II SA/Ol 741/07

WyrokWSA w Olsztynie2007-09-27

Skład orzekający: Zbigniew Ślusarczyk, Adam Matuszak, Bogusław Jażdżyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okresy zatrudnienia, w których pracownik sezonowy otrzymywał wynagrodzenie niższe od minimalnego, mogą być zaliczone do okresu zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy w państwowym przedsiębiorstwie gospodarki rolnej, wymaganego do przyznania świadczenia przedemerytalnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że pracownik sezonowy nie może być uznany za zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy w miesiącach, za które otrzymał wynagrodzenie niższe od minimalnego, jeśli nie wynika z tego obowiązek pozostawania do dyspozycji pracodawcy przez 8 godzin dziennie. Brak takiego obowiązku, nawet w przypadku gotowości do pracy w domu, wyklucza zaliczenie tych okresów do wymaganego 10-letniego stażu pracy w państwowym przedsiębiorstwie gospodarki rolnej.
Stan faktyczny
Skarżąca Z.C. domagała się przyznania świadczenia przedemerytalnego, wskazując na zatrudnienie w państwowym przedsiębiorstwie gospodarki rolnej (PGR). Organy administracji odmówiły przyznania świadczenia, uznając, że skarżąca nie udowodniła wymaganego 10-letniego okresu zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy w PGR. Skarżąca kwestionowała niezaliczenie niektórych miesięcy z lat 1979-1984, argumentując, że dokumentują je zeznania świadków, mimo braku list płac. Sąd administracyjny rozpatrywał skargę na decyzję Wojewody utrzymującą w mocy decyzję Starosty o odmowie przyznania świadczenia.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Ślusarczyk Sędziowie Sędzia WSA Adam Matuszak Sędzia WSA Bogusław Jażdżyk (spr.) Protokolant Grażyna Wojtyszek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 września 2007 r. sprawy ze skargi Z.C. na decyzję Wojewody z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie świadczenia przedemerytalnego oddala skargę. WSA/wyr.1 - sentencja wyroku Wyrokiem z dnia 21 września 2006 r. (sygn. akt II SA/Ol 522/06) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uchylił decyzję Wojewody z "[...]" oraz utrzymaną nią mocy decyzję Starosty o odmowie przyznania Z. C. świadczenia przedemerytalnego dla pracowników byłych państwowych przedsiębiorstw gospodarki rolnej, stwierdzając, iż prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy jest zależne od poczynienia dodatkowych ustaleń. W uzasadnieniu wyroku wskazano, iż: Zdaniem organów, skarżąca nie udowodniła, że posiada okres uprawniający do emerytury, wynoszący co najmniej 20 lat, jak również, że była zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy w państwowym przedsiębiorstwie gospodarki rolnej przez okres co najmniej 10 lat. Skarżąca z kolei, dążąc do wykazania, iż przepracowała w PGR 14 lat w sezonie, powołała się na zeznania dwóch świadków i zaświadczenie z Agencji Nieruchomości Rolnych. Jak wynika z owego zaświadczenia, na podstawie zachowanych list płac byłego PGR L. Zakład Rolny C. ustalono, że w latach 1979 - 1984 skarżąca była w nim zatrudniona w charakterze pracownika dochodzącego. Agencja wymieniła miesiące z każdego roku pracy skarżącej oraz wynagrodzenie zaznaczając, iż na listach brak jest liczby godzin przepracowanych w poszczególnych miesiącach. Wynagrodzenie było wypłacane w poszczególnych miesiącach w różnej wysokości. Organy nie dążyły do wyjaśnienia, z czego wynikała duża rozpiętość w wynagrodzeniu. Skarżąca podniosła, iż bywała kierowana do innego zakładu rolnego wchodzącego w skład PGR L., jednak nie jest w stanie przypomnieć sobie, w jaki sposób zakłady rolne wchodzące w skład PGR L. rozliczały się w takiej sytuacji. Aby to wyjaśnić należy zwrócić się do Agencji Nieruchomości Rolnych z pytaniem, czy zachowała się dokumentacja z zakładów rolnych. Jeśliby potwierdziły się twierdzenia skarżącej, jej wynagrodzenie pochodzące z różnych zakładów należy zsumować i sprawdzić, czy odpowiada ono obowiązującemu w tamtym czasie najniższemu wynagrodzeniu. Należy ponadto zbadać, czy Agencja Nieruchomości Rolnych dysponuje dokumentacją sprzed 1979 r. odnośnie wszystkich pracowników PGR L. Zakład Rolny C., czy też dotyczy to tylko braku dokumentacji odnoszącej się do Z. C. Odpowiedź na to pytanie ma istotne znaczenie z punktu widzenia oceny wiarygodności zeznań świadków, którzy twierdzą, iż we wskazanym PGR skarżąca pracowała od 1970 r. Świadków należy ponownie przesłuchać, celem wyjaśnienia przyczyn rozbieżności w ich zeznaniach złożonych w roku 1992 i 2006 r. i ustalenia, jakie dowody posiadają na potwierdzenie własnego zatrudnienia w PGR L. Zakład Rolny C. oraz na jakich stanowiskach byli tam zatrudnieni i w jakich relacjach służbowych pozostawali ze skarżącą. Jeśliby pracowali tam na takich stanowiskach jak np. księgowy czy pracownik biurowy, mogłoby to przyczynić się do wyjaśnienia kwestii dotyczących zasad i charakteru pracy skarżącej. Świadków należy również zapytać o to, czy w miesiącach, podczas których skarżąca świadczyła pracę jako "pracownik dochodzący", była zobowiązana pozostawać w gotowości do pracy przez 8 godzin dziennie, czy też jej praca odbywała się na innych zasadach. Jeśliby się okazało się, że skarżąca miała obowiązek stawiać się do pracy codziennie i pozostawać do dyspozycji pracodawcy przez 8 godzin, to istniałyby podstawy do uznania, że była zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy, nawet jeśli nie osiągała w tych miesiącach wynagrodzenia odpowiadającego obowiązującemu w tamtym czasie najniższemu wynagrodzeniu. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Wojewoda decyzją z dnia "[...]" na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego oraz art. 150 b ust. 1 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz. U. z 2004r. Nr 99, poz. 1001 ze zm.), po rozpatrzeniu odwołania Z. C. od decyzji z dnia "[...]" wydanej przez Starostę, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu przedstawiono następujący stan sprawy: Ponownie rozpoznając sprawę Powiatowy Urząd Pracy wystąpił do Agencji Nieruchomości Rolnych Oddział w O. o potwierdzenie okresów zatrudnienia Z. C. we wskazanych przez nią zakładach rolnych i okresach. Pismem z dnia 22 stycznia 2007 r. Agencja poinformowała, że w zbiorze dokumentacji PGR L. Zakład Rolny W., D i M. nie ma akt osobowych strony, list płac ani żadnych innych dokumentów, na podstawie których można by ustalić okres zatrudnienia. Wystąpiono również do Zakładu Obsługi Urzędu Wojewódzkiego Archiwum Rotacyjne w C. z zapytaniem, czy jest w posiadaniu jakiejkolwiek dokumentacji związanej z zatrudnieniem Z. C. w PGR L. Zakład C. w okresie od marca 1970 r. do października 1978 r. Odpowiedź była jednak negatywna. Kolejną czynnością było przesłuchanie w charakterze świadków R. W. i K. R. W roku 1992 obaj zeznali, że Z. C. pracowała jako pracownik sezonowy w Zakładzie Rolnym C. w latach od 1970 do 1984 w okresach od 1 marca do 31 października, tj. po 8 miesięcy w roku, w pełnym wymiarze czasu pracy. W zeznaniach złożonych 23 marca 2006 r. świadkowie wskazywali, iż jej zatrudnienie trwało od roku 1970 do 1978. Podali, że praca była sezonowa, trwająca 8 miesięcy w ciągu roku, 4 tygodnie w miesiącu, 6 dni w tygodniu. Świadkowie posiadają dokumenty potwierdzające ich zatrudnienie w ZR C. w okresie objętym zeznaniami. Podczas przesłuchania w dniu 1 lutego 2007 r. K. R. zeznał, że Z. C. pracowała razem z nim jako pracownik fizyczny, lecz nie pamięta, w jakich latach. Dane do jego zeznań w roku 1992 wpisywała księgowa a on je tylko podpisał. Natomiast w roku 2006 zeznania pisała pracownica Urzędu Miasta, które on też tylko podpisał. Świadek potwierdził fakt przewożenia pracowników do innych zakładów rolnych, jednak nie pamięta w jakich okresach. Pracownicy pracowali po około 8 godzin dziennie lub więcej. Ponieważ stawki były godzinowe, więc wypłaty były różne, w zależności od godzin pracy. R. W. w zeznaniu składanym dnia 1 lutego 2007 r. oświadczył, że Z. C. pracowała od wiosny 1970 r. jako pracownik sezonowy. Pracownicy sezonowi pracowali na godziny i w zależności od tego, ile kto godzin przepracował, tyle zarobił. Dużych rozbieżności w zarobkach Z. C. świadek nie potrafił wyjaśnić. Zdarzały się sytuacje, że podczas niepogody pracownicy sezonowi nie przychodzili do pracy. Były sytuacje wypożyczania pracowników do innych zakładów rolnych na kilka dni lub więcej. W takich przypadkach wynagrodzenie za pracę pracownicy otrzymywali w swoim zakładzie pracy. Świadek podał, że Z. C. pracowała do około 1984 - 1985 roku. Zeznał, że nie jest w stanie podać dokładnie w jakich latach i miesiącach pracowała, jednakże co do zasady pracownicy sezonowi pracowali od 1 marca do końca października. Odnośnie wcześniejszych zeznań świadek oświadczył, że spisała je pracownica urzędu w L. na podstawie zeznań złożonych wcześniej przez Z. C., a on je tylko podpisał. Następnie strona wskazała nowych świadków – I. Ł. i U. G., które pracowały w dziale księgowości w Zakładzie Rolnym C. U. G. była tam zatrudniona w okresie od 1 września 1970 r. do 31 sierpnia 1977 r. na stanowisku księgowej, co potwierdzają zapisy w legitymacji ubezpieczeniowej. Od 1 września 1977 r. do 30 czerwca 1991 r. pracowała w Zakładzie Rolnym W. również jako księgowa. Do jej zadań należało m.in. obliczanie zarobków wszystkich pracowników zatrudnionych w ZR C. Świadek pamięta, że pracownicy sezonowi pracowali od marca do października każdego roku. Od pracowników sezonowych była opłacana składka ZUS. Z. C. pracowała jako pracownik sezonowy i była wypożyczana do pracy w innych zakładach rolnych. W sytuacji pracowników wypożyczanych wypłaty wynagrodzenia dokonywał macierzysty zakład, w tym przypadku ZR C., na podstawie kart pracy sporządzanych przez wypożyczające zakłady. Różnice w wysokości wynagrodzeń w poszczególnych miesiącach mogło spowodować to, że w czasie złej pogody pracownicy nie mogli wykonać pracy zleconej w stawce akordowej i dopiero po jej wykonaniu otrzymywali wynagrodzenie z wyrównaniem za miesiąc poprzedni. Podczas niepogody pracownice nie pracowały, lecz były gotowe do podjęcia pracy i stawiały się na każde wezwanie. I. Ł. była zatrudniona w Zakładzie Rolnym C. od 15 stycznia 1976 r. do 30 listopada 1993 r., w tym od dnia 31 września 1977 r. jako księgowa. Podała, że Z. C. pracowała w latach 1976 - 1982, w okresach od marca do października, że od pracowników sezonowych opłacane były składki ZUS a wynagrodzenia były zróżnicowane, ponieważ składały się na nie pozycje wynikające ze stawek akordowych oraz godzinowych. Niższe wypłaty mogły być spowodowane tym, że z powodu złych warunków pogodowych lub awarii sprzętu panie pracujące w sezonie były gotowe do pracy i oczekiwały w domach na wezwanie. Czyniąc ustalenie, iż łączny okres zatrudnienia Z. C. wyniósł 19 lat 3 miesiące i 27 dni, zaś łączny okres jej zatrudnienia w PGR 9 lat i 7 miesięcy, Starosta wymienioną decyzją z dnia "[...]" odmówił przyznania przedmiotowego świadczenia ze względu na niespełnienie warunków określonych w art. 37 k ust. 9 pkt 2 i 3 ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, w brzmieniu obowiązującym w dniu 1 stycznia 2002 r., z wyłączeniem wyrazów "w dniu 7 listopada 2001 r." (art. 150 b ust. 1 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy). Od decyzji tej Z. C. wniosła odwołanie, domagając się zaliczenia 11 miesięcy z lat 1979 -1984, które nie zostały wymienione w zaświadczeniu Agencji Nieruchomości Rolnych. Argumentuje, że listy płac uległy zniszczeniu, ponieważ budynek, w którym się znajdowały, zawalił się. Wskazała konkretne miesiące, których zaliczenia oczekuje: rok 1979 - marzec, czerwiec; rok 1980 - marzec, kwiecień, maj; rok 1981 - sierpień; rok 1982 - sierpień; rok 1983 - lipiec, sierpień; rok 1984 - lipiec, sierpień. Stwierdziła, że miesiące te dokumentowała zeznaniami R. W. i K. R., którzy w tamtych latach z nią pracowali. Stwierdziła, że świadkowie być może dobrze wszystkiego nie pamiętają, bo upłynęło 33 lata, ale sami mają potwierdzenie swojego zatrudnienia w postaci świadectw pracy, legitymacji ubezpieczeniowej. Zwróciła uwagę, że nie zaliczono jej okresów opieki nad dzieckiem w miesiącach, w których nie pracowała od listopada do lutego w latach od 1973 r. do 1977 r., to jest 1 roku i 4 miesięcy. Rozpatrując sprawę w postępowaniu odwoławczym Wojewoda zważył, co następuje: Wobec braku możliwości ustalenia okresu wykonywania pracy w Zakładzie Rolnym C. na podstawie dokumentów, organ I instancji słusznie uznał za udowodniony na podstawie zeznań świadków okres od 1 marca 1970 r. do 31 października 1978 r. Wszyscy świadkowie wskazywali, że praca pracownika sezonowego, co do zasady, trwała 8 miesięcy w roku, tj. od 1 marca do 31 października, co w przypadku odwołującej się dało łącznie okres 6 lat. Wprawdzie K. R. i R. W. przyznali, zeznając w roku 2007, że szczegółów związanych z datami jej zatrudnienia nie pamiętają, jednakże jest to zrozumiałe ze względu na znaczny upływ czasu. Marzec 1970 roku wskazał jako początek zatrudnienia Z. C. kolejny wiarygodny świadek – U. G. Wobec istnienia zaświadczenia Agencji Nieruchomości Rolnych dotyczącego lat 1979 -1984, należy poddać analizie zapisy w nim zawarte i odnieść je do istotnych fragmentów zeznań świadków, dotyczących czasu pracy, powodów zróżnicowania wysokości osiąganego wynagrodzenia, pozostawania pracowników sezonowych w tzw. gotowości do pracy. Z zeznań świadków, złożonych w roku 2007 wynika, że osiągnięte wynagrodzenie uzależnione było zarówno od przepracowanych godzin jak i od stawek akordowych, a także, że z różnych przyczyn występowały przerwy w pracy (głównie czynniki pogodowe, awaria sprzętu). Wprawdzie pracownice sezonowe w okresach przerw w pracy oczekiwały na wezwanie do stawienia się w pracy, lecz przebywały wtedy w domach. Nie pozostawały zatem w stanie gotowości do pracy w miejscu pracy. Tym samym nie ma podstaw do uznania, że okresy przerw w pracy, mimo osiągania niskiego wynagrodzenia, były okresami zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy. Świadkowie wyjaśnili również, że pracownicy wypożyczani z Zakładu Rolnego C. do innych zakładów otrzymywali wypłaty w zakładzie macierzystym na podstawie dokumentacji sporządzonej w zakładzie wypożyczającym. Oznacza to, że kwoty wykazane w zaświadczeniu Agencji Nieruchomości Rolnych odpowiadają rzeczywistemu wynagrodzeniu uzyskiwanemu przez Z. C. w poszczególnych miesiącach w latach 1979 -1984. Bez znaczenia jest w tej sytuacji brak dokumentacji płacowej z Zakładów Rolnych W. i D. Na podstawie tych kwot należy zatem ustalić, w których miesiącach z tamtych lat Z.C. uzyskiwała wynagrodzenie w kwocie co najmniej połowy minimalnego wynagrodzenia, a w których co najmniej minimalnego. Ma to bowiem istotne znaczenie dla prawidłowego ustalenia odrębnie okresu uprawniającego do emerytury i okresu pracy w PGR w pełnym wymiarze czasu pracy. Organ odwoławczy argumentował dalej, iż zgodnie z art. 6 ust. 2 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353) za okresy składkowe uważa się również przypadające przed dniem 15 listopada 1991 r. okresy, za które została opłacona składka na ubezpieczenie społeczne albo za które nie było obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne: zatrudnienia po ukończeniu 15 lat życia na obszarze Państwa Polskiego w wymiarze nie niższym niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy, jeżeli w tych okresach pracownik pobierał wynagrodzenie lub zasiłki z ubezpieczenia społecznego; chorobowy, macierzyński lub opiekuńczy albo rentę chorobową. W przypadku Z. C. brak jest dokumentu określającego wymiar czasu pracy, jednakże na podstawie wykazu Agencji Nieruchomości Rolnych osiąganego wynagrodzenia można stwierdzić, że w miesiącach, w których osiągała co najmniej połowę minimalnego wynagrodzenia, była zatrudniona w wymiarze nie niższym niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy. W roku 1979 najniższe wynagrodzenie wynosiło w miesiącu kwietniu 1600 zł, a od miesiąca maja - 1800 zł. Połowę najniższego wynagrodzenia stanowiła odpowiednio kwota 800 i 900 zł. Zaliczyć należy zatem miesiące maj, sierpień, wrzesień, październik. W roku 1980 najniższe wynagrodzenie wynosiło 2000 zł, jego połowę stanowiła kwota 1000 zł. Zaliczyć należy wszystkie miesiące z wykazu. W roku 1981 najniższe wynagrodzenie wynosiło 2400 zł, jego połowa wynosiła 1200 zł. Zaliczyć należy wszystkie miesiące wymienione w wykazie. W roku 1982 najniższe wynagrodzenie wynosiło od stycznia 3300 zł a od września 5400 zł., w związku z czym połowa najniższego wynagrodzenia wynosiła odpowiednio 1650 zł i 2700 zł. Zaliczyć można miesiące kwiecień, maj, lipiec, wrzesień, październik. W roku 1983 i 1984 najniższe wynagrodzenie wynosiło nadal 5400 zł, jego połowę stanowiła kwota 2700 zł, w związku z czym zaliczyć można wszystkie miesiące z roku 1983 a z roku 1984 kwiecień, maj, czerwiec, wrzesień, październik, listopad. Do okresu uprawniającego do emerytury organ odwoławczy zaliczył także - pominięte przez organ I instancji - okresy niewykonywania pracy spowodowane opieką nad dzieckiem, wynoszące łącznie 16 miesięcy. Sumując to z okresami zatrudnienia w innych przedsiębiorstwach oraz okresy pobierania zasiłku dla bezrobotnych uzyskano wynik świadczący o spełnieniu wymogu posiadania 20- letniego okresu uprawniającego do emerytury (20 lat i 27 dni). Do okresu wykonywania pracy w pełnym wymiarze czasu pracy w państwowym przedsiębiorstwie gospodarki rolnej Wojewoda zaliczył: - okres zatrudnienia w ZR C. od 1 marca 1970 r. do 31 października 1978, po 8 miesięcy w roku (zeznania świadków) - 6 lat, - okresy wykonywania pracy wymienione w zaświadczeniu ANR, w których osiągane było wynagrodzenie w kwocie co najmniej najniższego wynagrodzenia za pracę; na okres ten składają się wszystkie miesiące z okresu zatrudnienia w PGR L. Zakład Rolny C. mające miejsce od 1979 r. do 1984 r., w których osiągnięte z tytułu pracy wynagrodzenie było co najmniej równe obowiązującemu w danym okresie najniższemu wynagrodzeniu za pracę miesięcznie. Okresy powyższe stanowią łącznie 2 lata i 3 miesiące. Przyjęto, że skoro przyznanie świadczenia przedemerytalnego warunkowane jest posiadaniem odpowiedniego okresu zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy, to w przypadku pracownika dochodzącego kryterium spełnienia warunku pełnego wymiaru czasu pracy (w przypadku niemożności ustalenia dni, godzin) winno być osiągane w danym miesiącu wynagrodzenie. Stąd też nie uwzględniono miesięcy, w których wynagrodzenie strony było niższe od najniższego wynagrodzenia za pracę, a mianowicie: w roku 1979 r. - kwiecień (400 zł wobec 1600 zł), lipiec (494 zł wobec 1800 zł), sierpień (1507 zł wobec 1800 zł), listopad i grudzień (525 i 416 zł wobec 1800 zł); rok 1980 - lipiec (1906 zł wobec 2000 zł); rok 1981 - marzec (1500 zł wobec 2400 zł), lipiec (1107 zł wobec 2400 zł); rok 1982 - marzec (900 zł wobec 3300 zł), czerwiec i lipiec (500 i 1943 zł wobec 3300 zł); rok 1983 - marzec (3500 zł wobec 5400 zł), listopad (3600 zł wobec 5400 zł); rok 1984 - marzec (1800 zł wobec 5400 zł), czerwiec i listopad (4796 i 3000 zł wobec 5400 zł). Do 10 - letniego okresu zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy w PGR nie zaliczono okresów przerw w zatrudnieniu, podczas których skarżąca sprawowała opiekę nad dzieckiem, ponieważ wówczas nie łączył jej z pracodawcą ani stosunek pracy ani inny stosunek prawny. W konsekwencji, łączny okres zatrudnienia w państwowym przedsiębiorstwie gospodarki rolnej w pełnym wymiarze czasu pracy został ustalony na 8 lat i 3 miesiące, czyli niewystarczający do przyznania wnioskowanego świadczenia. W skardze na decyzję organu odwoławczego Z. C. zarzuciła nieuzasadnione niezaliczenie do jej stażu pracy miesięcy, których nie ma w Archiwum Nieruchomości Rolnych. Stwierdziła, iż brakuje jej 11 miesięcy z lat 1979 -1984. Jej zdaniem, dokumentują je zeznania "pierwszych" świadków i mogą je potwierdzić "drudzy" świadkowie. Zarzuciła Wojewodzie, że odrzucił te miesiące, w których miała małe dochody, mimo że Starosta wszystkie te miesiące zaliczył, dzięki czemu miała już 9 lat i 7 miesięcy, co w przypadku zaliczenia 11 miesięcy, odnośnie których zaginęły listy płac, dałoby wymagane 10 lat pracy w PGR. Skarżąca pyta, dlaczego odrzucono miesiące z małymi zarobkami, skoro świadkowie zeznali, że zapłata przechodziła z miesiąca na miesiąc, a w dni, w których była zła pogoda, pracownicy mieli inne zajęcia, co potwierdził świadek R. W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie, zwracając uwagę na to, iż tam, gdzie znalazł podstawy do zastosowania najkorzystniejszych rozwiązań wobec skarżącej zastosował je. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę administracji publicznej, przy czym w świetle przepisu § 2 powołanego artykułu, kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi zatem o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej, która jest dokonywana w kontekście zgodności z prawem materialnym i procesowym, a nie według kryteriów celowościowych. Ponadto, sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną [art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.)]. Wynik przeprowadzonej w tym zakresie kontroli nie daje podstaw do uwzględnienia skargi. Materialnoprawną podstawę rozpoznania kontrolowanej sprawy administracyjnej stanowił przepis art. 150 b ust. 1 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz. U. Nr 99, poz. 1001 ze zm.). Uprawnia on do przyznania świadczenia przedemerytalnego pracownikowi byłego państwowego przedsiębiorstwa gospodarki rolnej, jeżeli w okresie od 1 stycznia 2002 r. do 31 lipca 2004 r. spełniał warunki określone w art. 37 k ust. 9 ustawy z 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, w brzmieniu obowiązującym 1 stycznia 2002 r., z wyłączeniem wyrazów "w dniu 7 listopada 2001 r." Świadczenie przedemerytalne przysługuje zatem pracownikowi byłego państwowego przedsiębiorstwa gospodarki rolnej, jeżeli we wskazanym okresie posiadał status bezrobotnego oraz spełniał łącznie następujące warunki: 1) osiągnął wiek - co najmniej 50 lat kobieta i 55 lat mężczyzna, 2) posiadał okres uprawniający do emerytury - wynoszący co najmniej 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn 3) był zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy w państwowym przedsiębiorstwie gospodarki rolnej przez okres co najmniej 10 lat, 4) zamieszkiwał w powiecie (gminie) uznanym za zagrożony szczególnie wysokim bezrobociem strukturalnym. Podstawą odmowy przyznania przedmiotowego świadczenia skarżącej było stwierdzenie przez organ II instancji, iż jej zatrudnienie w pełnym wymiarze czasu pracy w państwowym przedsiębiorstwie gospodarki rolnej trwało krócej niż 10 lat. Należy stwierdzić, iż w kontrolowanym postępowaniu administracyjnym w całości wykonane zostały zalecenia zawarte w poprzednim wyroku, przywołane na wstępie niniejszego uzasadnienia, co uwidacznia przytoczony opis przeprowadzonych dowodów. Ma to istotne znaczenie dla wyniku sprawy, gdyż zgodnie z art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Co jednak najważniejsze, opierająca się na rzetelnie ustalonym stanie faktycznym sprawy argumentacja decyzji ostatecznej jest zgodna z zasadami swobodnej oceny dowodów i nie nosi cech dowolności [art. 80 i 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zmianami)]. Wojewoda w sposób wyczerpujący ustosunkował się do wersji zdarzeń, przy której strona obstaje jeszcze w uzasadnieniu skargi. Jak słusznie zauważył, nawet gdyby zaliczyć wszystkie wskazane przez nią 11 miesięcy z lat 1979 - 1984, okres zatrudnienia w PGR wyniósłby 9 lat i 2 miesiące, a więc nie dawałby podstawy do przyznania świadczenia przedemerytalnego. Nie sposób również kwestionować poprawności rozumowania, iż skarżąca nie mogła być zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy w tych miesiącach za które otrzymała wynagrodzenie niższe od obowiązującego w tym czasie najniższego wynagrodzenia, gdyż z zeznań świadków nie wynika, by skarżąca miała obowiązek stawiać się do pracy codziennie i pozostawać do dyspozycji pracodawcy przez 8 godzin. Świadkowie wyjaśnili prawdopodobne przyczyny zróżnicowania zarobków, wskazując oczekiwanie pracowników dochodzących na pracę w domu podczas złej pogody, a także godzinowy system naliczania wynagrodzenia. Wprawdzie świadek R. wskazał, że pracownicy sezonowi pracowali po osiem godzin dziennie i więcej, 6 dni w tygodniu, mając zawsze zajęcie w trakcie złej pogody, ale także ten świadek nie kwestionował, iż wynagrodzenie było uzależnione od ilości przepracowanych godzin. Pozostali świadkowie zaś podali, że pracownicy sezonowi w trakcie przerw w pracy powodowanych głównie złą pogodą, pozostawali w domach nie świadcząc pracy, nie pozostawali więc w takich sytuacjach w dyspozycji pracodawcy przez 8 godzin dziennie. Organ odwoławczy w odpowiedzi na skargę trafnie stwierdził, że chociaż świadkowie wskazywali zasadę, iż praca pracowników dochodzących trwała od marca do października, po 8 miesięcy w roku, to jednak nie można było nie baczyć na zaświadczenie Agencji Nieruchomości Rolnych z dnia 20 lutego 2006r., z którego wypływa wniosek, że od tej zasady były odstępstwa. Na przykładzie roku 1979 widać, że skarżąca pracowała również w listopadzie i grudniu, nie są natomiast, jakby tego chciała, wymienione miesiące marzec i czerwiec. Nie musi to oznaczać, że listy płac z tych miesięcy zaginęły, lecz po prostu to, że w tych miesiącach skarżąca nie pracowała. Tym bardziej, że świadkowie zajmujący stanowiska księgowych podali, że pracownicy sezonowi nie posiadali umów o pracę, wobec czego nie można przyjąć, że skarżąca była zobowiązana do świadczenia pracy przez okres ośmiu miesięcy w roku na podstawie umowy o prace, którą zawierałaby np. na początku sezony. W sezonie istniała jedynie możliwość zatrudniania pracowników sezonowych, brak jest jednak dowodów, że skarżąca miała obowiązek pracować przez pełne osiem miesięcy w roku. Zdaniem Sądu, możliwie najdokładniej zbadano wszystkie okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadzono dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a. i art. 77 k.p.a.) i zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). W sposób wszechstronny oceniono całokształt materiału dowodowego, dokonując analizy znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy, działał przy tym zgodnie z prawidłami logiki. Oceniając zaskarżoną decyzję, Sąd nie stwierdził żadnych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W tym stanie rzeczy skarga jako nieuzasadniona podlega oddaleniu na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło