II SA/Ol 574/14
WyrokWSA w Olsztynie2014-08-05
Skład orzekający: Beata Jezielska, Hanna Raszkowska, Ewa Osipuk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywanej przez ucznia szkoły ponadpodstawowej w systemie dziennym, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego?Ratio decidendi
Okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywanej przez ucznia szkoły ponadpodstawowej w systemie dziennym, nie może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego, jeśli praca ta miała charakter jedynie doraźnej pomocy, a nie stałej pracy w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Kluczowe jest ustalenie, czy wszystkie przesłanki definiujące domownika (bliskość rolnikowi, wspólne gospodarstwo, stała praca w gospodarstwie, brak stosunku pracy) zostały spełnione łącznie, a w przypadku ucznia, nauka i związane z nią obowiązki mogą wykluczać możliwość świadczenia stałej pracy w gospodarstwie.Stan faktyczny
Skarżący, policjant K.S., domagał się zaliczenia do wysługi lat okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w latach 1991-1996, co miałoby wpływ na wzrost jego uposażenia. Organy policji odmówiły, uznając, że praca ta miała charakter doraźnej pomocy, a nie stałej pracy domownika, zwłaszcza w okresie, gdy skarżący był uczniem szkoły ponadpodstawowej. Skarżący argumentował, że pracował stale, również w dni wolne i popołudniami, a wymóg opłacania składek na ubezpieczenie społeczne rolników nie jest wymagany do zaliczenia tego okresu. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organów.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 5 sierpnia 2014 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Jezielska Sędziowie Sędzia WSA Hanna Raszkowska Sędzia WSA Ewa Osipuk (spr.) Protokolant Referent-Stażysta Marta Kudła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 sierpnia 2014 roku sprawy ze skargi K. S. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie zaliczenia do wysługi lat okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym oddala skargę.
Rozkazem personalnym nr "[...]" z dnia 3 lutego 2014 r., Komendant Powiatowy Policji w B., odmówił K.S. przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za czas pracy w gospodarstwie rolnym w okresie od dnia 6 lutego 1991 r. do dnia 19 września 1996 roku.
Organ pierwszej instancji wywiódł w uzasadnieniu, że z uwagi na brak możliwości uznania wykonywanej przez funkcjonariusza pracy w gospodarstwie rolnym rodziców za stałą pracę, nie spełnił on ustawowego wymogu warunkującego, stosownie do art. 1 ust. 1
pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. nr 54, poz. 310), wliczenie tego okresu do stażu pracy. Organ pierwszej instancji podniósł, że z pisma z dnia
8 stycznia 2014 r. Zastępcy Dyrektora ds. Ubezpieczeń KRUS w O. wynika, że wnioskodawca nie figuruje w kartotece emerytalno - rentowej Oddziału KRUS i w ewidencji osób ubezpieczonych, co oznacza, że nie podlegał ubezpieczeniu społecznemu rolników i nie były za niego odprowadzane składki przez rodziców, którzy znajdują się w ewidencji ubezpieczonych. W piśmie Urzędu Miejskiego w B. również stwierdzono, że organ ten nie dysponuje dokumentami, pozwalającymi na wydanie zaświadczenia, potwierdzającego wykonywanie przez policjanta pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Komendant Powiatowy Policji podał, że w latach 1990 - 1996 funkcjonariusz mieszkał w miejscowości "[...]". W okresie od 1 września 1990 r. do 23 czerwca 1993 r. policjant był uczniem Zasadniczej Szkoły Zawodowej w "[...]"w zawodzie mechanik pojazdów samochodowych, a od 1 września 1993 r. do 4 czerwca 1996 r. był uczniem Technikum Mechanicznego po Zasadniczej Szkole Zawodowej w "[...]"o specjalności: naprawa i eksploatacja pojazdów samochodowych. Nauka odbywała się w systemie dziennym, w godzinach 8.00 - 14.30. W okresie pobierania nauki funkcjonariusz nie mieszkał w internacie. Nie ustalono, czy uczestniczył w zajęciach dodatkowych. W ocenie organu pierwszej instancji, nauka w szkole ponadpodstawowej stanowiła negatywną przesłankę uwzględnienia wniosku, gdyż pobieranie nauki w systemie dziennym wiązało się z porannym wyjazdem do szkoły na godz. 8.00 i powrotem w godzinach popołudniowych, a odległość około 21 km, jaką policjant musiał przebywać dwa razy dziennie dojeżdżając do szkoły, wydłużała czas pozostawania poza domem. Ponadto Komendant zauważył, że skoro w ankiecie osobowej policjant podał, że pozostaje na utrzymaniu rodziców i jednocześnie nie podał informacji o pracy na roli, to oznaczało, że w okresie nauki nie traktował on wykonywanych zajęć jako stałej pracy w gospodarstwie. Wniosek ten potwierdzał fakt, że w życiorysie również nie wspomniał o pracy w gospodarstwie rodziców. Zdaniem organu pierwszej instancji, powyższe ustalenia pozwalały na stwierdzenie, że w okresie nauki w szkole ponadpodstawowej podstawowym obowiązkiem strony była nauka, a praca w gospodarstwie nie wyszła poza zwykłą pomoc dziecka i nie była równorzędna z obowiązkiem nauki. W związku z tym, wykonywana przez funkcjonariusza praca w gospodarstwie rolnym rodziców nie stanowiła jego głównego źródła utrzymania. Oceniając natomiast zeznania świadków: "[...]", organ pierwszej instancji stwierdził, że wynikało z nich, iż policjant w przedmiotowym okresie mieszkał wspólnie z rodzicami w gospodarstwie rolnym w miejscowości "[...]" i rzeczywiście pracował w gospodarstwie rodziców, lecz wykonywana praca miała ewidentnie charakter pracy doraźnej - pomocy w wykonywaniu obowiązków domowych przez stronę po zajęciach szkolnych, w czasie przerw wakacyjnych i ferii zimowych, a zatem nie była stałą pracą. Zauważył też, że zeznania świadków opierają się na domniemaniach i sporadycznej obserwacji, a zatem trudno uznać je uznać za wiarygodne. Niewiarygodne było bowiem, aby świadkowie przez dany okres stale mogli obserwować codzienną pracę zainteresowanego w gospodarstwie rolnym i wskazywać, że praca ta była codziennie wykonywana przez skarżącego, oznaczałoby to bowiem, że świadkowie musieliby przez okres kilku lat prowadzić swego rodzaju ewidencję czasu pracy. Komendant Powiatowy Policji podkreślił, że czynności wykonywane w gospodarstwie rolnym wymagają poświecenia określonej ilości czasu, jednak nazywanie codziennie wykonywanych czynności pracą nie może być utożsamiane z pojęciem "pracy", ponieważ pomoc rodzicom w gospodarstwie rolnym nie jest odpowiednikiem świadczenia w nim pracy. Dzieci mają określone obowiązki domowe, absorbujące dodatkowy czas poza nauką w szkole średniej i są to czynności będące jedynie udziałem w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dziecka będącego członkiem rolniczej wspólnoty rodzinnej, których nie należy utożsamiać z pracą w charakterze domownika. Organ stwierdził ponadto, że przebywanie na rencie rolniczej rodziców funkcjonariusza również nie potwierdzało, że świadczył on pracę w gospodarstwie, skoro świadkowie zeznali, że widzieli jak rodzice policjanta wykonywali razem z synem prace polowe. Zgodnie z zaświadczeniem Burmistrza B. gospodarstwo rolne było prowadzone przez rodziców strony do dnia 29 kwietnia 1999 r., a już od dnia 17 września 1996 r. skarżącego nie było w domu, gdyż odbywał służbę wojskową.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego Komendant Powiatowy Policji uznał, że brak było podstaw do zaliczenia policjantowi wnioskowanego okresu pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika do wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego.
W złożonym odwołaniu, K. S. zarzucił, że Komendant Powiatowy Policji w B. niezasadnie powołał się na brak opłacania przez odwołującego się składek na ubezpieczenie społeczne rolników, gdyż obowiązujące przepisy nie przewidują takiego wymogu w zakresie wliczenia pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracy. Wyjaśnił, że w czasie nauki nie korzystał z internatu, z uwagi na konieczność pracy na roli. Jego rodzice przebywali bowiem na rencie i ich praca w gospodarstwie miała charakter doraźny. Niewielka odległość pomiędzy miejscem zamieszkania i szkołą odwołującego się pozwalała na dosyć wczesne powroty, umożliwiające pracę w gospodarstwie.
Za niezasadne odwołujący się uznał powoływanie się w decyzji na zapisy ankiety osobowej, gdyż w dacie jej wypełniania nie był świadomy, że sporne uprawnienie mu przysługuje, a fakt pracy w gospodarstwie rodziców może mieć jakiekolwiek znaczenie. Podkreślił, że nie prowadził gospodarstwa rolnego jako rolnik, lecz jedynie pracował w nim stale jako domownik. Za sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym uznał stanowisko, jakoby wykonywał pracę doraźną, gdyż jego praca miała charakter stały, często ponad standardowy wymiar czasu pracy. Wyjaśnił, że pracował także w czasie wolnym od nauki szkolnej, tj. w trakcie wakacji i weekendów. Stwierdził, że o tym, czy dana praca jest wykonywana doraźnie nie może świadczyć fakt, że była wykonywana w godzinach popołudniowych. Odwołujący się zarzucił, w decyzji nie wskazano podstawy prawnej z której wynikałoby, iż praca domownika musiała mieć wymiar 8 godzin i być świadczona w inny sposób, niż faktycznie była przez niego wykonywana. Podkreślił, że z zeznań świadków i jego oświadczenia wprost wynika, że wszystkie ustawowe przesłanki zostały spełnione, wobec czego niezrozumiała jest odmowa uznania jego żądania.
Decyzją nr "[...]"z dnia 27 marca 2014 r., Komendant Wojewódzki Policji
w O utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że zaliczenie policjantowi do wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego, okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym może nastąpić w oparciu o ustawę z dnia 20 lipca 2990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Kluczowym zagadnieniem przy stosowaniu powołanej normy prawnej jest więc ustalenie normatywnej treści pojęcia "domownik" w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, z którym ustawodawca związał możliwość zaliczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do ogólnego stażu pracy. Organ odwoławczy wywiódł z § 4 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego wynika, że praca domownika rolnika może zostać zaliczona do stażu pracy, jeżeli była wykonywana w pełnym wymiarze czasu pracy, w myśl racjonalności działania prawodawcy. Przyznał, że podleganie ubezpieczeniu społecznemu w charakterze domownika nie stanowi warunku zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie do stażu pracy. Jednocześnie zauważył, że opłacanie składek na ubezpieczenie społeczne może być dowodem wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. Podkreślił również, że zaświadczenie, wydawane na podstawie art. 3 ust. 1c ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, jest podstawowym dowodem dotyczącym ustalania wysługi lat, od której uzależnione jest uposażenie zasadnicze policjanta w zakresie dotyczącym pracy w gospodarstwie rolnym. W rozpatrywanej sprawie, Burmistrz Miasta B., pismem z dnia 10 grudnia 2013 r. poinformował, że nie dysponuje dokumentami, uzasadniającymi wydanie zaświadczenia, potwierdzającego wykonywanie pracy przez odwołującego się w gospodarstwie rolnym rodziców. W tej sytuacji, organ odwoławczy stwierdził, że pomocniczo należało oprzeć się na zeznaniach świadków, które - jak podkreślił organ - powinny być na tyle wiarygodne, aby można było je potraktować jako równoważne
w zakresie wartości dowodowej z informacjami, zawartymi w świadectwach służby, czy świadectwach pracy. Podkreślił jednocześnie, że świadectwa te są uwzględniane jedynie w przypadku zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy. Komendant Wojewódzki Policji stwierdził, że trudno przyjąć, iż zainteresowany we wskazanym okresie wykonywał pracę w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy. Zauważył, że sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy zaliczaniu do przedmiotowego stażu można uwzględnić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i w systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Przyznał, że stała praca w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż ze względu na rodzaj produkcji, może to nie być konieczne. Praca w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika winna jednak polegać na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a gotowość do wykonywania pracy rolnej ma zaistnieć w sytuacji niezbędnej rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Komendant Wojewódzki Policji zauważył, że odwołujący się zakończył naukę
w szkole średniej dnia 4.06.1996 r., następnie "[...]", a od dnia 20.11.1998 r. rozpoczął służbę w Policji. W powyższym okresie gospodarstwo funkcjonowało i było prowadzone do dnia 29.04.1999 r. Stała praca odwołującego się w gospodarstwie rodziców w charakterze domownika nie była zatem niezbędna dla jego normalnego funkcjonowania. Organ odwoławczy wskazał ponadto, że stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego nastawienia psychicznego, polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Ta cecha stałości świadczy o znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. Biorąc zatem pod uwagę fakt, że odwołujący się ani w ankiecie, ani w życiorysie nie wskazał, że pracował w gospodarstwie rolnym rodziców, trudno było uznać, że to "psychiczne nastawienie" było jego udziałem, a wykonywane czynności traktował jako stałą pracę. Dodał, że w ankiecie był zapis, że żaden okres nie może być pominięty, dlatego obowiązkiem strony było poinformowanie o swojej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Komendant Wojewódzki Policji podniósł też, że odwołujący się od dnia 1.09.1990 r. do dnia 23.06.1993 r. był uczniem Zasadniczej Szkoły Zawodowej w "[...]", a od dnia 1.09.1993 r. do dnia 4.06.1996 r. - Technikum Mechanicznego w "[...]". Uczestniczył więc w zajęciach szkolnych, które - jak wynika z pisma Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w "[...]" - trwały od godz. 8.00 do 14.30. Odwołujący się musiał też poświęcić czas na dotarcie do szkoły i powrót z niej do miejsca zamieszkania. Ponadto, miał on niewątpliwie do wykonania określone obowiązki domowe, również absorbujące czas. Koniecznym było także poświęcenie czasu na obowiązki szkolne zadane do realizacji w domu i na przyswojenie materiału w ramach nauki własnej. Uwzględniając ilość czasu poświęconego na obowiązki szkolne i pozaszkolne, niezwiązane z pracą w gospodarstwie rolnym, ciążące na uczniu szkoły ponadpodstawowej, organ odwoławczy uznał za mało prawdopodobne, aby funkcjonariusz miał możliwość świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym w wymiarze co najmniej równorzędnym z wykonywaniem obowiązków ucznia. W okresie nauki, kiedy głównym zadaniem strony winno być uczestnictwo w zajęciach szkolnych i przygotowywanie się do nich, pomoc rodzicom nie mogła być traktowana jako stała praca, lecz jako pomoc doraźna. Taka doraźna pomoc wymaga poświęcenia określonego czasu, jednak nie może być utożsamiana z pojęciem stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Uwzględniając powyższe, organ odwoławczy stwierdził, że w przedmiotowym okresie nauka w szkole ponadpodstawowej i związane z nią obowiązki były głównym celem i zadaniem funkcjonariusza, a tym samym niemożliwe było wykonywanie przez niego czynności w gospodarstwie rolnym, gdy istniała taka potrzeba, lecz jedynie wówczas, gdy miał on taką możliwość. W przedmiotowym okresie odwołujący się obiektywnie nie mógł więc świadczyć stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy, gdyż jego podstawowym obowiązkiem była nauka, zaś praca w gospodarstwie nie osiągnęła większego zaangażowania ponad zwykłą pomoc dziecka. Nawet, jeśli w okresach spiętrzenia prac polowych wymagany był większy wkład pomocy, pomoc taka nigdy nie osiągnęła co najmniej równorzędności z obowiązkiem nauki. W konsekwencji powyższego, Komendant Wojewódzki Policji podzielił stanowisko organu pierwszej instancji, że bardziej prawdopodobnym jest, iż we wskazanym okresie odwołujący się świadczył w gospodarstwie rolnym rodziców jedynie doraźną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika, niż jako stałą pracę w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. Stwierdził, że brak jest podstaw do przyznania st. asp. K.S. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika
W skardze, złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, K.S. podniósł, że w zaskarżonej decyzji niezasadnie powołano się na brak opłacania przez niego składek na ubezpieczenie społeczne rolników, skoro taki wymóg nie wynika z przepisów ustawy. Skarżący nie zgodził się też ze stanowiskiem, że w sprawie istotne było zaświadczenie z organu gminy o pracy w gospodarstwie rolnym, gdyż dowodem na tę okoliczność były zeznania świadków. Wywiódł, że w przypadku gospodarstwa rolnego, praca w pełnym wymiarze nie oznacza pracy w takim wymiarze każdego dnia. Uczęszczanie zatem skarżącego do szkoły nie stanowiło przeszkody w pracy na gospodarstwie rodziców. Skarżący zaznaczył, że w gospodarstwie rolnym pracował również w weekendy, wakacje i święta oraz w godzinach popołudniowych, co nie może być traktowane jako praca doraźna. Wywiódł, że domownik tylko pomaga rolnikowi w prowadzeniu działalności rolniczej i nie musi pracować w takim wymiarze jak rolnik. Skarżący wyjaśnił, że w okresie odbywania służby wojskowej, pobierania przez niego zasiłku dla bezrobotnych i pracy w Policji, jego rodzice musieli wydzierżawić gospodarstwo, gdyż z uwagi na stan zdrowia nie byli go w stanie prowadzić samodzielne. Podniósł też, że w dacie wypełniania ankiety nie wiedział o przysługującym mu uprawnieniu, wynikającym z faktu pracy w gospodarstwie rodziców. Wskazał, że z uwagi na stan zdrowia rodziców, a także brak możliwości świadczenia tej pracy przez jego małoletnią siostrę i mieszkającego w internacie starszego brata, zmuszony był do pracy na roli i uzyskania w wieku 17 lat prawa jazdy kat. T. Podkreślił, że świadkowie zeznali, iż widzieli go pracującego stale w gospodarstwie rodziców, w wymiarze 8 lub więcej godzin.
W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Sąd administracyjny ocenia zgodność z prawem zaskarżonego aktu administracji publicznej.
Jednocześnie zaś, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), zwanej dalej p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, natomiast art. 135 p.p.s.a. obliguje Sąd do wzięcia pod uwagę z urzędu właściwych środków w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów i czynności administracyjnych związanych
z przedmiotem danej sprawy.
Przeprowadzona przez Sąd kontrola legalności zaskarżonej decyzji według wskazanych wyżej kryteriów wykazała, że nie narusza ona przepisów prawa.
Zgodnie z art.101 ust.1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.), wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat.
Szczegółowe zasady ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego, uwzględniając rodzaje okresów służby, pracy i innych okresów podlegających zaliczeniu do wysługi, sposób jej dokumentowania oraz tryb postępowania w tych sprawach określone zostały w przepisach rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 z późn. zm.). Zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 5 tego rozporządzenia, do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne niż wymienione w pkt. 1-4 okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego.
W art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) przewidziano zaś, że ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.
Pojęcie "domownika" zdefiniowane zaś zostało w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2013 r. poz. 1403 z późn. zm.). Zgodnie z tym przepisem domownikiem jest osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 16 lat (lit.a), pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie (lit. b), stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy (lit. c). Z treści cytowanego przepisu wynika, że wszystkie przesłanki definiujące domownika muszą być spełnione łącznie.
W niniejszej sprawie bezsporne jest, że w okresie objętym skargą, to jest od dnia 6 lutego 1991 r. do dnia 16 września 1996 r., skarżący spełniał wymogi określone w lit. a i b cytowanego art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Skarżący ukończył bowiem wówczas 16 lat i pozostawał z rolnikami (rodzicami) we wspólnym gospodarstwie domowym. Sporne jest natomiast spełnienie wymogu stałej pracy w ich gospodarstwie rolnym.
Skarżący wywodzi, że mimo uczęszczania w przedmiotowym okresie do oddalonej o ok. 21 km szkoły, jego praca w gospodarstwie rolnym rodziców miała charakter stały
w rozumieniu cytowanego wyżej przepisu. Wykonywał bowiem pracę w godzinach rannych i popołudniowych, a także w dni wolne od nauki: weekendy, święta i wakacje, często
w wymiarze 8 lub więcej godzin.
Stanowiska tego nie można podzielić.
Wskazać należy, że w orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd, że przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. Sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują bowiem, że przy zaliczaniu do przedmiotowego stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć
o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Stała praca
w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż - na przykład ze względu na rodzaj produkcji – nie zawsze będzie to konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo,
a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Ten element dyspozycyjności domownika, potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej pracy w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego (zob. np. wyroki NSA: z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11, z dnia 26 października 2012 r., sygn. akt I OSK 240/12, z dnia 22 maja 2014 r., sygn. akt I OSK 1234/13, dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń NSA: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Pracą stałą domownika w gospodarstwie rolnym będzie zatem praca wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób. Ocena charakteru pracy takiej osoby musi być zatem dokonywana każdorazowo na tle okoliczności faktycznych konkretnej sprawy.
Przyznać należy, że wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie nie wyklucza co do zasady innych form aktywności domownika, w tym np. pobierania nauki. Obowiązujące przepisy nie stawiają bowiem wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne, czy główne źródło utrzymania, ani by była ona wykonywana w ściśle określonym rozmiarze. Należy jednak zauważyć, że skoro w przypadku funkcjonariuszy Policji w myśl postanowień § 4 ust. 1 pkt 4 cytowanego wyżej rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. - do wysługi lat podlegają zaliczeniu okresy innego zatrudnienia, o ile było ono wykonywane w pełnym wymiarze czasu pracy wymaganym w danym zawodzie lub na danym stanowisku, to także i z tych przyczyn nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania byłych domowników rolnika i przyjmowania, że nawet drobne i okazjonalne prace w gospodarstwie, wykonywane przez nich w czasie przerw między innymi zajęciami, należy uznawać za stałą pracę w gospodarstwie rolnym w omawianym znaczeniu. Byłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób wykonujących pracę w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11).
Dla oceny czy zachodzą przesłanki do zaliczenia określonych okresów pracy
w gospodarstwie do stażu pracy, istotne znaczenie ma również - wbrew stanowisku skarżącego - czy ubiegając się o przyjęcie do służby w Policji, policjant podał informację
o pracy w gospodarstwie rolnym, co może uzasadniać twierdzenie, że nie podając informacji o udzielanej rodzicom przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego pomocy, sam nie traktował jej jako stałej pracy w tym gospodarstwie. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga bowiem określonego nastawienia psychicznego polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 28 czerwca 1994 r., sygn. akt III Aur 206/94). Ten aspekt jest istotny, gdyż stały charakter pomocy w gospodarstwie rolnym może być pojmowany w sposób o wiele bardziej racjonalny, przy rozumieniu "stałości" jako pozostawania w tym samym miejscu, trwałym związaniu się z jakimś miejscem lub jakąś osobą (por. wyrok SN z 4 października 2006r.,sygn.akt II UK 42/06). Pojmowana w ten sposób cecha "stałości" świadczy w istotnym znaczeniu o nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo.
Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika bezspornie, że w przedmiotowym okresie skarżący codziennie dojeżdżał do oddalonej o ok. "[...]" km szkoły (od dnia 1.09.1990 r. do dnia 23.06.1993 r. uczęszczał do Zasadniczej Szkoły Zawodowej w "[...]", a od dnia 1.09.1993 r. do dnia 4.06.1996 r. był uczniem Technikum Mechanicznego w "[...]") i z uwagi na pobieranie nauki oraz konieczność dojazdów, przebył poza gospodarstwem rodziców w godzinach od ok. 7.00-7.15 do 15.00-16.00. Jako uczeń, skarżący niewątpliwie musiał popołudniami poświęcić określoną ilość czasu na naukę (w tym przygotowanie się do egzaminu dojrzałości) i wykonanie zadań szkolnych w domu. Doliczając czas poświęcony na dojazdy, posiłki, przebranie się, toaletę poranną i wieczorną i przygotowanie do zajęć szkolnych, a następnie do matury, trudno uznać za zgodne z doświadczeniem życiowym i logiką twierdzenia o codziennej stałej pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców. Niewiarygodne wydaje się, aby skarżący każdego dnia bezpośrednio po powrocie z zajęć szkolnych rozpoczynał pracę w gospodarstwie rolnym i wykonywał ją przez taki okres czasu, który pozwoliłby uznać ją za stałą pracę w rozumieniu cytowanego wyżej przepisu. Praca w pełnym wymiarze w przypadku pracy w gospodarstwie rolnym nie oznacza wprawdzie pracy przez 8 godzin każdego dnia, ale jednocześnie nie może też ograniczać się do okazjonalnej pomocy dziecka dla rodziców. Praca w pełnym wymiarze w gospodarstwie rolnym to praca podstawowa, którą trzeba wykonywać, gdy jej wykonanie jest konieczne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Nie może się ona ograniczać jedynie do pomocy osobie wykonującej taką pracę. Podkreślenia też wymaga, że praca na roli ma swój rytm dzienny i z tego względu nie jest możliwe, aby codziennie po godzinie 16 zachodziła konieczność nieprzerwanego wykonywania pracy do późnych godzin wieczornych, jak to podnosił skarżący. Niewątpliwie skarżący pomagał rodzicom w pracach polowych, także do późnych godzin wieczornych, lecz głównie w okresie sezonowego ich nasilenia, tj. w okresie wakacyjnym (sianokosy, żniwa), a także przy wykopkach.
Zaznaczyć też należy, odnosząc się do zeznań świadków, że nie potwierdzają one – wbrew ocenie skarżącego – że pracował on stale w gospodarstwie rolnym rodziców. Świadkowie widzieli skarżącego, pracującego w gospodarstwie rolnym w okresach wzmożonych prac polowych, co było oczywiste i praca skarżącego w tych okresach nie mogła rozstrzygać o jej stałości. Wskazywane przez świadków obowiązki w gospodarstwie, wykonywane przez skarżącego nie mogą świadczyć o stałości tej pracy, ale o zwykłej, ale i koniecznej pomocy dzieci rodzicom, prowadzącym gospodarstwo rolne. Świadek K.K. zeznał, że skarżący "...pracował na gospodarstwie tak jak to na gospodarstwie jest u wszystkich", świadek B.P. zeznał zaś, że skarżący w przedmiotowym okresie wykonywał m.in. naprawy budynków gospodarczych. Okoliczność ta nie może przesądzać o stałej pracy w gospodarstwie, skoro – jak zeznał ten świadek - prace takie skarżący wykonuje "do dziś", kiedy to zawodowo pełni służbę w Policji.
Zakres wykonywanych przez skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców prac (udział w żniwach, zbiorze siana i ziemniaków, wożenie mleka, praca przy obrządkach, naprawa maszyn i budynków gospodarczych), z uwzględnieniem jego wieku (od 16 do 21 lat) oraz obowiązku pobierania nauki i dojeżdżania codziennie do szkoły, wskazuje na to, że wykonywana w gospodarstwie rolnym praca stanowiła pomoc, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udzielało dziecko rodzicom prowadzącym gospodarstwo rolne.
Przyznać natomiast należy, że ustawodawca nie zamieścił podlegania ubezpieczeniu społecznemu i opłacania składek na to ubezpieczenie jako warunku zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym jako domownik do pracowniczego stażu pracy. Pozostaje to jednak bez wpływu na rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie.
Uwzględniając powyższe rozważania i zgromadzony przez organy materiał dowodowy, należy podzielić wyrażoną w zaskarżonej decyzji ocenę, że w rozpoznawanej sprawie brak było podstaw do przyjęcia, że skarżący spełnił wszystkie warunki do uznania go za domownika w rozumieniu art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczeniu okresów pracy
w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy.
W ocenie Sądu, organy obu instancji zebrały kompletny materiał dowodowy
i dokonały jego prawidłowej oceny, a także właściwie zastosowały przepisy prawa materialnego.
W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło