II SA/Ol 588/15
WyrokWSA w Olsztynie2015-07-23
Skład orzekający: Tadeusz Lipiński, Beata Jezielska, Bogusław Jażdżyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy administracji publicznej prawidłowo ustaliły stan faktyczny w sprawie o stwierdzenie choroby zawodowej, w szczególności czy prawidłowo oceniły wyniki badań medycznych i dokumentację medyczną skarżącej pod kątem boreliozy?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji, uznając, że stan faktyczny sprawy nie został dostatecznie wyjaśniony. Organy nie zebrały i nie rozpatrzyły wyczerpująco materiału dowodowego, a wydane opinie lekarskie były nieprzekonujące i nieuzasadnione. Konieczne jest uzupełnienie postępowania dowodowego, w tym ponowne wydanie opinii lekarskiej w oparciu o aktualne badania i dokumentację medyczną.Stan faktyczny
Skarżąca R.B. domagała się stwierdzenia u niej choroby zawodowej – boreliozy. Organy administracji (Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny i Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny) odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, opierając się na opiniach medycznych, które nie potwierdzały boreliozy lub wskazywały na świeże zakażenie po okresie zatrudnienia. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów KPA dotyczących dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i wyczerpującego zebrania materiału dowodowego, a także naruszenie przepisów Kodeksu pracy i rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji. Orzeczono, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu. Zasądzono od Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tadeusz Lipiński (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Beata Jezielska Sędzia WSA Bogusław Jażdżyk Protokolant St. sekretarz sądowy Grażyna Wojtyszek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 lipca 2015 r. sprawy ze skargi R.B. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie choroby zawodowej 1) uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji; 2) orzeka, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; 3) zasądza od Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego na rzecz skarżącej kwotę 257 zł (dwieście pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w dniu "[...]" wydał decyzję, w której nie stwierdził u R. B. choroby zawodowej.
W uzasadnieniu decyzji wskazano, że skarżąca w okresie zatrudnienia nie miała wykonywanych badań w kierunku boreliozy, a badania przeprowadzone w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi nie potwierdziły zakażenia boreliozą. Za rolniczą chorobę zawodową uważa się chorobę, która powstała w związku z pracą w gospodarstwie rolnym, jeśli choroba ta jest objęta wykazem chorób zawodowych, natomiast w rozpoznawanej sprawie brak jest podstaw do rozpoznania choroby zawodowej.
Od powyższej decyzji odwołała się R. B. wnosząc o ponowne rozpoznanie jej sprawy i wskazując, że nadal choruje na zapalenie mięśni, stawów i inne choroby spowodowane boreliozą w związku z czym czeka ją dalsze leczenie.
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z dnia "[...]" utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej – boreliozy.
W motywach tego rozstrzygnięcia przedstawiono dotychczasowy przebieg postępowania. Wskazano, że w wyniku przeprowadzonych badań przez jednostki medycyny pracy, nie stwierdzono u skarżącej boreliozy. Z pisma Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi z dnia 27 marca 2015 r. wynika, że rozpoznana u skarżącej borelioza
(badania zlecone przez Szpital Miejski w A) jest zakażeniem dość świeżym, bez opisanych (udokumentowanych) zmian skórnych z obecnymi p/ciałami w klasie IgM, zakażenie to nastąpiło więc po okresie zatrudnienia. W przeprowadzonym postępowaniu jednostki orzecznicze I i II stopnia nie rozpoznały u skarżącej boreliozy, zatem nie została spełniona przesłanka zawarta w definicji rolniczej choroby zawodowej, tj. nie rozpoznano choroby wymienionej w wykazie, stanowiącym załącznik do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. W ocenie organu uzupełniające opinie Instytutu są jasno i przekonująco uzasadnione, jak również wyjaśniają wątpliwości w świetle pozostałych dowodów dostarczonych przez skarżącą.
Skargę na powyższą decyzję wywiodła R. B. zarzucając naruszenie:
- art. 7 k.p.a. poprzez brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy wyrażający się w zaniechaniu podejmowania czynności z urzędu, co sprawiło, że materiał dowodowy nie został zebrany z należytą starannością i w sposób wyczerpujący;
- art. 77 § 1 i art. 107 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, skutkiem czego jest brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, przez co uzasadnienie decyzji jest lakoniczne, niepełne, nieuwzględniające wszystkich okoliczności sprawy;
- art. 136 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie dodatkowego postępowania dowodowego w przedmiocie objawów u skarżącej choroby z urzędu, a także zaniechanie zlecenia przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego w tym przedmiocie organowi pierwszej instancji;
- art. 235(1) i 235(2) kodeksu pracy w zw. z § 2 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie chorób zawodowych poprzez brak uznania schorzenia skarżącej za chorobę zawodową, pomimo możliwości stwierdzenia z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy i w związku ze sposobem jej wykonywania, w obliczu faktu, że rozpoznanie choroby zawodowej u byłego pracownika może nastąpić po zakończeniu pracy w takim narażeniu.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że skarżąca cierpi na boreliozę od kilku lat o czym przekonują choroby mięśnia sercowego, bóle kręgosłupa i stawów. Skarżąca po ukąszeniu kleszcza nie miała rumienia, który choć jest objawem typowym, to nie musi występować w indywidualnych przypadkach. Osoba, u której nie wystąpiła charakterystyczna zmiana skórna może w ogóle nie zdawać sobie sprawy z tego, że ugryzł ją kleszcz i podobnie było ze skarżącą, która nie wiązała objawów chorobowych z ukąszeniem kleszcza. Podstawą rozpoznania choroby są objawy kliniczne, a nie testy. Do zakażenia doszło przed 2013 rokiem, a w sprawie takiej trzeba się wykazać daleko idącą ostrożnością i często niekonwencjonalnym myśleniem.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał dotychczasową argumentację i wniósł o oddalenie skargi.
Instytut Medycyny Pracy w piśmie z dnia 1 lipca 2015 r. stwierdził, że argumenty podniesione w skardze nie mają wpływu na zmianę orzeczenia lekarskiego, ponieważ nie są znane wyniki badań, które potwierdziłyby rozpoznanie boreliozy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył co następuje:
Na wstępie wyjaśnienia wymaga, iż sądowa kontrola działalności administracji publicznej ogranicza się do oceny zgodności zaskarżonego aktu lub czynności
z prawem. Wynika to z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U z 2014r. poz. 1647). Sąd administracyjny, kontrolując zgodność zaskarżonego rozstrzygnięcia z prawem, orzeka na podstawie materiału sprawy zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym. Obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz zebrania i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego spoczywa na organie orzekającym, a sąd administracyjny nie może zastąpić organu administracji w wypełnieniu tego obowiązku, ponieważ do jego kompetencji należy wyłącznie kontrola legalności rozstrzygnięcia administracyjnego. Oznacza to, że sąd administracyjny nie rozstrzyga merytorycznie o zgłoszonych przez stronę żądaniach, a jedynie w przypadku stwierdzenia, iż zaskarżony akt został wydany z naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 14 marca 2012 r., poz. 270 – zwanej w dalszym ciągu uzasadnienia jako p.p.s.a.) uchyla go lub stwierdza jego nieważność. Nadto wskazania wymaga, iż sąd orzeka na podstawie akt sprawy (art. 133 § 1 p.p.s.a.) nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd doszedł
do przekonania, że skarga zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżone rozstrzygnięcie zostało podjęte przynajmniej przedwcześnie, tym samym z naruszeniem przepisów prawa, w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
Na wstępie podkreślić należy, że Sąd uchylając zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu I instancji nie przesądza treści przyszłego rozstrzygnięcia wydanego w postępowaniu administracyjnym, w którym przynajmniej część materiału dowodowego trzeba będzie uzupełnić i przeanalizować ponownie. Obecnie można jednak stanowczo stwierdzić, że pomimo starań organu odwoławczego przejawiających się w żądaniu przedłożenia opinii uzupełniających, stan faktyczny sprawy nie został wyjaśniony w sposób dostateczny. Tym samym nie można było podzielić stwierdzenia organu odwoławczego, że opinie Instytutu są jasno i przekonująco uzasadnione, jak również wyjaśniają wątpliwości w świetle pozostałych dowodów dostarczonych przez skarżącą.
Istotą rozpoznawanej sprawy jest ustalenie czy skarżąca jest zakażona boreliozą, czynnością wtórną pozostaje ewentualne ustalenie czy choroba ta ma związek z pracą w gospodarstwie rolnym.
Poza dyskusją pozostaje także to, że podstawą decyzji organów obu instancji były orzeczenia lekarskie wydane przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy i Instytut Medycyny Pracy w Łodzi. Przy czym należy brać pod uwagę nie tylko pierwsze opinie wydane przez te ośrodki, ale i opinie uzupełniające wydane przez Instytut z Łodzi.
Z pierwszych opinii przedłożonych przez te ośrodki wynikało, że skarżąca nie choruje na boreliozę, ponieważ przeprowadzone badania nie potwierdziły wystąpienia tej choroby. Wskazać należy, że opinia Instytutu wydana została w dniu 25 lipca 2014r., a jej potwierdzenie miało miejsce w piśmie ze stycznia 2015 r. Natomiast po przesłaniu przez organ II instancji wyników badań skarżącej z dnia 11 marca 2014 r. i z dnia 13 września 2014 r. wykonanych przez Laboratorium Analiz Medycznych, Instytut Medycyny Pracy w Łodzi stwierdził w piśmie z dnia 27 marca 2015 r., że skarżąca miała kontakt z krętkami Borrelia. W ocenie Instytutu są to jednak zakażenie dość świeże, bez opisanych (udokumentowanych) zmian skórnych z obecnymi p/ciałami w klasie IgM, zakażenie przypada po okresie zatrudnienia.
Stwierdzenie Instytutu, choć stanowcze, jest jednak mało przekonujące i przede wszystkim nie zostało w żaden sposób uzasadnione. Wskazać należy, że badania w laboratorium w A i w Instytucie Medycyny Pracy wykonane zostały w stosunkowo niewielkiej rozpiętości czasowej, tj. między marcem a wrześniem 2014 r.
(opinia została wydana w lipcu 2014 r.), tak więc dziwić może to, że są one ze sobą rozbieżne. Jeżeli natomiast nie każde przeprowadzone badanie wykazuje zakażenie boreliozą, to rzeczą naturalną powinno być to, iż w przypadku rozbieżności w wynikach badań powinno się je powtórzyć lub przeprowadzić inną metodą mogącą potwierdzić lub wykluczyć zakażenie.
Instytut w swoim piśmie stwierdził również, że zakażenie jest "dość świeże" niewiadomą pozostaje jednak to na podstawie czego do takich wniosków doszedł. Rzeczą wiadomą jest, że w przypadku ukąszenia kleszcza rumień powinien wystąpić, choć nie jest to bezwzględna reguła. W świetle uzupełnionej opinii nie wiadomo jednak jak długo taki rumień jest widoczny na ciele osoby ukąszonej i czy brak widocznych zmian skórnych dowodzi tego, że zakażenie jest zakażeniem świeżym, czy też mogło mieć miejsce nawet przed kilkoma laty.
Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że skarżąca przed zgłoszeniem podejrzenia choroby zawodowej leczyła się, dlatego też dla oddania pełnego obrazu sprawy niezbędnym wydaje się być przeanalizowanie jej dotychczasowej dokumentacji medycznej pod kątem tego czy schorzenia, na które się leczyła mogą być konsekwencją wcześniejszego zakażenia boreliozą. Zwrócić należy uwagę również na to, czy skarżąca przechodziła wcześniej kurację antybiotykową i czy ewentualnie takie leczenie mogło spowolnić rozwój choroby, utrudnić późniejsze rozpoznanie choroby, czy też pozostawało bez wpływu na rozwój choroby.
Wyjaśnienie powyższych okoliczności możliwe jest jednak tylko przez osobę posiadającą wiadomości specjalne, dlatego też niezbędne jest ponowne wydanie opinii lekarskiej, ale w oparciu o aktualne badania i dokumentację medyczną dotychczasowego leczenia skarżącej.
Niczego istotnego do sprawy nie wnosi przedstawione przez organ II instancji pismo Instytutu Medycyny Pracy z dnia 1 lipca 2015 r., bo choć stwierdza się w nim, że analiza kart informacyjnych nie daje podstaw do rozpoznania boreliozy, to jednocześnie nie wyjaśnia dlaczego diagnoza stwierdzająca u skarżącej stawową postać boreliozy
(po pobycie w szpitalu) jest błędna.
Mając powyższe na względzie Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a uchylił w pkt 1 sentencji wyroku zaskarżoną decyzję i utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji.
Z mocy art. 152 tejże ustawy Sąd orzekł w pkt 2, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu. Oznacza to, że nie wywołuje ona skutków prawnych od chwili wydania wyroku, mimo iż jest on nieprawomocny.
W punkcie 3 wyroku na zasadzie art. 200 i art. 205 § 1 p.p.s.a. orzeczono o kosztach postępowania sądowego.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło