I SA/Op 371/17
WyrokWSA w Opolu2017-11-17
Skład orzekający: Grzegorz Gocki, Gerard Czech, Anna Wójcik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba skarżącego, która nie wymagała interwencji lekarskiej i podczas której korzystał z pomocy sąsiadki, stanowiła przeszkodę nie do przezwyciężenia uniemożliwiającą wniesienie odwołania w terminie, uzasadniającą przywrócenie terminu?Ratio decidendi
Choroba skarżącego, która nie wymagała interwencji lekarskiej i podczas której korzystał z pomocy sąsiadki, nie może być uznana za przeszkodę nie do przezwyciężenia, która uniemożliwiła mu sporządzenie i wniesienie odwołania w terminie. Strona powinna wykazać się szczególną starannością i skorzystać z pomocy osób trzecich, jeśli to możliwe. Brak winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania, że przeszkoda była od strony niezależna i niemożliwa do usunięcia nawet przy największym wysiłku.Stan faktyczny
Skarżący S. T. złożył odwołanie od decyzji Wójta Gminy Pakosławice ustalającej wymiar łącznego zobowiązania pieniężnego na 2017 r. wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Odwołanie zostało złożone z uchybieniem terminu, gdyż decyzja została skutecznie doręczona w dniu 16 lutego 2017 r., a odwołanie wpłynęło 28 kwietnia 2017 r. Skarżący argumentował, że chorował w okresie doręczenia i nie przyjął przesyłki, a także podnosił wątpliwości co do sposobu doręczenia i sporządzenia notatki służbowej przez sołtysa. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminowi.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Gocki (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Gerard Czech Sędzia WSA Anna Wójcik po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 17 listopada 2017 r. sprawy ze skargi S. T. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 30 czerwca 2017 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji ustalającej łączne zobowiązanie pieniężne na 2017 r. oddala skargę.
Przedmiotem skargi S. T. jest postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu (dalej: Kolegium) z 30 czerwca 2017 r., wydane na podstawie art. 163 § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2017 r., poz. 201 ze zm.) – dalej w skrócie" O.p." w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wójta Gminy Pakosławice z dnia 31 stycznia 2017 r., Nr [...], ustalającej wymiar łącznego zobowiązania pieniężnego na 2017 r. w kwocie 595,00 zł.
Rozstrzygnięcie to zapadło na tle następującego stanu faktycznego.
Decyzją Wójta Gminy Pakosławice z dnia 31 stycznia 2017 r., Nr [...], ustalono S. T. (dalej jako: podatnik, strona, skarżący) wymiar łącznego zobowiązania pieniężnego na 2017 r. w kwocie 595,00 zł.
W dniu 16 lutego 2017 r. w toku doręczenia powyższej decyzji poprzez sołtysa wsi [...], podatnik odmówił jej przyjęcia, co wynika z adnotacji na zwrotnym potwierdzeniu odbioru tej decyzji. Dodatkowo z treści sporządzonej i włączonej do akt sprawy notatki sołtysa wsi [...] wynikało, że w dniu 16 lutego 2017 r. próbował on doręczyć przedmiotową decyzję, jednakże podatnik gdy otworzył mu drzwi poinformował go, że jest chory i nie może jej odebrać.
W dniu 28 kwietnia 2017 r. wpłynęło do Urzędu Gminy Pakosławice odwołanie strony od decyzji z dnia 31 stycznia 2017 r. wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu jego wniesienia.
W odwołaniu podatnik zarzucił kwestionowanej decyzji, oparcie jej na przepisach ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o podatku rolnym, które to regulacje naruszają jego prawa obywatelskie. Podniósł, że uzależnienie wysokości podatku od nieruchomości od tego czy jest się rolnikiem czy nie, jest sprzeczne z art. 32 Konstytucji.
Natomiast we wniosku o przywrócenie terminu do złożenia powyższego odwołania, podatnik podał, że gdy w dniu 18 kwietnia 2017 r. otrzymał z gminy niezrozumiałe dla niego upomnienie do zapłaty (bo nie wiadomo czego dotyczyło i na jakiej podstawie) w dniu 25 kwietnia 2017 r. udał się do Urzędu Gminy, gdzie poinformowano go, że upomnienie to dotyczy zaległości z tytułu I raty podatku za 2017r.
Kwestionując następnie skuteczność doręczenia mu przez sołtysa samej decyzji wymiarowej za 2017 r., co miało mieć według organu miejsce w lutym 2017 r. przyznał wprawdzie, że widział wówczas przez okno jakąś osobę, ale jej nie poznał i dlatego pytał ją o co chodzi. Osoba ta miała wprawdzie ze sobą jakieś kartki i coś tam mówiła, jednakże on zamykając drzwi powiedział jej, że nie wyjdzie, gdyż w tym czasie chorował (sąsiadka robiła mu zakupy) i miał inne zmartwienia. U lekarza jednak nie był, gdyż dał sobie radę przy pomocy leków ogólnie dostępnych.
Końcowo wskazał, że z rodziną sołtysa nie ma dobrych stosunków. Nie wiedział przy tym, że teraz sołtys doręcza pisma, gdyż do tej pory, gmina wysyłała mu pisma pocztą i w wielu przypadkach odbierał je do 14 dni. Zwrócił również uwagę na fakt, że po pojętej próbie doręczenia pisma przez sołtysa, nie ponowił on doręczenia i nie zostawił żadnej wiadomości, jak można samodzielnie odebrać przesyłkę, tak jak robi to poczta.
Rozpatrując Samorządowe Kolegium Odwoławcze wskazało na wstępie, że skuteczne doręczenie ww. decyzji Wójta Gminy Pakosławice nastąpiło w trybie art. 153 § 1 O.p. w dniu 16 lutego 2017 r., wobec czego 14-dniowy termin do wniesienia od niej odwołania upłynął z dniem 2 marca 2017 r. Zatem odwołanie złożone przez podatnika osobiście w Urzędzie Gminy w dniu 28 kwietnia 2017 r. zostało złożone już po upływie ustawowego terminu przewidzianego dla dokonania tej czynności.
Następnie odnosząc się do rozpatrywanego w niniejszym postępowaniu wniosku strony o przywrócenie uchybionego terminu do wniesienia odwołania, Kolegium wskazało na regulację art. 162 O.p. zgodnie z którą, w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy ( § 1). Podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi i jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin ( § 2).
Wskazując dalej na poglądy orzecznictwa i doktryny zważono, iż przywrócenie uchybionego terminu uzależnione jest od uprawdopodobnienia przez osobę zainteresowaną braku swojej winy, przy czym kryterium braku winy wiąże się z obowiązkiem dochowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Oznacza to, iż brak winy w uchybieniu terminu można uznać tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Strona musi zatem uwiarygodnić swą staranność, jak również fakt, że przeszkoda, która spowodowała niedotrzymanie terminu, była od niej niezależna.
Przenosząc następnie powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy, Kolegium stwierdziło, że podatnik nie dopełnił wszystkich wymogów dla ewentualnego przywrócenia mu uchybionego terminu.
Nie uprawdopodobnił on bowiem podnoszonej we wniosku okoliczności, aby w okresie od 16 lutego 2017 r. do 2 marca 2017 r. był ciężko chory, oraz że charakter tego schorzenia uniemożliwiał mu sporządzenie odwołania.
Choroba podatnika, niewymagająca - jak sam wskazał - wizyty u lekarza, mająca mieć miejsce w tym okresie, nie może być uznana za przyczynę, która uniemożliwiła mu sporządzenie odwołania. Także okoliczność, iż sąsiadka pomagała mu w tym czasie (robiła zakupy), nie przesądza o niemożności sporządzenia i wniesienia odwołania (osobiście bądź za pośrednictwem osoby trzeciej). Zatem gdyby nawet podatnik nie mógł złożyć odwołania osobiście lub wysłać go na poczcie, to dokładając należytej staranności mógł skorzystać w tym zakresie z pomocy osób trzecich. Jak wskazał też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 18 marca 2015 r. sygn. akt I SA/Bk 143/15 (LEX nr 1666954) sam fakt choroby czy złego stanu zdrowia, nawet poświadczony zwolnieniem lekarskim, nie może automatycznie świadczyć, że osoba nie była w stanie dokonać czynności w zakreślonym przepisami terminie (por. także wyrok NSA z dnia 19 września 2000 r. sygn. akt SA 1072/00, niepubl.; por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 1 lutego 2012 r. sygn. akt DI SA/G1 972/11, LEX nr 1146040).
Trzeba ponadto uprawdopodobnić, że rodzaj choroby uniemożliwiał dokonanie czynności (np. napisanie odwołania) oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy domowników lub innych osób przy jej dokonaniu, przykładowo przy nadaniu pisma w urzędzie pocztowym (por. S. Babiarz, B. Dauter, B. Gruszczyński, R.M. Hauser, A. Kabat, M. Niezgódka- Medek: "Ordynacja podatkowa. Komentarz", wyd. WoltersKluwer 2015).
W konsekwencji, wskazanym na wstępie postanowieniem z dnia z 30 czerwca 2017r. organ odwoławczy odmówił stronie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wójta Gminy Pakosławice z dnia 31 stycznia 2017 r., Nr [...], ustalającej wymiar łącznego zobowiązania pieniężnego na 2017 r. w kwocie 595,00 zł.
W złożonej skardze podatnik nie zgodził się ze stanowiskiem organu odwoławczego, co do skutecznego doręczenia mu w dniu 16 lutego 2017 r , poprzez sołtysa wsi [...], decyzji Wójta Gminy ustalającej wymiar łącznego zobowiązania pieniężnego na 2017 r. Według skarżącego, twierdzenie organu odwoławczego, że odmówił on przyjęcia przesyłki zawierającej decyzję organu I instancji jest krzywdzące, tym bardziej, że według niego sam sołtys nie wie czy to on sporządził znajdująca się w aktach sprawy notatkę służbową, czy też urzędniczka gminy. Zdaniem skarżącego treść tej notatki została uzgodniona w wydziale podatkowym Urzędu Gminy, a nieświadomy jej następstw sołtys, jedynie zgodził się z nią. Dlatego też uważa, że powinno zostać przeprowadzone w tym względzie postępowanie wyjaśniające, od kogo pochodzi i w jakich okolicznościach notatka ta została sporządzona.
Co do samej odmowy przyjęcia decyzji, zanegował aby takowa miała miejsce, skoro nie wiedział kto wówczas był u niego i w jakim celu.
Podsumowując całe zajście jakie miało miejsce w dacie, gdy według organu odwoławczego miało dojść do doręczenia decyzji poprzez odmowę jej przyjęcia, skarżący wskazał na zbieg szczególnych okoliczności, a to że:
- od kilku dni był w łóżku chory z temperaturą,
- przyszła obca, nieznana mu osoba, a po drugiej stronie jezdni stal nieznany mu samochód,
- osoba ta mówiła tak niewyraźnie, że słyszalny był jedynie jej "bełkot"
- po otrzymaniu upomnienia, podjął niezwłocznie działania zmierzające do ustalenia czego ono dotyczy, a następnie po uzyskaniu stosownej wiedzy o istnieniu decyzji wymiarowej, złożył odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia.
Końcowo podkreślił, iż nielogiczną byłoby z jego strony, odmowa przyjęcia decyzji i pozbawienie się w ten sposób prawa do kwestionowania wadliwości dokonanego wymiaru podatku. Uważa też, że ponieważ wówczas był chory, to "po ludzku" należało przyjść do niego kilka dni później i mu doręczyć tą decyzje. Tym bardziej że termin płatności I raty zobowiązania upływał dopiero z dniem 15 marca 2017r.
Te wskazane powyżej nieprawidłowości dotyczące zarówno trybu doręczenia mu decyzji wymiarowej, a także okoliczność, że wówczas chorował, winnym być także uwzględnione przy ocenie jego wniosku o przywrócenie mu terminu do złożenia odwołania.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, podtrzymując argumentację wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu, zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. 2016, poz.1066 ) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.) dalej w skrócie: "P.p.s.a.", sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. W myśl art. 3 § 2 pkt 2 P.p.s.a. kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg między innymi na postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także na postanowienia rozstrzygające sprawę co do istoty.
Zgodnie art. 134 § 1 P.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a.
Sprawa niniejsza rozpoznana została w trybie postępowania uproszczonego, ponieważ skarga dotyczyła postanowienia. Stosownie do art. 119 pkt 3 w zw. z art. 120 P.p.s.a. sprawa, w której przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, może być rozpoznana w trybie uproszczonym, czyli na posiedzeniu niejawnym, w składzie trzech sędziów.
Kontroli sądowej w rozpatrywanej sprawie poddane zostało postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 30 czerwca 2017 r. odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji w sprawie łącznego zobowiązania pieniężnego za 2017 r.
Natomiast wskazywane w skardze okoliczności dotyczące ewentualnej wadliwości wprowadzenia do obrotu prawnego decyzji Wójta Gminy Pakosławice z dnia 31 stycznia 2017 r., Nr [...], podane zostały ocenie Sądu w ramach wyroku o sygn. akt I SA/Op 370/17 oddalającego skargę na postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 30 czerwca 2017 r., Nr [...], o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania.
Sąd orzekający w tej sprawie uznał za prawidłowe ustalenia organu, że doszło do uchybienia terminowi do wniesienia odwołania, co ustalono w oparciu o wiarygodne dowody, w pełni potwierdzające skuteczne doręczenie skarżącemu, w trybie art. 153 O.p., decyzji organu I instancji
Natomiast zgodnie z art. 162 O.p., stanowiącym materialnoprawną podstawę wydania obecnie poddanego kontroli Sądu rozstrzygnięcia o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1). Podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin (§ 2).
Z powyższego wynika, że dla przywrócenia terminu konieczne jest kumulatywne spełnienie czterech przesłanek, a mianowicie: 1) uchybienie terminowi, 2) złożenie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu w określonym terminie, 3) uprawdopodobnienie braku winy wnioskującego w uchybieniu terminowi oraz 4) dokonanie czynności, dla której termin jest przewidziany.
Kwestią skutecznego doręczenia stronie w trybie art. 153 O.p. decyzji organu I instancji w dniu 16 lutego 2017 r. Sąd rozpoznał już w wyroku z dnia 17 listopada 2017 r. o sygn. akt I SA/Op 370/17 oddalającym skargę na postanowienie o stwierdzeniu uchybienia terminowi. Zatem niewątpliwie z prawidłowym wprowadzeniem decyzji organu I instancji do obrotu prawnego, rozpoczął swój bieg termin do wniesienia od niej odwołania, który upływał z dniem 2 marca 2017 r.
W rozpatrywanej sprawie nie budziło również wątpliwości, że skarżący nie dochował czternastodniowego dniowego terminu do wniesienia odwołania, skoro jego złożenie nastąpiło dopiero w dniu 28 kwietnia 2017 r.
Kwestią sporną pozostaje natomiast, czy skarżący uprawdopodobnił brak winy w uchybieniu terminu. Wyjaśnienia w tym miejscu wymaga, że zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądowym o braku winy można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, iż dopełnienie obowiązku było niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, tj. że strona nie mogła tej przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Kryterium braku winy wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie. Ponadto w orzecznictwie wyrażany jest pogląd, w pełni podzielany przez tut. Sąd, że przy ocenie tej przesłanki należy brać pod uwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie określonej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Brak winy w uchybieniu terminu podlega ocenie z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Uprawdopodobnienie przeszkód uniemożliwiających dochowanie czynności obciąża wnioskującego, Przy czym uprawdopodobnienie oznacza, iż strona powinna jedynie w sposób wiarygodny uzasadnić okoliczności, które spowodowały niemożność dokonania czynności w terminie, bez konieczności wykazywania ich w sposób ostateczny.
Analizując zaistniałe w niniejszej sprawie okoliczności faktyczne, nie budzi zastrzeżeń Sądu stanowisko organu odwoławczego, o braku podstaw do przywrócenia stronie terminu do wniesienia odwołania.
W ocenie składu orzekającego w niniejszej sprawie, podnoszony przez skarżącego stan jego zdrowia, nie uzasadniał zarówno samej odmowy przyjęcia przesyłki, doręczanej mu osobiście do jego domu, przez osobę pełniącą obowiązku sołtysa wsi w której zamieszkuje, jak i nie stanowi podstawy do uznania, że uchybienie terminowi do wniesienia odwołania nastąpiło bez jego winy.
Słusznie przy tym Kolegium zauważyło, że wskazywany przez skarżącego jego zły stan zdrowia, nie wymagający jednakże, co sam przyznał interwencji lekarskiej, nie może być uznany jako przeszkoda nie do przezwyciężenia, tj. że strona nie mogła tej przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Tym bardziej, że jak dalej wskazywał sam skarżący w czasie mającej mieć miejsce jego choroby, pomagała mu w tym czasie sąsiadka (robiła zakupy). Zatem dokładając należytej staranności mógł skorzystać on powinien z pomocy osób trzecich w dochowaniu terminu do wniesienia odwołania.
Tym bardziej braku winy w uchybieniu terminowi nie uzasadnia, podnoszona w skardze okoliczność, mających mieć miejsce złych stosunków z rodziną sołtysa, czy też przekonanie skarżącego, że ponieważ w dacie pierwotnego doręczania mu przesyłki był wówczas chory, to "po ludzku" należało przyjść do niego kilka dni później i mu doręczyć tą decyzje.
W tym miejscu Sąd zwraca uwagę, że sam skarżący, pomimo wiedzy o skierowaniu do niego przesyłki, doręczanej mu w dniu 16 lutego 2016 r za pośrednictwem sołtysa, a ten tryb doręczenia ma zastosowanie zgodnie z art. 144 § 4 O.p., wyłącznie gdy organem podatkowym jest wójt, burmistrz (prezydent miasta), pomimo jej nieprzyjęcia, nie przejawił żadnego zainteresowania, co do jej zawartości.
Dopiero, na co sam wskazał we wniosku ,gdy otrzymał upomnienie do zapłaty, w dniu 25 kwietnia 2017 r. udał się osobiście do urzędu i dowiedział się, że dotyczy ono niezapłaconej pierwszej raty podatku za 2017 r, czyli należności wynikającej z nieodebranej przesyłki.
Wprawdzie Kolegium, dokonując oceny zachowania przez skarżącego siedmiodniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, za jego początek przyjęło właśnie dzień 25 kwietnia 2017 r. gdy skarżący udał się on osobiście do urzędu , jednakże w ocenienie Sądu stanowisko to , w realiach niniejszej sprawy budzi poważaną wątpliwość.
Skoro bowiem podatnik, co należy podkreślić, mając prawo do odmowy przyjęcia decyzji, decyduje się na taki krok, to również świadomie decyduje się na negatywne dla niego konsekwencje takiego działania.
Ubiegając się natomiast o przywrócenie mu uchybionego terminu, winien on wykazać od którego momentu ustała przyczyna uchybienia terminowi. A zatem w realiach niniejszej sprawy, wykazać istnienie trwalej przeszkody w złożeniu odwołania nie tylko w okresie od okresie od 16 lutego 2017 r. do 2 marca 2017 r., jak przyjął to organ odwoławczy, ale aż do dnia 25 kwietnia 2017 r., którą to datę przyjęto jako początek biegu siedmiodniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
Mając jednakże na uwadze, że wyrażony powyżej pogląd , po pierwsze, działałby na niekorzyść skarżącego, a zgodnie z art. 134 § 1 P.p.s.a. Sąd, z pewnymi wyjątkami, nie może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, a po wtóre z uwagi na brzmienie art. 163 § 1O.p., poczynione wyżej uwagi Sądu nie miały wpływu na końcowe brzmienie samego rozstrzygnięcia organu odwoławczego wydanego prawidłowo w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu.
Reasumując stwierdzić należy, że wbrew podniesionym w skardze zarzutom przy wydaniu zaskarżonego postanowienia nie doszło do naruszenia art. 162 O.p. mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w rozumieniu art. 145 § 1 P.p.s.a.
Rozpatrując wniosek skarżącego Kolegium prawidłowo uznało, że do uchybienia terminu do złożenia odwołania doszło z przyczyn leżących po stronie samego skarżącego, co wykluczało przywrócenie mu uchybionego terminu.
Z przedstawionych powyżej przyczyn faktycznych i prawnych Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia skargi i na podstawie art. 151 P.p.s.a. skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło