I SA/Wa 132/21
WyrokWSA w Warszawie2021-09-10
Skład orzekający: Jolanta Dargas, Dariusz Pirogowicz, Monika Sawa
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy świadczenia z funduszu alimentacyjnego wypłacone osobie, która w tym samym okresie otrzymywała alimenty bezpośrednio od dłużnika na rachunki dzieci, mogą zostać uznane za nienależnie pobrane, jeśli przedstawiciel ustawowy dzieci nie miał wiedzy o tym, że wpłacane kwoty stanowią alimenty i nie miał możliwości dysponowania tymi środkami?Ratio decidendi
Świadczenie z funduszu alimentacyjnego jest nienależnie pobrane w rozumieniu art. 2 pkt 7 lit. d ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, gdy osoba uprawniona w okresie ich pobierania otrzymała, niezgodnie z kolejnością określoną w art. 28, zaległe lub bieżące alimenty. Jednakże, aby uznać świadczenie za nienależnie pobrane, konieczne jest wykazanie negatywnego zachowania świadczeniobiorcy, ukierunkowanego na niezgodne z prawem skorzystanie ze środków publicznych. Samo otrzymanie alimentów przez dzieci nie przesądza o nienależnym pobraniu świadczenia przez przedstawiciela ustawowego, jeśli ten nie miał wiedzy o charakterze wpłat i nie mógł nimi dysponować.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji o uznaniu świadczeń z funduszu alimentacyjnego za nienależnie pobrane i nałożeniu obowiązku ich zwrotu na A.S., przedstawicielkę ustawową małoletnich dzieci. A.S. pobierała świadczenia, podczas gdy ojciec dzieci dokonywał wpłat alimentów bezpośrednio na konta dzieci. A.S. twierdziła, że nie wiedziała o charakterze tych wpłat i nie miała możliwości dysponowania środkami. Organy uznały świadczenia za nienależnie pobrane, powołując się na otrzymanie alimentów przez dzieci w tym samym okresie. A.S. wniosła skargę do sądu administracyjnego.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta G. i zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz A.S. zwrot kosztów zastępstwa procesowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Jolanta Dargas, Sędziowie sędzia WSA Dariusz Pirogowicz, sędzia WSA Monika Sawa (spr.), po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 10 września 2021 r. sprawy ze skargi A.S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] listopada 2020 r. nr [...] w przedmiocie zwrotu nienależnie pobranych świadczeń z funduszu alimentacyjnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Burmistrza Miasta G. z dnia [...] września 2020 r. nr [...]; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz A.S. kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Decyzją z [...] listopada 2020 r. Nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] (SKO/organ) po rozpatrzeniu odwołania A. S. utrzymało w mocy decyzję Burmistrza Miasta [...] z dnia [...] września 2020 r. Nr [...] w przedmiocie uznania świadczeń z funduszu alimentacyjnego za nienależnie pobrane i nałożenia obowiązku ich zwrotu.
Decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Organ podał, że, wskazaną decyzją uznano za nienależnie pobrane świadczenia z funduszu alimentacyjnego przez A. S. przedstawiciela ustawowego N. M. i N. M. za okres od 01 października 2017 r. do 30 września 2018 r. w łącznej kwocie [...] zł oraz zobowiązano A. S. do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia z funduszu alimentacyjnego w łącznej kwocie [...] zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, naliczonymi od pierwszego dnia miesiąca następującego po dniu wypłaty świadczeń z funduszu alimentacyjnego, do dnia spłaty. Organ wskazał, że na dzień wydania omawianej decyzji odsetki wynosiły [...] zł. SKO podało, że w uzasadnieniu decyzji przedstawiono szczegółowo ustalenia postępowania wyjaśniającego z których wynika, iż w okresie pobierania przez A. S. świadczeń z funduszu alimentacyjnego na dzieci N. i N. M. bezpośrednio na konto syna N. M. oraz córki N. M. wpływały od dłużnika alimentacyjnego - ojca D. M. - wpłaty tytułem alimentów. Wskazano, że wpłaty mające wpływ na prawo do świadczeń nastąpiły w miesiącu październiku 2017 r. w kwocie [...] zł, w miesiącu listopadzie 2017 r. w kwocie [...] zł., w miesiącu lutym 2018 r. w kwocie [...] zł, w miesiącu kwietniu 2018 r. w kwocie [...] zł, w miesiącu maju 2018 r. w kwocie [...] zł, w miesiącu czerwcu 2018 r. w kwocie [...] zł, w miesiącu lipcu 2018 r. w kwocie [...] zł i w miesiącu wrześniu 2018 r. w kwocie [...] zł. Dalej podano, że w ramach postępowania wyjaśniającego organ I instancji przesłuchał Pana D. M. celem wyjaśnienia dokonywanych wpłat alimentów na konta dzieci i A. S. celem wyjaśnienia jej świadomości o otrzymywanych przez dzieci alimentach. Z przesłuchania obu stron wynika, że zarówno dzieci jak również ich matka miały wiedzę o przesyłanych pieniądzach na konta dzieci oraz fakcie korzystania z przesłanych środków. W ocenie organu przekazane pieniądze nie miały charakteru "kieszonkowego", ponieważ z załączonych do akt sprawy wydruków transakcji bankowych wynika jednoznacznie, że środki były tytułowane jako "alimenty". W związku z powyższym, skoro w okresie pobierania świadczeń z funduszu alimentacyjnego osoba uprawniona – syn N. M. i córka N. M. otrzymali alimenty od dłużnika, kwota otrzymanych świadczeń z funduszu alimentacyjnego w wysokości [...] podlega zwrotowi. Powołując się na treść przepisu art. 2 pkt 7 lit. d ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów uznano to za nienależnie pobrane świadczenie. Dalej, wskazując na przepis art. 23 ustawy uzasadniono obowiązek zwrotu otrzymanych świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Od powyższej decyzji A. S. w ustawowym terminie wniosła odwołanie, w którym wyraziła sprzeciw wobec zapadłego rozstrzygnięcia. Zaskarżonej w całości decyzji zarzuciła:
- naruszenie art. 7 w zw. z art. 75 kpa poprzez pominięcie zasady prawdy obiektywnej, bez wyjaśnienia przez organ wszystkich elementów stanu faktycznego i z pominięciem zasady wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego,
- naruszenie art. 2 pkt. 7 w zw. z art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (tekst jednolity Dz. U. z 2020 r., poz. 808 ze zm.) poprzez błędną interpretację i uznanie świadczeń nienależnych za świadczenia nienależne pobrane, podlegające zwrotowi,
- naruszenie art. 2 pkt 7 lit. d w zw. z art. 28 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (tekst jednolity Dz. U. z 2020 r., poz. 808 ze zm.) poprzez błędną interpretację i pominięcie faktu, że świadczenia nie były zaspokajane przez organ egzekucyjny i nie można ich uznać za nienależne, skoro osoby uprawnione w okresie objętym obowiązkiem zwrotu świadczeń z funduszu alimentacyjnego, nie otrzymywały alimentów, ponieważ były one przez ojca zobowiązanego do ich płacenia uiszczane na utworzone celowo rachunki bankowe, zamiast do rąk matki, zgodnie z wyrokiem rozwodowym. Organ wskazał, że odwołująca się wniosła o uchylenie ww. decyzji i umorzenie postępowania w I instancji ewentualnie o uchylenie ww. decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Odwołująca się w uzasadnieniu wskazała, że organ I instancji nie wyjaśnił rzetelnie czy w sprawie mamy do czynienia ze "świadczeniem nienależnym", czy też "nienależnie pobranym". Podkreśliła, że fakt posiadania wiedzy, iż dzieci mają założone rachunki bankowe nie jest równoznaczny z wiedzą o tym, że przelewane na nie kwoty ojciec dzieci tytułował "alimenty", ponieważ nie miała dostępu do kont dzieci. Nie podejrzewała nawet, że przelewane kwoty ojciec dzieci podstępnie nazwie "alimentami", aby wykorzystać to potem przeciwko niej i własnym dzieciom. Podkreśliła także, że na mocy wyroku rozwodowego z dnia [...] czerwca 2016 roku (sygn. akt I C [...]) ojciec dzieci – D. M. był zobowiązany do zapłaty na rzecz dzieci alimentów w kwocie po [...] zł miesięcznie, płatnych do rąk matki –A. M. (obecnie S.). Nie mógł zatem dobrowolnie dysponować kwotą, którą powinien wpłacać bądź na rachunek matki dzieci, bądź przekazywać jej gotówkę do rąk własnych. Jest to bowiem bezwzględny warunek uznania skuteczności zapłaty świadczeń alimentacyjnych. Utworzenie dzieciom rachunków i przekazywanie zasądzonej kwoty na te rachunku, bez możliwości dysponowania nimi przez matkę jako przedstawiciela ustawowego dzieci, nie jest skutecznym wywiązaniem się z zobowiązań alimentacyjnych, ponieważ matka zostaje pozbawiona możliwości dysponowania tymi środkami dla potrzeb dzieci. Nie można tym samym świadczeń z funduszu alimentacyjnego uznać za nienależnie pobrane, skoro przedstawicielka ustawowa dzieci nie pobierała alimentów, ani nawet nie wiedziała o środkach wpłacanych na rachunki dzieci. Nie można także mówić o braku kolejności wskazanej w art. 2 pkt. 7 lit. d w zw. z art. 28 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, skoro po pierwsze - alimenty nie były zaspokajane w drodze postępowania egzekucyjnego, po drugie - nie można mówić o zaspokajaniu obowiązku alimentacyjnego., skoro nie można uznać, że alimenty były płacone zgodnie z wyrokiem do rąk matki i po trzecie - jeżeli zobowiązany do alimentow wiedział o tym, że jest dłużnikiem wobec funduszu alimentacyjnego, a mimo to dobrowolnie wpłacił środki na rachunki celowe, powinien był w pierwszej kolejności zaspokajać dług na rzecz funduszu. Wskazała, że to nie matka dzieci była zobowiązana do zapłaty jego długu, tylko on sam jako dłużnik alimentacyjny. Trudno jest zatem uznać, że matka nie posiadając wiedzy o odrębnych rachunkach na które odprowadzał środki na rzecz dzieci ich ojciec, celowo pobierała świadczenia z funduszu alimentacyjnego i że to ona jest zobowiązana do ich zwrotu. Podała, że pobrane świadczenia z funduszu alimentacyjnego zostały w całości przeznaczone na zaspokojenie potrzeb dzieci. Zdaniem odwołującej się organ wydając przedmiotową decyzję całkowicie pominął powyższe okoliczności prawne i faktyczne, pominął naczelną zasadę postępowania administracyjnego, zgodnie z którą organ powinien dążyć do ustalenia prawdy obiektywnej. Ma obowiązek dążyć do wyczerpującego ustalenia wszystkich okoliczności i zebrania materiału dowodowego pozwalającego na właściwe rozstrzygniecie. Wskazała, że organ dysponował wyrokiem rozwodowym zasądzającym alimenty na rzecz małoletnich dzieci i wskazującym osobę uprawnioną do odbioru alimentów. Powinien zatem zinterpretować fakt gromadzenia środków przeznaczonych do alimentacji z pominięciem matki jako brak wywiązania się przez ojca z obowiązku alimentacyjnego. Nie uczynił tego sprawiając, że w sposób niewłaściwy została określona osoba obowiązana do zwrotu świadczeń z funduszu, którą organ uczynił odpowiedzialną za brak wywiązywania się ojca z bezwzględnie obowiązujących postanowień wyroku sądowego.
Zdaniem SKO odwołanie nie zasługiwało na uwzględnienie, a zaskarżona decyzja odpowiada prawu. SKO po odwołaniu się do przepisów ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (dalej "ustawa" ) wskazało ,że w sprawach świadczeń z funduszu alimentacyjnego uprawnionymi są osoby, na rzecz których zostały zasądzone alimenty. W przypadku osób małoletnich przedstawicielami ustawowymi dziecka, upoważnionymi do podejmowania działań w jego imieniu jest wprawdzie każdy z rodziców dziecka, jednak stroną w znaczeniu materialnoprawnym jest zawsze uprawniony, natomiast przedstawiciel ustawowy reprezentuje jedynie interesy małoletniego. SKO uznało, że stroną postępowania w sprawie o ustalenie nienależnie pobranego świadczenia alimentacyjnego jest osoba, która w imieniu małoletniego jako jego przedstawiciel ustawowy występowała o ustalenie świadczenia i je faktycznie pobrała – A. S., a nie osoba na rzecz której świadczenie zostało przyznane, a która wówczas była małoletnia, natomiast w czasie rozpatrywania sprawy o nienależne świadczenie jest już pełnoletnia – N. M. Organ wskazał, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym prezentowany jest bowiem pogląd, że uzyskanie pełnoletności przez dziecko na które rodzic uzyskał świadczenie z funduszu nie ma znaczenia dla ustalenia podmiotu, który powinien być stroną w sprawie nienależnie pobranego świadczenia, pozostaje nim nadal osoba, która to świadczenie faktycznie pobrała czyli przedstawiciel ustawowy (por. wyrok NSA z dnia 5 kwietnia 2017 r. sygn.. akt I OSK 2194/15, LEX nr 2301551, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z 21 lipca 2016 r. II SA/Op 218/16, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 19 lipca 2016 r. w sprawie IV SA/Gl 1024/15). SKO uznając, że odwołanie zostało złożone przez stronę wskazało, że z akt sprawy wynika, że mocą decyzji z dnia [...] września 2017 r. Nr [...] Burmistrz Miasta [...] przyznał A. S. świadczenie z funduszu alimentacyjnego na osobę uprawnioną N. M. i N. M. w kwocie po [...] zł miesięcznie na każde dziecko, na okres od 01 października 2017 r. do 30 września 2018 roku. Organ wskazał, że w toku postępowania ustalono, że w okresie otrzymywania przez A. S.(przedstawiciela ustawowego małoletnich dzieci) świadczeń z funduszu alimentacyjnego na konta bankowe dzieci – N. M. i N. M. wpływały alimenty od ich ojca - D. M. Ustalono, że alimenty były przekazywane w wysokości: w miesiącu październiku 2017 r. - [...] zł, w miesiącu listopadzie 2017 r. - [...]zł., wmiesiącu lutym 2018 r. - [...]zł, w miesiącu kwietniu 2018 r. - [...]zł, w miesiącu maju 2018 r, - [...]zł, w miesiącu czerwcu 2018 r. - [...]zł, w miesiącu lipcu 2018 r. - [...]zł i w miesiącu wrześniu 2018 r. - [...]zł, zatem łącznie w wysokości [...]zł (potwierdzenie przelewu transakcji w aktach sprawy). Zdaniem SKO powyższe ustalenia, tj. fakt otrzymania przez osobę uprawnioną – N. M. i N. M. alimentów bezpośrednio od dłużnika przyczyniły się do podjęcia przez organ I instancji z urzędu postępowania w sprawie ustalenia kwoty nienależnie pobranych świadczeń oraz obowiązku ich zwrotu wraz z odsetkami. Organ uznał, że doszło do sytuacji, iż w tym samym okresie świadczeniowym A. S. - przedstawiciel ustawowy dzieci otrzymywała świadczenia z funduszu alimentacyjnego oraz przekazywane były przez dłużnika alimentacyjnego kwoty alimentów na rzecz dzieci. Zdaniem organu I instancji wystąpiła niedopuszczalna kumulacja świadczeń tj. jednoczesne otrzymywanie świadczeń z funduszu alimentacyjnego oraz alimentów. Organ podniósł, że zgodnie z przepisami powołanej ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (art. 9 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 11) świadczenie z funduszu alimentacyjnego jest świadczeniem wypłacanym zamiast alimentów i tylko w przypadku, gdy osoba, na której ciąży obowiązek alimentacyjny, nie wywiązuje się z tego obowiązku, a egzekucja alimentów jest bezskuteczna. W sytuacji zaś, gdy osoba uprawniona otrzymuje alimenty od osoby zobowiązanej (bezpośrednio lub za pośrednictwem organu egzekucyjnego), wówczas wykluczona jest możliwość otrzymywania świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Nie można bowiem jednocześnie otrzymywać świadczeń z funduszu alimentacyjnego i alimentów. Otrzymanie przez osobę uprawnioną alimentów w czasie pobierania świadczeń z funduszu alimentacyjnego przesądza o uznaniu tych świadczeń za nienależnie pobrane w rozumieniu przepisów powołanej ustawy z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Stanowi o tym przepis art. 2 pkt 7 lit. d ustawy: "Ilekroć w ustawie jest mowa o: nienależnie pobranym świadczeniu - oznacza to świadczenie z funduszu alimentacyjnego: wypłacone, w przypadku gdy osoba uprawniona w okresie ich pobierania otrzymała, niezgodnie z kolejnością określoną w art. 28, zaległe lub bieżące alimenty, do wysokości otrzymanych w tym okresie alimentów". Artykuł 28 tej ustawy przewiduje natomiast, że środki uzyskane z egzekucji od dłużnika alimentacyjnego w pierwszej kolejności przekazywane są na poczet istniejącego jego zobowiązania z tytułu wypłaconych zastępczo przez gminę świadczeń z funduszu, zaliczek alimentacyjnych, a dopiero w dalszej kolejności z tytułu należności wierzyciela. W świetle przywołanej wyżej definicji bez znaczenia prawnego jest przy tym na poczet jakich należności alimentacyjnych (zaległych czy bieżących) miało służyć przekazane wierzycielowi bezpośrednio przez dłużnika bądź przez prowadzącego względem niego egzekucję komornika, środki finansowe. W związku z czym pobierając świadczenie z funduszu alimentacyjnego i otrzymując w tym czasie alimenty osoba je pobierająca znajduje się w sytuacji, którą należy zakwalifikować jako naruszenie kolejności zaspokojenia przez dłużnika alimentacyjnego wierzycieli, określonej w art. 28 przedmiotowej ustawy (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 30 stycznia 2019 r. sygn.. akt I SA/Wa 1752/18, LEX nr 2633905). Pominięcie tej kolejności jest traktowane zaś jako sytuacja pobierania świadczenia nienależnego zgodnie z art. 2 pkt 7 lit. d ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (por. wyrok WSA w Białymstoku z dnia 4 lipca 2019 r. sygn. akt II SA/Bk 418/19, LEX nr 2700449, wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 30 lipca 2019 r. sygn.. akt IV SA/Wr 89/19, LEX nr 2723922, wyrok WSA w Krakowie z dnia 14 lutego 2019 r. sygn.. akt IIISA/Kr 1303/18, LEX nr 2626531, wyrok NSA z dnia 8 listopada 2018 r. sygn.. akt I OSK 2949/16, LEX nr 2629124). Zdaniem organu nie ma przy tym znaczenia z jakich przyczyn nastąpiła kumulacja świadczeń. Organ wskazał, że jakkolwiek osobą uprawnioną do świadczeń z funduszu alimentacyjnego był syn N. M. i córka N. M. to adresatem decyzji ustalającej to prawo był ich przedstawiciel ustawowy - matka A. S. i to ona obowiązana jest do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń. Zdaniem SKO za wiarygodne należy przyjąć ustalenia organu I instancji, że w sprawie mamy do czynienia ze "świadczeniem nienależnie pobranym". Organ I instancji, celem wyjaśnienia istotnych okoliczności mających wpływ na wynik sprawy przeprowadził bowiem rzetelne postępowanie wyjaśniające. Organ podał, że celem wyjaśnienia dokonywanych przez dłużnika alimentacyjnego wpłat alimentów na konta dzieci i wiedzy ich matki o przekazywanych środkach przesłuchano D. M. i A. S. Zeznania były spisane po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań i nie ma podstaw nie dać im wiary. Z przesłuchania tych osób wynika, że zarówno A. S. jak i D. M. są zgodni co do faktu, że zarówno dzieci jak ich matka miały wiedzę o przesyłanych pieniądzach na konta bankowe dzieci oraz fakcie korzystania z tych środków. Z treści wydruków transakcji bankowych wynika zaś jednoznacznie, że środki były tytułowane jako "alimenty" a nie "kieszonkowe". W ocenie Kolegium odwołująca się była zaś wystarczająco poinformowana o konsekwencji otrzymania alimentów w okresie pobierania świadczeń z funduszu alimentacyjnego: "(...) zgodnie z przepisem art. 2 pkt 7 lit. d w/w ustawy, ilekroć w ustawie jest mowa o: nienależnie pobranym świadczeniu - oznacza to świadczenie z funduszu alimentacyjnego: wypłacone w przypadku gdy osoba uprawniona w okresie ich pobierania otrzymała, niezgodnie z kolejnością określoną w art. 28, zaległe lub bieżące alimenty, do wysokości otrzymanych w tym okresie alimentów", zaś zgodnie z przepisem art. 23 ust. 1 w/w ustawy: "osoba, która pobrała nienależnie świadczenia, jest zobowiązana do ich zwrotu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie" (pouczenie w decyzji organu pierwszej instancji o przyznaniu świadczeń). Nienależnie pobrane świadczenia zdefiniowane w art. 2 pkt 7 ustawy podlegają zwrotowi wraz z ustawowymi odsetkami. SKO wskazało, że organ I instancji pouczył również stronę, że w przypadku wystąpienia zmian mających wpływ na prawo do świadczenia osoba uprawniona albo jej przedstawiciel ustawowy, którzy złożyli wniosek o przyznanie świadczenia z funduszu są obowiązani do niezwłocznego powiadomienia o tym organu wypłacającego świadczenia. Zdaniem SKO zastosowanie się przez Odwołującą do wskazanego pouczenia mogło zapobiec zaistniałej sytuacji. Wnioskując bowiem o świadczenia finansowane z budżetu państwa strona powinna szczególnie starannie dopełnić wszelkich obowiązków wynikających z przepisów prawa. Bezspornym jest, że Odwołująca się nie poinformowała organu I instancji o okoliczności otrzymywania bezpośrednio od dłużnika alimentów na rzecz dzieci i doszło do kumulacji świadczeń. Syn N. i córka N. jako małoletnie dzieci pozostawali wówczas na utrzymaniu matki, uczyli się w systemie dziennym w liceum i gimnazjum i mało wiarygodnie brzmią wyjaśnienia odwołującej, iż nie miała ona wiedzy o alimentach przekazywanych przez ojca na konta dzieci, w łącznej kwocie [...] zł. Mamy tu zatem do czynienia z elementem obiektywnym (wystąpienie okoliczności) oraz subiektywnym (świadome działanie), uzasadniającym nałożenie na Odwołująca się obowiązku zwrotu świadczeń z funduszu alimentacyjnego nienależnie przez nią pobranych. Zdaniem Kolegium organ pierwszej instancji prawidłowo ustalił także kwotę nienależnie pobranych świadczeń z funduszu. Organ wskazał, że w niniejszej sprawie ustalono, biorąc pod uwagę potwierdzenia transakcji, iż wpłaty mające wpływ na prawo do świadczenia nastąpiły miesiącu październiku 2017 r. - [...] zł, w miesiącu listopadzie 2017 r. - [...] zł., w miesiącu lutym 2018 r. - [...] zł, w miesiącu kwietniu 2018 r. - [...] zł, w miesiącu maju 2018 r, - [...] zł, w miesiącu czerwcu 2018 r. - [...] zł, w miesiącu lipcu 2018 r. - [...] zł i w miesiącu wrześniu 2018 r. - [...] zł.
W cytowanej wyżej regulacji prawnej (art. 2 pkt 7 lit. d ustawy) nie jest już konieczne ustalenie, na poczet którego długu (bieżącego lub zaległego) zostały zaliczone otrzymane od dłużnika alimentacyjnego alimenty. Każda wpłata alimentów na rzecz osoby uprawnionej w okresie pobierania przez nią świadczeń z funduszu alimentacyjnego przesądza o równoczesności ich pobierania. Osoba pobierająca świadczenie z funduszu alimentacyjnego ma zaś obowiązek powstrzymywania się od bezpośredniego pobierania alimentów od dłużnika alimentacyjnego lub pobierania ich za pośrednictwem komornika sądowego (por. wyrok NSA z dnia 27 lutego 2019 r. sygn.. akt I OSK 700/17). Uznanie zatem otrzymanych świadczeń alimentacyjnych za nienależnie pobrane, w rozumieniu przepisów powołanej wyżej ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, musi skutkować orzeczeniem o obowiązku ich zwrotu. SKO wskazało, że powyższe wynika z brzmienia przepisu art. 23 ust. 1 ustawy: zgodnie z którym "Osoba, która pobrała nienależnie świadczenia, jest obowiązana do ich zwrotu". Ponadto: "Od kwot nienależnie pobranego świadczenia, o którym mowa w art. 2 pkt 7 lit. a, b, d,f i g, naliczane są odsetki ustawowe za opóźnienie," (art. 23 ust. 1 a ustawy). Kwestia sposobu zwrotu lub egzekucji nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych została uregulowana w przepisie art. 23 ust. 5 i 6 ustawy "Kwoty nienależnie pobranych świadczeń wraz z odsetkami ustalone ostateczną decyzją podlegają potrąceniu z bieżąco wypłacanych świadczeń z funduszu", a jeżeli takie świadczenia nie są wypłacane to: "Nienależnie pobrane świadczenia wraz z odsetkami podlegają egzekucji w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.". Zgodnie zaś z art. 23 ust. 7 tejże ustawy: "Odsetki są naliczane od pierwszego dnia miesiąca następującego po dniu wypłaty świadczeń z funduszu alimentacyjnego, do dnia spłaty". Zdaniem organu ustawodawca nie czyni w tym przypadku żadnych odstępstw, ani wyjątków. Organy orzekające w przedmiocie nałożenia obowiązku zwrotu nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych są związane cytowanym przepisem art. 23 ust. 1 i 1a ustawy i muszą ten obowiązek nakładać. Przepis ten wskazuje jednoznacznie na obowiązek zwrotu świadczenia wraz z ustawowymi odsetkami, nie dając organom żadnej uznaniowości w orzekaniu. Bez znaczenia dla sprawy są okoliczności faktyczne związane chociażby z obecną sytuacją życiową i dochodową osoby zobowiązanej do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń. Ma to jednak znaczenie dla późniejszej faktycznej realizacji obowiązku zwrotu. SKO poinformowało także, że istnieje prawna możliwość (przepis art. 23 ust. 8 ustawy) skorzystania z dobrodziejstwa umorzenia kwoty nienależnie pobranych świadczeń z funduszu alimentacyjnego łącznie z odsetkami w całości lub w części, odroczenia terminu płatności albo rozłożenia na raty, po uwzględnieniu sytuacji rodzinnej. Zgodnie z przywołanym przepisem właściwość w tej sprawie posiada jednak: "organ właściwy",tj. organ pierwszej instancji, do którego osoba zainteresowana może wystąpić ze stosownym wnioskiem: "Organ właściwy wierzyciela, który wydał decyzję w sprawie nienależnie pobranych świadczeń z funduszu alimentacyjnego, może umorzyć kwotę nienależnie pobranych świadczeń wraz z odsetkami w całości lub w części, odroczyć termin płatności albo rozłożyć na raty, jeżeli zachodzą szczególnie uzasadnione okoliczności dotyczące sytuacji rodziny." Reasumując, w ocenie składu orzekającego organ I instancji dokonał właściwej wykładni przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę jego rozstrzygnięcia, jak też prawidłowo zastosował normy prawne do ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Dokonał również prawidłowego dowodzenia, właściwie dokumentując okoliczności mające znaczenia dla przedmiotu rozstrzygnięcia, stosownie do wymogów art. 7 k.p.a. i art. 77 k.p.a. Organ I instancji zebrał wyczerpująco cały materiał dowodowy, rozważył go i poddał analizie oraz dokonał prawidłowej jego oceny, zgodnie z regułami wynikającymi z przepisów art. 7, art. 8, art. 77 § 1,art. 80 k.p.a. Ustalił dokładnie stan faktyczny i wyjaśnił wszystkie istotne okoliczności niezbędne do rozstrzygnięcia sprawy, mając na względzie treść mających zastosowanie w sprawie przepisów prawa, dając temu wyraz w należycie uzasadnionej decyzji. Ustalenia organu w tym zakresie nie budzą zastrzeżeń. Organ I instancji także prawidłowo zinterpretował i zastosował art. 2 pkt 7 lit. d ustawy co wyklucza możliwość skutecznego postawienia mu zarzutu naruszenia prawa materialnego. Zarzuty Odwołującej są nietrafnie. Organ odwoławczy nie zgodził się z twierdzeniem strony odwołującej się, iż przekazywane przez dłużnika alimentacyjnego środki na rachunek bankowy dzieci, z pominięciem organu egzekucyjnego i przedstawiciela ustawowego dzieci winny być traktowane za "kieszonkowe" a nie "alimenty".
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła A. S. (skarżąca) zaskarżając ją w całości.
Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
I. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) naruszenie art. 2 pkt 7 w zw. z art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (Dz. U. z 2020 r. poz. 808 ze zm.) poprzez błędną interpretację i uznanie świadczeń nienależnych za świadczenia nienależne pobrane, podlegające zwrotowi,
2) naruszenie art. 2 pkt 7 lit. d w zw. z art. 28 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów poprzez błędną interpretację i pominięcie faktu, że świadczenia nie były zaspokajane przez organ egzekucyjny i nie można ich uznać za nienależne, skoro osoby uprawnione w okresie objętym obowiązkiem zwrotu świadczeń z funduszu alimentacyjnego, nie otrzymywały alimentów, ponieważ były one przez ojca zobowiązanego do ich płacenia uiszczane na utworzone celowo rachunki bankowe zamiast do rąk matki i uiszczane w rożnych kwotach aniżeli zasądzone alimenty;
II. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 75 k.p.a. poprzez pominięcie zasady prawdy obiektywnej, bez wyjaśnienia przez organ wszystkich elementów stanu faktycznego i z pominięciem zasady wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego,
2) art. 8 k.p.a. w zw. z art. 9 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób niebudzący zaufania jego uczestników do władzy publicznej i wydanie w niniejszej sprawie decyzji wyłącznie w oparciu o wyjaśnienia ojca małoletnich, zobowiązanego do alimentacji i silnie skonfliktowanego ze skarżącą,
3) naruszenie art. 75 i 77 kpa poprzez błędną analizę zgromadzonego materiału dowodowego pozwalającą na przyjęcie, że pomimo, iż skarżąca nie miała dostępu do kont bankowych dzieci utworzonych przez ojca dzieci, zobowiązanego do alimentacji, mogła wykorzystywać je zgodnie z celem alimentów, a nadto powinna wiedzieć, że przekazywane kwoty byty przez zobowiązanego tytułowane jako "alimenty".
Wskazując na powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz o wstrzymanie wykonania skarżonej decyzji na czas trwania postępowania sądowego a także o zasądzenie kosztów od organu na rzecz skarżącej według norm prawem przepisanych,
W uzasadnieniu skargi skarżąca podkreśliła, że fakt posiadania wiedzy, iż dzieci mają założone rachunki bankowe nie jest równoznaczny z wiedzą o tym, że przelewane na nie kwoty ojciec dzieci tytułował "alimenty", ponieważ nie miała dostępu do kont dzieci. Nie podejrzewała nawet, że przelewane kwoty ojciec dzieci nazywał "alimentami", a następnie wykorzystał zatajony w ten sposób fakt przeciwko skarżącej i własnym dzieciom. Skarżąca podkreśliła, że na mocy wyroku rozwodowego z dnia [...] czerwca 2016 r., wydanego przez Sąd Okręgowy w [...] I Wydział Cywilny, sygn. akt I C [...], zgodnie z postanowieniem zawartym w pkt. 3 wyroku, ojciec małoletnich N. i N. M., D. M., zobowiązany został do zapłaty na rzecz dzieci alimentów w kwocie po [...] złotych, płatnych z góry do dnia 10-tego każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat, do rąk matki A. M. Skarżąca podniosła, że ojciec dzieci nie mógł dowolnie dysponować kwotą, którą powinien był wpłacać bądź na rachunek matki dzieci, bądź przekazywać matce w formie gotówki do rąk własnych. Nie miał w tym zakresie dowolności i do ukończenia
przez dzieci pełnoletniości alimentami mogła dysponować wyłącznie matka przeznaczając je na uznane przez siebie wydatki w zakresie utrzymania dzieci. Nie mógł więc przekazywać pieniędzy bezpośrednio dzieciom, niezależnie od tego, jak tytułował przelewy. Skarżąca wskazała, że nigdy nie otrzymała tych pieniędzy i traktowała je jako prezenty ojca dla dzieci, który zresztą nie poinformował jej samej, że jest to forma płatności alimentów. Zdaniem skarżącej organ całkowicie pominął fakt woli skarżącej, tj. złą wolę w zakresie pobierania skumulowanych alimentów, którą można by jej przypisywać ewentualnie wówczas, gdyby powzięła od ojca dzieci informację, że przekazywane kwoty są alimentami. Jednak i tak nadal nie byłby spełniony warunek przekazywania tych kwot do rąk matki dzieci, a nie im samym. Jest to bezwzględny warunek uznania skuteczności zapłaty świadczeń alimentacyjnych. Skarżąca powołała się przy tym na uchwałę 7 sędziów Sadu Najwyższego z 16 kwietnia 1977 r., sygn. akt III CZP 14/77, w której wskazano, że jeżeli w wyroku została wymieniona osoba uprawniona do odbioru alimentów zasądzonych na rzecz małoletniego, wypłata świadczeń alimentacyjnych następuje do rąk tej osoby. Zmianę osoby uprawnionej do odbioru alimentów w imieniu małoletniego ustala się na podstawie odpowiedniego orzeczenia sądu opiekuńczego. Dopiero po uzyskaniu przez dziecko pełnoletności zapłata alimentów może następować do jego rąk, do tego czasu alimenty bezwzględnie mają być płacone na rachunek wskazany przez matkę jako osobę uprawnioną do ich odbioru. Utworzenie dzieciom rachunków i przekazywanie zasądzonej kwoty na te rachunki, bez możliwości dysponowania nimi przez matkę jako przedstawicielkę ustawową dzieci, nie jest skutecznym wywiązywaniem się ze zobowiązań alimentacyjnych, ponieważ matka została pozbawiona możliwości dysponowania tymi środkami dla potrzeb dzieci. Skarżąca podniosła, że równie dobrze ojciec mógł zatrzymać pieniądze na rachunku osobistym tłumacząc, że zabezpieczył środki do dyspozycji dzieci bądź przekazać środki na przechowanie osobie trzeciej. Nie jest to jednak, zdaniem skarżącej. skutecznym wywiązywaniem się z obowiązku alimentacyjnego i nie może być w ten sposób traktowane. Wyrok ustalający obowiązek alimentacyjny nie pozostawił bowiem w tym zakresie dowolności, ale ściśle ustalił sposób zaspokajania alimentów, których celem było zaspokajanie bieżących potrzeb związanych z utrzymaniem dzieci zamieszkujących z matką. W dalszej części uzasadnienia skarżąca podkreśliła także, że nie można mówić o braku kolejności wskazanej w art. 2 pkt 7 lit. d w zw. z art. 28 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, skoro po pierwsze, alimenty nie były zaspokajane w drodze postępowania egzekucyjnego, po drugie - w ogóle nie można mówić o zaspokajaniu obowiązku alimentacyjnego, skoro nie można uznać, że alimenty były płacone zgodnie z wyrokiem do rąk matki, po trzecie wreszcie - jeżeli zobowiązany do alimentów wiedział o tym, że jest dłużnikiem wobec funduszu alimentacyjnego, a mimo tego dobrowolnie wpłacał środki na rachunki celowe, powinien był w pierwszej kolejności zaspokajać dług na rzecz funduszu. To nie matka dzieci była zobowiązana do zapłaty jego długu, tylko on sam jako dłużnik alimentacyjny w myśl art. 2 pkt 7 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Trudno jest również uznać, że matka nie posiadając wiedzy o odrębnych rachunkach, na które odprowadzał on środki na rzecz dzieci, celowo pobierała świadczenia z funduszu alimentacyjnego i że to ona jest obecnie osobą zobowiązaną do zwrotu pobranych świadczeń. Tym bardziej, że pobrane świadczenia w całości zostały przeznaczone na zaspokajanie bieżących potrzeb dzieci. Zdaniem skarżącej bezwzględnie dług z tego tytułu na rzecz funduszu powinien obciążać dłużnika alimentacyjnego, którym był i jest nadal ojciec dzieci i od którego organ może dochodzić zobowiązań na podstawie art. 3 i nast, ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie w całości i podtrzymał stanowisko wyrażone w uzasadnieniu decyzji.
Postanowieniem z 11 maja 2021 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
skarga jest uzasadniona
Zgodnie z treścią art. 23 ust. 1 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (dalej: ustawa) osoba, która pobrała nienależnie świadczenia z funduszu alimentacyjnego, obowiązana jest do ich zwrotu. Świadczenie będzie nienależnie pobrane w rozumieniu powołanego przepisu gdy strona pobiera świadczenia, chociaż wie, że nie powinna ich pobierać w ogóle lub w danej wysokości. Istnieje wtedy element obiektywny (wystąpienie okoliczności) oraz subiektywny (działanie wbrew pouczeniu). To świadczenie wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie lub zawieszenie prawa do świadczeń, albo wstrzymanie wypłaty świadczeń w całości lub w części, na skutek okoliczności leżących po stronie świadczeniobiorcy.
Pojęcie nienależnie pobranego świadczenia zostało zdefiniowane w art. 2 pkt 7 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów i obejmuje ono przypadki wymienione w katalogu ustalonym w tym przepisie. W szczególności zaś art. 2 pkt 7 lit. d tej ustawy stanowi, że nienależnie pobrane świadczenie to świadczenia z funduszu alimentacyjnego wypłacone w przypadku, gdy osoba uprawniona w okresie ich pobierania otrzymała, niezgodnie z kolejnością określoną w art. 28, zaległe lub bieżące alimenty, do wysokości otrzymanych w tym okresie alimentów. Przepis ten jest związany zatem z art. 28 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, w którym uregulowana została kolejność zaspokajania kwoty uzyskanej z egzekucji. I tak, zgodnie z treścią art. 28 ust. 1 ustawy, w okresie, w którym osoba uprawniona otrzymuje świadczenia z funduszu alimentacyjnego, z kwoty uzyskanej z egzekucji od dłużnika alimentacyjnego organ prowadzący postępowanie egzekucyjne zaspokaja w pierwszej kolejności należności z tytułu świadczeń z funduszu alimentacyjnego wypłaconych osobie uprawnionej na podstawie ustawy, a dopiero w trzeciej kolejności należności wierzyciela alimentacyjnego. Jest to okoliczność obiektywna, której zaistnienie, niezależnie od stanu świadomości osoby pobierającej świadczenia, prowadzić musi do uznania, że wypłacone w takich uwarunkowaniach świadczenia są nienależnie pobrane, a tym samym, stosownie do art. 23 ust. 1 pkt 1a u.p.o.u.a., podlegają zwrotowi wraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Stąd dla zastosowania przepisu art. 2 pkt 7 lit. d ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów istotne znaczenie ma ustalenie, czy miało miejsce jednoczesne pobieranie świadczenia z funduszu alimentacyjnego oraz otrzymywanie od dłużnika zaległych lub bieżących alimentów. Jednocześnie wskazać należy, że świadczenie nienależnie pobrane to świadczenie pobrane przez osobę, której można przypisać określone cechy dotyczące stanu świadomości lub określone działania. Zatem obowiązek zwrotu nienależnie pobranego świadczenia w rozumieniu art. 2 pkt 7 ustawy obciąża tylko tego, kto przyjął świadczenie w złej wierze, wiedząc, że mu się ono nie należy. Innymi słowy, o tym czy świadczenie zostało pobrane nienależnie w rozumieniu tego przepisu nie będzie decydować sam fakt, że za dany okres się ono nie należało, ale to na ile do jego pobrania - jako nienależnego - przyczyniła się strona, przemilczając z naruszeniem prawa fakty, których skutki prawne były jej znane (zob. wyrok WSA z 10 kwietnia 2018 r., sygn. akt II SA/Op 59/18).
Z treści powołanych przepisów wynika zatem, że uprawnienia do świadczeń z ustawy może nabyć i zachować tylko osoba, która spełnia wszystkie warunki przewidziane w ustawie. Z kolei w celu zapobiegania nieprawnie pobieranym świadczeniom ustawodawca wprowadził zasadę zwrotu nienależnie pobranych świadczeń. Powyższe przepisy niewątpliwie w interesie wszystkich świadczeniobiorców muszą być interpretowane ściśle. Nie oznacza to jednak, że ich wykładnia i stosowanie mają być dokonywane w sposób restrykcyjny.
W kontekście powyższych rozważań, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, ocena, że pobrane przez A. S. świadczenie było nienależnie pobrane w rozumieniu powołanych przepisów w tym art 2 pkt 7 lid d ustawy wymagało wykazania negatywnego zachowania skarżącej, ukierunkowanego na niezgodne z prawem skorzystanie ze środków publicznych. Organ nie zgromadził w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, a w konsekwencji nie dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych oraz dokonał błędnej oceny materiału, który zgromadził wyciągając z niego nieprawidłowe wnioski. Wbrew stanowisku organu z zeznań stron nie wynika że A. S. wiedziała o tym, że ojciec dzieci realizuje ciążący na nim obowiązek alimentacyjny poprzez dokonywanie wpłat na utworzone przez niego rachunki małoletnich dzieci. Z zeznań A. S. wynika, że "dowiedziała się, że dzieci maja założone rachunki bankowe przez ich ojca, dopiero w 2019 r od pracownika banku, który w związku z koniecznością odblokowania konta córki, poinformował ją że to ojciec dzieci założył te rachunki a ona nie jest do nich upoważniona. Dzieci przekazały jej, że ojciec przesyła im kieszonkowe. Dzieci pobierały też środki ponieważ miały karty bankomatowe założone przez ojca, ale nigdy ich jej nie przekazywały". Jak słusznie wskazuje skarżąca zgodnie z treścią postanowienia zawartego w wyroku rozwodowym z [...] czerwca 2016 r. ojciec dzieci był obowiązany do wpłaty świadczeń do jej rąk. Jeżeli natomiast jego celem był inny sposób realizacji świadczeń alimentacyjnych, w tym poprzez utworzone przez niego rachunki dzieci powinien tę formę realizacji świadczeń ustalić z matką dzieci lub ją o tym poinformować oraz upoważnić do rachunku w sposób, który pozwalałby jej na dysponowanie tymi środkami. Wtedy rachunki dzieci można byłoby nazwać celowymi. Ojciec dzieci przyznał, "że założył konta dzieciom oraz podał, że matka dzieci wiedziała, że wpłaca alimenty ponieważ przekazując pieniądze na konta informował dzieci żeby przekazały pieniądze mamie. Podał, że skarżąca jako przedstawiciel ustawowy była upoważniona do kont dzieci, nie zablokowała możliwości upoważnienia i korzystała ze środków za pośrednictwem kart dzieci o czym wie z rozmów z dziećmi". Tych rozbieżności w zeznaniach stron organ nie wyjaśnił dokonując jednocześnie dowolnej ich oceny.
Sąd podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w powołanej przez skarżącą uchwale składu 7 sędziów z w sprawie o sygn. III CZP 14/77, w której wskazano, że według wieloletniej i przeważającej praktyki w wyrokach zasądzających alimenty na rzecz osób małoletnich sądy wymieniają także imiennie określonych przedstawicieli ustawowych, do rąk których świadczenia te mają być wypłacane. Prawidłowości tej praktyki nie należy kwestionować, gdyż jest ona niemal powszechna, utrwalona, nie pozostaje w sprzeczności z obowiązującym prawem i odgrywa poważną rolę z praktycznego punktu widzenia. (..) Praktyka taka ma również istotne znaczenie z punktu widzenia sprawności egzekucji, a zwłaszcza rytmiczności wypłacania świadczeń, gdyż stwarza pełną jasność co do osoby uprawnionej do odbioru alimentów (..). Akceptacja dotychczasowej praktyki nie oznacza jednak, że wskazanie w wyroku zasądzającym alimenty na rzecz osoby małoletniej jej przedstawiciela ustawowego, stanowi istotny element tytułu wykonawczego w rozumieniu art. 804 k.p.c., wyłączającego uprawnienie organu egzekucyjnego do badania zasadności i wymagalności obowiązku objętego tym dokumentem. Z tego punktu widzenia tytuł wykonawczy stwierdza dwie istotne kwestie: zakres uprawnień wierzyciela i zakres obowiązku dłużnika. Te dwa elementy decydują o istocie tytułu wykonawczego i stanowią jego treść. (..) Zawarte zatem w wyroku zasądzającym alimenty wymienienie przedstawiciela ustawowego nie może być uważane za element tytułu wykonawczego w podanym rozumieniu, ale jedynie za dowód umocowania do działania w imieniu małoletniego w postępowaniu egzekucyjnym, a w szczególności do odbioru zasądzonych alimentów". Ma to w ocenie Sądu znaczenie również w postępowaniu administracyjnym, w którym dłużnik alimentacyjny może zwolnić się z obowiązku wobec funduszu alimentacyjnego gdy wykaże, że ciążący na nim obowiązek alimentacyjny wobec dzieci realizował w sposób określony w orzeczeniu sądowym, za pomocą organu egzekucyjnego lub w formie ustalonej z matką dzieci. Tym samym okoliczność, że ojciec dzieci "poprosił aby dzieci przekazały matce, że wpłaca alimenty na ich rachunki bankowe" nie oznacza, że matka dzieci o tym fakcie wiedziała i mogła tymi środkami dysponować. Przede wszystkim nie uzgodnił z matką dzieci założenia rachunków dla dzieci w celu realizacji za jego pośrednictwem obowiązku alimentacyjnego, nawet nie upoważnił matki dzieci do tych rachunków pomimo tego, że tylko on jako założyciel rachunków i przedstawiciel ustawowy dzieci mógł to uczynić, co więcej nie poinformował nawet matki dzieci, że w tej formie swój obowiązek będzie realizował. Działania podjęte przez ojca dzieci oznaczają, że nie realizował obowiązku alimentacyjnego w sposób określony w orzeczeniu sądowym, to jest do rąk matki - przedstawiciela ustawowego małoletnich wówczas dzieci. Brak jest w aktach jakiegokolwiek wiarygodnego dowodu świadczącego o tym, że matka dzieci była upoważniona do rachunków małoletnich dzieci, mogła swobodnie nim dysponować lub, że dysponowała środkami zgromadzonymi na rachunkach dzieci za pośrednictwem dzieci, a w szczególności, że kiedykolwiek została poinformowana przez ojca dzieci, że będzie w ten sposób realizował swój obowiązek alimentacyjny. Organy nie dysponowały materiałem dowodowym, który podważyłby wiarygodność zeznań skarżącej w tym zakresie. Wiarygodności tej niewątpliwie nie podważają zeznania ojca dzieci. Samo bowiem zestawienie zeznań stron wobec istotnych rozbieżności bez uzupełnienia materiału dowodowego nie pozwala na ocenę, której dokonały organy. Z materiału dowodowego wynika natomiast, że osobą, która swobodnie tymi rachunkami mogła dysponować, ponad wszelką wątpliwość był ojciec dzieci, który te rachunki założył. Brak jest dowodu, że matka dzieci kiedykolwiek była upoważniona do rachunków bankowych dzieci. Skarżąca tej okoliczności zaprzeczyła, a ojciec dzieci nie wskazał aby ją do tych rachunków upoważnił. Podał, że nie zablokował "upoważnienia". Jak wynika natomiast z przytoczonych wyżej zeznań skarżącej od pracownika banku dowiedziała się, że nie jest upoważniona do rachunku córki, w chwili gdy udała się do banku w celu pomocy córce w odblokowaniu konta w 2019 r. Organ tych okoliczności nie wyjaśnił, nie przeanalizował i nie zweryfikował. Błędnie ocenił zeznania stron jako zgodne w zakresie oceny czy matka dzieci i kiedy dowiedziała się o rachunkach dzieci. Poza tym, jak słusznie wskazuje skarżąca nie wiedza o rachunkach ale wiedza o tym, że ojciec dzieci postanowił realizować ciążący na nim obowiązek alimentacyjny (wbrew wiążącemu go orzeczeniu i bez uzgodnienia ze skarżącą, co sam przyznaje) poprzez wpłaty na rachunki dzieci jest istotną okolicznością, która pozwoliłaby na uznanie, że skarżąca pobrała świadczenia wiedząc, że są jej nienależne. Zwrócić także należy uwagę, że ojciec dzieci ma także prawo do realizacji dodatkowych świadczeń na rzecz dzieci niezależnie od alimentów, w tym wpłaty kieszonkowego. Alimenty bowiem stanowią zabezpieczenie zaspokojenia wyłącznie podstawowych potrzeb dzieci. Organ miał obowiązek ustalić, że skarżąca świadomie pobierała świadczenie alimentacyjne wiedząc, że ojciec realizuje obowiązek alimentacyjny za pośrednictwem rachunków dzieci czyli miała świadomość tego, że jest nienależne w okresie jego pobierania. Organ musi wykazać, że skarżąca otrzymywała od dłużnika alimentacyjnego określoną kwotę, która powinna zostać zaliczona na poczet wypłaconych świadczeń alimentacyjnych. Ocena świadomości skarżącej musi być przy tym dokonywana z uwzględnieniem wszystkich okoliczności danej konkretnej sprawy, nie tylko zeznań ojca dzieci, w tym również odpowiedzi na pytanie, czy zachowanie skarżącej było ukierunkowane na niezgodne z prawem korzystanie ze środków publicznych. Przyjęcie bowiem, że doszło do pobrania świadczenia nienależnego w rozumieniu art. 2 pkt 7 lit. d ustawy z 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów wymaga wykazania negatywnego zachowania świadczeniobiorcy ukierunkowanego na niezgodne z prawem korzystanie ze środków publicznych. Zgromadzony obecnie materiał dowodowy na dokonanie takiej prawidłowej oceny nie pozwala. Decyzja natomiast uznająca za nienależne pobrane świadczenia z funduszu alimentacyjnego powinna być czytelna i precyzyjnie wyjaśnić z jakich przyczyn świadczenie wypłacone w danym okresie świadczeniobiorcy uznane zostało za nienależnie pobrane. Obowiązek zwrotu obciąża bowiem tylko tego kto przyjął je w złej wierze, wiedząc, że mu się nie należy.
Na marginesie Sąd także zwraca uwagę, że wpłaty dokonywane przez ojca dzieci nie odpowiadają kwotom zasądzonych alimentów, nie były dokonywane regularnie, a ponadto wpływały w przeważającej części na rachunek córki, a nie syna. Poza tym jak wynika z akt, ojciec dzieci rozpoczął dokonywanie wpłat w 2017, od października czyli od momentu gdy skarżąca uzyskała prawo do świadczeń alimentacyjnych i zaprzestał realizacji tych świadczeń w chwili gdy prawo do tych świadczeń utraciła. Ojciec dzieci o realizacji tego obowiązku zawiadomił organ w marcu 2020 r.
Brak wyjaśnienia wskazanych wyżej okoliczności oznacza, że organy obu instancji dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Nie zgromadziły w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, a następnie dokonały dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału znajdującego się w aktach. Jednocześnie organy te naruszyły prawo materialne, przez błędną wykładnię art. 2 pkt 7 lit. d ustawy poprzez interpretację pojęcia nienależnie pobranego świadczenia w oderwaniu od czynnika subiektywnego. Ponownie rozpoznając sprawę organ powinien wziąć pod uwagę wskazane przez Sąd okoliczności oraz wyjaśnić powyższe rozbieżności, a w szczególności ustalić czy matka dzieci była upoważniona do rachunku dzieci i mogła nimi swobodnie dysponować a także czy dysponowała tymi środkami za pośrednictwem dzieci mając świadomość, że są to należności z tytułu alimentów. Ustaleń tych organ dokona na podstawie znajdującego się w aktach sprawy materiału dowodowego uzupełnionego w toku ponownego postępowania. Dopiero po zgromadzeniu wyczerpującego materiału dowodowego organ wyda rozstrzygnięcie kierując się zawartymi w uzasadnieniu niniejszego wyroku wskazaniami w zakresie wykładni przepisów mających zastosowanie w sprawie.
Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł jak w sentencji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ppsa. (pkt 1 ). O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 ppsa (pkt2).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło