II SA/Rz 452/15
WyrokWSA w Rzeszowie2015-10-07
Skład orzekający: Małgorzata Wolska, Elżbieta Mazur - Selwa, Stanisław Śliwa
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia lub licencji może zostać utrzymana w mocy, jeśli stan faktyczny sprawy, w szczególności status kierowcy jako pracownika, nie został prawidłowo ustalony przez organy administracji?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję w części dotyczącej kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia lub licencji, ponieważ organy administracji nie ustaliły prawidłowo stanu faktycznego, w szczególności kwestii zatrudnienia kierowcy. W pozostałym zakresie skargę oddalono, uznając za prawidłowe nałożenie kary za brak okresowego sprawdzenia tachografu.Stan faktyczny
Spółka A. sp. j. została ukarana karą pieniężną za wykonywanie krajowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy bez wymaganego zezwolenia lub licencji, a także za brak okresowego sprawdzenia tachografu w kontrolowanym pojeździe. Spółka kwestionowała ustalenia organów dotyczące charakteru przewozu, twierdząc, że wykonywała transport na potrzeby własne, a kierowca był jej pracownikiem. Organy administracji uznały, że kierowca nie był pracownikiem spółki, a przewóz miał charakter zarobkowy. Dodatkowo, stwierdzono nieważność sprawdzenia okresowego tachografu.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję w części dotyczącej kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia lub licencji; oddalono skargę w pozostałym zakresie; zasądzono zwrot kosztów postępowania i nadpłaconego wpisu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący NSA Małgorzata Wolska Sędziowie WSA Elżbieta Mazur - Selwa /spr./ NSA Stanisław Śliwa Protokolant starszy sekretarz sądowy Anna Mazurek - Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 października 2015 r. sprawy ze skargi A. Sp. j. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej I. uchyla zaskarżoną decyzję w części, tj. w zakresie, w jakim utrzymuje w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2014 r. nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej na skarżącą w kwocie 8 000 zł /słownie: osiem tysięcy złotych/ z tytułu wykonywania transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia lub licencji; II. oddala skargę w pozostałym zakresie; III. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz strony skarżącej A. Sp. j. kwotę 360 zł /słownie: trzysta sześćdziesiąt złotych/ tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego; IV. zarządza zwrot na rzecz strony skarżącej A. Sp. j. kwoty 360 zł /słownie: trzysta sześćdziesiąt złotych/ tytułem nadpłaconego wpisu od skargi.
Przedmiotem skargi A. sp. j. z siedzibą [...] (zwana dalej jako Spółka) jest decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego (zwanego dalej GITD) z [...] lutego 2015 r. nr [...], w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej.
Organy obu instancji kierowały się następującymi okolicznościami prawnymi i faktycznymi: w dniu 15 września 2014 r. w miejscowości Z. zatrzymano do kontroli samochód ciężarowy marki Steyer o nr rej. [...], którym kierował M. W. Pojazd skierowano na punktu kontroli masy i nacisków osi w miejscowości S., gdzie dokonano kontroli. Ww. pojazdem Spółka wykonywała krajowy przewóz drogowy rzeczy na potrzeby własne. Podczas kontroli ustalono, że zainstalowany w kontrolowanym pojeździe tachograf Mannesmann Kienzle GmbH D-7730 Villingen Schwenningen, Typ-1318.24, nr fabryczny- [...] nie został poddany wymaganej kontroli okresowej. Ostatnie sprawdzenie tachografu zostało przeprowadzone w dniu 14 maja 2012 r. Ustalenia z kontroli zostały zawarte w protokole z 15 września 2014 r.
Decyzją z [...] listopada 2014 r. nr [...], [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 9000 zł.
W odwołaniu od tej decyzji Spółka wniosła o jej uchylenie w całości i umorzenie postępowania.
GITD decyzją z [...] lutego 2015 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu wskazał, że organ I instancji dokonał prawidłowo oceny stanu faktycznego i prawidłowo zastosował przepisy ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.; zwanej dalej u.t.d.) dotyczące charakteru przewozu z dnia kontroli. Organ odwoławczy stwierdził, że strona w dniu kontroli wykonywała krajowy zarobkowy przewóz drogowy rzeczy, gdyż według art. 4 pkt 3 lit a u.t.d. transport drogowy to także każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4. Organ I instancji prawidłowo ocenił, że w dniu kontroli wykonywano transport drogowy rzeczy, gdyż zgodnie z art. 4 pkt 4a u.t.d. jednym z warunków uznania przewozu za przewóz na potrzeby własne jest prowadzenie pojazdów samochodowych używanych do ww. przewozu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. GITD uznał, że w dniu kontroli kierowca nie był pracownikiem skarżącej spółki. Wyjaśnił, że działalność gospodarcza polegająca na wyrównywaniu transportu drogowego jest działalnością licencjonowaną, co oznacza, że jej prowadzenie jest uzależnione od uzyskania licencji/zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Z kolei uzyskanie licencji na wykonywanie transportu drogowego lub zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego wymaga spełnienia warunków określonych w ustawie o transporcie drogowym, do których należy m.in. dysponowanie odpowiednimi środkami finansowymi celem zabezpieczenia należytego prowadzenia działalności. W dniu kontroli strona skarżąca tych warunków nie spełniała. W związku z powyższym organ odwoławczy uznał za zasadne nałożenie przez organ I instancji kary pieniężnej w wysokości 8000 zł tytułem popełnienia naruszenia z lp. 1.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
A. sp. j. złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie skargę na decyzję GITD z [...] lutego 2015 r., wnosząc o jej uchylenie i umorzenie postępowania w całości oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie art. 7, 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. przez nienależyte wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, brak wyczerpującego uzasadnienia decyzji, nieuwzględnienie zasady załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli oraz zasady pogłębiania zaufania uczestnika postępowania do władzy publicznej, co polegało na niewykazaniu w sposób niebudzący wątpliwości okoliczności popełnienia przez stronę naruszeń, a także przez nieprzeprowadzenie oceny istnienia (lub braku) wymienionych tam okoliczności egzoneracyjnych. Nadto organy obu instancji dopuściły się naruszenia art. 77 § 1 i 107 § 3 K.p.a. poprzez nienależyte wyjaśnienie stanu faktycznego oraz zaniechanie zebrania wyczerpującego materiału dowodowego. Wnioski wysnute przez kontrolującego nie zostały poparte odpowiednimi dowodami zebranymi w postępowaniu, a są jedynie swobodną ich interpretacją.
W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje:
Skarga jest częściowo zasadna.
Odnośnie stwierdzonego przez organy administracji naruszenia opisanego w załączniku nr 3 L.p. 1.1 do ustawy o transporcie drogowym z dnia 6 września 2001 r. (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.) Sąd uznaje skargę za zasadną.
Kluczową kwestią dla braku przyjęcia w skarżonej decyzji wykonywania przez A. sp. jawna przewozu na potrzeby własne w dniu 15 września 2014 r. było ustalenie, że kierowca M. W. nie był w tej dacie pracownikiem spółki. Okoliczność ta ma istotne znaczenie, a to z uwagi na fakt, że zgodnie z art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym, niezarobkowy przewóz drogowy to przewóz na potrzeby własne – każdy przejazd po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego lub międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:
a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego – rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych.
Według przepisu art. 33 ust. 1 w/w ustawy przewozy drogowe na potrzeby własne mogą być wykonywane po uzyskaniu zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie przez przedsiębiorcę prowadzenia przewozów drogowych jako działalności pomocniczej w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej. Spółka dysponowała stosownym zaświadczeniem w tym przedmiocie, posiadała także tytuł prawny do pojazdu, którym był wykonywany przewóz. Dla przyjęcia, że przewóz w dniu kontroli miał charakter przewozu na potrzeby własne konieczne było ustalenie, że kierowca M. W. był w tej dacie pracownikiem skarżącej.
Niespornie z zeznań kierowcy M. W. wynikało, że nie łączy go ze spółką umowa o pracę, a jedynie umowa zlecenia z dnia 2 września 2014 r., na kierowanie samochodem ciężarowym – betonomieszarką – dowóz betonu na budowy – którą okazał w czasie kontroli.
Bezspornie także spółka dosłała umowę o pracę z M. W. nie z kompletem dokumentów do sprawy przy piśmie z dnia 22 września 2014 r., ale później przy piśmie datowanym 26.09.2014 r., które wpłynęło do Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w dniu 2 października 2014 r.
Umowa o pracę z dnia 2 września 2014 r. skarżącej z M. W. na 3 miesiące określa termin rozpoczęcia pracy, tj. 2 września 2014 r. Skarżąca spółka dopiero w dniu 24 września 2014 r. zgłosiła kierowcę do ubezpieczenia począwszy od 2 września 2014 r.
Samo stwierdzenie w kontrolowanej decyzji, że z podanych wyżej powodów w ocenie organu odwoławczego umowa o pracę przedłożona przez stronę w dniu 2 października 2014 r. została sporządzona po przeprowadzonej kontroli w celu uniknięcia odpowiedzialności za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym nie zawiera oceny co do ważności tej umowy, przyczyn, dla których organ uważał, że umowa ta nie obowiązuje.
Sąd nie podziela kategorycznego ustalenia organu, że w dacie kontroli M. W. nie był pracownikiem skarżącej spółki.
Organy winny były precyzyjnie wyjaśnić, dlaczego ich zdaniem umowa o pracę z dnia 2 września 2015 r. nie wywołała skutków prawnych zgodnie z jej treścią, a tego nie uczyniły.
Zgodnie z art. 26 kodeksu pracy stosunek pracy nawiązuje się w terminie określonym w umowie jako dzień rozpoczęcia pracy, a jeżeli terminu tego nie określono w dniu zawarcia umowy.
Organ dysponując umową o pracę kierowcy obejmującą datę kontroli winien był więc wyjaśnić, dlaczego odmówił wiary stanowisku skarżącego oraz przedłożonej przezeń umowie o pracę.
Ocena dowodów winna być przeprowadzona bardzo szczegółowo, powinna zawierać elementy wskazujące na sprzeczność twierdzeń skarżącej i umowy o pracę, na którą się powołuje z innymi zgromadzonymi w sprawie dowodami. Sąd zauważa, że organ nie poczynił ustaleń co do wzajemnego stosunku umowy zlecenia z dnia 2 września 2014 r. i umowy o pracę z tej samej daty, także w kontekście pozostałych dowodów w sprawie.
Umowa zlecenia z dnia 2 września 2014 r. dotyczyła "kierowania samochodem ciężarowym – betonomieszarką – dowóz betonu na budowę wg zapotrzebowania".
Umowa o pracę z dnia 2 września 2014 r. wskazała na szerszy rodzaj umówionej pracy – "kierowca samochodu ciężarowego powyżej 3,5 tony – wywrotki".
W czasie kontroli stwierdzono przewóz betonu samochodem wywrotką. Nie był to samochód betonomieszarka - jak w umowie zlecenia.
Zeznania kierowcy w dniu kontroli, którym organ nadaje kluczowe znaczenie w sprawie są co najmniej nieprecyzyjne. Wynika z nich np. że M. W. wykonywał przewozy na rzecz skarżącej od 18 sierpnia 2014 r. na podstawie umowy zlecenia.
Tymczasem organ II instancji ustalił, że w aktach sprawy znajduje się także kopia zaświadczenia o działalności dotyczącego czasu pracy kierowców, które są stosowane zarówno w przypadku kierowców zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, jak i w przypadku kierowców współpracujących z przedsiębiorcą. Na tej podstawie przyjął, że M. W. pracował w skarżącej spółce od dnia 19 maja 2014 r.
Powyższy dokument stawia pod znakiem zapytania precyzję czy też wiarygodność zeznań M. W., co do czasu pracy u skarżącej. W aktach brak jest umowy zlecenia z dnia 18 sierpnia 2014 r.
Pan M. W. zeznał także, że samochodem wydzierżawionym od Pana Z. C. wykazywał przewozy od 18 sierpnia 2014 r. Tymczasem z akt wynika, że samochód ten został użyczony skarżącej począwszy od 1 września 2014 r. Nie ma więc informacji w aktach co do wcześniejszej umowy.
Kwestie te, jakkolwiek nie dotyczą okoliczności wpływających bezpośrednio na wynik sprawy, mają znaczenie w zakresie oceny wiarygodności głównego świadka w sprawie.
Oznacza to, że organ winien był te nieścisłości wyjaśnić ponownie go przesłuchując. Powinien też w razie potrzeby przesłuchać przedstawicieli skarżącej spółki w charakterze strony, ewentualnie zażądać od niej brakujących dokumentów.
Powyższe rozważania wskazują, że stan faktyczny sprawy nie został ustalony prawidłowo. Z samego faktu następczego – tj. po kontroli – przedłożenia umowy o pracę nie można – w okolicznościach sprawy - odmówić jej mocy prawnej. Wiążąca ocena jej znaczenia będzie możliwa po uzupełnieniu postępowania dowodowego we wskazanym wyżej kierunku.
Zaskarżone rozstrzygnięcie w zakresie nałożonej kary pieniężnej w kwocie 8000 zł nie mogło się ostać i dlatego należało je uchylić z powodu naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, tj. art. 7, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 K.p.a. w stopniu, który mógł przełożyć się na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a.) oraz art. 92a u.t.d. w zw. z zał. nr 3 do ustawy lp. 1.1 poprzez jego zastosowanie do wadliwie ustalonego stanu faktycznego, co przełożyło się na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a.).
Sąd nie odniósł się do zarzutów skargi z art. 92c u.t.d. co do omawianego naruszenia, a to wobec braku prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, także co do stwierdzenia czy do naruszenia w ogóle doszło. Prowadzenie rozważań w tym przedmiocie byłoby przedwczesne.
W pozostałej części skarga jest bezzasadna.
Niesporny jest fakt, że zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że tachograf zamontowany w pojeździe marki Steyer o nr rej. [...], użytkowany przez skarżącą spółkę, nie został poddany sprawdzeniu okresowemu. Podczas przeprowadzonej kontroli bez żadnych wątpliwości ustalono, że zainstalowany w pojeździe tachograf Mannesmann Kienzle GmbH D-7730 Villingen Schwinningen, typ – 1318.24, nr fabryczny – [...] był poddany sprawdzeniu okresowemu w dniu 14 maja 2012 r. Taki zapis znajduje się na tabliczce pomiarowej w postaci wklejki. W innych miejscach przewidzianych do umieszczenia zapisów dotyczących przeprowadzonych badań (fotel kierowcy, słupek drzwi) nie stwierdzono tabliczki pomiarowej potwierdzającej ważność sprawdzenia okresowego urządzenia. Kierowca także nie posiadał żadnego innego dokumentu potwierdzającego ważność legitymacji. Wobec tego termin ważności badania opisanego tachografu upłynął w dniu 14 maja 2014 r., gdyż termin ważności badań kontrolnych wynosi dwa lata.
Obowiązek przeprowadzenia okresowych badań tachografów nakłada na przedsiębiorcę przepis ust. 3 lit. a rozdziału VI załącznika nr I do rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym. Po upływie terminu ważności przeprowadzonego badania przedsiębiorca jest zobowiązany zgłosić tachograf do ponownego sprawdzenia okresowego. Taki obowiązek spoczywa również na stronie niniejszej sprawy. Mimo iż skarżąca spółka jest tylko użytkownikiem pojazdu będącego własnością Pana Z. C., jako przedsiębiorca była zobowiązana przeprowadzić sprawdzenie okresowe tachografu zainstalowanego w pojeździe służącym jej do wykonywania działalności. Jednak sprawdzenie okresowe tachografu do dnia kontroli drogowej nie zostało wykonane (dowody: protokół kontroli, wyjaśnienia strony i dokumentacja fotograficzna – w aktach sprawy).
Stosownie do treści art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym oraz lp. 6.1.4 załącznika nr 3 do wymienionej ustawy niedopełnienie obowiązku dokonania kalibracji stanowi naruszenie sankcjonowane karą pieniężną w wysokości 1000 zł i nałożenie tej kary przez organ I instancji było prawidłowe.
Postępowanie w I instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Wbrew twierdzeniom strony organ I instancji podjął wszelkie czynności niezbędne w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego niezbędnego do załatwienia sprawy, mając przy tym na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Strona była pouczona o prawie do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i możliwości zgłoszenia wniosków dowodowych w piśmie z dnia 16 września 2014 r. Tym samym strona nie została pozbawiona możliwości udziału w prowadzonym postępowaniu, o czym świadczy chociażby pismo z dnia 26 września 2014 r., w którym strona złożyła wyjaśnienia i przedłożyła swoje dowody. Stronę poinformowano także o terminie zakończenia postępowania, więc mogła zapoznać się z zebranym materiałem dowodowym i ustosunkować się do zgromadzonych dowodów.
Sąd w całości podziela stanowisko organu co do braku okoliczności wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy z tego przepisu na podstawie art. 92c u.t.d.
Sprawdzenie możliwości badania tachografu należy do podmiotu dokonującego przewóz. Staranność, jakiej wymaga się od przedsiębiorcy w tej mierze oznacza konieczność samodzielnego zbadania stanu pojazdu także w tym zakresie, a nie opiera się na zapewnieniach używającego.
Okoliczność, że tachograf mimo braku badań zdaniem skarżącej był sprawny jest bez znaczenia dla przyjęcia jej odpowiedzialności.
Reasumując, także z uwagi na charakter naruszenia dokonująca przewozu drogowego spółka nie wykazała, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie powstało wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogła przewidzieć (art. 92c u.t.d.).
Skargę w tym zakresie jako oczywiście niezasadną Sąd oddalił na podstawie art. 151 P.p.s.a.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło