II SA/Po 799/13

WyrokWSA w Poznaniu2014-03-26

Skład orzekający: Barbara Drzazga, Maria Kwiecińska, Tomasz Świstak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, wydając decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, prawidłowo ocenił dowody, w szczególności opinię specjalisty od leczenia szpiczaka mnogiego, oraz czy wyjaśnił wszystkie istotne okoliczności dotyczące związku między narażeniem na promieniowanie jonizujące a rozwojem tej choroby?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej, po uchyleniu poprzedniej decyzji przez sąd administracyjny i wydaniu wytycznych co do dalszego postępowania, prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy. Pomimo istnienia doniesień naukowych o potencjalnym związku promieniowania jonizującego ze szpiczakiem mnogim, opinie jednostek orzeczniczych, w tym Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, wykazały, że prawdopodobieństwo indukcji tej choroby przez promieniowanie jonizujące w przypadku skarżącego wynosiło jedynie 0,2%, co jest znacznie poniżej wymaganego progu 10%. W związku z tym, organ prawidłowo uznał, że nie można stwierdzić związku przyczynowo-skutkowego między narażeniem zawodowym a chorobą, a tym samym oddalił skargę.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi M. K. na decyzję Wielkopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego (WPWIS) o niestwierdzeniu u niego choroby zawodowej – szpiczaka mnogiego, wywołanego promieniowaniem jonizującym. Wcześniejszy wyrok WSA w Poznaniu uchylił decyzję organu odwoławczego, wskazując na potrzebę wyjaśnienia opinii specjalisty dr. A. J. dotyczącej potencjalnego związku promieniowania z chorobą oraz niespójności w danych dotyczących ekspozycji na promieniowanie. Po ponownym postępowaniu, WPWIS utrzymał w mocy decyzję o niestwierdzeniu choroby zawodowej, opierając się na opiniach Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, który stwierdził, że prawdopodobieństwo indukcji szpiczaka mnogiego przez promieniowanie jonizujące wynosiło 0,2%, poniżej wymaganego progu 10%. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów KPA i zasad postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Drzazga (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Maria Kwiecińska Sędzia WSA Tomasz Świstak Protokolant St. sekretarz sąd. Katarzyna Sierszeńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 marca 2014 r. sprawy ze skargi M. K. na decyzję Wielkopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] 2013 r. Nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej; oddala skargę. Wyrokiem z dnia 19 lipca 2012 r. sygn. akt II SA/Po 428/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił decyzję Wielkopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] 2012 r. nr [...], utrzymującą w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Poznaniu nr [...]o niestwierdzeniu u M. K. choroby zawodowej: choroba wywołana działaniem promieniowania jonizującego. W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził, że skarga zasługiwała na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd wyjaśnił, że stosownie do treści art. 235¹ Kodeksu pracy o stwierdzeniu choroby zawodowej decyduje zachowanie dwóch wymogów: zamieszczenie zdiagnozowanego schorzenia w wykazie chorób zawodowych oraz ustalenie, że zostało ono spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy. Innymi słowy choroba zawodowa jest pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z pracą. Przyczyną ją wywołującą jest sama praca, jej rodzaj, charakter i warunki jej wykonywania. Sąd wskazał, że wykaz chorób zawodowych oraz sposób postępowania w sprawie stwierdzenia występowania choroby zawodowej reguluje rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, którego przepisy stanowiły podstawę wydania spornej decyzji (Dz. U z 2009 r., nr 105, poz. 869). Rozporządzenie to weszło w życie w dniu 3 lipca 2009 r. Sąd zważył, że w czasie wszczęcia przedmiotowego postępowania administracyjnego obowiązywało rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach. Utraciło ono moc z uwagi na stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 19 czerwca 2008 r. sygn. akt P 23/07 jego niezgodności z Konstytucją. Jednakże zgodnie z treścią § 11 ust. 1 rozporządzenia z 2009 r. z zastrzeżeniem ust. 2, do postępowań w sprawie zgłaszania podejrzenia, rozpoznania i stwierdzenia chorób zawodowych, wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia, stosuje się przepisy tego rozporządzenia, z tym że czynności dokonane w toku wszczętych postępowań pozostają skuteczne. Mając to na względzie Sąd uznał, że organy sanitarne słusznie stwierdziły, iż w przedmiotowej sprawie moc dowodową zachowały orzeczenia lekarskie wydane na gruncie poprzednio obowiązującego rozporządzenia z 2002 r. Sąd wyjaśnił również, że postępowanie w sprawie choroby zawodowej składa się z kilku etapów. Podejrzenie choroby zawodowej zgłasza się właściwemu państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu i okręgowemu inspektorowi pracy. Następnie inspektor sanitarny wszczyna postępowanie i kieruje pracownika lub byłego pracownika na badanie w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej. Orzeczenie lekarskie dotyczące choroby zawodowej jest wydawane przez lekarza posiadającego odpowiednie kwalifikacje, zatrudnionego w określonych w przepisach jednostkach orzeczniczych, m. in. w poradni chorób zawodowych wojewódzkich ośrodków medycyny pracy (§ 5 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 rozporządzenia). Dopiero po otrzymaniu ostatecznego orzeczenia lekarskiego właściwy organ, tj. w I instancji właściwy Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny (dalej; PPIS), a w II - Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny (dalej: PWIS), wydaje na podstawie zebranego materiału dowodowego, a w szczególności na podstawie danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej lub o braku podstaw do jej stwierdzenia. Sąd stwierdził, że wydane w sprawie orzeczenie lekarskie jednostki właściwej do rozpoznania chorób zawodowych ma charakter opinii biegłego, a organ prowadzący postępowanie jest nim związany. Organ nie ma prawa samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Związanie to wynika z tego, że orzeczenie lekarskie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Organy administracji są związane ustaleniami orzeczeń diagnostycznych i nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważyć, nie mają w tym zakresie podstaw do przyjęcia, iż rzeczywisty stan zdrowia skarżącego kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących postawę orzeczeń lekarskich. Orzeczenia lekarskie zgodnie z art. 80 k.p.a. podlega ocenie organu administracji wydającego na jego podstawie decyzję administracyjną. Orzeczenie musi być więc przekonujące i czytelne oraz uzasadnione w taki sposób, by wyjaśnić wszelkie wątpliwości z odniesieniem się nie tylko do wyników badań przeprowadzonych przez daną jednostkę, ale również do dokumentacji medycznej. Sąd uznał, że w niniejszej sprawie bezspornym jest, iż zdiagnozowana u M. K. choroba nowotworowa – szpiczak mnogi jest chorobą wymienioną z załączniku do ww. rozporządzenia z 2009 r. Kwestią sporną jest zaś ocena, czy wystąpienie tej choroby było związane z działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy M. K.. W kwestii tej wypowiadali się trzykrotnie lekarze różnych jednostek właściwych do rozpoznania chorób zawodowych tj. Wielkopolskiego Centrum Medycyny Pracy w Poznaniu, Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofnera w Łodzi oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu. Za każdym razem stwierdzono, iż niewątpliwie skarżący w czasie swojej pracy zawodowej był narażony na działanie promieniowania jonizującego, które jest czynnikiem rakotwórczym. Lekarze orzekających w tych jednostkach stwierdzili, iż osoby pracujące w narażeniu na promieniowanie jonizujące zapadają na częściej na inne odmiany nowotworów. Brak jest jednak przekonujących dowodów na częstsze niż w populacji ogólnej występowania szpiczaka mnogiego w populacji narażonej na promieniowania jonizujące. Stanowiło to podstawę do orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Orzeczenia te niewątpliwie były istotnym środkiem dowodowym dla organów sanitarnych orzekających w sprawie. Sąd wskazał, że jak wynika z akt sprawy PPIS w Poznaniu, przed wydaniem decyzji, zwrócił się też o konsultację w sprawie do dr nauk med. A. J. jako specjalisty od leczenia szpiczaka mnogiego. W odpowiedzi dr A. J. wskazał, iż istnieją doniesienia, iż promieniowanie jonizujące może wywoływać lub przyczynić się do powstania tej choroby. Stwierdził też, iż rozważyłby związek długoletniego promieniowania jonizującego na powstanie choroby nowotworowej stwierdzonej u skarżącego. Zdaniem Sądu opinia ta nie stanowi orzeczenia lekarskiego wydanego przez właściwą jednostkę do rozpoznania chorób zawodowych, niemniej fakt, iż pochodzi od osoby, którą organ uznał za specjalistę w zakresie danej choroby i zawiera informacje mogące mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, obligował organ do ustosunkowania się do tej opinii lub zwrócenie się do właściwej jednostki o takie stanowisko zwłaszcza, że w wydanych w sprawie orzeczeniach nie wykluczono kategorycznie związku zdiagnozowanej choroby z promieniowaniem jonizującym, a jedynie wskazano, iż brak jest jednoznacznych dowodów na istnienie takiego związku. Zdaniem Sądu zawarty w opinii dr J. zwrot "istnieją doniesienia" świadczy, iż być może istnieją w nauce nowe informacje dotyczące związku między promieniowaniem jonizującym a zachorowalnością na szpiczaka mnogiego. Kwestia ta nie została został przez organy wyjaśniona. Nie zwrócono się do dr J. o sprecyzowanie tej myśli – wskazanie źródeł tych "doniesień" celem poddanie ich weryfikacji przez właściwą do orzekania o chorobach zawodowych jednostkę. Lekarz specjalizujący się w leczeniu danego schorzenia może zaś mieć dostęp do nowych informacji, czy wyników badań na temat danej choroby, które potencjalnie mogą nie być jeszcze znane właściwej jednostce orzeczniczej. Zasadnym byłoby przedstawienie takich informacji do wiadomości tej jednostki jeszcze przed wydaniem orzeczenia o istnieniu lub braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Zaniechanie tejże okoliczności stanowiło naruszenie art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności. Organy sanitarne nie wykorzystały wszystkich możliwości dowodowych niezbędnych do dokonania ustaleń stanowiących podstawę do wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej. Nie można więc jednoznacznie stwierdzić, że właściwa jednostki orzecznicza - Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu posiadała kompletną dokumentację, która pozwoliłaby mu wydać wymagane orzeczenie. W orzeczeniu lekarskim Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi z dnia 18 czerwca 2007 r. stwierdzono, iż uwzględniając dane na temat długości i wielkości ekspozycji zawodowej, dokonano szacunku prawdopodobieństwa udziału zawodowej ekspozycji na promieniowanie jonizujące w indukcji nowotworu. Obliczone wyniki dotyczą chłonniaka i szpiczaka mnogiego o charakterze nowotworowym i prawdopodobieństwo związku przyczynowego przy takim założeniu wynosi 0,2% Tymczasem zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia z 2009 r. w poz. 17 pkt 9 dla stwierdzenia choroby zawodowej prawdopodobieństwem indukcji musi przekraczać 10 %. W ocenie Sądu, nie można wykluczyć, iż "doniesienia" o których wspomniał dr J. w swojej opinii pozwalają na ustalenie, iż przy aktualnym poziomie wiedzy medycznej prawdopodobieństwo indukcji wynosi więcej niż 10%. Wyjaśnienie tychże wątpliwości jest o tyle istotne, iż w ocenie Sądu rozpoznanie choroby umieszczonej w wykazie chorób zawodowych jest wystarczające do uznania, że doszło do zachorowania na chorobę zawodową, jeśli ustali się istnienie w środowisku pracy narażenia zawodowego wywołującego taką chorobę. Przyjmuje się wówczas domniemanie prawne istnienia związku przyczynowego między chorobą zawodową a warunkami pracy narażającymi pracownika na jej powstanie. Przy czym domniemanie prawne istnienia związku przyczynowego między chorobą zawodową a warunkami pracy jest domniemaniem zwykłym, wzruszalnym, co oznacza, że nie wyłącza to możliwości wykazania, iż - mimo pracy w warunkach narażających na daną chorobę - jej powstanie w konkretnym przypadku nastąpiło z innych przyczyn, niezwiązanych z wykonywaniem zatrudnienia, jednakże nie dające się usunąć wątpliwości nie mogą być tłumaczone na niekorzyść pracownika, zatrudnionego w warunkach narażających na zachorowanie na daną chorobę. Sąd zważył też, że w zaskarżonej decyzji WPWIS wskazał, iż warunki pracy M. K. były bezpieczne, albowiem dokumentacja z całego okresu zatrudnienia dot. wielkość ekspozycji na promieniowanie jonizujące wykazała, że latach 1978, 1983 i 1986 otrzymane przez skarżącego dawki promieniowania wykraczały ponad wartość graniczną (20 mSv) dla osób zawodowo narażonych na jego działanie, o odpowiednio 2,2; 0,9 i 0,2 mSv. Natomiast łączna sumaryczna dawka efektywna jaką M. K. otrzymał w całym 28 letnim okresie aktywności zawodowej wynosi 22,7 mSv (przy rocznym limicie 20 mSv). Zdaniem Sądu twierdzenie tę są niespójne. Skoro roczny limit dla zawodowej ekspozycji M. K. wynosił 20 mSv, a w ciągu 28 lat pracy trzykrotnie przekroczył ten limit w latach 1978, 1983 i 1986 to łączna sumaryczna dawka efektywna jaką M. K. otrzymał w całym 28 letnim okresie aktywności zawodowej musiała wynosić więcej niż wynosi 22,7 mSv. Już w tylko w latach 1978, 1983 i 1986 sumaryczna dawka wyniosła 63,3 mSv (22,2+20,9+20,2 mSv). Jeżeli przy tym obliczenie dawki sumarycznej dokonywane jest w inny sposób (np. według określonego wzoru) to niewyjaśnienie przez organy tej okoliczności w uzasadnieniach decyzji, czyni te decyzje w tym zakresie nieczytelne. Ponadto w świetle art. 235¹ Kodeksu pracy oraz przepisów rozporządzenia 2009 r. w sprawie chorób zawodowych nie ma żadnych podstaw, aby możliwość ustalenia, że w środowisku pracy występują warunki szkodliwe dla zdrowia pracownika uzależniona była od przekroczenia najwyższych dopuszczalnych natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia. Nie jest wykluczone powstanie choroby zawodowej także w warunkach, w których dopuszczalne normy nie są przekraczane, gdyż znaczenie może mieć także osobnicza wrażliwość na działanie określonego czynnika. Praca w narażeniu na promieniowanie jonizujące poniżej dopuszczalnej normy nie oznacza jednocześnie, iż jest ona wykonywana w bezpiecznym środowisku pracy. Odnosząc się do zarzutów skargi Sąd uznał, że jednostki orzecznicze w sposób kategoryczny wykluczyły związek choroby skarżącego z jego kontaktem w miejscu pracy z różnego rodzajami chemikaliami do wywołania zdjęć RTG oraz środkami dezynfekującymi stwierdzając, iż jedynym czynnikiem rakotwórczym na jaki był narażony skarżący było promieniowani jonizujące. Również dr J. w swojej opinii nie wskazał, aby kontakt z takimi środami chemicznymi mógł przyczynić się do wywołania zdiagnozowanego schorzenia. Sąd podważył też zarzut dotyczący zaniechania przez organy rozważenia klasyfikacji zdiagnozowanego u skarżącego schorzenia jako choroby wymienionej w załączniku rozporządzenia z 2009 r. pod pozycja 17 pkt 3 (nowotwory układu krwiotwórczego). Niewątpliwie szpiczak mnogi jest nowotworem układu krwiotwórczego, jednakże orzekające w sprawie lekarskie jednostki orzecznicze jednoznacznie stwierdziły, iż jedynym szkodliwym czynnikiem na jakie M. K. był narażony w miejscu pracy było promieniowanie jonizujące, a zatem organy słusznie uznały, iż schorzenie to należy zakwalifikować do nowotworów (wszelkiego rodzaju ), o których mowa w poz. 17 pkt 9 załącznik rozporządzenia – tj. nowotworów, których etiologia związana jest z tym promieniowaniem. Sąd nakazał, by przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ odwoławczy uzupełnił materiał dowodowy poprzez wyjaśnienie jakie "doniesienia" miał na myśli dr A. J., wyrażając opinię, iż promieniowanie jonizujące może wywoływać lub przyczynić się od powstania szpiczaka mnogiego i ewentualnie zwrócił się do jednostki orzeczniczej o ustosunkowanie się do takich wyjaśnień uzupełniających. Nie można bowiem, na podstawie dotąd zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym orzeczeń jednostek właściwych do orzekania o chorobie zawodowej wykluczyć, iż zdiagnozowana u skarżącego choroba zawodowa nie została z dużym prawdopodobieństwem wywołana promieniowaniem jonizującym, na które M. K. był bezspornie narażony w miejscu pracy. W wyniku ponownego przeprowadzenia postępowania WPWIS decyzją z dnia [...] a 2013 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję PPIS w Poznaniu z dnia [...]2012 r. znak [...]. Wyjaśnił, że kierując się oceną prawną i wytycznymi Sądu, uzyskał od dr A. J. opinię w przedmiocie związku przyczynowo-skutkowego między narażeniem zawodowym na promieniowanie jonizujące, a zachorowalnością na szpiczaka mnogiego. Wyjaśnił on, że doniesienia co do związku długoletniego promieniowania jonizującego i powstania choroby nowotworowej, a dokładniej szpiczaka mnogiego dostępne są w literaturze. Autor opinii przytoczył fragment z anglojęzycznej literatury naukowej. Równocześnie wskazał, że w każdej spornej i trudnej do jednoznacznego rozstrzygnięcia sprawie należy kierować się dobrem chorego. Organ uzupełnił materiał dowodowy o dołączone przez dr A. J. opinie i publikacje naukowe. WPWIS stwierdził, że opinie dr A. J. nie stanowiły orzeczenia wydanego przez właściwego lekarza zatrudnionego w jednej z jednostek orzeczniczych upoważnionych do orzekania w zakresie chorób zawodowych, jednak zawierały informacje mogące mieć wpływ na rozstrzygnięcie w sprawie. Dlatego organ zwrócił się do Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi o ustosunkowanie się do przedstawionych opinii i publikacji naukowych. Dodatkowego wyjaśnienia wymagała też kwestia ekspozycji M. K. na promieniowanie jonizujące, a w szczególności sumarycznej dawki efektywnej jaką otrzymał on w w 28-letnim okresie aktywności zawodowej. W opinii lekarskiej z 11 stycznia 2013 r. Instytut stwierdził, że opinia dr A. J. i załączone przez niego publikacje naukowe nie mają wpływu na stanowisko dotyczące rozpoznanego u M. K. nowotworu układu krwiotwórczego (szpiczak mnogi) za następstwo narażenia na promieniowanie jonizujące. Wskazano, że w orzeczeniu lekarskim z 7 grudnia 2007 r. i dalszej korespondencji nigdy nie kwestionowano możliwości związku pomiędzy promieniowaniem jonizującym, a nowotworem – szpiczakiem mnogim, wskazano jedynie, że jest to jeden z nowotworów, co do których osiągany wzrost zapadalności nie osiągnął bezspornej znamienności statystycznej. Instytut podkreślił, że sama możliwość takiego związku nie jest wystarczająca do rozpoznania choroby zawodowej. W każdy przypadku podejrzenia, że czynnikiem sprawczym nowotworu jest promieniowanie jonizujące należy dokonać oszacowania prawdopodobieństwa udziału promieniowania jonizującego w indukcji nowotworu. Instytut wyjaśnił, że uznanie zawodowej etiologii nowotworu i rozpoznanie choroby zawodowej jest uzasadnione tylko wówczas jeśli prawdopodobieństwo indukcji przekracza 10%. W rozpatrywanej sprawie przeprowadzono odpowiednie postępowanie i dokonano szacunku prawdopodobieństwa, a obliczony wynik wyniósł 0,2% i był wielokrotnie niższy od wymaganego kryterium. Zdaniem Instytutu całkowicie błędne jest stwierdzenie, iż u M. K. doszło w latach 1978, 1983 i 1986 do przekroczenia wartości granicznej dla zawodowej ekspozycji na promieniowanie jonizujące. Z całego okresu zatrudnienia strony istnieje pełna dokumentacja dotycząca wielkości ekspozycji, oparta na pomiarach osobniczego równoważnika dawki, którą można ocenić jako śladową. Tylko w trzech latach (1978, 1983 i 1986) uzyskano roczne wyniki wykraczające ponad czułość metody, która wynosi 0,1 mSv, a nie ponad dawkę graniczną – 20 mSv. Łączna sumaryczna dawka efektywna jaką otrzymał w całym 28-letnim okresie pracy zawodowej M. K. wynosiła 22,7 mSv, a więc przez cały okres zatrudnienia otrzymał dawkę minimalnie przekraczającą dopuszczalny limit roczny. W związku z tym Instytut stwierdził, że warunki pracy były bezpieczne i nie stanowiły zagrożenia dla zdrowia pracownika. W dodatkowym wyjaśnieniu Instytut Medycyny Pracy w Łodzi wskazał, że w przypadku rozpatrywania podejrzenia zawodowej etiologii nowotworu u osoby zatrudnionej w narażeniu na promieniowanie jonizujące postępowanie obejmuje zebranie danych na temat narażenia zawodowego na promieniowanie jonizujące ze wszystkich miejsc pracy w całym okresie zatrudnienia, dokonania oceny narażenia, a następnie przeprowadzenie szacunku prawdopodobieństwa jako warunek konieczny do ustalenia udziału promieniowania jonizującego w indukcji nowotworu (poz. 17 pkt 9 wykazu chorób zawodowych). Dla oceny udziału promieniowania w całkowitym prawdopodobieństwie wystąpienia nowotworu określonego narządu konieczna jest znajomość pochłoniętej dawki równoważnej w narządzie, rodzaju promieniowania i rozkładu dawki w czasie. Sumaryczny przyrost ryzyka względnego (ERR) wiążący rozpoznaną chorobę z ekspozycją jest sumą obliczanych oddzielnie przyrostów ryzyka względnego dla momentu rozpoznania choroby wynikającego z poszczególnych dawek rocznych. Przypisany udział prawdopodobieństwa (AS) indukcji nowotworu przez promieniowanie jonizujące obliczany jest z zależności: AS = ERR / ERR + 1, gdzie ERR – stanowi obliczany (szacowany) sumaryczny przyrost względnego ryzyka w momencie rozpoznania choroby, wynikający z sumowania skutków ekspozycji w każdym z lat narażenia. Za jedność uznaje się kontrolną zapadalność na dany nowotwór w populacji nienapromieniowanej, z której wywodzi się chory z uwzględnieniem płci i wieki w momencie rozpoznania. Wartość przyrostu ryzyka względnego dla określonych dawek rocznych oblicza się w oparciu o aktualnie dostępne dane epidemiologiczne i najbardziej reprezentatywne modele obliczeniowe, sformułowane dla określenia rodzajów nowotworów w poszczególnych narządach przez renomowane grupy ekspertów. WPWIS uznał powyższe wyjaśnienia Instytutu za podstawę rozstrzygnięcia sprawy. Organ wyjaśnił, że M. K. w okresie od 1 września 1979 r. do 5 kwietnia 2007 r. zatrudniony był na stanowisku technika elektroradiologii w kolejnych zakładach pracy. Do jego obowiązków należało wykonywanie zdjęć rentgenowskich i asystowanie przy badaniach radiologicznych. Z karty oceny narażenia zawodowego sporządzonej w dniu 25 kwietnia 2007 r. wynika, że narażony był przez cały okres zatrudnienia na tym stanowisku na promieniowanie jonizujące. Miał on kontakt zawodowy ze środkami dezynfekcyjnymi oraz chemikaliami używanymi do obróbki filmów rentgenowskich - w ciemniach Rtg stosowano stężony kwas octowy, formaldehyd, sporadycznie eksponowany był również na opary siarkowodoru. PWIS wskazał, że lekarskie jednostki orzecznicze wykluczyły związek schorzenia M. K. z jego kontaktem w środowisku zawodowym z różnego rodzaju chemikaliami, stwierdzając, że jedynym czynnikiem rakotwórczym, na jaki był on narażony było promieniowanie jonizujące. Organ przytoczył wyjaśnienia Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi dotyczące etiologii nowotworu M. K. w z związku z występującym w jego miejscu pracy promieniowania jonizującego wskazał, że warunki pracy strony były bezpieczne i nie stanowiły zagrożenia dla zdrowia pracownika. Organ powołał wydane w sprawie orzeczenia lekarskie, które pomimo, iż zostały wydane w oparciu o rozporządzenie z 2002 r., to zachowują moc dowodową. Zarówno w orzeczeniu Wielkopolskiego Centrum Medycyny Pracy w Poznaniu z 18 czerwca 2007 r., w orzeczeniu lekarskim Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi z 7 grudnia 2007 r. i w orzeczeniu Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia w Sosnowcu z dnia 7 października 2011 r. nie znaleziono podstaw, by uznać, że odpowiedzialne za powstanie u strony nowotworu - szpiczaka mnogiego było narażenie w środowisku pracy na promieniowanie jonizujące. Organ wyjaśnił, że zgodnie z art. 2351 Kodeksu pracy za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Wydanie decyzji stwierdzającej chorobę zawodową możliwe jest więc, gdy zajdą następujące przesłanki: 1) w środowisku pracy występuje, bądź występował czynnik uciążliwy lub szkodliwy dla zdrowia, 2) rozpoznane schorzenie jest objęte wykazem chorób zawodowych, 3) ocena narażenia zawodowego musi wykazać związek przyczynowy rozpoznanej choroby z warunkami lub sposobem wykonywanej pracy. Zdaniem WPWIS w niniejszej sprawie spełniona została jedynie pierwsza przesłanka, a mianowicie w środowisku pracy, w którym strona świadczyła pracę, występował czynnik szkodliwy uznany za rakotwórczy dla ludzi (promieniowanie jonizujące), który mógł, ale nie musiał, wywołać chorobę zawodową. Jak wynika z wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich i opinii uzupełniających uprawnionych jednostek orzeczniczych brak jest przekonujących dowodów epidemiologicznych na znamiennie częstsze, niż w populacji ogólnej, występowanie szpiczaka mnogiego w populacji osób narażonych na promieniowanie jonizujące, co nie pozwala na uznanie zawodowej etiologii rozpoznanego u M. K. szpiczaka mnogiego. Jednocześnie organ zaznaczył, że w postępowaniu dotyczącym chorób zawodowych związany jest rozpoznaniem choroby podanym w orzeczeniu lekarskim, wydanym w trybie § 7 i 8 rozporządzenia z 2009 r. w sprawie chorób zawodowych i nie jest uprawniony do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej. M. K. wniósł skargę na powyższą decyzję WPWIS, zarzucając organowi odwoławczemu naruszenie art. 7 w zw. z art. 75 § 1 i art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 15 k.p.a. Skarżący podniósł, iż orzeczeń lekarskich, wydanych w sprawie przez uprawnione ośrodki medycyny pracy, nie należy traktować bezkrytycznie. Są one jednymi ze środków dowodowych, które powinny podlegać ocenie organów. W związku z tym nie do przyjęcia jest opinia organu II instancji jakoby opinia Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi była dla niego wiążąca. Opinia ta, wydana na podstawie art. 84 § 1 k.p.a., jak każdy inny dowód powinna podlegać ocenie organu, samo bowiem orzeczenie lekarskie nie przesądza o zaistnieniu lub nie choroby zawodowej. Skarżący podkreślił, że Instytut w swej opinii nie wykluczył związku pomiędzy promieniowaniem jonizującym a zachorowalności na szpiczaka mnogiego, a jedynie odniósł się do statystyk, wedle których osiągany wzrost zapadalności nie osiągnął bezspornej znamienności statystycznej. Takie podejście z góry eliminuje możliwość rzetelnego orzekania co do przedmiotowego schorzenia jako chorobie zawodowej. Szpiczak mnogi jest bowiem jednym z rzadszych nowotworów, a liczbę chorych w Polsce szacuje się zaledwie na 7000-8000 przypadków. Tymczasem liczba chorych w ogóle na nowotwory sięga ok. 500 000. Szpiczak mnogi stanowi zaledwie 1,4 do 1,6% wszystkich przypadków nowotworów, przy czym choroba ta częściej atakuje mężczyzn w szczególnie w piątej , szóstej i siódmej dekadzie życia. W związku z tym powołane dane statystyczne nie mogą przesądzać o uznaniu bądź nieuznaniu danego schorzenia za chorobę zawodową. Zdaniem skarżącego organ odwoławczy nie odniósł się też do obecnej wiedzy dotyczącej szpiczaka mnogiego. Powszechnie wiadome jest, że przyczyny powstawania szpiczaka mnogiego nie są znane, jednakże nie można wykluczyć wpływu promieniowania jonizującego na rozwój tej choroby. W związku z tym zdanie skarżącego rozważania organu nie mogły ograniczyć się do oceny orzeczeń lekarskich. Zważywszy na treść art. 7 k.p.a. brak wiedzy na temat choroby nie może negatywnie wpływać na interes skarżącego. Skarżący podkreślił, że organ odwoławczy ograniczył się do cytowania orzeczeń, nie konfrontując ich z całością dostępnego materiału. Organ nie wskazał, w jaki sposób podczas dokonywania obliczeń uwzględniono wpływ przedstawionych czynników, w konsekwencji powoływanie się na fakt przekroczenia maksymalnych dawek ekspozycji na promieniowanie jest bezzasadne. Skarżący wskazał, że bezspornym jest, że w jego środowisku pracy istniały warunki narażające na powstanie choroby zawodowej. Nie wyklucza to wprawdzie możliwości wykazania, że powstanie choroby nastąpiło z przyczyn niezwiązanych z wykonywaniem pracy, jednak niedające się usunąć wątpliwości nie mogą być tłumaczone na niekorzyść pracownika zatrudnionego w warunkach narażających na czynnik szkodliwy. Nie zostało zaś wykazane, że choroba skarżącego nie jest związana z wykonywaniem pracy, a zatem stwierdzenie, że istnieje czynnik mogący być odpowiedzialny za powstanie szpiczaka mnogiego, którym jest promieniowanie jonizujące, uzasadnia domniemanie, że to warunki oraz czynniki występujące w środowisku pracy doprowadziły do powstania tego schorzenia. Z art. 236 k.p. wynika bowiem prawne domniemanie istnienia związku przyczynowo-skutkowego między wykonywaniem obowiązków pracowniczych w warunkach mogących wywołać konkretną chorobę, a jej stwierdzeniem u pracownika. Skarżący podniósł również, że powoływanie się na stanowiska Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi oraz Wielkopolskiego Centrum Medycyny Pracy w Poznaniu narusza wyrażoną w art. 15 k.p.a. zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego. W odpowiedzi WPWIS wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując argumentację zaprezentowaną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje. Skarga okazała się bezzasadna, albowiem zaskarżona decyzja została wydana zgodnie z prawem. W pierwsze kolejności zaznaczyć należy, że stosownie do przepisu art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), dalej: p.p.s.a., ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. Powołany przepis pełni szczególną rolę w kontekście skuteczności oraz wykonalności orzeczeń sądów administracyjnych. Naruszenie art. 153 p.p.s.a. przez organy administracji pociąga za sobą niebezpieczeństwo ponownego zaskarżenia podjętej decyzji do sądu administracyjnego, unicestwienie bytu prawnego przedmiotowej decyzji oraz konieczność ponownego przeprowadzenia postępowania administracyjnego co do istoty sprawy. W ten sposób toczące się postępowanie administracyjne z nieuzasadnionych powodów ulega przedłużeniu. Dlatego art. 153 p.p.s.a. określa taką relację między organem administracyjnym a sądem, która sprowadza się do związania organu oceną prawną i wskazaniami do dalszego postępowania, gdzie nie ma miejsca na polemikę organu z oceną prawną i wskazaniami do dalszego postępowania. Jak stronom postępowania wiadomo wyrokiem z dnia 19 lipca 2012 r. sygn. akt II SA/Po 428/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił wydaną w niniejszej sprawie decyzję WPWIS z dnia 20 marca 2012 r. utrzymującą w mocy decyzję PPIS w Poznaniu o niestwierdzeniu u M. K. choroby zawodowej: choroba wywołana działaniem promieniowania jonizującego. W uzasadnieniu wyroku Sąd zawarł stanowisko (ocenę prawną i wytyczne co do dalszego prowadzenia postępowania) wiążące zarówno WPWIS wydający zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzję, jak i Sąd orzekający w niniejszym składzie, kontrolujący legalność wydania tej decyzji. Należy przypomnieć, że Sąd w wyroku z 19 lipca 2012 r. po pierwsze uznał, że zgodnie z treścią § 11 ust. 1 rozporządzenia z 2009 r. organy sanitarne słusznie stwierdziły, iż w niniejszej sprawie moc dowodową zachowały orzeczenia lekarskie wydane na gruncie poprzednio obowiązującego rozporządzenia z 2002 r. Następnie Sąd stwierdził, że wydane w sprawie orzeczenie lekarskie jednostki właściwej do rozpoznania chorób zawodowych ma charakter opinii biegłego, a organ prowadzący postępowanie jest nim związany. Organ nie ma prawa samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Związanie to wynika z tego, że orzeczenie lekarskie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Organy administracji są związane ustaleniami orzeczeń diagnostycznych i nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważyć, nie mają w tym zakresie podstaw do przyjęcia, iż rzeczywisty stan zdrowia skarżącego kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących postawę orzeczeń lekarskich. Sąd potwierdził, że zdiagnozowana u skarżącego choroba nowotworowa – szpiczak mnogi jest chorobą wymienioną z załączniku do rozporządzenia z 2009 r. Następnie podał, że trzykrotnie lekarze różnych jednostek właściwych do rozpoznania chorób zawodowych (tj. Wielkopolskiego Centrum Medycyny Pracy w Poznaniu, Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofnera w Łodzi oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu) stwierdzali, iż niewątpliwie skarżący w czasie swojej pracy zawodowej był narażony na działanie promieniowania jonizującego, które jest czynnikiem rakotwórczym. Lekarze orzekających w tych jednostkach stwierdzili, iż osoby pracujące w narażeniu na promieniowanie jonizujące zapadają na częściej na inne odmiany nowotworów. Nie znaleźli jednak przekonujących dowodów na częstsze niż w populacji ogólnej występowania szpiczaka mnogiego w populacji narażonej na promieniowania jonizujące. Sąd zaznaczył, że w świetle powyższych twierdzeń organy - z naruszeniem art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. - nie dokonały rzetelnej oceny stanowiska zaprezentowanego przez dr nauk med. A. J. jako specjalisty od leczenia szpiczaka mnogiego, który wskazał, że istnieją doniesienia, iż promieniowanie jonizujące może wywoływać lub przyczynić się do powstania tej choroby. Wyraził on pogląd, że rozważyłby związek długoletniego promieniowania jonizującego na postawnie choroby nowotworowej stwierdzonej u skarżącego. Sąd uznał, że opinia ta nie stanowi orzeczenia lekarskiego, ale fakt, iż pochodzi od osoby, którą organ uznał za specjalistę w zakresie danej choroby i zawiera informacje mogące mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia sprawy, obligował organ do ustosunkowania się do tej opinii lub zwrócenie się do właściwej jednostki o takie stanowisko. Zdaniem Sądu zawarty w opinii dr J. zwrot "istnieją doniesienia" świadczy, iż być może istnieją w nauce nowe informacje dotyczące związku między promieniowaniem jonizującym a zachorowalnością na szpiczaka mnogiego. Kwestia ta nie została został przez organy wyjaśniona. Nie zwrócono się do dr J. o sprecyzowanie tej myśli – wskazanie źródeł tych "doniesień" celem poddanie ich weryfikacji przez właściwą do orzekania o chorobach zawodowych jednostkę. Zasadnym byłoby przedstawienie nowych informacji, czy wyników badań nt. choroby do wiadomości tej jednostki, jeszcze przed wydaniem orzeczenia o istnieniu lub braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Sąd stwierdził, że organy sanitarne nie wykorzystały wszystkich możliwości dowodowych niezbędnych do dokonania ustaleń stanowiących podstawę do wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej. Nie można więc jednoznacznie stwierdzić, że właściwa jednostki orzecznicza - Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu posiadała kompletną dokumentację, która pozwoliłaby mu wydać wymagane orzeczenie. W orzeczeniu lekarskim Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi z dnia 18 czerwca 2007 r. stwierdzono, iż uwzględniając dane na temat długości i wielkości ekspozycji zawodowej, dokonano szacunku prawdopodobieństwa udziału zawodowej ekspozycji na promieniowanie jonizujące w indukcji nowotworu. Obliczone wyniki dotyczą chłonniaka i szpiczaka mnogiego o charakterze nowotworowym i prawdopodobieństwo związku przyczynowego przy takim założeniu wynosi 0,2% Tymczasem zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia z 2009 r. w poz. 17 pkt 9 dla stwierdzenia choroby zawodowej prawdopodobieństwem indukcji musi przekraczać 10 %. W ocenie Sądu, nie można wykluczyć, iż "doniesienia" o których wspomniał dr J. w swojej opinii pozwalają na ustalenie, iż przy aktualnym poziomie wiedzy medycznej prawdopodobieństwo indukcji wynosi więcej niż 10%. Sąd zważył też, że w zaskarżonej decyzji WPWIS wskazał, iż warunki pracy M. K. były bezpieczne, albowiem dokumentacja z całego okresu zatrudnienia dot. wielkość ekspozycji na promieniowanie jonizujące wykazała, że latach 1978, 1983 i 1986 otrzymane przez skarżącego dawki promieniowania wykraczały ponad wartość graniczną (20 mSv) dla osób zawodowo narażonych na jego działanie, o odpowiednio 2,2; 0,9 i 0,2 mSv, a łączna sumaryczna dawka efektywna jaką skarżący otrzymał w całym 28-letnim okresie aktywności zawodowej wynosi 22,7 mSv (przy rocznym limicie 20 mSv). Zdaniem Sądu twierdzenie tę są niespójne. Skoro roczny limit dla zawodowej ekspozycji skarżącego wynosił 20 mSv, a w ciągu 28 lat pracy trzykrotnie przekroczył ten limit w latach 1978, 1983 i 1986 to łączna sumaryczna dawka efektywna jaką skarżący otrzymał w całym 28-letnim okresie aktywności zawodowej musiała wynosić więcej niż wynosi 22,7 mSv. Już w tylko w latach 1978, 1983 i 1986 sumaryczna dawka wyniosła 63,3 mSv (22,2+20,9+20,2 mSv). Jeżeli przy tym obliczenie dawki sumarycznej dokonywane jest w inny sposób (np. według określonego wzoru) to niewyjaśnienie przez organy tej okoliczności w uzasadnieniach decyzji, czyni te decyzje w tym zakresie nieczytelne. Ponadto zdaniem Sądu nie ma żadnych podstaw uznania, aby możliwość ustalenia, że w środowisku pracy występują warunki szkodliwe dla zdrowia pracownika uzależniona była od przekroczenia najwyższych dopuszczalnych natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia. Nie jest wykluczone powstanie choroby zawodowej także w warunkach, w których dopuszczalne normy nie są przekraczane, gdyż znaczenie może mieć także osobnicza wrażliwość na działanie określonego czynnika. Praca w narażeniu na promieniowanie jonizujące poniżej dopuszczalnej normy nie oznacza jednocześnie, iż jest ona wykonywana w bezpiecznym środowisku pracy. Równocześnie Sąd uznał, że jednostki orzecznicze w sposób kategoryczny wykluczyły związek choroby skarżącego z jego kontaktem w miejscu pracy z różnego rodzajami chemikaliami do wywołania zdjęć RTG oraz środkami dezynfekującymi stwierdzając, iż jedynym czynnikiem rakotwórczym na jaki był narażony skarżący było promieniowani jonizujące. Sąd podważył też zarzut dotyczący zaniechania przez organy rozważenia klasyfikacji zdiagnozowanego u skarżącego schorzenia jako choroby wymienionej w załączniku rozporządzenia z 2009 r. pod pozycja 17 pkt 3 (nowotwory układu krwiotwórczego), wskazując, że szpiczak mnogi jest nowotworem układu krwiotwórczego, jednakże lekarskie jednostki orzecznicze jednoznacznie stwierdziły, iż jedynym szkodliwym czynnikiem na jakie M. K. był narażony w miejscu pracy było promieniowanie jonizujące. W rezultacie organy słusznie uznały, iż schorzenie to należy zakwalifikować do nowotworów (wszelkiego rodzaju), o których mowa w poz. 17 pkt 9 załącznik rozporządzenia – tj. nowotworów, których etiologia związana jest z tym promieniowaniem. Sąd nakazał, by przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ odwoławczy uzupełnił materiał dowodowy poprzez wyjaśnienie jakie "doniesienia" miał na myśli dr A. J., wyrażając opinię, iż promieniowanie jonizujące może wywoływać lub przyczynić się od powstania szpiczaka mnogiego i ewentualnie zwrócił się do jednostki orzeczniczej o ustosunkowanie się do takich wyjaśnień uzupełniających. Nie można bowiem, na podstawie dotąd zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym orzeczeń jednostek właściwych do orzekania o chorobie zawodowej wykluczyć, iż zdiagnozowana u skarżącego choroba zawodowa nie została z dużym prawdopodobieństwem wywołana promieniowaniem jonizującym, na które M. K. był bezspornie narażony w miejscu pracy. W ocenie Sąd orzekającego w niniejszym składzie ponownie przeprowadzone postępowanie doprowadziło organ odwoławczy do prawidłowego rozstrzygnięcia. Po pierwsze wskazać należy, iż WPWIS zwrócił się do dr. J. o wyjaśnienie wpływu promieniowania jonizującego na powstanie choroby szpiczaka mnogiego. W pierwszej z odpowiedzi nad wyraz lakonicznie dr J. wskazał, że doniesienia co do związku długoletniego promieniowania jonizującego i powstania choroby nowotworowej (szpiczaka mnogiego) są dostępne w literaturze i przytoczył anglojęzyczny fragment specjalistycznej literatury naukowej. Na skutek ponownej prośby organu odwoławczego dr J. w piśmie z dnia 6 grudnia 2012 r. powtórzył wcześniejsze twierdzenie, dołączając obszerny fragment anglojęzycznej literatury naukowej. Mając to na względzie WPWIS zwrócił się pismem z dnia 21 grudnia 2012 r. do Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi o wydanie opinii lekarskiej uzupełniającej, uwzględniającej stanowisko dr A. J.. Organ sanitarny wskazał, że uzupełnienia wymaga również kwestia ekspozycji M. K. na promieniowanie jonizujące. Organ podał, że ekspozycja M. K. na promieniowanie jonizujące wykazała, że w latach 1978, 1983 i 1986 otrzymane przez niego dawki promieniowania przekraczały wartość graniczną (20 mSv) dla osób zawodowo narażonych na jego działanie, o odpowiednio 2,2, 0,9 i 0,2 mSv. Brak jest zaś danych nt. sumarycznej wartości dawek promieniowania w ciągu kolejnych pięciu lat kalendarzowych po stwierdzonych przekroczeniach wartości granicznej w latach 1978, 1983 i 1986, a tym samym nie można ocenić, czy wartość ta przekroczyła 100 mSv. W odpowiedzi z dnia 11 stycznia 2013 r. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi stwierdził, że opinia dr J. oraz załączone przez niego publikacje są znane Instytutowi i nie mają wpływu na stanowisko dotyczące uznania rozpoznanego u M. K. nowotworu (szpiczaka mnogiego) za następstwo narażenia na promieniowanie jonizujące. Wskazano, że Instytut nie kwestionował w orzeczeniu z 7 grudnia 2007 r., jak i późniejszym pismach możliwości związku pomiędzy promieniowaniem jonizującym a nowotworem – szpiczakiem mnogim, a jedynie wskazywał, ż jest to jeden z nowotworów, co do których osiągany wzrost zapadalności nie osiągał bezspornej znamienności statystycznej. Instytut podkreślił, ze sama możliwość takiego związku nie jest wystarczająca do rozpoznania choroby zawodowej. W każdym przypadku podejrzenia, że czynnikiem sprawczym nowotworu jest promieniowanie jonizujące należy dokonać oszacowania prawdopodobieństwa udziału promieniowania jonizującego w indukcji nowotworu. Uznanie zawodowej etiologii nowotworu i rozpoznanie choroby zawodowej jest uzasadnione tylko wówczas, jeśli prawdopodobieństwo indukcji przekracza 10 %. Jak wskazał Instytut, co następnie przyjął organ II instancji, w rozpatrywanej sprawie przeprowadzono odpowiednie postępowanie i dokonano szacunku prawdopodobieństwa, a obliczony wynik wynosił 0,2 %, a więc był wielokrotnie niższy od wymaganego kryterium. Nie było więc podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Dodatkowo Instytut wyjaśnił, że całkowicie błędne, niczym nieuzasadnione, nieudokumentowane i wskazujące na brak elementarnej wiedzy w zakresie oceny narażenia na promieniowanie jonizujące, jest zawarte w piśmie stwierdzenie, że u M. K. doszło w latach 1978, 1983 i 1986 do przekroczenia wartości granicznej dla zawodowej ekspozycji na promieniowanie jonizujące. Instytut wyjaśnił, że w orzeczeniu jednoznacznie wskazano, że z całego okresu zatrudnienia M. K. istnieje pełna dokumentacja dotycząca wielkości ekspozycji, oparta na pomiarach osobniczego równoważnika dawki, którą można ocenić jako śladową.. Tylko zaś w 3 latach (1978, 1983 i 1986 r.) uzyskano roczne wyniki wykraczające ponad czułość metody, która wynosi 0,1 mSv (2 mSv, 0,9 mSv, 0,2 mSv), a nie ponad dawkę graniczną – 20 mSv. Łączna sumaryczna dawka efektywna jaką otrzymał w całym swym 28-letnim okresie pracy zawodowej skarżący wynosi 22,7 mSv, a więc przez cały okres zatrudnienia otrzymał dawkę minimalnie przekraczającą dopuszczalny limit roczny ustalony na poziomie 20 mSv. Na tej podstawie – w ocenie Instytutu – można stwierdzić, że warunki pracy były bezpieczne i nie stanowiły zagrożenia dla zdrowia pracownika. Chcąc uściślić stanowisko Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, WPWIS pismem z dnia 31 stycznia 2013 r. wystąpił do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację i wyjaśnienie, co należy rozumieć przez użyte w opinii uzupełniającej sformułowanie "przeprowadzono odpowiednie postępowanie" i w jaki sposób "dokonano szacunku prawdopodobieństwa" (np. wg określonego wzoru) w kwestii etiologii nowotworu układu krwiotwórczego (szpiczaka mnogiego) u skarżącego. W odpowiedzi z dnia 15 kwietnia 2013 r. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi wyjaśnił, że przez odpowiednie postępowanie należy rozumieć procedury zgodne z obowiązującymi przepisami prawa w sprawach chorób zawodowych. W przypadku rozpatrywania podejrzenia zawodowej etiologii nowotworu u osoby zatrudnionej w narażeniu na promieniowanie jonizujące jest to: zebranie danych n. narażenia zawodowego na promieniowanie jonizujące ze wszystkich miejsc pracy w całym okresie zatrudnienia, dokonanie oceny narażenia, a następnie przeprowadzenie szacunku prawdopodobieństwa jako warunek konieczny do ustalenia udziału promieniowania jonizującego w indukcji nowotworu. Instytut wyjaśnił też, że z kolei szacowanie prawdopodobieństwa to złożone postępowanie. Dla oceny promieniowania w całkowitym prawdopodobieństwie wystąpienia nowotworu określonego narządu konieczna jest znajomość pochłoniętej dawki równoważnej w narządzie, rodzaju promieniowania i rozkładu dawki w czasie. Sumaryczny przyrost ryzyka względnego (ERR) wiążący rozpoznaną chorobę z ekspozycją jest sumą obliczanych oddzielnie przyrostów ryzyka względnego dla momentu rozpoznania choroby wynikającego z poszczególnych dawek rocznych. Przypisany udział prawdopodobieństwa (AS) indukcji nowotworu przez promieniowanie jonizujące obliczany jest z zależności AS = ERR / ERR + 1, gdzie ERR – stanowi obliczany (szacowany) sumaryczny przyrost względnego ryzyka w momencie rozpoznania choroby, wynikający z sumowania skutków ekspozycji w każdym z lat narażenia, za 1 – uznaje się kontrolną zapadalność na dany nowotwór w populacji nienapromieniowanej, z której wywodzi się chory z uwzględnieniem płci i wieku w momencie rozpoznania. Dodatkowo Instytut podał, że wartość przyrostu ryzyka względnego dla określonych dawek rocznych oblicza się w oparciu o aktualnie dostępne dane epidemiologiczne i najbardziej reprezentatywne modele obliczeniowe, sformułowane dla określonych rodzajów nowotworów w poszczególnych narządach przez renomowane grupy ekspertów. W ocenie Sądu, organ odwoławczy przyjmując powyższe wyjaśnienia jednostki orzeczniczej II stopnia za wystarczające, nie uchybił przepisom postępowania, w szczególności art. 7, art. 8 i art. 80 k.p.a. Zważyć należy, że zasadniczo uchylenie uprzednio wydanej przez WPWIS decyzji były dwie okoliczności. Po pierwsze organ odwoławczy nie odniósł się do opinii dr. A. J. wydanej w niniejszej sprawie, ani nie zażądał jej sprecyzowania. W rezultacie Sąd miał wątpliwości, czy "doniesienia", o których wspomniał dr J. w swojej opinii pozwalając na ustalenie, iż przy aktualnym poziomie wiedzy medycznej prawdopodobieństwo indukcji wynosi więcej niż 10%, co wiązałoby się z uznaniem, że szpiczak mnogi u skarżącego powstał w związku z narażeniem w trakcie wykonywania pracy zawodowej na promieniowanie jonizujące. Po wtóre Sąd stwierdził, że niespójne są ustalenia organu odwoławczego co do wielkości ekspozycji na promieniowanie jonizujące. Stwierdzić należy, że zarówno pierwsza, jak i druga kwestia zostały przez organ odwoławczy wyjaśnione w wyniku konsultacji z dr A. J., jak i – co najistotniejsze – wydaniu przez Instytut Medycyny Pracy w Łodzi – przytoczonych wyżej opinii uzupełniającej z dnia 11 stycznia i 18 kwietnia 2013 r. W ocenie Sądu nie można zgodzić się z zarzutem strony skarżącej, jakoby organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji ograniczył się do cytowania orzeczeń jednostek orzeczniczych, nie konfrontując ich treści z całością zgromadzonego materiału dowodowego. Wskazać należy, iż organ II instancji, nie dysponując wiedzą specjalistyczną z zakresu etiologii chorób nowotworowych, w szczególności szpiczaka mnogiego, zaprezentowane przez dr A. J. (korzystne dla strony, bowiem wskazujące na związek pomiędzy chorobą nowotworową skarżącego, a pracą w warunkach narażenia na promieniowanie jonizujące) poddał pod ocenę - na podstawie art. 84 § 1 k.p.a. – biegłych lekarzy z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. Dopiero w wyniku powyższego organ przyjął za własne wyjaśnienia tejże lekarskiej jednostki orzeczniczej. Zważyć przy tym należy, że zaprezentowane przez dr A. J. stanowisko było na wskroś lakoniczne i nie mogło stanowić samodzielnej podstawy uznania, że wystąpienie o skarżącego nowotworu – szpiczaka mnogiego było bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem spowodowane przez promieniowanie jonizujące występujące w środowisku pracy skarżącego (art. 2351 k.p.). W swych opiniach dr J. ograniczył się do konstatacji, że doniesienia co do związku długoletniego promieniowania jonizującego i powstania szpiczaka mnogiego są dostępne w medycznej literaturze fachowej i do załączenia anglojęzycznych przedruków tejże literatury. Tymczasem Instytut Medycyny Pracy w Łodzi nie tylko wskazał, że lekarzom orzecznikom pracującym w Instytucie znane są publikacje przedstawione przez dr J., lecz także wyjaśnił szczegółowo i precyzyjnie, dlaczego sama możliwość związku pomiędzy promieniowaniem jonizującym a nowotworem – szpiczakiem mnogim jest niewystarczająca do rozpoznania choroby zawodowej. W tym, zakresie organ odwoławczy nie ograniczył się do przytoczenia stanowiska zawartego w opinii uzupełniające Instytutu, lecz również uwzględnił wcześniejsze orzeczenia jednostek orzeczniczych (Wielkopolskiego Centrum Medycyny Pracy w Poznaniu z dnia 18 czerwca 2007r., Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi z dnia 7 grudnia 2007 r., jak i Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu z dnia 7 października 2011 r.). W żadnym zaś z tych orzeczeń nie potwierdzono zaistnienie przesłanki określonej w art. 2351 k.p. Tym samym w zakończonym zaskarżoną decyzją postępowaniu obalono domniemanie, że choroba skarżącego – nowotwór szpiczak mnogi został spowodowany wykonywaniem przez niego pracy w 28-letnim okresie w warunkach narażenia na promieniowanie jonizujące. Wprawdzie bezspornie ustalono, że narażenie zawodowe" w związku z występowaniem promieniowania jonizującego istniało, to nie stwierdzono, aby istniał związek pomiędzy nim a chorobą, na którą zapadł skarżący. Należy zaś mieć na uwadze, że w razie ustalenia przez właściwego lekarza, że rodzaj rozpoznanej u pracownika choroby mieści się w wykazie, a pracownik świadczył pracę w warunkach narażenia zawodowego, tak lekarz, jak i organy inspekcji sanitarnej obowiązane są uznać takie schorzenie za chorobę zawodową. Jednakże domniemanie to upada, jeżeli zebrany materiał dowodowy pozwala, bezspornie, albo z wysokim prawdopodobieństwem wykluczyć taki związek przyczynowo-skutkowy, to znaczy wskazać inną, niż zawodowa etiologię choroby (vide: wyrok NSA z dnia 12 lutego 2013 r., II OSK 2492/12, dostępny na stronie internetowej: http://orzeczenia.nsa.gov.pl) Mając powyższe na względzie, Sąd uznawszy, że zaskarżona decyzja została wydana zgodnie z prawem, na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło