II SA/Rz 1128/17

WyrokWSA w Rzeszowie2019-03-12

Skład orzekający: Maciej Kobak, Joanna Zdrzałka, Marcin Kamiński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy informacja o miejscowości zamieszkania sędziego, podana we wniosku o zwrot kosztów dojazdu do sądu, stanowi informację publiczną?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że informacja o miejscowości zamieszkania sędziego nie jest informacją publiczną, ponieważ nie pozostaje w związku z wykonywaniem przez niego zadań publicznych. Odmowa udostępnienia takiej informacji powinna nastąpić w formie pisma, a nie decyzji administracyjnej. Niemniej jednak, sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy wadliwie zastosowały przepisy prawa materialnego i procesowego, a także naruszyły obowiązek prawidłowego uzasadnienia decyzji.
Stan faktyczny
Skarżący zwrócił się do Prezesa Sądu Rejonowego o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej sędziów, w tym imion i nazwisk, wysokości otrzymanego zwrotu kosztów dojazdu, miejscowości wskazanych we wnioskach o zwrot oraz rodzajów środków transportu. Prezes Sądu Rejonowego odmówił udostępnienia informacji o miejscowościach wskazanych przez sędziów, powołując się na ochronę prywatności sędziów i ich rodzin. Prezes Sądu Okręgowego utrzymał tę decyzję w mocy. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając wadliwe uzasadnienie decyzji i błędną wykładnię przepisów.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Sądu Okręgowego oraz poprzedzającą ją decyzję Prezesa Sądu Rejonowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Maciej Kobak /spr./ Sędziowie WSA Joanna Zdrzałka WSA Marcin Kamiński Protokolant specjalista Anna Mazurek - Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 marca 2019 r. sprawy ze skargi M. B. na decyzję Prezesa Sądu Okręgowego z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia informacji publicznej uchyla zaskarżoną decyzję i decyzję Prezesa Sądu Rejonowego z dnia [...] maja 2016 r. nr [...]. Przedmiotem skargi M. B. (dalej w skrócie: "skarżący"), jest decyzja Prezesa Sądu Okręgowego w [...] (dalej w skrócie: "Prezes SO") z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Prezesa Sądu Rejonowego w [...] (dalej w skrócie: "Prezes SR") z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej. Kwestionowana decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym. Skarżący w dniu 6 maja 2016 r. zwrócił się do Prezesa SR o udostępnienie informacji publicznej w zakresie: - imion i nazwisk sędziów Sądu Rejonowego w [...], którzy otrzymali zwrot kosztów dojazdu do Sądu z miejsca zamieszkania w 2015 r., - wysokości otrzymanego w 2015 r. zwrotu kosztów dojazdu do Sądu z miejsca zamieszkania przez poszczególnych sędziów z podaniem imienia i nazwiska, - nazwy miejscowości, którą wskazali poszczególni sędziowie przy zwrocie kosztów dojazdu do Sądu z miejsca zamieszkania z podaniem imienia i nazwiska danego sędziego za 2015 r., - rodzajów środków transportu na podstawie których nastąpił zwrot kosztów dojazdu do Sądu z miejsca zamieszkania z podaniem imienia i nazwiska danego sędziego w 2015 r. Jako sposób i formę udostępnienia informacji skarżący wskazał plik komputerowy, oraz wniósł o przesłanie go na wskazany we wniosku adres poczty elektronicznej. W dniu 23 maja 2016 r. Prezes SR udzieliła żądanej informacji w całości co do SSR P. F. i częściowo co do 8 innych sędziów, t. j. z wyłączeniem podania miejscowości, którą wskazali sędziowie przy zwrocie kosztów dojazdu do sądu. Decyzją z dnia [...] maja 2016 r. Prezes SR odmówiła udzielenia informacji odnośnie wskazania miejscowości, jaką wskazało 8 sędziów we wniosku o zwrot kosztów. Jako podstawę prawną decyzji podała art. 16 ust. 1, art. 2 ust. 1 i art. 3 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t. j. Dz. U. z 2016 r. poz. 1764 – dalej w skrócie: "u.d.i.p.") oraz art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 – dalej w skrócie: "Kpa"). W uzasadnieniu wyjaśniła, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej, zaś informacja o miejscu zamieszkania sędziego jest również informacją o miejscowości zamieszkania osób wspólnie z nim zamieszkujących. Ujawnienie nazwy tej miejscowości wkracza więc w sferę prywatności nie tylko sędziego, ale i członków jego rodziny. Zaznaczyła przy tym, że okoliczność taka nie zachodzi, gdy sędzia mieszka w większej miejscowości, natomiast sędziowie, którzy otrzymali w 2015 r. zwrot kosztów dojazdu zamieszkują za wyjątkiem SSR P. F. w małych miejscowościach i ustalenie ich dokładnego adresu nie byłoby trudne. Podkreśliła wreszcie, że konstytucyjne prawo obywateli do dostępu do informacji publicznej nie ma charakteru bezwzględnego i powinno być interpretowane w powiązaniu z art. 47 Konstytucji RP zgodnie z którym, każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Po rozpoznaniu odwołania skarżącego od powyższej decyzji, Prezes SO decyzją z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] utrzymał ją w mocy. W uzasadnieniu przytoczył przepisy ograniczające dostęp do informacji publicznej z uwagi na konieczność uwzględnienia innych chronionych dóbr. Zdaniem Prezesa SO, udostępniane informacje o osobach pełniących funkcje publiczne, nie mogą naruszać praw i interesów innych osób oraz wypaczać sensu ochrony prawa do życia prywatnego, zwłaszcza że prywatność osób pełniących funkcje publiczne pozostaje pod ochroną art. 8 ust. 1 i 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Ujawnienie informacji o miejscowości z której sędzia dojeżdża do pracy uderza bezpośrednio w inne osoby (członków rodziny), naruszając granicę ich prawa do prywatności, zwłaszcza, że miejscowości te w wielu przypadkach liczą niewielką liczbę mieszkańców. Udostępnienie nazw takich miejscowości równałoby się z ujawnieniem adresu zamieszkania, bądź też umożliwiłoby jego łatwe ustalenie. Ujawnienie zaś miejsca zamieszkania rodziny sędziego naruszałoby zasadę ochrony życia prywatnego innych osób, nie mając żadnego związku z pełnioną funkcją. W ustawowym terminie skarżący wniósł skargę na powyższą decyzję, domagając się jej uchylenia. W uzasadnieniu skargi podniósł, że Prezes Sądu Okręgowego w [...] nie wydałby zgody na zamieszkanie sędziego poza miejscowością siedziby Sądu, gdyby miało to naruszyć jego prywatność lub członków jego rodziny, a wyrażenie zgody na zamieszkanie w danej miejscowości sędziego równałoby się z ujawnieniem jego adresu zamieszkania. Skoro zatem pozwolono sędziom na zamieszkiwanie poza miejscowością siedziby Sądu, to w żadnym wypadku nie wpływa to ujemnie na prawa sędziego ani jego prywatność. Zdaniem skarżącego, sędziowie też nie czują zagrożenia prywatności zamieszkując poza miejscowością siedziby Sądu, na co podał przykład sędziego, który w prowadzonej przez siebie sprawie złożył oświadczenie - wniosek o wyłącznie go od rozpoznania sprawy z uwagi na to, że mieszka w bezpośrednim sąsiedztwie oskarżonych, których adresy zamieszkania znajdują się w aktach sprawy. Oświadczenie to jest dostępne dla wszystkich, którzy chcą zapoznać się z aktami postępowania w tej sprawie i nikt nie podnosił, że takie oświadczenie narusza prywatność tego sędziego. Zarzucił również, że w decyzji nie wyjaśniono jakie miejscowości uznaje się za "małe". Dalej podniósł, że warunkiem przyznania zwrotu kosztów dojazdu dla świadka, biegłego, tłumacza jest wypełnienie stosownego formularza i wpisanie w nim wielu danych, w tym adresu zamieszkania czy numeru rejestracyjnego samochodu prywatnego. Tymczasem Prezesi SR i SO nie widzą żadnego niebezpieczeństwa naruszenia w tym przypadku zasad życia prywatnego innych osób, w tym rodzin świadków, biegłych i tłumaczy. Wskazał, że wbrew twierdzeniom Prezesów SR i SO, nie zwracał się o adresy sędziów, ani tym bardziej o adresy zamieszkania rodzin sędziów. W decyzjach brak jest informacji czy wszyscy sędziowie mieszkają razem z rodzinami, czy np. mieszkają samotnie. Podniósł też, że art. 5 ust. 2 u.d.i.p. stanowi, iż ograniczenie ze względu na prywatność nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji. Ponadto skoro Prezes Sądu Okręgowego w [...] zgodził się na zamieszkanie sędziów poza miejscowością będącą siedzibą Sądu, to informacja na jakie miejscowości się zgodził jest informacją publiczną. Na koniec wskazał, że z udzielonej informacji wynikało, iż zwrot kosztów dojazdu jest inny dla każdego sędziego. Sędzia przedstawia rachunki, na podstawie których zwracane są mu koszty dojazdu do Sądu ze środków publicznych. W tych rachunkach sędzia musi podać dane, które wynikają z wysokości rzeczywiście poniesionych, racjonalnych, celowych kosztów przejazdu prywatnym samochodem. Nie da się tego dokonać bez podania nazwy miejscowości, z której dany sędzia dojeżdża. Uzyskanie tej informacji jest celowe ze względu na gospodarowanie środkami publicznymi, zwłaszcza że słyszy się o nadużyciach związanych z zwrotem kosztów dojazdów ze środków publicznych. Odmawianie udzielenia takiej informacji nie służy dbałości o dobro publiczne, jakim jest prawo do przejrzystego państwa, jego struktur, przestrzegania prawa przez podmioty życia publicznego, jawności administracji i innych organów. W odpowiedzi na skargę Prezes SO podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o jej oddalenie. Wskazał również, że dane świadków, które znajdują się w aktach poszczególnych spraw sądowych w związku z domaganiem się zwrotu kosztów podróży czy też innych należności, nie są udostępniane osobom postronnym w ramach dostępu do informacji publicznej, właśnie ze względu na prawo do prywatności tych osób. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie, natomiast przyczyny takiego stanowiska Sądu są normatywnie wielowymiarowe. Już wstępnie Sąd stwierdza, iż należy zgodzić się z twierdzeniami skarżącego o wadliwości warstwy motywacyjnej kwestionowanej decyzji. Odmawiając udostepnienia informacji publicznej w zakresie miejscowości jaką poszczególni sędziowie podali we wniosku o zwrot kosztów dojazdu z miejsca zamieszkania do siedziby Sądu organy – Prezesi Sądów – powołali się na dwie okoliczności: pierwszą: możliwość ujawnienia adresu sędziego z uwagi na fakt zamieszkiwania przez niego w "małej miejscowości"; drugą: konieczność ochrony życia prywatnego innych osób, to jest rodziny sędziego, która z nim zamieszkuje. W ocenie prezesów sądów obu instancji ujawnienie miejsca zamieszkania sędziego zamieszkującego w małej miejscowości prowadziłoby implicite do ujawnienia zarówno adresu zamieszkania jego samego, jak i członków jego rodziny. Dostęp do takiej informacji powinien zatem zostać ograniczony z uwagi na interesy i dobra chronione osób trzecich. Podane argumenty są wadliwe. Rację ma skarżący gdy twierdzi, że pojęcie "małej miejscowości", jakim posłużyły się organy obu instancji nie zostało jednoznacznie sparametryzowane. Nie można wobec tego ustalić, jaką konkretnie miejscowość, biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców, uznano za "małą". Z treści uzasadnienia decyzji obu instancji można jedynie wnioskować, że do tej kategorii nie zalicza się miasto [...]. Brak podania "warunków brzegowych" definiujących przyjęte w decyzjach pojęcie "małej miejscowości" nie pozwala poddać ocenie ostatecznych konkluzji skarżonych decyzji, co stanowi wadę, o jakiej mowa w art. 107 § 3 K.p.a. w zw. z art. 16 ust. 2 u.d.i.p. Kolejny z podanych argumentów: ochrona osób trzecich – rodziny sędziego, których dobra zostałyby naruszone wskutek ujawnienia miejsca zamieszkania sędziego mieszkającego w "małej miejscowości". Sąd zwraca uwagę, że powołując się na ograniczenie w dostępie do informacji publicznej z uwagi na prywatność osoby fizycznej, nie można powołać się na hipotetyczny konflikt praw: z jednej strony prawa do dostępu do informacji publicznej i z drugiej - prawa do ochrony życia prywatnego. Obezwładnienie prawa do informacji publicznej z uwagi na interes osoby fizycznej musi zostać poprzedzone jednoznacznym wykazaniem, że ów konflikt faktycznie istnieje, a to wymaga oznaczenia tych osób fizycznych w taki sposób, by kwestię tę dało się jednoznacznie zweryfikować (art. 16 ust. 2 pkt 2 u.d.i.p.). Uzasadnienie decyzji wydanych w obu instancjach nie wskazuje, że poszczególni sędziowie zamieszkują z członkami rodziny, nie wskazuje nawet, że poszczególni sędziowie faktycznie posiadają rodzinę. Argumenty ujawnione w uzasadnieniu mają walor jedynie hipotetyczny, a to nie stanowi wystarczającej podstawy do skutecznego powołania się na art. 5 ust. 2 u.d.i.p. Odnotować wypada, że kwestia ta została expressis verbis uregulowana w art. 16 ust. 2 pkt 2 u.d.i.p., który w uzasadnieniu decyzji nakazuje oznaczyć podmioty, ze względu na których dobra, o których mowa w art. 5 ust. 2 u.d.i.p., zdecydowano o odmowie udostępnienia informacji. I w tym wypadku więc, uzasadnienie decyzji Prezesów Sądów obu instancji nie realizuje wymagań proklamowanych treścią art. 107 § 3 w zw. z art. 16 ust. 2 pkt 2 u.d.i.p. Tyle w kwestiach procesowych. Jeżeli idzie o połać merytoryczną wydanych rozstrzygnięć to Sąd podaje, że w jego ocenie informacja o miejscu zamieszkania sędziego nie jest informacją publiczną. Zasadniczym oparciem przyjętego wniosku jest treść art. 61 ust. 1 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 roku (Dz. U. 1997 r. Nr 78, poz. 483 ze sprost. i zm.), zgodnie z którym: obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Treść cytowanego przepisu dowodzi, że prawo do uzyskania informacji publicznej swym zakresem obejmuje takie dane, które dotyczą działalności określonych podmiotów publicznych, a nie samych podmiotów, w oderwaniu od tej działalności. Art. 61 ust. 1 Konstytucji w ujęciu systemowym wytycza przedmiotowym zakres informacji publicznej i co oczywiste, przez tak ukształtowane założenie konstytucyjne należy intepretować przepisy u.d.i.p. Prawo do informacji publicznej to zatem prawo do informacji o działalności podmiotów wskazanych w Konstytucji RP, co oznacza, że informacja dotycząca tych podmiotów, lecz wykraczająca poza granice ich działalności, nie jest informacją publiczną. Odniesienie przez prawodawcę konstytucyjnego pojęcia "działalności" użytego w art. 61 ust. 1 Konstytucji RP do działalności takich podmiotów jak organy władzy publicznej, osoby pełniące funkcje publiczne w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa, uzasadnia wniosek, że prawo do informacji, o jakiej mowa w tym przepisie, obejmuje informację o takiej aktywności podmiotów wskazanych w Konstytucji RP, która ukierunkowana jest na wypełnianie określonych zadań publicznych i realizowanie określonych interesów i celów publicznych. Tego rodzaju ukierunkowana aktywność stanowi niewątpliwie część ogólnej działalności wyżej wymienionych podmiotów obejmującej swoim zakresem obok działań ukierunkowanych na wypełnianie określonych zadań publicznych i realizowanie określonych interesów i celów publicznych również działania, które jedynie w sposób organizacyjny i techniczny przyczyniają się do możliwości podejmowania działań ukierunkowanych na wypełnianie określonych zadań publicznych i realizowanie określonych interesów i celów publicznych, jak i działania, które nie pozostają w jakimkolwiek związku z wyżej określonymi działaniami ukierunkowanymi na wypełnianie zadań publicznych. Brak zatem podstaw do przyjęcia, że każda aktywność stanowi istotę działania wskazanych podmiotów w zakresie wypełniania zadań i realizacji celów publicznych. W tej materii Sąd identyfikuje się ze stanowiskiem i podanymi na jego uzasadnienie argumentami, wyrażonymi w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 kwietnia 2017 roku, sygn. akt I OSK 1953/15. Stosownie do postanowień Konstytucji RP sprawowanie urzędu sędziego jest pełnieniem funkcji publicznej. Sąd stoi na stanowisku, że miejsce zamieszkania sędziego nie pozostaje w związku ze sposobem wypełniania przez niego określonych zadań publicznych i realizowania określonych interesów i celów publicznych. Nie ma wpływu ani na zakres i charakter jego obowiązków, ani na sposób sprawowania urzędu. Nie pozostaje też w związku z ograniczeniami prawnymi w wykonywaniu tego urzędu. Powoływana w skardze regulacja art. 95 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych, zgodnie z którą "Sędzia powinien mieszkać w miejscowości będącej siedzibą sądu, w którym pełni służbę" nie dotyczy kwestii związanych z istotą sprawowania urzędu sędziego, a jedynie kwestii związanych ze sprawnym zorganizowaniem wykonywania tego urzędu przez jego piastuna z punktu widzenia jego miejsca zamieszkania. Odległość miejsca zamieszkania sędziego od miejsca wykonywania przez niego urzędu może, chociaż nie musi, mieć znaczenie dla jakości pełnionej służby, jak i dla funkcjonowania sądu jako organu władzy, tak jak uwarunkowania organizacyjne i techniczne mogą w jakiś sposób stanowić zaplecze dla wykonywanej działalności ukierunkowanej na realizację zadań publicznych. Miejsce zamieszkania nie determinuje jednak istoty sprawowania urzędu sędziego, tj. sprawowania przez niego wymiaru sprawiedliwości. Wykonywanie tej funkcji przez konkretnego sędziego wymaga ujawnienia jego imienia i nazwiska, stanowiska służbowego i wydziału sądu, w którym orzeka w wydawanych orzeczeniach, na wokandach, w pismach sądowych i wystąpieniach sygnalizacyjnych itp. Jednak żaden przepis ustrojowy sądownictwa powszechnego, w tym Prawo o ustroju sądów powszechnych i Regulamin urzędowania sądów powszechnych, nie wymagają w ramach sprawowania funkcji sędziego podawania miejsca jego zamieszkania. Jak trafnie podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 23 listopada 2016 r., I OSK 1323/15 regulacja art. 95 Prawa o ustroju sądów powszechnych "nie świadczy o publicznym charakterze informacji o miejscowości zamieszkania konkretnego sędziego, a co za tym idzie taka informacja nie jest objęta prawem do uzyskania informacji publicznej. Miejscowość, w której zamieszkuje konkretny sędzia nie dotyczy publicznej sfery działalności sędziego, a sfery prywatnej (osobistej i rodzinnej) sędziego. Informacja ta nie pozostaje w bezpośrednim związku z wykonywaną funkcją. Dane dotyczące miejscowości zamieszkania konkretnego sędziego w świetle przepisów powołanej ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, nie są bezpośrednio związane z powierzeniem lub wykonywaniem funkcji sędziego bądź też z posiadanymi przez niego kompetencjami. Znajomość miejscowości zamieszkania konkretnej osoby pełniącej funkcję sędziego, nie jest też źródłem wiedzy o wydatkowaniu środków publicznych. Nie sposób zatem uznać, aby informacja o miejscu zamieszkania konkretnych sędziów miała związek z funkcjonowaniem instytucji publicznej, jaką jest Sąd. Status sędziego określony w art. 178-181 Konstytucji a rozwinięty w art. 65 i nast. u.s.p., nie uzasadnia jawności jego danych osobowych w zakresie miejscowości zamieszkania". Przedstawione stanowisko determinuje wniosek, że Prezesi Sądów obu instancji wadliwie wydali decyzje o odmowie udostępnienia informacji publicznej. Informacja o miejscu zamieszkania sędziego, nie jest informacja publiczną, wobec czego odmowa jej udostepnienia powinna nastąpić w formie skierowanego do wnioskodawcy pisma. Argumentacja skarżącego, że nie domagał się ujawnienia miejsca zamieszkania sędziego, tylko nazwy miejscowości, jaką każdy sędzia podał we wniosku o zwrot kosztów przejazdu sprowadza się wyłącznie do semantycznego zabiegu. Art. 95 ustawy o ustroju sądów powszechnych zwrot kosztów przejazdu do siedziby sądu wiąże z koniecznością dojazdu z miejsca zamieszkania, które znajduje się w innej miejscowości niż ta siedziba. Logiczną konsekwencją tego unormowania jest konkluzja, że sędzia we wniosku o zwrot kosztów dojazdu zawsze podaje miejsce swojego zamieszkania. Sąd jako celowe ocenia odniesienie się w tym miejscu do materii procesowej, regulowanej art. 134 § 2 P.p.s.a. Powołany przepis wprowadza zakaz wydania orzeczenia na niekorzyść skarżącego, chyba że Sąd stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności. Orzeczeniem na niekorzyść strony skarżącej w rozumieniu art. 134 § 2 P.p.s.a. będzie każde orzeczenie, które pogarsza jej sytuację w stosunku do tej, jaką miała przed wniesieniem skargi, przy czym pogorszenie to nie musi dotyczyć wyłącznie jej praw czy obowiązków wynikających z prawa materialnego, ale także pewnych uprawnień faktycznych czy procesowych, powstałych w wydaniu zaskarżonego aktu bądź dokonania czynności – wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 lutego 2018 r., sygn. II OSK 1398/16. W konfiguracji analizowanej sprawy, uwzględnienie skargi z uwagi na wykazaną wyżej wadliwość decyzji administracyjnej odmawiającej udostępnienia informacji publicznej przy jednoczesnym stanowisku Sądu, że żądana informacja nie posiadała przymiotu informacji publicznej stawiałoby skarżącego – co do zasady – w mniej korzystnej sytuacji procesowej. Odmowa udostępnienia informacji z uwagi na nieprzypisanie jej cech informacji publicznej nie wymaga nadania jej formy aktu jurysdykcji administracyjnej. Za wystarczające i prawidłowe przyjmuje się udzielenie odpowiedzi w tym przedmiocie w zwykłej formie pisemnej. Następstwem zajętego stanowiska w układzie procesowym niemniejszej sprawy byłoby pozbawienie skarżącego aktu, który z jednej strony rozstrzygał w sposób negatywny o jego żądaniu, ale z drugiej – co kluczowe – poddawał się kontroli sądowo-administracyjnej. Przyjęcie, że żądana informacja nie jest informacją publiczną, a odmowa jej udostepnienia powinna nastąpić "zwykłym pismem" w sposób oczywisty pogarsza sytuację procesową skarżącego, albowiem pozbawia go możliwości poddania pod kontrolę sądu administracyjnego zajętego przez organy stanowiska. Decyzję o uwzględnieniu skargi, Sąd podjął zważywszy na skutki prawne wytycznych co do dalszego postępowania, jakimi związane będą organy (prezesi sądów) ponownie rozpoznając wniosek skarżącego. Wyeksponować bowiem trzeba, że przedstawione powyżej wnioski nie uzasadniają tezy, że nie ma możliwości weryfikacji prawidłowości i zasadności przyznania poszczególnym sędziom zwrotu kosztów przejazdu do siedziby sądu. Zbiór danych, w oparciu o które można zweryfikować tryb, formę oraz zakres przyznanego konkretnemu sędziemu zwrotu kosztów przejazdu do siedziby sądu stanowi informację publiczną, o jakiej mowa w art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. b i f i pkt 5 w z. z art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.; są to informacje o organizacji i majątku sądu (sposobie wydatkowania środków publicznych), jako organu władzy publicznej. Zakres tak ujętej informacji publicznej obejmuje następujące dane: 1) imię i nazwisko sędziego; 2) kwota przyznanego zwrotu tytułem kosztów przejazdu za dany okres; 3) rodzaj środka transportu (w tym pojemność silnika samochodu osobowego, jeżeli sędzia dojeżdża do siedziby sądu własnym samochodem osobowym); 4) mierzona w kilometrach odległość miejsca zamieszkania sędziego od siedziby sądu - jeżeli sędzia dojeżdża do siedziby sądu własnym samochodem osobowym, motocyklem lub motorowerem; 5) liczba kilometrów będąca podstawą wyliczenia zwrotu, za dany okres - jeżeli sędzia dojeżdża do siedziby sądu własnym samochodem osobowym, motocyklem lub motorowerem; 5) zadeklarowana przez sędziego ilość przejazdów z miejsca zamieszkania do siedziby sądu – art. 95 § 3 ustawy o ustroju sądów powszechnych w zw. z § 3 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (Dz. U. 2013 r. poz. 167) w zw. z § 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 25 marca 2002 r. w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy (Dz. U. 2002 r. Nr 27, poz. 271 ze zm.) Uwzględniając całość powyższego Sąd stwierdza, że decyzje organów obu instancji naruszają przepisy prawa materialnego – art. 1 ust. 1 u.d.i.p. poprzez jego błędną wykładnię. Naruszają ponadto przepisy postępowania – art. 107 § 3 K.p.a. w zw. z art. 5 ust. 2 i art. 16 ust. 2 pkt 2 u.d.i.p. Oba naruszenia – jak wyżej wykazano – miały wpływ na wynik sprawy, stąd też na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c P.p.s.a. sąd orzekł, jak sentencji wyroku. Rozpoznając ponownie wniosek skarżącego, Prezes Sądu Rejonowego uwzględni przedstawione wyżej uwagi i przede wszystkim wezwie skarżącego o sprecyzowanie, czy podtrzymuje swój wniosek z dnia 6 maja 2016 roku w jego dotychczasowym kształcie treściowym; to jest czy nadal żąda udostepnienia informacji opisanej w pkt. 3 wniosku. Umożliwi to skarżącemu ewentualną modyfikację wniosku, adekwatnie do zajętego przez Sąd stanowiska w kwestii zakresu informacji publicznej dotyczącej udzielonego konkretnemu sędziemu zwrotu kosztów przejazdu do siedziby sądu. W zależności od aktywności skarżącego w reakcji na wezwanie, prezes podejmie stosowne czynności w sprawie.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło