II SA/Rz 1276/18
WyrokWSA w Rzeszowie2019-02-06
Skład orzekający: Ewa Partyka, Elżbieta Mazur - Selwa, Maciej Kobak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo odmówiło umorzenia należności z tytułu świadczeń wypłaconych z funduszu alimentacyjnego, uwzględniając sytuację dochodową i rodzinną dłużniczki?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy administracji nie przeprowadziły wszechstronnej oceny sytuacji dochodowej i rodzinnej skarżącej, co naruszało zasady postępowania administracyjnego. Ustalenia organów były niepełne, a stan zdrowia skarżącej, mający wpływ na jej postrzeganie rzeczywistości i podejmowanie decyzji, nie został należycie uwzględniony przy rozpatrywaniu wniosku o umorzenie należności na podstawie art. 30 ust. 2 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów.Stan faktyczny
Skarżąca I. M. wniosła o umorzenie należności z tytułu świadczeń wypłaconych z funduszu alimentacyjnego. Organ I instancji odmówił umorzenia, wskazując na bierną postawę skarżącej w przezwyciężaniu trudności życiowych i braku starań o znalezienie pracy, pomimo posiadania wykształcenia i pewnych zasobów majątkowych. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało tę decyzję w mocy. Skarżąca podniosła zarzuty naruszenia przepisów postępowania, w tym braku wszechstronnej oceny materiału dowodowego i błędnego przyjęcia jej biernej postawy, wskazując na swoją trudną sytuację zdrowotną i życiową.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Ewa Partyka Sędziowie WSA Elżbieta Mazur - Selwa /spr./ WSA Maciej Kobak Protokolant specjalista Anna Mazurek - Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 lutego 2019 r. sprawy ze skargi I. M. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] sierpnia 2018r. nr [...] w przedmiocie odmowy umorzenia należności z tytułu świadczeń wypłaconych z funduszu alimentacyjnego uchyla zaskarżoną decyzję.
Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego (dalej: "Kolegium", "organ odwoławczy" lub "organ II instancji") z dnia [...] sierpnia 2018 r. nr [...]utrzymująca w mocy decyzję Burmistrza z dnia [...] lipca 2018 roku, nr [...]w sprawie odmowy umorzenia należności z tytułu świadczeń wypłaconych z funduszu alimentacyjnego.
W podstawie prawnej decyzji powołano art. 17 pkt 1 i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm.; dalej: "K.p.a.") oraz art. 30 ust. 2 ustawy z dnia 7 września 2007 roku o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (Dz.U. z 2018 poz. 554; dalej: "u.p.a.")
Wydanie decyzji poprzedzało postępowanie administracyjne o następującym przebiegu Burmistrz , po ponownym rozpatrzeniu sprawy, odmówił umorzenia wnioskodawczyni I. M. (dalej: "skarżąca") należności z tytułu świadczeń z funduszu alimentacyjnego wypłaconych na rzecz M. S. i E. S. za okres świadczeniowy 2014/2015, 2015/2016, 2016/2017, tj. od 1 października 2014 r. do 30 września 2017 r. wynoszących 13.536,34 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.
W uzasadnieniu organ wskazał, że w okresie od 1 października 2014 r. do 31 maja 2017 r. przyznano przedstawicielowi ustawowemu uprawnionych P.S. świadczenia z funduszu alimentacyjnego w wysokości po 200,00 zł miesięcznie. Zaległości I.M. z tego tytułu względem organu za okres od 1 października 2013 r. do 30 września 2017 r. wynoszą wraz z odsetkami 13.536,34 zł.
Organ ustalił, że orzeczeniem z dnia 4 sierpnia 2014 r., sygn. akt I C 803/10 Sąd Okręgowy zasądził od Ilony M. na rzecz synów: M. S. i . S. alimenty po 200,00 zł miesięcznie. Wnioskodawczyni prowadzi jednoosobowe gospodarstwo domowe, nie ma na utrzymaniu innych osób, wynajmuje mieszkanie na podstawie ustnej umowy najmu. Utrzymuje się z zasiłków pomocy społecznej. W marcu 2017 r. otrzymała kwotę 317,00zł przyznaną jako zasiłek okresowy z powodu długotrwałej choroby. Stałe miesięczne wydatki wnioskodawczyni obejmują: czynsz - 50 zł, energię elektryczną - 50 zł, zakup leków - 50 zł (brak faktur), wydatki na telefon - 5 zł. Jest współwłaścicielką wraz z byłym mężem domu o pow. 180 m2, trzech dziełek o łącznej pow. 0,4542 ha i samochodu Volkswagen Transporter rok prod. 1999 (wartość szacunkowa 10900 zł). Obecnie toczy się postępowanie sądowe o podział majątku dorobkowego. W wywiadzie środowiskowym I. M. powoływała się na wiele schorzeń i dolegliwości związanych z układem kostno-stawowym, moczowym, oddechowym (alergie), układem krwionośnym (anemia). Pozostaje w leczeniu w przychodni zdrowia od 2013 r. Organ ustalił, że wnioskodawczyni nie była kierowana przez przychodnię na leczenie specjalistyczne poza podstawową opieką zdrowotną.
Wnioskodawczyni posiada wykształcenie pedagogiczne, jest nauczycielem języka angielskiego, ma ukończoną specjalizację mgr historii, pracowała jako pomoc ortodontyczna. Jest zarejestrowana w urzędzie pracy jako osoba poszukująca pracy, jednak do doradcy klienta zgłasza się jedynie w wyznaczonych terminach i nie korzysta z poradnictwa zawodowego. Według twierdzeń wnioskodawczyni nie ma ofert dedykowanych dla jej możliwości zawodowych.
W ocenie organu wnioskodawczyni przedstawia bierną postawę i nie dąży do zaspokajania potrzeb życiowych swoich synów. Nie podejmuje większych starań by uzyskać pracę, nawet w niepełnym wymiarze czasu pracy, nie korzysta z doradztwa zawodowego. Wnioskodawczyni sama pozbawia się możliwości znalezienia jakiejkolwiek pracy, skoro twierdzi, że nie ma możliwości wykonywania pracy w trybie siedzącym, jak też nie może dojeżdżać do miejsca pracy. Mimo wielu oświadczeń o złym stanie zdrowia, wnioskodawczyni nie leczy się specjalistycznie. Wnioskodawczyni od wielu lat nie zmienia swojej postawy i nie podejmuje działań zmierzających do poprawy jej sytuacji życiowej, w tym poprawy stanu zdrowia, a jedynie oczekuje zabezpieczenia swoich potrzeb finansowych. Sytuacja zdrowotna i dochodowa wnioskodawczyni jest skomplikowana, jednak nie pozbawia jej całkowicie możliwości podejmowania działań zmierzających do jej poprawy, a tym samym pozwalających na wywiązanie się z ciążącego obowiązku zwrotu należności wypłaconych z funduszu alimentacyjnego. Wprawdzie wnioskodawczyni cierpi na liczne schorzenia, jednak nie oznacza to, że w ogóle nie może zarobkować i postarać się o zarobkowanie adekwatne do możliwości bytowej i sytuacji zdrowotnej. Organ zwrócił też uwagę, że obecnie toczy się postępowanie w sprawie o podział majątku małżeńskiego, a więc sytuacja majątkowa wnioskodawczyni może ulec zmianie. W ocenie organu, choć sytuacja zdrowotna i dochodowa wnioskodawczyni jest odmienna od standardowej, to jednak nie pozwala na wyjątkowe potraktowanie i uprzywilejowanie jej w stosunku do innych dłużników alimentacyjnych.
W odwołaniu od powyższej decyzji I. M. zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 w zw. z art. 107 § 3 K.p.a. poprzez zaniechanie podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, w szczególności nieprzeprowadzenie wszechstronnego i wyczerpującego rozpatrzenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, dokonania jego oceny w sposób dowolny i wybiórczy, co w konsekwencji doprowadziło do niezasadnego przyjęcia, że w niniejszej sprawie nie ma podstaw do umorzenia należności skarżącej, w sytuacji, gdy analiza materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie powinna prowadzić do wniosku przeciwnego. Odwołująca wniosła o zmianę zaskarżonej decyzji. W obszernym uzasadnieniu szeroko przedstawiła swą sytuację życiową, zdrowotną i bytową. Wskazała, że w sierpniu od 2010 r. zmuszona była opuścić dom z młodszym synem. Przez agresywne zachowania męża musiała mieszkać w ośrodkach wsparcia ofiar przemocy i domu samotnej matki. W 2013 r. ukończyła filologię angielską. Żyła bardzo skromnie. Pracowała jako nauczyciel, była zastępcą dyrektora w liceum, ze względów zdrowotnych straciła pracę w 2014 r. Potem pracowała jako zakrystiana, uczyła dzieci angielskiego, potem znalazła pracę w przedszkolu jako nauczyciel języka angielskiego. Z powodu złego stanu zdrowia pracę tę straciła w kwietniu 2017 r. Nie udało jej się znaleźć pracy nauczycielskiej na rok 2017/2018, którą zaczęła poszukiwać w listopadzie 2017 r. jest duże bezrobocie w zakresie edukacji i nawet nauczyciele z długoletnim stażem nie mają pracy. Jest zarejestrowana w urzędzie pracy, jednak nie mają ofert zgodnych z jej wykształceniem. Sytuacja, w jakiej się znajduje nie ze swej winy, nie daje jej możliwości spłaty zadłużenia wobec funduszu. Jej stan zdrowia, udokumentowany zaświadczeniami lekarskimi, od lata 2017 r. uległ pogorszeniu. Ma kłopoty z chodzeniem, przewlekłe schorzenia układu ruchu, układu oddechowego i inne. Wymaga stosowania leków, na które ją nie stać. Nie ma środków na podstawowe potrzeby życiowe, na leki i jedzenie. Mieszka w lokalu bez centralnego ogrzewania, łazienki, czasowo wody. Nie może prowadzić w tym lokalu korepetycji, ponieważ jest w nim zimno, nie może też, z uwagi na chory kręgosłup , kolano i dolegliwości układu krążenia, dojeżdżać do ucznia. Utrzymuje się z pomocy społecznej, pomaga jej rodzina w formie paczek żywnościowych i odzieży.
Organ nie podzielił powyższych zarzutów i opisaną na wstępie decyzją utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy, zgadzając się zarówno z ustaleniami jak i wnioskami organu I instancji.
W skardze do Sądu skarżąca zarzuciła naruszenie art 7, 77, 80 K.p.a. poprzez brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego i bezzasadne przyjęcie, że wykazuje bierną postawę w przezwyciężeniu trudności życiowych i nie podejmuje działań zmierzających do poprawy jej warunków życiowych podczas gdy wszechstronna i wyczerpująca oparta na zasadach logicznego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku przeciwnego;
2. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 7, 77, 80 K.p.a. poprzez niezasadne przyjęcie, iż wobec faktu, iż obecnie toczy się sprawa o podział majątku z byłym mężem, jej sytuacja majątkowa może ulec poprawie, w sytuacji gdy przedmiotowa sprawa toczy się od 2014 roku jest wielowątkowa, trudno określić kiedy się zakończy, bowiem uczestnik postępowania celowo ją przedłużyła, skarży każdą czynność, powołuje świadków, którzy nie znali życia skarżącej w B., nie byli w jej domu.
3. Naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. art. 7, art. 77§ 1, art. 80 K.p.a. poprzez brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego, w konsekwencji sprzeczność ustaleń organu I instancji z treścią zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, poprzez niezasadne przyjęcie, iż odwołująca przedstawia bierną postawę i nie dąży do zaspokajania potrzeb życiowych swoich synów, w sytuacji gdy skarżąca podejmuje kroki i aktywnie szuka pracy nie tylko przez PUP, ale przede wszystkim samodzielnie. Każdą pracę, którą wykonywała znalazła sama.
4. Naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 8 K.p.a przez prowadzenie postępowania w sposób niebudzący zaufania do organu, co przejawiało się w prowadzeniu postępowania w sposób, który świadczy o prowadzeniu go w celu z góry obranej tezy, iż skarżąca przedstawia bierną postawę w znalezieniu pracy.
5. Naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 30 u.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, iż w niniejszej sprawie, pomimo, iż sytuacja zdrowotna i dochodowa skarżącej jest odmienna od standardowej to jednak nie pozwala na wyjątkowe potraktowanie i uprzywilejowanie jej w stosunku do innych dłużników alimentacyjnych.
Na tych podstawach wniosła o uchylenie decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego i umorzenie należności z tytułu świadczeń wypłaconych z funduszu alimentacyjnego w kwocie w wysokości 13.536,34 zł.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje;
Skarga została uwzględniona, gdyż okazała się zasadna.
Sąd administracyjny sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, co wynika z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016 r. poz. 1066). Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r., poz. 1369; zwana dalej w skrócie p.p.s.a.). Stosownie do tego przepisu Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Natomiast w myśl art. 145 p.p.s.a., Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach.
WSA na podstawie przytoczonych wyżej regulacji uwzględnił skargę bowiem decyzja SKO narusza prawo procesowe w stopniu, który mógł wpłynąć na wynik sprawy. Stan faktyczny nie sprawy został właściwie ustalony, tj. zgodnie z regułami art. 7, 77 i 80 K.p.a., przez co nie może stanowić materiału odniesienia dla właściwych przepisów prawa materialnego.
Kontrolowane przez Sąd rozstrzygnięcie zostało oparte na treści art. 30 ust. 1 i 2 u.p.a. Prezydent Miasta był w niniejszej sprawie zarówno organem właściwym dłużnika i wierzyciela. Ustawodawca w treści art. 30 ust. 1 u.p.a. pozwala organowi właściwemu dłużnika na umorzenie należności, o których mowa w art. 28 ust. 1 pkt 1, 2 i 4 u.p.a. (tj. m.in. należności z tytułu świadczeń z funduszu alimentacyjnego, należności powstałych z tytułu zaliczek alimentacyjnych), w łącznej wysokości:
1) 30%, jeżeli egzekucja wobec dłużnika alimentacyjnego jest skuteczna przez okres 3 lat w wysokości miesięcznej nie niższej niż wysokość zasądzonych alimentów;
2) 50%, jeżeli egzekucja wobec dłużnika alimentacyjnego jest skuteczna przez okres 5 lat w wysokości miesięcznej nie niższej niż wysokość zasądzonych alimentów;
3) 100%, jeżeli egzekucja wobec dłużnika alimentacyjnego jest skuteczna przez okres 7 lat w wysokości miesięcznej nie niższej niż wysokość zasądzonych alimentów
Organy nie mogły zastosować względem skarżącego powyższej regulacji materialnoprawnej w jakimkolwiek jej punkcie, bowiem egzekucja należności z majątku skarżącego w pełnej wysokości nie miała miejsca.
W okolicznościach sprawy prawidłowo żądanie skarżącej zostało odniesione do normy art. 30 ust. 2 u.p.a., który stanowi: organ właściwy wierzyciela może na wniosek dłużnika alimentacyjnego umorzyć jego należności z tytułu wypłaconych świadczeń z funduszu alimentacyjnego łącznie z odsetkami w całości lub w części, odroczyć termin płatności albo rozłożyć na raty, uwzględniając sytuację dochodową i rodzinną.
Rozstrzygnięcie wydawane w oparciu o wyżej przytoczoną regulację ma charakter uznaniowy, przez co w postępowaniu administracyjnym szczególnego znaczenia nabiera zasada ogólna postępowania administracyjnego wyrażona w art. 7 K.p.a. nakazująca organom uwzględniać interes społeczny oraz słuszny interes obywatela. Organ nie przekroczy granic uznania administracyjnego, jeżeli zdoła wykazać że wydane rozstrzygnięcie o charakterze negatywnym nie narusza słusznego interesu strony, a więc nie pozbawia jednostki korzyści chronionych w prawie. Dlatego też uzasadnienie decyzji uznaniowej winno wykazywać, że organ rozważył i wszechstronnie ocenił wszystkie istotne dla sprawy okoliczności, a przyjęte rozstrzygnięcie jest ich logiczną konsekwencją, pomimo że nie odpowiada stronie. W przypadku decyzji opartych na art. 30 ust. 2 u.p.a., organ nie może pominąć całokształtu sytuacji dochodowej i rodzinnej wnioskodawcy.
Przytoczona w kontrolowanych decyzjach argumentacja oraz zebrane dowody uzasadniają wyrażone w nich twierdzenie o posiadaniu przez skarżącą możliwości finansowych spłaty ciążących na niej zobowiązań.
Sąd nie kwestionuje zasadniczych ustaleń dokonanych przez organy administracji co do sytuacji skarżącej. Stwierdza jednak, że są one niepełne.
Sąd wydając wyrok w sprawie oparł się (art. 106 § 3 P.p.s.a.) na wyrokach z uzasadnieniami Sądu Okręgowego z dnia 11 czerwca 2015 r. sygn. akt I C 803/10 oraz Sądu Apelacyjnego z dnia 1 lutego 2017 r., sygn. akt I ACa 677/15 zmieniającego w części wyrok Sądu Okręgowego z dnia 11 czerwca 2015 r. Wyroki te zapadły w sprawie o rozwód małżeństwa skarżącej. W toku postępowania rozwodowego Sąd Okręgowy przeprowadził dowód z opinii RODK \poprzedzony konsultacją psychiatryczną skarżącej. Sąd Apelacyjny w postępowaniu apelacyjnym prowadził dowód z opinii biegłych, tj. z Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów . Sąd Apelacyjny w całości zaakceptował i potwierdził ustalenia Sądu Okręgowego co do stanu psychicznego skarżącej.
Sąd Okręgowy ustalił, że "brak podstaw, by winę za rozpad pożycia przypisać powódce, choć to ona opuściła dom i porzuciła męża. Dla przypisania winy konieczne jest wykazanie celowego, a przynajmniej świadomego zachowania (działania lub zaniechania) małżonka godzącego w obowiązki wynikające z przepisów prawa małżeńskiego ((art. 23,24,27 k.r. o.) i prowadzącego do rozpadu pożycia. Możliwość przypisania małżonkowi winy w rozkładzie pożycia jest wyłączona w razie jego niepoczytalności, a także w przypadku przemijających nawet zakłóceń psychicznych , jeżeli w tych stanach dopuścił się działania lub zaniechania , które doprowadziło do powstania zupełnego i trwałego rozkładu pożycia (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28.01.2004r. IV CK 406/02 , LEX nr 529700). Powódka wprawdzie nie jest zdiagnozowania psychiatrycznie, jednakże nie budzi wątpliwości, że cierpi na pewne dolegliwości natury psychicznej i jej postrzeganie rzeczywistości jest zaburzone. Potwierdza to także w swoich wnioskach opinia ODK poprzedzona konsultacją psychiatryczną powódki, wskazując, że celowe byłoby pogłębienie jej diagnozy psychiatrycznej. Postrzeganie przez powódkę świata jest niewątpliwie nieprawidłowe, a podejmowane pod wpływem tych spostrzeżeń i impulsów nieracjonalne postępowanie (porzucenie domu i dobrej sytuacji bytowej i skazanie się bez powodu na tułaczkę bez zabezpieczenia materialnego, w poczuciu ciągłego zagrożenia) jest wynikiem jedynie stanu psychicznego i emocjonalnego powódki, za który ona winy nie ponosi. Świat według powódki wygląda tak jak ona go odbiera, a nie jak on wygląda w rzeczywistości. W takiej sytuacji nie można przyjąć jej winy w rozpadzie małżeństwa, choć jej zachowanie się do tego przyczyniło.
Z przedstawionych względów Sąd ustalił, że żadna ze stron nie ponosi winy za rozpad małżeństwa".
Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu podzielił pogląd Sądu Okręgowego o braku winy skarżącej i wbrew jej twierdzeniom – jej męża w rozpadzie małżeństwa. Sąd Apelacyjny zaakceptował stanowisko, że ustalenia faktyczne wskazujące, że zachowanie pozwanego nie nosiło cech skutkujących przypisaniem temu małżonkowi zawinienia w spowodowaniu rozkładu pożycia były prawidłowe również w kwestii jej choroby, która ostatecznie nie została zdiagnozowana przede wszystkim wobec niestawiennictwa na badanie przez biegłych z OZSS , czy też innych dolegliwości natury psychicznej powodujących postrzeganie rzeczywistości w sposób zaburzony. Pozwany podejmował bowiem różnorakie inicjatywy celem wsparcia powódki w walce z chorobą lub wspomnianymi zaburzeniami, które jednak okazały się bezskuteczne przede wszystkim ze względu na jej postawę i brak wsparcia przez członków jej rodziny pochodzenia. Powódka zresztą gołosłownie neguje swoje zachowania, a z drugiej strony dopiero na etapie postępowania apelacyjnego usiłuje obarczyć byłego małżonka odpowiedzialnością za brak wsparcia i udzielenia jej pomocy w walce z chorobą lub innymi tylko zaburzeniami, które prowadziły do zaburzonego postrzegania przez nią rzeczywistości".
Należy więc przyjąć, że skarżąca jest osobą, która ma problemy zdrowotne rzutujące na jej postrzeganie rzeczywistości, na decyzje życiowe i możliwość samodzielnego, racjonalnego funkcjonowania.
Zdaniem Sądu wskazane okoliczności w oczywisty sposób mogą mieć wpływ na ocenę przesłanek umorzenia należności z art. 30 ust. 2 u.p.a.
Zdaniem Sądu stan zdrowia skarżącej jest tego rodzaju, że samodzielne uzyskiwanie przez nią zaświadczeń o stopniu niepełnosprawności leży poza jej możliwościami. Przepis art. 30 ust. 2 u.p.a. nie wymaga, aby przeszkody zdrowotne były wykazywane konkretnymi dokumentami. Ponadto z uwagi na stan skarżącej SKO rozważy jakie czynności należy podjąć w związku z zasadą wynikającą z art. 9 K.p.a. – aby należne skarżącej prawa zostały zachowane. Obowiązki organu wobec strony w takiej sytuacji są większe niż w standardowej sprawie.
Mając powyższe na uwadze Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ będzie miał na względzie treść niniejszego uzasadnienia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło