II SA/Po 303/21
WyrokWSA w Poznaniu2022-01-27
Skład orzekający: Jakub Zieliński, Aleksandra Kiersnowska – Tylewicz, Jan Szuma
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o czasowym odebraniu zwierząt, wydana w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, może zostać utrzymana w mocy, jeśli organ administracji nie wykazał, że istniał przypadek niecierpiący zwłoki, a dokumentacja wniosku była niekompletna i wadliwa?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracji nie wykazały w sposób należyty zaistnienia przesłanek do czasowego odebrania zwierząt w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Kluczowe znaczenie miało wadliwe przeprowadzenie interwencji przez organizację społeczną, niekompletna i nierzetelna dokumentacja, a także brak doręczenia decyzji jednej ze stron postępowania, co naruszyło zasadę czynnego udziału strony w postępowaniu.Stan faktyczny
Fundacja złożyła wniosek o czasowe odebranie 12 psów od właścicielki, twierdząc, że zwierzęta były utrzymywane w niewłaściwych warunkach i zagrażało im to. Organ I instancji odmówił wydania decyzji, uznając brak podstaw do odebrania zwierząt. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. Fundacja zaskarżyła decyzję SKO do WSA, zarzucając wadliwą ocenę materiału dowodowego i zaniechanie przeprowadzenia dowodów. WSA uchylił obie decyzje, wskazując na naruszenia proceduralne i brak należytego wykazania przesłanek do odebrania zwierząt.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego i poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta P. z dnia [...] stycznia 2020 r. Zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej kwotę tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 27 stycznia 2022 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Zieliński Sędziowie Sędzia WSA Aleksandra Kiersnowska – Tylewicz (spr.) Sędzia WSA Jan Szuma po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 27 stycznia 2022 roku sprawy ze skargi Fundacji [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] grudnia 2020 r. nr [...] w przedmiocie ochrony zwierząt I. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta P. z dnia [...] stycznia 2020 r. nr [...], II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej kwotę [...]zł ([...] złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Prezydent Miasta P. (dalej jako Prezydent lub organ I instancji) decyzją z dnia [...] stycznia 2020 r. nr [...], działając na podstawie art. 105 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 z późn. zm. dalej k.p.a.), oraz art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2019 r., poz. 122 z późn. zm. dalej u.o.z.), po rozpatrzeniu wniosku z [...] kwietnia 2019 r. , złożonego przez Fundację [...] (dalej też jako Fundacja, strona lub skarżąca) o wydanie decyzji o czasowym odebraniu zwierząt orzekł:
1. Odmówić wydania decyzji o czasowym odebraniu dnia [...] marca 2019 r. z terenu nieruchomości w P. przy ul. [...], przez Fundację [...] z siedzibą w m. Ż. W. przy ul. [...], następujących psów, należących do Pani M. D.: flat coated retriever o imieniu M. , papillon o imieniu K. , papillon o imieniu G. , buldog francuski o imieniu D. , buldog francuski o imieniu K. , buldog francuski o imieniu Q. , buldog francuski o imieniu A. i buldog francuski o imieniu E. , papillon o imieniu L. , papillon o imieniu T. oraz buldog francuski o imieniu A. oraz psa należącego do Pani P. W. - wyżła weimarskiego o imieniu L. , i przekazaniu ich pod opiekę Fundacji.
2. Odmówić obciążenia Pani M. D. i Pani P. W. kosztami transportu, leczenia i utrzymania w/w zwierząt przez Fundację.
Z akt sprawy wynika, że w dniu [...] marca 2019 r. wolontariusze oraz inspektorzy do spraw ochrony zwierząt Fundacji wraz z lekarzem weterynarii dokonali kontroli stanu zdrowia oraz warunków bytowych zwierząt należących do M. D. pod adresem ul. [...] w P.. Zdaniem w/w osób psy przebywały w niewłaściwych warunkach bytowania. Nie miały stałego dostępu do wody, nie stwierdzono także pożywienia dla psów. W budynku mieszkalnym, w którym przebywały psy, znajdowały się ich odchody. Oceniono, że są to okoliczności bezpośrednio zagrażające ich życiu oraz zdrowiu, i zaistniały podstawy do czasowego odebrania w/w zwierząt.
W dniu [...] kwietnia 2019 r. wpłynął do organu wniosek o wydanie decyzji o czasowym odebraniu zwierząt, do którego załączono płytę CD ze zdjęciami z interwencji, dokumentację lekarsko-weterynaryjną oraz protokół z czynności czasowego odebrania zwierząt. W dniu [...] kwietnia 2019 r. organ wszczął postępowanie w sprawie.
Następnie organ wystąpił drogą elektroniczną (e-mail z dnia [...] kwietnia 2019 r., ponowiony dnia [...] maja 2019 r.) do Fundacji o uzupełnienie wniosku, ponieważ w dostarczonej "Karcie informacyjnej wizyty" brak jest szczegółowego opisu dla 5 psów (Karta zawiera opis tylko dla 7 psów), a "Protokół z czynności odebrania zwierząt" jest niepodpisany, zarówno przez przedstawicieli Fundacji, jak również przez właścicielkę hodowli.
W odpowiedzi otrzymano pismo z dnia [...] maja 2019 r. (wpływ dnia [...] maja 2019 r.), w którym Fundacja wyjaśniła, że "protokół kontroli był dokumentem o charakterze wewnętrznym, sporządzonym na miejscu, mającym za zadanie opisanie stanu zdrowia i warunków bytowych zwierząt na zasadzie bieżącej notatki, nie był to dokument o charakterze oficjalnym, a brak podpisu był przeoczeniem". Wskazano, że dalsza dokumentacja leczenia zwierząt będzie sukcesywnie dosyłana.
Następnie organ prowadząc postępowanie dowodowe w sprawie przesłuchał szereg świadków, w tym funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w P. właścicielkę hodowli psów M. D. i P. W., wolontariuszy i inspektorów Fundacji, pracowników Przychodni Weterynaryjnej [...] s.c. w P..
Zawiadomieniem z [...] grudnia 2019 r., znak sprawy: [...] poinformowano strony o zakończeniu postępowania dowodowego w sprawie oraz o prawie wypowiedzenia się co do zebranych w sprawie dokumentów i materiałów oraz zgłoszonych żądań (art. 10 § 1 K.p.a.). W wyznaczonym terminie Strony i ich Pełnomocnicy nie wniosły żadnych uwag i zastrzeżeń.
Przystępując do wskazania motywów rozstrzygnięcia organ stwierdził, że wydanie decyzji w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z. uzależnione jest od ustalenia, że miało miejsce znęcanie się nad zwierzęciem w rozumieniu art. 6 ust. 2 u.o.z. oraz, że wystąpił przypadek niecierpiący zwłoki, gdy dalsze pozostawienie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu. Przepis art. 7 ust. 3 u.o.z. wprowadza zatem dodatkowe przesłanki orzeczenia o czasowym odebraniu zwierząt w stosunku do przesłanki decyzji wydawanej w oparciu o art. 7 ust. 1 ustawy, w sytuacji gdy odebranie zwierząt następuje po wydaniu decyzji w tym przedmiocie, polegającej na wystąpieniu przypadku niecierpiącego zwłoki. Obie przesłanki muszą być spełnione kumulatywnie.
Zdaniem organu brak jest podstaw do wydania decyzji o czasowym odbiorze zwierząt, ponieważ:
Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 1) u.o.z. w pierwszej kolejności Fundacja powinna podjąć próbę umieszczenia odebranych zwierząt w schronisku dla bezdomnych zwierząt w P. przy ul. [...]. Takiej próby jednak nie podjęto. Fundacja nie podjęła również próby rozmów z Urzędem Miasta P., co do dalszego losu odebranych zwierząt. Tym samym, organ, który ma wydać decyzję o odebraniu zwierząt w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z., nie miał wiedzy i informacji, co do dalszego losu odebranych zwierząt. Brak było współpracy z organem, który ma podjąć się tak ważnej decyzji co dalszego losu odebranych zwierząt, nie może być żądaniem, co do którego organ nie podejmował działań i nie miał możliwości zaakceptowania stanowiska Fundacji. Dokonano odseparowania psów od właścicieli i pozostawiono do wyłącznej dyspozycji Fundacji bez żadnej kontroli i nadzoru ze strony organów, które z urzędu zajmują się ochroną prawną zwierząt.
Załączony do wniosku o wydanie decyzji o czasowym odebraniu zwierząt z posesji przy ul. [...] w P. "Protokół z czynności czasowego odebrania zwierząt" nie został podpisany, zarówno przez wolontariuszy i inspektorów Fundacji, a przede wszystkim przez Panią M. D., właścicielkę odebranych psów, w tym psa powierzonego przez Panią P. W.. Zdaniem organu został naruszony obowiązujący porządek prawny, który wskazuje, że z każdej czynności rodzącej czynności administracyjne, a za taką czynność należy uznać odebranie psów, winien być sporządzony protokół (notatka), potwierdzający zaistniały fakt. Brak takiego protokołu podpisanego przez obie strony może wywołać skutek prawny, że doszło do zaboru zwierząt. Tym samym, organ nie podzielił stanowiska pełnomocnika Fundacji, że "protokół kontroli był dokumentem o charakterze wewnętrznym sporządzonym na miejscu mającym za zadanie opisanie stanu zdrowia i warunków bytowych zwierząt na zasadzie bieżącej notatki, nie był to dokument o charakterze oficjalnym, a brak podpisu był przeoczeniem".
Do wniosku nie dołączono kompletnej dokumentacji ze wstępnego badania zwierząt. Załączona "Karta informacyjna wizyty" z [...] kwietnia 2019 r. uwzględnia opis tylko dla 7 zwierząt. Brak opisu dla pozostałych 5. Odebrane zwierzęta powinny być bezwzględnie przebadane tuż po odbiorze od dotychczasowego właściciela, celem potwierdzenia słuszności podjętych działań. Brak opisu dla 5 psów może skutkować zaniedbaniem ze strony Fundacji, brakiem profesjonalizmu osób biorących udział w tych czynnościach.
Organ stwierdził, iż w niniejszej sprawie nie zaistniał przypadek znęcania się nad odebranymi psami, o czym mowa w przepisach art. 6 ust. 2 u.o.z. Ponadto wskazał, że przymusowe odebranie Pani M. D. w/w psów nie było w tym przypadku sytuacją niecierpiącą zwłoki, bo życie i zdrowie tych zwierząt, po pozostawieniu ich u dotychczasowego właściciela, nie było w żadnym zakresie zagrożone. Z przesłuchania świadka Pani K. L., lekarza weterynarii Kliniki [...], pełniącej dyżur w dniu, w którym przywieziono odebrane psy z hodowli Pani D. , wynika, że psa rasy wyżeł należy przekazać do dalszej diagnostyki, natomiast pozostałe zwierzęta nie wymagały leczenia, a jedynie zabiegów pielęgnacyjnych. Zdaniem świadka, dostrzeżone mankamenty w pielęgnacji zwierząt mające być podstawą do ich odebrania, nie stanowiły przeszkody, by zwierzęta pozostawić w miejscu przebywania. Zabiegi te z powodzeniem można było wykonać w miejscu przebywania zwierząt, bez potrzeby transportowania ich. Przebywanie i pobyt w miejscach nieznanych i obcych naraziło je na stres, niewygodę i możliwość pogorszenia stanu zdrowia.
Dla potrzeb dogłębnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy słuchano zarówno osoby uczestniczące w interwencji z dnia [...] marca 2019 r., strony postępowania, jak również osoby wskazane przez pełnomocników stron. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że niepotrzebne było odebranie w/w psów, bo dalsza diagnostyka i zabiegi pielęgnacyjne mogły być przeprowadzone na miejscu. Pozostawienie ich na miejscu i nałożenie na Panią D. jedynie obowiązku poprawy stanu pielęgnacyjnego zwierząt i wdrożenie dalszej diagnostyki jednego z odebranych psów przyczyniłoby się do poprawy zaistniałej sytuacji. Podobny pogląd wyraził również lekarz weterynarii, współpracujący z Panią D. w zakresie nadzoru weterynaryjnego nad psami, będącymi pod pieczą Pani D.. Sama właścicielka hodowli psów wyraziła pogląd, że jest w stanie przeprowadzić wszystkie zalecenia, wynikające z opinii lekarzy weterynarii. Organ, wydając decyzję, uwzględnił fakt, że w zaistniałej sytuacji zasadne było przeprowadzenie zabiegów pielęgnacyjnych i diagnostyki jednego psa na miejscu, a nie transportowanie zwierząt na znaczną odległość tylko po to, by przeprowadzić te zabiegi poza miejscem stałego przebywania zwierząt. Ich transport w takiej sytuacji na tak znaczną odległość wiązał się dla nich ze znacznym stresem, który miał wpływ na późniejszą kondycję psów.
W ocenie organu brak poddawania zwierząt zabiegom pielęgnacyjnym, a jednego z nich dalszej diagnostyce, nie można uznać za zadawanie bólu lub cierpienia zwierzętom. W powszechnej opinii bowiem brak koniecznych zabiegów (przycinanie i czesanie sierści, przycinanie pazurów, itp.), w odniesieniu się do tego konkretnego stanu faktycznego, nie wiąże się z bólem albo szczególnym rodzajem cierpienia. W ocenie organu brak poddawania zwierząt systematycznym zabiegom pielęgnacyjnym jest zaniedbaniem, ale nie stanowi to przykładu mającego znamię istotności, zasadności czy dużej skali, jak i nie uzasadniało odebrania tych zwierząt dotychczasowej właścicielce. Zdaniem organu stwierdzone drobne nieprawidłowości mogły (i powinny) zakończyć się dla właścicielki zwierząt wydaniem jedynie zaleceń podjęcia natychmiastowych działań, zmierzających do poprawy pielęgnacji 11 psów i diagnostyki 1 psa. Dopiero brak realizacji takich zaleceń byłby dostateczną podstawą do uznania, iż właściciel zwierząt lekceważy swoje obowiązki dbałości o te zwierzęta. Dokonane natomiast przez Fundację czynności odebrania 12 psów rasowych miały charakter nadinterpretacji upoważnienia przyznanego organizacji społecznej, której celem statutowym działania jest ochrona zwierząt.
Organ zwrócił uwagę, że wejścia na nieruchomość Pani M. D. dokonano pod jej nieobecność. Sytuacja podjęcia interwencji nie wskazywała jednoznacznie na natychmiastową reakcję w tym zakresie, zwłaszcza, że wolontariusze i inspektorzy Fundacji, do przeprowadzenia akcji przygotowywali się już dużo wcześniej. Potwierdzeniem tego faktu jest wymiana korespondencji na jednym z ogólnodostępnych portali społecznościowych.
Organ zwrócił uwagę, że z posesji Pani M. D. odebrano wyłącznie psy rodowodowe, pozostawiając mieszańce. Podawaną przez przedstawicieli Fundacji podstawą dokonanego odebrania psów miało być rzekome zagrożenie życia i zdrowia wszystkich psów, znajdujących się na posesji poza hotelikiem. Zebrany materiał dowodowy nie wskazywał, jakoby w gorszej sytuacji bytowej były psy rasowe, a w zupełnie innych warunkach (lepszych) przebywały pozostałe mieszańce. Organ zaznaczył, że wszystkie psy utrzymywane były w tych samych warunkach bytowych.
Zdaniem organu Fundacja, dokonując odebrania psów w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z., tj. w trybie pilnym musiała wykazać, że na dzień odebrania istniało realne zagrożenie dla zdrowia i życia zwierząt. Załączone do wniosku dokumenty o wydanie decyzji o czasowe odebranie zwierząt nie zostały sporządzone w sposób należyty. Protokół nie został podpisany przez kogokolwiek, co stanowi znaczące uchybienie, a w "Karcie informacyjnej wizyty" brak jest szczegółowego opisu dla 5 psów. Fakt ten w sposób jednoznaczny dowiódł, że odebrania psów z posesji Pani M. D. dokonano w sposób niezorganizowany przy braku podstawowej wiedzy w tym zakresie, a samo odebranie psów i umieszczenie ich w nieznanym środowisku mogło bardzo negatywnie wpłynąć na stan zdrowia, jak i dobrostan, co potwierdza całkowity brak profesjonalizmu, a takiego należy oczekiwać od Fundacji. Na dzień interwencji nie było podstaw do zastosowania nadzwyczajnego trybu z art. 7 ust. 3 u.o.z. Gdyby rzeczywiście istniały jakiekolwiek wątpliwości w zakresie prowadzonej przez Panią D. hodowli lub hotelu dla zwierząt, możliwym byłoby wszczęcie procedury administracyjnej w trybie "normalnym", wynikającym z art. 7 u.o.z. W takim wypadku właścicielka hodowli i hoteliku dla zwierząt miałaby możliwość przedstawienia pełnej dokumentacji medycznej, warunków prowadzonej hodowli, itd.
Organ wskazał, że załączona do wniosku dokumentacja miała na celu stworzenie dowodów dających podstawę do interwencji, jak również wywołania "swoistej nagonki" na właścicielkę hodowli. Nieprawdą jest, że psy nie miały dostępu do wody, czy też pożywienia. Powyższe jest całkowitym nadużyciem. Odebranie psów rozpoczęło się pod nieobecność Pani M. D. w jej domu. To, że na sam moment interwencji psy nie miały jedzenia w miskach wynika jedynie z faktu, że interwencję rozpoczęto poza godzinami karmienia psów. Psy były regularnie karmione i pojone, o czym może świadczyć opinia weterynaryjna, która stwierdziła, że psy były w dobrej kondycji fizycznej. Wiele psów było na specjalistycznej diecie. Powierzanie psów pod opiekę Pani D. przez wielu właścicieli może być potwierdzeniem tej tezy i zaufaniem jakie mieli wobec właścicielki hodowli, pozostawiając psy pod jej opieką. Prezydent zwrócił uwagę na dwa przypadki psów, które z racji choroby, bądź przebytych zabiegów chirurgicznych, potwierdzają dbałość o nie przez Panią D.. I tak, pies rasy wyżeł był pod stałą opieką weterynaryjną i stałą konsultacją z weterynarzem. Niestety, tracił wagę mimo przyjmowania pokarmu. W ocenie inspektorów Fundacji, co zostało ujęte w dokumentacji, postawiono tezę o jego rzekomym głodzeniu. W czasie przebywania psa w domu "tymczasowym", w którym prowadzona jest hodowla psów tej samej rasy, właścicielka hodowli sugerowała chorobę tarczycy. Po wykonaniu niezbędnych badań okazało się, że diagnoza była słuszna, a pies ten cierpi na niedoczynność tarczycy. I tu należy upatrywać przyczyny utraty wagi. Po zaordynowaniu stosownych środków farmakologicznych, pies zaczął przybierać na wadze. Drugi pies, wabiący się "[...]", miał złamaną żuchwę. Pies był po dwóch bezskutecznych zabiegach żuchwy, która się nie zrosła. Był otoczony szczególną opieką, gdyż Pani D. nie mogła pogodzić się z zalecanym jego uśpieniem. I fakt ten nie może być interpretowany jako rzekome zaniedbanie, co również było podniesione w dokumentacji Fundacji. Ze słuchania świadka Pani K. L., lekarza weterynarii Kliniki [...], pełniącej dyżur w dniu, w którym przywieziono odebrane psy z hodowli Pani D., wynika, że psa rasy wyżeł należy przekazać do dalszej diagnostyki, natomiast pozostałe zwierzęta nie wymagały leczenia, a jedynie zabiegów pielęgnacyjnych.
Organ odniósł się również do wskazanych przez inspektorów Fundacji informacji o brudzie i niskiej temperaturze, jaka panowała w pomieszczeniu, w którym przebywały psy. Otwarcie drzwi pomieszczenia podczas interwencji spowodowało spadek temperatury w pomieszczeniu z psami. A odchody szczeniąt były rozdeptywane i fakt ten został wykorzystany podczas robienia zdjęć przez uczestników Fundacji, celem wykreowania złych warunków bytowania zwierząt, które w żaden sposób nie odzwierciedlały warunków prowadzonej hodowli. Organ zaznaczył, że zdjęcia zrobiono podczas nieobecności Pani M. D. i dokonano przeszukania mieszkania, na co właścicielka hodowli nie wyraziła zgody, a sporządzony protokół z odbioru psów nie był dany do podpisania. Nie przekazano Pani D. żadnego innego dokumentu, który by stwierdzał ten fakt. Z informacji Pani D., przekazanych podczas przesłuchania, wynika również, że dwie osoby z Fundacji biorące udział w odbiorze psów były wielokrotnie na terenie hodowli i nie zgłaszały żadnych uwag co do stanu przebywających zwierząt. Nie pozwolono zwierzętom wychodzić na zewnątrz budynku celem załatwiania potrzeb fizjologicznych podczas interwencji (zakaz wypuszczania psów od godziny 16-tej do godziny 23-ej, przebywanie w mieszkaniu dużej ilości obcych osób).
Pod pretekstem odebrania psów Organ uznał, że dokonano jednocześnie swoistej "nagonki medialnej", która uzasadniłaby odebranie zwierząt. W tym celu wykorzystano zdjęcia z interwencji i informacje w mediach społecznościowych już w dniu interwencji, ukierunkowanych na zdyskredytowanie Pani D. jako hodowcy zwierząt rasowych, zniszczenie jej dorobku zawodowego w tym zakresie, oraz przedstawiono ją jako osobę, która bezwzględnie podporządkuje wszystko pod czerpanie zysku z prowadzonej hodowli zwierząt. Używano przy tym słów uznanych w języku polskim za wulgarne i obraźliwe. Pani M. D. jest wieloletnim członkiem Związku Kynologicznego w Polsce w związku z prowadzoną hodowlą psów. Do hodowli Pani M. D. należą psy, które są championami i inter-championami. Jednocześnie Pani M. D. przez okres ostatnich lat prowadziła tzw. hotel dla psów, do którego były przywożone psy wymagające m. in. szczególnej troski z uwagi na stosowanie specjalnej diety lub systematycznego podawania leków.
Wobec zaistniałych faktów organ nie uwzględnił wniosku pełnomocnika Fundacji, dotyczącego obciążenia Pani M. D. i Pani P. W. kosztami transportu, leczenia i utrzymania w/w zwierząt przez Fundację. Fundacja, podejmując określone działania w sprawie odebrania powinna była przewidzieć skutki nie tylko prawne, ale również finansowe takiego przedsięwzięcia.
Organ zwrócił również uwagę, że powoływani na świadków wolontariusze i inspektorzy Fundacji, nie stawiali się na przesłuchania w wyznaczonych terminach, pomimo prawidłowo sformułowanego wezwania. Często nie przedstawiali dowodów na swoją nieobecność, bądź wręcz nie odbierali przesyłek w ustawowych terminach, wysyłanych za potwierdzeniem odbioru przez Pocztę Polską. Fakt ten miał decydujący wpływ na długotrwałość prowadzonego postępowania administracyjnego.
Reasumując, Organ nie dał wiary dowodom wskazanym przez Fundację o konieczności natychmiastowego odebrania 12 psów rasowych z hodowli Pani M. D.. Przymusowe odebranie Pani M. D. psów nie było sytuacją niecierpiącą zwłoki, bo życie i zdrowie tych zwierząt, po pozostawieniu ich u dotychczasowego właściciela, nie było w żadnym zakresie zagrożone.
Od powyższej decyzji Fundacja [...], reprezentowana przez adwokata, odwołała się, zaskarżając decyzję w całości, wnosząc o zmianę decyzji i orzeczenie o czasowym odebraniu zwierząt. W odwołaniu podniesiono następujące zarzuty:
1. naruszenie art. 7, 77, 80 k.p.a. poprzez:
a) wadliwą i stronniczą ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, wyrażającą się m.in. w uznaniu za wiarygodne dowodów zawnioskowanych przez M. D., uznaniu za niewiarygodne zeznań inspektorów przeprowadzających interwencję oraz pominięciu w uzasadnieniu decyzji dowodów świadczących o złym stanie zdrowia psów oraz skandalicznych warunkach ich utrzymania;
b) zaniechanie przesłuchania lek. wet. A. B., o co wnioskował pełnomocnik Fundacji, która badała suczkę wyżeł weimarski tuż po jej odebraniu;
c) art. 84 § 1 k.p.a. wobec zaniechania przeprowadzenia przez organ dowodu z opinii biegłego lekarza weterynarii, o co wnioskował pełnomocnik Fundacji.
W odwołaniu podniesiono, że organ I instancji wydał swoją decyzję w sposób mało obiektywny i rzetelny, nie uwzględnił całości materiału dowodowego i wykazał się zbyt małą dociekliwością w ocenie przytoczonych przez Fundację [...] faktów. W ocenie Fundacji okoliczności sprawy bezsprzecznie wskazują, iż fakt odebrania z hodowli M. D. psów winien zostać przez organ formalnie potwierdzony, bowiem żyły one w skandalicznych warunkach, były zaniedbane, wymagały natychmiastowego odebrania. Ponadto M. D. nie przedstawiła dokumentacji medycznej zwierząt, czego organ nie wziął pod uwagę.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia [...] grudnia 2020 r. nr [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 7 ust. 3 u.o.z. orzekło o utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji.
Uzasadniając swoje stanowisko SKO wskazało, że w badanej sprawie nie doszło do znęcania się nad zwierzętami. Nie były one bowiem utrzymywane w nieodpowiednich warunkach bytowania, nie stosowano wobec nich zakazanych metod hodowli, nie były też narażone na zimno czy niekorzystne warunki atmosferyczne. Nie można także przyjąć, iż psy nie były odpowiednio karmione lub pojone.
Kolegium dało wiarę wyjaśnieniom M. D. oraz innym osobom niezwiązanym bezpośrednio z interwencją przeprowadzoną w dniu [...] marca 2019 r. na posesji w P. przy ul. [...], iż odebrane wówczas zwierzęta nie wymagały podejmowania natychmiastowych działań w celu ochrony ich zdrowia i życia. W ocenie Kolegium stan zdrowia odebranych psów nie wymagał działań z zewnątrz, bo ich właścicielka (i jednocześnie osoba sprawująca dozór nad psami powierzonymi w prowadzonym w ramach hodowli hotelu dla zwierząt) zapewniała im wystarczającą opiekę weterynaryjną, a jedynie uchybiała nieznacznie obowiązkom pielęgnacyjnym. Przeniesienie 12 odebranych psów z miejsca, w którym przebywały i umieszczenie ich w tzw. domach tymczasowych nie było podyktowane przypadkiem niecierpiącym zwłoki. Pobyt tych zwierząt w hodowli M. D. nie stanowił dla nich żadnego zagrożenia. Organ odwoławczy przyjął za wiarygodne i dostatecznie zbadane okoliczności stanowiące podstawę wszczęcia przez Prokuraturę Rejonową w P. dochodzenia o sygn. [...]. Postępowanie, którego przedmiotem było ewentualne znęcanie się M. D. nad zwierzętami zostało umorzone, a dowodem braku zaistnienia znamion czynu zabronionego była dla Prokuratury m.in opinia weterynaryjna M. W. z dnia [...] kwietnia 2019 r. Kolegium w bieżącej sprawie uwzględniło ją w części dotyczącej opinii o braku podstaw do odebrania zwierząt z posesji M. D. z uwagi na brak dowodów, iż były one obiektem znęcania się ich właścicielki. Organ podzielił również zawarty w tej opinii wniosek, iż zwierzęta zostały przywłaszczone pod pozorem odebrania ich w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z. Kwestia ta zresztą cały czas jest przedmiotem postępowania karnego prowadzonego wobec członków Fundacji [...] w sprawie o sygnaturze [...].
W ocenie SKO o niezaistnieniu ustawowych przesłanek do odebrania zwierząt i powierzenia ich organizacji zajmującej się ochroną zwierząt - w tym wypadku Fundacji [...], świadczy również fakt, iż Prokurator Rejonowy w P., zarządzeniem wydanym już w dniu [...] kwietnia 2019 r. (a więc niespełna 3 tygodnie po interwencji) zdecydował o obowiązku zwrotu przez Fundację wszystkich "zabezpieczonych" w dniu [...] marca 2019 r. zwierząt.
Uwzględniając powyższe ustalenia, SKO podzieliło rozstrzygnięcie Prezydenta Miasta P. o odmowie wydania decyzji legalizującej odebranie z psów należących do M. D. i P. W.. Argumenty przytoczone w odwołaniu od decyzji organu I instancji Kolegium uznało za bezpodstawne i mające zmierzać jedynie do uchylenia decyzji Prezydenta Miasta P. celem zapewnienia Fundacji w przyszłości prawa zwrotu kosztów poniesionych w związku z interwencją z dnia [...] marca 2019 r.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu Fundacja [...] reprezentowana przez adwokata podała, że zaskarża decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w całości, wnosi o jej uchylenie i zasądzenie kosztów postepowania. Fundacja zarzuciła obrazę przepisów postępowania które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 7 i 77 i 80 k.p.a. wobec dokonania wadliwej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego wyrażającej się w:
a) wadliwą i stronniczą ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego wyrażającą się w uznaniu za wiarygodne wyjaśnień M. D. oraz "innych osób niezwiązanych bezpośrednio z interwencją" bez wskazania jakie to osoby, a uznaniu za niewiarygodne zeznań przedstawicieli fundacji oraz lekarzy weterynarii, którzy badali psy;
b) zaniechaniu przesłuchania lek. wet. A. B., która badała suczkę rasy wyżeł weimarski tuż po odebraniu;
c) zaniechaniu zwrócenia się do Sądu Rejonowego w P. z wnioskiem o nadesłanie akt sprawy II K [...] oraz przeprowadzenia dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach w/w sprawy na okoliczność ustalenia stanu zdrowia suczki rasy wyże! weimarski oraz przyczyn tego stanu;
d) pominięciu faktu, że przed Sądem Rejonowym w P. toczy się sprawa przeciwko M. D., która jest oskarżona o znęcanie się nad suczką rasy wyżeł weimarski;
e) zarzucania skarżącej, że dokonała przywłaszczenia zwierząt, podczas gdy postępowanie karne o przywłaszczenie zwierząt zostało umorzone jeszcze przed wydaniem decyzji;
f) uznaniu, iż M. D. zapewniała psom wystarczającą opiekę lekarską podczas gdy żadna dokumentacja na to nie wskazuje;
2. art. 84 § 1 k.p.a. wobec zaniechania przeprowadzenia przez organ dowodu z opinii biegłego lekarza weterynarii na okoliczność ustalenia stanu zdrowia oraz kondycji odebranych psów oraz ustalenia, czy sposób ich utrzymywania zagrażał ich życiu lub zdrowiu;
3. art. 107 § 1 k.p.a poprzez zaniechanie wskazania w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zarzutów skarżącej zawartych w odwołaniu, z których organ nie podzielił oraz uzasadnieniem z jakich względów nie podziela konkretnych zarzutów wskazanych w odwołaniu.
W skardze zawarto również wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z:
1. postanowienia Sądu Rejonowego w P. z dnia [...].01.2021 r. i postanowienia z dnia [...].07.2020 r. o umorzeniu dochodzenia na okoliczność umorzenia postępowania w sprawie przywłaszczenia psów;
2. postanowienie o podjęciu na nowo umorzonego dochodzenia z dnia [...].04.2020 r. na okoliczność toczącego się postępowania w sprawie o znęcanie się nad 11 psami, których dotyczy niniejsze postępowanie;
3. postanowienia o powołaniu biegłego z dnia [...].11.2020 r. na okoliczność ustalenia, iż w sprawie o znęcanie się nad 11 psami dopuszczono dowód z opinii innego biegłego, niż opinia M. W., na którą powołuje się organ.
Zwrócenie się do:
g) Sądu Rejonowego w P. z wnioskiem o nadesłanie akt sprawy II K [...] oraz przeprowadzenie dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach w/w sprawy na okoliczność ustalenia stanu zdrowia suczki rasy wyżeł weimarski oraz przyczyn tego stanu;
h) Prokuratury Rejonowej w Brzezinach z wnioskiem o nadesłanie akt sprawy [...] oraz przeprowadzenie dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach w/w sprawy na okoliczność ustalenia stanu zdrowia 11 pozostałych psów oraz przyczyn tego stanu.
Rozwijając zarzuty skargi Fundacja podniosła, że SKO w P. zaniechało wnikliwego rozpoznania stawianych w odwołaniu zarzutów, przychyliło się wyłącznie do twierdzeń świadków niezwiązanych z Fundacją, pomijając argumentację o tym że zwierzęta znajdowały się w stanie bezpośredniego zagrożenia zdrowia i wymagały interwencyjnego odebrania. Fundacja wskazała, że decyzje I i II instancji nie były doręczane P. W..
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Uczestniczka postępowania M. D., reprezentowana przez pełnomocnika, w piśmie procesowym z dnia [...] maja 2021 r. wniosła o oddalenie skargi i umorzenie postępowania. Uczestniczka wskazała, że kwestie postępowania karnego nie zostały jeszcze ostatecznie zakończone.
W kolejnym piśmie procesowym z dnia [...] maja 2021 r. M. D. przedłożyła oświadczenia właścicieli kilku psów z których wynika, że nie mają oni zastrzeżeń do prowadzonej przez nią działalności.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 137) sądy administracyjne sprawują kontrolę nad działalnością administracji publicznej przyjmując jako kryterium kontroli zgodność z prawem. Ponadto, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zmianami, zwanej dalej: "p.p.s.a.") w zakresie realizowanej kontroli, Sąd nie jest związany granicami skargi, w związku z czym zarzuty podniesione w jej treści nie wyznaczają kierunku analizy podejmowanej przez Sąd.
Przedmiotem kontroli sądowej jest decyzja SKO w P. utrzymująca w mocy decyzję Prezydenta Miasta P. w przedmiocie odmowy odebrania M. D. 11 psów oraz P. W. 1 psa i przekazania ich pod opiekę Fundacji [...] oraz o odmowie obciążenia ww. kosztami transportu, leczenia i utrzymania zwierząt poniesionymi przez Fundację.
W pierwszej kolejności Sąd wskazuje że dostrzegł z urzędu uchybienie procesowe, na które należy zwrócić uwagę jeszcze przed rozważeniem meritum sprawy.
Zgodnie z art. 109 k.p.a. (w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania zaskarżonych decyzji) decyzję doręcza się stronie na piśmie lub za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Wskazać trzeba, że Kodeks postępowania administracyjnego wiąże określone konsekwencje prawne z doręczeniem stronie decyzji administracyjnej. Wydanie (sporządzenie) decyzji zgodnie z wymaganiami art. 107 § 1 k.p.a. jest czynnością procesową wywołującą oznaczone skutki prawne (wyr. NSA z 25.4.2006 r., II OSK 714/05, CBOSA). Z momentem doręczenia decyzja wchodzi do obrotu prawnego i wywołuje skutki w sferze zewnętrznej (zob. wyr. WSA w Warszawie z 5.2.2009 r., IV SA/Wa 1610/08, CBOSA). Skutki te wiążą się z tworzeniem określonych praw bądź obowiązków (albo odmową ich ukształtowania), a w konsekwencji realizacji zasady dwuinstancyjności, bowiem doręczenie decyzji otwiera stronie drogę do korzystania z uprawnień procesowych do wniesienia środka odwoławczego. Przy wielości stron postępowania administracyjnego obowiązek doręczenia decyzji administracyjnej rozciąga się na wszystkie strony, gdyż tylko w ten sposób można zapewnić ochronę interesu prawnego każdej z nich. Z punktu widzenia skutków doręczenia decyzji administracyjnej bez znaczenia jest ogólnikowa wiedza strony o fakcie istnienia decyzji, wynikająca pośrednio z innych, dalszych pism organu administracji publicznej, gdyż nie może to zastąpić zasad i trybu doręczania decyzji, przewidzianego w przepisach art. 39–49 i 109 § 1 k.p.a. Dodać trzeba, że art. 109 § k.p.a. odczytywać należy w kontekście art. 110 § 1 k.p.a. który stanowi, że organ administracji publicznej, który wydał decyzję, jest nią związany od chwili jej doręczenia lub ogłoszenia, o ile kodeks nie stanowi inaczej, jak i następnymi przepisami k.p.a. które z momentem doręczenia otwierają stronie formalną możliwość kwestionowania decyzji poprzez wniesienie środka zaskarżenia.
Dokonując szczegółowej analizy akt administracyjnych sprawy Sąd stwierdził, że zarówno decyzja organu I instancji, jak decyzja SKO w P., mimo że obie skierowane do M. D. i P. W., doręczono tylko M. D. i Fundacji [...]. P. W. była przesłuchana w charakterze świadka, jednak skoro decyzja była skierowana również do niej (jako właściciela wyżła weimarskiego) to oczywistym jest, że powinna być jej doręczona. Tymczasem ani z rozdzielnika decyzji, ani zwrotnych potwierdzeń nadania to nie wynika. Powyższe uchybienie winno być już zauważone na etapie postępowania przed organem II instancji, co obligowałoby organ do wydania decyzji kasacyjnej i przekazania organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. Powyższe uchybienie (na które zwróciła również uwagę pełnomocnik Fundacji) miało istotny wpływ na wynik sprawy. Nie doręczając zaskarżonej decyzji jednej ze stron postępowania organ naruszył zasadę czynnego udziału strony w każdym stadium postępowania (art. 10 k.p.a.) oraz zasadę obowiązku udzielania stronom informacji o okolicznościach faktycznych i prawnych, mogących mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków (art. 9 k.p.a.) w zw. z powołanym art. 109 § 1 k.p.a.
Powyższe zaś stanowiło jeden z powodów, da których Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzająca ją decyzję Prezydenta Miasta P..
Przechodząc do drugiej kwestii ocenić należało, czy organy administracji właściwie oceniły materiał dowodowy w sprawie i konsekwencji tego, czy zasadnie uznały, że nie istniały podstawy do czasowego odebrania zwierząt.
Stosownie do art. 1 ust. 1 u.o.z. zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Organy administracji publicznej podejmują działania na rzecz ochrony zwierząt, współdziałając w tym zakresie z odpowiednimi instytucjami i organizacjami krajowymi i międzynarodowymi (art. 1 ust. 3 u.o.z.).
Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania, przez co rozumie się traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę (art. 4 pkt 2 w zw. z art. 5 u.o.z.).
Przepis art. 6 ust. 2 ustawy stanowi uszczegółowienie ogólnej zasady zapisanej w treści art. 6 ust. 1a, że zabrania się znęcania nad zwierzętami. Przez znęcanie się nad zwierzętami w myśl art. 6 ust. 2 ustawy należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji (pkt 10), utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku (pkt 19).
Przez właściwe warunki bytowania rozumie się zapewnienie zwierzęciu możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku, natomiast rażącym zaniedbaniem jest drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie (art. 4 pkt 11 i pkt 15 u.o.z.).
Ustawodawca zastrzega, że zwierzę traktowane w sposób wykazujący znamiona znęcania się nad nim może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie (art. 7 ust. 1 pkt 2 u.o.z.). Decyzja, o której mowa, podejmowana jest z urzędu po uzyskaniu informacji od Policji, straży gminnej, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt i podlega natychmiastowemu wykonaniu (art. 7 ust. 1a i ust. 2 u.o.z.).
Jednakże w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia (art. 7 ust. 3 u.o.z.).
W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony jest pogląd, że decyzja wydana w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z. ma charakter następczy, ponieważ zostaje wydana, gdy zwierzę zostało już faktycznie odebrane. Organ zobligowany jest wówczas do oceny, czy w momencie odebrania zwierzęcia właścicielowi, wystąpiły ustawowe przesłanki tej czynności. Dla wydania decyzji na podstawie omawianego przepisu konieczne jest zatem ustalenie, czy w momencie odebrania zwierzęcia, obok podstawowych przesłanek wynikających z art. 7 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 2 u.o.z, wystąpiły także przesłanki takie jak: przypadek niecierpiący zwłoki oraz stwierdzenie, iż dalsze pozostawanie zwierzęcia u właściciela zagraża jego życiu lub zdrowiu. W związku z tym dla zastosowania w sprawie tego trybu nie jest potrzebne stwierdzenie winy właściciela/opiekuna zwierząt, tylko zaistnienie obiektywnych okoliczności polegających na tym, że właściciel w jakikolwiek sposób dopuścił, aby nastąpił fakt kwalifikowanego prawem znęcania się nad jego zwierzęciem.
Postępowanie w rozpoznawanej sprawie toczyło się właśnie w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z. na wniosek Fundacji [...], która uznała, że dalsze pozostawanie 12 psów pod opieką M. D. zagraża ich życiu i zdrowiu.
Z protokołu z czynności czasowego odebrania zwierząt wynika, że na posesji przy ul. [...] znajdowały się 15 psów- rasowe i mieszane w różnym stanie - od dobrego, do złego (wyżeł weimarski) oraz jeden kot. Pracownicy Fundacji weszli na teren hoteliku, jak i budynku mieszkalnego M. D.. Protokół zawiera jedynie szczątkowe informacje, niektóre psy wymieniono jedynie z rasy, inne opisano bardziej szczegółowo. Z protokołu wynika nadto, że w obecności lekarza weterynarii opisano jedynie trzy psy. Niemniej jak słusznie zwrócił uwagę organ protokół nie został podpisany ani przez osoby biorące udział w interwencji, ani przez opiekuna zwierząt. Do wniosku załączono skan protokołu, przy czym 2 i 3 strona są takie same. Tymczasem z karty informacyjnej wizyty wynika, że przywieziono do kliniki 12 psów- 6 buldogów, 4 papillony, wyżła i flat coated retrivera. Np. jeden z buldożków opisany jest w protokole jako domowy- w dobrym stanie, a sądząc po ilości odebranych buldożków i ten został odebrany. Rację ma organ twierdząc, że protokół odebrania zwierząt, zwłaszcza w kontekście szczególnego trybu wskazanego w art. 7 ust. 3 u.o.z. nie stanowi jedynie "dokumentu wewnętrznego" i winien być sporządzony w rzetelny sposób. Z akt sprawy wynika, że interwencja trwała kilka godzin (czego nie stwierdzono w protokole, lecz z decyzji organu wynika, że trwało to w godz.16-23), rolą przedstawicieli Fundacji było jego odpowiednie i dokładne wypełnienie. Ponadto do wniosku załączono również niekompletną dokumentację medyczną. Organ słusznie wytknął Fundacji powyższe uchybienia, bowiem załączone do wniosku dokumenty stanowią istotne dowody, które mają doprowadzić do usankcjonowania interwencyjnego odebrania zwierząt. Nie mogą być więc one sporządzone w sposób chaotyczny, wybiórczy i niekompletny. To po stronie przedstawicieli Fundacji, obecnych i przeprowadzających interwencję, leży obowiązek współpracy z organem i wykazania, że zastane u opiekuna okoliczności uzasadniały ich działanie. Fundacja, dokonując odebrania psów w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z., musiała wykazać, że na dzień ich odebrania istniało realne zagrożenie dla zdrowia i życia zwierząt.
Dodać trzeba, że brak współpracy przedstawicieli i członków Fundacji trwał również w toku dalszego postępowania, bowiem z akt sprawy wynika, że nie stawiali się na wezwania organu, niejednokrotnie ignorując wezwania i nie usprawiedliwiając swojej obecności.
Sam sposób przeprowadzenia interwencji ze strony przedstawicieli Fundacji również budzi wątpliwości Sądu. Uwidaczniający się z akt opis tego zdarzenia wskazuje, że interwencję przeprowadzono bez poszanowania miejsca zamieszkania opiekuna zwierząt- nie tylko hoteliku dla zwierząt ale i budynku mieszkalnego. Naruszenie miru domowego zostało stwierdzone przez sąd karny. Okoliczności, w jakich zastano zwierzęta, w tym udokumentowane na zdjęciach, nie uzasadniały zdaniem Sądu sposobu postępowania przedstawicieli Fundacji. Wejścia na teren nieruchomości dokonano pod nieobecność M. D., która po interwencji nie otrzymała od Fundacji żadnych dokumentów. Z akt sprawy wynika, że członkowie Fundacji nadto swobodnie poruszali się po mieszkaniu pani D., zaglądali do szafek i do lodówki, "szukając dowodów". Ponadto sposób prowadzenia interwencji miał z pewnością wpływ na kondycję zwierząt, które na czas jej trwania nie zostały wypuszczone na dwór w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych. Powyższe może zaś uzasadniać dlaczego w pomieszczeniach znajdowały się odchody zwierząt. Pozostawienie otwartych drzwi do pomieszczeń również miało wpływ na ich wychłodzenie, skoro interwencja miała miejsce pod koniec marca i na zewnątrz, wg danych pogodowych dostępnych w Internecie dla P. na dzień [...] marca 2019 r., temperatura odczuwalna po godzinie 15.00 wynosiła 7 stopni. Wobec tego można odnieść wrażenie, że warunki przedstawiane przez członków fundacji nie były tak fatalne i drastyczne, jak opisują w swoich zeznaniach. Na przykład przedstawiciele fundacji twierdzą, że psy nie miały pokarmu ani wody, a tymczasem M. K. wskazała, że pan D. uzupełniał wodę w trakcie interwencji, a brak pokarmu wynikał z tego, że podawany jest on w porze karmienia. Wątpliwość Sądu budzi również to, że odebrano wyłącznie psy rasowe, podczas gdy z protokołu interwencji wynika iż na terenie znajdowały się także inne, nierasowe psy.
Odnosząc się zaś do stanu zdrowia i kondycji odebranych zwierząt Sąd, po szczegółowej analizie akt sprawy, doszedł do przekonania, że nie wszystkie zabrane psy znajdowały się w takim stanie, który uzasadniałby ich odebranie w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z. Z karty informacyjnej wizyty w Klinice Weterynaryjnej Wąsiatycz wynika, że niektóre psy były np. w stanie ogólnym dobrym, miały prawidłową wagę. Niektóre zaś były zaniedbane lecz i te zaniedbania można podzielić na takie, które dotyczyły konieczności wykonania zabiegów pielęgnacyjnych (obcięcie pazurów, wyczesanie sierści, kąpiel), jak i takie które dotyczyły problemów z higieną (kamień nazębny, problemy skórne). Oczywiście fakt wystąpienia tych nieprawidłowości w utrzymaniu zwierząt musi być wytknięty ich opiekunowi niemniej jednak, w kontekście art. 7 ust. 3 u.o.z. nie dawał podstaw do odebrania wszystkich zwierząt i przewiezienia ich do P.. W szczególności Sąd ma tu na myśli wyżła weimarskiego im. [...], której wygląd stanowił podstawę do zawiadomienia Fundacji (por. kopie maili kierowanych do Fundacji). Zarówno zdjęcia wykonane w dniu interwencji, jak i ocena jej dobrostanu dokonana przez lekarza weterynarii wskazywała na skrajne niedożywienie (22 kg), pies kachektyczny- "skóra i kości", oceniony jako w najgorszej kondycji ze wszystkich psów. Stan psa zastany przez pracowników Fundacji, uwidoczniony na zdjęciach, uzasadniał zdaniem Sądu jego odebranie. Utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku (art. 6 ust. 2 pkt 19 u.o.z.) jest znęcaniem się nad zwierzęciem. Ta zaś okoliczność została przez organ zmarginalizowana w kontekście tego, że u wielu zwierząt wykonanie zabiegów doprowadziło je do zadowalającego stanu, nie stwierdzono u nich chorób stanowiących bezpośrednie zagrożenie dla ich życia, zagrażających trwałym uszczerbkiem na zdrowiu. Niemniej jednak w przypadku wyżlicy organ zbyt pochopnie uznał, że nie spełniły się przesłanki wskazane w art. 7 ust. 3 u.o.z. tym bardziej, że dysponował opinią biegłego, która taki wniosek potwierdza (k. 23 tom IV akt).
W ocenie Sądu to, co musi wybrzmieć w niniejszej sprawie to stanowczy sprzeciw przeciwko jakiemukolwiek zaniedbywaniu zwierząt, ignorowaniu ich potrzeb, braku dbania o ich higienę. W tym kontekście, nawet jeśli skala przewinień nie była aż tak znaczna, to nie można nie dostrzec odpowiedzialności za nie opiekuna zwierząt. M. D. przedstawia się jako renomowany hodowca i wystawca psów i przyjęła na siebie ciężar opieki nad zwierzętami chorymi, została obdarzona zaufaniem ich właścicieli. Tymczasem niewątpliwie dopuściła się zaniedbania zwierząt, utrzymywała je wstanie niechlujstwa, nie zapewniała im dostępu do opieki weterynaryjnej (nieleczony kamień nazębny u wielu psów) jak i nie wykonywała koniecznych zabiegów pielęgnacyjnych (zaniedbane pazury, sierść, brudne uszy). W tym zakresie Sąd rozumie i podziela obawy Fundacji, że dobrostan zwierząt nie był w pełni zapewniony. Nie można jednak nie wskazać, że rozwiązaniem tego typu sytuacji nie powinna być procedura wskazana w art. 7 ust. 3 u.o.z. (przynajmniej nie wobec wszystkich zwierząt odebranych przez Fundację). Sąd zwraca uwagę, że decyzja wydawana w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z. nie ma być formą karania właściciela, który naraził zwierzę na cierpienie (nie zapewnił mu właściwej opieki i ochrony), lecz ma na celu odseparowanie właściciela od zwierzęcia, któremu może zrobić krzywdę. Jak już wcześniej wskazywano cała procedura ma na celu doprowadzenie zwierzęcia do właściwego stanu i zapewnienie mu bezpiecznych warunków bytowania. Taki cel winien przyświecać Fundacji przeprowadzającej interwencję, zamiast skupiania się na prowadzeniu nagonki w mediach społecznościowych (zob. k. 92 i n. tom IV akt administracyjnych).
Reasumując, z powołanych wyżej przyczyn Sąd uznał, że w sprawie zaistniały przesłanki uzasadniające uchylenie decyzji organów obu instancji.
Na zakończenie podkreślić należy, że Sąd orzekał na podstawie akt sprawy, w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony przez organ w aktach administracyjnych, stosownie do art. 133 § 1 p.p.s.a. Brak było potrzeby do przeprowadzania dodatkowych dowodów i zwracania się o akta sprawy karnej i akt Prokuratury Rejonowej w Brzezinach, do wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Sąd zwraca uwagę, że inny jest cel postępowania karnego, zmierzającego do ukarania sprawcy czynu zabronionego, a inny postępowania administracyjnego, które miało za przedmiot zbadanie legalności wydanych w sprawie decyzji o odmowie czasowego odebrania zwierząt.
Mając to na uwadze Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c. p.p.s.a. orzekł o uchyleniu zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego i poprzedzającej ja decyzji Prezydenta Miasta P.. O kosztach postępowania Sąd orzekł O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z art. 200 w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a. Na koszty postępowania w kwocie [...]zł złożyły się: uiszczony wpis od skargi w wysokości [...] zł, koszty zastępstwa procesowego w kwocie [...]zł zasądzone zgodnie z § 14 ust. 1 pkt 1 lit c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800 ze zm.), oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości [...] zł.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło