II SA/Ol 930/17
WyrokWSA w Olsztynie2018-01-11
Skład orzekający: Marzenna Glabas, Adam Matuszak, Piotr Chybicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy borelioza rozpoznana u pracownika może zostać uznana za chorobę zawodową, jeśli istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że została spowodowana narażeniem na czynniki szkodliwe w środowisku pracy, pomimo możliwości narażenia na te same czynniki poza pracą?Ratio decidendi
Sąd uznał, że borelioza może zostać uznana za chorobę zawodową, jeśli ocena warunków pracy pozwala stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy. Występowanie czynnika szkodliwego także poza środowiskiem zawodowym nie wyklucza możliwości stwierdzenia choroby zawodowej, a organ administracji nie ma obowiązku poszukiwania przyczyn choroby niezwiązanych z zatrudnieniem.Stan faktyczny
Spółka A wniosła skargę na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą u pracownika boreliozę jako chorobę zawodową. Spółka zarzuciła organom naruszenie przepisów postępowania i błąd w ustaleniach faktycznych, twierdząc, że narażenie pracownika na ukąszenia kleszczy w środowisku pracy było znikome, a większe ryzyko wynikało z jego aktywności jako myśliwego. Organy obu instancji uznały, że praca pracownika, obejmująca nadzór nad produkcją zwierzęcą i roślinną na otwartej przestrzeni, wiązała się z realnym zagrożeniem ukąszenia przez kleszcze, co uzasadniało stwierdzenie choroby zawodowej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) Sędziowie sędzia WSA Adam Matuszak sędzia WSA Piotr Chybicki Protokolant specjalista Małgorzata Krajewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 stycznia 2018 r. sprawy ze skargi spółki A na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę.
Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że decyzją z dnia "[...]" r., znak: "[...]" Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, po rozpatrzeniu zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej, stwierdził u E. K. (dalej jako: "pracownik") chorobę zawodową – chorobę zakaźną lub pasożytniczą albo jej następstwa: boreliozę wymienioną w poz. 26 załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t. j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1367). W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, że pracownik w okresie 01.08.1978 r. - 31.07.2001 r. pracował jako specjalista, kierownik gospodarstwa oraz adiunkt w Stacji Badawczej Rolnictwa Ekologicznego i Hodowli Zachowawczej Zwierząt, a także od 13.03.2001 r. do 20.09.2016 r. zajmował stanowisko Dyrektora w spółce A. Praca na w/w stanowiskach wymagała nadzoru nad produkcją zwierzęcą i roślinną oraz przebywania na otwartej przestrzeni - pola, łąki, pasy przyleśne - gdzie występowało narażenie na ukąszenia przez kleszcze, które są nosicielami drobnoustrojów - krętków z rodzaju Borrelia- wywołujących boreliozę. Organ I instancji powołał się na orzeczenie lekarskie Nr 97/2017 wydane przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy Dział Konsultacyjno - Diagnostyczny Poradnia Chorób Zawodowych Zakaźnych. Podkreślił, że dane zawarte w tym orzeczeniu wskazały na występowanie u pracownika choroby zawodowej - choroby zakaźnej lub pasożytniczej albo jej następstwa: boreliozy.
Odwołanie od tej decyzji wniosła spółka A (dalej jako: "skarżąca", "spółka"), domagając się zmiany decyzji poprzez odmowę stwierdzenia choroby zawodowej. Zaskarżonej decyzji zarzuciła obrazę:
a) przepisów postępowania - art. 7 k.p.a. poprzez zaniechanie wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, poprzez zaniechanie ustalenia, czy wpływ na zachorowanie pracownika mógł mieć w większym stopniu niż praca zawodowa fakt udziału w polowaniach w związku z pozostawaniem członkiem Polskiego Związku Łowieckiego,
b) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na ustaleniu, że stwierdzona
u pracownika borelioza może być bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem spowodowana czynnikami występującymi w środowisku pracy, podczas gdy narażenie na czynniki szkodliwe (owady przenoszące drobnoustroje chorobotwórcze) na stanowisku pracy pracownika było znikome, a dużo większe narażenie występowało
w przypadku pracownika w związku z wykonywaniem polowań i udziałem
w łowieckich pracach gospodarczych, a co za tym idzie zarażenie wskutek czynników szkodliwych w środowisku pracy jest dużo mniej prawdopodobne, niż wskutek tych samych czynników w wyniku narażenia niezwiązanego z aktywnością zawodową.
W uzasadnieniu pełnomocnik spółki wywiódł, że organ pominął w swoich rozważaniach notoryjny fakt, iż ryzyko narażenia na wystąpienie choroby zawodowej jest nie tylko pochodną istnienia czynników szkodliwych w środowisku pracy, ale przede wszystkim częstości ich występowania i narażenia na nie pracownika. Nie sposób
w okolicznościach sprawy uznać, że poprzez zajmowanie stanowiska dyrektora
w spółce, pracownik był narażony na występujące obiektywnie w produkcji rolnej czynniki szkodliwe w takim stopniu, aby stwierdzona u niego choroba zawodowa mogła być uznana za bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem spowodowaną działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy. Praca dyrektora w spółce, jaką wykonywał pracownik, polegała na zarządzaniu przedsiębiorstwem spółki - wielkoobszarowym gospodarstwem rolnym. Spółka w całym okresie swojego istnienia posiada nieruchomości rolne w ilości kilku tysięcy hektarów. Zarządzanie tak rozbudowanym gospodarstwem rolnym wymaga zatrudnienia odpowiedniej ilości pracowników i posiadania stosunkowo rozbudowanej, wielopoziomowej struktury organizacyjnej. W konsekwencji skali działalności spółki, praca pracownika (głównego zarządzającego) tylko sporadycznie wiązała się z koniecznością obecności na polu czy w oborach (w okresie, kiedy jeszcze spółka prowadziła produkcję zwierzęcą). Działalność spółki zorganizowana była bowiem w kilku gospodarstwach (bazach sprzętowo-materiałowych i przyporządkowanych im przyległych gruntach), z których każde posiadało swojego kierownika, brygadzistów i pracowników szeregowych. Siłą rzeczy, w tych okolicznościach obecność głównego zarządzającego tą strukturą na polu była stosunkowo rzadka, miała charakter wizyty nadzorczej, gospodarskiej, związanej
z obserwacją zachodzących procesów pracy, a nie z pracą fizyczną, która wiązałaby się z bezpośrednim narażeniem na czynniki szkodliwe. Praca pracownika wiązała się poza nadzorem nad pracownikami odpowiedzialnymi za produkcję rolną także
z podejmowaniem czynności w zakresie zakupów towarów przez spółkę, sprzedaży płodów rolnych, przy czym w tym zakresie z całą pewnością można stwierdzić, że wiązało się to jedynie z pracą biurową, udziałem w negocjacjach, spotkaniach
w siedzibie firmy lub u kontrahentów i podróżami. W tym obszarze swoich obowiązków pracownik absolutnie nie był narażony na występowanie czynników szkodliwych mogących wywołać boreliozę. Czyni to zupełnie niezasadnym ustalenie organu
I instancji, że stwierdzone u pracownika schorzenie bezspornie lub w wysokim stopniu zostało spowodowane występowaniem czynników szkodliwych w środowisku pracy.
O ile natomiast wiadomo spółce, pracownik pozostawał lub nadal pozostaje myśliwym - członkiem Polskiego Związku Łowieckiego. Skarżąca wniosła o wystąpienie do PZŁ
o udzielenie informacji na ten temat oraz o przeprowadzenie z nadesłanego dokumentu dowodu na okoliczność udziału pracownika w polowaniach i łowieckich pracach gospodarczych. Spółka skonstatowała, że narażenie na czynniki szkodliwe boreliozy
w środowisku leśnym jest dużo wyższe niż w przypadku wykonywania pracy dyrektora zarządzającego wielkoobszarowym gospodarstwem rolnym. Stąd też rozważenie tej okoliczności przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej musi prowadzić do jedynie słusznego wniosku, że w tym przypadku, pomimo odnotowanej w karcie narażenia zawodowego ekspozycji na ukąszenia kleszczy w środowisku pracy, dużo bardziej prawdopodobne jest, że do zarażenia doszło w wyniku kontaktu z czynnikiem chorobotwórczym bez związku z wykonywaną pracą - przy okazji wykonywania zajęcia myśliwego - członka Polskiego Związku Łowieckiego.
W wyniku rozpatrzenia odwołania, decyzją z dnia "[...]" r., nr "[...]", Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy podzielił w całości ustalenia i argumenty organu I instancji. Stwierdził, iż wbrew stanowisku spółki uwadze organów nie uszedł fakt, że pracownik nie wykonywał pracy fizycznej, a wyłącznie pełnił czynności nadzorcze. Organ II instancji uznał, że okoliczność ta nie ma znaczenia w przedmiotowym postępowaniu, bowiem pracownik przebywał w środowisku, w którym istniało realne zagrożenie na ukąszenie przez kleszcze. Wyjaśnił, że w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych w poz. 26, jako choroby zawodowe, ustawodawca wskazał "choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa", co oznacza, że za chorobę zawodową można uznać każde zakażenie, jeżeli zostanie stwierdzone, że zostało ono spowodowane narażeniem zawodowym, a jego objawy wystąpiły w okresie upoważniającym do rozpoznania choroby zawodowej. Dlatego też występowanie czynnika szkodliwego także poza środowiskiem zawodowym nie przesądza o tym, że rozpoznana choroba zawodowa nie może być stwierdzona. Prowadząc postępowanie
w sprawie uznania boreliozy za chorobę zawodową wnikliwie analizowany jest zakres wykonywanych czynności na danym stanowisku pracy oraz ustala się, czy w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy. Zauważono, że sporządzając "Kartę oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej" organ I instancji wziął pod uwagę wszystkie wymagane aspekty
i dokonał ustaleń m.in. na podstawie przedstawionej dokumentacji, w tym zakresu obowiązków na stanowisku dyrektora spółki. Ponadto organ I instancji, przeprowadzając ocenę narażenia zawodowego, zwrócił się do PPIS w P.
o przeprowadzenie takiej oceny w zakładzie będącym pod jego bezpośrednim nadzorem sanitarnym, w którym pracował pracownik tj. w Stacji Badawczej Rolnictwa Ekologicznego i Hodowli Zachowawczej Zwierząt. Przeprowadzone postępowanie wykazało, że praca w tym zakładzie również wiązała się z przebywaniem na otwartej przestrzeni - polach, łąkach, pasach przyleśnych. Zatem pracownik był narażony na ukąszenia kleszczy, czyli czynnik powodujący powstanie choroby zawodowej wymienionej w pozycji 26 wykazu chorób zawodowych, w całym okresie zatrudnienia, tj. od 01.08.1978 r. do 30.09.2016 r. Organ II instancji zaznaczył, że w przypadku schorzeń wywołanych czynnikami biologicznymi, ich poziom nie ma istotnego znaczenia. Oceniając narażenie zawodowe na te czynniki wystarczy określić rodzaj czynnika, ustalenie kontaktu, okres utajenia oraz stwierdzenie mechanizmu działania lub drogi szerzenia się czynnika, bez konieczności określenia stężenia tego czynnika - co wynika z § 6 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Dlatego też organ odwoławczy uznał za nieuzasadniony zarzut pominięcia ryzyka narażenia na wystąpienie choroby zawodowej z uwagi na "częstość" występowania czynników szkodliwych w środowisku pracy. Podkreślił, że ustalenie związku pomiędzy chorobą a działaniem czynników szkodliwych wymaga wiedzy specjalistycznej z zakresu medycyny pracy, stąd rozporządzenie wykonawcze powierzyło orzecznictwo w zakresie chorób zawodowych lekarzom, spełniającym wymagania kwalifikacyjne określone odrębnymi przepisami, zatrudnionym w jednostkach orzeczniczych określonych w cytowanym rozporządzeniu. W ocenie organu II instancji powołane przez organ I instancji orzeczenie lekarskie nie wymagało uzupełnienia czy też dodatkowego wyjaśnienia, bowiem jest rzeczowo i przekonująco uzasadnione, jak również nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie spółka wniosła o uchylenie decyzji wydanych w obu instancjach w związku z naruszeniem:
1. art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z § 8 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych oraz w zw. z art. 2351 kodeksu pracy, poprzez zaniechanie inicjatywy organu i nieprzeprowadzenie dowodów z urzędu oraz wskazanych przez stronę, mających na celu dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego w zakresie rzeczywistego - pozazawodowego powstania choroby zawodowej - boreliozy oraz niezaistnienia
w sprawie przesłanki bezspornego lub opartego na wysokim prawdopodobieństwie wywołania choroby przez czynniki występujące w środowisku pracy;
2. art. 8 i 107 § 3 k.p.a., poprzez brak wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, tj. brak ustalenia, które czynności zawodowe pracownika były związane
z narażeniem na ugryzienie kleszcza wraz ze wskazaniem obiektywnie istniejącego czasu i częstotliwości ich trwania (intensywności narażenia), pominięcie zbadania czynników pozazawodowych, które mogły spowodować chorobę oraz uznanie, że organ I instancji nie miał obowiązku wyjaśnić okoliczności związanych z wystąpieniem czynników szkodliwych w środowisku pozazawodowym pracownika, które mogły spowodować chorobę;
3. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., poprzez jego zastosowanie w sprawie, w sytuacji, gdy
w sprawie nie zachodziły podstawy do utrzymania w mocy decyzji organu I instancji;
4. art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. i art. 138 § 2 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie
w sprawie, w sytuacji gdy zachodziła podstawa do uchylenia w całości decyzji organu
I instancji i orzeczenia w tym zakresie co do istoty sprawy poprzez ustalenie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej u pracownika, a co najmniej rozstrzygnięcie sprawy wymagało przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego
w znacznej części, co powinno skutkować uchyleniem tej decyzji w całości
i przekazaniem sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji
5. art. 2351 kodeksu pracy, poprzez uznanie, że stwierdzona u pracownika borelioza jest chorobą zawodową, podczas, gdy ocena warunków pracy nie pozwala na stwierdzenie bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących
w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
W uzasadnieniu skargi skarżąca podkreśliła, że pracownik pełnił jedynie funkcje nadzorcze i kierownicze. Jego obecność w środowisku, w którym mógłby zostać ukłuty przez kleszcza była marginalna i sporadyczna. Dlatego nie sposób uznać, że zachodzi pomiędzy czynnikiem szkodliwym, a chorobą związek przyczynowy o charakterze bezspornym lub wysoce prawdopodobnym. Podniosła, powołując się na stanowisko judykatury, że występowanie warunków szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy, które powodują określone schorzenie, stwarza domniemanie istnienia związku między warunkami pracy, a chorobą. Jest to domniemanie zwykłe wzruszalne, które nie wyłącza wykazania, że pomimo pracy w warunkach narażających na chorobę, jej powstanie w konkretnym przypadku nastąpiło z innych przyczyn, niezwiązanych
z zatrudnieniem. Zdaniem skarżącej art. 2351 kodeksu pracy nie pozwala na orzeczenie choroby zawodowej w przypadku, gdy na stanowisku pracy występuje jedynie narażenie na czynniki szkodliwe, ale wymaga wprost, aby wyniki oceny warunków pracy uzasadniały tezę o istnieniu bezspornego lub wysoce prawdopodobnego związku przyczynowego pomiędzy tymi czynnikami a chorobą.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko i argumenty wyrażone w zaskarżonej decyzji. Dodatkowo podniósł, że
w przypadku choroby wskazanej pod poz. 26 wykazu chorób zawodowych, nie można określić okresu, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej, pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym. Świadczy to o trudnościach w diagnozie choroby
i fakcie, że jej objawy mogą ujawniać się (zostać zdiagnozowane) po upływie znacznego okresu czasu od zakończenia pracy w narażeniu zawodowym. Organ wskazał, że w świetle informacji zawartych w poradniku dla lekarzy "Borelioza i inne choroby przenoszone przez kleszcze w aspekcie narażenia zawodowego", wydawca: Oficyna Wydawnicza Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, zmiany skórne w postaci pierścieniowatego rumienia (najbardziej typowy objaw boreliozy) występują u około 40-50% chorych. W publikacji tej autorzy wskazali również, iż mimo znacznego postępu
w walce z chorobami przenoszonymi przez kleszcze nadal powodują one wiele problemów diagnostycznych i terapeutycznych. Choroby te często są nierozpoznawalne. W związku z tym Organ odwoławczy uznał, biorąc pod uwagę fakt, iż ustalenie, kiedy nastąpiło ugryzienie przez kleszcza jest bardzo trudne, a wręcz
w wielu przypadkach niemożliwe - co ma miejsce w niniejszej sprawie - nie można zaistniałych wątpliwości tłumaczyć na niekorzyść pracownika. Podkreślono, że
w przedmiotowej sprawie postępowanie wyjaśniające przeprowadzone przez organ
I instancji wykazało, iż pracownik był narażony na ukąszenia kleszczy w całym okresie zatrudnienia, a borelioza została rozpoznana przez lekarza zatrudnionego w jednostce orzeczniczej uprawnionej do orzekania w sprawie chorób zawodowych, na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego.
Na rozprawie, która odbyła się przed tutejszym Sądem w dniu 11 stycznia 2018r. pełnomocnik skarżącej spółki podtrzymał skargę. Podkreślił, że przesłanka bezpośredniego narażenia nie została przez organy należycie udowodniona.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył co następuje:
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2188) oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1
w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm., dalej jako "p.p.s.a."), sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności
z prawem, nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego wydania. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia może mieć miejsce w sytuacji, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowanej wykładni tych przepisów.
Zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a. sąd orzeka na podstawie akt sprawy, a więc bazuje na materiale dowodowym zgromadzonym w postępowaniu administracyjnym. Rolą sądu administracyjnego jest jedynie kontrola legalności działania organów administracji publicznej według stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie wydania zaskarżonej decyzji.
W rozpoznawanej sprawie skarżący dowodził, że narażenie pracownika w środowisku pracy na ukąszenie kleszczem było znikome, natomiast bardziej prawdopodobne jest, że pracownik zaraził się boreliozą z racji przynależności do koła łowieckiego i uczestniczenia w polowaniach. Przy czym w sprawie bezspornym jest, że uprawniona jednostka orzecznicza I stopnia rozpoznała u pracownika boreliozę, tj. chorobę zakaźną lub pasożytniczą albo ich następstwa, wymienioną pod poz. 26 wykazu chorób zawodowych, spowodowaną przez bakterie - borrelia burgdorferi przenoszone przez kleszcze. Lekarz specjalista chorób zakaźnych uwzględniwszy miejsca zatrudnienia pracownika, zajmowane stanowiska i rodzaj wykonywanej pracy, uznał schorzenie za chorobę zawodową. Stanowisko takie ma oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Do akt administracyjnych organu I instancji załączone zostały: świadectwo pracy, umowy o pracę i zakresy obowiązków pracownika na stanowisku specjalisty, kierownika gospodarstwa i adiunkta w Stacji Badawczej Rolnictwa Ekologicznego i Hodowli Zachowawczej Zwierząt. Do głównych zadań pracownika należało wówczas m.in. kierowanie działem rolnictwa ekologicznego, prowadzenie prac badawczych z zakresu rolnictwa ekologicznego, prawidłowe organizowanie prac w gospodarstwie oraz kontrolowanie jej wykonania, kierowanie terminowym dokonywaniem zasiewów, nawożeniem oraz ochroną roślin przed szkodnikami i chwastami, organizowanie obozów i warsztatów studentom. Uwzględniając powyższe, w karcie oceny narażenia zawodowego sporządzonej przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną zasadnie przyjęto, że pracownik w okresie zatrudnienia w Stacji Badawczej, tj. od 1 sierpnia 1978 r. do 31 lipca 2001 r. był narażony często na ukąszenia kleszczy. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że w tym okresie mogło dojść do zarażenia boreliozą, zwłaszcza, że jak wyjaśnił organ II instancji choroba ta jest trudna do rozpoznania i w wielu przypadkach, tak jak w niniejszej sprawie, nie wiadomo kiedy doszło do ukąszenia. Ponadto organ I instancji stwierdził ekspozycję pracownika na ukąszenie kleszczy również w okresie zatrudnienia w skarżącej spółce na stanowisku dyrektora, w związku z prowadzeniem nadzoru nad produkcją zwierzęcą (do 2007 r.) oraz produkcją roślinną. Wyjaśniono, że nadzór ten wiązał się z wyjazdami w teren, gdzie prowadzone były uprawy rolne (praca na otwartej przestrzeni – pola, łąki, pasy przyleśne). Ustalenia te potwierdziła sama skarżąca, przyznając w odwołaniu, że praca dyrektora wiązała się z koniecznością obecności na polu czy w oborach. Istnieje zatem wysokie prawdopodobieństwo, że czynnik szkodliwy dla zdrowia wystąpił w środowisku pracy.
Zgodnie z art. 2351 k.p. za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Z brzmienia tego przepisu bezspornie wynika, że przedmiotem analizy przy rozpoznaniu choroby zawodowej powinny być warunki pracy. Znaczenie dla rozstrzygnięcia ma stwierdzenie występowania czynników szkodliwych w środowisku pracy. W przypadku potwierdzenia ekspozycji na narażenie z uwzględnieniem specyfiki schorzenia, można przyjąć wysokie prawdopodobieństwo zawodowego podłoża choroby. W związku z tym, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego zbyteczne było wyjaśnianie przynależności pracownika do koła łowieckiego. Zgodzić należy się z organem II instancji, że występowanie czynnika szkodliwego także poza środowiskiem zawodowym nie przesądza o tym, że rozpoznana choroba zawodowa nie może być stwierdzona. W wyroku z dnia 20 października 2016 r., sygn. akt IV SA/Po 385/16 (publ. na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wskazał, że jeżeli materiał dowodowy zebrany w sprawie wskazuje jednoznacznie, że zakres obowiązków pracownika nie ograniczał się jedynie do podejmowania czynności o charakterze typowo administracyjno-biurowym, bowiem wykonywał on również czynności w zakresie nadzoru w terenie, to nie powinno budzić wątpliwości, że zachorowanie na boreliozę, spowodowaną ugryzieniem kleszcza, było wynikiem działania czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy. Ocenę tę podzielił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 listopada 2017 r., sygn. akt II OSK 138/17, stając na stanowisku, że bez znaczenia dla wyniku sprawy pozostaje okoliczność znikomej ekspozycji pracownika na narażenie czynnikiem biologicznym, który, jak wynika z orzeczenia lekarskiego, wywołał u pracownika chorobę zawodową. NSA podzielił pogląd prezentowany w orzecznictwie sądowym, że występowanie warunków szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy, które powodują określone schorzenie, stwarza domniemanie istnienia związku między warunkami pracy, a chorobą. Jest to domniemanie zwykłe wzruszalne, które nie wyłącza wykazania, że pomimo pracy w warunkach narażających na chorobę, jej powstanie w konkretnym przypadku nastąpiło z innych przyczyn, niezwiązanych z zatrudnieniem. NSA wyjaśnił, że nie oznacza to jednak obowiązku poszukiwania takich przyczyn przez organ administracji publicznej. Takie działanie organu wykraczałoby bowiem poza zakres postępowania prowadzonego w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej, którego celem
- w przypadku rozpoznania choroby wymienionej w wykazie chorób zawodowych - jest ustalenie istnienia lub nieistnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zdiagnozowanym schorzeniem, a wykonywaniem pracy w warunkach narażenia zawodowego.
W świetle powyższego stwierdzić należy, że w warunkach rozpoznawanej sprawy organy inspekcji sanitarnej w zakresie swojej właściwości wyczerpująco zebrały
i rozpatrzyły cały materiał dowodowy, zasadnie przyjmując, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż rozpoznana u pracownika choroba spowodowana została działaniem czynników szkodliwych występujących w środowisku pracy. Wbrew zatem zarzutom skargi, nie doszło do naruszenia powołanych przepisów k.p.a. i art. 2351 kodeksu pracy. Nie jest w szczególności zasadny zarzut naruszenia § 8 ust. 1 cytowanego rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, który w poczet materiału dowodowego zalicza obligatoryjnie dane zawarte w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika. Przepis ten dopuszcza także inne środki dowodowe, które podlegałyby swobodnej ocenie organu. Przy czym na zasadzie art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. W myśl art. 78 § 1 k.p.a. żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. Organ II instancji prawidłowo wyjaśnił zaś skarżącej, że występowanie narażenia również poza środowiskiem pracy jest bez znaczenia dla stwierdzenia choroby zawodowej. Skoro bowiem w rozpatrywanym przypadku zostało udokumentowane, że w zakresie wykonywanych obowiązków pracownik sprawował nadzór w terenie, co wiązało się z niejednokrotną koniecznością obecności na polu czy w oborach, jak sama przyznała skarżąca, bezprzedmiotowe jest dochodzenie stopnia częstotliwości występowania narażenia poza środowiskiem pracy.
Z przedstawionych powodów skarga jako niezasadna podlegała oddaleniu, na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło