II SA/Rz 631/21
WyrokWSA w Rzeszowie2021-09-07
Skład orzekający: Paweł Zaborniak, Marcin Kamiński, Karina Gniewek - Berezowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy opłata podwyższona za wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza może zostać naliczona, gdy brak wymaganego pozwolenia zintegrowanego wynika z opieszałości organu administracji w wydaniu pozwolenia, a nie z winy podmiotu korzystającego ze środowiska?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że opłata podwyższona za brak pozwolenia zintegrowanego nie może być naliczona, gdy brak ten wynika z opieszałości organu administracji w wydaniu pozwolenia, a nie z winy strony. W sytuacji, gdy strona złożyła wniosek o pozwolenie w terminie, a opóźnienie w jego wydaniu nastąpiło z przyczyn leżących po stronie organu, obciążanie strony sankcją finansową jest niezasadne i narusza zasady demokratycznego państwa prawnego.Stan faktyczny
Spółka złożyła skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującą w mocy decyzję o wymierzeniu opłaty za wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza za rok 2015. Spółka zarzuciła m.in. naruszenie przepisów dotyczących wymierzenia opłaty podwyższonej za brak pozwolenia zintegrowanego, twierdząc, że opóźnienie w jego uzyskaniu wynikało z winy organu. Spółka argumentowała, że złożyła wniosek o pozwolenie w terminie, a opóźnienie w jego wydaniu nastąpiło z powodu opieszałości organu administracji. Spółka kwestionowała również sposób obliczenia opłaty za rzeczywistą emisję.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję i zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Paweł Zaborniak Sędziowie WSA Marcin Kamiński /spr./ AWSA Karina Gniewek - Berezowska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 7 września 2021 r. sprawy ze skargi "A." Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] stycznia 2021 r. nr [...] w przedmiocie opłaty za wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz strony skarżącej "A." z siedzibą w [...] kwotę 18 722 zł /słownie: osiemnaście tysięcy siedemset dwadzieścia dwa złote/ tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Przedmiotem skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w [....] (Spółka) jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] (organ odwoławczy) z dnia [...] stycznia 2021 r. nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Marszałka Województwa [...] (organ I instancji) z dnia [...] maja 2019 r. nr [...] o wymierzeniu opłaty za wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza.
Kwestionowana decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym.
Decyzją z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] organ I instancji wymierzył Spółce, jako podmiotowi korzystającemu ze środowiska opłatę za wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza, za rok 2015 w wysokości 857.486,00 zł, stanowiącą różnicę pomiędzy opłatą należną, a wynikającą ze złożonego przez podmiot wykazu, zawierającego informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz wysokości należnych opłat. Po rozpoznaniu odwołania Spółki, organ odwoławczy decyzją z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.
Decyzją z dnia [...] maja 2019 r. nr [...] organ I instancji działając na podstawie art. 273 ust.1 pkt 1, 1a, ust. 4, art. 274 ust. 1 pkt 1, 1a, art. 275, art. 276 ust. 1, art. 279 ust. 1 pkt 1, art. 281 ust. 1, 2, art. 284 ust.1, art. 285 ust. 1, ust. 2, art. 288 ust. 1 pkt 2, ust. 2 pkt 1, 2, ust. 3, art. 292 pkt 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (p.o.ś.), art. 60a ustawy z dnia 17 lipca 2009 r. o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji, art. 290 ust. 2 p.o.ś. w zw. z obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 11 sierpnia 2014 r. w sprawie wysokości stawek opłat za korzystanie ze środowiska na rok 2015, art. 146 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 12 czerwca 2015 r. w zw. z art. 25 ustawy z dnia 22 grudnia 2014 r. o systemie handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych, art. 21 § 1 pkt 1 i § 3, art. 51 § 1, art. 53 § 1, 3, 4, art. 55 § 1, 2, art. 56 § 1, art. 63 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (o.p.), art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (k.p.a.), wymierzył Spółce, jako podmiotowi korzystającemu ze środowiska opłatę za wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza za rok 2015, w wysokości 792.179,00 zł stanowiącą różnicę pomiędzy opłatą należną a wynikającą ze złożonego przez podmiot wykazu, zawierającego informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych opłat.
W odwołaniu od powyższej decyzji Spółka zarzuciła naruszenie:
1) art. 276 ust. 1 p.o.ś. w zw. z art. 2 Konstytucji RP poprzez wymierzenie opłaty podwyższonej za korzystanie ze środowiska za okres od 1 lipca 2015 r. do 9 września 2015 r. w sytuacji, w której brak uzyskania w terminie wymaganego pozwolenia wynikał z okoliczności, za które Spółka nie ponosi odpowiedzialności, tj. naruszenia przez organ administracji sześciomiesięcznego terminu wyznaczonego przepisami na wydanie takiego pozwolenia;
2) art. 274 ust. 1 pkt 1 p.o.ś. w zw. z art. 2 Konstytucji RP poprzez:
a) wymierzenie opłat za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza z emitorów E-9, E-10, E-11, E-12, E-13a, E-14, E-15, E-16, E-104, E-105 oraz E-107 w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniu emisyjnym,
b) wymierzenie opłat za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza z emitorów E-5, E-7, E-23, E-101 na podstawie materiałów informacyjno-instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r., nie zaś na podstawie dostępnych danych najbardziej zbliżonych do rzeczywistej emisji substancji do powietrza, którymi posługiwała się Spółka,
3) art. 10 ust 1 i 2 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców i art. 7a § 1 k.p.a. poprzez rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości dotyczących stanu faktycznego sprawy w zakresie emisji z poszczególnych emitorów uwzględniającej wariantowość polegające na przyjęciu bardziej niekorzystnego dla Spółki sposobu wyliczenia opłat opartego na uśredniających modelach teoretycznych;
4) art. 8 § 1 w zw. z art. 11 w zw. z 107 § 1 pkt 4 i 6 i § 3 k.p.a. poprzez uzasadnienie decyzji w sposób niewskazujący w szczególności sposobu obliczenia wysokości wymierzonej opłaty i uniemożliwiający prześledzenie i weryfikację toku rozumowania organu przy ustalaniu wysokości opłaty;
5) art. 80 w zw. z art. 7 k.p.a. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę dowodów zebranych w sprawie a także brak wszechstronnej oceny całokształtu materiału dowodowego, a w szczególności:
a) pominięcie dowodu z ekspertyzy K. P., sporządzonej na zlecenie organu, której wnioski co do metody wyliczania opłaty za korzystanie ze środowiska są odmienne od wniosków ekspertyzy L. Z.,
b) wyznaczenie wskaźników emisji dla emitorów Spółki w oparciu o wnioski wynikające ze zleconej przez organ ekspertyzy L. Z., której część merytoryczna została sporządzona na podstawie zbyt małej ilości danych oraz z pominięciem przedłożonych przez Spółkę wydruków z pracy rejestratorów obciążenia instalacji,
c) powierzchowną ocenę dokumentów i wyjaśnień przedłożonych przez Spółkę w tym w szczególności:
- brak odniesienia do wydruków z pracy rejestratorów obciążenia instalacji,
- brak dostatecznego uzasadnienia dla uznania dokumentów przedłożonych przez Spółkę za niewiarygodny dowód w sprawie;
6) art. 10 § 1 w zw. z art. 79 § 1 i 2 i art. 84 § 1 k.p.a. poprzez niezawiadomienie Spółki o przeprowadzeniu dowodu z ekspertyzy biegłego L. Z.
Po rozpoznaniu odwołania, organ odwoławczy decyzją z dnia [...] września 2019 r. nr [...] utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Po rozpoznaniu skargi Spółki od powyższej decyzji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyrokiem z dnia 17 marca 2020 r., sygn. akt II SA/Rz 1332/19 uchylił zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu wyroku Sąd, powołując się na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreślił, że art. 288 ust. 2 p.o.ś. nie zawęża marszałkowi województwa, który w myśl art. 288 ust. 1 pkt 2 ustawy dokonuje ustaleń własnych w przedmiocie wprowadzonej już emisji, pola dochodzenia ilości i rodzaju gazów lub pyłów wprowadzanych do powietrza, za pomocą określonych dowodów czy też metod, w tym metod innych niż metoda szacunkowa. Sąd wskazał, że sądy interpretując użyte w art. 288 ust. 2 p.o.ś. pojęcie "innych danych technicznych i technologicznych", stwierdzają jednocześnie, że nawiązuje ono do pojęcia pomiarów emisji. Dane techniczne lub technologiczne związane z wielkością emisji rodzajowej gazów lub pyłów muszą posiadać szczegółowość, konkretność i wiarygodność porównywalną z danymi pochodzącymi z bezpośrednich pomiarów emisji gazów lub pyłów. Jeśli organy nie dysponują tego rodzaju opracowaniami lub materiałami (np. technologicznymi), konieczne może być powołanie biegłego w celu ustalenia wiarygodnych danych związanych z rodzajem i wielkością emisji gazów lub pyłów przez sporne urządzenie. Sąd stwierdził więc, że Spółka niesłusznie zarzuca organowi odwoławczemu akceptację zastosowanej przez organ I instancji metody ustalenia opłaty za emisje w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniach emisyjnych jak również na podstawie materiałów informacyjno- instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r. Zdaniem Sądu, w obliczu braku bardziej miarodajnych podstaw dookreślenia emisji, marszałek działając w szerokich granicach wyznaczonych art. 288 ust. 2 p.o.ś., co do zasady, może i powinien sięgać do tego rodzaju dokumentów, zwłaszcza jeżeli stanowiły one podstawę dokonanych obliczeń przez podmiot korzystający ze środowiska. Sąd zwrócił również uwagę, że w oparciu o informacje pochodzące z materiałów urzędowych opracowanych przez Ministerstwo jak i pozwoleń sektorowych i zintegrowanego, Spółka określała emisje z emitorów nie objętych obowiązkiem dokonywania pomiarów okresowych, o czym dobitnie świadczy treść jej pisma z dnia 30 kwietnia 2018 r. stanowiącego odpowiedź na zawiadomienie organu I instancji z dnia 4 kwietnia 2018 r. o wszczęciu postępowania administracyjnego. Zdaniem Sądu dane z powyższych źródeł mogły zostać przez organ wykorzystane jako podstawa ustalenia opłat, co naturalnie nie odbierało Spółce prawa do ich kwestionowania za pomocą innych bardziej miarodajnych środków dowodowych, jak np. prywatne ekspertyzy. Sąd wyjaśnił, że opinia eksperta przedstawiona na zlecenie strony nie jest opinią biegłego w rozumieniu art. 84 § 1, gdyż na tej podstawie to organ administracji publicznej, a nie strona, powołuje biegłego. Dlatego też, jeżeli do akt zostanie złożona przez stronę opinia osoby spełniającej warunki do uznania ją za biegłego, to mimo to będzie ona stanowić wyłącznie "prywatną ekspertyzę", wydaną na zlecenie strony, która nie może być uznana za dowód z art. 84 k.p.a. W takiej sytuacji organ działając w ramach art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a., powinien potraktować taką opinię za uzupełnienie wyjaśnień strony poparte stanowiskiem uwzględniającym wiadomości specjalne eksperta. Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja okazała się wadliwa ze względu na istotne naruszenie art. 7, art. 77, art. 78 § 1 i 2, art. 79 § 2 k.p.a., polegające na nieustosunkowaniu się przez organ do merytorycznej treści dokumentów przedłożonych w toku postępowania odwoławczego w postaci opinii B. K. o tytule: "Weryfikacja decyzji Marszałka Województwa [...] z dnia [...].05.2019 r. w sprawie wymierzenia A. Sp. z o. o. opłaty za odprowadzanie gazów i pyłów do powietrza za rok 2015 (wersja 24 maja 2019 r.)" oraz "Ocena argumentów Marszałka Województwa [...] zawartych w piśmie z dnia 4.06.2019 r. w sprawie przekazania odwołania A. Sp. z o. o od decyzji Organu z dnia [...].05.2019 r. znak [...] (wersja 4.08.2019 r.)". Sąd przyznał rację Spółce, że w treści zakwestionowanej decyzji organ odwoławczy nie odniósł się do tych dokumentów, a więc nie stwierdził w sposób jednoznaczny, że uznaje lub nie uznaje ich za dowód, do czego obliguje go art. 75 § 1 w zw. z art. 78 § 1 i 2 k.p.a. Organ nie ocenił więc w sposób należyty wyrażonych w nim twierdzeń, a w szczególności tych, które podnosiły błędy związane z obliczeniami matematycznymi. Nie ulega zaś wątpliwości, że treść powyższych dokumentów dotyczyła okoliczności mających znaczenie dla sprawy, stąd ich wyraźne pominięcie mogło wpłynąć na ostateczny sposób zakończenia postępowania. W ten sam sposób Sąd ocenił zarzut Spółki podnoszący zupełne pominięcie kolejnego przedłożonego w toku postępowania odwoławczego dowodu, jakim jest Ekspertyza statystyczna w przedmiocie szacowania wielkości emisji H2CO, NH3, CO, z dnia 12 sierpnia 2019 r., opracowana przez dr nauk matematycznych A. G. Dokument ten w uwagach końcowych zawiera negatywną ocenę ekspertyzy statystycznej L. Z., a więc opinię na której decyzję swą oparł organ I instancji. Sąd przyznał rację twierdzeniom Spółki, że organ odwoławczy nie zapoznał się w sposób wymagany prawem z przedłożoną dokumentacją, kwestionującą sposób obliczenia opłaty, co mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania odwoławczego. Pominięcie żądań przeprowadzenia dowodów z opinii ekspertów złożonych przez Spółkę, a które dotyczyły niewątpliwie okoliczności dla sprawy istotnych, stanowi o braku należytej oceny względem wiarygodności złożonych dokumentów i w rezultacie nie pozwolił też Sądowi na uznanie, że stan faktyczny sprawy został ustalony zgodnie ze standardami zasady prawdy materialnej, wynikającej z art. 7 k.p.a. Brak wypowiedzi na temat wniosków dowodowych Spółki świadczy o naruszeniu art. 75 § 1, art. 78 § 1 i 2 w zw. z art. 80 k.p.a. Doszło w konsekwencji także do naruszenia art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., polegającego na utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji, bez wyczerpującego ustalania istotnych dla sprawy faktów związanych z prawidłowością wyliczenia należnej opłaty za korzystanie ze środowiska. W kontekście powyższych uchybień przepisów k.p.a. o przeprowadzeniu przez organ dowodów, Sąd podniósł, że obowiązek ustosunkowania się do przedłożonych przez ekspertów twierdzeń przez organ odwoławczy, wynikał również z faktu uzyskania przez organ I instancji ekspertyzy statystycznej szacowania wielkości emisji autorstwa L. Z. w dniu 10 kwietnia 2019 r., a więc blisko miesiąc przed wydaniem decyzji z dnia [...] maja 2019 r. Biorąc pod uwagę ponadstandardową złożoność zagadnień w niej poruszonych, Sąd przyznał Spółce rację, że realna możliwość podjęcia fachowej i rzetelnej polemiki z twierdzeniami w/w biegłego pojawiała się dopiero na etapie postępowania odwoławczego, z czego Spółka skorzystała składając dokumenty poruszające specjalistyczną wiedzę o metodach obliczeń emisji gazów i pyłów. Sąd przyznał też, że organ I instancji nie skierował do strony odpowiednio szczegółowej informacji o możliwości zapoznania się z opinią biegłego L. Z. Dlatego tym bardziej organ odwoławczy był zobligowany, aby w sposób określony w k.p.a. ustosunkować się do wniosków strony odwołującej się o zapoznanie się ze złożonymi dokumentami, czyli ocenić wiarygodność i rzetelność danych, na które Spółka się powoływała, kwestionując za ich pomocą działania orzecznicze organu I instancji. Sąd nie dopatrzył się natomiast naruszenia przez organ I instancji przepisów regulujących przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego nieprawidłowego wymierzenia opłaty podwyższonej, Sąd wskazał, że część opłaty wymierzonej decyzją organu I instancji stanowi opłata podwyższona za brak pozwolenia zintegrowanego. Obowiązek uzyskania takiego pozwolenia dla instalacji Spółki powstał z dniem 1 lipca 2015 r., zaś pozwolenie zintegrowane zostało wydane przez Marszałka Województwa [...] po przeszło dwóch miesiącach, bo dnia 10 września 2015 r. Wniosek o wydanie pozwolenia zintegrowanego został sporządzony 3 miesiące po wejściu w życie przepisów nakładających obowiązek uzyskania wyżej wymienionego pozwolenia, gdyż dnia 11 grudnia 2014 r. W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, że opłata podwyższona powinna być nałożona na podmiot, który bez pozwolenia zintegrowanego rozpoczął taką działalność gospodarczą, która powoduje emisję generującą obowiązek posiadania pozwolenia zintegrowanego. Nie daje to jednak podstaw do automatycznego uznania, jak uczynił to błędnie organ odwoławczy, że opłata podwyższona ma być naliczona, bez jakiejkolwiek refleksji na podmiot, który prowadził uprzednio taką samą działalność na podstawie pozwolenia sektorowego, a na który nałożono następnie, w drodze ustawy, obowiązek uzyskania pozwolenia zintegrowanego. Podmiot ten jakkolwiek nie posiada ostatecznego pozwolenia zintegrowanego wydanego po raz pierwszy, to jednakże nie można uznać, że rozpoczął on działalność bez wymaganego pozwolenia, jeżeli o wydanie takowego wystąpił w terminie pozwalającym właściwemu organowi na jego wydanie (art. 209 ust. 2 p.o.ś.), a więc na sześć miesięcy przed datą aktualizacji obowiązku posiadania pozwolenia zintegrowanego. Sąd podkreślił, że takiemu podmiotowi można ewentualnie zarzucić, że wystąpił z wnioskiem o uzyskanie nowo wymaganego pozwolenia za późno lub jego wniosek nie spełniał wymogów formalnych i z tych względów nie mógł być rozpoznany w terminie. Natomiast nie sposób uznać, że w sytuacji, gdy podmiot podejmuje niezbędne działania celem uzyskania pozwolenia zintegrowanego na potrzeby kontynuacji prowadzonej działalności, a tylko (lub w przeważającej mierze) na skutek opieszałości organu pozwolenie takie nie zostaje udzielone decyzją ostateczną, to taka okoliczność ma znacząco finansowo obciążać podmiot prowadzący działalność gospodarczą, zaś dochodzenie naprawy szkody za to działanie organu powinno następować w postępowaniu przed sądem cywilnym. Sąd wskazał również na sankcyjny charakter opłaty podwyższonej. Wymierzenie opłaty podwyższonej stanowi bowiem przejaw władczej ingerencji państwa w sferę praw majątkowych jednostki, a ingerencja ta musi być konsekwencją wyłącznie niezgodnego z prawem zachowania korzystającego ze środowiska. Sąd wskazał, że w niniejszej sprawie, organ odwoławczy odnosząc się do poruszonego w odwołaniu zarzutu naliczenia przez organ I instancji opłaty podwyższonej, nie poświęcił należytej uwagi kwestii zasadniczej dla dopuszczalności nałożenia tej opłaty, a więc tego, czy Spółka przyczyniła się do opóźnienia w wydaniu na jej rzecz pozwolenia zintegrowanego. W ocenie Sądu podnoszone przez Spółkę w odwołaniu argumenty dawały podstawy do uznania, że złożyła ona w odpowiednim terminie wniosek o wydanie pozwolenia, za którego brak nałożono opłatę podwyższoną. Sąd przyznał rację Spółce, że złożenie już 11 grudnia 2014 r. odpowiedniego w tym warunkach podania, umożliwiało Marszałkowi wywiązanie się z obowiązku wydania decyzji w terminie szczególnym 6 miesięcy, który w tych okolicznościach upływał przed 1 lipca 2015 r. Tymczasem decyzja, o jakiej mowa została wydana po 1 lipca 2015 r., bo dopiero [...] września 2015 r. Sąd nie zaakceptował więc twierdzenia organu odwoławczego o związanym charakterze decyzji o opłacie podwyższonej. Istniała w tych warunkach potrzeba dokładnego ustalenia, czy niedochowanie przez Marszałka Województwa terminu z art. 209 ust. 2 p.o.ś, wynikało z przyczyn związanych z ewentualnym opieszałym działaniem tego organu. Z tych względów Sąd stwierdził istotne uchybienia w ustalaniu okoliczności faktycznych istotnych dla wyniku postępowania związanych z nałożeniem na Spółkę opłaty podwyższonej (art. 7, 77, 80 k.p.a.), co mogło mieć kluczowy wpływ na wynik sprawy w postaci wysokości nałożonej na Spółkę opłaty za korzystanie ze środowiska. Nieprawidłowości w dokładnym ustalaniu stanu faktycznego sprawy, spowodowane były błędną wykładnią przepisów prawa materialnego w postaci art. 209 ust. 2, art. 276 ust. 1 oraz art. 292 p.o.ś., ograniczoną wyłącznie do dyrektyw językowych, których w tych okolicznościach nie można uznać za wystarczające do właściwego odkodowania normy prawnej. Sąd nakazał, aby w toku ponownego rozpoznawania sprawy organ odwoławczy oprócz należytego odniesienia się do stanowiska Spółki opartego na przedłożonych w toku postępowania odwoławczego opiniach ekspertów, ustalił wszelkie okoliczności mające wpływ na odpowiedzialność Spółki za brak pozwolenia zintegrowanego w stosownym terminie. Do okoliczności tych należy w szczególności zaliczyć: dzień wystąpienia Spółki z wnioskiem o wydanie pozwolenia zintegrowanego; spełnienie wymagań formalnych przewidzianych dla tego wniosku; przebieg postępowania w tej sprawie ze szczególnym uwzględnieniem efektywności działań wyjaśniających Marszałka; brak naruszenia zasad ogólnych p.o.ś. przez Spółkę. Stosownie do tak poczynionych ustaleń organ odwoławczy powinien podjąć właściwe rozstrzygnięcie, mając na uwadze okoliczności podniesione w uzasadnieniu wyroku, a w szczególności fakt, że Spółka nie może ponosić negatywnych konsekwencji opieszałości organu w ostatecznym rozstrzygnięciu wniosku o udzielenie pozwolenia zintegrowanego, do czego przekonuje także treść art. 7a § 1 oraz art. 81a § 1 k.p.a.
Po ponownym rozpoznaniu odwołania od decyzji z dnia [...] maja 2019 r., organ odwoławczy decyzją z dnia [...] stycznia 2021 r. nr [...] utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy podał, że dokonał oceny przedłożonego przez Spółkę dowodu w postaci ekspertyzy statystycznej w przedmiocie szacowania wielkości emisji H2CO, NH3, CO, z dnia 12 sierpnia 2019 r. opracowanej przez dr nauk matematycznych A. G. Organ zauważył, że powyższa ekspertyza nie dezawuuje opinii przedstawionej przez L. Z., a jedynie stwierdza, że model zaproponowany przez Spółkę "jest lepszy od modeli średnich zaproponowanych przez eksperta (pod kątem dopasowania i popełnianego błędu szacowania), nie jest on jednak istotny statystycznie, więc nie powinien być brany pod uwagę. W tej sytuacji zasadne byłoby rozważenie modelu regresji, który będzie istotny statystycznie, a także lepiej dopasowany, będzie popełniał mniejszy błąd estymacji emisji CO niż modele średnich proponowane przez eksperta.". Organ wskazał, że w dalszej części konkluzji ekspert formułuje postulat, aby "w tej sytuacji spróbować zbudować modele, które będą istotne statystycznie, a także najbardziej precyzyjne (czyli będą popełniały najmniejszy błąd szacowania), najbardziej dopasowane do danych (czyli będą charakteryzowały się najwyższym współczynnikiem determinacji), najlepiej na podstawie danych poszerzonych o dodatkowe obserwacje z innych lat (o ile nie istnieją na to żadne przeciwwskazania)". Zdaniem organu odwoławczego, tak niejednoznaczna (postulacyjna) treść opinii w/w eksperta nie może być podstawą sformułowania zarzutu użycia przez organ I instancji niezgodnej z prawem szacunkowej metody określania emisji. Następnie organ odwoławczy ustosunkował się do przedłożonej w toku postępowania opinii B. K. pod nazwą "Weryfikacja decyzji Marszałka Województwa [...] z dnia [...].05.2019 r. w sprawie wymierzenia A. Sp. z o. o. opłaty za odprowadzanie gazów i pyłów do powietrza za rok 2015 (wersja 24.05.2019r.)" oraz "Ocena argumentów Marszałka Województwa [...] zawartych w piśmie z dnia 4.06.2019 r. w sprawie przekazania odwołania K. Sp. z o. o. od decyzji Organu z dnia [...].05.2019r. znak [...] (wersja 4.08.2019 r.)". Organ podał, że na podstawie art. 136 k.p.a. uzyskał od organu I instancji wyjaśnienia dotyczące zarzutów przedstawionych w w/w opiniach. Na ich podstawie oraz analizie powyższych opinii organ uznał zarzuty zawarte w nich za niewiarygodne i w żaden sposób nie podważające opinii L. Z. Organ stwierdził, że w szczególności opinie niezasadnie:
a) przyjmują błędy w ustaleniu emisji formaldehydu z emitora E 24, E 29, E 23 i amoniaku z emitora E 101, bowiem dokumenty źródłowe, t. j. pomiary z emisji, wskazują na wartości które przyjął organ (materiał źródłowy jako załącznik w sprawie odwołania);
b) formułują zarzut dot. oceny statystycznej dwóch lat (2015-2016), gdyż Spółka sama przedłożyła taki zakres w trakcie prowadzonego postępowania jako jeden dokument przy piśmie z dnia 15 maja 2018 r., znak: [...]. Biegły L. Z. jedynie zweryfikował te wyliczenia również z podziałem na lata;
c) stawiają zarzut dot. nieprzekazania wyników pomiarów emisji za lata przed 2015 r. i po 2017 r. Tymczasem sprawa dotyczy konkretnie roku 2015 i emisji substancji do powietrza za ten okres. Ponadto to Spółka zobowiązana jest do udowodnienia poprawności swoich wyliczeń, a skoro sama je ustaliła, to jest w posiadaniu wszelkich wymaganych do tego wartości i winna je okazać celem weryfikacji przez organ;
d) zarzucają pominięcia pracy instalacji w trakcie wykonywanych, tak jak i ten o niewykorzystaniu wydruków rejestratorów dot. pracy instalacji. Już w dniu 5 maja 2018 r., pismem o numerze [...] organ I instancji zwrócił się do Spółki o przedstawienie takowych danych. Spółka wielokrotnie była wzywana na przestrzeni 2018-2019 roku o udokumentowanie swoich racji i zarzutów, jednak do końca postępowania nie przedłożyła żadnych wyliczeń, czy dokumentów które potwierdzałyby jej słuszność co do przyjętej przez nią wariantowości. Zarówno wydruki z rejestratora, jak i kolejne przedkładane wyliczenia nie potwierdzały słuszności wyliczeń Spółki, która domagała się aby uzależnić wielkość emisji substancji uzyskaną w wyniku obliczeń od przepływu materiału. Organ na każdym kroku podkreślał, że nie jest możliwe, aby uzyskać wartości, które przyjęła Spółka, będąc w posiadaniu tego, co Spółka okazała organowi - mimo licznych wezwań. Dodatkowo w opinii L. Z. wykazano, że wyliczenia Spółki dot. wielkości wskaźników emisji dla każdej z substancji nie mogą być uzależnione tylko i wyłącznie od przepływu materiału. Wyjątek stanowi emisja pyłu dla emitora E 5, który stanowi jedyny przypadek w całych badaniach, które wskazują na to, iż lepiej wykorzystać do wyliczenia wskaźnika oszacowanie przez regresję niż średnie emisje, co w kolejnym etapie postępowania zostało uczynione przez organ. Wskaźnik emisji pyłu dla emitora E 5 został wyliczony przez organ I instancji z zastosowaniem wzoru dla funkcji kwadratowej. Dane, które posłużyły do ustalenia tej wartości przyjęto z wydruków przedłożonych przez Spółkę (wydruki z pracy rejestratora są wyrażone w m3/h a kolejne przedłożone przy piśmie z dnia 7 lutego 2019 r. przedstawiają te same dane tylko w układzie dobowym). Spółka nie wykazała żądanych obliczeń emisji rocznej z uwzględnieniem czasów pracy dla poszczególnych obciążeń z instalacji dla każdego z wymienionych przez Spółkę wariantów, odpowiednio: 100%, 75%, 50% dla emitorów E 5 i E 101 wraz z uwzględnieniem wskaźników wyznaczonych w odniesieniu do obciążeń instalacji, w związku z czym w dalszym ciągu nie było możliwe potwierdzenie wyliczeń Spółki. Organ nie jest zobowiązany w nieskończoność wzywać Spółkę do okazania tego, co posłużyło jej do wyliczeń. Pomiar dwutlenku azotu wykonany w dniu 8 maja 2015 r. nie wynosi 50,638 kg/h, jak sugeruje B. K. tylko 59,630 kg/h;
e) formułują zarzut co do braku zaokrąglenia wielkości uwolnionego tzw. ładunku, gdyż nie ma zastosowania. Wykazywana jest realna ilość uwolnionych emisji do powietrza, zaś zaokrąglenia zastosowano już przy ustalaniu wielkości wskaźników emisji;
f) przyjmują bezpodstawne pominięcie wyniku pomiaru tlenku węgla i amoniaku, wykonanego przez laboratorium WIOŚ, ponieważ w/w pomiary są odstające od pozostałych i statystycznie niewiarygodne, dlatego też to zastrzeżenie jest zawarte i uwzględnione w obliczeniach L. Z.;
g) przyjmują, że pojawiły się nowe substancje, tj. tlenki węgla i tlenki azotu. Wszystkie substancje występujące w decyzji organu I instancji były także w decyzji poprzedniej/uchylonej zaś w treści zaskarżonej decyzji wskazano metodologię ustalenia ilości dni objętych zwyżką, prowadzących do ustalenia wysokości opłaty, ponadto sporządzono również załącznik do decyzji, który również wskazuje na opłatę podstawową i podwyższoną, pozwalający na prześledzenie metodologii ich pozyskania (akta sprawy);
h) przyjęcie emisji formaldehydu z EM 02, wykonanego w dniu 9 maja 2015 r., również jest nieprawdą, gdyż wartość poprawna to właśnie ta, przyjęta przez organ w wysokości 0,301 kg/h, jak również wartość tlenku węgla jest poprawnie przyjęta przez organ i wynosi 171.448 kg/h, a nie jak wskazuje Spółka - 171.467 kg/h, a dowodem źródłowym na poparcie stanowiska organu są wyniki pomiarów zawierające wartości tożsame z tymi, które przyjął organ I instancji, a które to pomiary przedłożyła sama Spółka.
Reasumując organ odwoławczy uznał opinię L. Z. za bardziej wiarygodną i spójną niż opinie B. K. Błędy zawarte w opiniach B. K. wykazane powyżej w ocenie organu świadczą o ich niskiej wartości dowodowej. Organ ocenia wartość dowodową opinii ekspertów jedynie w sposób formalny, pod kątem ich wiarygodności, jasności, natomiast z uwagi na ich specjalistyczny charakter nie może merytorycznie podważać opinii, którą uznał za bardziej wiarygodną, a która stała się podstawą do wydania zaskarżonej decyzji.
Uwzględniając stanowisko Sądu organ odwoławczy uznał, że organ I instancji w sposób wyczerpujący zebrał materiał dowodowy. Uzasadnienie decyzji zawiera wszystkie elementy określone w art.107 § 3 k.p.a. Organ w sposób jasny i przejrzysty określił przyczynę naliczenia opłaty, wskazując konkretnie dane w wykazie, które budziły wątpliwości. Zestawienia tabelaryczne zawierają stosowną legendę. Sam sposób wyliczenia opłaty został dokładnie przedstawiony. Tak więc zarzuty odwołania odnoszące się do niewłaściwego uzasadnienia organ uznał za nietrafione. Odnosząc się do zarzutu posłużenia się przez organ I instancji przy wyliczaniu wielkości emisji metodą w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniu emisyjnym oraz wymierzenie opłat za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza z emitorów E5, E-7, E-23, E-101 posługując się materiałami informacyjno-instruktażowymi Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r. organ odwoławczy nie podzielił jego zasadności, gdyż zastosowanie metody szacunkowej pomiarów wielkości emisji przy wymierzaniu wysokości opłaty nie jest wykluczone przepisami ustawy. Na poparcie swojego stanowiska organ przytoczył wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 listopada 2009 r., sygn. akt II OSK 1757/08. Zdaniem organu Spółka nie tylko nie przedstawiła rzetelnych danych (na wielokrotne wezwania organu I instancji) kwestionujących zastosowanie metody szacunkowej, ale pozostawała w swoich pismach w sprzeczności bowiem sama stosował metodę szacunkową zbieżną z metodą użytą przez organ I instancji (pismo Spółki z dnia 30 kwietnia 2018 r.). Za nietrafiony organ odwoławczy uznał również zarzut przyjęcia przez organ I instancji sposobu wyliczenia opłat opartego na uśredniających modelach teoretycznych zamiast uwzględniającego rzeczywistą emisję. Celem usunięcia wątpliwości dotyczących stanu faktycznego sprawy w zakresie emisji z poszczególnych emitorów uwzględniającej wariantowość polegające na przyjęciu bardziej niekorzystnego dla odwołującej wyznaczenie wielkości wskaźników emisji dla E 5 i E 101 organ I instancji zwrócił się do dr nauk matematycznych L. Z. o sporządzenie niezależnej ekspertyzy. Według ekspertyzy biegłego przy ilości i jakości danych przedstawionych przez Spółkę najwłaściwszą metodą wyznaczania wskaźnika emisji dla emitora E 5 i E 101 jest metoda wykorzystania średnich emisji bez uwzględniania mocy źródła i przepływu materiałowego z wyłączeniem emisji pyłu dla emitora E 5. Znajdująca się w aktach opinia K. P. nie jest sprzeczna (co zarzuca Spółka) z ustaleniami L. Z. Wprawdzie K. P. stwierdził, że możliwe jest wyliczenie własnego wskaźnika emisji w oparciu i z wykorzystaniem wiedzy dot. technicznego funkcjonowania danej instalacji, ale zastrzegł, że jest to uzależnione od dostarczenia przez Spółkę rzetelnych i udokumentowanych danych wykorzystanych do wyliczenia w/w wskaźnika. Takich danych Spółka nie dostarczyła. Powyższa metodyka nie została opisana w pozwoleniu zintegrowanym Spółki, tak więc ekspert uznał, że najwłaściwszą metodą jest oszacowanie emisji na podstawie udokumentowanych okresowych pomiarów emisji wykonanych przez akredytowane laboratorium (iloczyn średniej arytmetycznej emisji i czasu pracy instalacji w ciągu roku) oraz wartości dopuszczalnych określonych w pozwoleniach. Taką metodologią posłużył się organ I instancji, i organ odwoławczy uznał ją za właściwą. Zdaniem organu dane przyjęte jako podstawa weryfikacji wykazu sporządzonego na potrzeby ustalenia opłaty charakteryzowały się dostatecznym stopniem skonkretyzowania w odniesieniu do rzeczywistego poziomu emisji zanieczyszczeń w okresie sprawozdawczym. Nie ma obowiązku prowadzenia dowodu na okoliczność tożsamości metodologii służącej ewidencjonowaniu emisji, skoro przepis art. 288 p.o.ś. takiego warunku tożsamości nie nakłada, na co wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 10 stycznia 2013 r., sygn. akt II OSK 1606/11. Organ odwoławczy stwierdził, że podmiot korzystający ze środowiska poprzez wprowadzenie gazów i pyłów do powietrza, winien naliczać opłaty za korzystanie ze środowiska za wszystkie zanieczyszczenia gazowe i pyłowe, jakie wprowadza do powietrza w wyniku prowadzonej działalności. Wynika to z zasady zawartej w art. 7 p.o.ś. stanowiącej, że zanieczyszczający płaci. Podstawą naliczenia opłat jest w myśl art. 286 ust. 1 p.o.ś wykaz przedkładany marszałkowi województwa zawierający informacje i dane, o których mowa w art. 287 p.o.ś. Wykaz stanowi przedmiot oceny przez Marszałka Województwa czy przedstawione dane są prawidłowe. W przedmiotowej sprawie organ I instancji na podstawie ustaleń własnych uznał, że niektóre pozycje wykazu budzą wątpliwości, co dało organowi podstawę do wydania decyzji. Zatem istotą niniejszego sporu było ustalenie czy istnieją realne i udowodnione przez organ zastrzeżenia co do rzetelności wykazu. Zdaniem organu odwoławczego, organ I instancji wykazał - na podstawie ustaleń własnych - że przedstawione wykazy są nierzetelne. Próba ekskulpacji podjęta przez Spółkę nie znajduje potwierdzenia w zebranych aktach sprawy. Spółka nie przedstawiła dowodów, które mogłyby dezawuować przyjętą przez organ metodologię naliczania opłaty. W szczególności przedstawione w toku postępowania opinie B. K. oraz A. G. nie wnoszą do sprawy istotnych elementów i nie mogą stanowić podstawy do kwestionowania opinii L. Z., przyjętej przez organ I instancji. Odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisów art. 10 § 1 k.p.a. oraz art. 79 § 1 i 2 k.p.a. poprzez niezawiadomienie o czynnościach biegłego, organ odwoławczy zwrócił uwagę, że organ I instancji nie powoływał biegłych, a jedynie uzyskał ekspertyzy. Jest to dowód, którego cechy zbliżają go bardziej do dowodu z dokumentu, a nie opinii biegłego, a i tak nawet wówczas niepowiadomienie o miejscu i czasie czynności eksperta nie daje podstaw do podnoszenia zarzutów naruszenia ww. przepisów. Spółka - przed wydaniem decyzji - została poinformowana o możliwości zapoznania się z aktami i zgłaszania wniosków dowodowych. Organ odwoławczy za nieuzasadniony uznał zarzut Spółki dotyczący braku podstaw do naliczenia opłaty podwyższonej za korzystanie ze środowiska za okres od 1 lipca 2015 r. do 9 września 2015 r. W trakcie prowadzonego postępowania stwierdzono, że Spółka ujęta jest w załączniku do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 sierpnia 2014 r. (poz. 1169) - jako posiadająca instalację mogącą powodować zanieczyszczenie poszczególnych elementów przyrodniczych albo środowiska jako całości. Powyższe jest związane z obowiązkiem uzyskania przez Spółkę pozwolenia zintegrowanego do dnia 1 lipca 2015 r. Prowadzone postępowanie ujawniło, iż Spółka takowe pozwolenie otrzymała dopiero w dniu [...] września 2015 r., co wiąże się z obowiązkiem doliczenia opłaty podwyższonej za brak w/w pozwolenia za okres od 1 lipca 2015 r. do dnia 9 września 2015 r., z wyłączeniem emitorów: E 24 i E 29 posiadających pozwolenie sektorowe (art. 292 pkt 1 p.o.ś.). Organ odwoławczy przyjmując stanowisko Sądu zawarte w wyroku z dnia 17 marca 2020 r. dokonał oceny przebiegu postępowania w sprawie wydania pozwolenia zintegrowanego pod kątem zbadania, czy podmiot korzystający ze środowiska wystąpił o wydanie pozwolenia, czy wniosek był kompletny, kiedy wystąpił z wnioskiem o wydanie pozwolenia oraz czy ewentualnie uzyskane pozwolenie jest nieostateczne, czy też ostateczne, lecz zaskarżone do sądu administracyjnego. Jak stwierdził Sąd, przed wydaniem decyzji w przedmiotowej sprawie organ nie powinien ograniczyć się tylko do stwierdzenia, że Spółka nie legitymuje się pozwoleniem zintegrowanym, lecz przed wymierzeniem opłaty w tym opłaty podwyższonej powinien dokładnie ustalić, jakie są przyczyny nie posiadania przez odwołującą takiego pozwolenia. Organ ustalił zatem, że wnioskiem z dnia 11 grudnia 2014 r. (data wpływu 18 grudnia 2014 r.) Spółka wystąpiła do Marszałka Województwa o wydanie pozwolenia zintegrowanego na prowadzenie następujących instalacji: do produkcji płyt drewnopochodnych: płyt o wiórach zorientowanych (OSB), płyt wiórowych lub płyt pilśniowych o zdolności produkcyjnej ponad 600 m3/dobę, do spalania paliw o nominalnej mocy nie mniejszej niż 50 MW, do wytwarzania przy zastosowaniu procesów chemicznych lub biologicznych organicznych substancji chemicznych. Po analizie formalnej przedłożonej dokumentacji pismem z dnia 31 grudnia 2014 r., organ zawiadomił Spółkę o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie wydania pozwolenia zintegrowanego. Po szczegółowej analizie przedłożonej dokumentacji organ stwierdził, że wniosek nie przedstawia w sposób dostateczny wszystkich zagadnień istotnych z punktu widzenia ochrony środowiska, wynikających z p.o.ś. W związku z tym, postanowieniem z dnia 19 stycznia 2015 r. organ wezwał Spółkę do uzupełnienia dokumentacji. W szczególności uzupełnienia wymagało określenie granic instalacji, skład chemiczny i właściwości wszystkich wytwarzanych odpadów, opis miejsc ich magazynowania oraz przedstawienie sposobów zabezpieczenia magazynowanych materiałów sypkich przed pyleniem. Konieczne było również przedstawienie rozkładu czasu pracy źródeł hałasu w odniesieniu do doby, współrzędnych geograficznych punktów pomiarowych, w których prowadzone będą pomiary emisji hałasu do środowiska oraz prognozowanej wielkości emisji hałasu na tereny chronione akustycznie. Poza tym należało zaproponować ilość, stan i skład ścieków przemysłowych pochodzących z instalacji wraz ze sposobem i częstotliwością prowadzenia ich monitorowania oraz punkty graniczne instalacji w odniesieniu do gospodarki wodno- ściekowej. Dodatkowo z przedstawionej "Wstępnej ekspertyzy dla potrzeb określenia konieczności wykonania raportu początkowego o stanie gleby, ziemi i wód gruntowych dla instalacji wymagającej pozwolenia zintegrowanego eksploatowanej przez A. Sp. z o.o. przy ul. [...] w [...]" nie wynikało jednoznacznie, że nie występuje potencjalne ryzyko zanieczyszczenia substancjami stwarzającymi zagrożenie na terenie zakładu. W związku z powyższym przedstawiona ekspertyza wymagała uszczegółowienia przede wszystkim w zakresie sposobów i danych technicznych zastosowanych zabezpieczeń środowiska gruntowo wodnego przed zanieczyszczeniem substancjami powodującymi ryzyko, rzeczywistej możliwości skażenia gleby i wód podziemnych na terenie zakładu, w tym prawdopodobieństwo uwolnień substancji i ich skutków oraz uwarunkowań środowiskowych terenu. Ponadto organ wezwał Spółkę do szczegółowego wskazania danych stanowiących informację o wartości handlowej, które zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, mają zostać wyłączone z udostępniania informacji o środowisku. Uzupełnienie wniosku zostało przedłożone w dniu 23 lutego 2015 r. Po analizie przedłożonego uzupełnienia organ uznał, że wniosek nadal nie spełnia wymogów art. 184 i art. 208 p.o.ś. W tym przede wszystkim organ uznał, że w dalszym ciągu określone w dokumentacji granice instalacji są niezgodne ze stanem faktycznym. Ponadto w dalszym ciągu nie określono miejsc magazynowania surowców oraz sposobu ich zabezpieczeń przed ewentualnym niekontrolowanym uwolnieniem zanieczyszczeń. Nie wskazano również jednoznacznie, że nie występuje potencjalne ryzyko zanieczyszczenia substancjami stwarzającymi zagrożenie na terenie zakładu. W związku z powyższym zawiadomieniem z dnia 4 marca 2015 r. organ poinformował Spółkę zgodnie z art. 10 § 1 k.p.a., o zakończeniu zbierania materiałów dowodowych w sprawie dotyczącej wydania decyzji oraz prawie do zapoznania się z aktami sprawy i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów. Spółka została poinformowana, że w związku z niespełnieniem wymagań art. 184 i art. 208 p.o.ś. organ, odmówi wydania decyzji udzielającej pozwolenia zintegrowanego dla ww. instalacji. Na wniosek Spółki w celu umożliwienia dokonania niezbędnych uzupełnień i wyjaśnień w dniu 12 marca 2015 r. zorganizowano spotkanie z przedstawicielami Spółki, w trakcie którego, zobowiązali się oni do weryfikacji i uzupełnienia przedłożonego wniosku, w taki sposób, aby spełniał wymagania art. 184 i art. 208 p.o.ś. Stosowne uzupełnienie wniosku zostało złożone w dniu 21 kwietnia 2015 r. Po oględzinach instalacji przeprowadzonych w dniu 10 maja 2015 r. oraz szczegółowym zapoznaniu się z przedłożoną dokumentacją organ stwierdził, że wniosek nie przedstawia w sposób dostateczny wszystkich zagadnień istotnych z punktu widzenia ochrony środowiska, wynikających z p.o.ś. W związku z tym postanowieniem z dnia 22 maja 2015 r. organ wezwał Spółkę do uzupełnienia dokumentacji. Wniosek wymagał przede wszystkim zweryfikowania w związku ze zmianą, w trakcie prowadzonego postępowania, kwalifikacji prowadzonych na terenie Spółki instalacji i koniecznością wyodrębnienia zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 27 sierpnia 2014 r. w sprawie rodzajów instalacji mogących powodować znaczne zanieczyszczenie poszczególnych elementów przyrodniczych albo środowiska jako całości trzech instalacji wymagających pozwolenia zintegrowanego:
- instalacji do wytwarzania energii i paliw, do spalania paliw o nominalnej mocy niemniejszej niż 50 MW,
- instalacji do wytwarzania, przy zastosowaniu procesów chemicznych lub biologicznych, organicznych substancji chemicznych,
- instalacji do produkcji płyt drewnopochodnych: płyt o wiórach zorientowanych (OSB), płyt wiórowych lub płyt pilśniowych o zdolności produkcyjnej ponad 600 m3 na dobę.
Uzupełnienie wniosku zostało przedłożone przez Spółkę w dniu 29 czerwca 2015 r. Po analizie przedłożonego uzupełnienia organ uznał, że wniosek wymaga doprecyzowania w zakresie gospodarki wodno- ściekowej, gospodarki odpadami oraz charakterystyki technicznej urządzeń i stosowanych technologii we wszystkich instalacjach. W związku z powyższym postanowieniem z dnia 15 lipca 2015 r. organ wezwał Spółkę do uzupełnienia dokumentacji. Uzupełnienia wniosku zostały przedłożone w dniach 30 lipca 2015 r., 24 sierpnia 2015 r., 5 i 7 września 2015 r. Po analizie przedłożonych uzupełnień organ uznał, że wniosek spełnia wymogi art. 184 i art. 208 p.o.ś. Organ odwoławczy oceniając powyższe postępowanie uznał, że to Spółka przyczyniła się w decydującym stopniu do przedłużenia postępowania poprzez złożenie wniosku mającego braki formalne, które były usuwane w toku postępowania na żądanie właściwego organu. Organ odwoławczy nie stwierdził w tym przypadku zawinionej przez organ przewlekłości prowadzonego postępowania, która mogłaby być powodem nieterminowego uzyskania pozwolenia zintegrowanego.
W ustawowym terminie Spółka wniosła skargę na powyższą decyzję organu odwoławczego, zaskarżając ją w całości i zarzucając:
I. naruszenie przepisów prawa materialnego w sposób mający wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 276 w zw. z art. 209 ust. 2 p.o.ś. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj. wymierzenie Spółce opłaty podwyższonej za korzystanie ze środowiska bez uzyskania wymaganego pozwolenia, podczas gdy brak pozwolenia nie wynikał z okoliczności, za które Spółka ponosi odpowiedzialność, a także nie był konsekwencją naruszenia prawa przez Spółkę;
2) art. 274 ust. 1 pkt 1 oraz art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś. w zw. z art. 2 Konstytucji RP poprzez jego błędną wykładnię i utrzymanie w mocy decyzji organu I instancji, którą ten wymierzył Spółce opłatę za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza:
- z emitorów E-9, E-10, E-11, E-12, E-13a, E-14, E-15, E-16, E-104, E-105 oraz E-107 w oparciu o maksymalne dopuszczone limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniu emisyjnym nie zaś na podstawie dostępnych danych najbardziej zbliżonych do rzeczywistej emisji substancji do powietrza;
- z emitorów E-5, E-7, E-23, E-101 na podstawie materiałów informacyjno- instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r. nie zaś na podstawie dostępnych danych najbardziej zbliżonych do rzeczywistej emisji substancji do powietrza;
3) art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, tj. brak udowodnienia czy chociażby uprawdopodobnienia, że zamieszczone przez Spółkę w wykazie informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych opłat nasuwają zastrzeżenia, a w konsekwencji wymierzenie opłaty w oparciu o maksymalne dopuszczalne poziomy emisji określone w pozwoleniu oraz wskaźniki pochodzące z materiałów informacyjno-instruktażowych Ministerstwa z 1996 r.;
4) art. 10 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców poprzez jego nieuwzględnienie, niezastosowanie domniemania uczciwości przedsiębiorcy, a w konsekwencji rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości dotyczących stanu faktycznego sprawy (w zakresie emisji z poszczególnych emitorów uwzględniającej wariantowość polegające na przyjęciu bardziej niekorzystnego dla Spółki sposobu wyliczenia opłat opartego na uśredniających modelach teoretycznych;
II. naruszenie przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów zgromadzonych w sprawie oraz brak wszechstronnej oceny całokształtu materiału dowodowego, a w szczególności wybiórczą i powierzchowną ocenę dokumentów przedłożonych przez Spółkę;
2) art. 107 § 3 k.p.a. poprzez błędne uzasadnienie wydanej decyzji, które nie pozwala Spółce prześledzić procesu decyzyjnego organu skutkującego wymierzeniem opłaty w określonej wysokości i zweryfikować podstawy dla zawartych w niej twierdzeń.
Mając na uwadze powyższe Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji w całości i umorzenie postępowania na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c oraz § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 135 p.p.s.a., ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji w całości i zobowiązanie organu I instancji do wydania decyzji stosownej do okoliczności faktycznych sprawy - na zasadzie art. 145a § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a.
Ponadto Spółka wniosła o przeprowadzenie na zasadzie art. 106 § 3 p.p.s.a. dowodu uzupełniającego z dokumentów załączonych do skargi, tj. a) opinii B. K. nt. "Ocena podstaw decyzji SKO z dnia [...] stycznia 2021 r. dotyczącej opłaty za emisję do powietrza z instalacji A. Sp. z o.o. w roku 2015", sporządzonej na potrzeby niniejszego postępowania; b) sprawozdania z badań nr [...] sporządzonego przez Zakład Naukowo Badawczy [...] w dniach 8 maja 2015 r. - 11 maja 2015 r.; c) raportu Najwyższej Izby Kontroli nt. "Wydawanie zintegrowanych pozwoleń na korzystanie ze środowiska w województwie [...]" z [...] lutego 2013 r.
Spółka wniosła także o zasądzenie od organu kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Uzasadniając zarzut naruszenia art. 276 ust. 1 w zw. z art. 209 ust. 2 p.o.ś. Spółka wskazała, że istotna część opłaty wymierzonej Spółce w niniejszym postępowaniu obejmuje opłatę podwyższoną za brak pozwolenia zintegrowanego. Obowiązek uzyskania takiego pozwolenia dla instalacji Spółki powstał z dniem 1 lipca 2015 r., pozwolenie zostało zaś wydane przez Marszałka Województwa w dniu [...] września 2015 r. Wcześniej Spółka prowadziła instalacje w [...] na podstawie pozwoleń sektorowych. W ocenie Spółki nie ma podstaw do wymierzenia opłaty podwyższonej, ponieważ brak wymaganego pozwolenia przez okres kilkudziesięciu dni wynikał z okoliczności, za które Spółka nie ponosi odpowiedzialności. Ponadto, mając na uwadze sankcyjny charakter opłaty podwyższonej, zastosowanie takiej sankcji może być wyłącznie konsekwencją niezgodnego z prawem zachowania podmiotu korzystającego ze środowiska. Tymczasem Spółka nie naruszyła prawa. Spółka podniosła, że ustawą z 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw ustawodawca wdrożył dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/75/UE z 24 listopada 2010 r. w sprawie emisji przemysłowych (Dz. Urz. UEL 334 z 17.12.2010 r., s. 17-119). Wdrożenie dyrektywy wiązało się z koniecznością wydania nowego rozporządzenia określającego rodzaje instalacji, których eksploatacja wymaga uzyskania pozwolenia zintegrowanego. Minister Środowiska wydał stosowne rozporządzenie, które - podobnie jak powyższa nowelizacja - weszło w życie 5 września 2014 r. (rozporządzenie Ministra Środowiska z 27 sierpnia 2014 r. w sprawie rodzajów instalacji mogących powodować znaczne zanieczyszczenie poszczególnych elementów przyrodniczych albo środowiska jako całości). Na mocy powyższego rozporządzenia instalacje eksploatowane przez Spółkę zostały zaklasyfikowane jako instalacje, których prowadzenie wymaga pozwolenia zintegrowanego. To zaś zgodnie z powyższą nowelizacją oznaczało, że Spółka powinna uzyskać takie pozwolenie najpóźniej do 1 lipca 2015 r. Spółka wskazała, że złożyła wniosek o wydanie pozwolenia zintegrowanego w dniu 18 grudnia 2014 r., a zatem nieco ponad trzy miesiące od wejścia w życie nowych przepisów i około sześć i pół miesiąca przed upływem terminu na jego uzyskanie. Mając na uwadze szczególnie złożony i multidyscyplinarny charakter wniosku o wydanie takiego pozwolenia, którego sporządzenia wymaga wiedzy specjalistycznej z wielu obszarów oraz dokumentacji sporządzonej przez wyspecjalizowane firmy zewnętrzne, w ocenie Spółki nie było możliwe wykonanie tych działań w krótszym czasie. Wniosek został więc złożony w terminie umożliwiającym organowi administracji wydanie wnioskowanego pozwolenia przed dniem 1 lipca 2015 r. Wnioskowane pozwolenie zostałoby uzyskane przed tą datą nawet wtedy, gdyby organ wydał decyzję w ostatnim dniu sześciomiesięcznego terminu, o którym mowa w art. 209 ust. 2 p.o.ś. Pozwolenie Zintegrowane zostało jednak wydane [...] września 2015 r., a zatem z przekroczeniem wspomnianego sześciomiesięcznego terminu i ponad dwa miesiące po dacie, w której pozwolenie zintegrowane powinno być już uzyskane przez Spółkę zgodnie z opisywaną na wstępie nowelizacją. Spółka wskazała, że zgodnie z art. 276 ust. 1 p.o.ś. podmiot korzystający ze środowiska bez uzyskania wymaganego pozwolenia lub innej decyzji ponosi opłatę podwyższoną za korzystanie ze środowiska. Zdaniem Spółki powyższe nie oznacza jednak, że organy administracji publicznej mają obowiązek wymierzyć opłatę podwyższoną w każdym przypadku, niezależnie od przyczyn braku takiego pozwolenia. Podkreślił to dobitnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylając wcześniej wydaną w niniejszej sprawie decyzję organu odwoławczego. Wyrokiem tym Sąd zobowiązał organ odwoławczy w toku ponownego rozpoznawania sprawy do ustalenia wszelkich okoliczności mających wpływ na odpowiedzialność Spółki za brak pozwolenia w stosownym terminie, a w szczególności: dzień wystąpienia z wnioskiem o wydanie pozwolenia zintegrowanego, spełnienie wymagań formalnych przewidzianych dla tego wniosku, przebieg postępowania w tej sprawie ze szczególnym uwzględnieniem efektywności działań wyjaśniających Marszałka Województwa, brak naruszenia zasad ogólnych prawa ochrony środowiska. W ocenie Spółki poczynione przez organ odwoławczy ustalenia są nieprawidłowe i nie realizują zawartych w uzasadnieniu wyroku Sądu wskazań co do dalszego postępowania:
a) po pierwsze, wbrew twierdzeniom organu odwoławczego złożony przez Spółkę wniosek o wydanie pozwolenia zintegrowanego nie był obarczony brakami formalnymi. Wezwania Spółki do uzupełnienia nie wynikały z braku we wniosku wymaganych przepisami prawa elementów wniosku o wydanie pozwolenia. Wezwania te były kierowane do Spółki w toku postępowania w celu uzupełnienia przedstawionej dokumentacji, wyjaśnienia złożonych kwestii technicznych (np. charakterystyki technicznej urządzeń), które wzbudziły wątpliwości urzędników rozpatrujących wniosek, poszerzenia opisów niektórych zagadnień, pogłębienia analiz oddziaływań na środowisko, wykluczenia ryzyka zanieczyszczenia substancjami stwarzającymi zagrożenie, uszczegółowienia przedstawionych ekspertyz w zakresie zabezpieczenia środowiska gruntowo-wodnego itp. Ponadto, w toku postępowania pojawiały się nowe okoliczności, których zbadanie okazywało się niezbędne - np. analiza technicznych możliwości wykonywania pomiarów ciągłych emisji, która to kwestia nie stanowiła wymagań formalnych wniosku o wydanie pozwolenia. Obowiązek przedstawienia takiej analizy wynikał z faktu rozważania przez Marszałka Województwa nałożenia na Spółkę w pozwoleniu szczególnych zobowiązań w zakresie monitorowania emisji. Uzupełnienia żądane przez Marszałka wymagały sporządzenia dodatkowej dokumentacji, zlecenia analiz zewnętrznym podmiotom, przygotowania opracowań uzupełniających przez zewnętrznych ekspertów Spółki. Zatem wbrew twierdzeniom organu zawartym w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, nie były to braki formalne wniosku;
b) po drugie, w przypadku złożonych, wieloaspektowych i skomplikowanych postępowań zmierzających do wydania decyzji administracyjnych, których sama tylko sentencja liczy kilkadziesiąt stron, w praktyce nie zdarzają się sytuacje, w których pozwolenie zintegrowane jest wydawane bez uprzedniego wzywania prowadzącego instalację do przedstawienia dodatkowych wyjaśnień. Przebieg postępowania w sprawie udzielenia Spółce Pozwolenia Zintegrowanego nie odbiegał zatem istotnie od innych postępowań w podobnych sprawach;
c) po trzecie, bezsporne w niniejszej sprawie jest to, że Spółka wystąpiła z wnioskiem o wydanie pozwolenia zintegrowanego z odpowiednim wyprzedzeniem. Dzięki temu nawet gdyby postępowanie trwało 6-miesięcy (a zatem maksymalny ustawowy termin), to pozwolenie zostałoby uzyskane w terminie;
d) po czwarte, nawet w znacznie mniej złożonych sprawach niż ta, będąca przedmiotem niniejszego postępowania, przekroczenie 6-miesięcznego terminu wydania pozwolenia zintegrowanego było (i obecnie jest) zjawiskiem powszechnym. Procedura uzyskania pozwolenia zintegrowanego jest szczególnie złożona. Przygotowanie wniosku w należyty sposób wymaga dużego nakładu czasu oraz specjalistycznej wiedzy, która wykracza poza możliwości prowadzących instalacje. Z reguły zatem dokumentacja do wniosku o wydanie pozwolenia zintegrowanego jest przygotowywana przez zewnętrzne zespoły specjalistów, po przeprowadzeniu pomiarów, specjalistycznych prognoz i modelowania przewidywanych emisji itp. Chociażby z raportu z kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli w województwie [...] w zakresie wydawania pozwoleń zintegrowanych w czasie najbardziej zbliżonym do rozpoznawania wniosku spółki wynika, że Marszałek Województwa z 17 wydanych pozwoleń zintegrowanych, z opóźnieniem w stosunku do półrocznego terminu określonego art. 209 ust. 2 p.o.ś., wydał 2 z 4 decyzji w sprawach istniejących instalacji (z uwagi m.in. na wcześniejszy przebieg postępowań w [...] Urzędzie Wojewódzkim) oraz 6 decyzji dotyczących działalności innych instalacji. Było to spowodowane m. in. brakiem wystarczającej liczby pracowników w początkowym okresie po przejęciu zadań od Wojewody [...] oraz skomplikowanym charakterem niektórych postępowań. Okazuje się zatem, że opóźnienia w wydawaniu pozwoleń zintegrowanych dotyczą ponad połowy rozpoznawanych wniosków i wbrew twierdzeniom organu wcale nie wynikają z niewłaściwej, biernej postawy wnioskodawców. Podjęcie kontroli uzasadniały wyniki wcześniejszych kontroli Najwyższej Izby Kontroli, w szczególności przeprowadzonej w roku 2007 kontroli pt. Wydawanie zintegrowanych pozwoleń na korzystanie ze środowiska oraz przestrzeganie warunków w nich zawartych (P/07/117). Najwyższa Izba Kontroli oceniła wówczas negatywnie realizację zadań wynikających z zobowiązań akcesyjnych Polski wobec Unii Europejskiej w obszarze "Środowisko" w zakresie zintegrowanego zapobiegania i kontroli zanieczyszczeń. W kontroli tej stwierdzono m. in. długotrwałość postępowań administracyjnych, prowadzonych w sprawach o udzielenie pozwoleń zintegrowanych oraz brak weryfikacji wysokości opłat rejestracyjnych. Jednocześnie Spółka podkreśliła, że powyższe nie ma na celu formułowania zarzutów związanych ze sposobem prowadzenia postępowania przez Marszałka Województwa, a jest konieczne jedynie dla wykazania, że długotrwałość postępowania w sprawie wydania Spółce Pozwolenia Zintegrowanego nie wynikała z okoliczności, za które Spółka ponosi odpowiedzialność, lecz przede wszystkim ze skomplikowanego charakteru postępowania, która to okoliczność była przyczyną długotrwałości większości postępowań w sprawach pozwoleń zintegrowanych;
e) po piąte, Spółka nie uchybiła wskazywanym przez organ terminom na przedstawienie żądanych dokumentów i informacji, nie podejmowała działań skutkujących przewlekłością postępowania, jak np. składanie zbędnych wniosków dowodowych, żądań zawieszenia postępowania, odwołań od wydanej decyzji, nie uchylała się od odbioru korespondencji, itp. Są to bowiem okoliczności, które w praktyce najczęściej stanowią zawinione przez wnioskodawcę działania lub zaniechania skutkujące przewlekłością. Nie można zatem zarzucać Spółce podejmowania działań zmierzających do przewlekłości postępowania;
f) po szóste, Spółka podejmowała działania mające na celu przyspieszenie postępowania, np. zainicjowała spotkanie w urzędzie marszałkowskim w celu omówienia zagadnień, których uszczegółowienia bądź uzupełnienia oczekuje organ administracji;
g) po siódme, organ odwoławczy nie dostrzegł, że na czas trwania postępowania wpływ miało również to, że Pozwoleniem Zintegrowanym objęto w istocie trzy instalacje wymagające takiego pozwolenia: (a) do produkcji płyt drewnopochodnych MDF oraz płyt wiórowych surowych, (b) i do spalania paliw, (c) do wytwarzania organicznych substancji chemicznych. Już sama ta okoliczność przesądza o szczególnie skomplikowanym charakterze postępowania, ponieważ obejmowało ono wydanie pozwoleń dla trzech różnych instalacji, z których każda wymagała pozwolenia zintegrowanego;
h) po ósme, Spółka prowadzi w [...] jeden z największych zakładów przemysłowych w województwie [...]. Wielkość instalacji, liczba urządzeń i emitorów składających się na nią, przesądzają o ponadprzeciętnej złożoności postępowania i istotnej liczbie zagadnień wymagających pogłębionej analizy. Okoliczności te niewątpliwie wpłynęły na złożoność postępowania i w konsekwencji na czas jego trwania. Nie mogą one jednak być traktowane jako okoliczności obciążające Spółkę i skutkujące zastosowaniem wobec niej instrumentów sanacyjnych;
i) po dziewiąte, w uzasadnieniu decyzji nie ma jakiejkolwiek wzmianki o ewentualnym naruszeniu zasad ogólnych prawa ochrony środowiska przez Spółkę, a była to okoliczność wskazana wprost przez Sąd jako obligatoryjny przedmiot badania w toku ponownego rozpoznawania sprawy. Spółka nie jest zatem w stanie w tym zakresie odnieść się do ustaleń organu odwoławczego, gdyż nie znalazły one swojego odzwierciedlenia w uzasadnieniu decyzji będącej przedmiotem niniejszej skargi. Okoliczności wskazane w niniejszej skardze przesądzają jednakże o tym, że zasady te nie zostały naruszone przez Spółkę;
j) po dziesiąte, instalacja Spółki ze względu na rodzaj prowadzonej działalności i obawy lokalnej społeczności, podlega szczególnie wnikliwej kontroli organów Inspekcji Ochrony Środowiska, a w toku postępowań związanych z udzieleniem bądź zmianą pozwoleń, organy administracji w sposób szczególnie skrupulatny badają oraz wyjaśniają wszystkie aspekty sprawy, co również wpływa na czas trwania postępowań, a jest okolicznością niezależną od Spółki;
k) po jedenaste, trudno również upatrywać jakiegokolwiek interesu Spółki w tym, aby przedłużać postępowanie i doprowadzić do sytuacji braku wymaganego pozwolenia;
l) po dwunaste, nie bez znaczenia w kontekście odpowiedzialności Spółki za brak pozwolenia, pozostaje również okoliczność, na którą w decyzji zwraca uwagę organ: "Wniosek wymagał przede wszystkim zweryfikowania w związku ze zmianą, w trakcie prowadzonego postępowania, kwalifikacji prowadzonych na terenie A. Sp. z o.o. instalacji i koniecznością wyodrębnienia zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 27 sierpnia 2014 r. w sprawie rodzajów instalacji mogących powodować znaczne zanieczyszczenie poszczególnych elementów przyrodniczych albo środowiska jako całości trzech instalacji wymagających pozwolenia zintegrowanego (...)". Trudno zatem winić Spółkę za skutki braku jednoznaczności przepisów i trudności w ich prawidłowej wykładni;
m) po trzynaste, w aktach sprawy znajduje się szereg dokumentów, które składają się na korespondencję w sprawie szczegółowego wskazania danych stanowiących informację o wartości handlowej, które w myśl przepisów mogły zostać wyłączone z udostępniania. Organ wskazuje w zaskarżonej decyzji ten aspekt jako jeden z powodujących opóźnienie w wydaniu Pozwolenia Zintegrowanego. Tymczasem była to kwestia poboczna i nie wiązała się z jakimikolwiek brakami formalnymi wniosku o wydanie pozwolenia zintegrowanego.
Spółka stwierdziła, że przywołane wyżej okoliczności nie zostały poddane analizie w zaskarżonej decyzji, pomimo wyraźnego wskazania Sądu. Nawet w zakresie tych nielicznych okoliczności, które organ poddał analizie, nie sposób przychylić się do konkluzji, zgodnie z którą to Spółka przyczyniła się w decydującym stopniu do przedłużenia postępowania. Organ odwoławczy nietrafnie upatruje przyczyn długotrwałości postępowania w brakach formalnych wniosku. Te zaś jednak w sprawie nie wystąpiły, gdyż w toku postępowania Marszałek Województwa wzywał do uzupełnienia i pogłębienia informacji zawartych w złożonym wniosku bądź też wskazywał nowe okoliczności, które w jego ocenie powinny być przedstawione w celu należytego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy. Wezwania te nie służyły zatem uzupełnieniu braków formalnych. Z zaskarżonej decyzji wynika błędny wniosek, że to wielokrotne wzywanie wnioskodawcy do uzupełnienia wniosku stanowi miernik zawinienia wnioskodawcy skutkujący długotrwałością postępowania. Powołując się na orzecznictwo sądów Spółka wskazała, że opłata podwyższona stanowi instrument sankcyjny. Zastosowanie takiej sankcji może być zatem wyłącznie konsekwencją naruszenia prawa przez Spółkę. Jeżeli zaś z okoliczności sprawy wynika, że prowadzący instalację prawa nie naruszył, a długotrwałość postępowania nie wynika to z okoliczności, za które Spółka ponosi odpowiedzialność, to wymierzenie opłaty podwyższonej nie jest dopuszczalne. W ocenie Spółki to szczególnie skomplikowany charakter sprawy przesądzał o tym, że pozwolenie zostało uzyskane kilkadziesiąt dni później, niż przewidziany ustawą termin sześciu miesięcy. Nie ma podstaw do uznania, że to Spółka naruszyła prawo - zwłaszcza w sposób, który skutkowałby długotrwałością postępowania.
Uzasadniając zarzut naruszenia art. 274 ust. 1 pkt 1 oraz art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś. w zw. z art. 2 Konstytucji RP Spółka wskazała, że organ odwoławczy błędnie uznał za prawidłowe ustalenia Marszałka Województwa i w konsekwencji utrzymał w mocy decyzję wymierzającą opłaty za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza:
- z emitorów E-9, E-10, E-11, E-12, E-13a, E-14, E-15, E-16, E-104, E-105 oraz E- 107 w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniu emisyjnym, nie zaś na podstawie dostępnych danych najbardziej zbliżonych do rzeczywistej emisji substancji do powietrza;
- z emitorów E-5, E-7, E-23, E-101 na podstawie materiałów informacyjno- instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r., nie zaś na podstawie dostępnych danych najbardziej zbliżonych do rzeczywistej emisji substancji do powietrza;
- w oparciu o błędne wartości pomiarów oraz wartości przeliczeniowe, mimo że organy miały dostęp do wartości właściwych (co zostało wykazane w opiniach B. K.);
- przyjmując, że ekspertyza L. Z. nie jest sprzeczna z opinią K. P., kiedy to założenia tychże opinii pozostają w opozycji – K. P. wskazuje wprost, iż możliwe jest wyliczenie własnego wskaźnika emisji w oparciu i z wykorzystaniem wiedzy dot. technicznego funkcjonowania danej instalacji. Nie można założyć, że Spółka, która prowadzi działalność od wielu lat nie dysponuje wiedzą w zakresie własnych instalacji;
- ignorując charakter kontrolny opinii statystycznej A. G., wskazując jedynie, że nie dezawuuje ona opinii L. Z., podczas gdy w opinii tej wskazano szereg błędów matematycznych popełnionych przez biegłego oraz zgłoszono istotne wątpliwości co do prawidłowości przyjęcia kryterium statystycznego opłat za emisję;
- pozostawiając bez rozpoznania zarzut Spółki w zakresie nieprawidłowego sposobu wyznaczania emisji pyłu przez organ z suszarni wiórów (E-5) w okresie, w którym sam wskazuje na konieczność stosowania stawki ze zwyżką oraz w okresie zasadności stosowania stawki podstawowej, co podkreśla B. K. w załączonej opinii.
Odnośnie do zarzutu dotyczącego niedopuszczalności wymierzenia opłaty w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniach emisyjnych Spółka wskazała, że stosownie do art. 274 ust. 1 p.o.ś. wysokość opłat za korzystanie ze środowiska zależy od ilości i rodzaju gazów lub pyłów wprowadzanych do powietrza. Ponoszenie opłat za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza (korzystanie ze środowiska) stanowi realizację uregulowanej w art. 7 p.o.ś. zasady zanieczyszczający płaci. Opłaty za korzystanie ze środowiska są zatem uzależnione od rzeczywistej wielkości emisji. Podkreślił to również WSA w Rzeszowie w uzasadnieniu wyroku z dnia 17 marca 2020 r.
Spółka wskazała, że w toku postępowania organ I instancji ustalił wysokość opłaty za korzystanie ze środowiska jako odpowiadającą dopuszczalnym wielkościom emisji wskazanym w Pozwoleniu Zintegrowanym. Nie istnieje tymczasem żadna podstawa prawna, która uprawniałaby organ do wymierzenia opłaty w oparciu o wartości wskazane w pozwoleniu. Takie działanie organu stanowi naruszenie art. 274 ust. 1 p.o.ś., bo powoduje, że Spółka nie ponosi opłaty za faktyczną emisję, lecz za potencjalną, hipotetyczną. Naruszenie to jest szczególnie istotne w kontekście tego, że w toku postępowania zgromadzono dane umożliwiające wyliczenie emisji i opłaty za korzystanie ze środowiska, bez konieczności sięgania do wielkości dopuszczalnych wskazanych w pozwoleniu. Organ odwoławczy nie dostrzegł, że praktyka organu I instancji jest błędna. Organ odwoławczy rozpoznając ponownie tę sprawę - a zatem na nowo - powinien był raczej dociekać, z czego wynika kierunek rozumowania organu I instancji, przeanalizować go i skorygować przynajmniej co do najbardziej rażących uchybień, wynikających z literalnego brzmienia przepisów, a także zapoznać się w sposób dogłębny z przedstawioną przez Spółkę dokumentacją oraz opiniami sporządzonymi właśnie w celu wyjaśnienia sprawy.
W ocenie Spółki błędna jest argumentacja polegająca na wykazywaniu, że Spółka również posługiwała się tą metodą. Czym innym jest jej zastosowanie przez organ, a czym innym przez prowadzącego instalację, który w braku danych przyjmuje wartość bardziej niekorzystną dla siebie, lecz bezpieczną z punktu widzenia wysokości emisji i jednocześnie godzi się na to, że uiszczona opłata będzie wyższa niż opłata, która byłaby należna w przypadku dysponowania danymi odzwierciedlającymi rzeczywistą wielkość emisji. Zastosowanie wartości dopuszczalnych z pozwolenia w sytuacji, w której dostępne są miarodajne dane umożliwiające określenie rzeczywistej emisji jest niedopuszczalne. W takiej sytuacji zastosowanie wartości maksymalnych zawsze będzie skutkować wyliczeniem wyższej opłaty. Sam zaś fakt wyliczenia w ten sposób opłaty wyższej niż zadeklarowała Spółka nie może być podstawą uznania, że informacje przedstawione przez Spółkę budzą zastrzeżenia. Spółka stwierdziła, że powyższe godzi w domniemanie uczciwości przedsiębiorcy, które to nakazuje rozstrzygać niedające się usunąć wątpliwości dotyczące stanu faktycznego sprawy na korzyść przedsiębiorcy. Organ mimo to zdecydował się w zakresie emisji z poszczególnych emitorów uwzględniającej wariantowość przyjąć bardziej niekorzystny dla Spółki sposób wyliczenia opłat - oparty na uśredniających modelach teoretycznych.
Spółka wskazała również, że działające w niniejszej sprawie organy administracji dopuściły się istotnych uchybień w ustalaniu okoliczności faktycznych istotnych dla wyniku postępowania związanych z nałożeniem na Spółkę opłaty za korzystanie ze środowiska oraz istotnych uchybień w zakresie oceny wartości dowodowej opracowań eksperckich (art. 7, art. 77, art. 80 k.p.a.). Ostatecznie nieprawidłowości te skutkowały naruszeniem art. 274 ust. 1 pkt 1 i art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś.
W ocenie Spółki rozważania organu odwoławczego są wewnętrznie sprzeczne. Organ uznaje opinie B. K. za mniej wiarygodne niż opinie L. Z. przy jednoczesnym przyznaniu, że organ nie posiada wiedzy specjalistycznej, by odnieść się merytorycznie do wniosków opinii przedstawionych w niniejszym postępowaniu. Ponadto organ dyskwalifikuje opinie B. K. jedynie w oparciu o rzekome błędy w nich zawarte. W rzeczywistości jednak wskazywane przez organ błędy nie wystąpiły, gdyż to wartości podane przez organ są błędne. Na dowód powyższego Spółka przedstawiła w załączeniu skargi ustosunkowanie się autora tych ekspertyz do zarzutów sformułowanych w zaskarżonej decyzji i wykazujących, że są one bezpodstawne.
W szczególności Spółka zwróciła uwagę, że w ocenie organu odwoławczego podstawą dyskwalifikacji opinii B. K. jest skorzystanie przez niego z błędnych wartości emisji. Organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji wskazał, że "Pomiar dwutlenku azotu wykonany w dniu 08.05.2015 r. nie wynosi 50,638 kg/h, jak sugeruje Pan K. tylko 59,630 kg/h". Spółka podniosła, że po pierwsze organ błędnie cytuje opinię B. K., gdyż autor ten podaje wartość 59,638 kg/h (a nie 50,638 kg/h jak wskazuje organ), po drugie ze sprawozdania z badań pomiarowych wynika, że emisja tlenków azotu wynosiła 59,638 kg/h (Tabela nr 4, s. 14 sprawozdania, które stanowi załącznik do niniejszej skargi), a zatem dokładnie tyle, ile wskazuje B. K. w swojej opinii, a nie organy w niniejszej sprawie. Podobnego uchybienia dopuszcza się organ przywołując rzekomy błąd B. K. w zakresie emisji tlenku węgla. Organ wskazał w zaskarżonej decyzji, że "również wartość tlenku węgla jest poprawnie przyjęta przez organ i wynosi 171,448 kg/h a nie jak wskazuje Spółka 171467 kg/h, a dowodem źródłowym na poparcie racji tut. organu są wyniki pomiarów zawierające wartości tożsame z tymi, które przyjął organ I instancji, które to pomiary przedłożyła sama Spółka". Tymczasem w rzeczonej opinii B. K. jak i w sprawozdaniu z pomiarów wskazana jest wartość 171,467 kg/h, a zatem ponownie - wartości przyjęte w opracowaniu eksperckim są prawidłowe, gdyż odpowiadają wartościom wskazanym w poszczególnych tabelach wyników pomiarów w 2015 r. W konsekwencji wartości zastosowane przez organ są błędne.
Spółka przypuszcza, że błąd organu I instancji, powielony przez organ odwoławczy wynika z faktu, że organy administracji błędnie nie posłużyły się źródłowymi wynikami pomiarów, lecz tabelami zawierającymi dane przetworzone. W jednaj z takich tabel jest błąd, gdyż wskazana w niej wartość emisji tlenku węgla wynosi 171,448 kg/h a tlenków azotu 59,630 kg/h, a takie właśnie wartości wykorzystał organ administracji. Dla Spółki takie działanie organów administracji jest szczególnie krzywdzące, gdyż w niniejszym postępowaniu od ponad dwóch lat Spółka wskazuje na zasadnicze błędy rachunkowe i metodologiczne popełniane przez organy administracji, a organ w zaskarżonej decyzji zamiast rozpatrzyć i podjąć polemikę z argumentacją Spółki, zbiorczo odmawia analizy dowodów przestawionych przez Spółkę uznając je jako mało wiarygodne z uwagi na rzekomo popełnione w nich błędy. Organ odwoławczy rozpatrując sprawę po raz pierwszy dowody te w ogóle pominął, a przy ponownym rozpatrywaniu sprawy po wyroku WSA w Rzeszowie, zamiast wyjaśnić istniejące rozbieżności, bezrefleksyjnie przyjął, że opinia B. K. nie jest wiarygodna z uwagi na popełnione w niej błędy, podczas gdy w rzeczywistości błędy te nie wystąpiły.
Zdaniem Spółki, w tych okolicznościach organ administracji winien skorzystać z instrumentów, którymi dysponuje dzięki przepisom k.p.a, tj.: przeprowadzenie rozprawy administracyjnej (art. 89 i n. k.p.a.), powołanie biegłego (art. 84 k.p.a.). Możliwość skorzystania z tych instrumentów zasygnalizował Sąd w uzasadnieniu wyroku, którym uchylono wcześniej wydaną w sprawie decyzję.
Uzasadniając zarzut błędnego wymierzenia opłat w oparciu o materiały ministerialne Spółka wskazała, że w zakresie emitorów E-5, E-7, E-23, E-101 organ I instancji wymierzył opłaty w oparciu o materiały informacyjno-instruktażowe Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r. Tymczasem z ich treści wynika, że mogą być stosowane jedynie wtedy, gdy podmiot zobowiązany nie przedstawił wykazu o korzystaniu ze środowiska: "3. Wskaźniki podane niniejszym materiale mogą być wykorzystywane przez jednostkę organizacyjną lub wojewodę do bilansowania ładunku substancji zanieczyszczających na potrzeby określenia wysokości opłaty ponoszonych na podstawie art. 86 cytowanej wyżej ustawy w przypadku braku informacji, o których mowa w pkt. 1 materiału".
Tymczasem w niniejszej sprawie Spółka złożyła wymagane prawem wykazy zawierające informacje o zakresie korzystania ze środowiska za 2015 r. Już sama ta okoliczność sprawia, że korzystanie przez organy z ww. materiałów nie było dopuszczalne. Zdaniem Spółki zastosowanie ww. wskaźników jest również nieuzasadnione z praktycznego i celowościowego punktu widzenia. Zostały one wydane na podstawie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska, która została uchylona ponad 20 lat temu. Przez ten czas znacząco zmieniła się technologia i możliwości pomiarów emisji. Mimo to organ odwoławczy nie uwzględnił argumentów Spółki i uznał, że działanie organu I instancji było właściwe i nie stanowiło naruszenia przepisów.
Dalej Spółka stwierdziła, że organ I instancji przyjął sposób wyliczania opłat oparty na uśredniających modelach teoretycznych, zamiast modelu uwzględniającego rzeczywistą emisję, na co zwrócili uwagę w treści swoich opinii B. K., jak i A. G. Organy obu instancji nie wzięły jednak pod uwagę faktu, że na potrzeby sporządzanej ekspertyzy L. Z. dysponował jedynie niektórymi danymi (to nie Spółka określiła zakres danych do analizy przeprowadzonej przez L. Z. - na co wskazuje B. K.). Powyższe potwierdziła także A. G. w znajdującej się z aktach sprawy ekspertyzie, iż: (...) model zbudowany przez Firmę jest lepszy pod kątem dopasowania i błędu w szacowaniu emisji pyłu niż modele zaproponowane przez biegłego".
Spółka podkreśliła, że organ I instancji wyznaczył wskaźniki emisji dla emitorów instalacji eksploatowanej przez Spółkę w oparciu o wnioski wynikające ze zleconej przez organ ekspertyzy L. Z. Autor sporządził ją na podstawie zbyt małej ilości danych oraz z pominięciem przedłożonych przez Spółkę wydruków z prac rejestratorów obciążenia instalacji, co jest kluczowe dla ustalenia wysokości opłaty dla konkretnego podmiotu.
Mając powyższe na uwadze Spółka stwierdziła, że nie sposób uznać, że organ wymierzył opłatę we właściwej wysokości, skoro:
- posłużył się dopuszczalnymi wielkościami emisji określonymi w pozwoleniu, czym naruszył zasadę ponoszenia opłat w oparciu o rzeczywiste wielkości emisji,
- posłużył się wskaźnikami opracowywanymi w latach 90-tych ubiegłego wieku, które są nieadekwatne dla wyliczania obecnie wielkości emisji, a ponadto sama treść dokumentów zawierających te wskaźniki określa, że dopuszcza się ich stosowanie jedynie w przypadku braku danych przedłożonych przez podmiot korzystający ze środowiska, a taka sytuacja nie wystąpiła w niniejszej sprawie,
- oparł rozstrzygnięcie na zakwestionowanej w ekspertyzie A. G. opinii L. Z., który to nie dysponował wszystkimi wymaganymi danymi niezbędnymi dla rozstrzygania o właściwych metodach obliczeniowych i w sytuacji, w której inny ekspert uznał, że sposób wyliczenia zaproponowany przez L. Z. może skutkować zawyżeniem emisji,
- nie wziął pod uwagę opinii B. K., a z opinii K. P. wyciągnął jedynie te fragmenty, które mogły zostać zinterpretowane w sposób negatywny dla Spółki,
- bezpodstawnie uznał za mało wiarygodne opinie B. K. jako obarczone błędami, podczas gdy błędy popełnił organ, wobec czego nie było podstaw do dyskwalifikacji tego materiału dowodowego.
Uzasadniając zarzut naruszenia art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś. Spółka stwierdziła, że organ odwoławczy bezpodstawnie uznał, że Spółka w sposób niewłaściwy dokonała samoobliczenia opłaty za korzystanie ze środowiska, tj. wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza w 2015 r. i stanowiło to podstawę do wszczęcia postępowania w sprawie ustalenia wysokości tej opłaty. Organ odwoławczy zaaprobował działania organu I instancji nie weryfikując w żaden sposób ich prawidłowości.
Spółka wskazała, że zgodnie z art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś., marszałek województwa wymierza w drodze decyzji, na podstawie własnych ustaleń lub wyników kontroli wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska, opłatę stanowiącą różnicę między opłatą należną, a wynikającą z wykazu. Tryb art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś. jest stosowany tylko wtedy, gdy stwierdza się zastrzeżenia wobec informacji zamieszczonych w wykazie przedstawionym przez podmiot korzystający ze środowiska. W niniejszej sprawie organy dysponowały wykazem, jak i innymi dokumentami merytorycznymi, na podstawie których można stwierdzić (choćby poprzez porównanie wartości emisji), że Spółka przedstawiła realny i prawdziwy poziom emisji. Organy nie mogą dopuszczać do sytuacji, gdy brak ich rzetelności w ocenie i analizie materiału dowodowego generuje niekorzystną sytuację przedsiębiorcy. Spółka stwierdziła, że organy dysponowały pełnym wykazem, o którym mowa w art. 286 ust. 1 p.o.ś. Stosowanie metody średniej arytmetycznej jest możliwe tylko i wyłącznie wtedy, gdy korzystający ze środowiska nie przedłoży wykazów i danych na temat zakresu korzystania ze środowiska, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie, a co dostrzega we wnioskach końcowych swojej opinii B. K.
Uzasadniając zarzut naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Spółka stwierdziła, że uzasadnione powyżej zarzuty o charakterze materialnym są ściśle powiązane zwłaszcza z niedostatecznym zgromadzeniem materiału dowodowego, jak również niewłaściwą oceną tego, który pozostawał w dyspozycji organów. Niewłaściwe przeprowadzenie postępowania dowodowego jest dostrzegalne zwłaszcza w kontekście okoliczności dotyczących wymierzenia Spółce opłaty podwyższonej. Stronie postępowania administracyjnego daleko trudniej jest wykazać, że postępowanie jest prowadzone w sposób przewlekły, skoro przecież organ adresuje do niej kolejne pisma obligujące do podejmowania kolejnych czynności. Spółka zwróciła uwagę, że nie mogła odmówić organowi przedkładania kolejnych dokumentów i informacji, ponieważ skutkowałoby to wydaniem negatywnej decyzji w sprawie udzielenia Pozwolenia Zintegrowanego. Spółka jako podmiot prowadzący długoletnią działalność, nie mógł sobie pozwolić na podjęcie ryzyka konieczności wstrzymania swojej działalności. Nie ma to jednak znaczenia dla faktu, że organ w istocie żądał coraz to nowszych danych niejako niezbędnych dla wydania Pozwolenia Zintegrowanego, a które nie stanowiły braków formalnych wniosku. Zdaniem Spółki organ odwoławczy nie wziął pod uwagę wszystkich okoliczności sprawy i wbrew wskazówkom Sądu nie ustalił w sposób prawidłowy i wyczerpujący rzeczywistej przyczyny opóźnionego wydania Pozwolenia Zintegrowanego, które doprowadziło do niesłusznego wymierzenia opłaty podwyższonej.
Uzasadniając wniosek o umorzenie postępowania Spółka podniosła, że wnosi o umorzenie postępowania w sprawie wymierzenia opłat za korzystanie ze środowiska w 2015 r. w całości ze względu na jego bezprzedmiotowość. W ocenie Spółki prowadzone przez organy postępowanie nie przyczyniło się do wyjaśnienia wątpliwości związanych z obliczaniem opłat za korzystanie ze środowiska. Co więcej, przebieg postępowania potwierdza niemożliwość wskazania podstawy do zakwestionowania dokonanych przez Spółkę obliczeń. Ze zleconych przez organ I instancji ekspertyz płyną sprzeczne wnioski, z którymi w dodatku nie zgadzają się specjaliści zaangażowani w sprawę przez Spółkę. Samo postępowanie w tej sprawie trwa już kilka lat, Spółka była wielokrotnie wzywana do przedkładania wyjaśnień i dokumentów, co oczywiście czyniła. Spółka podkreśliła również, że działanie organów administracji było niespójne, gdyż organ I instancji wydał już w tej sprawie dwie decyzje, za każdym razem wymierzając opłatę w innej wysokości. Również organ odwoławczy wydał w tej sprawie już trzy decyzje, w tym jedną uchylającą decyzję organu I instancji, a drugą w wyniku skargi uwzględnionej przez Sąd.
Spółka wskazała, że wydanie decyzji administracyjnej w przedmiocie wymierzenia opłaty w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy opłatą należną a wynikającą z wykazu wymaga bezspornego wykazania, że wyliczenia opłaty dokonane przez podmiot korzystający ze środowiska są nieprawidłowe, i że powinny być one wykonane w inny, precyzyjnie określony sposób. Jeżeli zaś w ocenie organu administracji informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych opłat powinny być sporządzone w inny sposób i jednocześnie organ ten nie jest w stanie przedstawić takiego wyliczenia w sposób, który nie budzi wątpliwości, to w takiej sytuacji nie ma podstawy do wydania decyzji w oparciu o art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś. Jedynym słusznym rozstrzygnięciem w takich okolicznościach powinno być umorzenie postępowania administracyjnego. Do wymierzenia opłaty za korzystanie ze środowiska nie jest przecież wystarczające subiektywne przekonanie organu administracji publicznej, że taka opłata powinna zostać wyliczona i uiszczona w innej wysokości. Konieczne jest ponadto dokonanie niebudzących wątpliwości ustaleń co do okoliczności faktycznych i przedstawienie rzetelnych metodologicznie wyliczeń, które potwierdziłyby błędy w obliczeniach dokonanych przez Spółkę - i w konsekwencji zasadność wniesienia opłaty w wysokości innej niż wynikająca z wykazu przedstawionego przez podmiot korzystający ze środowiska.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o oddalenie skargi.
Postanowieniem z dnia 18 maja 2021 r. Sąd odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia 1 lipca 2021 r. pełnomocnik strony skarżącej zajął stanowisko wobec treści odpowiedzi na skargę, podtrzymując dotychczasowe twierdzenia, zarzuty i wnioski.
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozważył, co następuje.
1. Skarga podlegała uwzględnieniu niezależnie od oceny zasadności wszystkich zarzutów w niej podniesionych. Część zarzutów podlegała oddaleniu a limine, albowiem zmierzały one do zakwestionowania ocen prawnych lub zaleceń sformułowanych w wiążącym w niniejszym postępowaniu prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 17 marca 2020 r., sygn. akt II SA/Rz 1332/19.
Strona skarżąca musi pamiętać, że zakres kontroli sądowej ponownej decyzji odwoławczej (po uwzględnieniu skargi w poprzednim postępowaniu sądowoadministracyjnym) zostaje ograniczony w takich granicach, w jakich orzekający poprzednio Sąd wyraził w prawomocnym wyroku w sposób jasny i precyzyjny własną ocenę prawną i zalecenia co do dalszego postępowania administracyjnego. W takiej sytuacji ponowna ocena prawna Sądu nie może wkraczać w zakres związania treścią prawomocnego wyroku wydanego w tożsamej sprawie (art. 170 p.p.s.a.), jak również naruszać znajdujących się u jego podstaw ocen prawnych (art. 153 p.p.s.a.).
W związku z powyższym zasadniczym zadaniem Sądu orzekającego w niniejszej sprawie sądowoadministracyjnej była kontrola prawidłowości wykonania przez skarżony organ odwoławczy wytycznych i wskazań sformułowanych w prawomocnym wyroku wydanym w tożsamej sprawie administracyjnej oraz uzupełnienie oceny prawnej wynikającej z powyższego wyroku w takim zakresie, jaki jest dopuszczalny w świetle treści art. 170 w zw. z art. 153 p.p.s.a., oraz konieczny ze względu na przesłankę końcowego załatwienia sprawy, której dotyczy skarga.
Przeprowadzona przez Sąd – we wskazanym wyżej zakresie – kontrola legalności decyzji odwoławczej wykazała, że skarżony organ w części wykonał wadliwie wytyczne i zalecenia Sądu, jak również przyjął ostatecznie – w ramach przyznanej mu w wyroku z dnia 17 marca 2020 r. swobody – błędne założenia i wnioski co do dopuszczalności i zasadności podstaw wymiaru opłat za wprowadzanie przez stronę skarżącą gazów i pyłów do powietrza w roku 2015. Skutkowało to naruszeniem art. 153 w zw. z art. 170 p.p.s.a. oraz w konsekwencji – w zakresie, o którym mowa poniżej – także błędną wykładnią i zastosowaniem określonych przepisów prawa materialnego.
2. Organ odwoławczy wadliwe zrekonstruował wytyczne Sądu w zakresie sposobu samodzielnej oceny nowych dowodów w postaci tzw. prywatnych ekspertyz, przedłożonych przez skarżącą spółkę.
Sąd orzekający w sprawie o sygn. II SA/Rz 1332/19 nie tylko przesądził dopuszczalność przedłożenia przez stronę postępowania prywatnych opinii specjalistycznych (kwalifikowanych jako dowody nienazwane w rozumieniu art. 75 § 1 k.p.a.), lecz także podkreślił obowiązek dokonania oceny tego rodzaju dowodów przez skarżony organ zgodnie z zasadami określonymi w przepisach k.p.a. Stwierdzenie Sądu, że organ odwoławczy ma obowiązek "należytego odniesienia się do stanowiska Spółki opartego na przedłożonych w toku postępowania odwoławczego opiniach ekspertów", musi być zatem interpretowane zgodnie z zakresem dopuszczalności i możliwości samodzielnego dokonywania przez organy administracji specjalistycznych ocen porównawczych w sytuacji, gdy oceny wymagają wiadomości fachowych.
W przedmiotowej sprawie przedłożone przez stronę skarżącą dokumenty specjalistyczne (tzw. ekspertyzy prywatne) przygotowane przez B. K., pn. "Weryfikacja decyzji Marszałka Województwa [...] z dnia [...].05.2019 r. w sprawie wymierzenia (...) opłaty za odprowadzanie gazów i pyłów do powietrza za rok 2015 (wersja 24.05.2019 r.)" oraz pn. "Ocena argumentów Marszałka Województwa [...] zawartych w piśmie z dnia 4.06.2019 r. w sprawie przekazania odwołania (...) od decyzji Organu z dnia [...].05.2019 r. znak [...] (wersja 4.08.2019 r.)" same w sobie zawierają twierdzenia i oceny o charakterze specjalistycznym (fachowym), a zatem ostateczna ocena ich wartości dowodowej w kontekście oceny wiarygodności i mocy dowodowej ustaleń i wniosków wynikających z opinii biegłych dopuszczonych i uznanych przez organy za źródło ustaleń faktycznych (opinia biegłego K. P. oraz opinia biegłego L. Z.) musi zostać poprzedzona pozyskaniem opinii uzupełniających przez ww. biegłych (zawierających szczegółową i formalnie weryfikowalną ocenę zarzutów B. K.) albo opinii nowego biegłego, który dokonałby fachowej oceny twierdzeń i ocen podważających wiarygodność lub moc dowodową opinii biegłych K. P. oraz L. Z. Stopień skomplikowania niektórych ocen technicznych oraz niepewność co do wartości dowodowej ustaleń lub ocen biegłych, będących konsekwencją przyjęcia określonych założeń co do metod badawczych lub modeli matematycznych, przekraczają bowiem zakres kompetencji pracowników organów (nawet jeśli wśród nich znajdują się osoby zajmujące się sprawami z zakresu ochrony środowiska lub techniki pomiaru zanieczyszczeń). Sąd orzekający w sprawie o sygn. II SA/Rz 1332/19 nie był zatem zobowiązany do przypominania skarżonemu organowi, że w każdej sytuacji, w której dla rozstrzygnięcia sprawy (w tym przede wszystkich dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych) konieczne są wiadomości specjalne, obowiązkiem organów jest zwrócenie się do biegłego lub biegłych (art. 84 § 1 k.p.a.).
Tożsame uwagi należy powiązać z drugą ekspertyzą prywatną przedłożoną przez stronę skarżącą. Ekspertyza statystyczna A. G. z dnia 12 sierpnia 2019 r. (ss. 29) ma również charakter wysoce specjalistyczny, a zatem ocena jej znaczenia w zakresie kwalifikacji wiarygodności i mocy dowodowej opinii biegłego L. Z. także wymaga zasięgnięcia opinii uzupełniającej lub nowej opinii biegłych. Kompetencje w zakresie wiedzy i doświadczenia pracowników organu nie są bowiem wystarczające, aby samodzielnie rozstrzygnąć spór merytoryczny między specjalistami z zakresu statystyki matematycznej.
W tej sytuacji jest oczywiste, że ostateczna ocena organu odwoławczego w zakresie wartości dowodowej musi zostać poprzedzona zajęciem stanowiska przez biegłych, a skarżony organ nie był uprawniony w świetle art. 84 § 1 k.p.a. do samodzielnego rozstrzygania wątpliwości oraz różnic w zakresie stanowisk i podejść naukowo-technicznych specjalistów z danej dziedziny.
3. Wykonanie wytycznych Sądu zawartych w cyt. wyroku z dnia 17 marca 2020 r. nie jest również prawidłowe, w zakresie w jakim organ odwoławczy miał ustalić "wszelkie okoliczności mające wpływ na odpowiedzialność Skarżącej za brak pozwolenia zintegrowanego w stosownym terminie" oraz wyciągnąć z tych ustaleń prawidłowe wnioski, mając m.in. na względzie, że strona skarżąca "nie może ponosić negatywnych konsekwencji opieszałości organu w ostatecznym rozstrzygnięciu wniosku o udzielenie pozwolenia zintegrowanego".
W powyższym zakresie należy przypomnieć, że poprzednio orzekający skład tut. Sądu w pełni zaakceptował stanowisko oraz wytyczne interpretacyjne wynikające z uchwały NSA z dnia 12 grudnia 2011 r., sygn. akt II OPS 2/11 (ONSAiWSA z 2012 r. nr 2 poz. 22). Uchwała ta stwierdzająca w sentencji, że w sprawie o wymierzenie opłaty podwyższonej za korzystanie ze środowiska bez wymaganego pozwolenia lub innej decyzji, na podstawie art. 276 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska, przyczyna braku pozwolenia może mieć znaczenie, jeżeli podmiot korzystający ze środowiska na podstawie wymaganego pozwolenia wystąpił o wydanie pozwolenia na kolejny okres, dotyczyła w sensie ścisłym sytuacji, gdy na danym podmiocie ciążył już ustawowy obowiązek uzyskania wymaganego pozwolenia środowiskowego i w okresie obowiązywania pozwolenia podmiot ten wystąpił o jego przedłużenie, jednak organ nie załatwił złożonego wniosku przed upływem terminu obowiązywania poprzedniego pozwolenia. Rozważania Naczelnego Sądu zawierają jednak pogłębione wskazówki o wymiarze ogólnym, który prawidłowo został zaaprobowany przez poprzedni skład orzekający tut. Sądu.
Naczelny Sąd stwierdził, że "chociaż niezałatwienie przez właściwy organ w terminie (...) sprawy, nie wyłącza samo przez się zastosowania art. 276 ust. 1 p.o.ś., to nie można jednak całkowicie abstrahować od przyczyn i okoliczności prawnych i faktycznych, które to niezałatwienie sprawy spowodowały. Należy podzielić pogląd wyrażony w uzasadnieniu uchwały siedmiu sędziów NSA z dnia 21 grudnia 1998 r., sygn. akt OPS 13/98, zgodnie z którym stwierdzenie, iż strona nie ponosi odpowiedzialności prawnej z tego powodu, że nie posiada wymaganego pozwolenia może dotyczyć sytuacji wyjątkowej i wymaga oceny indywidualnie w każdej sprawie oraz oczywiście po uwzględnieniu wszystkich okoliczności. Dopiero ich łączna ocena pozwoli na sformułowanie wniosku, że w danej sprawie naliczenie i wymierzenie opłaty podwyższonej jest w sprzeczności z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP) i wynikającą z niej zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez niego prawa oraz zasadą bezpieczeństwa prawnego, zasadą sprawiedliwości, a także z zasadą praworządności materialnej (art. 7 Konstytucji RP). Do tych okoliczności należy w szczególności zaliczyć posiadanie w poprzednim okresie przez podmiot korzystający ze środowiska pozwolenia na eksploatację instalacji w rozumieniu art. 180 w związku z art. 181 p.o.ś., termin wystąpienia z wnioskiem o wydanie nowego pozwolenia oraz spełnienia wymagań przewidzianych dla wniosku, przebieg postępowania w tej sprawie, a także brak naruszenia zasad ogólnych prawa ochrony środowiska, a przede wszystkim zasady zrównoważonego rozwoju (art. 3 pkt 50 p.o.ś.), zasady kompleksowości (art. 5 p.o.ś.), zasady prewencji i przezorności (art. 6 p.o.ś.) oraz zasady zanieczyszczający płaci (art. 7 p.o.ś.). Ponadto eksploatowanie instalacji powinno spełniać regułę najlepszych dostępnych technologii w rozumieniu art. 3 pkt 10 w związku z art. 207 p.o.ś.". W dalszej części uzasadnienia Naczelny Sąd wyjaśnił, że "okoliczności, które powinien badać właściwy organ wydając decyzję w przedmiocie opłaty podwyższonej w trybie art. 276 ust. 1 p.o.ś powinny uwzględniać nie tylko fakt, czy podmiot korzystający ze środowiska wystąpił o wydanie pozwolenia", lecz także fakt, "czy wniosek był kompletny oraz kiedy podmiot wystąpił z wnioskiem o wydanie pozwolenia" , a ponadto, "czy jest to decyzja nieostateczna czy też ostateczna, lecz zaskarżona do sądu administracyjnego. (...) Oznacza to, że do przesłanki "brak wymaganego pozwolenia" należy zastosować nie tylko wykładnię językową, ale także wykładnię systemową i celowościową.".
Sąd Wojewódzki orzekający w sprawie o sygn. akt II SA/Rz 1332/19, na tle cyt. wyżej uchwały, wyznaczył skarżonemu organowi pewne granice swobody oceny, jednak swoboda ta – czego nie dostrzeżono w ponownie wydanej decyzji – została poważnie ograniczona. Sąd ten wyraźnie wskazał, że nie budzi wątpliwości nałożenie opłaty podwyższonej na podmiot, "który bez pozwolenia zintegrowanego rozpoczął taką działalność gospodarczą, która powoduje emisję generującą obowiązek posiadania pozwolenia zintegrowanego".
Innej i wysoce wyważonej oceny wymaga natomiast sytuacja – jak w niniejszej sprawie – gdy strona skarżąca prowadziła zgodnie z prawem działalność (objętą trzema spornymi instalacjami) na podstawie pozwolenia sektorowego, a następnie w wyniku zmiany ustawy (co wiązało się z pilną implementacją dyrektywy unijnej – o czym poniżej) została zobowiązana do następczego uzyskania pozwolenia zintegrowanego dla już prowadzonego legalnie przedsięwzięcia.
Jak stwierdził cyt. Sąd Wojewódzki, "nie można uznać, iż rozpoczął on działalność bez wymaganego pozwolenia, jeżeli o wydanie takowego wystąpił w terminie pozwalającym właściwemu organowi na jego wydanie (art. 209 ust. 2 P.o.ś.), a więc na sześć miesięcy przed datą aktualizacji obowiązku posiadania pozwolenia zintegrowanego. Wymaga podkreślenia, że takiemu podmiotowi można ewentualnie zarzucić, że wystąpił z wnioskiem o uzyskanie nowo wymaganego pozwolenia za późno lub jego wniosek nie spełniał wymogów formalnych i z tych względów nie mógł być rozpoznany w terminie.". Sąd Wojewódzki zauważył jednak dalej, że " złożenie już 11 grudnia 2014 r. odpowiedniego w tym warunkach podania, umożliwiało Marszałkowi wywiązanie się z obowiązku wydania decyzji w terminie szczególnym 6 miesięcy, który w tych okolicznościach upływał przed 1 lipca 2015 r. Tymczasem decyzja, o jakiej mowa została wydana po 1 lipca 2015 r., bo dopiero [...] września 2015 r.". W związku z tym Sąd nakazał skarżonemu organowi ustalić "wszelkie okoliczności mające wpływ na odpowiedzialność Skarżącej za brak pozwolenia zintegrowanego w stosownym terminie", wskazując, że do okoliczności tych "należy w szczególności" zaliczyć : a) dzień wystąpienia Spółki z wnioskiem o wydanie pozwolenia zintegrowanego; b) spełnienie wymagań formalnych przewidzianych dla tego wniosku; c) przebieg postępowania w tej sprawie ze szczególnym uwzględnieniem efektywności działań wyjaśniających Marszałka; d) brak naruszenia zasad ogólnych p.o.ś. przez Spółkę.
W świetle powyższych wytycznych proceduralnych Sąd orzekający w niniejszej sprawie stwierdza, że skarżony organ odwoławczy w sensie formalnym co do zasady wykonał wytyczne w zakresie ustalenia i oceny wskazanych okoliczności związanych z prowadzaniem postępowania o wydanie pozwolenia zintegrowanego, a mających wpływ na odpowiedzialność strony skarżącej w zakresie obowiązku poniesienia opłaty podwyższonej. Ustalenia te i związane z nimi oceny okazały się jednak w sensie materialnym wadliwe i w związku z tym podlegają one wzruszeniu jako zrealizowane w warunkach naruszenia swobody interpretacyjnej i aplikacyjnej przyznanej skarżonemu organowi w poprzednio wydanym wyroku.
Jedynie ubocznie należy zauważyć, że skarżony organ nie wykonał jednak w sensie formalnym wytycznej związanej z koniecznością uwzględnienia, czy i w jakim zakresie prowadzenie działalności przez spółkę bez pozwolenia zintegrowanego po dniu 1 lipca 2015 r. i przed dniem [...] września 2015 r. doprowadziło do naruszenia zasad ogólnych prawa ochrony środowiska, a przede wszystkim zasady zrównoważonego rozwoju (art. 3 pkt 50 p.o.ś.), zasady kompleksowości (art. 5 p.o.ś.), zasady prewencji i przezorności (art. 6 p.o.ś.) oraz zasady zanieczyszczający płaci (art. 7 p.o.ś.). Uchybienie to samo w sobie może być samoistną podstawą wzruszenia zaskarżonej decyzji.
4. Dokonując negatywnej oceny materialnej legalności nałożenia na stronę skarżącą opłaty podwyższonej za korzystanie ze środowiska bez uzyskania wymaganego pozwolenia zintegrowanego (art. 276 ust. 1 w zw. z art. 292 pkt 1 p.o.ś.), Sąd był zobowiązany do uwzględnienia okoliczności, które zostały wadliwie ustalone i ocenione przez skarżony organ (sprawa odpowiedzialności i przyczynienia się strony skarżącej do przekroczenia maksymalnego terminu załatwienia sprawy o wydanie pozwolenia zintegrowanego) oraz pominięte w ramach obowiązku uwzględnienia – jak wynika z wyroku z dnia 17 marca 2020 r. – "wszelkich okoliczności mających wpływ na odpowiedzialność" strony skarżącej. W tym ostatnim przypadku chodzi okoliczności towarzyszące nieterminowej implementacji unijnej dyrektywy 2010/75/UE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 24 listopada 2010 r. w sprawie emisji przemysłowych (zintegrowane zapobieganie zanieczyszczeniom i ich kontrola) (Dz. Urz. UE L 334 z 17.12.2010, str. 17).
Po pierwsze, wbrew ustaleniom organów, nie jest tak, że do naruszenia instrukcyjnego terminu wydania pozwolenia zintegrowanego doszło wyłącznie z przyczyn leżących po stronie wnioskodawcy, a sam organ prowadzący postępowanie nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie ustawowo wyznaczonego (sześciomiesięcznego) terminu. Szczegółowa analiza akt postępowania zakończonego decyzją Marszałka Województwa [...] z dnia [...] września 2015 r. o udzieleniu pozwolenia zintegrowanego (nr sprawy [...]) powinna była doprowadzić skarżony organ do wniosku, że Marszałek istotnie przyczynił się do przedłużenia postępowania przez podejmowanie lub niepodejmowanie określonych czynności. Sąd po zapoznaniu się z ww. aktami (przedłożonymi przez skarżony organ na żądanie Sądu) stwierdził, że istotnym źródłem opóźnień w rozpoznaniu sprawy (niektóre z tych opóźnień mogą kwalifikowane jako przejawy przewlekłości postępowania) był brak koncentracji procesowej czynności wzywających stronę skarżącą do uzupełnienia (co do zasady z przyczyn merytorycznych) wniosku. Ze względu na skomplikowany charakter sprawy (wniosek obejmował trzy instalacje) Marszałek nie był odpowiednio przygotowany (tak pod względem wiedzy prawnej, jak i specjalistycznej) do ustalenia zakresu danych i dowodów, które wnioskodawca powinien był dodatkowo dołączyć do wniosku. Przykładami tego rodzaju czynności przyczyniających się do przedłużenia postępowania są m.in. pismo z dnia 16 marca 2015 r. "z prośbą o wyjaśnienie przepisów" oraz liczne nieformalne spotkania pracowników Urzędu Marszałkowskiego z przedstawicielami wnioskodawcy w celu ustalenia zakresu danych i dokumentów, które mają zostać przedłożone przez wnioskodawcę. Spotkania tego rodzaju odbywały się m.in. 12 marca 2015 r., 4 września 2015 r. oraz 7 i 8 września 2015 r. W nawiązaniu do "ustaleń" z powyższych "spotkań", które – co Sąd wyraźnie podkreśla – nie kończyły się skierowaniem formalnych wezwań i ustanowieniem terminów do przedłożenia dodatkowych dokumentów, wnioskodawca przedkładał kolejne dokumenty uzupełniające (zob. m.in. pismo z dnia 29 kwietnia 2015 r., pismo z dnia 7 września 2019 r. oraz pismo z dnia 9 września 2019 r.). Już sam sposób podejmowania nieformalnych działań (w formie nieznanej ustawie), ich wielokrotność oraz brak utrwalenia wyników "spotkań" (w tym zakresu i przyczyn braków w dokumentacji wnioskodawców) nie pozwalają na obciążenie odpowiedzialnością za długotrwałość postępowania strony skarżącej jako wnioskodawcy. Dodatkowo niezależnie od "nieformalnych wezwań" Marszałek kierował również postanowienia wzywające do uzupełnienia wniosku (zob. m.in. postanowienia z dnia 22 maja 2015 r., z dnia 15 lipca 2015 r.), które – jak można jedynie domniemywać – były konsekwencją "ustaleń" z nieformalnych spotkań z przedstawicielami wnioskodawcy. Wszystko to nie pozwala na stawianie tezy, że wniosek o wydanie pozwolenia zintegrowanego był formalnie niekompletny, a wezwania do jego uzupełnienia były konsekwencją niedopełnienia przez wnioskodawcę z góry ustalonych przez ustawodawcę wymogów formalnych. Okazuje się, że konieczność uzupełnienia wniosku pojawiła się w następstwie jego merytorycznej oceny, a długotrwałość procesu uzupełnienia była konsekwencją braku skoncentrowania przez organ w wezwaniu wszystkich istotnych okoliczności i dowodów, które mają zostać wyjaśnione i przedłożone przez wnioskodawcę. Istotne w sprawie jest również to, że ustawa z dnia 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw weszła w życie 5 września 2014 r. a wnioskodawca założył wniosek 18 grudnia 2014 r., a więc w okresie ponad sześciu miesięcy przed upływem ustawowego terminu do uzyskania pozwolenia zintegrowanego. Złożenie wniosku z takim wyprzedzeniem było wystarczające do zachowania terminu załatwienia sprawy, natomiast jego niezachowanie obciąża przede wszystkim organ wydający to pozwolenie, ponieważ postępowanie było prowadzone w sposób nieefektywny.
Po drugie, nie można obciążyć odpowiedzialnością za niezachowanie terminu uzyskania pozwolenia zintegrowanego strony skarżącej także z tego powodu, że naruszenie obowiązku prowadzenia instalacji bez uzyskania pozwolenia zintegrowanego nie było następstwem niezłożenia lub opóźnionego złożenia wniosku o przedłużenie obowiązującego pozwolenia, lecz konsekwencją wejścia w życie ustawy, która nałożyła nowy obowiązek uzyskania tego rodzaju pozwolenia na podmioty, na których do tej pory taki obowiązek nie ciążył.
W powyższym kontekście należy uwzględnić, że polski ustawodawca wyznaczając termin na uzyskanie pozwolenia zintegrowanego na podmioty, które do tej pory legalnie prowadziły działalność polegającą m.in. na wprowadzaniu gazów lub pyłów bez pozwolenia zintegrowanego, przerzucił w istocie ryzyko nieuzyskania tego rodzaju pozwolenia w terminie na tego rodzaju podmioty.
Przepis art. 28 ust. 3 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw stanowił, że obowiązek uzyskania pozwolenia zintegrowanego dla instalacji, które:
1) są eksploatowane w dniu wejścia w życie nowych przepisów wykonawczych wydanych na podstawie art. 201 ust. 2 ustawy zmienianej w art. 1 oraz
2) nie były objęte obowiązkiem uzyskania pozwolenia zintegrowanego ze względu na rodzaj prowadzonej w niej działalności przed dniem wejścia w życie tych przepisów, a od dnia ich wejścia w życie będą objęte tym obowiązkiem
- powstaje z dniem 1 lipca 2015 r.
Jeżeli więc pozwolenie zintegrowane nie zostało uzyskane przez podmiot korzystający ze środowiska ostatecznie najpóźniej w dniu 1 lipca 2015 r., to z tym dniem formalnie dochodziło do realizacji podstaw do ustalenia opłaty podwyższonej za wprowadzanie do powietrza gazów lub pyłów bez wymaganego pozwolenia, pomimo iż podmiot ten mógł dochować wymaganej staranności, składając wniosek o wydanie pozwolenia zintegrowanego w okresie ponad sześciu miesięcy przed upływem okresu dostosowawczego, który upłynął 1 lipca 2015 r. Ze względu na skomplikowany charakter spraw o wydanie pozwolenia zintegrowanego oraz notoryczne przekraczanie terminu sześciomiesięcznego (niezależnie od podmiotów odpowiedzialnych za to przekroczenie) ustawodawca ukształtował termin na dostosowanie działalności do nowych wymogów (wynikających z dyrektywy 2010/75/UE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 24 listopada 2010 r. w sprawie emisji przemysłowych) w sposób naruszający standardy konstytucyjne w zakresie wprowadzania nowego prawa i regulowania problemów intertemporalnych. Dążenie ustawodawcy do maksymalnego skrócenia okresu dostosowawczego w zakresie obowiązku uzyskania pozwolenia zintegrowanego na instalacje, które nie były do tej pory objęte obowiązkiem uzyskania tego pozwolenia zintegrowanego ze względu na rodzaj prowadzonej w niej działalności, było konsekwencją naruszenia obowiązku terminowej implementacji dyrektywy 2010/75/UE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 24 listopada 2010 r. w sprawie emisji przemysłowych. Termin implementacji upłynął bowiem w dniu 1 stycznia 2014 r., a polski ustawodawca dokonał skutecznej implementacji dopiero w dniu 5 września 2014 r., a więc w dniu wejścia w życie ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw. Również ta okoliczność prawna nie pozwala na obciążanie odpowiedzialnością sankcyjną podmiotu korzystającego ze środowiska. Brak wyznaczenia właściwych ram czasowych na dostosowanie się do reguł prawa unijnego był bowiem związany z koniecznością pilnej implementacji dyrektywy wobec upływu terminu jej wdrożenia do krajowego porządku prawnego. Ustawodawca nie wyznaczył także żadnego terminu na składanie wniosków o udzielenie pozwolenia zintegrowanego, wskazując jedynie w art. 28 ust. 5 w zw. z art. 28 ust. 3 cyt. ustawy z dnia 11 lipca 2014 r., że na wniosek prowadzących instalacje, o których mowa w art. 28 ust. 3, pozwolenie zintegrowane może zostać wydane przed dniem 1 lipca 2015 r. Nie może więc być mowy o jakimkolwiek naruszeniu przez stronę skarżącą obowiązków ustawowych w zakresie terminu oraz sposobu złożenia wymaganego prawem wniosku o wydanie pozwolenia zintegrowanego.
Wobec powyższego w przedmiotowej sprawie należy przyjąć, że względem strony skarżącej brak jest podstaw do nałożenia opłaty podwyższonej, o której mowa w art. 292 pkt 1 p.o.ś. w zw. z art. 28 ust. 3 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw, za okres od dnia 1 lipca 2015 r. do dnia 9 września 2015 r.
5. Mając na względzie przywołane wyżej argumenty i przesłanki, Sąd na podstawie 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w zw. z art. 153 i art. 170 p.p.s.a. orzekł w punkcie pierwszym wyroku o uchyleniu zaskarżonej decyzji.
Na podstawie art. 200 oraz art. 205 § 2 p.p.s.a. w punkcie drugim wyroku orzeczono o obowiązku skarżonego organu w zakresie zwrotu na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania sądowego, na które składają się uiszczona opłata sądowa oraz koszty zastępstwa procesowego (art. 14 ust. 1 pkt 1 lit. a w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło