II SA/Sz 582/13
WyrokWSA w Szczecinie2013-08-16
Skład orzekający: Danuta Strzelecka-Kuligowska, Elżbieta Makowska, Iwona Tomaszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy policjant, dowódca konwoju, ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za dopuszczenie do ucieczki tymczasowo aresztowanego, wynikającej z nieprawidłowego założenia kajdanek i braku natychmiastowego pościgu, pomimo jego twierdzeń o stanie wyższej konieczności i problemach zdrowotnych?Ratio decidendi
Policjant, jako dowódca konwoju, ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za naruszenie dyscypliny służbowej, gdy dopuści do ucieczki konwojowanego na skutek nieprawidłowego założenia kajdanek i braku natychmiastowego pościgu. Twierdzenia o stanie wyższej konieczności czy problemach zdrowotnych nie zwalniają go z obowiązku zachowania szczególnej czujności i podjęcia adekwatnych środków bezpieczeństwa, a także natychmiastowej reakcji na ucieczkę.Stan faktyczny
Policjant G. R., dowódca konwoju, został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej poprzez dopuszczenie do ucieczki tymczasowo aresztowanego M. H. Ucieczka nastąpiła po tym, jak M. H. uwolnił się z kajdanek, którymi był przypięty do G. R., a następnie G. R. nie podjął natychmiastowego pościgu. Policjant twierdził, że działał w stanie wyższej konieczności, miał problemy zdrowotne i że sposób założenia kajdanek miał utrudnić ucieczkę. Organy dyscyplinarne i sąd uznały jego działania za niewłaściwe i wymierzyły karę ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Danuta Strzelecka-Kuligowska (spr.), Sędzia NSA Elżbieta Makowska,, Sędzia NSA Iwona Tomaszewska, Protokolant Katarzyna Skrzetuska-Gajos, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 8 sierpnia 2013 r. sprawy ze skargi G. R. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby oddala skargę
Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] Komendant Policji
uznał G. R. winnym naruszenia dyscypliny służbowej poprzez dopuszczenie do założenia doprowadzanemu w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami i niezachowanie należytej ostrożności przy wyprowadzeniu tymczasowo aresztowanego z budynku sądu, co skutkowało jego ucieczką, a także niepodjęcie za nim pościgu. Za wskazany czyn przełożony wymierzył mu karę dyscyplinarną ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.
Orzeczenie doręczono pełnomocnikowi strony w dniu [...] a obwinionemu w dniu [...].
G. R. odwołał się od wyżej wskazanego orzeczenia pismem
z [...] (data wpływu do KPP) wnosząc o:
- zmianę zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienie od zarzucanego wykroczenia
w całości, bądź
- odstąpienie od ukarania na tej podstawie, że stopień winy lub stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie był znaczny, a jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej, względnie
- zmianę zaskarżonego orzeczenia, uchylenie nałożonej kary dyscyplinarnej
i przeprowadzenie z obwinionym rozmowy dyscyplinującej udokumentowanej
w: formie notatki włączonej do akt osobowych (analogicznie, jak zrobiono to
w stosunku do drugiego członka patrolu C. P.), względnie
- uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, przeprowadzenie zawnioskowanych dowodów na okoliczność przebiegu zdarzenia, zachowania obwinionego i braku podstaw do ukarania karą dyscyplinarną.
Obwiniony zarzucił przełożonemu dyscyplinarnemu I instancji rażące naruszenie prawa do obrony poprzez nieodebranie od niego wyjaśnień, a także zmianę opisu zarzucanego czynu, co było niedopuszczalne w świetle zakazu reformationis in peius oraz ustalenie w nowowydanym orzeczeniu, iż nie stosował wobec konwojowanego chwytu transportowego, podczas gdy zaskarżone orzeczenie z [...] nie zawierało tego obciążającego ustalenia.
Ponadto organ I instancji miał rażąco naruszyć zasadę domniemania niewinności, poprzez uwzględnienie i zbadanie wyłącznie okoliczności przemawiających na niekorzyść obwinionego, całkowite pominięcie korzystnych dla niego faktów, w tym podjęcia z jego inicjatywy pościgu wspólnie z patrolem operacyjnym, stanu zdrowia (kontuzja kolana), czy informowania dyżurnego
o zaistniałej sytuacji. Jednocześnie od początku przyjęto sprawstwo obwinionego, które przejawiało się między innymi w pomijaniu go przy nagradzaniu. Niezasadnym było również przyjęcie jako okoliczności obciążającej udania się obwinionego na zwolnienie lekarskie, co według niego można traktować jako pomówienie
o postępowanie mogące narazić go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu policjanta. Jak utrzymuje - zwolnienie to było spowodowane brakiem jakiejkolwiek pomocy ze strony Policji i traumatycznymi przeżyciami dotyczącymi całego zajścia.
W ocenie obwinionego, organ pierwszej instancji nietrafnie przyjął, że założył doprowadzonemu kajdanki w sposób sprzeczny z obowiązującymi przepisami, podczas gdy decyzja o przypięciu się do konwojowanego spowodowana była jego zachowaniem, który był pobudzony, mówił, że "na pewno nie pójdzie siedzieć", co może być postrzegane przez pryzmat działania w tzw. stanie wyższej konieczności. Ponadto, decyzja o przypięciu się do konwojowanego miała utrudnić ewentualne uwolnienie się go z konwoju, bowiem różnica masy ciała pomiędzy obwinionym
a doprowadzanym gwarantowała, że ewentualna próba zerwania uchwytu przy spięciu się z konwojowanym okazałby się bezskuteczna. Prawdopodobną przyczyną oswobodzenia się mogły być indywidualne cechy anatomiczne konwojowanego,
tj. bardzo szczupłe dłonie, co zostało całkowicie zbagatelizowane przez organ pierwszej instancji. Podobne zdarzenie nie było pierwszym z udziałem tego konwojowanego, bowiem miał on również uwolnić się podczas czynności prowadzonych z jego udziałem w KP, czego nikt nie sprawdził, co świadczy o tendencyjnym postępowaniu w KPP.
Nadto, G. R. podniósł, że zdarzenie było dynamiczne i lepszą decyzją było pójście do radiowozu oraz wezwanie posiłków. Wspólnie z kolegami przystąpił do penetrowania ulic przyległych do sądu, co niewątpliwie świadczy
o podjęciu pościgu. Powiadomiono również dyżurnego KPP.
Obwiniony wskazał na niewspółmierność wymierzonej kary, która jest zbyt surowa zwłaszcza, że wobec policjanta z tego samego patrolu zastosowano jedynie rozmowę dyscyplinującą, a ponadto był on również w tym czasie nagradzany.
Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] Komendant Policji, działając na podstawie art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135 n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn.: Dz. U. z 2011r. Nr 287, poz. 1687, Nr 217, poz. 1280 i Nr 230, poz. 1371 z późn. zm.), utrzymał w mocy orzeczenie nr [...] Komendanta Policji z dnia [...] o uznaniu winnym popełnienia zarzucanych czynów i ukaraniu karą dyscyplinarną ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku G. R. obwinionego o to, że w dniu [...]w trakcie czynności związanych z doprowadzeniem pozbawionego wolności M. H., jako dowódca doprowadzenia, będąc odpowiedzialnym za sposób i przebieg doprowadzenia zgodnie z § 9 ust. 1 zarządzenia nr [...] Komendanta Głównego Policji z dnia [...] w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, nie dopełnił obowiązków służbowych poprzez dopuszczenie do założenia kajdanek doprowadzanemu w sposób niezgodny z § 11 ust. 2 pkt 2 zarządzenia nr [...] Komendanta Głównego Policji w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń oraz nie zachowując należytej ostrożności przy wyprowadzeniu tymczasowo aresztowanego z budynku sądu dopuścił do jego ucieczki, a także nie podjął pościgu za nim, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji.
U podstaw tego rozstrzygnięcia legły następujące ustalenia:
W dniu [...] G. R. i C. P. wykonywali konwój pozbawionego wolności M. H. do Sądu Rejonowego. Około godziny [...] M. H. dokonał samouwolnienia i uciekł doprowadzającym go policjantom.
Przesłuchany [...] w charakterze świadka C.P. zeznał, że [...] od godz. [...] do [...] pełnił służbę w patrolu zmotoryzowanym wspólnie z G. R. Około godz.[...] pobrali
z PdOZ M. H. celem doprowadzenia na posiedzenie sądu w sprawie zastosowania wobec niego tymczasowego aresztowania. Przed pobraniem zatrzymanego policjanci zostali odprawieni przez zastępcę naczelnika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego KPP K. Z. Na dowódcę doprowadzenia wyznaczony został G.R. Przed wyjściem z budynku komendy wymieniony spiął się kajdankami z zatrzymanym M. H., a następnie doprowadził go do radiowozu, gdzie G. R. zajął miejsce obok zatrzymanego w przedziale dla konwojowanych. C.P. był kierowcą radiowozu. Po dotarciu do sądu policjanci udali się z zatrzymanym na salę sądową, gdzie M.H. założono kajdanki na obie ręce trzymane z przodu. Po rozprawie w oczekiwaniu na postanowienie sądu policjanci wraz z doprowadzanym udali się do sądowego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. W tym czasie z G. R. kontaktował się dyżurny KPP, chcąc uzyskać informację dotyczącą czasu zakończenia doprowadzenia. W trakcie oczekiwania na decyzję sądu M. H. groził,
że w przypadku wydania postanowienia o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na pewno takiej sytuacji nie przeżyje i powiesi się.
Jak zeznał C. P., po ogłoszeniu postanowienia o tymczasowym aresztowaniu odpiął zatrzymanemu kajdanki z lewej ręki, aby umożliwić podpisanie dokumentów, po czym ponownie spiął mu ręce z przodu. G. R. polecił wówczas, aby zapiąć ponownie jedno oczko kajdanek do jego prawej ręki. C. P. postąpił zgodnie z życzeniem dowódcy konwoju. Następnie policjanci wyprowadzili mężczyznę z sali. C. P. znajdował się bezpośrednio za zatrzymanym, natomiast G. R. szedł z przodu, przed M. H., przypiętym do niego kajdankami. Kiedy wychodzili przez główne drzwi sądu świadek zauważył, że doprowadzany zaczyna uciekać w lewą stronę. Podjął za nim pościg, jednak nie miał możliwości powiadomienia dyżurnego komendy o zdarzeniu, ponieważ zgubił telefon komórkowy. Ścigając M. H. C. P. zwracał się z prośbą o pomoc do mijanych przechodniów, jednak nikt mu jej nie udzielił. Wzywał również uciekającego mężczyznę do zatrzymania się. Kiedy utracił z nim kontakt wzrokowy, udał się do komendy, gdzie o zdarzeniu powiadomił dyżurnego oraz naczelnika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego i jego zastępcę. W trakcie pościgu nie widział, by G. R. biegł za nim, nie spotkał go też po powrocie do komendy.
W toku postępowania dyscyplinarnego poddano oględzinom nagrania z kamer monitoringu Sądu Rejonowego ustalając, że moment wyprowadzenia M.H. z budynku sądu przez policjantów został zarejestrowany przez kamery nr [...].
Dotyczący zdarzenia zapis z kamery nr [...] rozpoczyna się o godz. [...]. Na nagraniu widoczny jest główny hol Sądu Rejonowego, przez który przechodzą w kierunku wyjścia G. R., z jego prawej strony zatrzymany M. H., a za nimi w odległości około metra C. P. Jedno z ogniw kajdanek zapięte było na lewej ręce zatrzymanego, natomiast drugie - na prawej ręce G. R. Funkcjonariusze znikają z pola widzenia kamery o godz. [...].
Dotyczący zdarzenia zapis z kamery nr rozpoczyna się o godz. [...]. Na nagraniu widoczny jest obraz drzwi wejściowych, do których zbliżają się funkcjonariusze z M. H. G. R. otwiera drzwi i wychodzi na zewnątrz nie obserwując zachowania zatrzymanego. M. H. wybiega i ucieka w kierunku przeciwnym do tego, w którym udał się G. R. Drugi z policjantów podejmuje natychmiastowy pościg za uciekinierem.
W tym czasie G. R. zawraca i spokojnym krokiem idzie w kierunku,
w którym uciekł zatrzymany. Znika z pola widzenia kamery o godz. [...].
Dotyczący zdarzenia zapis z kamery nr rozpoczyna się o godz. [...]. Na nagraniu widoczne są z zewnątrz drzwi główne sądu. G. R. wychodzi i kieruje się w prawą stronę, a zza jego pleców wybiega zatrzymany
i biegnie w lewo po zjeździe dla wózków. Za uciekającym mężczyzną rusza C. P. Obaj znikają z pola widzenia kamery o godz. [...]. W tym czasie obserwujący całe zdarzenie G. R. zawraca i idzie w kierunku, w którym uciekł zatrzymany, podnosząc z ziemi jakiś przedmiot. Znika z pola widzenia kamery o godz. [...].
Dotyczący zdarzenia zapis z kamery nr rozpoczyna się o godz. [...].
Na nagraniu widoczny jest fragment zjazdu dla wózków, po którym biegnie zatrzymany, a za nim C.P. Obaj przeskakują poręcze, potykają się po pokonaniu barierek, następnie biegną dalej i znikają z kadru o godz. [...].
Za nimi widoczny jest G. R., który idąc chodnikiem kieruje się w ich stronę. Znika z pola widzenia kamery o godz. [...].
W toku postępowania dyscyplinarnego zabezpieczono również nagrania rozmów telefonicznych dyżurnego KPP z G. R. w dniu [...]. Pierwsza rozmowa miała miejsce o godz. [...] i dotyczyła etapu, na jakim znajdowało się rozpatrzenie wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec M. H. Rozmowa zakończyła się o godz. [...].
Drugie połączenie nastąpiło o godz. [...] i trwało do godz. [...]. Podczas rozmowy G. R. przekazał informację o ucieczce M. H. oraz oświadczył, że nie wie gdzie znajduje się C. P., ponieważ stracił go z oczu, a na dodatek zgubił on swój telefon. Obwiniony wyjaśnił też, że zatrzymany wypiął rękę z kajdanek.
Trzecia rozmowa z G. R. miała miejsce o godz. [...]. Dyżurny polecił wówczas obwinionemu powrót do jednostki, do której przybył już bez zatrzymanego C.P.
Przesłuchany w charakterze świadka M. R. ( ) zeznał, że polecił swojemu A. K. wydanie z PdOZ KPP zatrzymanego M. H. w związku z wyznaczoną na godz. [...] rozprawą w sprawie zastosowania tymczasowego aresztowania. Zatrzymanego wydano patrolowi interwencyjnemu w składzie G. R. oraz C. P. Dowódcą patrolu był G. R. Około godzinny A. K. kontaktował się telefonicznie z G. R. celem ustalenia, na jakim etapie znajduje się posiedzenie w sprawie tymczasowego aresztowania. Następnie około godz. M. R. skontaktował się ponownie
z G. R., by uzyskać informację o orientacyjnym czasie pobytu
w sądzie, gdyż w komendzie oczekiwali już policjanci, mający przetransportować M. H. do Zakładu Karnego. Po nawiązaniu połączenia z G. R. został powiadomiony, że M. H. zbiegł, a sierż. C.P. podjął za nim pościg. M. R. przekazał informację o zdarzeniu naczelnikowi Wydziału oraz zastępcy Komendanta Policji, a następnie skierował na miejsce zdarzenia policjantów Wydziału. Ogłoszony został też alarm dla całej jednostki.
Przesłuchany w charakterze świadka funkcjonariusz Wydziału KPP G.R. zeznał, iż w [...] w godzinach porannych pełnił służbę operacyjną na terenie miasta i gminy wspólnie z D. W. W jej trakcie przejeżdżali w pobliżu Sądu Rejonowego nieoznakowanym pojazdem służbowym w kierunku centrum. G.R. zauważył, że w rejonie, w odległości do w kierunku szedł pospiesznym krokiem od strony sądu G. R.i rozmawiał przez telefon. Zachowanie obwinionego zaniepokoiło G. R. Poprosił D. W., aby zawrócił i podjechał do niego. Świadek spytał G.R., co się stało. Wówczas obwiniony pokazał mu przypięte do ręki kajdanki i powiedział, że w trakcie wyprowadzania z sądu uciekł mu zatrzymany. Miał on uwolnić się poprzez wysunięcie ręki z kajdanek. G. R. oświadczył, że za zatrzymanym pobiegł C. P. Policjanci zapytali, jak wyglądał uciekinier. Po podaniu rysopisu D. W. przypomniał sobie, że widział podobnego mężczyznę, który biegł w kierunku centrum miasta. Jak zeznał G. R. - gdy dowiedzieli się co zaszło, zaproponowali G.R., aby wsiadł do radiowozu i pojechał z nimi w kierunku, gdzie był widziany uciekający mężczyzna. Razem jeździli radiowozem kilkanaście minut, a następnie obwiniony dostał telefoniczne polecenie powrotu do komendy. Pojechali wówczas do jednostki, gdzie rozstali się z G. R., powracając do działań mających na celu ujęcie zatrzymanego. O ucieczce dowiedzieli się od obwinionego, a na miejscu zdarzenia znaleźli się przypadkowo.
Przesłuchany w charakterze świadka D. W. zeznał, że [...] pełniąc służbę w godzinach porannych ze G. R. jechali nieoznakowanym radiowozem . Zauważył, jak od strony mostu prowadzącego do Parku w kierunku centrum miasta biegnie młody mężczyzna. Nikt za nim nie biegł. Jechali za nim około metrów, po czym obserwowany zaczął iść spokojnym krokiem. Znajdowali się wówczas w odległości metrów od budynku Sądu Rejonowego. Pojechali w kierunku sądu. Gdy zbliżyli się do, na wysokości sklepu z zabawkami przy ul. około metrów od sądu napotkali idącego G. R. D. W. zauważył na jego ręce wiszące kajdanki. Gdy podjechali, wymieniony oświadczył, iż uciekł mu zatrzymany i pokazał kierunek ucieczki. Jak utrzymywał - pobiegł za nim C. P. Następnie G. R. wsiadł do radiowozu i opisał wygląd uciekiniera. Na podstawie opisu D. W. zorientował się, że młody mężczyzna, który biegł od strony sądu to M. H. Niezwłocznie podjęli poszukiwania, które trwały około 30 minut. G. R. twierdził, iż o zajściu powiadomił dyżurnego.
Gdy dyżurny nakazał obwinionemu powrót do komendy, razem pojechali do jednostki. Później uczestniczyli w dalszych poszukiwaniach zbiegłego mężczyzny.
Przesłuchany w charakterze świadka A. K. zeznał, że w dniu ucieczki M.H. pełnił służbę jako zastępca dyżurnego KPP. Przed posiedzeniem sądu w sprawie tymczasowego aresztowania wydawał go patrolowi w składzie G. R. i C.P. Nie zapamiętał, kto i w jaki sposób zakładał zatrzymanemu kajdanki.
Przesłuchany w charakterze świadka zastępca naczelnika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego K. Z. zeznał, że w trakcie odprawy patrolu w składzie G. R. i C. P. mającego doprowadzić do sądu M. H. obwiniony nie przekazywał mu informacji dotyczących możliwości jego ucieczki, a także nie zwracał się o wzmocnienie konwoju. Policjanci zostali zapoznani z treścią zarządzenia w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, po czym udali się do dyżurnego celem pobrania doprowadzanego z PdOZ.
Przesłuchany w dniu [...] w charakterze obwinionego G. R. nie przyznał się do stawianego zarzutu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Tego samego dnia został również zapoznany z aktami postępowania dyscyplinarnego oraz poinformowany o prawie do złożenia wniosków o uzupełnienie materiału dowodowego w swojej sprawie.
Komendant Policji w czasie ponownego rozpoznawania sprawy (po wydaniu orzeczenia nr [...] Komendanta Policji z dnia [...]) w dniu [...] wydał postanowienie o zmianie zarzutów, zarzucając G.R. to, że [...]w trakcie czynności związanych
z doprowadzeniem pozbawionego wolności M. H., jako dowódca doprowadzenia, będąc odpowiedzialnym za sposób i przebieg doprowadzenia zgodnie z § 9 ust. 1 zarządzenia nr [...] Komendanta Policji z dnia [...] w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, nie dopełnił obowiązków służbowych poprzez dopuszczenie do założenia kajdanek doprowadzanemu w sposób niezgodny z§11 ust. 2 pkt 2 zarządzenia nr[...] Komendanta Policji z dnia [...] w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń oraz nie zachowując należytej ostrożności przy wyprowadzeniu tymczasowo aresztowanego z budynku sądu dopuścił do jego ucieczki, a także nie podjął pościgu za nim, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust 3 pkt 3 ustawy o Policji.
Pismem z [...] (doręczonym tego samego dnia) wezwano G.R. celem przesłuchania w charakterze obwinionego oraz zapoznania z aktami postępowania dyscyplinarnego na [...]. W wyznaczonym dniu wymieniony stawił się u rzecznika dyscyplinarnego odmawiając uczestnictwa w zaplanowanych czynnościach oraz przedłożył upoważnienie do obrony z [...].
Wobec powyższego w dniu [...] rzecznik dyscyplinarny wydał postanowienie o zakończeniu czynności dowodowych.
W dniu [...] obrońca obwinionego ponowił wniosek o przesłuchanie jego mocodawcy kwestionując, iż w [...] miał on odmówić uczestnictwa w zaplanowanych czynnościach.
Pismem z dnia [...] poinformowano stronę o tym, że wniosek
o przesłuchanie nie zostanie zrealizowany wobec zakończenia czynności dowodowych. Ponadto wskazano w nim na możliwość zapoznania się z aktami postępowania dyscyplinarnego, a także konieczność doprecyzowania żądania
o wyłączenie KPP z tego postępowania.
W dniu [...] pełnomocnik obwinionego zapoznał się z aktami postępowania dyscyplinarnego, a w dniu następnym ponowił wniosek
o przesłuchanie G. R. w charakterze obwinionego, którego realizacji ponownie odmówiono.
W dniu [...] Komendant Policji odmówił wyłączenia z postępowania Komendanta Policji.
Organ II instancji, po analizie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania dyscyplinarnego, ustosunkowując się do zarzutów podniesionych
w odwołaniu od decyzji Komendanta Policji, wskazał, że zgodnie z § 9 ust. 1 zarządzenia nr [...] Komendanta Policji z dnia [...] w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, dowódca konwoju odpowiada za przebieg i sposób wykonania konwoju. W szczególności, dowódca konwoju poleca konwojentom założyć konwojowanym kajdanki, zgodnie z zasadami ich stosowania, określonymi w odrębnych przepisach. Natomiast § 11 ust. 2 pkt 2 cytowanego wyżej zarządzenia stanowi, że konwojentowi nie wolno m.in. przykuwać się kajdankami do osób konwojowanych. Możliwości takiej nie przewidują także przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 17 września 1990 r. w sprawie określenia przypadków oraz warunków i sposobów użycia przez policjantów środków przymusu bezpośredniego. Z § 6 ust. 1a i 1b ww. rozporządzenia wynika, że kajdanki stosuje się w celu częściowego unieruchomienia kończyn górnych osoby, wobec której stosuje się ten środek oraz zakłada się je na ręce trzymane z przodu. W przypadku gdy osoba jest agresywna lub niebezpieczna, można założyć kajdanki na ręce trzymane z tyłu.
Zdaniem organu odwoławczego, w kontekście obowiązujących regulacji decyzja pełniącego obowiązki dowódcy patrolu G. R., aby spiąć się kajdankami z doprowadzanym M. H. była niedopuszczalna. Ponadto policjant wyposażony jest w uprawnienia do stosowania szeregu środków przymusu bezpośredniego celem podporządkowania osoby wydanym na podstawie prawa poleceniom, w tym np. w możliwość zastosowania siły fizycznej w postaci chwytów obezwładniających oraz podobnych technik obrony lub ataku. Nie można zatem uznać za słuszną zawartej w odwołaniu od zaskarżonego orzeczenia argumentacji, iż obwiniony mógł się przypiąć do konwojowanego, bowiem działał w tzw. stanie wyższej konieczności.
Organ II instancji zaznaczył, że G. R. nie zgłaszał odprawiającemu wcześniejszych problemów z konwojowaniem M. H. Niewątpliwie jednak słysząc jego deklaracje o gotowości popełnienia samobójstwa w przypadku zastosowania tymczasowego aresztowania, winien on zachować szczególną czujność oraz obserwować zachowanie doprowadzanego, aby zapobiec ewentualnym wydarzeniom nadzwyczajnym, stosując adekwatne do sytuacji środki bezpieczeństwa. O tym, że G. R. nie zachował szczególnej czujności świadczą załączone do akt postępowania nagrania monitoringu. Widać na nich, jak obwiniony prowadzi M. H. za sobą, nie kontrolując tego, co robi zatrzymany. Dzięki temu mógł on oswobodzić rękę z obręczy kajdanek i podjąć ucieczkę.
Z zapisów monitoringu wynika również, że G. R. nie zareagował w należyty sposób na ucieczkę doprowadzanego i nie podjął natychmiastowego pościgu. To C. P. pobiegł za M. H. Tymczasem obwiniony bez pośpiechu, spokojnym krokiem udał się za nimi.
W ocenie organu odwoławczego, na uwzględnienie nie zasługuje argumentacja obwinionego o złym stanie zdrowia, uniemożliwiającym niezwłoczne podjęcie akcji pościgowej. Z załączonych do akt osobowych policjanta zaświadczeń lekarskich () wynika, że nie stwierdzono u niego przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania zadań służbowych na stanowisku policjanta. Ponadto zgodnie z art. 61 a ustawy o Policji policjant jest obowiązany utrzymywać sprawność fizyczną, zapewniającą wykonywanie przez niego zadań służbowych, którą ocenia się na podstawie wyników testu sprawności fizycznej. Z karty sprawności fizycznej G. R. wynika, że zaliczył on takie testy, w tym bieg na dystansie metrów, zarówno przed zdarzeniem ( ), jak i po nim ( ). Obwiniony nie zgłaszał również jakichkolwiek problemów zdrowotnych w czasie odprawy do służby.
Zachowanie G. R. bezpośrednio po ucieczce M. H. przeczy formułowanym przez niego tezom o organizacji działań pościgowych z udziałem patrolu operacyjnego oraz bieżącym informowaniu służby dyżurnej w celu ściągnięcia posiłków. Dyżurny KPP zadzwonił do obwinionego o godz. [...] chcąc uzyskać informację o przewidywanym czasie trwania konwoju. Tymczasem z zapisów monitoringu wynika, że za uciekającym mężczyzną biegnie C. P. i obaj znikają z pola widzenia kamery o godz. [...]. W tym czasie G. R., który obserwował całe zdarzenie, zawrócił i poszedł w kierunku, w którym uciekł zatrzymany, podnosząc z ziemi jakiś przedmiot. Z pola widzenia kamery zniknął o godz. [...]. Zatem pomimo rezygnacji z udziału w akcji pościgowej przez około pół minuty nie podjął żadnych konkretnych działań.
W czasie rozmowy z dyżurnym nie zwrócił się o udzielenie pomocy, choć nie był w stanie powiedzieć, gdzie znajdował się M. H. oraz jego partner
z konwoju, który zgubił telefon. Następnie obwiniony próbował szukać M.H. z przypadkowo spotkanym patrolem operacyjnym, który zatrzymał się przy nim z własnej inicjatywy.
Zarejestrowany przez kamery przebieg zdarzenia świadczy, zdaniem organu
II instancji, o rutynowym i lekceważącym podejściu przez G. R. do przydzielonych obowiązków służbowych. Trudno w tej sytuacji zaaprobować tezę
o braku obiektywizmu w ocenie zdarzenia i stopnia jego zawinienia przez organ pierwszej instancji, który swoje ustalenia oparł przede wszystkim na zapisach kamer monitoringu i rejestratora rozmów, a w dalszej kolejności na zeznaniach świadków.
Z tego też powodu organ odwoławczy podzielił pogląd Komendanta Policji o celowości wymierzenia kary dyscyplinarnej, nie zaś ewentualnego skorzystania z możliwości odstąpienia od jej nałożenia (art. 135j ust. 5 ustawy o Policji).
W ocenie organu odwoławczego zasadne było także wymierzenie G. R. kary surowszej niż najłagodniejsza z katalogu kar dyscyplinarnych nagana tj. ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, które zgodnie z art. 134c ustawy o Policji oznacza wytknięcie ukaranemu niewłaściwego postępowania i uprzedzenie go, że jeżeli ponownie popełni przewinienie dyscyplinarne, może zostać wyznaczony na niższe stanowisko służbowe lub ukarany surowszą karą dyscyplinarną.
Sankcja ta powinna uświadomić wymienionemu niestosowność jego zachowania oraz wdrożyć go do respektowania powinności zawodowych policjanta. Kara ta jest także adekwatna do charakteru i okoliczności popełnionego przewinienia dyscyplinarnego oraz stopnia zawinienia. Podkreślono, iż policjant całkowicie zbagatelizował obowiązujące normy prawa, dotyczące zasad pełnienia służby konwojowej oraz stosowania środków przymusu bezpośredniego. W czasie odprawy został wyznaczony na dowódcę konwoju, co implikowało jego odpowiedzialność za przebieg doprowadzenia.
Za zaostrzeniem wymiaru kary przemawiało także jego zachowanie po ucieczce M. H. - niespieszne odejście z miejsca zdarzenia i brak natychmiastowych działań zmierzających do ujęcia konwojowanego. Za okoliczność łagodzącą nie może z całą pewnością zostać uznany przypadkowy kontakt obwinionego ż dyżurnym, czy też z patrolem operacyjnym.
Organ II instancji nie zgodził się także z zarzutem obwinionego,
iż niedopuszczalna była zmiana sformułowanego pierwotnie zarzutu. W świetle postanowień art. 135e ust. 10 ustawy o Policji zmiana ta byłą zasadna i nie naruszyła uprawnień obwinionego.
Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut, jakoby ustalenia związane
z niezastosowaniem chwytu transportowego stanowiły nową, nieznaną wcześniej okoliczność. Zapisy kamer monitoringu zostały dołączone do akt sprawy przed wydaniem orzeczenia nr [...] Komendanta Policji z [...]. Dokumentują one jednoznacznie sposób przeprowadzania konwoju przez G. R. i C.P. Ponadto
w orzeczeniu nr [...] Komendanta Policji z dnia [...] wskazano na braki uzasadnienia wyżej wskazanego orzeczenia organu pierwszej instancji, ograniczającego się do opisu faktów, bez wskazania dowodów, na podstawie których je ustalono. W związku z tym w zaskarżonym orzeczeniu organ pierwszej instancji poddał szczegółowej analizie nagrania z kamer monitoringu sądu i ustalił, że obwiniony w trakcie wyprowadzania konwojowanego nie zastosował chwytu transportowego. Okoliczność ta dodatkowo przemawia na jego niekorzyść, ponieważ nie skorzystał on z żadnych innych środków przymusu bezpośredniego, ani też nie zachował szczególnej czujności wobec osoby, która mogła jego zdaniem zachowywać się w sposób niekontrolowany i niestandardowy,
W ocenie organu odwoławczego, niesłuszny jest także podnoszony przez obwinionego zarzut rażącego naruszenia prawa do obrony poprzez nieodebranie od niego wyjaśnień. W dniu [...] G. R. został przesłuchany w charakterze obwinionego. Nie przyznał się wówczas do stawianego zarzutu
i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Następnie pismem
z [...] (doręczonym tego samego dnia) wezwano go na dzień [...] celem przesłuchania w charakterze obwinionego oraz zapoznania
z aktami postępowania dyscyplinarnego.
G. R. stawił się u rzecznika dyscyplinarnego [...] odmawiając uczestnictwa w zaplanowanych czynnościach. Jednocześnie przedłożył upoważnienie do obrony z [...] i dodał, że chciałby ich dokonać w obecności pełnomocnika. Ustawa o Policji ściśle reguluje prawa obwinionego oraz obrońcy w postępowaniu dyscyplinarnym. Żaden z jej przepisów nie stanowi o konieczności przeprowadzania czynności w toku postępowania dyscyplinarnego w obecności obrońcy. Zgodnie z. art. 135f ust. 1 ustawy o Policji, w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony ma prawo do odmowy składania wyjaśnień. Natomiast art. 135f ust. 5 stanowi, że udział obrońcy nie wyłącza osobistego działania obwinionego. Ponadto zgadnie z art. 135i ust. 4 odmowa zapoznania się z aktami postępowania lub złożenia podpisu stwierdzającego tę okoliczność nie wstrzymuje toku postępowania, a rzecznik dyscyplinarny umieszcza wzmiankę o odmowie w aktach postępowania.
Obwiniony został zawiadomiony o zaplanowanych czynnościach na kilka dni przed ich wykonaniem. Nie dostarczył wcześniej upoważnienia do obrony, chociaż było ono sporządzone już [...] w związku z tym rzecznik nie miał możliwości osobnego powiadomienia obrońcy. G. R. mógł także
z wyprzedzeniem zawiadomić swojego obrońcę, a także uczestniczyć
w zaplanowanych czynnościach bez jego udziału. W tej sytuacji zasadnie przyjęto, że obwinionemu zależało jedynie na przedłużeniu toku postępowania.
Pismem z dnia [...] G. R., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na ww. orzeczenie Komendanta Policji .
Skarżący podtrzymał wszystkie zarzuty wskazane w odwołaniu od decyzji organu I instancji, a ponadto zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu że skarżący naruszył dyscyplinę służbową poprzez nałożenie kajdanek konwojowanemu w sposób sprzeczny z zarządzeniem nr [...] Komendanta Policji z dnia [...] oraz poprzez brak reakcji na ucieczkę konwojowanego.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono również naruszenie art. 134 h ust. 1
i art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie uwzględnienia dyrektyw wymiaru kary oraz uwzględnienie jedynie okoliczności przemawiających na niekorzyść skarżącego.
W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoje stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd, kontrolując zaskarżoną decyzję z punktu widzenia jej zgodności
z prawem, jak nakazuje dyspozycja art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.), uznał,
że poddane sądowej kontroli orzeczenie dyscyplinarne nie narusza prawa w stopniu umożliwiającym Sądowi jego wzruszenie, a zarzuty zawarte w skardze nie mogły doprowadzić do podważenia jego legalności.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów zostało uregulowane w Rozdziale 10 "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów" ustawy z dnia 6 kwietnia
1990 r. o Policji (tekst jedn. Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.).
W rozdziale tym (art. 132 – 144 a) ustawodawca zawarł przepisy określające materialno – prawne zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów oraz uregulował tryb postępowania dyscyplinarnego.
Uprawnienia obwinionego policjanta w postępowaniu dyscyplinarnym uregulowane zostały w sposób wyczerpujący w art. 135 f i 135i ustawy o Policji,
a zatem tylko poszczególne normy tych artykułów stanowić mogą podstawę kontroli sądowej przy ocenie zarzutu naruszenia uprawnień obwinionego.
Mając na uwadze powyższe stwierdzić należy, że podniesione przez skarżącego zarzuty tak w odwołaniu, jak i w skardze, dotyczące naruszenia przepisów ww. ustawy, są nieuzasadnione.
Nie można zgodzić się z zarzutem skarżącego, że niedopuszczalna była zmiana sformułowanego pierwotnie zarzutu. Stosownie bowiem do treści przepisu art. 135e ust. 10 ustawy o Policji zmiana ta była zasadna i nie naruszyła uprawnień obwinionego.
Brak jest również podstaw do podzielenia zarzutów odwołania wskazujących na naruszenie prawa poprzez nieodebranie wyjaśnień od obwinionego. Z akt sprawy wynika, że pismem z [...] (doręczonym tego samego dnia) wezwano skarżącego na dzień [...] celem przesłuchania w charakterze obwinionego oraz zapoznania z aktami postępowania dyscyplinarnego. Skarżący stawił się u rzecznika dyscyplinarnego [...], odmawiając uczestnictwa w zaplanowanych czynnościach. Jednocześnie przedłożył upoważnienie do obrony z [...] i dodał, że chciałby ich dokonać w obecności pełnomocnika.
Należy zauważyć, że żaden z przepisów ustawy o Policji nie stanowi
o konieczności przeprowadzania czynności w toku postępowania dyscyplinarnego
w obecności obrońcy. Zgodnie z art. 135f ww. ustawy, w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony ma prawo do odmowy składania wyjaśnień. Natomiast art. 135 f ust. 5 stanowi, że udział obrońcy nie wyłącza osobistego działania obwinionego. Ponadto zgadnie z art. 135 i ust. 4 odmowa zapoznania się z aktami postępowania lub złożenia podpisu stwierdzającego tę okoliczność nie wstrzymuje toku postępowania, a rzecznik dyscyplinarny umieszcza wzmiankę o odmowie
w aktach postępowania. Z kolei, w myśl art. 135 i ust. 5 obwiniony ma prawo
w terminie 3 dni od dnia zapoznania się z aktami postępowania dyscyplinarnego zgłosić wniosek o ich uzupełnienie. Z okoliczności sprawy wynika, że skarżący nie skorzystał w przedmiotowym terminie z ww. uprawnienia, dopiero w dniu [...], już po zakończeniu czynności dowodowych, obrońca skarżącego ponowił wniosek o przesłuchanie swojego mocodawcy. W tych okolicznościach, za zgodną
z prawem uznać trzeba dokonaną w zaskarżonym orzeczeniu ocenę zakończenia przez rzecznika dyscyplinarnego postępowania z pominięciem przesłuchania obwinionego i zapoznania go z materiałami tego postępowania.
Chybione są także zarzuty naruszenia zasady współmierności kary
do popełnionego przewinienia (art. 134h ust. 1) i zasady obiektywizmu (art. 135g. ust. 1).
Zgodnie z art. 134 h ust. 1 wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Stosownie natomiast do treści art. 135g. ust. 1 przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego.
W ocenie Sądu, przyjęte w zaskarżonym orzeczeniu ustalenia faktyczne stanowią logiczną konsekwencję prawidłowej oceny dowodów. Z tego względu Sąd nie dopatrzył się podstaw do podważenia tych ustaleń i przypisanej na ich podstawie skarżącemu winy za zarzucane przewinienie dyscyplinarne. Rozstrzygnięcie
w przedmiocie kary również prawa nie narusza. Organ odwoławczy uwzględnił wszystkie okoliczności przedmiotowo – podmiotowe jakie należało rozważyć kierując się, stosownie do art. 134h., dyrektywami jej wymiaru.
Z kolei, wyrażona w przepisie art. 135 g. ust. 1 zasada obiektywizmu nie oznacza, że obowiązkiem przełożonego dyscyplinarnego i rzecznika dyscyplinarnego jest badanie i uwzględnienie jakichkolwiek okoliczności przemawiających na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Obowiązek ten dotyczy bowiem tylko takich okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
Zgodnie z § 9 ust. 1 zarządzenia nr [...] Komendanta Głównego Policji z dnia [...] w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów
i doprowadzeń, dowódca konwoju odpowiada za przebieg i sposób wykonania konwoju. Natomiast § 11 ust. 2 pkt 2 cytowanego wyżej zarządzenia stanowi,
że konwojentowi nie wolno m.in. przykuwać się kajdankami do osób konwojowanych.
W kontekście obowiązujących regulacji decyzja skarżącego pełniącego obowiązki dowódcy patrolu, aby spiąć się kajdankami z doprowadzanym była niedopuszczalna. Należy przyznać rację organowi drugiej instancji, który
w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał, że policjant wyposażony jest
w uprawnienia do stosowania szeregu środków przymusu bezpośredniego celem podporządkowania osoby wydanym na podstawie prawa poleceniom, w tym np.
w możliwość zastosowania siły fizycznej w postaci chwytów obezwładniających oraz podobnych technik obrony lub ataku. Nie można zatem uznać za słuszną zawartej
w skardze argumentacji, że obwiniony mógł się przypiąć do konwojowanego, bowiem w ten sposób chciał utrudnić konwojowanemu ewentualne uwolnienie się. Nie ma przy tym znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy wskazana przez skarżącego przyczyna oswobodzenia się konwojowanego z kajdanek, tj. jego bardzo szczupłe dłonie. Poza sporem pozostaje bowiem fakt, ze skarżący – z racji pełnionej funkcji - winien był zachować szczególną czujność oraz obserwować zachowanie doprowadzanego, aby zapobiec ewentualnym wydarzeniom nadzwyczajnym, stosując adekwatne do sytuacji środki bezpieczeństwa. O tym, że skarżący nie zachował szczególnej czujności świadczą załączone do akt postępowania nagrania monitoringu, z których wynika, że obwiniony prowadził konwojowanego za sobą, nie kontrolując tego, co robi zatrzymany. Dzięki temu mógł on oswobodzić rękę
z obręczy kajdanek i podjąć ucieczkę.
W ocenie Sądu brak jest również podstaw do skutecznego kwestionowania dokonanej przez organy orzekające w sprawie oceny dowodu z zapisów monitoringu i z zeznań świadków w odniesieniu do braku właściwej reakcji skarżącego na ucieczkę konwojowanego. Za taką nie można bowiem uznać niespiesznego odejścia skarżącego z miejsca zdarzenia i brak natychmiastowych działań zmierzających do ujęcia konwojowanego.
Reasumując, niewłaściwe założenie kajdanek i brak odpowiedniej reakcji na ucieczkę konwojowanego wskazuje na nieprawidłowe wykonanie konwojowania, stojące w sprzeczności z celem powierzonego skarżącemu obowiązku, a zatem wymierzona kara jest w pełni adekwatna do przewinienia, którego dopuścił się skarżący.
W tym stanie sprawy Sąd nie dopatrzył się podstaw do uwzględnienia skargi i dlatego skargę tę oddalił na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło