I SA/Po 1262/15
WyrokWSA w Poznaniu2016-04-28
Skład orzekający: Katarzyna Nikodem, Małgorzata Bejgerowska, Dominik Mączyński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy podatnikowi przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur wystawionych przez kontrahenta, który nie prowadził faktycznej działalności gospodarczej, a jedynie wystawiał fikcyjne faktury, jeśli podatnik nie dochował należytej staranności przy weryfikacji kontrahenta i transakcji?Ratio decidendi
Podatnikowi nie przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur, które nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Nawet jeśli podatnik dysponował towarem, ale wiedział lub powinien był wiedzieć, że nabycie towaru wiązało się z przestępstwem lub nadużyciem w zakresie podatku VAT, prawo do odliczenia nie przysługuje. Brak należytej staranności w weryfikacji kontrahenta i transakcji, zwłaszcza w przypadku podejrzanych okoliczności współpracy, uzasadnia odmowę prawa do odliczenia.Stan faktyczny
Podatnik H. W. odliczył podatek naliczony z faktur wystawionych przez spółkę Y. za dostawy oleju napędowego. Organy podatkowe zakwestionowały to prawo, ustalając, że spółka Y. nie prowadziła faktycznej działalności gospodarczej, a jedynie wystawiała fikcyjne faktury. Podatnik nie dochował należytej staranności przy weryfikacji kontrahenta, kontaktując się z nim wyłącznie telefonicznie, nie znając kierowców ani pochodzenia paliwa. WSA w Poznaniu oddalił skargę podatnika, uznając decyzje organów za zgodne z prawem.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Katarzyna Nikodem Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Bejgerowska (spr.) Sędzia WSA Dominik Mączyński Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Ratajczak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 kwietnia 2016r. sprawy ze skargi [...] na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w [...] z dnia [...] nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za okres od października 2009 r. do marca 2010r. oddala skargę.
Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w P. decyzją z dnia [...], nr [...], określił H. W. zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od października 2009 r. do marca 2010 r.
W motywach rozstrzygnięcia wskazano, że podatnik w latach 2009 - 2010 prowadził działalność gospodarczą pod firmą "X. H. W.", przedmiotem której była sprzedaż paliw ciekłych, w szczególności oleju napędowego. W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy organ I instancji stwierdził nieprawidłowości w podatku od towarów i usług, które wynikały z odliczenia przez podatnika podatku naliczonego z 35 faktur wystawionych na jego rzecz przez Y. Sp. z o.o., które to faktury nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. W toku postępowania kontrolnego ustalono bowiem, że kontrahent podatnika - spółka Y. w rzeczywistości nie dokonywała zakupu i sprzedaży paliw płynnych, a jej działalność polegała jedynie na wystawianiu fikcyjnych faktur VAT. W tym zakresie wskazano, że jedynym dostawcą oleju napędowego do Y. była spółka Z., której jedynym dostawcą była spółka Q. Stwierdzono, że spółka Q. faktycznie prowadziła fikcyjną działalność gospodarczą polegającą na wystawianiu i wprowadzaniu do obrotu pustych faktur. Spółka ta nie posiadała magazynów, środków transportu, siedziby, nie zatrudniała także pracowników. Wobec tego uznano, że spółka Q. nie mogła dostarczyć paliwa spółce Z., które następnie miało być sprzedane spółce Y., a jego finalnym nabywcą miał być podatnik. Powyższych ustaleń dokonano na podstawie decyzji organów kontroli skarbowej w W. i w G., określających zobowiązania podatkowe w podatku od towarów i usług spółkom Y. i Z.
W zakresie działalności spółki Y. ustalono także, że w spółce tej w okresie od [...] stycznia 2008 r. do [...] maja 2012 r. następowały częste zmiany prezesów zarządu, którzy zawsze posiadali 100% udziałów spółki. Pomimo formalnego wskazania w KRS udziałowców i prezesów zarządu (G. K., J. B., E. S., Z. K., M. C., D. K.), Y. była zarządzana przez osoby spoza spółki (J. B., J. B.). Spółka nie posiadała środków transportu do przewozu paliw, ani magazynów oraz ich nie wynajmował, nie zatrudniała także pracowników (poza prezesem i księgową).
Przesłuchany na okoliczność współpracy ze spółką Y. podatnik zeznał natomiast, że współpracę z tą spółką nawiązał z jej inicjatywy telefonicznie. Przed rozpoczęciem współpracy sprawdził, czy spółka jest zarejestrowana i czy posiada koncesję na obrót paliwem. Na dostawy paliwa nie zawarł żadnej pisemnej umowy. Oferty sprzedaży były składane telefonicznie przez pracownika spółki, czasami to podatnik sam dzwonił w sprawie dostawy. Podatnik nie pamiętał nazwisk pracowników spółki, z którymi rozmawiał przez telefon. Od pracowników spółki dowiedział się, że paliwo pochodziło z Litwy, Łotwy lub z Niemiec (miejscowości [...]). Paliwo było dostarczane cysternami (marki [...], [....] o pojemności 30-36 tysięcy litrów) i na miejscu w A. było przepompowywane do cystern podatnika. Strona za każdym razem osobiście odbierała paliwo. Podatnik nie pamiętał numerów rejestracyjnych cystern dostarczających olej napędowy. Płatności za paliwo były realizowane przelewem, po dostawie towaru i na rachunek bankowy wskazany na fakturze. Oprócz faktur podatnik otrzymywał również analizy paliwa, które posiadał przy sobie w trakcie dalszej odsprzedaży. Faktury przywozili kierowcy lub były przysyłane pocztą. Początkowo podatnik oświadczył, że nie zlecał badania paliwa, które, według niego, było dobrej jakości, bez biokomponentów. Współpraca została zakończona na koniec marca 2010 r., ale nie wie, co było tego powodem, ponieważ w spółce tej nie były odbierane telefony i nie można było złożyć zamówienia. W związku z tym musiał poszukać innych dostawców.
Dokonując oceny całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego organ kontroli skarbowej stwierdził, że faktury VAT wystawione przez spółkę Y. dokumentują czynności, które faktycznie nie zostały dokonane. Olej napędowy, na którego nabycie podatnik posiadał faktury wystawione przez wspomnianą spółkę nie pochodził od tego podmiotu, lecz został nabyty z innego źródła. Zdaniem organu podatnik w zakresie współpracy ze spółką Y. nie dopełnił zasad należytej staranności, albowiem podatnik nie posiadał wiedzy na temat działalności swojego kontrahenta, nigdy nie był w jego siedzibie, nie dążył do spotkania z przedstawicielami spółki w celu zawarcia umowy, nie posiadał wiedzy na temat pracowników tej spółki, przyjmował paliwo od nieznanych kierowców, zamawiał olej napędowy tylko przez telefon, nie interesował się źródłem jego pochodzenia, kto był dostawcą oraz skąd i czyim transportem był dostarczany, nie interesował się zapleczem technicznym, ani gdzie spółka magazynowała paliwo będące przedmiotem dostaw do jego firmy, nie zadbał o posiadanie dokumentów dotyczących dostaw, tj. dowodów WZ, czy listów przewozowych.
W rezultacie poczynionych ustaleń Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w P. zakwestionował prawo podatnika do odliczenia podatku naliczonego z faktur wystawionych przez spółkę Y. Uznano bowiem, że faktury te są nierzetelne, gdyż w rzeczywistości nie potwierdzają faktycznego nabycia paliwa, a celem ich wystawienia było jedynie zalegalizowanie i wprowadzenie do obrotu paliwa z nieznanego źródła. Konsekwencją powyższego było stwierdzenie nierzetelności rejestru zakupu VAT i nie uznanie go za dowód, w części dotyczącej zakupu przez podatnika oleju napędowego od wyżej wskazanego podmiotu.
Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem podatnik, reprezentowany przez pełnomocnika, złożył odwołanie, w którym zażądał uchylenia decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej. W uzasadnieniu zarzucił, że organ I instancji nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Zdaniem odwołującego się brak wiedzy na temat siedziby spółki, składanie zamówień przez telefon, czy brak informacji na temat pochodzenia towaru nie świadczą o braku staranności przy transakcjach zakupu paliwa. Odwołujący się podał, że wszystkie transakcje zakupu paliwa miały charakter transparentny i nie budziły u niego jakichkolwiek obaw o brak ich legalności. Wszystkie też transakcje odnotowane zostały w rejestrach dla podatku VAT oraz ujęte we właściwych deklaracjach podatkowych, zapłata za zakupiony towar następowała za pomocą rachunku bankowego.
Dyrektor Izby Skarbowej w P., decyzją z dnia [...], nr [...], utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W motywach rozstrzygnięcia organ odwoławczy w pełni podzielił ustalenia poczynione przez organ I instancji i stwierdził, że faktury wystawione na rzecz podatnika przez spółkę Y. są fakturami nierzetelnymi nieodzwierciedlającymi faktycznych zdarzeń gospodarczych. Wskazano, że spółka Y. nie prowadziła faktycznej działalności gospodarczej, a jedynie wystawiała fikcyjne faktury sprzedaży oleju napędowego celem legalizowania rzekomych transakcji obrotu paliwami. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż podatnik uczestniczył w łańcuchu dostaw mających znamiona przestępstwa bądź nadużycia podatkowego. Zdaniem organu, podatnik na podstawie obiektywnych przesłanek wiedział lub powinien był wiedzieć, że dokonywane przez niego transakcje wiązały się z przestępstwem popełnionym na wcześniejszym etapie obrotu. W tym kontekście wskazano, że podatnik nie dążył do spotkania z przedstawicielami spółki w celu zawarcia umowy, z którymi kontakt miał jedynie telefoniczny, nie miał wiedzy na temat pracowników spółki Y., nie miał wiedzy o osobach (kierowcach) dostarczających jemu paliwo, nie interesował się od kogo spółka w rzeczywistości nabywała paliwo, czy posiadała zaplecze techniczne i gdzie magazynowała paliwo. Przyjmował paliwo od nieznanych kierowców oraz nie dbał o posiadanie dokumentów dotyczących dostaw, tj. dowodów WZ, czy listów przewozowych. W ocenie organu, już samo posiadanie dokumentów dotyczących dostaw oleju napędowego, z których wynikałoby z jakiego magazynu i należącego do jakiego podmiotu pochodzi towar, pozwoliłoby podatnikowi zweryfikować źródło pochodzenia oleju napędowego i ustalić podmiot odpowiedzialny za jego wprowadzenie do obrotu. Z powyższego wywiedziono, że podatnik podjął dość ryzykowną decyzję o nabyciu oleju napędowego nie bezpośrednio od sprawdzonego i znanego na rynku dostawcy paliw, lecz od osoby, która zaproponowała sprzedaż paliwa w okolicznościach i na warunkach wzbudzających uzasadnione podejrzenie co do legalności takich transakcji. Według organu II instancji warunki transakcji nabycia paliwa udokumentowane fakturami wystawionymi przez spółkę Y. dotyczące terminu płatności odbiegały od stosowanych w obrocie gospodarczym - sporne faktury nie wskazywały terminu oraz sposobu zapłaty (gotówka, przelew).
Zdaniem organu odwoławczego podatnik nie podjął żadnych czynności w celu weryfikacji legalności transakcji, wiarygodności kontrahenta i źródła pochodzenia paliwa. Przedłożone przez podatnika kserokopie zaświadczenie REGON oraz decyzji nadającej spółce Y. nr NIP nie mogą stanowić dowodu na to, że podatnik dopełnił zasad staranności przed zawarciem transakcji z powyższym kontrahentem. Wskazane kserokopie dokumentów potwierdzają jedynie rejestrację podmiotu, a nie jego faktyczną działalność, np.: posiadanie siedziby, środków transportu czy też miejsca składowania paliwa. Z powyższego organ II instancji wywiódł, że podatnik w spornych transakcjach nie wykazał należytej staranności i przezorności wymaganej w obrocie gospodarczym. Zaznaczono przy tym, że dla oceny staranności podatnika istotne znaczenie ma fakt, iż w badanym okresie spółka Y. była jednym z największych dostawców paliwa. W sprawie nie chodzi więc o pojedynczą, przypadkową transakcję, ale dłuższą współpracę z jednym z głównych kontrahentów. Pomimo tego, podatnik nie dokonał rzetelnej weryfikacji swojego dostawcy.
Organ odwoławczy wskazał, że postanowieniem z dnia 23 października 2014 r. odmówił przeprowadzenia wnioskowanych przez stronę dowodów o przesłuchanie w charakterze świadka P. S. (pracownika podatnika) na okoliczność dysponowania przez podatnika w latach 2009-2010 paliwem, a także dowodu z faktur sprzedaży w latach 2009-2010. W tym zakresie podniesiono, że w prowadzonym postępowaniu organy podatkowe nie kwestionowały sprzedaży oleju napędowego przez podatnika do jego kontrahentów, ani nie podważały wiarygodności wystawionych przez niego faktur sprzedaży. Ustalenia organów podatkowych dotyczyły zaś udowodnienia, czy faktury wystawione przez spółkę Y. dokumentują sprzedaż paliwa przez ten podmiot firmie podatnika i wobec tego, czy podatnik może odliczyć podatek naliczony z faktur wystawionych przez tę spółkę.
Dyrektor Izby Skarbowej w P. stwierdził, że organ kontroli skarbowej w toku postępowania podjął wszelkie niezbędne i możliwe do dokonania czynności w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a wydane rozstrzygnięcie znajduje oparcie w materiale dowodowym. Konkretne dowody zostały ocenione w sposób obiektywny, a nie - jak twierdzi strona - na podstawie domniemania.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu H. W., reprezentowany przez adwokata, wniósł o uchylenie powyższej decyzji Dyrektora Izby Skarbowej w P. i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie:
1) art. 86 ust. 1 i ust. 2 pkt 1) lit. a) ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. Dz. U. z 2011 r., Nr 177, poz. 1054 ze zm. - w skrócie: "u.p.t.u.") poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie prowadzące do uznania, iż skarżącemu nie przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z faktur wystawionych przez spółkę Y.;
2) art. 88 ust. 3a pkt 4 u.p.t.u. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w związku z błędnym uznaniem, iż faktury wystawione przez spółkę Y. na rzecz skarżącego stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane;
3) art. 121 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 613 ze zm. - w skrócie: "O.p.") poprzez prowadzenie postępowania podatkowego w sposób niebudzący zaufania do organów podatkowych, co przejawiało się zwłaszcza w:
a) działaniu wbrew zasadzie in dubio pro tributario poprzez rozstrzyganie wszelkich wątpliwości na niekorzyść podatnika;
b) nieuwzględnieniu w rozstrzygnięciu treści decyzji podatkowych wydanych dla spółki Z., która była dostawcą spółki Y.;
c) poprzez uniemożliwienie skarżącemu zapoznanie się z całością materiału dowodowego w sprawie, co przejawiało się w dokonaniu anonimizacji części dokumentów włączonych do akt niniejszej sprawy;
4) art. 122 O.p., zgodnie z którym organy podejmują wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym, co przejawiało się w:
a) bezpodstawnym zakwestionowaniu faktu nabycia paliwa od spółki Y.;
b) niewyjaśnieniu przyczyn rozbieżności w zeznaniach skarżącego złożonych w dniu 18 marca 2014 r. (przesłuchanie w charakterze strony) z treścią zeznań złożonych w dniu 20 czerwca 2012 r. (przesłuchanie w charakterze świadka) w postępowaniu kontrolnym prowadzonym wobec spółki Y.,
c) niewłączeniu do akt sprawy wyciągów z rachunku bankowego skarżącego;
d) błędnym uznaniu, iż skarżący wiedział lub mógł wiedzieć o uchybieniach, jakich dopuściła się spółka Y., będąca jednym z jego dostawców paliwa;
5) art. 187 O.p. poprzez niezebranie całego materiału dowodowego w sprawie oraz nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, co przejawiało się w:
a) odmowie włączenia do akt sprawy dokumentów przedłożonych przez skarżącego w toku postępowania odwoławczego,
b) bezpodstawnym twierdzeniu, iż skarżący rzekomo nie nabył paliwa od spółki Y., lecz od innego podmiotu, bez wskazywania tego podmiotu;
6) art. 210 § 1 pkt 4) O.p. poprzez niepowołanie podstawy prawnej zaskarżonej decyzji, co przejawiało się w niewskazaniu w petitum decyzji przepisów prawa materialnego, będących podstawą wydania zaskarżonej decyzji.
Ponadto skarżący wniósł o przeprowadzenie dowodu z załączonych do skargi dokumentów (wyciągi z rachunku bankowego skarżącego), które zawierają istotne dla sprawy informacje i są niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości.
W uzasadnieniu skargi skarżący bardzo szczegółowo opisał wyżej wskazane zarzuty. W szczególności podniósł, że wbrew twierdzeniom organów podatkowych, nie wiedział, że nabywając paliwo od spółki Y. dokonuje transakcji z podmiotem uczestniczącym w oszustwie podatkowym. W jego przekonaniu, w sprawie nie istnieją obiektywne przesłanki, które wskazywałyby, że mógł on wiedzieć o charakterze transakcji dokonywanych przez swojego dostawcę, tj. spółkę Y. Podkreślił, że jego dostawca w latach 2009-2010 posiadał koncesję na obrót paliwami, a w związku z tym postrzegał spółkę Y., jako legalnie działającą na rynku, a podjęcie współpracy z takim podmiotem opierał na zaufaniu do organów państwa prowadzących publiczny rejestr podmiotów posiadających koncesję.
Odpowiadając na skargę Dyrektor Izby Skarbowej w P. wniósł o jej oddalenie i podtrzymał argumentację zawartą w zaskarżonym akcie.
W trakcie rozprawy w dniu 14 kwietnia 2016 r. pełnomocnik skarżącego podkreślił, że organy podatkowe nie kwestionowały współpracy między "Z." a skarżącym, a to oznacza, że spółka "Z." działała na rynku w zakresie handlu paliwem i dokonywała transakcji gospodarczych.
Sąd, na podstawie art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. - dalej w skrócie: "P.p.s.a."), oddalił wniosek dowodowy zawarty w skardze.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Badając zaskarżone decyzje według kryteriów przewidzianych w P.p.s.a. Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżone decyzje nie naruszają prawa materialnego i wbrew zarzutom skargi ich wydanie poprzedziło postępowanie, w którym nie uchybiono regułom prawa procesowego.
Istota sporu w rozpoznawanej sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy organy podatkowe zasadnie zakwestionowały prawo skarżącego do obniżenia podatku należnego o kwotę podatku naliczonego wynikającą z 35 faktur wystawionych przez spółkę Y.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania, bowiem dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny ustalony przez organy podatkowe w zaskarżonej decyzji jest prawidłowy, można przejść do skontrolowania subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowane przez organ przepisy prawa materialnego.
Podstawą dla uznania zaskarżonej decyzji za zgodną z prawem było przyjęcie przez Sąd stanu faktycznego sprawy, który Dyrektor Izby Skarbowej w P. przedstawił w uzasadnieniu wydanej decyzji. Sąd uznał, że został on ustalony w sposób prawidłowy. Organ podatkowy wyczerpująco bowiem zebrał materiał dowodowy przydatny do wydania ostatecznej decyzji oraz dokonał jego wszechstronnej i prawidłowej oceny, a przy tym właściwie zastosował przepisy prawa materialnego i procesowego. Stan faktyczny i prawny sprawy zostały ustalone zgodnie z wymogami zawartymi w O.p., a w szczególności w art. 120, art. 121, art. 122, art. 123, art. 180, art. 187, art. 188 oraz 191 O.p., zaś dokonana przez organ ocena materiału dowodowego nie wykraczała poza ramy swobodnej oceny dowodów i jako taka, korzysta z ochrony przewidzianej w art. 191 O.p. Zgodnie z treścią tego przepisu "Organ podatkowy ocenia na podstawie zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona". Oznacza to, że organ podatkowy w ocenie materiału dowodowego nie jest skrępowany żadnymi regułami dowodowymi, a ustaleń faktycznych dokonuje według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnie rozważonego materiału dowodowego. Podkreślenia wymaga, że dopóki granice swobodnej oceny dowodów nie zostaną przez organ orzekający przekroczone Sąd nie ma podstaw do podważania dokonanych w ten sposób ustaleń. Tak też jest w niniejszej sprawie. W ocenie Sądu, organ odwoławczy właściwie rozważył całość zebranego materiału dowodowego, a w obszernym uzasadnieniu rozstrzygnięcia bardzo szczegółowo wyjaśnił, jakim dowodom odmówił wiarygodności (m.in. zakwestionowanym fakturom, zeznaniom skarżącego), oraz wskazał te, którym dał wiarę (m.in. decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w W. z dnia [...], nr [...], określającej Y. Sp. z o.o. zobowiązanie w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od października 2009 r. do marca 2010 r., decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w G. z dnia [...], nr [...], określającej Z. Sp. z o.o. zobowiązanie w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od sierpnia 2009 r. do grudnia 2010 r., decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Z. z dnia [...], nr [...], określającej Z. Sp. z o.o. zobowiązanie w podatku akcyzowym za poszczególne miesiące od października do grudnia 2009 r., zeznaniu A. T. [prezesa spółki Z.], zeznaniom E. S. i M. C. [prezesom spółki Y.], zeznaniom A. P. [księgowej spółki Y.], zeznaniom Z. D. [prezesa spółki Q.]). Podnieść należy, że strona skarżąca nie zdołała podważyć oceny poszczególnych dowodów dokonanej przez organy obu instancji, mimo, że w odwołaniu od decyzji organu I instancji, jak i w rozpoznawanej skardze, neguje ustalenia dokonane przez organy podatkowe oraz dowody zebrane w toku postępowania kontrolnego. Tymczasem sama negacja i ewentualna polemika z ustaleniami w sprawie, bez przedstawienia kontrdowodów nie może zostać uznana za skuteczną. Skarżący nie wskazał żadnych wiarygodnych dowodów, które potwierdziłyby prawdziwość jego twierdzeń. W szczególności należy zaznaczyć, że rzekomej współpracy skarżącego ze spółką Y. nie potwierdzają przedłożone przez niego faktury, zaświadczenie REGON i decyzja nadająca spółce Y. numer NIP, "wydruki jps" określające przebieg tras cysterny o nr rejestracyjnym [...] do odbiorców i dostawców paliwa, czy też wyciągi z rachunku bankowego skarżącego. Fakt, że organy podatkowe na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego dokonały ustaleń odmiennych od tych, które prezentuje skarżący nie świadczy w istocie o naruszeniu reguł rządzących postępowaniem dowodowym. Zdaniem Sądu, konkluzja w zakresie ustaleń faktycznych wywiedziona przez Dyrektora Izby Skarbowej w P. znajduje pełne pokrycie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, który we wzajemnym powiązaniu treści poszczególnych dowodów, pozwala na przyjęcie tych ustaleń w sposób jednoznaczny, zgodnych z logiką i doświadczeniem życiowym.
Z materiału zgromadzonego w aktach sprawy jednoznacznie wynika, iż działalność spółki Y. polegała jedynie na wystawianiu fikcyjnych faktur sprzedaży oleju napędowego celem legalizowania rzekomych transakcji obrotu paliwami. W tym kontekście, w pierwszej kolejności podnieść należy, że rzekomy i jedyny dostawca paliwa do kontrahenta skarżącego - spółka Z., jak i jej jedyny dostawca - spółka Q., nie prowadziły żadnej działalności w zakresie obrotu paliwami, a jedynie wystawiały puste faktury. Ponad wszelką wątpliwość wykazano, iż spółka Q. nie posiadała magazynów, środków transportu, siedziby, ani nie zatrudniała pracowników. Tym samym, zdaniem Sądu, słusznie organy podatkowe stwierdziły, że spółka Q. nie mogła dostarczyć paliwa spółce Z., a ta z kolei nie mogła go sprzedać spółce Y. W konsekwencji paliwa od tego ostatniego podmiotu nie mógł nabyć skarżący.
Z zeznań E. S. i M. C. (prezesów spółki Y.) wynika, że spółka nie posiadała i nie wynajmowała środków transportu do przewozu paliw. Paliwo klientom było dostarczane przez dostawcę lub odbierane było przez klienta - nabywcę paliwa. Prezesi nie organizowali transportu oleju napędowego do kontrahentów i nigdy nie byli przy dostawie paliwa dla kontrahentów. M. C. nie wie skąd było dostarczane paliwo do odbiorców, nie wiedział również, jakie było źródło pochodzenia paliwa, którym dysponowała spółka Z. W okresie od października 2009 r. do marca 2010 r. jedynym dostawcą paliwa do spółki Y. miała być spółka Z. M. C. posiadał wiedzę o tej spółce tylko z dokumentacji. Kontaktował się tylko z prezesem spółki Z. A. T. Prezesi spółki Y. dowiadywali się przez telefon o ilości dostarczonego do nabywców paliwa i na podstawie tych informacji wystawiali następnie faktury VAT. M. C. nie wiedział skąd pobierano paliwo, które miało być dostarczane do klientów spółki. Jego zdaniem paliwo to mogło pochodzić z importu. Faktury zakupu paliwa otrzymywał za pośrednictwem poczty od spółki Z. z O., podpisywał je i odsyłał kopie. E. S. zeznał, że nie wie czy "szedł towar", fizycznie towaru nie widział, podpisywał także wcześniej wystawione faktury, przedkładane przez "panów J. i J." (B. i B. - dop. Sądu), ponieważ powiedzieli "żebym podpisał, bo wszystko jest ok". Podkreślić należy, że spółka Y. nie prowadziła działalności pod zgłoszonym adresem, tj. W., ul. A. E. S. przestał pełnić funkcję prezesa spółki ze względu na to, że działalność spółki wydała mu się podejrzana.
Z kolei A. P. (księgowa) zeznała, że jej biuro rachunkowe świadczyło usługi księgowe dla spółki Y. W okresie tej współpracy spółka miała trzech prezesów (byli to: S., C. i trzeci, którego nazwiska nie pamiętała). A. P. wyjaśniła, że faktur w imieniu spółki nie wystawiała tylko je drukowała i podpisywała w celu wysłania do odbiorcy. Faktury były najprawdopodobniej przygotowywane przez przedstawiciela handlowego lub prezesa. Nie uczestniczyła w żadnych rozmowach handlowych, nie wystawiała też i nie księgowała dokumentów WZ na wydanie paliwa do klienta lub innych dokumentów transportowych. Dokumenty dotyczące badania paliwa były dołączane do faktur, nie wie czy do wszystkich. A. P. nie pamięta nazw firm, od których spółka nabywała olej napędowy. Nie potrafiła nic powiedzieć o zapleczu technicznym spółki, gdyż tymi sprawami się nie zajmowała, natomiast w dokumentach księgowych nie było żadnych informacji o posiadanym majątku, czy też leasingu. Jedynym środkiem transportu, który spółka posiadała był samochód osobowy.
Zdaniem Sądu, powyższe zeznania zostały przez organy obu instancji prawidłowo ocenione i na ich podstawie słusznie wywiedziono, że działalność spółki Y. sprowadzała się do wystawiania faktur, których celem była legalizacja paliwa niewiadomego pochodzenia. W szczególności organy trafnie wskazały, iż prezesi spółki nie posiadali elementarnej wiedzy o sposobie jej funkcjonowania (nie wiedzieli czyimi środkami przewożono paliwo, kto je przewoził, nie znali źródła pochodzenia paliwa). Jednocześnie Sąd zwraca uwagę, że organy podatkowe wykazały, że wprawdzie doszło do dostawy, skarżący dysponował bowiem paliwem, które następnie sprzedawał, niemniej dostawa ta została dokonana przez inny, nieustalony podmiot. Wbrew twierdzeniom autora skargi nie jest jednak rzeczą organu ustalanie od kogo podatnik nabył sporne paliwo, bo on sam winien posiadać taką wiedzę i przekazać ją organom, skoro dowody przeczą temu, aby towar ten nabył od spółki Y.
Sąd stwierdza, że skoro spółka Y. nie dokonała zakupu oleju napędowego od spółki Z. (innego dostawcy oleju napędowego nie stwierdzono), to nie dysponowała ona zatem olejem napędowym, który mógłby być przedmiotem dalszej odsprzedaży, a tym samym przedmiotem rzeczywistych transakcji gospodarczych pomiędzy nią a skarżącym.
W świetle poczynionych wyżej ustaleń za chybione należy uznać podniesione w skardze zarzuty naruszenia prawa procesowego, w szczególności art. 121, art. 122 i art. 187 § 1 O.p.
Za bezzasadne Sąd uznał także zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 86 ust. 1 i 2 oraz art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a u.p.t.u. Wbrew twierdzeniom zawartym w skardze organ II instancji powołał powyższe przepisy jako podstawę materialno-prawną zaskarżonej decyzji, co wynika jednoznacznie z treści jej uzasadnienia.
Odnosząc się do tych zarzutów w pierwszej kolejności stwierdzić należy, że organy podatkowe prawidłowo zastosowały art. 86 ust. 1 u.p.t.u., zgodnie z którym w zakresie w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego, z zastrzeżeniem art. 114, art. 119 ust. 4, art. 120 ust. 17 i 19 oraz art. 124. Dodatkowo zastosowanie w sprawie znalazł art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a u.p.t.u., zgodnie z którym nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne w przypadku, gdy wystawione faktury, faktury korygujące lub dokumenty celne stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności. Z powyższych przepisów wynika jednoznacznie, że podatnik może skorzystać z prawa do odliczenia podatku naliczonego z tytułu dostaw towarów lub świadczenia usług przez innego podatnika wyłącznie w odniesieniu do podatku, wynikającego z faktury dokumentującej faktycznie zrealizowaną przez jej wystawcę czynność podlegającą opodatkowaniu tym podatkiem. Tymczasem w niniejszej sprawie zakwestionowane zostały faktury, które nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, albowiem, co już wyżej wykazano, spółka Y. nie prowadziła działalności gospodarczej w zakresie handlu paliwami. Wobec powyższego skarżący nie miał podstaw do odliczenia podatku należnego wynikającego ze spornych faktur.
Norma prawna, wynikająca z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) u.p.t.u. jest konsekwencją zasady uregulowanej w art. 86 ust. 1 u.p.t.u., głoszącej, iż prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego przysługuje wyłącznie w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych. Źródłem prawa do odliczenia podatku naliczonego jest bowiem nie faktura, a nabycie towaru lub usługi i wykorzystanie do wykonywania czynności opodatkowanych. Rola faktury sprowadza się tylko do odzwierciedlenia przebiegu rzeczywistych czynności, a nie fikcyjnych. Jeżeli zatem faktura stwierdza czynności, które w istocie nie zostały dokonane, podatek w niej wykazany nie może, co oczywiste obniżać podatku należnego. W świetle powołanych powyżej przepisów u.p.t.u. należy podkreślić, że prawo do pomniejszenia podatku należnego o podatek naliczony - choć kluczowe dla konstrukcji opodatkowania podatkiem od towarów i usług - nie ma charakteru absolutnego. Podatek należny można bowiem pomniejszyć jedynie o podatek naliczony, czyli o sumę kwot podatku określonych w fakturach otrzymanych przez podatnika z tytułu nabycia towarów i usług. O podatku naliczonym przesądza jednak nie tyle istnienie faktury, lecz dokonanie czynności, podlegającej opodatkowaniu między podmiotami wskazanymi w fakturze, a nie innymi. Faktura umożliwia jedynie udokumentowanie przebiegu rzeczywistej czynności. Inaczej mówiąc, faktura w oderwaniu od czynności, którą ma dokumentować nie stanowi podstawy do pomniejszenia podatku należnego. Nie można wobec tego uznać, że podstawę do obniżenia podatku należnego stanowi faktura nie odzwierciedlająca rzeczywistego przebiegu czynności, co w niniejszej sprawie odnosi się do 35 zakwestionowanych faktur. Wniosek taki płynie wprost z treści normy prawnej, dającej się wyinterpretować z przepisów art. 86 ust. 1 i art. 88 ust. 2 u.p.t.u. Nie da się w sposób racjonalny obronić poglądu, że każda faktura - bez względu na to, czy odzwierciedla przebieg rzeczywistych czynności, czy też nie - kreuje prawo do pomniejszenia podatku należnego o kwotę podatku VAT w niej wskazaną. Aprobata takiego poglądu prowadziłaby do nie dającego się zaakceptować wniosku, że konstrukcja podatku od towarów i usług (podatku od wartości dodanej) odrywa reguły podatkowe od rzeczywistości gospodarczej. Za ugruntowany zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie uznawany jest pogląd, że faktury VAT pełnią fundamentalną rolę na gruncie tego podatku. Nie są one tylko zwykłym dokumentem służącym dokumentacji transakcji oraz będącym podstawą do jej zaksięgowania w księgach stron tej transakcji. Faktury stanowią bowiem podstawę dla nabywcy towaru lub usługi do odliczenia podatku naliczonego. Prawo do odliczenia wiąże się jednak tylko z otrzymaniem faktury dokumentującej rzeczywisty obrót gospodarczy, a prawidłowość materialnoprawna faktury zachodzi, jeżeli odzwierciedla ona prawdziwe zdarzenie gospodarcze. Nie można uznać za prawidłową fakturę, gdy sprzecznie z jej treścią wykazuje ona zdarzenie gospodarcze, które w ogóle nie zaistniało, bądź zaistniało w innych rozmiarach, albo między innymi podmiotami (por. t. 1 do art. 106 w A. Bartosiewicz, R. Kubacki, VAT. Komentarz, Lex, 2007, wyd. II, wyrok NSA z dnia 13 marca 1998 r., sygn. akt I SA/Lu 1240/96, publ. LEX nr 33533, wyrok NSA z dnia 27 stycznia 2000 r., sygn. akt I SA/Gd 2645/98, publ. LEX nr 40387).
Odnosząc powołane powyżej tezy do stanu faktycznego analizowanej sprawy należy jeszcze raz podkreślić, że organy obu instancji ustaliły ponad wszelką wątpliwość, iż spółka Y., która widnieje na zakwestionowanych fakturach, jako ich wystawca, nie dostarczyła na rzecz skarżącego paliwa wskazanego w spornych fakturach, bo faktycznie nie mogła tego towaru legalnie posiadać. Sąd stwierdza, że w tym kontekście organy podatkowe obu instancji przeprowadziły wszechstronne postępowanie dowodowe, zbadały również okoliczności działania skarżącego w dobrej wierze, w efekcie których wykazały mu brak elementarnej staranności. Podkreślenia wymaga, że wspólny system podatku od towarów i usług zapewnia całkowitą neutralność obciążeń podatkowych działalności gospodarczej podatnika VAT. Tym samym istotne znaczenie ma, w przypadku stwierdzenia nierzetelnych faktur (a z takimi mamy do czynienia nie tylko w sytuacji gdy za dokumentem nie idzie towar, ale również w sytuacji gdy wystawca faktury nie dokonuje w rzeczywistości dostawy), czy doszło do dostawy towaru, który następnie jest wykorzystywany do czynności opodatkowanych. Jeśli podatnik dysponował towarem, a z taką sytuacją mamy w rozpoznawanej sprawie do czynienia, konieczne jest ustalenie, czy podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, że przez nabycie towaru uczestniczył w transakcjach związanych z przestępstwem w zakresie podatku VAT. W tym zakresie należy odwołać się do tez formułowanych w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (w skrócie: TSUE). W szczególności należy zauważyć, iż Trybunał jednoznacznie stwierdził, że podmioty prawa nie mogą powoływać się na przepisy prawa Unii Europejskiej w celu popełnienia przestępstwa lub nadużycia swoich uprawnień. W związku z tym krajowe organy administracyjne i sądowe powinny odmówić prawa do odliczenia naliczonego podatku VAT, jeżeli zostanie udowodnione na podstawie obiektywnych przesłanek, że skorzystanie z tego prawa wiązałoby się z przestępstwem lub nadużyciem. Podatnika, który wiedział lub powinien był wiedzieć, że nabywając towar lub usługę uczestniczy w transakcji stanowiącej element przestępstwa w dziedzinie podatku VAT, należy bowiem z punktu widzenia dyrektywy 2006/112/WE uznać za uczestniczącego w nieprawidłowościach, niezależnie od tego, czy uzyskuje on korzyści z dalszej sprzedaży owych towarów lub świadczenia usług w ramach dokonywanych przez siebie transakcji (por. wyroki TSUE: w sprawie Halifax i in., pkt 68; z dnia 3 marca 2005 r. w sprawie Fini H, C-32/03, ECLI:EU:C:2005:128, pkt 32 - 34; z dnia 6 lipca 2006 r. w sprawach połączonych Kittel i Recolta Recycling, C-439/04 i C-440/04, ECLI:EU:C:2006:446, pkt 54 - 55; wyrok z dnia 29 marca 2012 r. w sprawie Véleclair, C-414/10, ECLI:EU:C:2012:183, pkt 32). Także w wyroku z dnia 22 października 2015 r. w sprawie Stehcemp, C-277/14, ECLI:EU:C:2015:719:47, TSUE stwierdził, że zwalczanie oszustw, unikania opodatkowania i ewentualnych nadużyć jest celem uznanym i wspieranym przez szóstą dyrektywę. W związku z tym krajowe organy administracyjne i sądowe powinny odmówić prawa do odliczenia, jeżeli zostanie udowodnione na podstawie obiektywnych przesłanek, że skorzystanie z tego prawa wiązałoby się z przestępstwem lub nadużyciem. Jeżeli jest tak w wypadku, gdy przestępstwo podatkowe jest popełnione przez samego podatnika, to ma to również miejsce, gdy podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, że poprzez nabycie towaru uczestniczył w transakcji związanej z przestępstwem w zakresie podatku VAT (pkt 47-48).
Obowiązek wykazania, że podatnik nie działał "w dobrej wierze", a więc, że wiedział lub powinien wiedzieć, że działania kontrahenta miały charakter oszukańczy, spoczywa na właściwych organach podatkowych, a ocena istnienia "dobrej wiary" podatnika musi zostać dokonana na podstawie obiektywnych przesłanek związanych z konkretną czynnością opodatkowaną, i nie może wiązać się z nakładaniem na podatnika obowiązków sprawdzających, które nie są jego zadaniem (por. postanowienie TSUE w sprawie Jagiełło, pkt 43; wyrok TSUE w sprawie Stehcemp, pkt 49). Należy równocześnie zaakcentować, iż powyższe wcale nie oznacza, że nie można od podatnika wymagać podjęcia jakichkolwiek działań, mających charakter sprawdzający wobec kontrahenta. Co do zasady bowiem, zgodne z prawem Unii Europejskiej jest wymaganie, by podmiot przedsięwziął działania, jakich można od niego racjonalnie oczekiwać, w celu upewnienia się, że dokonywana przez niego transakcja nie prowadzi do udziału w przestępstwie podatkowym (zob. wyroki TSUE: z dnia 21 lutego 2008 r. w sprawie Netto Supermarkt, C-271/06, ECLI:EU:C:2008:105, pkt 24; wyrok z dnia 21 grudnia 2011 r. w sprawie Vlaamse Oliemaatschappij, C-499/10, ECLI:EU:C:2011:871, pkt 25). Ocena istnienia "dobrej wiary" podatnika wymaga uwzględnienia całości okoliczności faktycznych rozpatrywanej sprawy. Stan faktyczny konkretnej sprawy będzie warunkować również zakres działań, jakich w konkretnym przypadku można oczekiwać od podatnika, który zamierza skorzystać z prawa do odliczenia podatku VAT, w celu upewnienia się, że dokonywane przez niego transakcje nie wiążą się z popełnieniem przestępstwa przez podmiot działający na wcześniejszym etapie obrotu (zob. wyroki TSUE: w sprawie Stehcemp, pkt 51; z dnia 21 czerwca 2012 r. w sprawach połączonych Mahagében i Dávid, C-80/11 i C-142/11, ECLI:EU:C:2012:373, pkt 59; postanowienie w sprawie Jagiełło, pkt 37).
W kontekście powołanych powyżej tez TSUE, Sąd stwierdza, że organy podatkowe obu instancji dokonały w badanej sprawie niezbędnych ustaleń stanu faktycznego i trafnie uznały, że biorąc pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, skarżący na podstawie obiektywnych przesłanek wiedział lub powinien był wiedzieć, że dokonywane przez niego transakcje ze spółką Y. wiązały się z przestępstwem popełnionym na wcześniejszym etapie obrotu, a w konsekwencji, że ma do czynienia z podmiotem działającym nielegalnie. Argumentacja przedstawiona w tym zakresie przez organy jest spójna, logiczna i respektuje wytyczne wynikające z orzecznictwa TSUE.
Przede wszystkim podejrzenia podatnika powinny wzbudzić okoliczności nawiązania i sposobu prowadzenia współpracy (telefonicznie, bez identyfikacji kierowców). Sam skarżący nie dążył do spotkania z przedstawicielami spółki w celu zawarcia pisemnej umowy. Miał z nimi wyłącznie kontakt telefoniczny. Poza fakturami, w których treści jako sprzedawca widnieje Y. i dokonywania płatności za pośrednictwem rachunku bankowego, strona nie posiadała żadnej dokumentacji transportowej, nie ma również wiedzy, kto w istocie realizował transport towaru. Skarżący nie miał żadnej wiedzy na temat pracowników spółki Y., nie wiedział nic o osobach (kierowcach) dostarczających mu paliwo, nie interesował się od kogo spółka w rzeczywistości nabywała paliwo (jedynie ogólnie wiedział, że paliwo miało pochodzić z Litwy, Łotwy bądź Niemiec), czy posiadała zaplecze techniczne, gdzie magazynowała paliwo. Co istotne, przyjmował paliwo od nieznanych kierowców oraz nie dbał o posiadanie dokumentów dotyczących dostaw, tj. dowodów WZ, czy listów przewozowych. W ocenie Sądu organy trafnie wskazały, że już samo posiadanie przez skarżącego dokumentów dotyczących dostaw oleju napędowego, z których wynikałoby z jakiego magazynu i należącego do jakiego podmiotu pochodzi towar, pozwoliłoby jemu zweryfikować źródło pochodzenia oleju napędowego i ustalić podmiot odpowiedzialny za jego wprowadzenie do obrotu. Z powyższego organy całkowicie trafnie wywiodły, że skarżący podjął dość ryzykowną decyzję o nabyciu oleju napędowego nie bezpośrednio od sprawdzonego i znanego na rynku dostawcy paliw, lecz od osoby, która zaproponowała sprzedaż paliwa w okolicznościach i na warunkach wzbudzających uzasadnione podejrzenie, co do legalności takich transakcji. W konsekwencji uznać także należy, że takie działanie skarżącego świadczy o braku dołożenia przez niego należytej staranności. Zeznania skarżącego trafnie organy podatkowe uznały za niewiarygodne ze względu na ich sprzeczność i zmienność w zależności od potrzeb. Powyższa uwaga dotyczy w szczególności oświadczenia skarżącego, że początkowo nie poddawał on badaniu dostarczanego paliwa, aby potem zmienić wersję, że badał paliwo w laboratorium [...] w P., nie podając ani adresu, ani nazwy instytucji przeprowadzającej rzekomo to badanie, a jednocześnie nie okazując na tę okoliczność żadnego dokumentu – wyniku badania. W tym zakresie całkowicie irracjonalne jest oczekiwanie autora skargi jakoby zadaniem organu było wyjaśnianie przyczyn rozbieżności w zeznaniach skarżącego. Zdaniem Sądu na organie nie spoczywa taki obowiązek, podczas gdy na świadku ciąży obowiązek składania prawdziwych zeznań pod rygorem zagrożenia odpowiedzialnością karną. Organ wywiązał się ze swoich obowiązków i w świetle ujawnionych rozbieżności zasadnie poprzestał na uznaniu pokrętnych i wykluczających się wzajemnie zeznań strony jako niewiarygodnych. Autor skargi zdaje się nie zauważać, że w interesie skarżącego jest dostarczyć jak najwięcej informacji co do okoliczności ryzykownej decyzji gospodarczej o współpracy ze spółką Y., aby skorzystać z prawa do odliczenia, aby ewentualne wątpliwości móc ocenić na jego korzyść.
Wbrew zarzutom skargi organy podatkowe uwzględniły także w niniejszej sprawie decyzje podatkowe wydane dla spółki Z., rzekomego dostawcy paliwa dla spółki Y., a mianowicie decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w G. z dnia [...], nr [...], określającą Z. Sp. z o.o. zobowiązanie w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od sierpnia 2009 r. do grudnia 2010 r. oraz decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Z. z dnia [...], nr [...], określającą Z. Sp. z o.o. zobowiązanie w podatku akcyzowym za poszczególne miesiące od października do grudnia 2009 r. Chybiony jest zarzut skargi o pominięciu wyciągów z rachunku bankowego skarżącego, choćby z tego powodu, że na żadnym etapie postępowania dokonywanie przez skarżącego płatności przelewem za towar nie było kwestionowane. Nie można uznać także za skuteczną linię obrony skarżącego, z której wynika, że nawiązując współpracę z kontrahentem posiadającym koncesję działał w zaufaniu do organów wydających taki dokument. Sąd zauważa, że oczekiwanie od organów administracji państwowej pełnego zabezpieczenia w każdym zakresie i na każdej płaszczyźnie, choć zasadne, nie zwalnia żadnego podatnika od indywidualnej przezorności i podejmowania przemyślanych decyzji gospodarczych.
Organy całkowicie zasadnie stwierdziły, że skarżący nie podjął żadnych czynności w celu weryfikacji legalności transakcji, wiarygodności kontrahenta i źródła pochodzenia paliwa. Wbrew twierdzeniu skarżącego fakt posiadania przez niego dokumentów rejestrowych spółki Y., czy koncesji udzielonej tej spółce na obrót paliwami nie dowodzi, że skarżący dochował należytej staranności i nie mógł wiedzieć, że w ramach dokonywanych w badanym okresie transakcji, jego dostawca dopuścił się przestępstwa lub nieprawidłowości. Zdaniem Sądu, wszystkie wskazane powyżej okoliczności, oceniane w świetle obiektywnych przesłanek, dowodzą, że skarżący - podmiot gospodarczy działający w branży paliwowej od 2004 r., powinien był chociażby podejrzewać, że jego kontrahent uczestniczy w oszustwie podatkowym. Dla oceny staranności podatnika w realiach rozpoznawanej sprawy, istotne znaczenie ma fakt, iż w okresie od października 2009 r. do marca 2010 r. spółka Y. była jednym z największych dostawców paliwa, a pod koniec nawet jedynym. W sprawie nie chodzi więc o pojedynczą, przypadkową transakcję, ale dłuższą współpracę z jednym z głównych kontrahentów. Pomimo tego skarżący nie dokonał rzetelnej weryfikacji swojego dostawcy. Zgodnie z orzecznictwem TSUE przyjmuje się, że przestępstwo jest popełniane przez samego podatnika również wtedy, gdy podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, że poprzez nabycie towaru uczestniczył w transakcji związanej z przestępstwem w zakresie podatku VAT. W takich okolicznościach dany podatnik powinien zostać uznany za uczestniczącego w tym przestępstwie, i to niezależnie od tego, czy osiąga korzyść z odsprzedaży towarów czy usług w ramach opodatkowanych transakcji (wyrok TSUE w sprawie Stehcemp, pkt 48).
W tym stanie rzeczy stwierdzić należy, że organy podatkowe obu instancji całkowicie zasadnie pozbawiły skarżącego prawa do odliczenia podatku naliczonego z faktur wystawionych przez spółkę Y.
Dodatkowo Sąd zauważa, że z urzędu są mu znane sprawy, w których WSA w Warszawie wyrokiem z dnia 6 października 2015 r., o sygn. akt III SA/Wa 2347/14 (nieprawomocnym), oddalił skargę na decyzję wydaną przez Dyrektora Izby Skarbowej w W. w przedmiocie podatku od towarów i usług, w której organ podatkowy zakwestionował prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur wystawionych przez spółkę Y., albowiem faktury te nie potwierdzały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Sądowi znana jest też sprawa zakończona wyrokiem z dnia 6 października 2015 r. przez WSA w Białymstoku, o sygn. akt I SA/Bk 394/15, w którym również zakwestionowano prawo podatnika do odliczenia podatku naliczonego z faktur wystawionych przez spółkę Y.
Reasumując przeprowadzoną kontrolę legalności zaskarżonych decyzji Sąd uznał, że organy podatkowe zgromadziły w sprawie wyczerpujący materiał dowodowy, który należycie oceniły, dokonując (bez naruszenia przepisów postępowania) prawidłowych ustaleń faktycznych, a w konsekwencji właściwie zastosowały przepisy prawa materialnego, dokonując ich prawidłowej wykładni.
Wobec powyższego Sąd, działając na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło