II SA/Sz 698/24

WyrokWSA w Szczecinie2025-01-16

Skład orzekający: Renata Bukowiecka-Kleczaj, Wiesław Drabik, Joanna Świerzko-Bukowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy termin do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej, który rozpoczął bieg w piątek, powinien być liczony z pominięciem kolejnych dni wolnych od pracy (soboty i niedzieli) przy ustalaniu jego początku, czy też należy stosować zasady ogólne obliczania terminów, zgodnie z którymi dni wolne od pracy nie wpływają na bieg terminu, chyba że przypada na nich jego koniec?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że termin do wniesienia odwołania, liczony w dniach, rozpoczyna bieg od dnia następującego po dniu doręczenia decyzji. Przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 57 § 1 i § 4) nie przewidują pominięcia dni wolnych od pracy przy obliczaniu początku terminu, a jedynie wskazują, że jeśli koniec terminu przypada na dzień wolny od pracy lub sobotę, termin upływa następnego dnia roboczego. W związku z tym, stwierdzenie uchybienia terminu do wniesienia odwołania przez organ odwoławczy było zgodne z prawem, a skarga strony podlegała oddaleniu.
Stan faktyczny
Wojewoda Zachodniopomorski postanowieniem z dnia 27 czerwca 2024 r. stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania przez G. Z. od decyzji Burmistrza B. z dnia 6 maja 2024 r. o wymeldowaniu. Decyzja została doręczona pełnomocnikowi skarżącego w dniu 17 maja 2024 r., a odwołanie zostało złożone w dniu 4 czerwca 2024 r. Skarżący zarzucił organowi błąd w obliczeniu terminu, twierdząc, że dni wolne od pracy (sobota i niedziela) nie powinny być wliczane do początku biegu terminu. Sąd oddalił skargę, uznając sposób obliczenia terminu przez organ za prawidłowy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Renata Bukowiecka-Kleczaj (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Wiesław Drabik, Asesor WSA Joanna Świerzko-Bukowska po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 16 stycznia 2025 r. sprawy ze skargi G. Z. na postanowienie Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia 27 czerwca 2024 r. nr SO-1.621.54.2024.KS w przedmiocie uchybienia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę. Postanowieniem z dnia 27 czerwca 2024 r. nr SO-1.621.54.2024.KS Wojewoda Zachodniopomorski na podstawie art. 134 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 572), w związku odwołaniem G. Z. – reprezentowanego przez J. Z. – od decyzji Burmistrza B. z 6 maja 2024 ., nr SO.5343.2.14.2023.AB orzekającej o wymeldowaniu G. Z. z pobytu stałego z lokalu przy ul. [...] w Ł. , stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania od wspomnianej decyzji. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ odwoławczy przytoczył treść art. 129 § 2 k.p.a. i wyjaśnił, że decyzja z dnia 6 maja 2024 r. została doręczona pełnomocnikowi G. Z. w dniu 17 maja 2024 r. W związku z tym 14-dniowy termin, o którym mowa w powyższym przepisie upłynął w dniu 31 maja 2024 r. J. Z. odwołał się w imieniu G. Z. od decyzji organu I instancji w dniu 4 czerwca 2024 r. Bezspornie zatem uczynił to po upływie terminu do wniesienia odwołania. Powyższe postanowienie G. Z. reprezentowany przez J. Z. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. W uzasadnieniu skargi podniósł, że co prawda w myśl art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie wnosi się w terminie 14 dni, jednakże brak jest przepisu, który wskazywałby czy są to dni robocze czy kalendarzowe. W jego ocenie, w postanowieniu nie przeprowadzono prawidłowej analizy sprawy w zakresie sposobu liczenia terminu do wniesienia odwołania. Nie wskazano bowiem od kiedy ten termin liczono, tymczasem pierwsze dni po odebraniu decyzji (w dniu 17 maja 2024 r. – piątek) to sobota 18 maja i niedziela 19 maja 2024 r. Skarżący podniósł, że "według prawników i zapisów prawnych (...) termin odwoławczy zarówno początek jak i koniec nie może zaczynać się i kończyć w dni wolne od pracy". Zdaniem skarżącego, liczenie terminu od 18 maja 2024 r. do 31 maja 2024 r. jest wadą prawną bowiem dni: 18 maja 2024 r. (sobota) i 19 maja 2024 r. (niedziela) nie są "początkiem terminu odwoławczego". Początek terminu przypada na 20 maja 2024 r. a koniec na 2 czerwca 2024 r. (niedziela). Zgodnie z przepisami, jeżeli dzień jest wolny od pracy wówczas termin kończy się w pierwszym dniu roboczy, którym w tym przypadku jest 3 czerwca 2024 r. Strona podkreśliła, że odwołanie złożyła w dniu 4 czerwca 2024 r. w godzinach rannych w "biurze obsługi klienta Urzędu Miejskiego w B. ". Gdyby odwołanie przesłała pocztą w dniu 3 czerwca 2024 r., dotarłoby ono w tym samym czasie, w godzinach rannych czyli 4 czerwca 2024 r. Skarżący dodał, że wysłanie w tym samym dniu 17 maja 2024 r. dwóch decyzji Burmistrza B. "w tej samej sprawie wynikających z tego samego stanu faktycznego i tej samej podstawy prawnej" jest łamaniem prawa. Narusza bowiem art. 62 k.p.a., zgodnie z którym w sprawach, w których prawa i obowiązki stron wynikają z tego samego stanu faktycznego oraz z tej samej podstawy prawnej i w których właściwy jest ten sam organ administracji publicznej można wszcząć i prowadzić jedno postępowanie dotyczące więcej niż jednej strony. Organ mógł też wysłać te dwie decyzje osobno chociażby w odstępie 14 dni. Wysłanie ich razem wpędziło pełnomocnika w "sytuację niewykonalności opracowania odwołań". Musiał on wybrać, które sporządzi jako pierwsze i z pierwszym odwołaniem zdążył, zaś z drugim nie. Skarżący wniósł o "uznanie skargi poprzez przywrócenie terminu odwoławczego a tym samym dokonanie rozpatrzenia merytorycznego odwołania". W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko przyjęte w zaskarżonym postanowieniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie z w a ż y ł, co następuje: Sądowa kontrola zaskarżonego postanowienia przeprowadzona w trybie uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r., poz. 935), zwanej dalej "p.p.s.a.", doprowadziła Sąd do uznania, że złożona skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem skargi uczyniono postanowienie Wojewody Zachodniopomorskiego stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Burmistrza B. z dnia 6 maja 2024 r. orzekającej o wymeldowaniu G. Z. z pobytu stałego w lokalu przy ul Zielonej w L. Zgodnie z art. 129 § 1 i 2 Kodeksu postępowania administracyjnego, odwołanie wnosi się do właściwego organu odwoławczego za pośrednictwem organu, który wydał decyzję w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Okoliczności niniejszej sprawy pozostają bezsporne i zostały prawidłowo ustalone przez organ II instancji. Z załączonych akt administracyjnych jednoznacznie wynika, że decyzja organu I instancji doręczona została pełnomocnikowi ustanowionemu przez skarżącego, tj. J. Z. w dniu 17 maja 2024 r. Jak wynika z treści decyzji skarżący został pouczony o terminie i sposobie wniesienia odwołania. Termin 14- dniowy, liczony od daty 17 maja 2024 r., upłynął w dniu 31 maja 2024 r. (piątek). Odwołanie G. Z. reprezentowany przez pełnomocnika złożył w dniu 4 czerwca 2024 r. (data złożenia w Biurze Obsługi Interesanta Urzędu Miejskiego w B. ). Należy w tym miejscu wyjaśnić, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji jest okolicznością obiektywną i w razie jej stwierdzenia organ odwoławczy nie ma innej możliwości niż wydanie postanowienia przewidzianego w art. 134 k.p.a., zgodnie z którym organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia niedopuszczalność odwołania oraz uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Postanowienie w tej sprawie jest ostateczne. Tym samym stwierdzenie uchybienia terminu do wniesienia odwołania nie zależy od swobodnego uznania organu odwoławczego, lecz wynika z bezwzględnie obowiązującej normy prawnej (por. wyrok NSA z dnia 24 lutego 2014 r., sygn. akt II OSK 2126/12, dostępny w CBOSA). Należy podkreślić, że pełnomocnik skarżącego nie kwestionuje okoliczności złożenia odwołania dopiero w dniu 4 czerwca 2024 r. W jego ocenie, wskazywany przez organ termin do wniesienia odwołania, tj. 31 maja 2024 r. został wyliczony nieprawidłowo. Nie uwzględnia bowiem, że pierwsze dni po doręczeniu korespondencji to były dni wolne od pracy: 18 maja 2024 r. – sobota oraz 19 maja 2024 r. – niedziela. Zdaniem strony, "według prawników i zapisów prawnych" wspomniane dni wolne nie powinny być wliczane do terminu, który winien rozpocząć bieg dopiero 20 maja 2024 r. (poniedziałek). Koniec tak liczonego terminu do wniesienia odwołania przypadałby na dzień 2 czerwca 2024 r., a ponieważ jest to dzień wolny od pracy – niedziela, zatem prawidłowo za ostatni dzień terminu należy uznać 3 czerwca 2024 r. – poniedziałek. Powyższe stanowisko pełnomocnika strony skarżącej należy uznać za błędne. W myśl art. 57 § 1 k.p.a. jeżeli początkiem terminu określonego w dniach jest pewne zdarzenie, przy obliczaniu tego terminu nie uwzględnia się dnia, w którym zdarzenie nastąpiło. Upływ ostatniego z wyznaczonej liczby dni uważa się za koniec terminu. Z kolei zgodnie z art. 57 § 4 k.p.a. jeżeli koniec terminu do wykonania czynności przypada na dzień uznany ustawowo za wolny od pracy lub na sobotę, termin upływa następnego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą. Z powyższych przepisów jednoznacznie wynika, że przy obliczaniu początku terminu określonego w dniach nie uwzględnia się jedynie dnia, w którym nastąpiło zdarzenie (będące początkiem terminu). Przepisy nie przewidują zatem możliwości pominięcia także kolejnych dni wówczas gdy są dniami wolnymi od pracy, bądź ewentualnie także sobotą. Przepis wyraźnie stanowi, że to koniec terminu nie może przypadać na dzień wolny od pracy ani na sobotę. W takim przypadku termin upływa następnego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą. Nie budzi zatem wątpliwości, że sposób wyliczenia ostatniego dnia terminu na dzień 31 maja 2024 r. (piątek, który nie był dniem wolnym od pracy) jest prawidłowy. Skoro pełnomocnik skarżącego złożył odwołanie 4 czerwca 2024 r. zatem uczynił to po terminie. Na marginesie jedynie wskazać należy, że termin do wniesienia odwołania należałoby uznać za przekroczony także przy jego wyliczeniu zgodnie ze sposobem wskazywanym przez pełnomocnika strony skarżącej. Jak sam bowiem podaje – 14 dni liczone od 19 maja 2024 r. wypada na dzień 2 czerwca 2024 r., który był niedzielą, zatem następny dzień roboczy to 3 czerwca 2024 r. Tymczasem pełnomocnik złożył odwołanie w kolejnym dniu – 4 czerwca 2024 r. Całkowicie bez znaczenia pozostaje przy tym okoliczność, że odwołanie przesłane pocztą dotarłoby do organu prawdopodobnie także 4 czerwca 2024 r. Przepis art. 57 § 5 k.p.a. w sposób jednoznaczny wskazuje wszystkie przypadki, w których pismo należy uznać za wniesione w terminie. Zgodnie z tym przepisem termin uważa się za zachowany, jeżeli przed jego upływem pismo zostało: 1) wysłane na adres do doręczeń elektronicznych organu administracji publicznej, a nadawca otrzymał dowód otrzymania, o którym mowa w art. 41 ustawy z dnia 18 listopada 2020 r. o doręczeniach elektronicznych; 2) nadane w polskiej placówce pocztowej operatora wyznaczonego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe albo placówce pocztowej operatora świadczącego pocztowe usługi powszechne w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej albo państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stronie umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym; 3) złożone w polskim urzędzie konsularnym; 4) złożone przez żołnierza w dowództwie jednostki wojskowej; 5) złożone przez członka załogi statku morskiego kapitanowi statku; 6) złożone przez osobę pozbawioną wolności w administracji zakładu karnego. W niniejszej sprawie, żaden z przypadków wymienionych w tym przepisie nie miał miejsca. Pełnomocnik złożył odwołanie w Biurze Obsługi Interesanta Urzędu Miejskiego w Bornem Sulinowie w dniu 4 czerwca 2024 r. i tylko taką datę można uznać za datę dokonania tej czynności. Na wskazany obowiązek organu, wynikający z art. 134 k.p.a. w sytuacji jednoznacznego ustalenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania pozostają bez wpływu przyczyny tego uchybienia. Tak więc w rozpoznawanej obecnie sprawie kwestia doręczenia pełnomocnikowi w tym samym dniu dwóch decyzji o wymeldowaniu D. Z. oraz G. Z. (co miało utrudnić zredagowanie drugiego z odwołań), nie ma znaczenia dla stwierdzenia obiektywnego faktu uchybienia terminowi. Dodatkowo zaznaczenia wymaga, że Sąd zajmuje się kontrolą legalności wydanych aktów. W piśmiennictwie podkreśla się, że kontrola ta powinna zawsze przebiegać w trzech płaszczyznach: a) oceny zgodności rozstrzygnięcia ( w tym wypadku postanowienia) z prawem materialnym, b) dochowania wymaganej prawem procedury, c) respektowania reguł kompetencji (B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Zakamycze 2005, s.16). W świetle powyższego Sąd nie może przywrócić terminu do wniesienia odwołania, o co strona wnosi w skardze. Takie kompetencje przysługują jedynie organowi, o ile strona tego rodzaju wniosek sformułuje. Mając na uwadze powyższe, wobec zgodnego z prawem stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania od decyzji, Sąd zobligowany był skargę oddalić, o czym orzekł w sentencji wyroku na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło