IV SA/Po 711/18

WyrokWSA w Poznaniu2019-04-18

Skład orzekający: Donata Starosta, Maciej Busz, Katarzyna Witkowicz – Grochowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciele sąsiednich nieruchomości, którzy nie byli stronami postępowania o wydanie pozwolenia na budowę, mogą skutecznie domagać się wznowienia tego postępowania, powołując się na naruszenie ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dotyczących intensywności zabudowy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że właściciele nieruchomości sąsiednich, którzy nie byli stronami pierwotnego postępowania o pozwolenie na budowę, mogą być uznani za strony w postępowaniu o wznowienie tego postępowania, jeśli wykażą, że ich interes prawny został naruszony przez naruszenie ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, nawet jeśli projekt budowlany spełnia wymogi techniczno-budowlane. W szczególności, jeśli plan miejscowy określa niską intensywność zabudowy, a projekt zakłada zabudowę o wyższej intensywności, może to stanowić podstawę do uznania sąsiadów za strony postępowania.
Stan faktyczny
Właściciele sąsiednich nieruchomości złożyli wnioski o wznowienie postępowania zakończonego ostateczną decyzją o pozwoleniu na budowę dla inwestycji polegającej na budowie trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej. Organ pierwszej instancji uchylił decyzję o pozwoleniu na budowę, uznając, że projekt narusza ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dotyczące niskiej intensywności zabudowy. Organ odwoławczy uchylił decyzję organu pierwszej instancji, uznając, że wnioskodawcy nie mieli statusu stron w pierwotnym postępowaniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję organu odwoławczego, uznając, że wnioskodawcy mogli być stronami postępowania.
Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody i zasądził od Wojewody na rzecz skarżących zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Donata Starosta Sędzia WSA Maciej Busz (spr.) Asesor sądowy WSA Katarzyna Witkowicz – Grochowska Protokolant st. sekr. sąd. Monika Zaporowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi R. P., I. J., S. P., M. G., K. G., T. K. na decyzję Wojewody z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] w przedmiocie uchylenia decyzji ostatecznej 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Wojewody na rzecz każdego ze skarżących kwotę po [...] zł (sześćset osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania; 3. nakazuje zwrócić ze Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu każdemu ze skarżących kwotę po [...] zł (trzysta złotych) tytułem zwrotu nadpłaconego wpisu sądowego. IV SA/Po [...] Uzasadnienie Starosta O. decyzją z 12.04.2018r. nr [...] wydaną na podstawie art. 104 i art. 151 § 1 pkt 2 w związku z art. 145 § 1 pkt 4 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. Dz.U. z 2017 r., poz.1257, ze zm., dalej k.p.a.) oraz art. 35 ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku Prawo budowlane (j.t. Dz.U. 2017, poz. 1332 ze zm., zwanej dalej p.b.) po powtórnym rozpatrzeniu sprawy wniesionej wnioskami z dnia 30 sierpnia 2017 roku (l.dz.3426) i 15 września 2017 roku (l.dz. 4171) oraz z dnia 04 października 2017 roku (l.dz. 4394) przez radcę prawnego T. M. występującego jako pełnomocnik R. P., I. J., M. P., S. P., P. W., M. G., K. G., W. B., M. S., K. D., M. J., G. N., K. J., T. K., I. K., T. K., J. K., [...], K. K., P. Ś., Z. G., Z. J. i M. C. o wznowienie na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. zakończonego wydaniem ostatecznych decyzji Starosty [...] nr [...] i Nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę dla inwestora P. j. w O. dla inwestycji obejmujących budowę trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwu lokalowych w zabudowie szeregowej - segment A, B, C (kategoria obiektu I) na terenie położonym w O. przy ulicy [...], na działce nr ew. gruntów [...] i [...], 1) uchylił ostateczną decyzję nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę dla inwestora P. j. w O. dla inwestycji obejmującej budowę trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej - segment A, B, C (kategoria obiektu I) na terenie położonym w O. przy ulicy [...], na działce nr [...], 2) odmówił zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dla inwestycji P. j. w O. dla inwestycji obejmującej budowę trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwu lokalowych zabudowie szeregowej - segment A, B, C (kategoria obiektu I) na terenie położonym w O. przy ulicy [...], na działce nr ew. gruntów [...] na wniosek inwestora P. j. w O. z dnia 12 czerwca 2017 r. W uzasadnieniu decyzji wyjaśniono, że w sprawie wniesionej wnioskami j.w. Starosta O. postanowieniem zn. [...] z dnia 19 września 2017 r. wznowił postępowanie w sprawach zakończonych wydaniem ostatecznych decyzji o pozwoleniu na budowę nr [...] i nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. W tej sprawie o wznowienie postępowania wystąpili właściciele nieruchomości sąsiadujących (bezpośrednio lub pośrednio) z działkami nr [...] i [...], na których mają być realizowane inwestycje objęte pozwoleniami na budowę zawartymi w decyzjach nr [...] i nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. Organ uznał, że w/w wnioskodawcy zachowali termin jednego miesiąca na wniesienie podania o wznowienie postępowania, o którym w art. 148 § 1 k.p.a. Warunkiem uznania za stronę w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę jest wykazanie, że dana inwestycja ma wpływ na konkretną nieruchomość oraz godzi w uprawnienia do swobodnego z niej korzystania. W tej sprawie organ uznał, że stroną postępowania mogą być nie tylko te osoby, których prawa zostają naruszone określonym rozwiązaniem projektowym, ale również osoby na których nieruchomości projektowany obiekt może oddziaływać w sposób pośredni i w czasie późniejszym jeżeli projekt ten spełnia wymogi Prawa budowlanego i przepisów odrębnych. Uzasadnieniem tak przyjętego stanowiska organu są ustalenia planu miejscowego zatwierdzonego Uchwałą Nr [...] Rady Miejskiej w O. z dnia 15 lipca 1999r. Plan ten w § 2 ust.1 wyszczególnia 4 różne funkcje dominujące na obszarze objętym opracowaniem. W pkt 2 ustala jako funkcję dominującą "tereny zabudowy mieszkaniowej niskiej intensywności oznaczone na rysunku planu kodem MN" dla terenu jednostek bilansowych oznaczonych w planie symbolami B 4.6.7 i pozostałych B 4.6.5; B 4.6.6 i B 4.6.8 stanowiących omawiany obszar, z dalszym uszczegółowieniem zawartym w § 6 ust. 1,2 i 6 , gdzie w ust.2 jest zapis "jako funkcję dominującą ustala się mieszkalnictwo jednorodzinne ", a w ust.6 w pkt 2 jest jedyny zapis określający gabaryty - wysokość zabudowy - do 9 m, bez dalszych ustaleń planistycznych precyzujących jej wielkość i formę, a także stopnia zabudowy liczonego w stosunku do powierzchni działki. Dla właścicieli działek na terenie objętym tym planem oznaczało to możliwość realizacji domu jednorodzinnego na własne potrzeby. Takie pojmowanie ustaleń planu, skutkujące zabudową tego terenu wyłącznie pojedynczymi domami jednorodzinnymi na własne potrzeby ich właścicieli było realizowane przez szereg lat. Ukształtowała się utrwalona praktyka rozstrzygania spraw przez organ w ten sposób (art. 8 §2 k.p.a.). Wydanie pozwolenia na budowę obejmującego 3 budynki w zabudowie szeregowej należy traktować jako odstąpienie od tej praktyki. Brak ustalenia w planie miejscowym z dnia 15 lipca 1999 r. stopnia zabudowy działki nie może być powodem do zabudowy działki w stopniu maksymalnym, na jaki pozwalają tylko przepisy techniczne (rozp. w.t.), nie mające bezpośredniego powiązania z ustaleniami planu. Przedmiotowe pozwolenie dotyczy 3 dwukondygnacyjnych budynków w zabudowie szeregowej, dla których wskaźnik zabudowy wynosi 0,53. Jednocześnie istnieje możliwość jeszcze większej koncentracji zabudowy na tego rodzaju działce, nadal z zachowaniem przepisów technicznych dotyczących lokalizacji i ustaleń, a raczej ich braku w planie miejscowym. Wydanie zaskarżonego pozwolenia na budowę stwarza realną możliwość realizacji podobnej lub jeszcze zwiększonej koncentracji zabudowy mieszkaniowej pod nazewnictwem jednorodzinnej, z przeznaczeniem na cele czysto komercyjne, na każdej z działek objętej przywołanym planem miejscowym. Przede wszystkim narusza jednak przepisy ustalone w/w planem miejscowym z 15 lipca 1999 r. Taka możliwość zabudowy oraz realizacja inwestycji objętej przedmiotowym pozwoleniem na budowę narusza art. 1 Protokołu nr [...] do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, art. 64 ust. 2 Konstytucji RP, które wskazują na poszanowanie mienia i równą dla wszystkich ochronę prawa własności. Narusza także art. 140 i 144 Kodeksu cywilnego. Obszar objęty planem można uznać za obszar oddziaływania obiektu w rozumieniu art. 3 pkt 20 p.b. Organ uznał tym samym, że wnioskodawcy są stroną w rozumieniu art. 28 ust. 2 p.b. Skoro zachowali oni termin do wniesienia podania o wznowienie postępowania wskazanego w art. 148 §1 k.p.a., a w postępowaniu zakończonym decyzją nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. nie uczestniczyli, uzasadnione było wznowienie postępowania na podstawie art. 145 §1 pkt 4 k.p.a. i przeprowadzenie postępowania co do przyczyn wznowienia oraz co do rozstrzygnięcia sprawy. Organ wskazał, że poprzez wydanie zaskarżonej decyzji powstała możliwość zabudowy nieruchomości w sposób wykraczający ponad miarę wynikającą z jej społeczno-gospodarczego przeznaczenia określonego planem miejscowym, co może już powodować, że nieruchomości każdego z wnioskujących mogą być potencjalnie dotknięte taką samą sytuacją. Dlatego uznano, że ustalenia planu miejscowego zatwierdzonego Uchwałą Nr [...] Rady Miejskiej w O. z dnia 15 lipca 1999 r. oraz art. 140 i art. 144 k.c. są normą prawa stanowiącą o objęciu ich obszarem oddziaływania w rozumieniu wg art. 3 pkt 20 p.b. i uzyskaniu przez nich prawa wniesienia podania o weryfikację decyzji nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. W kwestii zgodności przedmiotowej decyzji z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego - wymóg wynikający z art. 35 ust.1 pkt 1 p.b. - organ stwierdził, że w/w plan miejscowy będący podstawą do wydania pozwolenia na budowę nie zawiera definicji pojęcia "zabudowy mieszkaniowej niskiej intensywności", jak też "obiektów zabudowy jednorodzinnej". Brak jest również w planie określenia minimalnych i maksymalnych wskaźników intensywności zabudowy, a także odniesienia do użytego określenia intensywności zabudowy. Ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym z dnia 7 lipca 1994 roku (t.j. Dz. U. z 1999, Nr 15, poz.139) w art. 10 ust.1 pkt 6 wskazywała, co winien zawierać plan miejscowy, w tym przedmiotowy plan z dnia 15 lipca 1999 r., ale jest w tej ustawie użyte określenie "w zależności od potrzeb". Przepis prawa jakim jest plan miejscowy z dnia 15 lipca 1999 r. nie zawiera ustaleń co do maksymalnego stopnia zabudowy działki, obecnie określanego wskaźnikiem intensywności zabudowy, liczonym wg powierzchni całkowitej budynku do powierzchni działki. Brak takiego ustalenia w planie miejscowym nie może jednak przesądzać o całkowitej dowolności w tym zakresie, bowiem przy wydawaniu decyzji administracyjnych (pozwoleń na budowę) nie może obowiązywać zasada "co nie jest zabronione jest dozwolone ", gdyż każde rozstrzygnięcie winno znaleźć podstawę prawną i kompetencyjną, zgodnie z obowiązującą organy publiczne zasadą legalizmu. Odniesienie się do ówczesnej definicji zabudowy jednorodzinnej zawartej w § 3 pkt 4 rozporządzenia Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (t.j. Dz. U. Nr 15, poz. 140), wg której budynek jednorodzinny mógł posiadać do 4 lokali (mieszkań), nie daje argumentów mogących mieć decydujące zastosowanie w tej sprawie, gdyż jedynym elementem wpływającym na podjęte rozstrzygnięcie jest kwestia przyjęcia dopuszczalnej wielkości wskaźnika intensywności zabudowy. W 1999 r. wskaźnik zabudowy liczony był wg powierzchni zabudowy. Organ stwierdził, że w sprawie tej należało się posiłkować na dopuszczalnym wskaźnikiem intensywności zabudowy ustalonym dla terenu miasta i gminy O. w innych opracowaniach planistycznych. Organ ponownie rozpatrując sprawę za podstawę rozstrzygnięcia przyjął ustalenia podane w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta i gminy O. z 2011 r., przyjęte uchwałą Nr [...] Rady Miasta i Gminy O. z dnia 27 czerwca 2011 r., gdzie w tabeli I lp. 4 dla budownictwa mieszkaniowego o niskiej intensywności przyjęto m.in. : min. wielkość działek - 1000 m2, pow. biologicznie czynna - 70 %, max. wskaźnik intensywności zabudowy - 0.4. Studium nie stanowi wprawdzie przepisu prawa wprost, ale jest ustaleniem ogólnym dla terenu gminy O. do stosowania w planach miejscowych, tzn. że plan miejscowy mus, zgodny ze studium. Według organu ustaloną w powyższym "Studium" z 2011 r. wielkość dopuszczalnego wskaźnika intensywności zabudowy (do 0.4) należało przyjąć przy rozpatrywaniu wniosku z dnia12czerwca 2017 r. wobec braku jego ustalenia w planie z 1999 r. oraz braku innych przepisów prawa niezbędnych dla prawidłowego rozpatrzenia tego wniosku. Tym samym nieprawidłowe było stanowisko organu przy wydawaniu pozwolenia na budowę decyzją z dnia 30 czerwca 2017 r. Dlatego przy powtórnym rozpatrywaniu sprawy w trybie wznowienia postępowania wydaną decyzję Starosty [...] nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. należało uchylić i odmówić udzielenia pozwolenia na budowę dla zabudowy działki nr [...] trzema budynkami ze wskaźnikiem intensywności zabudowy w wielkości 0.52. Odwołanie od powyższej decyzji w ustawowym terminie wniosła P. j. w O. wnosząc o : 1) uchylenie zaskarżonej decyzji i jej zmianę poprzez wydanie decyzji odmawiającej uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r., na podstawie art. 151 § 1 pkt. 1 k.p.a. z uwagi na brak podstaw do jej uchylenia wskazanych w art. 145 k.p.a., ewentualnie o: 2) uchylenie zaskarżonej decyzji i jej zmianę poprzez wydanie decyzji o odmowie uchylenia decyzji dotychczasowej z uwagi na to, że w wyniku wznowienia postępowania może zostać wydana wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej, tj. o wydanie rozstrzygnięcia, o którym mowa w art. 151 § 2 k.p.a. Zaskarżonej decyzji zarzucono w szczególności: 1. naruszenie art. 149 § 1 i 2 k.p.a. poprzez wydanie postanowienia o wznowieniu postępowania i prowadzenie tego postępowania w sytuacji, w której nie zaistniały przesłanki do jego wznowienia, oraz naruszenie art. 149 § 3 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie, 2. naruszenie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. poprzez błędne uznanie, iż została spełniona przesłanka wskazana w tym przepisie, ewentualnie naruszenie art. 151 § 1 k.p.a., poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji, pomimo braku podstaw do jej uchylenia, wskazanych w art. 145 § 1, art. 145a lub art. 145b, oraz poprzez zaniechanie wydania decyzji odmawiającej jej uchylenia, 3. naruszenie art. 8 § 2 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, 4. naruszenie art. 28 ust. 2 p.b. poprzez jego niewłaściwą interpretację, 5. naruszenie art. 138 § 2a k.p.a. poprzez nie uwzględnienie wytycznych Wojewody odnośnie sposobu wykładni art. 28ust. 2 p.b., 6. naruszenie art. 35 p.b. poprzez jego niezastosowanie polegające na dokonaniu oceny projektu budowlanego pod kątem jego zgodności z normami nie wskazanymi w tym przepisie. 7. naruszenie art. 15 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym w zw. z art. 18 ust. 2 pkt 5 tej ustawy oraz art. 20 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, poprzez dokonanie określenia maksymalnego wskaźnika zabudowy na terenie objętym planem pomimo braku kompetencji do takiego działania. W uzasadnieniu odwołania zarzucono, że organ pierwszej instancji, wydając zaskarżoną decyzję, w sposób oczywisty naruszył przepis art. 28 ust. 2 p.b. w zw. z art. 3 pkt 20 p.b., gdyż nie wskazał jakiego rodzaju ograniczenia w korzystaniu z nieruchomości znajdujących się na terenie objętym planem miałyby z niej wynikać. Organ nie wskazał na chociażby jedno uprawnienie właścicieli sąsiednich działek, które nie mogłoby zostać przez nich zrealizowane w odniesieniu do ich nieruchomości, lub uległoby ograniczeniu, w związku z realizacją przedmiotowej inwestycji. W omawianej sprawie to plan miejscowy stanowi źródło powszechnie obowiązującego prawa, jako akt prawa miejscowego, co wynika z treści art. 87 ust. 2 Konstytucji RP. Praktyka rozstrzygania spraw źródłem prawa nie jest, i nie może ona w żadnym przypadku stanowić podstawy do wydawania decyzji sprzecznych z postanowieniami zawartymi w obowiązujących przepisach. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie wynika, aby dokonanie zabudowy przedmiotowej nieruchomości w sposób wskazany w decyzji o pozwoleniu na budowę, mogło nawet w sposób faktyczny wpłynąć negatywnie na korzystanie z innych nieruchomości. Powołując się na art. 140 i 144 k.c. organ nie wskazał bowiem, by w jego ocenie, stało za tym realne zwiększenie uciążliwości dla nieruchomości sąsiednich. Powołał się jedynie na abstrakcyjne "korzystanie z nieruchomości w sposób przekraczający miarę wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa". Przedmiotowa inwestycja obejmuje budowę domów mieszkalnych jednorodzinnych, co mieści się w opisie zawartym w postanowieniach planu. Jedyną niezgodnością jaką wskazuje organ I instancji miałoby być rzekome przekroczenie wskaźnika intensywności zabudowy. Sama ta okoliczność nie może jednak przesądzać o tym, że nieruchomość w związku z tym będzie zagospodarowana w sposób "sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa". Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wprost wynika, że - mimo iż decyzja o pozwoleniu na budowę nie narusza zapisów planu - organ nie zamierza udzielić pozwolenia na budowę, powołując się na okoliczności, które nie powinny być badane w toku tego postępowania. W szczególności dotychczasowe preferencje właścicieli sąsiednich nieruchomości w sposobie zagospodarowania nieruchomości sąsiednich nie mogą w żaden sposób wpływać na zakres praw i obowiązków inwestora, który wyznaczany jest przez obowiązujące zapisy planu. Zadaniem organu jest jedynie dokonanie oceny zgodności planowanego zamierzenia budowlanego z tymi zapisami. To nie organ wydający pozwolenie na budowę władny jest określać dopuszczalny wskaźnik zabudowy. Kompetencję w tym zakresie ma jedynie rada gminy. Próbując zastąpić w tym zakresie uprawniony organ, Starosta O. przyznaje sobie kompetencje których nie posiada, naruszając tym samym art. 15 ust. 1 u.s.g. w zw. z art. 18 ust. 2 pkt 5 u.s.g. oraz art. 20 ust. 1 u.p.z.p. Żaden z powołanych przez organ (i wnioskodawców) przepisów, w tym przytoczone przepisy Konstytucji, Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, art. 140 i 144 k.c., ani też przepisy planu nie stanowią przepisów, z których wynikałoby związane z planowaną inwestycją ograniczenie możliwości korzystania z którejkolwiek z nieruchomości należących do wnioskodawców. Reasumując w niniejszej sprawie nie doszło do spełnienia przesłanki uznania wnioskodawców za stronę postępowania wynikającej z art. 28 ust. 2 p.b., a organ zobowiązany był do wydania decyzji odmawiającej uchylenia decyzji dotychczasowej, w oparciu o art. 151 § 1 pkt 1 k.p.a. Podstawową okolicznością decydującą o odmowie udzielenia pozwolenia na budowę, jest uznanie przez organ, że projekt przekracza dopuszczalny wskaźnik intensywności zabudowy. Zapisy przedmiotowego planu nie zawierają ograniczenia na które powołał się organ. Zgodnie zaś z art. 35 p.b., przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę, organ zobowiązany jest sprawdzić zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, innymi aktami prawa miejscowego oraz przepisami powszechnie obowiązującymi wymienionymi w treści tego przepisu. Przepis ten nie pozwala na dokonywanie przez organ sprawdzenia zgodności planu z jakimikolwiek aktami lub dokumentami niewymienionymi w jego treści. Z treści tego przepisu nie wynika kompetencja dla organu do dokonywania weryfikacji zgodności postanowień projektu budowlanego z postanowieniami studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Studium nie jest aktem prawa miejscowego. Tym samym wydając zaskarżoną decyzję organ naruszył treść art. 35 p.b., poprzez dokonanie oceny projektu budowlanego przez pryzmat okoliczności, które nie mogą stanowić elementu takiej oceny. Pomimo braku wskazania w planie maksymalnego wskaźnika zabudowy, organ podjął poszukiwania takiego ograniczenia, odwołując się przy tym do postanowień dokumentów które nie stanowią przepisów prawa. W rezultacie zatem organ ograniczył konstytucyjne uprawnienia Inwestora, wydając decyzje nie znajdujące podstawy prawnej (i to nawet w sensie formalnym - tj. poprzez oparcie ich na przepisie mającym rangę przepisu prawnego). Wojewoda decyzją z dnia 05.06.2018 r. nr [...] 2017.13 uchylił w całości zaskarżoną decyzję Starosty [...] z dnia 12 kwietnia 2018 r. znak: [...] i odmówił uchylenia ostatecznej decyzji Starosty [...] nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. znak: [...] Wojewoda w uzasadnieniu swej decyzji wyjaśnił, że wznowienie postępowania jest instytucją procesową stwarzającą możliwość prawną ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej zakończonej decyzją ostateczną, jeżeli postępowanie w którym ona zapadła, było dotknięte kwalifikowaną wadliwością wyliczoną wyczerpująco w przepisach prawa procesowego w art. 145 § 1, art.l45a § 1 lub art. 145b §1 k.p.a. W instytucji wznowienia postępowania występuje wyraźny aspekt materialno prawny, tj. prawo do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej. Wznowienie postępowania administracyjnego jest trybem nadzwyczajnym umożliwiającym wzruszenie decyzji ostatecznej, a więc takiej decyzji, która mocą art. 16 § 1 k.p.a. objęta jest zasadą trwałości decyzji ostatecznych. Z tego też względu procedura ta obwarowana jest szczególnymi wymogami formalnymi. Zgodnie z dyspozycją art. 149 § 1 i 2 k.p.a. wznowienie postępowania administracyjnego następuje w drodze postanowienia, na podstawie którego właściwy w sprawie organ przeprowadza postępowanie co do przyczyny wznowienia oraz ustala w tym zakresie treść rozstrzygnięcia. Przed wydaniem postanowienia o wznowieniu postępowania organ administracji bada wyłącznie, czy wniosek o wznowienie postępowania oparty jest o ustawowe przesłanki wznowienia, enumeratywnie wymienione wart. 145 § 1 k.p.a. oraz czy podanie o wznowienie postępowania zostało wniesione z zachowaniem terminów przewidzianych w art. 148 k.p.a. Wznowienie postępowania może nastąpić z urzędu lub na żądanie strony (art. 147 k.p.a.). Jeżeli wnioskodawca opiera żądanie wznowienia postępowania na przesłance wynikającej z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. istnieje konieczność przeprowadzenia ponownego postępowania co do istoty sprawy by stwierdzić, czy organ orzekający wydał prawidłową decyzję, uwzględniając słuszne interesy stron w granicach dopuszczonych przez prawo. Z tego też względu po wznowieniu postępowania następuje faza rozpoznawcza, w toku której organ przeprowadza postępowanie, co do przyczyn wznowienia oraz co do rozstrzygnięcia istoty sprawy (149 § 2 k.p.a.). Tok wznowionego postępowania polega na ewentualnym ponowieniu niezbędnych czynności procesowych i ponownej ocenie materiału dowodowego przez dokonanie analizy, która umożliwia nowe rozstrzygnięcie sprawy, co do istoty na podstawie art. 151 § 1 k.p.a. Jeżeli ponowna ocena stanu sprawy prowadzi do wniosku, iż postępowanie, pomimo zaistnienia przesłanek formalnych do jego wznowienia, nie skutkuje jednak żadną wadą materialną, która uniemożliwiłaby wydanie decyzji odpowiadającej w swej istocie decyzji dotychczasowej, nie można uchylić decyzji kończącej postępowanie. W rozpatrywanej sprawie wniosek o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej decyzją ostateczną Starosty [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. (BŚ.6740.1.315.2017.zt), zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej - segment A,B,C na terenie położonym w O. przy ul. [...], na dz. nr ewid. [...], został złożony przez T. M. reprezentującego wnioskodawców z zachowaniem terminów przewidzianych w art. 148 k.p.a. Wnioskodawcy w swoim wniosku powołali się na przesłankę wznowienia z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., zgodnie z którą w sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu. Wnioskodawcy podnieśli, iż jako strony postępowania - właściciele sąsiadujących działek o nr ewid. [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] w O. oraz dz. o nr ewid. [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] w O. , nie zostali powiadomieni o przedmiotowej inwestycji. Stosownie do art. 28 ust. 2 p.b. (winno być k.p.a. – przyp. Sądu) stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. O tym więc, czy dany podmiot posiada przymiot strony w konkretnym postępowaniu, decyduje norma prawna, z której dla danego podmiotu wynikają wprost określone prawa i obowiązki. Tylko przepis prawa materialnego, stanowiąc podstawę interesu prawnego, stwarza dla określonego podmiotu legitymację procesową w postępowaniu administracyjnym. Mieć interes prawny oznacza tyle, co ustalić powszechnie obowiązujący przepis prawa, na podstawie którego można żądać czynności organu w związku z zamiarem zaspokojenia jakiej potrzeby albo żądać zaniechania lub ograniczenia czynności sprzecznych z potrzebami danej osoby. Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 23 marca 1999 r., sygn. I SA [...] cechami interesu prawnego jest to, że jest on indywidualny, konkretny, aktualny i sprawdzalny obiektywnie, a jego istnienie znajduje potwierdzenie w okolicznościach faktycznych, będących przesłankami stosowania przepisu prawa. Ocena interesu prawnego nie może być dokonana w oparciu o indywidualną wrażliwość zainteresowanego (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 października 2007 r., sygn. akt IV SA/Wa [...]). Od tak rozumianego interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, czyli sytuację, w której z całą pewnością dany podmiot z różnych przyczyn może być zainteresowany prowadzeniem tegoż postępowania wyrok WSA w Poznaniu z dnia 6 lutego 2008 r., sygn. III SA/Po [...]), jednakże zainteresowania tego nie może poprzeć odpowiednimi przepisami prawa. O istnieniu interesu prawnego nie decyduje jedynie wola zainteresowanego podmiotu. Zgodnie zaś z art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tj. Dz. U. 2013 r. poz. 1409, dalej p.b.), będącym lex specialis (przepisem szczególnym) w stosunku do art. 28 k.p.a., stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Zgodnie z art. 3 pkt 20 p.b. za obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu. Nie ulega wątpliwości, że powyższy przepis jest bardziej restrykcyjny i zawęża krąg podmiotów, mających przymiot strony w postępowaniu dotyczącym pozwolenia na budowę, niż wynika to z art. 28 k.p.a. i chociażby z uwagi na to, nie może być wykładany w drodze wykładni rozszerzającej. Również w postępowaniu prowadzonym w trybie nadzwyczajnym i prowadzonym w sprawie pozwolenia na budowę krąg podmiotów uznanych za strony powinien być ustalony na tej samej podstawie prawnej (patrz wyrok NSA z dnia 20 października 2010 r., sygn. akt: II OSK 1774/09). Konstrukcja strony przyjęta w art. 28 ust. 2 p.b. składa się z dwóch elementów: podmiotowego i przedmiotowego (ograniczające położenie nieruchomości do obszaru oddziaływania projektowanego obiektu). Aby uznać, że dany podmiot jest stroną postępowania w sprawie pozwolenia na budowę wymagane jest spełnienie obu elementów definicji. Znajdowanie się nieruchomości w sferze oddziaływania obiektu budowlanego w rozumieniu art. 28 ust. 2 p.b. należy rozumieć w ten sposób, iż przez oddziaływanie to naruszone zostaną konkretne normy prawa materialnego, np. przepisy techniczno - budowlane, z których dany podmiot wywodzi swój interes prawny, jako strona postępowania (patrz wyrok NSA z dnia 14 grudnia 2006, sygn. akt: II OSK 75/06). Od tak wyznaczonego interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, tj. stan, w którym podmiot wprawdzie jest bezpośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej jednak nie może tego zainteresowania poprzeć przepisami powszechnie obowiązującymi, mogącymi stanowić podstawę żądania określonych czynności organu administracji publicznej. Jak zauważył Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 18 stycznia 2011, sygn. akt: II OSK 338/10: nie jest zatem tak, że obszar oddziaływania to teren, w którym da się odczuć skutki, uciążliwości spowodowane funkcjonowaniem jakiegoś obiektu. Takie rozumienie odwołuje się do oddziaływania faktycznego, którego nie można utożsamić z oddziaływaniem polegającym na wprowadzeniu ograniczeń prawnych. Zdaniem organu odwoławczego działki których właścicielami są wnioskodawcy o nr ewid. [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] położone w O. oraz dz. o nr ewid. [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] położone w O. , nie znajdują się w obszarze oddziaływania. Obszar oddziaływania inwestycji zamyka się w granicach działki inwestora. Przedmiotowa inwestycja została zaprojektowana w odległości: 5,76 m od najbliżej znajdującej się granicy działki wnioskodawców (dz. nr [...] będąca drogą dojazdową), ok. 10 m od granicy najbliższej działki budowlanej będącej własnością wnioskodawców (dz. nr [...]). Najdalej zlokalizowana działka (3514/19), której właściciel został uznany za stronę w przedmiotowym postępowaniu znajduje się w odległości 242,5 m od granicy działki planowanej inwestycji. Zgodnie z zapisami Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1422 z późn. zm.) - dalej "warunki techniczne" budynek na działce budowlanej należy sytuować od granicy tej działki w odległości nie mniejszej niż 4 m - w przypadku budynku zwróconego ścianą z oknami lub drzwiami w stronę tej granicy - planowana inwestycja spełnia ten warunek. Zamierzenie inwestora w projekcie budowlanym zostało sformułowane jako budowa budynku jednorodzinnego dwulokalowego w zabudowie szeregowej - segment A, B, C, co mieści się w definicji budynku jednorodzinnego. Zgodnie z art. 3 ust. 2a p.b. budynek mieszkalny jednorodzinny należy rozumieć jako budynek wolno stojący albo budynek w zabudowie bliźniaczej, szeregowej lub grupowej, służący zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych, stanowiący konstrukcyjnie samodzielną całość, w którym dopuszcza się wydzielenie nie więcej niż dwóch lokali mieszkalnych albo jednego lokalu mieszkalnego i lokalu użytkowego o powierzchni całkowitej nieprzekraczającej 30% powierzchni całkowitej budynku. W wyroku NSA z dnia 28 maja 2009 r. sygn. akt II OSK 1916/08 wyjaśniono, że skoro miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jest aktem prawa miejscowego to do jego wykładni należy stosować metody właściwe dla wykładni aktów normatywnych, co powoduje, że zapisy szczegółowe obowiązującego planu mają znaczenie pierwszorzędne i to one powinny decydować o wykładni i zgodności decyzji o pozwoleniu na budowę z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Ponadto w przypadku nieprecyzyjności zapisów w planie organ nie może stosować wykładni rozszerzającej, ponieważ postanowienia planu kształtują sposób wykonywania prawa własności nieruchomości (art. 6 ust. 1 u.p.z.p.). Organ I instancji uzasadniając dlaczego wnioskodawcy powinni być uznani za strony postępowania oparł się również na Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta i gminy O., co w ocenie Wojewody jest niedopuszczalne. Jak wynika z art. 9 ust. 5 u.p.z.p., studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy nie jest aktem prawa miejscowego, w odróżnieniu zatem od miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego mającego moc aktu powszechnie obowiązującego, nie może stanowić podstawy prawnej dla decyzji administracyjnej. Studium, jako akt planistyczny, określa jedynie politykę przestrzenną gminy i wiąże wewnętrzne organy gminy w ich założeniach przy sporządzaniu projektów planów miejscowych. Tym samym jako akt kierownictwa wewnętrznego określa jedynie kierunki i sposoby działania organów aparatu gminy przy sporządzaniu projektu przyszłego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (wyrok WSA w Lublinie z dnia 30 czerwca 2014 r., sygn. II SA/Lu [...]). Organ II instancji nie zgodził się z uzasadnieniem Starosty [...], które prowadzi do tego by uznać wszystkich właścicieli działek objętych przedmiotowym planem miejscowym za strony prowadzonego postępowania. W ocenie Wojewody w żadnej mierze nie można uznać, by wnioskodawcy powinni być uznani za strony postępowania w postępowaniu podstawowym, w którym zapadła decyzja o pozwoleniu na budowę. W kontekście przedstawionej powyżej definicji strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę, w ocenie organu odwoławczego stanowisko zajęte przez Starostę Ostrzeszowskiego jest błędne. Preferencje właścicieli sąsiednich nieruchomości w sposobie zagospodarowania nieruchomości sąsiednich nie mogą w żaden sposób wpływać na zakres praw i obowiązków inwestora, który wyznaczony jest przez obowiązujące zapisy planu. Zgodnie ze stanowiskiem zawartym w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 24 listopada 2010 r., sygn. IV SA/Po [...]: W postępowaniu w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę, obowiązkiem organów jest zbadanie, czy w wyniku realizacji inwestycji może dojść do naruszenia interesów osób trzecich, ale wyłącznie w zakresie ewentualnego naruszenia norm prawa budowlanego i warunków technicznych, jakimi powinny odpowiadać budynki. Jeżeli decyzja o pozwoleniu na budowę nie wykazuje sprzeczności z wymogami, to spowodowane realizacją inwestycji dolegliwości dla otoczenia nie mogą zostać zakwalifikowane jako naruszające uzasadnione interesy osób trzecich. Nie chodzi bowiem o wszelkie utrudnienia, jakie może przynieść planowane przedsięwzięcie, a jedynie o takie, które dotyczyć mogą naruszeń interesów prawnych, a nie interesów faktycznych innych osób. Ochrona takich interesów w procesie inwestycyjnym nie może prowadzić do sytuacji, w której to osoby trzecie, a nie inwestorzy decydować będą o dopuszczalności wybudowania obiektów budowlanych, miejscu posadowienia takich obiektów, rodzaju obiektu budowlanego. W wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 10 listopada 2010 r., sygn. IV SA/Po [...] wskazano, że aby wykazać, iż obszar oddziaływania określonej inwestycji obejmuje sąsiednią nieruchomość (...) nie wystarczy powoływanie się na prawdopodobieństwo wystąpienia immisji jak hałas, zanieczyszczenia, zwiększony pobór wody, utrudnienia w odprowadzaniu ścieków, czy też zwiększenie ruchu samochodowego. Przytoczony powyżej przepis art. 3 pkt 20 p.b. mówi o ograniczeniu ,,w zagospodarowaniu terenu, a nie o immisjach". Stąd też nie można przyjmować, iż obszar oddziaływania jest tożsamy z uciążliwościami związanymi z funkcjonowanie przedmiotowej inwestycji. Przekroczenie dopuszczalnego poziomu immisji w rozumieniu art. 144 k.c. może rodzić określone roszczenia cywilnoprawne, nie daje zaś praw strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę, na podstawie art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 p.b. Na tym etapie niniejszego postępowania ocenie i analizie podlega jedynie kwestia, czy wnioskodawcom przysługiwał status stron w zakończonym postępowaniu Starosty [...]. W sytuacji, gdy organ odwoławczy uznał, że wnioskodawcy nie mieli statusu strony w przedmiotowym zakończonym postępowaniu, to nie możliwe jest badanie zasadności merytorycznych zarzutów dotyczących wydanego pozwolenia na budowę. Natomiast społeczno-gospodarcze przeznaczenie przedmiotowego terenu, nie może być podstawą do uznania każdego podmiotu za stronę postępowania. Reasumując, wnioskodawcom nie przysługiwał status strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę wydanym przez Starostę Ostrzeszowskiego nr [...] w dniu 30 czerwca 2017 r. (BŚ.6740.1.315.2017.zt) zatem uzasadniona jest odmowa uchylenia powyższej decyzji. W swoich pismach wnioskodawcy nie powołali się na przepis prawa materialnego, który mógłby być podstawą uznania ich za strony zakończonego postępowania. Skargę na powyższą decyzję w ustawowym terminie wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Adminisytacyjnego w P. R. P., I. J., S. P., M. G., K. G. i T. K. wnosząc o jej uchylenie oraz o zasądzenie na rzecz skarżących zwrotu kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie : 1. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w postaci: - art. 6 k.p.a. poprzez naruszenie przepisów prawa w wyniku nieprawidłowego zastosowania przepisów materialnych i proceduralnych, - art. 7 k.p.a. poprzez niedokładne i nierzetelne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy oraz załatwienie jej bez wzięcia pod uwagę interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, - art. 8 § 1 i 2 k.p.a. poprzez prowadzenie sprawy w sposób nadużywający zaufanie uczestników do władzy publicznej oraz odstąpienie bez uzasadnionej przyczyny od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw w takim samym stanie faktycznym i prawnym, - art. 28 k.p.a. w zw. z art. 28 ust. 2 p.b. w zw. z art. 3 pkt 20 p.b. w zw. z art. 140 i 144 k.c. w zw. z art. 64 ust. 2 Konstytucji w zw. z art. 1 Protokołu nr [...] do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności poprzez brak uznania skarżących za stronę postępowania oraz błędne określenie obszaru oddziaływania, - art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego przedstawionego w sprawie, - art. 80 k.p.a. poprzez błędną ocenę dowodów i uznanie, iż nie została udowodniona okoliczność determinującą wykazywany interes prawny skarżących oraz wpływ zabudowy na nieruchomości sąsiednie, - art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i wydanie orzeczenia co do istoty sprawy, pomimo braku istnienia ku temu przesłanek, - art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez nieutrzymanie w mocy zaskarżonej decyzji, pomimo istnieniu ku temu przesłanek. 2. przepisów prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię, w postaci § 2 ust. 1 pkt 2 uchwały nr [...] Rady Miejskiej w O. z dnia 15 lipca 1999 r. w zw. z art. 35 ust. 1 pkt 1 p.b. i tym samym uznanie, iż planowane budynki spełniają warunki określone jako zabudowa mieszkaniowa niskiej intensywności. W uzasadnieniu skargi wskazano m.in., że Naczelny Sąd Administracyjny w swoich orzeczeniach przyznaje prymat interesu społecznego nad indywidualnym, stwierdzając, że: "Granicą uwzględnienia w postępowaniu administracyjnym słusznego interesu strony (...) jest zaistnienie kolizji z interesem społecznym". Organ pominął interes społeczny wyrażający się w prawie do spokojnego sąsiedztwa i krajobrazu, który miał zostać zagwarantowany przez uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla nieruchomości objętej decyzją. Wojewoda uchylił decyzje korzystne z punktu widzenia wspólnoty mieszkańców, legitymizując akty prawne, które godzą w ich fundamentalne prawa. Wbrew twierdzeniom Wojewody, wynik postępowania nie dotyczy interesu faktycznego, lecz prawnego skarżących. Skarżący są właścicielami nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania planowanych obiektów, a co za tym idzie stronami postępowania w rozumieniu art. 28 ust. 2 p.b. Definiując obszar oddziaływania obiektu w art. 3 pkt 20 p.b., ustawodawca zastosował odesłanie do przepisów odrębnych. Wobec braku wyraźnego wskazania przepisów na podstawie których dochodzi do wyznaczenia terenu w otoczeniu obiektu budowlanego, przyjąć należy, że są to wszystkie powszechnie obowiązujące przepisy prawa wprowadzające określonego rodzaju ograniczenia, czy też utrudnienia w zakresie zagospodarowania tego terenu, w tym w szczególności (acz nie wyłącznie) przepisy techniczno-budowlane, przepisy z zakresu ochrony środowiska, ochrony zabytków czy też przepisy prawa miejscowego. Obszar oddziaływania obiektu budowlanego nie może być utożsamiany wyłącznie z zachowaniem przez inwestora wymogów określonych przepisami techniczno-budowlanymi. Obiekt budowlany może bowiem wprowadzać określone ograniczenie w zagospodarowaniu terenu, co nie oznacza, że jego realizacja jest niezgodna z przepisami techniczno-budowlanymi i co za tym idzie, że nie można będzie uzyskać na jego realizację pozwolenia na budowę. Przy ustalaniu obszaru oddziaływania inwestycji nie jest wystarczające wykazanie, że zostały zachowane odległości tego obiektu od granic działek sąsiednich, o których mowa rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych. Należy również rozważyć, czy tego rodzaju inwestycja będzie w sposób negatywny oddziaływać na nieruchomość sąsiednią. Wyznaczenie obszaru oddziaływania obiektu powinno nastąpić na potrzeby każdej konkretnej sprawy, przy wzięciu pod uwagę funkcji, formy, konstrukcji projektowanego obiektu i innych jego cech charakterystycznych oraz sposobu zagospodarowania terenu znajdującego się w otoczeniu projektowanej inwestycji budowlanej. Podmioty określone w art. 28 ust. 2 p.b., jeżeli powstaje uzasadnione podejrzenie istnienia wpływu projektowane inwestycji na ich nieruchomość, powinny być stronami postępowania o pozwolenie n budowę takiej inwestycji. Nie można utrudniać właścicielom nieruchomości dochodzenia ich praw właścicielskich w postępowaniu administracyjnym, jakim jest uzyskanie pozwolenia na budowę. Niedopuszczalne jest uzależnianie przymiotu strony wyłącznie od negatywnego oddziaływania inwestycji na prawa osób trzecich czy też od naruszenia ich interesu prawnego. Sama potencjalna możliwość spowodowania szkodliwego oddziaływania inwestycji na nieruchomości sąsiednie, jest wystarczającą przesłanką do uzyskania przymiotu strony w postępowaniu administracyjnym o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Stroną takiego postępowania powinny być nie tylko osoby, których interes prawny zostaje naruszony planowanym zamierzeniem inwestycyjnym, ale też takie, na których nieruchomości planowane roboty budowlane mogą potencjalnie oddziaływać. Decyzje organów administracji publicznej winny być zgodne nie tylko z normami prawa administracyjnego, lecz także z wszystkimi innymi przepisami powszechnie obowiązującymi. Planowana inwestycja spowoduje wzmożony ruch samochodowy, sprzętu i osób trzecich, hałas w różnych porach dnia i zaburzy istniejący krajobraz oraz jego estetykę, ingerując zbyt mocno w środowisko naturalne Powstanie nowych, niepasujących do otoczenia budynków obniży wartość nieruchomości wnioskodawców. Wskazane czynniki składają się na powstanie niedopuszczalnych uciążliwości dla nieruchomości sąsiednich, które winny być eliminowane w pierwszej kolejności poprzez udział sąsiadów w postępowaniu o wydaniu pozwolenia na budowę. Tym samym, obszar oddziaływania obiektów, w rozpatrywanej sprawie rozciąga się na nieruchomości skarżących. Pozwolenia na budowę będą mogły być wydane wyłącznie w przypadku, gdy inwestor zaproponuje budynki spełniające nie tylko normy techniczne, lecz także wpasowujący się wielkościowo i estetycznie w otaczające sąsiedztwo. Jak wynika z § 2 ust. 1 pkt 2 uchwały nr [...] Rady Miejskiej w O. z dnia 15 lipca 1999 r. tereny ul. [...] przeznaczone są do zabudowy mieszkaniowej o niskiej intensywności. Sprzeczne z miejscowym planem jest zatem stawianie w tym miejscu domów w zabudowie szeregowej o stosunku powierzchni całkowitej budynków do powierzchni działek, przekraczającym poziom niski. Zgodnie z miejscowym planem na obszarze objętym inwestycjami przewiduje się lokalizację obiektów zabudowy jednorodzinnej (w domyśle - wolnostojącej). Na taki charakter zabudowy wskazuje także załącznik do planu. Nie wskazano w nim ciągów domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej lub wewnętrznych dróg dojazdowych do nieruchomości (co przewiduje projekt). Domy na które może być wydane pozwolenie na budowę posadowione są frontalnie do ulicy i współtworzą harmonijną całość z otoczeniem Organ w swojej decyzji dopuścił do postawienia w tym miejscu domów w zabudowie szeregowej o stosunku powierzchni całkowitej budynków do powierzchni działek, przekraczającym poziom niski (zgodnie z wyliczeniami organu jest to wielkość 0,52), gdy z planu miejscowego wynika, iż zabudowa mieszkaniowa w miejscach planowanych inwestycji może mieć jedynie niską intensywność. Skoro więc plan dopuszcza zabudowę o niskiej intensywności, maksymalny wskaźnik intensywności zabudowy przyjęty w studium wynosi 0,4, projekt budowlany inwestora zakładał intensywność zabudowy na poziomie 0,52, to wydane decyzje powinny zostać uchylone i istnieją przesłanki do odmowy pozwolenia na budowę. Zgodnie z obliczeniami sporządzonymi na zlecenie skarżących, na fragmentach terenu oznaczonym kodem "MN", objętym miejscowym planem na dzień sporządzenia niniejszego pisma średnia powierzchnia zabudowy wynosi 15,55%. Jednocześnie, jak podaje inwestor powierzchnia zabudowy każdego zespołu budynków wynosi 26,20%. Tym samym projektowane budynki znacznie przekraczają dotychczasową średnia powierzchnie zabudowy, wyraźnie odróżniając się od otoczenia. Nadto w planowanych budynkach trzykrotnie zwiększy się intensywność wskaźnika zamieszkujących w nich ludzi. Do tej pory na każdej z nieruchomości objętej fragmentem Planu Miejscowego mieszkała jedna rodzina. W przypadku uchylenia decyzji, w każdym z nowych budynków zamieszkiwać będą trzy rodziny. Organ winien dokonać restrykcyjnej oceny spełniania wymogów przez inwestora i prawidłowo wyłożyć postanowienia § 2 ust. 1 pkt 2 uchwały nr [...] Rady Miejskiej w O. z dnia 15 lipca 1999 roku w zw. z art. 35 ust. 1 pkt 1 p.b. Istniejąca w obrocie prawnym decyzja o pozwoleniu na budowę sprzeczna jest zatem z ww. postanowieniami uchwały Rady Miejskiej. Wojewoda Wielkoposki w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie podtrzymując swą dotychczasową argumentację i podkreślając, że w jego ocenie w żadnej mierze nie można uznać, że wnioskodawcy powinni być uznani za strony postępowania w postępowaniu podstawowym w którym zapadła decyzja o pozwoleniu na budowę. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga zasługiwała na uwzględnienie. Kontrola sądu administracyjnego, zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2016 r. poz. 1066), i art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm. - dalej p.p.s.a.) polega na badaniu zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych. Kontrola ta sprowadza się do zbadania, czy w toku rozpoznania sprawy organy administracji publicznej nie naruszyły prawa materialnego i procesowego w stopniu istotnie wpływającym na wynik sprawy. Przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu i na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. Sąd administracyjny jest sądem kasacyjnym. W razie stwierdzenia istotnych uchybień sąd administracyjny nie ma więc kompetencji do merytorycznego rozstrzygnięcia danego postępowania, lecz jest upoważniony jedynie do uchylenia bądź stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji lub aktu. Na podstawie art. 134 § 1 p.p.s.a., w postępowaniu sądowoadministracyjnym obowiązuje zasada oficjalności. Zgodnie z nią sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami oraz powołaną podstawą prawną. Przedmiotem kontroli w tym postępowaniu była decyzja Wojewody z dnia 05.06.2018 r. nr [...] uchylająca w całości zaskarżoną decyzję Starosty [...] z dnia 12 kwietnia 2018 r. znak: [...] - uchylającą ostateczną decyzję własną nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę dla inwestora P. j. w O. dla inwestycji obejmującej budowę trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej - segment A, B, C (kategoria obiektu I) na terenie położonym w O. przy ulicy [...], na działce nr [...] i odmawiającą zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dla wyżej opisanej inwestycji – oraz orzekająca o odmowie uchylenia ostatecznej decyzji Starosty [...] nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. znak: [...] Sąd orzekający miał na uwadze, że tożsama sprawa dotycząca analogicznego stanu faktycznego (ze skargi tych samych skarżących, dotycząca decyzji nr [...] z dnia 30 czerwca 2017 r. oraz inwestycji tego samego inwestora P. j. i zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dla inwestycji obejmującej budowę trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej - segment A, B, C na terenie położonym w O. przy ul. [...], na sąsiedniej działce dz. nr ewid. [...]) została rozstrzygnięta w wyroku WSA w Poznaniu dnia 14 marca 2019 r. o sygn. IV SA/Po [...] (publ. CBOSA). Sąd orzekający nie był na mocy art.153 p.p.s.a związany w/w wyrokiem, tym niemniej akceptuje i podziela dokonaną tam wykładnię przepisów prawa. Jak słusznie wskazano w przywołanym wyroku zgodnie z ogólną zasadą postępowania administracyjnego wyrażoną w art. 28 k.p.a., stroną postępowania jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Powyższa zasada doznaje jednak ograniczenia w przypadku wydawania decyzji o pozwoleniu na budowę. Stosownie bowiem do treści art. 28 ust. 2 p.b. w sprawie dotyczącej pozwolenia na budowę przymiot strony mają inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Z powyższego wynika, że przy określaniu kręgu stron w sprawach pozwolenia na budowę, prowadzonych w trybie zwykłym bądź nadzwyczajnym, zagadnieniem kluczowym jest właśnie ustalenie obszaru oddziaływania obiektu planowanego przez inwestora. Stanowisko to jest ugruntowane w orzecznictwie sądów administracyjnych (zob. m.in. wyroki NSA z dnia 5 kwietnia 2007 r. sygn. akt II OSK [...], z dnia 11 kwietnia 2017 r. sygn., akt II OSK [...] http://orzeczenia.nsa.gov.pl – dalej CBOSA). Oznacza to, że w realiach przedmiotowej sprawy konieczne było ustalenie, czy nieruchomości należące do wnioskodawców znajdują się w obszarze oddziaływania obiektu, w rozumieniu art. 28 ust. 2 p.b., a co za tym idzie, czy mogą oni być uznani za strony postępowania. Przez obszar oddziaływania w myśl art. 3 pkt 20 p.b. należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu. Do przepisów odrębnych, w rozumieniu wymienionego wyżej przepisu należą nie tylko przepisy rozporządzeń określających warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, ale także przepisy z zakresu ochrony środowiska oraz zagospodarowania przestrzennego. Istotne jest również zwrócenie uwagi na to, że przy interpretacji art. 3 pkt 20 p.b., stanowiącego ustawową definicję "obszaru oddziaływania obiektu" przepis ten interpretować należy łącznie z art. 5 ust. 1 pkt 9 p.b. Zasadą procesu inwestycyjnego jest bowiem poszanowanie uzasadnionych interesów osób trzecich co dotyczy przede wszystkim właścicieli (użytkowników) nieruchomości sąsiadujących z działką inwestora. Przy ustalaniu kręgu stron postępowania analiza oddziaływania oznaczonej inwestycji na sąsiednie nieruchomości nie może sprowadzać się wyłącznie do badania, czy przyjęte w projekcie budowlanym rozwiązania prowadzą do naruszenia określonych norm. Jeżeli bowiem istnieją przepisy prawa materialnego, które nakładają na inwestora określone obowiązki związane z zagospodarowaniem i zabudową jego działki względem działki sąsiedniej, bądź stwarzają możliwość ograniczenia w zagospodarowaniu działek sąsiednich, to właściciele takich nieruchomości mają status strony. Właściciel działki znajdującej się w obszarze oddziaływania inwestycji powinien mieć bowiem możliwość uczestniczenia w postępowaniu służącym wyjaśnieniu, czy konkretny obiekt budowlany został zaprojektowany w sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych oraz z zapewnieniem wymogów przewidzianych w art. 5 ust. 1 p.b. Nie jest więc uprawnione rozstrzyganie tylko o statusie procesowym danej osoby, gdy właśnie podnoszone przez nią zarzuty wobec oznaczonej inwestycji wymagają przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego (zob. wyrok NSA z dnia 14 grudnia 2012 r., sygn. akt II OSK [...], wyrok NSA z dnia 25 stycznia 2013 r., sygn. akt II OSK [...], wyrok NSA z dnia 16 sierpnia 2012 r., sygn. akt II OSK [...], wyrok NSA z dnia 25 lutego 2014 r., sygn. akt II OSK [...], wyrok NSA z dnia 9 czerwca 2014 r., sygn. akt II OSK [...], wszystkie dostępne w CBOSA). Stronami w sprawie pozwolenia na budowę powinny być nie tylko osoby, których interes prawny zostaje naruszony określonym rozwiązaniem projektowym, ale również takie, na których nieruchomości projektowany obiekt może oddziaływać, nawet jeśli z projektu budowlanego wynika, że spełnione zostały wymagania Prawa budowlanego oraz przepisów odrębnych. O ile więc istnieje możliwość spowodowania negatywnego oddziaływania projektowanego obiektu na teren sąsiednich nieruchomości, uwzględniając wyniki analizy wyznaczonego obszaru oddziaływania, właściciele nieruchomości położonych na tym obszarze są stronami postępowania. W konsekwencji należy przyjąć, że kategoria interesu prawnego w postępowaniu o pozwolenie na budowę zawiera w sobie element potencjalności. Sąd w składzie niniejszym w pełni przychyla się do poglądu wyrażonego m.in. w przywołanym wyroku tut. Sądu, że wątpliwości na temat legitymacji do udziału w postępowaniu w charakterze strony należy rozstrzygać na korzyść podmiotu domagającego się uznania go za stronę. Wymaga tego, jak zostało to już uwypuklone wyżej, cel postępowania administracyjnego, którym jest w szczególności zapewnienie ochrony interesów jego stron (por. wyrok NSA z dnia 29 września 2010 r., sygn. akt II OSK [...] - CBOSA). Skarżący już we wniosku o wznowienie postępowania swój interes prawny wywodzili m.in. z naruszenia przez inwestora § 2 ust. 1 pkt 2 uchwały nr [...] Rady Miejskiej w O. z dnia 15 lipca 1999 r. w sprawie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na obszarze położonym w mieście O. pomiędzy ulicami Pogodną i Kąpielową i uznania, iż planowane budynki nie spełniają warunku określonego w planie jako zabudowa mieszkaniowa niskiej intensywności. Organ odwoławczy bez szczegółowej analizy zapisów tego planu w odniesieniu do odmiennej sytuacji każdego z wnioskodawców będących właścicielami odrębnych nieruchomości, wynikającej chociażby z różnej odległości od działki objętej decyzją o udzieleniu pozwolenia na budowę, dokonał ogólnej oceny, że wnioskodawcom nie przysługuje status strony w postępowaniu zakończonym decyzją Starosty [...] nr [...] z dnia 30 czerwca 2017r. znak: [...] Powyższej oceny dokonał pomijając stanowisko skarżących opierających swój interes prawny w naruszeniu przez inwestora przeznaczenia terenu pod zabudowę o niskiej intensywności. Powyższe stanowi uchybienie art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. skutkujące koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji. Organ odwoławczy w sposób ogólny, bez poszerzonej argumentacji w tym zakresie zanegował bowiem stanowisko organu I instancji zgodne ze stanowiskiem zawartym we wnioskach o wznowienie postępowania, że decyzja o pozwoleniu na budowę jest sprzeczna z planem miejscowym, rozważając wyłącznie zgodność decyzji o pozwoleniu na budowę z przepisami techniczno-budowlanymi. Sąd orzekający w niniejszej sprawie nie podzielił stanowiska organu odwoławczego aprobującego w sposób dorozumiany brak jakiegokolwiek znaczenia zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Potrzeba ochrony interesu prawnego związanego z prawem własności, w kontekście ustaleń planu miejscowego co do zasady przesądza bowiem o interesie prawnym właściciela nieruchomości. Stanowisko przeciwne byłoby bowiem sprzeczne z treścią art. 6 ust. 1 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (j.t. Dz.U. z 2017r., poz. 1073 ze zm. – dalej u.p.z.p.), który wprost stanowi, że "Ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kształtują wraz z innymi przepisami sposób wykonywania prawa własności nieruchomości ". Wskazać należy, iż przy wykładni art. 144 k.c., regulującego wzajemne relacje właścicieli nieruchomości sąsiednich, przyjmuje się, że kryteria przeciętnej miary, o której mowa w tym przepisie, mogą być ustalane przy uwzględnieniu norm o charakterze administracyjnoprawnym, w tym wynikających z miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (zob. wyrok SN z dnia 8 stycznia 2009 r. sygn. akt I CNP [...] LEX nr 508833). Powołując się na powyższe NSA w wyroku z dnia 6 grudnia 2016 r. sygn. akt II OSK [...] (CBOSA), wskazał, "..że udział w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę właściciela (użytkownika wieczystego, zarządcy) nieruchomości sąsiedniej, który powołuje się tylko na naruszenie ustaleń planu miejscowego, jest uzasadniony tymi samymi wartościami, które legły u podstaw regulacji zawartej w art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego. Wobec tego art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego trzeba wykładać w ten sposób, że obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć także, jako teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów planu miejscowego, mogących mieć znaczenie dla określenia zakresu wykonywania prawa własności nieruchomości sąsiednich." W uzasadnieniu powyższego wyroku NSA wskazał również, że nie chodzi o to "...aby uznać za strony postępowania w sprawie pozwolenia na budowę właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców wszystkich nieruchomości znajdujących się na terenie jednego planu miejscowego, ale tylko tych, których praw ze względu na usytuowanie ich nieruchomości w stosunku do nieruchomości, na której ma być realizowana inwestycja, rozsądnie to oceniając, projektowana inwestycja może dotyczyć. Dopuszczenie do udziału w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców nieruchomości sąsiednich nie oznacza też uniemożliwienia realizacji inwestycji. Jeżeli projekt budowlany jest zgodny z prawem, w tym z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, to zatwierdzająca go decyzja o pozwoleniu na budowę, mimo udziału w postępowaniu właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców nieruchomości sąsiednich, zostanie utrzymana w mocy przez organ odwoławczy i nie będzie też uchylona przez sąd administracyjny". Zasadne jest natomiast, w ocenie Sądu orzekającego w sprawie niniejszej, stanowisko Wojewody, że dla ustaleniu kręgu stron postępowania bez znaczenia powinny pozostawać zapisy studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta i gminy O.. Podzielając powyższą wykładnię Sąd orzekający wskazuje, że organ odwoławczy dopuścił się naruszenia przepisu prawa procesowego, a mianowicie art.107 § 3 p.p.s.a. W uzasadnieniu swej decyzji stwierdził bowiem, że "Obszar oddziaływania inwestycji zamyka się w granicach działki inwestora". W ocenie Sądu orzekającego w niniejszej sprawie jest to kwestia kluczowa i zasadnicza dla prawidłowego rozstrzygnięcia, czy skarżący i pozostali wnioskodawcy posiadają status strony. Jeżeli bowiem istotnie obszar oddziaływania inwestycji zamyka się w granicach działki inwestora, to w takiej sytuacji nie oddziaływuje ona w żaden sposób na sąsiednie nieruchomości. Oznacza to, że zbędne w takiej sytuacji jest ustalanie przez organ obszaru oddziaływania w myśl art. 3 pkt 20 p.b., a więc terenu wyznaczonego w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu. Tak więc ustalenie, czy obszar oddziaływania inwestycji zamyka się w granicach działki inwestora determinuje dalszy tok postępowania. Od tego bowiem zależy konieczność ewentualnego ustalania przez organ obszaru oddziaływania w rozumieniu art. 3 pkt 20 p.b. Wprawdzie Wojewoda – jak już wspomniano – w uzasadnieniu swej decyzji jednoznacznie stwierdził, że obszar oddziaływania planowanej inwestycji zamyka się w granicach działki inwestora, to jednak w żaden sposób nie uzasadnił tego twierdzenia. Nie jest bowiem takim uzasadnieniem następujące zaraz po tym stwierdzeniu wyjaśnienie odległości pomiędzy działką inwestycyjną, a niektórymi działkami wnioskodawców. Odległości te byłyby bowiem bez żadnego znaczenia, gdyby obszar oddziaływania inwestycji zamykał się w granicach działki inwestora. Tak więc w ocenie Sądu organ odwoławczy nie wskazał żadnych przesłanek na podstawie których wyraził swe kategoryczne i tak istotne stwierdzenie, że "Obszar oddziaływania inwestycji zamyka się w granicach działki inwestora". Tym samym w tym tak istotnym dla sprawy zakresie decyzja ta wymykała się kontroli Sądu. Końcowo wykraczając poza zarzuty skargi wskazać należy, że organ odwoławczy wydając zaskarżoną decyzję nie dokonał właściwej oceny interesu prawnego M. C., która będąc jednym z wnioskodawców przedmiotowego postępowania w przedmiocie wznowienia postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, swój interes prawny wywodziła z prawa własności nieruchomości dz. nr [...], będącą drogą dojazdową do nieruchomości, na której planowana jest inwestycja i bezpośrednio z nią sąsiadującą. Zgodnie ze znajdującym w aktach sprawy projektem budowlanym, poprzez działkę należącą do M. C. planowany jest jeden z wjazdów na nieruchomość objętą inwestycją budowlaną zapewniający dostęp do drogi publicznej (k. 4 i 22 projetu budowlanego). Działka należąca do M. C. winna być zatem uznana za teren znajdujący się w obszarze oddziaływania planowanego obiektu budowlanego w rozumieniu art. 3 pkt 20 p.b. Powyższe wynika wprost z treści art. 5 ust. 1 pkt 9 p.b. nakazującego poszanowanie, występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich, do których bez wątpienia należy właścicielka działki drogowej zapewniającej inwestorowi planowanego obiektu budowlanego dostęp do drogi publicznej. Uprawnienia właścicielki działki drogowej zapewniającej dostęp do drogi publicznej doznają bowiem określonego ograniczenia w związku z realizacją, istnieniem i użytkowaniem obiektu budowlanego, który ma zostać zlokalizowany na działce, która zostaje połączona z drogą publiczną przez będącą przedmiotem własności M. C. działkę drogową. Ograniczenia te polegają m.in. na konieczności znoszenia i tolerowania określonych czynności, działań lub prac związanych z pracami budowlanymi inwestora (w tym do znoszenia przejazdów ciężkiego sprzętu budowlanego lub transportowego, ew. uszkodzenia nawierzchni drogowej, obniżenia poziomu gruntu, możliwości naruszenia stosunków wodnych, prac związanych z instalacją przyłączy wodociągowo-kanalizacyjnych, itd.). Trzeba ponadto wyraźnie podkreślić, że na etapie wyznaczania granic obszaru oddziaływania obiektu (art. 3 pkt 20 p.b.) oraz ustalania kręgu stron postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę (art. 28 ust. 2 p.b.) nie jest istotne czy interes prawny właściciela działki drogowej zapewniającej inwestorowi dostęp do drogi publicznej został naruszony, lecz to, czy interes ten – wyrażający się w możliwości udziału w tym postępowaniu jako dotyczącym obiektu, którego budowa i istnienie może ograniczająco wpływać (co jest rozpatrywane jedynie potencjalnie) na zakres dotyczących zagospodarowania (w tym korzystania i posiadania) powyższej działki drogowej uprawnień właściciela tej działki – znajduje podstawy w stanie faktycznym sprawy oraz odrębnych regulacjach prawa materialnego, w tym z zakresu prawa cywilnego. Źródłem interesu prawnego, skonkretyzowanego w art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 p.b., w odniesieniu do właściciela działki drogowej zapewniającej inwestycji budowlanej dostęp do drogi publicznej są także przepisy techniczno-budowlane. Nie można nie dostrzec, że właściciel działki stanowiącej drogę dojazdową do terenu realizacji obiektu budowlanego jest podmiotem, na którego prawa i obowiązki mogą oddziaływać regulacje dotyczące szerokości dojścia i dojazdów oraz wymaganych cech nawierzchni działki drogowej (§ 14 i § 15 rozporządzenia). Konieczność dostosowania szerokości, innych cech oraz nawierzchni szlaku drogowego do wymiarów gabarytowych, ciężaru całkowitego i warunków ruchu pojazdów, których dojazd do działki budowlanej i budynku jest konieczny ze względu na ich przeznaczenie lub charakter i zakres planowanych robót budowlanych, niewątpliwie implikuje oddziaływanie na sferę praw i obowiązków właścicieli działki drogowej zapewniającej inwestorowi dostęp do drogi publicznej. Także planowane lub co najmniej możliwe do zapewnienia przyłączenie uzbrojenia działki lub bezpośrednio budynku do sieci wodociągowej, kanalizacyjnej, elektroenergetycznej i ciepłowniczej, której przewody lub urządzenia zlokalizowane są w granicy lub na terenie działki drogowej (por. § 26 ust. 1 rozporządzenia), oddziałuje potencjalnie na sferę prawną właścicieli działki drogowej. Bezpośrednio sąsiedztwo obiektu budowlanego względem działki drogowej może także wpływać na stosunki wodne panujące na tej działce (por. np. § 28-29 rozporządzenia). Tak więc stanowiąca przedmiot własności M. C. działka drogowa nr [...] znajduje się w obszarze oddziaływania spornego obiektu budowlanego w rozumieniu art. 3 pkt 20 p.b. Wobec powyższego zasadnym było uchylenie zaskarżonej decyzji. W ramach ponownie prowadzonego postępowania organ odwoławczy uwzględni M. C. jako stronę postępowania w przedmiocie pozwolenia na budowę dla inwestycji obejmującej budowę trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej - segment A, B, C na terenie położonym w O. przy ul. [...], na dz. nr ewid. [...] i dokona oceny interesu prawnego pozostałych wnioskodawców z uwzględnieniem wytycznych zawartych w uzasadnieniu niniejszego wyroku. W ramach tej oceny przede wszystkim wyjaśni, czy - i na podstawie jakich przesłanek – oddziaływanie planowanej inwestycji zamyka się w granicach działki inwestycyjnej. Mając na uwadze powyższe Sąd na podstawie art. 145 §1 lit. a) i c) p.p.s.a orzekł jak w pkt 1 sentencji. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 i art. 205 p.p.s.a. oraz § 15 ust. 1 w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (j.t. Dz. U. z 2018 r. poz. 265) uwzględniając uiszczony przez każdego ze skarżących wpis sądowy (200 zł) oraz koszty zastępstwa prawnego (480 zł) liczone odrębnie dla każdego ze skarżących. Nadto z uwagi, że skarżący wadliwie uiścili wpis w kwocie po [...] zł każdemu ze skarżących zwrócono kwotę po [...] zł tytułem nadpłaconego wpisu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło