II SA/Op 389/11
WyrokWSA w Opolu2011-12-13
Skład orzekający: Krzysztof Bogusz, Ewa Janowska, Daria Sachanbińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo umorzyło postępowanie odwoławcze, uznając, że matka strony postępowania nie posiadała legitymacji do wniesienia odwołania w imieniu syna z powodu braku pełnomocnictwa?Ratio decidendi
Samorządowe Kolegium Odwoławcze naruszyło przepisy postępowania administracyjnego, w tym art. 64 § 2 K.p.a. i art. 7 K.p.a., nie wyjaśniając w sposób prawidłowy, czy odwołanie zostało wniesione przez stronę osobiście, czy przez pełnomocnika. Brak pełnomocnictwa przy wniesieniu odwołania powinien skutkować wezwaniem do jego uzupełnienia, a nie automatycznym umorzeniem postępowania. Ponadto, późniejsze udzielenie pełnomocnictwa przez stronę postępowania mogło sanować wadliwie wniesione odwołanie.Stan faktyczny
D. R. złożył wniosek o świadczenie pielęgnacyjne, który został odrzucony decyzją organu pierwszej instancji. Matka D. R. złożyła odwołanie w imieniu syna, jednak nie posiadała wówczas pisemnego pełnomocnictwa. Samorządowe Kolegium Odwoławcze umorzyło postępowanie odwoławcze, uznając, że matka nie miała legitymacji do wniesienia odwołania. Po wydaniu decyzji umarzającej, D. R. nadesłał pełnomocnictwo dla swojej matki. Skarżąca kwestionowała prawidłowość umorzenia postępowania.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Bogusz Sędziowie Sędzia WSA Ewa Janowska Sędzia WSA Daria Sachanbińska (spr.) Protokolant St. sekretarz sądowy Joanna Szyndrowska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 29 listopada 2011 r. sprawy ze skargi D. R. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 27 kwietnia 2011 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego w sprawie świadczenia pielęgnacyjnego 1) uchyla zaskarżoną decyzję, 2) określa, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości.
Przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 27 kwietnia 2011 r., nr [...], którą - po rozpatrzeniu odwołania D. R. od decyzji Burmistrza [...] z dnia 16 grudnia 2010 r., nr [...], o odmowie przyznania D. R. świadczenia pielęgnacyjnego z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy w związku z opieką nad matką D. R. - umorzono postępowanie odwoławcze. Wniesienie skargi poprzedziło postępowanie o następującym przebiegu:
Wnioskiem z dnia 30 listopada 2010 r. D. R. wystąpił do Ośrodka Pomocy Społecznej w [...] (dalej: OPS) o ustalenie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego w związku z opieką nad matką D. R. W wyniku rozpatrzenia tego wniosku, działający z upoważnienia Burmistrza [...] - Kierownik OPS, decyzją z dnia 16 grudnia 2010 r. odmówił przyznania wnioskowanego świadczenia, gdyż - jak ustalono – D. R. jest zamężna, a zatem stosownie do treści art. 17 ust. 5 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 992 ze zm.), świadczenie pielęgnacyjne wnioskodawcy nie przysługuje. Decyzja została doręczona 20 grudnia 2010 r., a jej odbiór potwierdziła matka D. R.
W piśmie z dnia 30 grudnia 2010 r., stanowiącym odwołanie od powyższej decyzji, D. R. stwierdziła, że ma prawo złożyć środek zaskarżenia, gdyż wraz z synem zostali skrzywdzeni zapadłym rozstrzygnięciem. Wniosła o uchylenie negatywnej decyzji, uznając ją za niesprawiedliwą i wadliwą z powodu błędnie zastosowanych przepisów. Podała, że od października do 11 grudnia 2010 r. syn opiekował się nią, nie pracował i nie pobierał zasiłku, będąc bez środków do życia, jednak tej trudnej sytuacji nie uwzględnił organ, zasłaniając się przepisami. Ponadto poinformowała, że syn wyjechał za granicę do pracy, dlatego nie mógł odwołać się osobiście, lecz przed wyjazdem chciał złożyć w organie istotne w sprawie pismo, którego jednak nie przyjęto. Zarzuciła organowi pierwszej instancji celowe wydanie decyzji w czasie nieobecności syna w kraju, zgłosiła też szereg krytycznych uwag odnośnie działalności Ośrodka i jego pracowników, w tym udzielanie sprzecznych informacji. Dalej opisała sytuację dotyczącą jej małżeństwa, które od wielu lat jest jedynie formalnym związkiem, ponieważ nie utrzymuje z mężem kontaktów, zaś mąż nie udzielił jej pomocy, pomimo skierowania do niego takiej prośby.
Pismem z dnia 2 lutego 2011 r., które nie zostało podjęte przez adresata, organ odwoławczy wezwał D. R. do wyjaśnienia, w terminie siedmiu dni, czy jego matka jest umocowana do złożenia odwołania, a w razie udzielenia pozytywnej odpowiedzi - do nadesłania stosownego pełnomocnictwa.
Kolejnym pismem, z dnia 31 marca 2011 r., doręczonym w dniu 4 kwietnia 2011 r., Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu wystąpiło do D. R. o nadesłanie w terminie siedmiu dni pełnomocnictwa udzielonego jej przez syna D. R. do złożenia odwołania w jego imieniu. W zakreślonym terminie D. R. nie złożyła wymaganego pełnomocnictwa, natomiast w nadesłanym piśmie z dnia 10 kwietnia 2011 r. podała, że syn przebywa i pracuje za granicą. Jednocześnie oświadczyła, że oczekuje na nadesłanie pełnomocnictwa z [...], które - po otrzymaniu - niezwłocznie dostarczy organowi. Ponadto, ponownie opisała swoją trudną sytuację rodzinną i wadliwie prowadzone postępowanie przez organ pierwszej instancji oraz wskazała na podnoszoną już wcześniej okoliczność odmowy przyjęcia w OPS pełnomocnictwa, którego chciał jej udzielić syn w dniu 10 grudnia 2010 r.
W wyniku rozpatrzenia odwołania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu decyzją z dnia 27 kwietnia 2011 r., sprostowaną postanowieniem z dnia 27 lipca 2011 r., umorzyło postępowanie odwoławcze. Jako podstawę prawną podjętej decyzji wskazało przepis art. 138 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), zwanej dalej K.p.a. Po zrelacjonowaniu przebiegu postępowania Kolegium wskazało na przepis art. 127 § 1 K.p.a., wedle którego od decyzji pierwszej instancji odwołanie służy wyłącznie stronie, którą - stosownie do treści art. 28 K.p.a. - jest ten, czyjego interesu prawnego lub obowiązku prawnego dotyczy postępowanie, albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Przybliżając sposób rozumienia pojęcia "interes prawny lub obowiązek" Kolegium wywodziło, iż w komentowanej regulacji nie chodzi o interes faktyczny, dający się nawet racjonalnie uzasadnić, ale o interes prawny, to jest taki, który wynika z określonego przepisu prawnego, odnoszącego się wprost do sytuacji danego podmiotu. Przekładając powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy organ odwoławczy omówił tryb postępowania związany z przyznaniem świadczenia pielęgnacyjnego, w tym przywołał treść art. 17 ustawy o świadczeniach rodzinnych, określając krąg osób uprawnionych do tego świadczenia. Dalej wskazał, że o przyznanie przedmiotowego świadczenia ubiegał się D. R., który - w świetle art. 28 K.p.a. - jest osobą uprawnioną do jego otrzymania, a więc legitymuje się interesem prawnym. Takiego interesu prawnego nie posiada natomiast D. R., na którą wnioskowane było świadczenie, stąd należało uznać, że nie posiada ona legitymacji do wniesienia środka zaskarżenia, jakim jest odwołanie. W konsekwencji należało umorzyć postępowanie odwoławcze, ponieważ brak jest podstaw do rozstrzygnięcia sprawy co do jej istoty. Końcowo Kolegium podało, że po myśli art. 32 i 33 K.p.a. strona może działać przez pełnomocnika, lecz w zakreślonym terminie D. R. nie złożyła stosownego pełnomocnictwa.
Pismem z dnia 5 maja 2011 r., nadanym w placówce pocztowej w dniu 9 maja 2011 r., D. R. nadesłała pełnomocnictwo, którym została upoważniona przez syna do jego reprezentowania przed organami administracji.
Decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu została doręczona D. R. w dniu 3 czerwca 2011 r.
W skardze na powyższą decyzję D. R. zakwestionowała prawidłowość umorzenia postępowania odwoławczego, zaś wydanie decyzji odmownej przez organ pierwszej instancji uznała za krzywdzące. Wskazała, że legitymuje się wymaganym pełnomocnictwem, które nadesłała do Kolegium w dniu 9 maja 2011 r. W zakreślonym siedmiodniowym terminie nie mogła tego uczynić z uwagi na pobyt syna za granicą. W jej ocenie nie byłoby problemu z brakiem pełnomocnictwa, gdyby w dniu 10 grudnia 2010 r., tj. na dzień przed wyjazdem syna do [...], OPS nie odmówił jego sporządzenia w obecności pracownika socjalnego. Kolegium zostało poinformowane o tym fakcie, jak i o aroganckim, lekceważącym traktowaniu ludzi oraz składaniu nieprawdziwych wyjaśnień, a także o wielu nieprawidłowościach jakich dopuścił się organ pierwszej instancji przy załatwianiu niniejszej sprawy. Zdaniem skarżącej, organy obu instancji, nie bacząc na jej trudną sytuację zdrowotną, rodzinną i finansową, a także na sytuację jej syna, który nie posiadał środków do życia, zmierzały do odmowy przyznania świadczenia i umorzenia postępowania. Dalej, skarżąca przedstawiła argumentację, która w jej przekonaniu przemawia za uznaniem, że organ pierwszej instancji dokonał wadliwej interpretacji przepisów. W tym przekonaniu utwierdzili ją także pracownicy urzędu pracy i Starostwa, a także wniosek taki należy wysnuć pośrednio z części wywodów zaskarżonej decyzji. Skarżąca uważa, że decyzję odmowną wydano specjalnie już po wyjeździe syna, aby uniemożliwić złożenie odwołania. Zwraca uwagę na porównanie daty wydania i doręczenia decyzji przez Kolegium, które nie czekając na dosłanie pełnomocnictwa, mimo zgłoszenia przez skarżącą takiego zobowiązania, podjęło decyzję 27 kwietnia 2011 r., a wysłało ją dopiero w dniu 1 czerwca 2011 r. Ponadto podkreśliła, że o pobycie syna za granicą poinformowała Kolegium już w piśmie z dnia 30 grudnia 2010 r., natomiast w piśmie z dnia 10 kwietnia 2011 r. oświadczyła, że oczekuje na nadesłanie pełnomocnictwa z [...] i w związku z tym prosiła o przedłużenie terminu rozpatrzenia odwołania. Kolegium zignorowało tę prośbę i wydało zaskarżoną decyzję, która zawiera wiele błędów w zakresie podawanych faktów (niektóre z nich pomija, bądź błędnie interpretuje) oraz dat poszczególnych pism i decyzji objętej odwołaniem. Według skarżącej, dla Kolegium najważniejsze winno być to, czy decyzja organu pierwszej instancji jest słuszna i jak działa OPS. Tymczasem Kolegium nie odpowiedziało na jej skargi i nie odniosło się do faktu odmowy przyjęcia pełnomocnictwa, choć dla potwierdzenia swych zarzutów przesłała jego kserokopię. Skarżąca poddała także w wątpliwość stanowisko organu odwoławczego o potrzebie legitymowania się przez nią pełnomocnictwem.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu wniosło o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i podkreślając, że stawiane w skardze zarzuty nie pozostają w związku z zakwestionowanym rozstrzygnięciem, tj. z umorzeniem postępowania odwoławczego. Odnośnie zarzutu braku uwzględnienia pełnomocnictwa organ odwoławczy wyjaśnił, że zostało ono nadesłane już po dniu, w którym podjęto rozstrzygnięcie. Poza tym nosi ono datę 15 kwietnia 2011 r., czyli zostało udzielone po dacie sporządzenia odwołania, a zatem "nie mogło wywierać skutków prawnych w dacie sporządzenia odwołania". W dalszej kolejności oznacza to, że D. R. nie była umocowana do sporządzenia środka zaskarżenia.
W toku postępowania sądowego skarżąca nadesłała dwa pisma procesowe, w których podniosła, że wydane przez Kolegium postanowienie w sprawie sprostowania decyzji jest dla niej niezrozumiałe, zwłaszcza co do możliwości złożenia wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy, i nie odnosi się do stawianych przez nią zarzutów. Kolejny raz opisała wadliwości prowadzonego w przedmiotowej sprawie postępowania, zatajania faktów, błędnej interpretacji jej pism oraz niewłaściwego i lekceważącego traktowania, akcentując, iż wnosiła w piśmie z dnia 10 kwietnia 2011 r. o wydłużenie terminu rozpatrzenia sprawy z uwagi na konieczność przesłania pełnomocnictwa od syna z [...]. Uznała, że doszło do naruszenia jej interesów oraz praworządności, zwróciła uwagę na przewlekłe, biurokratyczne załatwianie jej sprawy. Powołała się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego w zakresie w jakim odnosi się ono do uprawnień w nabywaniu świadczeń pielęgnacyjnych, oczekując od Sądu jego uwzględnienia oraz odniesienia się do wszystkich stawianych zarzutów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna, choć o takim uznaniu nie zadecydowały wszystkie podnoszone w niej argumenty.
W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Kierując się wskazanym kryterium legalności, sądy administracyjne dokonują zatem oceny zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Z kolei, stosownie do art. 134 § 1 P.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, co oznacza, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze. Ostatnio poczyniona uwaga, dotycząca związania "granicami danej sprawy" zdaje się być konieczna z uwagi na to, że D. R. zgłosiła zarzuty mające cechy skargi na pracowników oraz sposób działania organów decyzyjnych, a także przedstawiła argumenty stanowiące polemikę z merytorycznym załatwieniem sprawy przez organ pierwszej instancji, których rozpoznanie pozostaje poza kompetencjami Sądu.
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w podanym wyżej zakresie, Sąd stwierdził, że została ona podjęta z naruszeniem przepisów prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Rozważania w niniejszej sprawie należy rozpocząć od przypomnienia, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu nie badało prawidłowości podjętej przez organ pierwszej instancji decyzji i co do meritum sprawy nie zajmowało własnego stanowiska. Wyłącznym powodem umorzenia postępowania odwoławczego było uznanie, iż osobą posiadającą interes prawny w sprawie przyznania przedmiotowego świadczenia pielęgnacyjnego jest wyłącznie D. R., zatem D. R. nie przysługiwało prawo skutecznego złożenia środka zaskarżenia od decyzji pierwszoinstancyjnej. Z poglądem tym trzeba się zgodzić, zważywszy na obowiązujące w dacie orzekania przez Kolegium brzmienie art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 992, ze zm.), wedle którego świadczenie pielęgnacyjne z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej przysługuje:
1) matce albo ojcu,
2) innym osobom, na których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. Nr 9, poz. 59, z późn. zm.) ciąży obowiązek alimentacyjny,
3) opiekunowi faktycznemu dziecka
- jeżeli nie podejmują lub rezygnują z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w celu sprawowania opieki nad osobą legitymującą się orzeczeniem o niepełnosprawności łącznie ze wskazaniami: konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji oraz konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji, albo osobą legitymującą się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności. Z powyższej regulacji wyraźnie wynika, że prawo do tego rodzaju świadczenia przysługuje osobie sprawującej opiekę, a nie osobie opieki tej wymagającej. Słusznie wskazywało Kolegium, że istotą świadczenia pielęgnacyjnego jest zapewnienie środków finansowych osobie rezygnującej z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w związku z koniecznością sprawowania opieki, o jakiej mowa w komentowanym przepisie, zatem w niniejszej sprawie stroną postępowania, posiadającą interes prawny w rozumieniu art. 28 K.p.a., jest wyłącznie D. R., któremu przysługiwało prawo wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji.
Powyższa ocena Sądu nie zmienia jednak faktu, że zaskarżona decyzja organu odwoławczego zawiera szereg wad, które czynią koniecznym jej uchylenie. Uzasadniając prezentowane stanowisko, wskazania w pierwszym rzędzie wymaga, że rozpatrując odwołanie z dnia 30 grudnia 2010 r. Kolegium nie ustaliło w sposób niebudzący żadnych wątpliwości, czy D. R. złożyła je we własnym imieniu, czy też działała imieniem strony (syna). Z naruszeniem art. 7 K.p.a., nakazującym m.in. podjęcie wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz z naruszeniem pozostającego z tą regulacją w związku art. 77 § 1 K.p.a., wedle którego rozstrzygający organ administracji publicznej jest zobowiązany do zebrania, a następnie do rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie wyjaśniło wskazanej kwestii wstępnej, o podstawowym znaczeniu dla dalszego postępowania. Zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, wyrażoną w art. 15 K.p.a. i skonkretyzowaną w art. 127 § 1 K.p.a., od decyzji wydanej przez organ administracji publicznej w pierwszej instancji stronie służy odwołanie tylko do jednej instancji. Według art. 127 § 1 K.p.a., legitymację do wniesienia odwołania ma więc strona, czyli podmiot spełniający przesłanki określone w art. 28, 29 i 30 K.p.a., przy czym od razu odnotować trzeba, że po myśli art. 32 K.p.a., strona - w takiej sprawie jak niniejsza - może działać przez pełnomocnika. Pełnomocnikiem strony może być osoba fizyczna posiadająca zdolność do czynności prawnych, pełnomocnictwo powinno być udzielone na piśmie lub zgłoszone do protokołu, a obowiązkiem pełnomocnika jest dołączenie do akt oryginału lub urzędowo poświadczonego odpisu pełnomocnictwa (art. 33 § 1-3 K.p.a.). Przyjąć zatem należy, że pełnomocnictwo udzielone przez stronę w postępowaniu administracyjnym może obejmować upoważnienie do prowadzenia wszelkich spraw w imieniu strony lub do prowadzenia poszczególnych spraw lub ich części bądź tylko do niektórych czynności procesowych. Dla wykazania, że pełnomocnik został dla strony ustanowiony niezbędne jest okazanie dokumentu stwierdzającego udzielenie takiego pełnomocnictwa. Z momentem przedstawienia pełnomocnictwa podpisanego przez mocodawcę pełnomocnik wykazuje umocowanie do działania w postępowaniu, a organ uzyskuje możliwość zbadania prawidłowości i zakresu pełnomocnictwa. W tym miejscu wskazać też trzeba na regulację art. 64 § 2 K.p.a., zgodnie z którym, jeżeli podanie nie czyni zadość innym wymaganiom ustalonym w przepisach prawa, należy wezwać wnoszącego do usunięcia braków w terminie siedmiu dni z pouczeniem, że nieusunięcie tych braków spowoduje pozostawienie podania bez rozpoznania. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym oraz w doktrynie zasadnie przyjmuje się, że niedołączenie pełnomocnictwa przy podaniu o wszczęcie postępowania administracyjnego jest jednym z braków podania, o którym mowa w art. 64 § 2 K.p.a. Z kolei, niedokonanie przez organ administracji wezwania wnoszącego podanie do złożenia pełnomocnictwa na piśmie lub zgłoszenia do protokołu w terminie siedmiu dni z pouczeniem, że niedopełnienie tej czynności spowoduje pozostawienie podania bez rozpoznania i wydania decyzji odmawiającej uwzględnienia zgłoszonego w podaniu żądania z powodu braku umocowania, jest nie tylko istotnym naruszeniem przepisu art. 64 § 2 K.p.a., lecz stanowi także naruszenie zasady informowania, określonej w art. 9 K.p.a. (tak: w wyroku NSA z dnia 14 stycznia 1993 r., II SA 1308/92, dostępny na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl, por. także komentarz do art. 64 K.p.a. - G. Łaszczyca, Cz. Martysz, A. Matan "Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz". Tom I). Warto również dodać, że brak umocowania pełnomocnika nie będzie przesądzał o nieskuteczności czynności procesowej, jaką jest wniesienie odwołania, ponieważ zgodnie z przepisami prawa cywilnego (art. 103 § 1 K.c.) istnieje możliwość potwierdzenia czynności przez mocodawcę, sanująca dokonaną czynność niewłaściwie umocowanego pełnomocnika - wyrok NSA z dnia 21 września 2001 r., sygn. akt I SA 335/00, System informacji prawnej LEX nr 55745.
Odnosząc powyższe uwagi do niniejszej sprawy uznać należy, że organ w fazie wstępnej postępowania odwoławczego zobowiązany jest do przeprowadzenia wnikliwego postępowania wyjaśniającego, ustalającego, czy odwołanie pochodzi bezpośrednio od strony postępowania administracyjnego, czy też zostało wniesione przez skutecznie ustanowionego pełnomocnika w tym postępowaniu. W rozpoznawanej sprawie podjęcie tych czynności wyjaśniających było konieczne zważywszy na niejednoznaczne - w poruszanej kwestii - stanowisko autorki odwołania. Analiza przestawionych Sądowi akt administracyjnych, zwłaszcza ujawniających faktycznie podejmowane w toku postępowania odwoławczego czynności, przekonuje, że pierwotnie uznano, iż D. R. - składając odwołanie - reprezentowała swego syna D. R. Wystąpiono bowiem do skarżącej, a wcześniej do jej syna (pismo Kolegium z dnia 7 lutego 2011 r.) o przedłożenie pełnomocnictwa do działania w imieniu strony postępowania. Od razu powiedzieć trzeba, że pismo kierowane do D. R., w którym pytano o umocowanie do występowania matki w jego imieniu nie zawierało pouczenia o skutkach niezłożenia pełnomocnictwa, zatem nie może być uznane za prawidłowe wezwanie, o jakim mowa w art. 64 § 2 K.p.a. Wydaje się nawet, że nie było traktowane w ten sposób przez sam organ, skoro jego skutkiem nie było pozostawienie pisma bez rozpoznania. Jak wyjaśniono już wcześniej, skoro Kolegium postanowiło wyjaśnić kwestię ewentualnego umocowania D. R. do złożenia odwołania, powinno przede wszystkim szukać odpowiedzi u jego autorki, a w razie uzyskania pozytywnej odpowiedzi, należało skorzystać z trybu określonego w art. 64 § 2 K.p.a. i wystosować do strony postępowania wezwanie do usunięcia braku formalnego w zakresie czynności ustanowienia pełnomocnika. Takich działań jednak nie podjęto, co przesądza o naruszeniu wskazanej regulacji.
Ponadto podkreślenia wymaga, że na wezwanie Kolegium, w zakreślonym terminie siedmiu dni, skarżąca odpowiedziała pisemnie, iż nadeśle żądane pełnomocnictwo niezwłocznie po jego otrzymaniu z [...] i w związku z tym prosiła o przedłużenie terminu rozpoznania odwołania, co dodatkowo sugerować może, że nie złożyła odwołania w imieniu własnym. Tymczasem organ odwoławczy zupełnie zignorował tę informację oraz prośbę skarżącej, chociaż - z uwagi na pobyt strony poza granicami kraju - wyznaczenie jej tak krótkiego terminu na uzupełnienie braku uzasadniało przychylenie się do złożonego wniosku, co z pewnością pozostawało w zgodzie z zasadą pogłębiania zaufania uczestników postępowania do władzy publicznej (art. 8 K.p.a.) oraz zasadą uwzględniania słusznego interesu obywateli (art. 7 K.p.a.). Natomiast kolejne działania Kolegium są o tyle niezrozumiałe, że z niewyjaśnionych w zaskarżonej decyzji powodów, po bezskutecznym upływie terminu siedmiu dni, ustalonym w piśmie z dnia 31 marca 2011 r., organ zmienił zupełnie stanowisko co do osoby wnoszącej odwołanie i przyjął, że osobą tą jest D. R., która uznaje się za stronę postępowania. Stanowiska tego nie poparto żadnymi ustaleniami stanu faktycznego, ani też nie wskazano na okoliczności, które mogłyby uzasadniać taką ocenę. Poza tym, w końcowej części decyzji odnotowano, że D. R. nie złożyła stosownego pełnomocnictwa, jednak ta okoliczność nie mogła - z przyczyn podanych wcześniej - skutkować uznaniem jej, niejako automatycznie, za osobę, która złożyła środek zaskarżenia we własnym imieniu, a w efekcie nie mogła również, bez wyraźnego stanowiska w tym względzie skarżącej, skutkować umorzeniem postępowania odwoławczego. W konsekwencji stwierdzić trzeba, że wskazane ostatnio uchybienia stanowią o naruszeniu art. 138 § 1 pkt 3 K.p.a.
W końcowej części rozważań powtórzyć jeszcze raz przyjdzie, że zasadą jest, iż sąd administracyjny ocenia, czy zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. Z zasady tej wynika konsekwencja co do tego, że sąd ten rozważa prawo obowiązujące w dniu wydania decyzji, jak i stan sprawy istniejący na dzień wydania decyzji, badając prawidłowość zastosowania przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność wykładni tych przepisów. Pamiętając o powyższym nie można jednak w niniejszej sprawie pominąć, że D. R. nadesłała do Kolegium umocowanie do reprezentowania strony postępowania, choć uczyniła to kilka dni po dacie wydania zaskarżonej decyzji. W ocenie Sądu, wbrew wyrażonemu w odpowiedzi na skargę stanowisku organu, okoliczność ta będzie miała znaczący wpływ na dalsze postępowanie, gdyż D. R. - udzielając pełnomocnictwa z dnia 15 kwietnia 2011 r. - zatwierdził czynność wniesienia odwołania. Na taką możliwość Sąd wskazywał już wcześniej.
W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że zaskarżoną decyzję, zamykającą drogę do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy co do jej istoty, wydano z naruszeniem wielu opisanych wyżej przepisów procedury administracyjnej, a naruszenia te niewątpliwie mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Powyższe ustalenie czyni koniecznym uchylenie objętej kontrolą decyzji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. Orzeczenie o niewykonaniu zaskarżonej decyzji uzasadnia treść art. 152 P.p.s.a.
Wskazania co do dalszego postępowania wynikają wprost z przedstawionych rozważań Sądu i sprowadzają się głównie do prawidłowego oznaczenia osoby wnoszącej odwołanie oraz uznania, że pełnomocnictwo udzielone D. R. sanowało dokonaną przez nią czynność wniesienia odwołania.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło