogowego właściwie, nie potwierdził tego żadnymi dowodami. W ocenie organu odwoławczego, wniosek o przesłuchanie kierowcy oraz osób zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia w przedsiębiorstwie skarżącego na okoliczność podejmowanych przez stronę działań w celu zapobieżenia powstawania naruszeń nie zasługiwał na uwzględnienie, gdyż naruszenia przepisów czasu pracy popełniał również sam skarżący. Oznacza to, że przedsiębiorca, będąc profesjonalnym podmiotem wykonującym działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego, nie zapewniał właściwej organizacji i dyscypliny pracy oraz nadzoru nad przestrzeganiem przepisów o czasie pracy w stosunku do pozostałych kierowców, skoro sam jako kierowca, dokonywał tych naruszeń. W związku z powyższym Główny Inspektor Transportu Drogowego ocenił, że przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność administracyjną za niedopełnienie obowiązku nadzoru nad przestrzeganiem przez kierowców przepisów dotyczących transportu drogowego. Wskazywany w odwołaniu brak wpływu na to co zrobił kierowca nie zwalniał bowiem skarżącego od odpowiedzialności administracyjnej. Zaznaczył, że w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Okoliczności tej nie można jednak kwalifikować w kategoriach wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy, gdyż ma on obowiązek przeszkolenia kierowcy i organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń ustawy o transporcie drogowym. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem ustawy o transporcie drogowym, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. W złożonej skardze przedsiębiorca zarzucił, że z naruszeniem art. 92b i 92 c u. t.d. organy obu instancji nie uwzględniły okoliczności wskazujących na brak winy skarżącego w powstaniu, stwierdzonych u kierowcy, naruszeń czasu pracy. W ocenie skarżącego, te przepisy obejmują również sytuacje, w których kierowca mimo podjęcia przez pracodawcę wszystkich możliwych aktów staranności, w tym wyznaczenia pracownikowi zadań w taki sposób i w takim wymiarze, że możliwe jest ich wykonanie zgodnie z przepisami o czasie pracy kierowców, znając te przepisy i będąc świadomym poleceń wydanych przez zlecającego, umyślnie te przepisy i polecenia łamie, w sytuacji gdy zlecający nie stosował zachęt finansowych do przekraczania norm czasu pracy a zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy. Skarżący zarzucił też naruszenie art. 7, art. 77, art. 75 § 1 i art. 78 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257), dalej powoływanej jako K.p.a., przez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z przesłuchania kierowcy na okoliczności powodów, dla których nie dochowywał obowiązków norm czasu pracy kierowcy, w celu ustalenia czy powyższe było skutkiem zaniedbań zlecającego, braku zapewnienia organizacji i dyscypliny pracy, a także stosowania zasad wynagradzania zachęcających do łamania zasad, a także przez zaniechanie żądania od świadka dokumentów opisujących przyczyny naruszeń czasu pracy kierowcy, do sporządzenia których był zobowiązany, a ich nie przedłożył skarżącemu. Zarzucił też, że nie przeprowadzono dowodu z zeznań innych, wskazanych przez niego, kierowców na okoliczności dyscypliny pracy u skarżącego i powiązania wynagrodzenia z czasem pracy kierowców. W ocenie skarżącego, zaskarżona decyzja narusza ponadto Preambuły i art. 1 ust. 1 Rozporządzenia Komisji UE nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców, zaliczając do dni obowiązkowej rejestracji dni, które temu obowiązkowi nie podlegały przez błędną ocenę materiału dowodowego, sprowadzając obliczenia tych okresów do dni kalendarzowych. Uwzględniając powyższe, wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko i argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje. Skarga nie jest zasadna, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego i procesowego. Decyzją tą prawidłowo nałożono na skarżącego karę pieniężną w wysokości 4.400 zł za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, stwierdzone w wyniku kontroli przeprowadzonej w dniach 28 października 2015 r. – 28 października 2016 r. w przedsiębiorstwie skarżącego, polegające na naruszeniu obowiązków wczytania danych z karty kierowcy i wczytania danych z urządzenia rejestrującego, skróceniu dziennego i tygodniowego czasu odpoczynku oraz nieudzieleniu przerwy, o której mowa w art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców. Powyższe naruszenia ustalono na podstawie zupełnego i prawidłowo zgromadzonego materiału dowodowego sprawy, który mógł stanowić podstawę wydania zaskarżonej decyzji. Z akt sprawy wynika bowiem bezspornie, że odczyt danych cyfrowych z karty kierowcy obejmował okres 3 listopada 2015 r. - 17 lutego 2016 r., to jest 35 dni, w którym to okresie zostało zapisanych 34 dni zarejestrowanej aktywności kierowcy. Powyższe narusza § 4 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia w sprawie częstotliwości pobierania danych, zgodnie z którym dane z karty kierowcy podmiot pobiera co najmniej raz na 28 dni. Natomiast zgodnie z art. 1 pkt 3 lit. b rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010, maksymalny okres na wczytanie odpowiednich danych nie może przekraczać 28 dni w przypadku danych z karty kierowcy. Tym samym zasadnie nałożono karę pieniężną w wysokości 500,00 zł przewidzianą w lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do u.t.d. Zaznaczyć przy tym należy, że organ odwoławczy, przy obliczaniu terminu na wczytanie danych cyfrowych z kart kierowców, uwzględnił wyłącznie dni zarejestrowanej działalności. Stanowisko to znajduje uzasadnienie w orzeczeniach sądów administracyjnych, które jednolicie przyjmują, że wykładnia omawianych przepisów powinna być dokonana z uwzględnieniem zapisu pkt 3 preambuły do rozporządzenia nr 581/2010, który stanowi, że określając maksymalne okresy na wczytanie danych należy uwzględnić wyłącznie dni zarejestrowanej działalności. Dniami zarejestrowanej działalności są dni, w których działalność kierowcy powinna być zarejestrowana dla potrzeb skutecznej kontroli przestrzegania przez przedsiębiorstwo przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdów i okresu odpoczynku ustanowionych rozporządzeniem (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11 kwietnia 2006 r. – dalej: "rozporządzenie nr 561/2006". Okresami składającymi się z nierejestrowanej działalności są natomiast okresy, gdy nie można przedsiębiorcy przypisać ustawowego obowiązku rejestrowania działalności kierowcy, czyli dni, w których kierowca nie prowadzi pojazdu i jednocześnie nie podlega obowiązkowi odpoczynku (por. np. wyrok NSA z dnia 3 listopada 2015 r., sygn. akt II GSK 2396/14, wyroki WSA w Rzeszowie z dnia 14 września 2016 r., sygn. akt II SA/Rz 875/16 i z dnia 12 maja 2015 r., sygn. akt II SA/Rz 1556/14, wyrok WSA w Gorzowie Wlk. z dnia 4 kwietnia 2016 r., sygn. akt II SA/Go 134/16, dostępne [w:] Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych: http://orzeczenia.nsa. gov.pl, dalej jako: "CBOSA"). Prawidłowo też nałożono na skarżącego karę pieniężną w wysokości 500,00 zł za naruszenie obowiązku wczytywania danych cyfrowych z pojazdu o nr rej. "[...]", przewidzianą w lp. 6.3.12 załącznika nr 3 do u.t.d. Odczyt tych danych miał miejsce w dniu 16 marca 2016 r., a następnie dnia 29 lipca 2016 r. Okres ten obejmował 135 dni kalendarzowych, w trakcie których na tachografie cyfrowym zostało zarejestrowanych łącznie 99 dni zarejestrowanej działalności. Zasadnie nałożono również karę pieniężną, przewidzianą w lp. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d., w łącznej wysokości 1.000,00 zł, za naruszenia polegające na skróceniu dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny. Jak wynika z akt sprawy, w dniu 14 lutego 2016 r. kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 4 godziny i 31 minut, gdyż odebrał jedynie 4 godziny i 29 minut nieprzerwanego odpoczynku, podczas gdy powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W dniu 16 lutego 2016 r. kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 49 minut, gdyż w tym dniu odebrał drugą część odpoczynku trwającą 8 godzin i 11 minut, tj. od godziny 21.50 dnia 16 lutego 2016 r. do godziny 6:01 dnia 17 lutego 2016 r. Brak jest też podstaw do kwestionowania prawidłowości nałożenia przewidzianej w lp. 5.4. załącznika nr 3 do u.t.d., kary pieniężnej w łącznej wysokości 1.200,00 zł z tytułu skrócenia tygodniowego czasu odpoczynku o czas do jednej godziny. Skarżący nie kwestionował, że kierowca po okresie rozliczeniowym zawierającym się od godziny 00:00 dnia 25 stycznia 2016 r. do godziny 23:59 dnia 31 stycznia 2016 r. skrócił odpoczynek tygodniowy, gdyż w tym okresie odebrał jedynie 43 godziny i 50 minut nieprzerwanego odpoczynku, podczas gdy powinien odebrać co najmniej 45 godzin nieprzerwanego odpoczynku, skracając tygodniowy czas odpoczynku o 1 godzinę i 10 minut. Również, po okresie rozliczeniowym zawierającym się od godziny 00:00 dnia 1 lutego 2016 r. do godziny 23:59 dnia 7 lutego 2016 r., kierowca skrócił odpoczynek tygodniowy, gdyż odebrał jedynie 42 godziny i 58 minut nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 19:16 dnia 6 lutego 2016 r. do godziny 14:14 dnia 8 lutego 2016 r., czym skrócił tygodniowy czas odpoczynku o 2 godziny i 2 minuty. Ponadto, nie jest kwestionowane, że także skarżący skrócił odpoczynek tygodniowy: po okresie rozliczeniowym zawierającym się od godziny 00:00 dnia 8 lutego 2016 r. do godziny 23:59 dnia 14 lutego 2016 r. odebrał on 42 godziny i 38 minut nieprzerwanego odpoczynku (od godziny 16:32 dnia 13 lutego 2016 r. do godziny 11:10 dnia 15 lutego 2016 r.), skracając tygodniowy czas odpoczynku o 2 godziny i 22 minuty. Po okresie rozliczeniowym zawierającym się od godziny 00:00 dnia 7 marca 2016 r. do godziny 23:59 dnia 13 marca 2016 r. skarżący odebrał jedynie 39 godzin i 7 minut nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 16:40 dnia 5 marca 2016 r. do godziny 7:47 dnia 7 marca 2016 r., i skrócił tygodniowy czas odpoczynku o 5 godzin i 53 minuty. W ustalonym stanie faktycznym sprawy zaistniały podstawy także od nałożenia kary przewidzianej w lp. 8.4 załącznika nr 3 do u.t.d., za naruszenie polegające na nieudzieleniu przerwy, o której mowa w art. 13 ust. 1 ustawy o czasie pracy kierowców. Nie jest bowiem kwestionowane, że kierowca dnia 15 stycznia 2016 r. przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 19 minut, dnia 18 stycznia 2016 r. kierowca przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy o 17 minut, dnia 8 lutego 2016 r. przekroczył maksymalny czas pracy bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 52 minuty, zaś w dniu 15 lutego 2016 r. - o 4 godziny i 46 minut. W ocenie skarżącego, nie zawinił on powstałym naruszeniom dotyczącym jego kierowcy, gdyż to ten kierowca źle wykonał powierzone mu zadanie. Zgodnie z art. 92b ust. 1 u.t.d. nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów: a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. poz. 1086 i 1087); 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. W przypadku stwierdzenia tych okoliczności, za naruszenie powołanych przepisów karze grzywny, na podstawie stosownych przepisów, podlega kierowca lub inna osoba odpowiedzialna za powstanie tych naruszeń (ust. 2). Natomiast, stosownie do art. 92c ust. 1 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub 2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub 3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. Powołane powyżej przepisy art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1, przewidują możliwość zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa, jednakże jest to uzależnione od wykazania przez niego, że dołożył on należytej staranności, to znaczy organizując przewóz uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać, a jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. W orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie podkreślano, że przedsiębiorca nie ma wpływu na powstanie naruszenia, w sytuacji gdy niezależnie od jego zachowania i tak doszłoby do jego powstania. W szczególności, sytuacja taka może mieć miejsce, jeżeli do naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego dochodzi z powodu siły wyższej lub zachowania osób trzecich, którym podmiot wykonujący przewozy nie był w stanie się przeciwstawić. Brak możliwości przewidzenia określonych zdarzeń lub okoliczności ma miejsce wtedy, gdy przy uwzględnieniu wiedzy, umiejętności i doświadczenia nie istniała możliwość przewidzenia określonych zdarzeń z uwagi na ich nadzwyczajny charakter. Wskazany wyżej przepis odnosi się zatem do wyjątkowych sytuacji, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewozy drogowe, przy zachowaniu staranności i przezorności, nie był w stanie przewidzieć. Wykroczenie przeciwko wymogowi należytej staranności, jeżeli prowadzi to do naruszenia prawa mającego postać deliktu administracyjnego, jest zawsze przejawem winy przedsiębiorcy i tym samym wyklucza możliwość powołania się na przepis art. 92 c u.t.d. (wyrok NSA z 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 214/12, CBOSA). Trzeba mieć bowiem na uwadze, że odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenia przepisów u.t.d. ma rozszerzony zakres, a wobec tego ponosi on konsekwencje zarówno niewłaściwej organizacji przedsiębiorstwa jak i braku należytego nadzoru nad osobami, którymi się posługuje (kierowcami). Jest to więc odpowiedzialność o charakterze administracyjnym, nie oparta na zasadzie winy, a do stwierdzenia jej zaistnienia wystarczające jest - co do zasady - stwierdzenie naruszenia przepisów o transporcie drogowym, nawet jeżeli doszło do niego w sposób niezawiniony. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest pogląd, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. Oczywiście odpowiedzialność przedsiębiorcy w tym zakresie nie jest odpowiedzialnością absolutną za cudze czyny (por. wyrok TK z dnia 4 lipca 2002 r., sygn. akt P 12/01, OTK-A 2002/4/50). Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy (por. D. Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, Kraków 2004, s. 150 i powołana tam uchwała Sądu Najwyższego z dnia 5 września 1995 r., III AZP 16/95, a także wyrok NSA z dnia 5 czerwca 2001 r., sygn. akt III SA 2661/00, LEX nr 51232). Organy administracji ustalają jedynie, czy doszło do naruszenia przepisów ustawy. Warunkiem wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy w oparciu o art. 92b ust. 1 pkt 1 u.t.d. jest wykazanie zapewnienia właściwej organizacji i dyscypliny pracy ogólnie wymaganej w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych przez każdego z kierowców. W przepisie tym chodzi bowiem o sytuację wyjątkową, czyli taką, której doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy nie był w stanie przewidzieć. Właściwej organizacji i dyscypliny pracy ogólnie wymaganej w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającej przestrzeganie przez kierowców przepisów nie gwarantuje zapoznanie kierowcy ze wszystkimi zasadami, jakie wiążą się z przestrzeganiem przepisów dotyczących czasu pracy kierowców czy dokonywanie szkoleń kierowców. Przedsiębiorcę obciążają więc kwestie właściwego doboru osób współpracujących, właściwego systemu motywacyjnego czy szkoleniowego. Skarżącego nie może więc zwolnić z odpowiedzialności brak bezpośredniego wpływu na kierowcę w trakcie wykonywania przewozu. Wykonywanie przewozu przez kierowcę najczęściej odbywa się z wyłączeniem możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli przez przedsiębiorcę, co nie może oznaczać zwolnienia przedsiębiorcy z odpowiedzialności za naruszenia, których dopuszcza się kierowca. W orzecznictwie wskazuje się, że nie można uznać za okoliczność wyłączającą odpowiedzialność podmiotu wykonującego transport drogowy brak możliwości kontroli kierowcy w czasie, gdy wykonuje transport drogowy (zob. wyrok NSA z dnia 28 stycznia 2011 r., sygn. akt II GSK 118/10, CBOSA). Sąd rozpoznając niniejszą sprawę podziela ocenę organów orzekających, że skarżący jako przedsiębiorca odpowiada za brak należytej bieżącej kontroli wykonywania obowiązków przez kierowcę. Nie ma przy tym znaczenia, jakimi motywami kierował się kierowca, dokonując przedmiotowych naruszeń. Ponadto, jak wynika z okoliczności niniejszej sprawy, przepisy dotyczące czasu pracy kierowców naruszył również sam skarżący, choć przyznać należy, że w badanym okresie miało to miejsce tylko dwukrotnie. Tym samym, w ocenie Sądu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i brak było podstaw do jego uzupełnienia, w szczególności przez przeprowadzenie dowodów z przesłuchania świadków. W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę należało oddalić.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło