II SA/Sz 909/15
WyrokWSA w Szczecinie2016-02-04
Skład orzekający: Renata Bukowiecka-Kleczaj, Stefan Kłosowski, Maria Mysiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ dyscyplinarny, zamierzając wymierzyć karę wydalenia ze służby w Policji, ma obowiązek przeprowadzenia procedury wezwania do raportu, a jeśli tak, to czy odmowa przyjęcia korespondencji przez obwinionego zwalnia organ z tego obowiązku?Ratio decidendi
Sąd uznał, że procedura wezwania do raportu przed wymierzeniem kary wydalenia ze służby jest obligatoryjna, zgodnie z art. 135j ust. 9 ustawy o Policji. Jednakże, w sytuacji gdy obwiniony odmawia przyjęcia korespondencji zawierającej wezwanie do raportu, organ dyscyplinarny jest zwolniony z obowiązku jej przeprowadzenia na podstawie art. 135j ust. 10 pkt 2 ustawy o Policji, co oznacza, że nie doszło do naruszenia prawa do obrony.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła funkcjonariusza Policji, sierż. K. R., który został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej polegające na niepodjęciu działań uniemożliwiających innemu funkcjonariuszowi stosowanie siły fizycznej wobec zatrzymanego M. O. oraz zatajenie tych faktów w notatce urzędowej. Po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego, Komendant Powiatowy Policji wymierzył mu karę wydalenia ze służby. Po rozpoznaniu odwołania, Komendant Wojewódzki Policji utrzymał orzeczenie w mocy. Skarżący wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając m.in. naruszenie przepisów proceduralnych, w tym pominięcie procedury wezwania do raportu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Renata Bukowiecka-Kleczaj, Sędziowie Sędzia NSA Stefan Kłosowski (spr.), Sędzia WSA Maria Mysiak, Protokolant starszy sekretarz sądowy Małgorzata Płocharska-Małys, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 4 lutego 2016 r. sprawy ze skargi K. R. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie wydalenia ze służby oddala skargę.
Orzeczeniem nr [...] z dnia [...]. Komendant Powiatowy Policji
w [...] uznał sierż. K. R. winnym tego,
że będąc na mocy art. 1 ust. 2 pkt 1 i 4 ustawy o Policji zobowiązanym do ochrony życia i zdrowia ludzi przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra oraz do wykrywania przestępstw i ścigania ich sprawców, nie dopełnił obowiązków w ten sposób, że w dniu [...] roku w okolicy miejscowości L. gm. C. pełniąc służbę w patrolu zmotoryzowanym wraz z post. P. B., w trakcie interwencji podjętej wobec M. O., nie podjął działań uniemożliwiających post. P. B. stosowanie wobec M. O. siły fizycznej, wbrew warunkom jej użycia określonym w art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, w zw. z art. 231 § 1 k.k. oraz tego, że będąc zobowiązanym art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji do wykrywania sprawców przestępstw i wykroczeń oraz ścigania ich sprawców nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku w ten sposób, że w dniu [...] roku w [...] sporządzając notatkę urzędową z przebiegu interwencji wobec M. O. zataił w niej fakt i okoliczności dotyczące zastosowania siły fizycznej w postaci uderzeń przez post. P. B. wbrew warunkom jej użycia określonym w art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej poświadczając tym samym nieprawdę w dokumencie co do okoliczności mających znaczenie prawne, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, w zw. z art. 271 § 1 k.k.
Za popełnienie wyżej wskazanych przewinień dyscyplinarnych przełożony wymierzył sierż. K. R. karę dyscyplinarną wydalenia ze służby.
Od powyższego orzeczenia odwołał się obrońca sierż. K. R. wnosząc o jego uchylenie w całości, jako oczywiście niesłusznego i naruszającego prawo, oraz o umorzenie postępowania w I instancji, ewentualnie uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy organowi instancji do ponownego rozpoznania. Przedmiotowemu rozstrzygnięciu zarzucił:
- błędne zastosowanie art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z art. 231 § 1 k.k. oraz art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z art. 271 § 1 k.k., poprzez nieprawidłowe przyjęcie, iż obwiniony naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w niniejszych przepisach, podczas gdy ze zgromadzonego w czasie postępowania dyscyplinarnego materiału dowodowego, jak również wszelkich okoliczności sprawy w żaden sposób nie wynika, aby obwiniony miał swoim zachowaniem wyczerpać znamiona wskazanych w nich czynów;
- naruszenie przepisów art. 1 ust. 2 pkt 1 i 4 ustawy o Policji poprzez błędne przyjęcie, iż obwiniony nie wypełnił wynikającego z nich zobowiązania, polegającego na ochronie życia i zdrowia ludzi przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra oraz na wykrywaniu przestępstw i ściganiu ich sprawców, jako że w rzeczywistym stanie sprawy nie było podstaw do podjęcia przez obwinionego działań polegających na uniemożliwieniu post. P. B. stosowania siły fizycznej w postaci uderzeń, z uwagi na brak naruszenia przez niego art. 14 ust. 1 i 2 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej; również poprzez błędne przyjęcie, iż obwiniony sporządzając notatkę urzędową z przebiegu powyższej interwencji miał rzekomo zataić w niej fakt i okoliczności dotyczące zastosowania przez post. P. B. siły fizycznej wobec M. O., podczas gdy treść przedmiotowej notatki poświadcza prawdziwy przebieg powyższych wydarzeń, a w szczególności fakt, że M. O. zachowywał się w sposób wulgarny oraz uciekał przed interweniującymi funkcjonariuszami, co znajduje uzasadnienie również w zeznaniach obwinionego oraz post. P. B.;
- naruszenie przepisów art. 14 ust. 1 i 2 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego, poprzez ich nieprawidłową wykładnię i w rezultacie przyjęcie, że post. P. B. w trakcie interwencji podjętej wobec M. O. stosował wobec niego siłę fizyczną w postaci uderzeń, wbrew warunkom określonym w przedmiotowych przepisach, podczas gdy, w rzeczywistym stanie sprawy sytuacja taka nie miała miejsca, a tym samym, brak jest podstaw do stwierdzenia, że obwiniony, mimo obowiązku, nie podjął się działań uniemożliwiających post. P. B. stosowanie siły fizycznej, gdyż z uwagi na powyższe, w rzeczywistości obowiązek ten nie istniał;
- naruszenie art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, mianowicie, poprzez jego nie-zastosowanie, czego efektem jest rażąca surowość wymierzonej kary dyscyplinarnej oraz brak należytego jej uzasadnienia, jej niewspółmierność wobec przypisanych obwinionemu czynów i nieadekwatność do stopnia przewinienia, a także nieuwzględnienie dotychczasowej służby skarżącego;
- naruszenie art. 135j ust. 9 ustawy o Policji, poprzez nieuzasadnione pominięcie procedury wezwania do raportu obwinionego, pomimo braku przesłanek zastosowania art. 135j ust. 10 ustawy o Policji;
- sprzeczność ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia ze zgromadzonym materiałem dowodowym poprzez oczywiście bezzasadne przyjęcie, że w dniu [...] r. w okolicy miejscowości L., obwiniony pełniąc służbę w patrolu zmotoryzowanym wraz z post. P. B., w trakcie interwencji podjętej wobec M. O. nie podjął działań uniemożliwiających post. P. B. stosowanie siły fizycznej w postaci uderzeń, wbrew warunkom jej użycia określonym w art. 14 ust. 1 i 2 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej oraz, że dnia [...]r. w [...] sporządzając notatkę urzędową z powyższej interwencji, obwiniony rzekomo zataił w niej fakt i okoliczności zastosowania siły fizycznej w postaci uderzeń przez post. P. B., poświadczając tym samym nieprawdę w dokumencie co do okoliczności mających znaczenie prawne, czym miał rzekomo naruszyć dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, a w efekcie oparcie końcowego rozstrzygnięcia na budzących wątpliwości dowodach i okolicznościach pozostających bez znaczenia dla sprawy, w sytuacji, gdy z wyjaśnień obwinionego, jak również post. P. B. wynika, iż post. P. B. był jedynie kierowcą radiowozu, zaś wszelkie czynności wobec M. O. były dokonywane przez obwinionego, zaś sam M. O. zachowywał się agresywnie i wulgarnie, uciekał przed funkcjonariuszami Policji oraz stawiał opór przy zatrzymaniu;
- naruszenie art. 135j ust. 1 ustawy o Policji, poprzez przekroczenie przez organ
I instancji granicy swobodnej oceny dowodów, która doprowadziła do przyjęcia za podstawę rozstrzygnięcia niejasnych i budzących wątpliwości zeznań M. O., P. T., A. D. oraz dwóch innych funkcjonariuszy Policji, tj. sierż. szt. G. G. i st. sierż. B. G., a nadto okoliczności niemających związku z przedmiotową sprawą; także poprzez bezpodstawne nieuwzględnienie zeznań post. P. B. oraz obwinionego, jak również notatki urzędowej obwinionego, z której wyraźnie wynika, że pokrzywdzony miał zachowywać się agresywnie i wulgarnie; czego rezultatem jest dotknięta błędami natury faktycznej i logicznej, sprzeczna z doświadczeniem życiowym oraz wskazaniami wiedzy, ocena zebranego materiału dowodowego;
- naruszenie art. 135g w związku z art. 135e ustaw o Policji, poprzez oparcie wydanego rozstrzygnięcia o wybiórczo zabrany materiał dowodowy pozyskany tendencyjnie tj. jedynie poprzez powielenie dowodów przemawiających na niekorzyść obwinionego z akt sprawy karnej, gdy tymczasem w toku postępowania karnego obrońca oskarżonego podjął inicjatywę dowodową powołując dowody na korzyść obwinionego dotychczas przez Sąd nie przeprowadzone, co ostatecznie doprowadzi do czynienia ustaleń dowolnych opartych o niepełny materiał dowodowy i zaniechania wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy.
Nadto pismem z dnia 17.03.2015r. odwołanie od ww. orzeczenia złożył sam obwiniony, zarzucając, iż zastosowana wobec niego kara dyscyplinarna nie posiada żadnych podstaw faktycznych. Podniósł, że postępowanie karne toczące się wobec niego nie zostało jeszcze zakończone, a rzecznik dyscyplinarny prowadzący postępowanie oparł się jedynie na szczątkowo zabranym materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie karnej, gdy do przesłuchania we wskazanej sprawie pozostało jeszcze 3 świadków powołanych z jego inicjatywy. Jego zdaniem, dotychczas przesłuchani świadkowie to znajomi pokrzywdzonego, którzy składali zeznania w sposób stronniczy oraz byli wyraźnie instruowani przez M. O.
Ponadto wskazał, że nie został prawidłowo zawiadomiony o zakończeniu czynności postępowania dyscyplinarnego, a tym samym pozbawiono go inicjatywy dowodowej przedstawienia dowodów przemawiających na jego korzyść.
Rozpatrując powyższe odwołanie Komendant Wojewódzki Policji w S., na podstawie art. 135m ust. 1 i 4 ustawy o Policji, decyzją [...] z dnia [...] r. powołał komisję do zbadania podniesionych w nim zarzutów.
Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym komisja złożyła sprawozdanie,
w którym wniosła o utrzymanie zaskarżonego orzeczenia w mocy.
Po zapoznaniu się z ww. sprawozdaniem oraz ze stanem faktycznym i prawnym sprawy i ze zgromadzonym przez organ I instancji materiałem dowodowym, Komendant Wojewódzki Policji w S. zaskarżonym orzeczeniem nr [..] z dnia [..]r., wydanym na podstawie art. 133 ust.8 pkt 1 i art. 135 n ust. 4 pkt 1 w związku z art. 134 pkt 6 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tj. Dz. U. z 2015r. poz. 355) utrzymał w mocy ww. orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w [...].
W uzasadnieniu organ odwoławczy obszernie przedstawił ustalone w sprawie okoliczności faktyczne i prawne, wskazując, iż w dniu [...] r. Prokuratura Rejonowa wydała postanowienie o przedstawieniu sierż. K. R. zarzutu z art. 231 § 1 Kodeksu Karnego (k.k.) w zb. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Mając powyższe na uwadze w dniu [...]. Komendant Powiatowy Policji w [...] wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko sierż. K. R.
W toku postępowania dyscyplinarnego uzyskano materiały z akt postępowania przygotowawczego sygn. akt 2 Ds. [...].
W dalszej części uzasadnienia rozstrzygnięcia organ II instancji obszernie przedstawił zebrany materiał dowodowy, na którym zostały oparte ustalenia faktyczne w sprawie.
W ocenie organu, ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że w dniu [...] roku patrole w składzie B. G. i G. G. oraz sierż. K. R. i post. P. B., a także policjant ruchu drogowego zostali wysłani na interwencję związaną z nieuprawnionym zatrzymaniem pociągu przez jego pasażerów w rejonie stacji w L. Po zorientowaniu się w sytuacji na miejscu zdarzenia i otrzymaniu informacji, iż osoby, które zatrzymały pociąg mogły udać się w kierunku C. B. G. i G. G. oraz sierż. K. R. i post. P. B. dwoma radiowozami udali się we wskazanym kierunku. Na drodze polnej jako pierwszy jechał radiowóz typu osobowego z B. G. i G. G., a za nim w pewnej odległości radiowóz typu bus z sierż. K. R. i post. P. B. Z przeciwnego kierunku szedł M. O. i kilkadziesiąt metrów za nim P. T. i A. D., B. G. i G. G. zatrzymali się koło M. O., którego znali, i zamienili z nim kilka słów. Następnie policjanci ci podjechali do P. T. i A. D., których rozpytywali na okoliczności związane z zatrzymaniem pociągu w L. Z relacji B. G. i G. G. wynika, że osoby, z którymi rozmawiali były pod wpływem alkoholu, ale zachowywały się spokojnie, logicznie wypowiadały się, nie przejawiały zachowań agresywnych. Brak było przesłanek do zatrzymania tych osób, w tym ewentualnego doprowadzenia do wytrzeźwienia. P. T., A. D. i M. O. potwierdzili, że przebywając w klubie w [...] spożywali alkohol, co spowodowało, iż wracali pociągiem, a nie samochodem, którym tam dojechali.
W czasie, gdy B. G. i G. G. rozmawiali z P. T. i A. D. do M. O. dojechał radiowóz z sierż. K. R. i post. P. B., którzy podjęli czynność legitymowania. W czasie tej czynności M. O. został uderzony przez post. P. B., upadł na ziemię, a następnie policjant nadepnął na jego twarz. Fakt, iż M. O. przewrócił się został potwierdzony przez A. D. która z daleka obserwowała sytuację, podczas gdy P. T. rozmawiał z policjantami. Kobieta widziała również, iż M. O. został przydepnięty. Gdy post. P. B. pozostawał z M. O., sierż. K. R. poszedł do radiowozu dokonać wpisu danych legitymowanego do notatnika. Gdy wrócił rzucił dokumenty M. O. na ziemię. Następnie policjanci odjechali z miejsca zdarzenia. Do M. O. dołączyli P. T. i A. D. P. T. podał dokumenty, zebrane z ziemi, M. O., który skarżył się, iż policjanci go pobili. Wraz z A. D. widzieli, że M. O. ma zaczerwienioną twarz w okolicach oka, nosa i skroni. Po chwili ponownie podjechał do nich ten radiowóz i wysiedli z niego sierż. K. R. i post. P. B. Policjanci chcieli zabrać M. O. do radiowozu. Choć mężczyzna oponował, dopytując się o powód zatrzymania, został do niego wsadzony. P. T. próbował wyjaśnić sytuację, jednak po groźbach policjanta, iż zostanie również zabrany, zaprzestał interwencji. W tym samym czasie nadjechał drugi radiowóz z B. G. i G. G., którzy zapytali interweniujących czy nie potrzebują pomocy, poprosili o umożliwienie przejazdu drogą, a następnie odjechali. Obaj policjanci nie zauważyli, aby M. O. oraz P. T. i A. D. byli agresywni, czy zachowywali
się w niewłaściwy sposób.
Gdy M. O. został wsadzony na tył radiowozu pojazd odjechał
w kierunku C. K. R. kierował samochodem, a P. B. zaczął rozpytywać M. O. o zdarzenie związane z zatrzymaniem pociągu. Zaczął mu również zadawać uderzenia rękoma, na których miał rękawiczki. Z zeznań M. O. wynika, że nie ma możliwości aby kierujący radiowozem nie widział jakie czynności wobec niego podejmuje post. P. B. Z powyższego jednoznacznie wynika, że obwiniony widział zachowanie post. P. B. w stosunku do M. O., a pomimo tego nie zareagował. Następnie policjanci wysadzili M. O. za torami kolejowymi na poboczu drogi prowadzącej do [...], pomiędzy C. a L. Kiedy M. O. wrócił do domu poinformował o zdarzeniu swojego ojca B. O. oraz pokazał obrażenia na twarzy i tułowiu. Siostra M. O. zrobiła zdjęcia tych obrażeń. Z uwagi na to, iż M. O. zaczął w domu wymiotować B. O. przewiózł go do szpitala w [...].
Dokonując analizy wyżej opisanego stanu faktycznego organ odwoławczy stwierdził, iż wersja zdarzeń przedstawiana przez sierż. K. R.
i post. P. B. oraz twierdzenie, iż świadkowie byli instruowani przez M. O. jest jedynie ich linią obrony.
O fakcie pobicia M. O. świadczy przede wszystkim opinia biegłych lekarzy sądowych wykonana w oparciu o kartę informacyjną ze szpitala w [...], wykonane tam badania i zdjęcia twarzy M. O. Z jej treści wynika bowiem, że M. O. doznał co najmniej kilku tępych urazów prawej części twarzy. Nadto biegli stwierdzili, że można przyjąć, iż w dniu [...]. wskutek kilku odrębnych tępych urazów, np. ręką zwiniętą w pięść, bądź ręką w rękawiczce badany doznał zasinień małżowiny usznej prawej, powłok miękkich głowy i w okolicy oka prawego, bez kostnych zmian urazowych. Nie można wykluczyć, że doznał także tępych urazów powłok klatki piersiowej bez kostnych zmian urazowych. Biegli uznali, że, że M. O. doznał obrażeń lekkich w rozumieniu art. 157 § 2 k.k.
O tym, iż M. O. został pobity świadczą również zeznania B. O., który widział obrażenia syna bezpośrednio po zdarzeniu oraz zadecydował o przewiezieniu go do szpitala.
Obrażenia jakich doznał M. O. świadczą o tym, że użyto wobec niego siły fizycznej co najmniej poprzez zadawanie uderzeń w twarz. Tego typu zachowanie zostało zabronione funkcjonariuszom Policji w art. 14 ust. 1 ustawy
o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej.
W toku postępowania dyscyplinarnego ustalono, iż sprawcą pobicia M. O. był post. P. B. Wynika to z faktu, iż M. O. wskazywał właśnie na post. P. B. jako tego, który dopuścił się wobec niego użycia siły w postaci uderzeń. W toku składania zeznań określał go konsekwentnie jako niższego policjanta, a także rozpoznał go podczas okazania mu tablic poglądowych ze zdjęciami, jako policjanta, który go bił i przebywał z nim z tyłu radiowozu. Nieprawidłowo rozpoznał w czasie okazania tablic poglądowych sierż. K. R., co oznacza, iż policjant ten był kierowcą samochodu, bowiem jego wizerunek miał mniejsze szanse na utrwalenie się w pamięci pokrzywdzonego z uwagi na krótszy czas jaki miał pokrzywdzony, aby mu się przyjrzeć.
W ocenie organu policjanci nie mieli podstaw do zatrzymania M. O. i stosowania wobec niego środków przymusu bezpośredniego. Świadczą o tym zeznania świadków (P. T. i A. D., B. G. i G. G.), którzy jednoznacznie twierdzą, iż pokrzywdzony, choć był pod wpływem alkoholu, jednak nie zataczał się, nie był agresywny, nie zagrażał swoim zachowaniem sobie i innym osobom, wypowiadał się logicznie. Również ewentualna potrzeba rozpytania osoby nie upoważniała policjantów do stosowania wobec niego siły oraz czasowego ograniczania wolności M. O. poprzez umieszczenie go w radiowozie i wywiezienia go poza teren, na którym znajdował się, a tym bardziej w miejsce znacznie oddalone od miejsca jego zamieszkania.
Sierż. K. R. i post. P. B. jako powód podjęcia powtórnej interwencji wobec M. O. podali znieważenie ich w trakcie odjazdu radiowozu. W przypadku znieważenia, bądź używania słów wulgarnych przez M. O. policjanci winni podjąć czynności służbowe wobec niego bezpośrednio po zdarzeniu. Niedopuszczalne, a także nielogiczne w tym przypadku było oddalenie się policjantów i podjęcie czynności po pewnym czasie.
Również nie do zaakceptowania jest prezentowana przez sierż. K. R. i post. P. B. wersja o chęci rozpytania M. O. wobec faktu, iż dokonując jego legitymowania winni go w tym samym czasie rozpytać (sierż. K. R. oddalił się do radiowozu aby spisać dane M. O., a post. P. B. pozostawał z legitymowanym), a jeżeli - jak twierdzą - był tak pijany, że przewracał się, to czynność rozpytania pozbawiona była sensu. Niedopuszczalne jest, aby czynności służbowe wobec osoby prowadzone były "na raty" - podzielone interwałami czasowymi i oddalaniem się funkcjonariuszy od osoby, wobec której takie czynności podjęto. Także chęć rozpytania obywatela nie upoważnia policjantów do siłowego umieszczania go w radiowozie, szczególnie w przypadku, gdy funkcjonariusze uzyskali już jego dane osobowe umożliwiające identyfikację i ustalenie miejsca zamieszkania.
Mając powyższe na uwadze, Komendant Wojewódzki Policji w S. stwierdził, iż nie można uznać za wiarygodne wyjaśnień sierż. K. R. i post. P. B., ani sporządzonej przez nich dokumentacji, albowiem stoją one w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym.
Odnosząc się do wymiaru kary Komendant Wojewódzki Policji w S. stwierdził, że kara wydalenia ze służby jest najsurowszą z kar jakie przełożony dyscyplinarny może wymierzyć policjantowi. Jednakże mając na uwadze szczególnie negatywny charakter czynów, jakich dopuścił się sierż. K. R., kara ta jest adekwatna. Zgodnie bowiem z art. 134h ust. 2 pkt 1 i 3 ustawy o Policji na zaostrzenie wymiaru kary ma wpływ taka okoliczność popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jak działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, jak również poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji.
W przypadku sierż. K. R. na szczególne potępienie zasługuje brak jego reakcji na użycie siły fizycznej przez post. P. B. wobec M. O., poprzez uderzanie pięściami, co stanowi naruszenie prawa. Nie zareagował również na naruszenie przez post. P. B. wolności obywatelskiej M. O., przez jego umieszczenie w radiowozie. Obwiniony podjął również decyzję na przemieszczenie M. O. bez jego zgody, z miejsca interwencji na teren odległy od miejsca zamieszkania, a także na zakończenie sporządził notatkę urzędową z [...]., w której zataił fakt i okoliczności użycia przez post. P. B. siły fizycznej wobec M. O. w postaci ciosów. Należy podkreślić niskie pobudki działania funkcjonariusza. Czyny jakich dopuścił się sierż. K. R. wymagają więc stanowczej reakcji przełożonego. Zachowania opisane w orzeczeniu nie mogą być tolerowane i w żadnym stopniu zaakceptowane przez przełożonego. Stanowią bowiem rażąco negatywny przykład zachowań w służbie, co może wpływać na poziom dyscypliny służbowej w jednostce.
Biorąc powyższe pod uwagę Komendant Wojewódzki stwierdził, że sierż. K. R. sprzeniewierzył się podstawowym powinnościom każdego policjanta, wynikającym z roty złożonego ślubowania, a w szczególności obowiązkowi pilnego przestrzegania prawa. Jako osoba zobowiązana do strzeżenia i umacniania praworządności, każdy funkcjonariusz Policji podlega surowszej ocenie społecznej niż przeciętny obywatel, wobec czego czyn, którego się dopuścił, winien wywołać określone konsekwencje w sferze stosunków służbowych. Jego zachowanie godzi w honor, godność i dobre imię Policji, a ponadto jest rażąco sprzeczne z podstawowymi powinnościami zawodowymi każdego funkcjonariusza, do których zalicza się m.in. służbę społeczeństwu, przestrzeganie prawa oraz troskę o wizerunek i prestiż formacji (art. 25 ust. 1 ustawy o Policji). Wykazał on również brak poszanowania zasad deontologii zawodowej, a w szczególności obowiązku nienagannego zachowania i dbałości o społeczny wizerunek Policji, jak również poszanowania we wszystkich swoich działaniach godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka, w szczególności poniżającego traktowania (§ 2, 4 i 23 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta).
Policja jako uzbrojona formacja służąca społeczeństwu i przeznaczona do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (art. 1 ust. 1 ustawy o Policji) jest jedną z instytucji, która dysponuje bardzo dolegliwymi dla obywatela środkami realizacji władztwa państwowego. Jej szczególna rola społeczna, zhierarchizowana struktura, wymaga od funkcjonariuszy szczególnej dyscypliny, a także bezwzględnego przestrzegania prawa oraz innych norm i zasad obowiązujących w życiu społecznym. Przeciwdziałanie odmiennym zachowaniom ma stanowić fundament do budowy zaufania do Policji w opinii publicznej, zwłaszcza że wiele przyznanych tej formacji uprawnień pozwala na ingerowanie w sferę wolności i praw obywatelskich.
W myśl art. 25 ust. 1 i art. 27 ust. 1 cytowanej powyżej ustawy, służbę w Policji pełnić może osoba zdolna do podporządkowania się szczególnej dyscyplinie służbowej, której postawa koresponduje z honorem, godnością i dobrym imieniem służby oraz zasadami etyki zawodowej. Ponadto zgodnie z art. 27 ust. 1 tej ustawy przed podjęciem służby policjant składa ślubowanie, zobowiązując się służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia, pilnie przestrzegać prawa, dochować wierności konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej, przestrzegać dyscypliny służbowej, wykonywać rozkazy i polecenia przełożonych, strzec tajemnic związanych ze służbą honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej.
Wyżej opisane zachowanie sierż. K. R. było rażąco sprzeczne z porządkiem prawnym, normami współżycia społecznego i zasadami deontologii zawodowej, godzi to w honor, godność i dobre imię Policji co neguje jego przydatność do wykonywania zawodu policjanta. Świadczy też o braku predyspozycji do pełnienia służby w Policji.
Organ podał też, iż sierż. K. R. pełnił służbę w Policji od [...], do [...]. w strukturach Komendy Miejskiej Policji w S., później Komendy Powiatowej Policji w [...].Jest policjantem z wieloletnim stażem w komórkach patrolowo-interwencyjnych. Jako policjant starszy stopniem i z dłuższym stażem w pracy w Policji winien dawać przykład nienagannego zachowania i poszanowania prawa policjantom młodszym służbą. Brak jego reakcji na zachowanie post. P. B. wobec M. O. w dniu [...]., biorąc pod uwagę fakt, iż policjant ten 3 miesiące wcześniej zakończył adaptację zawodową, oraz sporządzenie notatki urzędowej, w której pomija przekroczenie uprawnień przez tego funkcjonariusza, świadczy o tym, że nie posiada on odpowiednich cech, które predysponowałyby go do dalszego pełnienia służby w Policji.
Analizując sposób prowadzenia postępowania dyscyplinarnego przez organ pierwszej instancji organ odwoławczy stwierdzić, że nie doszło do naruszeń natury proceduralnej, a także nie naruszono prawa obwinionego do obrony.
W postanowieniu z dnia [...]. (odebranym przez sierż. K. R. w dniu 31.03.2014r.) pouczono go o przysługujących mu uprawnieniach. Odebrał on również postanowienia o zawieszeniu postępowania dyscyplinarnego.
W dniu 5 lutego 2015 r. sierż. K. R. odmówił natomiast przyjęcia przesłanej mu za pośrednictwem państwowego operatora pocztowego korespondencji zawierającej postanowienie o podjęciu zawieszonego postępowania dyscyplinarnego, postanowienia o zmianie zarzutów, wezwania na przesłuchanie w charakterze obwinionego oraz do zapoznania z aktami postępowania dyscyplinarnego.
W związku z faktem, iż obwiniony nie stawił się na zaplanowane w dniu [...]r. czynności, rzecznik dyscyplinarny postanowieniem z dnia [...] r. zakończył czynności dowodowe w przedmiotowej sprawie.
Z akt postępowania wynika też, iż Komendant Powiatowy Policji w [...] w dniu [...] r. wezwał sierż. K. R. do raportu na dzień [...] r. Rzecznik dyscyplinarny [...] r. próbował osobiście doręczyć obwinionemu wezwanie do raportu, postanowienie o zakończeniu czynności dowodowych oraz sprawozdanie z postępowania dyscyplinarnego, jednak nikogo nie zastał w miejscu jego zamieszkania. W związku z powyższym przedmiotowe dokumenty zostały przesłane za pośrednictwem Poczty Polskiej, jednak sierż. K. R. w dniu [...] r. odmówił przyjęcia tej korespondencji.
W związku z niestawiennictwem obwinionego do raportu Komendant Powiatowy Policji w [...] w dniu [....] r. wydał orzeczenie nr [...], w którym uznał sierż. K. R. winnym zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. Obwiniony w dniu 11.03.2015 r. również odmówił przyjęcia przesłanego mu za pośrednictwem Poczty Polskiej orzeczenia.
W dniu 18.03.2015 r. w Komendzie Powiatowej Policji w [...] stawił się adwokat R. O., który przedłożył pełnomocnictwo K. R. do reprezentowania go w postępowaniu dyscyplinarnym oraz złożył pisemnie wniosek o umożliwienie mu zapoznania się z aktami postępowania dyscyplinarnego oraz wykonania ich fotokopii. Wniósł również o przekazanie mu kopii orzeczenia nr [...] z dnia [...] r., którego odbiór pokwitował osobiście na oryginalnym dokumencie.
W dniu 18.03.2015 r. do KPP w [...] wpłynęło odwołanie sierż. K. R. nadane za pośrednictwem Poczty Polskiej w dniu 17.03.2015 r., natomiast 19.03.2015 r. wpłynęło odwołanie adwokata R. O. reprezentującego sierż. K. R. nadane za pośrednictwem Poczty Polskiej 18.03.2015r.
Zdaniem organu odwoławczego, analizując wyżej wskazany stan faktyczny nie sposób przyjąć, że organ pierwszej instancji działał na szkodę obwinionego. W toku postępowania respektowano wszelkie uprawnienia obwinionego, pomimo braku współpracy z jego strony i stosowaną obstrukcję w postaci odmowy przyjmowania kierowanej do niego korespondencji, niestawianiu się na wezwania, czy też odmowę uczestnictwa w czynnościach. W ocenie organu odwoławczego wyznaczony rzecznik precyzyjnie informował obwinionego o jego uprawnieniach, obowiązujących w tym zakresie wymaganiach oraz konsekwencjach jego zachowań. Działania sierż. K. R. w toku postępowania dyscyplinarnego uznano za obstrukcję procesową, obliczoną nie tyle na korzystanie z przysługujących uprawnień, ile na przewlekanie i komplikowanie biegu sprawy.
Zdaniem organu odwoławczego nie można również zgodzić się z zarzutem obrońcy obwinionego, iż doszło do naruszenia art. 135j ust. 9 ustawy o Policji, poprzez nieuzasadnione pominięcie procedury wezwania do raportu obwinionego, pomimo braku przesłanek zastosowania art. 135j ust. 10 ustawy o Policji.
Z materiałów postępowania dyscyplinarnego wynika, że organ pierwszej instancji podjął próbę przeprowadzenia tej czynności w dniu [...] r., próbując dwukrotnie dostarczyć sierż. K. R. wezwanie do raportu za pośrednictwem rzecznika dyscyplinarnego w dniu [...] r. oraz za pośrednictwem Poczty Polskiej w dniu 27.02.2015 r., jednakże obwiniony odmówił przyjęcia korespondencji.
Zgodnie z art. 135j ust. 10 ustawy o Policji, raportu z wysłuchania obwinionego nie przeprowadza się w przypadku jego tymczasowego aresztowania, odmowy stawienia się do raportu lub nieusprawiedliwionej nieobecności w wyznaczonym terminie raportu oraz zaistnienia innej przeszkody uniemożliwiającej obwinionemu stawienie się do raportu w terminie 14 dni od dnia doręczenia postanowienia
o zakończeniu czynności dowodowych. Z powyższego wynika, że czynność ta nie jest obligatoryjna i przełożony dyscyplinarny może odstąpić od jej przeprowadzenia. Jak wynika z akt postępowania, sierż. K. R. odmówił odebrania postanowienia o zakończeniu czynności dowodowych, sprawozdania z postępowania dyscyplinarnego oraz wezwania do raportu w dniu w dniu [...] r., w konsekwencji czego nie stawił do raportu wyznaczonego przez Komendanta Powiatowego Policji w [...] na [...] r. Wysłuchanie obwinionego nie zostało przeprowadzone, ponieważ nie stawił się on w wyznaczonym terminie oraz nie usprawiedliwił swojej nieobecności.
Uwzględniając powyższe organ odwoławczy podjął decyzję o utrzymaniu zaskarżonego orzeczenia w mocy.
Powyższe orzeczenie zaskarżył skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w S. obrońca obwinionego K. R.
adw. R. O.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:
1. Naruszenie przepisów prawa procesowego mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 77 § 1 K.p.a. w zw. z art. 7 K.p.a., art. 8 K.p.a., art. 10 K.p.a. oraz art. 80 K.p.a. polegające na zaniechaniu przez organ administracji wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, w tym w szczególności nieustalenia, jakie było zachowanie pokrzywdzonego M. O. w pociągu na trasie [...], czy i jakie powiązania miał pokrzywdzony z grupą młodzieży zatrzymujących pociąg oraz czy pokrzywdzony mógł zostać pobity dopiero po interwencji policji w trakcie powrotu do domu - co skutkowało czynieniem dowolnych ustaleń, opartych jedynie na dopuszczonych przez organ według swojego uznania, dowodach i nadmiernym eksponowaniu jedynie okoliczności niekorzystnych dla skarżącego przy całkowitym pominięciu okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego, co w konsekwencji powodowało, iż decyzja organu administracyjnego była nader subiektywna, uznaniowa i tym samym niesprawiedliwa,
- art. 107 § 1 i 3 K.p.a. w zw. z art. 11 K.p.a., polegające na zaniechaniu wskazania
w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, w sposób precyzyjny, wyczerpujący i niebudzący wątpliwości faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, w tym nieuwzględnieniu zeznań G. G., B. G., którzy kategorycznie wskazywali, iż podczas interwencji podjętej przez K. R. oraz P. B. wobec M. O., funkcjonariusze policji nie byli agresywni oraz nie stosowali wobec pokrzywdzonego jakiejkolwiek przemocy zarówno fizycznej jak i psychicznej.
2. Naruszenie prawa materialnego:
- art. 14 ust 1 i 2 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej w zw.
z art. 11 ww. ustawy poprzez nieprawidłową wykładnię i w konsekwencji przyjęcie,
że P. B. w trakcie interwencji podjętej wobec M. O. stosował wobec niego siłę fizyczną w postaci uderzeń, wbrew warunkom określonym w przedmiotowych przepisach, podczas gdy w rzeczywistym stanie sprawy sytuacja taka nie miała miejsca a tym samym brak było podstaw do stwierdzenia, że skarżący mimo obowiązku nie podjął działań uniemożliwiających P. B. stosowanie siły fizycznej, gdy z uwagi na powyższe, w rzeczywistości obowiązek ten nie istniał,
- art. 135j ust. 9 ustawy o Policji poprzez przyjęcie, iż w trakcie prowadzenia postępowania dyscyplinarnego nie doszło do naruszeń natury faktycznej a także naruszenia prawa do obrony obwinionego, podczas gdy z okoliczności sprawy wynika, iż pominięta została przez organ I instancji procedura wezwania do raportu obwinionego, pomimo braku przesłanek zastosowania art. 135j ust 10 ustawy o Policji.
3. Sprzeczność ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia ze zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym poprzez przyjęcie, iż w dniu [...] r. skarżący, pełniąc służbę w patrolu zmotoryzowanym wraz z P. B., był kierowcą policyjnego radiowozu i w rezultacie w czasie podjęcia interwencji wobec M. O. i zamieszczenia go w pojeździe słyszał jak P. B. stosuje wobec zatrzymanego siłę fizyczną lecz nie reagował na zachowanie funkcjonariusza policji, podczas gdy z relacji wymienionych wynika, iż to P. B. był kierowcą radiowozu, zaś skarżący usiadł wraz z pokrzywdzonym na tylne siedzenie pojazdu celem rozpytania go odnośnie zatrzymania pociągu przez grupę młodzieży na stacji L.
Podnosząc powyższe, na podstawie art. 50 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z 145 § 1 pkt 1 ww. ustawy skarżący wniósł o:
- uchylenie Orzeczenia nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w S.
z dnia [...] r. w całości oraz poprzedzającego je Orzeczenia nr [...] Komendanta Powiatowego Policji w [....] z dnia [....] r.,
- zasądzenie od organu administracji na rzecz skarżącego kosztów postępowania,
w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi wskazano, iż organ I instancji nie dokonał prawidłowego ustalenia stanu faktycznego niniejszej sprawy i nie wykazał ponad wszelką wątpliwość winy skarżącego w przedmiocie stawianych mu zarzutów naruszenia dyscypliny służbowej. Z kolei organ II instancji, pomimo powyższych uchybień, powielił argumentację organu I instancji, która w ocenie skarżącego jest lakoniczna, niepełna i tym samym nieprecyzyjna. Organ II instancji nie wyjaśnił bowiem wszystkich okoliczności sprawy, w tym w szczególności nie ustalił, jakie było zachowanie pokrzywdzonego M. O. w pociągu na trasie [...], czy i jakie powiązania miał pokrzywdzony z grupą młodzieży zatrzymujących pociąg, jakie było zachowanie pokrzywdzonego wobec interweniujących funkcjonariuszy policji, oraz czy pokrzywdzony mógł zostać pobity dopiero po interwencji policji w trakcie powrotu do domu. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika jedynie, iż pokrzywdzony w dniu [...] roku doznał obrażeń ciała, mogących wynikać z pobicia. Brak jest natomiast jakichkolwiek dowodów jednoznacznie wskazujących na to, iż powyższe obrażenia powstały na skutek działania P. B. Co istotne, jak wynika z zeznań świadków B. G. oraz G. G., skarżący wraz z P. B. podczas interwencji nie przejawiali żadnych oznak agresji wobec pokrzywdzonego i jego znajomych P. T. i A. D. Organ administracji bezrefleksyjnie dał też wiarę zeznaniom A. D., która rzekomo widziała jak podczas pierwszej interwencji funkcjonariuszy policji ze [...], pokrzywdzony leżał na ziemi. Gdyby taka sytuacja faktycznie miała miejsce, A. D. winna była zawiadomić funkcjonariuszy policji B. G. oraz G. G.a, którzy byli obecni podczas legitymacji pokrzywdzonego, czego nie uczyniła.
Powyższe skutkowało czynieniem przez organ II instancji dowolnych ustaleń, opartych jedynie na dopuszczonych przez organ według swojego uznania, dowodach
i nadmiernym eksponowaniu jedynie okoliczności niekorzystnych dla skarżącego przy całkowitym pominięciu okoliczności przemawiających na jego korzyść. Wskazane przez organ administracji okoliczności, mające wpływ na rozstrzygnięcie nie zostało poprzedzone należycie przeprowadzonym postępowaniem wyjaśniającym, mającym na celu ustalenie stanu faktycznego sprawy. Uchybienia tego nie skorygował Komendant Wojewódzki Policji, przyjmując, iż organ I instancji prawidłowo zebrał i rozpatrzył materiał dowodowy. Jednak w świetle powyższego nie ulega wątpliwości, iż organy administracji obu instancji naruszyły zasadę prawdy obiektywnej wynikającej z art. 7 K.p.a., 8 K.p.a., 10 K.p.a., 77 § 1 K.p.a. oraz art. 80 K.p.a., zgodnie z którymi to organ administracji jest obowiązany z urzędu przeprowadzić dowody mające na celu ustalenie stanu faktycznego sprawy, a jako dowód winien dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem.
Nie sposób jest się także zgodzić się ze stanowiskiem organu II instancji wskazującym na to, iż podczas interwencji skarżący nie zareagował na zastosowanie przez P. B. wobec pokrzywdzonego siły fizycznej, bowiem okoliczności aktualizujące taki obowiązek po stronie skarżącego w rzeczywistości nie miały miejsca. Jak wyjaśniał skarżący, podczas drugiej interwencji, podjął on decyzję o umieszczeniu M. O. w radiowozie na czas rozpytania o incydencie zaistniałym w pociągu na stacji L. Z kolei z uwagi na to, iż pokrzywdzony zaczął się szarpać ze skarżącym, P. B. wysiadł z radiowozu celem odciągnięcia mężczyzny na bok. Mając na uwadze, iż pokrzywdzony stawiał czynny opór, złapał się rękoma o górną i boczną część drzwi bocznych rozsuwanych radiowozu, skarżący użył siły fizycznej jedynie w celu umieszczenia pokrzywdzonego w pojeździe. Obu funkcjonariuszom zależało na tym, aby jak najszybciej ustalić okoliczności zdarzenia w pociągu i krąg osób uczestniczącym w nim. Z uwagi zaś na to, iż pokrzywdzony był bezpośrednim świadkiem wskazanego incydentu, mógł on posiadać istotne informacje dotyczące tożsamości osób, które zaciągnęły hamulec w pociągu. Zwłaszcza, co istotne, pokrzywdzony poruszając się drogą polną z L. do C., znajdował się w towarzystwie grupy osób, którzy na widok funkcjonariuszy policji uciekli do lasu. Taka sytuacja niewątpliwie mogła wzbudzić w funkcjonariuszach policji wiele podejrzeń w stosunku do osoby pokrzywdzonego.
Dalej autor skargi wywodzi, iż w dniu feralnego zdarzenia, na KKP w [...] jako kierowcę przedmiotowego radiowozu zarejestrowano post. P. B., któremu zostały wydane dokumenty pojazdu oraz kluczyki od samochodu. Skarżący zaś pełnił funkcję dowódcy patrolu i w czasie służby, zajmował przednie miejsce w pojeździe przeznaczone dla pasażera. W trakcie postępowania wymienieni zgodnie oświadczyli, iż w czasie podjętej wobec pokrzywdzonego interwencji nie zamieniali się miejscami. Po umieszczeniu pokrzywdzonego
w radiowozie, miejsce kierowcy zajął P. B., zaś na tylnym siedzeniu wraz
M. O. usiadł skarżący w celu rozpytania pokrzywdzonego odnośnie zatrzymania pociągu przez grupę osób na stacji w L. Należy mieć na uwadze,
że o ile relacje wymienionych funkcjonariuszy są spójne, logiczne, a także mające oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym w postaci zeznań świadków
G. G. oraz B. G., o tyle zeznania pokrzywdzonego jak i świadków
P. T. oraz A. D. są ze sobą sprzeczne, bezrefleksyjne a nadto niekonsekwentne. Mianowicie, pokrzywdzony wraz z P. T. stanowczo twierdzili, iż to P. B. użył wobec pokrzywdzonego siły fizycznej a następnie usiadł wraz z nim na tylne siedzenie radiowozu. Z kolei z zeznań A. D. wynika, iż po umieszczeniu pokrzywdzonego w tylnej części radiowozu, obydwaj funkcjonariusze wsiedli na przednie siedzenia. Po wtóre, pokrzywdzony kategorycznie wskazywał, iż osoba która użyła wobec niego siły fizycznej była niższa od drugiego obecnego wówczas funkcjonariusza policji i miała ok 160 cm wzrostu. W rzeczywistości jednak skarżący ma 181 cm, zaś P. B. 180 cm i w konsekwencji różnica wzrostu między wymienionymi wynosi zaledwie 1 cm, czego nie sposób było zauważyć w zaistniałych okolicznościach.
Podczas przedmiotowej interwencji obecni byli funkcjonariusze policji z C., którzy obserwowali zdarzenie i dopytywali się czy potrzebna jest ich pomoc. Gdyby skarżący wraz z P. B. przekroczyli w jakikolwiek sposób swoje uprawnienia, funkcjonariusze ci - B. G. oraz G. G. - z pewnością zareagowaliby, zwłaszcza że znali zarówno pokrzywdzonego jak i świadka P. T. Nadto, w przeciwieństwie do pokrzywdzonego, świadek A. D. zeznała, iż nie widziała, aby funkcjonariusze policji podczas pierwszej interwencji zastosowali wobec pokrzywdzonego jakiekolwiek środki przymusu. W radiowozie pokrzywdzony został jedynie rozpytany o przebieg powyższego zdarzenia, zaś ani P. B. ani skarżący nie stosowali wobec niego jakiejkolwiek siły fizycznej bądź psychicznej, nie szarpali go, nie bili i nie wyzywali. Natomiast nadanie waloru wiarygodności zeznaniom pokrzywdzonego, z pominięciem zeznań obu funkcjonariuszy, stanowi rażące naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów.
Ponadto, zarówno organ administracyjny I instancji jak i II nie dopatrzyli się uchybień na etapie wyjaśniającym, przyjmując, iż procedura wezwania skarżącego do raportu jak i pominięcie wysłuchania w tym zakresie skarżącego, przebiegała prawidłowo. W myśl art. 135j ust. 9 ustawy o Policji w przypadku zamiaru wymierzenia kary wydalenia ze służby w Policji przełożony dyscyplinarny, przed wydaniem orzeczenia dyscyplinarnego, wzywa obwinionego do raportu w celu wysłuchania go. Zgodnie z art. 135j ust. 10 ww. ustawy procedury wezwania do raportu nie stosuje się w przypadku tymczasowego aresztowania obwinionego, odmowy obwinionego stawienia się do raportu lub nieusprawiedliwionej nieobecności w wyznaczonym terminie raportu, zaistnienia innej przeszkody uniemożliwiającej obwinionemu stawienie się do raportu w terminie 14 dni od dnia doręczenia postanowienia o zakończeniu czynności dowodowych. Z uwagi na okoliczność, iż w niniejszej sprawie nie zaistniała żadna z wymienionych przesłanek, uznać należy, iż pominięcie procedury wezwania do raportu nastąpiło z naruszeniem obowiązujących przepisów wskazanej ustawy. Ewentualna odmowa przyjęcia korespondencji nie jest równoznaczna z odmową obwinionego stawiania się do raportu.
W związku z powyższym wywieść należy, iż przeprowadzone postępowanie administracyjne oraz sposób uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia świadczą
o braku rzetelności organu administracji II instancji oraz o braku woli obiektywnego rozstrzygnięcia sprawy. Rażące uchybienia organu I instancji nie zostały dostrzeżone przez organ II instancji i w konsekwencji orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji zostało utrzymane w mocy.
Odpowiadając na skargę Komendant Wojewódzki Policji w S. wniósł
o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonym orzeczeniu.
Nadto na rozprawie pełnomocnik organu przedstawił Sądowi wyrok Sądu Rejonowego w [...] z dnia [...] r. sygn. akt
[...], w którym oskarżonych K. R. i P. B. uznano winnymi popełnienia zarzucanych im czynów; w przypadku skarżącego - czynu z art. 231 § 1 kk w zb. z art. 271 kk w związku z art. 11 § 2 kk., za co wymierzona mu została kara [...] pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat oraz zobowiązano go do przeproszenia pokrzywdzonego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w S. z w a ż y ł, co następuje:
Na wstępie wyjaśnić należy, iż zgodnie art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów, wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) - dalej: "P.p.s.a.", sprawowana jest przez sądy administracyjne w oparciu o kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej konieczne jest stwierdzenie, że przy jego wydaniu doszło do naruszenia przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c oraz pkt 2 P.p.s.a.).
Kierując się wskazanymi w ww. przepisach zasadami oraz analizując zebrany
w sprawie, w toku postępowania, materiał dowodowy Sąd stwierdził, iż brak jest podstaw do uwzględnienia skargi i wyeliminowania zaskarżonego aktu z obrotu, albowiem brak jest podstaw do stwierdzenia, iż został on wydany z naruszeniem prawa, wskazanym w ww. art. 145 § 1 P.p.s.a.
Należy podkreślić, iż postępowanie dyscyplinarne unormowane przepisami ustawy o Policji jest regulacją szczególną, do której odpowiednie zastosowanie mają, stosownie do art. 135p ust. 1 tej ustawy, przepisy Kodeksu postępowania karnego,
w zakresie wskazanym w treści tego przepisu. Nie mają natomiast zastosowania w tym zakresie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, zatem zarzuty naruszenia tych przepisów są nietrafne.
Nie można uznać za trafne zarzutów odnoszących się do wadliwego ustalenia stanu faktycznego w sprawie, w szczególności nieprawidłowej oceny zeznań świadków G. G. i B. G. Analiza ich została bowiem dokonana w zestawieniu z zeznaniami pozostałych przesłuchanych w sprawie świadków, w tym M. O. oraz towarzyszących mu osób. W ocenie Sądu nie była to ocena dowolna, a organ, wyciągając wnioski z tej analizy, nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów.
Powyższa ocena znajduje zresztą potwierdzenie w wyroku Sądu Rejonowego
w [...] z dnia [...] r. w sprawie [..],
w którym obaj funkcjonariusze zostali uznani winnymi zarzucanych im czynów, odpowiadających w opisie czynów treści zarzutów postawionych w postępowaniu dyscyplinarnym. Wprawdzie wyrok ten nie jest prawomocny i nie stanowił podstawy zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego, to jednak jego treść jednoznacznie potwierdza przyjęte przez organy dyscyplinarne obu instancji ustalenia i oceny, co do winy skarżącego w zakresie stawianego mu zarzutu.
Organ odwoławczy trafnie wypowiedział się i uzasadnił zastosowany wobec niego środek dyscyplinarny, jakim jest wydalenie ze służby w Policji. Sąd całkowicie podziela wyrażoną w orzeczeniu ocenę i nie znajduje podstaw do jej zakwestionowania.
Opisane w zaskarżonym orzeczeniu dyscyplinarnym naganne zachowanie skarżącego, jako funkcjonariusza Policji, nie tylko niszczy społeczny wizerunek tej służby, powołanej do ochrony porządku prawnego, ale zostało prawnie uznane za zachowanie wyczerpujące znamiona czynu karalnego, dające podstawę do postawienia skarżącemu zarzutu z kodeksu karnego co wskazuje na niemożność bycia "stróżem prawa".
Z tych względów wymierzenie skarżącemu najsurowszej kary dyscyplinarnej, jaką jest wydalenie ze służby w Policji nie może być uznane za naruszenie prawa przez organy dyscyplinarne.
Szerszej analizy wymaga natomiast zarzut nieprzeprowadzenia przez organ dyscyplinarny procedury wezwania do raportu funkcjonariusza, wobec którego miałaby być podjęta decyzja o wydaleniu ze służby.
Zgodnie z art. 135j ust. 9 ustawy o Policji, w przypadku zamiaru wymierzenia kary wydalenia ze służby w Policji przełożony dyscyplinarny, przed wydaniem orzeczenia dyscyplinarnego, wzywa obwinionego do raportu w celu wysłuchania go.
W raporcie uczestniczy rzecznik dyscyplinarny. O terminie raportu należy zawiadomić zarząd właściwej organizacji zakładowej związku zawodowego policjantów.
Sąd nie podziela wyartykułowanego w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia poglądu, iż wezwanie do raportu nie jest czynnością obligatoryjną. Art. 135j ust. 9 ustawy stanowi bowiem, że w przypadku zamiaru wymierzenia kary wydalenia ze służby w Policji przełożony dyscyplinarny, przed wydaniem orzeczenia dyscyplinarnego, wzywa obwinionego do raportu w celu wysłuchania go. Redakcja tego przepisu zdaniem sądu przesądza o tym, że czynność ta ma charakter obligatoryjny. Art. 135j ust. 10 ustawy określa natomiast przypadki, w których przełożony dyscyplinarny może zaniechać wezwania do raportu. Ma to miejsce, gdy obwiniony zostanie tymczasowo aresztowany (art. 135j ust. 10 pkt 1), odmówi stawienia się do raportu lub nie usprawiedliwi nieobecności w wyznaczonym terminie raportu (art. 135j ust. 10 pkt 2), bądź zaistnieje inna przeszkoda uniemożliwiająca obwinionemu stawienie się do raportu w terminie 14 dni od dnia doręczenia postanowienia o zakończeniu czynności dowodowych.
W ocenie Sądu, wezwanie do raportu ma doniosłe znaczenie, w postępowaniu dyscyplinarnym, co potwierdza okoliczność, że jest to czynność przewidziana wyłącznie dla przypadku, w którym efektem postępowania dyscyplinarnego ma być wymierzenie najsurowszej z katalogu kar dyscyplinarnych, tj. kary wydalenia ze służby w Policji. Obligatoryjny charakter tej czynności, jak również jej wagę i doniosłość, podkreślił Naczelny sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 stycznia 2006 r. w sprawie o sygn. akt I OSK 630/05 (dostępny na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl), wskazując iż ma ona istotne znaczenie dla przebiegu postępowania dyscyplinarnego i wymiaru kary. Podczas raportu obwiniony, ma bowiem możliwość ustosunkowania się do sprawozdania z przebiegu postępowania dyscyplinarnego, do zgromadzonego materiału, ma również możliwość bezpośredniego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy organowi, który będzie następnie podejmował decyzję co do zarzucanego przewinienia oraz wymierzał karę.
Wezwanie do raportu jest także istotnym elementem realizacji prawa do obrony, skoro - jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny - przebieg tej czynności ma znaczenie między innymi przy wymiarze kary, a następnie także dla oceny, czy jest ona adekwatna do popełnionego czynu, jak i do właściwości i warunków osobistych obwinionego policjanta.
Jak wynika z akt postępowania organy dyscyplinarne, mając na uwadze dyspozycję powyższego przepisu, podjęły działania zmierzające do jej wykonania. Wyznaczono termin przesłuchania skarżącego i podjęto działania związane
z powiadomieniem o tym skarżącego. Skarżący odmówił jednak przyjęcia przesyłki pocztowej w tej sprawie, co poświadczają adnotacje doręczyciela na dowodach zwrotnego poświadczenia odbioru, (k. 89, 99 i 103 akt postępowania dyscyplinarnego).
W tej sytuacji organy zasadnie uznały, iż procedura ta nie została przeprowadzona z winy skarżącego, który bez usprawiedliwienia nie stawił się na wyznaczony termin do raportu.
Zgodnie z art. 135j ust.10 ustawy o Policji przepisu art. 135j ust.9 nie stosuje się m.in. w przypadku odmowy obwinionego stawienia się do raportu lub nieusprawiedliwionej nieobecności w wyznaczonym terminie raportu(pkt 2).
W sytuacji ewidentnej odmowy obwinionego przyjęcia przesyłki informującego
o możliwości i terminie stawienia się do raportu stwierdzić należy, iż organ dyscyplinarny zasadnie uznał, że zachodzi przypadek z pkt 2 art. 135j ust.10 ustawy
o Policji, tj. nieusprawiedliwionej nieobecność obwinionego w wyznaczonym terminie raportu zwalniający organ od przeprowadzenia tej procedury.
W tym stanie rzeczy Sąd uznał, iż skarga nie znajduje uzasadniających podstaw wobec czego podlega oddaleniu na podstawie art. 151 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło