II SA/Sz 466/19

WyrokWSA w Szczecinie2019-07-03

Skład orzekający: Katarzyna Grzegorczyk-Meder, Marzena Iwankiewicz, Stefan Kłosowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy policjant, pełniący służbę w ramach doraźnego zabezpieczenia zgromadzenia publicznego, może opuścić wyznaczony rejon służbowy i udać się do komisariatu w celu wykonania innych czynności służbowych lub skorzystania z przerwy, bez uzyskania wyraźnej zgody dowódcy zabezpieczenia?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że policjant pełniący służbę w ramach doraźnego zabezpieczenia zgromadzenia publicznego nie może opuszczać wyznaczonego rejonu służbowego, nawet w celu wykonania innych czynności służbowych lub skorzystania z przerwy, bez uzyskania wyraźnej zgody dowódcy zabezpieczenia. Doraźna kontrola zgromadzenia wymaga obecności funkcjonariusza w wyznaczonym rejonie i gotowości do natychmiastowej reakcji na ewentualne zagrożenia, co wyklucza udawanie się do budynku komisariatu. Brak wyraźnego zakazu nie jest równoznaczny z udzieleniem zgody.
Stan faktyczny
Policjant K. L. został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej polegające na opuszczeniu wyznaczonego rejonu służbowego podczas zabezpieczenia zgromadzenia publicznego i udaniu się do komisariatu w celu wykonania innych czynności służbowych oraz skorzystania z przerwy, bez zgłoszenia tego dowódcy. Organ dyscyplinarny uznał go winnym i wymierzył karę nagany. Komendant Wojewódzki Policji utrzymał tę decyzję w mocy. Policjant wniósł skargę do WSA, zarzucając m.in. nieprecyzyjne polecenie dowódcy, błędną ocenę dowodów i brak uzasadnienia prawnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Katarzyna Grzegorczyk-Meder (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Marzena Iwankiewicz Sędzia NSA Stefan Kłosowski Protokolant starszy sekretarz sądowy Agnieszka Klimek po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 3 lipca 2019 r. sprawy ze skargi K. L. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej nagany oddala skargę. Orzeczeniem z dnia [...]. nr [...], wydanym na podstawie art. 133 ust. 1 i art. 135j ust.1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (Dz. U. z 2017r., poz. 2067 ze zm.) Komendant Miejski Policji w S. po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego przeciwko st. sierż. K. L. obwinionego o to, że w dniu 2 września 2018r. w S., będąc wyznaczonym zgodnie z "Planem działania dowódcy zabezpieczenia prewencyjnego zgromadzenia publicznego na ul. [...] w dniu 02.09.2018r." do zabezpieczenia zgromadzenia publicznego opuścił wyznaczony rejon służbowy wraz ze st. sierż. K. S. i udał się do Komisariatu Policji S. N. , gdzie wykonywał inne czynności służbowe oraz skorzystał tam z przerwy w służbie bez zgłoszenia o tym dowódcy, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 15 pkt 1 i 6 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji, uznał winnym zarzucanego mu czynu i wymierzył karę nagany. Strona wniosła odwołanie od powyższego orzeczenia wskazując na naruszenia: - art. 132 ust 1, art. 135j ust. 1 i art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez uznanie obwinionego winnym zarzucanego mu czynu w sytuacji, gdy polecenie wydane przez dowódcę dotyczące realizacji zabezpieczenia było nieprecyzyjne, - art. 132 ust. 1, art. 135j ust. 1, art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji uznając, że obwiniony udając się do KP S.-N., opuścił wyznaczony rejon służbowy w sytuacji, gdy w przeświadczeniu obwinionego KP S.-N. znajduje się przy ul. [...], a więc w rejonie służbowym, - art. 132 ust. 1, art. 135j ust. 1, art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez błędną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów, w szczególności wyjaśnień obwinionego oraz zeznań świadków uznając, że obwiniony nie zgłosił dowódcy zabezpieczenia udania się do KP S.-N. w sytuacji, gdy z wyjaśnień obwinionego wynika, iż informował o tym dowódcę w bezpośredniej rozmowie, a świadek M. O. (dowódca zabezpieczenia) w swoich zeznaniach stwierdził, że takiej rozmowy nie pamięta, lecz nie może tego wykluczyć, - art. 135j ust. 1 i art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego. Po rozpoznaniu odwołania, Komendant Wojewódzki Policji w S. orzeczeniem z dnia [...] r. nr [...], utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. W uzasadnieniu organ odwoławczy przedstawił występujący w sprawie stan faktyczny: W dniu 29 sierpnia 2018 r. ze Straży Miejskiej w S. do Sztabu Policji KWP w S., wpłynęło zawiadomienie dotyczące organizacji zgromadzenia w dniu 2 września 2018 r. Z treści przesłanych informacji wynikało, że zgromadzenie odbywać się będzie przy ul. [...], na odcinku pomiędzy placami [...] oraz [...] i nie będzie powodować żadnego utrudnienia w ruchu drogowym. Zgromadzenie miało rozpocząć się o godz. 11:00 i trwać 6 godzin. Miało odbywać się na chodnikach po obu stronach ulicy, a organizatorzy spodziewali się około 1000 uczestników. W dniu otrzymania pisma nadkom. M. - Naczelnik Sztabu Policji KWP w S. zapoznał się z informacjami dostępnymi na stronach internetowych dotyczącymi przedmiotowego zgromadzenia, z których wynikało, że podczas zgromadzenia uczestnicy mieli brać udział między innymi w warsztatach przygotowania lodów, sałatek, oglądać wystawę fotograficzną wzdłuż kamienic i tzw. wlepki z ciekawostkami o patronie ulicy - także w formie wystawy. W dniu 31 sierpnia 2018 r. Zastępca Komendanta Miejskiego Policji w S. mł. insp. A. B. zatwierdził "Plan działania dowódcy zabezpieczenia prewencyjnego zgromadzenia publicznego na ul. [...] w dn. 02.09.2018 r.". Dowódcą zabezpieczenia wyznaczono nadkom. M. O. - Naczelnika Sztabu Policji KWP w S., a do zabezpieczenia zgromadzenia wyznaczono policjantów z Komisariatu Policji S.-N.. W dniu 2 września 2018 r. przeprowadzono odprawę do służby biorących w zabezpieczeniu zgromadzenia funkcjonariuszy. W odprawie wzięli udział policjanci z KP S.-N., patrol mundurowy w składzie st. sierż. K. L. i st. sierż. K. S. oraz patrol operacyjny w składzie mł. asp. T. G. i sierż. szt. A. B.. Pomimo zaplanowanego rozpoczęcia zgromadzenia na godz. 11:00, organizatorzy zmienili ją na 12:00. W dniu 11 września 2018 r. do KMP w S. wpłynęło pismo dotyczące braku właściwego zabezpieczenia ww. zgromadzenia publicznego. W piśmie tym wskazano, że około godz. 14:49 grupa agresywnie zachowujących się osób zakłóciła zgromadzenie, zaś wezwany na miejsce partol przyjechał dopiero po około 15 minutach. O drodze odejścia sprawców poinformowano dyspozytora 112, jednakże żadne służby nie udały się we wskazane miejsce. W związku z powyższym, w przedmiotowej sprawie, wdrożono czynności wyjaśniające, które zakończono wszczęciem postępowania dyscyplinarnego wobec st. sierż. K. L.. W toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego, w charakterze świadka przesłuchano dowódcę zabezpieczenia nadkom. M. O., który zeznał, że w dniu 2 września 2018 r. o godz. 10:00, osobiście prowadził odprawę służb biorących udział w zabezpieczeniu w Sztabie Policji KWP w S.. Do zabezpieczenia skierowane zostały dwa patrole z KP S.-N. - patrol mundurowy w składzie st. sierż. K. L. i st. sierż. K. S. oraz patrol operacyjny w składzie mł. asp. T. G. i sierż. szt. A. B.. W trakcie przekazywania zadań do służby wskazał, aby w początkowej fazie zabezpieczenia patrole pełniły służbę w miejscu zgromadzenia. Z chwilą rozpoczęcia zgromadzenia potwierdzono małą liczbę uczestników, a z uwagi iż charakter wydarzenia przyjął formę pikniku, świadek polecił obu patrolom poszerzenie rejonu o obszar ulic przyległych do miejsca zgromadzenia. Patrole miały kontrolować miejsce zgromadzenia w sposób doraźny. Żaden z patroli nie zgłaszał konieczności wykonania jakichkolwiek czynności wynikających z codziennej służby w KP S.-N. ani nie pytał, czy takie czynności może wykonać poza przydzielonym rejonem. W ocenie świadka KP S.-N. nie leży w rejonie ulic przyległych do miejsca ówczesnego zgromadzenia i nie zasadnym było udanie się na jego teren. Dalej wskazał, że na odprawie do służby nie określił godziny przerwy, a patrol w którego składzie znajdował się obwiniony nie zgłaszał jemu chęci udania się na przerwę lub faktu korzystania z przerwy. W momencie uzyskania informacji na temat zaistniałego incydentu w postaci zniszczenia kolorowych parasolek w czasie trwania zgromadzenia, niezwłocznie sam skierował się na miejsce, ponadto przez radiostację i telefonicznie polecił obu patrolom udanie się w rejon zgromadzenia. Po przybyciu na miejsce zastał partol operacyjny, natomiast patrol mundurowy, w którego składzie znajdował się obwiniony, dojechał za chwilę. Po ustaleniu drogi odejścia sprawców świadek oraz oba patrole udali się w penetrację terenu. W dalszej części złożonych zeznań świadek stwierdził, że nie pamięta, aby którykolwiek patrol zgłaszał chęć lub fakt opuszczenia rejonu ale wykluczyć tego nie może. Dodał także, że nie polecił dokonywać kontroli doraźnej poprzez wskazanie konkretnych interwałów czasowych oraz, że z pewnością wskazywał do kontroli doraźnej deptak przy ul. [...], ul. [...] i pl. [...]. Świadek nie pamięta, aby kategorycznie zabraniał patrolom skierowania się do KP S.-N., ale nie przypomina sobie, aby takie zapytanie ze strony patroli padło. Dodał, że gdyby się do niego zwrócono z takim zapytaniem nie zabroniłby tego. Przesłuchany w charakterze świadka st. sierż. K. S., będący we wspólnym patrolu z obwinionym oraz będąc obwinionym w odrębnym postępowaniu dyscyplinarnym dotyczącym tego samego zdarzenia, skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania zeznań i odpowiedzi na zadawane pytania. W toku wykonanych czynności przesłuchano także mł. asp. T. G., pełniącego służbę w patrolu operacyjnym. Wymieniony zeznał, że w dniu 2 września 2018 r. pełnił służbę w ramach zabezpieczenia zgromadzenia w patrolu operacyjnym. Zabezpieczenie obejmowało ul. [...] - odcinek pomiędzy placem [...] a placem [...]. Czas rozpoczęcia zgromadzenia został przesunięty na godz. 12:00 i potwierdzono małą liczbę uczestników. Dowódca zabezpieczenia polecił wówczas poszerzyć rejon pełnionej służby o obszar ulic przyległych, a samo miejsce zgromadzenia kontrolować doraźnie. Świadek stwierdził, że nie przypomina sobie, aby dowódca zabezpieczenia wskazywał konkretne ulice, lecz jego zdaniem to takie ulice, które przylegają do miejsca zgromadzenia. Dowódca zabezpieczenia nie wskazał częstotliwości dokonywania kontroli doraźnych i nie mówił nic na temat możliwości wykonywania w czasie zabezpieczenia zgromadzenia innych obowiązków służbowych. Ten temat nie był poruszany także przez patrol mundurowy. Przesłuchany w charakterze świadka sierż. szt. A. B. zeznał, że w dniu 2 września 2018 r. pełnił służbę wraz z mł. asp. T. G. w ramach zabezpieczenia zgromadzenia. Dowódca zabezpieczenia podczas odprawy wskazał, że miejsce zgromadzenia będzie kontrolowane doraźnie z uwagi na małą liczbę uczestników. Świadek pamięta, że rozpoczęcie zgromadzenia zostało przesunięte o godzinę, a z uwagi na charakter zgromadzenia dowódca zabezpieczenia polecił poszerzenie rejonu pełnienia służby, jednakże nie wymienił nazw ulic, mówił o ulicach przyległych do rejonu ul. [...], natomiast miejsce zgromadzenia polecił kontrolować w sposób doraźny. Według świadka rejon pobliski do miejsca zgromadzenia to ul. [...], [...], [...] pl. [...] i pl. [...]. Dowódca zabezpieczenia nie wskazał konkretnych odstępów w jakich patrole miały dokonywać kontroli i nie mówił niczego na temat możliwości wykonywania w czasie zabezpieczenia zgromadzenia innych obowiązków służbowych. Ta kwestia nie była w ogóle poruszana. W toku prowadzonego postępowania, w charakterze obwinionego przesłuchano st. sierż. K. L.. Wymieniony oświadczył, że w dniu 2 września 2018 r. osobiście pytał na miejscu zgromadzenia dowodzącego zabezpieczeniem, czy będzie możliwość zjazdu na Komisariat Policji S.-N. w celu wykonywania czynności służbowych wynikających z charakteru codziennej służby. Obwiniony stwierdził, że dowódca zabezpieczenie nie zabronił tego, a z jego wypowiedzi zrozumiał, iż z uwagi na małą liczbę uczestników zgromadzenia, wyraża na to zgodę. Przy czym na odprawie i już na miejscu zgromadzenia dowódca polecił kontrole doraźne. Polecił ponadto kontrolować ulice przyległe do miejsca zgromadzenia konkretnie ich nie wskazując, a w przekonaniu obwinionego były to ulice: [...]. Dowódca zabezpieczenia nie określił częstotliwości dokonywania kontroli doraźnych i czasu ich przeprowadzania. Obwiniony oświadczył, że około godz. 13:30 wraz ze st. sierż. K. S. przyjechał radiowozem do KP S.-N. w celu realizacji czynności służbowych wynikających z zajmowanego stanowiska. Powyższe czynności obwiniony wykonywał około godziny przebywając w swoim pokoju. Obwiniony oświadczył, że pamięta, iż poinformował dowódcę zabezpieczenia o fakcie zjazdu z rejonu służbowego w celu wykonania ww. czynności, a dowódca nie sprzeciwił się temu, co obwiniony zrozumiał jako przyzwolenie. Około godziny 14:20 wspólnie ze st. sierż. K. S. opuścili komisariat udając się w rejon służbowy po otrzymaniu drogą radiową polecenia od dowódcy zabezpieczenia o gromadzących się tam motocyklistach. Po kilku minutach ponownie przyjechali do komisariatu, aby st. sierż. K. S. mógł skorzystać z toalety, a także by wymienić baterię w radiostacji. Obwiniony wyjaśnił, iż z uwagi na przedłużający się czas przebywania partnera w toalecie, przyjazd ten do KP potraktowali jako przerwę i odnotowali ten fakt w notatniku służbowym. W tym czasie drogą radiową otrzymali kolejną informację od dowódcy zabezpieczenia dotyczącą zakłócenia zgromadzenia, po czym niezwłocznie udali się w rejon służbowy. Obwiniony oświadczył nadto, że faktu rozpoczęcia przerwy nie zgłaszali dowódcy zgromadzenia, ponieważ nie z takim zamiarem przyjechali do KP S.-N.. Po przybyciu na miejsce zgromadzenia wykonywali już czynności związane z poszukiwaniem i ujęciem sprawców zakłócenia. Dodał, że podczas jego 5-letniej służby w Policji brał wielokrotnie udział w tego rodzaju zabezpieczeniach i powszechną praktyką była możliwość wykonywania czynności służbowych wynikających z zajmowanego stanowiska i realizacja codziennych obowiązków właśnie podczas takiej służby. Dowodzący na to nie wyrażali sprzeciwu ani zastrzeżeń. W przypadku zabezpieczeń o charakterze stałym takiej możliwości nie było ponieważ służbę należało pełnić cały czas we wskazanym rejonie. Obwiniony stwierdził także, że w jego mniemaniu przyjazd do KP S.-N. nie wpłynął na zmianę stanu zabezpieczenia, gdyż nie zaprzestał on dokonywania doraźnych kontroli miejsca zgromadzenia. Dalej organ powołując się na zapis z monitoringu kamer wskazał, że w dniu 2 września 2018 r. do KP S.-N. oznakowanym radiowozem, około godz. 13:27, przyjechali st. sierż. K. L. oraz st. sierż. K. S.. Następnie około godziny 14:26 policjanci ci wyjechali oznakowanym radiowozem z dziedzińca komisariatu. Zatem czas, który obaj spędzili w KP S.-N. to 59 minut. Następnie wymienieni funkcjonariusze około godziny 14:37 przyjechali ponownie do KP S.-N., a więc zaledwie po około 11 minutach spędzonych poza komisariatem. Kolejny raz opuścili budynek komisariatu po około 16 minutach, około godziny 14:53. Z kolei z zapisów w notatniku służbowym obwinionego wynika, że w godzinach 13:30-14:20 realizacja poczty resortowej, a w godz. 14:30-14:50- przerwa w służbie. W obu przypadkach obwiniony nie zaznaczył, że powyższe realizował na terenie KP S.-N.. Ponadto uzyskana ze Sztabu Policji w S. korespondencja radiowa i telefoniczna prowadzona w związku z zabezpieczeniem przedmiotowego zabezpieczenia nie zawiera rozmowy prowadzonej przez obwinionego lub drugiego policjanta z patrolu, z której wynikałoby przekazanie informacji na temat opuszczenia rejonu pełnionej służby i udania się do KP S.-N.. Nie odnotowano takiej rozmowy zarówno w kwestii realizowania przez obwinionego czynności służbowych wynikających z codziennej służby, ani także przejazdu do komisariatu w celu skorzystania z toalety z przerwy. Tymczasem zgodnie z § 29 ust. 2 zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym, opuszczenie rejonu pełnienia służby patrolowej może nastąpić wyłącznie na polecenie lub za uprzednią zgodą dyżurnego jednostki Policji lub innej uprawnionej osoby. Dalej organ podkreślił, że przedmiotowe postępowanie dyscyplinarne dotyczy przebywania w KP S.-N. patrolu, w skład którego wchodził obwiniony, nieprzerwanie niemal godzinę, bez uzyskania zgody osoby uprawnionej do wydania takiej zgody, a następnie skorzystania z przerwy w tym samym miejscu także bez zgłoszenia tego faktu dowódcy zabezpieczenia. Odnosząc się zaś do spornej kwestii doraźnego pełnienia służby wyjaśnił, że w planie działań dowódcy zabezpieczenia prewencyjnego zgromadzenia publicznego, zatwierdzonym przez zastępcę KMP w S., jasno określono cel działań, o którym to oba patrole zostali poinformowani na odprawie. Cel takich zabezpieczeń jest niezmienny, a obwiniony winien doskonale znać zakres swoich obowiązków. Dowódca zabezpieczenia posiadając wiedzę o niewielkim zainteresowaniu ze strony uczestników nie wprowadził patrolu stałego, lecz polecił kontrolę doraźną, tj. cyklicznie, od czasu do czasu, lecz zawsze w wyznaczonym rejonie i w oznakowanym radiowozie lub w patrolu pieszym umundurowanym. Dowódca zabezpieczenia nie wymagał stałego zabezpieczenia miejsca zgromadzenia, lecz kontroli polegającej na przemieszczaniu się patrolu umundurowanego dającego jednocześnie poczucie bezpieczeństwa uczestników. Z materiału dowodowego wynika, że po pierwszym przejeździe obwinionego na komisariat na terenie zgromadzenia zaistniała sytuacja, która zaniepokoiła dowódcę zabezpieczenia - grupowania się motocyklistów. Kolejna sytuacja, która była już aktem wandalizmu ze strony nieznanych sprawców nastąpiła także podczas nieobecności obwinionego w rejonie. Zatem dwukrotnie obwiniony przebywał w komisariacie, gdy na terenie zgromadzenia należało zwrócić szczególną uwagę na uczestników. Tymczasem to obwiniony winien zapobiegać i nie dopuścić do ataku ze strony agresorów na mienie należące do organizatorów, bowiem to do jego obowiązków należało monitorowanie sytuacji na miejscu. W ocenie organu, brak przepisu regulującego sposób realizacji zabezpieczenia w formie doraźnej nie zezwala na swobodną interpretację funkcjonariuszy słowa "doraźny". Błędem jest też dopasowywanie tego określenia do sytuacji, którą obwiniony wykreował opuszczając rejon służbowy nie uzyskawszy jednoznacznego zezwolenia, twierdząc jednocześnie,że do żadnych nieprawidłowości nie doszło. Przy czym w przypadku jakichkolwiek niejasności obwiniony winien był zasygnalizować dowódcy zabezpieczenia, aby ten wyjaśnił szczegółowo na czym polega pełnienie służby w sposób doraźny podczas zabezpieczenia rzeczonego zgromadzenia. Zdaniem organu, również brak wyrażenia przez dowódcę zakazu udawania się na Komisariat Policji S.-N. przez funkcjonariuszy w trakcie realizacji zabezpieczenia w formie doraźnej nie jest jednoznaczne z udzieleniem takiej zgody. Ustosunkowując się do wskazania obwinionego, że dowódca zabezpieczenia nie dookreślił częstotliwości doraźnej kontroli miejsca zgromadzenia zaznaczono, iż wyznaczenie przez dowódcę zabezpieczenia konkretnych godzin przemieszczania się lub czasu przebywania patrolu w jednym miejscu ograniczyłoby funkcjonariuszy jedynie do pilnowania czasu, a nie rejonu służbowego. Uzasadnienie znajdowało tu dokonywanie kontroli wyznaczonego rejonu według poczynionych obserwacji i doraźnych potrzeb, zaś obwiniony - jako policjant z 5 - letnim stażem służby, biorący udział w podobnych zabezpieczeniach winien znać specyfikę służby, która wymaga od funkcjonariusza między innymi: fizycznego przebywania w wyznaczonym rejonie służbowym, które umożliwia natychmiastowe udanie się w miejsce zagrożone; stałego monitorowania bezpieczeństwa uczestników, monitorowania ulic bezpośrednio przyległych w celu wyeliminowania osób udających się w miejsce zgromadzenia, a których zachowanie mogłoby sugerować, że mogą dopuścić się zakłócenia zgromadzenia; samodzielnego decydowania kiedy i jak długo dokonuje się doraźnej obserwacji wytypowanych osób, potencjalnych sprawców zakłócenia porządku publicznego. Podsumowując organ stwierdził, że charakter służby określony jako "zabezpieczenie zgromadzenia w sposób doraźny" w żadnym przypadku nie może odbywać się ze służbowego pokoju w KP S.-N. nawet, gdy pobyt ten związany jest z porządkowaniem zaległej dokumentacji służbowej, choćby komisariat położony był stricte przy ul. [...] - na odcinku, gdzie odbywało się zgromadzenia. Założeniem służby o takim przebiegu jest zaangażowanie do zabezpieczenia patrolu zarówno operacyjnego jaki i mundurowego i to w ściśle określonym celu. Patrol taki musi być widoczny na wyznaczonych ciągach komunikacyjnych, nie w budynku. Następnie Komendant wskazał, że w przedmiotowym postępowaniu rejon służbowy wskazany obwinionemu był ograniczonym dwoma placami i odbywał się na chodniku ulicy [...]. Teren ten umiejscowiony jest w sąsiedztwie następujących ulic przyległych: [...]. Z topografii powyższego obszaru wynika, że Al. [...] nie mieści się w określonym rejonie ulic przyległych, tym bardziej budynek KP S.-N., a w przypadku jakichkolwiek niejasności obwiniony winien był dążyć do dookreślenia przez dowódcę zabezpieczenia nazw ulic jeśli określenie "rejonu przyległego". W odniesieniu do kolejnych zarzutów odwołania organ podniósł, że w dniu 16 października 2018 r. obwiniony sporządził notatkę służbową, w której nie wspomina rozmowy z dowódcą zabezpieczenia na temat możliwości realizacji dokumentacji w komisariacie w czasie zabezpieczenia. Następnie podczas składania wyjaśnień (dzień po przesłuchaniu świadka nadkom. M. O.) stwierdził już, że po zadaniu pytania dowódcy zabezpieczenia o przejazd do komisariatu, nie uzyskał jednoznacznej zgody, ale też nie usłyszał zakazu z jego strony. Natomiast nadkom. M. O., podczas przesłuchania w charakterze świadka, po zadaniu pytania dotyczącego wyrażenia zgody na przyjazd na komisariat celem realizacji zaległej dokumentacji stwierdził już, że nie przypomina sobie takiego pytania, lecz gdyby padło to wyraziłby zgodę. Zatem gdyby faktycznie pytanie o przejazd padło ze strony obwinionego, nadkom. M. O. wyraziłby zgodę, a obwiniony powinien opisać ten fakt już sporządzając notatkę służbową, iż zgodę taką uzyskał, co od początku prowadzonych czynności jest bardzo istotną kwestią. Nie wiedząc jednak, że mógł taką zgodę uzyskać nie mógł o tym napisać w notatce i tym samym dowieźć przedstawianej przez siebie wersji tej sytuacji. Biorąc pod uwagę okoliczności, organ lI instancji uznał, iż wyjaśnienia obwinionego są przyjętą przez niego linią obrony. Przechodząc do kwestii braku zgłoszenia przejazdu na przerwę, organ wywiódł, że każde opuszczenie rejonu służbowego winno zostać zgłoszone zgodnie z zarządzeniem nr 768 Komendanta Głównego Policji, bez względu na to, czy zamiarem policjanta jest jedynie skorzystanie z toalety i wymiana rozładowanej baterii w radiostacji, czy też faktyczne skorzystanie z przerwy. Poza tym zaakcentował, że M. O. zeznał, iż na odprawie do służby nie określił godziny przerwy, a patrol w którego składzie znajdował się obwiniony nie zgłaszał jemu chęci udania się na przerwę lub faktu korzystania z przerwy. Obwiniony w złożonych wyjaśnieniach nie odniósł się do faktu, czy dowódca wskazał konkretną godzinę przerwy w służbie. Analiza zgromadzonej dokumentacji wykazała jednak, że zarówno st. sierż. K. L. jak i st. sierż. K. S. w notatnikach służbowych zamieścili wpis dotyczący przerwy w służbie wskazując godz. 13:00-13:20. Analogicznie dokonano sprawdzenia kserokopii notatników służbowych policjantów pełniących służbę operacyjną w ramach zabezpieczenia tego samego zgromadzenia nie ujawniając takiego wpisu. Również policjanci z patrolu operacyjnego w złożonych zeznaniach nie wskazali, aby dowódca określił im godzinę przerwy. Organ mając na uwadze, że obwiniony w złożonych wyjaśnieniach powoływał się na dotychczasową praktykę wykonywania czynności służbowych związanych z zajmowanym stanowiskiem podczas realizacji zabezpieczeń w formie doraźnej wskazał, że o ile faktycznie praktyka ta ma miejsce, to powinna być zaniechana. Doraźna kontrola zgromadzenia ma charakter taktyczny i prowadzi także do zlokalizowania osób mogących potencjalnie zagrażać bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu, miejsca ich grupowania, wejścia w rejon służbowy i drogi odejścia. Powyższych elementów zabrakło w czasie pełnienia służby przez obwinionego, który udział w zabezpieczeniu zgromadzenia potraktował jako czas na realizację zaległej dokumentacji służbowej, co w ocenie organu II instancji jest zachowaniem nagannym. Następnie organ podniósł, że dla wymiaru kary istotne znaczenie ma fakt, iż obwiniony nie poczuwa się do winy w zakresie zarzucanego czynu i tym samym ujawnionych nieprawidłowości tym bardziej, że jest to kolejny raz, gdy obwiniony opuścił wyznaczony rejon służbowy i nie powiadomił o tym fakcie uprawnionej osoby. W aktach osobowych funkcjonariusza znajduje się orzeczenie nr [...] Komendanta Miejskiego Policji w S. z dnia [...]. dotyczące prowadzonego postępowania dyscyplinarnego o popełnienie czynu tożsamej treści, gdzie obwiniony został uznany winnym popełnienia zarzucanego mu czynu i jednocześnie odstąpiono od jego ukarania. Zatem w krótkim odstępie czasu obwiniony dwukrotnie naruszył dyscyplinę służbową, a jedyną okolicznością łagodzącą jest wysoce pozytywna opinia bezpośredniego przełożonego. Niewątpliwie zachowanie obwinionego wypełniło znamiona przewinienia dyscyplinarnego, wobec czego przy braku podstaw do zaostrzenia kary uznano, że najłagodniejsza z kar dyscyplinarnych – nagana uświadomi obwinionemu nieprawidłowość jego zachowania oraz wdroży go do właściwego wypełniania obowiązków służbowych. K. L. zaskarżył ww. orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie wnosząc o jego uchylenie oraz uchylenie poprzedzającego go orzeczenia organu I instancji. W skardze skarżący decyzji tej zarzucił naruszenie: - art. 132 ust. 1, art. 135j ust. 1 i art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez uznanie skarżącego za winnego zarzuconego mu czynu w sytuacji, gdy polecenie wydane przez dowódcę, a dotyczące realizacji zabezpieczenia było nieprecyzyjne, tj. nakazywało prowadzenie kontroli miejsca zabezpieczenia w formie doraźnej, a jednocześnie nie wskazywało częstotliwości dokonywania kontroli zabezpieczanego miejsca, a przede wszystkim nie określało w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości rejonu pełnienia służby, co pozostawiało funkcjonariuszom realizującym zabezpieczenie - w tym obwinionemu - swobodę interpretacyjną, a tym samym nie jest możliwe w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy określenie jaki faktycznie obszar (które ulice) stanowił wyznaczony rejon służby; - art. 132 ust. 1, art. 135j ust. 1, art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez błędną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów przez organy obu instancji w szczególności wyjaśnień skarżącego oraz zeznań świadka M. O., T. G. i A. B., i uznanie ponad wszelką wątpliwość, że obwiniony nie zgłosił dowódcy zabezpieczenia udania się do Komisariatu Policji S. N., w sytuacji, gdy z wyjaśnień obwinionego wynika, że informował on o tym fakcie dowódcę w bezpośredniej rozmowie, natomiast świadek M. O. w swoich zeznaniach stwierdził, że nie pamięta aby którykolwiek z patroli biorących udział w zabezpieczeniu zgłaszał chęć lub fakt opuszczenia wyznaczonego rejonu, jednak nie może tego wykluczyć, co powinno zostać ocenione przynajmniej jako niedająca się usunąć wątpliwość, podlegająca rozstrzygnięciu na korzyść obwinionego; - art. 132 ust. 1, art. 135j ust. 1 ustawy o Policji poprzez uznanie skarżącego za winnego naruszenia dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 15 pkt 1 i 6 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji, w sytuacji, gdy z opisu czynu wynika, iż skarżącemu zarzucono opuszczenie wyznaczonego rejonu służbowego oraz skorzystanie z przerwy w służbie bez zgłoszenia o tym dowódcy, w sytuacji gdy w § 15 pkt 6 rzeczonego zarządzenia mowa jest o "zawiadamianiu przełożonego o zaistniałej w trakcie wykonywania polecenia zmianie stanu faktycznego, uzasadniającej modyfikacja treści polecenia, a gdy nie jest to możliwe - wykonaniu polecenia z uwzględnieniem zmienionych warunków działania", a organy obu instancji nie wykazały, że w okolicznościach niniejszej sprawy zaistniała taka zmiana stanu faktycznego, która uzasadniałaby modyfikację treści polecenia wydanego przez przełożonego - orzeczenia organów obu instancji nie zawierają więc uzasadnienia faktycznego i prawnego w tym zakresie; - art. 132 ust. 1, art. 135j ust. 1 ustawy o Policji poprzez uznanie skarżącego za winnego naruszenia dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 15 pkt 1 i 6 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji, w sytuacji, gdy do akt sprawy nie została dołączona karta opisu stanowiska zajmowanego przez skarżącego, a co się z tym wiąże organy nie ustaliły zakresu jego obowiązków, co jest konieczne do ustalenia odpowiedzialność dyscyplinarnej; - art. 135j ust. 1 i art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji w zw. z § 39 ust. 1 i 2 zarządzenia nr 5 Komendanta Głównego Policji w sprawie metod i form wykonywania zadań przez dzielnicowego i kierownika dzielnicowych z dnia 20 czerwca 2016 r. poprzez niewzięcie pod uwagę okoliczności, iż skarżący jako dzielnicowy co do zasady nie może pełnić służby ochronnej, a na polecenie kierownika jednostki organizacyjnej Policji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach - może być skierowany do pełnienia służby patrolowej pod warunkiem, że rejon, patrolu obejmował będzie rejon tego dzielnicowego albo rejon tego dzielnicowego i rejon z nim sąsiadujący, tymczasem w przedmiotowej sprawie obwiniony został skierowany do realizacji zabezpieczenia poza swój rejon dzielnicowego. W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji w S. wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie z w a ż y ł, co następuje: Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem w granicach zakreślonych w art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 2107) oraz art. 3 i art. 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.),m zwanej dalej "p.p.s.a.". Stosując środki określone w wyżej wskazanych ustawach sąd bada legalność zaskarżonego aktu pod kątem jego zgodności z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Sąd nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). W przypadku orzeczeń dyscyplinarnych kończących postępowania dyscyplinarne, których tryb regulują przepisy rozdziału 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 161.), w razie ewentualnego uwzględnienia skargi do sądu administracyjnego na takie orzeczenie (wniesionej w ramach uprawnienia przewidzianego w art. 138 ww. ustawy) zastosowanie znajduje art. 145 § 1 p.p.s.a., co oznacza, że uwzględnienie takiej skargi nie może prowadzić do zmiany zaskarżonego orzeczenia, a jedynie do jego uchylenia (pkt 1), stwierdzenia jego nieważności (pkt 2) lub stwierdzenia wydania orzeczenia z naruszeniem prawa (pkt 3). W przypadkach, o których mowa w art. 145 § 1 pkt 1 i 2 p.p.s.a. sąd dodatkowo może orzec jedynie o umorzeniu postępowania administracyjnego (art. 145 § 3 p.p.s.a.), a w przypadku uchylenia zaskarżonego orzeczenia z powodu naruszenia prawa materialnego lub w przypadku stwierdzenia jego nieważności – zobowiązać organ do wydania w określonym terminie decyzji lub postanowienia ze wskazaniem sposobu załatwienia sprawy lub jej rozstrzygnięcia (chyba, że rozstrzygnięcie pozostawiono uznaniu organu). Zatem nawet w przypadku uwzględnienia skargi na orzeczenie dyscyplinarne wobec policjanta, sąd administracyjny nie jest uprawniony do samodzielnej zmiany takiego orzeczenia lub uniewinnienia obwinionego. Rozpoznając niniejszą sprawę w oparciu o przedstawione wyżej kryteria ustawowe sąd doszedł do przekonania, że zaskarżone orzeczenia dyscyplinarne są zgodne z prawem, natomiast wniesiona skarga i wywiedzione w niej zarzuty nie zasługują na uwzględnienie. W zaskarżonym orzeczeniu Komendant Wojewódzki Policji w S. utrzymał w mocy orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Miejskiego Policji w S. uznając, że skarżący jest winny popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył karę dyscyplinarną nagany. Organy obu instancji uznały, że K. L. naruszył dyscyplinę służbową ( art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 15 pkt 1 i 6 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji). Skarżący wyznaczony do zabezpieczenia zgromadzenia dwukrotnie, bez zgody na opuszczenie rejonu służbowego, udał się do Komisariatu Policji S.-N., gdzie wykonywał inne czynności, w tym służbowe, nie związane z realizacją zadania do którego był wyznaczony. W czasie, gdy w rejonie zgromadzenia nie było patrolu mundurowego, a dowódca zabezpieczenia dysponował tylko patrolem operacyjnym doszło do zakłócenia porządku publicznego oraz aktów wandalizmu. W ocenie organu, nawet doraźna kontrola zgromadzenia ma charakter taktyczny i winna prowadzić do zlokalizowania osób, które potencjalnie mogą zagrażać bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu, miejsca ich grupowania, wejścia w rejon służbowy i drogi odejścia. Z tego powodu pełnienie służby przy zabezpieczaniu zgromadzenia, nawet w formie doraźnej, nie może polegać na opuszczeniu rejonu zgromadzenia i udanie się w celu realizacji zaległej dokumentacji służbowej w siedzibie Komisariatu Policji. Stanowi to wypaczenie realizacji zadań stawianych funkcjonariuszom podczas zgromadzeń z udziałem obywateli. Poglądowi temu Sąd nie może odmówić słuszności. Odnosząc się do zarzutów podnoszonych przez skarżącego zarówno w odwołaniu od orzeczenia pierwszoinstancyjnego, a następnie powtórzonych we wniesionej skardze sąd uznał, że są one niezasadne. Podnosząc zarzut naruszenia art. 132 ust. 1, art. 135j ust. 1 i art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji skarżący wskazał, że polecenie wydane przez dowódcę, a dotyczące realizacji zabezpieczenia było nieprecyzyjne, tj. nakazywało prowadzenie kontroli miejsca zabezpieczenia w formie doraźnej, a jednocześnie nie wskazywało częstotliwości dokonywania kontroli zabezpieczanego miejsca, a przede wszystkim nie określało w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości rejonu pełnienia służby, co pozostawiało funkcjonariuszom realizującym zabezpieczenie - w tym obwinionemu - swobodę interpretacyjną, a tym samym nie jest możliwe w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy określenie jaki faktycznie obszar (które ulice) stanowił wyznaczony rejon służby. W ocenie sądu niesporne jest, że zabezpieczanie w dniu 2 września 2018 r. miało być realizowane w sposób doraźny, zaś pierwotny rejon służby, którym było miejsce zgromadzenia, został poszerzony o obszar ulic przyległych do miejsca zgromadzenia. Nie budzi również wątpliwości, że zgromadzenie miało odbywać się przy ul. [...] na odcinku pomiędzy placami [...] oraz [...], na chodniku po obu stronach ulicy, zaś w trakcie jego trwania skarżący dwukrotnie udał się do Komisariatu Policji celem wykonania innych czynności służbowych i wykorzystania przerwy w służbie. Polecenie służbowe dotyczące realizacji zabezpieczenia wskazywało na konieczność pełnienia służby w obszarze obejmującym miejsce zgromadzenia, tj. ul. [...] pomiędzy placami [...] oraz [...], jak i ulice przyległe. Dowódca zabezpieczenia określił zatem rejon pełnienia służby, zaś żaden z policjantów, nie żądał jakiegokolwiek jego doprecyzowania, co sugeruje, że polecenie nie budziło żadnych wątpliwości. Sprawowanie zabezpieczenia z natury rzeczy wymagało podejmowania czynności związanych bezpośrednio z samym zabezpieczeniem, a to z kolei wykluczało podjęcie innych czynności służbowych, czy też wykorzystania przerwy w służbie bez uprzedniej modyfikacji polecenia. Polecenie nawiązywało do obszaru służbowego jak i wyznaczonego zadania. Przy czym obligowało nie tylko do doraźnej kontroli samego miejsca zgromadzenia ale także kontrolę ulic bezpośrednio graniczących. Wprawdzie forma doraźnej kontroli nie wymagała stałego zabezpieczenia miejsca zgromadzenia (przebywania w miejscu zgromadzenia) tylko kontroli wykonywanej od czasu do czasu, tym nie mniej wskazywany przez skarżącego brak określenia przez dowódcę zabezpieczenia częstotliwości dokonywania tej kontroli, czy też podania nazw konkretnych ulic, nie może stanowić usprawiedliwienia dla udania się do Komisariatu Policji bez uzyskania uprzedniego zezwolenia. Jak trafnie wskazał organ zabezpieczenie zgromadzenia polega przede wszystkim na monitowaniu sytuacji na miejscu, co wiąże się nieodzownie z koniecznością przebywania w wyznaczonym rejonie służbowym i nie opuszczania go bez wyraźnej zgody przełożonego. Funkcją zabezpieczania ma być przede wszystkim przeciwdziałanie zagrożeniom a w przypadku pojawienia się ich – niezwłoczna odpowiednia reakcja. Szczegółowe zadania funkcjonariuszy jak i cele zabezpieczenia zostały określone w "Planie działania dowódcy zabezpieczenia prewencyjnego zgromadzenia publicznego na ul. [...] w dn.2.09.2018" i jak wynika ze zeznań nadkom. M. O. informacje te zostały na odprawie przekazane wyznaczonym do zabezpieczenia policjantom, w tym skarżącemu. Ich analiza nie pozostawia wątpliwości, że działania policjantów miały być skierowane przede wszystkim na ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego, a skuteczność tych działań wymagała podejmowania stosownych czynności w miejscu pełnienia służby odpowiednio do panującej sytuacji. Oznacza to zatem, że częstotliwość sprawowania kontroli w ramach zabezpieczenia zgromadzenia została pozostawiona decyzji samych funkcjonariuszy, zaś ich działania miały polegać w szczególności na prewencji, tj. przeciwdziałaniu zdarzeniom, sytuacji i okolicznością stwarzającym zagrożenie. W konsekwencji realizacja zabezpieczania wymagała przemieszczenia się patrolu tak, aby był widoczny w ciągach komunikacyjnych. Słusznie wskazał organ, że cel i charakter zabezpieczenia nie uprawniał więc skarżącego do udania się do budynku Komisariatu nawet gdyby uznać, że komisariat mieścił się w rejonie służby. Skoro bowiem zabezpieczenie obejmowało działania mające gwarantować bezpieczeństwo zarówno osobom biorącym w nim udział jak i osobom postronnym, to nie sposób przyjąć, aby realizacja zabezpieczenia mogła odbywać się w budynku komisariatu. Samodzielna decyzja funkcjonariusza o udaniu się do komisariatu, nie zasługuje więc na aprobatę zwłaszcza, że podczas nieobecności patrolu, do którego skarżący był wyznaczony, miało miejsce zdarzenie, które wymagało podjęcia natychmiastowej interwencji. Nie bez znaczenia jest tu również okoliczność, że skarżący jako policjant z wieloletnim stażem powinien posiadać wiedzę, że niedopuszczalne jest opuszczanie miejsca służby bez zgody dowódcy zabezpieczenia, zaś brak wyraźnego zakazu udania się do Komisariatu podczas realizacji zabezpieczenia nie może być tratowane jako udzielenie zgody. Z tych też względów nie sposób zarzucić, aby polecenie zabezpieczenia wydane przez dowódcę zabezpieczenia było nieprecyzyjne w sposób opisany w skardze, a tym samym usprawiedliwiało udanie się podczas zabezpieczenia do Komisariatu Policji celem wykonywania innych czynności służbowych czy odebrania przerwy, zamiast wykonania czynności związanych ze sprawowaniem doraźnej kontroli miejsca zgromadzenia i patrolowania ulic do tego miejsca przyległych. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 132 ust. 1, art. 135j ust. 1, art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez błędną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów przez organy obu instancji w szczególności wyjaśnień skarżącego oraz zeznań świadka M. O., T. G. i A. B., i uznanie ponad wszelką wątpliwość, że obwiniony nie zgłosił dowódcy zabezpieczenia udania się do Komisariatu Policji S. N., w sytuacji, gdy z wyjaśnień obwinionego wynika, że informował on o tym fakcie dowódcę w bezpośredniej rozmowie, natomiast świadek M. O. w swoich zeznaniach stwierdził, że nie pamięta aby którykolwiek z patroli biorących udział w zabezpieczeniu zgłaszał chęć lub fakt opuszczenia wyznaczonego rejonu, jednak nie może tego wykluczyć, co powinno zostać ocenione przynajmniej jako niedająca się usunąć wątpliwość, podlegająca rozstrzygnięciu na korzyść obwinionego, sąd i ten zarzut uznał za niezasadny. Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego potwierdza ustalenia organu, iż skarżący nie zgłosił dowódcy zabezpieczenia udania się do Komisariatu Policji S. N.. W załączonym zapisie korespondencji radiowej i telefonicznej brak jest rozmowy na ten temat. Również w notatniku skarżącego nie zawarto takiej informacji. Poza tym żaden ze świadków nie zeznał, aby strona poinformowała dowódcę o opuszczeniu miejsca zabezpieczenia. W aktach brak jest zatem wiarygodnego dowodu, który podważałby prawidłowość kwestionowanych ustaleń organu. W szczególności za taki dowód nie mogą być uznane wyjaśnienia obwinionego złożone podczas zeznań wskazujące, że informował on o tym fakcie bezpośrednio dowódcę. Sąd w tej mierze podziela stanowisko organu, że wyjaśnienia te są wyłącznie linią obrony. Zauważyć bowiem należy, że w notatce z dnia 16 października 2018r. skarżący nie wspomina rozmowy z dowódcą o możliwości wykonywania podczas zabezpieczania innych czynności służbowych w komisariacie. Wskazał również, że nie pamięta w jaki sposób została zgłoszona przerwa w służbie. Mogło to być drogą radiową, telefoniczną lub osobiście w rejonie pełnienia zabezpieczenia. Nie pamięta komu je zgłaszał. Natomiast już w późniejszych zeznaniach podał wprost, że pamięta, iż informacje o zjechaniu na komisariatu wraz ze st. sierż. K. S. przekazał podczas kontaktu osobistego z dowódcą w rejonie miejsca zgromadzenia, jednakże nie wskazał żadnego świadka który to mógł potwierdzić. W tej sytuacji, mając na uwadze fakt, że skarżący jest bezpośrednio zainteresowany korzystnym dla siebie rozstrzygnięciem, zaś przedstawiona przez niego wersja ulegała zmianie, uznać należy, że słusznie organ nie dał wiary takim wyjaśnieniom. Powyższe oznacza, że ustalenia organu znajdują potwierdzenie w należycie zebranym i ocenionym materiale dowodowym. Natomiast okoliczność, że z zeznań świadka M. O. wynika, iż nie pamięta, aby którykolwiek z patroli biorących udział w zabezpieczeniu zgłaszał chęć lub fakt opuszczenia wyznaczonego rejonu, jednak nie może tego wykluczyć, nie przemawia za istnieniem wątpliwości tego rodzaju, które pozwoliłyby na rozstrzygnięcie ich na korzyść obwinionego. Kolejny zarzut dotyczy naruszenia art. 132 ust. 1, art. 135 j ust. 1 ustawy o Policji poprzez uznanie skarżącego za winnego naruszenia dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 15 pkt 1 i 6 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji, w sytuacji, gdy z opisu czynu wynika, iż skarżącemu zarzucono opuszczenie wyznaczonego rejonu służbowego oraz skorzystanie z przerwy w służbie bez zgłoszenia o tym dowódcy, w sytuacji gdy w § 15 pkt 6 rzeczonego zarządzenia mowa jest o "zawiadamianiu przełożonego o zaistniałej w trakcie wykonywania polecenia zmianie stanu faktycznego, uzasadniającej modyfikacja treści polecenia, a gdy nie jest to możliwe - wykonaniu polecenia z uwzględnieniem zmienionych warunków działania", a organy obu instancji nie wykazały, że w okolicznościach niniejszej sprawy zaistniała taka zmiana stanu faktycznego, która uzasadniałaby modyfikację treści polecenia wydanego przez przełożonego - orzeczenia organów obu instancji nie zawierają więc uzasadnienia faktycznego i prawnego w tym zakresie. Zarzut ten, podobnie jak poprzednie, jest również chybiony. Polecenie dowódcy zabezpieczenia dotyczyło zabezpieczenia miejsca zgromadzenia publicznego, co obligowało skarżącego, jako wyznaczonego do tego zadania policjanta, do kontroli ul. [...] na odcinku pomiędzy placem [...] i [...] i ulic przyległych. Obszar ten stanowił więc rejon pełnienia służby, a zatem jego opuszczenie wymagało stosownie do § 29 ust. 2 zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym, uzyskania przez policjanta zgody osoby uprawionej. W konsekwencji opuszczenie rejonu zabezpieczenia poprzez udanie się do Komisariatu Policji mieściło się w dyspozycji przepisu § 15 pkt 1 i 6 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji, gdyż świadczyło z jednej strony o niewłaściwej realizacji polecania przełożonego dotyczącego zabezpieczenia zgromadzenia, a z drugiej - stanowiło o zmianie stanu faktycznego uzasadniającej modyfikację treści polecania poprzez uzyskanie zgody na opuszczenie miejsca służbowego. Stąd dokonana przez organ kwalifikacja naruszenia nie może być uznana za niezgodną z prawem. Organ wprawdzie w motywach decyzji nie nawiązał wprost do § 15 pkt 1 i 6 ww. zarządzenia, ale nie może budzić wątpliwości, że wyjaśnienia organu dotyczyły wprost tej kwestii, a zatem wykazał podstawy zastosowania ww. przepisu. Nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. 132 ust. 1, art. 135j ust. 1 ustawy o Policji poprzez uznanie skarżącego za winnego naruszenia dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 15 pkt 1 i 6 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r., w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji, w sytuacji, gdy do akt sprawy nie została dołączona karta opisu stanowiska zajmowanego przez skarżącego, a co się z tym wiąże organy nie ustaliły zakresu jego obowiązków, co jest konieczne do ustalenia odpowiedzialności dyscyplinarnej. W myśl § 15 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji, wykonywanie czynności podwładnego w szczególności polega na terminowej, dokładnej i starannej realizacji zadań stałych, określonych w kartach opisów i opisach stanowisk pracy, oraz poleceń przełożonego (pkt 1) oraz zawiadamianiu przełożonego o zaistniałej w trakcie wykonywania polecenia zmianie stanu faktycznego, uzasadniającej modyfikację treści polecenia, a gdy nie jest to możliwe – wykonaniu polecenia z uwzględnieniem zmienionych warunków działania (pkt. 6). Dostrzec należy, że przepis dotyczy dwóch niezależnych od siebie kwestii, tj. realizacji zadań stałych oraz realizacji poleceń przełożonego, nakładając na podwładnego w tej mierze stosowne obowiązki. W rezultacie naruszenie tego przepisu może zatem polegać na niewłaściwym wykonywaniu zadań stałych, określonych w kartach opisów o opisach stanowiska pracy lub niewłaściwym wykonywaniu poleceń przełożonego. Tymczasem sprawa poddana kontroli Sądu, nie dotyczy wykonywania przez skarżącego zadania stałego, lecz polecania przełożonego, dlatego też brak było podstaw do czynienia ustaleń dotyczących zakresu jego obowiązków wynikających z karty opisu stanowiska zajmowanego przez skarżącego. W konsekwencji zatem niedołączenie do akt sprawy tejże karty opisu stanowiska, nie stanowi o uchybieniu prawa. Kolejny zarzut, dotyczący naruszenia art. 135j ust. 1 i art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji w zw. z § 39 ust. 1 i 2 Zarządzenia nr 5 Komendanta Głównego Policji w sprawie metod i form wykonywania zadań przez dzielnicowego i kierownika dzielnicowych z dnia 20 czerwca 2016r. poprzez pominięcie okoliczności, iż skarżący jako dzielnicowy co do zasady nie może pełnić służby ochronnej, a na polecenie kierownika jednostki organizacyjnej Policji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach - może być skierowany do pełnienia służby patrolowej pod warunkiem, że rejon, patrolu obejmował będzie rejon tego dzielnicowego albo rejon tego dzielnicowego i rejon z nim sąsiadujący, tymczasem w przedmiotowej sprawie obwiniony został skierowany do realizacji zabezpieczenia poza swój rejon dzielnicowego, również jest chybiony. Zauważyć bowiem należy, że przedmiotem postępowania dyscyplinarnego była wyłącznie kwestia, czy doszło do naruszenia dyscypliny służbowej przez skarżącego podczas wykonywania przez niego zadania polegającego na zabezpieczeniu zgromadzenia publicznego. A zatem istotne były tylko okoliczności związane bezpośrednio z wykonywaniem powyższej czynności służbowej. Bez znaczenia pozostał fakt zgodności z prawem skierowania skarżącego do realizacji zabezpieczenia. Na tym etapie sprawy argument, iż skarżący jako dzielnicowy nie mógł pełnić służby ochrony, nie zasługiwał na uwzględnienie, gdyż ewentualne zastrzeżenia w tej mierze skarżący powinien był podnieść w momencie przekazania mu polecenia służbowego o wyznaczeniu go do tego zadania. Prawidłowość przydzielenia skarżącego do zabezpieczenia zgromadzenia nie mieści się w przedmiocie sprawy, dlatego też nie podlega badaniu przez sąd. Podsumowując, sąd stwierdził, że w sprawie poddanej kontroli legalności nie doszło do naruszenia przepisów prawa, które mogło mieć jakikolwiek istotny wpływ na końcowy wynik sprawy. Organy obu instancji, prowadząc postępowanie dyscyplinarne, nie naruszyły reguł postępowania, zaś wymierzona kara jest adekwatna do zarzucanego skarżącemu czynu oraz jego okoliczności. Jednocześnie sąd uznał, że organy Policji obu instancji uzasadniły swoje orzeczenia w sposób wymagany przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, prawidłowo wskazując również, dlaczego - w świetle art. 134h ust. 1 ustawy o Policji - wymierzenie skarżącemu kary dyscyplinarnej nagany jest w niniejszej sprawie właściwe. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie - działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. - orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło