II SA/Sz 226/11
WyrokWSA w Szczecinie2011-08-04
Skład orzekający: Barbara Gebel, Elżbieta Makowska, Iwona Tomaszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Policji, utrzymane w mocy przez Komendanta Wojewódzkiego Policji, o ukaraniu policjanta karą ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby za niedopełnienie obowiązków służbowych i przekroczenie uprawnień, było zgodne z prawem, w szczególności w zakresie prawidłowego ustalenia stanu faktycznego i oceny dowodów?Ratio decidendi
Sąd administracyjny uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne, stwierdzając naruszenie prawa materialnego i procesowego przez organy dyscyplinarne. Organy te nie wykazały należytej staranności w wyjaśnieniu sprawy, nie zebrały wszechstronnie materiału dowodowego, a ocena dowodów była wadliwa, co uniemożliwiło prawidłowe ustalenie stanu faktycznego i przypisanie winy policjantowi. W szczególności brak było precyzyjnych ustaleń dotyczących miejsca zatrzymania pojazdu oraz oceny wiarygodności zeznań świadków i wyjaśnień obwinionego.Stan faktyczny
Policjant D. C. został obwiniony o niedopełnienie obowiązków służbowych poprzez niepoinformowanie dyżurnego o podjętej interwencji wobec kierującego pojazdem M. P. oraz o przekroczenie uprawnień poprzez zastosowanie pouczenia za wykroczenie na drodze niepublicznej. Organy dyscyplinarne uznały go winnym i ukarały karą ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby. Policjant odwołał się, twierdząc, że jego postępowanie było prawidłowe i nie naruszył obowiązków. Po utrzymaniu kary przez organ II instancji, D. C. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów prawa i błędną ocenę dowodów.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Policji, stwierdził, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu, i zasądził od Komendanta Policji na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Gebel, Sędziowie Sędzia NSA Elżbieta Makowska (spr.),, Sędzia NSA Iwona Tomaszewska, Protokolant Aneta Kukla, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 4 sierpnia 2011 r. sprawy ze skargi D. C. na orzeczenie Komendanta Policji z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie ukarania karą ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby I. uchyla zaskarżone orzeczenie i poprzedzające je orzeczenie Komendanta Policji z dnia [...] r. Nr [...], II. stwierdza, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu, III. zasądza od Komendanta Policji na rzecz skarżącego D. C. kwotę [...] zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Komendant Policji orzeczeniem nr [...] z dnia [...] wydanym na podstawie art. 133 ust. 1 i art. 135 j ust. 1 pkt. 3 w związku z art. 134 pkt. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji (Dz. U. Nr 43 z 2007 r., poz. 277 ze zm.) uznał D. C. - za winnego tego, że
1. W dniu[...]. pełniąc służbę patrolową na terenie KPP nie dopełnił obowiązków służbowych w ten sposób, że mając informację, iż M.P. kieruje pojazdem marki [...] w stanie po użyciu lub pod wpływem podjął wobec niego interwencję bez zgłoszenia tego faktu dyżurnemu KPP pomimo, że był do tego zobowiązany § 35 ust. 1. Zarządzenia Komendanta Głównego Policji w sprawie form i metod wykonywania przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277, Nr 57 poz. 390, Nr 120, poz. 818 i Nr 140, poz. 981) oraz nie podjął czynności służbowych zmierzających do potwierdzenia popełnienia ewentualnego wykroczenia lub przestępstwa, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt. 3 Ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji (Dz. U. Nr 43 z 2007 roku, poz. 277 z późniejszymi zmianami).
2. W dniu [...] pełniąc służbę patrolową na terenie KPP przekroczył uprawnienia w ten sposób, że podejmując interwencję wobec M.P. , który kierował pojazdem marki [...] na drodze dojazdowej do, która ma charakter niepubliczny, zastosował wobec niego pouczenie za wykroczenie z art. 95 kw., czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji (Dz. U. Nr 43 z 2007 r., poz. 277 z późniejszymi zmianami)
I na podstawie art. 134 pkt 3 ustawy o Policji za powyższe przewinienia dyscyplinarne wymierzył mu karę ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.
W uzasadnieniu orzeczenia wskazano, że na podstawie postanowienia
o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego z dnia [..] przeprowadzone zostało postępowanie dyscyplinarne w stosunku do D.C. referenta Komendy Policji obwinionego o naruszenie dyscypliny służbowej.
Przesłuchany w charakterze obwinionego D.C. do przedstawionych zarzutów nie przyznał się i wyjaśnił, że w związku z podejrzeniem M.P. jest pod wpływem, zatrzymał on pojazd marki [...] prowadzony przez wyżej wymienionego. Zatrzymania tego dokonał na a nie na ulicy [...] , gdyż wiedział, że ulica ta ma charakter niepubliczny. Po zatrzymaniu pojazdu w którym znajdował się sam M.P., z wnętrza pojazdu wyczuł, nie poddał jednak funkcjonariusza badaniu na zawartość w wydychanym powietrzu, ponieważ obawiał się gróźb zwolnienia z pracy jakie kierował do niego M.P. Po zakończonej kontroli pojazdu pouczył on kierującego za wykroczenie z art. 95 kw. Nie poinformował dyżurnej KPP o podjętej kontroli, a dopiero po jej zakończeniu będąc już w budynku KPP powiedział jej, że przeprowadził taką kontrolę czego dyżurna nie potwierdziła.
W wyniku przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego Komendant ustalił, iż w dniu [..] w ramach nadzoru kierowniczego służbę pełnił M.P. W.Z. pełniła służbę jako dyżurny [...]. zgodnie z zapisem w notatnikach służbowych, M.P. przeprowadził odprawę dla patrolu ZPI w składzie D.C. R.Z. , który w dniu [...] pełnił służbę patrolową na terenie KPP.
O godzinie M.P. wyszedł z budynku KPP wsiadając do swojego prywatnego samochodu marki [...] celem udania się do miejsca zamieszkania. Widząc to sierż. sztab D. C. nie powiadamiając o tym partnera z patrolu R.Z. oraz dyżurnego KPP podjął interwencję własną w ten sposób, że udał się pieszo w stronę wyjazdu z placu Komendy gdzie na drodze niepublicznej zatrzymał do kontroli drogowej samochód osobowy marki [...] prowadzony przez M.P. w związku z podejrzeniem, iż w/w jest pod wpływem alkoholu.
Kontrolujący D.C. dokonał zatrzymania w/w pojazdu bez asysty i powiadomienia swojego partnera z patrolu R.Z. , który w tym czasie stał na placu KPP i rozmawiał z funkcjonariuszami KPP i przygotowywał pojazd służbowy do wyjazdu w patrol. Dopiero po około minutach po podjęciu interwencji własnej, R.Z. powiadomiony przez P.P. o przeprowadzanej kontroli D.C. , udał się na miejsce kontroli w celu udzielenia asysty.
Podczas kontroli drogowej D.C. ujawnił brak dowodu rejestracyjnego oraz polisy ubezpieczeniowej, które po około minutach na miejsce zdarzenia dowiozła żona M.P. oraz uszkodzenie klosza lampy tylnej lewej. Fakt dokonanej kontroli drogowej D.C. udokumentował w notatniku służbowym wpisując dane personalne kierowcy oraz ujawnione przez niego nieprawidłowości tj. brak dowodu rejestracyjnego oraz polisy OC a także uszkodzenie lampy tylnej lewej i zobowiązanie kierowcy do jej naprawy D.C. pouczył kierowcę co wpisując w notatniku: "kierowcę pouczono za brak przy sobie dokumentów wymaganych przepisami, kierowcę poinformowano o uszkodzeniu klosza lampy lewej tylnej zobowiązano do wymiany lampy". R.Z. również dokonał zapisu w notatniku służbowym wyłącznie z adnotacją " asysta podczas kontroli pojazdu D.C.". W obu przypadkach interwencja została odnotowana w notatnikach służbowych od godz. [...].
Dyżurny KPP W. Z. nie została powiadomiona przez D.C. o podjęciu przez niego interwencji własnej w postaci kontroli drogowej, D. C. nie podał również dyżurnemu sprawdzenia w policyjnych systemach pojazdu i osoby, co potwierdziła podczas przesłuchania dyżurna W. Z.
Ponadto w dniu [...] po zakończonej służbie D. C. powiedział W.G., który rozliczał go po służbie nocnej, że w trakcie kontroli drogowej wyczuł od M. P., jednak nie podjął czynności służbowych, ponieważ obawiał się konsekwencji ze strony M. P., które nastąpią po podjęciu czynności. Informacje o podejrzeniu kierowania przez M. P., D. C. uwzględnił w raporcie z dnia [...] kierowanym do Komendanta Wojewódzkiego Policji.
Organ I instancji stwierdził dalej, że wina D. C. polegała na tym, że będąc zobowiązany przepisami prawa naruszył dyscyplinę służbową niedopełnia swoich obowiązków służbowych w ten sposób, że mając informację, iż M. P. kieruje pojazdem marki [...]w stanie lub pod, podjął wobec niego interwencję bez zgłoszenia tego faktu dyżurnemu KPP, pomimo że był do tego zobowiązany Zarządzenia Komendanta Głównego Policji w sprawie form i metod wykonywania przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym oraz nie podjął czynności służbowych zmierzających do potwierdzenia popełnienia ewentualnego wykroczenia lub przestępstwa, jak również przekroczył swoje uprawnienia w ten sposób, że podejmując interwencję wobec M. P., który kierował pojazdem marki [...]na drodze dojazdowej do ul., która ma charakter niepubliczny, zastosował wobec niego pouczenie za wykroczenie z art. 95 kw. Wina D. C. polegała na popełnieniu czynów określonych w art. 132 ust. 3 pkt. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji ( Dz. U. Nr 43 z 2007 roku, poz. 277 z późniejszymi zmianami), który stanowi że naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa.
Organ stwierdził dalej, że wymierzając karę dyscyplinarną ostrzeżenia
o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku organ uwzględnił całokształt zebranego materiału dowodowego oraz przebieg dotychczasowej służby obwinionego. W przeprowadzonym postępowaniu nie dopatrzono się okoliczności określonych w art. 134h ust. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji a mających wpływ na złagodzenie wymiaru kary.
Obwiniony D. C. wniósł odwołanie od wyżej opisanego orzeczenia dyscyplinarnego podnosząc, że z wydanym orzeczeniem nie sposób się zgodzić, ponieważ dokonane w nim ustalenia odbiegają od zdarzeń, które
w rzeczywistości miały miejsce. Wskazał, że w toku postępowania wyjaśniał przebieg zdarzenia, a jego wersja zdarzeń jest prawdziwa, jego postępowanie było prawidłowe, nie naruszył obowiązków służbowych i stanowczo stał na stanowisku, że nie przyznaje się do winy. Jego zachowanie było w pełni uzasadnione i nie sposób przypisać mu popełnienia zarzucanych czynów. Wydane orzeczenie, uznające go winnym zarzucanych mu czynów, jest sprzeczne ze składanymi przezeń wyjaśnieniami i z tego względu absolutnie nie może się z nim zgodzić.
W związku z powyższym D. C. wniósł o uniewinnienie go
od zarzucanych mu czynów.
Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem z dnia[...] działając na podstawie art. 133 ust.8 pkt 1 i art. 135n ust. 4 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (tj. Dz. U. z 2007r. Nr 43, poz. 277 z późn. zm.), po rozpatrzeniu odwołania utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.
W uzasadnieniu swojego orzeczenia Komendant Wojewódzki Policji
stwierdził, że poddał analizie akta postępowania dyscyplinarnego,
po czym przepisał z protokołów przesłuchania świadków treść zeznań Naczelnika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego –M. P., Naczelnika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego –. M. S., pełniącej w dniu[...]. służbę jako dyżurny KPP w –W. Z., pełniącego w dniu [...] dyżur kierowniczy Kierownika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego – W. G., pełniących służbę w dniu [...] funkcjonariuszy: T. J., Ł. M., P. P., M. Ś.,. R. Z., G. G., funkcjonariuszy Straży Miejskiej pełniących służbę w dniu[...]– R.D. i S. M. oraz wyjaśnienia obwinionego D. C.
Następnie organ II instancji stwierdził, że zgromadzony w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy potwierdza naruszenie przez wymienionego policjanta dyscypliny służbowej i jest wystarczający do ustalenia zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej. Przedstawione funkcjonariuszowi zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych oraz przekroczenia przez niego uprawnień
są zasadne i znajdują odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym.
Komendant zauważył, że zarówno w zeznaniach policjantów odprawianych, jak i rozliczanych ze służby w dniu [...] M. P. brak jest wskazania, aby wyczuli od przełożonego w czasie podejmowanych przez niego czynności służbowych. Również takiej woni nie wyczuli rozliczani ze służby strażnicy miejscy. Ponadto z zeznań świadków wynika, iż po wykonaniu czynności służbowych M. P. wyszedł z budynku Komendy i wsiadł do swojego samochodu. Żaden ze świadków nie wspomina, aby przełożony wielokrotnie wychodził i wracał, jak to opisał obwiniony. Świadkowie określili zachowanie M.P. w dniu[...] jako normalne. Tylko w odczuciach D. C. zachowanie przełożonego było dziwne, co miałoby być powodem podjętej kontroli drogowej. Również jedynie obwiniony wyczuł od przełożonego i miała ona pochodzić z samochodu prowadzonego przez M. P.
Przyjmując, iż D.C. rzeczywiście wyczuł w trakcie kontroli należy uznać, że miał tym samym uzasadnione podejrzenie prowadzenia pojazdu. Taki czyn stanowi bowiem przestępstwo (art. 278a § 1 Kodeksu karnego) lub wykroczenie (art. 87 § 1 Kodeksu wykroczeń) i podlega odpowiedzialności karnej. W związku z tym, to na obwinionym jako policjancie, który zatrzymał pojazd do kontroli, spoczywał obowiązek podjęcia czynności służbowych, które doprowadziłyby do sprawdzenia stanu trzeźwości kierowcy. Mając na uwadze okoliczności sprawy (oczekiwanie na R.Z., który udał się po radiowóz) należy przyjąć, iż D.C. nie posiadał przy sobie urządzenia do badania ilościowej zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Zatem był zobowiązany do powiadomienia o zdarzeniu dyżurnego jednostki i uzyskania od niego pomocy w tym zakresie, bądź z uwagi na bliskość położenia jednostki od miejsca kontroli doprowadzenia kierowcy do Komendy, gdzie istnieje możliwość przeprowadzenia odpowiednich badań.
Z zeznań W.Z., która pełniła w dniu[...] służbę dyżurnego wynika, iż D.C. nie powiadomił jej o podjętej kontroli pojazdu ani swoich podejrzeniach dotyczących kierującego tym pojazdem. Również zeznania policjantów, którzy przebywali w Komendzie i przed nią, nie wskazują, aby obwiniony w tym zakresie wywiązał się ze swoich obowiązków. Zatem wyjaśnienia D. C. w zakresie poinformowania pełniącej służbę dyżurnego W. Z. organ odwoławczy uznał za niewiarygodne.
Komendant Wojewódzki zaznaczył, że obowiązki D.C. wynikały z przepisów prawa. Zgodnie bowiem z § 35 ust. 1 zarządzenia Komendanta Głównego Policji w sprawie form i metod wykonywania przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym w razie otrzymania informacji o przestępstwie lub wykroczeniu w rejonie pełnienia służby, policjanci meldują o tym fakcie dyżurnemu jednostki Policji, a następnie bezzwłocznie udają się na miejsce wydarzenia. Ponadto § 36 pkt 2, 4 i 5 cytowanego wyżej zarządzenia stanowi, że na miejscu wydarzenia policjanci powinni w szczególności uniemożliwić sprawcy kontynuowanie działań naruszających porządek prawny i w miarę możliwości zatrzymać sprawcę, zabezpieczyć miejsce wydarzenia przed zatarciem śladów i innych dowodów oraz zebrać możliwie najwięcej informacji o wydarzeniu i jego sprawcach oraz ustalić świadków.
W związku z zacytowanymi przepisami oraz ustalonym stanem faktycznym sprawy organ II instancji uznał za pozostające nie do zaakceptowania wyjaśnienia D. C. dotyczące odstąpienia od czynności służbowych dążących do ustalenia stanu trzeźwości M. P. Nie można - zdaniem organu - wyrazić aprobaty dla postawy policjanta, który twierdzi, że przestraszył się gróźb przełożonego odnoszących się do ewentualnego jego zwolnienia ze służby. Jako policjant powołany do ochrony porządku prawnego i pilnego przestrzegania prawa powinien podejmować interwencje pomimo bezprawnego działania osób, których ta interwencja dotyczy. W celu umożliwienia realizacji zadań służbowych został wyposażony w odpowiednie narzędzia przymusu. Również wymaga potępienia zachowanie policjanta, który dopuszcza do ruchu po drogach publicznych kierowcę wobec którego powziął podejrzenie, iż znajduje się pod wpływem alkoholu.
Komendant Wojewódzki Policji wskazał dalej, że M.P. nie jest przełożonym osobowym obwinionego. Nie jest zatem uprawniony do podejmowania decyzji o jego zwolnieniu ze służby. Zatem ewentualne wygłaszanie gróźb wobec D. C. pozostawałoby bez pokrycia w rzeczywistości i nie powinno mieć wpływu na prawidłowość podejmowanych przez niego czynności służbowych.
Według organu odwoławczego analiza materiałów przedmiotowej sprawy dowodzi, że wersja wydarzeń relacjonowana przez D. C. odbiega od rzeczywistości. Nie znalazł potwierdzenia w zeznaniach świadków opisany przez obwinionego przebieg samej kontroli. W szczególności należy zwrócić uwagę na brak korelacji pomiędzy wyjaśnieniami obwinionego i zeznaniami R. Z. Świadek zeznał bowiem, iż nie uczestniczył w kontroli, przybył na jej koniec i usłyszał jedynie wygłoszone przez obwinionego pouczenie, choć nie wiedział jakiego wykroczenia ono dotyczyło. Natomiast D.C. wyjaśniając wskazał, że pozostawił M.P. w asyście R. Z., aby udać się po notatnik służbowy, a po powrocie dalej prowadził kontrolę drogową już bez udziału R. Z.. Takie rozbieżności powodują wątpliwości, co do wiarygodności wyjaśnień obwinionego.
Również za problematyczne należy traktować powoływanie się obwinionego na "wiarygodne" informacje o wcześniejszym kierowaniu przez M. P. pojazdem w stanie, czy stawianie się do służby w stanie, które miałyby być tuszowane, co miałoby być powodem na odstąpienie od czynności służbowej w postaci ustalenia stanu trzeźwości. D. C. kierując takie oskarżenia wobec M. P. nie poparł ich żadnymi dowodami. W takich okolicznościach jego stwierdzenia nie można uznać za pewne i prawdziwe, a jedynie mające na celu podważenie wiarygodności innej osoby. Takie zachowanie należy uznać za nieetyczne, choć jest próbą budowania linii obrony przez obwinionego. Nawet jeżeli D. C. miał wcześniej wiedzę o takich wydarzeniach to powinien niezwłocznie zgłosić je przełożonym, czego nie uczynił, aż do czasu przedstawienia mu zarzutów. Powoływanie się obecnie przez obwinionego na bliżej niesprecyzowane zdarzenia z udziałem M. P., które miałyby być ukrywane, bez wskazania konkretnych powodów i dowodów czyni jego wyjaśnienia niewiarygodnymi. Użycie takiej argumentacji należy uznać również za nieprzypadkowe w kontekście przedmiotowej sprawy, gdyż zdaniem organu odwoławczego miało doprowadzić do podważenia autorytetu przełożonego i przerzucenia na niego winy za niedopełnienie obowiązków przez D. C..
W ocenie organu drugiej instancji D. C. w dniu[...] przekroczył również uprawnienia poprzez zastosowanie wobec M. P. pouczenia za popełnienie wykroczenia z art. 95 Kodeksu wykroczeń, podczas gdy ten poruszał się pojazdem marki [...] na drodze dojazdowej do ul., którą ma charakter niepubliczny. Świadczą o tym przede wszystkim zeznania świadków, którzy widzieli samochód M. P., który został zatrzymany i stał przy kapliczce na drodze dojazdowej do KPP. Widoczny był jedynie tył samochodu. Również świadek M. Ś. widział, jak obwiniony stojąc sam przy kapliczce przy użyciu latarki zatrzymuje do kontroli drogowej samochód M. P. Należy przy tym zaznaczyć że kapliczka usytuowana jest przy końcu drogi dojazdowej do KPP oraz położonej w głębi stacji benzynowej w narożniku posesji zajmowanej przez Komendę wychodząc częściowo na drogę dojazdową. Ponadto wyjazd z Komendy wymaga zachowania szczególnej ostrożności, z uwagi na konieczność włączania się do ruchu na ul. i ruch pieszych po chodniku. Kapliczka o znacznych rozmiarach zasłania częściowo widok z podwórza Komendy na ul. Zatem zatrzymanie samochodu nie mogło, nastąpić tak jak narysował to D.C. tuż za kapliczką, gdyż policjanci obserwujący zdarzenie nie byliby w stanie widzieć tyłu samochodu, a także obwinionego, który wyszedł zza kapliczki chcąc zatrzymać samochód do kontroli D. C. miał świadomość tego, iż droga dojazdowa nie ma statutu drogi publicznej, o czym świadczą jego wyjaśnienia. Próbę usytuowania przez niego miejsca kontroli na ul. należało zatem potraktować jako budowanie linii obrony wobec przedstawionego mu zarzutu podjęcia czynności służbowych i zastosowania środka wychowawczego w postaci pouczenia za wykroczenie, którego nie mógł w tym miejscu stwierdzić. Zgodnie bowiem z art. 95 Kodeksu wykroczeń odpowiedzialność za wykroczenie ponosi ten, kto na drodze publicznej prowadzi pojazd nie mając przy sobie wymaganych dokumentów.
Komendant nie zgodził się ze stwierdzeniem obwinionego, że ustalony w toku postępowania i opisany w orzeczeniu stan faktyczny odbiega od zdarzeń, które
w rzeczywistości miały miejsce. Organ pierwszej instancji w sposób wyczerpujący zebrał materiał dowodowy. Zeznania świadków przesłuchanych w jego toku korelują ze sobą i tworzą spójną całość. Ma to wpływ na ocenę wersji wydarzeń przedstawionych przez obwinionego w jego wyjaśnieniach. Organ pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny wydarzeń mających miejsce w dniu [...]W jej toku mógł uznać wyjaśniania obwinionego za mało wiarygodne. Fakt nieprzyznania się obwinionego do zarzucanych mu czynów oraz sprzeczność jego wyjaśnień z pozostałym materiałem dowodowym nie przesądza o tym, że obwinionego należy uznać za niewinnego. Obwiniony ma prawo do budowania swojej linii obrony. Jako policjant, przeciwko któremu będą stosowane represje natury dyscyplinarnej będzie za wszelką cenę starał się przed tym bronić dostępnymi dla siebie środkami. D. C. starał się uniknąć odpowiedzialności dyscyplinarnej i jego działania były nakierowane na to, aby te konsekwencje były dla niego jak najmniej dolegliwe. Miał prawo korzystania z szerokiego wachlarza środków, które przewidziane są przez prawo.
W związku z przysługującym mu statutem obwinionego miał prawo podejmować wszelkie działania służącego obronie, a więc miał prawo odmówić wyjaśnień, nie przyznać się do winy, zmieniać swoje wyjaśnienia stosownie do kształtowanej przez siebie linii obrony. W toku postępowania mógł również posługiwać się takimi środkami, jak np. kłamstwo, czy pomijanie niektórych szczegółów zdarzenia.
To organ prowadzący postępowanie jest uprawniony do oceny wartości dowodowej zgromadzonych w procesie materiałów w tym wyjaśnień obwinionego. Nieprzyznanie się przez obwinionego do zarzucanego mu naruszenia dyscypliny służbowej i pozostawienie przez niego przy własnej wersji wydarzeń mimo jednoznacznej wymowy zebranych przeciwko niemu dowodów wskazujących,
że dopuścił się zarzuconego przewinienia dyscyplinarnego prowadzi do negatywnej oceny zachowania obwinionego przez przełożonego dyscyplinarnego.
Organ odwoławczy dokonując oceny zebranego materiału dowodowego
w przedmiotowym postępowaniu dyscyplinarnym nie znalazł podstaw do uznania
za prawdziwy opisu zdarzeń dokonanego przez D. C w wyjaśnieniach.
Zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia,
w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.
D. C. jako funkcjonariusz doświadczony winien mieć pełną świadomość swojego działania i przewidywać skutki swojego postępowania. Nie stanowi żadnego usprawiedliwienia próba wskazania, iż funkcjonariuszem na służbie kierowało uczucie strachu. W związku z tym nie można dopatrzyć się żadnych okoliczności uzasadniających złagodzenie wymierzonej obwinionemu kary mimo jej surowości.
Mając powyższe na uwadze oraz art. 133 ust. 8 pkt 1 ustawy o Policji, zgodnie
z którym wyższym przełożonym dyscyplinarnym w postępowaniu dyscyplinarnym jest Komendant Wojewódzki Policji - w stosunku do komendanta powiatowego Policji, art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, Komendant Wojewódzki Policji utrzymał w mocy orzeczenie dyscyplinarne organu I instancji.
D.C. wyżej opisane orzeczenie dyscyplinarne zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zarzucając naruszenie:
1. art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji w związku z § 35
ust. 1 Zarządzenia Komendanta Głównego Policji, poprzez uznanie, iż obwiniony posiadał informację, że. M. P. kieruje pojazdem po użyciu lub pod wpływem alkoholu i nie poinformował o tym dyżurnego, podczas gdy § 35 wyżej wskazanego zarządzenia dotyczy otrzymania informacji, zaś informacji takiej nie otrzymał, a nawet nie można uznać, iż taką informację posiadał. Jedynie na podstawie zachowania M. P. nabrał podejrzenia, że coś jest nie w porządku i dlatego podjął interwencję. Tak też wyjaśniał w postępowaniu, zaś organ nie ma żadnych podstaw do uznania, iż naruszył powyższe przepisy.
2. art. 135 g ustawy o Policji poprzez uznanie, że:
- obwiniony nie poinformował dyżurnego o interwencji na podstawie jedynie zeznań tegoż dyżurnego, podczas gdy z zeznań pozostałych świadków wynika, iż bezpośrednio po interwencji obwiniony udał się do dyżurnego. Dyżurny pominął jednak tą okoliczność. Organ nie wziął jednak pod uwagę zeznań świadków na korzyść obwinionego, a wręcz nie zbadał w ogóle tej kwestii;
- uchybił obowiązkom poprzez odstąpienie od kontroli przełożonego M. P., pomimo iż wyczuł z samochodu, w sytuacji, gdy M. P. nie chciał poddać się kontroli, zachowywał się agresywnie ale przede wszystkim groził obwinionemu m.in. w ten sposób: " "", "", zaś groźby te wywołały u mnie uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione. Organ nie wziął jednakże pod uwagę tych okoliczności stwierdzając m.in., iż groźby nie były rzeczywiste bo M. P. nie byłby władny zwolnić, obwinionego, a jako policjant nie powinien dać się zastraszyć. Jednakże to zachowanie M. P. było niezgodne z prawem, jako przełożony opiniujący pracę obwinionego i funkcjonariuszna wyższym stanowisku i z długim stażem pracy ma on z pewnością mniejszy lub większy, a może tylko pośredni, wpływ na obsadę stanowisk, a w każdym razie obwiniony nie miał powodów, aby mu nie wierzyć, zaś to co mówił wywołało u niego poczucie poważnego zagrożenia. Dlatego w tej sytuacji skorzystał z drogi służbowej i natychmiast wykonał telefon do przełożonego M.P. - M.S. informując o zaistniałej sytuacji, sporządził również stosowny raport, nadto poinformował dyżurnego i innych funkcjonariuszy Policji. Niemniej jednak organ nie może bagatelizować tak istotnej okoliczności jak groźba bezprawna.
3. art. 135e ustawy o Policji poprzez nie podjęcie czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy, które umożliwiłyby precyzyjne ustalenie, z którego miejsca dokonał zatrzymania samochodu M. P. Według skarżącego zatrzymania dokonał stojąc na ul., będącej drogą publiczną. Organ zaś na podstawie zeznań świadków nie dał wiary jego wyjaśnieniom. Wydaje się to być absurdem bowiem zeznania świadków w tym zakresie są mało precyzyjne. Świadkowie wyjaśniali różnie: iż wyszedł "", "", "", a nawet, że w ogóle nie było go widać. Za kapliczką jest bowiem chodnik i droga publiczna ,dlatego bardzo istotne jest w niniejszej sprawie dokładne wskazanie miejsca zatrzymania. Organ nie przeprowadził czynności które wyjaśniłyby gdzie dokładnie stałem sygnalizując kierowcy zatrzymanie do kontroli. Nie został sporządzony szkic miejsca, nie żądano od świadków, aby na miejscu zdarzenia wskazali precyzyjnie miejsca, o których zeznawali i gdzie sami stali, nie został im nawet w tym celu przedstawiony rysunek miejsca. Dopiero właściwe wyjaśnienie tych okoliczności umożliwiłoby odpowiedź na pytanie, czy zatrzymując samochód obwiniony stał na drodze publicznej, a więc, czy byłem uprawniony pouczyć M. P.
W związku z powyższym skarżący wniósł o uchylenie orzeczenia nr [...]Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia[...] oraz poprzedzającego je orzeczenia nr [...] Komendanta Powiatowego Policji z dnia [...].
W uzasadnieniu skargi D. C. podniósł między innymi,
że faktycznie § 35 ust. 1 Zarządzenia Komendanta Głównego Policji nakłada
na funkcjonariusza Policji stosowne obowiązki, ale jedynie wówczas, gdy otrzymał
on informację o przestępstwie lub wykroczeniu. Tymczasem skarżący nie posiadał ani nie otrzymał żadnej informacji. Jedynie po wyjściu z Komendy, oczekując na policjanta, z którym udawał się na służbę, zauważył dziwne zachowanie M. P., wywołujące uzasadnione przekonanie o potrzebie interwencji, nie wiedział jednakże jeszcze z jakiego powodu. Dokonując kontroli wyczuł z samochodu, co wywołało u niego podejrzenie, że M. P. może być pod wpływem lub po użyciu alkoholu. Było to jednakże podejrzenie i nie otrzymał w tym zakresie od nikogo żadnej informacji. § 30 powyższego zarządzenia nakłada na policjantów pełniących patrol m.in. dwa obowiązki:
- pozyskiwać i przyjmować wszystkie informacje na temat występujących zagrożeń,
- systematycznie kontrolować wszystkie miejsca zagrożone na trasie patrolu lub
w rejonie służby.
Kontrola, której dokonał wynikała z podejrzenia, własnego przekonania, które
to uzasadnia jego interwencję. Jednocześnie był uprawniony do dokonania tej interwencji. Tymczasem § 35 nakłada na funkcjonariusza dodatkowe obowiązki w razie otrzymania informacji o przestępstwie lub wykroczeniu w rejonie pełnienia służby. Gdy zaistnieje taka sytuacja policjanci meldują o tym dyżurnemu, a następnie udają się niezwłocznie w miejsce wydarzenia. Paragraf powyższy dotyczy więc sytuacji, w której po pierwsze, policjant otrzymuje informację, a po drugie, gdy faktycznie coś się wydarzyło lub jest to wysoce prawdopodobne. W jego przypadku nie miała miejsca taka sytuacja, więc organ błędnie zarzucił mu naruszenie § 35 Zarządzenia Komendanta Głównego Policji, właśnie z tego względu iż nie otrzymał informacji, o której jest mowa w tym paragrafie.
Zdaniem skarżącego, samodzielne podjęcie kontroli było uzasadnione sytuacją oraz zgodne z przepisami prawa. Niemniej należy wskazać, iż z zeznań świadków wynika, iż podczas odprawy M. P. nie wykonał swoich obowiązków, ciążących na nim na mocy § 26 Zarządzenia Komendanta Głównego Policji. M. P. zeznał w toku postępowania, iż podczas odprawy pouczył skarżącego w sprawie spodni służbowych i podejrzewa, że zatrzymał go jakoby w ramach odwetu. Zwrócić zatem należy uwagę, że ani jeden z przesłuchanych funkcjonariuszy, którzy uczestniczyli ze skarżącym w odprawie nie zeznał, żeby M. P. pouczył skarżącego co do spodni.
D. C. podniósł dalej, że według pierwszego zarzutu, nie zgłosił informacji o interwencji dyżurnemu, do czego był zobowiązany § 35 ust. 1 zarządzenia Komendanta Głównego Policji. Skarżący podkreślił, iż sprawa z całą pewnością jest nietypowa i delikatna, bowiem dotyczy przełożonego. Organ przesłuchując świadków wydaje się w ogóle nie zważać na ten fakt. Tymczasem zasady doświadczenia życiowego, a nawet tylko logiczne rozumowanie, przemawia za uznaniem, iż może mieć to znaczenie w sprawie. Od początku zeznawał, iż zgłosił fakt interwencji dyżurnemu, który "". Obowiązki dyżurnego pełniła w tym dniu W. Z., która zaprzeczyła w toku postępowania, aby przekazał jej taką informację. Nie wspomniała również, że udałem się do niej bezpośrednio po zdarzeniu. Zeznania świadków T. J. i G. G. - funkcjonariuszy policji zaprzeczają jej zeznaniom, a wynika z nich jednoznacznie, że co najmniej udał się do dyżurnego. Z kolei z zeznań W. Z. nie wynika nawet, by skarżący się do niej udał, co oznacza, iż jej zeznania są niezgodne z prawdą. Zeznania powyższych funkcjonariuszy powodują, iż świadka W.Z. należy uznać za niewiarygodną, zaś zarzut za nieprawdziwy.
Według wnoszącego skargę organ zbagatelizował fakt, iż M. P. w trakcie kontroli kierował wobec skarżącego groźby karalne. Od początku postępowania obwiniony wskazywał, iż odstąpił od kontroli ponieważ M. P. groził mu, iż wyrzuci go z pracy (być może w sensie, iż doprowadzi do takiego zwolnienia), zniszczy, mówił też m.in., że jest już skończony. Organ uznał, iż tłumaczenie takie nie przystoi policjantowi wskazując, iż kontrolujący dysponuje środkami prawnymi, w tym środkami przymusu, które doprowadziłyby do wykonania polecenia przez kontrolowanego. Zdaniem skarżącego postąpił prawidłowo korzystając w tej sytuacji z drogi służbowej i natychmiast wykonał telefon do przełożonego M. P. – M. S. M. S. niestety potwierdził jedynie, że do niego zadzwonił i poinformował o kontroli, podczas której stwierdził brak dowodu rejestracyjnego oraz pękniętą lampę. Jednakże wydaje się wyjątkowo nieprawdopodobne, aby dzwonił do samego Naczelnika Wydziału w porze nocnej, w czasie dla niego wolnym od służby, tylko po to, aby poinformować o takich drobnostkach. A jeszcze bardziej wydaje się nieprawdopodobne, aby z powodu takiej drobnostki Naczelnik dzwonił następnie do M. P.
Przede wszystkim jednak, organ niezasadnie uznał, iż nic nie tłumaczy tego, że skarżący pozwolił się zastraszyć. Takie uznanie jest niezgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Np. art. 190 k.k. mówi o tym, iż ten kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę, jeżeli groźba ta wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, iż będzie spełniona, podlega karze. Na podstawie art. 224 k.k. penalizowane jest również zachowanie polegające na stosowaniu groźby bezprawnej
w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej. Również przepisy k.c. wskazują, że można uchylić się od skutków oświadczenia woli złożonego pod wpływem groźby, jeżeli z okoliczności wynika, że zagrożony mógł się obawiać poważnego niebezpieczeństwa osobistego lub majątkowego. Przepisy wyraźnie wskazują, że nie jest naganna obawa przed groźbą i dotyczy to każdego bez wyjątku. Policjanci z pewnością powinni być bardziej odporni na różnego rodzaju groźby, ale zbyt daleko idące jest uznanie organu, iż nie dopełniłem obowiązków służbowych, zaś kierowane wobec mnie groźby w ogóle nie tłumaczą ewentualnego zaniedbania. Policjanci nie są bowiem nadludźmi, zaś groźby zwolnienia z pracy i zniszczenia wywołały u niego uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione. Nie ma tu znaczenia podnoszony przez organ argument, że M. P. nie byłby władny go zwolnić, bowiem jest on jego przełożonym, zajmuje wyższe stanowisko i z pewnością ma pewien, mniejszy lub większy, wpływ na obsadę stanowisk, ale przede wszystkim argument ten nie ma znaczenia ponieważ M. P. wywołał u niego uzasadnioną obawę, że spełni swoje groźby, co ma kluczowe znaczenie przy ocenie mojego zachowania. Ponadto jego groźby dotyczyły również zniszczenia go, co odebrał jako niezwiązane ze swoim stanowiskiem, lecz w ten sposób, że wykorzysta on swoje stanowisko, aby, jak się wyrażał, zniszczyć jego życie.
O tym, iż M. P. zastosował wobec niego groźbę bezprawną informował ponadto wiele osób, w tym bezpośrednio po zdarzeniu i potwierdza to w pełni materiał dowodowy. Zeznawał tak m.in. W. G., świadczą o tym również nie rozważone w uzasadnieniu orzeczenia dowody na korzyść obwinionego: wyjaśnienia W. B., raport sporządzony przeze obwinionego dzień po zdarzeniu i przekazany przewodniczącemu Związków Zawodowych M.C.
Organ uznał, że na groźby nie ma dowodu, a nawet jeśli miały miejsce to nie były rzeczywiste, a policjant powinienem bezwzględnie wykonać swoje obowiązki.
Zdaniem skarżącego, nie zrozumiałe jest dlaczego organ jedynie zakłada, że przełożony mu groził, skoro odstąpił od interwencji. Wydaje się irracjonalne odstąpienie od wykonania obowiązków bez wyjątkowo poważnego powodu.
D. C. wskazał dalej, że drugi z zarzutów dotyczy zastosowania pouczenia na drodze niepublicznej. Organ w bardzo ogólny sposób potraktował pierwszorzędną kwestię, której rozstrzygnięcie umożliwiłoby ustalenie stanu faktycznego w niniejszej sprawie, a mianowicie, w którym miejscu skarżący dokonał zatrzymania samochodu osobowego marki [...] Zdaniem skarżącego, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala stwierdzić, w którym miejscu podjął interwencję. Organ nie podjął starań, aby zbadać dokładnie tą sprawę, do czego doprowadziłoby np. bezpośrednie wskazanie przez świadków miejsca, w którym miało miejsce zdarzenie, przeprowadzenie wizji lokalnej lub choćby szkicu miejsca zatrzymania samochodu osobowego. Powołując się a dołączony do skargi rysunek miejsca zdarzenia, D.C. stwierdził, że dopiero na jego podstawie wyraźnie widać, że zeznania świadków nie pozwalają na dokładne ustalenie, w którym miejscu dokonał zatrzymania, zaś kwestia ta ma w niniejszej sprawie pierwszorzędne znaczenie. Prawdą jest, że samochód zatrzymał się do kontroli na drodze dojazdowej lecz kwestią, która nie została wyjaśniona w postępowaniu dotyczy tego, w którym miejscu on stał zatrzymując samochód. W postępowaniu od początku zeznawał, iż zdaje sobie doskonale sprawę, w którym miejscu może dokonać zatrzymania do kontroli samochodu wjeżdżającego na drogę publiczną, w związku z czym zajął pozycję, z której mogłem zgodnie z prawem zatrzymać samochód. M. P., który również doskonale zna przepisy, zatrzymał się, nie jak powinien na jego wysokości, lecz dużo wcześniej. Nie ma to znaczenia dla prawidłowości kontroli bowiem najistotniejsze jest skąd zasygnalizowałem kontrolę. Organ uznał, iż dokonałem zatrzymania na drodze dojazdowej, pomimo iż nie podjął żadnych starań, aby dokonać prawidłowych ustaleń w tym zakresie. Zeznania świadków są w tej kwestii mało precyzyjne i konieczne byłoby dokładne ustalenie co mieli na myśli mówiąc, iż stał "", "", ",". Biorąc bowiem pod uwagę załączony rysunek, widać jak ogromne znaczenie ma precyzyjne ustalenie miejsca, z którego dokonałem zatrzymania, istotny jest tu bowiem każdy metr.
Powołując się na zeznania M. P., T. J., P. P., M. Ś., G. G. skarżący wypunktował niespójność ich twierdzeń na powyższą okoliczność.
W przekonaniu skarżącego ustalenie na podstawie powyższych zeznań, iż zatrzymałem samochód na drodze dojazdowej jest poważnym uchybieniem procesowym. Z zeznań powyższych w żaden sposób nie można wyciągnąć takiego wniosku. Organ powinien albo zbadać sprawę dokładniej albo rozstrzygnąć wątpliwości na korzyść obwinionego.
Skarżący zasygnalizował również niedopuszczalne, jego zdaniem, rozważania organu II instancji dotyczące m.in. tego, w jaki sposób w toku postępowania budowałem swą linię obrony.
Do skargi D. C.dołączył odręcznie wykonany przez siebie szkic sytuacyjny, na który powoływał się w uzasadnieniu skargi.
Komendant Wojewódzki Policji odpowiadając na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko zajęte w zaskarżonym orzeczeniu dyscyplinarnym. Odnosząc się do zarzutów skargi, organ odwoławczy stwierdził, że użyte w § 35 ust. 1 zarządzenia Komendanta Głównego Policji określenie rozumiane jest jako jej posiadanie. Funkcjonariusz wszedł w posiadanie informacji, że rzekomo M. P. znajduje się, w wyniku własnych obserwacji.
Według Komendanta KWP zarzut błędnej interpretacji § 35 ust.1 cyt. Zarządzenia jest zwykłą polemiką. Skarżący posiadający informację
o przestępstwie lub wkroczeniu jest zobowiązany do poinformowania dyżurnego
o zdarzeniu. Żaden ze świadków zeznający w postępowaniu nie potwierdził wersji skrzącego. Zdaniem organu, w sprawie podjęte zostały niezbędne czynności w celu wyjaśnienia z jakiego miejsca nastąpiło zatrzymanie samochodu M.P.
Na rozprawie w dniu 4 sierpnia 2011r. po złożeniu oświadczenia przez skarżącego Sąd podjął w trybie art. 106 § 3 P.p.s.a. postanowienie o oddaleniu wniosku o przeprowadzenie dowodu z dołączonego do skargi szkicu sytuacyjnego uznając ten dowód w okolicznościach sprawy za zbędny w postępowaniu sądowym.
Obecny na rozprawie pełnomocnik skarżącego uzupełnił skargę zarzutem rażącej niewspółmierności wymierzonej kary dyscyplinarnej do wagi przewinienia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny z w a ż y ł, co następuje:
Sądowa kontrola zgodności z prawem zaskarżonego orzeczenia dokonana
w granicach rozstrzygania zakreślonych w art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270z późn. zm. określanej dalej jako P.p.s.a.) doprowadziła do stwierdzenia, że akt ten narusza prawo w stopniu uzasadniającym jego uchylenie.
Podkreślenia wymaga, że dokonując w granicach powyższego przepisu kontroli legalności zaskarżonego aktu sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, co powoduje, że zobowiązany jest do uwzględnienia "z urzędu" naruszeń prawa, nawet jeśli nie były podniesione w skardze, a z drugiej strony w pewnych sytuacjach wynikających z rodzaju stwierdzonego naruszenia procesowego, nie jest uprawniony – tak jak ma to miejsce w niniejszej sprawie - do szczegółowego odniesienia się do zarzutu naruszenia prawa materialnego. Aby można było poddać decyzję kontroli materialnoprawnej niezbędne jest bowiem poprzedzające tę ocenę stwierdzenie, że ustalony w sprawie stan faktyczny jest prawidłowy, a zatem, że stanowi logiczną konsekwencję bezbłędnej oceny dowodów zgromadzonych w wyczerpujący sposób. Tymczasem, w niniejszej sprawie, z przyczyn wskazanych niżej, tezy takiej postawić nie można, a to powoduje, że dokonanie przez Sąd oceny zgodności z prawem przyjętej w zaskarżonym orzeczeniu dyscyplinarnym winy oraz kwalifikacji prawnej przypisanych skarżącemu przewinień dyscyplinarnych byłoby przedwczesne.
Okoliczność, że skarżącemu postawiono zarzuty popełnienia przewinień dyscyplinarnych nie pozostających w zbiegu z przestępstwem lub wykroczeniem nie zwalniała organów dyscyplinarnych obu instancji od starannego wyjaśnienia sprawy
i wykazania winy obwinionego co do stawianych zarzutów. Zgodnie bowiem z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t. j. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.) policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej.
Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający
na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 ustawy).
Przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant:
1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi;
2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć (art. 132 a ustawy).
Przyjęta w ustawie o Policji regulacja odpowiedzialności dyscyplinarnej
na zasadzie winy, podobnie jak w obowiązującym Kodeksie karnym (ustawa z dnia
6 czerwca 1997 r. Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.) opiera się na normatywnej teorii winy, co oznacza między innymi, że trzeba wykazać zarówno bezprawność określonego zachowania się (działania lub zaniechania) jak i jego zawinienie w postaci umyślności lub nieumyślności, jeśli ustawa przewiduje odpowiedzialność za naruszenie nieumyślne. Wymaga to precyzyjnego ustalenia okoliczności faktycznych sprawy i ich odzwierciedlenia w opisie czynu poprzez dokładne określenie czynności sprawczych składających się na zarzucane działanie (zaniechanie). Teoretycznie rzecz ujmując, a wiec niezależnie od tego, jakie finalnie zostaną dokonane ustalenia w niniejszej sprawie, jako przykład nieprawidłowego ustalenia czynności sprawczych zaniechania obowiązku określonego w § 35 ust. 1 zarządzenia Komendanta Głównego Policji w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym (Dz. Urz. KGP z 2007 r. Nr 15, poz. 119, ze zm.), wskazać można zawarcie w opisie czynu sformułowania: w sytuacji, gdy zarządzenie KGP w § 35
ust. 1 mówi:. Zastąpienie faktycznego i odpowiadającego prawdzie opisu tej okoliczności, mającej materialnoprawne znaczenie i wyjaśnienie przez organ jej rozumienia jako posiadanie informacji dopiero w odpowiedzi na skargę w obliczu twierdzeń skarżącego, że informacji wcześniej nie uzyskał, tylko powziął podejrzenie w toku kontroli, nie może być uznane za wywiązanie się organu z określonego w art. 107 § 3 kpa obowiązku wyjaśnienia podstawy prawnej decyzji.
Podkreślenia przy tym wymaga, że w przypadku objęcia zarzutami więcej niż jednego przewinienia dyscyplinarnego, co zgodnie z art. 134 g ust. 2 ustawy o Policji
w razie stwierdzenia winy prowadzi do wymierzenia jednej kary dyscyplinarnej, należy udowodnić sprawstwo i winę wszystkich przewinień wskazanych w postawionych zarzutach. Brak winy co do któregokolwiek z zarzucanych przewinień nie zezwala na wymierzenie kary za wszystkie zarzucane przewinienia. Nie ulega też wątpliwości, że dla oceny współmierności wymierzonej kary dyscyplinarnej może mieć znaczenie czy jest to kara za jedno przewinienie czy tez orzeczona została za więcej niż jedno przewinienie dyscyplinarne.
W rozpatrywanej sprawie postępowanie dyscyplinarne obejmowało dwa przewinienia dyscyplinarne, a zatem obowiązkiem organów orzekających było dochowanie równej staranności w zebraniu materiału dowodowego i dokonaniu ustaleń faktycznych oraz na ich podstawie podjęcie odpowiednich ocen prawnych w odniesieniu do obu przewinień.
Lektura uzasadnienia decyzji organu I instancji wskazuje, że organ ten a priori uznał winę skarżącego za tak oczywistą, że z naruszeniem art. 135 j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji nie zawarł wszechstronnej oceny dowodów, mimo ich przeciwstawności.
Organ II instancji dostrzegł co prawda ten błąd i starał się go naprawić, opisał
co kto zeznał i wskazał na sprzeczność wersji skarżącego w stosunku do twierdzeń świadków, a nawet stwierdził, że wyjaśnienia skarżącego nie znajdują potwierdzenia
w zeznaniach świadków. Rodzi się zatem pytanie o to, co stanowiło podstawę dowodową ustaleń faktycznych na okoliczność czynu z pkt. 1 w zakresie obowiązków skarżącego jako kontrolującego M. P., co do którego, że kieruje pojazdem marki w stanie, skoro organy orzekające w sprawie uchyliły się od jednoznacznej oceny wyjaśnień obwinionego dyscyplinarnie i nie wskazały czy dają wiarę jego wyjaśnieniom, bądź uznają je za niewiarygodne lub czy uznają je za wiarygodne w części i w jakim zakresie oraz dlaczego. Dotyczy to również oceny dowodów odnoszącej się do czynu z pkt 2. Wprawdzie na str. 9 uzasadnienia decyzji organu odwoławczego zawarte jest sformułowanie, że: "Analiza materiałów przedmiotowej sprawy dowodzi, że wersją wydarzeń relacjonowana przez D. C.odbiega od rzeczywistości", jednakże organ nie wykluczył jej całkowicie, skoro stwierdził, na str. z jednej strony, że w zeznaniach świadków brak jest wskazania, aby wyczuli od M. P. w czasie podejmowanych przez niego czynności służbowych, a z drugiej strony założył wersję przeciwną stwierdzając: "Przyjmując, iż. D. C. rzeczywiście wyczuł alkohol w trakcie kontroli (...)" i na tym założeniu oparł zarzut przewinienia dyscyplinarnego z pkt 1.
Wbrew twierdzeniu organu zawartemu w odpowiedzi na skargę, w postępowaniu dyscyplinarnym nie wykonano wszystkich niezbędnych czynności zmierzających do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy i sprawy tej nie wyjaśniono należycie, tak jak tego wymaga zasada prawdy obiektywnej.
Zgodnie bowiem z art. 135 e ust. 1 ustawy zebranie materiału dowodowego
i podjęcie czynności zmierzających do wyjaśnienia sprawy należy do obowiązków rzecznika dyscyplinarnego. Powiązanie tej zasady z obowiązkiem przełożonego dyscyplinarnego i rzecznika dyscyplinarnego, wynikającym z art. 135 g ust. 1 ustawy
o Policji, obliguje do takiego zebrania materiału dowodowego, aby okoliczności faktyczne sprawy były jasne i zrozumiałe nie tylko dla organu, ale i dla strony oraz dla sądu, który orzeczenia będzie kontrolował w przypadku wniesienia skargi i ponadto by ocena dowodów, prowadząca do ustalenia sprawstwa i przypisania winy poprzedzona była okolicznościami nie budzącymi wątpliwości - stosownie do wynikającej z art. 135 g ust. 2 in fine zasady in dubio pro reo oznaczającej, że wątpliwości, których nie da się usunąć mimo wyczerpania wszelkich środków dowodowych należy rozstrzygać na korzyść obwinionego.
W niniejszej sprawie poświęcono wiele uwagi w toku przesłuchań obwinionego i świadków na ustalenia kto, gdzie stał, w którą stronę odszedł lub z której strony nadszedł, w jakim miejscu był widoczny, a nie sporządzono szkicu sytuacyjnego. Tymczasem zdarzenie miało miejsce, którego topografia była zapewne znana organowi I instancji, ale można mieć wątpliwości co do znajomości szczegółów terenu przez organ II instancji, zaś Sądowi realia te w ogóle nie są znane. Tak więc po pierwsze, brak wiedzy o położeniu tzw "", która miała obserwatorom zdarzenia przysłaniać widoczność oraz wiedzy na temat warunków widoczności ze względu na porę dnia i topografię terenu uniemożliwia jakąkolwiek kontrolę prawidłowości oceny dokonanej przez organ odwoławczy. Po drugie, brak wiedzy o warunkach widoczności uniemożliwia sądową kontrolę oceny twierdzeń świadków na okoliczność miejsca, w którym skarżący dokonał kontroli drogowej samochodu osobowego kierowanego przez M. P. Od prawidłowego zaś ustalenia tego miejsca zależy ocena, czy kontrola nastąpiła na drodze publicznej, czy na drodze wewnętrznej, nie posiadającej charakteru publicznego, co ma kluczowe znaczenie dla przypisanego skarżącemu przewinienia dyscyplinarnego opisanego w pkt 2 zaskarżonego orzeczenia. Istotne jest przede wszystkim miejsce zatrzymanie pojazdu, a nie miejsce w którym skarżący dał kierowcy znak zatrzymania się, ponieważ zgodnie z art. 95 kodeksu wykroczeń do znamion ustawowych wykroczenia stypizowanego w tym przepisie należy kierowanie pojazdem na drodze publicznej bez wymaganych dokumentów, a nie usytuowanie kontrolującego policjanta na drodze publicznej.
Po trzecie, poza słownymi zapewnieniami, brak jest dowodu wyjaśniającego charakter prawny tej drogi, którą w sprawie określa się jako, droga wewnętrzna, na której to miała mieć miejsce według zarzutu dyscyplinarnego z pkt 2 - kontrola dokonana przez skarżącego.
Ponadto zauważyć trzeba, że dla dokonania prawidłowej oceny dowodów,
z uwagi na przeciwne zeznaniom świadków twierdzenia obwinionego, ważna była ocena możliwości postrzegania faktów przez świadków. Skoro nie przeprowadzono oględzin w terenie z udziałem obwinionego i świadków zdarzenia polegającego na kontroli drogowej, to nie został wykluczony element błędu w zakresie niezakłóconej możliwości postrzegania faktów przez tychże świadków Nie ustalono bowiem, czy miejsce, w którym znajdowali się świadkowie było oświetlone, czy teren na którym widzieli obwinionego i funkcjonariusza był oświetlony (rzecz działa się[...] ), nie wiadomo jaka odległość dzieliła świadków od obserwowanego zdarzenia i czy każdy z nich posiadał takie same możliwości obserwacyjne.
Brak szkicu sytuacyjnego sporządzonego po oględzinach miejsca z udziałem skarżącego i świadków oraz szczegółowego rozpytania świadków na powyższe okoliczności czyni niemożliwym skontrolowanie poprawności rozważań organu i stanowi naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80 kpa oraz art. 107 § 3 kpa, a także w odniesieniu do organu II instancji stanowi naruszenie art.138 § 1 pkt 1 kpa, skoro organ ten utrzymał w mocy decyzję organu I instancji mimo istnienia tak istotnych braków postępowania dyscyplinarnego. Powyższe braki w gromadzeniu i ocenie dowodów powinien organ usunąć przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Dopiero bowiem wszechstronne zebranie materiału dowodowego i wyjaśnienie wszelkich wątpliwości stanowić może podstawę do bezbłędnego ustalenia stanu faktycznego i prawidłowej jego subsumcji.
Na marginesie zauważyć trzeba, w związku z zarzutami skargi, że wyciąganie negatywnych dla strony wniosków przy ocenie wiarygodności poszczególnych dowodów tylko i wyłącznie z faktu, że obwiniony realizuje swoją linię obrony, jest nieuprawnione, jak nieuprawnione jest wykładanie na niekorzyść obwinionego przy wymiarze kary okoliczności nie przyznania się do winy.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy rzeczą organu będzie, zgodnie z art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) poczynienie ustaleń
i ocen prawnych zgodnie z wyżej podanymi zapatrywaniami Sądu.
Z tych względów, wobec naruszenia wskazanych przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego oraz przypisów ustawy o Policji, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, należało orzec jak w sentencji, na podstawie art. 145
§ 1 pkt 1 lit c ustawy- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło